| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Tom, Rozdzial
1006 1, 4 | tego nikt się słowa nie dopytał.~Śmieli się z niego wszyscy, 1007 3, 22 | najprzebieglejszych ludzi na zwiady, aby dopytali, gdzie się nieprzyjaciel 1008 1, 5 | ciekawi cisnąć się zaczęli i dopytywać.~Niemiec i teraz nie okazywał 1009 2, 14 | przyglądały się jej, badały, dopytywały uśmiechając; zwracali oczy 1010 2, 19 | przychodziła, bo synaczek dorastał, a obyczajem starym siedmioletniemu 1011 3, 25 | żupany, kneziowie, chłopaki dorodne, krasne, ale gdzie!... wolność 1012 3, 29 | stanice, tysiącznicy i co dorodniejszy lud na czoło wychodził, 1013 3, Dop| podziwiając ich wzrost i dorodność ciała, odesłał ich do Heraklei".~ 1014 3, 24 | jak jeden, kmiecych synów dorodnych, z których każdy suknią, 1015 2, 19 | jego było cudowne. Zaledwie dorósł, nawracał ludzi i oczy im 1016 1, 4 | córkę Wandę ma jedną. Broda dorosła już ziemi. -Przyszła już 1017 1, 2 | myślę, na to są chłopcy dorosłe, a doma - co mi po tym? - 1018 2, 19 | dziada na Niemce postała... dorośli są, przyjdą i upomną się 1019 2, 14 | sama całą noc przy nich, dorzucając po łuczywie. Sen jej nie 1020 1, 3 | Wyście u siebie panem - dorzucił pochlebiając Hengo.~- A 1021 3, Dop| wiadomą ścieżką pierwszy: doścignął mety i za słup pochwycił.~ 1022 1, 10 | do góry.~Już prawie miał dosiąc otworu, gdy nagle jakiś 1023 1, 5 | do ptasząt... najdziksze dosiadają konie.~Oczy matki błyszczały. - 1024 3, 22 | starczy! Na koń! Na koń!~Dosiadali też już koni, chwytając 1025 2, 21 | strzała, ani kamień nie dosięgnął, choć ciągle ich próbowano. 1026 1, 10 | i nasza strzała go tam dosięgnie. Bogowie wróżbę dają... 1027 2, 21 | oburącz i znikł.~Już im głód doskwiera! - rzekł Myszko Krwawa Szyja - 1028 3, Dop| proces ten nie dozwala się dośledzić faktycznie i embriologia 1029 2, 17 | i mnie zgładzić zechce?~Dosłyszał tych wyrazów Leszek i matka 1030 2, 13 | zniżając wiedźma.~Znosek ledwie dosłyszalnym szeptem odpowiedział jej 1031 3, 24 | przeraźliwym głosem, ale słów dosłyszeć nie było można, bo i dudarz 1032 1, 2 | zbłądzi, głodem przymrze, nie dośpi... a rad, kto wyjdzie ze 1033 3, 22 | znając, zwierzom dzikim dostajemy się na pastwę.~- Gdy inaczej 1034 2, 12 | Zamiast Dziwy... Nija mu się dostała.. Tak chciał... Jam zabiła 1035 1, 3 | Wisz spojrzał na Niemca.~- Dostaliście się tu szczęśliwie - a dalej? 1036 3, 27 | się odezwał do niego:~- Dostaliśmy i my się do was kneziu, 1037 1, 5 | jeśli w czas rozumu nie dostaną. Ze dworu słychać było stłumioną 1038 1, 3 | boję, nic mi nie zrobią - dostanę się z nimi do knezia. Towaru 1039 1, 3 | końcu dnia z końmi waszymi dostaniecie się łatwo. Trzymajcie się 1040 2, 18 | pomrzemy i na gród się nie dostaniemy... Mnie dużo krwi uszło.~ 1041 3, 25 | umarłych odżywia, do którego dostąpić nie można, ino przez płomienie, 1042 2, 16 | studnia w lochach, która wody dostarczała, i piece do chleba, tak 1043 3, 30 | konie stanęły. Rybacy czółen dostarczyli i Doman dnia jednego pod 1044 1, 9 | napaści. W istocie smerdzie dostatecznym się zdawało, że winowajca 1045 1, 8 | obyczaju ich, aby się zbytnio o dostatki nie troszczyć. Nie rosły 1046 1, 2 | a że gość był w chacie, dostatniejsza niż powszednio. Ćwierć kozłowa 1047 2, 14 | wyszedł człek podżyły, ubrany dostatnio, zbrojny z niemiecka.~- 1048 2, 15 | którą do wysokich drzwi dostawiano. Stała ona właśnie w miejscu, 1049 1, 1 | robi, gdybyśmy wam tego nie dostawili... Do Winedy daleko...~- 1050 1, 9 | Sambora ucieczka nie została dostrzeżona.~Wisz ciągle stał we wrotach 1051 2, 21 | Sunął się tak, iż go nie dostrzeżono. Po piasku pełznął do niego 1052 3, 22 | miał u ludzi nie tylko dla doświadczenia i rozumu, bo w ciągu życia 1053 3, 22 | Ludzie też baczniejsi, bo doświadczeńsi, więcej się przysłuchiwali 1054 2, 19 | błogosławieństwa, jakich od niego doświadczyli.~Piastun zrozumiał wyrazy 1055 3, 24 | warzyć zaczęto, a chmielu dosypywano do niego dostatkiem; tego 1056 2, 19 | prowadził do miejsc świętych, Doszedłszy lat siedmiu, chłopcy z rąk 1057 1, 4 | do kolan mu sięga A kiedy dotknie się ziemi, król wie; że 1058 1, 9 | zielonymi.~Doman ze swym dworem dotrwał do końca, a gdy bracia zgliszcze 1059 3, 29 | com obiecała, pamiętacie, dotrzymam. Umiem zaczynić i odczynić, 1060 3, 30 | docisnąć, choć na chwilę pługa dotykał. Tak oborano dokoła gród 1061 3, Dop| dnie starej Słowiańszczyzny dotykalnie jest widoczne. Wojny, potrzeba 1062 3, Dop| sztuki wojennej, a wyższy dowcipem i przemysłem niż znakomitym 1063 3, Dop| przed się zamysł więcej dowcipny niż śmiały... Z pierwszym 1064 2, 15 | płakała gorzko, gdym się o tym dowiedziała. Kneź był trochę podchmielony, 1065 1, 9 | rzucili, bo im jeszcze nie dowierzano. Gdy zmrok zapadł zupełny, 1066 1, 3 | się tam wiele, napatrzysz, dowiesz, bo cię się strzec nie będą... 1067 3, 30 | wieczora. Nocą już Doman dowiózł narzeczoną do lądu. Płakała 1068 3, 22 | krwawą szyją. Przecie już dowód dał, że wodzić umie, a nam 1069 1, 3 | zwrócił oczy.~Przodem jechał dowódca, parami za nim czterej inni... 1070 1, 9 | z podwórza, kupiąc około dowódcy i z nim razem ustępując 1071 3, Dop| się wydaje, znajdują jej dowody i Polacy strąconego ze stolicy 1072 1, 10 | kneziowie na wojnach dowodzą, ale po mirach gromada wybiera 1073 3, Dop| wielce przekonywającą i dowodzącą, że koniecznie pozbyć się 1074 3, Dop| tkaniny potarganej i sklejonej dowolnie stworzyć ciągłe następstwo 1075 3, Dop| zostały wszyte w miejscu dowolnym.~Pomimo to wszystko w legendach 1076 3, 30 | i robotnika. Piastun też dozierał, jak się osada wznosiła. 1077 3, 28 | tak mu pilno było pomścić doznaną zniewagę. Do nocy odjechali 1078 1, 5 | wejrzeniem. Zdawał się stąd dozorować, co się na zamku działo. 1079 1, 2 | drzwi od komory otwarte dozorowała je Jaga. Pracowały z nimi 1080 2, 19 | chłopcy z rąk matki i spod dozoru niewieściego przechodzili 1081 3, Dop| ludzkości podlega, coś o tym dozwalają wnioskować.~Z rodzin urastają 1082 2, 19 | Jeżeli imię mu mam dać, dozwólcie, abym to uczynił, jak u 1083 1, 6 | nie śmiał się ruszyć bez dozwolenia. Sambor też, wysunąwszy 1084 1, 6 | jak kamień, córce mówić dozwolił nie wtrącając słowa. Zamilkła 1085 2, 17 | stary, Leszek oślepiony, my dożyć żywota tylko chcemy spokojnie...~ 1086 2, 21 | środka.~Ze wszech stron coraz drabin więcej przystawiać zaczęto, 1087 2, 15 | osadzono oślepionego Leszka. Drabina znowu prowadziła do głębi 1088 1, 5 | niej dostawano się tylko po drabinach. Tuż do niej przypierały 1089 3, 27 | się za Leszkiem. Odsunięto drągi, otwarto wrota i dwaj przybyli 1090 3, Dop| upiększa, wypełnia, rozszerza, dramatyzuje te baśnie stare, a zarazem 1091 1, 3 | nie patrząc prawie. Hengo drapał się za nim - milczeli idąc 1092 2, 16 | jedno niepokoiło, że psy drapały się na wały, siadały przeciw 1093 1, 10 | niespokojnie. Był to Znosek.~Drapanie się mimo chropawej dębu 1094 2, 21 | miejsce drudzy, po zabitych drapią się żywi.~- Na wały! Na 1095 1, 9 | rozrzuconymi włosy bijąc w dłonie, drapiąc twarze i piersi, śpiewały 1096 2, 19 | i oręż piękniejszy serca drapieżne mają... Że na gród was nie 1097 2, 21 | wyglądali, choć młodzi, na drapieżnych i chciwych łupu wojaków.~ 1098 2, 14 | Dulebianie, Drewlanie z Drażdańskich lasów, Polanie tutejsi, 1099 2, 16 | żalów posłuchać, a gminu nie drażnić.~Zabój toż samo prawie powtórzył 1100 3, Dop| i płomieniem w trzewiach dręczony zdycha. Krak, wybawiwszy 1101 1, 7 | precz, aby go na próżno nie dręczyć. Jęknąwszy silnie, Miłosz 1102 2, 14 | nieruchoma, jakby ją jeszcze dręczyły te duchy, które mówiły przez 1103 1, 6 | włosy wstają na głowie i dreszcz po kościach bieży. A! krew 1104 3, 24 | strasznym - aż oprawcom ręce drętwiały.~- O doloż ty nasza - o 1105 3, 22 | dziewkę, trzeci losy rzucane i drewienka, wreszcie choć do słupa 1106 3, 28 | usiedli. Piekli sobie na drewienkach mięso zabitego kozła i gwarzyli 1107 2, 20 | gładził je a muskał, smarował, drewienkami koło nich dłubał i wypalał 1108 2, 14 | Wilków, Serbów, Łużan, Drewlan i co jest naszej mowy. Nie 1109 2, 14 | Ukrańce, Łuczanie, Dulebianie, Drewlanie z Drażdańskich lasów, Polanie 1110 2, 14 | koła. Wrota też miały słupy drewniane, strojne jak dziewczęta 1111 1, 5 | jakby świeżo powiędłych. Na drewnianym stołku przykrytym poduszką, 1112 2, 21 | posuwało się nie pluszcząc, nie drgając, jakby je spod spodu bogunki 1113 3, 29 | dobijały tych, co jeszcze drgali i jęczeli.~Ostatnie brzaski 1114 2, 14 | żywymi. Wśród ciemności te drganiem płomienia ruszające się 1115 2, 18 | zaszeleściało dokoła, a ludzie drgnęli na koniach i za oszczepy 1116 3, 22 | Leszków krwi pomniejszego drobiazgu zostało dużo, a naszych 1117 1, 1 | i świsty, i nawoływania drobnej drużyny. Wysoko pod chmurami 1118 3, Dop| Popiela, którego tak na drobniuchne kawałeczki rozniosły, iż 1119 1, 8 | lubił błyskotek i jaskrawych drobnostek, za którymi inni przepadali, 1120 2, 20 | deszczu i burzy oślizło po drogach, kałuże stały wielkie, ze 1121 3, 28 | wojewodami, posuwając się trzema drogami ku granicy. Jedne o drugich 1122 3, 28 | dwory od złota, srebra i drogich kamieni świecą - domy z 1123 1, 2 | Czaru wasze ma być tak drogie, a nasze tak tanie?~Hengo 1124 3, 24 | naczyńko przezroczyste z drogiego kamienia, któremu się wszyscy 1125 3, 22 | i zadała ranę głęboką.~- Drogoście kupili dziewczynę...~- Anim 1126 3, 24 | garści pieniążków srebrnych i droższe nad nie może paski malowane, 1127 2, 14 | jej pokazała na prawo, na drożynę, głowę podparła znowu i 1128 3, 28 | pomorskiej ziemi. Tu Hengo znał drożyny lepiej jeszcze, wiedział, 1129 3, 26 | gąszcze, wśród których ona dróżyny przez zwierza dzikiego wydeptane 1130 3, 30 | więc do niego miał powód druh i nikt tym odwiedzinom dziwić 1131 3, 28 | takim, że życie stawił dla druha, a gdy najmniejsza waśń 1132 1, 7 | nie zbywa Chwostkowi na druhach i że między naszymi też 1133 3, 30 | wstał i prosił, aby mu jako druhowi słowo rzec było wolno.~- 1134 1, 10 | między kmieci. Rudan i jego druhowie odradzali.~- Niemców, Pomorców, 1135 3, 24 | proszę...~- Będę wam chętnym drużbą - odparł chłopak. - Cieszę 1136 2, 19 | języka, wyznawcy Boga pokoju, drużbami dziecka mojego.~Spojrzeli 1137 3, 24 | wywiezienia.~Mila dobrała sobie drużek sześć, wszystko krewniaczki 1138 1, 9 | co smerdę też ośmielało.~Drwiąco począł się uśmiechać kneziowski 1139 2, 14 | stary zgarbiony człowiek, w drżących rękach wiosło trzymając. 1140 2, 15 | ruszył, już mu gęba z gniewu drżała. ~- Myśmy tu do was przyszli - 1141 3, 28 | który z sotników huknął, drżało przed nim, co żyło. Zmiarkował 1142 2, 14 | ognia zasiadła i pierwszą go drzazgą podsyciła. Była, przybywszy, 1143 1, 9 | zjedzone opadły czarnymi drzazgami, grube kłody paliły się 1144 2, 21 | leżącą na niej zasłoną, drze ją i precz znów rzuca na 1145 3, 25 | się ulękła, poczęła bardzo drżeć i płakać.~Kazała mu zaraz 1146 1, 3 | mówił Wisz. - Ze skóry nas drzecie pod pozorem obrony.~Smerda 1147 2, 21 | Znużeni ludzie u ogniska drzemali, stróże patrzali na jezioro, 1148 1, 8 | świeciło jeszcze, stara Jaga, drzemiąc, z kądzielą siedziała przy 1149 2, 14 | siedziały jakby uśpione czy drzemiące.~Zza dymu i płomieni widać 1150 1, 7 | nie puchniem i u ognia nie drzemiemy.~- Hej, Ścibor! - krzyknął 1151 1, 10 | że się sami między sobą drzemy, że głowy u nas nie stało, 1152 1, 1 | brzozy z listki młodymi, drżenie osiczyny bojaźliwe, skrzypienie 1153 2, 17 | znaki wojenne, na wysokich drzewcach osadzone. Wyniesienie ich 1154 3, 22 | tam z Serbami i Ludkami, i Dulebami; i Wilki, i wszelkimi plemionami 1155 2, 14 | Dalemińcy, Ukrańce, Łuczanie, Dulebianie, Drewlanie z Drażdańskich 1156 1, 10 | rada, sparli na rękach i dumali - wielu brakło. Innym z 1157 1, 9 | patrzały gdzieś na lasy i dumały, i nuciły... Ludek wyszedł 1158 3, Dop| pochodzenia, powabną, ale dumną i chciwą, która naturalnie 1159 1, 6 | ciżba cała splątana z sobą dusić się zaczęła tarzając w piasku, 1160 3, 29 | ziemi leżący jeszcze się dusili i mordowali, gdyż już drudzy, 1161 3, 23 | chwytały za gardła rękami i dusiły, nim na nogi porwać się 1162 2, 12 | Wzięli się na ziemi za bary, dusząc i mocując, tarzając razem 1163 1, 6 | się trzymająca, mordująca, dusząca, która jak wał jaki wytoczyła 1164 1, 6 | które gardeł szukały, i ręce duszące leżących... Kneź sam jeden 1165 1, 8 | ziemi jego siedzieli, lub z duszami i dobytkiem ciągnąć w lasy. 1166 2, 13 | kroi. Chwostek sobie zebrał dużą drużynę, nawet między naszymi... 1167 1, 2 | mój włóczyć się każe.~- A dużoście już świata zjeździli? - 1168 2, 13 | dozwalała. Pozdrowili się z Dużym.~- Zabłąkałem się - rzekł 1169 1, 7 | rumiane lice, które się śmiało dużymi niebieskimi oczyma. Rękami 1170 3, Dop| którego dwudziestu stryjów (dwadzieścia plemion słowiańskich) osadzają 1171 3, 30 | gdy się to działo, jak po dwakroć wprzódy, i teraz znikli 1172 3, 22 | gdy ją kto skórą jedną lub dwiema obciągał. Siekiery i noże, 1173 2, 21 | sobie stu Pomorców albo i dwieście, a tym do nas iść niedaleko...~- 1174 2, 12 | ten żywot prędko prześni. Dwojaka twoja cnota, żywot i śmierć 1175 1, 3 | gromadką, śmiejącego się z dworakami chłopaka. - Sambor, chodź 1176 2, 15 | zapytał.~- Twoje smerdy i dworaki naszą młodzież zabierają, 1177 3, 30 | jeziorem, a czeladź posłano po dworcach kmiecych, aby ze stad i 1178 3, 30 | starej mieszkał, gniazdo na dworcu założył.~Syna też jedynego, 1179 2, 19 | kiedykolwiek widział nasz dworek.~- Raduje się i niepokoi, 1180 3, 22 | po drodze u Piastunowego dworka, chcąc go też z sobą na 1181 2, 18 | się rozglądał smerda; we dworku nie było nikogo. Piastun 1182 3, 24 | kneziowym synom. Tymczasem dwornie plądrowała po chacie, wynosząc, 1183 1, 8 | mieszkał, nigdy kneziowi nie dworował ani się do niego cisnął, 1184 2, 13 | jęczał, pięście wyciągając ku dworowi i przeklinając jej pana. 1185 2, 15 | leżał młody, piękny chłopak, dwudziestokilkoletni. Odzież na nim gruba, zdarta 1186 1, 4 | ślepiec - nogi stare i starte. Dybię nimi powoli... jak ślimak 1187 2, 21 | jezioro mruczało, ale gromady dychały i konie stąpały, a na dzidach 1188 3, 27 | którą na kolanach trzymał, dygotała niecierpliwie.~Na ostatnie 1189 2, 14 | dziewczyny, zdawał się jej dyktować, co mówić miała.~Chwila 1190 2, 14 | Chwostka, a obok niej w dymach, którymi ją ciągle okadzano, 1191 2, 21 | zaczął padać do wody, kłody dymiące, na wpół spalone sycząc 1192 1, 4 | w prawo i lewo po gajach dymiło się w chiżynach, nad rzeką 1193 3, 25 | posługacz -pochwycono go dyszącego jeszcze - lecz jakby uśpionego 1194 3, 25 | nie widziałam nic, nie dyszałam nic... Szumiało długo koło 1195 2, 21 | w izbie postawiła żółty dzban z miodem zatrutym, ale Myszko 1196 3, 24 | częstował i prosił, bracia z dzbankami chodzili i poili, piwo i 1197 3, 28 | innym tłumaczył.~Tak około dzbanków czas przeszedł do wieczora 1198 1, 10 | pół zasypane, miseczki, dzbanuszki, ziarna bursztynu, kawałki 1199 3, 25 | poszedł po wodę ze złotym dzbanuszkiem i nie wrócił; smok go połknął, 1200 1, 2 | pokazując Niemcowi.~- Po dziadach, pradziadach myśmy je odziedziczyli - 1201 3, 29 | obręcze miedziane dawne, które dziadom jeszcze służyły.~Drugi przy 1202 1, 5 | się im po głowach... Ślepe dziady, pieśni o niej śpiewając, 1203 3, 28 | wszystkich straszna krzywda działa, że go Pomorcy naprzód spokojnie 1204 2, 19 | Stało się tak - rzekł gość - działy się i inne cuda liczne, 1205 1, 4 | was w zielone kraje, kędy dzicy ludzie żyją, roli orać nie 1206 3, 27 | wypogadzała mu się twarz, to dziczała, to zasmucała i rozjaśniała. 1207 2, 14 | mieszkali ku Wiśle i w głębi, dziczej wyglądali jeszcze. Znad 1208 3, 22 | gotować musieli, niejednym i dzid, i oszczepów brakło... Trzeciego 1209 3, 22 | Wizun stał z boku na swej dzidzie oparty i uśmiechał się. 1210 2, 19 | przyjęcia go od niej, a gdy dzieciak mu się do nóg rzucił ściskając 1211 3, Dop| są do opowiedzenia dzieje dziecięcego wieku człowieka, tak i pierwszych 1212 3, 27 | nadzieją, że się po oślepionym dziecięciu potomka doczeka i we wnuku 1213 2, 16 | niemowlę i swoje oczy, po dziecięcych płacząc, wypłakiwała.~Tak 1214 1, 2 | postrzyżone parobków, i dziecinne oczy przelękłe spośród gęstych 1215 2, 20 | Mówili nawet ludzie, że dziecinniał, bo się nimi czasem bawił 1216 1, 2 | Twarze innych śmiały się dziecinnie, jej lice smutno i poważnie 1217 3, 28 | kmieciów po zagrodach. Dobek z dzieciństwa wojakiem był z upodobania, 1218 1, 11 | zwierza pogoniły i cicho. Dzięcioł kuje drzewo... nic więcej.~ 1219 1, 1 | Kukułki odezwały się z dala, dzięcioły kowale już kuły drzewa. 1220 2, 17 | podniósł się spod drzewa i dziecku się prowadzić kazał - w 1221 3, Dop| osadzają na państwie.~Młody ów dziedzic wielkich przodków okazuje 1222 3, 27 | bo my, tutejszego pana dziedzice, jak zwierz dziki jesteśmy 1223 3, 28 | zakupywać je, aby powrócić do dziedzictwa swojego.~Zatem drugi z nich 1224 2, 19 | przyjdą i upomną się o swe dziedzictwo... Wojna to nie miesiąca 1225 2, 18 | koło mnie leży... bylica, dzięgiel, lisie jajko, biedrzeniec, 1226 2, 21 | głowę, odstąpił i rzekł:~- Dziej się, co chce!~Kneźna chłopcom 1227 2, 12 | wierzę... W noc Kupałową dzieją się czasem straszne rzeczy... 1228 3, Dop| ich z jakąś chronologią, z dziejami pewniejszymi innych państw, 1229 3, Dop| poezja, stanowi materiał dziejowy. Drugim jest to, co się 1230 2, 19 | powtórzył z wolna modlitwę dziękczynną Bogu wszechmogącemu za posiłek 1231 3, 23 | i ofiary bogom składając dziękczynne za zwycięstwo.~Stosy z trupami, 1232 2, 19 | wielce, a Piastun szedł im dziękować i chciał obdarzyć, czym 1233 1, 6 | powiedz im od mnie, że dziękuję... Pomocy ich ja potrzebować 1234 2, 20 | Bądź zdrów, gospodarzu, dziękujemy za gościnę, nie czas odpoczywać, 1235 3, Dop| odrębnie. Słowiańszczyzna dzieli się na niezliczone nie narody, 1236 3, 27 | którzy się schwyconą zdobyczą dzielić nie chcieli.~Ostatni jeszcze 1237 1, 4 | wzrosła.~Kraj na pół bracia dzielili, poczną panować Krak z Lechem. 1238 3, 23 | kraj lasu, kilka kroków go dzieliło od najezdnika.~Konie jazdy 1239 3, 22 | możnym, znali go wszyscy jako dzielnego, przebiegłego i wielkiego 1240 2, 15 | wołano.~Kmiecie bronili się dzielnie. Myszko, któremu krew się 1241 3, 22 | gorącością nie psuł, co dzielnością dokazał. Znano go i z nienawiści 1242 3, Dop| między Polakami rycerz dzielny, imieniem Przemyśl (imię 1243 2, 19 | inne cuda liczne, które dzieło boskie ugruntowały. Największym 1244 1, 2 | powoli, niekiedy przestankami dzielone długimi, w ciągu których 1245 2, 16 | musiano do rana. Chwost po dziennym niepokoju i wieczornej uczcie 1246 2, 20 | pogroził jej palcem.~Ty, dzierlatko jakaś - rzekł surowo - co 1247 3, 26 | Kazaliście mi ją wziąć, biorę, dzierżyć będę tak, aby ład krzewiła, 1248 2, 15 | moje siedzieli, a siłę tę dzierżyli, którą ja mam i z której 1249 2, 18 | przypatrywał mu się, jakby go dzieś widział i poznawał.~- Kto 1250 2, 16 | można się było obronić od dziesięćkroć liczebniejszego napastnika. 1251 3, 26 | wyruszyli tysiącznicy, setnicy, dziesiętnicy, starszyzna wyznaczona do 1252 3, 28 | tysiącznikom, setnikom, dziesiętnikom rozkazawszy podzielić, nad 1253 1, 10 | starzec. - Kędyż się Wisz dziewa?~Doman obie ręce podniósł 1254 2, 18 | lisie jajko, biedrzeniec, dziewanna, rosiczka... - Hej, Hej! 1255 1, 9 | piaszczyste, gdzieniegdzie dziewannami i piołunem bladym porosłe. 1256 2, 20 | to mnie musi wziąć. Hej, dziewanno, krasnopani... a! gdybym 1257 3, 24 | zabrzmiały pieśni nowe a inne. Dziewczęciu rozplatano włosy, kosę dziewiczą 1258 3, 26 | wieczór piosnki śpiewali o dziewczętach.~Gdy Leszków napłynęło dużo, 1259 3, 24 | psotniku, co ty robisz z ludzi, dziewicą szła z chaty, mężatką się 1260 3, 24 | bolejące. Żegnały ją drużki dziewice, ale gęślarz głośniej w 1261 3, 24 | Wszystko to były godła dziewictwa, młodości, wesela, które 1262 3, Dop| swobodną i partią swych losów, dziewictwo swe ślubuje bogom. O granicę 1263 3, Dop| ich potęgą niewieściego, dziewiczego swojego wdzięku. Rytogar, 1264 2, 14 | rozpuszczony na ramiona, a na nim dziewiczy wianek ruciany. W ręku trzymała 1265 3, 22 | gdyś już na ląd wszedł, dziewięć bram przebywać musisz, a 1266 2, 19 | postrzyżonemu. Spleciony on był z dziewięciosiłu, smlotu, dziewanny, rosiczki, 1267 3, 25 | biedrzeniec, przestępy, wrotycze, dziewięciosiły.~Dziewczę już uzbierawszy 1268 3, 24 | zręcznością, przytomnością i siłą.~Dziewierza nie miał; Wizun mu go zastępował, 1269 3, Dop| prosząc o rękę Wandy, która dziewosłęby te z odmową odsyła. Rytogar, 1270 3, 25 | ciągnęła. - Wy się tu męczycie, dziewucho!... O! o! ja znachorka jestem, 1271 3, 25 | hm... to moja sprawa dziewuchom do chłopców, a chłopcom 1272 2, 12 | krzewach, a wokoło stosów dziewy zawiodły uroczystą pieśń 1273 1, 2 | stał duży stół, a za nim dzieża do mieszania chleba, białym 1274 1, 6 | śpiewano u kądzieli, u żaren, u dzieży-matki, u krosien, ze smutku i 1275 2, 14 | Dziwa. - Wolno się bronić dzikiemu zwierzęciu i robakowi nawet, 1276 2, 12 | opanowywał nad ranem te gromady i dziksze z nich szły jak "stada" 1277 1, 6 | nogach strzepywał skrzydła, a dziób zadarłszy do góry, klekotał.~ 1278 3, 22 | nie mogli, a ptastwo jaja dzióbało tymczasem i wyjadało do 1279 1, 11 | chwili stado całe spadło nań dziobami chwytając prawie, posypały 1280 3, 25 | morze, z góry na ziele padł, dzióbem je pochwycił, uszczknął 1281 1, 2 | wieczorną odbywały przechadzkę dzióbiąc żabki przestraszone...~ 1282 3, 25 | latają, tylko co ją który nie dzióbnie. Królewicz może podpatrywał, 1283 3, 24 | świat był wczoraj czarny, dzisiaj mi różowy... Chmielu, co 1284 1, 6 | od wczorajszego strachu i dzisiejszego deszczu zimnego. Ulitowano 1285 1, 11 | Już wiem! Dąb tam stoi dziuplasty, wygniły, pod uroczyskiem 1286 1, 5 | wieżę. Kos wskazał małą dziurę w murze, która nad ziemię 1287 3, 25 | Panna myszką się stała... w dziurkę małą schowała! Królewicz 1288 3, 25 | podłodze, jak się zwinęła i do dziurki schowała, i myśli:~- Myszką 1289 1, 11 | łatwo - mówiła, śmiejąc się dziwacznie i przekręcając głowę - o! 1290 3, 28 | żałować. Choć tak gwałtowny i dziwaczny, Dobek razem przebiegłym 1291 1, 9 | rzekł - niejednej się to dziwce śni, a jak ją weźmie mąż, 1292 1, 11 | kukułka raz, drugi i uciekła. Dziwczęta zamyśliły, kiedy Żywia za 1293 3, 22 | siedział na przedsieniu, dziwiąc się w duszy swej, że ludzie 1294 3, 24 | rzucały, sama się czasem dziwiła sobie, iż umiała tak wiele.~ 1295 1, 5 | dlatego może tu nic go nie dziwiło i strachem nie ogarniało, 1296 2, 14 | rozumiały, a przecie nie znały i dziwiły sobie, z których każda miała 1297 3, 25 | cóż wy na to możecie, gdy dziwka bogom ślubowała?3 Nie chce 1298 2, 19 | stać nie może.~Było to tym dziwniejszym, że w okolicy mijać się 1299 3, 26 | Jaruhę, która do nich jakimiś dziwnymi przemawiała słowami.~Około 1300 3, 26 | się doń i uważając za dziw dziwów wybór nowego pana, którego 1301 3, 24 | kamienia, któremu się wszyscy dziwowali, bo było niby z lodu, a 1302 1, 5 | koniem... Wszyscy się im dziwują... Niewieście rozjaśniło 1303 1, 4 | dłonią ucisnąwszy struny, aby dźwięku wydać nie śmiały, usta zacisnąwszy, 1304 2, 13 | nie pozwalały bardzo się dźwigać. Doman zaledwie popróbowawszy 1305 1, 2 | się też wkrótce oba, jeden dźwigając wór duży, drugi na plecach 1306 2, 16 | odpowiedział nic, ramionami dźwigał, prosił jeść a używać.~Ciągnęła 1307 2, 21 | żywego, ogromnego; jak smok dźwigało się z wolna i toczyło po 1308 1, 8 | Bondarze... Kto oszczep dźwignie, niech przybywa. Żagiew 1309 2, 16 | Z grubego muru na skale dźwignięta, pusta była we wnętrzu, 1310 1, 2 | obwieszane blaszkami, kółkami i dzwoneczkami.~Hengo je sobie do szyi 1311 1, 1 | jeden z nich zarżał, a echo po lesie poniosło ten dziki 1312 1, 4 | Smerda się rozśmiał.~- Eh-e - rzekł - nie te to czasy!~- 1313 3, Dop| się dośledzić faktycznie i embriologia narodu pozostanie zawsze 1314 3, Dop| podstawę przyrosło. W wielu epizodach widać heraldyczne przyrostki, 1315 3, Dop| całostki. Jest to właśnie ta epoka tajemnicza, w której się 1316 2, 19 | ani bożków rzymskich i etruskich, ani wytwornego oręża, który 1317 3, Dop| ta powieść zdradza jakąś fabrykację potrzebną do połączenia 1318 3, Dop| nie dozwala się dośledzić faktycznie i embriologia narodu pozostanie 1319 2, 21 | wpół spalone sycząc się po falach toczyły. Łodzie i czółna 1320 2, 14 | jak senne, poruszając z falami. Rybacy zamieszkali w tych 1321 1, 1 | skórą jakby spękaną, tak ją fałdy i marszczki pokryły całą 1322 1, 5 | niewiasta w sukni wełnianej fałdzistej, w zasłonach białych, otaczających 1323 2, 13 | trzymać myśli. Powiedzieć fałszu nie chciał, a prawdę zdawało 1324 3, Dop| to nieznane i ukryte, to fałszywie do innych zaliczane.~W Herodotowej 1325 2, 19 | że powywracano ołtarze fałszywych bogów, a wiara ta co dzień 1326 3, Dop| więc Lech opłakawszy łzy fałszywymi brata, a nawet panowanie 1327 3, Dop| gminowładztwa dwunastu wojewodów jak fantastyczna jakaś ozdoba, dla przypomnienia 1328 2, 20 | Czasem, gdy staremu przyszła fantazja, lepił sobie małe naczynka, 1329 1, 7 | których sznury krasno były farbowane, na głowie kołpak futrzany 1330 1, 2 | wyszła obdarowana, w końcu fartuszka niosąc zawinięty kawałek 1331 2, 20 | mocno dziewczyna - zadrżała, faruszek biały podniosła do twarzy, 1332 3, Dop| połączenie ich z sobą rodzajem federacji, wszystko to na dnie starej 1333 2, 20 | Wziąłbyś mnie sobie - mówiły figlarne oczy - ja bym się nie bardzo 1334 3, Dop| niewłaściwą przybierają fizjognomię.~Wtrącony po nich Krak, 1335 1, 7 | drewnianych, smołą wylanych flaszkach po trosze miodu, konie nawykłe 1336 3, Dop| kronikarską robotę i niezbyt foremną.~Ten Przemysław Leszek zmiera 1337 2, 19 | słowiańskie nie miało tych form wyszukanych, określonych, 1338 3, Dop| przyswoić tego, co im w formie mało pojętnej i do ich natury 1339 2, 13 | zachowawczy często dziwne formy przybiera i do różnych fortelów 1340 2, 13 | formy przybiera i do różnych fortelów się ucieka. Domanowi przyszło 1341 1, 6 | od czego? Ej! wy Sasy i Franki przeklęte... mądrzy wy jesteście, 1342 3, 26 | i głowy nie było. Sasi i Frankowie naciskają nas wszędzie, 1343 1, 4 | Niemiec nie zdawał się frasować wcale, że go zabierano do 1344 1, 6 | powiedzieć mu, by się nie frasował, że mu sama za towar nabrany 1345 3, 25 | rozwiewa... Nic się nie frasuje. Patrzy, żebraczka stara 1346 3, 24 | się jej ptaszkiem z chaty furknąć chciało, o tym smutku i 1347 1, 1 | mieniać jest na co... Skór i futer dosyć pewnie u siebie macie, 1348 2, 19 | i broni, na bursztyny i futra mienianych. Polańskich zdunów 1349 1, 7 | farbowane, na głowie kołpak futrzany i pióro przy nim. U pasa 1350 3, 24 | towarzyszyło, w kołpakach futrzanych z piórami, w pasach kowanych, 1351 2, 21 | Żmije jadowite!... - Gad przemierzły!... - Ścierwo 1352 2, 18 | wiedźmy.~- Pytaj jej, niech gada, co wie! - zakrzyczał na 1353 1, 9 | na nim mam... Siądźmy i gadajmy.~Posiadali więc u dębu, 1354 2, 20 | się do nich. Ledwie że nie gadał z nimi. Choć tam sobie z 1355 3, 28 | i tak na brzuchu leżąc, gadek lub pieśni słuchał.~Gdy 1356 3, 28 | prawili baśnie albo kobiety gadkami i pieśniami bawiły.~Całe 1357 3, 29 | pozdrawiając ją wesoło.~- Gadkę bym wam powiedział - odezwał 1358 2, 20 | można wygodnie. Chodziły gadki, że tam jakieś duchy mieszkały 1359 3, 24 | zbóje, nie wam panować, gadzin plemię! Przekleństwem skończył 1360 3, 29 | coraz, łajano się psami i gadzinami, padalcami i ścierwem zgniłym, 1361 2, 12 | koniku,~Porwał dziewkę przy gaiku... ~Oj, gaju - ty zdradniku... ~ 1362 1, 5 | w ręku.Znowu przejechali gaj i tu dopiero szersza pola 1363 1, 1 | jeziorka mnogie, opasane gajami... Kilka strumieni zbiegało 1364 2, 14 | dostrzec dawał, naówczas gęstym gajem i zaroślami okryty. Zakrywały 1365 2, 19 | rosiczki, wrotycza, bylicy i gałązek jemioły.~Zaledwie pierwsza 1366 3, 28 | a wkrótce ciało urwane z gałęzią padło w ogień, żar i iskry 1367 1, 1 | ruch się dał słyszeć pod gałęziami. Wkrótce potem, rozgarniając 1368 3, Dop| Uboga ta uczta, jak w Kanie galilejskiej, stała się cudowną pomnożeniem 1369 1, 3 | przypasawszy mieczyk drugich ganiać i piórko za czapkę wetknąwszy 1370 1, 6 | błyszczące miecze, które gardeł szukały, i ręce duszące 1371 1, 6 | upojenia straciwszy siły. W gardłach umierających słychać było 1372 3, 24 | Dajże mi piwa, bo w gardle zasycha... Dziewczę zarumieniło 1373 2, 16 | opił, aż, sprośna rzecz, gardłem mi się nazad dobywa.~Wtem 1374 1, 10 | słyszano, i stamtąd mówił, gardłował, często na sobie suknię 1375 2, 14 | potęgą. Czuła się śmiałą i gardzącą niebezpieczeństwem, panią 1376 3, 23 | trzody, zagrody paląc, łupy garnąc, jakie pochwycić mogli, 1377 1, 2 | obracała się u ognia, w wielkim garncu warzyło mięsiwo z krupami. 1378 2, 13 | potem swych dobyła ziół, z garnuszka nalała cieczy jakiejś i 1379 2, 13 | siedziała Jaruha, prażąc coś w garnuszkach i skorupkach i szepcząc 1380 1, 3 | żłopać. Towarzysze też jego garnuszkami czerpać jęli, aby ugasić 1381 1, 2 | od was bierzemy. We dwie garście się to zmieści. Czaru wasze 1382 2, 18 | wymogła na nim, iż zamiast garstki ludzi, którą zwykł brać 1383 3, 25 | płomienie, a woda ich żadna nie gasi. Królewicz zaraz ptakiem 1384 1, 7 | musieli się otrząsać z liści, gąsienic, mchów i porostów, którymi 1385 1, 9 | krzepie znużeni i pragnienie gasili pracujący u mogiły. Około 1386 2, 14 | ciemności ognia świętego blask gasiły, dym napełniał kontynę, 1387 2, 20 | rozmiaru, miseczki drobne i gąski a ptaszki gliniane, a kulki 1388 2, 21 | wieży, tylko zorza po słońcu gasła i w jeziorze odblask jej 1389 1, 2 | na którym nigdy ogień nie gasnął. Dym się dobywał z niego 1390 2, 15 | nimi, ale późno się zerwał. Gawiedź nie potrafiła kmieciów odciąć 1391 2, 14 | niż te napaści próżnującej gawiedzi i te pytania bez końca.~ 1392 1, 3 | spódniczce podniosła się gderząc, podlatując, przysiadając 1393 3, 22 | mosty prowadzą do niej, a gdyś już na ląd wszedł, dziewięć 1394 2, 20 | ruszył.~- Dziwo! - rzekł - gdzieżbym ja was chciał zabijać! Prędzej 1395 1, 10 | komorze, co ubogim odebrał od gęby... Trzeci jeździł, wyglądał, 1396 1, 6 | na konie siedli, chwycił Gerdę za ramię.~- Patrzałeś i 1397 3, Dop| pierwszy w walce i przymierzu z Germanami, nie mamy o niej tylko podania 1398 3, Dop| daleko później zagarniętą Germanią Tacyta. Nie jest to bez 1399 3, Dop| szczególniej z plemionami germańskimi, widzimy w niej zabytek 1400 1, 10 | baryłkach miód, piwo i kwas...~Gęślarza wzięli między siebie Myszki, 1401 3, 27 | trupie... żywego nikogo...~Gęślarzowi zadrżały nogi, siadł na 1402 1, 9 | wzgórzu nim otoczonym, wśród gęstego boru, który doń obcym bronił 1403 2, 12 | brzozy rzadkie, a dalej gęstszy coraz las ciągnął się dwoma 1404 1, 7 | wydobyli się z tych zapadłych gęstwin na suchszą łąkę, oba raźniej 1405 3, 26 | nieprzebyte stanowiły, porosłe gęstymi chwasty i puszczającymi 1406 2, 14 | leciały w jezioro, wicher giął drzewa do ziemi, wyrywał 1407 1, 6 | palcach:~- Wojtas... Żyruń... Giezło... Kurda... Mściwój... pięć 1408 3, 26 | ojcze, ratujmy się, bo oto giniemy! Mówiliśmy już wiele, mówcie 1409 3, 28 | chwalił młodych panów, iż gładcy byli, piękni, ochoczy i 1410 2, 12 | Przyszedł księżyc, panicz gładki, nie pomoże krzyk i płacze, 1411 1, 1 | świecących na szyję i iglic gładkich, i guzów, i wszystkich tych 1412 2, 21 | migającego na ścianie, coś po gładkim murze pełznąć się zdawało 1413 1, 6 | twoje nam potrzebne - dodała gładząc chłopię po twarzy.~I pochyliła 1414 2, 20 | tracił nad nimi dnie całe, gładził je a muskał, smarował, drewienkami 1415 2, 15 | niech powiezie.~Biała pani, głaszcząc go po głowie, potakiwała.~- 1416 2, 21 | i razem z otworu ogromny głaz padł mu na czaszkę, mózg 1417 1, 6 | górze, obwiedziony wieńcem z głazów, o którym zachował pamięć 1418 2, 18 | uznojeni zostali pieszo.~Byli w głębinie boru, wśród moczarów, w 1419 3, 25 | morze... morze szerokie, głębokie morze... nie znajdzie tam 1420 1, 1 | skaleczoną wskazywał. Rana jego głębsza była, bo płachty nie wstrzymały 1421 1, 9 | niewiasty niosąc popielnicę glinianą, aby w nią zgarnąć nie dogorzałe 1422 2, 20 | popielnice i wszelki sprzęt gliniany, tylko u starego Mirsza. 1423 1, 10 | mięso, a w drewnianych i glinianych baryłkach miód, piwo i kwas...~ 1424 2, 20 | a gdy siadł na miękkiej glinie patykiem w koło pas rysować, 1425 1, 3 | paszczę dostać, jak wilkowi głodnemu... Ano, i na wilki ludzie 1426 2, 13 | jeszcze się nie napiwszy, głodniejsi będą... Nie dopuścimy.~- 1427 2, 19 | grzebaliśmy umarłych, głodnych karmili, bronili uciemiężonych, 1428 2, 16 | do której spuszczano na głodową śmierć przeznaczonych. Ponad 1429 3, 27 | świat cały był w jednym głosie i sercu jednym.~Dni tak 1430 3, 28 | Polanie, i syna z niej. Głosił się przeto przyjacielem. 1431 2, 19 | razem i straszny. Ognistymi głoskami na tle nocy pisała wojna 1432 3, 24 | krzyki zastąpiły śpiewy, głośniejsze od nich.~Doman też wypadł 1433 1, 5 | żałośnie wyły chwilami i każdy głośniejszy śmiech wywoływał to skomlenie 1434 1, 9 | koń twój miły, róg twój głośny... Wiszu stary, Zboja synu, 1435 2, 19 | inni ludzie różne wieści głoszą... Obcego nic znać nie chcemy.~- 1436 3, 26 | gości jako posłańców bożych głoszono.~Pozapalano stosy łuczywa 1437 1, 8 | narzuconej siermiędze, z odkrytą głowi u wrót stanął.~Z dala już 1438 3, 25 | bym ci pomogła...~Dziewczę główką obojętnie rzuciło, ale stara 1439 3, 29 | powierzchnią jeziora ich główki wyskakiwały niknąć, gdy 1440 2, 14 | rodów odszczepionych od pnia głównego pochodząc. Widok był zaprawdę 1441 1, 1 | kilka w nim nie dopalonych głowni. Poniżej, w zielonych bujnych 1442 3, 24 | stadem kuropatw uwiesi, ale głowom zagrzanym nie bardzo się 1443 3, Dop| dnie podania jest jakaś głucha tradycja o panowaniu Lechów 1444 2, 12 | okolicy przed chwilą chichej i głuchej wszystko przeszło w radosne 1445 3, 28 | rozprawiać przedrwiwając, jakby głuptaszkiem był. Leszek, czego nie rozumieli, 1446 3, 23 | szmer pochodu wiatru szum głuszył i pieśni. Dobek ze swoimi 1447 1, 11 | królewicz... zaprowadził do gmachu, co miał ściany ze złota... 1448 1, 4 | jak w nią wszedł, znalazł gmachy wielkie, cudne izby pełne 1449 3, Dop| bezpotomny; przyszyty jest na tle gminowładztwa dwunastu wojewodów jak fantastyczna 1450 3, Dop| urastają rody, plemiona, gminy, narody wreszcie, ale tajemniczy 1451 3, 26 | rozbiegli.~Niebezpieczeństwo gnało w lasy, głód z nich wyganiał; 1452 3, 25 | przypłynął trup, wiatrem gnany do brzegu, to się nachylał 1453 1, 7 | odprawę - wasz i nasz wróg gnębi nas coraz okrutniej.~- Kto?~- 1454 2, 15 | idą, niech palą, tępią, gnębią... Niech tę ziemię ogniem 1455 3, 29 | siwe konie, zakładajcie gniade, usiędę ja i pogonię lata 1456 1, 10 | się tu nad niezliczonymi gniazdami swymi, jakby od nich nieprzyjaciela 1457 2, 21 | drabinie się roi czarno, gnie się pod ciężarem ludzi, 1458 2, 20 | takiego, co z piaskiem był gnieciony, a na pół dłoni gruby, co 1459 2, 21 | pozostawali na zgniłej słomie, nie gniewali się za to, leżeli przynajmniej.~ 1460 2, 15 | obmokłe suknie ściągano, gniewniejszym niż ona była.~Spojrzeli 1461 2, 14 | siwowłosej kobiety; oczyma prawie gniewnymi mierzył Dziwę i pytał znowu 1462 2, 21 | połamanych, zsiniałych, gnijących; rusztowanie i belki, z 1463 1, 10 | ukazywała się z błota rzeczułka gniła, płynąca trzęsawiskami nieprzebytymi. 1464 1, 7 | do dna chcą wyprzątnąć, i gnilca w nas szukają. Chwostek 1465 2, 16 | jak zdechłe zwierzęta, aby gnili marnie i robakom za pastwę 1466 3, 27 | nie oparł żaden, a ludzi gniótł w garści jak słomę. Cały 1467 3, 23 | w zamieszaniu i popłochu gniotła się sama, zabywszy broni 1468 2, 21 | ciskano, które ludzi jak słomę gniotły...~Myszkowie ze starszyzną 1469 1, 6 | plugastwem, precz z tym gnojem!~Mówiąc to dopijał miodu 1470 3, Dop| nie broni". Oprócz tego gnuśnym był do boju i zniewieściałym. 1471 2, 19 | ten znak śmierci stał się godłem życia nowego i że dlatego 1472 3, Dop| szybszego biegu, przyznać miano godność książęcą". Wyścigi te miały 1473 3, Dop| wysadzonym do rządów jakoby miano godności".~Ciekawa to tradycja o 1474 2, 21 | rozżarzone w ogniskach.~Krucy tym godom pokrakiwali góra uspokoić 1475 2, 12 | Pomiatała swatami, żaden godzien jej nie był... Jam jej wczoraj 1476 1, 7 | ludzie zabiegali. Doman nań godził pierwszy, biegnąc żywo na 1477 2, 12 | przemiany, ale pieśń jednego nie godziła się z drugą, zdawali się 1478 1, 8 | podległości trzymaną, co u innych. Godzili się też z sobą we wszystkim, 1479 2, 13 | które najsroższe rany goi. Niedźwiedź jucha raz mi 1480 3, 30 | oszczepu, która się długo goić nie chciała.~- Moja, choć 1481 3, 25 | to jesteś, com ja ci ranę goiła, co ci żonkę zabili! No - 1482 1, 8 | sprawę poruszacie, jakbyście gołą rękę w ul wsadzili... Jedni 1483 3, 29 | waszymi ptak się unosi jak gołąb biały, a tam pod lasem gęste 1484 3, 25 | otwarte, królewna poleciała gołąbką po dworze, zamieszała się 1485 2, 20 | się jej poczęła stara - gołąbko ty moja! Znam wszystko, 1486 2, 12 | niego. Przyleciała para gołębi dzikich gruchając i pierzchnęła, 1487 2, 21 | plecach. Niewiasty za nią gonią płaczące... - Na drabinę! 1488 3, 29 | środek razem z Myszkiem, goniąc za młodymi Pepełkami. Lecz 1489 2, 13 | się potrafił całemu stadu goniących go ogarów wyrwać, zręcznie 1490 3, 25 | skarby, ale ich spłoszył goniec, który od granicy bieżał. 1491 3, Dop| najdobitniej mówiąc, że "gonił za nieprzyzwoitą zabawą 1492 2, 12 | było; młódź się kręciła i goniła po błoni klaskając w ręce. 1493 2, 18 | polatywały jeszcze, ludzie gonili, ale orszak Chwostka zyskiwał 1494 2, 14 | rzec słowa, a za nimi wciąż goniło wołanie i śmiechy:~- Chwostyk! 1495 2, 15 | zaczęły po niebie, jakby się goniły i zbierały, aby drugą burzę 1496 3, 29 | która ucieka, chce, by ją goniono?~Zbliżyła się doń oglądając 1497 3, Dop| zajmowali się wypadkiem gonitwy. Zaraz w początku konie 1498 2, 14 | drewnianych oparty i okryty dachem gontowym. Pomiędzy słupkami malowanymi 1499 1, 4 | do wody, a smoły weźmij gorącej, a siarki nabierz palącej, 1500 1, 4 | na Dunaj wieje mrozem, a gorącem wojsko pali. Przeszli Dunaj... 1501 3, 22 | było nad niego... gdyby gorącością nie psuł, co dzielnością 1502 3, 28 | dla wilków upiekłem go na gorących węglach, aby smaczniej im 1503 2, 17 | razem odzywali się wszyscy gorącymi słowami.~Wrzawa panowała 1504 3, 25 | stary go do łóżka położył z gorączką. Żal mu się go zrobiło, 1505 2, 13 | zawołał, jakby z trochą gorączki. Odsłonił piersi, odrzucił 1506 2, 20 | daj! matuniu - powtarzała gorączkowo Mila odpinając srebrny guz 1507 3, 25 | paliło go pragnienie, snem gorączkowym usypiał, budził się z krzykiem