| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] bujnych 2 bujnymi 1 buklaku 1 bumir 68 bumira 5 bumirem 2 bumirowi 1 | Frequency [« »] 71 niz 70 byly 69 dnia 68 bumir 68 miedzy 68 nan 68 reke | Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances bumir |
Tom, Rozdzial
1 2, 13| który mieszkał ku Gopłu. Bumir stary był już, ale jak żubr 2 2, 13| Zabłąkałem się - rzekł Bumir - dacie mi spocząć u siebie. 3 2, 13| rany leczyć umiem - zawołał Bumir - pójdę, zobaczę. - Baba 4 2, 13| zobaczę. - Baba go opatruje...~Bumir sapiąc z konia zlazł i nie 5 2, 13| czeladź ma - odezwał się Bumir. - Zalejemy mu sadłem i 6 2, 13| się spluwając i gniewna. Bumir nie zważając na nic do chorego 7 2, 13| znak, by gościa przyjmował. Bumir się rozsiadł i sparł na 8 2, 13| Chory też dał znak ręką, Bumir zamilkł.~Wszedł Duży z miodem 9 2, 13| opatrywać - zostali sami. Bumir znać tego sobie życzył, 10 2, 13| Zginiemy wszyscy - rzekł cicho Bumir - knezia pogniewali, zemstę 11 2, 13| gospodarz nie mówi nic, Bumir ciągnął dalej:~- Jest już 12 2, 13| Nie dopuścimy! - zawołał Bumir bijąc kubkiem o stół. Oczy 13 2, 13| ludzie rozgonią na miazgę.~Bumir się tak odkrył ze swą wiarą, 14 2, 13| czemu to idzie, i czuł, że Bumir go spyta nareszcie, z kim 15 2, 13| chorobą posłużyć; w chwili gdy Bumir kończył mówić, jęczeć począł 16 2, 13| głos i pośpieszyła nań.~Bumir umilkł. Przyniesiono zaraz 17 2, 13| obudził chorego.~Rad nierad Bumir się znalazł w podwórzu nic 18 2, 13| Taką sztuką odprawiony Bumir, zły, mrucząc, na konia 19 2, 17| drugiego boku stał z kilku Bumir, znany z tego, iż z Chwostem 20 2, 17| Ręką mu wskazał na pole.~Bumir się nie cofnął.~- Wy też, 21 2, 17| Miłosz milczał pogardliwie, a Bumir mówił ciągle.~- Co pomoże, 22 2, 17| miejsce zajął. Opodal nieco i Bumir z małą gromadką stał także.~ 23 2, 17| wywieracie? - wyrwał się Bumir po chwili milczenia - nie 24 2, 17| jeziora nie wypijecie - mówił Bumir. - Na grodzie drużyna śmiała 25 2, 17| trzeba!~- Owszem - rzekł Bumir - kiedy sami rozumu nie 26 2, 17| poczęto wołać z gromady. Bumir się nie ruszył i stał.~- 27 2, 17| kilku mu pięści pokazało.~- Bumir może i nie taki głupi, jak 28 2, 17| zawołano.~- Bez głowy! - dodał Bumir. - Wam na wiecach o wilczej 29 2, 17| krzyczeć ze wszech stron.~Tylko Bumir i jego ludzie zmilczeli, 30 2, 17| kneź Miłosz, dalej stał Bumir; nie wszystkich ich pewni 31 2, 17| głową tylko potrząsł.~- Bumir i jego gromada stąd prosto 32 2, 17| się rozchodzić zaczęli. Bumir ze swymi stał długo i chodził 33 2, 17| Pobłądziwszy około chramu, Bumir w końcu też do łodzi poszedł, 34 2, 17| i straż czujna była. Gdy Bumir przybył, puszczono go wnet 35 2, 17| miłościwa pani - zapewnił Bumir. - Wykrzyczeli się, rozeszli 36 2, 17| wycierając.~Wnet pokłoniwszy się Bumir sprawę mu zaczął zdawać, 37 2, 17| dobrej chciał zachować. Bumir musiał mu tak do nocy u 38 2, 21| samo jak Miłosz i jego ród. Bumir przyjechawszy blisko, z 39 2, 21| śmiejąc się na wieżę wskazał. Bumir głową trząsł.~- Wszystkich 40 2, 21| znajdziemy kmiecia...~Bumir spojrzał na wieżę...~- Dobywać 41 2, 21| aż wyzdychają z głodu.~Bumir stał na koniu, głowę zwiesiwszy.~- 42 2, 21| sobie i na strzałach - mówił Bumir - ich dziesięciu na waszych 43 2, 21| Pewnie nie - zawołał Bumir - ich dziesięciu zwołają 44 2, 21| Szyja podniósł się.~- E... Bumir i wy wszyscy Leszkowie - 45 2, 21| siedźcie spokojnie! Bumir popatrzał chmurno.~- Ze 46 2, 21| morzyć chcecie - począł Bumir, ciągle z konia mówiąc i 47 2, 21| Nam krwi za krew trzeba...~Bumir zadumał się.~- A jutro powiecie 48 2, 21| w murze odjął i wołał:~- Bumir! Co ty ze zbójcami rozhowory 49 2, 21| obrzucali się z obu stron.~- Bumir! - zawołał Chwostek głosem 50 2, 21| duszy żywej... Pamiętajcie!~Bumir i ci, co mu milczący towarzyszyli, 51 3, 22| gdy się o tym dowiedział Bumir i jego drużyna, nie chcieli 52 3, 27| dopiero postrzegli się, iż Bumir i inni Leszkowie, krewni 53 3, 30| Leszków nie było nikogo, ani Bumir, ani żaden spowinowacony 54 3, 30| drużyna w kilkanaście. koni. Bumir przodem jechał, a za nim 55 3, 30| ich oczyma srogimi, ale Bumir też wzroku nie spuścił. 56 3, 30| Stanęli przed nim rzędem, Bumir na przodzie.~- Znacie nas - 57 3, 30| nieprzyjaciele - odrzekł Piastun.~Bumir tchnął ciężko.~- Nie mów 58 3, 30| nimeśmy ją pomścić mogli. Bumir popatrzał na swoich.~- Gorzej 59 3, 30| Piastunie - odezwał się Bumir porywczo - my do was idziem 60 3, 30| niesiemy i zgodę - ciągnął Bumir. - Mieściliśmy się od wieków 61 3, 30| jest dla dzieci - mówił Bumir. - Mają już dosyć tej, którą 62 3, 30| pokój niesiemy - powtórzył Bumir - pokój uczyńmy i poprzysiężmy 63 3, 30| Przyjdą i oni - rzekł prędko Bumir.~- Niech przyjdą swobodnie - 64 3, 30| zgoda z nimi przyjść mają.~Bumir ręki chciał na to, co mówił 65 3, 30| oznak kneziowskich, za nimi Bumir i co było do krwi i rodu 66 3, 30| powoli podszedłszy stanęli, a Bumir przed nich do rozmowy wystąpił. - 67 3, 30| wśród was - odezwał się Bumir - głowy nasze każdego czasu 68 3, 30| kamień w wodę" - odparł Bumir. - Cóż więcej dać możemy