Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
tetniec 1
tetnila 1
tetnilo 1
tez 264
tkac 1
tkackimi 1
tkana 2
Frequency    [«  »]
286 byl
267 ku
264 rzekl
264 tez
262 bo
262 jeszcze
260 nad
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

tez

    Tom,  Rozdzial
1 1, 1 | na guz i pętlę. Nogi miał też suknem i skórą poobkręcane, 2 1, 1 | dawało. Na piasku widać też było ślady kopyt koni, które 3 1, 1 | uczepił na koniu. Chłopak też ściągnął swój oręż z ziemi, 4 1, 1 | bez spoczynku - a słońce też podnosiło się coraz wyżej, 5 1, 1 | nie było czasu. Starszemu też trochę krwi pokazało się 6 1, 1 | palcami dotknął twarzy i też sobie całą okrwawił.~Ujrzawszy 7 1, 1 | jego przykładem zwlókł się też do wody... siedli jeść w 8 1, 1 | czy niepokoju - chłopak też weń oczy wlepił i zwolnili 9 1, 1 | począł mówić - przy tym też jakaś zamiana zrobi się 10 1, 1 | bursztynu u nas niewiele. Myśmy też nie zwykli bardzo do rzeczy, 11 1, 2 | ręcznikiem szytym zasłanym, chleb też nadkrojony leżał i nóż przy 12 1, 2 | ust podnosząc zjadł, co też i obcy uczynił.~Trwało to 13 1, 2 | zręcznością. Przez podwórze też, niosąc je, umyślnie zdawał 14 1, 2 | już człek niemłody, mnie też ani się wstydzić, ani lękać 15 1, 2 | były i grubsze. Pierścieni też miał Hengo do wyboru bogactwo 16 1, 2 | prawica silna - zmoże; a doma też tym wiele zrobić potrafi, 17 1, 2 | otrzymać pierwszeństwo.~Lice też miała bielsze i mniej opalone, 18 1, 2 | spodziewał. Ukazali się też wkrótce oba, jeden dźwigając 19 1, 2 | zmarzł na kamień. Skóry też zwierza zabitego zimą włosem 20 1, 2 | mruknął Hengo - i nas też niemało...~- A ziemi też 21 1, 2 | też niemało...~- A ziemi też dla wszystkich dosyć - dokończył 22 1, 2 | wynijść trudno.~- Myśmy też - rzekł Wisz - od was się 23 1, 2 | coraz więcej go znoszą.~- My też mamy go od morza i od lądu, 24 1, 2 | mięsiwo z krupami. Jaga też zawczasu w cebrzyk drewniany 25 1, 2 | głodu nie zaznały. Zwierzęta też, którym bogowie mowę odjęły, 26 1, 3 | tego mało... ale... toć też gdzieś, nie opodal kneź 27 1, 3 | niejeden bywał, niejednego też może znajdziecie. Kneź ma 28 1, 3 | siniejąca w oddaleniu. Jak fale też kołysały się bliższych drzew 29 1, 3 | spuścił i słuchał.~I Hengo też w dolinie pochwycił jakiś 30 1, 3 | trzymali toporki, zbrojni też w łuki i proce, obwieszeni 31 1, 3 | jechał, zobaczyć Wisza, a ten też niezwłocznie pośpieszył 32 1, 3 | spotykać. Wyjaśniła się też twarz Wisza, gdy w podwórku 33 1, 3 | chciwie żłopać. Towarzysze też jego garnuszkami czerpać 34 1, 3 | kadzi z piwem chodzie i on też, milcząc, do niej powrócił. 35 1, 3 | śmiechy.~Smerda orzeźwiał też po piwie, ze starą babą 36 1, 3 | rozdarł w lesie, a kneź też ubił jednego, trzeba nam 37 1, 3 | chce robić, a koło domu też nie lepiej - rzekł do niego - 38 1, 3 | konie niemieckie. Niemca też puszczono, nie bardzo się 39 1, 4 | Smerda jadąc drzemał - spali też na koniach, choć ciągle 40 1, 4 | spodoba lepiej.~I nutę wziął też inną, raźniejszą a ognistszą, 41 1, 4 | go ślepiec poczuł. Wnet też ledwie dokończywszy począł 42 1, 5 | ROZDZIAŁ 5~Cała też gromada do koni zraz ruszyła, 43 1, 5 | poszedł spełnić rozkazy. Hengo też czekał na nie, nie oddalając 44 1, 5 | głodem nie morzył, a u nas też nikt z niego nie umarł, 45 1, 5 | ku domostwu.~Hengo miał też czas rozpatrywać się po 46 1, 5 | swobodnie w podwórcach, mógł się też w nich rozglądać. Na wstępie 47 1, 5 | psami. Psom kneziowskim ci też lepiej.~Jęli tedy wzdychać 48 1, 5 | krzyczał nawet... a litości też nie prosił, bo wiedział, 49 1, 5 | Niemkini rodem, Niemiec się też plącze niejeden. Młodsze 50 1, 5 | się Kos ze śmiechem - albo też towarzysze, bo z wieży nigdy 51 1, 6 | śpiewami i wykrzykami.~Wesołość też przechodziła chwilami jakby 52 1, 6 | czasem co zuchwalszego, on też, miłościwy pan nasz, niecierpliw 53 1, 6 | trzymał na ławie i ciekawość też przykuwała do niej.~W świetlicach 54 1, 6 | patrząc... trwoga ogarnęła go też może o samego siebie... 55 1, 6 | ruszyć bez dozwolenia. Sambor też, wysunąwszy się zza stołba, 56 1, 6 | rannych kilku, z których krew też płynęła, ale miodem upojeni 57 1, 6 | ciemnych sukniach, jak by się też na nich wydawały. Ani się 58 1, 6 | lub wynagrodzeniu, a kneź też o niej nie zdawał się myśleć. 59 1, 6 | wyłupionymi oczyma, jest też kmieci kilkoro... na innych 60 1, 6 | śmiał przemówić. Wkrótce też znaleźli się w lesie i tu 61 1, 6 | noclegu ich spędziła. Hengo też śpieszył niespokojny, lecz 62 1, 6 | odezwał się Hengo - mnie też śpieszno dobyć się z tego 63 1, 6 | ja wiele, nie słuchałem też dużo - rzekł po namyśle. - 64 1, 7 | plecach łuk i strzały. Stąpał też jak wojak stary, wyprostowany, 65 1, 7 | cisnęło się do ręki. Szła Jaga też niespokojna, fartuchem łzy 66 1, 7 | weseląc się gościem, stary mu też słał pozdrowienie, a nie 67 1, 7 | wesoło - ale się i smucę też,~bo zamiast stare kości 68 1, 7 | stawił.~- Zachciało się też i staremu świata zobaczyć 69 1, 7 | przed obcym kryły... Izba też, do której weszli, czysta 70 1, 7 | pytaniem nie śpieszył. Wisz też zrazu o gospodarstwie mówił 71 1, 7 | stołba przylepłe.~- A stołb też pono nie duchy stawiły z 72 1, 7 | młodego gospodarza, który też oczów jego szukał. - Trzeba 73 1, 7 | druhach i że między naszymi też znajdują się z nimi pobratani; 74 1, 7 | nasze zwoływały. Tam nam też stanąć wszystkim i radzić.~ 75 1, 7 | było dosyć, a do Kupały też nie tak daleko, aby rzecz 76 1, 7 | Obsiadło ich dokoła. Młodzież też, czeladź, dwór, stanąwszy 77 1, 7 | Dorodny chłop, któremu też oczy ogniem pałały, na zawołanie 78 1, 7 | ludzi rozstawiać dokoła. Sam też ujął dzidę z żeleźcem zajmując 79 1, 7 | w nich się ukazała, wnet też, rozglądnąwszy się ostrożnie, 80 1, 7 | najzręczniejszym był, choć drudzy też czynili, co mogli, aby mu 81 1, 7 | sobie nie znalazł, drugim też dać nie potrafię, gdzie 82 1, 8 | zagroda Piastuna, którego też i Piastem przez skrócenie 83 1, 8 | nie troszczyć. Nie rosły też one w ich rękach. Znano 84 1, 8 | czynić należało. W sądach też, jeśli się w mirze lub na 85 1, 8 | innych lękano. Ująć się też nie dawał niczym, a najmniej 86 1, 8 | słuchał nawet. Nazywano go też hardym, a może i był nim 87 1, 8 | co u innych. Godzili się też z sobą we wszystkim, tak 88 1, 8 | powrotu obawiano. Ziemba też siedzący na przyzbie nie 89 1, 8 | powrotem przybywał. Jego też już na drodze doszła była 90 1, 9 | się bezbronnym, co smerdę też ośmielało.~Drwiąco począł 91 1, 9 | grożąc, do wieczora. Musiano też naprzeciw nich straż postawić, 92 1, 9 | ulatującego w górę.~Była też to chwila, w której odganiać 93 1, 9 | żalniku i lesie.~Ludek też zawodził pół śpiewając, 94 1, 9 | przybyły Doman i podniósłszy też kubek w górę, głośno zawołał:~- 95 1, 9 | ojca utracił... i począł też wołając na pół pieśnią, 96 1, 9 | chcę być, bądźcie wy mnie też.~- Zgoda! - odparł Ludek, 97 1, 9 | nie mówiąc, jakby za nią też błagała, pochyliła się ściskając 98 1, 10 | ludzi obfity. Na Niemców też skinąć stamtąd mogli, aby 99 1, 11 | kwitną jak lilije... I jam też je kiedyś miała takie białe 100 2, 12 | gwałtownie dziewczęta. Zwano też te szały "stadem". Rodzina 101 2, 12 | stawał, szedł bacznie. Sambor też za nimi wypełznął z krzaków, 102 2, 12 | parobku!... Tobie się też jej chciało! Gospodarskiej 103 2, 12 | się z nim działo, oni mu też - jak ich już powracających, 104 2, 12 | głowie oszczepem, innym się też razy dostały.~Jeszcze spór 105 2, 12 | krwawą, na koszuli widać było też krwi bryzgi; konia za uzdę 106 2, 13 | przygoją. Nie trzeba nic.~Chory też dał znak ręką, Bumir zamilkł.~ 107 2, 13 | strojąc z czeladzią. Duży też stadninę począł opatrywać - 108 2, 13 | omylą się, bo nas jest dużo też, co staniemy za kneziem 109 2, 13 | pojednają się... kmieciów też dużo jest, co chcą spokojnie 110 2, 13 | nazad pędzić na łoże. I siły też nie pozwalały bardzo się 111 2, 13 | pić do syta, czyniła się też potrzebną, jak umiała.~Późno 112 2, 14 | ostrów, święte było.~Ostrów też z dala się dostrzec dawał, 113 2, 14 | odznaczały plemiona. Uzbrojenie też nie było równe. Plemiona 114 2, 14 | misternie w zęby i koła. Wrota też miały słupy drewniane, strojne 115 2, 14 | wianku kobieta spotkała też za chramem i zagadnęła, 116 2, 14 | chramu ani ognia, bo my się też ważyć możemy na wasz gród 117 2, 15 | pierwszym podwórcu stali też i czekali ludzie, drudzy 118 2, 15 | niego nie mogła. Kneź go też lubił, bo mu się jak kot 119 2, 15 | nie byłby brzydki. Włos też miał krwawoczerwony, ale 120 2, 15 | nie rzekł i słowa, ludziom też o tym milczeć przykazawszy, 121 2, 15 | w nim topiąc śmiało - on też nie ustępując im, niezlękniony, 122 2, 15 | odcinąjąc jeszcze, drudzy też odbijali razy, ale widząc 123 2, 15 | wywołując po imieniu.~Chwostek też przypadając do niektórych 124 2, 15 | Kneź i żona pomiarkowali też, nie czas było się srożyć, 125 2, 15 | nie wierzył. Tym mocniej też starała się wmówić w niego, 126 2, 16 | napastnika. Wieża pełną też była zapasów i czekać mogli 127 2, 16 | powiedzieć nie umiał. Z grodu też ludzi teraz wysyłać nie 128 2, 16 | na grodzisku, ze stołba też nic nie widać - kneź trochę 129 2, 16 | panów stryjów, pozsiadali też z koni i powoli szli ku 130 2, 16 | Z kolei kazano młodszym też mówić bratankom i odzywali 131 2, 16 | odzywali się po kolei w też słowa, co ojcowie, nie radząc 132 2, 16 | jest, szanujemy - a z tobą też na kmieciów nie pójdziem, 133 2, 16 | rozgadywać coraz śmielej, młodzi też, gdy im się rozwiązały usta, 134 2, 16 | sprawiać tryzny. Nie czas mu też o tym myśleć było. Zagrzebano 135 2, 17 | będę, gdzie pomsta.~- My też jej na Chwostyku szukamy - 136 2, 17 | Wizuna po radę jechali i sami też tu spokojniej na ostrowiu 137 2, 17 | jestem spokojny i Leszek też!~Miłosz na niego popatrzał.~- 138 2, 17 | Bumir się nie cofnął.~- Wy też, kneziu, z synowcem trzymać 139 2, 17 | około chramu, Bumir w końcu też do łodzi poszedł, przeprawił 140 2, 18 | wielką potęgę, ale wiedziano też, bardzo złośliwą nie 141 2, 18 | Chwostka lękała bardzo. On też niezbyt pewnym wzrokiem 142 2, 18 | spocznijmy...~Chwost się też z głodu i znużenia ledwie 143 2, 18 | nie było nikogo. Piastun też przypatrywał mu się, jakby 144 2, 18 | na skinienie jego siąść też przy nim musiał na ławie. 145 2, 18 | Chwostek zamilkł.~- Kneź też pewnie przy swoich obstaje - 146 2, 18 | potrafi się rozeznać. Może też go który z naszych napotka 147 2, 19 | stroju obcym, z twarzami też nieznanymi, a dziwnym jaśniejącymi 148 2, 19 | uśmiechnął.~- Czy wiarę też nową - spytał - myślał zaprowadzać?~- 149 2, 19 | zachodu przynieśli, u siebie też wyznawać zaczęli.~- My nie 150 2, 19 | odezwał się Piastun - myśmy też już wiele słyszeli... 151 2, 19 | porzucili. Jesteścież wy też takimi ludźmi nowymi?~- 152 2, 19 | się wy przeciw mnie, ja też wyzywam was!~- Ostatnie 153 2, 20 | kłaść święty znak ognia i on też nigdy położyć nie omieszkiwał, 154 2, 20 | sparłszy o drzewo.~Tego też dnia na jezioro patrząc 155 2, 20 | milczenie.~- Wywróciliście też wieżę nad Gopłem i knezia 156 2, 20 | między ludźmi. Z Winedy je też tu przywożono. Doman miał 157 2, 20 | zdunie - zawołał - gdybyście też mi dali co zjeść a przenocować?~- 158 2, 20 | spojrzała na żupana i on też na nią. Raz nawet w uśmiechu 159 2, 20 | dziwnie brzmiąc smutno.~Dziwa też wyszła i śpiewać poczęła, 160 2, 21 | wieży na świat i poczuł też spuszczać się na dół do 161 2, 21 | i dolina niema. Na niej też leżą mroki, żadnego ogniska, 162 2, 21 | waszych stu stanie.~- Ale też ich stu nie przyjdzie zza 163 2, 21 | mocniejsi, jutro my być też możemy... Na jednej ziemi 164 2, 21 | im dla spoczynku. Trzecia też połać dla niewiast i do 165 3, 22 | Piastunowego dworka, chcąc go też z sobą na naradę powołać.~- 166 3, 22 | zostało dużo, a naszych też kmieci, witeziów wiele takich, 167 3, 22 | miano, lecz sprawiedliwym też był, gdy sądzić przyszło. 168 3, 22 | siedzieli kupą przy sobie, całe też zgromadzenie mirami i rodzinami 169 3, 22 | najgłośniej szumieli. Na nich się też oczów najwięcej zwracało.~ 170 3, 22 | Myszkom czując, cisnęli się też naprzód.~Ze krwi Leszków 171 3, 22 | tych koso patrzano. Przybył też milczący stary Miłosz z 172 3, 22 | wielu innych.~Gromadami też siedziały rody Jaksów, Kaniów, 173 3, 22 | nie jednego z Kaniów? Ci też oszczepem dobrze władną, 174 3, 22 | oszczepem dobrze władną, a nam też i możnego trzeba, abyśmy 175 3, 22 | śmierć ściskał. Dla ludzi też na razie ostry bywał, ale 176 3, 22 | zaprzęgać i orać nimi. W dybach też u niego różnego stworzenia 177 3, 22 | zapytał stary.~- No.., ja też... a ja prawo po sobie mam - 178 3, 22 | brzemieniem, i cieszył się też, ubogi był, a nie potrzebował 179 3, 22 | Myszkowie po swoich, Leszki też i inne rody, zbierając druhów 180 3, 22 | drużyna, nie chcieli się też dać wyprzedzić, naładowali, 181 3, 22 | wyglądał uroczyściej. Ludzie też baczniejsi, bo doświadczeńsi, 182 3, 22 | Morzem Białym - ale wróżbitem też był wielkim i proroczo widział 183 3, 22 | poczęli z dobrą myślą. Dzień też był dziwnie pogodny i piękny; 184 3, 22 | puścili wolno... Do Radegasta też niełatwo się dobić... Leży 185 3, 22 | Na koń! Na koń!~Dosiadali też już koni, chwytając je z 186 3, 22 | wszystkich, z odleglejszych też osad szły gromadki.~Nie 187 3, 23 | razem i przekupnie, mieli też u siebie doma, czego dusza 188 3, 23 | pęta ich poprzerzynała. Oni też mieli na wroga paść i swoim 189 3, 23 | rozpoczynała okrutna. Jeńcy też z okrzykiem ruszyli zbrojąc 190 3, 23 | daremnie.~Kaszuby stojący też dalej podnieśli się zrazu, 191 3, 23 | gotów, że młodzi zajadli też byli i odważni, zatem, jeśliby 192 3, 23 | Polanów niepokoić będą. Dawał też do zrozumienia, zgoda 193 3, 23 | dopuszczą do władzy. Wyrocznia też chodziła ze swą radą po 194 3, 24 | hucznym i głośnym, stary też zdun, który córkę za bogatego 195 3, 24 | gotując wesele. Córka mu też nie dawała pokoju, tak wielu 196 3, 24 | spijano.~Baranów i koźląt dość też na rzeź naznaczono, a i 197 3, 24 | nierychło. Stare baby młodym się też na coś przydać mogą. Zaczynić 198 3, 24 | na drugą nogę, i na rękę też, która kij trzyma, bo to 199 3, 24 | piękniejsza nie była.~Doman też sześciu drużbów prowadził 200 3, 24 | zapowiedziano. Stary Mirsz też, choć nie przeciwił się 201 3, 24 | miała ze szczętem. Bracia też milczeli posępni.~Po cichu 202 3, 24 | bogów i wróżby. Wtoczyli się też zaraz za młodym do świetlicy 203 3, 24 | łzy i ta trwoga?...~Doman też pasem się bawił, na ścianę 204 3, 24 | Zanucono pieśni chmielne, bo też chmiel w głowach panowanie 205 3, 24 | gościem był miłym. Kupy też tych, co szli na Lednicę, 206 3, 24 | głośniejsze od nich.~Doman też wypadł z chaty za rękę wiodąc 207 3, 24 | Za mną, druhy!~Drużby też konie prowadzili i jak kto 208 3, 24 | wziąć było można i Niemcami też byli otoczeni, rozstępował 209 3, 24 | siebie jak rodzeni, rodzonymi też byli. Synowie Pepełka Chwościska 210 3, 25 | zabrzmiało - zbliżyła się też trwożliwie. Wizun zawołał 211 3, 25 | ratunku, stara Nania pobiegła też ziela zgotować, które by 212 3, 25 | jakiej na Lednicę.~Nikt też spać się nie kładł do rana - 213 3, 25 | rozpoczynając rozmowy. Doman też może rad temu, że przybyła, 214 3, 25 | potrzebowali i karmili, a od chramu też coś dawano. Gdy nie było 215 3, 25 | ciągnęła powoli Jaruha - bo też to kmiecia córa, a dla tych 216 3, 25 | przelał, podejdzie... A ona też znać się was boi, chodzi 217 3, 25 | zechciało; ale królewicz też czarownik był jeszcze większy 218 3, 25 | król wesele, na którym ja też byłam, miód, piwo piłam - 219 3, 26 | panowało zamieszanie, a oni też sami tak byli utrapieni.~- 220 3, 26 | Czy wam to wyrocznia też powiedziała jaka, że małego 221 3, 26 | drugich. Rozżarzyli się też i odgrażać poczęli.~Doman 222 3, 26 | już był na straży. Piastun też, nie przeciwiąc się, na 223 3, 26 | Synowie Chwostka mogli też łatwo wpaść w ręce.~ 224 3, 27 | sobie strwożeni nieco.~Stary też patrzał na ich twarze młode, 225 3, 27 | Niewolniczo posłuszny, niewolniczo też przywiązany był do panów. 226 3, 27 | do siebie.~Hula, którego też Obrem zwano, stał już z 227 3, 27 | najemnikami, którzy się na nich też rzucić mogli.~Podwórze zamkowe 228 3, 28 | Ludek, Wiszów syn, wysłał też z innymi i Niemca swego, 229 3, 28 | znał je dobrze, u Piastuna też bywał; wyprosił u czeladzi, 230 3, 28 | łupiestwo zadając. Czynił się też użytecznym tym, że miecze 231 3, 28 | tylko życia zażywał. Nie był też żonatym, chociaż kobiet 232 3, 28 | strzymał długo.~Przyjacielem też umiał niekiedy być takim, 233 3, 28 | krzyknęli. Rzemieślnicy też u nas z kruszcu, co zamyślą, 234 3, 28 | łusek żelaznych. Opowiadał też dziwy o kobietach jak śnieg 235 3, 28 | poduszczał próbując, jak też zajdzie daleko. Hengo się 236 3, 28 | z nimi trzymał i drugich też do tego po cichu nakłaniał, 237 3, 28 | na głowie je mieli. Dzidy też nosili okute żelazem, niektórzy 238 3, 28 | szyte we wzory, na samych też odzież misternie szytą, 239 3, 28 | pięknie objętą i skórznie też ozdobne.~Czemu najwięcej 240 3, 28 | poprzybijanymi. Na głowach też mieli kneziowskie czapki 241 3, 28 | obdarzył, a trzeci, chcąc też hojnym być, kubek mu kruszcowy, 242 3, 28 | zgłosić koniecznie (które mu też należało) i innych na stronę 243 3, 28 | zaprzeć im drogę, zaraz też nazajutrz i oni wysłać mieli 244 3, 28 | być groźnym.~Uzbrojenie też, choć proste, lepszym teraz 245 3, 28 | wszystko patrzeć oczyma~Ujrzano też rzecz osobliwą, wojewodami 246 3, 29 | miejsc swoich. Pomorcom też, choćby się byli może cofnęli 247 3, 29 | nie do słowa i słuchać też próżnych wyrazów nie lubił, 248 3, 29 | gdzie się bić miano. I teraz też usta mu się śmiały jak do 249 3, 29 | wołając: Łado! Pomorcy też posunęli się naprzód z okrzykiem, 250 3, 29 | zajmowały. Pomorcy coraz żywiej też cofać się zaczynali.~W samym 251 3, 29 | Ludkiem stał, odezwał się też:~- I mnie byście wzięli, 252 3, 29 | spoczywajcie tylko...~Wizun też na drzwi wskazywał i wszyscy 253 3, 29 | mu się wymknęła.~Nie mógł też odejść, bo kołem otaczali 254 3, 30 | pozdrawiając nikogo. Nikt też ich słowem ni ręką nie witał. 255 3, 30 | oczyma srogimi, ale Bumir też wzroku nie spuścił. Skinął 256 3, 30 | siedzieć na swej ziemi i nam też wszystkim, co do ich rodu 257 3, 30 | ich wyrzekł cały.~Żywili też może jakąś nadzieję, 258 3, 30 | na dworcu założył.~Syna też jedynego, Ziemowita, tak 259 3, 30 | Domana i Dziwy, które się też wkrótce rozstrzygnęły.~Gdy 260 3, 30 | dworach rozjechali, a Doman też powrócił do siebie - chodził 261 3, 30 | cieśli i robotnika. Piastun też dozierał, jak się osada 262 3, 30 | mu się wielce. Nie wątpił też, przybył dla zobaczenia 263 3, Dop| przyszłych swych losów.~Nic też trudniejszego, jak podnieść 264 3, Dop| panów wymyśliła. Stryjowie też i panowie dopełniwszy tego


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL