Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
zdziwieni 1
zdziwili 2
zdziwiony 3
ze 789
zeba 1
zebami 13
zebrac 6
Frequency    [«  »]
1855 w
1443 do
1358 a
789 ze
720 co
690 to
685 po
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

ze

1-500 | 501-789

    Tom,  Rozdzial
501 2, 21 | przykładała do ścian, zdało się, że tam coś mruczało i szemrało 502 2, 21 | łamać, nie odpowiedziano ze środka.~Ze wszech stron 503 2, 21 | odpowiedziano ze środka.~Ze wszech stron coraz drabin 504 2, 21 | poniosły po mirach wieść, że na grodzie krucy już tylko 505 3, 22 | zaczęła. Wszystko zapowiadało, że na tym zgliszczu, co tyle 506 3, 22 | nie widać, gdy zwietrzą, że wodza nam braknie... Stójmyż 507 3, 22 | nie było.~Ciągnęli kmiecie ze wszech stron nad Gopło, 508 3, 22 | i Leszki ponuro patrząc, ze strachem w sercach, ale 509 3, 22 | języka.~Wszystkim było jawne, że Myszki, które Chwostka zjadły, 510 3, 22 | mam ja co rzec krom tego, że tu już widzę kneziów siła, 511 3, 22 | Każdy ród chciałby był ze swoich knezia dać. Najmożniejsi, 512 3, 22 | cisnęli się też naprzód.~Ze krwi Leszków zeszło się 513 3, 22 | opierając, jakby okazać chciał, że drogo za swą krew zapłacił. 514 3, 22 | Przecie już dowód dał, że wodzić umie, a nam witezia 515 3, 22 | wołać zaczął o upamiętanie, że to wiec jest i że tu nie 516 3, 22 | upamiętanie, że to wiec jest i że tu nie pięść, ale poczciwe 517 3, 22 | Wieści już chodzą - rzekł - że o losie Chwościska stary 518 3, 22 | wiadomość mają. Ludzie prawią, że w sam dzień ognistych wici 519 3, 22 | Lat już na świecie przeżył ze czterdzieści, choć tego 520 3, 22 | nie było. Siłę miał taką, że niedźwiedzie dusił za a 521 3, 22 | niemiara chodziło, które on ze psy razem karmił.~Czasu 522 3, 22 | potrzebie tym chytrzejszy, że się porywczym wydawał. Ten 523 3, 22 | to powiadają u nas dawno, że gdy starszyznę wybierać 524 3, 22 | się na pewno spodziewali, że ich jednym okrzykną głosem, 525 3, 22 | Nic... słychać tylko, że Chwostka synowie Kaszubów 526 3, 22 | pokazujemy. Wiec się zrywa A że my sami wybierać nie umiemy, 527 3, 22 | czemu nie? Słyszałam ja, że tam ładu nie ma... Kto wie? 528 3, 22 | Kto wie? Przyszedłby może ze mną, bo ja różne rzeczy 529 3, 22 | mówią, trafiło się tak, że w mrowisku nie stało króla... 530 3, 22 | ale cóż będzie? Mówią, że Leszek i Pepełek ciągną?~- 531 3, 22 | dziwiąc się w duszy swej, że ludzie tak bardzo pragnąć 532 3, 22 | się tym, co przewodzili, że za drugim razem wiec nie 533 3, 22 | i tacy, co się cieszyli, że knezia nie mieli, bo danin, 534 3, 22 | wybrać nie mogą.~Tymczasem, że dzień nowy naznaczony był 535 3, 22 | milczał. Myszkom się zdało, że go mieli za sobą, a Leszkowie 536 3, 22 | wywyższone pod dachem purpurowym ze słupy malowanymi, a obok 537 3, 22 | nim stoi, i rzeczono mi, że niepokój i wojna czeka nas, 538 3, 22 | bogactwem się zalecali.~A że gromada Krwawej Szyi najliczniejsza 539 3, 22 | lecz zagłuszyła wrzawa ze strony przeciwnej luźne 540 3, 22 | jednemu wybiorą, jak wróble ze strzechy powykręcają...~ 541 3, 22 | zaraz się waśnić poczynała, że uspokajać kijem musiał. 542 3, 23 | 23~Wrócili wysłani z tym, że Niemców nie opodal już słychać 543 3, 23 | trzodami i dobytkiem, którzy ze dworów i chat zbiegli, chroniąc 544 3, 23 | się krzykami.~Ci mówili, że wiele już ludu poszło w 545 3, 23 | całych w żelazo pozakuwanych, ze szczytami kruszcowymi, od 546 3, 23 | przybyło i gniewu, mówili mu, że łupiąc zagrody zapijali 547 3, 23 | policzyć. A było ich tyle, że rachować przestał, bo mu 548 3, 23 | ujścia Łaby, zbóje i łotry ze szerokiego świata. Pomorcy, 549 3, 23 | głuszył i pieśni. Dobek ze swoimi zbliżył się na sam 550 3, 23 | się nie ruszył; sądzili, że który ze swoich znak daje, 551 3, 23 | ruszył; sądzili, że który ze swoich znak daje, nie ulękli 552 3, 23 | mogli.~Krzyk straszliwy, ze stu wrzasków złożony, rozległ 553 3, 23 | zastępowano drogę.~Choć ze wszech stron razem napadnięto 554 3, 23 | góry spostrzegli Niemcy, że na Pomorców uderzono i mordowano, 555 3, 23 | więc, spodziewając się, że ta mała garść, tułając się 556 3, 23 | blachami nabrano tak wiele, że jak drzewa stosy leżały. 557 3, 23 | odkąsił, choć wiedział, że go tam zaraz oszczepem do 558 3, 23 | utrzymywali nawet kmiecie, że kneziowie, klęską odstraszeni, 559 3, 23 | wzięła wielka a zbytnia, tak że gdyby naówczas owa garść 560 3, 23 | więc na pobojowisku. Tylko że ze spalonych trupów smrodliwy 561 3, 23 | na pobojowisku. Tylko że ze spalonych trupów smrodliwy 562 3, 23 | mimo groźby. Prawił tylko, że dziad dwu młodych Pepełka 563 3, 23 | wszystko ważyć był gotów, że młodzi zajadli też byli 564 3, 23 | z tym nazad. Dobek szedł ze starszyzną radzić, co miał 565 3, 23 | niego rady, a wymawiając mu, że pszczoły swe więcej kochał 566 3, 23 | Poczuli już możniejsi, że jedni drugich nie dopuszczą 567 3, 23 | Wyrocznia też chodziła ze swą radą po głowie, rodziła 568 3, 24 | bratem, niech ludzie wiedzą, że zemsty nie szukam i żeśmy 569 3, 24 | spuściła oczy. Może myślała, że się odezwie do niej i 570 3, 24 | którym stara pieśń niosła, że psotnik, nic dobrego, "z 571 3, 24 | oznajmujące parobczakom, że tu coś było do wywiezienia.~ 572 3, 24 | gniewał się na siebie, że go serce gdzie indziej ciągnęło. 573 3, 24 | chata mu opustoszeć miała ze szczętem. Bracia też milczeli 574 3, 24 | stróż, opiekun i obrońca ze krwi prawa.~Zmierzchało 575 3, 24 | miód nalewano nieustanie. A że w izbie miejsca wkrótce 576 3, 24 | wzdychał, tej serce biło ze strachu. A! tamtych dni, 577 3, 24 | dzikim wrzaskiem puścili się ze wzgórka Pomorcy w pogoń 578 3, 24 | nagromadzone mienie starego zduna A że garnków brać nie myśleli - 579 3, 24 | czasach. Gęślarz szedł niemy, ze spuszczoną głową, popędzany 580 3, 25 | porozwiązywała, i dzieci ze ściśniętymi rączkami a straszliwie 581 3, 25 | przypłynąć - lecz zdało się, że mu sił brakło.~Wizun sam 582 3, 25 | jeszcze - lecz jakby uśpionego ze znużenia. Krew zgęsłą na 583 3, 25 | Z wolna topielec jakby ze snu się przebudzał - klękła 584 3, 25 | kobiecą, płachtą okrytą. Ze znużenia znać drzemała w 585 3, 25 | dopłynąć.~Ten opowiadał, że Pomorcy złupiwszy i spaliwszy 586 3, 25 | pierzchnęli. Słyszał on, że tratwy i czółna wiązać chcieli, 587 3, 25 | uchyliła je ostrożnie, dysząc, że usypiał, popatrzała na twarz 588 3, 25 | usłuchać musiała i razem ze starym do chaty weszła, 589 3, 25 | Zdało się nawet dziewczynie, że może odsłonił tak umyślnie. 590 3, 25 | chaty. Obiecywał sobie, że za dni parę ozdrowieje, 591 3, 25 | sam zapadł, skarżył się, że go po kościach łamało. Dziwę 592 3, 25 | Doman też może rad temu, że przybyła, płoszyć jej nie 593 3, 25 | przypatrywać pilno. Widząc, że jej wnijść nie broni, powoli 594 3, 25 | zadała... Bo mówią tak, że nie pomszczona krew rzuca 595 3, 25 | jednym z kamieni. Wiedziała, że tamtędy dziewczęta przychodzić 596 3, 25 | pytanie odpowiedziała jej, że stara Nania wysłała Dziwę 597 3, 25 | a stara widziała dobrze, że co je układać miała, to 598 3, 25 | potrzęsło, jakby mówiło, że jej nie zna, a Jaruha tak 599 3, 25 | a ojciec mówić zaczął, że czas za mąż iść, wręcz mu 600 3, 25 | iść, wręcz mu powiedziała, że nie pójdzie za nikogo, tylko 601 3, 25 | drugi za głupi... dosyć, że się nie spodobał żaden.~ 602 3, 25 | pilnował. Ten poszedł po wodę ze złotym dzbanuszkiem i nie 603 3, 25 | i z ptastwem latała... A że ptaki czuły w niej innego 604 3, 25 | czuły w niej innego ducha, że nie swoją im była, co się 605 3, 25 | śnieg białe, ona jedna, że krew miała, więc na grządce 606 3, 25 | niej zbliżyli, biała lilija ze strachu jeszcze mocniej 607 3, 25 | uradziły... Królewna z płaczu i ze wstydu się zachodzi. Wolałaby 608 3, 25 | pierścień złoty.~Wtem panna ze trwogi, choć jej teraz poznać 609 3, 25 | zanuciła i poszła. Wiedziała, że się ziarno rzuca w ziemię 610 3, 26 | którymi tam biesiadowali.~A że właśnie jeść mieli i posilać 611 3, 26 | jaka by była przyczyna, że w tych mirach polańskich 612 3, 26 | gości - jest to wielkie zło, że mając wojnę, wodza nie macie... 613 3, 26 | nimi przeciw swoim, lub ze swoimi wiązać przeciw nim... 614 3, 26 | dzieje - zapytał gość - że wodza sobie wybrać nie możecie?...~- 615 3, 26 | siebie, dlaczegóż byście ze krwi waszej, ubogiego a 616 3, 26 | wyrocznia też powiedziała jaka, że małego wybrać mamy? - Nie - 617 3, 26 | wesele sprawiano, a ledwie że się ono skończyło, gdy Pomorcy 618 3, 26 | pilno było wodza wybierać i że najgorszy nawet lepszy był 619 3, 26 | siedli jechać do grodu. A że czeladź Piastuna już się 620 3, 26 | nieustannie obradujących, a jednak ze zborów tych nic dotąd nie 621 3, 26 | niecierpliwą. Niektórzy przybywali ze skargami, bo się im już 622 3, 26 | stało długie.~Wtem jeden ze starszyzny, którego zwano 623 3, 26 | chwilę, a potem wnet buchnęło ze stron wszystkich: - Piastuna 624 3, 26 | nie czyńcie szyderstwa ze mnie.~To mówiąc i gdy tłum 625 3, 26 | się im z rąk, gdy sądzili, że ku innym idzie okrzykującym 626 3, 26 | przyznając, tak się ukrył, że go wyszukać, a nawet na 627 3, 26 | zakładnika, trzymano sądząc, że łatwiej tym sposobem ojca 628 3, 26 | stała, dowiedziawszy się, że Piastun uszedł w lasy i 629 3, 26 | go znajdę.~Tym bardziej że się z niej śmiano, starucha 630 3, 26 | iść, Piastuna szukać, a że tak pewną siebie się być 631 3, 26 | drudzy pomyśleli w końcu, że bez przyczyny to być nie 632 3, 26 | Niechaj ludzie znają, że baba coś może. Chodziliby 633 3, 26 | rzekł:~- Widzieliście sami, że władzy nie pragnąłem anim 634 3, 26 | i rządź! - zaczęto wołać ze wszech stron - niech będzie - 635 3, 26 | wielki wrzał dokoła.~Ujrzano, że obrany miecza nie miał, 636 3, 26 | zagrody wesoły zwiastując jej, że ojcu kneziowską czapkę na 637 3, 26 | czapkę na głowę włożono, że mu przypasano miecz i dano 638 3, 26 | miecz i dano laskę białą i że mu się wszyscy do nóg kłaniali.~ 639 3, 26 | niewiasta ręce łamiąc a czując, że się ich swobodne, ciche 640 3, 26 | nic, a poznać łacno było, że nie pociechę, ale smutek 641 3, 26 | poszła po świecie białym, że Piastuna obrano, nie pospieszyli 642 3, 26 | miał. Wiedzieli bowiem, że ubogim był. Komory więc 643 3, 26 | rubieże przynieśli wieści, że się nowa gotowała wyprawa.~ 644 3, 27 | nie pokazywał się więcej. Ze ślepym Leszkiem swym zamknął 645 3, 27 | jedną tylko żył nadzieją, że się po oślepionym dziecięciu 646 3, 27 | dziewczę piętnastoletnie, a że ślepota i jego uczyniła 647 3, 27 | wpuścić ich kazał, powiedział, że do niczego mieszać się nie 648 3, 27 | wnijść tu... wy... Wiecie, że ojciec mojego syna zabić, 649 3, 27 | Przyszliście mi przypomnieć, że ja krwi dzieci moich winienem 650 3, 27 | robił toż samo... łaska, że mu życie zostawił.~Miłosz 651 3, 27 | podniósł go do ust i zatrąbił.~Ze wszystkich stron podwórza 652 3, 27 | oporu leżących na ziemi.~Ze dworu na hałas ten powybiegały 653 3, 27 | stał już z dala, czując, że może być potrzebnym. Sam 654 3, 27 | wzrostem i mocą. Mówiono, że był potomkiem tego rodu 655 3, 27 | Miłosza, aby mu oznajmić, że całe wojsko u wrót stało, 656 3, 27 | całe wojsko u wrót stało, że obronić mu się nie będzie 657 3, 27 | domagającej się wydania Leszków, że jeśli się na gród targną, 658 3, 27 | wszystko ucichło, zdało się, że z obu stron znużone gromady 659 3, 27 | ich i znikli.~Zrozumieli, że to zwycięstwo i pomsta krwawą 660 3, 27 | Wiatr niósł mu spaleniznę ze zgliszcza. Stanął we wrotach, 661 3, 27 | Kiedy na ród wyrok padnie, że ma sczeznąć marnie z ziemi, 662 3, 28 | a trafiało się często, że i w dyby pozabijani na polach 663 3, 28 | potem tym bezpieczniej, że tu drogi i osady poznali.~ 664 3, 28 | zabrał był z sobą. Ten, że się tu już dawniej włóczył 665 3, 28 | straszna krzywda działa, że go Pomorcy naprzód spokojnie 666 3, 28 | gwałtem z sobą, podejrzewając, że Polanom sprzyja, że potem 667 3, 28 | podejrzewając, że Polanom sprzyja, że potem w ich obozie ujęty 668 3, 28 | żarnach na zagrodzie.~A że Niemiec płakać umiał i czynić 669 3, 28 | złożywszy, klęknął i przysiągł, że się z zagrody nie ruszy.~ 670 3, 28 | poczynał mieniać, bo choć go ze wszystkiego niemal odarto, 671 3, 28 | ciągle się tym przechwalał, że miał żonę z tej krwi i mowy, 672 3, 28 | się też użytecznym tym, że miecze i noże lepiej niż 673 3, 28 | majsterstwa, bardzo bolał, że takiego sługi pod ręką nie 674 3, 28 | potrzeba.~Stało się tedy, że Hengo, przysięgę powtórzywszy, 675 3, 28 | umiał niekiedy być takim, że życie stawił dla druha, 676 3, 28 | jeszcze mu dopomagając. Czuł, że to nie daremne. Niemcowi 677 3, 28 | Niemcowi zaś zdawało się, że na prostaka trafił.~- Świat 678 3, 28 | mu to wszystko zachwalał, że się Dobek z ziemi podnosił 679 3, 28 | Dobek się pocieszał tym, że to wszystko i u Polan być 680 3, 28 | do czego mowa zmierzała i że Niemiec zdrajca go próbował; 681 3, 28 | podobnie myślał, dodał nawet, że wybór Piastuna przyjął jako 682 3, 28 | mnie?~Niemcowi zdało się, że go już ma w garści całego, 683 3, 28 | Hengo się po cichu przyznał, że był w służbie u dziada młodych 684 3, 28 | uszy nabijając Dobkowi tym, że on u młodych kneziów będzie 685 3, 28 | prawą, panem na ich dworze, że pozyszcze bogactwa wielkie, 686 3, 28 | dziad ich, Miłosz, zginął, że zostali zmuszeni szukać 687 3, 28 | zdobył i ciesząc się w duchu, że Niemców w pole wyprowadził, 688 3, 28 | żyło. Zmiarkował Dobek, że choć taki wojak nie był 689 3, 28 | łatwiej było, gdyż do czasu ze strachu był posłuszny.~Z 690 3, 28 | się zakręcił powiadając, że postronki zagubił, a kilka 691 3, 28 | mu się potem zrobiło, a że noc dosyć jasna dozwalała 692 3, 28 | na wyprawie - myślałby, że go jędze i wiły lasami gnały, 693 3, 28 | Piastuna i swojej gromady.~Ze wszystkich polańskich mirów 694 3, 28 | polu, a każdy mir i ziemia ze swymi bogi i stanicami na 695 3, 28 | mieliście?~- Działo się zaprawdę ze mną - rzekł Dobek - co trudno 696 3, 28 | Wtedym za wiedzą waszą udał, że się biorę na wędę, jechałem 697 3, 28 | co myślą. Stało się tak, że mnie przypuścili do siebie, 698 3, 28 | musiałem język sobie kąsając, że im sprzyjam. Przepatrzyłem 699 3, 29 | się, zrządzeniem dziwnym, że choć wojewodowie mało o 700 3, 29 | im okrzyk wielki.~Piastun ze wzgórza oglądnąć mógł, jak 701 3, 29 | wesoło świeciło słońce. Ze trzech stron ściągały się 702 3, 29 | się, rozdymał i odgrażał.~Ze starców pierwszym był Ścibor, 703 3, 29 | koniu, przygarbiony nieco, a że czapki nigdy nie zwykł był 704 3, 29 | nieustraszonego męstwa. Znano go, że gdy się przy czym uparł, 705 3, 29 | najmilszej słodyczy, bo wiedział, że krwi zakosztuje.~Na ostatek 706 3, 29 | razy już szepnął kneziowi, że godziłoby się dać znak do 707 3, 29 | środkiem. Żaden z wojewodów ze słowem się nie wyrywał, 708 3, 29 | ogniska... odpowiedziały mi, że wroga zguba czeka!~Spojrzyjcie! 709 3, 29 | nad pierwszą. Zdało się, że stwardniałej skóry jego 710 3, 29 | ujrzeli z przestrachem, że dwie gromady już prawie 711 3, 29 | biegnących spychał nazad ze wzgórza w pobojowisko, ze 712 3, 29 | ze wzgórza w pobojowisko, ze wszech stron obejmowali 713 3, 29 | trupów polem. Zdało się, że trupy powstaną, gdy promienie 714 3, 29 | mówili inni, nie śpiesząc ze słowem. Gdy kołem obiegły 715 3, 29 | rzeźwiła go wnet myśl, że się przecie pomszczono na 716 3, 29 | spadały jasne; zdało im się, że śpiew ich słyszeli, a przypłynąwszy 717 3, 29 | gdy was tu zobaczą?~- Że ja wam od brata przyniosłem 718 3, 29 | śmiejąc obejrzeć za siebie.~Ze spuszczoną głową, śpiesząc, 719 3, 29 | Dziwa znikła pierwsza, tak że i Doman nawet nie dostrzegł, 720 3, 29 | wszystkie ziemie zeszły cudownie ze stron różnych o jednej godzinie, 721 3, 29 | płynęła do strumienia, a ze strumienia do jeziora, które 722 3, 29 | nim stara Jaruha. Widząc, że stanął i zwrócił się ku 723 3, 29 | tegoż to wy nie rozumiecie, że która ucieka, chce, by 724 3, 29 | moście, wracajcie się mi ze świata, choćby do mnie w 725 3, 29 | prawili. Prawda to, stary, że kneziowie Leszkowie dziewki 726 3, 29 | porywali?~Wizun głową rzucił.~- Że się to i kmieciom trafiało? - 727 3, 30 | Wrócą wilkołakami krew ssać ze swych braci.~I sypali, śpiewając, 728 3, 30 | zostało, a wiatr odniósł dymy ze zgliszczów, u brzegów jeziora 729 3, 30 | obozowisku gwarno być poczynało, ze wzgórza od lasów ukazała 730 3, 30 | rzekł im krótko i spokojnie, że stać będą, póki on im iść 731 3, 30 | przypasawszy do boku.~A że do rady kołem zasiadać było 732 3, 30 | panna młoda, na pamięć, że bartnikiem był, ul postawić 733 3, 30 | którym słowo usta paliło, ze słowami groźby i wyrzutów 734 3, 30 | winę ojca i zarzucając, że znowu sobie panowanie przywłaszczyć 735 3, 30 | żyjcie zgodnie. Sami mówicie, że szeroka ziemia wszystkim 736 3, 30 | lica im już widać było, że się skłaniali do przejednania.~ 737 3, 30 | dacie załogę i pewność, że dochowacie miru, gdy my 738 3, 30 | zaręczy - dodał Myszko - że miasto braterstwa, którego 739 3, 30 | nimi wojewodowie i Piastun ze starszyzną pochodem uroczystym 740 3, 30 | poszła wieść po gromadach, że wojny nie będzie więcej, 741 3, 30 | po dworcach kmiecych, aby ze stad i komór, co potrzeba 742 3, 30 | pierwszego ogniska, po wodę ze źródła świętego. A gdy się 743 3, 30 | aby mu przyświecać. Piast ze starszyzną, wojewodami, 744 3, 30 | przyszłego grodu.~Lecz stało się, że gdy o wszystkim zawczasu 745 3, 30 | góry.~Przyszedł tedy doń ze śpiewającymi pieśni gęślarzami 746 3, 30 | Jeleniem i w pobliżu zamku, tak że w oczach prawie rosła nowa 747 3, 30 | potomstwu przypominała, ze stanu kmiecego wyniesionym 748 3, 30 | leżał jeszcze na Lednicy ze swą raną, powoli do zdrowia 749 3, 30 | zręcznie zaszedł jej drogę, że mu się wymknąć nie mogła.~ 750 3, 30 | stanąć, aby mu nie okazać, że się go lękała: Doman podszedł 751 3, 30 | dno łodzi osłaniając twarz ze wstydu.~Pierwszy jej krzyk 752 3, 30 | gdy już o mroku czółna ze trzcin i zarośli na czyste 753 3, 30 | chciał, aby nie mówiono, że porwał dziewkę po rozbójniczemu. 754 3, Dop| przejmującego, gdy zważymy, że to jest pierwsze objawienie 755 3, Dop| Oni zaś odpowiedzieli, że rodem Słowianie, że zamieszkali 756 3, Dop| że rodem Słowianie, że zamieszkali na krańcu Oceanu 757 3, Dop| krańcu Oceanu Zachodniego i że Chagan (chan Awarów) 758 3, Dop| do Tracji. Mówili dalej, że chodzą z gęślami, gdyż nie 759 3, Dop| najmniejszej wątpliwości, że pierwsze chwile takiego 760 3, Dop| dziejowe, pojmujemy łatwo, że to zjawienie się jego poprzedzić 761 3, Dop| Lechitów. Wie jednak Długosz, że rozmaite plemiona spokrewnione 762 3, Dop| ród jego panował, dosyć, że zgasł bezpotomnie.~Po tych 763 3, Dop| dziejów do związania Lechii ze Słowiańszczyzną i charakter 764 3, Dop| ma łączyć Kraka i Polskę ze Słowiańszczyzną i legendą 765 3, Dop| dowody i Polacy strąconego ze stolicy skazują na wieczne 766 3, Dop| Inna legenda opowiada, że wcale nie ukarany, w zgryzotach 767 3, Dop| ludowej powieści. Godna uwagi, że w daleko późniejszej legendzie 768 3, Dop| ma w sobie tyle wdzięku, że nęciła już nieraz poetów, 769 3, Dop| rodakach wzbudzał zaufanie, że z wrodzony zdatnością łączył 770 3, Dop| bitwach. Ten postrzegłszy, że nieprzyjaciel poczynał sobie 771 3, Dop| nieprzyjaciele tak się przerazili, że czym prędzej za broń porwawszy, 772 3, Dop| krajem. Godna uwagi tylko, że tradycja o prostym pochodzeniu 773 3, Dop| pochodzeniu Przemysława wspomina i że poczucie narodowe ciągle 774 3, Dop| na nie. Długosz powiada, że dla starszyzny urządzone 775 3, Dop| prostotę".~Nie zdajeż się, że to wprost z bajki wyjęty 776 3, Dop| Leszka III z żony jego, a że oprócz niego z nałożnic 777 3, Dop| przeskakuje, znajdując naturalnym, że się okolice górzyste sprzykrzyły 778 3, Dop| jak najdobitniej mówiąc, że "gonił za nieprzyzwoitą 779 3, Dop| zaczęła na zgładzenie ich ze świata. Długosz umieścił 780 3, Dop| przekonywającą i dowodzącą, że koniecznie pozbyć się stryjów 781 3, Dop| być tak rozrzewniające, że "nawet posągi spiżowe zdobiące 782 3, Dop| Popiel, na pożegnanie niby ze stryjami i starszyzną, każe 783 3, Dop| pieniste bełty podnoszące się że środka naczynia wypróżnia 784 3, Dop| zaprawiona była trucizną, każdy ze stryjów, dając pocałowanie 785 3, Dop| nowego króla.~Zrodziły się tu ze współzawodnictw niezgody 786 3, Dop| jego wyborze - i upewniają, że tłum zgłodniały zebranych 787 3, Dop| historią budującą, wykazującą, że sprawiedliwość boża ściga 788 3, Dop| sprawiedliwość boża ściga winnych, że kara nigdy nie mija występku, 789 3, Dop| i wracają. Jawnym jest, że podanie o mogiłach Kraka


1-500 | 501-789

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL