| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] niczyim 1 niczyjej 1 niczym 15 nie 2380 nieba 2 niebawem 1 niebezpieczenstwa 1 | Frequency [« »] 4603 i 4048 sie 2762 na 2380 nie 2344 z 1855 w 1443 do | Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances nie |
Tom, Rozdzial
1501 2, 20 | dziewkę ładną.~- Weźże ją, a nie chodź darmo około tej, która 1502 2, 20 | darmo około tej, która cię nie chce. - Nie zechce może 1503 2, 20 | tej, która cię nie chce. - Nie zechce może i tamta!~- Zdunowa 1504 2, 20 | Przez cały biały dzień nie jadłem nic prócz liści, 1505 2, 20 | niej odpoczywać.~- Skóry mi nie trzeba, siano lepsze - rzekł 1506 2, 20 | Powypędzam wszystkie. Czym nie młoda? Czym nie hoża? Hej! 1507 2, 20 | wszystkie. Czym nie młoda? Czym nie hoża? Hej! na koniku przy 1508 2, 20 | Wybiegła do świetlicy - nie było nikogo, wróciła do 1509 2, 20 | pozbył, póki by mnie sobie nie wziął.~Wzdychała jeszcze, 1510 2, 20 | nieprawda?~- Oj! oj! czemu by nie? - przyglądając się jej 1511 2, 20 | lubczykiem; kto by ciebie nie miłował, choćby kneziem 1512 2, 20 | Rozśmiała się głośno. Mili już nie było, pobiegła do chaty, 1513 2, 20 | sercem bijącym patrzała nań, nie mrugnęła, choć ojciec, czuła, 1514 2, 20 | mój! - wołała i tylko że nie plasnęła w ręce. - Jaruha 1515 2, 20 | wiatr był i nic słyszeć nie dawał, szeptali długo, prawie 1516 2, 20 | ojca trzeba prosić, inaczej nie pójdę z domu, nie pójdę 1517 2, 20 | inaczej nie pójdę z domu, nie pójdę inaczej!~Rano po deszczu 1518 2, 20 | słońce piekło, choć go widać nie było.~- Ojcze Mirszu - ja 1519 2, 20 | Mirszu - ja dziś do domu nie pojadę; drogi grząskie, 1520 2, 20 | rzekł - gdybyście mi swatów nie odpędzili z grochem, tobym 1521 2, 20 | żonę ci ją dam, inaczej nie. Ślijcie swaty uroczyste 1522 2, 20 | żyło, a Doman w podwórko nie postrzeżony skoczył pod 1523 2, 20 | patrzeć i płakać, póki z wojny nie wrócisz, póki swaty nie 1524 2, 20 | nie wrócisz, póki swaty nie przyjadą. - Na koń! - krzyczał 1525 2, 20 | dziękujemy za gościnę, nie czas odpoczywać, gdy ogniste 1526 2, 21 | się niebieska odbijała. Nie widać jeszcze było nic... 1527 2, 21 | się prosili. Tu ich puścić nie chciano, aż wyszedł starszy 1528 2, 21 | ławie, bo tej nocy spać nie mógł~po gościnie u Piasta. 1529 2, 21 | kneźna, a Chwostek mruczał:~- Nie będą śmieli! Poburzą się, 1530 2, 21 | kmiecie go przekupili... Nie będą śmieli wici ognistych 1531 2, 21 | każę zażegnać, bo się ich nie boję.~Kneźna padła mu do 1532 2, 21 | powtarzał:~- Czerń plugawa!... Nie będą śmieli!...~Wtem nad 1533 2, 21 | Niech znają, że ich się nie zlęknę!...~Na kamieniach 1534 2, 21 | się uśmiechał. Biała pani nie mówiła nic, skinęła na chłopców 1535 2, 21 | krokami wielkimi. - Dzieci tu nie zostaną... - mówiła.~Na 1536 2, 21 | Chwostek.~- Czemu zostać nie mają? - zawołał - chcesz 1537 2, 21 | czerń i zadała im śmierć? Nie, bezpieczniejsi oni tu w 1538 2, 21 | się jej namarszczyła.~- Nie - rzekła - nie, pytałam 1539 2, 21 | namarszczyła.~- Nie - rzekła - nie, pytałam się dziś wróżki, 1540 2, 21 | ognie, którym nikt wierzyć nie chciał, sprawdzi i reszta.. 1541 2, 21 | choć zostaną do jutra...~- Nie, nie... ani godziny, jutro 1542 2, 21 | zostaną do jutra...~- Nie, nie... ani godziny, jutro cała 1543 2, 21 | do brzegu popłynę... Póki nie siędziecie na konie, ja 1544 2, 21 | dworu, i grodu, i wieży nie stało... mścijcie ojca i 1545 2, 21 | mruknął.~- Nigdy stołba wziąć nie mogą... Prowadźcie Sasów, 1546 2, 21 | cień, aby się prześliznęła nie postrzeżona. Chwostek oczyma 1547 2, 21 | strażnika na wieży: - A nie widać tam gromad zbrojnych?~- 1548 2, 21 | tam gromad zbrojnych?~- Nie rusza się nic! Nie widać 1549 2, 21 | zbrojnych?~- Nie rusza się nic! Nie widać nic... cicho wkoło 1550 2, 21 | spokojnie. Chwost zaśmiał się.~- Nie będą śmieli, nie ważą się...~ 1551 2, 21 | się.~- Nie będą śmieli, nie ważą się...~Czekali dzień 1552 2, 21 | dzień cały, do wieczora, nie było nic. Kneź powtarzał 1553 2, 21 | Kneź powtarzał swoje: - Nie śmieją...~Noc zeszła spokojnie, 1554 2, 21 | rankiem strażnik z wieży nie zobaczył nic jeszcze. Nadszedł 1555 2, 21 | trwożna, Chwostek mówił:~- Nie śmieją.~Wtem na stołbie 1556 2, 21 | jakby jezioro mruczało. A nie jezioro mruczało, ale gromady 1557 2, 21 | wieczorny już w dali nic widzieć nie dawał, aż płomię się rozpostarło 1558 2, 21 | jeziorze. W dali nic już widać nie było, cisza wkoło, tylko 1559 2, 21 | okiem, leżąc w tej łupinie, nie poruszając się prawie, rękami 1560 2, 21 | płynął. Czółenko posuwało się nie pluszcząc, nie drgając, 1561 2, 21 | posuwało się nie pluszcząc, nie drgając, jakby je spod spodu 1562 2, 21 | chodzi i rozgląda się dokoła. Nie widać nic... w górze przebłyskują 1563 2, 21 | trzciny, wypełzł na ląd i - nie wrócił. ~Tak zeszła noc. 1564 2, 21 | mgły się powlokły - i nic nie widać - ziemia tylko dyszeć 1565 2, 21 | wałów we mgły i nic nad nie nie widzą.~Za mgłami na 1566 2, 21 | wałów we mgły i nic nad nie nie widzą.~Za mgłami na wschodzie 1567 2, 21 | stoi, liczy i policzyć nie może. Głową potrząsa.~- 1568 2, 21 | dodają.~- Hej! hej! to czerń, nie wojaki, licha drużyna, od 1569 2, 21 | słońcu, a pożegnaj, bo go nie zobaczysz więcej!~Kneź nie 1570 2, 21 | nie zobaczysz więcej!~Kneź nie słucha, siadł na ławie i 1571 2, 21 | wszech stron, obronić się nie mogła, trupami usłane drogi, 1572 2, 21 | kamieniu, niech belka na belce nie zostanie... w popiół Pepełków 1573 2, 21 | płomienie. Jeszcze ludzie z nich nie pośpieli wyratować, co się 1574 2, 21 | Zgładził ich, aby po nim nikt nie został... oprócz starca 1575 2, 21 | się włóczyć po ziemi, ażby nie zgniły ich ciała. Tu stos 1576 2, 21 | stołbem i z nimi? Ogniem ich nie pożyć, bo kamień mu się 1577 2, 21 | pożyć, bo kamień mu się nie da; siekierami i młotami 1578 2, 21 | da; siekierami i młotami nie rozwalić grubego muru, ptakiem 1579 2, 21 | muru, ptakiem na wierzch nie zalecieć; myszą się i kretem 1580 2, 21 | myszą się i kretem do niego nie podkopać, bo głęboko w ziemi 1581 2, 21 | ich jednym weźmiemy, ludzi nie tracąc na próżno - rzekł 1582 2, 21 | posiedzim dłużej... póki ich nie wymorzym do szczętu... Im 1583 2, 21 | dość będzie nas, by im nie dać wyleźć z jamy.~Stało 1584 2, 21 | i do ich krwi należeli. Nie poszli oni na ogniste wici, 1585 2, 21 | przyjechawszy blisko, z konia nie zsiadł, skinął głową na 1586 2, 21 | Wszystkich Leszkow przeto nie wygubicie - odparł - zostanie 1587 2, 21 | siedzieli cicho i panować nam nie chcieli - rzekł Myszko. - 1588 2, 21 | w głowie? A Niemców ino nie widać i jednego zrzuciwszy 1589 2, 21 | drugiego kneziem.~- Ano, nie z waszych! - rzekł Myszko - 1590 2, 21 | waszych! - rzekł Myszko - nie z tego rodu, który nas chciał 1591 2, 21 | zaprząc i orać z nami... Nie!... znajdziemy kmiecia...~ 1592 2, 21 | stołba myślicie? - zapytał.~- Nie... - rzekł sucho Myszko 1593 2, 21 | zwiesiwszy.~- Aby tylko Niemcowie nie przyszli i nie pomścili 1594 2, 21 | Niemcowie nie przyszli i nie pomścili się za nich - rzekł. - 1595 2, 21 | śmieli.~- Alboż to oszczepów nie mamy? - rzekł młodszy, którego 1596 2, 21 | stanie.~- Ale też ich stu nie przyjdzie zza Łaby tu - 1597 2, 21 | mówił starszy. - Pewnie nie - zawołał Bumir - ich dziesięciu 1598 2, 21 | równi - mówił Myszko. - Nie boim się, pogróżek!~Zamilkli 1599 2, 21 | pokoju, a do naszych spraw nie leźcie. Wojować nie chcecie 1600 2, 21 | spraw nie leźcie. Wojować nie chcecie ze swoim rodem, 1601 2, 21 | chcecie ze swoim rodem, nie ciągniemy was za szyję... 1602 2, 21 | ciągniemy was za szyję... ano, nie wyzywajcie wilka z lasa!... 1603 2, 21 | Ze słowem tu przyszedłem, nie z kamieniem - począł - nie 1604 2, 21 | nie z kamieniem - począł - nie biję się z wami. Mówię wam 1605 2, 21 | warto by mir uczynić, a nie zabijać się na pociechę 1606 2, 21 | krew mi wrócić trzeba!~- A nie dosyć wam tej pomsty, żeście 1607 2, 21 | prędki - to jego mienie, nie posoka... Nam krwi za krew 1608 2, 21 | całej Polanie naszej!... - Nie wypowiadamyć wam wojny - 1609 2, 21 | synem spokojny, wam się nie stało nic... Panować nie 1610 2, 21 | nie stało nic... Panować nie damy, a żyć nie bronim...~ 1611 2, 21 | Panować nie damy, a żyć nie bronim...~Znowu pomilczeli 1612 2, 21 | będziesz? Ze wściekłym zwierzem nie gadać, a bić go w łeb! Weźcie 1613 2, 21 | zwołaj swoich... ginąć nam nie dajcie, bo i was ta czerń 1614 2, 21 | przybyły. Myszko nań patrzał nie spuszczając z oczów. - Słuchajcie 1615 2, 21 | jeżeli z was jeden wstanie, nie zostawimy duszy żywej... 1616 2, 21 | mruczała narzekając, że lepiej nie poszła w niewolę, niżby 1617 2, 21 | wodę, której nastarczyć nie było podobna spragnionym, 1618 2, 21 | spragnionym, innego napoju nie było. Na drugiej połaci 1619 2, 21 | już trzy trupy, z którymi nie wiedziano, co zrobić... 1620 2, 21 | długo leżała jak martwa, nie mówiąc słowa. Nie mówili 1621 2, 21 | martwa, nie mówiąc słowa. Nie mówili do siebie, a widać 1622 2, 21 | odrętwiałości, gdy mąż klął, a nic nie przedsiębrał, zawołała Muchy 1623 2, 21 | pomyśleć nawet było trudno, bo nie na długo drzewa by stało. 1624 2, 21 | milcząc popatrzał w dół i nie odpowiedział. Ci, co wczoraj 1625 2, 21 | Spotykali się z żoną milczący, nie mówiąc do siebie, i mijali.~ 1626 2, 21 | pozostawali na zgniłej słomie, nie gniewali się za to, leżeli 1627 2, 21 | głodni, i w chwilę nic z niej nie pozostało; przez szparę 1628 2, 21 | jak kto siedział i leżał, nie poruszywszy się nawet. Zasnęli 1629 2, 21 | pokrakiwali góra uspokoić się nie mogąc ni do gniazd trafić 1630 2, 21 | stołba wymknąć się nikt nie mógł.~Wstał znowu dzień 1631 2, 21 | Ludu odprawiono wiele, nie było go już tyle potrzeba, 1632 2, 21 | a odsiecz prędko nadążyć nie mogła.~Reszta pozostała 1633 2, 21 | ani strzała, ani kamień nie dosięgnął, choć ciągle ich 1634 2, 21 | się przy ogniach.~Na wieży nie było znaku życia żadnego, 1635 2, 21 | Krew za krew!! Żaden stąd nie ujdzie żyw!!~Wołanie i boleść, 1636 2, 21 | pagórku śmiecia - nikt mu nie bronił. Nikt go nie znał. 1637 2, 21 | nikt mu nie bronił. Nikt go nie znał. Włóczyło się tak naówczas 1638 2, 21 | rzuciło po chleba kawałku i po nie dogryzionej kości, z której 1639 2, 21 | resztki szpiku wysysał.~Nie uważano, że się wciąż patrzał 1640 2, 21 | ziemi. Sunął się tak, iż go nie dostrzeżono. Po piasku pełznął 1641 2, 21 | zdawało jak pająk olbrzymi. Nie mogło to być nic innego 1642 2, 21 | potrącił, lecz życia już w nim nie było. Przekleństwem więc 1643 2, 21 | chyba i jeść ci co dać, abyś nie wściekał się.~Chłopaki więc 1644 2, 21 | ale o litość i zmiłowanie nie prosił nikt.~Dziesiątego 1645 2, 21 | wołać kazali na rozmowę, nie odezwał, się nikt. Stali 1646 2, 21 | dni cztery. Na wierzchołku nie było strażnika, we wnętrzu 1647 2, 21 | Drabiny mocowano; nikt się nie pokazywał, dostali się do 1648 2, 21 | wchodu, nikt im wnijścia nie bronił. Poczęli go rąbać, 1649 2, 21 | Poczęli go rąbać, bić i łamać, nie odpowiedziano ze środka.~ 1650 2, 21 | cicho jak na żalniku nocą, nie widać nikogo, zgniliznę 1651 2, 21 | okryte.~Żyw tu już nikt nie pozostał. Zbuntowanemu znać 1652 3, 22 | widziało, i wiec spokojnie nie przejdzie.~Ścibor, do swoich 1653 3, 22 | Ja się tam wam do niej nie przydam - odpowiedział mu 1654 3, 22 | jam ubogi człek przodować nie chcę, bo się na siłach nie 1655 3, 22 | nie chcę, bo się na siłach nie czuję... Nie nawykłem do 1656 3, 22 | się na siłach nie czuję... Nie nawykłem do tego, a rozkazywać 1657 3, 22 | nawykłem do tego, a rozkazywać nie umiem, ino pszczołom moim, 1658 3, 22 | czeladzi, która sprzeczna nie jest. Życzę wam tylko, abyście 1659 3, 22 | wodza... Niemców tylko co nie widać, gdy zwietrzą, że 1660 3, 22 | ojcze - rzekł - bo się u nas nie na pogodę, ale na straszny 1661 3, 22 | dostać chcieli i kneziować... Nie pójdzie nam łatwo...~Westchnęli 1662 3, 22 | tylko, iż go dawno doma już nie było.~Ciągnęli kmiecie ze 1663 3, 22 | strachem w sercach, ale nie chcąc ustąpić. Myśleli może, 1664 3, 22 | może, iż gdy się na innych nie zgodzą ludzie, do nich powrócą. 1665 3, 22 | belki czarne, krwią jeszcze nie wsiąkłą ociekła ziemia, 1666 3, 22 | popalono, aby powietrza nie psuły; wszystko to napominało, 1667 3, 22 | Chwostka zjadły, będą górą, ale nie wszyscy za nimi i z nimi 1668 3, 22 | widzi, choć mówi niewiele i nie trzyma z nikim, tylko dla 1669 3, 22 | lubił, a do obrad i wieców nie był nawykły. Za srogiego 1670 3, 22 | próbujcie szczęścia... Nie mam ja co rzec krom tego, 1671 3, 22 | kneziów siła, choć i jednego nie mamy... o posłuszną gromadę 1672 3, 22 | Czemu bym i ja kneziem nie miał być?...~Myszkowie, 1673 3, 22 | kmieciami na równi w prawie, nie chcąc im ustąpić. Na tych 1674 3, 22 | przerwał drugi - czemu nie jednego z Kaniów? Ci też 1675 3, 22 | nań składać się i zsypywać nie potrzebowali...~- To i Wiszów 1676 3, 22 | Wszczynała się już wrzawa, zgody nie było, zaczęli wołać za sobą 1677 3, 22 | dosyć! - krzyczeć zaczęto - nie chcemy ich! Mścić się będą! 1678 3, 22 | że to wiec jest i że tu nie pięść, ale poczciwe słowo 1679 3, 22 | prędko, bo ich długo prosić nie trzeba. Ziemię nam spustoszą, 1680 3, 22 | była największa, bez głowy nie poradzimy.~Wtem wystąpił 1681 3, 22 | czterdzieści, choć tego po nim znać nie było. Siłę miał taką, że 1682 3, 22 | utrzymania ludu w ładzie nie było nad niego... gdyby 1683 3, 22 | niego... gdyby gorącością nie psuł, co dzielnością dokazał. 1684 3, 22 | gdy miłował, serdeczny, nie ulękniony niczym, a w potrzebie 1685 3, 22 | bić się gotowa, ustąpić nie chce nikt... Nie nowina 1686 3, 22 | ustąpić nie chce nikt... Nie nowina to... Wszak ci to 1687 3, 22 | słupa biegały, inaczej zgody nie mogąc dopytać... Ano nam 1688 3, 22 | mogąc dopytać... Ano nam nie tyle końskich nóg, co ludzkiej 1689 3, 22 | losy... prędzej będzie... nie umieją ludzie, niech wybierają 1690 3, 22 | bogowie.~Wszyscy zamilkli, nie w smak to poszło.~- Jak 1691 3, 22 | smak to poszło.~- Jak zgody nie będzie - zawołał Myszko 1692 3, 22 | czasu na losy rzucać... Nie warto od tego poczynać, 1693 3, 22 | mamy. Wstał Doman.~- Czemu nie na losy? - zapytał. - Czasu 1694 3, 22 | zapytał. - Czasu by się nie marnowało. Pokładnijmy włócznie, 1695 3, 22 | gwar wziął okrutny; losów nie chcieli za nic ci, co się 1696 3, 22 | siebie spodziewali. Zgody nie było, a tu i noc już nadchodziła. 1697 3, 22 | ale sam im usta zamknął.~- Nie chcę! - zawołał. - Wolę 1698 3, 22 | takich, którzy mówili:~- Nie gorsiśmy od nich, mienia 1699 3, 22 | Pomorzan prowadzą, my tymczasem nie im, a sobie pięści pokazujemy. 1700 3, 22 | zrywa A że my sami wybierać nie umiemy, jedni nam do wyboru 1701 3, 22 | z małym głosem, nic bym nie dokazał... Jużeście się 1702 3, 22 | zapytał gospodarz, który go i nie widział dawno, i nie słyszał 1703 3, 22 | go i nie widział dawno, i nie słyszał o nim nawet.~- Nóż 1704 3, 22 | boku piskliwy:~- I gdyby nie ta stara wiedźma, Jaruha, 1705 3, 22 | Jaruha, już by was na świecie nie było... hal ha!...~Obejrzeli 1706 3, 22 | stara niezmieszana - czemu nie? Słyszałam ja, że tam ładu 1707 3, 22 | Słyszałam ja, że tam ładu nie ma... Kto wie? Przyszedłby 1708 3, 22 | trafiło się tak, że w mrowisku nie stało króla... Mrówczy pan 1709 3, 22 | się, a potomstwa po sobie nie zostawił... Tymczasem łakome 1710 3, 22 | muchę, inni pająka, byle nie mrówkę, bo one wszystkie 1711 3, 22 | Wybierali, wybierali i wybrać nie mogli, a ptastwo jaja dzióbało 1712 3, 22 | równo... Aby ono to i tu tak nie było, miłościwi panowie. 1713 3, 22 | mnożyć głowy, kiedy i tak nie ma zgody?... - odparł stary. - 1714 3, 22 | Radźcie beze mnie, jam się nie zdał...~Nazajutrz dzień 1715 3, 22 | się do kupy cisnęli.~Zgody nie było... Leszkowie z jednej, 1716 3, 22 | z goryczą Krwawa Szyja - nie ma wody, nie ma zgody. Mało 1717 3, 22 | Krwawa Szyja - nie ma wody, nie ma zgody. Mało się już za 1718 3, 22 | zgody. Mało się już za włosy nie pobierzemy. Każdy by kneziem 1719 3, 22 | a słuchać by się nikomu nie chciało.~- A wy? - zapytał 1720 3, 22 | przemierzłego zdusił, jeśli nie ja i moi? Kto szyi i zdrowia 1721 3, 22 | Leszek i Pepełek ciągną?~- Nie ma co już i mówić o wyborze - 1722 3, 22 | siedział.~- Cóż, jeśli do zgody nie przyjdzie - przerwał Myszko - 1723 3, 22 | spotkać...~- Ja nad sobą innym nie dam przewodzić - krzyknął 1724 3, 22 | Nazajutrz dzień na grodzisku nie było nikogo. Stado wróbli 1725 3, 22 | się też, iż ubogi był, a nie potrzebował do sporów należeć 1726 3, 22 | że za drugim razem wiec nie darmo się zbierze i wybór 1727 3, 22 | Wielu już zrażonych iść nie chciało. Byli i tacy, co 1728 3, 22 | się cieszyli, że knezia nie mieli, bo danin, osypów 1729 3, 22 | osypów i służby do grodu nie było, a gdy o najazdach 1730 3, 22 | Wartę się tak rychło wybrać nie mogą.~Tymczasem, że dzień 1731 3, 22 | dowiedział Bumir i jego drużyna, nie chcieli się też dać wyprzedzić, 1732 3, 22 | konie i słali na gród.~Zbór nie był tak gromadnym jak pierwszym 1733 3, 22 | Starzec poważanie miał u ludzi nie tylko dla doświadczenia 1734 3, 22 | po radę, acz jej szczodry nie był. Wszyscy mu więc okazali 1735 3, 22 | pewni, iż przeciwko nim nie stanie. Więc nim do koła 1736 3, 22 | ażebym wam prawdę przyniósł, nie z siebie, ale z tego źródła, 1737 3, 22 | jak Ludkom i Polanom...~Nie ma u nas takich chramów 1738 3, 22 | a pyta cię i opatruje. Nie puszczają zaś więcej jak 1739 3, 22 | wyrocznię czekać, póki mi nie przyszła w jednym słowie: - 1740 3, 22 | Wybierzcie pokornego... Nie dość mi na tym było i szedłem 1741 3, 22 | czeka nas, dopóki m a ł y nie będzie uczyniony wielkim.~ 1742 3, 22 | a swoich o miedzę znać nie chcą... Każdy żyje jako 1743 3, 22 | łamali, a nazajutrz znać się nie chcieli...~- Niemcy mają 1744 3, 22 | Dla onej swobody, pana nie znając, zwierzom dzikim 1745 3, 22 | na pastwę.~- Gdy inaczej nie może być, choć nasze ziemie 1746 3, 22 | mniejszym się stać lub okazać. I nie w smak szły te wróżby znaczniejszym, 1747 3, 22 | odskoczyła połowa, ani znać go nie chcąc za wodza.~Tuż najpokorniejszego 1748 3, 22 | rozpierzchli się, rozbiegli.~Zgody nie było... Część znaczna precz 1749 3, 22 | poczęli zaklinać - nie ma czasu na długie rady... 1750 3, 22 | ławą im zastąpić drogę... Nie staniemy im do oczów, później 1751 3, 22 | im do oczów, później już nie czas będzie...~Dobek przerwał 1752 3, 22 | było na niebie.~Nazajutrz nie przybył nikt jeszcze na 1753 3, 22 | też osad szły gromadki.~Nie pytając wyboru Dobek, który 1754 3, 22 | nadał, a posłuszeństwa mu nie odmawiano. Silnym był dość, 1755 3, 22 | zbrojny mógł się nim nazywać. Nie byli jeszcze Polanie narodem 1756 3, 22 | Każdy ród wiódł swą gromadę, nie bardzo sforną, grozą i strachem 1757 3, 22 | sługi z Leszkami stać obok nie chcieli. Lecz Dobek, gdy 1758 3, 22 | spoczął, póki do potyczki nie doprowadził. Wojnę lubił 1759 3, 22 | ludźmi w gaju, aby nocą ich nie zdradziły ogniska i dymy.~ 1760 3, 23 | wysłani z tym, że Niemców nie opodal już słychać było - 1761 3, 23 | nawet, ale sił obliczyć nie mogli.~Szli zabierając ludzi, 1762 3, 23 | a zbierana kupa czeladzi nie starczyła na taką siłę; 1763 3, 23 | żałosne wołania starców nie dodały serca Dobkowej gromadzie, 1764 3, 23 | odskakiwały, których pałki nie brały. Za tarczami tymi 1765 3, 23 | północy. Księżyca na niebie nie było i noc okryła ich chmurna.~ 1766 3, 23 | bo mu siec było pilno. Nie spodziewali się znać najeźdźcy, 1767 3, 23 | łakomą zdobyczą, choćby się nie obciążyli lupami. Lud tam 1768 3, 23 | pozabieranymi w drodze. Nie opodal od obozu ich widać 1769 3, 23 | a nikt im chleba nawet nie rzucił. Stado psów ujadało 1770 3, 23 | ujadało nad nimi. Jęczeć nie śmieli, bo słabych zabijano... 1771 3, 23 | leżeli, cale się niczego nie spodziewając, tak zawodzili 1772 3, 23 | zbliżających się posłyszeć nie mogli. Łamane gałęzie i 1773 3, 23 | strony od pola zająć ich nie było można, bo by zawczasu 1774 3, 23 | strony mieli ludzie, aby nikt nie uszedł z życiem.~Jedną część 1775 3, 23 | usłyszano głos ten, nikt się nie ruszył; sądzili, że który 1776 3, 23 | który ze swoich znak daje, nie ulękli się i nie spłoszyli. 1777 3, 23 | znak daje, nie ulękli się i nie spłoszyli. Gwar i śmiechy 1778 3, 23 | dogonić ich najmniejszej nie było nadziei.~Wrócili więc, 1779 3, 23 | tylko co jęczeli spętani, nie spodziewając się już nigdy 1780 3, 23 | dowódców i znaczniejszych nie ukrywał. Ale ci leżeli twarzami 1781 3, 23 | korzyć się i litości prosić nie mieli zwyczaju. Leżeli pokrwawieni, 1782 3, 23 | pokrwawieni, tuląc oczy i czoła, nie sycząc nawet, choć ich powrozami 1783 3, 23 | Lecz Ludek wstrzymał.~- Nie - dajcie go mnie, dyby mu 1784 3, 23 | śmierci z mojej naprawy dlań nie chcę, bo naszym gościem 1785 3, 23 | Przysięgał, iż wcale winnym nie był zdrady, bo go kneziowie 1786 3, 23 | bywał u Polan, ale dróg im nie okazywał. Iść tylko musiał, 1787 3, 23 | grożono. Wiary mu jednak nie dając, w pętach precz go 1788 3, 23 | nigdy zdobyczy obfitszej nie pamiętali ludzie. Radość 1789 3, 23 | Kaszubów i Niemców nikt już nie myślał - utrzymywali nawet 1790 3, 23 | klęską tą odstraszeni, nie odważą się na drugi najazd 1791 3, 23 | Kaszubów do posiłkowania nie znajdą tak łatwo, a Niemców 1792 3, 23 | Niemców z dala sprowadzić nie będą mogli.~W obozie teraz 1793 3, 23 | Ta gdy ich zaskoczyła, nie czas już ruszać się było - 1794 3, 23 | niego jednak prawie dobyć nie mogli mimo groźby. Prawił 1795 3, 23 | jeśliby do swoich dzielnic nie mogli powrócić, nieustannie 1796 3, 23 | zrozpaczonej, która losowi swemu nie chcąc się poddawać wyła, 1797 3, 23 | dopóki biczyskami, jak trzoda nie została zmuszona do pochodu. 1798 3, 23 | poczepionych razem. Ciągnęli się nie mogąc uciec ani nawet ruszyć 1799 3, 23 | postronku prowadził, aby mu nie uszedł.~Tak gdy Dobek ku 1800 3, 23 | zabijano w dyby, by uciec nie mogli.~Starszyzna jednak 1801 3, 23 | wojsko w ręku mając po władzę nie sięgnął - niepokoiła się 1802 3, 23 | możni, jak wy, nic potrafić nie umiecie? Bogów tu raczej 1803 3, 23 | się zgodzić.~Leszków nikt nie chciał, aby się za krew 1804 3, 23 | chciał, aby się za krew swoją nie mścili. Myszków się lękano, 1805 3, 23 | nieprzyjaciół i niechętnych sobie nie prześladowali. Spokój, który 1806 3, 23 | możniejsi, że jedni drugich nie dopuszczą do władzy. Wyrocznia 1807 3, 24 | mimo woli.~Ludka znowu doma nie było, bo zdawszy jeńców 1808 3, 24 | i rozśmiał niewesoło.~- Nie myślcie - odpowiedział - 1809 3, 24 | jeziora Lednicy... Co mi tam! nie dbam, czy mi co przyniesie!... 1810 3, 24 | ludzie wiedzą, że zemsty nie szukam i żeśmy druhami jak 1811 3, 24 | Bratowe popychały, bracia nie bronili bardzo... Poszłaby 1812 3, 24 | gotując wesele. Córka mu też nie dawała pokoju, tak wielu 1813 3, 24 | było potrzeba. Mirsz na nic nie żałował.~Miód dawno sycony 1814 3, 24 | a co?... może się stara nie zna? Może nie umie zaczyniać 1815 3, 24 | się stara nie zna? Może nie umie zaczyniać i odczyniać? 1816 3, 24 | będziesz panowała... a gdyby nie ja i nie mój lubczyk... 1817 3, 24 | panowała... a gdyby nie ja i nie mój lubczyk... ho! ho! alboby 1818 3, 24 | lubczyk... ho! ho! alboby to nie było nigdy lub nierychło. 1819 3, 24 | piła i głową potrząsała nie czekając odpowiedzi. Kubek 1820 3, 24 | młode ściskał, a starych nie lubił, ale mnie żaden pies 1821 3, 24 | lubił, ale mnie żaden pies nie ukąsi. Zaraz by się wściekł. 1822 3, 24 | het, pustki i węgle... nie ma nic. Sroki skrzeczą tylko... 1823 3, 24 | zaświeciły, chciała wstać, nie mogła, dziewczę ją podniosło 1824 3, 24 | czy pan, czy chłop, nic nie pyta, a za serce wnet go 1825 3, 24 | Obiecując sobie przybyć na nie, choć nie proszona, Jaruha, 1826 3, 24 | sobie przybyć na nie, choć nie proszona, Jaruha, która 1827 3, 24 | która nigdy na miejscu nie mogła długo usiedzieć, dalej 1828 3, 24 | których się powstydzić nie mogła, bo wszystkie były 1829 3, 24 | żadna nad nią piękniejsza nie była.~Doman też sześciu 1830 3, 24 | przytomnością i siłą.~Dziewierza nie miał; Wizun mu go zastępował, 1831 3, 24 | zapowiedziano. Stary Mirsz też, choć nie przeciwił się doli, chodził 1832 3, 24 | zdobiły.~W chacie już od rana nie ustawały pieśni na chwilę, 1833 3, 24 | smutnej, w której smutek udany nie bardzo kto wierzył, choć 1834 3, 24 | rozplatano. Pana młodego nie było jeszcze, spodziewano 1835 3, 24 | na cudze dobro czyhali, nie dawano im przejść progu, 1836 3, 24 | srebrnych i droższe nad nie może paski malowane, pstre 1837 3, 24 | Winedy dostawano, dokąd nie każdy wiedział i przebyć 1838 3, 24 | a słońce na wskroś przez nie patrzało.~Tymi darami okupił 1839 3, 24 | w izbie miejsca wkrótce nie stało, chłopcy i dziewczęta 1840 3, 24 | ciepła, nikomu się spać nie chciało. Starzy chyba, siedząc, 1841 3, 24 | trawach pod drzewami, a gędźba nie ustawała. Co jeden przerwał, 1842 3, 24 | smutku i obawie pojęcia nie miała. Skądże się teraz 1843 3, 24 | był myślami, o tym nikt nie wiedział.~Tymczasem druhny 1844 3, 24 | obarczą ramiona, nikt nade mną nie zapłacze...~ ~Tętni droga, 1845 3, 24 | siostrom i macierzy... Nie płacz, otrzyj oczy czarne, 1846 3, 24 | ja płaczę, łzy mi biegą, nie będzie mi jak u matki...~ 1847 3, 24 | uderzył i płaczu słychać nie było.~Do skoków stawać musieli 1848 3, 24 | wieczór ten złą dla życia nie był wróżbą.~Zanucono pieśni 1849 3, 24 | głosem, ale słów dosłyszeć nie było można, bo i dudarz 1850 3, 24 | Usłyszeli wszyscy, ale nikt nie chciał wierzyć własnym uszom 1851 3, 24 | uwiesi, ale głowom zagrzanym nie bardzo się wierzyć chciało. 1852 3, 24 | Głowy tracili wszyscy - nie było czasu prawie pomyśleć 1853 3, 24 | ręce łamiąc, we łzach cała.~Nie myśląc już o drugich mąż 1854 3, 24 | przy ludziach zdradzić jej nie chciał, z synem tylko, zobaczywszy 1855 3, 24 | gdzieś ku szopom i znikli. Nie pierwszą to napaść podobną 1856 3, 24 | kadziami piwa i beczkami nie dopitego miodu. W podwórku 1857 3, 24 | dopitego miodu. W podwórku nie było żywej duszy - psy u 1858 3, 24 | zduna A że garnków brać nie myśleli - poczęli je z gniewem 1859 3, 24 | ślepych tych pieśniarzy nie cierpieli, bo oni śpiewali 1860 3, 24 | popędzany kijami i biczami, nie stękając, nie płacząc, nie 1861 3, 24 | i biczami, nie stękając, nie płacząc, nie oglądając się 1862 3, 24 | nie stękając, nie płacząc, nie oglądając się na tych, co 1863 3, 24 | ale starzec jęczał tylko, nie odpowiadał, chyba szyderstwy. 1864 3, 24 | pomóżcie jej z ciała.~Jakby nie czując już krwawego smagania 1865 3, 24 | naplądrowawszy, o Lednicy nie myśląc, bo na nią przeprawa 1866 3, 24 | bo rękami skrępowanymi nie władnął, sam był okryty 1867 3, 24 | okryty krwią, ranny, ale nie zdawał się czuć bólu.~Ludzie 1868 3, 24 | we dwu i trzech zmóc go nie potrafili - padł z nim razem 1869 3, 24 | Grożono śmiercią.~Doman, nic nie odpowiadając, na trupa patrzał 1870 3, 24 | się może, aby ich znowu nie zaskoczono, ale nieszczęśliwy 1871 3, 24 | ścinał i słowa z niego dobyć nie było można~- Myśmy kneziowie 1872 3, 24 | rodu żaden u nas kniażyć nie będzie! - zamruczał - niedoczekanie 1873 3, 24 | wasze! Wyście wrogi i zbóje, nie wam panować, gadzin plemię! 1874 3, 25 | ktoś ku niemu, czy swojego nie pozna.~Przyjdą Pomorcy? 1875 3, 25 | nikt powiedzieć i zapytać nie śmiał. Żaden jeszcze z najeźdźców 1876 3, 25 | Żaden jeszcze z najeźdźców nie ośmielił się nigdy na Lednicę. 1877 3, 25 | zamarzłą z bólu i skrzepłą. Nie drgnął w niej marszczek, 1878 3, 25 | drgnął w niej marszczek, nie poruszyły się usta, oczy 1879 3, 25 | się usta, oczy osłupiałe nie mrugnęły nawet ani się łzą 1880 3, 25 | wieczór nic już dostrzec nie dozwalał, stali tak jeszcze, 1881 3, 25 | człowiek ratował? Mrok widzieć nie dawał. Coś jasnego wystąpiło 1882 3, 25 | już ledwie topielec, mówić nie mógł, ale żył. Wizun, schylony 1883 3, 25 | Lednicę.~Nikt też spać się nie kładł do rana - siedzieli 1884 3, 25 | panowała dokoła, na jeziorze nie widać już było pływających 1885 3, 25 | nieszczęśliwa Jaruha, której Pomorcy nie zabili - ocalała jako wiedźma, 1886 3, 25 | Wizun.~Nato pytanie Jaruha nie umiejąc odpowiedzieć zrazu, 1887 3, 25 | płaszczem swym odziało... nie widziałam nic, nie dyszałam 1888 3, 25 | odziało... nie widziałam nic, nie dyszałam nic... Szumiało 1889 3, 25 | Poszli, poszli - już ich nie ma, ale któż wie, czy nie 1890 3, 25 | nie ma, ale któż wie, czy nie wrócą?~Wizun lżej trochę 1891 3, 25 | granicy bieżał. U jeziora nie zostały w istocie tylko 1892 3, 25 | gruzy a stratowana ziemia i nie pogrzebane trupy.~Uspokojony, 1893 3, 25 | Doman, chciał podnieść - nie mógł, nie wiedział, gdzie 1894 3, 25 | chciał podnieść - nie mógł, nie wiedział, gdzie był, i dopiero 1895 3, 25 | Ten jeść i pić kazał mu nie pytając już o nic - a po 1896 3, 25 | weselu swym Doman mówić nie umiał. Wizun nie chciał 1897 3, 25 | Doman mówić nie umiał. Wizun nie chciał słuchać.~- Wydychaj 1898 3, 25 | pszczoły w ulu bez macierzy, nie ma prowadzić, nie ma kazać 1899 3, 25 | macierzy, nie ma prowadzić, nie ma kazać komu, zginiem, 1900 3, 25 | tak potrwa dłużej!~Leszków nie chcieli - niech wezmą, kto 1901 3, 25 | z brzegu, bez głowy się nie ostaniemy. Wyrocznie rzekły: 1902 3, 25 | następnego Doman powstać nie mógł, paliło go pragnienie, 1903 3, 25 | Lękała się, aby jej kto nie schwycił tu, a widzieć go 1904 3, 25 | spokojniejszy. Dziwa się już nie pokazywała. Nad wieczorem 1905 3, 25 | razem. Wizuna właśnie w domu nie było, gdy przyszła, a Doman 1906 3, 25 | rozkazująco rzekł stary - nie czyja to sprawa, tylko niewiast 1907 3, 25 | mnie tu ta nieszczęsna woda nie przyniosła! -odpowiedział 1908 3, 25 | wynijść i usiąść w progu, nie pokazała się już dziewczyna 1909 3, 25 | chorych, aby im posługiwała. Nie wymawiając się bardzo od 1910 3, 25 | unikając tylko wzroku i nie rozpoczynając rozmowy. Doman 1911 3, 25 | że przybyła, płoszyć jej nie chcąc, siedział milczący. 1912 3, 25 | chramu też coś dawano. Gdy nie było co innego do roboty, 1913 3, 25 | pilno. Widząc, że jej wnijść nie broni, powoli do izby się 1914 3, 25 | szyczygiełek, aleby jej u ciebie nie było tak dobrze jak w domu.~- 1915 3, 25 | ci teraz ziele nosi!~. - Nie pleć, babo - zawołał - nie 1916 3, 25 | Nie pleć, babo - zawołał - nie wspominaj!~- Ona tu jest 1917 3, 25 | mówiła baba - jej się nie chciało u was garnki pomywać, 1918 3, 25 | mają białe, co pracować nie umieją, i oczki czarne, 1919 3, 25 | biała lelija,~Gdzie się nie obrócę,~Wiatrek mną powija...~ 1920 3, 25 | Lepiej by już wam było nie spotkać się z sobą... a 1921 3, 25 | zadała... Bo mówią tak, że nie pomszczona krew rzuca się, 1922 3, 25 | Stara baba, która w żarnach nie miele, rady by choć popatrzeć, 1923 3, 25 | dziwka bogom ślubowała?3 Nie chce ona nikogo...~Rozśmiała 1924 3, 25 | tylko chciała, nikt jej nie zabroni, byle do chramu 1925 3, 25 | zamruczała Jaruha. - Nie może to być! - żywo odparł 1926 3, 25 | ja już zęba ani jednego nie mam - śmiała się wiedźma - 1927 3, 25 | co mi po suchym chlebie? Nie ugryzę! Trzeba mi mleka, 1928 3, 25 | muszę, na dobry sen, juści nie wodą. Staremu ona niedobra.~- 1929 3, 25 | kożuch na zimę, ale to być nie może.~Jaruha z ławki wstała, 1930 3, 25 | pogładziła po głowie chorego.~- Nie śpiesz no się domu, jeśli 1931 3, 25 | chaty wprost do kontyny. Nie weszła jednak do środka, 1932 3, 25 | płotkiem ogrodzony, bo nie każdemu wchodzić tam wolno 1933 3, 25 | wolna, na ziemi usiadła, nie proszona wzięła się do kupek 1934 3, 25 | końcu - ja bym tu na Lednicy nie wyżyła... Ciasno, cicho, 1935 3, 25 | Ciasno, cicho, świata nie widać jak w kleci.~Dziwa 1936 3, 25 | Dziwa wiązała trawy i nic nie mówiła.~- Przy ogniu musicie 1937 3, 25 | wylazła, prędko rośnie... Nie darmo tu dola znowu Domana 1938 3, 25 | Co komu przeznaczone, to nie minie...~Na wspomnienie 1939 3, 25 | królewnie? - rzekła.~Dziewczę nie śmiejąc jeszcze podnieść 1940 3, 25 | potrzęsło, jakby mówiło, że jej nie zna, a Jaruha tak dalej 1941 3, 25 | ptasiego mleka nawet jej nie brakło... Aż gdy wyrosła, 1942 3, 25 | wręcz mu powiedziała, że nie pójdzie za nikogo, tylko 1943 3, 25 | wolność jej była miła, żadnego nie chciała.~Jeden był za duży, 1944 3, 25 | za głupi... dosyć, że się nie spodobał żaden.~Po ogródku 1945 3, 25 | się brała i powtarzała:~- Nie będzie mnie miał żaden! 1946 3, 25 | będzie mnie miał żaden! Nie będzie!~Przyjechał który, 1947 3, 25 | ze złotym dzbanuszkiem i nie wrócił; smok go połknął, 1948 3, 25 | odżywia, do którego dostąpić nie można, ino przez płomienie, 1949 3, 25 | płomienie, a woda ich żadna nie gasi. Królewicz zaraz ptakiem 1950 3, 25 | do córki:~- Inaczej już nie może być, musisz mi zaraz 1951 3, 25 | to pójdę - rzekła - ale nie inaczej, aż mu się ja siedem 1952 3, 25 | w niej innego ducha, że nie swoją im była, co się do 1953 3, 25 | Poznałeś mnie dwa razy, nie odgadniesz raz trzeci.~I 1954 3, 25 | latają, tylko co ją który nie dzióbnie. Królewicz może 1955 3, 25 | szerokie, głębokie morze... nie znajdzie tam ciebie...~A 1956 3, 25 | na brzeg morza biegła; nie widziała, jak królewicz 1957 3, 25 | się w norę, tam on mnie nie wyszuka.~Ale wróbel na oknie 1958 3, 25 | Zlękła się królewna, aby jej nie połknął, nie schwycił, aż 1959 3, 25 | królewna, aby jej nie połknął, nie schwycił, aż tu słyszy te 1960 3, 25 | całą, dnieć zaczyna i nic nie uradziły... Królewna z płaczu 1961 3, 25 | przemienić! A słonka tylko nie widać!... Radziły siostry, 1962 3, 25 | gościniec. Mówiła sobie:~- Nie pozna mnie...~Stoi, stoi 1963 3, 25 | sobie panna: - Ojciec własny nie poznaje! Wygrana moja...~ 1964 3, 25 | się odstąpiła i raduje:~- Nie poznał mnie własny brat... 1965 3, 25 | złote rozwiewa... Nic się nie frasuje. Patrzy, żebraczka 1966 3, 25 | trwogi, choć jej teraz poznać nie mógł, płachtę sobie na twarz 1967 3, 25 | w oczy... Oczów odmienić nie mogła, świeciły jak dwa 1968 3, 25 | hę? Co komu przeznaczone, nie minie!~Dziwa słuchając uśmiechnęła 1969 3, 25 | po cichu:~- Przeznaczone nie minie!...~ 1970 3, 26 | ROZDZIAŁ 26~Spokoju nie było u Polanów od Kaszubów 1971 3, 26 | sięgała i niszczyła. Ludzie nie wiedzieli, gdzie ich szukać. 1972 3, 26 | lewej granicy, gdzie się ich nie spodziano.~A starszyzna 1973 3, 26 | jechała. Knezia sobie wybrać nie umieli. Nie było komu rozkazywać 1974 3, 26 | sobie wybrać nie umieli. Nie było komu rozkazywać ni 1975 3, 26 | obalenia, ale się do budowania nie zdali.~Ledwie jeden zbór 1976 3, 26 | odciągała.~Co począć było, nie wiedziano, a przecie coś 1977 3, 26 | Mięsa jednak tykać tego dnia nie chcieli i chleba tylko ułamawszy, 1978 3, 26 | pozbyli, a drugiego napytali. Nie chcieliśmy niewoli, a nastało 1979 3, 26 | nękało, a innego sobie dobrać nie umiemy. Ziemie nasze niszczą 1980 3, 26 | się im skutecznie obronić nie umiemy...~- Zaprawdę - odezwał 1981 3, 26 | zło, że mając wojnę, wodza nie macie... Przejechaliśmy 1982 3, 26 | Łabę i Odrę, a nigdzieśmy nie znaleźli ziemi, gdzie by 1983 3, 26 | króla, albo wodza i głowy nie było. Sasi i Frankowie naciskają 1984 3, 26 | że wodza sobie wybrać nie możecie?...~- Tym - rzekł 1985 3, 26 | wczoraj nim zostanie, jutro go nie nękał.~Myślał trochę młodszy 1986 3, 26 | Jeżeli możniejsi się nie godzą - rzekł - jedni drugim 1987 3, 26 | jego poczciwości wynieść nie mieli?~Umilkli wszyscy, 1988 3, 26 | że małego wybrać mamy? - Nie - odparł młodszy - ale kto 1989 3, 26 | by i ten waszym kneziem nie miał być?... Rozum ma po 1990 3, 26 | strzechą, ale was uraczyć czym nie bardzo będę miał. W domu 1991 3, 26 | pustki... dopóki się coś nie zbierze, ubogim chlebem 1992 3, 26 | spoglądając po sobie.~- Pana dotąd nie mamy, swobody aż nadto. 1993 3, 26 | z nami nawet na radę iść nie chcecie? Siwe słowo wasze 1994 3, 26 | gdzie już krew mówiła, a tej nie posłuchano? -ozwał się Piastun 1995 3, 26 | niebios i bogów, aby ten, a nie kto inny, został wybrany.~- 1996 3, 26 | teraźniejszego wiecu dzień ostatni... Nie może to być, ażebyście wy 1997 3, 26 | może to być, ażebyście wy nie poszli z nami. Przybyliśmy 1998 3, 26 | was wszyscy... Jeżeli wy nie pójdziecie, rozpełznie się 1999 3, 26 | będzie wielkie...~Stary nic nie odpowiedział.~Siedzieli 2000 3, 26 | było, co przebył, choćby nie mówił nic. Zasłyszano tu