| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] dniom 1 dniu 5 dno 4 do 1443 dobedziecie 1 dobek 75 dobic 3 | Frequency [« »] 2380 nie 2344 z 1855 w 1443 do 1358 a 789 ze 720 co | Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances do |
Tom, Rozdzial
1001 3, 23 | Dobkowej gromadzie, ale do zemsty budziły.~Zbiegi mówiły 1002 3, 23 | Niemcom pokazać. Przeleżeli tu do zmierzchu; jak mrok, po 1003 3, 23 | dozwalał się podkraść niemal do samego obozowiska w dolinie.~ 1004 3, 23 | obciążyli lupami. Lud tam się do nich kupił z całego wendyjskiego 1005 3, 23 | wendyjskiego wybrzeża aż do ujścia Łaby, zbóje i łotry 1006 3, 23 | Czasem wstał który, aby do jeńców pójść i łuku na nich 1007 3, 23 | ostępie, drogę im zapierający do ucieczki.~Stało się tak; 1008 3, 23 | Dobek, by się natychmiast do jeńców podkradła i pęta 1009 3, 23 | wroga paść i swoim dopomóc do rzezi.~Gdy wszystko było 1010 3, 23 | napadnięto na obozowisko, do pagórka, na którym stali 1011 3, 23 | porzucane na ziemi, służyły do mordowania, łyka ich przygotowane - 1012 3, 23 | łyka ich przygotowane - do wiązania tych, co o miłosierdzie 1013 3, 23 | pozabijanych na ogień, innych do jeziora spychać kazano i 1014 3, 23 | darowano i jeńców przecie do dwóch kóp się zebrało. Tych 1015 3, 23 | to samo miejsce spędzono do kupy, gdzie niedawno swoi 1016 3, 23 | Ale ci leżeli twarzami do ziemi i musiano im łby podnosić 1017 3, 23 | nawet, choć ich powrozami do krwi pokrępowano, a z ran 1018 3, 23 | gdy upartym głowy gwałtem do góry unoszono, niejednemu 1019 3, 23 | że go tam zaraz oszczepem do ziemi przybiją.~Gdy tak 1020 3, 23 | go mnie, dyby mu nałożę i do sochy zaprzegnę, za wołu 1021 3, 23 | zwycięstwo.~Stosy z trupami, do których drew przyrzucano, 1022 3, 23 | i Pomorców ani Kaszubów do posiłkowania nie znajdą 1023 3, 23 | obozie teraz znalazło się do zbytku wszystkiego, najeźdźcy, 1024 3, 23 | dla nakarmienia ludzi i do rana przeciągnęło się ucztowanie 1025 3, 23 | co kto poznał za swoje, do zagród popalonych odciągać 1026 3, 23 | się dawał; powrócono więc do mięsa, piwa i miodu, a biesiadowano 1027 3, 23 | miodu, a biesiadowano znów do nocy.~Ta gdy ich zaskoczyła, 1028 3, 23 | aby się ciała podopalały do szczętu.~O wieczornej porze 1029 3, 23 | odważni, zatem, jeśliby do swoich dzielnic nie mogli 1030 3, 23 | niepokoić będą. Dawał też do zrozumienia, iż zgoda łatwo 1031 3, 23 | Pomorcach napady nieustanne lub do domów powracać. Wszyscy 1032 3, 23 | rozdali po kmiecych zagrodach. Do dnia poczęło wojsko ruszać 1033 3, 23 | wyprawę, stanice podniesiono do góry, jazda na koń siadła, 1034 3, 23 | smagając poczęła ich zmuszać do wstawania z ziemi. Straszny 1035 3, 23 | trzoda nie została zmuszona do pochodu. Pędzono ich pieszo, 1036 3, 23 | wyli. Upartszych koniom do ogonów przywiązywano. Henga 1037 3, 23 | wieścią - niewolników po kilku do zagród rozdając, co we żniwa 1038 3, 23 | jedni drugich nie dopuszczą do władzy. Wyrocznia też chodziła 1039 3, 24 | z uspokojenia Doman się do wesela sposobił. Chciał 1040 3, 24 | postroiwszy, wędrował od dworu do dworu drużbów sobie na wesele 1041 3, 24 | sobie biorę - odezwał się do niego Doman - za drużbę 1042 3, 24 | więc konia a gotujcie się do drogi, będziecie mi bratem, 1043 3, 24 | myślała, że się odezwie do niej i ją weźmie. Teraz, 1044 3, 24 | zaczęto, a chmielu dosypywano do niego dostatkiem; tego chmielu, 1045 3, 24 | placka kawałek i z rozkoszą do ust poniosła napój ulubiony.~- 1046 3, 24 | biała pani... oboje poszli do ojców bez stosu i pogrzebu! 1047 3, 24 | parobczakom, że tu coś było do wywiezienia.~Mila dobrała 1048 3, 24 | urzędowe naprzód od dworu do dworu, z wieńcami i śpiewami, 1049 3, 24 | ustrojony, z nową pieśnią do pieca go niesiono uroczyście, 1050 3, 24 | pracy ciężkiej, modlitwy do bogów i wróżby. Wtoczyli 1051 3, 24 | się też zaraz za młodym do świetlicy dwaj gęślarze 1052 3, 24 | i pieśniami kierować, i do skoku przygrywać umieli.~ 1053 3, 24 | i tobie, ojcze mój siwy, do nóg upadam, spłakana... 1054 3, 24 | Brzęczy coś, huczy coś, ktoś do chaty pędzi... Księżycowe 1055 3, 24 | błogosławieństwo, padli ojcu do nóg, przybranej matce, wszystkim 1056 3, 24 | wszystkim stojącym dokoła aż do małych dzieci. Potem za 1057 3, 24 | orszak cały nazad się puścił do chaty.~Tu zabrzmiały pieśni 1058 3, 24 | płaczu słychać nie było.~Do skoków stawać musieli weselni 1059 3, 24 | co po tyczce zwijasz się do góry, chciałoby się z tobą 1060 3, 24 | nasz i panie, niechaj choć do jutra trwa twe panowanie.~ 1061 3, 24 | przypadł, ten sam sobie do woli czerpał z kadzi, bo 1062 3, 24 | idą!~Podniosła ręce obie do góry krzycząc i upadła zmęczona. 1063 3, 24 | popatrzał w dal muczący i wpadł do chaty.~- Kto żyw, na konie! - 1064 3, 24 | a dziewczęta i niewiasty do komory - krzyki zastąpiły 1065 3, 24 | odbijali na głębinę.~Doman do szopy biegł po siwego, Mila 1066 3, 24 | jamę w ziemi wygrzebaną, do której wnijście było skryte, 1067 3, 24 | zbiegła w trzciny i sitowia. Do tych Pomorcy strzelać zaczęli, 1068 3, 24 | pozsiadali, szli z dwornią do pustej chaty.~Oba z jasnymi 1069 3, 24 | czarnymi oczyma, podobni do siebie jak rodzeni, rodzonymi 1070 3, 24 | ale go za sznur wciągnięto do izby. Brodaty, obwieszony 1071 3, 24 | oczyma zbielałymi przystąpił do starca i kopnął go nogą. 1072 3, 24 | Lednicy broni przystępu do kontyny, jak się najbezpieczniej 1073 3, 24 | się najbezpieczniej dostać do niej.~-Ptakiem dolecieć, 1074 3, 24 | smagania stary przyczołgał się do wiadra z wodą, nachylił 1075 3, 24 | wiadra z wodą, nachylił je do ust rękami obiema i pić 1076 3, 24 | oszczepem i strzymał.~Ciągniono do chaty połapanych u brzegów, 1077 3, 24 | wraz z innymi poprowadzono do brzegu, gdzie już gromada 1078 3, 24 | u brzegu. Doman pełznął do wody, gdy straż się pospała, 1079 3, 25 | trupy, które podpływały do ostrowu, jakby o pogrzeb 1080 3, 25 | przypłynął trup, wiatrem gnany do brzegu, to się nachylał 1081 3, 25 | ostrowiu ludu było dość do brania w niewolę, a na obronę 1082 3, 25 | Jeszcze chwila, a miał do lądu przypłynąć - lecz zdało 1083 3, 25 | własnymi.~Ruszyli wszyscy do ratunku, stara Nania pobiegła 1084 3, 25 | nosze z gałęzi i niesiono do Wizuna chaty. Stary odstąpił 1085 3, 25 | napojony, usnął mocnym snem - do rana.~Opatrzywszy go Wizun 1086 3, 25 | Nikt też spać się nie kładł do rana - siedzieli czatując 1087 3, 25 | wątłym czółenkiem podobnym do niecki zgarbioną, jakby 1088 3, 25 | dniem jasnym skorupka ta do lądu przybiwszy zaczęła 1089 3, 25 | za gardło chcąc ciągnąć do Jamy, a Żywże, dobra macierz, 1090 3, 25 | poginęli drużbowie, drużki, do psa wybili wszystkich do 1091 3, 25 | do psa wybili wszystkich do nogi.~Potrząsała głową starucha, 1092 3, 25 | po szyję w wodzie stojąc do rana, dopiero o brzasku 1093 3, 25 | łódkę jakąś, by na niej do ostrowu dopłynąć.~Ten opowiadał, 1094 3, 25 | nocy im przyniesioną, nazad do swoich lasów pierzchnęli. 1095 3, 25 | Uspokojony, poszedł Wizun do chramu i do swojego chorego, 1096 3, 25 | poszedł Wizun do chramu i do swojego chorego, ale ten 1097 3, 25 | zwyciężyć, dostając się do ostrowu. Przypomniał sobie, 1098 3, 25 | Dwa razy, gdy spał Doman, do chaty podkradła się Dziwa, 1099 3, 25 | musiała i razem ze starym do chaty weszła, zapłoniona 1100 3, 25 | posłuszna, przystąpiła do ręki i prędko świeże liście 1101 3, 25 | wyszedłszy, jak strzała pobiegła do chramu.~Wizun w twarz patrzał 1102 3, 25 | sił nabierze i będzie mógł do domu powrócić.~Tymczasem 1103 3, 25 | Tymczasem zapadł znów gorzej, do późnej nocy przesiedziawszy 1104 3, 25 | wietrze i rosie, stary go do łóżka położył z gorączką. 1105 3, 25 | Dziwę tego dnia wezwano do dwu chorych, aby im posługiwała. 1106 3, 25 | Gdy nie było co innego do roboty, związawszy miotłę 1107 3, 25 | pobłąkać, choć ciasno, mogła do woli na ostrowiu, a sypiała 1108 3, 25 | drzewem, okryta płachtami, do czego z dawna była przywykłą.~ 1109 3, 25 | zachciało jej się także zajrzeć do mieszkania starego.~Otworzyła 1110 3, 25 | wnijść nie broni, powoli do izby się wsunęła.~- A! a! - 1111 3, 25 | przyznaj się! Gdybyście jeszcze do niej lgnęli... hm... to 1112 3, 25 | to moja sprawa dziewuchom do chłopców, a chłopcom do 1113 3, 25 | do chłopców, a chłopcom do dziewcząt pomagać... Stara 1114 3, 25 | jak zawołam, przychodzą do mnie, a jak każę, robią, 1115 3, 25 | od tego ognia w chramie do tamtego, co się w chacie 1116 3, 25 | nikt jej nie zabroni, byle do chramu okup dać! Wizun ich 1117 3, 25 | popróbuję... - Miałabyś chleb do żywota na stare zęby - rzekł 1118 3, 25 | ławki wstała, zbliżyła się do łóżka, ręką pomarszczoną 1119 3, 25 | wysunęła się z chaty wprost do kontyny. Nie weszła jednak 1120 3, 25 | kontyny. Nie weszła jednak do środka, podniosła róg sukiennej 1121 3, 25 | starannie i w pęczki wiążąc do torby wsuwała.~Długo tu 1122 3, 25 | dowiedziawszy się o tym, pociągnęła do sadu za chramem.~Był to 1123 3, 25 | nie proszona wzięła się do kupek leżących na ziemi 1124 3, 25 | koło przybito i zaczęli do niej jechać w swaty, i jechali 1125 3, 25 | połknął, a dzbanuszek sam do dworu przypłynął.~Drugiego 1126 3, 25 | gwiazd na sznurek nanizał, do noszenia na szyi; ten poleciał 1127 3, 25 | dworem.~Aż się wybrał w swaty do niej królewicz Siła; czarownik 1128 3, 25 | ziela, co umarłych odżywia, do którego dostąpić nie można, 1129 3, 25 | wielki był, przyłożyli ziele do serca, aż chłopak wstał, 1130 3, 25 | szczęśliwy uściskał go i zawołał do córki:~- Inaczej już nie 1131 3, 25 | nie swoją im była, co się do gromady zbliżyła, stado 1132 3, 25 | myślała nockę całą, nade dniem do ogródka się wsunęła, usiadła 1133 3, 25 | Królewicz z ojcem idą do ogrodu... bieduje bardzo, 1134 3, 25 | grzędzie, przy lilii; gdy się do niej zbliżyli, biała lilija 1135 3, 25 | rumieńcu, rękę przyłożył do łodygi - aż tu panna stoi 1136 3, 25 | odgadniesz raz trzeci.~I do komory leci, zasuwa się, 1137 3, 25 | siatkę mu wpadła... pająk do niej... królewna stoi i 1138 3, 25 | się ukryję...~Znowu idzie do komory, siadła na łóżeczku, 1139 3, 25 | moja, doleczko!~Siostry do niej pukają, przyszły i 1140 3, 25 | te słowa usłyszała, panna do brzegu płynęła i biegła 1141 3, 25 | brzegu płynęła i biegła do malowanego dworu, zamyka 1142 3, 25 | położę?... Poleciała na brzeg do świtu, w kamyczek się obróciła 1143 3, 25 | oczko śliczne!... Schyli się do kamyka, a tu panna wykrzyka 1144 3, 25 | moją - woła królewicz.~- Do siedmiu daleko! Będziesz 1145 3, 25 | za siódmą rzeką! ~Panna do dworu gniewna bieży, aż 1146 3, 25 | podłodze, jak się zwinęła i do dziurki schowała, i myśli:~- 1147 3, 25 | jak szeptała, poleciał do królewicza, usiadł mu na 1148 3, 25 | zdradziła. Patrzy panicz i wnet do niej przyskoczy i podgląda 1149 3, 26 | odpierać.~Ludzie się zabrali i do domów prędko rozbiegli.~ 1150 3, 26 | żałowali. Myszkowie dobrzy byli do obalenia, ale się do budowania 1151 3, 26 | byli do obalenia, ale się do budowania nie zdali.~Ledwie 1152 3, 26 | czasów bywało.~- Starzy do niczego - mówiono - młodszych 1153 3, 26 | Myszków ku nim i w gościnę ich do wspólnego ogniska zaprosił.~ 1154 3, 26 | Zsiedli więc z koni i przyszli do gromady, pozdrawiając ją 1155 3, 26 | niektórzy na koń siadłszy do chaty Piastuna jechali.~ 1156 3, 26 | widok pana. Patrzał, jak się do matek cisnęły źrębięta, 1157 3, 26 | z koni zsiedli i weszli do zagrody pozdrawiając starego 1158 3, 26 | Radem gościom - rzekł do nich wesoło - chodźcie odpocząć 1159 3, 26 | sznurów, jakimi go krępowano do kości, począł się burzyć 1160 3, 26 | ludzi, jakich mam, ściągnę do jednego, niech pola jałowieją, 1161 3, 26 | na tych, co nas nękają, do ich gniazda, i wydusić tam 1162 3, 26 | sobie kobiałkę szykował do lasu, gdy Bolko i Ścibor, 1163 3, 26 | jeszcze stary opierać.~- Jam do pszczół, nie do wieców zdatny - 1164 3, 26 | opierać.~- Jam do pszczół, nie do wieców zdatny - mówił.~Ale 1165 3, 26 | wszyscy na koń siedli jechać do grodu. A że czeladź Piastuna 1166 3, 26 | Piastuna już się o brzasku do roboty rozeszła, na koniu 1167 3, 26 | ubogim łatwiej z dobytkiem do lasów schronić się było.~ 1168 3, 26 | powstali.~Wnet go zaproszono do koła, miejsce mu czyniąc 1169 3, 26 | powstał z ziemi, czapkę uniósł do góry i wykrzyknął piersią 1170 3, 26 | poleciał. Rzucili się, kto żył, do koni, lecz nim je połapano, 1171 3, 26 | zwrócony nie będzie i zmuszony do przyjęcia wyboru.~Biegli 1172 3, 26 | Piastun, pierwszy dopadłszy do kraju lasu, znikł w nim 1173 3, 26 | ojca znajdą.~Przybywszy do dworu na próżno pytali, 1174 3, 26 | zatrzymując się w domu, wprost do lasu uciekł i skrył się 1175 3, 26 | siwą, która swoim obyczajem do wrót przyszła i głowę na 1176 3, 26 | położywszy rżała, aby ją do zagrody wpuszczono.~Wielki 1177 3, 26 | sposobem ojca starego, który do jedynaka przywiązanym był, 1178 3, 26 | jedynaka przywiązanym był, do powrotu zmuszą.~Lecz ani 1179 3, 26 | niczym wróciło.~Szła zatem do Ścibora i starszyzny, którzy 1180 3, 26 | stworzenia, z trawy nagle do góry podnosiły głowy węże 1181 3, 26 | rzucił się na Jaruhę, która do nich jakimiś dziwnymi przemawiała 1182 3, 26 | podszytych leszczyną, która także do niezwykłej wysokości się 1183 3, 26 | szałasie, przygotowywała do noclegu.~Piastun sam poprowadził 1184 3, 26 | i jechali. Na pół drogi do grodu starszyzna była wyszła 1185 3, 26 | pomnijcie, żeście mnie zmusili do tego.~- Rozkazuj i rządź! - 1186 3, 26 | Ścibor mu rzekł kłaniając się do kolan:~- Czuwaj nad nami, 1187 3, 26 | milczał. Szepnął wreszcie do otaczających: - Wola bogów 1188 3, 26 | pomoc mi winniście.~Jak do ojca cisnęli się doń wszyscy 1189 3, 26 | Piastunów przybiegł, ojcu do nóg przypadając i ręce jego 1190 3, 26 | oswobodzonym chwycił konia, aby do matki z wieścią dobrą pośpieszyć.~ 1191 3, 26 | stanęła, gdy Ziemek wpadł do zagrody wesoły zwiastując 1192 3, 26 | białą i że mu się wszyscy do nóg kłaniali.~Rozpłakała 1193 3, 26 | pociekły, dziecię przytuliła do siebie, nie mówiła nic, 1194 3, 26 | Ziemka w czoło i na powrót do dzieży swej szła, boć w 1195 3, 26 | poczynać.~- Dziś jedno jest do czynienia - odparł Piastun - 1196 3, 26 | obranego pana. Wnet powołał do siebie osobno starszyznę, 1197 3, 26 | starszyznę, naznaczając radę do boku swego, postanowił wojewodów 1198 3, 26 | ażeby grodzisko, teraz do zgliszcza tylko podobne, 1199 3, 26 | chciała, powrócił Piastun do chaty swej, żegnany znowu 1200 3, 26 | pokoju i zgody... Całą noc do białego dnia młodzież z 1201 3, 26 | parobczaki z wiciami od dworu do dworu, od chaty do chaty.~ 1202 3, 26 | dworu do dworu, od chaty do chaty.~Cicha zagroda starego 1203 3, 26 | dziesiętnicy, starszyzna wyznaczona do dzielnic, zwoływać i dobierać 1204 3, 26 | ustawiał, opatrywał i zachęcał do boju.~Pomorcy z Kaszubami 1205 3, 26 | go oskoczyć i wymordować do nogi.~Synowie Chwostka mogli 1206 3, 27 | sobie wieść o nim z zagrody do zagrody. Dziwili się wszyscy, 1207 3, 27 | uciekającego pochwycono i zmuszono do panowania.~Leszkowie tylko 1208 3, 27 | bardzo. Lękali się ci, co do ich rodu należeli, aby ich 1209 3, 27 | pokazując się i nie mieszając do rozmowy, aby słowem jakim 1210 3, 27 | jedne za drugimi, wszystkie do siebie podobne; rzadko głos 1211 3, 27 | jeszcze wpuszczono kogo do grodziska. Starszyzna z 1212 3, 27 | ich kazał, powiedział, że do niczego mieszać się nie 1213 3, 27 | zaczęli o siebie - zastukano do wrót gwałtownie; było z 1214 3, 27 | stara matka była z nimi. Do Biełki z dębów stadem zlatywały 1215 3, 27 | się, aby ich dla rozmowy do Miłosza wpuszczono. Odźwierny 1216 3, 27 | odmówił.~- Kneź chory - do niego nie wpuszczają nikogo. 1217 3, 27 | jeden z nacierających tak do bramy zdjął z palca pierścień 1218 3, 27 | natychmiast niósł ten znak do pana.~Przez otwór zasuwany 1219 3, 27 | stróż powlókł się pod dęby do pana i bijąc mu czołem oddał 1220 3, 27 | i bijąc mu czołem oddał do ręki.~Miłosz popatrzał, 1221 3, 27 | na żonę, aby dzieci precz do dworu odwiodła, i kazał 1222 3, 27 | dokoła, zbliżać się poczęli do Miłosza, który się nieco 1223 3, 27 | Natenczas starszy się odezwał do niego:~- Dostaliśmy i my 1224 3, 27 | niego:~- Dostaliśmy i my się do was kneziu, z niebezpieczeństwem 1225 3, 27 | i czoło dumnie podnosząc do góry. - Wołam was na wojnę 1226 3, 27 | za pazuchą, podniósł go do ust i zatrąbił.~Ze wszystkich 1227 3, 27 | cisnęli miecze, ramieniem do ramienia się przyparli, 1228 3, 27 | Związać tych ludzi... i rzucić do lochu! Do lochu!~- Nas! 1229 3, 27 | ludzi... i rzucić do lochu! Do lochu!~- Nas! wiązać? - 1230 3, 27 | wskazując: - Związać ich!... Do ciemnicy!~W mgnieniu oka 1231 3, 27 | dobyli mieczów i stawali do obrony. Wtem jeden z pachołków 1232 3, 27 | łapy. Dwu kneziów wiedziono do ciemnicy.~Była to nie izba, 1233 3, 27 | wnijścia schodziła w dół do wilgotnej pieczary.~Chwostka 1234 3, 27 | rzucania się i oporu rzucono do głębi i natychmiast zawalono 1235 3, 27 | niewolniczo też przywiązany był do panów. Szemrano dziwnie, 1236 3, 27 | chodził, sam coś mówiąc do siebie.~Hula, którego też 1237 3, 27 | nad nimi, niewiasty ich do wozów sobie wprzęgając, 1238 3, 27 | starego Miłosza wylegiwał. Do żadnej izby wnijść nie mógł, 1239 3, 27 | na ustach zamierało. Wtem do wrót gwałtownie się dobijać 1240 3, 27 | zamkiem dzieje, pobiegł do Miłosza, aby mu oznajmić, 1241 3, 27 | przyszedł oślepły Leszek do ojca, nikt z rozwścieczonym 1242 3, 27 | niewolników porodzeni, nawykli do nich, patrzali na to, co 1243 3, 27 | z łajań szepty i namowy do zdrady.~Gdy Miłosz jeszcze, 1244 3, 27 | zamordowała. Inni wpadli do dworu, gdzie ani niewiastom, 1245 3, 27 | spustoszone dwory. Dawano rozkazy do pochodu, tłum powoli wylewał 1246 3, 28 | potyczkach, Piastun kazał spędzić do grodu nad Gopło i zamknąć 1247 3, 28 | w lasy i przekradali się do swoich, prowadząc ich potem 1248 3, 28 | pozwoliła iść wprzódy i do niego przemówić. Strasznie 1249 3, 28 | gdzie było najludniej, do wszelkich posług ofiarowywał, 1250 3, 28 | czystości trzymać.~Zgłaszali się do niego ludzie różni, służył 1251 3, 28 | miłościwego pana, żeby mnie do was na czas puścił pod przysięgą, 1252 3, 28 | swymi nie zajmował.~Miał do tego włodarzów, bartników, 1253 3, 28 | szalony i niespracowany, gdy do domu przybył, zwykł był 1254 3, 28 | chłodzie i głodzie polując, do dworu ani zajrzał. Z kałuży 1255 3, 28 | wyprawę ciągnął, dobry był do napaści gwałtownej, ale 1256 3, 28 | bardzo; zataić się umiał do czasu, z człowieka wyciągnąć, 1257 3, 28 | postrzegał pilno, a gdy do dworu przybyli, zdało się 1258 3, 28 | tego, iż gorąco się zabrał do czyszczenia, naprawiania 1259 3, 28 | w komorze przyprowadził do dobrego stanu. W kilka dni, 1260 3, 28 | swojego kraju, a Dobek ciekaw, do czego idzie; puszczał go, 1261 3, 28 | rozpierzchłe, po lasach nie siedzą, do kupy się pod grody z domami 1262 3, 28 | teraz zrozumiał dobrze, do czego mowa zmierzała i że 1263 3, 28 | A jakże się to dobić do nich? - spytał chytry bobek.~- 1264 3, 28 | z Niemca, przekraść się do obozu nieprzyjaciela i - 1265 3, 28 | nimi trzymał i drugich też do tego po cichu nakłaniał, 1266 3, 28 | dni kilka, aż wjechali do puszczy na granicy pomorskiej 1267 3, 28 | szukać ludzi, a przez nich do obozu Pepełków trafić już 1268 3, 28 | gromady ludzi nawykłych do napaści i wojny czekano, 1269 3, 28 | na wąskiej haci wiodącej do obozu opowiedzieli - wziął 1270 3, 28 | wziął ich jakiś starszy i do młodych panów prowadził. 1271 3, 28 | suknie mieli niebieskie do kolan, blaszkami złocistymi 1272 3, 28 | kruszcu świetnego, pasów do nich sadzonych i stojących 1273 3, 28 | dokoła prętami z kruszcu do nich poprzybijanymi. Na 1274 3, 28 | weszli, a Hengo przypadł do ziemi, czego Dobek wcale 1275 3, 28 | niezupełnie zabył jeszcze, do Dobka się zaczął odzywać, 1276 3, 28 | zakupywać je, aby powrócić do dziedzictwa swojego.~Zatem 1277 3, 28 | chybabyście nam drogę ukazywali, a do tego mamy ludzi. Z dwojga 1278 3, 28 | powinniście.~Powracajcie nazad do domu, weźmijcie dowództwo, 1279 3, 28 | stańcie na tyłach. Gdy do bitwy przyjdzie, rzucicie 1280 3, 28 | kruszcowy, przepiwszy nim do niego, podarował.~Dopiero 1281 3, 28 | dzbanków czas przeszedł do wieczora niemal, a w umowie 1282 3, 28 | iż Dobek miał powracać do domu, o dowództwo się zgłosić 1283 3, 28 | spoczynek złożywszy sam jeszcze do swoich powrócił.~Miał Dobek 1284 3, 28 | prowadzić łatwiej było, gdyż do czasu ze strachu był posłuszny.~ 1285 3, 28 | różnych darów dosyć, aby nimi do pozyskania więcej ludzi 1286 3, 28 | pomorskiej granicy, nimby się do niej Polanie zbliżyli.~Ruch 1287 3, 28 | Hengo skorym był wielce do rozmowy, Dobek milczał posępnie. 1288 3, 28 | pomścić doznaną zniewagę. Do nocy odjechali od obozowiska 1289 3, 28 | Dobek milcząc przystąpił do Niemca i nim się ten postrzegł, 1290 3, 28 | spocząwszy ruszył śpiesząc nie do domu, ale na prost ku jezioru 1291 3, 28 | co najprędzej dostać się do Piastuna i swojej gromady.~ 1292 3, 28 | wszystkich polańskich mirów co do oszczepu i procy zdatnym 1293 3, 28 | którego mimo lat młodych do wojny zaprawiał, szedł w 1294 3, 28 | miłościwy panie, Niemca do naprawy mieczów takiego, 1295 3, 28 | chciała mnie dla Leszków i do zdrady namówić. Wtedym za 1296 3, 28 | nim aż na granicę pomorską do obozowiska Leszków. Dobrze 1297 3, 28 | tak, że mnie przypuścili do siebie, a do zdrady namawiać 1298 3, 28 | przypuścili do siebie, a do zdrady namawiać jęli: udawać 1299 3, 28 | nabrała starszyzna i wielkiej do boju ochoty, i jak na brzask 1300 3, 28 | na brzask kazano dać znać do ciągnięcia w cichości ku 1301 3, 29 | postanowiono zatrzymać się do jutra, czekać na nieprzyjaciela, 1302 3, 29 | więc dolinie nad Lednicą do stanowczej rozprawy przyjść 1303 3, 29 | którą ufni~byli, dali hasło do okrzyków, które bitwę poprzedzając 1304 3, 29 | bitwę poprzedzając służą do strwożenia przeciwnika. 1305 3, 29 | dorodny, mężny i silny - mąż do rady i do boju, milczący, 1306 3, 29 | i silny - mąż do rady i do boju, milczący, wytrwały, 1307 3, 29 | czuł jedno, podskakiwał do góry i ledwie go naprężona 1308 3, 29 | łupiąc nielitościwie. Ten do dzidy nie bardzo był nawykły, 1309 3, 29 | wojskom, ale sami przodować im do walki musieli.~Czwarty był 1310 3, 29 | krótko a nakazująco. Mąż był do pracy, nie do słowa i słuchać 1311 3, 29 | nakazująco. Mąż był do pracy, nie do słowa i słuchać też próżnych 1312 3, 29 | wyrosły bujno, zdrów, gorący do boju i do rozprawy na języki, 1313 3, 29 | zdrów, gorący do boju i do rozprawy na języki, uparty 1314 3, 29 | strzymał je we wszystkim i do końca. Nigdzie mu weselej 1315 3, 29 | też usta mu się śmiały jak do najmilszej słodyczy, bo 1316 3, 29 | że godziłoby się dać znak do boju, lecz Piastun nie śpieszył, 1317 3, 29 | sznurów u pasa, przeznaczanymi do wiązania niewolnika i łupu.~ 1318 3, 29 | co najzajadlejsi, nawykli do wypraw Pomorcy. Wywijając 1319 3, 29 | stron rozjuszenie wzrosło do szału, pierwsze młoty głucho 1320 3, 29 | wodza. Obuch podniósłszy do góry, zwijając nim rzucił 1321 3, 29 | się górą dać się napaść do syta.~Wyszedł później księżyc 1322 3, 29 | coś miał za sobą i o mało do sporu nie przyszło, gdy 1323 3, 29 | zmaczawszy, zawieziemy cię do niego, na ostrów. On ci 1324 3, 29 | widzieć tam siostrę rodzoną do ognia przykutą, gdy gdzie 1325 3, 29 | nic, wzięto go na ręce i do czółna niesiono. Doman sam 1326 3, 29 | Gdy czółen się zbliżać do brzegu, czekała nań ciekawa 1327 3, 29 | przeczuwała.~Gdy Sambor do nóg jej przypadł rąbek sukni 1328 3, 29 | przed bitwy końcem powrócił do chramu, w ofierze niosąc 1329 3, 29 | słuchał prawie, schylił się do rannego patrząc, gdzie go 1330 3, 29 | obdarzyli.~- Nieście go do źródła świętego - rzekł 1331 3, 29 | pobiegła zaczerpnąć wody, bo do źródła przystęp był trudny.~ 1332 3, 29 | śpiesząc, biegnąc, wracała do Wizuna chaty, gdzie około 1333 3, 29 | po cichu, uśmiechając się do niego. - A teraz spoczywajcie 1334 3, 29 | w ręce, jak szli warcząc do boju, a młoty o tarcze uderzały 1335 3, 29 | wkładali pęta, kładli się do nóg, bijąc głowami o ziemię... 1336 3, 29 | deszczu potoki... płynęła do strumienia, a ze strumienia 1337 3, 29 | strumienia, a ze strumienia do jeziora, które się zarumieniło 1338 3, 29 | chcąc jeszcze złożyć obiatę do chramu poszedł, u ognia 1339 3, 29 | kneziowie, brali je i kmiecie, a do chramu się okupywali.~Ledwie 1340 3, 29 | Domen zadumany powlókł się do czółna, legł w nim, ale 1341 3, 29 | się mi ze świata, choćby do mnie w goście.~Coraz ciszej 1342 3, 29 | smutna. Fartuszek przyłożyła do ust, wzrok się jej niby 1343 3, 29 | a was z Lednicy zabrał do mojej świetlicy? Noża bym 1344 3, 29 | było u tynu, wcisnęła się do chramu, siadła na kamieniu, 1345 3, 29 | słupem, przyległszy blisko do ściany, patrzył na nią długo, 1346 3, 29 | moją zapłacił!~Zerwał się do czółna iść nie patrząc już 1347 3, 30 | kneziowską przyjęto ochotnie, do oszczepów jęli się wszyscy. 1348 3, 30 | opowiedzieć, iż łodzie i oszczepy do pochodu gotowi. Czwartego 1349 3, 30 | Obejrzawszy się wokoło dojechali do chaty, przy której wojewodowie 1350 3, 30 | kołpaków nie zdejmując weszli do chaty, w której Piastun 1351 3, 30 | się Bumir porywczo - my do was idziem dziś nie z waśnią, 1352 3, 30 | Leszków ród wytępić i wygubić do szczętu? Mówcie!~- Leszki 1353 3, 30 | i nam też wszystkim, co do ich rodu należym, mir dajcie..~ 1354 3, 30 | odpowiadał. Domagano się rozkazów do wystąpienia w pole, rzekł 1355 3, 30 | za nimi Bumir i co było do krwi i rodu należącego. 1356 3, 30 | miecz tylko przypasawszy do boku.~A że do rady kołem 1357 3, 30 | przypasawszy do boku.~A że do rady kołem zasiadać było 1358 3, 30 | stanęli, a Bumir przed nich do rozmowy wystąpił. - Oto 1359 3, 30 | zbliżając się z poszanowaniem do Piastuna.~Ten ujrzawszy 1360 3, 30 | Szli tedy pobratymcy owi do koła, których gdy poznano 1361 3, 30 | cieszyli się z mężów onych do swej rady.~Odezwali się 1362 3, 30 | wszystkim nam matka przemawia do wnętrzności każdego z nas. 1363 3, 30 | miał taki dar trafiania do duszy, iż się ludzie z wolna 1364 3, 30 | widać było, że się skłaniali do przejednania.~I rzekł Bolko 1365 3, 30 | kneź i rzekł:~- Idźmy więc do jeziora świętego, niech 1366 3, 30 | czeka na pana, przewrócony do góry.~Przyszedł tedy doń 1367 3, 30 | gród i stolicę; niech każdy do pługa ręki przyłoży, aby 1368 3, 30 | kneziu, po nim drudzy aż do ostatniego, dalej, kto chciał 1369 3, 30 | prostym szałasie przebywał, do starej swej chaty leśnej 1370 3, 30 | rozjechali, a Doman też powrócił do siebie - chodził długo a 1371 3, 30 | Lednicy ze swą raną, powoli do zdrowia i sił przychodząc; 1372 3, 30 | przychodząc; zajrzeć więc do niego miał powód druh i 1373 3, 30 | pieszo naprzód udał się do chaty Wizuna.~Ten, skoro 1374 3, 30 | odbiją od brzegu. Złożę okup do chramu za nią, jakiego zażądają, 1375 3, 30 | miało, szedł więc Domen do chramu, gdzie się Dziwę 1376 3, 30 | brzegiem jeziora i pośpieszył do niej Doman. Poznawszy go 1377 3, 30 | go lękała: Doman podszedł do niej nie witając nawet, 1378 3, 30 | pogoni mógł ją schwyciwszy do łodzi zanieść, nimby ludzie 1379 3, 30 | ratunku, biegł z nią wprost do czółna swego.~Ludzie już 1380 3, 30 | ramionach łamiącą ręce, skoczył do czółna, które przymocowane 1381 3, 30 | które przymocowane było do dwóch mających je ciągnąć 1382 3, 30 | i kij podniósł, grożąc, do góry. Ale czółna pędziły, 1383 3, 30 | Doman dowiózł narzeczoną do lądu. Płakała ciągle, milczała, 1384 3, 30 | więc z sobą na koniu - nie do własnego dworu, ale do chaty 1385 3, 30 | nie do własnego dworu, ale do chaty Wiszów, choć nic nie 1386 3, Dop| DZIEJOWE LEGENDY~Jak trudne są do opowiedzenia dzieje dziecięcego 1387 3, Dop| sposobem kształtuje się do przyszłych swych losów.~ 1388 3, Dop| nieznane i ukryte, to fałszywie do innych zaliczane.~W Herodotowej 1389 3, Dop| Chagan (chan Awarów) aż do owych to stron wyprawił 1390 3, Dop| właśnie teraz pojmanych do Chagana, żeby się przed 1391 3, Dop| przeszkodzić ich pochodowi do kraju. Oni zaś, nasłuchawszy 1392 3, Dop| dogodnej chwili i uszli do Tracji. Mówili dalej, że 1393 3, Dop| dorodność ciała, odesłał ich do Heraklei".~W tak idealnym 1394 3, Dop| idące przez świat i życie do chana Awarów, na dwór cesarza 1395 3, Dop| miłującej pokój i nie wprawnej do wojny, potwierdza Jornandes 1396 3, Dop| poszanowanie własności posunięte do tego stopnia, iż domy nie 1397 3, Dop| nieprzyjaciela, przypasanie oręża do boku, wciskanie się obcych 1398 3, Dop| czegoś, co musi się stosować do bytu, do temperatury, jaka 1399 3, Dop| musi się stosować do bytu, do temperatury, jaka Słowiańszczyznę 1400 3, Dop| postradawszy siłę samoistną do dalszego wyrabiania się, 1401 3, Dop| w formie mało pojętnej i do ich natury nie zastosowanej 1402 3, Dop| bardzo trudno.~Prawie aż do tej chwili, gdy się Lechia 1403 3, Dop| Krakusie itp. odnoszą się do pewnych zwrotów i stanowczych 1404 3, Dop| spokrewnione z Lechitami, a raczej do nich należące, różnymi się 1405 3, Dop| budowie podaniowych dziejów do związania Lechii ze Słowiańszczyzną 1406 3, Dop| z wysiłkiem niedołężnym do historycznego odcechowania 1407 3, Dop| konie, woły zaprzężone do wozu lub do płużyny, dusił 1408 3, Dop| woły zaprzężone do wozu lub do płużyny, dusił je i dławił, 1409 3, Dop| mogąc jej skłonić inaczej do poślubienia, wkracza z ogromnym 1410 3, Dop| Rytogar stara się ją skłonić do zamęścia, a Długosz wie 1411 3, Dop| Potem trąby dają hasło do boju, ale Niemcy, przypatrzywszy 1412 3, Dop| Rytogar, nie mogąc ich skłonić do bitwy, z rozpaczy, po pięknym 1413 3, Dop| bogom poświęca rzucając się do Wisły. Zwłoki jej wydobyte 1414 3, Dop| posłużyć się nimi chcieli do związania dziejów tych bajecznych 1415 3, Dop| gminowładne rządy wojewodów do rzeczywistości nas zbliżają. 1416 3, Dop| Morawian zmuszają Polanów do szukania sobie wodza "Był 1417 3, Dop| wielkiej ilości błyszczadła (?) do szyszaków podobne, na które 1418 3, Dop| jakąś fabrykację potrzebną do połączenia znowu legendy 1419 3, Dop| natchnienie). Kandydaci do korony zjawiają się w wielkiej 1420 3, Dop| aby obrano słup za metę, do której by wszyscy ubiegający 1421 3, Dop| chcieli się zabawić biegając do mety - ale o tym nikomu 1422 3, Dop| śmiechów powszechnych doszedł do słupa. (Leszek miał jabłkowitego 1423 3, Dop| niezręcznie ściąga się to wszystko do Leszków. Przemysław przezwany 1424 3, Dop| ten, który zdradą dobiega do słupa, Leszkiem się zowie 1425 3, Dop| je książętom wysadzonym do rządów jakoby miano godności".~ 1426 3, Dop| przenieść już stolicę z Krakowa do Gniezna i kronikarz przechodzi 1427 3, Dop| Gniezno także, skąd wynosi się do Kruszwicy. Po tym Popiele, 1428 3, Dop| Oprócz tego gnuśnym był do boju i zniewieściałym. za 1429 3, Dop| miejsce jej synów nie doszli do rządów, namawiać męża zaczęła 1430 3, Dop| powodu całą jej przemowę do męża wielce przekonywającą 1431 3, Dop| ciężką chorobę i stryjów do siebie zaprasza, a niby 1432 3, Dop| naczynia występując z szumem do góry, po zdmuchnieniu piany 1433 3, Dop| opadał i wracał stopniami do równowagi, jak to widzimy 1434 3, Dop| Napój śmiertelny wsączony do tego pucharu podano najpierw 1435 3, Dop| Król udaje, jakoby pił do obecnych panów, a zdmuchnąwszy 1436 3, Dop| statku wśród jeziora, potem do "drewnianej wieży", zewsząd 1437 3, Dop| stryjów i zwołanie zjazdu do Kruszwicy dla obioru nowego 1438 3, Dop| im odmówiono, udali się do chaty Piasta. Tu ich gościnnie 1439 3, Dop| późniejsze) skłania umysły do wyboru ubogiego Piasta... 1440 3, Dop| dziś oznaczyć, co kiedy do opowiadań ludu służących 1441 3, Dop| który Krakowi dopomógł do zatrucia smoka, Jaksa, stryj 1442 3, Dop| scena przenosi się z Krakowa do Gniezna i z Gniezna do Krakowa 1443 3, Dop| Krakowa do Gniezna i z Gniezna do Krakowa bez widocznej przyczyny.