| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] wzywal 1 wzywala 1 y 1 z 2344 za 576 za-padly 1 za-tamowaly 1 | Frequency [« »] 4048 sie 2762 na 2380 nie 2344 z 1855 w 1443 do 1358 a | Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances z |
Tom, Rozdzial
1001 2, 14 | ręką i usty: - Precz mi z drogi!~I ruszył się sam, 1002 2, 14 | rzucić, lecz się poskromił z gniewem.~Tuż u brzegu stała 1003 2, 14 | runąć na ziemię. Pioruny z trzaskiem leciały w jezioro, 1004 2, 14 | drzewa do ziemi, wyrywał je z korzeniami i miotał nimi 1005 2, 14 | spotkał na wybrzeżu, chmurę z niego płową czynił, gęstą, 1006 2, 14 | fale się układły. Płyńmy z tego przeklętego ostrowia, 1007 2, 14 | ludzi pokrwawił. Kto wie, co z końmi na drugim brzegu się 1008 2, 14 | brzegu się dzieje?~Kneź wstał z ziemi, tchnął i poszedł 1009 2, 14 | za nim przekleństwa~Stara z rozpuszczonymi włosami rwała 1010 2, 14 | opadając na dół, jakby kołpaki z głów pozrywać im chciało.~ ~ 1011 2, 15 | podskarbiego, to służące. Niekiedy z siedzenia zrywała się niespokojna, 1012 2, 15 | lasami przeciągnęła burza z hukiem i trzaskiem i poszła. 1013 2, 15 | pacholę, a pacholę wracało z tym samym: - Ani widu, ani 1014 2, 15 | posyłają. Śmieję się ja z tego, mam dosyć ludzi, gród 1015 2, 15 | całych zabawiał, brała go z sobą, gdy jechała, obejść 1016 2, 15 | Cierpiałem dość, skończyć trzeba z kmieciami. Niech da ludzi, 1017 2, 15 | Miłościwy panie - rzekł Hadon z pokorą. - Ślepy by chyba 1018 2, 15 | poszczerbili trochę, nadciągniecie z odsieczą w czas. Ja się 1019 2, 15 | kręcili się posłańcy jakby z wiciami, że starostów jakichś 1020 2, 15 | pani białej spojrzał znowu z ukosa, głowę spuścił, ręce 1021 2, 15 | złożył i tyłem się wycofał z izby.~O bytności swej na 1022 2, 15 | im rzucając na przemiany.~Z południa na haci u mostu 1023 2, 15 | przychodzą - zobaczymy, z czym idą. Wstał z ławy, 1024 2, 15 | zobaczymy, z czym idą. Wstał z ławy, na której leżał, siadł, 1025 2, 15 | leżał, siadł, psy spędził z podsienia w podwórze. Wrotami 1026 2, 15 | Szli krokiem mierzonym, z głowami podniesionymi, oczy 1027 2, 15 | zamieniono, już sobie wzrokiem z obu stron wszystko to niemal 1028 2, 15 | mówiły, że ze skargą szli i z żalem, pewni swojego prawa - 1029 2, 15 | przedzie gromady starszy z Myszków postępował, średniego 1030 2, 15 | jak dąb, ramion szerokich, z głową kudłatą i brodą czarną 1031 2, 15 | się ruszył, już mu gęba z gniewu drżała. ~- Myśmy 1032 2, 15 | niezlęknieni wcale.~- Źle z nami poczynacie - odparł - 1033 2, 15 | porzućcie to lepiej, a idźcie z nami na jedną rękę.~Zamilkł 1034 2, 15 | wrzał i rzucał się, wstał z ławy, rozprostował się i 1035 2, 15 | dzierżyli, którą ja mam i z której na włos nie puszczę. 1036 2, 15 | niewiastom gwałty czynią, stada z łąk zagarniają, spasają 1037 2, 15 | Więcej? - wtrącił drugi z Myszków, który od dawna 1038 2, 15 | zakrzyczał trzeci. - Ty z Niemcami, wrogami plemienia 1039 2, 15 | dziewkę wziął - do nich ślesz, z nimi się wąchasz. My to 1040 2, 15 | coraz żywszy, każdy się z mową wyrywał i słowa leciały 1041 2, 15 | skupiać i obsadzać przejście z tyłu. Wszyscy z oszczepami 1042 2, 15 | przejście z tyłu. Wszyscy z oszczepami i topory. Z początku 1043 2, 15 | Wszyscy z oszczepami i topory. Z początku w gorączce nikt 1044 2, 15 | przyszli do ciebie od wiecu, z woli mirów, a stanie się 1045 2, 15 | stanie się nam co, będzie z tobą gorzej jeszcze! Nie 1046 2, 15 | nagle otwarły i biała pani z rozpuszczonym włosem wbiegła 1047 2, 15 | rozpuszczonym włosem wbiegła z krzykiem, nóż trzymając 1048 2, 15 | powstała wrzawa ogromna, bo z tyłu nadbiegła dwornia z 1049 2, 15 | z tyłu nadbiegła dwornia z wrzaskiem na nich.~- Bij! 1050 2, 15 | Myszko, któremu krew się z szyi lała, zerwał się i 1051 2, 15 | zrozpaczonych kmieci, strzelali z góry i z dala, kamienie 1052 2, 15 | kmieci, strzelali z góry i z dala, kamienie z proc na 1053 2, 15 | góry i z dala, kamienie z proc na nich ciskali, a 1054 2, 15 | nacisnęli je i wyłamali. Padły z trzaskiem waląc się na ziemię. 1055 2, 15 | dwornia jeszcze kupą stała, co z kmieciami przybyła; zobaczywszy 1056 2, 15 | wołając i krzycząc żałośliwie. Z jednej i drugiej strony 1057 2, 15 | niż ran. Sam Chwost biegł z nimi, ale późno się zerwał. 1058 2, 15 | krzyknął:~- Zabraliście się z nami do wojny, to ją będziecie 1059 2, 15 | zaraz od zamku precz jechali z odgróżkami i narzekaniem 1060 2, 15 | kmieciom żywym ujść dali z grodu. Smerdowie ich tuż 1061 2, 15 | prętami i biczami.~Biała pani z nożem zakrwawionym w ręku 1062 2, 15 | pobitych wytoczyć beczki z piwem i baranów im parę 1063 2, 15 | powlekli się do kadzi, czerpać z nich poczęli i grzbiety 1064 2, 15 | wycierając śmieli się jedni z drugich. Smerdowie tymczasem 1065 2, 15 | drugich. Smerdowie tymczasem z resztą czeladzi połamane 1066 2, 15 | biała pani i patrzała nań z pewnym politowaniem, a niemal 1067 2, 15 | nadeszli, a nie śpieszyć z wojną. - Tu po czole go 1068 2, 15 | napaść gotowi.~Chwostek z oczyma w nią wlepionymi 1069 2, 15 | trzęsła tylko. Spojrzeli sobie z mężem w oczy.~- Zechcą? 1070 2, 15 | białogłową jestem, prędzej niż ty z ludźmi dam radę. W boju 1071 2, 15 | ławie, sama się wyśliznęła z izby, w podwórzu skinąwszy 1072 2, 15 | nim a Niemcem, wyprawionym z pierścieniem, o łaski białej 1073 2, 15 | toczyła się wieczna walka, z której ona śmiać się była 1074 2, 15 | jej to pochlebiało.~Mucha z Niemcem krwawili się czasami, 1075 2, 15 | pokłonem.~Niecierpliwa pani już z podworca ku stołbowi szła. 1076 2, 15 | można, tylko po drabinie z poręczem, którą do wysokich 1077 2, 15 | wieży mrok już był. Wschodki z tarcic wiodły na dół. Tu 1078 2, 15 | ciężkimi drzwiami, zapadającymi z góry, zaparty był loch, 1079 2, 15 | bratu twemu, a oczy tobie.~A z czyjegoż to uczyniono rozkazu? - 1080 2, 15 | biedny więzień, który się był z posłania zerwał i do ściany 1081 2, 15 | się schronić, gdy dwóch z czeladzi przyprowadzonych 1082 2, 15 | przyprowadzonych przez Muchę ujęło go z wolna pod ręce. Próbował 1083 2, 15 | Kaszuba zaprowadził naprzód z sobą do komory, gdzie mu 1084 2, 15 | powiernik Brunhildy wprowadził z sobą zmienionego do niepoznania 1085 2, 15 | kneziowski, szyte suknie, z krasnymi sznury obuwie i 1086 2, 15 | smutną była i straszną z tymi oczyma zakrwawionymi, 1087 2, 15 | iż przyjął, co mu dano, z chciwością prawie. Milczał.~ 1088 2, 15 | prawie. Milczał.~Niemka z przymileniem, pochylając 1089 2, 15 | uwolniony - powiem. Więcej z niego wydobyć nie potrafiła 1090 2, 15 | Leszek uwolniony, że my zgody z nimi chcemy, niech na gród 1091 2, 15 | poszła zobaczyć, co się z mężem dzieje. Kneź zmęczony, 1092 2, 16 | kmiecie nie będą śmieli, z porady Brunhildy kazał czynić 1093 2, 16 | stołba posłano straż, aby się z wysoka rozpatrywała po okolicy, 1094 2, 16 | rozpatrywała po okolicy, czy się co z lasów nie ukaże.~Kneź z 1095 2, 16 | z lasów nie ukaże.~Kneź z żoną i smerdami radzili 1096 2, 16 | się do obrony, policzyć z siłami. Było ich na grodzisku 1097 2, 16 | jej dziwne krążyły wieści. Z grubego muru na skale dźwignięta, 1098 2, 16 | lochy ciemne i wilgotne, z których wczoraj Leszka dobyto, 1099 2, 16 | strzelców służył, którzy z niego przez otwory w murze 1100 2, 16 | piękny, jezioro gładkie, lasy z dala stały milczące. Straże, 1101 2, 16 | rozstawione wszędzie, chodziły z oszczepami po wałach.~Wśród 1102 2, 16 | zmusić do milczenia. Spędzone z jednej strony, zabiegały 1103 2, 16 | wyciu psów odpowiadały kruki z wieży. Stado ich to zlatywało 1104 2, 16 | Stado ich to zlatywało z murów, okrążało grodzisko, 1105 2, 16 | znów obsiadało wieżycę.~Z północka już zatętniało 1106 2, 16 | śmiano ich budzić i czekać z nim musiano do rana. Chwost 1107 2, 16 | go ze snu wytrzeźwiono, z miodu otrzeźwieć nie było 1108 2, 16 | smerda już u progu czekał z pastuchem, który mu do nóg 1109 2, 16 | nowinę niedobrą na posła się z całych sił zamachnął i byłby 1110 2, 16 | duchy. Przypadła Brunhilda z rękami załamanymi za swym 1111 2, 16 | Lisun powiedzieć nie umiał. Z grodu też ludzi teraz wysyłać 1112 2, 16 | tylko mógł mieć odwagę, kto z nim myślał wojować. Popłoch 1113 2, 16 | nie widać - kneź trochę z gniewu ochłonął, a pani 1114 2, 16 | gniewu ochłonął, a pani z żalu.~Czekała na powrót 1115 2, 16 | na ręce porwano Leszka z konia i na rękach poniesiono 1116 2, 16 | grodzie głosy. Zerwał się z pościeli, niedźwiedź się 1117 2, 16 | mrucząc groźno, wybiegła z komory matka stara. Właśnie 1118 2, 16 | Właśnie się drzwi otwierały i z rozwianymi włosy złotymi, 1119 2, 16 | rzuciła się nań, chwytając go z jękiem i płaczem w ramiona. 1120 2, 16 | je padające na bok razem z życiem moim całym. Ślepiec 1121 2, 16 | ręce, za późno! Nie pójdę z kmieciami, ale nie pójdę 1122 2, 16 | kmieciami, ale nie pójdę z oprawcą moich dzieci!~Matka 1123 2, 16 | drugi, gdy do wrót stukać i z rogów hasło dawać poczęto. 1124 2, 16 | to jechali w istocie, a z nimi synowie ich i rodzina, 1125 2, 16 | potrzebujemy. Wojowaliśmy z nim, ano czas razem na wspólnego 1126 2, 16 | dłużej męczyło, o zgodzie z nim nie mówcie. Niech przepada 1127 2, 16 | lub nie, a mnie zostawcie z moim bólem i przekleństwem.~ 1128 2, 16 | moim bólem i przekleństwem.~Z kmieciami nie pójdę - bom 1129 2, 16 | bom kneź i pan nad nimi, a z Pepełkiem nie chcę na długość 1130 2, 16 | stryjeczni zbliżyli się do Leszka z ubolewaniem i miłością - 1131 2, 16 | Mściwój i Zabój ruszyli z grodu i skierowali się ze 1132 2, 16 | niespokojne, a Brunhilda z wieży patrzeć kazała, czy 1133 2, 16 | ognisku, ryb przyniesiono z jeziora, pieczono kołacze 1134 2, 16 | stryjów, pozsiadali też z koni i powoli szli ku niemu. 1135 2, 16 | sobą i jak mówić mieli, z twarzy odgadnąć było trudno. 1136 2, 16 | którzy mu się zuchwale z posłuszeństwa wyłamywali 1137 2, 16 | siła i liczba straszna.~Z kolei kazano młodszym też 1138 2, 16 | karać pojedynczo.~Kneź z żoną popatrzali na siebie 1139 2, 16 | jak im się podobało. Co z drugimi być musiało, gdy 1140 2, 16 | krwawą odzież po chałupach z wiciami obnieśli?~Chwostek 1141 2, 16 | Ani przeciwko tobie, ani z tobą nie będziemy - rzekł 1142 2, 16 | będziemy - rzekł spokojnie. - Z kmieciami my na swój ród 1143 2, 16 | ona jest, szanujemy - a z tobą też na kmieciów nie 1144 2, 16 | Chwost. - Mnie zrzucą, a z was którego posadzą!~I rozśmiał 1145 2, 16 | swobodzie, powypędzają i was z grodów. Zobaczycie!~- Idźcie 1146 2, 16 | grodów. Zobaczycie!~- Idźcie z nami ręka w rękę - odezwała 1147 2, 16 | za braci, gdybyśmy poszli z wami.~- Tak! Tak! - powtórzyli 1148 2, 16 | starsi i młodsi. - Ani z wami, ani przeciwko wam!~ 1149 2, 16 | nazad dobywa.~Wtem jeden z młodszych zerwał się zbladły 1150 2, 16 | Młodsi chwycili się wszyscy z ławy, mimowolnie porywając 1151 2, 16 | spod warg widać było, a z oczów białka mu świeciły. 1152 2, 16 | śmiechem. -Wyście nie ze mną, a z kmieciami trzymali, musieliście 1153 2, 16 | żywa. Kneźna umie smaczne z ziół wyciągać soki i miód 1154 2, 16 | runął na ziemię na wznak, z pianą na ustach, a bez jęku. 1155 2, 16 | jak piorunem tknięty runął z ławą razem i obalił się 1156 2, 16 | a Chwost patrzał.~Śmiech z ust mu się zsunął i posępny 1157 2, 16 | Czeladź ich powiązać - z trupami precz! Stosu dla 1158 2, 16 | szkoda.~Noc zapadała, gdy z świetlicy siwych starców 1159 2, 16 | trupa, i wyrywali sobie z rąk opończe, kłócąc o nie 1160 2, 16 | przeleci. Pozdzierawszy z nich odzież oprawcy znowu 1161 2, 16 | patrzała na przestraszonego z politowaniem i niemal z 1162 2, 16 | z politowaniem i niemal z pogardą.~ 1163 2, 17 | posłyszała pluskania po wodzie... Z wieży tylko stojący na niej 1164 2, 17 | zarośla wniosło. Gdy znikł z oczów pogoni, już go w lesie 1165 2, 17 | starymi dębami siedziała matka z Leszkiem, jak dziecko go 1166 2, 17 | Puszczono go poznawszy, że był z orszaku Mściwojowego. Zsunął 1167 2, 17 | Mściwojowego. Zsunął się z konia i pobiegł co tchu 1168 2, 17 | miłościwi kneziowie, nie ma już z nich ani jednego na świecie. 1169 2, 17 | jednego na świecie. Chwost ich z żoną potruł przy biesiadzie, 1170 2, 17 | Żuła jęcząc mówił:~- Ledwie z życiem uszedłem, aby wam 1171 2, 17 | pili długo, a nie wstał już z ławy nikt; padli tam wszyscy, 1172 2, 17 | matka siedząca przy nim, i z krzykiem narzekać poczęli. 1173 2, 17 | Miłosz tylko nie ruszał się z miejsca, a gdy mu pierwszy 1174 2, 17 | ludzi. Zaczęli się zbiegać z zabudowań i dworu. Ruch 1175 2, 17 | ja sam pojadę. Leszek z matką i służbą do lasu na 1176 2, 17 | zdawała powracać. Wstał z legowiska, wyciągnął ręce 1177 2, 17 | poruszało się wszystko. Z szop wyprowadzano konie 1178 2, 17 | stara matka i dwóch ludzi. Z Miłoszem dziesięć szło koni. 1179 2, 17 | dokąd się uda stary. Wziął z sobą Żułę, sam przodem ruszył, 1180 2, 17 | starzec, który zdawał się z trudnością obracać na posłaniu, 1181 2, 17 | kazał, legł pod szałasem z gałęzi, ale nie zasnął. 1182 2, 17 | zastąpił mu drogę.~- Wy z nami! kneziu! - zawołał 1183 2, 17 | zawołał do niego.~- Ja... z zemstą, nie z wami! - ponuro 1184 2, 17 | niego.~- Ja... z zemstą, nie z wami! - ponuro odparł Miłosz. - 1185 2, 17 | zamruczał stary - ręką tylko... Z kmieciami nie trzymam, bom 1186 2, 17 | trzymam, bom innego rodu, a z zemstą idę!~To mówiąc koniem 1187 2, 17 | na ostrów płynęli Konie z czeladzią pasły się na wybrzeżu.~ 1188 2, 17 | się na wybrzeżu.~Miłosz z Żułą zsiedli ze swoich i 1189 2, 17 | wszystkie czółna poszły z innymi na Lednicę. Czekać 1190 2, 17 | gromadkach wielki. Starszy Myszko z zawiązaną szyją, blady, 1191 2, 17 | niż na wietnicy pomówić z sobą chcieli. Z drugiego 1192 2, 17 | pomówić z sobą chcieli. Z drugiego boku stał z kilku 1193 2, 17 | chcieli. Z drugiego boku stał z kilku Bumir, znany z tego, 1194 2, 17 | stał z kilku Bumir, znany z tego, iż z Chwostem trzymał. 1195 2, 17 | Bumir, znany z tego, iż z Chwostem trzymał. Gdy Ścibor 1196 2, 17 | Chwostem trzymał. Gdy Ścibor z Myszkami odeszli nieco od 1197 2, 17 | od starego knezia, który z nimi mówić nie chciał, zbliżył 1198 2, 17 | niego.~- Wy, kneziu - rzekł z cicha - nie myślicie pewnie 1199 2, 17 | cicha - nie myślicie pewnie z tymi kmieciami się łączyć... 1200 2, 17 | wam do nich! Ja trzymam z moim panem i z waszym rodem, 1201 2, 17 | Ja trzymam z moim panem i z waszym rodem, ja człowiek 1202 2, 17 | popatrzał.~- Jeśli trzymasz z tym zbójcą, co na grodzie 1203 2, 17 | cofnął.~- Wy też, kneziu, z synowcem trzymać powinniście. 1204 2, 17 | żywe oczy powiedzieli, że z nim trzymać nie chcą, a 1205 2, 17 | zajął. Opodal nieco i Bumir z małą gromadką stał także.~ 1206 2, 17 | na kiju oparty, słuchał; z otaczających go jedni po 1207 2, 17 | bardzo nie zważano.~Starszy z Myszków z krwawą szyją głos 1208 2, 17 | zważano.~Starszy z Myszków z krwawą szyją głos zabrał.~- 1209 2, 17 | ani synów, ani żadnego z tego rodu, który dość się 1210 2, 17 | co dużo ryczy, a mleka z tego nie będzie. Chwostek, 1211 2, 17 | tak przezwali, i Niemka z nim nie dadzą się wam. Rozpoczniecie 1212 2, 17 | oczęstokolony, wały tęgie, wody z jeziora nie wypijecie - 1213 2, 17 | na Sasów czekać przyszło, z głodu nie pomrą i Chwostek 1214 2, 17 | synów u Niemców; przyjdą ci z nimi i karki wam nagną...~ 1215 2, 17 | go kto przyniósł!~- Precz z nim! precz!... - poczęto 1216 2, 17 | precz!... - poczęto wołać z gromady. Bumir się nie ruszył 1217 2, 17 | dobywać... Wy ziemianie, z pługiem chodzić, a z oszczepem 1218 2, 17 | ziemianie, z pługiem chodzić, a z oszczepem na wilka albo 1219 2, 17 | to na Miłosza siedzącego z głową spuszczoną, to na 1220 2, 17 | to na Myszków.~Starszy z krwawą szyją ujął Wizuna 1221 2, 17 | dziś - ozwał się jeden - z tym poczekamy.~- Ale bez 1222 2, 17 | poglądając na Myszków. Myszko z krwawą szyją stał posępny.~- 1223 2, 17 | dowodzić należy - rzekł ktoś z tłumu na Myszka wskazując - 1224 2, 17 | będziecie się obawiać pójść nań z gromadą.~- Myszko! Myszko! - 1225 2, 17 | lud zwołać i na gród idźmy z nim.~Gdy się ku Myszkom 1226 2, 17 | ustąpili na stronę, choć z ostrowa jeszcze nie odpłynęli.~ 1227 2, 17 | chmurno brwi ściągał tylko. Z wielkiej gromady, gdy już 1228 2, 17 | jęli wołać niektórzy, aby z chramu wydał im stanice, 1229 2, 17 | osadzone. Wyniesienie ich z miejsca tego oznaczało wojnę. 1230 2, 17 | Wizun spojrzał na Myszkę z krwawą szyją, a ten głową 1231 2, 17 | To mówiąc i popatrzywszy z ukosa na Miłosza siedzącego 1232 2, 17 | Wizuna odciągnął na bok z sobą i dwu swych braci.~- 1233 2, 17 | wierzę, nie chcę radzić z nim ni przy nim. Jeżeli 1234 2, 17 | nic.~Dwaj bracia poszli z nakazaniem po gromadach 1235 2, 17 | przystało mi ani wojować z nim, ani iść z wami, ale 1236 2, 17 | ani wojować z nim, ani iść z wami, ale jeśli się wam 1237 2, 17 | Rzekł i zawrócił się z wolna, wewnątrz ostrowu 1238 2, 17 | można. Gdy błyśnie ogień z nich, co żyje, powinno biec 1239 2, 17 | poszeptali między sobą i z wolna się rozchodzić zaczęli. 1240 2, 17 | tylko, że stanie nie wzięto z chramu i na wojnę jeszcze 1241 2, 17 | stchórzyli.~Kneźna ręce złożyła z radości. - Możeż to być? - 1242 2, 18 | słoneczne, zaczynano zboże żąć. Z sierpami żelaznymi i miedzianymi 1243 2, 18 | ludzi było dużo widać, a z bronią i oszczepem prawie 1244 2, 18 | pani chodził czasem, a gdy z przedsienia na lasy patrzał, 1245 2, 18 | Niemka zasadzki i zdrady. Z dnia na dzień odkładano 1246 2, 18 | ludzi, którą zwykł brać z sobą, trzykroć większą miał 1247 2, 18 | zarządził, aby najmłodsza z dziewcząt kneźny z pełnymi 1248 2, 18 | najmłodsza z dziewcząt kneźny z pełnymi wiadrami pokazała 1249 2, 18 | książę wyruszy. Stara baba z próżnym naczyniem lub niedorosłe 1250 2, 18 | odświeżał powietrze. Kneź z haci i mostu zjechawszy, 1251 2, 18 | podjechawszy nieco, przypatrzył się z dala babie i poznał w niej 1252 2, 18 | a ten wreszcie musiał, z konia zsiadłszy, pójść sam 1253 2, 18 | się do niej przybliżył, z krzykiem i przestrachem 1254 2, 18 | nosić! - prychnęła stara - Z każdej krynicy i rzeczki 1255 2, 18 | krynicy i rzeczki można jej z żabim skrzekiem dłonią zaczerpnąć, 1256 2, 18 | czarem nie szkodzili, bo z nim nie żart!...~Jaruha 1257 2, 18 | Chwostek ubezpieczony wyjechał z koniem na łączkę. Powoli 1258 2, 18 | jakby zapomniawszy o nim, z głową spuszczoną, nie mówiła 1259 2, 18 | tych i pół kopy nie było.~Z obawy czarów Chwostek się 1260 2, 18 | Jaruha, przestraszona, z kłody się zsunęła na ziemię. 1261 2, 18 | zdawała się niepodobieństwem; z tyłu odcięta była droga. 1262 2, 18 | wielu poranionych, lecz z pośpiechem popędzili w las, 1263 2, 18 | nie zajęto drogi. Smerda z czeladzią ścisnęli między 1264 2, 18 | napastników wyprzedzić. Z tyłu, na prawo i lewo, gęsto 1265 2, 18 | gęsto ich głowy przezierały z gęstwiny.~Szczęściem dla 1266 2, 18 | kłodę i rwał odzież na sobie z gniewu. Towarzysz stał nad 1267 2, 18 | Towarzysz stał nad nim z ręką przetrąconą oszczepem, 1268 2, 18 | wrócił i dał znak panu, aby z kryjówki wyszedł.~- Jesteśmy - 1269 2, 18 | miłości waszej nie zna pono z twarzy... Inaczej z głodu 1270 2, 18 | pono z twarzy... Inaczej z głodu pomrzemy i na gród 1271 2, 18 | spocznijmy...~Chwost się też z głodu i znużenia ledwie 1272 2, 18 | przypartego trzymając, gdy smerda z ręką obwiniętą chustą pokrwawioną, 1273 2, 18 | obwiniętą chustą pokrwawioną, z twarzą podartą się ukazał. 1274 2, 18 | Jesteśmy i my kmiecie z opola obok, zabłąkaliśmy 1275 2, 18 | smerda po knezia, który z obawy, aby poznanym nie 1276 2, 18 | odarł, suknię poszarpywał z naszywania, miecz schował 1277 2, 18 | do praw gościnności, aby z obcego człowieka więcej 1278 2, 18 | niewiasty. Chłopak kilkoletni z dala stał, a ciekawymi oczyma 1279 2, 18 | i zawinąć. Poszedł więc z nią smerda do ognia i ranę 1280 2, 18 | Popatrzał na Piastuna, który z niego nie spuszczał oczów. ~- 1281 2, 18 | Gospodarz zdawał się namyślać z odpowiedzią.~- Jeżeli wy 1282 2, 18 | samiśmy się rządzić nawykli z wieka. Tak było i tak będzie, 1283 2, 18 | winien?~Spod włosów kneziowi z oczów błysnęło. Począł gniewnie 1284 2, 18 | się, na smerdę skinął i z ławy wstał. Noc była zapadła 1285 2, 18 | uśnijcie we dworze, pójdziecie z brzaskiem, gdy zechcecie. 1286 2, 18 | zsyłają. Wyrazy te wyrzekł z powagą i spokojem i powtórnie 1287 2, 18 | Ojcze - zawołał Myszko z krwawą szyją - nie wiecie, 1288 2, 18 | naszych rękach i uszedł. Lecz z głodu chyba zdechnie w lesie 1289 2, 18 | rozeznać. Może też go który z naszych napotka i zadławi... 1290 2, 18 | czeladź Piastunowa poszła z wiadrami do studni, konie 1291 2, 18 | kazało tak i obyczaj... Nie z miłości dla was uczyniłem 1292 2, 18 | Mówiąc to ustąpił mu z drogi, a Chwostek pośpiesznym 1293 2, 18 | pośpiesznym krokiem wyrwał się z chaty, nie mówiąc słowa 1294 2, 19 | Stada kneziowskie spędzano z pastwisk, aby ich nie zajęli 1295 2, 19 | krańcach lasów pokazywały. Z chaty Piastunów, w której 1296 2, 19 | której stary bartnik siedział z niedorosłym syneczkiem, 1297 2, 19 | czeladź tylko uzbrojono, aby z innymi ciągnąć mogła.~Dzikie 1298 2, 19 | okrzyki jakieś rozlegały się z dala, w których rozpoznać 1299 2, 19 | rozpoznać nie było można,~czy z kup kneziowskiej dworni 1300 2, 19 | ściągających pochodziły, czy z gromad kmiecych, które już 1301 2, 19 | w gościnę i ucieszyć się z rodzicami? Próżno było słać 1302 2, 19 | dwóch ludzi w stroju obcym, z twarzami też nieznanymi, 1303 2, 19 | razy parę, poszeptali coś z sobą. Naradzali się widocznie, 1304 2, 19 | nadchodził. Przyjezdni, jak to z sukni ich poznać było łatwo, 1305 2, 19 | sukni ich poznać było łatwo, z daleka być musieli, może 1306 2, 19 | się ciągle musieli zapewne z podrażnionymi garściami 1307 2, 19 | szeptali naradzając się z sobą.~Wreszcie pierwszy 1308 2, 19 | sobą.~Wreszcie pierwszy z nich z konia zlazłszy, z 1309 2, 19 | Wreszcie pierwszy z nich z konia zlazłszy, z wesołą 1310 2, 19 | z nich z konia zlazłszy, z wesołą twarzą, powolnym 1311 2, 19 | używali.~- Jesteśmy podróżni z daleka - odezwał się - cny 1312 2, 19 | zapraszał. Zsiadł więc i drugi z konia i weszli nie wahając 1313 2, 19 | spodziewać się ich nie mógł.~Z wielką ciekawością jęli 1314 2, 19 | podług starodawnego obyczaju z drzewa i gliny, sprzęt odwieczny - 1315 2, 19 | sprzęt odwieczny - nic z tych obcych błyskotek, które 1316 2, 19 | przywozili kupcy zza morza i z zachodu, ani bożków rzymskich 1317 2, 19 | półki. Odzież była tkana z wełny uprzędzonej w domu, 1318 2, 19 | i zamożność, gdyż jeden z nich spytał gospodarza, 1319 2, 19 | Słyszeliśmy o was - rzekł - i nie z jednych ust, ale od wielu 1320 2, 19 | wszystko cudze złym jest. Z mowy naszej poznajecie, 1321 2, 19 | młodszy westchnął.~- Wiele z Niemiec idzie - rzekł - 1322 2, 19 | białogłowsku dawnym zwyczajem, z zawiniętym czołem i usty, 1323 2, 19 | godziło się niewiastom pospołu z mężczyznami siadać.~A gdy 1324 2, 19 | wschodowi, ręce poskładali, z głowy zdjęli nakrycie i 1325 2, 19 | czarów - odparł młodszy z gości siadając po chwili. - 1326 2, 19 | nowego Boga, którego Niemcy z zachodu przynieśli, u siebie 1327 2, 19 | Łabą - rzekł chłodno - a my z nimi jednego Boga mieć nie 1328 2, 19 | stron, ale zarazem mieszała z dawną, i była tylko nowym 1329 2, 19 | podań starych, do związanego z nimi porządku i obyczaju 1330 2, 19 | spójną całość, tworzącą z nich i nimi żywot jeden 1331 2, 19 | starczyło. Braterski się z tego wytworzył porządek 1332 2, 19 | mogły.~Naówczas młodszy z gości z twarzą wesołą powtórzył 1333 2, 19 | Naówczas młodszy z gości z twarzą wesołą powtórzył 1334 2, 19 | twarzą wesołą powtórzył z wolna modlitwę dziękczynną 1335 2, 19 | odpowiedział gość - i tego my, a z nami już większa część ludów 1336 2, 19 | tego, iż wszystko zło szło z naprawy Niemców, z którymi 1337 2, 19 | szło z naprawy Niemców, z którymi się kneziowie wiązali.~- 1338 2, 19 | to jest - dodał starszy z gości - i niektórzy kneziowie, 1339 2, 19 | kneziowie, jak wasz, łączyć się z nimi zapragnęli, aby pokój 1340 2, 19 | plemiona nasze powiązać z sobą dla oparcia się Niemcom... 1341 2, 19 | Polanie także do tego związku z czasem przystąpić byli powinni:.. 1342 2, 19 | potem, co uczynił Chwostek z kmieciami i ze stryjami 1343 2, 19 | przeciw swoim a trzymał z nimi.~Wieczór piękny z izby 1344 2, 19 | trzymał z nimi.~Wieczór piękny z izby ich potem wyzwał, poszli 1345 2, 19 | bardzo. Naówczas młodszy z gości tak mówić począł:~- 1346 2, 19 | się to stanie, bo idzie z potęgą wielką, nie będzie 1347 2, 19 | stary wstał i podniósłszy z ziemi dwa patyczki złożył 1348 2, 19 | odezwał się młodszy biorąc z poszanowaniem krzyżyk i 1349 2, 19 | co na dalekim wschodzie z wybranego narodu przyszedł 1350 2, 19 | Bóg narodził się światu z Dziewicy... w ubóstwie, 1351 2, 19 | opiekuna, prostego cieśli, z rybakami i z pospólstwem, 1352 2, 19 | prostego cieśli, z rybakami i z pospólstwem, a przecie czuli 1353 2, 19 | osądzili i na takim oto krzyżu z drzewa przybili, powiesili, 1354 2, 19 | Piastun słuchając, a drugi z podróżnych, trzymając ów 1355 2, 19 | Prosty człek pojął wiele z tych rzeczy, drugich nie 1356 2, 19 | poczyna. Nie wiem, czy kto z moich przybędzie do mnie, 1357 2, 19 | nic, gromady kładły się z dala, lecz coraz nowe przybywały, 1358 2, 19 | wszystkie miry i opola dokoła. Z wierzchołka grodu mógł Chwostek 1359 2, 19 | waszego rozpoczyna się wojna z niemiecką niewolą. Znak 1360 2, 19 | poczestne. Stoły postawiono z desek pod drzewami, z mięsiwem, 1361 2, 19 | postawiono z desek pod drzewami, z mięsiwem, chlebem i korowajami 1362 2, 19 | świątecznymi, a około nich kadzie z napojem, czerpaki i kubki.~ 1363 2, 19 | zachęcając Polanów, aby się z braćmi Morawcami i Czechy, 1364 2, 19 | naprzód co złe obalić i z korzeniem wywrócić, potem 1365 2, 19 | Doszedłszy lat siedmiu, chłopcy z rąk matki i spod dozoru 1366 2, 19 | poszanowania, jaki ojca z synem łączyć powinien.~Tuż 1367 2, 19 | starych, pod którymi stoły z desek zbite i szytymi ręcznikami 1368 2, 19 | biało ubranego chłopaka z długorozpuszczonymi włosami, 1369 2, 19 | nazwisko, gospodarz młodszego z gości prosił, aby mu je 1370 2, 19 | we zwyczaju, i dał mu je z błogosławieństwem... Bóg, 1371 2, 19 | odezwał się Ścibor - ale z rodu ich pozostał Miłosz 1372 2, 19 | rodu ich pozostał Miłosz z synem, a co gorzej, dwaj 1373 2, 19 | lat może wielu; wojna nie z jednym Chwostkiem, ale z 1374 2, 19 | z jednym Chwostkiem, ale z Niemcy, którzy w ich obronie 1375 2, 19 | siedział spokojnie... a z Niemcy gdy dla prawa naszego 1376 2, 19 | westchnął każdy, bo go ona z chaty jego wyganiała, odbierała 1377 2, 19 | zwołały kraj i każdy szedł z tym, że nie spocznie, dopóki 1378 2, 19 | Gdy tak gwarzyli starzy, z gaju sąsiedniego niewiasty 1379 2, 19 | dziewczęta ozwały się chórem z pieśnią postrzyżyn, której, 1380 2, 19 | uwity wedle zwyczaju wianek z ziół zdrowie dających i 1381 2, 19 | postrzyżonemu. Spleciony on był z dziewięciosiłu, smlotu, 1382 2, 19 | wszystkich razem prosił, by szli z nim na żalnik, duchy dziadów 1383 2, 19 | chować zaczęto.~Niektóre z gości, kubki z sobą przyniósłszy 1384 2, 19 | Niektóre z gości, kubki z sobą przyniósłszy z napojem, 1385 2, 19 | kubki z sobą przyniósłszy z napojem, wylewali go na 1386 2, 19 | niewiasty znowu nadciągnąwszy z dala zaśpiewały pieśń inną.~ 1387 2, 19 | nich zapasy nowe wynoszono z komory... i gwiazdy świeciły 1388 2, 19 | świeciły na niebie, gdy ostatni z gości, pożegnawszy gospodarza, 1389 2, 19 | mówi, iż się to powraca z nawiązką, byle wojna przeszła!~ 1390 2, 20 | ROZDZIAŁ 20~My cofnąć się nieco z powieścią naszą musimy.~ 1391 2, 20 | albowiem pradziada pradziad z tą umiejętnością tu przywędrował 1392 2, 20 | znaleźli, Mirszowie i żyli z gliny i ze swej sztuki.~ 1393 2, 20 | lepić i kręcić, bo miał z czego tyć pod dostatkiem. 1394 2, 20 | bo je lubił i pysznił się z niego. W piecu u niego, 1395 2, 20 | chałupy, w której mieszkał, z komorami pełnymi dobra i 1396 2, 20 | bardzo. Szopa była, prawda, z chrustu pleciona, a gliną 1397 2, 20 | co pieca nie wytrzymawszy z rysą z niego wyszło.~Żale 1398 2, 20 | nie wytrzymawszy z rysą z niego wyszło.~Żale i popielnice 1399 2, 20 | wyboru, a na niektórych z nich, jak to zwyczaj na 1400 2, 20 | rysować, zdawało się, że i z zamkniętymi oczyma mógł 1401 2, 20 | nie omieszkiwał, bo go tu z innych krajów jeszcze przynieśli 1402 2, 20 | najmłodsza, Mila, starsze już z domu powychodziły.~Żony 1403 2, 20 | robocie siadał zgarbiony, z siwym włosem, z rękami zapracowanymi, 1404 2, 20 | zgarbiony, z siwym włosem, z rękami zapracowanymi, wpatrzony 1405 2, 20 | ludzie mu się kłaniali z daleka. Utrzymywali wszyscy, 1406 2, 20 | tylko garnki lepił, ale z duchami miał zażyłość i 1407 2, 20 | rozpleść i rozgnieść, i dobyć z niego, co mieściło. Często 1408 2, 20 | Mirszowej, często ludzie z daleka nawet tu garnki kupowali, 1409 2, 20 | począwszy od takiego, co z piaskiem był gnieciony, 1410 2, 20 | nich. Ledwie że nie gadał z nimi. Choć tam sobie z niego 1411 2, 20 | gadał z nimi. Choć tam sobie z niego szydzono może, on 1412 2, 20 | wprzódy, niżeli się miry z kneziem zadarły, jakoś po 1413 2, 20 | to nie wiadomo dlaczego z dawna polubił. Wyrosłe było 1414 2, 20 | kilkoro go otaczało. Gdy z konia zsiadł, zaraz mu go 1415 2, 20 | wieżę nad Gopłem i knezia z nią? - zapytał Mirsz - bo 1416 2, 20 | domieszawszy, garnek się z niej ulepi. Poszukajcie 1417 2, 20 | przewoźnik pot otarłszy z czoła ręką wody zaczerpnął, 1418 2, 20 | znowu, a po chwili wyniósł z szopy syn miseczek kilka 1419 2, 20 | pieniądze, choć ich nie robiono. Z dawna przywozili je i przynosili 1420 2, 20 | pieniążki krążyły między ludźmi. Z Winedy je też tu przywożono. 1421 2, 20 | blaszek srebrnych i chciał z nich dać jedną staremu, 1422 2, 20 | towarzyszki zerwały się z siedzeń swoich, nie mogąc 1423 2, 20 | a tuż Doman podbiegłszy z ziemi ją podnosił wziąwszy 1424 2, 20 | rozpaczliwy cofnął się i stanął z dala. Chwilę trwało milczenie, 1425 2, 20 | zaczął płonąć jaśniej; Dziwa z trwogą ciągle patrzała na 1426 2, 20 | poprawiła wianek i włosy - z wolna uchyliła oponę i wyszła.~ 1427 2, 20 | na nią u kręgu kamieni. Z dala go zobaczyła, blady 1428 2, 20 | dawne życie świeciło.~Powoli z obawą zbliżyła się ku niemu 1429 2, 20 | będę. Porwać się dać i żyć z wami nie mogłam. Dawno, 1430 2, 20 | rozdrożu u świętych kamieni i z duchami rozmawiać?~- Duchy 1431 2, 20 | niej, ona się cofnęła, ale z oka go nie spuszczała. Człowiek 1432 2, 20 | umierać nie boję - dodała - z duchami pójdę błądzić po 1433 2, 20 | ważyłbym się porwać, choć z chramu, i dał pokaleczyć, 1434 2, 20 | może!~Gdy tak rozmawiali z sobą, on się skarżył, ona 1435 2, 20 | Sama nie wiedziała, co się z nią stało, a ulękła się 1436 2, 20 | Idźcie, proszę - ozwała się z wysiłkiem wielkim, głosem 1437 2, 20 | stał, zerwał liści kilka z drzew, wziął je w usta, 1438 2, 20 | Postrzegłszy Domana zerwał się z rzeźwością młodzieńczą, 1439 2, 20 | rzekł chłopak - mówiłem z nią, a zemsty nie żądam. 1440 2, 20 | wszystkich palcach, niektóre z oczkami, pod szyją miała 1441 2, 20 | potrzeba, młoda gospodyni, z komory uchyliwszy trochę 1442 2, 20 | coraz to na młodego żupana z ukosa.~- Wziąłbyś mnie sobie - 1443 2, 20 | Mirsz stary córkę wywołał z komory i pogroził jej palcem.~ 1444 2, 20 | na takich ludzi? On nie z takich, co garnki robią, 1445 2, 20 | takich, co garnki robią, ale z tych, co je tłuką, tobie 1446 2, 20 | precz szedł sobie - wstała z kamienia, wysunęła się drugą 1447 2, 20 | drugą stroną chramu, aby z nim nie spotkać u wyjścia. 1448 2, 20 | rzuciła się go podsycić. Z chramu się rozchodzili ludzie 1449 2, 20 | chodzącego Domana, kury z dala kręcił się między gromadami 1450 2, 20 | Nie wiedział, co robić z sobą.~Wizun, który się między 1451 2, 20 | swej wierzbie, wychylił się z niej.~- Przez cały biały 1452 2, 20 | Wskazał ręką na drzwi.~Mila z dala poznała czółno i przybywającego, 1453 2, 20 | powoli ściągnęła torbę z pleców, siadła na ziemi 1454 2, 20 | ziemi u przełazu, poczęła z węzełków dobywać ziół i . 1455 2, 20 | Przyjął go, począł pić. Mila z sercem bijącym patrzała 1456 2, 20 | cicho. Nad wieczór burza się z wichrem zerwała straszna. 1457 2, 20 | samym końcu odezwał się głos z okienka:~- Swaty trzeba 1458 2, 20 | prosić, inaczej nie pójdę z domu, nie pójdę inaczej!~ 1459 2, 20 | mi swatów nie odpędzili z grochem, tobym wam ich przysłał.~- 1460 2, 20 | płoną, na wojnę muszę. Jak z wojny powrócę, to ci przyślę 1461 2, 20 | sokole jedyny, wróć mi cały z wojny! W oknie siedzieć 1462 2, 20 | niebo patrzeć i płakać, póki z wojny nie wrócisz, póki 1463 2, 20 | patrzał na łuny, stała Mila z rękami załamanymi i płakała 1464 2, 21 | równych wzrostem stało. Widać z nich było, spojrzawszy, 1465 2, 21 | nich było, spojrzawszy, że z obcego przybyli kraju. Suknie 1466 2, 21 | przybyli kraju. Suknie mieli z sukna cienkiego i inaczej 1467 2, 21 | ściskali. W dłonie plasnął z przestrachem.~- Kto was 1468 2, 21 | drzwi i wpadła biała pani z krzykiem, ze łzami, z radością 1469 2, 21 | pani z krzykiem, ze łzami, z radością i rozpaczą.~- Dzieci 1470 2, 21 | kto wie, co się stanie z nami, niechbyście się choć 1471 2, 21 | ojca, matki, zostaniemy z nimi i krwi się kmiecej 1472 2, 21 | była i ciemności; patrzeli z wieży, tylko zorza po słońcu 1473 2, 21 | zakryła.~- Pastuchy ogień z chrustu zapalili... - rzekł 1474 2, 21 | drugi, trzeci...~Stosy z kolei zapalały się po górach, 1475 2, 21 | kupa łuczywa, pachołki wnet z węglami i żagwiami przybiegli, 1476 2, 21 | chłopców i poczęła schodzić z wieży. Dzieci za nią szły 1477 2, 21 | obejrzał ponuro, plunął z wieży na świat i poczuł 1478 2, 21 | miecze pochować. Obu im z oczów ciekły łzy, ale matka 1479 2, 21 | niedźwiedź, gdy go ruszą z łożyska.~Biała pani wyszła 1480 2, 21 | zarzuciła na siebie.~- Ja z wami - rzekła - aż do brzegu 1481 2, 21 | siędziecie na konie, ja z wami...~Po jednemu wzięła 1482 2, 21 | do dziada i przybywajcie z odsieczą. Śpieszcie...~Tu 1483 2, 21 | Mucha i drugi silny chłop z wiosłami w nim siedzieli. 1484 2, 21 | za nią, Chwostek patrzał z brzegu, czółen popłynął...~ 1485 2, 21 | spokojnie, rankiem strażnik z wieży nie zobaczył nic jeszcze. 1486 2, 21 | wszyscy na nogi, czeladź z szop, pachołkowie z legowisk 1487 2, 21 | czeladź z szop, pachołkowie z legowisk pod okopem, smerdowie 1488 2, 21 | legowisk pod okopem, smerdowie z przyzby na przedsieniu. 1489 2, 21 | było. Majaczało pod lasem z jednej i z drugiej strony 1490 2, 21 | Majaczało pod lasem z jednej i z drugiej strony coś jakby 1491 2, 21 | ogromnego; jak smok dźwigało się z wolna i toczyło po ziemi.~ 1492 2, 21 | drabiny, na dachy... i kneź z żoną wyszli na przedsienie. 1493 2, 21 | stały gromady, które nagle z niego się wyroiły.~- Kmiecie 1494 2, 21 | sunęły, powiększały. Las z głębin swych wyrzucał lud 1495 2, 21 | chwilami dochodził gwar z daleka, jakby jezioro mruczało. 1496 2, 21 | ogień podłożył, a ludzie z mostu uciekać zaczęli do 1497 2, 21 | zapadł i obalił prędzej. Z trzaskiem zaczął padać do 1498 2, 21 | plusnęło coś a znikło. Znosek z postrzyżoną głową, z wystrzelonym 1499 2, 21 | Znosek z postrzyżoną głową, z wystrzelonym okiem, leżąc 1500 2, 21 | rękami wodę rozgarniał z wolna i płynął. Czółenko