Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
cnota 2
cnote 1
cny 1
co 720
coc 1
codzienni 1
codzienny 1
Frequency    [«  »]
1443 do
1358 a
789 ze
720 co
690 to
685 po
604 jak
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

co

1-500 | 501-720

    Tom,  Rozdzial
501 3, 22 | świąteczny żniwa. Zdało się tym, co przewodzili, że za drugim 502 3, 22 | nie chciało. Byli i tacy, co się cieszyli, że knezia 503 3, 22 | wyprzedzić, naładowali, co w domu mieli, na wozy i 504 3, 22 | proroczo widział a wiedział, co się dziać miało... Chadzano 505 3, 22 | prosili go, aby im radę dał, co czynić mieli dla rychlejszego 506 3, 22 | miejsc świętych pytając, co czynić, abyśmy się od biedy 507 3, 22 | i takich bóstw, jak te, co u Redarów i Ranów... 508 3, 22 | stamtąd wam przynoszę, co mi rzeczono...~Obejrzał 509 3, 22 | do Retry dostali?~- Któż co starcowi bezbronnemu miał 510 3, 22 | trojgiem wrót w tynach, co otaczają, z których dwoje 511 3, 22 | panowało długie milczenie, a co wprzódy każdy się wielkim 512 3, 22 | przeciwnej luźne głosy.~Ci, co w kole siedzieli, powstawali, 513 3, 22 | z paszy i od wozów, kto co napadł, rozsyłano gońców 514 3, 22 | parobkowie pieszo szli, co przedniejsza drużyna i kmiecie 515 3, 23 | pustynia i zgliszcza.~Czas było co najprędzej naprzeciw nim 516 3, 23 | Dobek posłał leśnych ludzi, co i po ziemi, i po drzewach 517 3, 23 | szałasu stały, i z nimi co tchu i siły uciekać zaczęli 518 3, 23 | przygotowane - do wiązania tych, co o miłosierdzie prosili wykup 519 3, 23 | siebie.~Jeńcy, którzy tylko co jęczeli spętani, nie spodziewając 520 3, 23 | wielkie, bo Kaszubów mało co, podając tył, ujść podążyło, 521 3, 23 | wybawcom, zabrawszy z trzód, co kto poznał za swoje, do 522 3, 23 | szedł ze starszyzną radzić, co miał dalej przedsiębrać - 523 3, 23 | zaczęły. Ludkowa czeladź, co Pomorców pędzić miała, biczami 524 3, 23 | kilku do zagród rozdając, co we żniwa bardzo się przydało.~ 525 3, 23 | myśl, aby wybrać takiego, co by pokornym i małym będąc, 526 3, 23 | każde imię było więcej tych, co mu się sprzeciwiali, niż 527 3, 23 | mu się sprzeciwiali, niż co by je popierać chcieli.~ 528 3, 24 | znad jeziora Lednicy... Co mi tam! nie dbam, czy mi 529 3, 24 | mi tam! nie dbam, czy mi co przyniesie!... Oczy jej 530 3, 24 | się wiedźma w boki.~- A co, Miluchno? a co?... może 531 3, 24 | boki.~- A co, Miluchno? a co?... może się stara nie zna? 532 3, 24 | ich bywa wiele, a tobie to co szkodzi?...~Zarumieniła 533 3, 24 | już zaczynając.~- O! o! co oni to porobili, co porobili 534 3, 24 | o! co oni to porobili, co porobili na tym białym świecie 535 3, 24 | zielu znała, wiedziała, co z nim robić, o! o! nosiłam 536 3, 24 | się wszyscy radują, Mila, co tak za kmiecia iść pragnęła, 537 3, 24 | nowa pieśń towarzyszyła, co je tłumaczyła.~W takt potem 538 3, 24 | spodziewano się go, wyglądano co chwila. Brat miejsce jego 539 3, 24 | najeźdźcom i gwałtownikom, co na cudze dobro czyhali, 540 3, 24 | kobzą - grajki weselne, co i pieśniom wtórować, i pieśniami 541 3, 24 | a gędźba nie ustawała. Co jeden przerwał, to poczynał 542 3, 24 | Chmielu, ty psotniku, co ty robisz z ludzi, dziewicą 543 3, 24 | dzisiaj mi różowy... Chmielu, co po tyczce zwijasz się do 544 3, 24 | był miłym. Kupy też tych, co szli na Lednicę, z ciekawością 545 3, 24 | w niej z dala Jaruhę. - Co jej jest? - zawołał stary 546 3, 24 | piwo, a chmiel z nią czyni, co chce, gotowa jeszcze pójść 547 3, 24 | były u brzegów, pierwsi, co ich dopadli, pozajmowali 548 3, 24 | chatę i zagrodę zagarniając, co żywego znaleźli. Psy u wrót, 549 3, 24 | nie oglądając się na tych, co śmiejąc się i urągając mu, 550 3, 24 | plądrowała po chacie, wynosząc, co gdzie było. Grabiono jedne 551 3, 24 | ku brzegowi. Kupa ludzi, co się w pogoń puściła, ciągnęła 552 3, 25 | patrzeli a słuchali - i co przypłynął trup, wiatrem 553 3, 25 | Chcieli mu wyczytać z twarzy, co myślał - a twarz miał jakby 554 3, 25 | Widziałam trupa tej, co wczoraj była dziewczyną, 555 3, 25 | przyłożywszy, cofnęła się co żywo, a za drzwi wyszedłszy, 556 3, 25 | coś dawano. Gdy nie było co innego do roboty, związawszy 557 3, 25 | jesteś, com ja ci ranę goiła, co ci żonkę zabili! No - szkoda 558 3, 25 | Czemu? - spytał Doman.~- Co wy bohatery, żupany - mówiła 559 3, 25 | mało. Rączki mają białe, co pracować nie umieją, i oczki 560 3, 25 | umieją, i oczki czarne, co pogardliwie patrzą...~Mówiąc 561 3, 25 | zgodę - zapytała~- Mało co widziałem - z pozorną 562 3, 25 | gdy się zbliży dziewka, co ranę zadała... Bo mówią 563 3, 25 | krew rzuca się, gdy ten, co przelał, podejdzie... 564 3, 25 | a ja się z takimi znam, co wiele mogą... I jak zawołam, 565 3, 25 | mnie, a jak każę, robią, co im powiem.~Potem ciszej 566 3, 25 | ognia w chramie do tamtego, co się w chacie pali? Niechby 567 3, 25 | mam - śmiała się wiedźma - co mi po suchym chlebie? Nie 568 3, 25 | Dziewczę już uzbierawszy to, co jej nakazano, siedziało 569 3, 25 | znam... i przez gzło widzę, co się w człowieku dzieje... 570 3, 25 | cóż wy we mnie widzicie? Co? co?~- Co ja widzę... coś... 571 3, 25 | wy we mnie widzicie? Co? co?~- Co ja widzę... coś... 572 3, 25 | mnie widzicie? Co? co?~- Co ja widzę... coś... ono się 573 3, 25 | znowu Domana przyniosła! Co komu przeznaczone, to nie 574 3, 25 | stara widziała dobrze, że co je układać miała, to mieszała 575 3, 25 | który kochał nad życie. Co tylko chciała, to miała, 576 3, 25 | wysoko i sępy go rozszarpały, co pilnują nieba, tylko sznurek 577 3, 25 | i przynieść tego ziela, co umarłych odżywia, do którego 578 3, 25 | ducha, że nie swoją im była, co się do gromady zbliżyła, 579 3, 25 | za muszkami latają, tylko co który nie dzióbnie. Królewicz 580 3, 25 | Poznał mnie trzy razy, co ja teraz pocznę, gdzie ja 581 3, 25 | Poznał mnie trzy razy, co ja pocznę teraz, gdzie ja 582 3, 25 | doloż moja, doleczko... co ja pocznę z nim?~Na siódmy 583 3, 25 | popaść.~W okienku świta. Co tu począć, gdy słonko wnijdzie?... 584 3, 25 | jedzie król na koniku... co za baba stoi?~Kazał dać 585 3, 25 | staruchę i rozśmiał się: - A! co za ropucha... spędzić mi 586 3, 25 | dokończyła Jaruha. - ! ? Co komu przeznaczone, nie minie!~ 587 3, 26 | odłogiem.~Było i takich wielu, co już Chwostka żałowali. Myszkowie 588 3, 26 | drużyna swoich odciągała.~Co począć było, nie wiedziano, 589 3, 26 | dwóch obcych ludzi, a ci, co u Piastuna byli na postrzyżynach, 590 3, 26 | jego ust posłyszawszy ci, co Wizuna wyrocznię słyszeli 591 3, 26 | powracał.~Widać po nim było, co przebył, choćby nie mówił 592 3, 26 | obstąpili go zaraz, dopytując, co się z nim działo, a jak 593 3, 26 | Nam trzeba iść na tych, co nas nękają, do ich gniazda, 594 3, 26 | okazał rany i powiedział, co jego oczy widziały.~Chciał 595 3, 26 | mówcie wy, niech usłyszym, co nam przynosicie.~Zewsząd 596 3, 26 | poczynał.~- Azaż nie wiecie, co czynić? - zawołał. - Ja 597 3, 26 | powtórzył tego okrzyku, jednego, co by mu się sprzeciwił.~Stary 598 3, 26 | stał. Nim się opatrzono, co chce uczynić, i zdołano 599 3, 26 | wyboru.~Biegli więc ścigający co tchu, nie tracąc z oka Piastuna, 600 3, 26 | obranego nie znaleźli. Ci, co najlepiej lasy i okolicę 601 3, 26 | trafić nie mogli.~A ci, co tak pragnęli władzy, dziwili 602 3, 26 | nade mną. Wiem w ubóstwie, co czynię i jak idę; gdy mi 603 3, 26 | dacie, azali ja sam znam, na co obrócę?~Wołanie wielkie 604 3, 26 | jeszcze, jakby przelękły tym, co się stało, nie wierząc uszom 605 3, 26 | raczej o rozkazy pytać, co poczynać.~- Dziś jedno jest 606 3, 26 | podnosząc rzekł stary - gotuj co masz najlepszego, staw stoły 607 3, 26 | stoły i kadzie, aby ci, co mnie wynieśli, z głodem 608 3, 26 | dworach wesołą nowiną i co chwila nadbiegali kmiecie 609 3, 26 | obozem leżało. Tych Piastun co dzień sam z wojewodami dzielił, 610 3, 27 | panowania.~Leszkowie tylko i ci, co im sprzyjali, a krwią byli 611 3, 27 | się bardzo. Lękali się ci, co do ich rodu należeli, aby 612 3, 27 | nami. czerń i tłuszczę, co podnosi głowy, trzeba zgnieść 613 3, 27 | Mówił powoli, przestając co chwila i wyczekując, azali 614 3, 27 | pokraśniał cały.~- Mam to prawo, co ojciec! - zawołał nogą tupiąc 615 3, 27 | Chwostka synowie niepewni, co się stanie, dłońmi tylko 616 3, 27 | oczyma przerażonymi patrząc, co się z panem jego działo. 617 3, 27 | najdalszych kątów wysypywało się, co żyło, psy ujadać zaczęły, 618 3, 27 | rzucał się tak, zbierając się co chwila zawołać Hulę dla 619 3, 27 | i choć spełnili na nich, co im rozkazano, przerażeni 620 3, 27 | przerażeni byli, przelękli tym, co uczynić musieli.~Litość 621 3, 27 | potomkiem tego rodu Obrów, co niegdyś byli ujarzmili Dulebów 622 3, 27 | zwierzęciem, jak niedźwiedź, co się u nóg starego Miłosza 623 3, 27 | trupy ich wyrzucić za wrota. Co chwilę tłum oblegający rosnął, 624 3, 27 | przerażeniem spojrzawszy, co się pod zamkiem dzieje, 625 3, 27 | rozłożyła. Byli to ludzie, co od dziadów w służbie u rodu 626 3, 27 | do nich, patrzali na to, co się działo, starych żałując 627 3, 27 | burzył się bijąc sam z sobą, co pocznie, pomści się czy 628 3, 27 | zasłanym; zdrajcy nawet, co wrota otworzyli, gdy się 629 3, 27 | krwawą była klęską.~Ostatni, co im posiłkowali, odstąpili 630 3, 28 | bywał; wyprosił u czeladzi, co go prowadziła, żeby mu przed 631 3, 28 | na Niemców, pytaliby was, co się u nas dzieje, musielibyście 632 3, 28 | żonę z tej krwi i mowy, co Polanie, i syna z niej. 633 3, 28 | ochotnie każdemu, a brał, co mu dano, choćby mało wartą 634 3, 28 | którym ludzie nie wiedzieli, co poczynać.~- A czemuście 635 3, 28 | przysięgą, ja bym porobił, co potrzeba.~Stało się tedy, 636 3, 28 | ani czeladzi nie było, co by podsłuchiwała rozmowę. 637 3, 28 | Rzemieślnicy też u nas z kruszcu, co zamyślą, zrobić umieją.~ 638 3, 28 | być miało, ale myślał, na co Niemiec tak nastawał chwaląc 639 3, 28 | stronę i drugich namawiać, za co by mu się potem wielkie 640 3, 28 | zapragnąć dokazać tego, co nikt. Obawy nie znał, tylko 641 3, 28 | pobiegł Piastuna się radzić, co miał czynić. Powrócił z 642 3, 28 | obozu nieprzyjaciela i - co można - w nim wypatrzyć.~ 643 3, 28 | opowiadając się nikomu, dokąd i po co.~Cieszył się Niemiec nie 644 3, 28 | milcząc głową potakiwał, a co się w nim działo, tego z 645 3, 28 | Ledwie je ochronili, przez co dziad ich, Miłosz, zginął, 646 3, 28 | aby nic nie uszło. Innych, co przedniejszych, namówcie, 647 3, 28 | ciężarami. Byli i tacy, co w dybach za przestępstwa 648 3, 28 | huknął, drżało przed nim, co żyło. Zmiarkował Dobek, 649 3, 28 | gniewu, konia tylko parł, by co rychłej znaleźć się na swobodzie.~ 650 3, 28 | obawiał - myślał tylko, co z Niemcem zrobić.~Przebić 651 3, 28 | silniejszy, rzucając weń, co mógł ściągnąć gałęzi. Dym 652 3, 28 | gnały, tak pilno mu było co najprędzej dostać się do 653 3, 28 | wszystkich polańskich mirów co do oszczepu i procy zdatnym 654 3, 28 | nie spodziewali, a tych, co nimi chcieli być, pominął.~ 655 3, 28 | wiedział. - Gdzieżeś to bywał? Co się działo z tobą? Ludzie 656 3, 28 | zaprawdę ze mną - rzekł Dobek - co trudno z dala odgadnąć, 657 3, 28 | bliska, jakie siły mają i co myślą. Stało się tak, że 658 3, 28 | rzucając oczyma.~- A Niemiec, co z wami był? Co się z nim 659 3, 28 | Niemiec, co z wami był? Co się z nim stało? - zawołała 660 3, 28 | nieprzyjacielski był zbrojny, co mówili, jak i dokąd ciągnąć 661 3, 28 | nie dać wyścignąć. Z tego, co Dobek widzieć mógł i miarkować, 662 3, 28 | mógł i miarkować, z tego, co słyszał, cała Leszków drużyna 663 3, 29 | założonymi rękami. Gdy czynić co nie miał, cepy strugał.~ 664 3, 29 | wejrzeniem zdając pytać, co począć mają - czekaćli, 665 3, 29 | podnoszono stanice, tysiącznicy i co dorodniejszy lud na czoło 666 3, 29 | szyków, a na przód wyskoczyli co najzajadlejsi, nawykli do 667 3, 29 | nieśmiało i dognały tych, co je poprzedzili.~Wrzawa zwiastująca 668 3, 29 | tarczach zadźwięczały; ci, co stali w pierwszych szeregach, 669 3, 29 | swobodna ku lasom zwężała się co chwila. Leszkowie ujrzeli 670 3, 29 | upojone szałem dobijały tych, co jeszcze drgali i jęczeli.~ 671 3, 29 | wróg leżał razem z tym, co go dobił, nie mogąc wyrwać 672 3, 29 | otoczony wojewodami. Radzili, co poczynać, iść dalej, czy 673 3, 29 | obyczaju swego, słuchał, co mówili inni, nie śpiesząc 674 3, 29 | a na łące obozy ludzi, co się tu przed Pomorcami schronili, 675 3, 29 | go sama uleczy, gdy ten, co ranił, nie żyje...~Wzięto 676 3, 29 | wzrok padł na ziemię.~- Co ludzie pomyślą, co powiedzą - 677 3, 29 | ziemię.~- Co ludzie pomyślą, co powiedzą - zamruczało dziewczę - 678 3, 29 | się dziewczę, potem, jakby co rychlej ujść chciało od 679 3, 29 | mruknęła - oj, wiem ja co! A com obiecała, pamiętacie, 680 3, 29 | mnie - rzekł chłopak. - Co by to było, gdybym ja za 681 3, 29 | potrzęsła głową.~- Nie może być, co nie może - odezwała się 682 3, 29 | dłonią bił.~- Stanie się, co się stanie, muszę mieć! 683 3, 29 | go za ramię pochwycił.~- Co się ty wijesz i kręcisz?~- 684 3, 29 | Źli ludzie źle robili, co za dziw? A tobie co po tym? - 685 3, 29 | robili, co za dziw? A tobie co po tym? - A co im się stało 686 3, 29 | A tobie co po tym? - A co im się stało za to? - Pytał 687 3, 30 | ziemi i nam też wszystkim, co do ich rodu należym, mir 688 3, 30 | prosicie za nich? - nie ci, co nam wprzódy wojnę i niepokój 689 3, 30 | Bumir ręki chciał na to, co mówił Piastun, i kneź mu 690 3, 30 | nam przynoszą, radźcie, co czynić mamy. Szmer powstał 691 3, 30 | pierwszy spotkał się z ludźmi, co inaczej chcieli niż on poczynać - 692 3, 30 | słuchać będę i wybiorę, co słuszna.~Posłańców wnet 693 3, 30 | kneziowskich, za nimi Bumir i co było do krwi i rodu należącego. 694 3, 30 | wdzieli każdy z sukni i oręża, co kto najlepszego miał. Z 695 3, 30 | dwaj goście obcy, ci sami, co już po trzykroć w stanowczych 696 3, 30 | poczęli go pytać zaraz, co to była za narada i zbiegowisko.~- 697 3, 30 | kmiecych, aby ze stad i komór, co potrzeba dla uczty wspólnej 698 3, 30 | oczyma szukając człowieka, co by zaradził na to, patrzą, 699 3, 30 | moc wielka ludzkich kości, co za najlepszą wróżbę ogłosił 700 3, 30 | chodził długo a myślał, co ma począć, aby albo z serca 701 3, 30 | ludziom wprzódy nakazawszy, co czynić mają. Przybito w 702 3, 30 | jej nie było.~Wybiegł więc co rychlej, szukając u wyjścia 703 3, 30 | wnet dopatrzył i odgadł, co się stało, i kij podniósł, 704 3, 30 | góry. Ale czółna pędziły, co starczyły wiosła, i wkrótce 705 3, 30 | ale się nie opierała temu, co za dolę i przeznaczenie 706 3, 30 | witać - brat biegł pytać, co się stało.~Doman zsiadł 707 3, Dop| rozwijania się, które świadków, co by je wypowiedzieli, nie 708 3, Dop| ognisku znajdując wszystko, co ich życie stanowi. Zupełnie 709 3, Dop| się i wyrabianie czegoś, co musi się stosować do bytu, 710 3, Dop| chorobę, upadek. Tracą oni to, co wyrobili w sobie sami, a 711 3, Dop| od razu przyswoić tego, co im w formie mało pojętnej 712 3, Dop| dziejowy. Drugim jest to, co się odgrzebuje z ziemi po 713 3, Dop| zapomniał, ale z kart kronik, co je napisały niewiernie, 714 3, Dop| nim wszakże pieszo i ów, co odkrył zdradę, wśród śmiechów 715 3, Dop| o jednym z kilku braci, co skromnością swą na wywyższenie 716 3, Dop| szlacheckich stworzone, co w Jaksie, Wizymierze, Barwinie 717 3, Dop| boju i zniewieściałym. za co go Chwostkiem, to jest nikczemną 718 3, Dop| dopełniwszy tego wszystkiego, co przy umierającym lub zmarłym 719 3, Dop| Opatrzności.~Piast, jak ów Leszek, co suknię kazał rozwieszać 720 3, Dop| zaprawdę dziś oznaczyć, co kiedy do opowiadań ludu


1-500 | 501-720

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL