Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
niejednej 2
niejednemu 1
niejednym 1
niekiedy 26
niekrecace 1
niektóre 8
niektóry 1
Frequency    [«  »]
26 jestem
26 mna
26 moje
26 niekiedy
26 obcy
26 patrzala
26 podwórze
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

niekiedy

   Tom,  Rozdzial
1 1, 2 | drugi... Szło to powoli, niekiedy przestankami dzielone długimi, 2 1, 2 | a na moczarach bąk kiedy niekiedy jak stróż na czatach - hukał 3 1, 3 | szeptał coraz ciszej, kiedy niekiedy chłopaka bijąc po ramieniu... 4 1, 5 | nimi na podwórzach buchały niekiedy wrzawliwe śmiechy stłumione, 5 1, 7 | jak się obrócić.~Chwytał niekiedy silniej powietrza, a ono 6 1, 9 | około których się obwijał. Niekiedy mignęły tylko jeszcze siedzące 7 1, 10| począł się drapać ku górze. Niekiedy nastawiał ucha, to znów 8 2, 12| przykłaskiwano ich skokom, kiedy niekiedy krzyk dał się słyszeć, bo 9 2, 13| się chory spać i marzyć. Niekiedy białe zęby jego ścięły się 10 2, 15| podskarbiego, to służące. Niekiedy z siedzenia zrywała się 11 2, 20| mleko przynosić kazał, a niekiedy się zdrzemał głowę sparłszy 12 2, 20| Światełko ognia odbijało się niekiedy na wiszących u szyi bóstwa 13 2, 20| krwawymi blaski pobłyskiwały niekiedy.~Dziewczyna siedziała nieruchoma 14 2, 21| drudzy na straży chodzili. Niekiedy z górnej połaci na upatrzonego 15 2, 21| umocował.~Cicho było i ciemno, niekiedy wiatr przeleciał po dolinie, 16 2, 21| Potem cisza była długa. Niekiedy twarze blade ukazywały się 17 3, 24| kiju starą babę. Stawała niekiedy, oglądała się jakby przelękła, 18 3, 24| kurzawy, pędząc nad jezioro. Niekiedy z tego obłoku migały głowy 19 3, 25| sam z tego snu wyszedł. Niekiedy tylko rękę mu kładł na czole 20 3, 27| podnosić.~Miłosz słuchał, niekiedy mu oczy błysły - niedźwiedź 21 3, 27| wstrzymywał się z mową. Niekiedy oczy z krwawymi powieki 22 3, 27| Zdawał się walczyć z sobą. Niekiedy wypogadzała mu się twarz, 23 3, 28| Przyjacielem też umiał niekiedy być takim, że życie stawił 24 3, 28| i ład wyborny...~Dobkowi niekiedy, słuchając, pięść świerzbiała, 25 3, 29| a Dziwa im przodowała. Niekiedy obejrzała się za siebie 26 3, 30| chaty leśnej dojeżdżając niekiedy, po której tęsknił zawsze.


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL