| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] staruszek 3 staruszka 2 staruszki 1 stary 291 starych 21 starym 20 starymi 4 | Frequency [« »] 345 aby 328 tu 314 tylko 291 stary 286 byl 267 ku 264 rzekl | Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances stary |
Tom, Rozdzial
1 1, 1 | wszystko było w pogotowiu, stary wlazł jeszcze pod szałas 2 1, 1 | ocierać i okładać hubą. Stary patrzał na to obojętnym 3 1, 1 | przysiadały się przy nich... Stary, który się chciał zdrzemnąć, 4 1, 1 | na konie siedli znowu... Stary się do chłopca zwrócił.~- 5 1, 1 | pokazał się słup dymu siny...~Stary zobaczywszy go drgnął z 6 1, 1 | Dokoła się las rozlegał stary, wysoki, gęsty, a łąka nad 7 1, 1 | ciekawie.~- Pokłon wam, stary Wiszu... - rzekł z konia 8 1, 1 | postawę i twarz uprzejmą.~Stary patrzał nic jeszcze nie 9 1, 1 | czego trzeba... aby żyć...~Stary się czegoś zadumał.~- Nie 10 1, 1 | szyje jak żelazna.~Popatrzył stary na ziemię i znowu się w 11 1, 1 | kamienia nie dosyć? - rzekł stary Wisz wzdychając. - Był czas, 12 1, 1 | Nie wszędzie - wtrącił stary. - Młodym woli nie dają, 13 1, 2 | ROZDZIAŁ 2~Gdy stary na kamieniu siedząc rozmawiał 14 1, 2 | w głowie.~- Źle mówicie, stary mój - odparła Wiszowa - 15 1, 2 | Hengo przestąpili próg, stary podał rękę gościowi i pokłonił 16 1, 2 | a jest popatrzeć na co!~Stary nic nie mówił, ruszył się 17 1, 2 | groźby jej i obawy; gdy stary gospodarz dał swobodę, niewiastki 18 1, 2 | zaświeciły i ręce zadrżały. Stary Wisz nawet przystąpił bliżej, 19 1, 2 | A to co jest? - zapytał stary wskazując...~Hengo zdaje 20 1, 2 | bogatemu kmieciowi przystało.~Stary ręką zamachnął w powietrzu.~- 21 1, 2 | odkładał, co mieć pragnął, stary głową trząsł i odrzucał... 22 1, 2 | nareszcie Hengo rękę wyciągnął i stary w nią uderzył dłonią. Zgoda 23 1, 2 | i niebezpieczno - mówił stary - po co wędrujecie? Macie 24 1, 2 | najwięcej - odezwał się stary.~- My Polanie rozmówić się 25 1, 2 | się tak u was - przerwał stary - my wojny nie pragniemy 26 1, 2 | kują, ale i nasz kamień stary, i pałka niczego.~- Myśmy 27 1, 2 | Hengo słuchał ciekawie. Wtem stary podniósł się z ławy i sięgnął 28 1, 2 | wyszli na podwórko z chaty.~Stary, na kiju się opierając, 29 1, 3 | tego bogi bronią - mówił stary. - My to wiemy, póty naszej 30 1, 3 | rad rządziłby nami.~Wstał stary z kamienia.~- Słońce nie 31 1, 3 | na mojej ziemi - odparł stary obojętnie - mnie tu zwierz 32 1, 3 | łąka wiodła ich ku lasom. Stary wśród zasieków znalazł przełaz 33 1, 3 | jednego wierzchołka na drugi. Stary po drodze podnosił głowę 34 1, 3 | do Wisza, u którego miód stary stoi...~Stary poruszył się 35 1, 3 | którego miód stary stoi...~Stary poruszył się z żywością 36 1, 3 | Kogóż to z sobą prowadzicie, stary? - wołał smerda. - Obcy? 37 1, 3 | witając zapraszała. Wisz stary szedł zamyślony i chmurny. 38 1, 3 | miejsce na ławie.~- No, stary gospodarzu - ozwał się smerda - 39 1, 3 | dawnoście ją brali? - mruknął stary.~Myślicie się rachować z 40 1, 3 | zdrowie, jako życzę - dodał stary - a potem o sprawie.~Kneziowski 41 1, 3 | do sieni.~Nic nie mówiąc stary ręką ukazał Niemcowi na 42 1, 3 | was pozdrawia uprzejmie.~Stary skłonił głowę i po siwych 43 1, 3 | do chaty. Na ławie siadł stary, kij między nogi wziąwszy, 44 1, 3 | chciał zacząć rozmowę, gdy stary dał mu znak, aby z nim za 45 1, 3 | wschodził nad lasami. Siadł stary milcząc długo. Słowiki tylko 46 1, 3 | rozumniejszy od drugich - mówił stary - bo masz oczy i język, 47 1, 3 | i wydusim.~Ano - st! st!~Stary palce położył na ustach. 48 1, 3 | co u trzeźwego na myśli.~Stary szeptał coraz ciszej, kiedy 49 1, 3 | spłyną po jeziorze... Kneź stary z lasu wyjedzie, nowe przyjdzie 50 1, 4 | poleciały dalej leniwo... Stary obejrzał się za nimi i pokiwał 51 1, 4 | sam i Hengo, i gospodarz stary zebrali się koło ogniska. 52 1, 4 | górze.~Jak przepowiedział stary, tak się stało - mały tylko, 53 1, 4 | innych mech siwy porastał... Stary, zgarbiony człek, z kijem 54 1, 4 | niegdyś składano ofiary... Stary około kamienia stanąwszy 55 1, 4 | odparł chłopak. - Tu kneź stary broniąc wrogowi przejścia 56 1, 4 | góry, zawołał:~- Bywaj tu, stary!~Ślepiec się zatrzymał, 57 1, 4 | obwiedzione powiekami.~- Bywaj tu, stary, chodź, spocznij - powtórzył 58 1, 4 | zaczęli.~- Dokąd idziesz, stary? - spytał smerda.~- Albo 59 1, 4 | Sambor siadł przy nim.~- Stary Słowanie - rzekł - na noc... 60 1, 4 | Wiszowej zagrody? - spytał stary - a któż z wami, a wielu... 61 1, 4 | Dawniej... dawniej! - rzekł stary - teraz tam nie ma po co... 62 1, 4 | będą - zamilkną mogiły. Stary świat padnie w ciemności...~ 63 1, 4 | i wodzie.~- Śpiewaj no, stary... śpiewaj! - rzekł smerda. - 64 1, 4 | smerda - nie żałuj nam, stary! Ślepiec znowu uderzył w 65 1, 4 | gdy o Rytgarze zaśpiewał stary, jął dyszeć i sapać tak, 66 1, 4 | i pachołcy.~- Cóż ci to, stary? - zapytał smerda.~-- Obcegom 67 1, 5 | miłościwy panie... Sykał stary wąż, ale musiał go dać... ~- 68 1, 5 | izbę napełniała.~- Ojciec stary - mówił posłaniec - miłość 69 1, 5 | jak go ludzie trzymali, a stary Zrzega nożem mu źrenice 70 1, 6 | lubił myśl wesołą i miód stary, bo biesiada, szmerem głośnym 71 1, 6 | nierychło robactwa się zbędę... Stary graf niech będzie spokojny - 72 1, 6 | bądź niemy...~Pogroził mu stary, chłopak nań patrzał osowiałymi 73 1, 6 | Niemiec pozdrowił go z dala, a stary wnet ku niemu schodzić zaczął. 74 1, 6 | Dziwa. Obrócił się do niej stary i uśmiechnął łagodnie. Ile 75 1, 6 | Milczał jak grób - rzekł stary.~- A mnie szczęśliwa dola 76 1, 7 | Godzina nie upłynęła, gdy stary Wisz ukazał się znowu w 77 1, 7 | strzały. Stąpał też jak wojak stary, wyprostowany, z podniesioną 78 1, 7 | wszyscy gotowi byli do drogi, stary wstał od nich wcześniej - 79 1, 7 | nim.~Ujrzawszy domostwo stary dobył rogu i zatrąbił raz, 80 1, 7 | przybywającego, weseląc się gościem, stary mu też słał pozdrowienie, 81 1, 7 | gospodarz. - Takiego gościa, jak stary Wisz, nigdy się moja chata 82 1, 7 | to zgadli - odezwał się stary - żem przybył tu nie darmo - 83 1, 7 | hamował się, milczał, a gdy stary dokończył, rzekł:~- Hej, 84 1, 7 | rzecze, Domanie - zawołał stary - a rękom to nie tak łatwo. 85 1, 7 | zmilczał.~- Nam we dwu - dodał stary - nie rozsądzać o tym, ale 86 1, 7 | wici roześlemy - przerwał stary - pojedźmy po dworach nie 87 1, 7 | myślicie? Dokąd? - spytał stary.~- Z kmieci... do starego 88 1, 7 | dzieci wywijały kijami. Stary Wisz nawet parę razy za 89 1, 7 | okryta skórą łba wilczego.~Stary dopraszał się wnijścia, 90 1, 7 | było duszno nieznośnie, a stary kneź trząsł się z zimna.~- 91 1, 7 | z nami dzieje - ciągnął stary z wolna, nie zważając na 92 1, 7 | ręku dzbanuszek i kubek. Stary już palce drżące ku niej 93 1, 7 | ludzi? Będziecie z nami?~Stary milczał długo.~- Nie - rzekł - 94 1, 7 | razy obcych widzi - szepnął stary wzdychając - czasem i po 95 1, 8 | grodzisko Miłoszowe, Wisz stary i młody Doman. Kilka już 96 1, 8 | ociosanych, niski był i stary. Dach i ściany jego czerniały 97 1, 8 | tylko zwołać starszyznę...~Stary wciąż słuchał jeszcze; więc 98 1, 8 | Znacie mnie? - zapytał stary Wisz.~- Ja?... naokół o 99 1, 8 | Tamten, co z progu zszedł, to stary Ziemba... nieprawdaż? Nawet 100 1, 8 | sieroctwem moim - odezwał się stary.~- Syna mi na grodzie ubito. 101 1, 8 | Chociaż ludzi swoich zostawił stary u sąsiada, nadto mu pilno 102 1, 8 | którzy się oba pospali.~Stary spokojnie wysłuchał syna, 103 1, 8 | Lecz głowę spuścił smutnie. Stary popatrzał nań i zadumał 104 1, 8 | inaczej witał; zdumiał się stary widząc, jak psisko radośnie 105 1, 8 | Nieszczęście? Co? - zapytał stary.~- Już trzy dni temu, jak 106 1, 8 | śmierć czekała i niewola. Stary nie lękał się o siebie, 107 1, 8 | będą pewnie - odezwał się stary do swoich - jest czas przez 108 1, 8 | las z dziećmi! - zawołał stary - tu nie jesteście potrzebne. 109 1, 8 | obejściu ruch powstał ogromny. Stary sam przewodził.~W chacie 110 1, 8 | zagrodzie ruszyło się wszystko, stary swoich ludzi rozstawił tak, 111 1, 8 | pierwsze pana skinienie.~Stary, żadnej broni nie wziąwszy, 112 1, 9 | rzekł z wolna - alem ja stary, a on młodszy. Ja pan u 113 1, 9 | bliżej, mruczał.~- Milcz, ty, stary zuchwalcze! Ty niepoczciwy, 114 1, 9 | się zamierzył na niego. Stary z wolna ustąpił.~- Jedliście 115 1, 9 | Będziemy się bronili! - zawołał stary. - Idźcie, jeśli nie chcecie, 116 1, 9 | smerda się dobijał ze swoimi. Stary Wisz pozostał w pośrodku 117 1, 9 | która buchnęła z rany. Stary ręką drżącą pochwycił pocisk, 118 1, 9 | Na widok trupa tego, gdyż stary z jękiem wyzionął ducha, 119 1, 9 | łzawa... Nad rankiem już stary Wisz siedział na ławie, 120 1, 9 | ojca nie mają... Poszedłeś stary do swoich, na miód biały 121 1, 9 | miód biały i biesiadę... Stary woju... woju stary... włosy 122 1, 9 | biesiadę... Stary woju... woju stary... włosy miałeś jak śnieg 123 1, 9 | nakarmił ubogich... Wiszu stary, Zboja synu, już nie wrócić 124 1, 9 | róg twój głośny... Wiszu stary, Zboja synu, nie powracać 125 1, 9 | pół słowem, pół płaczem:~- Stary Wisz niech się pocieszy! 126 1, 9 | spokojny i męstwo, jakie miał stary; nie mówił łatwo ni wiele, 127 1, 10 | do lądu przypierało, las stary stał na straży.~Był to przeddzień 128 1, 10 | iść, musiał pomijać dąb stary na drodze stojący, na pół 129 1, 10 | mówiąc z konia się zsunął stary.~- Wy z końmi - rzekł - 130 1, 10 | zwołał - odezwał się Boimir stary - ale duch jego mówi, po 131 1, 10 | przybyli. Radzić trzeba, aby stary obyczaj polański nasz nie 132 1, 10 | byle wola była - ozwał się stary, ubogo odziany Piast. Potakiwali 133 1, 10 | rzekł:~Zyrun! patrz ino na stary dąb... na stary dąb... ~ 134 1, 10 | patrz ino na stary dąb... na stary dąb... ~A co w nim? Dziupla 135 1, 10 | część ogarnęła trwoga. - Dąb stary... święty... co by tam w 136 1, 10 | zaczęto wołać - bywaj nam, stary, z pieśnią... po dawnym 137 1, 10 | dziejów i czasów.~- Witaj, stary Słowanie!...~Szedł w milczeniu, 138 1, 10 | milczeniu jeść i pić zaczęto.~Stary Słowan, mało zjadłszy, napił 139 1, 10 | potem już sam zaśpiewał stary znad Dunaju, z innych światów, 140 2, 12 | świeć nam a grzej - śpiewał stary gęślarz. ~- Strumienie światła 141 2, 13 | mieszkał ku Gopłu. Bumir stary był już, ale jak żubr silny, 142 2, 13 | przy tym być nie wolno. Stary kmieć czarów się i bab obawiał. 143 2, 14 | trzęsły pod nim, wyszedł stary zgarbiony człowiek, w drżących 144 2, 14 | brzeg oparła i zadrgała, stary wyszedł na ląd i przytrzymał 145 2, 14 | młodu ślubowałam bogom!~Stary Wizun łagodnie i spokojnie 146 2, 14 | Zabiłaś? - zawołał zdziwiony stary Wizun - ty? zabiłaś? Jak 147 2, 14 | Domanl - ręce załamując rzekł stary - ja go nosiłem małym na 148 2, 14 | aby jej nie odepchnięto. Stary nie mówił nic, sparty na 149 2, 14 | go zabiła! - odezwał się stary.~Dziwa drżącym głosem poczęła 150 2, 14 | zawołała Dziwa. Nie odpowiadał stary długo, myślał.~- Zostań - 151 2, 14 | martwocie. Wieczorem zjawił się stary Wizun po odejściu siwowłosej 152 2, 14 | wewnątrz chramu nakazująco.~Stary wahając się zbliżył powolnym 153 2, 14 | stał milczący, wściekły.~Stary Wizun, sparty na kiju, obok 154 2, 14 | ci gdzieś daleko zostali.~Stary spoglądał nań.~- Uspokójcie 155 2, 14 | poświęcona!... ty także... stary... psi synu... Ja wam ognie 156 2, 14 | ten zrównam z ziemią... Stary nie pobladł nawet, milczał 157 2, 14 | chciały zastąpić drogę.~Czy stary Wizun skinął na nie, czy 158 2, 14 | krzyżyka, który miał na piersi. Stary zabobon i nowa wiara stały 159 2, 14 | daleko.~Zza krzaków patrzył stary Wizun i przelękłe kobiety, 160 2, 15 | pokażesz, by dali wiarę. Stary wie, co on znaczy... ciągnąłem 161 2, 15 | służbą do ojca odprawić. Stary Miłosz się przejedna może, 162 2, 16 | od kneziowskiego stada, stary Lisun, który bełkocąc opowiadał 163 2, 16 | dojechali aż na ojcowski gród stary i ocknął się dopiero, gdy 164 2, 16 | skórze posadzono. Niedźwiedź stary nogi przyszedł mu lizać 165 2, 16 | zgody.~- Nigdy! - wyjąkał stary Miłosz. - Teraz, gdy im 166 2, 16 | gorące.~- Miłoszu - rzekł stary - po radę przybyliśmy do 167 2, 16 | widzieli i pili a chwalili miód stary i wonny.~Chwostek milczał. 168 2, 16 | zaglądać.~- Hej! - rzekł stary Mściwój stawiąc kubek - 169 2, 16 | wnętrzu. Miód ognisty i stary, ja mam głowę słabą i wolę 170 2, 16 | mimowolnie porywając do nożów, stary Mściwój chciał wstać, za 171 2, 17 | nie mogąc mówić zapłakał.~Stary go nie poznał zrazu, oczy 172 2, 17 | własnym domu!~Zerwał się stary Miłosz i rękami uderzając 173 2, 17 | płacz i przerażenie wielkie. Stary Miłosz tylko nie ruszał 174 2, 17 | Konie sposobić - zawołał stary - ja sam pojadę. Leszek 175 2, 17 | wiedział, dokąd się uda stary. Wziął z sobą Żułę, sam 176 2, 17 | głową nie będę - zamruczał stary - ręką tylko... Z kmieciami 177 2, 17 | Lednicę. Czekać więc musieli i stary na ziemi siadł. Nadciągający 178 2, 17 | nam spustoszą.~Mówił, a stary Miłosz odpowiadać mu nawet 179 2, 17 | pusty przybił do brzegu, stary na Żułę skinął i poszedł 180 2, 17 | milczeniu wysiadł Miłosz stary i nie patrząc na nikogo 181 2, 17 | przemówiwszy słowa kneź stary wpośród nich na kamieniu 182 2, 17 | małą gromadką stał także.~Stary Wizun, na kiju oparty, słuchał; 183 2, 17 | wkoło działo. Siedział tuż stary kneź Miłosz, dalej stał 184 2, 17 | czółna zabierać zaczęła.~Stary kneź Miłosz, odstąpiony 185 2, 17 | powiedzie, cieszyć się będę. Jam stary, Leszek oślepiony, my dożyć 186 2, 18 | nosić, głupi człecze!... stary jesteś, a rozumu nie masz... 187 2, 18 | skądże byśmy nimi być mogli? Stary skinął w milczeniu, ukazując 188 2, 18 | nastąpiło po tych wyrazach, lecz stary bartnik, nie zmieszany wcale, 189 2, 19 | kaczki sznurami i stadami.~Stary, nad stołem sparty, zadumany 190 2, 19 | chaty Piastunów, w której stary bartnik siedział z niedorosłym 191 2, 19 | które już się zbierały.~Stary wyszedł w podwórze, spoglądał 192 2, 19 | tylko nad głowy nasze...~Stary silną dłonią żywo wrota 193 2, 19 | Uśmiechnęli się goście.~Po chwili stary wstał i podniósłszy z ziemi 194 2, 19 | Tak się stało? - zapytał stary.~- Stało się tak - rzekł 195 2, 20 | rozrodzonej już rodziny był Mirsz stary. Człek był tak zamożny jak 196 2, 20 | czego tyć pod dostatkiem. Stary jednak swojego rzemiosła 197 2, 20 | uszy kolce kruszcowe. Rękę stary miał bardzo wprawną, a gdy 198 2, 20 | wziąć piec i koło, gdyby stary zamknął oczy. Zwał się Mirszem 199 2, 20 | domu powychodziły.~Żony stary potracił dawno, a miał ich 200 2, 20 | na jezioro patrząc zdun stary, ręce złożywszy, tu siedział, 201 2, 20 | kilku konnych nadjechało. Stary popatrzał na nich, bo ciekaw 202 2, 20 | się. - Co tu porabiasz, stary? - spytał przybyły.~- A 203 2, 20 | duchy mam wszędzie - odparł stary. - Skąd wy, żupanie? Młody 204 2, 20 | Jestem Doman - rzekł. Stary się nań popatrzał.~- A ja 205 2, 20 | knezia myślicie być? - mówił stary. - Pszczoły w ulu i dnia 206 2, 20 | darmo?~- Czasem - zawołał stary w ręce klaskając. - Dziś 207 2, 20 | mówiąc nic, powiedział mu stary, czego chciał, i siadł znowu, 208 2, 20 | wskazała mu chatę Wizuna. Stary siedział na progu i karmił 209 2, 20 | przeklęta wilczyca! - rzekł stary ściskając go - tyle miała 210 2, 20 | stąd się nie godzi - mówił stary - wszystkie one jednakowe, 211 2, 20 | łodzi i na ląd powrócił. Stary Mirsz siedział jeszcze w 212 2, 20 | znowu do starego.~- Hej! stary zdunie - zawołał - gdybyście 213 2, 20 | Jak odmówić? - rzekł stary. - Choćbyś kmieciem czy 214 2, 20 | szopy na posłanie. Mirsz stary córkę wywołał z komory i 215 2, 20 | szmer w nim głuchy panował. Stary guślarz wróżył i przyjmował 216 2, 20 | za żupana? - rozśmiał się stary Wizun. - Ot, wieczór bliski - 217 2, 20 | popłynął, a po drodze myślał:~Stary zna, co robić trzeba, lepiej 218 2, 20 | czółno przybiło do brzega, stary Mirsz siedział w swej wierzbie, 219 2, 20 | trzeba, siano lepsze - rzekł stary - a do chaty chodźcie. - 220 2, 20 | Jaruha wszystko zna!~Stary zdun nierozmowny był dnia 221 2, 20 | Czekajcie do zimy - odparł stary - jak mróz chwyci, będzie 222 2, 20 | Mila przez tyn wyglądała; stary Mirsz w wierzbie coś mruczał. 223 2, 20 | kmieć ku niemu.~- Ojcze stary - rzekł - gdybyście mi swatów 224 2, 20 | wiele żon masz? - zapytał stary. - Żadnej.~Mirsz nań popatrzał.~- 225 2, 20 | drużby uproszę. Zgoda, stary gospodarzu?~Zmierzchało 226 2, 20 | weselej i myślał:~Hej, Wizunie stary, będzieli to lek czy trucizna? 227 2, 20 | serce gdzie indziej!~Wtem stary Mirsz palcem ukazał na bory.~ 228 2, 20 | przed chatką stał Mirsz stary i patrzał na łuny, stała 229 3, 22 | łatwo...~Westchnęli oba; ale stary gospodarz przy swoim stał, 230 3, 22 | patrzano. Przybył też milczący stary Miłosz z oślepionym Leszkiem, 231 3, 22 | mówił trzeci - a Wisz stary pierwszy życiem za wiec 232 3, 22 | że o losie Chwościska stary ojciec Niemkim i synowie 233 3, 22 | tam u was stało? - zapytał stary.~- Nic... słychać tylko, 234 3, 22 | nie ma zgody?... - odparł stary. - Radźcie beze mnie, jam 235 3, 22 | chciało.~- A wy? - zapytał stary.~- No.., ja też... a ja 236 3, 22 | zrzucać było? - odezwał się stary - wszak i on takim prawem 237 3, 22 | mówiąc:~- Lepiej niech stary ród nam panuje, byle zakonu 238 3, 22 | w ręku nadciągnął Wizun stary, który przybywać się zdawał 239 3, 22 | rychlejszego sprawy końca.~Stary obejrzał się dokoła i namyśliwszy 240 3, 22 | na twarzach frasunek, a stary mówił dalej:~- Com przyniósł 241 3, 23 | zbiegów złapanych w lesie stary jeden się podjął drogę ku 242 3, 23 | której trzymał się z dala.~Stary uśmiechał się milcząc.~- 243 3, 24 | mieć hucznym i głośnym, stary też zdun, który córkę za 244 3, 24 | brał inną. Taka dola...~Stary zdun trochę o garnkach zapomniał 245 3, 24 | dobrawszy znać taką porę, gdy stary zdun był u pieca zajęty. 246 3, 24 | wesele, jak zapowiedziano. Stary Mirsz też, choć nie przeciwił 247 3, 24 | pełna była, jak nabił. Mirsz stary częstował i prosił, bracia 248 3, 24 | uroczysko pod dęby święte; stary ojciec miał im tam pobłogosławić. 249 3, 24 | Co jej jest? - zawołał stary Mirsz - leci jakby oszalała...~- 250 3, 24 | krzycząc i upadła zmęczona. Stary Mirsz popatrzał w dal muczący 251 3, 24 | kryjówki myśląc o sobie. Mirsz stary miał jamę w ziemi wygrzebaną, 252 3, 24 | pierwszą to napaść podobną stary zdun w kopalnej jamie, której 253 3, 24 | placki i mięsiwo na misach.~Stary gęślarz padł u progu, ale 254 3, 24 | Każcie wieszać! - wołał stary.~Chciano wiedzieć, ilu ludzi, 255 3, 24 | dopłynąć - jęczał szydersko stary.~Badano o najbogatszą w 256 3, 24 | czując już krwawego smagania stary przyczołgał się do wiadra 257 3, 25 | drugą opończą okryto. Stary klęczał wciąż przy nim. 258 3, 25 | niesiono do Wizuna chaty. Stary odstąpił mu posłania i na 259 3, 25 | dalej.~Dniało - wkrótce stary już mógł dostrzec ponad 260 3, 25 | dobudzić się go było trudno. Stary więc nagotowawszy strawy 261 3, 25 | przewiązać! - rozkazująco rzekł stary - nie czyja to sprawa, tylko 262 3, 25 | powtórzył Doman i zamilkli, stary coś poprawić poszedł w kątku, 263 3, 25 | chłodnym wietrze i rosie, stary go do łóżka położył z gorączką. 264 3, 26 | być - odezwał się Ścibor stary. - Otośmy jednego zła pozbyli, 265 3, 26 | chaty Piastuna jechali.~Stary właśnie we wrotach stał, 266 3, 26 | narzekanie będzie wielkie...~Stary nic nie odpowiedział.~Siedzieli 267 3, 26 | widziały.~Chciał się jeszcze stary opierać.~- Jam do pszczół, 268 3, 26 | co by mu się sprzeciwił.~Stary cofnął się, rękami jakby 269 3, 26 | ludźmi rządzić nie umiem. Stary jestem, dłoń mam słabą. 270 3, 26 | tłum się ściskał a mieszał, stary skinął na syna, który z 271 3, 26 | drogi ujrzeli jakby wał stary, zieloną okryty trawą, porosły 272 3, 26 | Ujrzawszy ich, ręce załamał stary.~Jesteśmy po was posłani - 273 3, 26 | miłościwa - podnosząc ją rzekł stary - gotuj co masz najlepszego, 274 3, 27 | wiecach późniejszych Miłosz stary, głowa rodu, nie pokazywał 275 3, 27 | gwałtownie; było z południa.~Stary Miłosz leżał pod dębem na 276 3, 27 | po sobie strwożeni nieco.~Stary też patrzał na ich twarze 277 3, 27 | pobladły nieco.~Przodem biegł stary smerda kneziowski, oczyma 278 3, 27 | potoczył.~Wrzawa nagle ustała. Stary Miłosz począł chodzić po 279 3, 27 | nie będzie podobna. Ale stary, nie uląkłszy się wcale, 280 3, 27 | mściwie. Pierwszy Miłosz stary padł przebity dzidą. Stojący 281 3, 27 | się doń drżący i płakał.~- Stary Miłosz leży z piersią rozbitą... 282 3, 29 | iść dalej, czy spoczywać?~Stary kneź długo, wedle obyczaju 283 3, 29 | ludzie prawili. Prawda to, stary, że kneziowie Leszkowie 284 3, 29 | trafiało? - dodał Doman. Stary milczał i wyczekawszy rzekł 285 3, 30 | przelewał ją Leszek, Pepełek stary i młody... napili się jej 286 3, 30 | siedzących - odezwał się kneź stary. - Dużo ona już nas krwi 287 3, 30 | kneziowski i czapkę włożył stary, w komorze swej siermięgę 288 3, 30 | przechadzać.~Gdy się potem stary oddalił, Doman przyznał 289 3, 30 | pilnowali.~- Pilnował go stary Wizun, Nenia i ja - odezwała 290 3, 30 | patrząc na próżno - gdy i stary Wizun, czegoś się domyślający 291 3, Dop| potargany jakiś poemat stary, z wysiłkiem niedołężnym