| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] omyla 1 omylila 1 on 144 ona 56 one 17 onej 1 ongi 1 | Frequency [« »] 57 wtem 56 drudzy 56 dzieci 56 ona 55 bardzo 55 brzegu 55 ciagle | Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances ona |
Tom, Rozdzial
1 1, 1 | a miotała się, jakby i ona groziła.~Konie głosami tymi 2 1, 1 | piersi się uwolnić. Przebiła ona sukno i znać uwięzła w ciele, 3 1, 2 | tam nie przodował, tylko ona jedna i szanowali ją wszyscy, 4 1, 3 | kneziowskiej drużyny. Wszak ci to ona was i ziemi broni.~- Cóż 5 1, 4 | pieśnią być musiało, jakby mu ona nie wylewając się z piersi 6 1, 4 | która bogom ślubowała. Ona będzie nam królową. - Jak 7 1, 6 | już powiędłe i blade jak ona. Hengo wiedział, co ma gdzie 8 1, 7 | i po co, jechać musiał.~Ona i Dziwa poszły za nim aż 9 1, 8 | krajach odrynami zwano. Stała ona teraz otworem i chruściane 10 1, 9 | mąż, zapomni... Mnie się ona upodobała z urody i ze wszystkiego... 11 1, 11| się Dziwa.~- Gdzież się to ona tędy wlecze?...~Zamilkły. 12 2, 12| uśmiech się zjawił blady.~I ona mruczała po cichu: - Kupało! 13 2, 12| ma kilka, a żony żadnej. Ona tam będzie królowała. Oj, 14 2, 12| ludzie do kolan kłaniali, a ona im wróżyła... E! e! a do 15 2, 14| koszulę białą i białą jak ona twarz, a potem plamkę białą, 16 2, 14| Wróżby nakazać nie można, ona przychodzi zesłana od duchów, 17 2, 15| ściągano, gniewniejszym niż ona była.~Spojrzeli po sobie 18 2, 15| patrzał ukradkiem na kneźnę, a ona mu zza męża oczyma znaki 19 2, 15| wieczna walka, z której ona śmiać się była zwykła, bo 20 2, 15| drzwi dostawiano. Stała ona właśnie w miejscu, bo stróż 21 2, 16| pociągniemy, bo swoją krew, jaka ona jest, szanujemy - a z tobą 22 2, 18| rzekł. - Wiedźma jest, ale ona swoim nieszkodliwa, a naszej 23 2, 18| łowy może dać szczęście, bo ona się na wszystkim zna.~Chwostek 24 2, 18| i ranę swą pokazał. Była ona tak widocznie pociskiem 25 2, 19| wojna krwawa. Nie w porę mu ona przychodziła, bo synaczek 26 2, 19| obcą w Lechii, wciskała się ona ze wszech stron, ale zarazem 27 2, 19| naszej ziemi przyjąć się ona musi i rozkrzewić bujnie, 28 2, 19| westchnął każdy, bo go ona z chaty jego wyganiała, 29 2, 20| wnijścia stał Doman, którego ona zabiła! Zdało się jej, że 30 2, 20| przybliżyć nieco do niej, ona się cofnęła, ale z oka go 31 2, 20| spuszczała. Człowiek ten, którego ona zabiła, a który żył, obudzał 32 2, 20| z sobą, on się skarżył, ona niby słuchać nie chciała, 33 2, 20| tyle miała siły. Wiesz, że ona tu jest? Czy zemsty szukasz?~- 34 2, 21| zapowiedź wojny. Jutro może się ona rozpocznie. Gród będzie 35 2, 21| dzieciach; Chwostek już spał. Ona siadła u ognia, wpatrzyła 36 2, 21| Pepełek składał je na żonę, ona na niego.~Oboje trwali jeszcze 37 3, 22| ale z tego źródła, skąd ona płynie. Umyślniem odbył 38 3, 24| hoże, młode, świeże jak ona i wesołe, a żadna nad nią 39 3, 24| leci jakby oszalała...~- E! ona tak zawsze! - śmieli się 40 3, 25| topieli... Posuwała się ona z wolna ku ostrowiu.~Płynął 41 3, 25| Doman się wzdrygnął. - A ona ci teraz ziele nosi!~. - 42 3, 25| zawołał - nie wspominaj!~- Ona tu jest i panuje - mówiła 43 3, 25| przelał, podejdzie... A ona też znać się was boi, chodzi 44 3, 25| ciągnęła znowu dalej:~- Czy ona wam teraz zbrzydła? No, 45 3, 25| sposób, urok... musiałaby ona wam być posłuszną i pójść, 46 3, 25| bogom ślubowała?3 Nie chce ona nikogo...~Rozśmiała się 47 3, 25| juści nie wodą. Staremu ona niedobra.~- Wszystko byś 48 3, 25| się zaraz rozsypywało, a ona siedziała jedna. Królewicz 49 3, 25| koło niej jak śnieg białe, ona jedna, że krew miała, więc 50 3, 25| znajdzie tam ciebie...~A ona zawodzi:~- Poznał mnie trzy 51 3, 26| przez gąszcze, wśród których ona dróżyny przez zwierza dzikiego 52 3, 27| zlatywały się gołębie, a ona je, rzucając ziarno, karmiła. 53 3, 29| zawołał Doman - pojadę. Raniła ona mnie i krew moją przelała, 54 3, 29| poznał ją, nim zobaczył.~- Ona stoi tam! - zawołał. - Dziwa! 55 3, 29| niosła? Tak królowała jak ona?...~Czółen się już zarył 56 3, 30| odezwał się kneź stary. - Dużo ona już nas krwi kosztowała.