Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
uzywal 1
uzywali 2
uzywano 2
w 1855
wabiac 1
wachac 1
wachajac 1
Frequency    [«  »]
2762 na
2380 nie
2344 z
1855 w
1443 do
1358 a
789 ze
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

w

1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-1855

     Tom,  Rozdzial
1001 2, 17 | ludzi dopytując, jakby je w pamięci dobrej chciał zachować. 1002 2, 18 | wiedział nikt. Na pólkach w lasach, gdzie role były 1003 2, 18 | mówił o spotkanych świniach w lesie, o niedźwiedziu, o 1004 2, 18 | skierował. Smerda był pewien, że w nim znajdą zwierzynę. Nie 1005 2, 18 | obawiano się takich wiedźm w lesie bardziej niż gdzie 1006 2, 18 | naówczas te tajemnicze istoty w postaciach niewieścich, 1007 2, 18 | jędze i strzygi jawiły się w postaci bab tak szkaradnych, 1008 2, 18 | się z dala babie i poznał w niej Jaruhę. Znano dobrze 1009 2, 18 | odczynianie. A masz co przy sobie w baryłce może? ? dałbyś 1010 2, 18 | Nie mam nic prócz wody w bukłaku... - rzekł smerda.~- 1011 2, 18 | smerda i cała drużyna stali w oczekiwaniu i w jakimś strachu, 1012 2, 18 | drużyna stali w oczekiwaniu i w jakimś strachu, który ich 1013 2, 18 | ogarniał mimowolnie.~Cisza była w lesie, wiatr szedł od ostępu. 1014 2, 18 | na Głubie i wpadlibyście w ich ręce. Siedzą tam już 1015 2, 18 | kłody się zsunęła na ziemię. W tył za siebie obejrzawszy 1016 2, 18 | otaczając go, ze wszech stron w krzakach ukazywały się głowy, 1017 2, 18 | sam pierwszy rzucił się w stronę.~Ledwie się ruszyli, 1018 2, 18 | zawarczały, strzały zaświstały w powietrzu. W kołpaku Chwostka 1019 2, 18 | zaświstały w powietrzu. W kołpaku Chwostka utkwiło 1020 2, 18 | lecz z pośpiechem popędzili w las, a choć tu za nimi szła 1021 2, 18 | żywo do ucha, wpadł potem w gromadę i dał jej rozkazy.~ 1022 2, 18 | kierując za dwornią, a Chwostek w prawo lasem po cichu umykał. 1023 2, 18 | słychać nie było. Wpadli w puszczę niedostępną, gdzie 1024 2, 18 | uznojeni zostali pieszo.~Byli w głębinie boru, wśród moczarów, 1025 2, 18 | głębinie boru, wśród moczarów, w której prędzej włochacza ( 1026 2, 18 | czy nie dojdzie go odgłos w lesie jaki; jęczenie tylko 1027 2, 18 | drzewach i lesie. Czuli, w której stronie jezioro było 1028 2, 18 | jeszcze starali się dostać w las. Wśród pogniłych i próchniejących 1029 2, 18 | olbrzymich znaleźli kryjówkę i w niej się oba zaszyli.~Do 1030 2, 18 | zaszyli.~Do nocy było daleko. W lesie tylko ptastwo polatujące 1031 2, 18 | Siedzieli przyczajeni, w ciągłej obawie, czy ich 1032 2, 18 | słudze pewnie dał zdechnąć w lesie, a niewiele by się 1033 2, 18 | do chaty! Paść kmieciowi w ręce! - zawołał - szalonym 1034 2, 18 | świecił ogień. Słychać było w podwórku koni rżenie i bek 1035 2, 18 | zabłąkaliśmy się na łowach w lesie, błądzimy drugi dzień 1036 2, 18 | jesteście - rzekł - jak skoro w imię starego obyczaju o 1037 2, 18 | być mogli? Stary skinął w milczeniu, ukazując na drzwi 1038 2, 18 | Zgłodzeni goście poczęli jeść w milczeniu. Ośmielił ich 1039 2, 18 | nareszcie spokój dworu, cisza w okolicy, łagodna twarz gospodarza 1040 2, 18 | staruszka popatrzywszy mu w oczy nie powiedziała ni 1041 2, 18 | rękę... Źle czyni, gdy mu w pokoju siedzieć było łatwo... 1042 2, 18 | pogodna.~- Nie idźcie ode mnie w taką porę - odezwał się 1043 2, 18 | nieszczęśliwym proroctwem, gdyż w tejże chwili przed dworem 1044 2, 18 | siedzieliśmy czatując na zbója! Był w naszych rękach i uszedł. 1045 2, 18 | Lecz z głodu chyba zdechnie w lesie i nie da sobie rady, 1046 2, 18 | rozbiegli ludzie, a opój ten sam w puszczy nie potrafi się 1047 2, 18 | konie pojono i Chwostek w komorze schowany mógł słyszeć, 1048 2, 18 | zatętniły konie i jezdni w dalszą popędzili drogę. 1049 2, 18 | proszę was do mnie na gród w gościnę, winienem wam wiele.~- 1050 2, 18 | dla rozkazu bogów. Idźcie w pokoju... Kto wie, gdzie 1051 2, 18 | noc była czarna, milcząca. W dali tylko pobłyskiwało 1052 2, 18 | Chwostek ze sługą znikli w ciemnościach. Piastun odetchnął 1053 2, 19 | ROZDZIAŁ 19~Nazajutrz w chacie Piastunowej życie 1054 2, 19 | unosiły się wysoko, krążąc w powietrzu i zapowiadając 1055 2, 19 | pokazywały. Z chaty Piastunów, w której stary bartnik siedział 1056 2, 19 | jakieś rozlegały się z dala, w których rozpoznać nie było 1057 2, 19 | zbierały.~Stary wyszedł w podwórze, spoglądał dokoła 1058 2, 19 | zawrzeć wojna krwawa. Nie w porę mu ona przychodziła, 1059 2, 19 | dać, pobłogosławić, a któż w taki czas burzliwy mógł 1060 2, 19 | czas burzliwy mógł zjechać w gościnę i ucieszyć się z 1061 2, 19 | jeszcze, gdy dwóch ludzi w stroju obcym, z twarzami 1062 2, 19 | to tym dziwniejszym, że w okolicy mijać się ciągle 1063 2, 19 | Poruszenie, jakie panowało w tym kątku, nie zdawało się 1064 2, 19 | Piastunowi i pozdrowił go w języku, który choć nie był 1065 2, 19 | brzmiał swojsko i zrozumiale w uchu starca. Wędrował on 1066 2, 19 | starzec ich ciągle ręką w podwórze zapraszał. Zsiadł 1067 2, 19 | właśnie, gdym łaknął gości, a w tej godzinie spodziewać 1068 2, 19 | rozglądać po ubogiej chacie, w której wszystko było jeszcze 1069 2, 19 | tkana z wełny uprzędzonej w domu, płótno i skóry zwierząt 1070 2, 19 | knezia iść odradzali... W istocie tam nas się zbyto 1071 2, 19 | zawiniętym czołem i usty, w bieli cała, sama przynosząc 1072 2, 19 | się uląkł nieco, widząc w tym czary jakieś.~- Nie 1073 2, 19 | chrześcijańska wiara zupełnie obcą w Lechii, wciskała się ona 1074 2, 19 | ochrzczeni, a żyjący potem w pogaństwie, które ich otaczało. 1075 2, 19 | istotą rozumną, ze wszystkimi w niej żyjącymi stworzeniami 1076 2, 19 | ziemia i niebiosa zlewały się w wielkie - Pan..., będąc 1077 2, 19 | Pan..., będąc Bogiem i w Bogu. Ta harmonia wszystkich 1078 2, 19 | zwątpienia i niepokoju.~Ten świat w sobie zwarty nie pragnął 1079 2, 19 | nic nad to, aby się mógł w swych kręgach obracać spokojnie - 1080 2, 19 | może jeszcze zapożyczoną w ziarnie, a rozwiniętą duchem 1081 2, 19 | rozmowa; nie nalegali goście i w chwilę długą potem dopiero 1082 2, 19 | zapytał młodszy o to, co się w kraju działo. Piastun znowu 1083 2, 19 | opowiadać, na Morawie i w Czechach się to działo i 1084 2, 19 | potęgą wielką, nie będzie w nim ani wroga, ani niewolnika, 1085 2, 19 | Piastun oczy ciekawie wlepił w mówiącego; chciał rzucić 1086 2, 19 | stworzył niebo i ziemię. W narodzie tym byli prorocy, 1087 2, 19 | Spełniły się proroctwa w dniu i godzinie naznaczonej 1088 2, 19 | się światu z Dziewicy... w ubóstwie, w nędznej szopce, 1089 2, 19 | Dziewicy... w ubóstwie, w nędznej szopce, na rozdrożach, 1090 2, 19 | pospólstwem, a przecie czuli w nim wszyscy Boga, po prawdzie 1091 2, 19 | źli ludzie, nie wierząc w niego, lękając się, bo im 1092 2, 19 | trzymając ów krzyżyk drewniany w dłoniach, dodał - że ten 1093 2, 19 | późna.~Siedzieli na ławie w podsieniu i patrzali stąd 1094 2, 19 | pokazały się ognie podobne... w lasach nawet zapaliły się 1095 2, 19 | to zapowiedź wojny... W tej chwili cały kraj, wszystkie 1096 2, 19 | stołb gorzał we wnętrzu.~W jeziorze spokojnym odbił 1097 2, 19 | waszej...~I szli do świronka, w którym pościel dla nich 1098 2, 19 | zafrasował się nieco, lecz rzekł w duchu, gości ostatkiem 1099 2, 19 | gospodarzu nasz - zawołał w progu - że na dzień syna 1100 2, 19 | wywrócić, potem pomyślim, co w miejsce jego osadzimy.~Dwór, 1101 2, 19 | Miejsce kapłana zwykle w rodzinie głowa domu zajmowała; 1102 2, 19 | jeszcze plemion kaukaskich, w opiekę stryjów lub starszych 1103 2, 19 | tknęły, przywiodła ze łzami w oczach matka i w ręce ojca 1104 2, 19 | ze łzami w oczach matka i w ręce ojca oddała.~Ten stał 1105 2, 19 | ojca oddała.~Ten stał już w gotowości przyjęcia go od 1106 2, 19 | jest Bogiem wszystkich... W jego imieniu ojcowskim, 1107 2, 19 | i szczęśliwą.~To mówiąc w wodę umoczył palce gość 1108 2, 19 | jak groźba, która wczoraj w nocy zapałała ogniem, jakby 1109 2, 19 | Chwostkiem, ale z Niemcy, którzy w ich obronie staną...~- Miłosza, 1110 2, 19 | zapowiedź długiej wojny w smak nie była, westchnął 1111 2, 19 | życiem i męstwem; ziemi, aby w niego wlała ducha, aby rosnął 1112 2, 19 | wołano: Łado! Łado! Klaskano w ręce i matka uwity wedle 1113 2, 19 | obejrzano za obcymi, aby im dać w pochodzie miejsce poczestne 1114 2, 19 | zostawiwszy tylko na stole w izbie podarek dla Ziemowita, 1115 2, 19 | miseczkach ofiary udała się w górę na żalnik.~W pośrodku 1116 2, 19 | udała się w górę na żalnik.~W pośrodku jego otoczona kamieniami 1117 2, 19 | tych czasów, gdy jeszcze w kamiennych izbach siedzące 1118 2, 19 | obecnych, gdy spaliwszy, w popielnicach je i studzienkach 1119 2, 19 | zamknęli. Znużony Piastun siadł w przedsieni i spoczywał.~ 1120 2, 19 | przedsieni i spoczywał.~W progu stanęła Rzepica spoglądając 1121 2, 19 | u Gopła płonął ogień, a w dolinie obozowiska widać 1122 2, 20 | powieścią naszą musimy.~W tym miejscu, gdzie się na 1123 2, 20 | nigdzie nie zaopatrywali w garnki, misy, popielnice 1124 2, 20 | tu przywędrował i jeden w drugiego, ród cały, zdunami 1125 2, 20 | lubił i pysznił się z niego. W piecu u niego, nie w jednym, 1126 2, 20 | niego. W piecu u niego, nie w jednym, to w drugim, paliło 1127 2, 20 | niego, nie w jednym, to w drugim, paliło się zawsze, 1128 2, 20 | nie robił. Oprócz chałupy, w której mieszkał, z komorami 1129 2, 20 | gliną tylko pooblepiana, ale w środku tok miała jak w chacie 1130 2, 20 | ale w środku tok miała jak w chacie ubity mocno, a do 1131 2, 20 | twarz niby ludzką i wkładał w oczy sztuki bursztynu, a 1132 2, 20 | oczy sztuki bursztynu, a w uszy kolce kruszcowe. Rękę 1133 2, 20 | miękkiej glinie patykiem w koło pas rysować, zdawało 1134 2, 20 | się ręka, gdy siadał, ale w robocie siłę odzyskiwała.~ 1135 2, 20 | było łatwo przyszło, bo w chacie dostatek miał wielki 1136 2, 20 | zapracowanymi, wpatrzony w glinę swą i zadumany a milczący, 1137 2, 20 | się okazywało, mądrość w tym tkwiła wielka a wieszcza.~ 1138 2, 20 | tkwiła wielka a wieszcza.~W dnie świąteczne i powszednie 1139 2, 20 | szczególnie dla umarłych.~Było bo w czym wybierać, począwszy 1140 2, 20 | drobnych, których po kilka w jedną kieszeń lazło lub 1141 2, 20 | nie do szopy stawił, ale w chacie u siebie i nikomu 1142 2, 20 | rozdzielił na dwoje tak, że w środku między dwoma połowami 1143 2, 20 | mieszkały i nocami wietrznymi w tej dziupli głosy dziwne 1144 2, 20 | na to nie zważał i siadał w niej zaciszno - dla odpoczynku. 1145 2, 20 | pszczoły i muchy unosiły się w powietrzu brzęcząc, wiatr 1146 2, 20 | mu go wzięli, a że czółna w pogotowiu u brzegu nie było - 1147 2, 20 | mówił stary. - Pszczoły w ulu i dnia bez matki się 1148 2, 20 | Czasem - zawołał stary w ręce klaskając. - Dziś taki 1149 2, 20 | i głową skinąwszy siadł w pniu swoim. Szedł tedy do 1150 2, 20 | półgłosem nucić odbił od brzegu.~W chramie u Nii siedziała 1151 2, 20 | zewsząd otulonej oponami w kontynie ciemnej chłodno 1152 2, 20 | rozpuszczone kosy, cała w bieli, obwinięta długą chustą 1153 2, 20 | nieziemskiego zjawiska była podobną. W chramie nie było nikogo.~ 1154 2, 20 | kruszcach u ściany świątyni i w tych strasznych czerwonych 1155 2, 20 | blady był jeszcze, ale w oczach mu już dawne życie 1156 2, 20 | wami nie mogłam. Dawno, w dzieciństwie, ślubowałam 1157 2, 20 | nieśmiało wpatrując się w Domana - duchom a ludziom 1158 2, 20 | zabiła, a który żył, obudzał w niej dziwne uczucie - żal 1159 2, 20 | niby słuchać nie chciała, w sercu jej zrobiło się tak 1160 2, 20 | nią stało, a ulękła się w sercu zemsty duchów zazdrosnych.~ 1161 2, 20 | kilka z drzew, wziął je w usta, gryźć począł zadumany, 1162 2, 20 | żądam. Dziewka mi i teraz w głowie, choć mnie nie chce. 1163 2, 20 | Stary Mirsz siedział jeszcze w swej wierzbie.~Zobaczywszy 1164 2, 20 | Chodźcie. - I wstał.~Właśnie w chacie wieczerzę podawać 1165 2, 20 | on też na nią. Raz nawet w uśmiechu zza różowych ustek 1166 2, 20 | we włosach szpilki, kolce w uszach, kolce na rękach, 1167 2, 20 | rękach, wianek na głowie, a w oczach śmiech i pustotę.~- 1168 2, 20 | ojciec jej nie zawoła, a w istocie coraz to na młodego 1169 2, 20 | Czółno odbiło od brzega.~W kontynie siedziała Dziwa 1170 2, 20 | i na ogień patrzała, ale w oczach od wczora jakoś się 1171 2, 20 | iskier. Ludzi pełno było w chramie i szmer w nim głuchy 1172 2, 20 | pełno było w chramie i szmer w nim głuchy panował. Stary 1173 2, 20 | się Dziwa, wstrzęsła cała, w drugą stronę odwróciła oczy 1174 2, 20 | pochwycił silnymi rękami i w twarz pocałował. Dziwa krzyknęła 1175 2, 20 | czerwone jej oczy gniewnie w nią były wlepione. Zdawały 1176 2, 20 | wiedząc co - ot, jakąś dawną, w dzieciństwie słyszaną piosenkę.~ 1177 2, 20 | brzega, stary Mirsz siedział w swej wierzbie, wychylił 1178 2, 20 | przybywającego, klasnęła w ręce, poprawiła rucianego 1179 2, 20 | wianuszka przeglądając się w cebrze wody, pierś się jej 1180 2, 20 | ich ma sześć! - poczęła w duchu mówić do siebie: - 1181 2, 20 | miała, tobym mu go dała w miodzie, ażeby snu i jadła 1182 2, 20 | gdy pić będzie, patrz mu w oczy, ani mrugnij. Jak mrugniesz - 1183 2, 20 | było, pobiegła do chaty, w niecierpliwych dłoniach 1184 2, 20 | choćby uderzył - rzekła w duchu.~Chwyciła kubek nagotowany, 1185 2, 20 | podała Domanowi patrząc mu w oczy. Przyjął go, począł 1186 2, 20 | i tylko że nie plasnęła w ręce. - Jaruha wszystko 1187 2, 20 | wichrem zerwała straszna. W jezioro pioruny biły jeden 1188 2, 20 | ludzie, jak to zwykle bywa w burzę, kamiennym snem spali.~ 1189 2, 20 | tyn wyglądała; stary Mirsz w wierzbie coś mruczał. Nad 1190 2, 20 | Ruszyło się, co żyło, a Doman w podwórko nie postrzeżony 1191 2, 20 | prosił - będziesz moją!~W okienku czy śmiech, czy 1192 2, 20 | jedyny, wróć mi cały z wojny! W oknie siedzieć będę, w niebo 1193 2, 20 | W oknie siedzieć będę, w niebo patrzeć i płakać, 1194 2, 21 | drużynę grodową, na jezioro, w którym daleko łuna się niebieska 1195 2, 21 | po mieczu długim każdy. W oczach im się jeszcze młodość 1196 2, 21 | dwaj chłopcy, przebrani w proste gunie, na nędznych 1197 2, 21 | leżeli i za kolana ściskali. W dłonie plasnął z przestrachem.~- 1198 2, 21 | przestrachem.~- Kto was tu wysłał w godzinę? - zawołał.~Nim 1199 2, 21 | zorza po słońcu gasła i w jeziorze odblask jej blednął. 1200 2, 21 | się na dół do dworu.~Tu w świetlicy Brunhilda chodziła 1201 2, 21 | Nie, bezpieczniejsi oni tu w grodzie niż w polu! Dzieci 1202 2, 21 | bezpieczniejsi oni tu w grodzie niż w polu! Dzieci rzuciły się 1203 2, 21 | drugi silny chłop z wiosłami w nim siedzieli. Brunhilda 1204 2, 21 | widać było zwracającą w zarosłe brzegi, w cień, 1205 2, 21 | zwracającą w zarosłe brzegi, w cień, aby się prześliznęła 1206 2, 21 | do izby powrócił.~Późno w noc biała pani przybyła 1207 2, 21 | siadła u ognia, wpatrzyła się w węgle żarzące i tak nade 1208 2, 21 | po ziemi.~Strażnik znowu w róg począł trąbić, ale dech 1209 2, 21 | zaborole.~Mrok wieczorny już w dali nic widzieć nie dawał, 1210 2, 21 | się i buchnęło do góry. W czerwonych blaskach ukazała 1211 2, 21 | ognia popłynęły po jeziorze. W dali nic już widać nie było, 1212 2, 21 | ściągano do grodu i chowano w okopie. Ruch na zamku panował. 1213 2, 21 | zamku panował. Chwostek w boki się wziąwszy patrzał. 1214 2, 21 | noc nieprzejrzaną. Co się w tych martwych kryło ciemnościach, 1215 2, 21 | wystrzelonym okiem, leżąc w tej łupinie, nie poruszając 1216 2, 21 | wałach pokładali się i patrzą w ciemności. Na wieży straż 1217 2, 21 | dokoła. Nie widać nic... w górze przebłyskują gwiazdy, 1218 2, 21 | gwiazdy, u dołu miga jezioro, w głębi lasy stoją czarne 1219 2, 21 | żadnego ogniska, jakby gromady w ziemię gdzie się zapadły.~ 1220 2, 21 | brzegu, łupinkę schował w trzciny, wypełzł na ląd 1221 2, 21 | już na drugie stolowanie w wieży wlazł, stoi, liczy 1222 2, 21 | tamtych, co ich potopiono w jeziorze, a owo ci, co na 1223 2, 21 | się z wrzaskiem i uniosło w obłoki. Świsnęły strzały. 1224 2, 21 | do jeziora, a co pluśnie w głębię szereg cały napastników, 1225 2, 21 | nacisnęła grodową załogę dusi w podwórze i do wrót... Ludzie 1226 2, 21 | strasznym załoga wbiegła w podwórze z wałów wyparta. 1227 2, 21 | oszczepy rzuciło, związano w pęta... Po izbie i komorach 1228 2, 21 | znaleźli wszędzie.~Kneźna tylko w izbie postawiła żółty dzban 1229 2, 21 | cisnął, go roztrzaskał w kawały.~Pełen gród zwycięskiego 1230 2, 21 | rzucił, drugi ognia naniecił w malowanym dworze... buchają 1231 2, 21 | na belce nie zostanie... w popiół Pepełków obrócić!~ 1232 2, 21 | kupy... Kazano się położyć w podwórzach - niech dwory 1233 2, 21 | obszedł dokoła i obrócił w jedno łoże płomieni i żaru.~ 1234 2, 21 | ogień płonął najgorętszy, by w nim zgorzały, a duchy ich 1235 2, 21 | na ognistym krwawym łożu w popiół się obracały. Niebieskie 1236 2, 21 | nie podkopać, bo głęboko w ziemi siedzi, a ma go być 1237 2, 21 | Stara wilcza swoboda wam w głowie? A Niemców ino nie 1238 2, 21 | odpokutuje... Pójdzie i mój dwór w popiół, i nasze pola stratują, 1239 2, 21 | stratują, a ludzi nam pobiorą w niewolę.~Myszkowie się śmieli.~- 1240 2, 21 | chcecie pokoju, siedźcież w pokoju, a do naszych spraw 1241 2, 21 | Chwostek zasuwę od okna w murze odjął i wołał:~- Bumir! 1242 2, 21 | zwierzem nie gadać, a bić go w łeb! Weźcie ludzi i przychodźcie 1243 2, 21 | strzała świsnęła, ale uwięzła w drewnianej zasuwie i rechotanie 1244 2, 21 | ogromna, pierzasta i utkwiła w sukni Myszka, który wyrwał 1245 2, 21 | mówiąc ziemi garść pochwycił w dłoń i podniósł do góry.~- 1246 2, 21 | Bumirze, jeśli ruszycie się w obronie Chwosta, jeżeli 1247 2, 21 | narzekając, że lepiej nie poszła w niewolę, niżby tu marnie 1248 2, 21 | chodził kneź i Brunhilda. W kącie posłanie ze skór służyło 1249 2, 21 | było, że jedno drugiemu w duszy wyrzucało to nieszczęście... 1250 2, 21 | niego.~Oboje trwali jeszcze w myśli obrony, w nadziei, 1251 2, 21 | jeszcze w myśli obrony, w nadziei, że synowie odsiecz 1252 2, 21 | głodnym. Żyć tak miesiące!~W popłochu, gdy uciekano na 1253 2, 21 | ten milcząc popatrzał w dół i nie odpowiedział. 1254 2, 21 | panem, Teraz, gdy on był w niebezpieczeństwie, otrząsali 1255 2, 21 | na stronę i pokazała mu w dół, na ludzi. - Gąb za 1256 2, 21 | Chwostek to chodził, to padał w kąt na skórę, to do okna 1257 2, 21 | się skwapliwie głodni, i w chwilę nic z niej nie pozostało; 1258 2, 21 | porywać nadaremnie usiłowali. W godzinę a drugą i te ze 1259 2, 21 | spuścił się ku nim z łuczywem w ręku, obszedł wszystkich 1260 2, 21 | czekać myślą.~Cała noc potem w milczeniu przeszła, ale 1261 2, 21 | na wieży migały światła w otworach i na obozowisku 1262 2, 21 | procy i kaleczył, rył się w ziemię lub rozpryskiwał 1263 2, 21 | rozpryskiwał węgle rozżarzone w ogniskach.~Krucy tym godom 1264 2, 21 | chodzili ludzie i patrzali w dal. Tych zręczniejsi spędzali 1265 2, 21 | dolinie, nad moczarami, w trzcinach zaszumiał i gdzieś 1266 2, 21 | leżał na drugiej połaci w wieży i stękał, strzałę 1267 2, 21 | wieży i stękał, strzałę miał w szyi. Wyjęła mu niewiasta, 1268 2, 21 | syczał.~- Byłem - rzekł w końcu niewyraźnie, bo mówić 1269 2, 21 | potrącił, lecz życia już w nim nie było. Przekleństwem 1270 2, 21 | kazała. Nazajutrz miano go w stronę jeziora niepotrzebnym 1271 2, 21 | szemrało jakby pszczoły w ulu zamknięte, a potem jęki 1272 2, 21 | się i kołatało potem znowu w wieżycy, leciało coś gruchocząc, 1273 2, 21 | twarze blade ukazywały się w oknach i nikły, zdały się 1274 2, 21 | wiązać drabiny. Czeladź jego w zgliszczach stare wrota 1275 2, 21 | młoty i obuchami padły wrota w głąb i z głuchym grzmotem 1276 2, 21 | stoczyły się na dno.~W wieżycy ciemno było jak 1277 2, 21 | wieżycy ciemno było jak w grobie, cicho jak na żalniku 1278 2, 21 | góry, zaczęto grzebać się w gruzach szukając ukrytych 1279 3, 22 | tylko, abyście poczynali w dobry czas, a pośpieszali 1280 3, 22 | ponuro patrząc, ze strachem w sercach, ale nie chcąc ustąpić. 1281 3, 22 | tamten, któregośmy pozbyli.~W gromadzie znajdował się 1282 3, 22 | Jaksów, kmieć bogaty, daleko w lasach mieszkający, który 1283 3, 22 | Wybierajmy, a rychło... w domu każdy ma co czynić. 1284 3, 22 | stali z kmieciami na równi w prawie, nie chcąc im ustąpić. 1285 3, 22 | do słowa, rody się z sobą w kole ujadać zaczęty; wystąpiły 1286 3, 22 | mają. Ludzie prawią, że w sam dzień ognistych wici 1287 3, 22 | byli na grodzie, skąd ich w czas matka przez jezioro 1288 3, 22 | napaści i utrzymania ludu w ładzie nie było nad niego... 1289 3, 22 | sochy zaprzęgać i orać nimi. W dybach też u niego różnego 1290 3, 22 | nie ulękniony niczym, a w potrzebie tym chytrzejszy, 1291 3, 22 | bogowie.~Wszyscy zamilkli, nie w smak to poszło.~- Jak zgody 1292 3, 22 | okolicy poszli obozować w gajach.~Leszka chcieli jedni, 1293 3, 22 | do pszczół szedł, bo tam w lesie ja wiem, com zrobił, 1294 3, 22 | nim nawet.~- Nóż miałem w boku, krwi mi siła upłynęło - 1295 3, 22 | podobała... Na koniu będąc, w moich rękach, nóż mi mój 1296 3, 22 | mną, bo ja różne rzeczy w worku noszę i wiele wiem... 1297 3, 22 | mówią, trafiło się tak, że w mrowisku nie stało króla... 1298 3, 22 | Gospodarz umilkł trochę, w ziemię patrzał.~- Czyńcie, 1299 3, 22 | przedsieniu, dziwiąc się w duszy swej, że ludzie tak 1300 3, 22 | druhami, popowracali wrogami, w sercu z żalem i nienawiścią. 1301 3, 22 | wyprzedzić, naładowali, co w domu mieli, na wozy i konie 1302 3, 22 | zasiąść miało, gdy z dzidą w ręku nadciągnął Wizun stary, 1303 3, 22 | doświadczenia i rozumu, bo w ciągu życia dalekie zwiedzał 1304 3, 22 | Kołobrzegu, Szczecinie, w Retrze i na ostrowiu świętym 1305 3, 22 | Obejrzał się, słuchano w milczeniu, a Myszko spytał: - 1306 3, 22 | podwyższeniu z trojgiem wrót w tynach, co otaczają, 1307 3, 22 | Bóstwo stoi całe złocone w koronie na głowie, na rogach 1308 3, 22 | czekać, póki mi nie przyszła w jednym słowie: - Wybierzcie 1309 3, 22 | Światowida przez miód, który w nim stoi, i rzeczono mi, 1310 3, 22 | od wyroczni bogów, to i w sobie nosiłem wprzódy... 1311 3, 22 | białego morza, i liczyłem w myśli, wiele nas jest, a 1312 3, 22 | a do kupy się zebrać i w kupie zgodzić najtrudniejsza 1313 3, 22 | się stać lub okazać. I nie w smak szły te wróżby znaczniejszym, 1314 3, 22 | przeciwnej luźne głosy.~Ci, co w kole siedzieli, powstawali, 1315 3, 22 | koniu przypadł człowiek w koszuli, z dala już ręką 1316 3, 22 | milczącym.~Gdy noc zapadła, w stronie, z której się spodziewano 1317 3, 22 | szła czeladź uzbrojona w młoty kamienne i obuchy, 1318 3, 22 | i strachem trzymając w posłuszeństwie.~Dobek latał 1319 3, 22 | i dopiero żył, gdy dzidę w rękę wziąwszy na konia siadł. 1320 3, 22 | jeziora położył się z ludźmi w gaju, aby nocą ich nie zdradziły 1321 3, 23 | poczęli lasami, po bokach, w prawo i lewo Dobek posłał 1322 3, 23 | najlepiej.~Drugiego dnia w głębi puszczy naszli na 1323 3, 23 | siebie za każdym szmerem w dali, zdradzając się krzykami.~ 1324 3, 23 | że wiele już ludu poszło w pęta, a mało kto zawczasu 1325 3, 23 | lud tylko młodszy wiązali w łyka i gnali za sobą. Na 1326 3, 23 | przerażeniem o ludziach całych w żelazo pozakuwanych, ze 1327 3, 23 | Z tych zbiegów złapanych w lesie stary jeden się podjął 1328 3, 23 | wreszcie zza drzew ujrzeli w dali szeroko porozkładane, 1329 3, 23 | niemal do samego obozowiska w dolinie.~Ludzie, na ziemię 1330 3, 23 | czego dusza zapragnęła. W Winedzie mieniali swoje 1331 3, 23 | Przebiegłszy kawał kraju, w którym tylko zgliszcza i 1332 3, 23 | się właśnie obozem u lasu, w miejscu bezpiecznym. Osłaniała 1333 3, 23 | straży. Jadło się warzyło w kociołkach, tarcze i miecze 1334 3, 23 | i dziećmi pozabieranymi w drodze. Nie opodal od obozu 1335 3, 23 | swoich między niewolnikami - w sercu się im gotowało. Opodal 1336 3, 23 | odpoczywali bezpieczni.~W obozie śmiechu, rechotania 1337 3, 23 | osaczyć dokoła jak zwierza w ostępie, drogę im zapierający 1338 3, 23 | się rzucono na Pomorców.~W obozie, choć usłyszano głos 1339 3, 23 | okrzykiem ruszyli zbrojąc się w głownie i koły, bliższych 1340 3, 23 | leżących gromada wstała, lecz w zamieszaniu i popłochu gniotła 1341 3, 23 | Niektórzy pełzając uchodzili w zarośla i ginęli po drodze, 1342 3, 23 | noc ucieczce sprzyjała. W pogoń za nimi puścił się 1343 3, 23 | za nimi puścił się Dobek w kilkanaście koni, lecz pierzchali 1344 3, 23 | podnosić za włosy, aby zajrzeć w oczy. Pomorcy, lud dziki, 1345 3, 23 | Wiary mu jednak nie dając, w pętach precz go nazad odciągnięto.~ 1346 3, 23 | drugim przeczucie zwycięstwa.~W kotłach znowu ponastawiano 1347 3, 23 | Było się czym obdzielać i w czym wybierać, bo łupieski 1348 3, 23 | sprowadzić nie będą mogli.~W obozie teraz znalazło się 1349 3, 23 | lasem całe trzody stały w zasiekach, zabijano więc 1350 3, 23 | i nastraszyć najeźdźców w domu. Jak świt więc dalej 1351 3, 23 | otoczywszy konnymi, z rękami w tył powiązanymi, poczepionych 1352 3, 23 | Pozostających zabijano w dyby, by uciec nie mogli.~ 1353 3, 23 | lękając się może, aby wojsko w ręku mając po władzę nie 1354 3, 24 | Popatrzał mu się Doman w oczy i rozśmiał niewesoło.~- 1355 3, 24 | i Doman pojechał dalej. W chacie u Wiszów wiadomość 1356 3, 24 | mąka sucha, wysiewana stała w bodni, pogotowiu.~Jednego 1357 3, 24 | dnia Jaruha znalazła się w progu zagrody, dobrawszy 1358 3, 24 | przyciśnie.~Wzięła się wiedźma w boki.~- A co, Miluchno? 1359 3, 24 | nieskuteczne?... Dajże mi piwa, bo w gardle zasycha... Dziewczę 1360 3, 24 | kubek piwa podać starej.~Ta w progu usiadła, torbę położyła 1361 3, 24 | tylko... Chodziłam grzebać w kupach popiołu... ino gdzieniegdzie 1362 3, 24 | usiedzieć, dalej się powlokła.~W drugiej chacie krowa mleko 1363 3, 24 | zadane odczynić... Dalej ktoś w życie zawiązał węzeł na 1364 3, 24 | dziewczyny i od pana młodego.~W chacie zduna zawczasu kręciło 1365 3, 24 | czeka i ile ich tam jest?~W przeddzień wesela wszystko 1366 3, 24 | Mila na ten dzień ostatni w najcieńsze płótno, w najpiękniejsze 1367 3, 24 | ostatni w najcieńsze płótno, w najpiękniejsze pierścienie 1368 3, 24 | raz ostatni zdobiły.~W chacie już od rana nie ustawały 1369 3, 24 | koło dzieży stały i sypały w nią siedem miarek mąki jak 1370 3, 24 | towarzyszyła, co je tłumaczyła.~W takt potem pieśni białymi 1371 3, 24 | żartując z narzeczonej smutnej, w której smutek udany nie 1372 3, 24 | odbył taniec wkoło dzieży, w której ciasto rosło, z pieśnią 1373 3, 24 | śpiew pożegnalny, zamykający w sobie całe dzieje młodości, 1374 3, 24 | na drodze i - płaszcząc w dłonie druhny wołać zaczęły:~- 1375 3, 24 | na koniach towarzyszyło, w kołpakach futrzanych z piórami, 1376 3, 24 | kołpakach futrzanych z piórami, w pasach kowanych, w opończach 1377 3, 24 | piórami, w pasach kowanych, w opończach suto bramowanych, 1378 3, 24 | całą we wstęgi przybraną, w blaszki, pióra i strzępki, 1379 3, 24 | nalewano nieustanie. A że w izbie miejsca wkrótce nie 1380 3, 24 | i dziewczęta koło wiedli w podwórku, gdzie i gędźba 1381 3, 24 | ogródku ruciany, studeńko, w której ja wodę czerpałam 1382 3, 24 | nóg upadam, spłakana... W świat idę, obcy mnie wiedzie, 1383 3, 24 | po naszą dziewczynę. Cały w złocie, w jasnej szacie, 1384 3, 24 | dziewczynę. Cały w złocie, w jasnej szacie, przy nim 1385 3, 24 | pili z kubka jednego, dłoń w dłoni siedem razy dąb święty 1386 3, 24 | dziewice, ale gęślarz głośniej w struny uderzył i płaczu 1387 3, 24 | chmielne, bo też chmiel w głowach panowanie swe rozpoczynał. - 1388 3, 24 | młodzi byli na świronku w łożnicy, a piwo i miód bez 1389 3, 24 | woli czerpał z kadzi, bo w taki dzień każdy gościem 1390 3, 24 | zaczęła zdyszana, poznano w niej z dala Jaruhę. - Co 1391 3, 24 | chce, gotowa jeszcze pójść w skoki...~A Jaruha szła, 1392 3, 24 | pokazywała. Włos miała rozwiany w nieładzie, bieliznę pomiętą 1393 3, 24 | Pomorcy idą! Wrogi tuż, za mną w ślad...~Usłyszeli wszyscy, 1394 3, 24 | zmęczona. Stary Mirsz popatrzał w dal muczący i wpadł do chaty.~- 1395 3, 24 | podpatrzy. Tumany jakieś widać w dali.~Popłoch padł na taneczników, 1396 3, 24 | która czoło i oczy tuląc w dłonie wołała:~- O doloż 1397 3, 24 | O doloż moja - o dolo!~W podwórku zwijając się, wszyscy 1398 3, 24 | się dostał, zobaczył tuman w dali, usłyszał szczęk i 1399 3, 24 | nich śmiało rzucały się w wodę i płynęły.~W wirze 1400 3, 24 | rzucały się w wodę i płynęły.~W wirze tym i popłochu - kto 1401 3, 24 | sobie. Mirsz stary miał jamę w ziemi wygrzebaną, do której 1402 3, 24 | napaść podobną stary zdun w kopalnej jamie, której szyja 1403 3, 24 | beczkami nie dopitego miodu. W podwórku nie było żywej 1404 3, 24 | Starsze niewiasty, opuszczone, w kupkę się zbiwszy u wierzb 1405 3, 24 | stały na stoku nad wodą. W dali już widać było drużynę 1406 3, 24 | puścili się ze wzgórka Pomorcy w pogoń za uciekającymi, siekąc 1407 3, 24 | brzegu stojąca plusnęła w jezioro, zbiegła w trzciny 1408 3, 24 | plusnęła w jezioro, zbiegła w trzciny i sitowia. Do tych 1409 3, 24 | kilka pocisków utkwiło w nich, krzyki słyszeć się 1410 3, 24 | który gęślę potrzaskaną w ręku trzymał. Pochwycono 1411 3, 24 | stary.~Badano o najbogatszą w okolicy zagrodę, o najliczniejsze 1412 3, 24 | Radzili tak jeszcze, gdy w podwórzu wesołe zabrzmiały 1413 3, 24 | brzegowi. Kupa ludzi, co się w pogoń puściła, ciągnęła 1414 3, 24 | Domana, którego pochwycono w ucieczce. Siedział na koniu 1415 3, 24 | leżał trup młodej żony, w której piersi tkwił oszczep 1416 3, 24 | Po sukni i z twarzy łatwo w nim zamożnego władykę poznali 1417 3, 24 | się pospała, rzucił się w jezioro i zniknął.~ 1418 3, 25 | patrząc i przysłuchując się w milczeniu.~Od dalekiego 1419 3, 25 | przynosił wrzaski i dym, w którym czuć było palące 1420 3, 25 | pogrzeb prosiły.~Płynęły w wiankach zielonych dziewczęta, 1421 3, 25 | poubierane, i niewiasty starsze w namitkach białych, które 1422 3, 25 | ludu było dość do brania w niewolę, a na obronę mało. 1423 3, 25 | niedołężnych starców i dzieci. W kontynie oręż by się znalazł, 1424 3, 25 | kontynie oręż by się znalazł, w szopach było go dosyć zabranego 1425 3, 25 | na wojnach i poskładanego w ofierze, ale któż go miał 1426 3, 25 | bólu i skrzepłą. Nie drgnął w niej marszczek, nie poruszyły 1427 3, 25 | prędko ku wodzie - wszedł w nią po kostki, po kolana - 1428 3, 25 | Dziwa, której imię Domana w uszach zabrzmiało - zbliżyła 1429 3, 25 | czuwał z oczyma wlepionymi w jezioro, spostrzegł przy 1430 3, 25 | Ze znużenia znać drzemała w tym czółenku, które jej 1431 3, 25 | stanęła... Kobieta siedząca w niej przebudziła się, obejrzała, 1432 3, 25 | oczepiona!... Oszczep jej w piersi wbili. Zginął młody, 1433 3, 25 | głową starucha, patrząc w ziemię i ocierając twarz 1434 3, 25 | zmokłą. - Spalone chaty?~- W popiele wszystko... w popiele... 1435 3, 25 | W popiele wszystko... w popiele... Krukom biesiada, 1436 3, 25 | palcem się zaczęła bić w czoło - sama z sobą biedujące, 1437 3, 25 | starej Jaruże, której się w głowie mieszało, uwierzyć 1438 3, 25 | on starego parobka, który w trzcinach się schowawszy, 1439 3, 25 | się schowawszy, po szyję w wodzie stojąc do rana, dopiero 1440 3, 25 | nastraszeni jakąś wieścią w nocy im przyniesioną, nazad 1441 3, 25 | bieżał. U jeziora nie zostały w istocie tylko popioły i 1442 3, 25 | Przypomniał sobie, jak w gorączce rozpaczliwej bronił 1443 3, 25 | naukę!~My dziś pszczoły w ulu bez macierzy, nie ma 1444 3, 25 | ochota razem. Wizuna właśnie w domu nie było, gdy przyszła, 1445 3, 25 | Doman siedział na ławie w koszuli i siermiężce, a 1446 3, 25 | może odsłonił tak umyślnie. W milczeniu, posłuszna, przystąpiła 1447 3, 25 | pobiegła do chramu.~Wizun w twarz patrzał Domanowi - 1448 3, 25 | stary coś poprawić poszedł w kątku, jakby chciał ukryć 1449 3, 25 | spróbował wynijść i usiąść w progu, nie pokazała się 1450 3, 25 | Domana chorym, zajęła się nim w milczeniu, troskliwie, unikając 1451 3, 25 | oswoiwszy oczy z mrokiem, który w chacie panował - ty to jesteś, 1452 3, 25 | nie było tak dobrze jak w domu.~- Czemu? - spytał 1453 3, 25 | dla siebie, stukając kijem w takt pieśni, śpiewać zaczęła 1454 3, 25 | pomagać... Stara baba, która w żarnach nie miele, rady 1455 3, 25 | żem ja niewarta psa, kiedy w takich łachach po świecie 1456 3, 25 | ich poszło od tego ognia w chramie do tamtego, co się 1457 3, 25 | chramie do tamtego, co się w chacie pali? Niechby tylko 1458 3, 25 | ugryzę! Trzeba mi mleka, w którym bym go rozmoczyć 1459 3, 25 | przebierała je starannie i w pęczki wiążąc do torby wsuwała.~ 1460 3, 25 | wysłała Dziwę dnia tego, aby w ogródku różne zioła zrywała, 1461 3, 25 | różne zioła zrywała, które w chramie na wianki i kadzenie 1462 3, 25 | okopem, który go opasywał. W pośrodku były zielone grzędy, 1463 3, 25 | początku, wpatrywała się w jej twarz, mrucząc coś niewyraźnie.~- 1464 3, 25 | niewyraźnie.~- O! o! - rzekła w końcu - ja bym tu na Lednicy 1465 3, 25 | cicho, świata nie widać jak w kleci.~Dziwa wiązała trawy 1466 3, 25 | przez gzło widzę, co się w człowieku dzieje... Tak! 1467 3, 25 | i zaczęli do niej jechać w swaty, i jechali królowie, 1468 3, 25 | śpiewała, z ludzi się śmiała, w boki się brała i powtarzała:~- 1469 3, 25 | ten jechał, jechał, wpadł w przeręblę i ryby go zjadły, 1470 3, 25 | pode dworem.~ się wybrał w swaty do niej królewicz 1471 3, 25 | po dworze, zamieszała się w stado i z ptastwem latała... 1472 3, 25 | latała... A że ptaki czuły w niej innego ducha, że nie 1473 3, 25 | usiadła na ziemi, przemieniła w dziewczynę. Patrzy, jastrząb 1474 3, 25 | więc gniewna, zamknęła się w komorze, płakała, myślała 1475 3, 25 | podszeptywał, przemienił się w strasznego pająka, zasnuł 1476 3, 25 | strasznego pająka, zasnuł w powietrzu pajęczynę ogromną 1477 3, 25 | Wróble muszkę napędziły i w siatkę mu wpadła... pająk 1478 3, 25 | gdzie ja się ukryję?... W morzu potwory i boję 1479 3, 25 | patrzał zza drzewa.~Plusnęła w wodę rybką złotą, a on tuż 1480 3, 25 | wodę rybką złotą, a on tuż w srebrną się przemienił. 1481 3, 25 | malowanego dworu, zamyka się w komorze i płacze.~Płacze 1482 3, 25 | Poleciała na brzeg do świtu, w kamyczek się obróciła śliczny 1483 3, 25 | strasznie. Gdzie tu jej szukać, w powietrzu, na ziemi, w wodzie, 1484 3, 25 | w powietrzu, na ziemi, w wodzie, pod ziemią, czy 1485 3, 25 | gniewna bieży, na ziemi w komorze leży... tak się 1486 3, 25 | leży... tak się smuci, tak w łzach płynie. Postrzegła 1487 3, 25 | się stanę... skryję się w norę, tam on mnie nie wyszuka.~ 1488 3, 25 | Panna myszką się stała... w dziurkę małą schowała! Królewicz 1489 3, 25 | małą schowała! Królewicz w kotka burego się odmienił, 1490 3, 25 | razy się sromać, a ósmy w niewolę popaść.~W okienku 1491 3, 25 | a ósmy w niewolę popaść.~W okienku świta. Co tu począć, 1492 3, 25 | się królewna zmieniła w starą żebraczkę, pomarszczoną, 1493 3, 25 | Jedzie królewicz na siwku, w boki się wziąwszy, i piosenkę 1494 3, 25 | przyskoczy i podgląda jej w oczy... Oczów odmienić nie 1495 3, 25 | próżno od niego uciekać! W malowanym dworze byłoby 1496 3, 25 | Wiedziała, że się ziarno rzuca w ziemię i leżeć musi czasem 1497 3, 25 | posilić i napoić.~Dziwa w ogródku siedziała, ręce 1498 3, 25 | siedziała, ręce opuściła, oczy w ziemię wlepiła, powtarzała 1499 3, 26 | Niebezpieczeństwo gnało w lasy, głód z nich wyganiał; 1500 3, 26 | na postrzyżynach, poznali w nich tych samych, z którymi


1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-1855

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL