Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
tysiaczniki 1
tysiacznikom 1
tysiaczników 1
u 427
ubezpieczeni 1
ubezpieczony 1
ubic 2
Frequency    [«  »]
461 juz
454 ja
445 o
427 u
425 ich
383 ale
379 od
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

u

    Tom,  Rozdzial
1 1, 1 | zrazu niebo błękitniało u góry, pozłacało się u dołu; 2 1, 1 | błękitniało u góry, pozłacało się u dołu; obłoczki białe, jak 3 1, 1 | kuły drzewa. Był dzień...~U skraju lasu, nad rzeką leniwą, 4 1, 1 | wyszedł z niego uzbrojony. U pasa miał siekierkę jak 5 1, 1 | oschłe gałęzie od dołu, u góry w zielone wieńce ubrane. 6 1, 1 | straszliwą, czapką okrytą u góry... Starszy wstrzymał 7 1, 1 | trochę, zobaczywszy znak u drogi, obejrzał niespokojnie 8 1, 1 | skórzanym obuwiu zbierała się u nogi, czerwonymi kroplami 9 1, 1 | lepiej rozeznać można było.~U brzegu, podniesionego trochę, 10 1, 1 | jak dać znać o sobie, gdy u brzegu rzeki, na ogromnym, 11 1, 1 | miał ani ozdoby, ni broni. U nóg jego dwa psy leżały 12 1, 1 | w spokoju mieniać, czego u jednych zbytek, a drugim 13 1, 1 | czegoś zadumał.~- Nie bardzo u nas mieniać jest na co... 14 1, 1 | Skór i futer dosyć pewnie u siebie macie, bursztynu 15 1, 1 | siebie macie, bursztynu u nas niewiele. Myśmy też 16 1, 1 | nie pierwszy raz jestem u starego Wisza... Ja przyjaciel 17 1, 1 | jak ręką zbrojną? Tak jak u was, u nas i na całym świecie, 18 1, 1 | zbrojną? Tak jak u was, u nas i na całym świecie, 19 1, 1 | Młodym woli nie dają, a stare u nas szanują. Choć im rozumu 20 1, 2 | leżał i nóż przy nim mały. U drzwi na ławie stał ceber 21 1, 2 | wykrojony jak liść kosaćca, u pięści piękną rękojeścią 22 1, 2 | Za dawnych czasów ledwie u księdzów i żupanów coś podobnego 23 1, 2 | nie szkodzi... wszak ci u was zwyczajem, że na stos 24 1, 2 | pójść za zwierzem, którego u was pełno, to zabawka, bursztyn 25 1, 2 | się możemy i z tymi, co tu u Odry i co nad Łabą siedzą, 26 1, 2 | dokończył Wisz. - Każdy u siebie doma ma, czego mu 27 1, 2 | zabraknie.~- Dzieje się tak u was - przerwał stary - my 28 1, 2 | nie znali. Prawda, że tam u zachodu wasze duchy lepszy 29 1, 2 | bożą, kamienną, aby się u swoich bogów nią wyświadczył, 30 1, 2 | będzie tak na wiek wieków i u wnuków naszych.~Hengo słuchał 31 1, 2 | powiedziała. A pieśni się u niej rodziły tak jak na 32 1, 2 | kwiaty. Gdy na rozstajach i u świętych zdrojów ofiary 33 1, 2 | smoka i węża nie dopuści.~U ogniska warzyła się i piekła 34 1, 2 | Ćwierć kozłowa obracała się u ognia, w wielkim garncu 35 1, 2 | rzekł - nie zapomną o nim - u nas obyczaj nie tylko o 36 1, 3 | Leszków plemienia.~- Wyście u siebie panem - dorzucił 37 1, 3 | przeprowadzając dalej. Spod drzewa, u którego czatował, mignął 38 1, 3 | na niezmierną przestrzeń u nóg swoich rozłożoną, stanął 39 1, 3 | rozradowany. Dolina, którą mieli u stóp swoich, była w większej 40 1, 3 | Nigdzie, jak do Wisza, u którego miód stary stoi...~ 41 1, 3 | obszycie miała czerwone, u boku miecz sterczał w pochwie, 42 1, 3 | powiązaliby ich na skinienie, ale u stołba znajdzie się ich 43 1, 3 | padnę przed kneziem, łaskę u niego zyszczę, bo pan jest 44 1, 3 | zobaczył.~Smerda zlazł z konia u wrót, ludzie jego także, 45 1, 3 | pragnienie. Hengo związany stał u progu. Chwilę trwało przerywane 46 1, 3 | gospodarz? - zawołał.~Wisz stał u progu chaty - trąciła go 47 1, 3 | jednego, trzeba nam ludzi... U nas się źle nie dzieje... 48 1, 3 | smerda - będziesz wojakiem. U knezia lepiej niż tu, a 49 1, 3 | z potrzeby. Wielkie się u nas rzeczy gotują, kneziowie 50 1, 3 | Musimy wiedzieć, co się u nich dzieje. Po to ja tam 51 1, 3 | idę na pęta i pod grozę. U was my wszyscy dziećmi, 52 1, 3 | po pijanemu wygadują, co u trzeźwego na myśli.~Stary 53 1, 3 | nowy postawią nad Lednicą u jeziora. Powrócicie zdrowi, 54 1, 4 | dziewczęta czerpały wodę u studni. Smerda ze swoimi 55 1, 4 | pastwiskach rżące konie, u brzegu mruczącą rzekę i 56 1, 4 | nałożył na siebie, toporek u pasa uwieszał. Smutnoż mu 57 1, 4 | sypana mogiła wysoka stała u brzegu, cała darnią porosła, 58 1, 4 | brzegu, cała darnią porosła, u dołu zarzucona zielonymi 59 1, 4 | zajdziecie - mówił Sambor - a gdy u wrót staniecie, pozdrówcie 60 1, 4 | ślepy - nie te czasy, gdy u nas gęśli bywało więcej 61 1, 4 | Gór wierzchów do lasów u Łaby. Niosły mnie nogi, 62 1, 4 | Wojsko zebrał, stoi w polu, u Dunaju legł obozem... Samowiła 63 1, 4 | do nich łzy padają? Lud u brzega ręce łamie, ręce 64 1, 4 | porzuci, dwu synów ma już u boku i córkę Wandę ma jedną. 65 1, 4 | woła, Wyszła z wianuszkiem u czoła, w sukni białej, z 66 1, 5 | człek go pilnował, z rogiem u pasa, a pałką nasiekiwaną 67 1, 5 | się stadami, czółna stały u brzegów, inne przesuwały 68 1, 5 | kamieni w oczach im rosła, u podnóża jej rozeznawali: 69 1, 5 | widać było gromady i stada. U brzegu poili bydło parobcy. 70 1, 5 | się dość kręciło czeladzi, u wnijścia stał właśnie w 71 1, 5 | Znalazłem go w gościnie u kmiecia Wisza, kto wie, 72 1, 5 | waszych rękach zostanie... u mnie dziś goście, czasu 73 1, 5 | was głodem nie morzył, a u nas też nikt z niego nie 74 1, 5 | po lasach żyją... Miast u nich nie ma ani wsi nawet... 75 1, 5 | dodał Hengo - aby stanąć u boku miłościwego pana.~- 76 1, 5 | wojennego rzemiosła, by się go u dziada i u naszych uczyli... 77 1, 5 | rzemiosła, by się go u dziada i u naszych uczyli... Tyle lat! 78 1, 5 | pachołek - bo tak się zawsze u niego zaczyna, póki do zwady 79 1, 5 | cicho - gdyby rozum miały... u nas tu po niemiecku wszystko... 80 1, 6 | izbach, oświeconych łuczywem u komina, liczna się cisnęła 81 1, 6 | się, ujrzał we drzwiach u podsienia oświeconą księżycem 82 1, 6 | dogorywali rzucając się inni.~U stóp wschodów leżał starzec 83 1, 6 | kałuże i jęczących jeszcze u podsienia rannych kilku, 84 1, 6 | grodzie, wrzaski i wołania u wrót ostrzegały go, ażeby, 85 1, 6 | knezia, który na podsieniu u wnijścia się ukazał, stanął, 86 1, 6 | ujadającą się z tłumem na haci u mostu.~Tłum narastał co 87 1, 6 | pogrążeni w smutku, a stanąwszy u wnijścia, gdzie na podwyższeniu 88 1, 6 | się, zobaczywszy to ciało u nóg swoich, i poszli nazad 89 1, 6 | Niewiast tylko kilka zostało u mostu, aby ciała pomordowanych 90 1, 6 | braknie i dobrze na zamku u knezia... czego chcieć... 91 1, 6 | wracając z pola, śpiewano u kądzieli, u żaren, u dzieży-matki, 92 1, 6 | pola, śpiewano u kądzieli, u żaren, u dzieży-matki, u 93 1, 6 | śpiewano u kądzieli, u żaren, u dzieży-matki, u krosien, 94 1, 6 | u żaren, u dzieży-matki, u krosien, ze smutku i z radości, 95 1, 6 | radości, ze łzami i łkaniem, u wesela i pogrzebu. Były 96 1, 6 | strzech spływały na kamienie u przyzby.~Gościa przyjęto 97 1, 7 | futrzany i pióro przy nim. U pasa wisiał miecz błyszczący 98 1, 7 | lat mu w tym stroju ubyło.~U wrót trzy konie gotowe, 99 1, 7 | Bodniarze, stała jakby pusta... U drzwi tylko klepki i wióry, 100 1, 7 | gościnie bywał, bo czeladź u wrót cisnęła się ciekawa, 101 1, 7 | nakazałbyś do niego, toby się u drzwi twych stawił.~- Zachciało 102 1, 7 | kazał powrzucać jak padło. U Samona dziewkę hożą zabrano 103 1, 7 | jam gotów. Spocznijcie u mnie, dalej ja ruszę z wami.~- 104 1, 7 | ludzi waszych zostawicie u mnie, we dwu ruszymy, tak 105 1, 7 | my od snu nie puchniem i u ognia nie drzemiemy.~- Hej, 106 1, 7 | odparł kneź.~- Źle się u nas i z nami dzieje - ciągnął 107 1, 7 | radę, gdzie rozum jest, u mnie go nie ma. We mnie 108 1, 8 | niż gdy doma na kamieniu u rzeki siadywał, z dala przypilnowując 109 1, 8 | Piastun żył z jedną, a żona u niego nie była w tej niewolniczej 110 1, 8 | podległości trzymaną, co u innych. Godzili się też 111 1, 8 | Wewnątrz para kłód sosnowych u wrót jakby umyślnie leżała, 112 1, 8 | trzeba prawić o tym, co się u nas i z nami dzieje... Po 113 1, 8 | spytał gospodarz.~Na grodzie u miłościwego pana gotuje 114 1, 8 | ręce, to dopiero ład będzie u nas!... Teraz zbiorą się 115 1, 8 | ludzi swoich zostawił stary u sąsiada, nadto mu pilno 116 1, 8 | dnia nad wieczór byt już u wrót, a psy radośnie skomląc 117 1, 8 | o tym, co się na drodze u Gopła przysposabiało, zdał 118 1, 8 | siermiędze, z odkrytą głowi u wrót stanął.~Z dala już 119 1, 9 | stary, a on młodszy. Ja pan u siebie, a on na grodzie... 120 1, 9 | napastnikom i zwarli, drudzy u wrót, z zaciętością walcząc 121 1, 9 | nim spłonął na stosie...~U nóg nieboszczyka, na ziemi, 122 1, 9 | biały... I miłość miałeś u ludzi... Żonę ci wierną, 123 1, 9 | oznaczały dawne mogiły.~U wnijścia, na ubitym tokowisku, 124 1, 9 | szczyt sam, tu padła u stóp męża i objąwszy nogi 125 1, 9 | i na stosie uwiązano go u słupa, skrępowawszy mu nogi. 126 1, 9 | jeszcze siedzące zwłoki i u nóg ich leżąca niewiasta, 127 1, 9 | było zczerniałe zwłoki i u stóp ich wyciągniętego trupa, 128 1, 9 | wybuchający od dołu, bale u dołu kruszyć się, łamać 129 1, 9 | pragnienie gasili pracujący u mogiły. Około mis i niecek 130 1, 9 | gadajmy.~Posiadali więc u dębu, a Doman braciom ręce 131 1, 9 | wszystkiego... Dostatek u mnie będzie mieć, kniehinią 132 1, 9 | powszednich, niewiasty stały u ogniska. Dziwa siedziała 133 1, 9 | ogniska. Dziwa siedziała u krosien, sługi żarna obracały, 134 1, 10 | wpół pogniłych, z którymi u stóp jego składano choroby.~ 135 1, 10 | węzły jakieś tajemnicze.~U góry w dębie spróchniałym 136 1, 10 | białe zęby świeciły jak u żbika. Syczał z bólu i śmiał 137 1, 10 | młodzian, z głową podniesioną, u boku jego stał, a miał uzbrojenie 138 1, 10 | mieszka mowa nasza, s ł o w o, u Łużyczan, u Dulebów, Wilków, 139 1, 10 | s ł o w o, u Łużyczan, u Dulebów, Wilków, Chorbatów, 140 1, 10 | właśnie Niemcy zaprawiają u siebie, polując z nimi na 141 1, 10 | między sobą drzemy, że głowy u nas nie stało, nalecą i 142 1, 11 | potrząsając długimi warkoczami, u stóp drzew, gdzie zajrzało 143 1, 11 | z garnuszkiem na sznurku u pasa, z torbą na plecach, 144 1, 11 | rodziła jabłka wonne... u stóp jej ciekła żywiąca 145 1, 11 | bywał... Jużci, kto może u knezia pod stołem się wylegiwać, 146 2, 12 | Nagotowane ogniska widać było u skraju lasu, pod dębami 147 2, 12 | przepada w lesie!... Nad ranem, u świtania, gdy szał ludzi 148 2, 12 | ziemię i tarzali mocując.~U wszystkich ognisk razem 149 2, 12 | które czasem złociły gałęzie u góry. Listki na nich naówczas 150 2, 12 | wiem, czego się chciało... u ognia w chramie, stać, by 151 2, 12 | nogi wiodły. Gdy stanął u zagrody, znalazł w podwórku 152 2, 12 | uspokajał. Mieczyk mu błyszczał u boku... zobaczyłam go. Zmilczałam 153 2, 12 | biegu. Mieczyk mu świecił u boku... Do dworu było daleko... 154 2, 12 | do chramu Nijoły, stanę u ognia świętego, stać będę, 155 2, 12 | zawsze pełną była i we czci u ludzi stała... Chleb twój 156 2, 12 | której wodę brała, i wrota.~U studni wzięła Dziwa wiadro, 157 2, 12 | tej sprzeciwiać nie śmiał. U płota uwiązany stał koń 158 2, 13 | przybył na koniu i stanął u wrót.~- Nie ma Domana? - 159 2, 13 | podszedł ku niemu, a Jaruha, u łoża stojąc, za nimi patrzała, 160 2, 13 | odgadnąć. Stanął ze swymi u wrót.~Gościnność stara nikogo, 161 2, 13 | Bumir - dacie mi spocząć u siebie. Ludzie się zagnali 162 2, 13 | tobie ta rana i choroba.. U nas źle, nam trzeba ludzi 163 2, 13 | wyśpiewać niebezpiecznie. U narodów wpółwykształconych 164 2, 13 | stojące przy częstokole u zagrody i po gałęziach jego 165 2, 13 | już siedziała spokojnie u ognia i może nawet żałowała, 166 2, 14 | na ziemiach słowiańskich. U Ranów na ostrowiu stał chram 167 2, 14 | ostrowiu stał chram Światowida, u Redów drugi, u Serbów nad 168 2, 14 | Światowida, u Redów drugi, u Serbów nad Łabą Trygłowa 169 2, 14 | choć różnej nieco mowy, i u świątyń tych radzili i porozumiewali 170 2, 14 | się całą wyspę okrywać. U brzegu, na palach wbitych 171 2, 14 | je rybacy i przewoźnicy.~U chat na palach pożegnała 172 2, 14 | jestem... tak...~- Przytułku u was prosić przychodzę - 173 2, 14 | Pozwólcie mi tu zostać u ogniska! - zawołała Dziwa. 174 2, 14 | gładko ciosanych, rzezanych u góry misternie w zęby i 175 2, 14 | W pniu rzezanym pięknie, u którego stał czerpaczek 176 2, 14 | dziwna, nieforemna, straszna, u której nóg kilka trupich 177 2, 14 | kulek ponizanych na nici. U góry, w głowie potwornej, 178 2, 14 | odbijał się w nich ogień u stóp palący, migotał w czerwonych 179 2, 14 | wlepiwszy oczy, odpoczywała.~U ognia zmieniały się potem 180 2, 14 | Niją. Dziwa siedziała już u ognia po kolei i bez kolei, 181 2, 14 | pamiętnego dnia, gdy Dziwa u ognia zasiadła i pierwszą 182 2, 14 | Dziesiątego dnia siedziała u ognia, gdy szmer powstał 183 2, 14 | okrytymi. Świecący miecz wisiał u jego boku. Dziwa spojrzawszy 184 2, 14 | zachrzęszczał i miecz mu zadzwonił u boku. - Ty wróżbitko przeklęta - 185 2, 14 | poskromił z gniewem.~Tuż u brzegu stała łódź wielka 186 2, 14 | nad nią. Wioślarze w barce u brzegu ukryli się na dno. 187 2, 14 | złotym pasem kładąc się u nóg dziewczyny, która patrząc 188 2, 15 | zrywały się, by mu wtórować.~U miłościwej pani pozasuwano 189 2, 15 | Pierścień na znak weźmiesz u pani - pokażesz, by dali 190 2, 15 | przemiany.~Z południa na haci u mostu stanęła konnych gromada, 191 2, 15 | kołpaki na głowach, obuszki u boku, miecze u pasa. Chwost 192 2, 15 | obuszki u boku, miecze u pasa. Chwost zmierzył ich 193 2, 15 | Rękę trzymał za pasem, a u pasa toporek miał i mieczyk. 194 2, 15 | sobą. Chcieliśmy, aby kneź u nas silny był przeciw wrogów 195 2, 15 | Wam to smakuje, co się u nich dzieje, bo to naród 196 2, 15 | swobodę miłujem. Granice u nas spokojne.~Kneź stał, 197 2, 15 | jeziora kazał rzucać? A mało u ciebie naszych w lochu pod 198 2, 15 | waląc się na ziemię. Tuż u mostu dwornia jeszcze kupą 199 2, 15 | słodko. Tymczasem by straż u wrót stanęła; zająłbyś ich 200 2, 15 | go uderzyła białą ręką. - U ciebie, miłościwy panie, 201 2, 15 | przysięgam ci, jutro będziesz u starego ojca i u własnego 202 2, 15 | będziesz u starego ojca i u własnego ogniska, wolnym. 203 2, 15 | Brunhilda kazała go posadzić u stołu, sama stając przy 204 2, 15 | odprowadzała. Mucha stał u progu, Brunhilda podeszła 205 2, 16 | wszyscy spali okrom straży u haci i mostu. Dobijał się 206 2, 16 | gdy się ocknął, smerda już u progu czekał z pastuchem, 207 2, 16 | sobie nie miał, pierścień u niego jakiś znaleziono. 208 2, 16 | dopiero, gdy róg usłyszał u wrót i dobrze znany głos 209 2, 16 | wyszedł na ich spotkanie i u mostu kołpaka podniósłszy 210 2, 16 | Przy nim padł syn, głową u nóg jego. Drugi walczył 211 2, 17 | bić i krzyczeć. Żuła stał u wrót. Puszczono go poznawszy, 212 2, 17 | weźmiecie go - ma on dwu synów u Niemców; przyjdą ci z nimi 213 2, 17 | mi nie powiecie, bo wiary u was nie mam. Jedno wam tylko 214 2, 17 | Siedzieli więc razem, jeden u góry za stołem, drugi w 215 2, 17 | Bumir musiał mu tak do nocy u stołu dotrzymać.~ 216 2, 18 | popatrzyła trwożliwie - ja u miłościwej pani przecie 217 2, 18 | na dworze bywam i łaski u niej mam... i teraz jej 218 2, 18 | robią? - zapytał.~- Co? U ognia siedzą, zwierzynę 219 2, 18 | zapytał kneź.~- Na Głubiem, u błotka, gdzie olchy rosną - 220 2, 18 | przyzbie, synka kilkoletniego u nóg swych przypartego trzymając, 221 2, 18 | leży niedaleko... dajcie u siebie spocząć.~To mówiąc 222 2, 18 | chodźcie. Wiecie to, że u nas się jej i wrogowi nie 223 2, 18 | nie bardzo wiemy, co się u Gopła dzieje... niepokój 224 2, 18 | brzaskiem, gdy zechcecie. U mnie bezpieczni jesteście, 225 2, 18 | może Myszki was szukają... u mnie bezpieczni jesteście. 226 2, 18 | smerdą zatrzasnęła.~Łuczywo u ogniska zapaliwszy Piastun 227 2, 18 | góry.~Kilku jezdnych stało u wrót.~- Ojcze - zawołał 228 2, 18 | jezioro i na wysokim stołbie u góry ogień, wedle zwyczaju 229 2, 19 | owieczki bure wracały do szop i u wrót domowych dopominały 230 2, 19 | dwu podróżnych.~Stanąwszy u zagrody, popatrzali na nią, 231 2, 19 | tam próżnośmy o gościnę u wrót prosili, precz nam 232 2, 19 | kmieciem, Koszyczka synem, u którego im przyjęcie zapewniono.~- 233 2, 19 | rozkazawszy iść precz, a gościna u was nie zawiodła..~- Jam 234 2, 19 | nawykli, nie znajdziecie u mnie. Kmieciem jestem i 235 2, 19 | czynimy. Zwyczajem jest u nas, na Morawie, Boga wzywać 236 2, 19 | Niemcy z zachodu przynieśli, u siebie też wyznawać zaczęli.~- 237 2, 19 | już wiele słyszeli... i u nas tacy, co dla niej swoje 238 2, 19 | i rozkrzewić bujnie, bo u nas już przed wieki te prawdy 239 2, 19 | bezlitośnymi nie byli. Obcy miał u nas schronienie, ubogi chleb, 240 2, 19 | panem być nie chciał. Żył u przybranego za ojca opiekuna, 241 2, 19 | rzekł Piastun - obcemu się u nas nie stanie nic, choćby 242 2, 19 | was proszę, abyście się u mnie zatrzymali jutro... 243 2, 19 | żupanowie, władyki cisnęli się u wrót ubogiej chaty, tak 244 2, 19 | naówczas, jak się to dzieje u wielu jeszcze plemion kaukaskich, 245 2, 19 | synem łączyć powinien.~Tuż u drzew starych, pod którymi 246 2, 19 | poczytywane i odwieczny kamień, u którego składano ofiary.~ 247 2, 19 | uważano, zebrane skrzętnie u kamienia je zakopano.~A 248 2, 19 | dozwólcie, abym to uczynił, jak u nas we zwyczaju, i dał mu 249 2, 19 | wszyscy na srogą wieżycę u Gopła, sterczącą jak groźba, 250 2, 19 | Spojrzeli oboje, na wieży u Gopła płonął ogień, a w 251 2, 20 | wszelki sprzęt gliniany, tylko u starego Mirsza. Ojciec jego, 252 2, 20 | pysznił się z niego. W piecu u niego, nie w jednym, to 253 2, 20 | drugim, paliło się zawsze, a u koła nie było dnia, ażeby 254 2, 20 | zdunowie przed wieki.~Doma u niego syn był starszy, co 255 2, 20 | ciągnął, zatrzymywał się u tej chaty Mirszowej, często 256 2, 20 | szopy stawił, ale w chacie u siebie i nikomu ich nie 257 2, 20 | Kupale, Mirsz odpoczywał u brzegu jeziora pod wierzbą 258 2, 20 | wysoko i dosyć cieniste, a u spodu pień mu się spękał 259 2, 20 | a że czółna w pogotowiu u brzegu nie było - stał więc 260 2, 20 | spytał Mirsz.~- Chcecie, bym u was misek wziął! - rzekł 261 2, 20 | Domanowi.~Znano już naówczas u Polan pieniądze, choć ich 262 2, 20 | odbił od brzegu.~W chramie u Nii siedziała przed ogniem 263 2, 20 | się niekiedy na wiszących u szyi bóstwa łańcuchach i 264 2, 20 | na ofiarnych kruszcach u ściany świątyni i w tych 265 2, 20 | krzyknęła i upadła na ziemię.~U wnijścia stał Doman, którego 266 2, 20 | trwoga ogarniała, aby nawet u ołtarza zemsty nie szukał.~ 267 2, 20 | ciągle patrzała na stojąco u wchodu Domana.~- Nie obawiaj 268 2, 20 | stojąc, Doman czekał na nią u kręgu kamieni. Z dala go 269 2, 20 | dodał pomilczawszy - u mnie byście znaleźli inne, 270 2, 20 | dostatek... Któż by wam bronił u źródła ofiary czynić albo 271 2, 20 | czynić albo na rozdrożu u świętych kamieni i z duchami 272 2, 20 | wychowańca. Godzinę siedzieli u chaty, chodzili po ostrowie, 273 2, 20 | Patrzałaś! Tobie co po nim? U niego takich, jakeś ty, 274 2, 20 | nad jezioro. Czółna stały u brzegu, kazał się na ostrów 275 2, 20 | chramu, aby z nim nie spotkać u wyjścia. Między tynami nagle 276 2, 20 | Doman. - Gdzieżeś nocował?~- U zduna, który ma dziewkę 277 2, 20 | pleców, siadła na ziemi u przełazu, poczęła z węzełków 278 2, 21 | obuwie ciężkie i mocne, u boku po mieczu długim każdy. 279 2, 21 | Właśnie tego dnia zarania, gdy u wrót kładziono zaborole, 280 2, 21 | spać nie mógł~po gościnie u Piasta. Zerwał się mrucząc, 281 2, 21 | mrucząc, spojrzał, chłopcy mu u nóg leżeli i za kolana ściskali. 282 2, 21 | uścisnąć nogi...~A tu wojna u progu! - zakrzyczała pani - 283 2, 21 | napijemy... Niech znają, jak u Sasów wojują...~Nad lasami, 284 2, 21 | zlęknę!...~Na kamieniach u góry leżała ogromna kupa 285 2, 21 | szli posłuszni. Za kępą u grodziska czółen stał gotowy, 286 2, 21 | Chwostek już spał. Ona siadła u ognia, wpatrzyła się w węgle 287 2, 21 | górze przebłyskują gwiazdy, u dołu miga jezioro, w głębi 288 2, 21 | przy ramieniu - jak piasek u brzegu - tłum... Przodem 289 2, 21 | plecach czółna niosą, drudzy u brzegu tratwy wiążą. Z tej 290 2, 21 | Najwyżej leżeli dwaj ojcowie, u stóp ich przy sobie dzieci.~ 291 2, 21 | do obrony była zajęta, a u góry straże chodziły. Jęki 292 2, 21 | juchę.~Cała ta czerń zbrojna u dołu, gdy na nią Brunhilda 293 2, 21 | ze swymi ludźmi siedzieli u ogniska, z dala na stołb 294 2, 21 | znaku życia żadnego, tylko u góry chodzili ludzie i patrzali 295 2, 21 | zniknął. Znużeni ludzie u ogniska drzemali, stróże 296 2, 21 | nogą.~- Słyszysz ty - byłeś u knezia Miłosza? Znosek milczał 297 3, 22 | jadąc, stanął po drodze u Piastunowego dworka, chcąc 298 3, 22 | miły ojcze - rzekł - bo się u nas nie na pogodę, ale na 299 3, 22 | ludzi. Żegnali się więc u wrót, a Piastun na plecy 300 3, 22 | zagrody, co później o niego u czeladzi i niewiast pytali, 301 3, 22 | orać nimi. W dybach też u niego różnego stworzenia 302 3, 22 | Wszak ci to powiadają u nas dawno, że gdy starszyznę 303 3, 22 | dały...~- A cóż się tam u was stało? - zapytał stary.~- 304 3, 22 | Starzec poważanie miał u ludzi nie tylko dla doświadczenia 305 3, 22 | ostrowiu świętym Ranów, u Czarnego Stawu... Bogowie 306 3, 22 | Ludkom i Polanom...~Nie ma u nas takich chramów i takich 307 3, 22 | takich bóstw, jak te, co u Redarów i Ranów... czcimy 308 3, 22 | nich pukać i prosić się, bo u każdej stróż stoi czujny 309 3, 22 | Jasmund, do Rekony... pytałem u Trygłowa i Światowida... 310 3, 22 | po głowach dając naukę; u nas swoboda panuje, a kto 311 3, 22 | mało, miedziana stara broń u niewielu się znajdowała; 312 3, 22 | Tymczasem odstąpiwszy nieco u jeziora położył się z ludźmi 313 3, 23 | i przekupnie, mieli też u siebie doma, czego dusza 314 3, 23 | położyli się właśnie obozem u lasu, w miejscu bezpiecznym. 315 3, 23 | i Pepełka, których konie u szałasu stały, i z nimi 316 3, 23 | które z pęt uwolniono, stali u ogni opowiadając, skarżąc 317 3, 23 | po chatach chodził, był u ojca naszego, łamał chleb 318 3, 23 | pochwycili wiedząc, bywał u Polan, ale dróg im nie okazywał. 319 3, 23 | głowie, rodziła się więc u wszystkich myśl, aby wybrać 320 3, 24 | młodszy brat gospodarzył.~U wrót stanąwszy ręce sobie 321 3, 24 | pojechał dalej. W chacie u Wiszów wiadomość o tym zadziwiła 322 3, 24 | niewiasty; Żywia, stojąca u ogniska, zarumieniła się 323 3, 24 | porę, gdy stary zdun był u pieca zajęty. Spojrzała 324 3, 24 | dodała ciszej - a jeśli tam u niego już inne jakie... 325 3, 24 | służyć będą jak niewolnice... U bogatych ich bywa wiele, 326 3, 24 | ładanem, posypana kosaćcem, u drzwi powieszano wianki, 327 3, 24 | szyją zapinka świecąca, u boku lśniący miecz, na głowie 328 3, 24 | się ku niej czwałem, a gdy u progu stanęli, ziemia 329 3, 24 | z krasnej chusty wysypał u nóg młodej, dziewczętom 330 3, 24 | oddaj rada... Malowany dwór u niego, złote progi, srebrne 331 3, 24 | biegą, nie będzie mi jak u matki...~O słońca wschodzie 332 3, 24 | druhny, goście, tłum ciekawy.~U starego dębu młodzi szli 333 3, 24 | świerzopę starą pochwyciwszy u płota na wzgórze się dostał, 334 3, 24 | tu już czółna, jakie były u brzegów, pierwsi, co ich 335 3, 24 | nie było żywej duszy - psy u wrót ujadały.~Jedni koni 336 3, 24 | opuszczone, w kupkę się zbiwszy u wierzb stały na stoku nad 337 3, 24 | co żywego znaleźli. Psy u wrót, jedyni stróże, leżały 338 3, 24 | pozabijane.~Reszta ludzi u brzegu stojąca plusnęła 339 3, 24 | misach.~Stary gęślarz padł u progu, ale go za sznur wciągnięto 340 3, 24 | Ciągniono do chaty połapanych u brzegów, powiązanych, płaczących. 341 3, 24 | Z waszego rodu żaden u nas kniażyć nie będzie! - 342 3, 24 | trup zabitej Mili sam leżał u brzegu. Doman pełznął do 343 3, 25 | Na ostrowiu, na Lednicy, u brzegu stał mnogi lud patrząc 344 3, 25 | pozostać i dać się pozabijać u ognia świętego?~Myśleli 345 3, 25 | Wizun znowu poszedł czuwać u brzegu. Po śmiałych Pomorcach 346 3, 25 | rana - siedzieli czatując u brzegu. Na brzask się miało 347 3, 25 | który od granicy bieżał. U jeziora nie zostały w istocie 348 3, 25 | z topieli, nareszcie u brzegu ujrzał nad sobą znaną 349 3, 25 | na łące przy gromadkach, u brzegu jeziora sama jedna 350 3, 25 | szyczygiełek, aleby jej u ciebie nie było tak dobrze 351 3, 25 | wy niewiastami teracie, u was jest ich zawsze dosyć! 352 3, 25 | baba - jej się nie chciało u was garnki pomywać, woli 353 3, 25 | świecie bardzo piękna dziewka u króla, który kochał nad 354 3, 25 | nade dniem się namyśliła. U brzegu nad wodą tyle kamuszków 355 3, 26 | ROZDZIAŁ 26~Spokoju nie było u Polanów od Kaszubów i Pomorców, 356 3, 26 | dwóch obcych ludzi, a ci, co u Piastuna byli na postrzyżynach, 357 3, 26 | syna swojego przyjmował u siebie, przecie go wszyscy 358 3, 26 | bardzo będę miał. W domu u mnie pustki... dopóki się 359 3, 26 | słowo wasze wagę by miało u ludzi.~- Cóż słowo pomoże 360 3, 26 | zażyli.~Długo tak gwarzono u ogniska, a potem pokładłszy 361 3, 26 | właśnie po wyjeździe męża u dzieży stanęła, gdy Ziemek 362 3, 26 | prowadzący obranego knezia stanął u wrót zagrody, zapłakana 363 3, 27 | rzadko głos obcego człowieka u wrót się odzywał, rzadziej 364 3, 27 | które on pieścić lubił. U nóg starego Miłosza wyciągnięty 365 3, 27 | sroczki domowe skakały. Gdy u wrót hałas się dał dyszeć, 366 3, 27 | gałęziach. Tymczasem stróż u bramy wylazł na pomost górny 367 3, 27 | oczy błysły - niedźwiedź u nóg jego leżący, głos obcy 368 3, 27 | chwycili bezmyślnie za miecze u pasa - spojrzeli po sobie 369 3, 27 | jak niedźwiedź, co się u nóg starego Miłosza wylegiwał. 370 3, 27 | oznajmić, że całe wojsko u wrót stało, że obronić mu 371 3, 27 | co od dziadów w służbie u rodu Leszków, z niewolników 372 3, 27 | było nędzne i nieznośne. U wrót nocą zaczęły się nieznacznie 373 3, 28 | zagrodach, znał je dobrze, u Piastuna też bywał; wyprosił 374 3, 28 | Piastuna też bywał; wyprosił u czeladzi, co go prowadziła, 375 3, 28 | układną postawą wyprosi się u niego. Gdy go skrępowanego 376 3, 28 | Niemców, pytaliby was, co się u nas dzieje, musielibyście 377 3, 28 | starego skruszył. Pozwolił mu u siebie w chacie pozostać, 378 3, 28 | znalazł życie, inne niż u pospolitych kmieciów po 379 3, 28 | świecie cale inaczej niż u Polan było, jak tam ludzie 380 3, 28 | trafił.~- Świat to cale u nas inny - prawił Hengo. - 381 3, 28 | wielkiej woli nie dają, a tam u nas wojownik panem. Królewskie, 382 3, 28 | praw - ciekawym słuchać.~- U nas ludzie, tak jak zwierzęta 383 3, 28 | krzyknęli. Rzemieślnicy też u nas z kruszcu, co zamyślą, 384 3, 28 | pocieszał tym, że to wszystko i u Polan być miało, ale myślał, 385 3, 28 | przyczyny.~- Byłoby to i u Polan pewnie - mówił Hengo - 386 3, 28 | przyznał, że był w służbie u dziada młodych Pepełków - 387 3, 28 | nabijając Dobkowi tym, że on u młodych kneziów będzie ręką 388 3, 28 | inni przyciągali.~Gdy się u straży stojącej na wąskiej 389 3, 28 | naszywanych, z żelazem u pasa, a niektórzy i na głowie 390 3, 28 | sadzonych i stojących z dala u ścian tarczy guzami nabijanych, 391 3, 28 | niego, jak oni oto teraz u swoich nawet zamiast pomocy 392 3, 28 | porządek wojenny, którego u Polan nie znano. Wszystek 393 3, 28 | na placu go piekł, miecz u boku zawadzał, kubek za 394 3, 28 | zapaśnego łyka znalazło się u siodła. Niemiec człowiek 395 3, 28 | Piastun naprzód zebrał u Gopła. Tu mnogi ten lud 396 3, 28 | synem i kilku starszyzny u ognia grzać się usiedli. 397 3, 28 | opowiadać zaczął:~- Wziąłem u was, miłościwy panie, Niemca 398 3, 29 | stojący na wzgórzu postrzegli u skraju lasów poruszające 399 3, 29 | miał w ręku, a siekierę u pasa, bo wodzowie owych 400 3, 29 | mieczami i pękami sznurów u pasa, przeznaczanymi do 401 3, 29 | którzy czekali na nich u pochyłości wzgórza.~Wyschły 402 3, 29 | upominając się o część swoją.~U ognia zasiadł Piastun otoczony 403 3, 29 | się zaraz za nią; stała u źródła zadumana, poprawując 404 3, 29 | obiatę do chramu poszedł, u ognia może spodziewając 405 3, 29 | niespokojny ku kontynie.~U słupa przy malowanym tynie 406 3, 29 | świetlicy? Noża bym nie miał u pasa, czym byście się wy 407 3, 29 | czekając, dziewczyny nie było u tynu, wcisnęła się do chramu, 408 3, 30 | odniósł dymy ze zgliszczów, u brzegów jeziora zebrał Piastun 409 3, 30 | szczątków, gościł kneź - bartnik u starego zduna.~Stali tak 410 3, 30 | twarze bladły i ręce drgały u mieczów, gdy wśród wrzawy 411 3, 30 | odezwał się biorąc kamyk u nóg sowich:~- Idźmy wszyscy.~ 412 3, 30 | zgoda i pokój panować mają u Polan, między Leszkami i 413 3, 30 | wpędzono przodem barana i tego u progu zabito na ofiarę, 414 3, 30 | więc co rychlej, szukając u wyjścia około ogródka, niemal 415 3, 30 | Nenia, gdyż wnet zjawiła się u brzegu, gdy już o mroku 416 3, 30 | był jesienny, chłodny, gdy u wrót zagrody stanęli.~Na 417 3, 30 | zagrody stanęli.~Na podwórku u studni czerpała wodę Żywia 418 3, 30 | się stało.~Doman zsiadł u wrót.~- Ludku, bracie - 419 3, Dop| pierwiastki Lechię składać mające.~U tej drugiej kolebki Polski 420 3, Dop| czerpać już dziś musimy nie u źródła, z ust ludu, który 421 3, Dop| przymiotów, a stąd wielką miał u ludzi wziętość. Osobliwsze 422 3, Dop| wyścigu pierwszy stanął u słupca, temu, bez względu 423 3, Dop| miało się rozsiąść na Rugii u Połabów, Obotrytów, Kaszubów 424 3, Dop| próżno prosząc o schronienie u księcia, gdy go im odmówiono, 425 3, Dop| poprzedzające dzieje pewniejsze u Długosza, legendy już u 426 3, Dop| u Długosza, legendy już u niego tak wypełnione, tak 427 3, Dop| mają całe jego dzieje.~Baśń u niego staje się historią


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL