Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
osiki-po-pr | pobic-pomoz | pompi-powol | powra-przes | przet-robio | robis-rzuci | rzucm-spatr | spedz-swojs | syca-uderz | udo-wedru | wegie-wszel | wszer-wytrz | wytwo-zapac | zapad-zdusi | zdusz-zwija | zwilz-zzymn

      Tom,  Rozdzial
4536 1, 1 | zielonych liści brzozy i lipy, i osiki, i dęby na pół jeszcze śpiące 4537 1, 8 | łupu na gród, a łupem były oskarżenia, które do ucha Chwostkowi 4538 2, 19 | im złego czynić bronił, oskarżyli, osądzili i na takim oto 4539 3, 26 | lasach spodziewano się go oskoczyć i wymordować do nogi.~Synowie 4540 2, 19 | skłonniejszym, a surowość mogłaby osłabić ten węzeł miłości i poszanowania, 4541 1, 6 | cisnął na stojącego. Pomimo osłabienia taka była moc gniewu, co 4542 3, Dop| organizmie zawsze upadkiem i osłabieniem, abdykacją i chwilowym obłędem.~ 4543 3, 30 | Domanowi; upadła na dno łodzi osłaniając twarz ze wstydu.~Pierwszy 4544 1, 1 | spływał mu kudłami na barki i osłaniał niskie czoło, tak że oczy 4545 3, 27 | mojego syna zabić, drugiego oślepić kazał? Przyszliście mi przypomnieć, 4546 2, 16 | któremuście jednego syna zabili, a oślepili drugiego, wyparłby się nas 4547 2, 17 | mruczał.~Wtem spojrzał na oślepione swe dziecię i żal mu się 4548 2, 15 | loch, w którym osadzono oślepionego Leszka. Drabina znowu prowadziła 4549 2, 16 | ujrzeli wreszcie dziecię swe oślepłe skaleczone tak okrutnie, 4550 2, 16 | dębowy na spotkanie, wiodąc oślepłego syna. Pozdrowili się w milczeniu 4551 3, 27 | waszej... Jeden z was zginie, oślepnie drugi.~Odwrócił się, ludziom 4552 2, 20 | Rano po deszczu i burzy oślizło po drogach, kałuże stały 4553 2, 15 | cicho i łagodnym, umyślnie osłodzonym głosem poczęła kobieta - 4554 1, 8 | nimi skryć? Jak głowy ich osłonić?... Chwostek na mnie zawzięty...~ 4555 2, 19 | niewiasta Piastowa, Rzepica, osłoniona po białogłowsku dawnym zwyczajem, 4556 1, 5 | zabudowania, szopy w części wałami osłonione. Do muru stołba przypierały 4557 3, 24 | obcięto i głowę czepcem osłoniono, a gdy biała namitka otoczyła 4558 3, 22 | jechali konno, na głowach dla osłony mając albo kruszcowy kabłąk, 4559 3, 25 | poruszyły się usta, oczy osłupiałe nie mrugnęły nawet ani się 4560 1, 6 | Hengo siedział na ławie osłupiały, ruszyć się nie śmiejąc, 4561 2, 14 | schodził na półsennym jakimś osłupieniu, na zdrętwieniu i martwocie. 4562 3, 23 | kupy za nogi - gdy twarz osmalona na jaw wyszła - Ludek zawołał:~- 4563 1, 9 | bezbronnym, co smerdę też ośmielało.~Drwiąco począł się uśmiechać 4564 3, 27 | synowie moi?... Jakeście się ośmielili wnijść tu... wy... Wiecie, 4565 1, 7 | krzyki dwóch srok, które ośmielone wyjściem obcych, kłócić 4566 2, 18 | panowała nieprzerwana cisza. Ośmielony smerda, związawszy rękę, 4567 3, 25 | siedem razy się sromać, a ósmy w niewolę popaść.~W okienku 4568 3, Dop| wielką miał u ludzi wziętość. Osobliwsze więc w rodakach wzbudzał 4569 3, 27 | od Gopła, tym powieść o osobliwszej bogów wyroczni i woli inaczej 4570 3, 23 | gromadziła łup, rozkładając z osobna tarcze, odzieże, miecze. 4571 1, 7 | Staruszek zaprosił ich do izby osobnej, gdzie dla nich postawiono 4572 3, 30 | dla obrony nowego grodu i osoby nowego knezia. Szły one 4573 1, 6 | stary, chłopak nań patrzał osowiałymi oczyma, dosiedli koni i 4574 1, 4 | tchnieniem... bez którego ostać się nie mógł, niezrozumiale, 4575 1, 10 | Inaczej by się od Niemca nie ostało... Niosą się oni do nas 4576 3, 25 | brzegu, bez głowy się nie ostaniemy. Wyrocznie rzekły: wybierzcie 4577 3, Dop| objawionym bogów wyroku, ostatecznej zgonu chwili. Wtedy Popiel, 4578 2, 14 | wszystkiego. Suchych korowajów ostatkami karmiły się niezliczone 4579 1, 1 | noc uciekała. Widać było ostatki cieniów i mroków roztapiające 4580 2, 13 | do swobody nawykłe. Do ostatniej kropli krwi miru bronić 4581 3, 27 | ziemią wygrzebana, dylami ostawiona, ciemna, którą drzwi ciężkie 4582 1, 7 | były wybielone i podsienie ostawione stopkami misternymi. Na 4583 3, 28 | ściany płotami i oponami ostawiono.~Kręciło się około niej 4584 2, 18 | drużyną liczną, na najbliższy ostęp się skierował. Smerda był 4585 1, 7 | trudno konie przebywały. W ostępach tych, które rzadko człowieka 4586 3, 23 | osaczyć dokoła jak zwierza w ostępie, drogę im zapierający do 4587 2, 18 | w lesie, wiatr szedł od ostępu. Uszy ludzi, nawykłych do 4588 3, 29 | ROZDZIAŁ 29~Lasami, polami, ostępy posuwały się gromady zbrojne 4589 2, 20 | i dnia bez matki się nie ostoją!~- Pewnie - rzekł Doman. - 4590 1, 5 | jakieś smażyły, a woń ich ostra izbę napełniała.~- Ojciec 4591 2, 17 | ustąpili na stronę, choć z ostrowa jeszcze nie odpłynęli.~Na 4592 2, 16 | potakiwała, ale radziła dla ostrożności gotować się do obrony, policzyć 4593 1, 6 | Wisz rzucił parę pytań ostrożnych i, zbyty odpowiedziami krótkimi, 4594 1, 10 | kneziowe odsunęli się w ostrożnym milczeniu. Rudan pozostał 4595 3, 22 | Dla ludzi też na razie ostry bywał, ale do bitwy, napaści 4596 2, 14 | dla innych. Nie zbywało na ostrych słowach i na śmiechu bolącym, 4597 1, 5 | rzadką brodą, dzikim a ostrym wejrzeniem. Zdawał się stąd 4598 1, 10 | cicho. Dawno na nas zęby ostrzą. My ludzie od roli i od 4599 1, 1 | z kości białej wyrobione ostrze cienkie, na którego końcu 4600 1, 6 | wrzaski i wołania u wrót ostrzegały go, ażeby, nie czekając 4601 3, 28 | czyszczenia, naprawiania i ostrzenia. Wszystek łom leżący w komorze 4602 1, 2 | się rad, przypatrując się ostrzu, które od słońca świeciło.~- 4603 3, 28 | miecze i noże lepiej niż inni ostrzyć, złamane na nowo oprawiać 4604 1, 1 | zbladłą twarzą, z zaciętymi osty, z wytrzeszczonymi oczyma 4605 3, 29 | wściekłość Pomorców wnet jakoś ostygać zaczęły, gdy przy pierwszym 4606 3, 22 | Świeże gruzy, żużle ledwie ostygłe, sterczące z nich belki 4607 3, 28 | nie stała, a panowie nie ostygli.~Starszy złagodniawszy zaczął 4608 2, 14 | oczach dziewczynie i osłabła osunęłaa się jak senna na ręce stróżek, 4609 1, 9 | opadać zaczęły. Oba ciała osunęły się w ognistą, żarzącą głębię 4610 1, 6 | pogasły światła, księżyc tylko oświecał czarne krwi kałuże i jęczących 4611 1, 6 | we drzwiach u podsienia oświeconą księżycem masę czarną. Była 4612 1, 6 | wysunął się w podwórze oświecone księżycem i dogorywającymi 4613 1, 6 | otworem, w jasnych izbach, oświeconych łuczywem u komina, liczna 4614 3, 26 | okrzykiwali nowego pana.~Tymczasem oswobodzony syn Piastunów przybiegł, 4615 3, 26 | całując, i uczuwszy się oswobodzonym chwycił konia, aby do matki 4616 1, 7 | długo wprzód, nim oczy ich oswoiły się z mrokiem i coś rozeznać 4617 1, 6 | dzika... Ludzie jednak, oswojeni zapewne ze zwykłym biegiem 4618 3, 22 | knezia nie mieli, bo danin, osypów i służby do grodu nie było, 4619 3, 28 | wielkie ziemi obszary dostały, osypy z nich i daniny.~- A jakże 4620 1, 10 | słuchali i karmili, oszalał... Słyszeliście, co tam 4621 1, 11 | Kupałę...~Dziewczęta z na pół oszalałej staruszki śmiać się poczęły. 4622 2, 20 | co robić trzeba, lepiej oszaleć jak się truć.~Gdy czółno 4623 2, 18 | Chcieliśmy krwi ludzkiej oszczędzić, trzy dni i trzy noce siedzieliśmy 4624 2, 17 | my nań czatować będziemy. Oszczędzim krwi... Zamordujemy go w 4625 2, 21 | niedaleko...~- To z tymi my na oszczepyśmy równi - mówił Myszko. - 4626 3, 30 | robić kneziowi, się dał oszukać, ale na to nie odpowiadał. 4627 3, Dop| temperatury, jaka Słowiańszczyznę otacza. Zostają tylko szczątki 4628 1, 9 | rozbiegła i poczęła zagrodę otaczać ze wszech stron, jakby się 4629 3, 22 | trojgiem wrót w tynach, co otaczają, z których dwoje się tylko 4630 1, 1 | świtał nad czarną lasów ławą otaczającą widnokrąg dokoła. W powietrzu 4631 3, 22 | powiedziała? - zaczęli szemrać otaczający. Wizun spuścił oczy.~- Musiałem 4632 1, 1 | tylko było włos płowy, co je otaczał, młodą twarz ledwie zarostem 4633 2, 14 | ciszą jednostajną, jaka je otaczała. Bezmyślnie spełniały one 4634 1, 10 | się z choroby, płótno do otarcia. Rzucano je potem pod dębem 4635 3, 24 | można i Niemcami też byli otoczeni, rozstępował się im tłum, 4636 1, 10 | Żmijowe uroczysko leżało otoczone borami dokoła jakby zapomniane 4637 1, 9 | leżało bowiem na wzgórzu nim otoczonym, wśród gęstego boru, który 4638 2, 14 | gęsty, przykry, gryzący otoczył pochyloną dziewczynę. Trzymano 4639 3, 24 | osłoniono, a gdy biała namitka otoczyła czoło młodej, łzy się z 4640 3, 23 | pochodu. Pędzono ich pieszo, otoczywszy konnymi, z rękami w tył 4641 3, 28 | spatrzywszy wszystko - i otom ja jest.~Tchnął mocno Dobek 4642 3, 26 | odezwał się Ścibor stary. - Otośmy jednego zła pozbyli, a drugiego 4643 2, 21 | Myszkowie poczęli wołać i otrębywać na swój lud, do kupy... 4644 1, 7 | odetchnęli.~Tu musieli się otrząsać z liści, gąsienic, mchów 4645 2, 21 | był w niebezpieczeństwie, otrząsali niewolę z karków i mruczeli. 4646 1, 6 | i świeciło słońce. Ptaki otrząsały skrzydła zmoczone i świergocąc 4647 1, 11 | przyprószony był pyłem, otrzęsła go, opatrzyła i z koszyka 4648 2, 16 | snu wytrzeźwiono, z miodu otrzeźwieć nie było podobna do jutra. 4649 1, 8 | puścili na jezioro, żeby się otrzeźwił, ale wody się nadto opił 4650 2, 14 | sparta na rękach, ledwie otrzeźwiona, drżąca siedziała przy ogniu 4651 3, 24 | i macierzy... Nie płacz, otrzyj oczy czarne, wianuszek mu 4652 1, 4 | płaczą, on im rzecze: łzy otrzyjcie, wiodę was w zielone kraje, 4653 1, 2 | między najcudniejszymi mogła otrzymać pierwszeństwo.~Lice też 4654 3, 24 | rączkami.~Teraz jakoś, gdy otrzymała to, czego pragnęła, lękała 4655 3, Dop| i ów ubogi chłopak takie otrzymuje to miano "było bowiem - 4656 3, 29 | kolanach, Samborowi, który nogi otulał, zostawiwszy wiosło. Popłynęli 4657 2, 20 | mimo dnia spieki, zewsząd otulonej oponami w kontynie ciemnej 4658 2, 14 | nogami ludzi. Kneź drżał otulony płaszczem i mruczał. Kto 4659 3, 27 | ludzi opończami lichymi otulonych, wyglądających biednie i 4660 1, 6 | mówić nie śmiejąc, gdy drzwi otwarło pacholę i wszedł miłościwy 4661 1, 8 | jeszcze walczyć będzie i do otwartej stanie bójki. Parobcy i 4662 1, 5 | bocznym dworze, a gdy się te otwarty, znalazł się w pięknej izbie, 4663 1, 2 | wrót zbliżali, które im otwierać miano, gdy im, zastąpiła 4664 2, 20 | rzeźwością młodzieńczą, ręce mu otwierając.~- Przecież cię dziewka 4665 2, 16 | stara. Właśnie się drzwi otwierały i z rozwianymi włosy złotymi, 4666 2, 16 | a żywo! Co tak wielkie otwierasz oczy? Wywlec za nogi i zakopać 4667 2, 21 | na wieży migały światła w otworach i na obozowisku paliły się 4668 2, 14 | świergot ptastwa, które, otworami dostawszy się do środka 4669 2, 16 | służył, którzy z niego przez otwory w murze pociski łatwo rzucać 4670 3, 24 | jabłuszka malowani. Hej! otwórzcie chaty wrota, drużyna jedzie 4671 1, 1 | milczał - niebo było czyste - owad tylko, wywołany słońcem 4672 1, 6 | kto by z was tak się tego owadu pozbyć potrafił?~Kneź śmiał 4673 3, Dop| piętnastym wieku według idei ówczesnych układał dzieje polskie, 4674 2, 13 | opierał się chory, gdy mu znów owe mokre zioła i bieliznę na 4675 3, Dop| hojną biesiadę. Komedia owej choroby, rozpaczy, polecania 4676 2, 21 | potopiono w jeziorze, a owo ci, co na zamku z Myszkami 4677 2, 21 | wszystkie tak strony, jak owocem dojrzałym, posypało się 4678 3, Dop| bowiem - dodaje Długosz - w owym czasie powszechne i nadawano 4679 3, Dop| wojewodów jak fantastyczna jakaś ozdoba, dla przypomnienia Leszków.~ 4680 3, 22 | lipowego stał za zbroję, a ozdobną zwała się tarcz, gdy 4681 3, 28 | pięknie objętą i skórznie też ozdobne.~Czemu najwięcej się dziwił 4682 1, 2 | plecionych, wyrzynanych mądrze i ozdobnie.~Dla mężczyzn powabniejsze 4683 2, 14 | opasanie chramu było jeszcze ozdobniej z drzewa ciosane.~Wisiały 4684 1, 1 | Żadnej zresztą nie miał ani ozdoby, ni broni. U nóg jego dwa 4685 3, 25 | Obiecywał sobie, że za dni parę ozdrowieje, sił nabierze i będzie mógł 4686 3, Dop| nikczemną istotą, przezwano. Ożeniono go z księżniczką niemieckiego 4687 2, 12 | słońce, którego promienie ozłacały jej twarz i lśniły się we 4688 2, 19 | Powiedźcie mi, co on oznacza? ~Jeśli mnie posłuchać zechcecie - 4689 3, Dop| znowu wojewodowie doskonale oznaczają, gdzie powieści wciśnięte 4690 2, 17 | Wyniesienie ich z miejsca tego oznaczało wojnę. Wizun spojrzał na 4691 1, 9 | kamieni starych, których rzędy oznaczały dawne mogiły.~U wnijścia, 4692 3, Dop| się o panowanie, w pewnym oznaczonym czasie, na koniach różnej 4693 3, Dop| się tymi nazwać imionami.~Oznajmują oni Piastowi o przyszłym 4694 3, 24 | tyce, zatknięte nad chatą, oznajmujące parobczakom, że tu coś było 4695 2, 17 | nie mam. Jedno wam tylko oznajmuję, że na Lednicy zostaję i 4696 1, 5 | zamku działo. Sam strój jego oznajmywał pana, oblicze więcej jeszcze. 4697 1, 7 | silniej powietrza, a ono mu oznajmywało, czy w pobliżu dąbrowa była, 4698 3, 23 | pobojowisku daleko łuną swą oznajmywały zwycięstwo. Siedząc około 4699 1, 5 | jej ręka podniosła się z oznaką lekceważenia. ~- Kneź wam 4700 3, 26 | jedna i druga zeszły na oznakach radości - szli potem na 4701 1, 7 | zębami. Nagnano go przecie ożogami do wrót i głowa jego w nich 4702 1, 10 | paszczę miał rozdartą, ozór wywalony.~Jakoś to tak było 4703 1, 4 | na drogę wiązał, skórznie ozuwał i mocno około nóg sznurował. 4704 1, 3 | musiały. Nikt jednak nie śmiał ozwać się głośniej, aby obcy nie 4705 2, 21 | do wieży, całe obozowisko ozwało się wielkim okrzykiem. Kmiecie 4706 1, 1 | wszczął się gwar wielki, ożyły w świetle łąki, zarośla, 4707 2, 15 | coś ta gromada już buntem pachniała i Chwostek, obudziwszy się, 4708 1, 11 | stały poubierane w liście, pachniały brzozy potrząsając długimi 4709 1, 6 | białogłowa w namitce i dwoje pacholąt. Napiłego ujęli mimo oporu 4710 1, 4 | podnosić. Pomogli mu Sambor i pachołcy.~- Cóż ci to, stary? - zapytał 4711 2, 16 | rękami załamanymi za swym pacholęciem - krzyk stał się wielki 4712 1, 1 | poranków z nabrzmiałych pączków rozwitych. Nad strumieniami 4713 2, 21 | sypnięto kamieniem, a jednego padający trup przygniótł do ziemi. 4714 3, 29 | łajano się psami i gadzinami, padalcami i ścierwem zgniłym, najobrzydliwszymi 4715 1, 6 | obejdę, żem żmij tych i padalców wydusił już dosyć i do reszty 4716 2, 21 | leciało coś gruchocząc, padało i trzaskało się. Potem cisza 4717 2, 21 | śmierć, zbezczeszczone i z padłym zwierzem razem zmieszane. 4718 1, 3 | szybko Hengo - a gdy na twarz padnę przed kneziem, łaskę u niego 4719 2, 19 | błysnąć wici ogniste po pagórkach. Posłańcy biegali od chaty 4720 1, 1 | Gdzieniegdzie w piasku między pagórkami świeciło jeziorko - szerzej 4721 3, 25 | pająka, zasnuł w powietrzu pajęczynę ogromną i czeka. Wróble 4722 1, 2 | Hengo niby swój towar chciał pakować, chłopcy skóry brać zaczynali. 4723 1, 2 | Niemiec wiązał skóry i pakował bursztyny.~Pot mu ciekł 4724 3, 25 | dym, w którym czuć było palące się zagrody, od lądu woda 4725 2, 14 | słychać nie było, tylko trzask palącego się łuczywa i świergot ptastwa, 4726 1, 4 | gorącej, a siarki nabierz palącej, a węgli nabierz czerwonych. 4727 3, Dop| urobione, kazał je zachować w pałacu i wszystkim potomkom pokazywać, 4728 2, 14 | się w nich ogień u stóp palący, migotał w czerwonych kamieniach 4729 2, 21 | cisza wkoło, tylko trzask palących się belek i dym czerwony 4730 1, 5 | tylko para oczów czarnych, pałających została. Obok na małej ławce 4731 1, 6 | przyglądając się oczyma pałającymi i uśmiechając się do nich. 4732 2, 21 | je przerywano. Wśród tego palenia, o mroku do obozu przywlókł 4733 2, 20 | ale twarz jak ogniem paliła, a im myła dłużej, tym paliło 4734 1, 1 | drugie ramię procę i krótką pałkę drewnianą, krzemieniem nabijaną, 4735 3, 24 | zawołał - gdy nasz gród palono, gdy naszych zabijano, tyś 4736 2, 14 | rybaków nędzne. Przy nich do palów poprzywiązywane czółna kołysały 4737 3, Dop| w Szwecji sypał naród na pamiątkę. Z tej to mogiły zrodzona 4738 3, 29 | wiem ja co! A com obiecała, pamiętacie, dotrzymam. Umiem zaczynić 4739 2, 20 | nie pokazywała! - dodał - pamiętaj ~Poszli spać. Nazajutrz 4740 2, 16 | nic, bo jedną chwilę tylko pamiętam, gdy mi oprawca przyszedł 4741 1, 6 | przebyli, nawykłemu do włóczęgi pamiętną była. Lękał się jej wszakże 4742 2, 14 | już dni upływało od tego pamiętnego dnia, gdy Dziwa u ognia 4743 1, 1 | okolicy, dawniej znać sobie pamiętnej, jakby szukając miejsca 4744 3, 29 | Umiem zaczynić i odczynić, paneczku... umiem...~- A cóżeście 4745 3, 24 | na którym spleciona kosa panny młodej siedziała i ptaszki, 4746 3, 28 | się wojacy uzbrajali, jak panom było wygodnie. Umiał to 4747 3, Dop| jakaś głucha tradycja o panowaniu Lechów plemienia czy stanu 4748 1, 3 | Smoki nienasycone... Smerda pański! Bodaj ich razem obu pioruny 4749 1, 5 | niżej jeszcze, rękę do stóp pańskich przykładając.~- A kogożeś 4750 1, 8 | niego cisnął, zjednało mu na pańskim dworze nienawiść. Lecz nie 4751 2, 16 | komory były ze skarbami pańskimi i zapasami do życia, w zasiekach 4752 2, 20 | podobał żupan czy kmieć, który pańsko wyglądał, on pomyślał, że 4753 3, Dop| dziejami pewniejszymi innych państw, nie wytrzymuje najbardziej 4754 3, Dop| którym był wzięty na stolicę państwa, w miejscu najwidoczniejszym 4755 3, Dop| słowiańskich) osadzają na państwie.~Młody ów dziedzic wielkich 4756 3, Dop| pojęcie całości jakiejś państwowej. W głębi puszcz, w ciszy 4757 3, Dop| syna jego, występuje to państwowo na karty dziejowe, pojmujemy 4758 2, 12 | Kupało...~Królu, dniom naszym panuj bez chmury, do życia obudzaj 4759 2, 14 | czary, wiedźmy i czarownice panują. Nie kto inny, tylko ci 4760 3, 30 | była ta zgoda, bo dawniej panując, dziś się kłaniać musieli 4761 3, Dop| ślubuje bogom. O granicę panujący książę Allemanów, Rytogar, 4762 1, 3 | Przodem jechał dowódca, parami za nim czterej inni... łatwo 4763 3, 28 | okazania gniewu, konia tylko parł, by co rychłej znaleźć się 4764 3, 29 | gromady Polan następowały i parły silnie, a z obu boków zająwszy 4765 1, 5 | tedy wzdychać oba, a że parno było w komorze, wyszli razem 4766 2, 12 | Chłopak, choć go kusili parobczacy do wyścigów i do picia, 4767 1, 1 | ukazała się ostrzyżona głowa parobczaka, który rozkaz zrozumiawszy 4768 3, 24 | zatknięte nad chatą, oznajmujące parobczakom, że tu coś było do wywiezienia.~ 4769 1, 2 | męski sprzęt ów ukazywał parobkom, niewiasty się powoli, jedna 4770 2, 15 | na plecy zabrać silnemu parobkowi, który go poniósł po drabinie, 4771 3, 22 | pasa i do konia.~Czeladź i parobkowie pieszo szli, co przedniejsza 4772 1, 1 | wody - to ściskały wśród parowu. Mieniały się tylko drzewa, 4773 1, 2 | Choć się rzeki i góry, i parowy zna, często się zbłądzi, 4774 3, Dop| pragnie pozostać swobodną i partią swych losów, dziewictwo 4775 2, 12 | rzekł - chodźcie wy razem w parze, nie idźcie daleko w las... 4776 1, 6 | pieśni do Honiły, nucono pasąc i wracając z pola, śpiewano 4777 1, 6 | ujrzeli i zasieki, i na łące pasące się klacze ze źrebiętami, 4778 3, 24 | futrzanych z piórami, w pasach kowanych, w opończach suto 4779 2, 17 | matką i służbą do lasu na pasiekę się schroni, ja dalej muszę. 4780 1, 10 | stała z końmi czekając, pasiono je popętawszy na skraju 4781 3, 24 | srebrnych i droższe nad nie może paski malowane, pstre wstęgi, 4782 1, 2 | Hengo noża na skórzanym pasku dobywszy, dla siebie krajać 4783 1, 5 | sterczały poopalane. Dalej pasło się koni stado i zbrojny 4784 3, 28 | długich, z kruszcu świetnego, pasów do nich sadzonych i stojących 4785 1, 10 | które się na przegniłych pasożytach czepiały.~Nie rozdeniało 4786 2, 16 | smerda już u progu czekał z pastuchem, który mu do nóg padł.~- 4787 1, 4 | miejsce poczesne; dziś my pastuchom śpiewamy na wygonie... o 4788 3, 26 | łąkę, na której stado z pastuszkiem znalazłszy, konie z niego 4789 1, 8 | mu odebrano. Była to wina pastuszków, którzy się oba pospali.~ 4790 3, 23 | wołania słyszeć się dawały.~Pastwili się nad niewiastami i dziećmi 4791 1, 4 | dębinie zielonej, gdzie i pasza dla koni była obfita, i 4792 1, 10 | czarnym swym otworem jak paszczą ziała jakoś dziwnie, straszno.~ 4793 3, Dop| wypadając z łożyska i zionąc z paszczy przeraźliwe ryki, rzucał 4794 3, Dop| monarchicznych, a raczej patriarchalnych ojca rodu i narodu, który 4795 3, 29 | gromada, wśród niej Dziwa, patrząca w dal, jakby się kogo spodziewała~ 4796 2, 14 | Ten czerwonolicy z dziko patrzącymi oczyma człowiek, podobien 4797 2, 20 | niego nic. ~Nie patrzałam!~- Patrzałaś! Tobie co po nim? U niego 4798 1, 6 | chwycił Gerdę za ramię.~- Patrzałeś i słuchałeś - rzekł - co 4799 1, 3 | Wziął się obyczaj taki. Patrzcie tylko, żeby was kiedy kmiecie 4800 1, 2 | wody i usiadł na ławie.~- Patrzcież no - odezwał się gospodarz - 4801 2, 12 | Milczałam, jedno drugiemu patrzeliśmy w oczy... Jak dziecko bawił 4802 3, 25 | a ty, niepoczciwy, znowu patrzysz na nią.~- Zapomniałbym może, 4803 2, 19 | podniósłszy z ziemi dwa patyczki złożył je na krzyż ukazując 4804 2, 20 | siadł na miękkiej glinie patykiem w koło pas rysować, zdawało 4805 3, Dop| aniołów albo apostołów Jana i Pawła, gdyż sami, zapytani, mieli 4806 3, Dop| naznaczone zostały na dzień 15 października i ogromne tłumy ludu zebrały 4807 1, 10 | dziupli szybkie skrobanie paznokciami, póki w spróchniałej 4808 1, 10 | się człowieczek i ledwie paznokcie zapuściwszy w korę utrzymać 4809 3, 27 | się z ziemi, róg miał za pazuchą, podniósł go do ust i zatrąbił.~ 4810 2, 20 | kieszeń lazło lub się za pazuchę chowało.~Czasem, gdy staremu 4811 1, 10 | ocierając krew, twarz miał pazurami podartą, głowę pokąsaną. 4812 2, 16 | jak bydło.~Psy i ludzie pchali się dokoła tych ciał bladych 4813 3, 28 | postronki zagubił, a kilka tylko pęczków zapaśnego łyka znalazło 4814 3, Dop| myszy płyną za łodzią, pędzą na wieżę, zjadają dzieci 4815 3, 28 | by go był ujrzał naówczas pędzącego niecierpliwie ku swoim z 4816 2, 15 | obsiadły, pił, drzemał, pędzał je kopiąc nogami a chleb 4817 2, 18 | nim znajdą zwierzynę. Nie pędzano tam trzód, nie płoszono 4818 1, 2 | tłumnie wpadły do izby. Pędziła je ciekawość, a strach hamował, 4819 2, 14 | na pana, za nim biegiem pędzili ludzie gniewni i zasromani, 4820 3, 25 | czółenko stanęło, to znowu pędzone podmuchem zawróciło się 4821 3, 29 | nie pomogło... czaszki ich pękały jak orzechy, krew lała się 4822 2, 12 | porozrywał, po długiej męce pękły nareszcie - był wolnym!~ 4823 1, 4 | wnętrzności przepali. Niech pęknie dzika potwora. Poszedł Skuba 4824 2, 20 | Wiedziano o tym dobrze, że Mirsz pękniętego garnka na półce nigdy nie 4825 3, 22 | kmieci o następnego miesiąca pełni.~Trzema jednak dniami wprzódy, 4826 3, 28 | drzewem na murawie. Kubek pełny przy nim musiał stać, a 4827 3, 23 | oszczepami i młotami. Niektórzy pełzając uchodzili w zarośla i ginęli 4828 3, 24 | kto mógł, krył się, tulił, pełzał, przypadał. Starsze niewiasty, 4829 1, 6 | Ruchoma ta masa ciał ludzkich pełzała po podwórzu nie mogąc się 4830 3, 23 | na ziemię się pokładłszy, pełznęli cicho na brzuchach. Obóz 4831 3, 29 | Myszkiem, goniąc za młodymi Pepełkami. Lecz przerażeni losem Klodwiga 4832 2, 16 | kneź i pan nad nimi, a z Pepełkiem nie chcę na długość miecza 4833 3, 22 | po chwili. - Co się stało Pepełkowi i Leszkom, może i drugich 4834 1, 5 | słuchającej, ale zarazem dwie łzy perliste zbiegły po twarzy bladej.~ 4835 2, 14 | na przemiany modlitwę do Peruna i do krzyżyka, który miał 4836 1, 8 | zaklął, że każe wasz dwór w perzynę obrócić, a was, ojcze mój, 4837 3, 23 | starcy, dzieci, które z pęt uwolniono, stali u ogni 4838 3, 28 | stanęli na nocleg i konie pętać przyszło, aby je puścić 4839 1, 6 | leciała nań już, sznur z pętlą na głowę zarzuciła staremu, 4840 3, 22 | chcieli za nic ci, co się pewnego wyboru dla siebie spodziewali. 4841 3, Dop| legendy poprzedzające dzieje pewniejsze u Długosza, legendy już 4842 3, Dop| chronologią, z dziejami pewniejszymi innych państw, nie wytrzymuje 4843 3, 30 | jakąż nam dacie załogę i pewność, że dochowacie miru, gdy 4844 3, Dop| Krakusie itp. odnoszą się do pewnych zwrotów i stanowczych zmian 4845 1, 10 | wnet z nowym sił wytężeniem piął się znowu do góry.~Już prawie 4846 3, Dop| do góry, po zdmuchnieniu piany opadał i wracał stopniami 4847 3, Dop| jak później w legendzie o Piaście.~Przemysław także jest ubogim 4848 1, 1 | było i chłodno, od łąk i piasków zalatywał oddech gorący.~ 4849 2, 19 | a wtem weszła niewiasta Piastowa, Rzepica, osłoniona po białogłowsku 4850 3, Dop| imionami.~Oznajmują oni Piastowi o przyszłym jego wyborze - 4851 3, 30 | znad Gopła wszystkie mienie Piastunowe na gród nowy, aby pierwsze 4852 2, 19 | ROZDZIAŁ 19~Nazajutrz w chacie Piastunowej życie powszednie szło trybem 4853 3, 30 | Szli wszyscy za pługiem Piastunowym i kneziowską pierwszą skibą, 4854 1, 1 | ale tuż się znalazła ława piaszczysta i oto już - brzeg drugi... 4855 1, 1 | kroków dalej, gdzie trochę piaszczystego, suchego brzegu do wody 4856 1, 9 | były oddalone, na polance piaszczystej znajdowały się w lesie. 4857 1, 4 | zdawał.~Dołem, wybrzeżem piaszczystym szedł starzec ślepy, mały 4858 3, 30 | póki on im iść nie każe.~Piątego poranku już nie maleńka 4859 3, 22 | Porewita o czterech obliczach z piątym na piersi, Światowida, który 4860 2, 12 | Teraz rozpoczynało się picie i ucztowanie około ognisk, 4861 2, 16 | która wody dostarczała, i piece do chleba, tak aby zamknięci 4862 3, 28 | pokierował Dobek, aby się jeszcze piechocie i jeździe przypatrzyć. Hengo 4863 3, 28 | żelaznych łubek i blach, i piechotę, z tarczami, uzbrojoną w 4864 2, 20 | siedział, spoglądając ku piecowi. Ludzie do czółen ciągnęli 4865 1, 4 | ratunku nie ma... Smok w pieczarze siadł pod górą, co zobaczy, 4866 2, 21 | przysposobić można.~Był piec, ale o pieczeniu chleba pomyśleć nawet było 4867 1, 6 | dole; przed nim na misie pieczone mięso, w kubkach piwo i 4868 2, 15 | kot łasił. Gdyby nie twarz piegowata i blada, nie byłby brzydki. 4869 2, 18 | ognia siedzą, zwierzynę pieką i popijają miodem, a na 4870 3, 28 | posępnie. Pierścień na placu go piekł, miecz u boku zawadzał, 4871 1, 2 | U ogniska warzyła się i piekła wieczerza, a że gość był 4872 3, 28 | ognia grzać się usiedli. Piekli sobie na drewienkach mięso 4873 2, 20 | Zbierało się na pluchę, słońce piekło, choć go widać nie było.~- 4874 3, 28 | przyjąć musiał, jak ogniem go piekły.~W obozie kneziów młodych 4875 3, 28 | młodych panów, gładcy byli, piękni, ochoczy i weseli. Z przyjęcia 4876 1, 5 | Piękniż ?~- Nie mogą być piękniejsi nad nich! - odpowiedział 4877 2, 19 | odzież nosząc lepszą i oręż piękniejszy serca drapieżne mają... 4878 1, 5 | własne oczy - rzekł Niemiec - piękniejszych młodzianów nie ma na świecie 4879 1, 5 | Oczy matki błyszczały. - Piękniż ?~- Nie mogą być piękniejsi 4880 2, 15 | Leszka, którego młodość i piękność przy okropnym kalectwie 4881 1, 5 | resztki wielkiej niegdyś piękności znać było. Z niej teraz 4882 3, Dop| jednak poezji, pełno pomysłów pięknych, na które się składały wieki, 4883 2, 15 | się pewnie; ukołysz ich pięknymi słowy, niech ino przybędą. 4884 3, 29 | przypłynął, ratowała mnie i pielęgnowała.~- Pozdrówcie ode mnie! - 4885 3, 22 | płynie. Umyślniem odbył pielgrzymkę do miejsc świętych pytając, 4886 3, 25 | podśpiewując poszła wróżyć pielgrzymom, leczyć, zamawiać, okurzać, 4887 2, 20 | Znano już naówczas u Polan pieniądze, choć ich nie robiono. Z 4888 2, 20 | Rzymskie, greckie i arabskie pieniążki krążyły między ludźmi. Z 4889 3, 24 | głowę, szpilki i para garści pieniążków srebrnych i droższe nad 4890 3, Dop| niewielkiej ilości podany, pienił się i burzył tak, z połowy 4891 3, Dop| obecnych panów, a zdmuchnąwszy pieniste bełty podnoszące się że 4892 3, 28 | krewniakiem siedzieli na pieńkach suknem poprzykrywanych, 4893 2, 20 | zdunówna strojną; srebrne pierścionki na wszystkich palcach, niektóre 4894 1, 6 | podniósł i tchnął ciężko piersiami starymi.~- Pora - rzekł - 4895 3, Dop| niewielkiego rodu. Ludowego tu pierwiastka nie czuć bardzo, raczej 4896 3, Dop| tajemnicza, w której się tworzą pierwiastki Lechię składać mające.~U 4897 3, Dop| naród wśród tych mroków pierwobytu, obdarzony jeszcze całą 4898 3, Dop| podnieść zasłonę okrywającą pierwociny bytu narodu. Te chwile mało 4899 3, Dop| stare, a zarazem zaciera ich pierwotną prostotę.~Skuba, który Krakowi 4900 3, Dop| jego obecne przypominały mu pierwotnego stanu prostotę".~Nie zdajeż 4901 3, Dop| cechy podania mogilnego i pierwotnie była pewnie utworem ludowym. 4902 3, Dop| panowanie, rząd gminowładny pierwotny, obalenie książęcej władzy 4903 3, Dop| badacze nasi, podania o pierwotnych dziejach narodu mieszaniną 4904 3, Dop| legendy z Leszkami i Lechem pierwotnym.~Na dnie podania jest jakaś 4905 1, 2 | najcudniejszymi mogła otrzymać pierwszeństwo.~Lice też miała bielsze 4906 2, 21 | strzała druga, ogromna, pierzasta i utkwiła w sukni Myszka, 4907 3, Dop| królowej, z zabobonnym strachem pierzchają przed tym zjawiskiem. Wanda 4908 3, 23 | w kilkanaście koni, lecz pierzchali tak szybko, dogonić ich 4909 1, 2 | cofnęła się; za nią jak pierzchliwe stado pobiegły inne. Śmiechy, 4910 1, 4 | ani śladu, ani słychu, pierzchło wojsko w lasy, góry. Sam 4911 1, 1 | poza nim, położywszy uszy, pierzchnął przelękły zając, skoczył 4912 1, 11 | dziwnie, poznały przecie po pierzu, ale wróżyć nie chciała. 4913 3, 27 | leżały psy jego, które on pieścić lubił. U nóg starego Miłosza 4914 2, 13 | ziemię, z nową raną, jęczał, pięście wyciągając ku dworowi i 4915 3, Dop| żywota.~Bratobójstwo to, w pieśniach starych powtarzające się, 4916 3, 24 | drodze, a Niemcy ślepych tych pieśniarzy nie cierpieli, bo oni śpiewali 4917 3, 24 | kobzą - grajki weselne, co i pieśniom wtórować, i pieśniami kierować, 4918 2, 20 | popatrzał.~- Córka moja pieszczona, biała, godna i żupana, 4919 3, 23 | jazda na koń siadła, kupy piesze gromadzić się zaczęły. Ludkowa 4920 1, 3 | Niemcowi, nienawykłemu do pieszej wędrówki, za starym trudno 4921 3, Dop| się, Leszka rozszarpano, a pieszy ów, skromny chłopak, został 4922 1, 6 | ujrzał Hengo, że gromady pieszych, konnych, a między nimi 4923 1, 1 | Wyrostek mógł mieć lat z piętnaście, krzepki był i nieco do 4924 3, 27 | nad nimi. Dano mu dziewczę piętnastoletnie, a że ślepota i jego uczyniła 4925 3, Dop| nim uniewinnić. Jakoż w piętnastu miesiącach dokonali tej 4926 3, Dop| siłę życia~Długosz, który w piętnastym wieku według idei ówczesnych 4927 2, 21 | przytykały, lizało mury jego i pięto się wysoko, jakby do wnętrza 4928 2, 16 | słupami i pomostami na piętra podzielona.~Na samym dole 4929 3, Dop| urządzaniem biesiad, przeciągłych pijatyk, hulanek i tańców, rad pilnował 4930 3, 25 | ja też byłam, miód, piwo piłam - dokończyła Jaruha. - ! 4931 2, 21 | usypiać zdało, ale Myszkowie pilni choć skryte straże porozstawiali 4932 3, 26 | wojna w domu, nic nie ma pilniejszego nad nią. Na koń więc, kto 4933 2, 12 | stadem". Rodzina jednak każda pilnowała swoich i stała na czatach, 4934 3, 30 | wylizał z rany. Źleście go tu pilnowali.~- Pilnował go stary Wizun, 4935 2, 14 | i poświęcić resztę życia pilnowaniu ognia świętego. Trzeciego 4936 1, 8 | sąsiednich lasach, głównie pilnując barci leśnych i myślistwa. 4937 2, 14 | nie na świętości, ale na pilnujące Znicza dziewczęta. Długo 4938 2, 18 | ziemi i lasu, barci swoich pilnuje, rzemiosło sprawia, człowiek 4939 1, 9 | gdzieniegdzie dziewannami i piołunem bladym porosłe. Trochę trawy 4940 3, 24 | w kołpakach futrzanych z piórami, w pasach kowanych, w opończach 4941 1, 7 | głowie kołpak futrzany i pióro przy nim. U pasa wisiał 4942 2, 16 | męczarnie wielkie, jak piorunem tknięty runął z ławą razem 4943 2, 14 | zniszczeniem. W dali piorun bił po piorunie; na jeziorze fala spieniona 4944 2, 14 | korzeniami i miotał nimi jak pióry ptasimi. Gdzie piasek suchy 4945 3, 29 | brzmiała stara ta dziewicza piosenka i rozpłynęła się nuceniem 4946 3, 25 | chodząc kwiatuszki zbierała, piosenki śpiewała, z ludzi się śmiała, 4947 3, 26 | zmarnowali... pod wieczór piosnki śpiewali o dziewczętach.~ 4948 2, 19 | Ognistymi głoskami na tle nocy pisała wojna i śmierć przybycie 4949 3, 22 | głos dał słyszeć z boku piskliwy:~- I gdyby nie ta stara 4950 3, Dop| wojny, potwierdza Jornandes pisząc o nich armis disperiti.~ 4951 1, 6 | z czaszami, którymi miód pito... głosy chrypły... Po długim 4952 1, 11 | pasa, z torbą na plecach, w płachcie na głowie.~Rękę przyłożyła 4953 1, 10 | Widać pod nim było mnóstwo płacht na wpół pogniłych, z którymi 4954 3, 25 | sypiała pod drzewem, okryta płachtami, do czego z dawna była przywykłą.~ 4955 1, 6 | przyjmujemy... niech on wam za to płaci... Nie macie tu czego stać 4956 3, 29 | choćby życiem przyszło płacić. W zgodzie z nim długo trwać 4957 2, 21 | porwał z sobą, chleba i placków kawałki suche ledwie się 4958 3, 24 | wiodąc Milę przestraszoną i płaczącą, która czoło i oczy tuląc 4959 2, 21 | Niewiasty za nią gonią płaczące... - Na drabinę! Do wieży!...~- 4960 3, 24 | u brzegów, powiązanych, płaczących. Starszyzna niemiecka otaczając 4961 1, 10 | trzęsawiskami nieprzebytymi. Płaczliwe głosy czajek głuszyły śpiew 4962 3, 24 | synom. Tymczasem dwornie plądrowała po chacie, wynosząc, co 4963 3, 27 | dzieciom nie przepuszczono plądrując razem, zabierając łupy, 4964 2, 15 | strasznymi na kształt dwu plam krwawych zdawał się patrzeć 4965 2, 21 | górą płynęła, trysła jakby plama krwista... i znikła... kłębami 4966 2, 12 | królowanie dziewicze!...~W ręce plaskać zaczęła, a Sambor załamał 4967 1, 4 | kotem nade mną, niewiasty plaskały w dłonie, starzy po ojcach 4968 1, 3 | okrywała. Wśród wielkiej, płaskiej przestrzeni wznosiła się 4969 2, 15 | przygotowały mięsiwo, mleko, miód w plastrach i sycony, kołacze białe 4970 3, 24 | zatętniało na drodze i - płaszcząc w dłonie druhny wołać zaczęły:~- 4971 3, 29 | jadących trzech wodzów w płaszczach czerwonych i czapkach pozłocistych, 4972 2, 17 | znano go, że się zawsze płaszczyć był gotów, a wszystko, co 4973 3, 25 | teraz ziele nosi!~. - Nie pleć, babo - zawołał - nie wspominaj!~- 4974 1, 11 | sercu załaskocze... baba plecie, sama nie wie co... a musi!... 4975 2, 20 | była, prawda, z chrustu pleciona, a gliną tylko pooblepiana, 4976 1, 2 | bogactwo wielkie, kowanych i plecionych, wyrzynanych mądrze i ozdobnie.~ 4977 2, 20 | powoli ściągnęła torbę z pleców, siadła na ziemi u przełazu, 4978 1, 10 | Stały tu i inne ofiary pleśnią okryte, przemokłe, liściem 4979 1, 7 | smak młode pieśni, bo płoche. Czymś byśmy was przyjąć 4980 1, 7 | widywały, zwierz nie tak płochliwy zrywał się niemal spod stóp 4981 2, 19 | świecidła, co niewiasty płochymi czynią - trucizna to. Mamy 4982 3, 28 | porozbijane były szałasy i namioty płócienne. Niemała zbrojnych ludzi 4983 1, 1 | a wyszarganą, z sukna i płóciennych chust złożoną. Na nogi wstawszy, 4984 3, Dop| wartość artystyczna tego płodu wyobraźni i natchnienia 4985 2, 14 | Wśród ciemności te drganiem płomienia ruszające się oczy bóstwa 4986 2, 12 | pobiegły.~Stała z twarzą płomienistą, niemal krwawą, na koszuli 4987 2, 14 | było nic, tylko tych oczów płomienistych dwoje, od których skryć 4988 2, 12 | indziej chłopcy brali kąpiel płomienną skacząc przez ogniska i 4989 1, 3 | spóźnionych wracała z łąk niosąc plon, cisnąc się do nich przed 4990 2, 20 | pośpiesznie łuczywo, ogień zaczął płonąć jaśniej; Dziwa z trwogą 4991 2, 14 | kamienie, które otaczały wolno płonące ognisko. Dym i iskry dobywały 4992 2, 12 | nierówna, dziewki się płonącymi polany w końcu obraniać 4993 1, 9 | trupa, na którym bielizna płonęła, to znowu osłaniały je dym 4994 1, 7 | Domanie!~Domanowi lice płonęło, wargi się trzęsły, hamował 4995 3, 27 | radośnie.~Wśród starych dębów płonęły spustoszone dwory. Dawano 4996 3, 25 | się pokażę, mary i nocnice płoszę, bo ja sama wiedźma jestem!~ 4997 2, 18 | Nie pędzano tam trzód, nie płoszono nigdy i las był umyślnie 4998 3, 25 | może rad temu, że przybyła, płoszyć jej nie chcąc, siedział 4999 1, 7 | nawet i zwierz, którego płoszyli, i kierunek, w jakim on 5000 3, 23 | Pomorcami, schronionych płoszyły.~Pomorcy z Niemcami szli 5001 1, 9 | sroki krzyczały skacząc po płotach. Ruch był tym większy, że 5002 3, 28 | gałęźmi pokryta, której ściany płotami i oponami ostawiono.~Kręciło 5003 3, 25 | niewielki pola kawałek, płotkiem ogrodzony, bo nie każdemu 5004 1, 3 | trzymając kosy, zadumana, plotła je powoli. Spojrzała na 5005 1, 7 | W domu chodził bosy i w płótnie, teraz się odział jak do 5006 3, 25 | wiążąc pęczki. Jaruha zza płotu ukazała się zagadując:~- 5007 1, 7 | rozlegały, dziewczęta na płoty wlazłszy zachęcały i nawoływały, 5008 2, 14 | wybrzeżu, chmurę z niego płową czynił, gęstą, nieprzejrzaną, 5009 1, 1 | gałęzi widać tylko było włos płowy, co je otaczał, młodą twarz 5010 2, 20 | szare dołem. Zbierało się na pluchę, słońce piekło, choć go 5011 1, 6 | podwórze!... precz z tym plugastwem, precz z tym gnojem!~Mówiąc 5012 1, 10 | zostało, tylko iść i to plugastwo w gnieździe wydusić - krzyczeli.~- 5013 2, 15 | płomię nie zniszczy tych plugawych chwastów! Uśmiechnęła się 5014 1, 4 | Czytaj wnet zajmie ziemie, pługi idą w żyzne pola, bydło 5015 1, 8 | Przecie nogami mnie kopią, plują na mnie... i każdy by mnie 5016 2, 14 | Rzucała garściami piasek i pluła.~Dziwa blada, osłabła, sparta 5017 3, 29 | wyrazy... idący przodem pluli na siebie i pięści pokazywali, 5018 1, 2 | ziemię rzucając je na wiatr i pluły przed się, aby im jakiego 5019 2, 17 | ucieczki, nie posłyszała pluskania po wodzie... Z wieży tylko 5020 1, 6 | było spadające w wodę z pluskiem i śmiechy towarzyszące za 5021 1, 1 | leciały gdzieś dalej... plusnęły i padły.~Podróżni wciąż 5022 2, 21 | z sobą do jeziora, a co pluśnie w głębię szereg cały napastników, 5023 2, 21 | Czółenko posuwało się nie pluszcząc, nie drgając, jakby je spod 5024 3, 29 | było można. Dowodzący w pluszczach czerwonych skryli się razem 5025 3, Dop| zaprzężone do wozu lub do płużyny, dusił je i dławił, niemniej 5026 1, 2 | świecić jakby zamknięty płyn jakiś, który stężał i zmarzł 5027 2, 17 | niej strzelać zaczęli do płynącego i nawoływać, ale nim się 5028 2, 14 | pogląda, fale się układły. Płyńmy z tego przeklętego ostrowia, 5029 3, 25 | jeziorze nie widać już było pływających trupów, na lądzie pogasły 5030 3, 25 | długim włosem okrytą... Pływak zbliżał się już ku wyspie. 5031 1, 6 | trupy odarte tuż około haci pływały, niektóre z nich fala powynosiła 5032 2, 18 | pogniłych i próchniejących pni i kłód olbrzymich znaleźli 5033 1, 2 | Dokoła przy ścianach ławy na pniach były przymocowane... W rogu 5034 1, 7 | porosłym. Lipy i dęby z pniami olbrzymimi, z szeroko rozpostartymi 5035 1, 2 | jeden z czeladzi do szopy go po-prowadził, gdzie już konie z chłopcem


osiki-po-pr | pobic-pomoz | pompi-powol | powra-przes | przet-robio | robis-rzuci | rzucm-spatr | spedz-swojs | syca-uderz | udo-wedru | wegie-wszel | wszer-wytrz | wytwo-zapac | zapad-zdusi | zdusz-zwija | zwilz-zzymn

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL