| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Tom, Rozdzial
5536 3, Dop| jego, pochodził Popiel (Pompilius). Podanie mówi, iż był prawym 5537 2, 18 | prawie słowa, coś tylko pomruczawszy Chwostek siadł i ręką od 5538 2, 18 | twarzy... Inaczej z głodu pomrzemy i na gród się nie dostaniemy... 5539 3, 27 | sam z sobą, co pocznie, pomści się czy puści wolno, ludzi 5540 3, 27 | oddaliście się mi w ręce, abym pomścił synów moich... Krew ich 5541 2, 21 | Niemcowie nie przyszli i nie pomścili się za nich - rzekł. - Naówczas 5542 1, 1 | znalazło oko, co podpatrzyło i pomściło za bałwana... Tyś rqnny 5543 2, 13 | pościel.~- Weźmiesz ją i pomścisz się - zawołał Myszko - chciałeś 5544 3, 29 | wnet myśl, że się przecie pomszczono na dziczy, która kraj niszczyła.~- 5545 2, 12 | wrzawą?... Ale zwierz szybko pomyka, a tętent sunął się powoli, 5546 1, 1 | musieli. Przed nimi z dala pomykał zwierz, z łąk pierzchały 5547 1, 3 | wsunąwszy do jamy. Na gałęziach pomykały wiewiórki, ledwie dojrzane, 5548 3, 29 | padł na ziemię.~- Co ludzie pomyślą, co powiedzą - zamruczało 5549 1, 3 | sprawie.~Kneziowski sługa, pomyślawszy, stał się łagodniejszy, 5550 3, 26 | się być zdawała i drudzy pomyśleli w końcu, że bez przyczyny 5551 2, 17 | czyniąc hałasu. Chwostek pomyśli, żeśmy się go ulękli, i 5552 2, 19 | korzeniem wywrócić, potem pomyślim, co w miejsce jego osadzimy.~ 5553 1, 3 | gotuje, jeśli o sobie nie pomyślimy. A kto z nas wie, co się 5554 3, Dop| pełno jednak poezji, pełno pomysłów pięknych, na które się składały 5555 3, 25 | nie chciało u was garnki pomywać, woli z założonymi rękami 5556 3, 23 | zwycięstwa.~W kotłach znowu ponastawiano jadło, warzono i pieczono, 5557 3, Dop| imieniem Leszek, w nocy drogę ponatykał żelaznymi kolcami, które 5558 1, 9 | zbiera... Na wiec pójdziem, poniesiemy krwawą suknię i koszulę, 5559 2, 16 | Leszka z konia i na rękach poniesiono go, płacząc razem i radując 5560 2, 12 | Pobili, potłukli, porwali, ponieśli... Albo to na Kupałę nowina! 5561 2, 14 | ani okazać, że ją boli poniewieranie.~Dano pokój wreszcie, widząc, 5562 3, 24 | kawałek i z rozkoszą do ust poniosła napój ulubiony.~- Widzisz - 5563 1, 1 | zarżał, a echo po lesie poniosło ten dziki głos, który się 5564 2, 21 | rozbiegające się wnet gromady poniosły po mirach wieść, że na grodzie 5565 2, 14 | bursztynu i kraśnych kulek ponizanych na nici. U góry, w głowie 5566 1, 8 | dworu do dworu. Krótka, ponura rozmowa tajemnicza na tym 5567 1, 7 | szerokimi i wysokimi dachy.~Ponure, skórami okryte postacie 5568 2, 19 | gospodarza; rękę podniósł i rzekł ponurym głosem: - Oni nam braćmi 5569 2, 21 | zdziwili, ani opierali, poobdzierali towarzyszów; popatrzali 5570 1, 1 | miał też suknem i skórą poobkręcane, a stopy obwite nią i opasane 5571 2, 20 | pleciona, a gliną tylko pooblepiana, ale w środku tok miała 5572 2, 15 | poniósł po lasach i jeziorze, poobrywane chmury biegać zaczęły po 5573 3, 25 | ławie usiadł przy nim. Sam poobwiązywał mu rany. Przy chramie zawsze 5574 1, 1 | nagotowane leżały suknem i skórką poobwijane juki, które starszy począł 5575 2, 19 | zachodzących.~Starszyzna poodchodziła od gromad swych leżących 5576 2, 12 | naczynia. Wszystkie gromady poodciągały do domów. Sambor półżywy, 5577 3, 23 | drugich za sobą. Na pół nadzy, poodzierani, ranni, wlekli się, padali 5578 2, 19 | zbite i szytymi ręcznikami pookrywane ustawiono, znajdowało się 5579 1, 5 | przerzedzony, pnie w nim sterczały poopalane. Dalej pasło się koni stado 5580 1, 5 | sznurami wełnianymi, czerwonymi poopasywane. Lecz suknia była z cienkiej 5581 1, 2 | młoty i siekiery kamienne pooprawiane w drzewo i powiązane mocno. 5582 1, 2 | małe i kilka bodni chustami poosłanianych.~Niewielkie okno, zasuwane 5583 1, 9 | biegnąc aż do zwłok. starca Tu popadały na ziemię wszystkie i tarzać 5584 2, 16 | pobledli jak trupy, na ziemię popadawszy ścisnęli się razem, ręce 5585 3, 22 | Ziemię nam spustoszą, zagrody popalą, nim się my na wodza zbierzemy... 5586 1, 3 | jego słudzy. Nam wróg chaty popali, bydło zajmie; oni niewolnika 5587 1, 11 | różowe... słońce lilije popaliło, deszcze krasę popłukały... 5588 3, 22 | jeziora, pozakopywano i popalono, aby powietrza nie psuły; 5589 3, 23 | poznał za swoje, do zagród popalonych odciągać zaczęli. Reszta, 5590 1, 11 | Dobrzeż cię tam przyjmowali! Popamiętasz całe życie...~Zaczęła się 5591 2, 18 | na lewo, smerda i kneź poparli konie i poczęli się na prawo 5592 1, 1 | Usłyszawszy ten rozkaz, poparty lekkim potrąceniem w plecy, 5593 3, 25 | sromać, a ósmy w niewolę popaść.~W okienku świta. Co tu 5594 1, 1 | wyjrzało z gąszczy na polankę, popatrzało czarnymi oczyma i pierzchnęło... 5595 2, 14 | Dwie stróżki tego Znicza popatrzały na nią ciekawie i trochę 5596 2, 17 | przewodzili Myszkowie. Na Miłosza popatrzano tylko, rozsunęli mu się 5597 2, 20 | kłaniali, drudzy, tylko popatrzawszy nań, szli sobie dalej. Słońce 5598 1, 7 | wszystkim i radzić.~W oczy sobie popatrzeli.~- Uroczysko to w głębi 5599 2, 18 | smerda~- Ja? jemu? - baba popatrzyła trwożliwie - ja u miłościwej 5600 2, 12 | popłochu i skrępowanego Sambora popchnęli w krzaki, a sami pobiegli 5601 2, 18 | Ilu tam ich? - zawołał popędliwie - ilu?~- Ja bo liczyć nie 5602 1, 5 | siebie, konie zaczęto żywiej popędzać, tak że parobczak biegiem 5603 2, 17 | świerzopę i oklep, rękami ją popędzając, pobiegł w lasy.~Pastuchy 5604 3, 24 | niemy, ze spuszczoną głową, popędzany kijami i biczami, nie stękając, 5605 2, 14 | tego czynu ślubem swym i popełnionym na niej gwałtem. Wizun pytał, 5606 1, 10 | końmi czekając, pasiono je popętawszy na skraju łąki pod lasem; 5607 3, 25 | najlepszy... a zjadłszy popić muszę, na dobry sen, juści 5608 2, 19 | obecnych, gdy spaliwszy, w popielnicach je i studzienkach chować 5609 3, 23 | sprzeciwiali, niż co by je popierać chcieli.~ 5610 1, 11 | ho! Ho!... Chłopcy się popiją, poszaleją, to mnie może 5611 2, 18 | siedzą, zwierzynę pieką i popijają miodem, a na kogoś sobie 5612 1, 8 | śmiał się szkaradny Znosek popijając z kubka.~- Skądże to wiesz, 5613 1, 2 | Głodny podróżny raczył się i popijał do syta, a nierychło mu 5614 2, 15 | nie boję. Rozśmiał się i popił pan miłościwy. Hadon szeptać 5615 1, 9 | pagórek żółty wzniósł nad popiołami Wisza...~Na żalniku zapalono 5616 2, 14 | ściany... krzyk i wołanie... popiołów kupa... góra trupów, kruków 5617 1, 10 | Chwostków, nie tego rodu Popiołowego, co już zapomniał, skąd 5618 1, 2 | pomocy obcej lub chciał się popisać ze zręcznością. Przez podwórze 5619 1, 3 | piórko za czapkę wetknąwszy popisywać się urodą. Ty na kneziowski 5620 1, 9 | od niej... ta, choćby i popłakała, weźmiecie ją...~Spojrzał 5621 1, 2 | miały guzy błyszczące, inne poplątane były jak łodygi kwiatów, 5622 1, 1 | wyglądał dziko, włos bujny, poplątany spływał mu kudłami na barki 5623 3, 27 | na dębu gałęziach latały popłoszone gołębie i dwie sroki skrzeczały.~ 5624 3, 23 | było można, bo by zawczasu popłoszono, na dany dopiero znak zabiec 5625 1, 11 | popaliło, deszcze krasę popłukały... a nie deszcze, łzy to 5626 3, 25 | przyszły i powiadają:~- Popłyń ty rybką za morze... morze 5627 1, 1 | brzuchy, zdawało się, że popłyną, ale tuż się znalazła ława 5628 2, 21 | rzekła - aż do brzegu popłynę... Póki nie siędziecie na 5629 3, 29 | otulał, zostawiwszy wiosło. Popłynęli powoli. Noc była jasna: 5630 2, 15 | Wnet słonionymi przejściami popod słupy przemknęła się kneźna 5631 3, 24 | chmiel idzie, pan idzie, popodcina nogi... O chmielu, o chmielu, 5632 2, 15 | na tym grodzie naszą brać popoił, odurzył, że się pozarzynali, 5633 3, 22 | co nań przybyli druhami, popowracali wrogami, w sercu z żalem 5634 1, 11 | kto wie, żbik cię może poprawi... Ustatkuj się, chłopcze, 5635 1, 6 | swoje konie, którym sakwy poprawiał, pilno mu się wyrwać było, 5636 3, 25 | Doman i zamilkli, stary coś poprawić poszedł w kątku, jakby chciał 5637 3, 29 | stała u źródła zadumana, poprawując kosy i wianek, gdy nadchodzącego 5638 2, 13 | mu dokuczyło, chciał choć popróbować, czy mu się wstać nie uda. 5639 2, 13 | dźwigać. Doman zaledwie popróbowawszy i poczuwszy się jeszcze 5640 3, 25 | śmiała się stara - choć popróbuję... - Miałabyś chleb do żywota 5641 1, 11 | to i wilka kulawego, gdy poprosi, trzeba ratować - rzekła 5642 2, 15 | Inaczej by się to skończyło. Poprosić ich było uprzejmie do izby, 5643 3, 28 | Niemiec. - Teraz chybabyście poprosili miłościwego pana, żeby mnie 5644 2, 15 | Dzień chmurny był, deszcz poprószał. Około pół dnia dopiero 5645 2, 20 | nie! Lecz gdy powrócę, gdy poproszę, toć mi na was choć popatrzeć 5646 2, 12 | oczy poniosą, kędy dola poprowadzi...~Wstała Dziwa, niewiasty 5647 1, 3 | po drzewach... aby potem poprowadzić...~- Spokojny człek - odezwał 5648 2, 16 | czeladź i gdzie zabranego poprowadziła, Lisun powiedzieć nie umiał. 5649 1, 3 | ludzie jego także, dwu z nich poprowadziło Henga z sobą, wydrwiwając 5650 1, 1 | i konia swego pod kłodę poprowadziwszy skoczył nań zręcznie. Już 5651 3, 24 | Związanego, wraz z innymi poprowadzono do brzegu, gdzie już gromada 5652 2, 18 | stąd na zwiady smerdów i poprzebieraną czeladź do bliższych dworów 5653 3, Dop| wyglądająca podaniowo jak poprzednie:~Napaści nieprzyjaciół - 5654 1, 1 | kobiercu. Wschód słońca poprzedzała uroczysta cisza - tylko 5655 3, Dop| że to zjawienie się jego poprzedzić musiało wewnętrzne urabianie 5656 3, 29 | nieśmiało i dognały tych, co je poprzedzili.~Wrzawa zwiastująca spotkanie 5657 3, 23 | jeńców podkradła i pęta ich poprzerzynała. Oni też mieli na wroga 5658 3, 28 | prętami z kruszcu do nich poprzybijanymi. Na głowach też mieli kneziowskie 5659 3, 28 | siedzieli na pieńkach suknem poprzykrywanych, Dobek mógł dostrzec istotnej 5660 2, 20 | siupów deski były wszędzie poprzymocowywane, na których stały rzędem 5661 3, 26 | reszta pozostała na grodzisku poprzysięgała, iż z niego nie znijdzie 5662 3, 30 | Bumir - pokój uczyńmy i poprzysiężmy sobie na ogień święty, na " 5663 1, 2 | niewiasty w podwórku po kątach poprzytulane skinęła, pierzchnęły wszystkie, 5664 2, 14 | nędzne. Przy nich do palów poprzywiązywane czółna kołysały się jak 5665 1, 1 | trawach, na sznurach do kołów poprzywiązywanych, pasły się dwa małe, grube, 5666 3, 28 | który o mało mnie samego nie popsuł. Chytra gadzina chciała 5667 1, 1 | błyskotki, niewiasty nam popsuliście, chce im się ziarnek świecących 5668 3, Dop| jednak jest to podanie stare, popsute tymi ozdobami misternymi, 5669 3, 28 | garści całego, z wolna więc popuszczać coraz zaczął językowi wodze, 5670 3, 22 | się co pocznie, drudzy, popuszczawszy je na paszę, pokładli się 5671 2, 21 | Na wały!~Smerdy biegają, popychają, krzyczą... Dwa razy odparto 5672 3, 24 | cicho było i smutno. Bratowe popychały, bracia nie bronili bardzo... 5673 2, 14 | cisnęła się dwornia. Tę popychano zewsząd, a stęknąć nie śmiała. 5674 3, 29 | bywało! - rzekła Jaruha. - Popytajcie Wizuna. Zabierali mu stróżki 5675 2, 20 | pozdrowili się. - Co tu porabiasz, stary? - spytał przybyły.~- 5676 2, 16 | kmiecie nie będą śmieli, z porady Brunhildy kazał czynić przygotowania 5677 1, 9 | wciąż potrząsał.~- Co ja poradzę - rzekł. - Z bogami i duchami 5678 1, 8 | Jeśli się zawczasu nie poradzi, wybiją nas do szczętu... 5679 3, 28 | rojami tymi tak sobie umiał poradzić, iż po raz pierwszy, zamiast 5680 3, 22 | największa, bez głowy nie poradzimy.~Wtem wystąpił Dobek. Był 5681 3, 22 | siedziały rody Jaksów, Kaniów, Porajów, Starżów, Wizimirów i innych 5682 1, 1 | ROZDZIAŁ 1~Poranek wiosenny świtał nad czarną 5683 2, 13 | starej pokazując na swą głowę poranioną. Jaruha była listościwą, 5684 3, Dop| konie innych zapaśników poranione padać zaczęły, gdy tymczasem 5685 2, 12 | nareszcie - był wolnym!~Złamany, poraniony, wściekły, wyrwał się biegnąc 5686 2, 18 | przetrąconą, ludzi było wielu poranionych, lecz z pośpiechem popędzili 5687 3, 25 | spostrzegł przy słabym świetle poranka jakby plamkę czarną na jaśniejącej 5688 1, 1 | świeżo w ciągu kilku takich poranków z nabrzmiałych pączków rozwitych. 5689 2, 15 | blada twarz, zaledwie młodym porastająca włosem, smutną była i straszną 5690 1, 4 | za-padły, na innych mech siwy porastał... Stary, zgarbiony człek, 5691 1, 11 | sobie, ale się ociągała z poratowaniem biedaka, który ręką wciąż 5692 3, 28 | wojak nie był pewny czasu porażki, wojnę nim prowadzić łatwiej 5693 1, 6 | jeszcze. Zwiesił głowę z ławy poręcza ku niemu.~- Widziałeś moich 5694 2, 15 | można, tylko po drabinie z poręczem, którą do wysokich drzwi 5695 1, 6 | tymczasem, zwiesiwszy na poręczy głowę, usnął snem twardym, 5696 1, 3 | niewolnika i Niemców z nas porobić. Z Niemcami się znoszą... 5697 3, 28 | puścił pod przysięgą, ja bym porobił, co potrzeba.~Stało się 5698 3, 27 | rodu Leszków, z niewolników porodzeni, nawykli do nich, patrzali 5699 1, 6 | Widziałeś moich chłopców? Porośli?... - począł, nie dając 5700 3, 26 | stary, zieloną okryty trawą, porosły również drzewy, które wiek 5701 1, 7 | pogniłych, trawami bujnymi porosłych, gałęźmi i korzeniami posplatanych 5702 1, 7 | podworcu starymi krzewy porosłym. Lipy i dęby z pniami olbrzymimi, 5703 1, 7 | liści, gąsienic, mchów i porostów, którymi puszcza ich okryła.~ 5704 1, 10 | mchy jak aksamit świecące, porosty żółte, nawet trawy blade, 5705 3, Dop| śladów. Analogia tylko, porównanie, pewne stałe prawa, którym 5706 2, 15 | ruszając ramionami. Ludzie się porozbiegali. ~- Północ już przeszła, 5707 1, 10 | na gród, a ziemię smerdom porozdawano...~Tak różne głosy odzywały 5708 1, 1 | psom do zagrody, boby nas porozdzierały, a my starzy znajomi i dobrzy 5709 3, 22 | drudzy się na grodzisku porozkładali, inni po okolicy poszli 5710 3, 23 | drzew ujrzeli w dali szeroko porozkładane, dogasające ogniska.~Dobek 5711 3, 28 | a gdy najmniejsza waśń poróżniła go z bratem, ubić był gotów 5712 3, 27 | poszarpali... kości ich wiatr poroznosi i pamięć ich wsiąknie w 5713 3, 22 | toć i my potrafimy.~I tak porozpraszali się wszyscy, nieradzi z 5714 3, 23 | tarcze i miecze leżały porozrzucane po ziemi. Pozdejmowali pasy, 5715 2, 21 | pilni choć skryte straże porozstawiali dokoła i ze stołba wymknąć 5716 1, 7 | drzwi tylko klepki i wióry, porozsypywane naczynia świadczyły o zajęciu 5717 3, 22 | synami Chwostka łatwiej było porozumieć. Myszkom o głowy szło... 5718 2, 14 | u świątyń tych radzili i porozumiewali się, co ku obronie od wspólnych 5719 3, Dop| obozom nieprzyjacielskim porozwieszać w wielkiej ilości błyszczadła (?) 5720 2, 15 | wyprawię. Odpoczywaj ty i mnie porucz, nie masz się co trwożyć.~ 5721 2, 21 | tylko dyszeć się zdaje i poruszać... Mgła opada nad brzegami 5722 1, 8 | zmiana. Ciężką to sprawę poruszacie, jakbyście gołą rękę w ul 5723 3, 29 | postrzegli u skraju lasów poruszające się gromady, które naprzeciw 5724 3, 25 | wystąpiło z fali i znikło. Poruszała się woda. Człowiek płynął 5725 3, 28 | Jęczał coraz słabiej i sznur poruszany okręcał się z nim wśród 5726 1, 4 | samemu sobie, brzęk jakby poruszanych strun mu towarzyszył. Słów 5727 2, 19 | obcym przybyszom niechętnej. Poruszenie, jakie panowało w tym kątku, 5728 3, 28 | sobą Dobka z bladą twarzą, poruszonego wielce, widocznie wysilonego 5729 1, 3 | słyszeć, jezdni na koniach poruszyli się żywiej i pierwszy z 5730 3, 25 | drgnął w niej marszczek, nie poruszyły się usta, oczy osłupiałe 5731 2, 21 | kto siedział i leżał, nie poruszywszy się nawet. Zasnęli dziwnie 5732 2, 18 | krzykiem i przestrachem się porwała.~Wzięła go, jak mówiła, 5733 3, 22 | Wstyd rzec... dziewka... Porwałem Wisza córkę, bo mi się srodze 5734 3, 23 | zbójów przemówiwszy się porwało z ziemi i cisnęli się na 5735 2, 16 | zbiegli się domownicy, na ręce porwano Leszka z konia i na rękach 5736 3, 29 | rzuciła:~- Już teraz, jak ją porwiecie, nie będzie się opierała, 5737 1, 2 | pod dostatek, świecił i porywał oczy. Leżały naprzód igły 5738 3, 29 | Leszkowie dziewki od ognia porywali?~Wizun głową rzucił.~- Że 5739 2, 12 | stada" nie dopuścić i od porywania obronić.~Dziwa patrzała 5740 2, 16 | Nachodzono niespodzianie, porywano wszystko, co się schwycić 5741 2, 15 | Naraziłeś sobie stryjów porywczością, synowców, cały swój ród, 5742 3, 22 | tym chytrzejszy, że się porywczym wydawał. Ten Dobek tedy, 5743 3, Dop| niezgodzie z naturą rzeczy. Takim porządkiem owszem musiał się odbywać 5744 3, 28 | był przyjrzał ludziom i porządkowi, późno w noc nadciągnął 5745 3, 23 | do szczętu.~O wieczornej porze Ludek, kazawszy przyprowadzić 5746 3, 23 | Własne miecze Pomorców, porzucane na ziemi, służyły do mordowania, 5747 2, 15 | się nie damy! Mówimy ci - porzućcie to lepiej, a idźcie z nami 5748 1, 4 | smuci, że swe królestwo porzuci, dwu synów ma już u boku 5749 2, 19 | co dla niej swoje bogi porzucili. Jesteścież wy też takimi 5750 1, 4 | nucić zaczął. Ręce, chleb porzuciwszy, same po strunach biegać 5751 2, 15 | niepokoiło ją, bo dozwalało posądzać, że jej nie wierzył. Tym 5752 2, 21 | widać i jednego zrzuciwszy posadzicie drugiego kneziem.~- Ano, 5753 3, 28 | ujęty został w niewolę i posądzony niewinnie o prowadzenie 5754 3, 28 | pokrewną, za żonę obiecano, z posagiem, którego by na dziesięć 5755 2, 14 | na opony; czerwone oczy posągu błyskały, jakby ciesząc 5756 1, 10 | południe, na uroczysku z poschłymi usty starszyzna radziła, 5757 2, 19 | rozpoczęła, a nim ludzie się pościągają, dni może kilka upłynie. 5758 2, 12 | dziwił się, że tak była posępną. Wtem Ludek zbliżył się 5759 3, 24 | szczętem. Bracia też milczeli posępni.~Po cichu za węgłami mówili 5760 3, Dop| Słowiańszczyzną i legendą już posiadającą prawo obywatelstwa.~Z trzech 5761 2, 12 | dworu. Siostra i bratowe posiadały na ziemi i jak po umarłej 5762 1, 3 | położył, jakby go brał w posiadanie.~- Pójdziesz z nami - rzekł.~ 5763 3, Dop| się musi, iż ono jest w posiadaniu prawdy wyłącznym.~Dla Długosza 5764 3, 22 | prosząc wszystkich na strawę.~Posiadano na ziemi około wozów. Wizunowi 5765 2, 16 | większy i smerdowie na konie posiadawszy gnali natychmiast po osadach 5766 2, 12 | powinien był zagasnąć, obiegano posiane zboża, barcie, łąki, wołając 5767 2, 15 | nich poczęli i grzbiety posieczone wycierając śmieli się jedni 5768 1, 10 | cudzego, co wypleni nas, a sam posiędzie tę ziemię, na której popioły 5769 2, 17 | zwoływać. Lepiej jeszcze posiedźmy cicho i gotujmy się, a ludzi 5770 3, 25 | okurzać, byle się za to posilić i napoić.~Dziwa w ogródku 5771 1, 11 | dziewcząt.~- Dobrzeście mnie posiliły...~Gdy to mówiła, niespokojnym 5772 3, 28 | miały przodem iść, drudzy z posiłkami wnet ciągnąć za nimi, chciano 5773 3, Dop| wyprawił posły celem pozyskania posiłków wojennych, zasyłając władcom 5774 3, 27 | była klęską.~Ostatni, co im posiłkowali, odstąpili od nich. Zostali 5775 3, 23 | Pomorców ani Kaszubów do posiłkowania nie znajdą tak łatwo, a 5776 2, 18 | oszczepem, nie śmiejąc się poskarżyć, okrwawiony, przelękły tylko, 5777 2, 19 | obróciwszy się ku wschodowi, ręce poskładali, z głowy zdjęli nakrycie 5778 3, 25 | dosyć zabranego na wojnach i poskładanego w ofierze, ale któż go miał 5779 2, 14 | chciał się rzucić, lecz się poskromił z gniewem.~Tuż u brzegu 5780 2, 18 | i bez wrotyczu, czar nie poskutkuje. Widzisz, co koło mnie leży... 5781 3, 25 | dworu przypłynął.~Drugiego posłała po złote jabłka na górę 5782 1, 3 | obcy, a mam cię za syna. Posłałbym syna... oni oba ziemianie 5783 2, 19 | zwierzęta, mścicielami i posłami były wichry i burze, cała 5784 2, 15 | powtórzył kneź - ale milczeć, że posłany i dokąd. Rankiem niech wyjdzie 5785 1, 7 | wiciami.~- Tak - rzekł Wisz - poślemy dwu po dworach, zagrodach, 5786 3, 22 | bogi chcą.~- Lub na Lednicę poślijmy, na ostrów święty, sprowadźmy 5787 1, 9 | drzewa zostało w ranie. Wisz posłonił się z krzykiem i padł na 5788 3, Dop| wymownie przemawiali jego posłowie i jak pięknie im odpowiadała 5789 3, Dop| mogąc jej skłonić inaczej do poślubienia, wkracza z ogromnym wojskiem 5790 3, 26 | tych nic dotąd nie wyszło.~Posłuch o Niemcach i grożącym znowu 5791 1, 10 | wywieszają... słów on nie posłucha.~- A siły my na niego nie 5792 1, 6 | grodu na nas wiatry wieją... posłuchaj! Chłopiec nie kłamał, drżał 5793 1, 4 | struny uderzył.~- Hej! hej! - posłuchajcie... starej pieśni znad Dunaju. 5794 3, Dop| zjawienie się w dziejach.~Posłuchajmy tego świadectwa o nich, 5795 2, 14 | świat biały, na dzień biały, posłuchała słowików gwaru i ręką drżącą 5796 3, 26 | już krew mówiła, a tej nie posłuchano? -ozwał się Piastun cicho. - 5797 3, 28 | najludniej, do wszelkich posług ofiarowywał, a ciągle się 5798 2, 13 | złośliwej istocie będącej na posługach knezia. Wiedziano, że podpatrywał, 5799 3, 25 | już omdlałego. Nadbiegł posługacz -pochwycono go dyszącego 5800 3, 28 | włodarzów, bartników, stadników, posługaczów, a sam tylko życia zażywał. 5801 3, 25 | wezwano do dwu chorych, aby im posługiwała. Nie wymawiając się bardzo 5802 3, 22 | strachem trzymając ją w posłuszeństwie.~Dobek latał opatrując gromady 5803 2, 21 | nóg matce, a potem szli posłuszni. Za kępą u grodziska czółen 5804 1, 10 | służ i ucz się. Młodszy posłusznie głowę skłonił.~Wtem z drugiej 5805 3, 26 | Gromada się tego domaga, a jej posłusznym być trzeba. Niechaj i Doman 5806 2, 20 | Wizun radził, za lekarstwo posłużyła?~Weszli ze starym do chaty, 5807 2, 16 | Nareszcie jednego dnia posłyszałem nad sobą głos niewieści 5808 1, 11 | idzie.~Dziewczęta, zaledwie posłyszały o kneziu, pierzchnęły obie; 5809 3, 23 | wrzeszczeli, iż zbliżających się posłyszeć nie mogli. Łamane gałęzie 5810 1, 3 | pokłonem... powiecie mu, co posłyszycie.~Przyszedł czas... przyszedł 5811 1, 3 | się niedawno twarz śmiała, posmutniał, nagle.~Oczyma niespokojnymi 5812 3, 27 | obu stron znużone gromady posnęły, gdy cicho rozwarły się 5813 1, 6 | warci byli, aby im głowy pospadały... Po co się sami powaśnili 5814 2, 16 | przeraźliwie. Kazano je pospędzać i bić, ale to ich nie potrafiło 5815 2, 12 | puścił szybko ku ogniskom. Pośpiech ten go zdradził; usłyszał 5816 2, 15 | czynią, kto wie, czy nasi pośpieją?~Rozśmiał się Chwostek.~- 5817 3, 22 | poczynali w dobry czas, a pośpieszali z wyborem wodza... Niemców 5818 2, 18 | ustąpił mu z drogi, a Chwostek pośpiesznym krokiem wyrwał się z chaty, 5819 1, 2 | misternie się zamykające, a posplatane tak z kruszcu jasnego, jak 5820 1, 7 | porosłych, gałęźmi i korzeniami posplatanych tamowały przejazd, musieli 5821 3, Dop| gdy już heraldycy ową tak pospolitą w herbach polskich podkowę 5822 3, Dop| powieściach, człowieka niskiego, pospolitego stanu, dla uratowania go... 5823 1, 10 | bany kmiecie i władyki... i pospolity gmin... i niewolniki nasze... 5824 3, 28 | znalazł życie, inne niż u pospolitych kmieciów po zagrodach. Dobek 5825 2, 19 | prostego cieśli, z rybakami i z pospólstwem, a przecie czuli w nim wszyscy 5826 2, 19 | nie godziło się niewiastom pospołu z mężczyznami siadać.~A 5827 1, 10 | siedziała w milczeniu, głowy pospuszczawszy. - Cóż czynić? - pytali 5828 3, 29 | zaledwie ją znaczyło.~Z pośrodka tej gromady, która go opadła, 5829 2, 18 | naówczas te tajemnicze istoty w postaciach niewieścich, które niemal 5830 2, 16 | zamku nikt ani obcy nie postał, ani wieści nie przyniesiono 5831 2, 19 | matka do dziada na Niemce postała... dorośli są, przyjdą i 5832 1, 7 | kneziu Miłoszu, jak wiec postanowi na gród, dacie nam swoich 5833 3, 28 | miał czynić. Powrócił z postanowieniem, aby korzystać z Niemca, 5834 3, 26 | dowiedzieli - lecz, jak zrazu postanowili, tak dotrzymać chcieli i 5835 1, 6 | Hengo trwożliwie naprzód postąpił. Po chodzie, mowie, ruchach 5836 1, 6 | się w kąt ciemny. Dziwa postąpiła ku niemu, rękę położyła 5837 3, 23 | zrobić, gdyby się o nią postarano.~Puszczono go z tym nazad. 5838 1, 4 | mu radzi: Królu - wojsko postaw nad Dunajem. Nie zwojuje 5839 3, 28 | to, iż językiem i układną postawą wyprosi się u niego. Gdy 5840 2, 20 | ale ten ręką odtrącił.~- Postawcie to ode mnie - rzekł i głową 5841 1, 3 | pszczoły, kiedy zrąb nowy postawią nad Lednicą u jeziora. Powrócicie 5842 2, 20 | taki dzień, że dam miski, postawicie je przed Niją.~Od pieca 5843 2, 14 | wróżyła.~Dwoje dziewcząt postawiły przed nią wiadro wody świętej, 5844 1, 5 | kamienie się walą... Jak postoi, mocniejszy będzie, bo mu 5845 2, 21 | Głową potrząsa.~- Niech postoją... pójdą!~Gdziekolwiek oko 5846 3, 23 | daleko i szeroko roznosiły postrach jednym, drugim przeczucie 5847 2, 12 | była okolicy i gospodyń postrachem, bo łatwo jej było mleko 5848 3, 25 | rzekł sobie:~- Bym i życie postradał, to ją muszę mieć!~Królewna, 5849 2, 20 | ogarniać coraz większa - głos postradała.~- Idźcie, proszę - ozwała 5850 3, Dop| dawnej organizacji, która postradawszy siłę samoistną do dalszego 5851 3, 24 | odziawszy się bogato i czeladź postroiwszy, wędrował od dworu do dworu 5852 2, 12 | poprzepasywane bylicą, postrojone ziołami kwitnącymi, otaczały 5853 2, 18 | zakrzyczał na smerdę - a nie, postronek na szyję i na gałąź jędzę...~ 5854 1, 3 | żeby was kiedy kmiecie na postronkach nie ciągnęli, jak się im 5855 3, 28 | zakręcił powiadając, że postronki zagubił, a kilka tylko pęczków 5856 2, 13 | Czeladź już się brała do postronków, aby z ochotą wielką spełnić 5857 3, 23 | przywiązywano. Henga sam Ludek na postronku prowadził, aby mu nie uszedł.~ 5858 2, 13 | siebie spojrzeli, zaraz postrzec było można, że gospodarzowi 5859 3, 28 | spuścił go z oka ni z ucha, postrzegał pilno, a gdy do dworu przybyli, 5860 3, 25 | płótno rozchyliło, dziewczę postrzegło szeroką bliznę, tę, którą 5861 2, 21 | aby się prześliznęła nie postrzeżona. Chwostek oczyma potoczył 5862 3, 27 | jednym.~Dni tak płynęły nie postrzeżone, jedne za drugimi, wszystkie 5863 1, 3 | kneziowie nas za łby chcą wziąć, postrzyc w niewolnika i Niemców z 5864 1, 2 | mężczyzn z długimi włosy i postrzyżone parobków, i dziecinne oczy 5865 2, 19 | przyniosła i włożyła na głowę postrzyżonemu. Spleciony on był z dziewięciosiłu, 5866 1, 3 | patrząc już prawie na Niemca posunął się tąż samą drogą w dół, 5867 2, 15 | panów w niebezpieczeństwie, posunęła się w obronie ich, wołając 5868 3, Dop| poszanowanie własności posunięte do tego stopnia, iż domy 5869 2, 21 | wołania, stanęli, stoją, posuwają się tylko coraz bliżej, 5870 1, 3 | a na niej brzegiem rzeki posuwających się pięciu konnych, na których 5871 3, 27 | których miał przy sobie, posuwał się z oszczepem ku wnijściu, 5872 3, 25 | na jaśniejącej topieli... Posuwała się ona z wolna ku ostrowiu.~ 5873 2, 21 | wolna i płynął. Czółenko posuwało się nie pluszcząc, nie drgając, 5874 1, 7 | Leszki się rozrodziły i poswatały, a jest ich siła, że my 5875 3, Dop| same szczegóły w nich to poświadczają. Długosz szukający znaczenia 5876 2, 19 | odrodził, a życiem swym ją poświadczył. Spełniły się proroctwa 5877 3, Dop| dobrowolnie siebie na ofiarę bogom poświęca rzucając się do Wisły. Zwłoki 5878 2, 14 | lewo i w prawo, ciągnął ten poświęcany szereg dokoła.~Na jednej 5879 2, 14 | schronić się od pomsty i poświęcić resztę życia pilnowaniu 5880 1, 10 | równie jak uroczysko za poświęcony miano bogom czy duchom tej 5881 1, 5 | niebezpieczeństwo... Z tym mnie posyła.~Niewiasta zmarszczyła brwi, 5882 3, 22 | Do Kaszubów i Pomorców posyłać mieli o posiłki, wtargną 5883 2, 15 | objeżdżają, gońców sobie posyłają. Śmieję się ja z tego, mam 5884 1, 3 | swojego. Ja tam twoje oczy posyłam za moje. Kneź - sroga bestia, 5885 3, 26 | ludzi tylu w pogoń za nim posyłanych z niczym wróciło.~Szła zatem 5886 1, 8 | kneziowski sługa, na nieustannych posyłkach spędzający całe życie. Obawiano 5887 2, 21 | strony, jak owocem dojrzałym, posypało się tymi ludźmi. Oblegający 5888 3, 24 | wykadzona jałowcem i ładanem, posypana kosaćcem, u drzwi powieszano 5889 1, 2 | Toki w niej ubity gładko, posypany był zielem świeżym, w głębi 5890 2, 13 | knezia wszyscy bij zabij... poszalawszy... Doman, już nic nie mówiąc, 5891 1, 11 | Chłopcy się popiją, poszaleją, to mnie może wezmą za młodą 5892 3, 24 | zwijając się, wszyscy jak poszaleli wołali głosami różnymi: - 5893 2, 19 | osłabić ten węzeł miłości i poszanowania, jaki ojca z synem łączyć 5894 2, 21 | Strzała ugrzęzła głęboko i poszarpała gardło, z każdym słowem 5895 3, 27 | w polu leżą, krucy ciała poszarpali... kości ich wiatr poroznosi 5896 3, 29 | została głęboka, noga była poszarpana, a liście i huba przykładane 5897 2, 21 | powywlekały z ziemi na poły i poszarpane, zdechłszy przy nich, rzuciły. 5898 2, 13 | co tchu ku tynowi karzeł, poszarpany, ranny, ledwie się potrafił 5899 2, 18 | kołpak swój odarł, suknię poszarpywał z naszywania, miecz schował 5900 2, 15 | niechby je sobie na murze poszczerbili trochę, nadciągniecie z 5901 1, 7 | ucztę i jednych na drugich poszczuje! Co wy mu zrobicie? Wiecu 5902 1, 3 | są jeszcze ziemie puste, poszedłbym, jak ojcowie chadzali, z 5903 3, 24 | bracia nie bronili bardzo... Poszłaby z nim, ale - brał inną. 5904 2, 20 | garnek się z niej ulepi. Poszukajcie tej wody!~Zmilczał Doman: 5905 3, 28 | jęli. Dobek milcząc głową potakiwał, a co się w nim działo, 5906 1, 10 | stary, ubogo odziany Piast. Potakiwali jedni, część wielka siedziała 5907 2, 12 | po ziemi usiłując więzy potargać. Łyka i powrozy były mocne. 5908 2, 12 | było. Poszła świąteczne potargane zwlec szaty i wianek uwić 5909 3, Dop| usiłował kto z tej tkaniny potarganej i sklejonej dowolnie stworzyć 5910 3, Dop| baśń ludowa słowiańska, potargany jakiś poemat stary, z wysiłkiem 5911 1, 1 | chrapami - zadumał się, potarł rogami po grzbiecie i z 5912 2, 20 | siedziała chwilę, dłonią czoła potarła, poszła się napić wody ze 5913 2, 18 | pani. Posądzano ją o wielką potęgę, ale wiedziano też, iż bardzo 5914 1, 8 | uczcie i pozarzynali... Potemeśmy go puścili na jezioro, żeby 5915 2, 19 | żywiołów zachwiało tę całość potężną, od Indów może jeszcze zapożyczoną 5916 2, 13 | z wisielców różne bardzo potężne leki i czary naówczas wyciągano, 5917 2, 12 | leżały czarne węgli kupy i potłuczone garnki, i rozbite naczynia. 5918 2, 15 | pachołkom spocząć i pochować się potłuczonym po kątach.~Kneź i żona pomiarkowali 5919 3, 27 | westchnął, coś jak łza potoczyła mu się po policzkach i brodzie, 5920 2, 21 | wydawać rozkazy.~Wnet coś się potoczyło przez podwórce do brzegu, 5921 2, 16 | przekleństwa miotać zaczęli i łzy potoczyły się strumieniem, płakał 5922 3, 24 | Tętni droga, lasy gwarzą, potok szumi na dolinie... Brzęczy 5923 3, 29 | krew lała się jak deszczu potoki... płynęła do strumienia, 5924 3, 27 | po oślepionym dziecięciu potomka doczeka i we wnuku na nowo 5925 3, 27 | i mocą. Mówiono, że był potomkiem tego rodu Obrów, co niegdyś 5926 3, Dop| zachować w pałacu i wszystkim potomkom pokazywać, aby się wyrzekli 5927 2, 21 | nas Leszków i Leszkowych potomków siła jeszcze... Dziś wy 5928 3, 27 | nieszczęśliwych zrodzeni właśni ich potomkowie nie zwyciężyli i nie odegnali 5929 3, 22 | dębu spadłszy zabił się, a potomstwa po sobie nie zostawił... 5930 3, Dop| gdyż przed Piastem i jego potomstwem nie istnieje ani pojęcie 5931 3, 30 | prostota obyczaju zawsze jemu i potomstwu przypominała, iż ze stanu 5932 2, 21 | synowie tamtych, co ich potopiono w jeziorze, a owo ci, co 5933 2, 17 | radzą... nic nie uradzą, a potracą głowy. Kneź ma Niemców w 5934 3, 23 | syn Wiszów, i Bolko Kania, potrącając nogami leżących, na boku 5935 2, 17 | milczenie, starszyzna się potrącała rękami, poglądając na Myszków. 5936 2, 16 | się spychać odpowiedź - potrącali się łokciami. Chwost czekał, 5937 1, 1 | ten rozkaz, poparty lekkim potrąceniem w plecy, chłopiec zbiegł 5938 3, 22 | którą włócznię nogą pierwszą potrąci, czyja będzie, tego bogi 5939 2, 16 | nam się , dostało. Cośmy potracili, niech w niepamięć idzie. 5940 3, 22 | Rozbiegniemy się-li teraz potraciwszy głowy, to zginiemy wszyscy, 5941 3, 23 | gdy możni, jak wy, nic potrafić nie umiecie? Bogów tu raczej 5942 3, 24 | dwu i trzech zmóc go nie potrafili - padł z nim razem na ziemię.~ 5943 2, 16 | pospędzać i bić, ale to ich nie potrafiło zmusić do milczenia. Spędzone 5944 2, 19 | wielkie, a zmóc go inaczej nie potrafiłoby "słowo", tylko wspólnymi 5945 3, 22 | jeżeli im kniażyć, toć i my potrafimy.~I tak porozpraszali się 5946 2, 16 | wywlekły, bo się padłem potrują. Psów mi szkoda.~Noc zapadała, 5947 2, 17 | grodzie Leszków naszych potruto, jeden Miłosz i ślepy syn 5948 2, 16 | zbiegła się przypatrywać potrutym i pomagać. Tymczasem czeladź 5949 3, 25 | kazać komu, zginiem, gdy tak potrwa dłużej!~Leszków nie chcieli - 5950 2, 21 | policzyć nie może. Głową potrząsa.~- Niech postoją... pójdą!~ 5951 2, 14 | litując się nad nią. Głowami potrząsały tylko, nie śmiejąc się odezwać. 5952 3, 24 | siwą brodą, który gęślę potrzaskaną w ręku trzymał. Pochwycono 5953 3, 22 | nie ulękniony niczym, a w potrzebie tym chytrzejszy, że się 5954 1, 6 | dziękuję... Pomocy ich ja potrzebować nie będę, a gdyby do tego 5955 2, 14 | kędy jej kazała dola. Nie potrzebowała ani druhów, ani drużki. 5956 3, Dop| tego stopnia, iż domy nie potrzebowały zamknięcia, gościnność nieograniczona, 5957 3, 30 | Wizun i życia jeńców nie potrzebowano, gdyż ofiarę sam los Kneźnu 5958 2, 16 | gdy im kmiecie grożą, gdy potrzebują nas, podają ręce, za późno! 5959 1, 3 | nie na zgubę ślę, ale z potrzeby. Wielkie się u nas rzeczy 5960 3, 25 | oczów głową tylko, milcząc, potrzęsło, jakby mówiło, że jej nie 5961 1, 2 | pierścieni i na palcu go potrzymawszy przeciw oknu, wyciągnął 5962 3, 29 | pierwszym być i starał się o to, potu i trudu nie żałując. Kilka 5963 3, Dop| i nie wprawnej do wojny, potwierdza Jornandes pisząc o nich 5964 3, Dop| zamkiem, w jaskini zjawia się potwór niesłychanej wielkości, 5965 2, 14 | na nici. U góry, w głowie potwornej, dwoje oczów, dwa świecące, 5966 2, 14 | smoki i gady, i ludzie potworni, karły i olbrzymy, wszystko 5967 3, 25 | się ukryję?... W morzu są potwory i boję się morza...~Płakała 5968 3, Dop| współzawodnictw niezgody i zatargi, potworzyły stronnictwa. Nie chciano 5969 3, 28 | w poprzednich zabranego potyczkach, Piastun kazał spędzić do 5970 3, 22 | jadł, ani spoczął, póki do potyczki nie doprowadził. Wojnę lubił 5971 1, 4 | strawę, żmiju-smocze. - Potyka straszna paszczęka, ryknie, 5972 3, 29 | im o zwycięstwie, jak się potykano i wielu zginęło.~Siadł więc 5973 2, 15 | poważna gromada starych ludzi, poubieranych świątecznie - kołpaki na 5974 1, 9 | pracy i łowów. Kłody sosnowe poukładane jedne na drugich wiodły 5975 3, Dop| wielkiego pochodzenia, powabną, ale dumną i chciwą, która 5976 1, 2 | i ozdobnie.~Dla mężczyzn powabniejsze były siekierki, długie noże 5977 1, 10 | rozrodzić, zmóc, uzbroić, powąchać z Niemcy, żony od nich potajemnie 5978 1, 9 | dodawały uroczystemu obrzędowi powagi i spokoju, jak gdyby duchy 5979 2, 15 | Odzież na nim gruba, zdarta i powalana dozwalała widzieć wychudłe 5980 2, 18 | puszczę niedostępną, gdzie powalone kłody rodzaj zasieków wysokich 5981 1, 6 | pospadały... Po co się sami powaśnili i zajedli? Zakrwawili mi 5982 3, 22 | drogi dalekiej.~Starzec poważanie miał u ludzi nie tylko dla 5983 1, 8 | zamożnym, a najbardziej poważanym przez braci. Ród jego siedział 5984 2, 16 | jeszcze, twarze ogorzałe, lica poważne i surowe. W obu życie drgało 5985 3, 23 | Kazał wnet stanice bogów powbijać z dzidami na placu, rozpalić 5986 1, 1 | i typy, pokopane doły i powbijane pale. Na jednym z nich tkwiła 5987 2, 18 | widział, psów nie słyszał, ~poweselał, gdy mu nad głową zaszumiały 5988 3, 30 | się rozśmiały i zapłakane poweselały oczy. Spojrzeniem cichym 5989 3, 24 | jej się śmieją, może i ja poweseleję, bo mi jakoś nieraźno... 5990 3, 25 | wzrokiem niby się coś sobie powiadać zdawali.~- Dziewka się ciebie 5991 3, 28 | paszę, Dobek się zakręcił powiadając, że postronki zagubił, a 5992 3, 22 | stać mógł na uboczu.~Wiec, powiadano, rozszedł się z niczym lub 5993 2, 12 | obejrzała się ku zagrodzie i powiała chustką białą, płacz i jęk 5994 1, 3 | straszna rzecz, moi chłopcy powiązaliby ich na skinienie, ale u 5995 3, 23 | konnymi, z rękami w tył powiązanymi, poczepionych razem. Ciągnęli 5996 1, 6 | niedawno krasne może, dziś już powiędłe i blade jak ona. Hengo wiedział, 5997 1, 5 | jakichś ziół jakby świeżo powiędłych. Na drewnianym stołku przykrytym 5998 3, 29 | Co ludzie pomyślą, co powiedzą - zamruczało dziewczę - 5999 3, 22 | worku noszę i wiele wiem... Powiedziałabym gromadzie baśń...~- Jaką? - 6000 2, 15 | stron wszystko to niemal powiedziano, co na sercu leżało.~Kmieciów 6001 2, 21 | które się poruszały, sunęły, powiększały. Las z głębin swych wyrzucał 6002 2, 21 | lepsza, do woli. My wam jedno powiemy pod klątwą, pod świętą.~ 6003 2, 15 | potem otworzyły się drzwi i powiernik Brunhildy wprowadził z sobą 6004 2, 21 | Brunhilda wzięła Muchę, powiernika, na stronę i pokazała mu 6005 1, 10 | się mimo chropawej dębu powierzchni prędkim nie było.~Drzewo 6006 3, 29 | znajdowali tylko zmarszczoną powierzchnię i wir, w który ją tanecznice 6007 3, 25 | odepchnęła się kijem i powierzyła wiatrom i wodzie.~Upadłszy 6008 2, 20 | 20~My cofnąć się nieco z powieścią naszą musimy.~W tym miejscu, 6009 3, Dop| jak w kilku poprzednich powieściach, człowieka niskiego, pospolitego 6010 2, 17 | jak dziecko go zabawiając powieściami. Opodal nieco odpoczywał 6011 2, 19 | krzyżu z drzewa przybili, powiesili, śmierć mu zadali...~Piastun 6012 2, 15 | Leszek milczał jeszcze.~- Powiesz mu to? - spytała~- Odniosę 6013 3, 24 | posypana kosaćcem, u drzwi powieszano wianki, wszystkie naczynia 6014 2, 13 | nawet żałowała, że go nie powieszono, gdyż z wisielców różne 6015 2, 14 | kontynę i odetchnąć świeżym powietrzem. Ale tu skupiały się koło 6016 3, Dop| poetów, ale sprowadzenie tej powietrznej postaci na ziemię zawsze 6017 1, 10 | białą i włosami na ramionach powiewającymi. Na głowie miał kołpak z 6018 1, 3 | nie zgięte żadnym wiatru powiewem... Na widnokręgu pasami 6019 1, 1 | nie skrzydło wiosennego powiewu i gałęzie grać zaczęły... 6020 2, 15 | ode mnie. Pierścień niech powiezie.~Biała pani, głaszcząc go 6021 3, 25 | nie obrócę,~Wiatrek mną powija...~Wyjdę na policzko,~Zaśpiewam 6022 1, 7 | spustoszą, a krnąbrnych powiodą w niewolę.~I rzucił się 6023 1, 6 | uśmiechem - jakże się tam powiodło?~- E! nie było co robić 6024 3, 29 | uratowano życie. Ja cię powiozę i wiosłami robić będę.~Sambor, 6025 2, 17 | wiosło pochwycił i Miłosza powiózł na ostrów. Tu, gdy się zbliżyli, 6026 2, 18 | przychyliła się twarzą ku ziemi i powitała niskim pokłonem, ale szybko 6027 1, 3 | ten mu nie myślał oddać powitania. Skłonił się i Hengo, ale 6028 2, 17 | jak siedzieli... Trupy powleczono grzebać w ziemi nie spalone... 6029 2, 15 | biała pani. Jęczący jeszcze powlekli się do kadzi, czerpać z 6030 3, 27 | wszystko z podwórza, psy nawet powlekły się za Leszkiem. Odsunięto 6031 1, 3 | stołba kneziowego - kto wie? powlókłbym się jeszcze... zobaczyć 6032 2, 21 | wschodnim, a po ziemi mgły się powlokły - i nic nie widać - ziemia 6033 3, 30 | zajrzeć więc do niego miał powód druh i nikt tym odwiedzinom 6034 1, 1 | jeszcze resztką wiosennej powodzi złociły się łotocie jak 6035 3, 22 | go też z sobą na naradę powołać.~- Ja się tam wam do niej 6036 2, 12 | na jej obronę, parobczaki powołani biegli na pomoc, walka zawiązywała 6037 1, 4 | jednak dolatywało śpiewanie powolne, które się coraz zbliżało. 6038 2, 15 | ich było obietnicami, udać powolność, ażby Sasi nadeszli, a nie 6039 2, 19 | słabszym dla dziecka bywa, do powolności skłonniejszym, a surowość 6040 2, 15 | swej świetlicy i dumała, powołując do siebie to sługi, to podskarbiego,