| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Józef Ignacy Kraszewski Stara Basn IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Tom, Rozdzial
8068 3, 23 | Szli zabierając ludzi, spędzając trzody, zagrody paląc, łupy 8069 1, 8 | na nieustannych posyłkach spędzający całe życie. Obawiano się 8070 2, 21 | w dal. Tych zręczniejsi spędzali strzałami, chowali się za 8071 2, 19 | światła. Stada kneziowskie spędzano z pastwisk, aby ich nie 8072 1, 6 | piorunami i ulewą z noclegu ich spędziła. Hengo też śpieszył niespokojny, 8073 1, 10 | do naszej, rządź nami. I spędzili dwunastu z ich grodów. Znowu 8074 2, 16 | potrafiło zmusić do milczenia. Spędzone z jednej strony, zabiegały 8075 3, 23 | mocno i na to samo miejsce spędzono do kupy, gdzie niedawno 8076 2, 20 | cieniste, a u spodu pień mu się spękał wniwecz i rozdzielił na 8077 1, 1 | ogorzała, ze skórą jakby spękaną, tak ją fałdy i marszczki 8078 1, 9 | Stanie się, czego on żądał, spełni się, co on przykazał... 8079 2, 14 | je otaczała. Bezmyślnie spełniały one posługę przy chramie 8080 3, 27 | chwila zawołać Hulę dla spełnienia wyroku, we dworze mimo ciszy 8081 3, Dop| ostatnim uścisku zatwierdzić spełnieniem czary umówione z nimi przymierze. 8082 3, 27 | dzieci ostatniego pana i choć spełnili na nich, co im rozkazano, 8083 2, 19 | życiem swym ją poświadczył. Spełniły się proroctwa w dniu i godzinie 8084 1, 10 | starszyzna widząc, iż na niczym spełznie wiec, rozeszła się gromadkami 8085 3, 27 | zgnieść i wytępić, wybić i spętać.~Mówił powoli, przestając 8086 1, 3 | czas... albo Leszka nas spętają, albo my ich wyżeniem i 8087 3, 23 | którzy tylko co jęczeli spętani, nie spodziewając się już 8088 2, 13 | mu niecierpliwie - Doman śpi. Jutro mu powiecie ode mnie, 8089 1, 4 | uczą lasy, jak żyli ci, co śpią po mogiłach, po kamiennych. 8090 2, 13 | już było za późno. Czeladź śpiąca za progiem zerwała się na 8091 3, 23 | ich na noclegowisku napaść śpiących.~Cicho i ostrożnie przerzynać 8092 2, 13 | obudził. Sądzili go jeszcze śpiącym, gdy nagle krzyknął straszliwie, 8093 2, 15 | wytrzyma, jezioro obroni, a we spichrzach pełno, zasieki po brzegi 8094 3, Dop| Ziemowit, Ziemiomysł, Bogdal, Spicygniew, Spycymir, Zbigniew, Sobiesław, 8095 1, 8 | dachem w odrynie, gdzie spieka nie dokuczała. Piast, nie 8096 2, 20 | ogniem Dziwa. Tu, mimo dnia spieki, zewsząd otulonej oponami 8097 1, 6 | jedno wybite, z którego spiekła toczyła się ropa. Wstał 8098 2, 14 | piorunie; na jeziorze fala spieniona uderzała o brzeg i rozlewała 8099 3, 24 | przejść progu, musieli się spierać, opowiadać i okupić. Dopiero 8100 1, 10 | Gdzie obyczaj dawny?...~Spierano się tak ciągle. Myszki potrząsali 8101 3, 25 | po głowie chorego.~- Nie śpiesz no się domu, jeśli ją chcesz 8102 2, 21 | przybywajcie z odsieczą. Śpieszcie...~Tu głosu jej zabrakło.~- 8103 2, 12 | nazad do koni.~Słyszał, jak śpiesznie oddalali się szepcząc między 8104 1, 6 | odezwał się Hengo - mnie też śpieszno dobyć się z tego nieznanego 8105 3, 24 | miało, gdy ujrzano z pola spiesznym krokiem idącą o kiju starą 8106 3, 29 | odzierając pobitych.~Nie śpieszono grzebać, aby i ptakom niespokojnie 8107 2, 12 | iść odradzała, ale sama śpieszyła i widać było teraz, że nie 8108 1, 1 | okrywała mu ramiona, pod szyją spięta na guz i pętlę. Nogi miał 8109 3, Dop| W tej ciszy i przy tych śpiewach wyrabia się tam idealna 8110 1, 8 | obyczaju i zwyczaju. Gęślarze i śpiewacy gościli tu często, a gdy 8111 1, 4 | ma po co... Tam mieczyki śpiewają i żelazo gra... Pieśni słuchać 8112 3, 30 | góry.~Przyszedł tedy doń ze śpiewającymi pieśni gęślarzami Piast 8113 1, 4 | Dawniej bywało inaczej! Śpiewaka witały gromady, wiodła starszyzna 8114 3, 30 | Słano więc po gęślarzy i śpiewaków starych, i wróżbitów, po 8115 1, 4 | odezwał się: - Śpiewaj, śpiewaku, dalej!~- O czym wam śpiewać? - 8116 1, 11 | lat królowałam, siedem lat śpiewałam pieśni, splatałam i rozplatałam 8117 1, 4 | głosem Słowan - przed obcym śpiewałem... jakbym miód lał w kałużę!~ 8118 1, 4 | poczesne; dziś my pastuchom śpiewamy na wygonie... o głodzie 8119 2, 17 | nieco odpoczywał znużony śpiewaniem Słowan, którego dla biednego 8120 3, 30 | dzień cały i noc całą przy śpiewaniu pieśni i radości wielkiej.~ 8121 1, 3 | niego - więcej leżysz i śpiewasz, niż pracujesz. Ty byś się 8122 2, 12 | odzywały się tu i owdzie śpiewne głosy.~Około stosu Wiszów 8123 1, 10 | głosem załamanym, na pół śpiewnie - stare nogi źle już służą, 8124 2, 12 | oczy w ręce utulił. Słuchał śpiewów i nie dyszał, marzyły mu 8125 3, 24 | bo go przy weselach dużo spijano.~Baranów i koźląt dość też 8126 3, 28 | brzegach naszywane, płaszcze spinane na ramionach kolcami grubymi, 8127 1, 2 | Leżały naprzód igły długie do spinania chust, misternie się zamykające, 8128 3, Dop| układał dzieje polskie, spisał i uporządkował podania poprzedzające 8129 1, 7 | woda. Stały otworem loszek, spiżarnia, wszystko.~Jeden z parobczaków 8130 3, 23 | postanowiono przynajmniej granicę splądrować i nastraszyć najeźdźców 8131 1, 5 | ale niedźwiedzie go nocą splądrowały. Las był tu przerzedzony, 8132 3, 24 | mój siwy, do nóg upadam, spłakana... W świat idę, obcy mnie 8133 1, 6 | nieruchomy, rozkrzyżowany i spłaszczony...~Na ziemi w czerwonych 8134 1, 11 | siedem lat śpiewałam pieśni, splatałam i rozplatałam kosy, wszystko 8135 3, 24 | święty, ofiarny, na którym spleciona kosa panny młodej siedziała 8136 2, 19 | na głowę postrzyżonemu. Spleciony on był z dziewięciosiłu, 8137 2, 16 | wodę stęchłą, na suchar spleśniały - mówił Leszek - a umrzeć 8138 1, 9 | przeznaczony, aby z nim spłonął na stosie...~U nóg nieboszczyka, 8139 1, 1 | Gąszcze, co go podszywały, spłonęły do szczętu, daleko więc 8140 3, 26 | zalane. Spod stóp wyskakiwały spłoszone dzikie stworzenia, z trawy 8141 1, 1 | oczów. Naówczas łomot stad spłoszonych konie straszył i pędziły 8142 3, 25 | Lednicę po skarby, ale ich spłoszył goniec, który od granicy 8143 3, 23 | daje, nie ulękli się i nie spłoszyli. Gwar i śmiechy szły górą.~ 8144 2, 12 | zielonymi przepasane były splotami, snopki ziół niosły w rękach, 8145 3, 28 | jasno.~Bardzo zręcznie pętlę splótłszy Dobek milcząc przystąpił 8146 3, 26 | to jest nieszczęśliwe i splugawione, nie chcę siedzieć tam, 8147 3, 28 | skoczył więc Dobek na koń splunąwszy na trupa i szybko się oddalił.~ 8148 2, 13 | podniosła przebierając palcami, splunęła na jedną i drugą stronę. 8149 2, 13 | opatrywać, szeptać nad nią i spluwać na wszystkie strony. Z węzełków 8150 2, 13 | ogniu drzemała, zbudziła się spluwając i gniewna. Bumir nie zważając 8151 1, 3 | Gopłem łuna stanie, trupy spłyną po jeziorze... Kneź stary 8152 2, 15 | w drodze, ale czasu dużo spłynie, nim te puszcze przejdzie 8153 3, 22 | zaczęły się gromady powoli spływać nad brzeg jeziora. Wieść 8154 3, 28 | obronne, bo je dwie rzeczki, spływające się tu, w widłach obejmowały, 8155 1, 6 | reszty deszczu ze strzech spływały na kamienie u przyzby.~Gościa 8156 3, 22 | ani spał, ani jadł, ani spoczął, póki do potyczki nie doprowadził. 8157 3, 30 | zmawiali.~Niech gromady spoczną, niech dzidy nowe i oszczepy 8158 1, 4 | Bywaj tu, stary, chodź, spocznij - powtórzył smerda - placka 8159 2, 18 | imię nie pyta... wnijdźmy i spocznijmy...~Chwost się też z głodu 8160 3, 29 | się do niego. - A teraz spoczywajcie tylko...~Wizun też na drzwi 8161 3, 23 | jezioro i błota dokoła. Spoczywali bez straży. Jadło się warzyło 8162 1, 1 | że ci nie wdziała chust i spódnicy? Kropla krwi, a tyle strachu 8163 1, 3 | kraski, sroczka w białej spódniczce podniosła się gderząc, podlatując, 8164 1, 4 | młodsza pieśń, może się wam spodoba lepiej.~I nutę wziął też 8165 3, 25 | głupi... dosyć, że się nie spodobał żaden.~Po ogródku sobie 8166 1, 3 | lepiej niż tu, a jak się spodobasz panu, kto wie, co będzie 8167 3, 26 | granicy, gdzie się ich nie spodziano.~A starszyzna się tymczasem 8168 2, 21 | zgniliznę czuć było i trupy.~Na spodzie, na dnie leżały stosy ciał 8169 1, 9 | drugiego lepszego się okupu spodziewacie...~- Domanie, bracie, okupu 8170 2, 19 | stworzeniami stanowiącą spójną całość, tworzącą z nich 8171 1, 11 | pszczoły, las z dala zatętniał. Spojrzały po sobie.~- Czy Ludek pojechał 8172 2, 16 | nie uratuje - zakrzyczał - spójrzcie na to dziecko moje! Zabił 8173 3, 25 | Zaśpiewam se jeszcze...~Spojrzę na słoneczko,~Wysoko my 8174 1, 7 | pytania wymruczeli przez zęby. Spojrzenia ich rzucane na Wisza kose 8175 2, 14 | oczy bóstwa przerażały jak spojrzenie ze światów innych, groźne 8176 3, 30 | zapłakane poweselały oczy. Spojrzeniem cichym podziękowała Domanowi.~ 8177 3, 29 | mi, że wroga zguba czeka!~Spojrzyjcie! oto nad głowami waszymi 8178 2, 15 | swobodę miłujem. Granice u nas spokojne.~Kneź stał, jakby nie słuchał, 8179 2, 14 | spinki błyszczące. Na twarzy spokojnej, pomarszczonej i zwiędłej 8180 1, 3 | wykupię się im, bądźcie spokojni, tylko wam jedną sakwę zostawię.~ 8181 2, 17 | radę jechali i sami też tu spokojniej na ostrowiu i dogodniej 8182 3, 28 | prawie niemy, dopóki rozmowa spokojniejszą się nie stała, a panowie 8183 1, 9 | lecz pieśni już płynęły spokojniejsze - duch uleciał... Noc zapadła, 8184 3, 25 | się siedzieć mógł i był spokojniejszy. Dziwa się już nie pokazywała. 8185 1, 5 | Zaledwie go z dala ujrzawszy spokorniał smerda, z konia zeskoczył, 8186 3, Dop| Długosz, że rozmaite plemiona spokrewnione z Lechitami, a raczej do 8187 3, 28 | chcecie. Mieliście kneziów spokrewnionych z niemieckimi, którzy by 8188 2, 19 | nimi porządku i obyczaju społecznego. Bałwochwalstwo słowiańskie 8189 3, Dop| wyrabia się tam idealna jakaś społeczność, której instytucje, później 8190 3, Dop| Ten sam charakter dawnej społeczności słowiańskiej, miłującej 8191 1, 1 | tuż, było wygasłe ognisko, spopielałe, i kilka w nim nie dopalonych 8192 2, 12 | też razy dostały.~Jeszcze spór trwał o to, kto winien, 8193 1, 6 | odpowiedź - muszą być już spore?... a silne? Czy się w matkę 8194 1, 8 | całą rodzinę. Czeladzi było sporo, a i ta niemal do niej się 8195 3, 22 | był, a nie potrzebował do sporów należeć i stać mógł na uboczu.~ 8196 3, 28 | te służyły w zastępstwie. Sporządzono ich mnogość wielką z kory 8197 1, 8 | było już się co sprzeczać i sporzyć.~Mały ten człek między bogatymi 8198 1, 6 | powtórzono, ruszył Niemiec sposępniawszy i był już za drzwiami, gdy 8199 2, 21 | strony łuki i proce się sposobią.~Słońce weszło, jasny dzień 8200 2, 17 | do Chwostka.~Na grodzie sposobiono się do obrony i straż czujna 8201 1, 2 | dziecinne oczy przelękłe spośród gęstych kudełków, którymi 8202 1, 7 | gęstwina drzew się ukazywała. Spośrodka nich unosił się dym wstęgą 8203 1, 6 | się trwożliwie, a smerda spostrzegłszy to, rzekł doń z uśmiechem:~- 8204 3, 26 | kończył narzekaniem daremnym, spostrzeżono jadących ku niemu dwóch 8205 2, 20 | Oczy kmiecia i zdunówny spotkały się jakoś tak, że oboje 8206 2, 18 | pokoju... Kto wie, gdzie się spotkamy...~Chwostek stał zachmurzony.~- 8207 1, 3 | wcale, czy był rad lub nie spotkaniu.~- Juścić - rzekł - gdyby 8208 2, 18 | przywiózł ubitego kozła, mówił o spotkanych świniach w lesie, o niedźwiedziu, 8209 2, 12 | do domów. Sambor półżywy, spotniały, zwlókł się i stanął, gdy 8210 2, 21 | Gdziekolwiek oko zwróci, spotyka znane twarze; tam stoją 8211 3, 29 | się za siebie i rumieniła spotykając ścigający wzrok Domana.~ 8212 2, 19 | świecie i wędrownych braci spotykał, poznał mowę, której Serby, 8213 3, 22 | ludzie, do nich powrócą. Spotykano się po drodze milcząc i 8214 3, Dop| Scytii czuć Słowiańszczyznę spowiniętą, widzimy ją tak samo daleko 8215 3, 30 | nikogo, ani Bumir, ani żaden spowinowacony z nimi na wojnę przeciw 8216 1, 3 | rychło mu ochota odeszła spowolniał jakoś.~- Pijcie i niech 8217 1, 4 | spokojny, na cztery strony spoziera, cztery zwojował narody. 8218 2, 16 | posadzą!~I rozśmiał się dziko, spozierając ku drzwiom, w których stała 8219 1, 6 | widzieli.~Hengo to na niego spozierał, to na zamek i wieżę, to 8220 1, 3 | drzewach, reszta pszczół spóźnionych wracała z łąk niosąc plon, 8221 3, 23 | sięgnął - niepokoiła się spóźnionym jego powrotem i odkładanym 8222 3, 26 | dobywszy z torby kawałek chleba spożyła go, dała nogom się wyprostować 8223 1, 4 | w cieniu, a kto co miał, spożywał. Sambor dobył białego kołacza 8224 2, 21 | pierwsze wiadra precz wylano. Spragnieni pili potem, ale obrzydliwą 8225 2, 14 | zaczerpnęła jej i napiła się spragniona.~- Bądź mi zdrowa, wodo 8226 2, 21 | nastarczyć nie było podobna spragnionym, innego napoju nie było. 8227 3, 24 | drużbów sobie na wesele spraszając.~A gdy tak jechał i stanął 8228 2, 21 | siedźcież w pokoju, a do naszych spraw nie leźcie. Wojować nie 8229 1, 4 | pójdzie do ziemi, synowie o sprawach ojców wiedzieć nie będą - 8230 3, 30 | spod ojcowskiej strzechy. Sprawcie więc wesele i pobłogosławcie!~ 8231 1, 3 | obejrzał dookoła, szukając sprawcy... mógł już z brzegu rzeki, 8232 2, 21 | nikt wierzyć nie chciał, sprawdzi i reszta.. Ja więcej wiem... 8233 2, 21 | wszystko złe nam zapowiada... Sprawdziły się już ognie, którym nikt 8234 2, 16 | myślał ani palić ciał, ani im sprawiać tryzny. Nie czas mu też 8235 2, 21 | wałach ludzi, na smerdów, co sprawiali drużynę grodową, na jezioro, 8236 3, 26 | opowiadać, jako mu wesele sprawiano, a ledwie że się ono skończyło, 8237 2, 19 | obyczajem starym siedmioletniemu sprawić było potrzeba postrzyżyny, 8238 3, 26 | jeszcze raz, aby mężowi sprawiedliwemu w imię Boga jedynego przynieść 8239 1, 3 | niego zyszczę, bo pan jest sprawiedliwy... Jam samowtór z chłopięciem... 8240 2, 15 | i będę go miał.~My ci w sprawiedliwych rzeczach posłuchu nie odmawiamy - 8241 3, 25 | musisz moją być teraz...~I sprawił król wesele, na którym ja 8242 3, 30 | królewskim orszaku pan młody, sprawiono wesele, na którym siedem 8243 2, 13 | znalazł w podwórzu nic nie sprawiwszy, z tym że na resztę musiałby 8244 3, 23 | jeńców pójść i łuku na nich spróbować.~Polanie mieli czas dobrze 8245 3, 25 | twarzy.~Nazajutrz, gdy Doman spróbował wynijść i usiąść w progu, 8246 2, 20 | ręką gwałtownie potrząsł.~- Spróbujże wziąć inną - rzekł - zobaczysz. 8247 1, 10 | skrobanie paznokciami, aż póki w spróchniałej korze nie przewierciły otworu, 8248 1, 10 | na drodze stojący, na pół spróchniały z oschłymi konary, który 8249 1, 10 | tajemnicze.~U góry w dębie spróchniałym widać było dziuplę ogromną, 8250 1, 7 | Gopłem dokazuje. Dwa dni temu sprosił kmieci na ucztę do siebie, 8251 2, 16 | pali, alem się opił, aż, sprośna rzecz, gardłem mi się nazad 8252 1, 7 | czynili, co mogli, aby mu sprostać. Wisz patrzał tylko, a wzdychał, 8253 3, 30 | Przyszły więc wprędce swaty, sproszono drużbów, przyjechał w królewskim 8254 2, 17 | wam. Rozpoczniecie wojnę, sprowadzą Niemców, spalą i spustoszą, 8255 3, 26 | czynnymi byli i nowe zaciągi sprowadzali.~Ludzie na zwiady wyprawieni 8256 3, Dop| nęciła już nieraz poetów, ale sprowadzenie tej powietrznej postaci 8257 3, 23 | łatwo, a Niemców z dala sprowadzić nie będą mogli.~W obozie 8258 3, 22 | poślijmy, na ostrów święty, sprowadźmy dziewkę od ognia, połóżmy 8259 2, 17 | którego dla biednego chłopca sprowadzono, aby go pieśniami rozrywał. 8260 1, 7 | koniecznie i że się temu nie sprzeciwią ludzie, więc już naprzód 8261 2, 12 | siadywał.~Nikt się podróży tej sprzeciwiać nie śmiał. U płota uwiązany 8262 3, 26 | już im ani opierał, ani sprzeciwiał, starucha siadła na hradyszczu, 8263 3, 23 | było więcej tych, co mu się sprzeciwiali, niż co by je popierać chcieli.~ 8264 3, 27 | możni nie mogli im się sprzeciwić; jednym głosem i wolą wywołano 8265 1, 8 | rzekł, nie było już się co sprzeczać i sporzyć.~Mały ten człek 8266 3, 22 | mnie, i czeladzi, która sprzeczna nie jest. Życzę wam tylko, 8267 2, 20 | nie postawił ani go komu sprzedał. Próbował go sam, a jeśli 8268 1, 10 | strzeże. Chwostek się z Niemcy sprzęga, chce ze stołba swego nam 8269 1, 9 | dogorzałe kostki, nie dopalone sprzętów obłamki.~I ruszył znowu 8270 3, 24 | gdzie było. Grabiono jedne sprzęty, drugie młodym znoszono. 8271 3, 28 | podejrzewając, że Polanom sprzyja, że potem w ich obozie ujęty 8272 3, 23 | pole. Ciemna noc ucieczce sprzyjała. W pogoń za nimi puścił 8273 3, 27 | Leszkowie tylko i ci, co im sprzyjali, a krwią byli związani, 8274 3, 28 | język sobie kąsając, że im sprzyjam. Przepatrzyłem ich zbroje, 8275 2, 21 | dojadło, końca się dopominano. Sprzykrzyło się patrzeć na mur i do 8276 3, Dop| że się okolice górzyste sprzykrzyły Popielowi, a wreszcie i 8277 1, 6 | tych mi przyprowadzą... sprzysięgli się już na mnie... Życiam 8278 3, 30 | odebrać nie damy. Po ojcach to spuścizna.~- Piastunie - odezwał się 8279 3, 26 | Droga, którą on chodził, spustoszoną była, nowej więc szkody 8280 3, 27 | Wśród starych dębów płonęły spustoszone dwory. Dawano rozkazy do 8281 2, 21 | Myszko nań patrzał nie spuszczając z oczów. - Słuchajcie rady 8282 2, 20 | cofnęła, ale z oka go nie spuszczała. Człowiek ten, którego ona 8283 2, 16 | inni, i studnia, do której spuszczano na głodową śmierć przeznaczonych. 8284 1, 7 | gniewny.~- Precz albo na was spuszczę Maruchę! - zawołał. - Chwost 8285 1, 7 | leniwo poruszał zwierz, spuszczono psy, a te się wnet nań rzuciły. 8286 3, 30 | pochmurnymi czołami, oczyma spuszczonymi, nie pozdrawiając nikogo. 8287 3, 29 | zaparta. Luty biegnących spychał nazad ze wzgórza w pobojowisko, 8288 3, Dop| Ziemiomysł, Bogdal, Spicygniew, Spycymir, Zbigniew, Sobiesław, Wizymir, 8289 2, 13 | idzie, i czuł, że Bumir go spyta nareszcie, z kim on trzymać 8290 1, 7 | stanie. Przyszliśmy się spytać, kneziu Miłoszu, jak wiec 8291 2, 13 | babę - rzekł po namyśle. - Spytamy jej, czy z niego co będzie, 8292 3, 24 | drużby królewicze, złotem, srebrem przepasani, jak jabłuszka 8293 1, 5 | nasadzanym mosiężnymi i srebrnymi ozdobami, szyję obnażoną, 8294 3, 22 | wieców nie był nawykły. Za srogiego i okrutnika go miano, lecz 8295 1, 7 | mruczenie i krzyki dwóch srok, które ośmielone wyjściem 8296 2, 15 | nie było można.~- Milcz sroko!... a nie pytaj! - krzyknął 8297 3, 25 | iść, niż siedem razy się sromać, a ósmy w niewolę popaść.~ 8298 2, 14 | ale z rąk niewiasty... ze sromem!~- A jakżem ja bronić się 8299 2, 15 | też, iż nie czas było się srożyć, gdy lud co chwila potrzebnym 8300 3, 30 | Wrócą wilkołakami krew ssać ze swych braci.~I sypali, 8301 2, 16 | na sobie kamieni siła do staczania i pocisku różnego do obrony. 8302 1, 8 | wszystkim, tak że lepszego stadła ludzie nie znali.~Pracowano 8303 3, 28 | tego włodarzów, bartników, stadników, posługaczów, a sam tylko 8304 3, 28 | sam się nimi ani rolą, ani stadniną, ani barciami swymi nie 8305 2, 13 | strojąc z czeladzią. Duży też stadninę począł opatrywać - zostali 8306 2, 13 | ledwie się potrafił całemu stadu goniących go ogarów wyrwać, 8307 1, 1 | swojego... przebiegli tak staj kilkoro, aż nie słysząc 8308 1, 4 | pola, bydło ryczy, domy stają, ludzie uczą się siać ziarna. 8309 2, 15 | go posadzić u stołu, sama stając przy nim i podając mu napój 8310 3, 24 | ziarnem obsypał, a poza nimi stająca drużyna ciągle pieśni nuciła 8311 3, 24 | piórem i łańcuszkiem.~Na stajanie od chaty puścili się ku 8312 3, 26 | wspomnienia Chwostka i zgliszcza stałyby między mną a wami. Tam będzie 8313 2, 19 | wyszukanych, określonych, stałych, co inne wiary pogan. Wyznawano 8314 1, 3 | Wspaniały był i wielki... Wisz stanąszy tu i oglądając się po swej 8315 3, 28 | na wyprawę przeciw nam, stańcie na tyłach. Gdy do bitwy 8316 3, 28 | i ziemia ze swymi bogi i stanicami na wysokich dzidach wetkniętymi - 8317 3, Dop| legendzie o żywocie św. Stanisława powtarza się to rozćwiartowanie 8318 2, 17 | tysiączników, setników stanówcie, to pierwsza rzecz!~Znowu 8319 3, 29 | więc dolinie nad Lednicą do stanowczej rozprawy przyjść miało między 8320 3, 22 | podpatrzyć... Możniejsi niechaj stanowią, jam ubogi człek przodować 8321 2, 19 | niej żyjącymi stworzeniami stanowiącą spójną całość, tworzącą 8322 3, Dop| dwunastu wojewodów.~Podanie stanowiące rządy patriarchalne w początku, 8323 3, Dop| pierwotne, których połączenie ma stanowić późniejsze państwo Bolesławowskie.~ 8324 1, 7 | dzidę z żeleźcem zajmując stanowisko w oddali. Psy na powrozach 8325 1, 2 | je, umyślnie zdawał się stąpać lekko i zwinnie, jakby wcale 8326 1, 1 | jodeł szelesty.~Szedł wiater stąpając po wierzchołkach puszczy 8327 1, 7 | na plecach łuk i strzały. Stąpał też jak wojak stary, wyprostowany, 8328 2, 21 | gromady dychały i konie stąpały, a na dzidach wysoko wpięte 8329 1, 1 | których teraz żadna nie stąpi.~- Nic by to nie było - 8330 3, 23 | odpoczywających rzucili, starać się ich osaczyć dokoła jak 8331 3, 30 | choćbyście krzyk jaki usłyszeli, starajcie się, aby rychło za mną pogonić 8332 2, 15 | wierzył. Tym mocniej też starała się wmówić w niego, że to 8333 2, 15 | życzyłam tobie i bratu dobrze, starałam się was ocalić. Kneź nie 8334 1, 8 | niespokojnie. Na próżno starano się je uciszyć, przypadały 8335 1, 10 | słyszeć się dało po tłumie. Starce głowami trzęśli. Aż z prawej 8336 3, 27 | ojca, nikt z rozwścieczonym starcem mówić nie mógł. Przypomnienie 8337 3, 29 | zaczęły, gdy przy pierwszym starciu nie złamali nieprzyjaciela. 8338 3, 22 | Retry dostali?~- Któż co starcowi bezbronnemu miał uczynić? - 8339 1, 9 | smerda i stanąwszy tuż przy starcu ręką się zamierzył na niego. 8340 3, 23 | stosy leżały. Niewiasty, starcy, dzieci, które z pęt uwolniono, 8341 3, 23 | zbierana kupa czeladzi nie starczyła na taką siłę; Dobek więc 8342 2, 14 | ale on i ludzie jego nie starczyliby z najlepszym orężem i odwagą 8343 2, 19 | uspokajało zupełnie, karmiło i starczyło. Braterski się z tego wytworzył 8344 2, 19 | wszystek lud nakarmić potrafią. Starczyłoby było wprawdzie zapasów, 8345 3, 30 | Ale czółna pędziły, co starczyły wiosła, i wkrótce znikły 8346 2, 14 | Łabą Trygłowa trzeci, w Stargrodzie w gaju czczono Prowego. 8347 1, 2 | ogień pierwszy, żyto kamień starł na mąkę - i błogosławiony 8348 2, 20 | niecierpliwych dłoniach starła na proch ziele, rzuciła 8349 3, Dop| lechicko-czeskie, a raczej staro-słowiańskie), wyćwiczony w żołnierce 8350 2, 19 | wszystko było jeszcze podług starodawnego obyczaju z drzewa i gliny, 8351 3, 26 | była połamanymi wichrem i starością drzewami, które całe wały 8352 2, 17 | potrutych wiązała, Żuła, który starostą był przy Mściwoju, zawczasu 8353 3, 28 | ich nie podsłuchano. Dobek starostę swojego zawołał i w domu 8354 2, 12 | przystąpił i oburącz podniósł starowinę. Trzęsła się stojąc, chwiejąc, 8355 1, 9 | Młodszą wam dam...~- Starszą chcę albo żadnej.~- Nie 8356 1, 1 | za-tamowały - nie było czasu. Starszemu też trochę krwi pokazało 8357 1, 9 | obyczaj ówczesny, który po starszeństwie brać przykazał, nie zostawiał 8358 1, 8 | nich spotkał się Wisz ze starszym synem co wici woził i właśnie 8359 2, 21 | dosyć, ale oprócz dwóch startych kamieni od starych żarn 8360 2, 18 | gałąź jędzę...~Choć twarzy staruchy widać nie było, ręce jej 8361 1, 11 | Dziewczęta z na pół oszalałej staruszki śmiać się poczęły. Jaruha 8362 3, 22 | Jaksów, Kaniów, Porajów, Starżów, Wizimirów i innych mnogo. 8363 1, 7 | narzekanie jak kwas w starych statkach - ale osądzicie sami, czy 8364 3, Dop| ogniska. Popiel chroni się na statku wśród jeziora, potem do " 8365 3, 24 | słychać nie było.~Do skoków stawać musieli weselni i na gwałt 8366 3, 24 | idącą o kiju starą babę. Stawała niekiedy, oglądała się jakby 8367 3, 28 | rękami. Ci, którym koni nie stawało, szli pieszo, uzbroiwszy 8368 1, 2 | do nich dobije.~Życie się stawi co dzień i od dzikiego zwierza, 8369 2, 17 | do boju, a czasu pokoju stawiano w bezpiecznym miejscu. Były 8370 1, 7 | stołb też pono nie duchy stawiły z kamienia, ale ludzie, 8371 3, 22 | wreszcie i z dziesięciu jeszcze stawiono. Byli tacy, co już Dobka 8372 3, 22 | świętym Ranów, u Czarnego Stawu... Bogowie tam królują, 8373 2, 17 | wybrali na wojewodów, a ci stchórzyli.~Kneźna ręce złożyła z radości. - 8374 2, 16 | na słomę zgniłą, na wodę stęchłą, na suchar spleśniały - 8375 2, 15 | na garści słomy zgniłej i stęchłej leżał młody, piękny chłopak, 8376 3, 24 | popędzany kijami i biczami, nie stękając, nie płacząc, nie oglądając 8377 2, 21 | drugiej połaci w wieży i stękał, strzałę miał w szyi. Wyjęła 8378 3, 26 | Radźcie. - Starszyzna stękała i rozpowiadała, jak to ono 8379 1, 5 | który nim wychodził. Głuche stękanie człowieka szło jakby spod 8380 3, 26 | po całodziennym wołaniu i stękaniu, wyszedł jeden z Myszków 8381 2, 14 | Tę popychano zewsząd, a stęknąć nie śmiała. Wolnym krokiem, 8382 2, 15 | co wówczas poczynać.~Kneź stęknął. Biała pani podała mu kubek 8383 2, 21 | wolna zawrócili konie i stępią odjechali; a Myszkowie spokojnie 8384 2, 19 | srogą tę wieżycę u Gopła, sterczącą jak groźba, która wczoraj 8385 1, 3 | Na głowie miał czapkę ze sterczącym przy niej piórem białym. 8386 1, 3 | miała czerwone, u boku miecz sterczał w pochwie, na plecach łuk 8387 2, 14 | przytrzymał ją. Para kamieni sterczała nad wodą; dziewczę wysiadło 8388 2, 21 | jeden na drugiego patrzając.~Stęskniło się za światem żyć - rzekł 8389 1, 2 | zamknięty płyn jakiś, który stężał i zmarzł na kamień. Skóry 8390 1, 5 | dostaną. Ze dworu słychać było stłumioną wrzawę... śmiechy i wykrzyki.~- 8391 1, 4 | zbliżało. Cichy to był i stłumiony śpiew, drżącym nucony głosem 8392 2, 16 | głowa uderzyła o pomost i stoczyła się bezsilna, srebrnym otoczona 8393 1, 10 | zwierz i człowiek razem się stoczyli na ziemię w jeden kłębek 8394 2, 21 | głąb i z głuchym grzmotem stoczyły się aż na dno.~W wieżycy 8395 2, 12 | żegnała, komory, gumna, stodoły, szopy, krówkę czerwoną, 8396 1, 8 | lisich nor, zakopywał w stogach siana, przylegał w wiszarach 8397 2, 15 | łąk zagarniają, spasają stogi, wypalają lasy, pola niszczą, 8398 3, 30 | iść mieliśmy ku granicy - stoimy tu i czekać będziemy, jeżeli 8399 1, 3 | uśmiechnęła.~- Co ty tak stoisz ponury? - rzekła powoli 8400 2, 13 | inaczej, wdrapał się na drzewo stojące przy częstokole u zagrody 8401 3, 28 | przyciągali.~Gdy się u straży stojącej na wąskiej haci wiodącej 8402 3, 24 | przybranej matce, wszystkim stojącym dokoła aż do małych dzieci. 8403 2, 19 | ojcowie. Przy dawnym obyczaju stoję. Dzikimi nas za to zowią, 8404 3, 22 | że wodza nam braknie... Stójmyż z sobą po bratersku za jedno... 8405 2, 17 | dobędziecie, sami się weźmiecie stokroć za łby!~Wizun słuchał i 8406 3, 24 | zbiwszy u wierzb stały na stoku nad wodą. W dali już widać 8407 1, 4 | drży góra cała i gród z stołbami się chwieje. W smoku palą 8408 1, 8 | wodzów trzeba było wziąć, stołby murować, grodziska stroić 8409 1, 5 | powiędłych. Na drewnianym stołku przykrytym poduszką, naprzeciw 8410 2, 21 | starszyzna~Chwostek już na drugie stolowanie w wieży wlazł, stoi, liczy 8411 1, 7 | wybielone i podsienie ostawione stopkami misternymi. Na nich gdzieniegdzie 8412 3, Dop| własności posunięte do tego stopnia, iż domy nie potrzebowały 8413 1, 6 | podsienie, a z niego po kilku stopniach runęła w podwórzec, na ziemię. 8414 3, Dop| zdmuchnieniu piany opadał i wracał stopniami do równowagi, jak to widzimy 8415 1, 6 | ku sobie. Musiał iść pod stopnie i stanąć przy nich...~- 8416 3, 30 | jak gromady trupy układały stosami i pagórki z nich rosły, 8417 2, 12 | zaszeleściało w krzewach, a wokoło stosów dziewy zawiodły uroczystą 8418 3, Dop| wyrabianie czegoś, co musi się stosować do bytu, do temperatury, 8419 1, 6 | ustąpił. Nie było czasu do stracenia; Niemiec i syn jego siedli 8420 2, 12 | niecierpliwa.~- Dajcież pokój ze strachami! - śmiała się. - Nikt się 8421 1, 7 | wyschło wszystko, siłem stracił, pamięć, nawet do pomsty 8422 1, 4 | Lecz wprędce go z oczów stracili.~Dalej sypana mogiła wysoka 8423 2, 21 | aby kamienie spadające moc straciły, leźć poczęli ku górze.~ 8424 1, 6 | nazad, od ran i upojenia straciwszy siły. W gardłach umierających 8425 3, Dop| znajdują jej dowody i Polacy strąconego ze stolicy skazują na wieczne 8426 2, 21 | Jęczeli Myszkowie bracia nad straconym. Posypali się ludzie i zgniecione 8427 2, 19 | chorych, wskrzeszał umarłych, strapionych pocieszał. Ani królem, ani 8428 1, 1 | na nim niby ludzką twarz straszliwą, czapką okrytą u góry... 8429 3, 23 | broń pochwycić mogli.~Krzyk straszliwy, ze stu wrzasków złożony, 8430 2, 16 | zamknięto, mimo razów jeszcze straszniej wyły w niej ciągle. Temu 8431 1, 10 | widać - mówili - a oni nam straszniejsi od Chwosta. Zasłyszą, że 8432 2, 15 | ciało. Na pół leżąc, oczyma strasznymi na kształt dwu plam krwawych 8433 3, 23 | i mienie kosztował. Ale straszono gromady walką i uzbrojeniem, 8434 1, 11 | sroczki i gromadą poleciały straszyć, łajać, odpędzać jastrzębia. 8435 1, 1 | łomot stad spłoszonych konie straszył i pędziły żywiej, stuliwszy 8436 1, 11 | odezwała się - po co mnie straszysz?... Wiesz, że w domu zostać 8437 1, 7 | gniazdo osie iść i nogami je stratować. - Słowo się prędko rzecze, 8438 3, 25 | tylko popioły i gruzy a stratowana ziemia i nie pogrzebane 8439 3, 26 | nich wyganiał; spasione i stratowane pola stały odłogiem.~Było 8440 2, 21 | dwór w popiół, i nasze pola stratują, a ludzi nam pobiorą w niewolę.~ 8441 3, 27 | osamotnionym grodzie, obstawił strażą, podwoił załogę - siedział 8442 3, 23 | i tarzając. Inni z nich stroili śmiechy. Czasem wstał który, 8443 1, 5 | się na zamku działo. Sam strój jego oznajmywał pana, oblicze 8444 2, 14 | też miały słupy drewniane, strojne jak dziewczęta w rąbki, 8445 3, 29 | z usty uśmiechniętymi, strojny pięknie, bo się lubił ubierać 8446 2, 17 | idąc, a od ludzi obcych stroniąc. Myszko wnet zebrał do siebie 8447 3, Dop| niezgody i zatargi, potworzyły stronnictwa. Nie chciano nikogo z zohydzonej 8448 2, 14 | podnoszącego się wysoko, aż pod strop i dach. Była to czarna, 8449 2, 13 | wilkołaka zobaczyła~Psy stróżowały na podwórzu, ludzie spali, 8450 3, 27 | pierścień i ukazując go rozkazał stróżowi, aby natychmiast niósł ten 8451 3, 29 | czynić co nie miał, cepy strugał.~Z drugiej strony stał Myszko, 8452 2, 21 | i cała okolica daleka; strugi ognia popłynęły po jeziorze. 8453 2, 18 | siedząc, nie wytrzymam, struję się snem i niewolą.~Brunhilda 8454 1, 1 | opasane gajami... Kilka strumieni zbiegało się tu z borów 8455 1, 2 | słonko nad głową, wodę w strumieniu, chleb w rękach.~Hengo słuchał 8456 3, 25 | płacze, płacze, aż z łez strumyk płynie. Myślała, myślała, 8457 3, 29 | stąd wężykami jakby czarne strumyki krwi zagęsłej. Tu zacięta 8458 2, 21 | umilkł jak urwana gęśli struna.~Burzyło się i kołatało 8459 3, 29 | bitwę poprzedzając służą do strwożenia przeciwnika. Dziki wrzask 8460 3, 29 | poza siebie rzucała okiem strwożonym. Doman przez szparę między 8461 3, Dop| do zatrucia smoka, Jaksa, stryj Popiela - są to postacie 8462 2, 16 | odezwać już nie śmiał. Bracia stryjeczni zbliżyli się do Leszka z 8463 2, 16 | obawiał się, mimo zaręczeń stryjenki, aby go dodani mu ludzie 8464 1, 5 | rady i bez pomocy przeciw stryjom, synowcom i kmieciom... 8465 3, 26 | blizny, które mu pozostały od strzał i od sznurów, jakimi go 8466 1, 1 | wyciągnął członki, ziewnął, strząsnął się, popatrzał na niebo, 8467 2, 17 | świerzopę, która uwolniona strząsnęła się, prychnęła i spokojnie 8468 1, 2 | mowę rozumieją, w życiu nas strzegą, a po śmierci żałują.~Mówił 8469 3, 22 | nam panuje, byle zakonu strzegł.~Pusto było na grodzisku 8470 1, 5 | Ciskają włóczniami jak nikt... strzelają z łuków do ptasząt... najdziksze 8471 1, 1 | wianek z łotoci... oczyma strzelała za nimi... Trochę dalej 8472 2, 15 | do zrozpaczonych kmieci, strzelali z góry i z dala, kamienie 8473 1, 3 | mało starszych samotnie strzelało ku górze. Głuchy szum zaledwie 8474 2, 20 | rzekł surowo - co ty oczyma strzelasz na takich ludzi? On nie 8475 2, 16 | Wyższy jeszcze pomost dla strzelców służył, którzy z niego przez 8476 2, 21 | Na drugiej połaci wybrani strzelcy stali i gotowali się do 8477 1, 1 | wiater po lazurach. Słońce strzeliło promieniami ku górze... 8478 3, 24 | przybraną, w blaszki, pióra i strzępki, z szytym ręcznikiem krasnym.~ 8479 1, 10 | martwym już stworzeniem strzepnąwszy, uderzył parę razy o drzewo. 8480 1, 6 | na długich stojąc nogach strzepywał skrzydła, a dziób zadarłszy 8481 2, 18 | las był umyślnie dla łowów strzeżony. Uroczysko, na które jechali, 8482 2, 18 | miecielice, nocnice, jędze i strzygi jawiły się w postaci bab 8483 3, 28 | osobliwe wyprawy, nie mógł się strzymać, aby nie zapragnąć dokazać 8484 3, 24 | żegnaj ogródku ruciany, studeńko, w której ja wodę czerpałam 8485 2, 19 | spaliwszy, w popielnicach je i studzienkach chować zaczęto.~Niektóre 8486 1, 6 | kneziowskich burza jakaś szalała... stuk, łomot, łamanie, jęki, wołanie 8487 2, 16 | upłynął i drugi, gdy do wrót stukać i z rogów hasło dawać poczęto. 8488 3, 25 | zamyśliwszy się, sama dla siebie, stukając kijem w takt pieśni, śpiewać 8489 2, 16 | Konających głowy spadały ze stukiem na dyle podłogi. Młodsi 8490 3, 29 | przez całą noc oczów mu stulić nie chciał. Nade dniem wyrwał 8491 1, 1 | straszył i pędziły żywiej, stuliwszy uszy... póki sił stało.~ 8492 3, 29 | pierwszą. Zdało się, że stwardniałej skóry jego żelazo nawet 8493 2, 19 | wszystkimi w niej żyjącymi stworzeniami stanowiącą spójną całość, 8494 1, 10 | i zduszonym, martwym już stworzeniem strzepnąwszy, uderzył parę 8495 3, Dop| wywodów rodzin szlacheckich stworzone, co w Jaksie, Wizymierze, 8496 3, 24 | tkwił oszczep krew z niej stygnąca płynęła. Lice miała białe - 8497 1, 9 | podśpiewując. Tryzna i stypa więcej niż bój i walka znużyły... 8498 3, Dop| zgonu, żąda, aby z nim razem stypę, to jest ucztę pogrzebową 8499 2, 16 | zgniłą, na wodę stęchłą, na suchar spleśniały - mówił Leszek - 8500 1, 1 | sroka... uwiesiła się na suchej gałęzi nad głową starego, 8501 1, 7 | tych zapadłych gęstwin na suchszą łąkę, oba raźniej odetchnęli.~ 8502 1, 1 | brzegiem, wyższym nieco i suchszym, wygodniej kroczyć było, 8503 1, 1 | ust prawie znać nie było. Sukienna, wełniana, gruba odzież 8504 2, 14 | przepaski wisiały czerwone sukienne opony zakrywające wnętrze. 8505 1, 1 | utkwiło na piersi, w grubej sukmanie starszego. ledwie poczuwszy 8506 2, 21 | obmywszy je wodą, osłoniwszy sukniami, na noszach wzięła na barki 8507 3, Dop| nie ukarany, w zgryzotach sumienia, bezpotomnie dokonał żywota.~ 8508 2, 12 | wszech stron widać było sunące sznurami niewiasty w bieli, 8509 2, 16 | ogorzałe, lica poważne i surowe. W obu życie drgało gorące.~- 8510 2, 19 | powolności skłonniejszym, a surowość mogłaby osłabić ten węzeł 8511 2, 19 | znużenia. Drugi, starszy nieco, surowszego oblicza, zahartowany znać 8512 1, 1 | milczeniu dobyli potem z sakiew suszone mięso i placki, które starszy 8513 3, 24 | pasach kowanych, w opończach suto bramowanych, z ręcznikami 8514 3, Dop| późniejszej legendzie o żywocie św. Stanisława powtarza się 8515 1, 6 | a po niej wybuchy coraz swarliwsze. Chociaż żadnego wyrazu 8516 1, 8 | Naprzykrzyło się nam wojować i swarzyć... Kneź chce się ze swymi 8517 3, 26 | lasach zwoływała, radziła, swarzyła i z niczym precz jechała. 8518 3, 22 | Knezia nam trzeba jednego, a swata się ich czterdziestu... 8519 2, 12 | do kądzieli! Pomiatała swatami, żaden godzien jej nie był... 8520 2, 15 | Wam się po staremu dzikiej swawoli zachciewa, a ja tej nie 8521 3, 26 | pusty na wieki zostanie świadcząc, jak niecnota ginie marnie... 8522 2, 13 | się wstawiać nie chciała, świadczyła tylko, że przyszedł dla 8523 1, 7 | porozsypywane naczynia świadczyły o zajęciu mieszkańców. Na 8524 3, Dop| dziejach.~Posłuchajmy tego świadectwa o nich, które ma w sobie 8525 3, 30 | i kneź mu rękę dał przy świadkach. - Idźcie - rzekł - i przywiedźcie 8526 2, 13 | ostrożnie parobczak, chociaż świadkiem był, gdy padał Doman na 8527 3, Dop| żołnierce i nad stan swój świadomy sztuki wojennej, a wyższy 8528 2, 15 | starych ludzi, poubieranych świątecznie - kołpaki na głowach, obuszki 8529 2, 19 | mięsiwem, chlebem i korowajami świątecznymi, a około nich kadzie z napojem, 8530 2, 20 | chramie nie było nikogo.~Światełko ognia odbijało się niekiedy 8531 2, 14 | Ciągnęły do nich na wielkie świątki i dni uroczyste różne plemiona 8532 2, 12 | wspomnieniem młodości.~Las płonął światłami i huczał pieśnią, i tętniał 8533 2, 18 | zwyczaju rozniecony, czerowanym światłem migał. Chwostek ze sługą 8534 2, 12 | dzień Białego Boga dnia i światłości, na którego cześć paliły 8535 3, 22 | Trygłowa i Światowida... Światowid mi rzekł: - Wybierzcie małego. 8536 3, 24 | złocistych, pod szyją zapinka świecąca, u boku lśniący miecz, na 8537 2, 16 | służba. Odzieży nie włożyli świecącej, jakby naumyślnie chcieli 8538 1, 6 | lica zarumieniły na widok świecideł, poczęły do nich przyklękać, 8539 2, 18 | tylko ptastwo polatujące i świergocące słychać było. Siedzieli 8540 2, 19 | dopominały się wnijścia. Wróble świergotały pod strzechą niespokojnie, 8541 3, 28 | niekiedy, słuchając, pięść świerzbiała, ale go ciągle poduszczał 8542 3, 26 | dosyć odbiegł daleko, a świerzopa, czując domową zagrodę, 8543 3, 26 | miał staranie o ojcowskiej świerzopie.~Pod wieżą obozem leżeli 8544 2, 21 | końskiego ukroiwszy ze zdechłej świerzopy podali smerdzie śmiejąc 8545 2, 21 | na miejsce, gdzie stała świetlica, na kupi wielką zgarnąwszy 8546 1, 6 | też przykuwała do niej.~W świetlicach kneziowskich po tych wybuchach 8547 2, 21 | dworze... buchają dymy, świetlice się palą!~- Niech kamień 8548 3, 28 | prostych, długich, z kruszcu świetnego, pasów do nich sadzonych 8549 1, 5 | za pasem tkwił miecz w świetnej oprawie, a na łańcuszku 8550 2, 18 | kozła, mówił o spotkanych świniach w lesie, o niedźwiedziu, 8551 2, 19 | woli waszej...~I szli do świronka, w którym pościel dla nich 8552 3, 24 | skakać. Już młodzi byli na świronku w łożnicy, a piwo i miód 8553 2, 21 | wrzaskiem i uniosło w obłoki. Świsnęły strzały. Kamienie posypały 8554 2, 13 | go więc za drzwi, na psy świśnięto i uciekający co tchu ku 8555 2, 15 | straszny, tuż i strzały świstać poczęły. Ludzie, co na wieży 8556 1, 1 | słychać było świergot i świsty, i nawoływania drobnej drużyny. 8557 2, 16 | komorach, po izbach, wyjąc i świszcząc dziko, aż Chwost obejrzał 8558 3, 23 | nastraszyć najeźdźców w domu. Jak świt więc dalej ciągnąć miano. 8559 3, 25 | niewolę popaść.~W okienku świta. Co tu począć, gdy słonko 8560 2, 12 | w lesie!... Nad ranem, u świtania, gdy szał ludzi ogarnie, 8561 3, 23 | ucztowanie i ofiary.~Nad świtaniem, wśród tej radości i dostatku 8562 3, 30 | krew swej krwi nie bije.~O świtaniu czwartej doby, gdy na obozowisku 8563 2, 14 | czarne, brunatne, białe świty, siermięgi, opończe pasami 8564 3, 26 | łamiąc a czując, że się ich swobodne, ciche życie~kończyło, a 8565 3, 22 | słuchać niż rozkazywać i swobodnym być niż mieć tysiąc panów. 8566 1, 7 | Nierychło Wisz dostrzegł swojskiego niedźwiedzia, który mrucząc 8567 2, 19 | nie był lechickim, brzmiał swojsko i zrozumiale w uchu starca.