| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Tom, Rozdzial
504 2, 14 | i Odry, Bużanie od Buga, Chorbaci nawet i niezliczone naówczas 505 1, 4 | Dłuższa to pieśń, od Chorbackich Gór - rzekł - młodsza pieśń, 506 1, 10 | Łużyczan, u Dulebów, Wilków, Chorbatów, Serbów, Mazów, aż do Dunaju 507 1, 4 | huczącego do Białego Morza, od Chorbatych Gór wierzchów aż do lasów 508 2, 13 | Namarszczyło się czoło choremu. - Cóż to się dzieje? - 509 1, 11 | korzonków. Baba się znała na chorobach i lekach, zamawiała, odczyniała, 510 2, 12 | dała się słyszeć druga. Chóry dalekie odpowiadały sobie. 511 1, 2 | pierzchnęły wszystkie, chowając się, gdzie która mogła. 512 3, 30 | jedynego, Ziemowita, tak chował ojciec, aby obyczaju ziemiańskiego 513 2, 20 | lazło lub się za pazuchę chowało.~Czasem, gdy staremu przyszła 514 2, 21 | brzegów ściągano do grodu i chowano w okopie. Ruch na zamku 515 3, 28 | wielkie i w środku jasne... Chramy boże wyniosłe i złociste. 516 2, 15 | stało, spał na ławie leżąc i chrapał straszliwie.~ 517 1, 1 | głowę, powietrza pociągnął chrapami - zadumał się, potarł rogami 518 1, 6 | głowę, usnął snem twardym, chrapanie słychać było ciężkie, a 519 1, 6 | gardła mu się dobył głos chrapliwy... i trupa już ciągnęli 520 1, 1 | nastawiły uszy, rozdęły chrapy, zaczęły niecierpliwie nogami 521 2, 19 | wytwornego oręża, który Chrobaci nasyłali, ani kruszcowych 522 3, Dop| później połączonych dzielnic, chrobackiej i lechickiej.~Zazdrosny 523 3, Dop| występuje znowu nie już chrobacko-czeska, ale lechicka powieść, niemniej 524 1, 2 | Ostrowiu, i z Serby, i z Chrobaty, i Morawiany, i aż do Dunaju... 525 3, Dop| odstraszenia ich ogniska. Popiel chroni się na statku wśród jeziora, 526 3, 23 | ze dworów i chat zbiegli, chroniąc się przed nieprzyjacielem 527 3, Dop| Usiłowanie połączenia ich z jakąś chronologią, z dziejami pewniejszymi 528 1, 10 | Znosek.~Drapanie się mimo chropawej dębu powierzchni prędkim 529 1, 1 | opędzić, gdy starszego głos chropawy, w mowie dziwnej, obcej, 530 1, 6 | kmiece, począł krzyczeć chropawym głosem:~- On nie winien!... 531 1, 8 | Stała ona teraz otworem i chruściane jej ściany półprzezroczyste 532 1, 6 | czas prześliznąć się pod chruścianymi ścianami szop do koni i 533 3, 25 | pieśni, śpiewać zaczęła chrypliwym głosem:~Oj - chodzę ja chodzę~ 534 1, 6 | którymi miód pito... głosy chrypły... Po długim milczeniu i 535 2, 19 | ojcowskim, Syna i Ducha Świętego chrzczę go imieniem Ziemowita. Niechaj 536 2, 19 | dowiedzieć.~Nie była już chrześcijańska wiara zupełnie obcą w Lechii, 537 3, 27 | wtoczył się na podwórze. Chrzęst wrót, które cisnąc się złamano, 538 1, 7 | łosiów i jeleni z ogromnym chrzęstem pierzchały przed nimi. Gęste 539 1, 4 | się jeży, świecą tarcze, chrzęszczą bronie. Przyszły posły, 540 1, 2 | Wtem Hengo zdjął z ławy dwa chrzęszczące naramienniki i podniósł 541 2, 12 | chmury, do życia obudzaj chuć, tyś życia dawca, boże Kupało, 542 2, 20 | zobaczysz. Młodość ma takie chuci, ale one wystygają prędko. 543 1, 1 | w milczeniu... Konie na chudej trawie leniwie się pasły...~ 544 1, 8 | rozzuwać, pytając o dom i chudobę. Nadszedł zbudzony syn starszy 545 2, 12 | się ku zagrodzie i powiała chustką białą, płacz i jęk dał się 546 3, 28 | ochotę w miejscu go ubić, chwalił młodych panów, iż gładcy 547 1, 6 | który noc całą pod tynem w chwaście przejęczał. - On... on! 548 3, 26 | niecnota ginie marnie... niech chwastem zarasta plugawe śmietnisko.~ 549 2, 15 | zniszczy tych plugawych chwastów! Uśmiechnęła się blada pani.~- 550 3, 26 | stanowiły, porosłe gęstymi chwasty i puszczającymi się na próchnie 551 3, 28 | podróżą, bo się na nogach chwiał stojąc.~- Dobek! - spojrzawszy 552 1, 1 | których tylko wierzchy się chwiały... Kilka kaczek zerwało 553 1, 10 | weszli na uroczysko i pod chwiejącą się szopę. Tu, nic nie mówiąc, 554 1, 4 | cała i gród z stołbami się chwieje. W smoku palą się wnętrzności, 555 2, 16 | się!~Młodsi rzucali się, chwieli i padali w boleściach, jedni 556 3, 30 | stanowczych zjawiali się chwilach, zbliżając się z poszanowaniem 557 1, 9 | niespodzianie, popłoch rzucając chwilowy na gromadkę obrońców.~Trwoga 558 3, Dop| osłabieniem, abdykacją i chwilowym obłędem.~W całej walce Słowiańszczyzny, 559 1, 10 | Słowanie - rzekł mu jeden - Chwościka pokochał... Starzec nastawił 560 3, 28 | Prawił o dworze teścia Chwościkowego, jaki on piękny był, ilu 561 2, 18 | łatwo, że ich opasywano. Chwostowi twarz poczerwieniała i pobladła; 562 1, 8 | zbywać - odrzekł - ale tego Chwosty tylko na innego zamienić... 563 2, 17 | aby nam nie śmierdział ten Chwostykowy niewolnik!~Kupa się ruszyła 564 2, 17 | pomsta.~- My też jej na Chwostyku szukamy - począł Ścibor - 565 2, 20 | odparł stary - jak mróz chwyci, będzie sucho. Doman został. 566 2, 12 | pogoń za sobą, silne ręce chwyciły go z tyłu. Wyrwał się i 567 3, 24 | pyta, a za serce wnet go chwyta... o lubczyku, dobre ziele, 568 1, 3 | górze. Głuchy szum zaledwie chwytało ucho... W dwóch tylko miejscach 569 1, 3 | dalej, gdy ucho jego, do chwytania i rozumienia najmniejszego 570 2, 18 | Głubiem. a na nim nigdy nie chybiły łowy kneziowskie. Trzeba 571 3, 29 | się już dawno ku zachodowi chyliło, wrzawa i bój trwał jeszcze, 572 1, 10 | szopa, której słupy się chyliły w różne strony.~W ścianach 573 2, 21 | odpędzała. Słano ludzi na zwiady chyłkiem i co godzina wracali.~- 574 3, 28 | mnie samego nie popsuł. Chytra gadzina chciała mnie dla 575 2, 15 | siłę masz, a gdzie trzeba chytro podejść i gładko wziąć, 576 2, 15 | znalazłszy w nim rozum i chytrość, na których się poznać umiała. 577 3, 28 | dobić do nich? - spytał chytry bobek.~- Gdyby tylko miłość 578 1, 3 | nieszczęście?~Hengo uśmiechnął się chytrze, głową potrząsając.~- Nie 579 3, 22 | niczym, a w potrzebie tym chytrzejszy, że się porywczym wydawał. 580 2, 21 | jutro.~Suche dwory i budynki chyżo objęły płomienie. Jeszcze 581 3, Dop| pierwszego wejrzenia na cały ich ciąg przekonać łatwo, nader nieforemnie 582 2, 12 | najkrótsza, były jednym ciągiem wesela, śpiewu, skoków i 583 3, 26 | pełna trosk i niewoli służba ciągła rozpoczynała. Łzy jej z 584 2, 18 | Siedzieli przyczajeni, w ciągłej obawie, czy ich ludzie rozbiegłszy 585 1, 6 | dziką, a ponad tym śmiech ciągły.~Nagle Hengo, wychyliwszy 586 3, 27 | wyszedłszy, ujrzała z lasu ciągnący oddział silny, który się 587 2, 15 | Stary wie, co on znaczy... ciągnąłem długo... dziś... tak lepiej, 588 3, 28 | brzask kazano dać znać do ciągnięcia w cichości ku jezioru, ku 589 2, 21 | chcecie ze swoim rodem, nie ciągniemy was za szyję... ano, nie 590 3, 28 | nie przeszkadzając sobie w ciągnieniu i pastwiskach, a nie pustosząc 591 3, 28 | domu, weźmijcie dowództwo, ciągnijcie z ludźmi na wyprawę przeciw 592 3, 29 | wzgórzów pochyłości okryte były ciałami, a gdy mrok padł, nie stało 593 2, 21 | dodał drugi.~- Niechże tym ciałom za grobowy stos służy zgliszcze 594 1, 8 | Syna mi na grodzie ubito. Ciałośmy ledwie odzyskali, aby je 595 2, 17 | przypomniał częstowanie stryjów, ciarki mu poszły po skórze. Odmówić 596 1, 5 | nim nareszcie pod wrota ciasne przybyli, poznano smerdę 597 2, 21 | wieżę naówczas był wszedł do ciasnego jej wnętrza, przestraszyć 598 2, 15 | wąskie okno oświecało.~W ciasnej, wilgotnej tej dziurze, 599 3, 29 | wzgórza, ściskały ich coraz ciaśniej. Droga swobodna ku lasom 600 3, 24 | rzucając z nim razem kokotki z ciasta urobione, ptaszki poświęcone 601 1, 10 | na sztych nie wydali... Z cichego szmeru rodził się swar i 602 1, 5 | zbiegły po twarzy bladej.~Cichsza zaczęła się długa rozmowa, 603 2, 15 | był na moście grodowym, cichymi kroki poszła zobaczyć, co 604 2, 13 | ziół, z garnuszka nalała cieczy jakiejś i kazawszy z głową 605 1, 10 | znowu spojrzał w górę, krew ciekącą ocierając rękawem. Pokaleczona 606 3, 29 | wzgórza.~Wyschły strumień, ciekący w dolinie resztką wody, 607 2, 13 | obwiązaną płachtą, z okiem ciekącym karzeł wsunął się do izby 608 2, 20 | stały wielkie, ze strzech ciekło, strumienie wezbrane biegły 609 2, 14 | wichrem wieczora, jak ogromne cielsko smoka przewalając się po 610 2, 14 | się musiała po wschodach. Ciemniej tu było, bo drzewa i opasanie 611 1, 1 | uciekała. Widać było ostatki cieniów i mroków roztapiające się 612 2, 20 | Wyrosłe było wysoko i dosyć cieniste, a u spodu pień mu się spękał 613 1, 6 | złote listki i kwiaty, z cienkich blaszek wyrabiane, którymi 614 1, 1 | białej wyrobione ostrze cienkie, na którego końcu widać 615 2, 21 | kraju. Suknie mieli z sukna cienkiego i inaczej szyte, obuwie 616 1, 5 | poopasywane. Lecz suknia była z cienkiej tkani, lamowana bogato, 617 3, 28 | Dobkowi wydał się on za cienkim.~We dwóch więc wzięli się 618 2, 14 | przesycał powietrze ciężkie i ciepłe. Dopiero oczy oswoiwszy 619 3, 25 | zawołał na nią, aby podała ciepłego napoju.~Dyszał już ledwie 620 1, 11 | Chodź z nami do chaty, ciepłej strawy ci damy.~- Nie mogę - 621 1, 1 | go nie patrząc i legł na ciepłym piasku, obu rękami pot kroplisty 622 2, 18 | Gospodyni widząc, jak smerda cierpiał, przyszła mu szepnąć, że 623 2, 15 | powiedz, niech mi swoich śle. Cierpiałem dość, skończyć trzeba z 624 1, 8 | panami się czynić chcieli, co cierpiano od rozrodzonych kneziątek... 625 3, 24 | ślepych tych pieśniarzy nie cierpieli, bo oni śpiewali o starych, 626 1, 10 | Nieprawda - rzekł Boimir - cierpieliśmy, obraliśmy sami, słuchali 627 2, 19 | było to, że owi rybacy, cieśle, lud prosty potrafił nawrócić 628 3, 29 | on tam w polu i krucy się cieszą... gardło dał pod tym samym 629 3, 24 | drużbą - odparł chłopak. - Cieszę się, żeście o naszej zapomnieli...~ 630 1, 9 | spokoju, jak gdyby duchy dobre cieszyły się przyjęciem starego kmiecia.~ 631 3, 28 | smagano, drugich obarczano ciężarami. Byli i tacy, co w dybach 632 2, 21 | ciśnięto na głowy, kamieniami ciężarny, i zgniótł motłoch na miazgę 633 3, 26 | spocząwszy i pozbywszy się ciężaru, na nowo rozpocząć najazd, 634 2, 13 | ruszał się, tchnął tylko ciężej.~Na ten znak życia pies, 635 3, 27 | zawalono drzwi, na które ciężki kamień się potoczył.~Wrzawa 636 2, 15 | tarcic wiodły na dół. Tu ciężkimi drzwiami, zapadającymi z 637 3, 28 | pieszo, uzbroiwszy się w cięższe oszczepy, pociski i tarcze.~ 638 2, 14 | przeniesioną została Na głowie ciężyło brzemię jakieś straszne, 639 2, 14 | mu opowiedziała, jak mu cios zadała, ale Dziwa sama już 640 2, 14 | jeszcze ozdobniej z drzewa ciosane.~Wisiały na nim skóry, oręż 641 2, 14 | Częstokół był z polan gładko ciosanych, rzezanych u góry misternie 642 3, 28 | świecą - domy z muru, z ciosu... wspaniałe i rozkoszne.~ 643 1, 4 | Rzekł i młotem w skroń mu ciska, aż krew szkarłatna wytryska 644 1, 5 | wygląda. Oba silni i zdrowi... Ciskają włóczniami jak nikt... strzelają 645 3, 30 | wyrzutów przeciw Leszkom, ciskając im w oczy winę ojca i zarzucając, 646 1, 9 | aż trzeciego... Młodzież ciskała oszczepy, biegała na wyprzodki 647 2, 15 | kamienie z proc na nich ciskali, a strzały więzły tu i ówdzie 648 1, 6 | bo czeladź bawiła się tym ciskaniem do jeziora... Kruki z wieży 649 1, 7 | chacie, wyszło żegnać ojca i cisnęło się do ręki. Szła Jaga też 650 2, 21 | strzała, zawarczał kamień ciśnięty z procy i kaleczył, rył 651 2, 17 | tynem, wsunął się dalej od ciżby, na częstokół wdrapał i 652 1, 4 | dłoni.~- Pozdrawiam was, cni ojcowie. Przyszła na mnie 653 3, 24 | Jaką ty masz wielką cnotę, czy pan, czy chłop, nic 654 2, 19 | z daleka - odezwał się - cny gospodarzu, potrzebujemy 655 1, 4 | każe. Skubo, człecze, rób, coć rzekę: zabij wołu, owcę 656 1, 5 | górze.~- E! to nasi goście codzienni - odezwał się Kos ze śmiechem - 657 1, 8 | dala przybrała pozór swój codzienny, ale parobcy ukryci za tynami, 658 2, 17 | bledniejąc trochę, ale nie cofając kroku.~Miłosz słuchał patrząc 659 2, 15 | przybliżający się ku sobie, cofał przerażony, jakby nowej 660 2, 14 | wiedziono ją przed knezia, który cofnąwszy się poza słupy kontyny stał 661 1, 2 | niej; dziewczę zarumienione cofnęło się nieco; lecz wnet odzyskawszy 662 3, 25 | Jaruha - bo też to kmiecia córa, a dla tych to i knezia 663 3, 25 | ukazała się zagadując:~- Córuś moja, a to bym ci pomogła...~ 664 2, 12 | jej chciało! Gospodarskiej córy. Zerkałeś i ty na nią, ja 665 2, 19 | gość - działy się i inne cuda liczne, które dzieło boskie 666 2, 19 | słów, jakimi mówił, i po cudach, które czynił. Nauka jego 667 1, 4 | znalazł gmachy wielkie, cudne izby pełne złota, i jak 668 1, 2 | skupiły się około niej, aby to cudo oglądać. Szybko pobiegły 669 3, 29 | miedziane, jak wojewodzie sami cudów dokazywali, lud prowadząc 670 3, Dop| galilejskiej, stała się cudowną pomnożeniem za sprawą pielgrzymów 671 2, 19 | Całe życie jego było cudowne. Zaledwie dorósł, nawracał 672 3, 24 | O chmielu, o chmielu, cudowneś ty ziele, przez cię jest 673 3, Dop| zdolności, zaprowadzenie ćwiczeń wojskowych, skromność obyczaju 674 3, Dop| ażeby taki podobał sobie w ćwiczeniach muzycznych. Słysząc to samowładca 675 1, 4 | ludzie. Mieczem go rąbie na ćwierci, tnie go na drobne kawały 676 1, 5 | nucone półgłosem. Na drugim cyplu zamkowym psy jakoś żałośnie 677 3, Dop| jako pierwszy skutek nowej cywilizacji: obezwładnienie, chorobę, 678 1, 7 | macierzanka, dziewanny i cząbry. Niewiast cale widać nie 679 1, 10 | nieprzebytymi. Płaczliwe głosy czajek głuszyły śpiew leśnego ptastwa. 680 1, 2 | nad błotami zwijały się czajki krzykliwe i niespokojne, 681 3, 29 | płaszczach czerwonych i czapkach pozłocistych, a przy nich 682 2, 18 | opodal, żebyście mu jakim czarem nie szkodzili, bo z nim 683 3, 22 | ostrowiu świętym Ranów, u Czarnego Stawu... Bogowie tam królują, 684 2, 21 | ciemność po nim wydała się czarniejszą, noc nieprzejrzaną. Co się 685 2, 20 | ziemi - on wciąż oczyma ją czarował. Trwoga zaczynała ją ogarniać 686 2, 19 | Nie juści - zapytał - czarownikami jesteście? Na co te znaki 687 2, 15 | Mucha z Niemcem krwawili się czasami, od słowa do słowa i do 688 1, 6 | widać było ręce podnoszone z czaszami, którymi miód pito... głosy 689 1, 10 | Odetchnął, prychnął, plunął, po czaszcze skrwawionej powiódł dłonią 690 2, 14 | nóg kilka trupich białych czaszek leżało. Obok niej wisiały 691 1, 1 | wypłukana, od słońca zwapniała czaszka końska.~Dachy pokryte były 692 2, 21 | ogromny głaz padł mu na czaszkę, mózg i krew prysnęła, chłopak 693 1, 3 | Spod drzewa, u którego czatował, mignął lis żółtym ogonem, 694 3, 26 | zagrodzie, około której czatowano, przydybać nie mogli.~Upłynęło 695 3, 25 | burego się odmienił, siadł i czatuje.~Myszce jeść się zachciało, 696 2, 12 | bodajś zawsze pełną była i we czci u ludzi stała... Chleb twój 697 3, 22 | są u Redarów i Ranów... czcimy i my przecie Rugiewida o 698 2, 19 | ten - rzekł - wiem, że go czczą ludzie tej wiary nowej, 699 2, 14 | trzeci, w Stargrodzie w gaju czczono Prowego. Ciągnęły do nich 700 3, Dop| panuje zarazem Polanom i Czechom i zakłada Kraków, który 701 3, 29 | pytać, co począć mają - czekaćli, aż się Pomorcy rzucą pierwsi, 702 1, 6 | wałami.~Tu się z nimi zetknął czekający na nich Sambor. Smutny i 703 3, 28 | wiedzieli, co poczynać.~- A czemuście mnie wziąwszy nie zatrzymali 704 3, 24 | dziewiczą obcięto i głowę czepcem osłoniono, a gdy biała namitka 705 2, 21 | zamku z Myszkami byli... czereda ich cała. Stoją murem i 706 1, 8 | stary. Dach i ściany jego czerniały od dymu, podsienia były 707 2, 18 | wedle zwyczaju rozniecony, czerowanym światłem migał. Chwostek 708 2, 14 | pięknie, u którego stał czerpaczek biały, woda była czysta 709 1, 2 | Postawiono garnuszki i czerpaczki przed siedzącymi, z wodą, 710 2, 19 | około nich kadzie z napojem, czerpaki i kubki.~A nim się obrzęd 711 3, 24 | studeńko, w której ja wodę czerpałam dla mojej trzódki. Żegnaj 712 2, 21 | piwo przywiezione z kadzi czerpali i nim siebie i ludzi raczyli. 713 1, 4 | wypędzać stada... dziewczęta czerpały wodę u studni. Smerda ze 714 3, Dop| rysów dobitnych, jak gdyby czerpane były z jakiegoś źródła prastarego, 715 2, 21 | Za mgłami na wschodzie czerwieni się i złoci, wiatr poszedł 716 3, 29 | a nad chramem dymu słup czerwieniejący w oddali i chat czerwone 717 2, 14 | przestrach i trwogę.~Ten czerwonolicy z dziko patrzącymi oczyma 718 3, 24 | grzywą, okrytego suknem czerwonym, któremu na łbie świecił 719 3, Dop| mogiłach Kraka i Wandy i czeskie tradycje zostały wszyte 720 3, Dop| widocznie jest pochodzenia czeskiego, nie ma związku z legendą 721 3, Dop| słowiańskimi, a mianowicie czeskimi.~W rozwoju narodu wracające 722 3, Dop| Zbigniew, Sobiesław, Wizymir, Czestmir, Wisław.~Imiona te także 723 2, 14 | Szła droga pomiędzy dwoma częstokołami naokół, a drugie opasanie 724 2, 13 | się na drzewo stojące przy częstokole u zagrody i po gałęziach 725 2, 14 | jedną, to o drugą ścianę częstokołu. Wracał do swych ludzi. 726 3, 24 | jak nabił. Mirsz stary częstował i prosił, bracia z dzbankami 727 3, 22 | miodu i wieźli je z sobą dla częstowania. Tak uczynili Myszkowie, 728 2, 17 | wniesiono miód, a przypomniał częstowanie stryjów, ciarki mu poszły 729 1, 3 | zgrzyta zębami i jak wilk człapie. Na kmieciów się odgraża 730 1, 8 | rozłamali, gdy mały, krępy człeczyna z głową krótko ostrzyżoną, 731 1, 1 | snem skostniałe wyciągnął członki, ziewnął, strząsnął się, 732 1, 10 | czyniły, parę razy osunął się człowieczek i ledwie paznokcie zapuściwszy 733 1, 10 | dziupli obejmował małego człowieczka, ręce Znoska cisnęły wduszone 734 1, 2 | mieszkające, które małych człowieczków mają postać... Oni aż do 735 1, 1 | przebiegły, na pół zwierzęcy, pół człowieczy, zuchwały razem i ostrożny... 736 3, 28 | nader łatwo, ale rozbolałemu człowiekowi tej zemsty było za mało.~ 737 3, 25 | przez gzło widzę, co się w człowieku dzieje... Tak! tak!~Dziewczyna, 738 3, 30 | milczący, z pochmurnymi czołami, oczyma spuszczonymi, nie 739 2, 21 | mały człeczek odwiązał czółen-pławiczkę, drobną jak orzechowa łupina, 740 3, 25 | lękano. Nocą jakiś zapomniany czółenek postrzegłszy na brzegu siadła 741 3, 25 | mógł dostrzec ponad wątłym czółenkiem podobnym do niecki zgarbioną, 742 3, 25 | znużenia znać drzemała w tym czółenku, które jej życie ocaliło - 743 1, 5 | zbrojni ludzie, w żelaznych czółkach na głowie, z dzidami w ręku...~ 744 1, 6 | brzego rzuciło, jak drugie czółnami płynęły ku trupom, które 745 2, 21 | spuścili i płyną, czółen z czółnem, gąska z gąską powiązane, 746 3, 22 | jednego, a swata się ich czterdziestu... za każdego swoja krew 747 3, 22 | piersi, Światowida, który czterema głowy patrzy na cztery świata 748 3, 24 | któremu na łbie świecił czub błyszczący. Pas na nim cały 749 3, 22 | wczoraj ludzie, kłócąc się i czubiąc o ziarna jak wczora tamci 750 2, 17 | sposobiono się do obrony i straż czujna była. Gdy Bumir przybył, 751 3, 23 | Słońce już było wysoko, gdy czujniejsi budzić się zaczęli, a tu 752 3, 22 | bo u każdej stróż stoi czujny dniem i nocą, a pyta cię 753 3, 26 | zgodziły się gromady.~- Nie czułem się na siłach i nie czuję - 754 1, 8 | kręciło, jak gdyby znajomego czuło w pobliżu. Nikogo jednak 755 3, 25 | Opatrzywszy go Wizun znowu poszedł czuwać u brzegu. Po śmiałych Pomorcach 756 3, 26 | kłaniając się do kolan:~- Czuwaj nad nami, jakeś nad pszczołami 757 3, 27 | piastunką dwojga dzieci, czuwając ciągle nad nimi. Dano mu 758 2, 20 | świętego, dwie uśpione, trzecia czuwająca za nie. Tą trzecią była 759 3, 26 | dopadł konia i wraz z synem w czwał ku zagrodzie swej poleciał. 760 3, 30 | krwi nie bije.~O świtaniu czwartej doby, gdy na obozowisku 761 3, 29 | przodować im do walki musieli.~Czwarty był Bolko Czarny, któremu 762 3, 25 | słyszy królewna słowa: - Czwartyś raz przegrała i musisz być 763 2, 19 | słowa, które wymawiali, i czyby one dlań zrozumiałe być 764 3, 24 | gwałtownikom, co na cudze dobro czyhali, nie dawano im przejść progu, 765 2, 18 | przejmowały, bo na zdrowie i życie czyhały.~Większa część czarnych 766 2, 15 | twemu, a oczy tobie.~A z czyjegoż to uczyniono rozkazu? - 767 2, 19 | nich spytał gospodarza, czyliby był tym kmieciem, Koszyczka 768 1, 8 | uroczysku. Ślij ty, jedź sam... czyń, jak chcesz, dajęć wolę, 769 2, 12 | ale w taki dzień nie czyńcież nam niewoli... Tyle naszej 770 3, 26 | mną. Wiem w ubóstwie, co czynię i jak idę; gdy mi moc dacie, 771 2, 18 | ziele na leki i na uroki, na czynienie i na odczynianie. A masz 772 2, 19 | czary odganiamy, ale ich nie czynimy. Zwyczajem jest u nas, na 773 3, 24 | obu stron przygotowania czyniono wielkie.~Doman naprzód, 774 2, 19 | Boga wzywać przy każdej czynności i jego błogosławieństwa.~- 775 3, 26 | najemnika na Pomorze, ale ciągle czynnymi byli i nowe zaciągi sprowadzali.~ 776 3, 26 | przynajmniej jedziecie nowiną, czyście nam pana dali?~Ci westchnęli 777 1, 7 | czekały, dwóch parobczaków czysto odzianych i zbrojnych trzymali 778 3, Dop| jednego Boga, małżeństwo, czystość obyczajów, poszanowanie 779 3, 28 | nowo oprawiać umiał i w czystości trzymać.~Zgłaszali się do 780 2, 15 | zboże rodziły, wprzódy je czyszczą siekierą i płomieniem. I 781 3, 28 | iż gorąco się zabrał do czyszczenia, naprawiania i ostrzenia. 782 1, 7 | oznajmywało, czy w pobliżu dąbrowa była, łąka, moczary czy 783 1, 5 | drzewa wzniesione domostwa, z dachami ze szczap drewnianych, przez 784 2, 19 | zwyczaju wianek z ziół zdrowie dających i szczęście przyniosła i 785 2, 12 | nuciła niecierpliwa.~- Dajcież pokój ze strachami! - śmiała 786 1, 8 | sam... czyń, jak chcesz, dajęć wolę, ale pośpiechu trzeba.~- 787 3, 24 | ziele jej nieskuteczne?... Dajże mi piwa, bo w gardle zasycha... 788 1, 9 | niej nie będziecie mieli... Dałbym ją wam z serca... a przeciw 789 2, 18 | sobie w baryłce może? hę? dałbyś mi się napić, tobym ci mój 790 3, 22 | się zdawał znużony z drogi dalekiej.~Starzec poważanie miał 791 2, 19 | jest znakiem tego, co na dalekim wschodzie z wybranego narodu 792 3, Dop| twierdząc, iż uciążliwa im jest dalekość pochodu; i posłali tych 793 2, 14 | Serbowie, Wilcy i Redary, byli Dalemińcy, Ukrańce, Łuczanie, Dulebianie, 794 3, Dop| postradawszy siłę samoistną do dalszego wyrabiania się, przechodzić 795 1, 9 | swoimi ustąpi i zaniecha dalszej napaści. W istocie smerdzie 796 3, 29 | dogorywających trupów, który dalszym drogę hamował. Na ziemi 797 1, 5 | ten pierścień, aby wiara dana mi była.~Zbliżył się na 798 3, 22 | że knezia nie mieli, bo danin, osypów i służby do grodu 799 3, 28 | dostały, osypy z nich i daniny.~- A jakże się to dobić 800 3, 28 | dopomagając. Czuł, że to nie daremne. Niemcowi zaś zdawało się, 801 3, 26 | wiec kończył narzekaniem daremnym, spostrzeżono jadących ku 802 2, 18 | koniowi nie dając wytchnąć darł się głębiej coraz.~Biegli 803 1, 3 | razem obu pioruny ze skóry darły! - Odwrócił się do Niemca. - 804 1, 7 | bardzo wał z ziemi, zielonym darniem okryty, zza którego tylko 805 3, 23 | drodze, inni na ziemi leżąc o darowanie życia prosie daremnie.~Kaszuby 806 3, 23 | obrońcom. Choć mało kogo życiem darowano i jeńców przecie do dwóch 807 1, 1 | Dachy pokryte były kawałami dartymi drzewa, wiszarem i gałęźmi - 808 2, 12 | nią.~- Domanowe braty nie darują - rzekł - krew trzeba będzie 809 2, 14 | drugie żółto i czerwono. Na daszku nad wrotami wisiały wianki, 810 2, 15 | Bij! Morduj! Życia nie dawaj! - wołano.~Kmiecie bronili 811 3, 25 | oczy przetarł i zawołał:~- Dawajcie jeść, bo mi się bardzo dobrze 812 2, 12 | obudzaj chuć, tyś życia dawca, boże Kupało, siej, żyw 813 3, 30 | rzekł. - Leszki jesteśmy, dawni jak wy na tej ziemi ojczyce. - 814 1, 3 | Należy kneziowi dań...~- A dawnoście ją brali? - mruknął stary.~ 815 3, 28 | iż Piastun z całą siłą dążył ku granicy, aby przeciw 816 1, 4 | Około południa stanęli w dębinie zielonej, gdzie i pasza 817 1, 10 | nie słuchał, poskoczył ku dębowi chwyciwszy obuszek do pasa; 818 2, 16 | Miłosz wyszedł w podwórzec dębowy na spotkanie, wiodąc oślepłego 819 2, 21 | w róg począł trąbić, ale dech mu zabiła trwoga i sił brakło. 820 1, 6 | walczyli z sobą, nogami depcąc trupy. Na ziemi we krwi 821 3, 29 | mordowali, gdyż już drudzy, depcząc ich i biegnąc po nich, nową 822 3, 25 | Szumiało długo koło mnie, deptali nogami. Czekajcie!... cóż 823 3, 28 | bogactwa, jakie mu opisywał.~Na deskach pozbijanych, które za stół 824 3, 28 | słupach oparta, lada jako deskami i gałęźmi pokryta, której 825 2, 20 | ubity mocno, a do siupów deski były wszędzie poprzymocowywane, 826 1, 1 | tkwiła zawieszona biała, od deszczów wypłukana, od słońca zwapniała 827 1, 4 | mały tylko, jak rosa, deszczyk przekropił, zapachniały 828 3, Dop| Jornandes pisząc o nich armis disperiti.~W tej ciszy i przy tych 829 2, 15 | Nam kneź i wódz potrzebny, dlategośmy waszych posadzili na grodzie 830 1, 4 | Trzody wyplenił i ludzi, dławi niewiasty i dzieci, a nigdy 831 1, 7 | ziemię zwaliło się i psy je dławić poczęły, dopieroż zbiegli 832 3, Dop| lub do płużyny, dusił je i dławił, niemniej srogi pożerca 833 2, 20 | smarował, drewienkami koło nich dłubał i wypalał je osobno - a 834 3, Dop| z wody lud pogrzebał nad Dłubnią, o milę od Krakowa, sypiąc 835 2, 19 | biało ubranego chłopaka z długorozpuszczonymi włosami, których od urodzenia 836 2, 16 | z Pepełkiem nie chcę na długość miecza się spotkać, bobym 837 1, 9 | kamienny topór ojców i dłut z krzemienia.~Siwy koń, 838 1, 2 | długie noże z pochwami, dłuta i kliny, na ramiona kładzione 839 1, 4 | znowu uderzył w struny.~- Dłuższa to pieśń, od Chorbackich 840 1, 7 | jak pszczoły, gdy ul do dna chcą wyprzątnąć, i gnilca 841 3, 25 | zawróciło się i płynęło dalej.~Dniało - wkrótce stary już mógł 842 3, 25 | cały wieczór i noc całą, dnieć zaczyna i nic nie uradziły... 843 3, 22 | siedzących poza Wisłą i Dnieprem, i po Tatry, i nad Dunajem, 844 2, 12 | Dunajem, nad Łabą, Wisłą, Dniestrem, Rodanem i Sekwaną. Ze czcią 845 2, 12 | bóg nasz! Kupało...~Królu, dniom naszym panuj bez chmury, 846 2, 17 | kamienne ściany! Nim wy je dobędziecie, sami się weźmiecie stokroć 847 3, 23 | stali kneziowie i Niemcy, dobiec tak rychło-nie pośpieli 848 3, Dop| Leszkiem, ten, który zdradą dobiega do słupa, Leszkiem się zowie 849 2, 18 | doskonale las swój znali, dobiegli tak do łąki. Wierny sługa 850 3, 24 | zdartą, nogi pokrwawione. Dobiegłszy zdyszana pod same wrota, 851 3, 26 | do dzielnic, zwoływać i dobierać lud wszelki.~Nie upłynęło 852 3, 29 | zwierz dziki, gdy go oszczep dobija. Nie chcieliśmy jeńców, 853 3, Dop| Gdy plemiona i narody inne dobijają się sławy i rozgłosu, Słowianie 854 3, 29 | a gromady upojone szałem dobijały tych, co jeszcze drgali 855 1, 2 | nim się człowiek do nich dobije.~Życie się stawi co dzień 856 1, 6 | uchodził. W pierwszym podwórzu dobitniej jeszcze słychać było poza 857 3, Dop| tak pełne drobnych rysów dobitnych, jak gdyby czerpane były 858 3, 23 | starców nie dodały serca Dobkowej gromadzie, ale do zemsty 859 3, 28 | chcieli być, pominął.~O Dobku jeden on wiedział, gdzie 860 2, 21 | pochwycił... - Na wieżę lub doborny!~Na drabinie się roi czarno, 861 3, 26 | nas nękało, a innego sobie dobrać nie umiemy. Ziemie nasze 862 3, 30 | Najodważniejszych z czeladzi swojej dobrał kilku i kazał jechać z sobą.~ 863 3, 24 | było do wywiezienia.~Mila dobrała sobie drużek sześć, wszystko 864 2, 20 | na których stały rzędem dobrane wzrostem dzbany, garnki, 865 3, 30 | by na Lednicę popłynął.~Dobrano między wzgórzami jeziora 866 3, 24 | znalazła się w progu zagrody, dobrawszy znać taką porę, gdy stary 867 2, 20 | Domana i usta, i głos, i ta dobroć jego, przez którą się zemsty 868 2, 21 | takie stworzenie bezbronne i dobroduszne wyglądał. Kilku mu rzuciło 869 3, 28 | ich ojcu wypłacił za tyle dobrodziejstw, które otrzymał od niego, 870 3, 24 | gdzie rutę sadziła, po dobrych braciach, po ojcu i macierzy 871 1, 11 | gdzieś ty był na biesiadzie! Dobrzeż cię tam przyjmowali! Popamiętasz 872 3, 25 | ale ten spał jeszcze - a dobudzić się go było trudno. Stary 873 3, 30 | bije.~O świtaniu czwartej doby, gdy na obozowisku gwarno 874 1, 10 | pozabierano, dziewki, chłopców, dobytki... a gdzież nasza stara 875 1, 5 | dostatek! Ludzi, stada, dobytku, piwa i miodu... Kto go 876 2, 16 | z których wczoraj Leszka dobyto, gdzie jeszcze zamknięci 877 2, 16 | rzecz, gardłem mi się nazad dobywa.~Wtem jeden z młodszych 878 2, 17 | się go uda pochwycić nie dobywając grodu. Nie wytrwa w nim 879 1, 6 | co do tego?~Śpiew z izb dobywający się oknami do ryku był czasem 880 3, 24 | resztki piwa, z zakątków dobywano poznajdywane placki i mięsiwo 881 1, 3 | indziej, gdzie wojna nie dochodzi i niewola. Zaorałbym nową 882 2, 18 | jęczenie tylko konia uszów ich dochodziło. Obawiając się, aby ono 883 3, 30 | dacie załogę i pewność, że dochowacie miru, gdy my go wam przyrzeczemy? 884 3, 22 | niezmierna.~Tegośmy się doczekali spierając i krzycząc! - 885 2, 21 | lud rozstawiają, a serca dodają.~- Hej! hej! to czerń, nie 886 3, 28 | niemiecku, a Hengo tłumaczył dodając od siebie obietnice łask 887 3, Dop| to miano "było bowiem - dodaje Długosz - w owym czasie 888 3, 23 | żałosne wołania starców nie dodały serca Dobkowej gromadzie, 889 3, Dop| utworzona, mimo późniejszych dodatków, ma cechy podania mogilnego 890 1, 9 | słońce majowe i niebo jasne dodawały uroczystemu obrzędowi powagi 891 1, 2 | kawały bursztynu, ujmowano i dodawano.~Wisz, to Niemiec trzęśli 892 1, 5 | że parobczak biegiem je doganiać musiał. Niemiec spode łba 893 3, 29 | pogonię lata moje młode. I dognała młode lata na kaliny moście, 894 3, 29 | wysunły się nieśmiało i dognały tych, co je poprzedzili.~ 895 3, Dop| się godzi), skorzystali z dogodnej chwili i uszli do Tracji. 896 3, 25 | błądziła. Było jej tu dosyć dogodnie, bo pielgrzymi ciągle jej 897 2, 17 | spokojniej na ostrowiu i dogodniej niż na wietnicy pomówić 898 2, 12 | nie wyrwie mi się, nie dogonią, nie odbiorą... Zechcą bronić... 899 3, 23 | pierzchali tak szybko, iż dogonić ich najmniejszej nie było 900 3, 29 | wkrótce powstał tylko wał dogorywających trupów, który dalszym drogę 901 1, 6 | towarzyszom swej biesiady, dogorywającym od mordu i miodu.~Kilku 902 1, 6 | podwórze oświecone księżycem i dogorywającymi na ziemi łuczywami. Stanął 903 1, 6 | trupy. Na ziemi we krwi dogorywali rzucając się inni.~U stóp 904 1, 9 | popiołu. Zsuwano głownie, aby dogorywały, czekając, aż ogień święty 905 2, 14 | ciała... gdzie ścierw nie dogorzała... Krew za krew!...~Ciemno 906 1, 9 | zapadało, gdy nareszcie dogorzały reszty, a zgliszcze wodą 907 2, 19 | troska o tę wojnę wszystkim dogryzała.~Oglądali się wszyscy na 908 2, 21 | chleba kawałku i po nie dogryzionej kości, z której on z rozkoszą 909 1, 6 | źrebiętami, które niewiasty doiły.~Wisz stał na wyniosłym 910 1, 10 | Pomorcy, i Wilki, gdy im głód doje, a wściekłymi uczyni, kto 911 1, 1 | zaskoczyli lesie, póki nie dojedziemy do znajomych. Z południa 912 3, 24 | jagódki czerwone, kłosy dojrzałe... Wszystko to były godła 913 2, 21 | wszystkie tak strony, jak owocem dojrzałym, posypało się tymi ludźmi. 914 1, 3 | pomykały wiewiórki, ledwie dojrzane, tak zwinnie skakały z jednego 915 1, 6 | Wrzawa rosnąca musiała dojść uszu knezia, który na podsieniu 916 1, 6 | a kneź, przypatrując się dokazującej drużynie, uśmiechał się 917 1, 7 | szukają. Chwostek nad Gopłem dokazuje. Dwa dni temu sprosił kmieci 918 1, 7 | drżały. Niegdyś i on tak dokazywać umiał.~Gdy zmierzchło i 919 1, 9 | spędził we znoju i boju, jak dokazywał w pierwszej życia połowie, 920 3, 29 | jak wojewodzie sami cudów dokazywali, lud prowadząc za sobą...~- 921 3, Dop| zgryzotach sumienia, bezpotomnie dokonał żywota.~Bratobójstwo to, 922 3, Dop| Jakoż w piętnastu miesiącach dokonali tej podróży. Ale Chagan, 923 1, 6 | półsenny - jakem zagaił, tak dokończę... nie ujdą mi te harde 924 2, 13 | obiecując sobie wrócić dla dokończenia jej, ale po dość długim 925 2, 20 | bogi i duchy... Nie śmiał dokończyć.~- Co po życiu bez ludzi? - 926 3, 23 | trupów smrodliwy dym im dokuczał, położyli się nieco opodal, 927 1, 8 | odrynie, gdzie spieka nie dokuczała. Piast, nie mówiąc jeszcze 928 2, 13 | na pościeli. Leżenie mu dokuczyło, chciał choć popróbować, 929 1, 4 | było nikogo, uszu jednak dolatywało śpiewanie powolne, które 930 1, 6 | może słowo jakie do uszu mu doleciało, popatrzał nań niepostrzeżony 931 3, 24 | dostać do niej.~-Ptakiem dolecieć, rybą dopłynąć - jęczał 932 3, 25 | płacze.~- O doloż ty moja, doleńko!~A pająk ją za białą rączkę 933 2, 21 | głębin swych wyrzucał lud na dolinę. Ziemia tętniła. Na prawo, 934 2, 21 | czerwoną łunę, dokoła lasy i doliny spać się zdawały.~Kneź za 935 1, 1 | biegu ugięła się i opadła ku dołowi, trzymała się jeszcze. Tu 936 1, 1 | kłody drzew i typy, pokopane doły i powbijane pale. Na jednym 937 3, 26 | rzekli mu. - Gromada się tego domaga, a jej posłusznym być trzeba. 938 2, 15 | stanęła konnych gromada, domagając się do knezia przystępu. 939 3, 27 | silniejsze słychać było, domagające się kneziów.~Miłosz miał 940 3, 27 | i krzyknął starszyźnie, domagającej się wydania Leszków, że 941 3, 27 | Starszyzna z Bumirem kilka razy domagała się widzenia z Miłoszem. 942 2, 17 | prowadzić będę, ale posłuchu się domagam...~- Będziesz go miał! - 943 3, 30 | ale na to nie odpowiadał. Domagano się rozkazów do wystąpienia 944 3, 28 | do kupy się pod grody z domami zbierają... Kamienice budują 945 2, 13 | gospodarza przysunął.~- Ej, Domanku miły - począł pochylając 946 2, 14 | się dziewczyna.~- Doman! Domanl - ręce załamując rzekł stary - 947 2, 13 | chwili na progu ukazał się Domanów brat, Duży. Myszko wstał 948 2, 12 | Ludek patrzał na nią.~- Domanowe braty nie darują - rzekł - 949 1, 9 | A no!~Ostatnich słów domawiając zaczęli się cofać od siebie, 950 1, 9 | między żywymi nie było.~Domawiał tych wyrazów, gdy smerda 951 2, 20 | glina się rozpada, a wody domieszawszy, garnek się z niej ulepi. 952 1, 7 | piasku. Chałupy, jak bobrowe domki, ubogo wyglądały, na pół 953 1, 5 | obszerne, z drzewa wzniesione domostwa, z dachami ze szczap drewnianych, 954 1, 5 | się dziko i spojrzał ku domostwu.~Hengo miał też czas rozpatrywać 955 3, 27 | nieodstępny i dwie sroczki domowe skakały. Gdy u wrót hałas 956 3, 29 | ścian, i progu, i ogniska domowego.~Dobek nie rzekł nic, wzięto 957 1, 7 | słuszny mężczyzna odziany po domowemu, koszula na wierzchu, w 958 2, 16 | otwarto wrota, zbiegli się domownicy, na ręce porwano Leszka 959 3, 27 | Niemców, Pomorców, Kaszubów i domowników Leszków, zmieszanych z nimi. 960 1, 6 | skinieniem głowy potwierdził ten domysł.~- Zanieście tam pokłon 961 3, 27 | twarzy, lecz z ruchów i głosu domyślał się młodych ludzi. Oba niecierpliwie 962 2, 12 | gębę, spętano ręce i nogi.~Domyślano się zdrady, zlękniono popłochu 963 2, 13 | go używano na podsłuchy. Domyślić się było łatwo z postawy, 964 1, 3 | wyszła załamawszy ręce, domyśliłby się, że tam niewiasty za 965 1, 3 | głosów niewieścich i nie domyślili, że się od nich pochowały. 966 1, 8 | trzy dni temu, jak kneziowi doniesiono. Wisz objeżdża kmieci i 967 1, 7 | ma on swoich wszędzie, doniosą mu, byleśmy się ruszyli 968 1, 8 | wiec ich zwołuje.~- Kto doniósł?~- Smerda z tym powrócił 969 2, 15 | mieszając się w tłum, aby donosić pani.~Wszedł chłopak smukły, 970 3, 24 | można, bo i dudarz grał donośnie, i gęślarze śpiewali, a 971 2, 16 | przybycie ich obiecywał donosząc, że po Miłosza pojechali. 972 1, 3 | pierwszy z nich obejrzał dookoła, szukając sprawcy... mógł 973 2, 15 | ciekła obficie. Jednakże dopadła gromadka do wrót zapartych, 974 3, 24 | którego przyjęcie piec się dopalał jasno i wesoło.~Dziewczęta 975 2, 21 | ród jaszczurczy.~Powoli dopalały się pale, ogień przygasł, 976 1, 9 | nie dogorzałe kostki, nie dopalone sprzętów obłamki.~I ruszył 977 3, 27 | coś migało.~Stróż nie mógł dopatrzyć twarzy, lecz z ruchów i 978 3, 30 | Ten bystrym okiem wnet dopatrzył i odgadł, co się stało, 979 2, 19 | płótno i skóry zwierząt ją dopełniały.~Znać po drodze, od wrót 980 2, 19 | tedy chwila, gdy postrzyżyn dopełnić należało. Miejsce kapłana 981 3, Dop| Stryjowie też i panowie dopełniwszy tego wszystkiego, co przy 982 1, 7 | i psy je dławić poczęły, dopieroż zbiegli się wszyscy z bliska 983 1, 6 | z tym gnojem!~Mówiąc to dopijał miodu z kubka, który postawił 984 1, 8 | mowy odpadła.~To mówiąc dopił piwa, kubek postawił, wstał 985 3, Dop| DOPISEK. DZIEJOWE LEGENDY~Jak trudne 986 3, 24 | kadziami piwa i beczkami nie dopitego miodu. W podwórku nie było 987 3, 24 | dworu malowanego! szkoda!~Dopiwszy trzeciego kubka rozweseliła 988 3, 30 | chramem, gdzie rzadko kto dopływał - i tu ludzie czółna w trawach 989 3, 28 | pozyskania więcej ludzi Dobkowi dopomagać. Zarania tego dnia gromady 990 3, 28 | puszczał go, jeszcze mu dopomagając. Czuł, że to nie daremne. 991 1, 6 | tak wszystkim, co się jej dopominają. Trupy sobie na jeziorze 992 2, 21 | cisnęli, obsiadali je, jakby dopominając wnijścia, i krakali straszliwie. 993 3, 27 | Stojący na przedzie groźno dopominali się dwu panów swoich. Załoga, 994 2, 21 | oczekiwanie dojadło, końca się dopominano. Sprzykrzyło się patrzeć 995 3, Dop| prostotę.~Skuba, który Krakowi dopomógł do zatrucia smoka, Jaksa, 996 3, 23 | trzeba niż ludzi, aby oni nam dopomogli. Łatwiej było złego obalić 997 3, 30 | lękając.~Pozostaje nam tylko dopowiedzieć o losach Domana i Dziwy, 998 3, 23 | na ziemię padłszy płakał dopraszając się litości. Przysięgał, 999 1, 7 | skórą łba wilczego.~Stary dopraszał się wnijścia, ale pachołek 1000 3, 22 | spoczął, póki do potyczki nie doprowadził. Wojnę lubił i dopiero żył, 1001 1, 2 | odegna, smoka i węża nie dopuści.~U ogniska warzyła się i 1002 2, 12 | czatach, aby do "stada" nie dopuścić i od porywania obronić.~ 1003 2, 13 | staniemy za kneziem i nie dopuścim... Nie dopuścimy! - zawołał 1004 1, 6 | Smerda i jego pachołkowie nie dopuszczając, biczami i dzidami odpierali 1005 1, 3 | już oku nic widzieć nie dopuszczały nad wierzchołki, nad które