Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
myszków 16
myszkowie 35
myszy 7
na 2762
nabialu 1
nabiegajace 1
nabierajac 1
Frequency    [«  »]
-----
4603 i
4048 sie
2762 na
2380 nie
2344 z
1855 w
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

na

1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2500 | 2501-2762

     Tom,  Rozdzial
2501 3, 28 | z posagiem, którego by na dziesięć wozów nie zabrał.~ 2502 3, 28 | tylko słuchał, kłaniał się, na Niemca swego spoglądając 2503 3, 28 | potem z uprzejmością wielką na ławie podle siebie i zaczęli 2504 3, 28 | palca zdjąwszy dał mu go na znak przymierza, drugi mieczem 2505 3, 28 | podochocili sobie, Dobek się na lepszą myśl zdobył i ciesząc 2506 3, 28 | mu też należało) i innych na stronę Leszków przeciągać. 2507 3, 28 | potem zaprowadził pod szałas na horodyszczu zawczasu dla 2508 3, 28 | nich opróżniony i tu go na spoczynek złożywszy sam 2509 3, 28 | obozujący otaczali. Z miejsca, na którym szałas stał, wojsko 2510 3, 28 | był posłuszny.~Z miejsca, na którym szałas stał, liczbę 2511 3, 28 | doń Hengo i przy nim się na straży położył, dopytując 2512 3, 28 | by co rychłej znaleźć się na swobodzie.~Minąwszy obóz 2513 3, 28 | milczał posępnie. Pierścień na placu go piekł, miecz u 2514 3, 28 | mało.~Gdy nocą już stanęli na nocleg i konie pętać przyszło, 2515 3, 28 | przyszło, aby je puścić na paszę, Dobek się zakręcił 2516 3, 28 | opodal spokojnie się położył na trawie, ogień tylko podkładając, 2517 3, 28 | zaczęły, mściciel konie oba na powrót ściągnął z paszy, 2518 3, 28 | z paszy, pokładł ładunek na nie, nałożył uzdy i wyczekiwał 2519 3, 28 | może, skoczył więc Dobek na koń splunąwszy na trupa 2520 3, 28 | Dobek na koń splunąwszy na trupa i szybko się oddalił.~ 2521 3, 28 | ledwie cokolwiek koniom na polance spocząwszy ruszył 2522 3, 28 | śpiesząc nie do domu, ale na prost ku jezioru Lednicy, 2523 3, 28 | wieściami, jakie zdobył na wyprawie - myślałby, że 2524 3, 28 | tarcze.~Ponieważ innej zbroi na ciele nie mieli, tarcze 2525 3, 28 | Jesiennego dnia wystąpiwszy na pagórek, gdy wszystek lud 2526 3, 28 | ze swymi bogi i stanicami na wysokich dzidach wetkniętymi - 2527 3, 28 | w pośrodku, aby własnymi na wszystko patrzeć oczyma~ 2528 3, 28 | jednego wieczora stanęli na nocleg pod lasem. Piastun 2529 3, 28 | się usiedli. Piekli sobie na drewienkach mięso zabitego 2530 3, 28 | wysilonego podróżą, bo się na nogach chwiał stojąc.~- 2531 3, 28 | waszą udał, że się biorę na wędę, jechałem z nim 2532 3, 28 | wędę, jechałem z nim na granicę pomorską do obozowiska 2533 3, 28 | sobie - odparł Dobek. - Na noclegu dla wilków upiekłem 2534 3, 28 | noclegu dla wilków upiekłem go na gorących węglach, aby smaczniej 2535 3, 28 | wielkiej do boju ochoty, i jak na brzask kazano dać znać do 2536 3, 29 | wyszli z okalających puszcz na równinę. Mogło się to nazwać 2537 3, 29 | zatrzymać się do jutra, czekać na nieprzyjaciela, a jeżeliby 2538 3, 29 | w lasach stała jeszcze na liściach rosa, w polu wesoło 2539 3, 29 | szykowały powoli, gdy stojący na wzgórzu postrzegli u skraju 2540 3, 29 | ujrzawszy obóz rozłożony na równinie, stanęły wryte. 2541 3, 29 | najeźdźcy, obiegać zaczęli końmi na boki, rozpatrując się w 2542 3, 29 | uchodzić za późno już było.~Na tej więc dolinie nad Lednicą 2543 3, 29 | swoim dalej wysuwać się na pole. Gromada ta, zrazu 2544 3, 29 | siebie i dla ludzi. Siedział na koniu, przygarbiony nieco, 2545 3, 29 | miał dzidę okutą żelazem, a na szyi obręcze miedziane dawne, 2546 3, 29 | przebijały, rumiany i świeży na twarzy, choć latami od Ścibora 2547 3, 29 | starszy, zwał się Nagim. Na głowie miał czapkę z wilczej 2548 3, 29 | dawał, już by się rzucił na Pomorców nie dając im czasu 2549 3, 29 | wysoki, prawie bez włosów na brodzie i głowie, żółtej 2550 3, 29 | zapalczywy, i niejeden raz na swoją rękę z garścią małą 2551 3, 29 | miał kruczą. Dziś oboje na pół siwizna objęła. Na małej 2552 3, 29 | oboje na pół siwizna objęła. Na małej głowie, w której oczy, 2553 3, 29 | gorący do boju i do rozprawy na języki, uparty przy swoim, 2554 3, 29 | wiedział, że krwi zakosztuje.~Na ostatek najmłodszy z wojewodów, 2555 3, 29 | rychłoli rzecze, aby lud szedł na spotkanie. Był to mąż w 2556 3, 29 | przestawała, jakby puszcza na zawołanie rodziła.~Po namyśle 2557 3, 29 | pierwsi, i odpierać czy iść na nich ławą całą? Dwa zastępy 2558 3, 29 | całą? Dwa zastępy stały na dwu wzgórzach, w pośrodku 2559 3, 29 | Kolado! - krzyknął. - Idźcie na nich! następujcie!... Niech 2560 3, 29 | noga stąd nie ujdzie. Łado! na nich!...~Za Wizunem i wodzowie, 2561 3, 29 | tysiącznicy i co dorodniejszy lud na czoło wychodził, tarcze 2562 3, 29 | wskazywali coś, wywijając na prawo i lewo. Za nimi w 2563 3, 29 | orszakiem w środek szyków, a na przód wyskoczyli co najzajadlejsi, 2564 3, 29 | wyzywali Polan, którzy czekali na nich u pochyłości wzgórza.~ 2565 3, 29 | wyrazy... idący przodem pluli na siebie i pięści pokazywali, 2566 3, 29 | zwarli się, naskoczyli na siebie i zmieszali wnet 2567 3, 29 | który dalszym drogę hamował. Na ziemi leżący jeszcze się 2568 3, 29 | najrzawszy przeciw sobie na koniu siedzącego Klodwiga, 2569 3, 29 | się przebił przez ciżbę na niego i spadł nań jastrzębiem. 2570 3, 29 | zwijając nim rzucił się na Niemca; ten z koniem z miejsca, 2571 3, 29 | ten z koniem z miejsca, na którym stał, zerwał się 2572 3, 29 | Krwawa pręga pokazała się na szyi, ale krew nie trysła, 2573 3, 29 | zmierzywszy Klodwigowi z konia go na ziemię zwalił.~Niemcy krzyknęli 2574 3, 29 | otaczając Lutego, który obuchem na wsze strony wywijając obraniał 2575 3, 29 | Klodwiga konającego porwali na ręce towarzysze. Ustami 2576 3, 29 | nową zajadłością rzucić na nieprzyjaciela i lec znowu 2577 3, 29 | sobą i napadały wściekłe na ludzi, psy Pomorców i kneziowskie 2578 3, 29 | kneziowskie wyły, rzucając się na wojaków, i padały przebijane 2579 3, 29 | widoczniej chcąc uciekać na lasy. Leszkowie z obawy, 2580 3, 29 | wysiłkach. Jedni twarzą leżeli na ziemi, drudzy ku niebu zwróconą, 2581 3, 29 | dźwignąć chcieli, sparci na rękach skostniałych, z nogami 2582 3, 29 | krwawi wojewodowie patrzeli na wzgórza; kupy otaczające 2583 3, 29 | a z lasu wilcy ciągnęli na biesiadę, wyjąc z daleka 2584 3, 29 | zbiegami i pomszczą najazd na Pomorcach. Tego starczy 2585 3, 29 | nam bogi dały zwycięstwo, na kościach najeźdźców założym 2586 3, 29 | drugim dobijając się tego, by na Pomorze iść mogli. Każdy 2587 3, 29 | reszta, choć zazdrosnym na nich patrzała okiem.~Przy 2588 3, 29 | patrzała okiem.~Przy ognisku na uboczu leżał ranny Dobek, 2589 3, 29 | błyskały radością, a gdy słabł na chwilę, rzeźwiła go wnet 2590 3, 29 | że się przecie pomszczono na dziczy, która kraj niszczyła.~- 2591 3, 29 | odezwał się Doman - tu leżeć na wygonie i na trupy patrzeć 2592 3, 29 | tu leżeć na wygonie i na trupy patrzeć niezdrowo. 2593 3, 29 | patrzeć niezdrowo. Wizun już na ostrów powrócił, dzidę we 2594 3, 29 | zawieziemy cię do niego, na ostrów. On ci rany lepiej 2595 3, 29 | wzięli, ja mu będę głowę na kolanach trzymał:~Wszyscy 2596 3, 29 | trzymał:~Wszyscy się dokoła na ostrów prosili: Doman, Ludek, 2597 3, 29 | nie rzekł nic, wzięto go na ręce i do czółna niesiono. 2598 3, 29 | Doman sam głowę jego położył na swych kolanach, Samborowi, 2599 3, 29 | chat czerwone okienka, a na łące obozy ludzi, co się 2600 3, 29 | w piasek.~Sambor skoczył na ląd, aby go wyciągnąć. Dziwa 2601 3, 29 | skaleczył. Dobek wskazał mu na nogę.~- A ty... gdzie mu 2602 3, 29 | chacie Wizuna i chramowi. Tu, na tym samym miejscu, gdzie 2603 3, 29 | i zawstydzony wzrok padł na ziemię.~- Co ludzie pomyślą, 2604 3, 29 | chustę i milcząc położyła na ranie.~- Rychło będziecie 2605 3, 29 | spoczywajcie tylko...~Wizun też na drzwi wskazywał i wszyscy 2606 3, 29 | wielu zginęło.~Siadł więc na kamieniu pod chatą i gdy 2607 3, 29 | jak wilkom i psom głodnym na noc zostawiono ciała... 2608 3, 29 | Wyszedł więc Domen z chramu na łąkę i ciągnął ku brzegowi, 2609 3, 29 | przelękła, palce położyła na ustach, płachtę zasunęła 2610 3, 29 | ustach, płachtę zasunęła na czoło, skryła się w zarośla 2611 3, 29 | młode. I dognała młode lata na kaliny moście, wracajcie 2612 3, 29 | wcisnęła się do chramu, siadła na kamieniu, serce ręką cisnęła, 2613 3, 29 | kamieniu, serce ręką cisnęła, na ognisko patrzała, a poza 2614 3, 29 | blisko do ściany, patrzył na nią długo, potem w ręce 2615 3, 29 | Sambor czekał. Płynęli więc na powrót w milczeniu oba, 2616 3, 30 | łupy a jeńce? Garść ziemi na oczy, oszczep w piersi się 2617 3, 30 | zapłata... Żony stoją w progu, na powrót czekają, wypatrują 2618 3, 30 | litościwa wszystkich pokryła. Na stosach poczestnych spalono 2619 3, 30 | granicy, pójdziemy i my na Pomorze i na Leszki. Wolę 2620 3, 30 | pójdziemy i my na Pomorze i na Leszki. Wolę kneziowską 2621 3, 30 | Stali tak dzień i dwa, a na trzeci wojewodowie przyszli 2622 3, 30 | żaden spowinowacony z nimi na wojnę przeciw synom Chwostka 2623 3, 30 | świtaniu czwartej doby, gdy na obozowisku gwarno być poczynało, 2624 3, 30 | przy której wojewodowie już na koniach stali. Tu zatrzymawszy 2625 3, 30 | wzroku nie spuścił. Skinął na swoich i kołpaków nie zdejmując 2626 3, 30 | przed nim rzędem, Bumir na przodzie.~- Znacie nas - 2627 3, 30 | Leszki jesteśmy, dawni jak wy na tej ziemi ojczyce. - A dziś 2628 3, 30 | kmieci, jeszcze starszych na tej ziemi ojczyców, nieprzyjaciele - 2629 3, 30 | pomścić mogli. Bumir popatrzał na swoich.~- Gorzej niż krew, 2630 3, 30 | Mieściliśmy się od wieków na ziemi jednej, żyli z sobą 2631 3, 30 | uczyńmy i poprzysiężmy sobie na ogień święty, na "kamień 2632 3, 30 | poprzysiężmy sobie na ogień święty, na "kamień w wodę". Leszkowie 2633 3, 30 | Pepełka synom i siedzieć na swej ziemi i nam też wszystkim, 2634 3, 30 | mają.~Bumir ręki chciał na to, co mówił Piastun, i 2635 3, 30 | odeszli Leszkowie w pokoju, na koń siedli i jechali wśród 2636 3, 30 | chciało, innym kary srogiej na całym rodzie, niektórzy 2637 3, 30 | dawali.~Zasępiły się twarze na samą wzmiankę, aby wojsko 2638 3, 30 | pochodu wstrzymać, czekając na obozowisku.~Piastun po raz 2639 3, 30 | Leszkom, zemsty się ich na sobie obawiając. Piastun 2640 3, 30 | odzywało się, Leszkowie na czasie tylko zyskać chcieli 2641 3, 30 | się dał oszukać, ale na to nie odpowiadał. Domagano 2642 3, 30 | ale orszak okazały Leszków na drodze od lasu się ukazał. 2643 3, 30 | siebie, jak panna młoda, na pamięć, że bartnikiem był, 2644 3, 30 | był, ul postawić wywrócony na siedzenie.~Wojewodowie zaś 2645 3, 30 | ujrzawszy ich powstał z ula, na którym siedział, witać ich 2646 3, 30 | Waśń to domowa dwu rodów na jednej ziemi siedzących - 2647 3, 30 | niepomiarkowanie, złość swą wywierając na nienawistny ród. Zaczęli 2648 3, 30 | bronić się powinniście. Komuż na korzyść pójdą waśnie i walki, 2649 3, 30 | Pepełków zmówią się jutro na nas, gdy lud rozpuścim, 2650 3, 30 | Uczynimy uroczystą przysięgę na "kamień w wodę" - odparł 2651 3, 30 | każdy z nas weźmie kamyk na znak przysięgi i rzuci go 2652 3, 30 | przysięgi i rzuci go wobec bogów na dno wody mówiąc, jak zwykli 2653 3, 30 | milczała, lecz kneź spojrzał na nich nakazująco i odezwał 2654 3, 30 | między Leszkami i kmieciami na dawnym zakonie żyć mającymi 2655 3, 30 | i wróżbitów, po Wizuna na Lednicę i ogień święty dla 2656 3, 30 | gdy się tak rozbiegają na wsze strony oczyma szukając 2657 3, 30 | człowieka, co by zaradził na to, patrzą, na polu stoi 2658 3, 30 | zaradził na to, patrzą, na polu stoi bezpański pług 2659 3, 30 | czarnych zaprzężony i czeka na pana, przewrócony do góry.~ 2660 3, 30 | pierwszą skibą, którą wyorawszy na staję, najstarszemu po sobie 2661 3, 30 | się wszelka siła składa na gród i stolicę; niech każdy 2662 3, 30 | mógł się docisnąć, choć na chwilę pługa dotykał. Tak 2663 3, 30 | zostawując tylko miejsce jedno na wrota.~Na wzgórzu nad jeziorem 2664 3, 30 | miejsce jedno na wrota.~Na wzgórzu nad jeziorem zapalono 2665 3, 30 | już przywiezione podwaliny na przyszły dwór kneziowski 2666 3, 30 | domy, dwory i chaty zawsze "na głowy" zakładano. Komu na 2667 3, 30 | na głowy" zakładano. Komu na inną nie stało, koguta zabijał 2668 3, 30 | zgotował.~Padły więc belki na to zgliszcze prastare i 2669 3, 30 | prastare i zrąb się zarysował na ziemi. W pośrodku jego już 2670 3, 30 | szytymi pokryty, chleb leżał na nim, aby go doma nie brakło. 2671 3, 30 | barana i tego u progu zabito na ofiarę, po czym wszedł bezpiecznie 2672 3, 30 | drzwi zawrzeć było można, a na ognisku naniecić ognia, 2673 3, 30 | wszystkie mienie Piastunowe na gród nowy, aby pierwsze 2674 3, 30 | siermięgę wieszał, aby mógł na nią patrzeć, pod oknem malowanego 2675 3, 30 | barcie leśne przypominał. A na wiosnę stała się rzecz dziwna: 2676 3, 30 | rzecz dziwna: bocian, który na chacie starej mieszkał, 2677 3, 30 | starej mieszkał, gniazdo na dworcu założył.~Syna też 2678 3, 30 | ziemiańskiego nie zapominał i na równi z ubogimi mógł życie 2679 3, 30 | uczynić.~Dobek leżał jeszcze na Lednicy ze swą raną, powoli 2680 3, 30 | Kneźno i gród ściągnęły tam na brzegi znaczny napływ ludu, 2681 3, 30 | samotniejszego, skąd by na Lednicę popłynął.~Dobrano 2682 3, 30 | wieczór puścił się samoszóst na Lednicę, ludziom wprzódy 2683 3, 30 | dobrze nogą nie władał, na próg już mógł wynijść i 2684 3, 30 | kroku, aby się z nim sam na sam nie spotykać, ale chłopak 2685 3, 30 | nie chciała.~- Moja, choć na piersi, daleko się rychlej 2686 3, 30 | rzucił się ku nim, niosąc na ramionach łamiącą ręce, 2687 3, 30 | wyrywała Domanowi; upadła na dno łodzi osłaniając twarz 2688 3, 30 | czółna ze trzcin i zarośli na czyste wody wypływały. Nie 2689 3, 30 | więc słuchając i patrząc na próżno - gdy i stary Wizun, 2690 3, 30 | uważała. Wiózł więc z sobą na koniu - nie do własnego 2691 3, 30 | u wrót zagrody stanęli.~Na podwórku u studni czerpała 2692 3, 30 | Ludek sposobił się wyjść na łowy. Gdy ujrzeli nadjeżdżających 2693 3, 30 | rzucili.~Wtem Dziwa skoczyła na ziemię i zapomniawszy o 2694 3, 30 | siostry rzuciły się sobie na szyję z krzykiem radości - 2695 3, 30 | twarz zarumienioną tuliła na siostry ramionach, płacząc 2696 3, 30 | młody, sprawiono wesele, na którym siedem dni goście 2697 3, Dop| Jak dziecię po przyjściu na świat rośnie olbrzymio i 2698 3, Dop| istnienia ich domyślać każą, na tych samych ziemiach, na 2699 3, Dop| na tych samych ziemiach, na których później występują - 2700 3, Dop| Słowianie, że zamieszkali na krańcu Oceanu Zachodniego 2701 3, Dop| podróży. Ale Chagan, niepomny na prawo posłów, postanowił 2702 3, Dop| pokoju i zgodzie, grają tedy na gęślach, nie umiejąc uderzać 2703 3, Dop| i życie do chana Awarów, na dwór cesarza Maurycego.~ 2704 3, Dop| rodzajem federacji, wszystko to na dnie starej Słowiańszczyzny 2705 3, Dop| Słowiańszczyzna dzieli się na niezliczone nie narody, 2706 3, Dop| odpowiedniego.~Godzą się na to wszyscy badacze nasi, 2707 3, Dop| występuje to państwowo na karty dziejowe, pojmujemy 2708 3, Dop| mieście polsko-czeskim. Ale na Wawelu pod zamkiem, w jaskini 2709 3, Dop| wściekłością w dzień biały i na jawie, wypadając z łożyska 2710 3, Dop| przeraźliwe ryki, rzucał się na najroślejsze bydlęta, konie, 2711 3, Dop| opuszczać Kraków. Krak wpada na myśl nakarmienia potwora 2712 3, Dop| wdzięczny sypie mu mogiłę na górze Lassocie pod Krakowem 2713 3, Dop| Upsalą w Szwecji sypał naród na pamiątkę. Z tej to mogiły 2714 3, Dop| Kraka, rąbie ciało jego na części i zasypuje piaskiem 2715 3, Dop| zwierz dziki rozszarpał na łowach. Panuje więc Lech 2716 3, Dop| strąconego ze stolicy skazują na wieczne wygnanie. Inna legenda 2717 3, Dop| to rozćwiartowanie ciała na części.~Jako spadkobierczyni 2718 3, Dop| tej powietrznej postaci na ziemię zawsze umniejsza 2719 3, Dop| wojskiem w granice. Wanda staje na czele sił swych i przyjmuje 2720 3, Dop| zwycięstwo i dobrowolnie siebie na ofiarę bogom poświęca rzucając 2721 3, Dop| rzeczywistości nas zbliżają. Na tle tej prawdy występuje 2722 3, Dop| wschodzącego słońca kazał na wzgónach przeciwległych 2723 3, Dop| do szyszaków podobne, na które gdy uderzyły promienie 2724 3, Dop| Leszkami i Lechem pierwotnym.~Na dnie podania jest jakaś 2725 3, Dop| bezpotomny; przyszyty jest na tle gminowładztwa dwunastu 2726 3, Dop| dla skrócenia rozruchów na taki środek, aby obrano 2727 3, Dop| pewnym oznaczonym czasie, na koniach różnej maści i różne 2728 3, Dop| słupca, temu, bez względu na stan, lecz wskutek szybszego 2729 3, Dop| Krakowa nad Prądnikiem, na darnią pokrytej równinie. 2730 3, Dop| Wyścigi naznaczone zostały na dzień 15 października i 2731 3, Dop| ogromne tłumy ludu zebrały się na nie. Długosz powiada, że 2732 3, Dop| jabłkowitego konia, o tym na pewno wie Długosz). Zdrada 2733 3, Dop| ubogiego pochodzenia. "Często na zebraniach publicznych - 2734 3, Dop| lichy, w którym był wzięty na stolicę państwa, w miejscu 2735 3, Dop| braci, co skromnością swą na wywyższenie zasłużył?~Od 2736 3, Dop| Potomstwo miało się rozsiąść na Rugii u Połabów, Obotrytów, 2737 3, Dop| plemion słowiańskich) osadzają na państwie.~Młody ów dziedzic 2738 3, Dop| męża opanowała. Przyjście na świat dwóch synów, Lecha 2739 3, Dop| i przewagę...~Stryjowie na próżno starali się upadłego 2740 3, Dop| podźwignąć, nie wymogli na nim nic, a zjednali sobie 2741 3, Dop| rządów, namawiać męża zaczęła na zgładzenie ich ze świata. 2742 3, Dop| Przebiegła niewiasta postawiła na swoim, Popiel udaje ciężką 2743 3, Dop| zdobiące zamek królewski na tak rzewliwe płacze i narzekania 2744 3, Dop| spłynęły". Te posągi spiżowe na zamku Popiela zaprawdę 2745 3, Dop| zgonu chwili. Wtedy Popiel, na pożegnanie niby ze stryjami 2746 3, Dop| równowagi, jak to widzimy na wrzącym ukropie, gdy się 2747 3, Dop| środka naczynia wypróżnia je na pozór; rzeczywiście ani 2748 3, Dop| biesiadującego przy stole". Służba na próżno je odpędzić się stara, 2749 3, Dop| spoczynku, rzucają się nawet na odpędzające straże, przeciskają 2750 3, Dop| ogniska. Popiel chroni się na statku wśród jeziora, potem 2751 3, Dop| myszy płyną za łodzią, pędzą na wieżę, zjadają dzieci w 2752 3, Dop| oczach rodziców, potem żonę, na ostatek Popiela, którego 2753 3, Dop| ostatek Popiela, którego tak na drobniuchne kawałeczki rozniosły, 2754 3, Dop| dwaj nieznani pielgrzymi na próżno prosząc o schronienie 2755 3, Dop| uraczenia sąsiadów zaproszonych na postrzyżyny syna. Uboga 2756 3, Dop| tłum zgłodniały zebranych na wiec nakarmi i napoi... 2757 3, Dop| wyrzekli pychy i próżności...~Na tym się kończą legendy poprzedzające 2758 3, Dop| późniejsze jeszcze tkaniny, na ostatek rękę historyka, 2759 3, Dop| się z pierwszego wejrzenia na cały ich ciąg przekonać 2760 3, Dop| jeszcze dziś widoczne. Na próżno by tylko usiłował 2761 3, Dop| pełno pomysłów pięknych, na które się składały wieki, 2762 3, Dop| tym kwiatem wyrosłym na mogiłach, który coś przecie


1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2500 | 2501-2762

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL