| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Tom, Rozdzial
5036 3, 23 | którzy głodni, pokrwawieni, pobici leżeli na piasku, a nikt 5037 3, 24 | zarumieniło się, zmieszało, pobiegło prędko kubek piwa podać 5038 1, 4 | gdzie stało wojsko, kośćmi pobielało. Karciana patrzy i płacze. 5039 1, 11 | dziwy! Czasem bracia się pobiją, a czasem nieznajomi pobiorą... 5040 2, 12 | A czeladź! a nasi!...~- Pobili, potłukli, porwali, ponieśli... 5041 3, 29 | Patrzał dumnie i zwycięsko. - Pobiliśmy ich! - zawołał Doman powstając 5042 3, 27 | jego żonę, ślepego Leszka, pobite psy, zgniecionego Obra, 5043 3, 29 | oświecały, pola zastane pobitymi, których śmierć chwyciła 5044 2, 17 | skończy na próżnej wrzawie.~Pobłądziwszy około chramu, Bumir w końcu 5045 3, 25 | Nagadać się było z kim, pobłąkać, choć ciasno, mogła do woli 5046 3, Dop| nie wytrzymuje najbardziej pobłażającej krytyki. Szczegóły niemal 5047 1, 10 | się szelest dał słyszeć w pobliskiej gęstwinie. Ostrożnie coś 5048 3, 30 | Sprawcie więc wesele i pobłogosławcie!~Dziwa twarz zarumienioną 5049 2, 18 | milcząca. W dali tylko pobłyskiwało jezioro i na wysokim stołbie 5050 2, 20 | oczach, które krwawymi blaski pobłyskiwały niekiedy.~Dziewczyna siedziała 5051 1, 10 | i mruczenie. Żółte oczy pobłyskujące w ciemności skierował ku 5052 2, 21 | Nieszczęśliwi - mówili ludzie pobożni - po zgonie musieliby się 5053 2, 21 | pastwę podaną. Stojąc dokoła pobożnie, patrzali Myszkowie, jak 5054 1, 5 | dworni jego z lasów gwałtem pobranej. Z Samborem zrozumieli się 5055 1, 10 | Wisza, wybito, a dzieci pobrano na gród, a ziemię smerdom 5056 3, 23 | poszła starszyzna rozpatrywać pobranych, śledząc, czy między nimi 5057 3, 23 | biegli przypatrywać się pobranym zbójom, obrzucać ich przekleństwy 5058 1, 7 | też znajdują się z nimi pobratani; ale i to wiem, Domanie, 5059 3, 30 | swe dajcie...~Szli tedy pobratymcy owi do koła, których gdy 5060 3, 24 | dzieci. Potem za ręce się pobrawszy, kołaczem się łamali, włożono 5061 2, 19 | ciekawość i niepokój do pytań pobudzały, gdyż coraz wtrącał coś, 5062 1, 7 | wielkim, aż, co żyje, na zamku pobudzi. Biedny człek!... biedny!~ 5063 1, 10 | wielu, rozjątrzyła innych i pobudziła jeszcze do narady dla ratunku.~ 5064 3, 26 | głośno, ulec więc musiał. Pobudzono tych, którzy spali, i wszyscy 5065 2, 21 | mruczał:~- Nie będą śmieli! Poburzą się, pokrzyczą, na rozmowę 5066 2, 12 | dłonią... Schylił się, chcąc pocałować... nie krzyknęłam... nóż 5067 3, Dop| każdy ze stryjów, dając pocałowanie królowi, spełniał po kolei".~ 5068 1, 9 | przymocowywano, gdy Jaga pocałowawszy w głowę Dziwę, krokiem powolnym 5069 2, 12 | uścisnąwszy siostrę, która ją pocałunkami okrywała. Doszła tak do 5070 1, 3 | siebie panem - dorzucił pochlebiając Hengo.~- A pewnie - rzekł 5071 2, 15 | się była zwykła, bo jej to pochlebiało.~Mucha z Niemcem krwawili 5072 2, 18 | dla smerdy wcale nie było pochlebne, i zaczęła szybko coś mruczeć, 5073 1, 8 | dawał niczym, a najmniej pochlebstwem, którego nie słuchał nawet. 5074 2, 18 | napoju, co mu podano, wnet pochłonął; trochę odwagi wstąpiło 5075 1, 7 | ale go prawie nie tknęli. Pochmurniały czoła, zasępiły się oczy 5076 3, 30 | posuwali się milczący, z pochmurnymi czołami, oczyma spuszczonymi, 5077 3, Dop| postanowił przeszkodzić ich pochodowi do kraju. Oni zaś, nasłuchawszy 5078 2, 14 | odszczepionych od pnia głównego pochodząc. Widok był zaprawdę piękny 5079 3, Dop| wieki zdradzają w sobie swe pochodzenie, pozostają marzycielami, 5080 3, Dop| tylko, że tradycja o prostym pochodzeniu Przemysława wspomina i że 5081 3, Dop| drugiego, przez syna jego, pochodził Popiel (Pompilius). Podanie 5082 2, 19 | na zamek się ściągających pochodziły, czy z gromad kmiecych, 5083 3, 30 | czółna w trawach wysokich pochowali, a Doman pieszo naprzód 5084 1, 3 | domyślili, że się od nich pochowały. Dano jeść przybyłemu smerdzie 5085 1, 2 | siekierki, długie noże z pochwami, dłuta i kliny, na ramiona 5086 2, 15 | ściany~i częstokoły wpadając, Pochwist wył i śmiał się, aż psy 5087 2, 16 | wysyłać nie było bezpiecznie. Pochwycenie Hadona znaczyło, iż rozumiano, 5088 2, 21 | ich teraz wyprawić, aby pochwyciła czerń i zadała im śmierć? 5089 3, 29 | ujść chciało od rozmowy, pochwyciło dzbanek z wodą i poczęło 5090 2, 12 | nieraz żony porywać, a gdy pochwyconą została, nie godziło się 5091 1, 7 | trawa, co rosła pod stopami, pochylenie gałęzi, mech, który na drzewach 5092 1, 2 | wcale obarczony nie był. Pochyliwszy się nieco we drzwiach, wszedł 5093 2, 12 | przybiegała do niej usiłując ją pociągnąć z sobą; chwytała siedzącą 5094 2, 16 | kmieciami my na swój ród nie pociągniemy, bo swoją krew, jaka ona 5095 3, 28 | choćbyście z nami szli, pociechy jako żywo mieć nie będziemy, 5096 1, 9 | Stary Wisz niech się pocieszy! Stanie się, czego on żądał, 5097 1, 9 | Dla dziewki ojca w mogile pocieszyć nie chcecie utoczoną krwią... 5098 3, 23 | ziemi. Pozdejmowali pasy, pociskali żelazne blachy, aby im lżej 5099 2, 18 | Była ona tak widocznie pociskiem zadana, iż kłamstwo się 5100 3, 24 | strzelać zaczęli, kilka pocisków utkwiło w nich, krzyki słyszeć 5101 1, 1 | na strzałę i zręcznie ją pocisnąwszy, choć syknął z bólu - wydobył, 5102 2, 19 | naszemu tak piękny życia jego początek, i my, cośmy się ludzi nie 5103 3, Dop| sama ciemność, która okrywa początki Słowiańszczyzny. Tu i tam 5104 3, Dop| uprawiał. Żona jego, równie poczciwa, zwała się Rzepica. Mieli 5105 3, 22 | jest i że tu nie pięść, ale poczciwe słowo stanowi.~Ochłonęli 5106 1, 7 | nadużył nigdy tej gościnności poczciwej. W każdej chałupie leżał 5107 2, 20 | chce - rzekł chmurno.~- Poczekajcie do jesieni, przyjdą chłody - 5108 2, 17 | ozwał się jeden - z tym poczekamy.~- Ale bez wodzów do wojny 5109 3, 23 | rękami w tył powiązanymi, poczepionych razem. Ciągnęli się nie 5110 2, 12 | przemieniła, białe lilie poczerniały... Hej! hej!...~I zwiesiła 5111 2, 18 | opasywano. Chwostowi twarz poczerwieniała i pobladła; zrazu, co poczynać, 5112 2, 20 | się jakoś tak, że oboje poczerwienieli. Jej się podobał żupan czy 5113 1, 4 | mu ławę okrytą, miejsce poczesne; dziś my pastuchom śpiewamy 5114 1, 8 | ledwie odzyskali, aby je poczestnie spalić na stosie... Mówcie, 5115 3, 30 | wszystkich pokryła. Na stosach poczestnych spalono Polan, których ciała 5116 1, 6 | gębę. Podziękowawszy za to poczęstowanie już chciał odchodzić, bo 5117 1, 6 | biesiada, szmerem głośnym poczęta, wkrótce zahuczała śpiewami 5118 1, 4 | na pół bracia dzielili, poczną panować Krak z Lechem. I 5119 3, Dop| Przemysława wspomina i że poczucie narodowe ciągle podnosi 5120 3, 26 | zbrojne i kto silniejszy się poczuje, drugich za łeb pochwyci. 5121 3, 23 | i przygotować wiec nowy.~Poczuli już możniejsi, że jedni 5122 2, 15 | niezlęknieni wcale.~- Źle z nami poczynacie - odparł - równając nas 5123 3, 22 | czeladź zaraz się waśnić poczynała, że ją uspokajać kijem musiał. 5124 3, 22 | Życzę wam tylko, abyście poczynali w dobry czas, a pośpieszali 5125 2, 19 | znajdowało się źródło za święte poczytywane i odwieczny kamień, u którego 5126 2, 15 | przyjadą, niech sobie ręce podadzą.~Leszek milczał jeszcze.~- 5127 3, 30 | uspokójcie serca wasze, podajcie sobie dłonie, przebaczcie 5128 2, 21 | płomię wnet chwyciło pastwę podaną. Stojąc dokoła pobożnie, 5129 3, Dop| powieść, niemniej wyglądająca podaniowo jak poprzednie:~Napaści 5130 3, Dop| lechicką. Służy on w budowie podaniowych dziejów do związania Lechii 5131 3, Dop| tylko dwie występujące w podaniu, Libuszę i Wandę. Oprócz 5132 3, Dop| acz w niewielkiej ilości podany, pienił się i burzył tak, 5133 1, 2 | Wisz - nam się za gościnę podarków brać nie godzi.~Z uśmiechem 5134 1, 3 | kożuch, bo mi się mój dobry podarł na usługach.~Zamyślony stał 5135 1, 9 | wianki, rozplótłszy kosy, podarłszy odzież na sobie. Tylko Dziwa 5136 3, 28 | przepiwszy nim do niego, podarował.~Dopiero gdy miód i wino 5137 2, 20 | zawsze toż samo lekarstwo podawał. Rozeszli się wreszcie, 5138 3, 27 | całej rozszedł się ziemi, podawano sobie wieść o nim z zagrody 5139 3, 29 | prawego, Bolko Czarny z nim podążał, Myszko za pierwszym, Poraj 5140 2, 12 | za nim, kilkoro czeladzi podążało pieszo.~Schylali głowy i 5141 3, 26 | za nią z trudnością mogli podążyć i przedrzeć się przez gąszcze, 5142 3, 23 | mało co, podając tył, ujść podążyło, a i tych jeszcze część 5143 2, 21 | Żurawiem dla nóg długich. Podbiegł i zadarł głowę do góry, 5144 2, 20 | oprzytomnieć, a tuż Doman podbiegłszy z ziemi ją podnosił wziąwszy 5145 1, 10 | gdzie dziewki, i córki im podbierał - miód z ula... O Łado! 5146 3, Dop| marzycielami, a dają się podbijać, zawojowywać i ujarzmiać. 5147 1, 4 | ziemię, Czytaj państwo mi podbije! Czy pokojem iść, czy wojną? 5148 1, 5 | Wprzódy tylko da sobie im podchmielić, bo po pijanemu łatwiejsza 5149 2, 13 | udaną powagą, choć widocznie podchmielona, wysunęła się z chaty.~- 5150 2, 15 | dowiedziała. Kneź był trochę podchmielony, ludzie go nie zrozumieli, 5151 1, 8 | ujrzawszy, szybko począł podchodzić ku niemu.~Chmurnie brwi 5152 2, 16 | konać i umierać zaczęli jak podcięte kłosy, potem Mściwój zachwiał 5153 2, 17 | pomrą i Chwostek się nie podda... Wreszcie weźmiecie go - 5154 3, 22 | niżbym się niewoli tej miał poddać...~Myszkowie, którzy się 5155 3, 22 | Jedni z nas już się Niemcom poddali i trzymają z nimi; drudzy 5156 2, 16 | szczebiocąc, około wieży i poddaszów, potem się w jedno zwinęły 5157 3, 23 | losowi swemu nie chcąc się poddawać wyła, targała się, rzucała, 5158 3, 25 | gdy ten, co ją przelał, podejdzie... A ona też znać się was 5159 2, 18 | ten spokój po takiej burzy podejrzany się wydawał, jemu naturalny.~- 5160 3, 28 | zabrali gwałtem z sobą, podejrzewając, że Polanom sprzyja, że 5161 2, 15 | masz, a gdzie trzeba chytro podejść i gładko wziąć, zostaw to 5162 3, Dop| przebiegła żona jego dla podejścia stryjów i panów wymyśliła. 5163 3, 28 | się szpiegiem i zdrajcą, podesłanym, aby ich siły obliczył i 5164 3, 25 | wnet do niej przyskoczy i podgląda jej w oczy... Oczów odmienić 5165 3, 26 | za nią w ślad zatrzymali podglądając.~W rogu, gdzie się dwie 5166 3, 30 | podniósłszy się z sitowia, podglądał i słuchał - kto się zbliżał.~ 5167 3, 23 | w lesie stary jeden się podjął drogę ku Niemcom pokazać. 5168 2, 21 | spalonego grodu i z wolna podjechała ku starszyźnie. Gdy się 5169 1, 7 | Wrota stały zamknięte. Podjechali ku nim, a nikt się nie ukazał, 5170 2, 19 | dziwnym jaśniejącymi spokojem, podjechało ku wrotom i przy nich stanęło. 5171 2, 18 | co miał począć. Zza pnia, podjechawszy nieco, przypatrzył się z 5172 1, 9 | znajdzie...~Smerda konno podjedżdżając coraz bliżej, mruczał.~- 5173 1, 8 | wyprawiono małego chłopca na podjezdku, aby dawał znać przodem, 5174 3, 28 | położył na trawie, ogień tylko podkładając, aby Hengo upiekł mu się 5175 3, 28 | odpowiedzi, ogień tylko podkładał Dobek coraz silniejszy, 5176 2, 21 | się i kretem do niego nie podkopać, bo głęboko w ziemi siedzi, 5177 3, Dop| pospolitą w herbach polskich podkowę czuli się w obowiązka wytłumaczyć. 5178 3, 28 | zabawiając pana, zmęczyli, podkradał się Niemiec. Próbował zrazu 5179 2, 20 | Próbowałem siostrę waszą widzieć, podkradłem się pod zagrodę, gdy do 5180 3, Dop| oprócz tego konia: swojego podkuł, wiadomą ścieżką pierwszy: 5181 3, Dop| w której jest wzmianka o podkutym koniu, zdaje się wskazywać 5182 2, 21 | niosąc smołę i łuczywo. Podlano pale smołą. Smerda sam na 5183 1, 3 | spódniczce podniosła się gderząc, podlatując, przysiadając i zrywając 5184 1, 11 | o Dziwę. Kukułka bliżej podleciała, rozśmiała się tylko jakoś 5185 3, Dop| prawa, którym byt ludzkości podlega, coś o tym dozwalają wnioskować.~ 5186 1, 8 | była w tej niewolniczej podległości trzymaną, co u innych. Godzili 5187 2, 16 | spadały ze stukiem na dyle podłogi. Młodsi naprzód konać i 5188 2, 21 | sam na cztery rogi ogień podłożył, a ludzie z mostu uciekać 5189 2, 12 | żywo i zręcznie pod stos ją podłożyła. W tej samej chwili przy 5190 2, 19 | której wszystko było jeszcze podług starodawnego obyczaju z 5191 1, 9 | obcym?... Ty, niewolniku podły!~Smerdzie twarz cała krwią 5192 3, 25 | stanęło, to znowu pędzone podmuchem zawróciło się i płynęło 5193 2, 14 | spodziewała się tu może jakiegoś podnieconego życia, z pieśnią i marzeniem, 5194 1, 6 | łuczywa i pan miłościwy mógł z podniesienia przypatrzyć się towarzyszom 5195 2, 18 | zachmurzony.~- Ty na mnie ręki nie podniesiesz! - zawołał.~- Miłościwy 5196 1, 1 | rozeznać można było.~U brzegu, podniesionego trochę, rzeki stały w prostokąt, 5197 1, 7 | płynął strumień. W dali, na podniosłym nieco brzegu, widać było 5198 3, Dop| zdmuchnąwszy pieniste bełty podnoszące się że środka naczynia wypróżnia 5199 2, 21 | zobojętniałych, ledwie na wołanie podnoszących głowy. Niektórzy po kątach 5200 2, 17 | dlaczego ich teraz nie podnoszę.~To mówiąc i popatrzywszy 5201 1, 6 | Z daleka widać było ręce podnoszone z czaszami, którymi miód 5202 1, 5 | kamieni w oczach im rosła, u podnóża jej rozeznawali: dwór malowany, 5203 1, 4 | chce, a brać, ile mu się podoba; ale musi spieszyć z powrotem, 5204 3, 22 | córkę, bo mi się srodze podobała... Na koniu będąc, w moich 5205 2, 14 | patrzącymi oczyma człowiek, podobien do zwierza, który wyszedł 5206 3, 24 | bladymi, czarnymi oczyma, podobni do siebie jak rodzeni, rodzonymi 5207 3, 28 | próbował; udał więc, iż i on podobnie myślał, dodał nawet, że 5208 2, 15 | litość nawet w ludziach do podobnych nawykłych widoków. Dano 5209 3, 25 | ponad wątłym czółenkiem podobnym do niecki zgarbioną, jakby 5210 1, 9 | Raby! ~- Gady! Żmije!...~ ~Podobnymi wyrazy ciskano na siebie 5211 3, 28 | przyniesiono, a przy uczcie podochocili sobie, Dobek się na lepszą 5212 3, 28 | przypatrzyć.~Tak obdarzonego i podochoconego Hengo potem zaprowadził 5213 3, 23 | przyrzuciwszy, aby się ciała podopalały do szczętu.~O wieczornej 5214 2, 12 | siekierkami łupano drzazgi na podpał. Każda gromada obejmowała 5215 3, 30 | nienawistny ród. Zaczęli jątrzyć a podpalać, twarze bladły i ręce drgały 5216 1, 9 | niemało, zażegnięto razem. Podpalone zaledwie, zajęły się nagle, 5217 1, 9 | synowie stali, na rękach podparci, łzy ocierając po cichu...~- ... 5218 2, 15 | kneź siedział w boki się podparłszy, był kawał drogi.~Chwost 5219 2, 19 | pod nimi obcisłą odzież podpasaną i żadnej widocznej broni. 5220 3, 24 | wzięła. Niech kto jedzie, podpatrzy. Tumany jakieś widać w dali.~ 5221 1, 1 | krzakach znalazło oko, co podpatrzyło i pomściło za bałwana... 5222 1, 8 | okolicy, bo podpatrywał, podpełznąć umiał, podsłuchać i donieść 5223 2, 18 | słaniał się i choć na kiju podpierał. zesłabł tak, że padł kilka 5224 3, 25 | woda niosła mu trupy, które podpływały do ostrowu, jakby o pogrzeb 5225 1, 5 | wnijście, na grubszych oparte podporach, misternie rzeźbionych. 5226 3, 26 | Kaszubów i Pomorców, których podprowadzali i zmawiali Leszkowie. Zaledwie 5227 1, 11 | rzekła - gdzieś to się tak podrapał? - Chodziłem po lesie... 5228 2, 13 | wiadomości jego w domu... w podrażnionym chorobą gniew obudził. Sądzili 5229 2, 19 | ciągle musieli zapewne z podrażnionymi garściami kmieci i dworni 5230 3, 28 | wielce, widocznie wysilonego podróżą, bo się na nogach chwiał 5231 1, 2 | ludzi, którzy radzi złupić podróżnego. Choć się rzeki i góry, 5232 1, 1 | oczyma krwawymi wiodące za podróżnymi... Drgały leżąc... i czekając, 5233 3, 27 | ich, czaszki o pnie dębów podruzgotał, ale i jego w końcu przywaliła 5234 1, 4 | Wypchaj ścierwo siarką, smołą, podrzuć je pod smoczą jamę, kiedy 5235 2, 21 | zwycięskiego ludu. Czapki podrzucają do góry i wołają:~- Łado1... 5236 1, 9 | podnosząc ręce, w górę podrzucając oszczepy.~Stos płonął ciągle. 5237 3, 29 | jakby mu palił dłonie. Podrzucał go i chwytał, a koń pod 5238 3, 27 | zabierając łupy, nimby kto ognia podrzucił.~Ranek wstał nad krwawym 5239 3, Dop| znajdował przygodnej albo podrzuconej sobie pastwy, wtedy z dziką 5240 1, 7 | niedźwiedzia, który mrucząc podścielał się pod pańskie nogi...~ 5241 1, 7 | rozkładała się szeroko ze swymi podsieniami szerokimi i wysokimi dachy.~ 5242 3, 29 | jakby z panem czuł jedno, podskakiwał do góry i ledwie go naprężona 5243 2, 15 | powołując do siebie to sługi, to podskarbiego, to służące. Niekiedy z 5244 1, 6 | srebrnym jeszcze obdarzywszy podskarbinę, skór na plecy nabrawszy, 5245 1, 11 | niektóry pocałuje!~Baba podskoczyła śmiejąc się, podeszła ku 5246 1, 8 | podpatrywał, podpełznąć umiał, podsłuchać i donieść panu, co pochwycił. 5247 1, 6 | przyszły i jak się złożyły.~Podsłuchał je drugi, coś do nich przyczynił, 5248 3, 29 | dokoła, jakby się lękała być podsłuchaną, dłonią zasłoniła usta, 5249 3, 28 | osobności, tak aby ich nie podsłuchano. Dobek starostę swojego 5250 1, 6 | czy ich kto z czeladzi nie podsłuchuje.~- Człowiecze dobry - rzekł - 5251 2, 13 | umiał i że go używano na podsłuchy. Domyślić się było łatwo 5252 3, Dop| ludu służących im za tło i podstawę przyrosło. W wielu epizodach 5253 2, 21 | Mimo że wiedział, co mu podstawiono, pochwycił oburącz i znikł.~ 5254 3, Dop| robotą ryty misternie, a podstawiony zręcznie przez królowę, 5255 3, 22 | wołać za sobą Leszkowie, podstawując swoich jednego.~- Leszków 5256 2, 21 | zaczęły. Ciekawych kilku podsunęło się pod wieżę, wnet im na 5257 2, 14 | siedzących niewiast, co ogień podsycały, siadła, jak one, na pustym 5258 2, 12 | domowy... już ja ciebie nie podsycę, świecić mi do kądzieli 5259 2, 20 | przygasł, rzuciła się go podsycić. Z chramu się rozchodzili 5260 2, 14 | zasiadła i pierwszą go drzazgą podsyciła. Była, przybywszy, ostatnią, 5261 2, 15 | winien, nieprzyjaciele na was podszczuwali, grozili wami. Co się stało, 5262 3, 30 | oczyma.~Leszkowie powoli podszedłszy stanęli, a Bumir przed nich 5263 3, 28 | znaczne, a gdy Hengo coś podszepnął śmiejąc się, nawet mu pannę 5264 3, 25 | podpatrywał, może mu kto podszeptywał, przemienił się w strasznego 5265 1, 4 | prawo stały lasy ciemne, podszyte, szeroko zwieszając gałęzie. 5266 3, 26 | wielkości dębów, lip i grabów, podszytych leszczyną, która także do 5267 2, 15 | skłonił i na ziemię padał.~Tak podtrzymując go i tamując krew uchodzącą, 5268 2, 15 | niego jechać konno miało i podtrzymywać go w drodze. Obdarowała 5269 2, 14 | upojonej. Dwie stróżki ją podtrzymywały, inaczej paść by była musiała 5270 3, 28 | świerzbiała, ale go ciągle poduszczał próbując, jak też zajdzie 5271 1, 5 | drewnianym stołku przykrytym poduszką, naprzeciw komina, na którym 5272 3, 27 | grodzie, obstawił strażą, podwoił załogę - siedział cicho. 5273 1, 9 | przytłumiony, powracał z podwójną zajadłością po swą pastwę, 5274 2, 15 | Niecierpliwa pani już z podworca ku stołbowi szła. Inaczej 5275 1, 5 | Sambora puszczono swobodnie w podwórcach, mógł się też w nich rozglądać. 5276 2, 21 | coś się potoczyło przez podwórce do brzegu, mały człeczek 5277 1, 7 | opasywał, i znaleźli się w podworcu starymi krzewy porosłym. 5278 2, 15 | słychać nie było.~W pierwszym podwórcu stali też i czekali ludzie, 5279 1, 8 | rzekł Znosek - nawet psy podwórzowe po imieniu... a jak bym 5280 1, 8 | było, Zabiegłszy w łozy podwórzowy kilka razy szczeknął radośnie, 5281 1, 1 | Jakeście wy a drudzy wędrowni podwozić zaczęli swoje błyskotki, 5282 1, 9 | zrazu lekki, wzmagał się i podżegał jeszcze ten pożar, na który 5283 1, 1 | groziła.~Konie głosami tymi podżegnięte przyśpieszyły kroku, ale 5284 3, 30 | oczy. Spojrzeniem cichym podziękowała Domanowi.~Ranek był jesienny, 5285 3, 28 | dziesiętnikom rozkazawszy podzielić, nad oddziałami stawiąc 5286 2, 16 | słupami i pomostami na piętra podzielona.~Na samym dole komory były 5287 3, 29 | rozsypywał, jeszcze nie podzielony. Niemcy, a tych odróżnić 5288 3, 25 | krasnalki obuwie wiązać! o! O! Podziomki truchleją, gdzie ja się 5289 3, Dop| którzy się z nim zetknęli, a podziwiając ich wzrost i dorodność ciała, 5290 3, 28 | obuchy. Nade wszystko tu podziwiał porządek wojenny, którego 5291 1, 1 | białe zęby w ustach na pół podziwieniem otwartych.~Podróżny tymczasem 5292 3, 28 | chciały.~Słuchali wszyscy w podziwieniu wielkim, nim się posypały 5293 3, 28 | zobaczyli miasta nasze, z podziwu byście krzyknęli. Rzemieślnicy 5294 3, Dop| upadłego tak nisko synowca podźwignąć, nie wymogli na nim nic, 5295 1, 7 | Jęknąwszy silnie, Miłosz się podźwignął i siadł, rękami trzeć począł 5296 2, 14 | z gromady wyszedł człek podżyły, ubrany dostatnio, zbrojny 5297 3, Dop| słowiańska, potargany jakiś poemat stary, z wysiłkiem niedołężnym 5298 3, Dop| wdzięku, że nęciła już nieraz poetów, ale sprowadzenie tej powietrznej 5299 3, Dop| podanie, legenda, to jest poezja, stanowi materiał dziejowy. 5300 3, Dop| tym wszystkim pełno jednak poezji, pełno pomysłów pięknych, 5301 2, 13 | kmieć, któremu się czoło pofałdowało.~- Co mam mówić? - nieśmiało 5302 1, 10 | ręce zadrgały, czoła się pofałdowały.~Z pięściami zaciśniętymi 5303 2, 19 | stałych, co inne wiary pogan. Wyznawano Boga jedynego, 5304 1, 7 | skoczył nań i rękami go poganiając z obu stron szyi, a trzymając 5305 2, 18 | Chwostek, zabobonnym był poganinem, wcześnie więc wypatrywano 5306 2, 19 | niejednej piersi, kładziono je poganom do mogiły. Byli ludzie ochrzczeni, 5307 2, 12 | Kupały - święto w całym pogańskim obchodzone świecie, dzień 5308 2, 19 | ochrzczeni, a żyjący potem w pogaństwie, które ich otaczało. Tłumy 5309 1, 11 | odezwała się stara. - Jak ognie pogasną, jak się ciemno zrobi... 5310 2, 14 | psi synu... Ja wam ognie pogaszę, ja wam dziewki wasze rozpędzę 5311 1, 1 | przegniła, pół z kory opadła, pogięte od wichru wyrostki i poschłe 5312 1, 3 | Tyle z tego, że nam dzieci poginą; a kto padł w wojnie, temu 5313 2, 14 | przestało, słońce zza chmur pogląda, fale się układły. Płyńmy 5314 3, 25 | Wszyscy na starego Wizuna poglądali, który na pagórku stał, 5315 2, 12 | niemało niewiast i czeladzi. Poglądano ku lasowi, w stronę dworu, 5316 1, 3 | schylonej jego głowie ręką pogładził.~- Musi jeden iść za wszystkich - 5317 1, 6 | taką gościnę...~Żwawo więc pognali konie tąż samą drogą, co 5318 2, 17 | w lasy.~Pastuchy za nim pognały, ale go pochwycić nie mogły 5319 2, 21 | na dnie leżały stosy ciał pogniecionych, połamanych, zsiniałych, 5320 2, 20 | nalewał.~- Choćby się ojciec pogniewał! - pomyślała - a choćby 5321 2, 13 | rzekł cicho Bumir - knezia pogniewali, zemstę wywołają, Niemców 5322 1, 1 | a nie będzie zgody - nie pogniewamy się o to.~- O gościnę prosić 5323 2, 16 | okolicy panowała cisza. Pogoda była jasna, wieczór piękny, 5324 2, 18 | zapadła bezksiężycowa, choć pogodna.~- Nie idźcie ode mnie w 5325 2, 15 | Pojednajmy się wszyscy, pogódźmy, mamy i tak dosyć nieprzyjaciół, 5326 3, 30 | starajcie się, aby rychło za mną pogonić nie mógł, dopóki łodzie 5327 3, 29 | zakładajcie gniade, usiędę ja i pogonię lata moje młode. I dognała 5328 3, 25 | się jastrzębiem uczynił i pogonił za nią. Ulękła się go strasznie, 5329 1, 11 | psy gdzieś daleko zwierza pogoniły i cicho. Dzięcioł kuje drzewo... 5330 2, 12 | skoki, a wnet potem z ogniem pogony. Z zapalonymi żagwiami, 5331 2, 21 | głową na Krwawą Szyję:~- Pogorzeliskoście zrobili z kneziowskiego 5332 1, 6 | sami coś mówiąc do siebie, pogrążeni w smutku, a stanąwszy u 5333 1, 8 | Ręce założył i stał pogrążony.~- Mam dwóch jeszcze synów - 5334 2, 12 | Sambor. Starucha palcem pogroziła na nosie.~- Ej ty! parobku... 5335 1, 8 | przy postrzyżynach, na pogrzebach Piastun rej wodził, bo najlepiej 5336 3, Dop| jej wydobyte z wody lud pogrzebał nad Dłubnią, o milę od Krakowa, 5337 1, 2 | zapomnieli - odezwał się Hengo - pogrzebaliśmy stare młoty po mogiłach 5338 3, 25 | stratowana ziemia i nie pogrzebane trupy.~Uspokojony, poszedł 5339 1, 9 | płakali. Nie było nawet komu o pogrzebie pomyśleć, bo niewiasty wszystkie 5340 3, 29 | nazwany będzie Kneźnem. Jutro pogrzebiemy ciała, aby nie kaziły powietrza 5341 3, Dop| razem stypę, to jest ucztę pogrzebową odbyli.~Udawane jęki i rozpacze 5342 1, 6 | towarzyszące za każdą razą temu pogrzebowi... bo czeladź bawiła się 5343 3, Dop| Odbyto więc ów jakiś obrzęd pogrzebowo-religijny, a potem zastawiono hojną 5344 1, 6 | ciągle śmiechem przerywany, pohamować nie mógł.~Kneź śmiał się, 5345 1, 5 | jasne włosy...~Uśmiech poigrał po ustach słuchającej, ale 5346 2, 12 | jasne zstępowały z niebios i poiły ludzi własnym weselem... 5347 2, 19 | naśladują.~Prosty człek pojął wiele z tych rzeczy, drugich 5348 2, 19 | odpowiedziała niewiasta - pójdźcie a zajrzyjcie... bodnie, 5349 3, Dop| boku, wciskanie się obcych pojęć i obyczaju, jak tylko wyszczerbiły 5350 3, 24 | chciało, o tym smutku i obawie pojęcia nie miała. Skądże się teraz 5351 3, Dop| potomstwem nie istnieje ani pojęcie całości jakiejś państwowej. 5352 3, Dop| starając się stworzyć coś pojęciom swojego wieku odpowiedniego.~ 5353 1, 8 | Kneź chce się ze swymi pojednać... tego, co mu oczy wyłupiono, 5354 2, 13 | nami, bo to ich sprawa, pojednają się... kmieciów też dużo 5355 2, 15 | waśni i krwi się wylało. Pojednajmy się wszyscy, pogódźmy, mamy 5356 3, 27 | pijana ciżba po kilku i pojedyncze zbóje, którzy się schwyconą 5357 1, 3 | ludzi:~- Rozwiązać mu ręce - pojedzie jutro z nami, na grodzie 5358 2, 16 | pojechać do niego musimy, pojedziemy. Zobaczym, co się na grodzie 5359 1, 7 | roześlemy - przerwał stary - pojedźmy po dworach nie mówiąc nic, 5360 2, 18 | odciągnąć.~Dobry czas trwało pojenie koni i ludzi, bo Myszkom 5361 3, Dop| tego, co im w formie mało pojętnej i do ich natury nie zastosowanej 5362 2, 16 | pomogło nic. Ludzie, co go pojmali, o czymś wiedzieć musieli.~ 5363 3, Dop| posłali tych właśnie teraz pojmanych do Chagana, żeby się przed 5364 3, Dop| państwowo na karty dziejowe, pojmujemy łatwo, że to zjawienie się 5365 1, 4 | Niemcze, licz swe siły. Pojrzał Rytgar, kędy były - ani 5366 1, 10 | ciekącą ocierając rękawem. Pokaleczona głowa i dłonie nie wstrzymały 5367 1, 11 | mnie, a daj ziele.~Widząc pokaleczonego, dziewczęta zamiast uciekać 5368 1, 6 | wlokąc się coraz bliżej pokaleczony biesiadnik, który noc całą 5369 1, 8 | albo umarłych grzebać, lub pokaleczonych obwiązywać będzie trzeba.~ 5370 2, 20 | porwać, choć z chramu, i dał pokaleczyć, bylebym pochwycił. Dziewczę, 5371 3, 28 | był się napić i lada czym pokarmić.~Tak samo, gdy na wyprawę 5372 1, 10 | pazurami podartą, głowę pokąsaną. Odetchnął, prychnął, plunął, 5373 1, 3 | I dlatego wam ich nie pokażą - wtrącił gospodarz. - Co 5374 1, 2 | szanować, bo go pierwsi bogowie pokazali, jak obrabiać, praojcom 5375 2, 19 | drugim i trzecim miejscu pokazały się ognie podobne... w lasach 5376 1, 10 | starszyzna, której ubite z dala pokazano zwierzę. Rzucili się młodsi 5377 1, 7 | Dajcie go tu z zagrody, pokażemy, że się dzikiego zwierza 5378 2, 15 | na znak weźmiesz u pani - pokażesz, by dali wiarę. Stary wie, 5379 1, 3 | koń pod nim roślejszy i pokaźniejszy ubiór odznaczał kneziowego 5380 3, 22 | tymczasem nie im, a sobie pięści pokazujemy. Wiec się zrywa A że my 5381 3, 29 | pluli na siebie i pięści pokazywali, a gdy z obu stron rozjuszenie 5382 2, 19 | już się po krańcach lasów pokazywały. Z chaty Piastunów, w której 5383 3, 30 | tylko, jakby ją w tamtą pokierować stronę, aby nie obawiając 5384 3, 28 | lasom, przy czym tak się pokierował Dobek, aby się jeszcze piechocie 5385 2, 13 | Jaruha podniosła głowę, pokiwała nią, spuściła, podparła 5386 2, 14 | znaczną wód zajmowały, a na pokładach nad nimi cała niegdyś osada 5387 2, 21 | niosły.~Ludzie na wałach pokładali się i patrzą w ciemności. 5388 3, 28 | powrót ściągnął z paszy, pokładł ładunek na nie, nałożył 5389 3, 22 | znaczna precz szła na okopy, pokładła się na trawie i pijąc narzekała 5390 3, 22 | Czasu by się nie marnowało. Pokładnijmy włócznie, każdy swoją, konia 5391 2, 12 | pójść nie mogły z korowodem, poklaskiwały siedząc, poruszały głowami, 5392 2, 12 | zataczając się i w ręce chude poklaskując.~Stał Sambor jak zabity. 5393 3, 22 | jednego wodza, a gdy się pokłócą, ten ich jedna jak matka 5394 1, 7 | Zwołajcie wiec, aby się na nim pokłócić i zwaśnić? Będziecie radzić, 5395 1, 3 | kroczyli do dworu. Tu Jaga pokłonami ich witając zapraszała. 5396 1, 9 | byłbym od tego, aby mu się pokłonić - rzekł z wolna - alem ja 5397 2, 15 | przemówili, nim ci się mu pokłonili, nim on im oddał pozdrowienie, 5398 1, 3 | Kneź - sroga bestia, ale pokłony lubi, bij mu je, zyszczesz 5399 2, 19 | tak stara, że ją już teraz pokolenia młode nie bardzo zrozumieć 5400 3, Dop| mieć za złe, bo każdemu pokoleniu zdawać się musi, iż ono 5401 1, 4 | jak przejść wody? Jak pokonać wojska siłę? Myśli Czytaj, 5402 1, 1 | odgradzały je kłody drzew i typy, pokopane doły i powbijane pale. Na 5403 3, 28 | mówił Hengo wielką udając pokorę - żonę miałem z waszego 5404 1, 9 | dzieci posłuszne, czeladź pokorną i konie rącze... Rzuciłeś 5405 3, 27 | Stali tam wprzód skurczeni i pokorni, tu się im wyprostowały 5406 1, 5 | na wchodzącego, gdy ten pokornie kłaniał się jej do samej 5407 3, 26 | ale kto ubogi być umiał pokorny i zacny, ten w szczęściu 5408 3, 23 | aby wybrać takiego, co by pokornym i małym będąc, wdzięcznym 5409 1, 1 | spod koszuli, jak twarz pokrajaną, brunatną - niby węże sine 5410 2, 21 | ogniskach.~Krucy tym godom pokrakiwali góra uspokoić się nie mogąc 5411 3, 25 | strachu jeszcze mocniej pokraśniała~Królewicz zaraz poznał ją 5412 3, 29 | nadchodzącego ujrzała. Lice jej pokraśniało, zwróciła się, spuściła 5413 2, 16 | milczący. Chwost tylko głową pokręcał.~- Tak się kończy panowanie 5414 1, 10 | nastawił ucha.~- Pokochał?~Pokręcił głową, poczęły brzęczeć 5415 1, 11 | gorzej, z wilkołakiem... Pokręciła głową.~- A na Kupale ja 5416 2, 13 | drzwi jej wskazał. Wiedźma pokręciwszy się około ognia wyszła mrucząc.~- 5417 3, 23 | choć ich powrozami do krwi pokrępowano, a z ran broczyli posoką.~ 5418 3, 23 | ludzi łykami i powrozami pokrępowanych; jeńcy to byli, którzy głodni, 5419 3, 28 | nawet mu pannę niemiecką, pokrewną, za żonę obiecano, z posagiem, 5420 2, 14 | odmienni od siebie, a językiem pokrewni połabiańscy Serbowie, Wilcy 5421 2, 19 | podniósł go i wodą ze źródła pokropił. Po czym ująwszy nożyce 5422 3, 24 | bieliznę pomiętą i zdartą, nogi pokrwawione. Dobiegłszy zdyszana pod 5423 3, 30 | ziemia litościwa wszystkich pokryła. Na stosach poczestnych 5424 1, 1 | tak ją fałdy i marszczki pokryły całą siecią gęstą. Nad oczyma 5425 3, Dop| nad Prądnikiem, na darnią pokrytej równinie. Sędziami miała 5426 1, 9 | miski ofiarne. Popielnicę pokryto wiekiem. Dzieci cisnęły 5427 3, 30 | stół, ręcznikami szytymi pokryty, chleb leżał na nim, aby 5428 3, Dop| z ciał i ducha szczątków pokrytych nimi...~KONIEC~ ~ ~ 5429 1, 10 | ani drzewa, ani kamienia, pokrywała je darń, skąpe zioła i stare 5430 3, 30 | nich rosły, które mogiłami pokrywano. Roili się tam ludzie, a 5431 2, 20 | jak robić i dla kogo, i pokrywy ich były do wyboru, a na 5432 1, 8 | strachu Wisz zdawał się pokrzepiony tą myślą, że jeszcze walczyć 5433 2, 21 | będą śmieli! Poburzą się, pokrzyczą, na rozmowę przyjdą i zgodę 5434 2, 14 | środka jego, niespokojnie pokrzykiwało latając, aby się stąd na 5435 1, 6 | gdzie gęsto rosły łopiany, pokrzywy i łozy, ruszyło się coś, 5436 1, 10 | wstrzymały go od nowego pokuszenia. Rozgrzany tą walką więcej 5437 3, 22 | gdybyście się byli do nas pokwapili, może byście nam z sobą 5438 2, 14 | siebie, a językiem pokrewni połabiańscy Serbowie, Wilcy i Redary, 5439 3, Dop| się rozsiąść na Rugii u Połabów, Obotrytów, Kaszubów itp.~ 5440 3, Dop| wydaje, znajdują jej dowody i Polacy strąconego ze stolicy skazują 5441 3, Dop| przedstawicieli dwóch później połączonych dzielnic, chrobackiej i 5442 1, 9 | chcecie, aby się tu krew polała... A tobie - rzekł zwracając 5443 3, 26 | zasiekami, zawalona była połamanymi wichrem i starością drzewami, 5444 1, 7 | ognisku paliły się dogasające polana.~W głębi, na skórach leżał 5445 1, 3 | Wtem las się rozstąpił, polanka, trawą bujną zarosła, wierzch 5446 2, 12 | się po łące i wybiegać na polanki z nimi. Gdzie indziej lano 5447 1, 1 | No, nic to! Jedna strzała polańska - zamruczał starszy - oni 5448 1, 10 | trzeba, aby stary obyczaj polański nasz nie ustał, abyśmy się 5449 3, 26 | żył, do koni, lecz nim je połapano, Piastun już dosyć odbiegł 5450 3, 24 | strzymał.~Ciągniono do chaty połapanych u brzegów, powiązanych, 5451 3, 22 | Niemcom, bo nad granicą połapawszy niewolnika, zwykł był ich 5452 2, 18 | daleko. W lesie tylko ptastwo polatujące i świergocące słychać było. 5453 3, Dop| owej choroby, rozpaczy, polecania pozostać mającej wdową żony 5454 1, 1 | konia sznurem ściągnął i polecieli gęstwiną, nad brzegiem się 5455 3, 28 | zawołał i w domu pilnować polecił - sam na koń siadł, dawszy 5456 1, 5 | aby szedł za nim.~Gerdzie poleciwszy konie Hengo, posłuszny, 5457 2, 19 | jadąc, mieli sobie podróżni poleconą chatę gościnnego kmiecia 5458 3, 29 | wąchając trupy i szukając poległych panów.~Piastun i krwawi 5459 1, 11 | Jak pójdziesz, krew się poleje... Dziwa zbladła Jaruho - 5460 1, 9 | przysypali, popiół twój łzami poleli; poszła z tobą żona wierna, 5461 1, 9 | strzymał, choćby krwią przyszło polewać.~- Co myślicie poczynać? 5462 2, 18 | dostać do kniei, gdy po półgodzinnej jeździe znalazł się na znanej 5463 3, 27 | łza potoczyła mu się po policzkach i brodzie, skinął na żonę, 5464 3, 25 | Wiatrek mną powija...~Wyjdę na policzko,~Zaśpiewam se jeszcze...~ 5465 1, 1 | była zarosła, ledwie część policzków, zarumienionych snem i chłodem, 5466 2, 19 | schronienie, ubogi chleb, słaby politowanie... grzebaliśmy umarłych, 5467 2, 18 | wojennym nie wiedział nikt. Na pólkach w lasach, gdzie role były 5468 1, 2 | z ławy i sięgnął ręką na półkę, ponad dzieżę chlebną, gdzie 5469 2, 19 | bodniarzy robota zajmowała półki. Odzież była tkana z wełny 5470 1, 5 | przeciwnym brzegu widniało pólko zasiane i obrzucone zasiekiem, 5471 1, 10 | Chłopak ujrzawszy go już w pólku zerwał się na nogi i w las 5472 2, 15 | Ludzie się porozbiegali. ~- Północ już przeszła, a pana miłościwego 5473 2, 12 | bogu w złotym wieńcu, co polom niósł ziarna złote, co łąkom 5474 2, 12 | wyrazy starej Jaruhy, a choć półoszalałej babie nie dawała wiary, 5475 2, 20 | że w środku między dwoma połowami siąść było można wygodnie. 5476 1, 6 | uśmiechnął się.~- Widziałeś polowanie? - powtórzył. - Dobre łowy... 5477 1, 6 | Trupy sobie na jeziorze połówcie, nie bronię... a do domów, 5478 3, 25 | ja się białym kamuszkiem położę?... Poleciała na brzeg do 5479 3, Dop| kraj trapili.~W takim to położeniu kraju Opatrzność znowu nastręcza, 5480 3, 22 | sprowadźmy dziewkę od ognia, połóżmy przed nią czapki rzędem, 5481 2, 18 | sadził i chleb przed nim położono.~Gospodyni zaś wnet się 5482 2, 13 | ziela nawarzyłam, płachty położyłam... a może kto ranę przeklina, 5483 2, 21 | pożar przygasać. Gromady położyły się na horodyszczu pod stołbem 5484 1, 9 | koszulę, przed starszyzną położymy... i o zemstę zawołamy...~ 5485 1, 8 | i chruściane jej ściany półprzezroczyste dozwalały widzieć dokoła, 5486 2, 14 | chramie i dzień schodził na półsennym jakimś osłupieniu, na zdrętwieniu 5487 3, Dop| który ma łączyć Kraka i Polskę ze Słowiańszczyzną i legendą 5488 3, Dop| mające.~U tej drugiej kolebki Polski panuje ta sama ciemność, 5489 3, Dop| tak pospolitą w herbach polskich podkowę czuli się w obowiązka 5490 3, Dop| ówczesnych układał dzieje polskie, spisał i uporządkował podania 5491 3, Dop| skupia się w tym mieście polsko-czeskim. Ale na Wawelu pod zamkiem, 5492 2, 12 | niezrozumiałą piosenkę nucił półszyderskim głosem:~- Pieśni ty moja, 5493 1, 6 | wystraszony, śpieszyli, by przed południem znaleźć się za wałami.~Tu 5494 1, 3 | rości, po wszech kniejach poluje, a ze swymi zbrojnymi ludźmi 5495 1, 3 | czarnymi i siadł.~Jakiś półuśmieszek szyderski Niemcowi się po 5496 3, Dop| smok (olophagus), który połyka bydlęta i trzody, i ludziom 5497 1, 4 | biec zaczęły, a białe oczy połyskiwały straszno.~- Wisło biała, 5498 1, 2 | gdzieniegdzie jasnymi obłamy połyskujące... W tych zdawał się świecić 5499 2, 14 | błyszczące. Na twarzy spokojnej, pomarszczonej i zwiędłej widać było życie 5500 2, 13 | spojrzała na wchodzącego i palec pomarszczony, czarny, położyła na ustach, 5501 3, 24 | śmiechu tak wykrzywiła i pomarszczyła jak grzyb, który człek nogą 5502 2, 15 | potłuczonym po kątach.~Kneź i żona pomiarkowali też, iż nie czas było się 5503 2, 16 | że go przecie do rozumu i pomiarkowania przywiedli. Pili, a służebna 5504 1, 10 | czerpał i głowę zalewając, pomiatał narodem... Drugi zbierał 5505 2, 12 | do garnków, do kądzieli! Pomiatała swatami, żaden godzien jej 5506 1, 9 | aby każde mogło swą drobną pomieścić dań na grobie... Wśród nowych 5507 1, 6 | ustawało... wszystko to razem pomieszane we wrzawę dziką, a ponad 5508 3, 30 | starszyzna, kmiecie z Leszkami pomieszani - ujął go w rękę, odwrócił, 5509 3, 24 | rozwiany w nieładzie, bieliznę pomiętą i zdartą, nogi pokrwawione. 5510 1, 10 | na nie chciał iść, musiał pomijać dąb stary na drodze stojący, 5511 1, 8 | Wiecu nam trzeba...~Znowu pomilczał gospodarz.~- Trzeba nam 5512 2, 21 | żyć nie bronim...~Znowu pomilczeli chwilę, gdy zaszumiało coś 5513 2, 14 | odbił od brzegu i czółno pomknęło po wodach spokojnych. Towarzysze 5514 1, 4 | kamień wielki, a dokoła niego pomniejsze, ustawione jakby na straży. 5515 3, 22 | wicher zanosi. Leszków krwi pomniejszego drobiazgu zostało dużo, 5516 3, 26 | zmusicie mnie, będę nim; pomnijcie, żeście mnie zmusili do 5517 3, Dop| Te chwile mało po sobie pomników zostawiają i śladów. Analogia 5518 3, Dop| galilejskiej, stała się cudowną pomnożeniem za sprawą pielgrzymów napoju 5519 1, 1 | wylądowali szczęśliwie, ledwie pomoczywszy nogi.~Drugim brzegiem, wyższym 5520 2, 19 | złożyli ręce, po cichu się pomodlili i usiedli.~Piastun zapytał 5521 1, 7 | ziemie tym, co na was mu pomogą! Nic mu nie zrobicie. Gdy 5522 3, 29 | spuściła oczy.~- Ja wam czerpać pomogę, ja za was wodę zaniosę - 5523 2, 12 | choćbym ci się podnieść pomógł, nie pójdziesz ty o swej 5524 1, 4 | ziemię opierając, podnosić. Pomogli mu Sambor i pachołcy.~- 5525 1, 2 | sobą zapierając, ale nie pomogły groźby jej i obawy; gdy 5526 1, 6 | zostało u mostu, aby ciała pomordowanych pozabierać.~Z grodu teraz 5527 3, 28 | jechałem z nim aż na granicę pomorską do obozowiska Leszków. Dobrze 5528 3, 23 | i Domanowi zdano jeńców pomorskich, aby ich odprowadzili i 5529 3, 26 | swobody aż nadto. Tymczasem pomorskie wilki głodne kraj nam niszczą, 5530 3, 29 | zastępem wielkim ku puszczy od Pomorza.~Nie było jeszcze południa, 5531 2, 20 | nich, jak to zwyczaj na Pomorzu, urabiał twarz niby ludzką 5532 2, 16 | belkami tylko, słupami i pomostami na piętra podzielona.~Na 5533 2, 17 | dogodniej niż na wietnicy pomówić z sobą chcieli. Z drugiego 5534 1, 2 | gwałtowne znaki, aby z nią pomówił na osobności. Już się do 5535 3, 24 | O Łado! Kolado! Kupało! pomóżcie jej z ciała.~Jakby nie czując