| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] wzywala 1 y 1 z 2344 za 576 za-padly 1 za-tamowaly 1 za-trzymac 1 | Frequency [« »] 604 jak 587 bylo 586 go 576 za 530 mu 522 gdy 461 juz | Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances za |
Tom, Rozdzial
1 1, 1 | pierzchnęło... Zatętniało za nimi - cicho znowu.~Z drugiej 2 1, 1 | rozległ i powtórzył słabiej za łąką...~Z szałasu pokazała 3 1, 1 | choć młodość już pozostawił za sobą.~Postawszy chwilę mężczyzna 4 1, 1 | Poruszyło się coś żywo za gałęźmi i wnet spod nich 5 1, 1 | kroczyć było, choć tuż, tuż za gęstwiną coś szeleściało 6 1, 1 | wyszarpnął z nogi, śpieszył za nim, pochylony na szyi swojego... 7 1, 1 | co podpatrzyło i pomściło za bałwana... Tyś rqnny w nogę, 8 1, 1 | Trzymaj się konia, a puść go za mną... Śpieszyć trzeba, 9 1, 1 | łotoci... oczyma strzelała za nimi... Trochę dalej czółno 10 1, 1 | Gerda ciągle ręką chwytał za nogę zranioną, czuł, że 11 1, 1 | do ust zaczerpnąć. Gerda za jego przykładem zwlókł się 12 1, 1 | oczyma krwawymi wiodące za podróżnymi... Drgały leżąc... 13 1, 1 | ręką im wskazując w tył, za siebie, a kij podnosząc 14 1, 1 | wpędził do obejścia i zamknął za nimi wrota... Słychać je 15 1, 2 | się go co obawiać, bo kto za zyskiem goni, temu czary 16 1, 2 | mrucząc, nie oglądając się już za siebie, aż weszła do dworu 17 1, 2 | W rogu stał duży stół, a za nim dzieża do mieszania 18 1, 2 | krzyknęła i cofnęła się; za nią jak pierzchliwe stado 19 1, 2 | pozór zważał, co się tam za nim działo, niby nie widział, 20 1, 2 | znać może więcej siedząc za tkackimi krosnami niż po 21 1, 2 | to będzie mój gościniec za gościnę - rzekł podając 22 1, 2 | potrząsła głową i skryła się za inne. Hengo więc podał go 23 1, 2 | rzekł Wisz - nam się za gościnę podarków brać nie 24 1, 2 | a do życia pomóc może. Za dawnych czasów ledwie u 25 1, 2 | i brać łatwo, ale co dać za to? Nie bardzośmy zapaśni.~- 26 1, 2 | oznak radości. Ściskano go za kolana. Dwór cały odzywał 27 1, 2 | aż do wnętrzności ziemi za tym kruszcem wdzierać się 28 1, 2 | wyjdzie ze skórą całą. Co za dziw, że dużo wziąć potrzeba. 29 1, 2 | potrzeba. Wam w las pójść za zwierzem, którego u was 30 1, 2 | odmienić go nie może. Nie tyle za bogactwami goni, co za dolą 31 1, 2 | tyle za bogactwami goni, co za dolą swoją, która go w świat 32 1, 2 | że ją sobie duchy wybrały za oblubienicę.~Dlatego, gdy 33 1, 2 | napiwszy Wisz wstał, tuż za nim wszyscy z ław ruszyli. 34 1, 3 | zapytał. - Pójdziemy za las, na górę, skąd świata 35 1, 3 | drogę ukażę łatwo... Chcecie za mną?~Niemiec, który łuk 36 1, 3 | prawie. Hengo drapał się za nim - milczeli idąc oba... 37 1, 3 | nienawykłemu do pieszej wędrówki, za starym trudno było nadążyć. 38 1, 3 | Przodem jechał dowódca, parami za nim czterej inni... łatwo 39 1, 3 | łubiany wór na strzały.~Jadący za nim w rękach trzymali toporki, 40 1, 3 | Hengo z rękami związanymi, za sobą sznur wlokąc, szybko 41 1, 3 | Poszły w las wszystkie za grzybami, za rydzami, chyba 42 1, 3 | las wszystkie za grzybami, za rydzami, chyba i na noc 43 1, 3 | smerda się dopiero obejrzał za gospodarzem dokoła. ~- Gdzież 44 1, 3 | się do stojącego z tyłu za gromadką, śmiejącego się 45 1, 3 | drugich ganiać i piórko za czapkę wetknąwszy popisywać 46 1, 3 | dajecie? - krzyknął.~- Co za niewola - przerwał smerda - 47 1, 3 | pogładził.~- Musi jeden iść za wszystkich - rzekł - na 48 1, 3 | domyśliłby się, że tam niewiasty za Samborem zawodzić musiały. 49 1, 3 | stary dał mu znak, aby z nim za wrota szedł, i wywiódł go 50 1, 3 | tylko mnie, ale i drugim.~- Za cóż ja idę? - nieśmiało 51 1, 3 | Jesteś obcy, a mam cię za syna. Posłałbym syna... 52 1, 3 | rzeczy gotują, kneziowie nas za łby chcą wziąć, postrzyc 53 1, 3 | Sambor przystąpił doń i objął za kolana.~- A! - rzekł - iść 54 1, 3 | Ja tam twoje oczy posyłam za moje. Kneź - sroga bestia, 55 1, 3 | a tęskno będzie. - I nam za wami! - rzekła Jaga.~- Nam 56 1, 3 | wami! - rzekła Jaga.~- Nam za wami! - powtórzyła Dziwa. - 57 1, 3 | chaty i drzwi zatrzasnęła za sobą.~ 58 1, 4 | leniwo... Stary obejrzał się za nimi i pokiwał głową.~Sługi 59 1, 4 | świecie dużo zobaczy... więcej za jeden dzień niż w zagrodzie 60 1, 4 | jeden dzień niż w zagrodzie za życie całe.~I żal mu było 61 1, 4 | musiał więc pieszo zdążać za drugimi.~Smerda ruszył przodem, 62 1, 4 | Smerda ruszył przodem, za nim czterej jego towarzysze, 63 1, 4 | chłopakiem. Tak wyciągnęli za wrota i brzegiem rzeki się 64 1, 4 | się od tej ofiary.~- Co to za mogiła? - zapytał Sambora.~- 65 1, 4 | Śpiewaj nam! - powtórzyli za nim drudzy. Słowan w struny 66 1, 4 | się ulitował, rzecze: Tam za Dunaj idź z gromadą, na 67 1, 4 | twego. Czytaj idzie, tłum za nim; kędy przyjdzie, lud 68 1, 5 | i otworzono je zaraz; a za nim jadącego ujrzawszy Hengę, 69 1, 5 | rękę i postępował spokojnie za swym przewodnikiem. Minąwszy 70 1, 5 | tkani, lamowana bogato, za pasem tkwił miecz w świetnej 71 1, 5 | ręce obie założone miał za pas, czapkę na oczy nasuniętą, 72 1, 5 | Dlatego kazałem mu jechać za sobą. Ale mi się nie opierał 73 1, 5 | wytrzebi, karmi, poi... za język ciągnie... a w końcu... 74 1, 5 | głową, dało znak, aby szedł za nim.~Gerdzie poleciwszy 75 1, 5 | posłuszny, w trop udał się za przewodnikiem. Przez szeroką 76 1, 5 | precz, odprawiła pacholę za drzwi i żywo przybliżyła 77 1, 5 | będzie, bo mu ludzkie czaszki za podwaliny staną...~- Drużyna 78 1, 6 | pluskiem i śmiechy towarzyszące za każdą razą temu pogrzebowi... 79 1, 6 | co się stało, co to byli za ludzie i dlaczego kneź zamiast 80 1, 6 | Wszystko się to samo za gardło wzięło i wyrznęło.... 81 1, 6 | palcami gębę. Podziękowawszy za to poczęstowanie już chciał 82 1, 6 | ja wam zaprowadzę Łado... za brody wieszać każę nad drogą... 83 1, 6 | łożnicy... Zatrzasnęły się za nim drzwi.~Hengo, czując 84 1, 6 | biały, stał nad nim Gerda i za suknię go ciągnął gwałtownie, 85 1, 6 | powiedzcie, że my to od niego za podarek dla Brunhildy przyjmujemy... 86 1, 6 | przyjmujemy... niech on wam za to płaci... Nie macie tu 87 1, 6 | zdrowiej i nie oglądać się za siebie...~Nie czekając już, 88 1, 6 | sposępniawszy i był już za drzwiami, gdy kneziowa pani, 89 1, 6 | nie frasował, że mu sama za towar nabrany wynagrodzi. 90 1, 6 | wyszła milcząca i powiodła go za sobą do bliskiej komory. 91 1, 6 | odezwać, ale ich uprzedził:~- Za co mnie wyklinacie? - zawołał - 92 1, 6 | przed południem znaleźć się za wałami.~Tu się z nimi zetknął 93 1, 6 | mnie - dodał. - Tęskno mi za nimi, choć tu nam zabawy 94 1, 6 | ale nie rzekł już nic. Za wrotami i hacią dopiero 95 1, 6 | konie siedli, chwycił Gerdę za ramię.~- Patrzałeś i słuchałeś - 96 1, 6 | milczenia zmusił.~Szły więc za nim posłuszne.~W oczach 97 1, 6 | język rozumie, wziął go za rękę i prawie gwałtem wprowadził 98 1, 6 | przemówił do niej. Wzięła go za rękę i wwiodła do sieni, 99 1, 6 | uprzejmie. Niemiec chmurny siadł za stół, usta mu się otworzyć 100 1, 6 | wjechawszy.~Wisz patrzał za nim stojąc we wrotach, gdy 101 1, 7 | musiał.~Ona i Dziwa poszły za nim aż do konia siwego, 102 1, 7 | Kneź i Leszki wszystkie za wolnych już nas ludzie nie 103 1, 7 | początku nikt nie wie. Stał już za praszczurów naszych. To 104 1, 7 | zbiorą, zaczniemy my, pójdą za tym drudzy.~- Wasze słowo 105 1, 7 | tym drudzy.~- Wasze słowo za rozkaz stanie - rzekł Doman - 106 1, 7 | gospodarz wywiódł starca za zagrodę pod lipę, która 107 1, 7 | się tam ukazali, ze dworu za panem skoczyło całe psów 108 1, 7 | Skoczył Ścibor raźno, a za nim ozwały się głosy ochocze. 109 1, 7 | grzbiecie - psy zatrzymały za uda i szarpać poczęły. Doman 110 1, 7 | Stary Wisz nawet parę razy za mieczyk chwycił, nie mogąc 111 1, 7 | Mrucząc jednak powiódł ich za sobą. Wieczorny zmierzch 112 1, 7 | Wisz. - Wszak ta się wam za dzieci słusznie należy. 113 1, 7 | tu nasłał, żebyście mnie za język ciągnęli... psie syny 114 1, 7 | ochotę. Idźcie, mścijcie się za mnie, a gdy mu serce wydrzecie, 115 1, 7 | zmożecie, on ma dwóch synów za Łabą. Tym się nic nie stanie, 116 1, 7 | skinął i wyszli ze świetlicy. Za nimi słychać było płacze, 117 1, 8 | i jaskrawych drobnostek, za którymi inni przepadali, 118 1, 8 | ciągnęła się dawniej daleko za Łabę, nad Dunaj; za Dunajem, 119 1, 8 | daleko za Łabę, nad Dunaj; za Dunajem, nad sine morze 120 1, 8 | jakie ongi bywały, gdy za ojców radzono... Zwołajcie 121 1, 8 | trzech mogli i umieli, kogo za sobą mógł mieć Chwostek, 122 1, 8 | Wiecie nowinę?~- Cóż tam za nowina? - spytał gospodarz.~ 123 1, 8 | kneziowie jak się wezmą za ręce, to dopiero ład będzie 124 1, 8 | po dniu upalnym spoczywał za zagrodą pod dębami leżąc 125 1, 8 | zdradzały się i pójść w ślad za nimi mogła drużyna kneziowska. 126 1, 8 | kneziowska. W lesie, choćby za zasiekami, tak się bronić 127 1, 8 | znak Samborowi, aby szedł za nim, i powlókł się ku zagrodzie. 128 1, 8 | żałobne to zawodzenie, które za złą wróżbę uważano, rozpoczynały.~ 129 1, 8 | codzienny, ale parobcy ukryci za tynami, po szopach, na ziemi 130 1, 8 | dzidy kilku jezdnych tuż za nim. Spodziewano się znać 131 1, 9 | którym pilno było wziąć się za bary z napastnikami, poczęli 132 1, 9 | pięści i zęby, chwytali się za barki i walili na ziemię.~ 133 1, 9 | stron prawie równą była... Za starca, który padł, kilku 134 1, 9 | Stara Jaga ruszyła się za nią, płaczki tylko zostały 135 1, 9 | siedzące zmarłego ciało, za nim wiedziono konia, prowadzono 136 1, 9 | przeraźliwe wydając jęki. Za nimi szedł guślarz Słowan 137 1, 9 | wiedzieli, że na stos pójdzie za towarzyszem życia i pozostać 138 1, 9 | czego zmarły potrzebował za życia do pracy i łowów. 139 1, 9 | płaczem wnuczki wołając za nią, wskazała matkom, aby 140 1, 9 | O Łado! Łado! Łado!...~Za starym wszyscy wołali: - 141 1, 9 | Ojcze dobry... Wiszu panie, za krew twoją mścić się będziem. 142 1, 9 | mścić się będziem. Krew za krew muszą dać, życie muszą 143 1, 9 | muszą dać, życie muszą dać za życie! Krew za krew!...~ 144 1, 9 | muszą dać za życie! Krew za krew!...~Cała męska rodzina 145 1, 9 | podnosząc do góry: ~- Krew za krew!~Za Ludkiem stał przybyły 146 1, 9 | do góry: ~- Krew za krew!~Za Ludkiem stał przybyły Doman 147 1, 9 | głośno zawołał:~- Krew za krew!~Oczy wszystkich skierowały 148 1, 9 | i rzeczemy: "Zginął Wisz za was, za wiec, niech wiec 149 1, 9 | rzeczemy: "Zginął Wisz za was, za wiec, niech wiec stanowi 150 1, 9 | niech wiec stanowi o pomście za krew jego".~Spojrzeli po 151 1, 9 | Chcecie mnie mieć z wami i za wami? Stanę... ale ją muszę 152 1, 9 | Młodszy brat stał milczący za Ludkiem, który dlań teraz 153 1, 9 | jak pędził w las i psy za nim lecąc ujadały.~Po drodze 154 1, 9 | Braterstwo nam wypowiedział za ciebie... - mówił Ludek. - 155 1, 9 | ja winna?~Żywia stojąca za siostrą to na nią, to na 156 1, 9 | Żywia nic nie mówiąc, jakby za nią też błagała, pochyliła 157 1, 9 | pochyliła się ściskając go za kolana.~Ludek głowę spuścił 158 1, 10 | jaki los spotkał Wisza za to, że pierwszy ich na wiec 159 1, 10 | który równie jak uroczysko za poświęcony miano bogom czy 160 1, 10 | nieprzyjaciela. Chwycił w końcu za krawędź wypróchniałą, zapuścił 161 1, 10 | okrywał je jak zbroja. Jadący za nim w pewnym oddaleniu sługami 162 1, 10 | zarzucił ją na ramiona i szedł za nimi. Tak uroczystym pochodem, 163 1, 10 | Serbów, Mazów, aż do Dunaju i za Dunaj biały, do sinego morza, 164 1, 10 | obrony posadzili. Wisza nam za to ubito, że śmiał wiec 165 1, 10 | mężczyzna, rękę trzymając za pasem. Oczy, które dotąd 166 1, 10 | mówiącego, ale drudzy widocznie za nim obstawali.~- Kneź musi 167 1, 10 | było można tych, co szli za i przeciw. A z piersi buchało 168 1, 10 | Słyszeliście, co tam za biesiady krwawe wyprawia, 169 1, 10 | zapaleńszych, chwyciwszy żbika za kark, poniósł go, potrząsając 170 1, 10 | bez wieszczka? A co by to za rada bez pamięci na stare 171 1, 10 | szczęśliwi, że posłali za morze z pokłonem... Oj, 172 1, 10 | pan! Dobry pan!...~Chórem za starym poczęto powtarzać - 173 1, 10 | zaledwie posłyszano, gdy chórem za nim odezwali się wszyscy, 174 1, 10 | gorące. Wszyscy wzdychali za tym światem pieśni jak za 175 1, 10 | za tym światem pieśni jak za swoim.~Noc była, gdy rady, 176 1, 10 | prychnęło, dwoje rąk chwyciło za kraj kory, głowa się podniosła 177 1, 10 | się leniwo dalej, gdzieś za żerem czy za przyjacielem, 178 1, 10 | dalej, gdzieś za żerem czy za przyjacielem, po którym 179 1, 11 | zniknął. Sroki pociągnęły za nim z wrzaskiem.~Dziwa westchnęła.~ 180 1, 11 | Dziwczęta zamyśliły, kiedy Żywia za mąż pójdzie. - Kuj, kukułko! - 181 1, 11 | domu, koło stada...~Porwały za koszyki, obejrzały się dokoła 182 1, 11 | poszaleją, to mnie może wezmą za młodą dziewczynę, a niektóry 183 1, 11 | uciekać przyzostały, trochę za drzewo się zasunąwszy.~- 184 1, 11 | się, chłopcze, weź mnie za żonę, pójdziemy razem na 185 1, 11 | aby je spłoszyć. Porwały za koszyki i uciekły. Stara 186 1, 11 | Gdybyś mi nie wiem co dawał, za mało by było za moją pracę... 187 1, 11 | co dawał, za mało by było za moją pracę... Gdybym ci 188 2, 12 | milczeli oba, bo chór śpiewał za nich pieśń kupalną.~Słońce 189 2, 12 | szły z wolna, trzymając się za ręce. Zielone wianki miały 190 2, 12 | przybiegały do nich i rwały za rękawy, aby szły z nimi. 191 2, 12 | stawały kołem biorąc się za ręce osobno, osobno mężczyźni, 192 2, 12 | pierwsza, dziewczęta biegły za nią posłuszne.~Zrazu śpiew 193 2, 12 | nieraz się śmiejąc chwytali za bary, padali na ziemię i 194 2, 12 | lasy, a już dzień świtał za nimi.~Teraz rozpoczynało 195 2, 12 | Podniosła oczy do góry.~- Za lasami, za górami - mówiła 196 2, 12 | oczy do góry.~- Za lasami, za górami - mówiła jakby do 197 2, 12 | strachem jakimś, stojąc za nią, słuchał i nie rozumiał. 198 2, 12 | sobą; chwytała siedzącą za ręce, próbowała chwycić 199 2, 12 | szły sznurami, wiodąc się za ręce, zastępowali im chłopcy... 200 2, 12 | marzyły mu się, bo z wolna sen za powieki go chwytał.~Wtem 201 2, 12 | jechał na koniu silnym, dwu za nim, kilkoro czeladzi podążało 202 2, 12 | szeptał jeden. - Co za dziw na Kupałę porwać sobie 203 2, 12 | koni wiodąc je po cichu za sobą i kołowali wybierając, 204 2, 12 | szedł bacznie. Sambor też za nimi wypełznął z krzaków, 205 2, 12 | zdradził; usłyszał wnet pogoń za sobą, silne ręce chwyciły 206 2, 12 | Sambora z sobą, chwyciwszy za koszulę. Wzięli się na ziemi 207 2, 12 | koszulę. Wzięli się na ziemi za bary, dusząc i mocując, 208 2, 12 | stanął, gdy usłyszał głos za sobą.~Z dala na ziemi pół 209 2, 12 | dobry chłopaku - wołała za nim - pójdę już ja bez pomocy... 210 2, 12 | było też krwi bryzgi; konia za uzdę trzymała, który ją 211 2, 12 | jego własny... Chwycił za piersi rękami i spadł na 212 2, 12 | krew trzeba będzie dać za krew... Dziwa i wszyscy 213 2, 12 | mnie nie stanie, zemsty za mnie brać nie będą... Pójdę, 214 2, 12 | zaczęły. Żywia objęła ją za szyję i razem weszły do 215 2, 12 | ostatni otwarły się i zamknęły za nią; szła żegnać rzekę, 216 2, 13 | a Jaruha, u łoża stojąc, za nimi patrzała, bo wyszli 217 2, 13 | cicho szepnął brat młodszy - za dziewką poleciał na Kupałę, 218 2, 13 | dziewką poleciał na Kupałę, za Wiszową... porwał ją na 219 2, 13 | Myszko - chciałeś ją mieć za żonę, uczynisz niewolnicą 220 2, 13 | się biorąc rękę Domana.~- Za rychłe wyzdrowienie twoje... 221 2, 13 | siebie. Ludzie się zagnali za jeleniem, który oszczep 222 2, 13 | miodem znowu i z kołaczem, a za nim wnieśli misy. Gość począł 223 2, 13 | jest dużo też, co staniemy za kneziem i nie dopuścim... 224 2, 13 | jęczeć począł i chwycił się za pierś.~Jaruha stojąca pod 225 2, 13 | więc rozmową wyniósł się za próg sapiąc, obiecując sobie 226 2, 13 | Zaledwie usłyszał, że konie za wrotami były, ruszył się 227 2, 13 | wyśliznąć i uciec, ale już było za późno. Czeladź śpiąca za 228 2, 13 | za późno. Czeladź śpiąca za progiem zerwała się na nogi. 229 2, 13 | się ulitował i - psami go za podwórze wyszczuć kazał. 230 2, 13 | kazał. Wyprowadzono go więc za drzwi, na psy świśnięto 231 2, 13 | ogarów wyrwać, zręcznie za płot wskoczywszy. Jeden 232 2, 13 | jednak tyn przeskoczył i za zagrodą zniknął.~Jaruha 233 2, 13 | ognisku.~Znosek padłszy za zagrodą na ziemię, z nową 234 2, 14 | słuchając.~- Mnie chciał porwać za żonę sąsiad nasz... broniąc 235 2, 14 | końcu - aleś ty dla nas i za młoda, i za krasna. Ty nie 236 2, 14 | ty dla nas i za młoda, i za krasna. Ty nie znasz siebie, 237 2, 14 | wstrzymać ją chciała, lecz za późno się podniosła. Ogień 238 2, 14 | upłynął. Mogła tylko wyjść za kontynę i odetchnąć świeżym 239 2, 14 | kobieta spotkała ją też za chramem i zagadnęła, o przeszłość; 240 2, 14 | więc.~Następnych dni, jakby za karę, najcięższą pracę na 241 2, 14 | Słyszę wołanie: krew za krew!... Na rzece płynie 242 2, 14 | pozarzynane męże, wołają: krew za krew! Psy wyją i krucy kraczą... 243 2, 14 | wyją i krucy kraczą... krew za krew!...~Kneź rzucił się, 244 2, 14 | rzucił się, aż częstokół za nim zachrzęszczał i miecz 245 2, 14 | Na gród! Na stołb! Krew za krew!... Gród się pali... 246 2, 14 | ścierw nie dogorzała... Krew za krew!...~Ciemno się zrobiło 247 2, 14 | gniewu dłonią pochwycił go za brodę trzęsąc nią.~- Ogień 248 2, 14 | Podniósł rękę do góry, a tłum za nim zahuczał potakując i 249 2, 14 | rozstąpił na dwie strony; za nim co żywiej cisnęła się 250 2, 14 | tego gminu, który dopiero za oddalonym krzyczeć zaczął 251 2, 14 | wielka czekając na pana, za nim biegiem pędzili ludzie 252 2, 14 | nie śmiejąc rzec słowa, a za nimi wciąż goniło wołanie 253 2, 14 | nieprzejrzaną, wlokąc ją za sobą.~Burza nie dała kneziowi 254 2, 14 | coś mrucząc, jakby słały za nim przekleństwa~Stara z 255 2, 15 | jutro Hadona!~Chwycił się za głowę targając włosy rozczochrane, 256 2, 15 | puszcze przejdzie wskroś i za Łabę się dostanie, nim oni 257 2, 15 | czarną rozwianą. Rękę trzymał za pasem, a u pasa toporek 258 2, 15 | plemienia naszego, trzymasz za jedno. Od nicheś sobie zdradną 259 2, 15 | rzucał jakoś dziwnie.~Tuż za gromadą kmieci po jednemu 260 2, 15 | przedsienia~chwycił knezia za bary. Jęli się mocować to 261 2, 15 | swych wnet wieszać chciał za to, że go nie bronili w 262 2, 15 | mógł dla obrony.~I tak jak za owych czasów bywało często, 263 2, 15 | uprzejmie do izby, posadzić za stołem, a mówić do nich 264 2, 15 | wspięła na wschodki rozkazując za sobą iść Musze. Wewnątrz 265 2, 15 | Brunhilda i Mucha szli za nim. Narzucono mu opończę 266 2, 16 | przywlókł, gdy jacyś kmiecie, co za nim szli w trop, napadli 267 2, 16 | Brunhilda z rękami załamanymi za swym pacholęciem - krzyk 268 2, 16 | zostawił! Drugie poszło za bratem i słyszałem je padające 269 2, 16 | potrzebują nas, podają ręce, za późno! Nie pójdę z kmieciami, 270 2, 16 | wodziła syna pod dębami za rękę jak niemowlę i swoje 271 2, 16 | zwinęły stado i uszły kędyś za jezioro. Po szopach konie 272 2, 16 | przodem, synowie i krewniaki za nimi i czeladź a służba. 273 2, 16 | toż samo prawie powtórzył za bratem.~Chwost słuchał zachmurzony, 274 2, 16 | niewiastom gwałty czynili. Co za dziw, że się na wiece zwołali 275 2, 16 | wojny i walki, staniecie za mną czy przeciwko mnie? 276 2, 16 | drugiego, wyparłby się nas za braci, gdybyśmy poszli z 277 2, 16 | Tak! Tak! - powtórzyli za nim wszyscy, starsi i młodsi. - 278 2, 16 | wypróżniły, i wróciła wnet, a za nią służebna wniosła garnek 279 2, 16 | młodszych zerwał się zbladły i za piersi pochwycił.~- Zdrada! - 280 2, 16 | stary Mściwój chciał wstać, za stół się ujął, nie mógł 281 2, 16 | wielkie otwierasz oczy? Wywlec za nogi i zakopać nad jeziorem 282 2, 16 | nogi i zakopać nad jeziorem za dworem. A głęboki dół wybrać, 283 2, 16 | ludzie kneziowscy pijani za nogi wywlekać zaczęli. Czaszki 284 2, 16 | aby gnili marnie i robakom za pastwę służyli, co było 285 2, 16 | wleczono, psy wyjąc ciągnęły za nimi i wicher się zerwał 286 2, 17 | opatrzono w pogoń pójść za nim, już dopadłszy lądu, 287 2, 17 | pobiegł w lasy.~Pastuchy za nim pognały, ale go pochwycić 288 2, 17 | lesie kmieci, obejrzeli się za nim, rzucił im tylko słów 289 2, 17 | Podjechał do koni, pochwycił za grzywę jednego, przeskoczył 290 2, 17 | nie spalone... Psy szły za nimi tylko wyjąc. Nie został 291 2, 17 | żywy.~Leszka wzięta matka za rękę i wiodła ku ojcu. .~- 292 2, 17 | zastępującego mu drogę Ścibora, za którym i inni kmiecie stali 293 2, 17 | Kupki kmieciów pociągnęły za nim. Na wodzie widać było 294 2, 17 | sami się weźmiecie stokroć za łby!~Wizun słuchał i milczał, 295 2, 17 | krwawą szyją ujął Wizuna za rękę i odciągnął go nieco 296 2, 17 | niewolnik!~Kupa się ruszyła za nim, ale Wizun pozostał 297 2, 17 | Niektórym się zdało, że za sobą to mówił, i poczęli 298 2, 17 | wszystko, co się tu działo, za dobre przyjmować.~Biała 299 2, 17 | mną pił - dodał i zasiadł za stół, Bumirowi kazawszy 300 2, 17 | więc razem, jeden u góry za stołem, drugi w końcu, i 301 2, 18 | niedorosłe dziewczę zarówno się za nieszczęśliwą wróżbę uważały.~ 302 2, 18 | Wzięła go, jak mówiła, za wilkołaka, co dla smerdy 303 2, 18 | stał strwożony.~- Cóż to za ziele zbierasz? - zapytał 304 2, 18 | ludzie drgnęli na koniach i za oszczepy chwycili. Jaruha, 305 2, 18 | zsunęła na ziemię. W tył za siebie obejrzawszy się kneź 306 2, 18 | Powracać nie było podobna za siebie, smerda popatrzał 307 2, 18 | popędzili w las, a choć tu za nimi szła pogoń naciskając, 308 2, 18 | Zasadzka została wkrótce za nimi i krzyk tylko pogoni 309 2, 18 | się na ten głos, kierując za dwornią, a Chwostek w prawo 310 2, 18 | komory, którą staruszka za nim i smerdą zatrzasnęła.~ 311 2, 18 | mówiąc słowa i nie patrząc za siebie. Wrota się za nim 312 2, 18 | patrząc za siebie. Wrota się za nim zamknęły; noc była czarna, 313 2, 19 | obyczaju stoję. Dzikimi nas za to zowią, a my dzikimi zowiemy 314 2, 19 | mówił Piastun. - Niemkinię za żonę wziął i po niemiecku 315 2, 19 | sama przynosząc jadło: Za nią służebne dziewki placki, 316 2, 19 | nawracają ku niemu Niemcy za Łabą - rzekł chłodno - a 317 2, 19 | rozwiniętą duchem własnym. Za tych prastarych czasów słowiańska 318 2, 19 | orężem ludu, gdy przyszło za miecz chwycić, wszystko 319 2, 19 | dziękczynną Bogu wszechmogącemu za posiłek dnia tego i za wszystko 320 2, 19 | wszechmogącemu za posiłek dnia tego i za wszystko dobro i błogosławieństwa, 321 2, 19 | chciał. Żył u przybranego za ojca opiekuna, prostego 322 2, 19 | naszego żywota i swobody...~Za czym ściskali się wszyscy, 323 2, 19 | ustawiono, znajdowało się źródło za święte poczytywane i odwieczny 324 2, 19 | na ogień nie dostały, co za szkodliwe uważano, zebrane 325 2, 19 | ojciec i ująwszy chłopaka za rękę wszystkich razem prosił, 326 2, 19 | lecz gdy się obejrzano za obcymi, aby im dać w pochodzie 327 2, 19 | pożegnawszy gospodarza, wrota za sobą zamknęli. Znużony Piastun 328 2, 20 | milczący, wziąłby go każdy za robotnika niezdarę, lecz 329 2, 20 | jedną kieszeń lazło lub się za pazuchę chowało.~Czasem, 330 2, 20 | wędrowiec ręką wskazał na lasy, za jezioro.~- Jestem Doman - 331 2, 20 | obrosły, westchnąwszy ujął za wiosło i począwszy coś półgłosem 332 2, 20 | uśpione, trzecia czuwająca za nie. Tą trzecią była Dziwa.~ 333 2, 20 | przytomność powróciła - Wyjdę za chram, powiem wam wszystko, 334 2, 20 | oponę i wyszła.~Opodal, za dwoma typami malowanymi 335 2, 20 | musiałam. Jeżeli zemsty chcecie za krew waszą, weźmijcie miecz 336 2, 20 | wystygają prędko. Dopóty za tą tęsknić będziesz, póki 337 2, 20 | nużby mu, jak Wizun radził, za lekarstwo posłużyła?~Weszli 338 2, 20 | tamta!~- Zdunowa dziewczyna za żupana? - rozśmiał się stary 339 2, 20 | Wzdychała jeszcze, gdy tuż za drzwiami, za chatą śpiew 340 2, 20 | jeszcze, gdy tuż za drzwiami, za chatą śpiew się dał słyszeć 341 2, 20 | gospodarzu, dziękujemy za gościnę, nie czas odpoczywać, 342 2, 21 | doliny spać się zdawały.~Kneź za nią, oparty o mur, poglądał 343 2, 21 | chłopcy mu u nóg leżeli i za kolana ściskali. W dłonie 344 2, 21 | patrzając.~Stęskniło się za światem żyć - rzekł starszy - 345 2, 21 | buchnął dym czerwony, a za nim płomię żółte wspięto 346 2, 21 | schodzić z wieży. Dzieci za nią szły posłuszne.~Chwostek 347 2, 21 | Po jednemu wzięła ich za głowy i pocałowała.~Chwost 348 2, 21 | a potem szli posłuszni. Za kępą u grodziska czółen 349 2, 21 | pierwsza, chłopcy skoczyli za nią, Chwostek patrzał z 350 2, 21 | niedawno przez ten sam próg za nogi ze świetlicy wywleczono. 351 2, 21 | Rzucili się wnet ludzie za wrota, do mostu, niosąc 352 2, 21 | uciekać zaczęli do grodu, za zaborole.~Mrok wieczorny 353 2, 21 | i nic nad nie nie widzą.~Za mgłami na wschodzie czerwieni 354 2, 21 | wyniósł na plecach. Niewiasty za nią gonią płaczące... - 355 2, 21 | drugi.~- Niechże tym ciałom za grobowy stos służy zgliszcze 356 2, 21 | składać ciała rzędem jedne za drugimi. Najwyżej leżeli 357 2, 21 | przyszli i nie pomścili się za nich - rzekł. - Naówczas 358 2, 21 | rodem, nie ciągniemy was za szyję... ano, nie wyzywajcie 359 2, 21 | nie posoka... Nam krwi za krew trzeba...~Bumir zadumał 360 2, 21 | Myszkowie spokojnie patrzeli za nimi.~Kto by na wieżę naówczas 361 2, 21 | kaszę mogło z wodą służyć za posiłek głodnym. Żyć tak 362 2, 21 | mu w dół, na ludzi. - Gąb za dużo, rąk za mało! - szepnęła. - 363 2, 21 | ludzi. - Gąb za dużo, rąk za mało! - szepnęła. - Co czynić?~ 364 2, 21 | słomie, nie gniewali się za to, leżeli przynajmniej.~ 365 2, 21 | spędzali strzałami, chowali się za przymurek i nikli. Kilka 366 2, 21 | załamując Myszkowie.~- Krew za krew!! Żaden stąd nie ujdzie 367 2, 21 | okiennica i miał zniknąć już za nią, gdy śmiały bartnik 368 3, 22 | Stójmyż z sobą po bratersku za jedno... Ja, co mi nakażecie, 369 3, 22 | niebawem obierać, bo pomsta za Pepełka nadciągała.~Roiło 370 3, 22 | będą górą, ale nie wszyscy za nimi i z nimi trzymali.~- 371 3, 22 | krew nasza - mówili - ano za łeb by nas wzięli pewnie 372 3, 22 | wieców nie był nawykły. Za srogiego i okrutnika go 373 3, 22 | okazać chciał, że drogo za swą krew zapłacił. Z nim 374 3, 22 | Wisz stary pierwszy życiem za wiec zwołany opłacił.~Wszczynała 375 3, 22 | nie było, zaczęli wołać za sobą Leszkowie, podstawując 376 3, 22 | taką, że niedźwiedzie dusił za a szyję wziąwszy, a zamiast 377 3, 22 | się ich czterdziestu... za każdego swoja krew bić się 378 3, 22 | okrutny; losów nie chcieli za nic ci, co się pewnego wyboru 379 3, 22 | choć do słupa biegać, jak za dziadów bywało.~- Widzisz, 380 3, 22 | potem wszyscy szli precz i za chwilę się do kupy cisnęli.~ 381 3, 22 | nie ma zgody. Mało się już za włosy nie pobierzemy. Każdy 382 3, 22 | jedli Niemcy, czy aby swój za łeb wziął?~Gospodarz umilkł 383 3, 22 | tym, co przewodzili, że za drugim razem wiec nie darmo 384 3, 22 | Myszkom się zdało, że go mieli za sobą, a Leszkowie prawie 385 3, 22 | połowa, ani znać go nie chcąc za wodza.~Tuż najpokorniejszego 386 3, 22 | Kawał łubu lipowego stał za zbroję, a ozdobną zwała 387 3, 23 | zawodząc, tuląc się do siebie za każdym szmerem w dali, zdradzając 388 3, 23 | łozy i trzciny nad wodami za przytułek służyły, ale i 389 3, 23 | młodszy wiązali w łyka i gnali za sobą. Na czele ich stali 390 3, 23 | kneziowie Leszek i Pepełek, za rodziców zemsty chciwi.~ 391 3, 23 | których pałki nie brały. Za tarczami tymi stali jak 392 3, 23 | tarczami tymi stali jak za murem z żelaza.~Dobkowi 393 3, 23 | się na siebie, chwycili za bary padając, gniotąc i 394 3, 23 | karki leżącym, wprzódy nim za broń pochwycić mogli.~Krzyk 395 3, 23 | niewiasty zrozpaczone chwytały za gardła rękami i dusiły, 396 3, 23 | mordowano, chwycili wnet za miecze ludzie żelaźni, ale 397 3, 23 | ludzie żelaźni, ale już było za późno. Pomorcy ściśnięci 398 3, 23 | dalej podnieśli się zrazu, za broń chwyciwszy, ale na 399 3, 23 | ucieczce sprzyjała. W pogoń za nimi puścił się Dobek w 400 3, 23 | prosili wykup obiecując za siebie.~Jeńcy, którzy tylko 401 3, 23 | musiano im łby podnosić za włosy, aby zajrzeć w oczy. 402 3, 23 | nań łypnąwszy głowę prędko za plecy towarzysza ukryć się 403 3, 23 | Wyciągniono go wnet z kupy za nogi - aż gdy twarz osmalona 404 3, 23 | nałożę i do sochy zaprzegnę, za wołu stanie, bo silny. Niech 405 3, 23 | bogom składając dziękczynne za zwycięstwo.~Stosy z trupami, 406 3, 23 | czeladzi była wielka.~O pogoni za resztką Kaszubów i Niemców 407 3, 23 | zabrawszy z trzód, co kto poznał za swoje, do zagród popalonych 408 3, 23 | synów, który nad granicą za Łabą siedział i zbrojnego 409 3, 23 | tylko wlokąc jedni drugich za sobą. Na pół nadzy, poodzierani, 410 3, 23 | nikt nie chciał, aby się za krew swoją nie mścili. Myszków 411 3, 23 | będąc, wdzięcznym był im za cześć i wyniesienie, a łagodnie 412 3, 24 | stary też zdun, który córkę za bogatego kmiecia wydawał, 413 3, 24 | było, bo zdawszy jeńców za Dobkiem pośpieszył nad granicę, 414 3, 24 | odezwał się do niego Doman - za drużbę was proszę...~- Będę 415 3, 24 | dawniej.~Ścisnęli się znowu za ręce, pożartowali chwilę 416 3, 24 | czy chłop, nic nie pyta, a za serce wnet go chwyta... 417 3, 24 | wesoły i jasny, chociaż nogi za to ledwie się wlokły.~Doman 418 3, 24 | zastępował, prowadząc drużbów za sobą. Poszły zaprosiny urzędowe 419 3, 24 | wszyscy radują, Mila, co tak za kmiecia iść pragnęła, czuła 420 3, 24 | milczeli posępni.~Po cichu za węgłami mówili sobie:~- 421 3, 24 | Wolelibyśmy, aby poszła za swoim, za zdunem... Kto 422 3, 24 | Wolelibyśmy, aby poszła za swoim, za zdunem... Kto wie, jaki 423 3, 24 | żałosna, pół wesołe, żal za domem, za swoimi, przyszłości 424 3, 24 | pół wesołe, żal za domem, za swoimi, przyszłości obawa, 425 3, 24 | Wtoczyli się też zaraz za młodym do świetlicy dwaj 426 3, 24 | jedna po drugiej.~Śpiewano za młodą, za braci, za młodego - 427 3, 24 | drugiej.~Śpiewano za młodą, za braci, za młodego - prześpiewano 428 3, 24 | Śpiewano za młodą, za braci, za młodego - prześpiewano tak 429 3, 24 | cały kwiatami obwieszony. Za nim jechały, nucąc a zawodząc, 430 3, 24 | do małych dzieci. Potem za ręce się pobrawszy, kołaczem 431 3, 24 | Pomorcy idą! Wrogi tuż, za mną w ślad...~Usłyszeli 432 3, 24 | oszalała może, może stado owiec za Pomorców wzięła. Niech kto 433 3, 24 | Doman też wypadł z chaty za rękę wiodąc Milę przestraszoną 434 3, 24 | szopy biegł po siwego, Mila za nim z rozpuszczonym włosem, 435 3, 24 | się krzycząc na swoich:~- Za mną, druhy!~Drużby też konie 436 3, 24 | przesiedział bezpieczny.~Za górą coraz silniej tętniało 437 3, 24 | wiewały, wiatrem rozdęte. Za nimi tuman kurzu pędził 438 3, 24 | wzgórka Pomorcy w pogoń za uciekającymi, siekąc konie 439 3, 24 | ściany rozbijać, pokrzykując za każdym uderzeniem.~Wzgórze 440 3, 24 | się obracali. Po strojach za Niemców ich wziąć było można 441 3, 24 | rodziców, i niedawnej klęski. Za nimi na powrozie ciągniono 442 3, 24 | gęślarz padł u progu, ale go za sznur wciągnięto do izby. 443 3, 24 | zębami przytrzymywał ją za koszulę, bo rękami skrępowanymi 444 3, 25 | ale któż go miał wziąć? Za słabe były dłonie.~Wszyscy 445 3, 25 | jakby wysiłkiem ostatnim i za dłoń wyciągniętą pochwycił.~ 446 3, 25 | Już, już Marena chwytała za gardło chcąc ciągnąć do 447 3, 25 | ucieczkę z Milą, pogoń za sobą, śmierć dziewczęcia, 448 3, 25 | cofnęła się co żywo, a za drzwi wyszedłszy, jak strzała 449 3, 25 | chaty. Obiecywał sobie, że za dni parę ozdrowieje, sił 450 3, 25 | tym, pociągnęła do sadu za chramem.~Był to niewielki 451 3, 25 | ojciec mówić zaczął, że czas za mąż iść, wręcz mu powiedziała, 452 3, 25 | powiedziała, że nie pójdzie za nikogo, tylko za takiego, 453 3, 25 | pójdzie za nikogo, tylko za takiego, który od niej rozumniejszy 454 3, 25 | żadnego nie chciała.~Jeden był za duży, to go obrem przezywała; 455 3, 25 | obrem przezywała; drugi za mały, to go krasnalkiem 456 3, 25 | krasnalkiem zwała; ten był za czerwony, tamten za blady, 457 3, 25 | był za czerwony, tamten za blady, jeden za mądry, drugi 458 3, 25 | tamten za blady, jeden za mądry, drugi za głupi... 459 3, 25 | blady, jeden za mądry, drugi za głupi... dosyć, że się nie 460 3, 25 | płakać.~Kazała mu zaraz iść za morze i przynieść tego ziela, 461 3, 25 | ptakiem się stał, poleciał za morze, z góry na ziele padł, 462 3, 25 | może być, musisz mi zaraz za niego iść. Królewna zapłakała 463 3, 25 | jastrzębiem uczynił i pogonił za nią. Ulękła się go strasznie, 464 3, 25 | niej królewiczem stoi i za rączkę ją bierze...~Poszła 465 3, 25 | strach jej wielki. Ptaszki za muszkami latają, tylko co 466 3, 25 | moja, doleńko!~A pająk ją za białą rączkę trzyma.~- O! 467 3, 25 | powiadają:~- Popłyń ty rybką za morze... morze szerokie, 468 3, 25 | rybka obróci, srebrna goni za nią. Uderzyły się głowami; 469 3, 25 | daleko! Będziesz mnie miał za siódmą górą i za siódmą 470 3, 25 | mnie miał za siódmą górą i za siódmą rzeką! ~Panna do 471 3, 25 | Wolałaby już była od razu za niego iść, niż siedem razy 472 3, 25 | jedzie król na koniku... co za baba stoi?~Kazał dać jej 473 3, 25 | i rozśmiał się: - A! co za ropucha... spędzić mi ją 474 3, 25 | zamawiać, okurzać, byle się za to posilić i napoić.~Dziwa 475 3, 26 | rozpowiadała, jak to ono za dawnych czasów bywało.~- 476 3, 26 | silniejszy się poczuje, drugich za łeb pochwyci. Ja sam ludzi, 477 3, 26 | jeźdźców w pogoń biegnących za obranym kneziem, gdy reszta 478 3, 26 | było. Powracali z pogoni za nim koleją wszyscy, przyznając, 479 3, 26 | kilku ich szło po lasach za Piastunem, zawsze nadaremnie. 480 3, 26 | żeby ludzi tylu w pogoń za nim posyłanych z niczym 481 3, 26 | może, młodszych dwu z dala za nią pociągnęli.~Jak dzień, 482 3, 26 | starego bartnika. Idący za nią z trudnością mogli podążyć 483 3, 26 | rozglądając dokoła, a idący za nią w ślad zatrzymali podglądając.~ 484 3, 26 | po cichu. Tłum miał ich za jakichś wróżbitów z daleka.~ 485 3, 26 | pod stanice i przywodzi.~Za czym wołać zaczęto z okrzykami 486 3, 26 | cisnąc się doń i uważając za dziw dziwów wybór nowego 487 3, 26 | której pragnęli.~Zwykle idące za łupieżą kupy cofały się 488 3, 26 | Ludzie na zwiady wyprawieni za rubieże przynieśli wieści, 489 3, 27 | płynęły nie postrzeżone, jedne za drugimi, wszystkie do siebie 490 3, 27 | leżał pod dębem na uboczu, za drugim Leszko z Biełką siedzieli 491 3, 27 | psy nawet powlekły się za Leszkiem. Odsunięto drągi, 492 3, 27 | przybyli weszli z wolna. Tuż za wałem zmieniły im się zaraz 493 3, 27 | się chwycili bezmyślnie za miecze u pasa - spojrzeli 494 3, 27 | góry. - Wołam was na wojnę za nasz i wasz własny ród. 495 3, 27 | oślepił drugiego, bo szedł za nim i robił toż samo... 496 3, 27 | dźwignął się z ziemi, róg miał za pazuchą, podniósł go do 497 3, 27 | pachołków rzucił się na ziemię i za nogi chwyciwszy obalił młodszego, 498 3, 27 | obalił młodszego, drudzy za ręce ich już chwytali.~Powstał 499 3, 27 | rozjaśniała. Myślał o pomście za własne dzieci, ale ci, na 500 3, 27 | dobijać poczęto i wołanie za nimi słyszeć się dało, aby