| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Tom, Rozdzial
7568 3, 22 | ano... po staremu... rzućmy na losy... prędzej będzie... 7569 3, Dop| ognia. Smok pożera łakomie rzuconą mu pastwę i płomieniem w 7570 1, 6 | skarbnicy niewidzialną ręką rzucony, mnożąc dobro ogólne.~Gdy 7571 2, 20 | ziemi od zachodo-południa. Rzymskie, greckie i arabskie pieniążki 7572 3, Dop| nasłuchawszy się o narodu rzymskiego - tak z bogactw, jak z ludzkości - 7573 1, 10 | gdzie mieszka mowa nasza, s ł o w o, u Łużyczan, u Dulebów, 7574 1, 1 | nogi, czerwonymi kroplami sącząc szparami chodaka.~Ale skarżyć 7575 1, 10 | choroby.~Maleńkie źródełko sączące się nie opodal służyło chorym 7576 1, 9 | nagle - ja tu na ciebie sąd wiozę i powrozy! Tyś to 7577 1, 8 | gdzie czynić należało. W sądach też, jeśli się w mirze lub 7578 3, Dop| Tu ich gościnnie przyjęto sądkiem miodu i utuczonym prosiakiem, 7579 2, 13 | się Bumir. - Zalejemy mu sadłem i do kilku dni znaku nie 7580 3, 25 | się o tym, pociągnęła do sadu za chramem.~Był to niewielki 7581 1, 8 | Niemcowie i wycisnęli już z sadyb dawnych, i pod nogami nam 7582 2, 18 | dworu. Piastun go na ławie sadził i chleb przed nim położono.~ 7583 3, 24 | czerpała, ogródku, gdzie rutę sadziła, po dobrych braciach, po 7584 3, 28 | przynajmniej na stołb nie sadzono, gdzie sroga nędza panować 7585 3, 28 | świetnego, pasów do nich sadzonych i stojących z dala u ścian 7586 1, 3 | łuki i proce, obwieszeni sakwami... Wisz, zobaczywszy jeźdźców, 7587 1, 5 | oczy mu wyłupiwszy... Samem patrzał, jak go ludzie trzymali, 7588 2, 15 | politowaniem, a niemal pogardą.~- Sameś sobie winien, miłościwy 7589 3, 27 | Miłoszowi - ty byś śmiał? - Samiście szukali tego, oddaliście 7590 2, 18 | pokój panuje, my po mirach samiśmy się rządzić nawykli z wieka. 7591 1, 9 | ucieczką nie ratował.~Dowodzący samoczwart podjechał bliżej, bezpiecznie, 7592 3, Dop| która postradawszy siłę samoistną do dalszego wyrabiania się, 7593 1, 7 | kazał powrzucać jak padło. U Samona dziewkę hożą zabrano gwałtem, 7594 3, 30 | jednego pod wieczór puścił się samoszóst na Lednicę, ludziom wprzódy 7595 1, 3 | nad które mało starszych samotnie strzelało ku górze. Głuchy 7596 3, 30 | musiał szukać brzegu dalej samotniejszego, skąd by na Lednicę popłynął.~ 7597 1, 10 | nadjechali konni, Doman samotrzeć z ludźmi swymi. I on, nie 7598 1, 4 | u Dunaju legł obozem... Samowiła wiatrem smaga i na Dunaj 7599 1, 4 | przed Koladą, modlą się do Samowiły. Wiatry przyszły, Dunaj 7600 3, Dop| ćwiczeniach muzycznych. Słysząc to samowładca polubił naród i gościnnym 7601 1, 3 | jest sprawiedliwy... Jam samowtór z chłopięciem... i - cóż 7602 1, 4 | zaśpiewał stary, jął dyszeć i sapać tak, że go ślepiec poczuł. 7603 2, 13 | i póki się nie nasycił, sapał tylko. Jaruha wyszła na 7604 2, 14 | Mnie chciał porwać za żonę sąsiad nasz... broniąc się zabiłam 7605 1, 8 | swoich zostawił stary u sąsiada, nadto mu pilno było powracać 7606 1, 7 | wychodzący. - Kmieć Wisz z sąsiadem Domanem.~Kneź milczał.~- 7607 1, 9 | zgliszczu stos był gotowy. Sąsiadom parobcy dali znać prosząc 7608 3, 22 | trzymają z nimi; drudzy z sąsiady braćmi wojują, inni się 7609 2, 19 | gwarzyli starzy, z gaju sąsiedniego niewiasty i dziewczęta ozwały 7610 3, Dop| słowiańskie różne ulegają wpływom sąsiedztw rozmaitych, klimatu, warunków 7611 3, Dop| księżniczką niemieckiego rodu, z sąsiedztwa, wielkiego pochodzenia, 7612 1, 6 | rozum, od czego? Ej! wy Sasy i Franki przeklęte... mądrzy 7613 3, Dop| powtarzają się kilkakroć, scena przenosi się z Krakowa do 7614 2, 15 | sobie na uroczyskach nocą schadzki czynili kmiecie, że po chatach 7615 1, 7 | której weszli, czysta była i schludna, a znać w niej niewiasty 7616 1, 5 | na coś oczekując, ujrzał schludnie odziane pacholę, z długimi 7617 1, 5 | sznurach w nich wisiały schnące bielizny i odzieże niewieście. 7618 2, 14 | posługę przy chramie i dzień schodził na półsennym jakimś osłupieniu, 7619 3, 27 | Długa szyja od wnijścia schodziła w dół do wilgotnej pieczary.~ 7620 2, 14 | plemiona z dalekich stron, schodzili się ludzie jednego słowa, 7621 1, 10 | potem dwie pięści ludzkie schowały się we włosach zwierzęcia, 7622 3, 25 | aż mu się ja siedem razy schowam i siedem mnie razy wyszuka. 7623 1, 2 | znowu chwila milczenia. To schowane tak szybko godło tajemnicze 7624 2, 18 | pojono i Chwostek w komorze schowany mógł słyszeć, jak go wyklinano 7625 3, 25 | parobka, który w trzcinach się schowawszy, po szyję w wodzie stojąc 7626 2, 18 | wiem, kto wy jesteście, schrońcie się, może Myszki was szukają... 7627 2, 17 | służbą do lasu na pasiekę się schroni, ja dalej muszę. Na własną 7628 2, 19 | gospodarzu, potrzebujemy schronienia ku nocy. Tam - wskazując 7629 3, 24 | czasu prawie pomyśleć o schronieniu się gdziekolwiek, chyba 7630 3, 29 | co się tu przed Pomorcami schronili, a bitwę słyszeli tylko 7631 2, 21 | Wezmą dwór i grozisko, schronimy się na wieżę... miesiąc, 7632 3, 23 | gromady ciągnęły z Pomorcami, schronionych płoszyły.~Pomorcy z Niemcami 7633 1, 5 | zawołał głos gruby i schrypły. - To nie swój?~- Znad Łaby, 7634 2, 16 | porywano wszystko, co się schwycić dawało i uchodzono szybko.~ 7635 2, 13 | wołanie, popłoch i Znoska schwyciła czeladź prowadząc przed 7636 3, 30 | obawiając się pogoni mógł ją schwyciwszy do łodzi zanieść, nimby 7637 3, 27 | pojedyncze zbóje, którzy się schwyconą zdobyczą dzielić nie chcieli.~ 7638 2, 13 | ranem w las, aby go nie schwytano znowu, ciągle jeszcze ku 7639 2, 12 | czeladzi podążało pieszo.~Schylali głowy i podnosząc gałęzie 7640 3, 25 | jakie oczko śliczne!... Schyli się do kamyka, a tu panna 7641 1, 3 | będzie z ciebie.~WIsz po schylonej jego głowie ręką pogładził.~- 7642 3, 25 | nie mógł, ale żył. Wizun, schylony nad nim, z wody go ocierał 7643 3, 27 | winienem jednego z was kazać ściąć tu - zaraz, a drugiego wyłupić 7644 3, Dop| wytłumaczyć. Dziwnie niezręcznie ściąga się to wszystko do Leszków. 7645 2, 19 | kneziowskiej dworni na zamek się ściągających pochodziły, czy z gromad 7646 3, 22 | południowi, a ludzie się ściągali powoli; niektórym pilno 7647 3, 29 | słońce. Ze trzech stron ściągały się miry i szykowały powoli, 7648 3, 26 | Ja sam ludzi, jakich mam, ściągnę do jednego, niech pola jałowieją, 7649 3, 24 | Ludzie go wnet z konia ściągnęli, ale, rozerwawszy sznury, 7650 3, 26 | precz, kiedy się tych więcej ściągnęło, Leszków drużyna swoich 7651 3, 30 | sobą.~Właśnie Kneźno i gród ściągnęły tam na brzegi znaczny napływ 7652 2, 21 | pozbyła Brunhilda. Z góry ściągnięto kilku na dół i trupy oknami 7653 1, 6 | prześliznąć się pod chruścianymi ścianami szop do koni i tu przypadł, 7654 2, 19 | gdy ciągle Myszkowie i Ścibory, i rodzina a drużbowie, 7655 3, 24 | Niemcy nad nim długo, ale ścierpiał wszystko. Związanego, wraz 7656 2, 15 | pola niszczą, tego my nie ścierpimy. Masz wyznaczonej ziemi 7657 2, 14 | serca od ciała... gdzie ścierw nie dogorzała... Krew za 7658 2, 15 | leciały nieopatrzne, a pięści ścieśnione występowały ponad głowy - 7659 1, 1 | nad rzeką zwężała, płynącą ścieśnionym korytem. W prawo otwarła 7660 2, 18 | wiadrami pokazała się na ścieżce, gdy książę wyruszy. Stara 7661 3, Dop| swojego podkuł, wiadomą ścieżką pierwszy: doścignął mety 7662 2, 14 | Pomiędzy łozy i olszyny wiodły ścieżki kryte, ludzkimi powydeptywane 7663 3, Dop| że sprawiedliwość boża ściga winnych, że kara nigdy nie 7664 2, 12 | bo mu się wcale skakać i ścigać nie chciało.~Ciągnął z wolna, 7665 3, Dop| i różne mających odmiany ścigali się rączym pędem w zawody, 7666 3, 27 | jak zwierz dziki jesteśmy ścigani. Wy tu jesteście zamknięci, 7667 1, 11 | ręką wciąż oko tulił i zęby ścinając syczał.~- Juści to i wilka 7668 3, 24 | nieszczęśliwy pan młody usta ścinał i słowa z niego dobyć nie 7669 2, 16 | dzieci!~Matka przypadła znowu ściskać swe dziecię, ojciec tulić 7670 1, 2 | powszechnych oznak radości. Ściskano go za kolana. Dwór cały 7671 1, 5 | się Sambor.~Kos ramiona ścisnął.~- Będzie toż samo albo 7672 1, 10 | się we włosach zwierzęcia, ścisnęły gardło, otwarła się skrwawiona 7673 2, 21 | tego dnia działo.~Na dole ściśnięty był lud, czeladź, pachołki, 7674 3, 25 | porozwiązywała, i dzieci ze ściśniętymi rączkami a straszliwie otwartymi 7675 1, 9 | Gopłu zwracając twarze i ściśnione pięści.~W miarę jak kadzie 7676 3, Dop| zaliczane.~W Herodotowej Scytii czuć Słowiańszczyznę spowiniętą, 7677 1, 8 | na grodzie przypadek... Sczepili się z Sławojem przy uczcie 7678 1, 10 | Oprócz tego szczątka budowli sczerniałego na horodyszczu nie było 7679 2, 14 | tylko pozostało ich kilka, sczerniałych, osiadłych nisko, okopconych, 7680 3, 27 | psom.~Obaj synowie Chwostka sczerwieniwszy się chwycili bezmyślnie 7681 1, 6 | i przeklinał:~- Bodajeś sczezł marnie, ty Chwoście przeklęty, 7682 2, 15 | przekleństwami miotał, aby wszystko sczezło i szło na wskroś ziemi.~ 7683 3, 27 | ród wyrok padnie, że ma sczeznąć marnie z ziemi, brat na 7684 3, 25 | Wyjdę na policzko,~Zaśpiewam se jeszcze...~Spojrzę na słoneczko,~ 7685 3, Dop| darnią pokrytej równinie. Sędziami miała być starszyzna wybrana 7686 1, 10 | poważna i piękna, człowiek już sędziwy z brodą długą, białą i włosami 7687 3, 22 | obwoływać się na zbór a sejm nowy nad Gopło. Pojechali 7688 3, Dop| charakterystyczne, gdy się wspomni sejmy późniejsze) skłania umysły 7689 2, 12 | Wisłą, Dniestrem, Rodanem i Sekwaną. Ze czcią tego Bel-boga, 7690 3, Dop| Przybysław, Przemysław, Jaksa, Semian, Ziemowit, Ziemiomysł, Bogdal, 7691 2, 14 | osłabła osunęłaa się jak senna na ręce stróżek, które ją 7692 3, 25 | szyi; ten poleciał wysoko i sępy go rozszarpały, co pilnują 7693 1, 8 | dobywszy z niej chleb i ser położył je przed gośćmi, 7694 3, 22 | świątyni, spotykali się tam z Serbami i Ludkami, i Dulebami; i 7695 1, 1 | głową.~- Żonę mieliście Serbkę znad Łaby - odezwał się. - 7696 2, 14 | językiem pokrewni połabiańscy Serbowie, Wilcy i Redary, byli Dalemińcy, 7697 1, 1 | żonę miałem z waszej krwi, serbską córkę... a z niej oto tego 7698 2, 19 | czynił. Nauka jego trafiła do serc wszystkich. Opowiadał, że 7699 3, 22 | ponuro patrząc, ze strachem w sercach, ale nie chcąc ustąpić. 7700 3, 22 | słowa łatwy, gdy miłował, serdeczny, nie ulękniony niczym, a 7701 1, 10 | kopy... do soroka... do setki... Wszyscy jeszcze stali 7702 3, 26 | Stąd wyruszyli tysiącznicy, setnicy, dziesiętnicy, starszyzna 7703 3, 28 | mnogi ten lud tysiącznikom, setnikom, dziesiętnikom rozkazawszy 7704 2, 17 | wojewodów, tysiączników, setników stanówcie, to pierwsza rzecz!~ 7705 3, 22 | swą gromadę, nie bardzo sforną, grozą i strachem trzymając 7706 3, 26 | żyw i silem na koń niech siada. Dopóki wojna w domu, nic 7707 3, 25 | wszystkich zakątkach. Z kolei siadała na łące przy gromadkach, 7708 1, 4 | się ludzi zebrała gromada. Siadałem na ziemi, stawali kotem 7709 1, 8 | nich się zjawił, wieczorami siadali kołem wszyscy, zimą około 7710 2, 16 | psy drapały się na wały, siadały przeciw wiatru i niespokojne 7711 2, 14 | kruków chmura czarna... Siadły, krakają... żrą serca od 7712 1, 8 | czas nam myśleć o sobie... siądź i radź...~Przybył w ten 7713 1, 7 | zarżał i czekał, aż nań siądzie. Chciał jeden z parobczaków 7714 3, 27 | nie nagiął na poły; wóz z sianem brał na barki i nosił go, 7715 1, 4 | smoły weźmij gorącej, a siarki nabierz palącej, a węgli 7716 3, 25 | Wróble muszkę napędziły i w siatkę mu wpadła... pająk do niej... 7717 1, 1 | Gerda tymczasem na ziemi sidłszy nogę ranną rozzuł i począł 7718 3, 23 | rachować przestał, bo mu siec było pilno. Nie spodziewali 7719 1, 7 | stało nad wodą, na kołkach sieci wisiały, parę czółen wywróconych 7720 1, 1 | i marszczki pokryły całą siecią gęstą. Nad oczyma siwymi 7721 2, 21 | dziad pozwolił jechać, siedliśma na konie i jechali nocą, 7722 2, 19 | dorastał, a obyczajem starym siedmioletniemu sprawić było potrzeba postrzyżyny, 7723 3, 27 | nazywano, ślepemu swemu siedzącemu przy niej śpiewała, on grał 7724 1, 2 | garnuszki i czerpaczki przed siedzącymi, z wodą, piwem i miodem. 7725 2, 21 | wyzywajcie wilka z lasa!... siedźcie spokojnie! Bumir popatrzał 7726 2, 21 | rzekł - chcecie pokoju, siedźcież w pokoju, a do naszych spraw 7727 2, 15 | mnie tu posadzili, gdzie ja siedzę? Na grodzie tym ojciec mój, 7728 2, 20 | towarzyszki zerwały się z siedzeń swoich, nie mogąc rychło 7729 3, 30 | ul postawić wywrócony na siedzenie.~Wojewodowie zaś wdzieli 7730 1, 2 | ze wschodu... ze starych siedzib na nowe, albo to im tam 7731 3, Dop| narodzie i gdzie sobie obrał siedziby, i dlaczego uwijają się 7732 2, 21 | brzegu popłynę... Póki nie siędziecie na konie, ja z wami...~Po 7733 1, 10 | nalecą i kraj spustoszą... Siedzieliby cicho. Dawno na nas zęby 7734 2, 18 | oszczędzić, trzy dni i trzy noce siedzieliśmy czatując na zbója! Był w 7735 2, 16 | przyniesiemy. Jak żupany siedzim po grodach - będziemy zamknięci 7736 1, 4 | zakrywa, już i do kolan mu sięga A kiedy dotknie się ziemi, 7737 3, 26 | każda z nich coraz głębiej sięgała i niszczyła. Ludzie nie 7738 3, 22 | prawie wszystkie, gdzie sięgało "słowo", ich obyczaje, ład, 7739 1, 7 | otaczające grodzisko tak wysoko sięgały, iż spoza nich budowli żadnych 7740 3, Dop| cywilizację. Im głębiej sięgamy w ten mityczny byt, tym 7741 2, 13 | ławie.~Tymczasem starucha sięgnęła do kubka stojącego przy 7742 1, 11 | dłonią, tysiąc chłopców sięgnie po nią... a królewna żadnego 7743 2, 12 | życia dawca, boże Kupało, siej, żyw i budź, Kupało...~Ucichło, 7744 3, 24 | w pogoń za uciekającymi, siekąc konie i ścigając ich zapalczywie. 7745 2, 21 | bo kamień mu się nie da; siekierami i młotami nie rozwalić grubego 7746 1, 2 | piękny miecz liściasty, siekierek kilka, młotów, nożyce, kilka 7747 2, 12 | głębiej jeszcze. Kamiennymi siekierkami łupano drzazgi na podpał. 7748 2, 18 | szyi konia się położył - siekli niemiłosiernie szkapy swe, 7749 3, 29 | obraniał się im zajadle. Siekły go ich miecze, nie mogąc 7750 1, 6 | krzyk okropny rozległ się w sieniach i w dziedzińcu.~Czeladź 7751 2, 12 | w narzuconych na ramiona siermięgach. Zewsząd po gajach i lesie 7752 1, 8 | Przyszedłem się wam opowiedzieć z sieroctwem moim - odezwał się stary.~- 7753 2, 14 | rumieniec okrywał jej twarz.~- Sierota jesteś? - zapytał.~- Nie, 7754 2, 18 | zaczynano zboże żąć. Z sierpami żelaznymi i miedzianymi 7755 2, 14 | widać było szare pasy gradu sikące pola i lasy, a w głębi jej 7756 1, 9 | który się rwał, na próżno siląc uwolnić... Ogień z chciwością 7757 2, 15 | wreszcie na plecy zabrać silnemu parobkowi, który go poniósł 7758 1, 9 | życia stawić nie czując się silniejszymi.~Pokładli się tylko nie 7759 2, 20 | dwojga; chłopak pochwycił ją silnymi rękami i w twarz pocałował. 7760 1, 9 | uśmiechając się błagalnie.~- Nie siłujcie mnie - rzekła cicho - zostawcie 7761 3, Dop| roku 629 pisze Teofilakt Simokata: "Następnego dnia zostało 7762 1, 3 | morze i jak morskie równiny siniejąca w oddaleniu. Jak fale też 7763 2, 16 | dokoła tych ciał bladych i sinych - a przez szpary i okna 7764 1, 2 | cudzoziemca, to nimi wodziła po sio-strach i braciach.~Lecz wzork się 7765 3, 28 | zapaśnego łyka znalazło się u siodła. Niemiec człowiek zawsze 7766 1, 4 | Zabrakło mu ziemi doma, siołom roli, bydłu paszy i do boga 7767 2, 12 | którzy zasępieni milczeli, po siostrach, które strwożone oczy sobie 7768 3, 24 | ojcu wielkie wiozą, bratu, siostrom i macierzy... Nie płacz, 7769 3, 25 | raz zeszły się wszystkie siostrzyce i druhny, i czarownice, 7770 1, 11 | Rodzone dwie dłonie, siostrzyne... - poczęła mrucząc - a 7771 2, 20 | chacie ubity mocno, a do siupów deski były wszędzie poprzymocowywane, 7772 3, 29 | kruczą. Dziś oboje na pół siwizna objęła. Na małej głowie, 7773 3, 25 | moja...~Jedzie królewicz na siwku, w boki się wziąwszy, i 7774 3, 27 | Wśród nich osobno widać było siwobrodego Miłosza, starą jego żonę, 7775 2, 14 | stary Wizun po odejściu siwowłosej kobiety; oczyma prawie gniewnymi 7776 2, 12 | płacze, na konika z dziewką skacze... Na koń wsadził, na dwór 7777 1, 1 | mówił powoli Hengo. - A skądbyście wzięli wszystko, co się 7778 1, 11 | miód piła i przez ogień skakała...~Jaruha, mówiąc, rozwinęła 7779 3, 30 | goście jedli, pili, śpiewali, skakali i weselili się.~I ja tam 7780 2, 16 | wieści. Z grubego muru na skale dźwignięta, pusta była we 7781 1, 1 | trwogą, milcząc na nogę skaleczoną wskazywał. Rana jego głębsza 7782 2, 16 | wreszcie dziecię swe oślepłe skaleczone tak okrutnie, choć je cudem 7783 3, 29 | będzie się opierała, nie skaleczy... - A jakże ja ją od chramu 7784 1, 10 | fala morza biła o brzegi skaliste i słońce świeciło gorące. 7785 1, 10 | kamienia, pokrywała je darń, skąpe zioła i stare kretowiny. 7786 1, 3 | wylegają. I piwa się im nie skąpi. Przyjdzie wyprawa, z łupu 7787 3, Dop| który układa powieść swą nie skąpiąc szczegółów - słońce poczęło 7788 2, 19 | ani kropla mu nie została, skąpić nie będzie.~Wesołą więc 7789 1, 9 | zapalili, obiaty ci nie skąpili... O Łado! Łado! Łado!...~ 7790 3, 24 | wieści o bogatym chramie i skarbach na ostrowiu; grożono mu 7791 2, 16 | samym dole komory były ze skarbami pańskimi i zapasami do życia, 7792 1, 6 | wiela, szły jak grosz do skarbnicy niewidzialną ręką rzucony, 7793 3, 26 | Niektórzy przybywali ze skargami, bo się im już Pomorcy dali 7794 3, 23 | stali u ogni opowiadając, skarżąc się, dziękując obrońcom. 7795 2, 16 | krwi się lało wiele; nie skarżyliśmy się i my, choć i nam się , 7796 2, 14 | się patrzeć na nią jak na skazaną. Dziwa siedziała spokojna 7797 3, Dop| Polacy strąconego ze stolicy skazują na wieczne wygnanie. Inna 7798 3, 30 | wolnym krokiem odwalając skibę czarną i lśniącą.~Wtem, 7799 2, 16 | Zabój ruszyli z grodu i skierowali się ze swą drużyną ku Gopłu.~ 7800 1, 1 | rudo; dwoje oczów ciemnych skierowało się naprzód ku koniom, potem 7801 1, 3 | spotkał wejrzenie Wisza, skierowane ku niemu - które doń coś 7802 1, 5 | którą wiele chciwych oczów skierowanych było.~- Miłościwy pan aż 7803 1, 10 | ludzi obfity. Na Niemców też skinąć stamtąd mogli, aby im w 7804 1, 10 | się z nimi... dziś, byle skinęli, bronić ich będą. Ziemię 7805 1, 3 | cicho - jak będzie pora, skiniemy na cię - powrócisz... Nauczysz 7806 3, Dop| trzech mężów, rodem Słowian (Sklabenoj). Nie mieli oni przy sobie 7807 2, 14 | oręż różny i dary, które składali pielgrzymi. Tą drogą trzeba 7808 1, 11 | zaczarowanym, w którym wszystko składało się na jedną całość. Śmierć 7809 3, Dop| narodu, a raczej części jego składowych, gdyż przed Piastem i jego 7810 3, Dop| wspomni sejmy późniejsze) skłania umysły do wyboru ubogiego 7811 3, 30 | im już widać było, że się skłaniali do przejednania.~I rzekł 7812 3, 30 | w polu, szałasy i szatry skleciwszy, drugiego dopiero uroczystość 7813 3, 28 | horodyszcza naprędce była sklecona szopa, na nieociosanych 7814 3, 30 | Mirszowej, znowu naprędce skleconej z nie dopalonych szczątków, 7815 1, 1 | gałęzi niby szałas naprędce sklecony; kilka kołków wbitych w 7816 3, Dop| tej tkaniny potarganej i sklejonej dowolnie stworzyć ciągłe 7817 3, Dop| rozmaitego pochodzenia żywiołów sklejonych w nieforemną całość. Można 7818 2, 14 | patrzył spod brwi siwych. Skłoniła mu się do kolan:~Tyś tu 7819 2, 19 | dziecka bywa, do powolności skłonniejszym, a surowość mogłaby osłabić 7820 3, Dop| zaraz za młodu jak najgorsze~skłonności, a Długosz znowu charakteryzuje 7821 1, 8 | zatrąbić na pastuchy... Sambor skoczy po ludzi na Rybaki i Bondarze... 7822 1, 8 | ziemi leżący, gotowi byli skoczyć na pierwsze pana skinienie.~ 7823 2, 17 | przeprawił się i na koń skoczywszy, na całą noc pojechał do 7824 1, 9 | dokoła jakby w szalonych skokach, miotając się i krzycząc. 7825 2, 12 | ogniska i przykłaskiwano ich skokom, kiedy niekiedy krzyk dał 7826 1, 8 | już u wrót, a psy radośnie skomląc witać pana wybiegły. W chacie 7827 1, 5 | głośniejszy śmiech wywoływał to skomlenie dziwne. Nad jeziorem księżyc 7828 3, 28 | rychłoli Hengo w męczarniach skona, aby się od trupa oddalić.~ 7829 2, 15 | swoich śle. Cierpiałem dość, skończyć trzeba z kmieciami. Niech 7830 2, 19 | przemienić.~Gdy goście jeść skończyli, powstali znowu, złożyli 7831 1, 4 | mój miły, że się twe męki skończyły. Ptacy niosą wieść wesołą, 7832 1, 7 | dogasające polana.~W głębi, na skórach leżał olbrzymiego wzrostu 7833 1, 7 | wysokimi dachy.~Ponure, skórami okryte postacie jakieś włóczyły 7834 3, 28 | dano, choćby mało wartą skóreczkę jagnięcia.~Raz, gdy pod 7835 1, 8 | kneziątek... i jak na to ratunku skorego było potrzeba.~Piastun mu 7836 1, 1 | nagotowane leżały suknem i skórką poobwijane juki, które starszy 7837 3, 25 | wolna, już nade dniem jasnym skorupka ta do lądu przybiwszy zaczęła 7838 3, 28 | nareszcie w lasy. Hengo skorym był wielce do rozmowy, Dobek 7839 1, 1 | obejrzał ciekawie i do skórzanego na plecach worka wsunął.~ 7840 1, 3 | musi niewola. A kto z wojny skorzysta? Nie my, ino kneź nasz i 7841 3, Dop| śmiało rzec się godzi), skorzystali z dogodnej chwili i uszli 7842 1, 1 | Długim leżeniem i snem skostniałe wyciągnął członki, ziewnął, 7843 3, 29 | chcieli, sparci na rękach skostniałych, z nogami podniesionymi 7844 1, 10 | głowa wysunęła się ponad skraje, dwie ręce obok niej oparły 7845 3, 28 | wzięli się z niego grubszy skręcić - Hengo pomagał ochoczo. 7846 2, 12 | lub urok ci rzucę... kark skręcisz do nowego miesiąca... Rękę 7847 3, 27 | wyciągano i wiązano. Kaszuby skrępowaną powrozami Biełkę, we łzach, 7848 3, 24 | ziemię wysilony. Ręce miał skrępowane, nogi wolne.~Wieczorem trup 7849 3, 24 | Siedział na koniu na wpół skrępowany sznurem, a przed nim leżał 7850 3, 24 | ją za koszulę, bo rękami skrępowanymi nie władnął, sam był okryty 7851 1, 9 | stosie uwiązano go u słupa, skrępowawszy mu nogi. Przy nim postawiono 7852 2, 21 | pani. Smerdy się po głowach skrobały.~- Groźby chodzą po polu, 7853 1, 10 | było, a w dziupli szybkie skrobanie paznokciami, aż póki w spróchniałej 7854 3, Dop| Długosz) zgodzono się dla skrócenia rozruchów na taki środek, 7855 1, 8 | którego też i Piastem przez skrócenie zwano. Do niej dążyli, opuściwszy 7856 2, 19 | czynić. Nakazywał życie skromne i ubogie, przebaczenie win, 7857 3, 30 | Pepełek, dwaj bracia - odziani skromnie i bez oznak kneziowskich, 7858 3, Dop| zaprowadzenie ćwiczeń wojskowych, skromność obyczaju i stałą pamięć 7859 3, Dop| jednym z kilku braci, co skromnością swą na wywyższenie zasłużył?~ 7860 3, Dop| rozszarpano, a pieszy ów, skromny chłopak, został okrzyknięty.~ 7861 1, 4 | zagarnę. Rzekł i młotem w skroń mu ciska, aż krew szkarłatna 7862 2, 12 | Wianek jej w drodze ze skroni spadł, odzież miała zmiętą 7863 1, 6 | Bodajeś zginął i przepadł skroś ziemi!...~Kneź śmiał się 7864 3, 28 | niewinnym, serce starego skruszył. Pozwolił mu u siebie w 7865 1, 10 | ścisnęły gardło, otwarła się skrwawiona paszczęka, krwią zachodziły 7866 1, 10 | prychnął, plunął, po czaszcze skrwawionej powiódł dłonią i zduszonym, 7867 2, 21 | pływają po jeziorze, ze skrwawionymi twarzami.~Kto żyw wspina 7868 3, 29 | w pluszczach czerwonych skryli się razem z Niemców orszakiem 7869 1, 10 | drogę wiodącą ku niemu.~Skryty w dziupli mógł stąd policzyć 7870 3, 24 | węgle... nie ma nic. Sroki skrzeczą tylko... Chodziłam grzebać 7871 3, 27 | popłoszone gołębie i dwie sroki skrzeczały.~Resztki załogi, która się 7872 2, 18 | rzeczki można jej z żabim skrzekiem dłonią zaczerpnąć, otóż 7873 3, 25 | jakby zamarzłą z bólu i skrzepłą. Nie drgnął w niej marszczek, 7874 1, 1 | się, kręciły niespokojnie skrzydlate dzieci powietrza... coś 7875 1, 1 | muzyka lasów... Trąciło o nie skrzydło wiosennego powiewu i gałęzie 7876 1, 7 | Klasnął w ręce pan i wrota się skrzypiąc otwarły.~Wilk, który dni 7877 1, 1 | drżenie osiczyny bojaźliwe, skrzypienie dębów suchych, szum sosen 7878 1, 2 | miłują jako my.~Niemiec się skrzywił.~- Kto wam tu co zrobi? - 7879 2, 14 | wyszedł z puszczy, z usty skrzywionymi szydersko, obudzał w niej 7880 1, 4 | razy się roztapia, aż Krak Skubę wołać każe. Skubo, człecze, 7881 1, 4 | aż Krak Skubę wołać każe. Skubo, człecze, rób, coć rzekę: 7882 1, 7 | a ruszać się nie chciał, skulony kłapiąc tylko zębami. Nagnano 7883 2, 15 | sunąć zaczęli się ludzie, skupiać i obsadzać przejście z tyłu. 7884 2, 14 | świeżym powietrzem. Ale tu skupiały się koło niej stróżki ognia 7885 3, 23 | od obozu ich widać było skupioną gromadę ludzi łykami i powrozami 7886 3, 27 | twarze. Stali tam wprzód skurczeni i pokorni, tu się im wyprostowały 7887 2, 13 | palił maleńki wśród kamieni, skurczona siedziała Jaruha, prażąc 7888 3, 26 | niszczą wrogowie, my się im skutecznie obronić nie umiemy...~- 7889 3, Dop| wysoko - i jako pierwszy skutek nowej cywilizacji: obezwładnienie, 7890 2, 13 | Jaruha wyszła objawiając, że skutkiem jej zamawiania chory zasnął 7891 2, 14 | że znęcanie się nie czyni skutku.~Każdego niemal dnie nadciągały 7892 2, 20 | ławie.~- Coś mi się pod skwar jechać nie chce - rzekł 7893 3, 29 | południa, dzień jesienny ni skwarny, ani zimny, po chłodnej 7894 1, 4 | powiew wiatru nie ochładzał skwaru. Naokół znowu nic więcej 7895 2, 17 | obronie - zamek mocny, a my słabi.~- Ale nas gromada! - zawołano.~- 7896 3, 29 | błyskały radością, a gdy słabł na chwilę, rzeźwiła go wnet 7897 2, 15 | płynąca tak uszła, iż go słabnącego dwóch chwyciło pod ręce, 7898 1, 7 | któryś z daleka i trafił słabo po grzbiecie - psy zatrzymały 7899 2, 14 | była musiała omdlona. Lecz słabość ciała razem szła z olbrzymią 7900 3, 23 | nimi. Jęczeć nie śmieli, bo słabych zabijano... Niewiasty na 7901 2, 19 | przebaczenie win, opiekę nad słabymi. Tego Boga-Człowieka źli 7902 3, Dop| sobie pomników zostawiają i śladów. Analogia tylko, porównanie, 7903 3, 22 | mieli, na wozy i konie i słali na gród.~Zbór nie był tak 7904 2, 14 | kobiety, coś mrucząc, jakby słały za nim przekleństwa~Stara 7905 2, 18 | tedy. Smerda prowadził, ale słaniał się i choć na kiju podpierał. 7906 3, Dop| ludzkości - największej sławie (jak to śmiało rzec się 7907 1, 8 | przypadek... Sczepili się z Sławojem przy uczcie i pozarzynali... 7908 3, Dop| narody inne dobijają się sławy i rozgłosu, Słowianie chcą 7909 1, 1 | postrzeżony, od dawna go śledził oczyma.~Ubrany był cały 7910 1, 5 | wije się im po głowach... Ślepe dziady, pieśni o niej śpiewając, 7911 3, 27 | którą Biełką nazywano, ślepemu swemu siedzącemu przy niej 7912 1, 6 | groźniejszych towarzyszów niż ślepi gęślarze; pośpieszał rozglądając 7913 3, Dop| szyku i porządku, bieżeli ślepo i zapalczywie w tę stronę, 7914 3, 27 | dziewczę piętnastoletnie, a że ślepota i jego uczyniła dziecinnym, 7915 3, 25 | straszliwie otwartymi oczkami ślepymi. Mrok padał, na lądzie tylko 7916 2, 15 | dziewkę wziął - do nich ślesz, z nimi się wąchasz. My 7917 3, 25 | przypadkiem... a jakie oczko śliczne!... Schyli się do kamyka, 7918 1, 11 | przekręcając głowę - o! o! śliczneż lica, kwitną jak lilije... 7919 3, 25 | w kamyczek się obróciła śliczny i leży.~Królewiczowi piąty 7920 1, 8 | horodyszcze na Żmijowym uroczysku. Ślij ty, jedź sam... czyń, jak 7921 2, 20 | ci ją dam, inaczej nie. Ślijcie swaty uroczyste po obyczaju 7922 2, 13 | Wyrwała mi się z rąk jak śliski węgorz. Srom i wstyd!~Przed 7923 1, 10 | objąć nie dawało, mchy go śliskim czyniły, parę razy osunął 7924 1, 7 | indziej gniłe rzeczułki ze śliskimi brzegi trudno konie przebywały. 7925 2, 20 | drogi grząskie, koń się ślizga. - Czekajcie do zimy - odparł 7926 1, 1 | czółno maleńkie jak łupinka ślizgało się płynąc z biegiem, ponad 7927 1, 6 | dworu. Deszcz lał jeszcze, ślizgały się konie, zwolnić więc 7928 3, 29 | śmiały jak do najmilszej słodyczy, bo wiedział, że krwi zakosztuje.~ 7929 2, 15 | wilgotnej tej dziurze, na garści słomy zgniłej i stęchłej leżał 7930 3, 25 | mogła, świeciły jak dwa słoneczka... Porwał ją wpół, na konika 7931 2, 15 | grodzie - kneź jedzie.~Wnet słonionymi przejściami popod słupy 7932 3, 25 | Musi się przemienić! A słonka tylko nie widać!... Radziły 7933 3, Dop| ten cały w sobie organizm słowiański, natychmiast następuje proces 7934 2, 14 | jeszcze. Znad Bałtu (białego słowiańskiego morza) mieli dużo przywoźnego 7935 3, Dop| tych bajecznych z podaniami słowiańskimi, a mianowicie czeskimi.~ 7936 3, 22 | mi nie przyszła w jednym słowie: - Wybierzcie pokornego... 7937 3, 25 | ostrowiu... Rzuciwszy to słówko Jaruha wstała prędko, zanuciła 7938 3, 30 | całym rodzie, niektórzy ani słowu, ani przysiędze wiary nie 7939 2, 14 | tłumacząc się z tego czynu ślubem swym i popełnionym na niej 7940 3, 25 | Hej! hej! - zawołała - ślubowały, ślubowała niejedna, a mało 7941 1, 9 | wam z serca... a przeciw ślubowi bożemu jak mi stać?~Zamilkli 7942 2, 12 | zsyłał i wesele. Był to dzień ślubowin niebieskich słońca z księżycem. 7943 3, Dop| swych losów, dziewictwo swe ślubuje bogom. O granicę panujący 7944 3, 22 | ino pszczołom moim, które słuchają mnie, i czeladzi, która 7945 3, 29 | ciała... mówił, ustawał, a słuchająca ciżba wołała:~- Jeszcze, 7946 1, 5 | Uśmiech poigrał po ustach słuchającej, ale zarazem dwie łzy perliste 7947 2, 13 | pali mnie łoże i srom... - Słuchajże, Doman, wy z kim? -- przerwał 7948 2, 12 | bawił mnie obietnicami... słuchałam. Koń ustając zwolnił biegu. 7949 1, 6 | patrzałem ja wiele, nie słuchałem też dużo - rzekł po namyśle. - 7950 1, 6 | za ramię.~- Patrzałeś i słuchałeś - rzekł - co się na grodzie 7951 1, 8 | nikogo... służę każdemu... słucham wszystkich... Przecie nogami 7952 1, 11 | las dumała.~- Co ty tak słuchasz, Dziwo? - pytała siostra.~- 7953 1, 2 | o panu pamiętać, ale i o sługach, a gdybyście psy mieli z 7954 3, Dop| wyścigu pierwszy stanął u słupca, temu, bez względu na stan, 7955 2, 14 | chram, na gęstych dokoła słupkach drewnianych oparty i okryty 7956 2, 14 | dachem gontowym. Pomiędzy słupkami malowanymi czerwono, z żółtymi 7957 1, 8 | podsienia były wąskie, słupki w nich z prosta rzezane. 7958 1, 1 | wydobył się spod nich człowiek słusznego wzrostu, krępy i barczysty. 7959 1, 7 | Wszak ta się wam za dzieci słusznie należy. Zabity jeden, oślepiony 7960 1, 7 | gdy we wrotach ukazał się słuszny mężczyzna odziany po domowemu, 7961 1, 10 | starzy. Słuchaj, patrz, służ i ucz się. Młodszy posłusznie 7962 3, 23 | Niemców braci przyprowadził służąc im przeciwko nam...~Dobek 7963 2, 15 | sługi, to podskarbiego, to służące. Niekiedy z siedzenia zrywała 7964 3, Dop| kiedy do opowiadań ludu służących im za tło i podstawę przyrosło. 7965 2, 16 | uśmiechającej się zwycięsko służebnej.~Potem przez okno wyjrzała, 7966 2, 20 | biało nakryty czekał. Mila służyła sama, nosiła misy i kubki, 7967 2, 16 | marnie i robakom za pastwę służyli, co było pogardą wielką 7968 3, 27 | Niejeden ród wówczas nią słynął, ale Hula, oprawca, wszystkich 7969 1, 4 | nocą drogą, dziwne głosy słyszą z trwogą, wiatr odwiewa 7970 3, 22 | niezmieszana - czemu nie? Słyszałam ja, że tam ładu nie ma... 7971 1, 5 | niemieckie prawią, że go słyszały mówiącego, jak sam sobie 7972 2, 20 | jakąś dawną, w dzieciństwie słyszaną piosenkę.~Zza drzew widać 7973 1, 10 | brzegu wału, aby go lepiej słyszano, i stamtąd mówił, gardłował, 7974 1, 10 | Chwostek na wieżycy... czy słyszycie, jak się śmieje, hen daleko 7975 2, 16 | wyjdzie żywa. Kneźna umie smaczne z ziół wyciągać soki i miód 7976 3, 28 | na gorących węglach, aby smaczniej im jeść było, inaczej by 7977 1, 4 | obozem... Samowiła wiatrem smaga i na Dunaj wieje mrozem, 7978 3, 23 | Pomorców pędzić miała, biczami smagając poczęła ich zmuszać do wstawania 7979 3, 24 | doloż ty nasza, o dolo! Smagajcie, a żywo, niech dusza wyleci 7980 3, 24 | śmiejąc się i urągając mu, smagali.~Na pustej ławie, na której 7981 3, 24 | nie czując już krwawego smagania stary przyczołgał się do 7982 3, 28 | najmniejszą winę jednych prętami smagano, drugich obarczano ciężarami. 7983 2, 20 | łaj mnie, inne mi nie do smaku. Wizun ręką gwałtownie potrząsł.~- 7984 2, 15 | obrócić się nie damy. Wam to smakuje, co się u nich dzieje, bo 7985 1, 2 | nie pragniemy ani w niej smakujem. Nasi bogowie pokój miłują 7986 2, 20 | całe, gładził je a muskał, smarował, drewienkami koło nich dłubał 7987 1, 3 | tym wilczym dole praży i smaży? Żaden z kmieciów nie ma 7988 1, 5 | którym zioła się jakieś smażyły, a woń ich ostra izbę napełniała.~- 7989 1, 10 | pobrano na gród, a ziemię smerdom porozdawano...~Tak różne 7990 1, 4 | na szyi mu się wieszali.~Smerdowi towarzysze, on sam i Hengo, 7991 1, 9 | śmieciskach, odpierali kupkę smerdowych ludzi. Widok leżących na 7992 1, 4 | nuta była żałosna, grobowa, smętna.~Wszyscy ciekawie oczy zwrócili 7993 3, 24 | ręcznikami i druhny poczęły nucić smętny śpiew pożegnalny, zamykający 7994 1, 3 | nieobcy... - rzekł, nabierając śmiałości trochę, Hengo - nieobcy, 7995 3, 25 | poszedł czuwać u brzegu. Po śmiałych Pomorcach wszystkiego się 7996 2, 14 | cię upoi.., mów, mów mu śmiato, co myśl przyniesie... on 7997 2, 21 | Odpowiadali mu z obozu śmiechami.~- Psi synu! - krzyczeli 7998 1, 1 | podniósłszy skrzydła krzyczała, śmiechowi wtórując... a miotała się, 7999 2, 21 | razem z psami na pagórku śmiecia - nikt mu nie bronił. Nikt 8000 1, 9 | zaciętością walcząc na swoich śmieciskach, odpierali kupkę smerdowych 8001 2, 14 | leży starzec zabity, na śmiecisku pod stołbem młodzieniec, 8002 1, 3 | stojącego z tyłu za gromadką, śmiejącego się z dworakami chłopaka. - 8003 1, 9 | na biały świat szeroki i śmielszym krokiem wstępować zaczęła 8004 3, 28 | jako mnie widzicie, jeszcze śmierdzę Niemcami.~Wszyscy krzyknęli 8005 2, 17 | indziej radzić, aby nam nie śmierdział ten Chwostykowy niewolnik!~ 8006 3, Dop| niego ogień usunie. Napój śmiertelny wsączony do tego pucharu 8007 2, 12 | woda żywota, wskrzeszasz w śmiertlnej pieśni, lecz kto się w nurt 8008 3, 26 | chwastem zarasta plugawe śmietnisko.~Wieczorem nie sam już, 8009 3, 25 | pozasiewane zioła: macierzanka, smlot, boże drzewko, biedrzeniec, 8010 2, 19 | on był z dziewięciosiłu, smlotu, dziewanny, rosiczki, wrotycza, 8011 1, 4 | stołbami się chwieje. W smoku palą się wnętrzności, trzewa 8012 2, 21 | wrota, do mostu, niosąc smołę i łuczywo. Podlano pale 8013 1, 9 | rogach ogromne kupy łuczyny smolnej, której pod spodem i po 8014 3, 23 | Tylko że ze spalonych trupów smrodliwy dym im dokuczał, położyli 8015 1, 3 | ja jutro odgadnę... Nie smuć się, Sambor Złego ci się 8016 1, 7 | dalej wesoło - ale się i smucę też,~bo zamiast stare kości 8017 3, 27 | związani, nie śmiejąc nic rzec smucili się bardzo. Lękali się ci, 8018 2, 14 | jakieś straszne, krwawe smugi na czarnym tle, jasne błyskawice, 8019 2, 15 | donosić pani.~Wszedł chłopak smukły, ulubieniec miłościwej pani, 8020 1, 9 | jękliwa, wszystkich przejadł smutkiem i grozą... Mężczyźni wtórowali. 8021 1, 9 | i walka znużyły... szli smutni zataczając się i przystając 8022 3, 24 | świecie naszym! - poczęła, smutniejąc nagle i głową wahając z 8023 1, 4 | toporek u pasa uwieszał. Smutnoż mu było. A przecież, młody, 8024 3, 25 | twarz starego Wizuna... O smutnym weselu swym Doman mówić 8025 1, 10 | dniem wiecowym, ale twarzami smutnymi. Ze trzech liczba ich rosła 8026 1, 2 | duchy nawiedzały, że we snach szeptały jej o tym, o czym 8027 1, 9 | niejednej się to dziwce śni, a jak ją weźmie mąż, zapomni... 8028 1, 8 | niebezpieczeństwie.~Nikt tej nocy o śnie nie pomyślał, psy wyły niespokojnie. 8029 3, 27 | surowym, a zimą sypiał w śniegu. Najokrutniejszy spełnić 8030 2, 12 | przepasane były splotami, snopki ziół niosły w rękach, ale 8031 3, 29 | się wściekle. Padali jak snopy, walili się jak drzewa, 8032 1, 10 | Duchy się tak po dniu nie snują... - odezwał się pierwszy.~ 8033 2, 19 | jednych ust, ale od wielu snujących się po okolicy, którzy nam 8034 1, 11 | i mówić każe... Coś się snuje przed oczyma, coś po sercu 8035 3, 24 | sukna okrawek... Kneź szczuł sobakami z podwórza, bo młode ściskał, 8036 3, 26 | zagrodzie Piastuna stanęli, skąd Sobek sam przodem na grodzisko 8037 3, 26 | gdy tuż i posłani Bolko z Sobiesławem weszli na hradyszcze, kłaniając 8038 2, 16 | smaczne z ziół wyciągać soki i miód syci dobry!! Szczeźnijcie 8039 2, 20 | oboje?~- O miły mój, miły, sokole jedyny, wróć mi cały z wojny! 8040 1, 10 | dziesięciu, do pół kopy... do soroka... do setki... Wszyscy jeszcze 8041 1, 9 | do pracy i łowów. Kłody sosnowe poukładane jedne na drugich 8042 3, 28 | z jeńcami, a gdy który z sotników huknął, drżało przed nim, 8043 3, 30 | odezwał się biorąc kamyk u nóg sowich:~- Idźmy wszyscy.~Ruszyli 8044 3, 28 | radował, a Hendze obiecywał sowitą nagrodę.~Podarki, które 8045 2, 21 | wieży ostrożnie gruby powróz spadać zaczął ku ziemi. Sunął się 8046 3, 23 | się Polanie pędem lecąc i spadając na karki leżącym, wprzódy 8047 1, 1 | wierzch włożoną i do kolan spadającą obejmował pas czerwony. 8048 2, 15 | krwawoczerwony, ale obfitymi spadający puklami.~- Hadon! - zawołał 8049 3, Dop| rozćwiartowanie ciała na części.~Jako spadkobierczyni po bracie występuje córka 8050 2, 17 | wojnę, sprowadzą Niemców, spalą i spustoszą, to cała wasza 8051 2, 12 | długo? - zabełkotała.~- Nie spałem, matko! Źli ludzie mnie 8052 3, 27 | milczące. Wiatr niósł mu spaleniznę ze zgliszcza. Stanął we 8053 2, 21 | dalej biegł, niosąc woń spalenizny od zgliszcza Stróż stojący 8054 1, 10 | górze i pokazał na obłoki.~- Spaliliśmy zwłoki jego, płaczki go 8055 1, 4 | ogniem, mieczem przejdziem, spalim i wysieczem. - Już pola 8056 3, 25 | bo mi się bardzo dobrze spało. A król szczęśliwy uściskał 8057 2, 21 | wzgórzu rozpatrując się około spalonego grodu i z wolna podjechała 8058 3, 30 | Na stosach poczestnych spalono Polan, których ciała osobno 8059 1, 9 | chciano długo trzymać nie spalonym, ażeby duch mógł prędzej 8060 3, 29 | jeszcze dźwignąć chcieli, sparci na rękach skostniałych, 8061 1, 10 | kołem rozsiadła się rada, sparli na rękach i dumali - wielu 8062 2, 15 | stada z łąk zagarniają, spasają stogi, wypalają lasy, pola 8063 3, 26 | lasy, głód z nich wyganiał; spasione i stratowane pola stały 8064 2, 13 | nogi i ręce ogromne, brzuch spasły. Ciemne włosy, na pół już 8065 1, 10 | oddaleniu. Jechał na siwym spasłym koniu z długą grzywą, okrytym 8066 2, 18 | smerdy wołać kazał.~- Jedź, spatrz mi knieje, czy tam gdzie 8067 3, 28 | żałowali. Wyrwałem się im, spatrzywszy wszystko - i otom ja jest.~