Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
wegie-wszel | wszer-wytrz | wytwo-zapac | zapad-zdusi | zdusz-zwija | zwilz-zzymn

      Tom,  Rozdzial
9573 3, 28 | śnieg białych, z oczyma jak węgiel czarnymi, które przedziwnie 9574 3, 28 | upiekłem go na gorących węglach, aby smaczniej im jeść było, 9575 2, 13 | mi się z rąk jak śliski węgorz. Srom i wstyd!~Przed ludźmi 9576 3, Dop| nieprzyjaciół - mówi podanie - Węgrów i Morawian zmuszają Polanów 9577 1, 2 | szeroki, pustynie - łatwo by wejść, ale wynijść trudno.~- Myśmy 9578 1, 1 | znać nie było. Sukienna, wełniana, gruba odzież brunatnego 9579 1, 5 | siedziała niewiasta w sukni wełnianej fałdzistej, w zasłonach 9580 1, 5 | nogach skórznie sznurami wełnianymi, czerwonymi poopasywane. 9581 2, 14 | było równe. Plemiona znad Wełtawy i Łaby, bliższe Niemców, 9582 3, 23 | się do nich kupił z całego wendyjskiego wybrzeża do ujścia Łaby, 9583 2, 12 | ludzi! - rzekła - idź się wesel z drugimi!~- A wy... Dziwo! - 9584 3, 24 | robił mężatki", bo go przy weselach dużo spijano.~Baranów i 9585 3, 30 | pili, śpiewali, skakali i weselili się.~I ja tam byłem, miód, 9586 3, 24 | korowaj wynoszono, i rozgę weselną zieloną, całą we wstęgi 9587 3, 24 | Do skoków stawać musieli weselni i na gwałt się weselić, 9588 1, 8 | przeszłości. W obrzędach weselnych, przy postrzyżynach, na 9589 2, 21 | próbowano. Śpiewano pieśni i weselono się przy ogniach.~Na wieży 9590 2, 19 | skończyła, gdy tuż inne weselsze się poczęły, i niewiasty, 9591 1, 10 | trochę i znowu się wziął do weselszej znajomej pieśni starej. 9592 2, 20 | był zerwał na wyspie, ale weselszy był. Przybliżył się znowu 9593 3, 25 | starego Wizuna... O smutnym weselu swym Doman mówić nie umiał. 9594 1, 8 | przygotowani i byli bardzo wesołej myśli.~ 9595 3, 28 | przy nim musiał stać, a wesołki mu prawili baśnie albo kobiety 9596 1, 6 | sam ton zwiastował, z wesołości zrodziła się zajadłość dzika... 9597 3, 29 | oczyma błyszczącymi ogniem wesołym, z usty uśmiechniętymi, 9598 3, 28 | gromady w ładzie stały i wesołymi głosy mu odpowiadały.~Rozkazanie 9599 2, 20 | nagi, włosem cały obrosły, westchnąwszy ujął za wiosło i począwszy 9600 3, 25 | przyschły.~Z południa ciężkim westchnieniem zbudził się Doman, chciał 9601 2, 12 | objęła za szyję i razem weszły do chaty.~Bracia naradzali 9602 1, 3 | ganiać i piórko za czapkę wetknąwszy popisywać się urodą. Ty 9603 1, 3 | drzazgi między kamienie wetknięte zapalono, aby izbę oświecały.~ 9604 3, 28 | stanicami na wysokich dzidach wetkniętymi - rozeznać było można i 9605 3, Dop| jego poprzedzić musiało wewnętrzne urabianie się, które mu 9606 1, 2 | wilkołaka odegna, smoka i węża nie dopuści.~U ogniska warzyła 9607 1, 6 | jej szacie latały pioruny wężami, ale nad dworem śmiało się 9608 2, 20 | strzech ciekło, strumienie wezbrane biegły do jeziora, po niebie 9609 1, 1 | rozwitych. Nad strumieniami wezbranymi jeszcze resztką wiosennej 9610 1, 1 | Hengo. - Co mam z sobą w węzełkach, pokażę... Zechcecie co 9611 2, 19 | widocznej broni. Lekkie węzełki przywiązane były do ich 9612 1, 2 | i mniejsze, i takie, co wężem rękę niewieścią do łokcia 9613 1, 4 | wyrzuć do wody, a smoły weźmij gorącej, a siarki nabierz 9614 3, 26 | samo zwierza dzikiego, jak wężów i wszelkiego stworzenia. 9615 2, 16 | zakręciły w oczach.~- Przecie wezwani - ozwał się Mściwój - pojechać 9616 3, 25 | łamało. Dziwę tego dnia wezwano do dwu chorych, aby im posługiwała. 9617 3, 29 | Ku rzeczce ciekły stąd wężykami jakby czarne strumyki krwi 9618 2, 20 | który ma dziewkę ładną.~- Weźże , a nie chodź darmo około 9619 2, 13 | dziwną parę.~Oby człowiek bez wiadomości jego w domu... w podrażnionym 9620 1, 2 | domu dziewka, żeby jej do wiana nie dać kolców i szpilek.~ 9621 3, Dop| hulanek i tańców, rad pilnował wianeczków, a nie broni". Oprócz tego 9622 1, 2 | zamężnych, włosy dziewcząt z wiankami zielonymi, głowy mężczyzn 9623 2, 20 | ręce, poprawiła rucianego wianuszka przeglądając się w cebrze 9624 1, 4 | swój naród woła, Wyszła z wianuszkiem u czoła, w sukni białej, 9625 3, 25 | lelija,~Gdzie się nie obrócę,~Wiatrek mną powija...~Wyjdę na policzko,~ 9626 2, 21 | drudzy u brzegu tratwy wiążą. Z tej strony łuki i proce 9627 1, 10 | wyrobiony sztucznie, który wiązanie z łyka plecione umocowywało. 9628 3, 27 | barki i nosił go, jak drugi wiązkę siana. Zwierz mu się nie 9629 3, 29 | a bitwę słyszeli tylko w wichrów szumie.~Gdy czółen się zbliżać 9630 1, 1 | kory opadła, pogięte od wichru wyrostki i poschłe od zgrzybiałości, 9631 2, 19 | mścicielami i posłami były wichry i burze, cała ziemia i niebiosa 9632 3, 28 | rzeczki, spływające się tu, w widłach obejmowały, a z dala szerokie 9633 2, 12 | weselem... Śmierć i czarne widma kryły się w przepaści, pod 9634 1, 5 | Na przeciwnym brzegu widniało pólko zasiane i obrzucone 9635 1, 3 | żadnym wiatru powiewem... Na widnokręgu pasami długimi rozścielały 9636 3, 29 | się coraz żywiej, coraz widoczniej chcąc uciekać na lasy. Leszkowie 9637 1, 9 | Głosy ucichały powoli. Widocznym było, że smerda ze swoimi 9638 2, 15 | ludziach do podobnych nawykłych widoków. Dano mu ubiór kneziowski, 9639 3, 30 | nagromadzoną, która się temu widokowi przypatrywała ciekawie, 9640 2, 15 | wracało z tym samym: - Ani widu, ani słychu.~Wiatr się poniósł 9641 1, 5 | że wiele świata i grodów widywał, dlatego może tu nic go 9642 1, 7 | które rzadko człowieka widywały, zwierz nie tak płochliwy 9643 3, 27 | kilka razy domagała się widzenia z Miłoszem. Raz jeden tylko 9644 1, 8 | gdy mu trzeba było nie widzialnym gdzie być, wszywał się w 9645 3, 22 | zgliszczu, co tyle okropności widziało, i wiec spokojnie nie przejdzie.~ 9646 3, 26 | powiedział, co jego oczy widziały.~Chciał się jeszcze stary 9647 2, 20 | się zgiąwszy, aby jej nie widziano, śledziła go oczyma. Ojciec 9648 1, 10 | Dziupla sroga...~- Nie widziszże? Pod dziuplą, hen, dwoje 9649 3, Dop| urządzone były ławice, a widzowie, gorąco przejęci, wcześniej 9650 1, 10 | Któż wie? Może do nowego wieca myśli zebrać chciano?...~ 9651 1, 4 | święty zdrój, na horodyszcze wiecowe, na żalniki mogilne. Starzy 9652 3, 26 | Pod wieżą obozem leżeli wiecujący; było ich tego dnia dosyć 9653 2, 13 | źle z nami, Domanie. Na wiecuśmy nie obradzili nic, a teraz 9654 3, Dop| strąconego ze stolicy skazują na wieczne wygnanie. Inna legenda opowiada, 9655 1, 3 | Wisz przerwał mu.~- Nie na wieczność tam idziesz - rzekł cicho - 9656 1, 10 | Cierpieć - mówił Rudan - nie wieczny on, synowie będą lepsi.~- 9657 1, 8 | który z nich się zjawił, wieczorami siadali kołem wszyscy, zimą 9658 1, 3 | rozścielały się do snu mgły wieczorne.~Wisz wskazał Niemcowi w 9659 3, 24 | chłopcy i dziewczęta koło wiedli w podwórku, gdzie i gędźba 9660 1, 4 | mają ci, co ziemi pożądają. Wiedźcie mnie do Wisty brzega, nad 9661 1, 7 | las czuł i w obcym nawet wiedziałby, jak się obrócić.~Chwytał 9662 2, 20 | nie zabiła! - zawołał - wiedziałem ja to dobrze. Śmiejąc się 9663 1, 2 | matka, ani siostry nic nie wiedziały. Kto chciał wiedzieć przyszłość, 9664 1, 2 | Po co tu obcego, Niemca wiedziecie? - szepnęła wylękła. - Możnaż 9665 2, 18 | postrzegła; obawiano się takich wiedźm w lesie bardziej niż gdzie 9666 2, 13 | chaty.~- Słuchaj, stara wiedźmo - rzekł odwracając się ku 9667 1, 6 | groźniejsze od grodu na nas wiatry wieją... posłuchaj! Chłopiec nie 9668 1, 4 | wiatrem smaga i na Dunaj wieje mrozem, a gorącem wojsko 9669 3, Dop| ujarzmiać. W późniejszych wiekach plemiona słowiańskie różne 9670 1, 6 | swym dzieciom, poświęcone wiekami, z których się - jak mówiło 9671 2, 17 | przygarbiony nawet, jak dąb wiekowy twardy i nie zgięty; nieszczęście 9672 1, 2 | na rękach noszono. Były większe i mniejsze, i takie, co 9673 1, 3 | mieli u stóp swoich, była w większej części lasami okrytą. Zachodzące 9674 3, 29 | miecze, nie mogąc zadać ran większych nad pierwszą. Zdało się, 9675 2, 12 | czasem straszne rzeczy... wieleż to dziewcząt przepada w 9676 2, 12 | swojego wracał stada.~Stara Wielicha i dwu zbrojnych parobków 9677 1, 6 | strwożony, aby się jego wielomówność nie wykryła, ledwie miał 9678 1, 6 | kamień na górze, obwiedziony wieńcem z głazów, o którym zachował 9679 2, 12 | kupalną o bogu w złotym wieńcu, co polom niósł ziarna złote, 9680 3, 24 | na rzeź naznaczono, a i wieprzaków kilka miało paść ofiarą. 9681 3, 23 | najadłszy i opiwszy, nocami jak wieprze leżeli dysząc bezsilni... 9682 3, 29 | uścisku. Nad wielą stały wierne konie wąchając trupy i szukając 9683 2, 18 | znali, dobiegli tak do łąki. Wierny sługa do Chwostka się zbliżył 9684 3, 27 | Gdy on z Obrem i garścią wiernych ludzi, których miał przy 9685 2, 17 | tylko kłaniał zaklinając, że wiernym był sługą. Siedzieli więc 9686 2, 19 | gospodarz.~- Nie, gdyż oni wierzą, wszyscy ludzie, narody 9687 1, 1 | Szedł wiater stąpając po wierzchołkach puszczy i głośniej coraz 9688 1, 2 | piłem wodę, przez wiele gór wierzchołki-m się przedzierał, widziałem 9689 1, 4 | Morza, od Chorbatych Gór wierzchów do lasów u Łaby. Niosły 9690 2, 19 | Zmęczone całodziennym pochodem wierzchowce ich, jak skoro stanęli, 9691 1, 1 | wiszary, których tylko wierzchy się chwiały... Kilka kaczek 9692 2, 15 | potrząsł niedowierzająco.~- Wierzcie mi - ciągnęła dalej Brunhilda - 9693 3, 27 | gdy cicho rozwarły się wierzeje i gromadka zbrojnych,. a 9694 3, 27 | inaczej była opowiadaną. Wierzyli wszyscy, ~to było zrządzeniem 9695 3, 28 | niecierpliwie ku swoim z wieściami, jakie zdobył na wyprawie - 9696 2, 14 | wstążeczka opasywała. Ubiór miała wieśniaczy, biały, świeży i czysty, 9697 1, 7 | powywiesza was na dębach. Niech wiesza! Nie ma moich dzieci. Synów 9698 2, 12 | Dziwa!~Siostra padła wieszając się jej na szyi i płacząc. 9699 3, 30 | w komorze swej siermięgę wieszał, aby mógł na nią patrzeć, 9700 1, 4 | Parobcy tylko na szyi mu się wieszali.~Smerdowi towarzysze, on 9701 3, 23 | schwytanych bez litości na dębach wieszano.~Jęki niewieście, kwilenie 9702 1, 10 | jaki by to był wiec bez wieszczka? A co by to za rada bez 9703 2, 16 | grozili, że kmiecie szli na wietnice i zwoływali się do rady, 9704 2, 17 | ostrowiu i dogodniej niż na wietnicy pomówić z sobą chcieli. 9705 1, 10 | podnoszącego czasem pysk i wietrzącego dokoła. Siadał spoczywać, 9706 3, 25 | przesiedziawszy na chłodnym wietrze i rosie, stary go do łóżka 9707 2, 20 | duchy mieszkały i nocami wietrznymi w tej dziupli głosy dziwne 9708 2, 14 | na ziemię. Dziwa chustą wiewała. Białe ptaki nad głową jej 9709 3, 24 | Mili, które około siwego wiewały, wiatrem rozdęte. Za nimi 9710 1, 7 | pełne były ptastwa, gniazd i wiewiórek, które im nad głowami szeleściały...~ 9711 1, 3 | jamy. Na gałęziach pomykały wiewiórki, ledwie dojrzane, tak zwinnie 9712 2, 15 | prowadziła do głębi ciemnego więzienia, które jedno tyko wąskie 9713 2, 15 | nich ciskali, a strzały więzły tu i ówdzie w twarzach i 9714 2, 18 | poszedł otworzyć drzwi, więźniów wypuścić.~- Idźcie - rzekł - 9715 3, 22 | Widać było około stołba wijące się ludzi gromady, to przypadające 9716 1, 1 | ciekła jakby ciepły sznurek wijący się do stopy i w skórzanym 9717 1, 5 | ich, stara, wilcza swoboda wije się im po głowach... Ślepe 9718 3, 29 | ramię pochwycił.~- Co się ty wijesz i kręcisz?~- Jeszcze mi 9719 1, 9 | w krzyk rozpaczliwy, dym wił się kłębami sinymi dokoła, 9720 1, 7 | ludzka okryta skórą łba wilczego.~Stary dopraszał się wnijścia, 9721 2, 20 | jeszcze bliznę.~- A! przeklęta wilczyca! - rzekł stary ściskając 9722 1, 3 | z nas wie, co się w tym wilczym dole praży i smaży? Żaden 9723 1, 10 | Lecz drzewo puste stało, wilgocią odstręczając, pszczół w 9724 2, 16 | jeszcze były te lochy ciemne i wilgotne, z których wczoraj Leszka 9725 2, 16 | jęcząc.~- Rzucono mnie do wilgotnego lochu, na słomę zgniłą, 9726 1, 1 | wyniosły coraz się zniżał, wilgotniejsze otaczało ich powietrze - 9727 3, 23 | późno. Pomorcy ściśnięci wili się bezbronni, padając pod 9728 2, 15 | rozkazu. Pójdę do niego na wilię. Odziać, nakarmić trzeba 9729 2, 18 | lesie, o niedźwiedziu, o wilkach; ludzi nigdzie nie było 9730 1, 11 | ale nocką iść, a z głodnym wilkiem się spotkać albo, gorzej, 9731 3, 30 | wypłaczą źrenice. Wrócą wilkołakami krew ssać ze swych braci.~ 9732 2, 12 | budź, Kupało...~Ucichło, a Wiłuj brząknął w struny i niezrozumiałą 9733 2, 12 | drugi śpiewak, którego zwano Wiłujem. Gdy jeden z nich nucił, 9734 3, 28 | myślałby, że go jędze i wiły lasami gnały, tak pilno 9735 2, 19 | skromne i ubogie, przebaczenie win, opiekę nad słabymi. Tego 9736 1, 8 | pastwę mu odebrano. Była to wina pastuszków, którzy się oba 9737 3, 23 | czego dusza zapragnęła. W Winedzie mieniali swoje skóry i bursztyny 9738 3, Dop| zastawia biesiady, zalewa się winem i wonnościami, upaja rozkoszą. 9739 1, 6 | pamięć odbiegła... On nie winieni on! On!... - powtarzał wlokąc 9740 3, 26 | mnie wybrali, tak pomoc mi winniście.~Jak do ojca cisnęli się 9741 2, 21 | nich - rzekł. - Naówczas winny i niewinny odpokutuje... 9742 3, 23 | litości. Przysięgał, wcale winnym nie był zdrady, bo go kneziowie 9743 1, 9 | dostatecznym się zdawało, że winowajca zginął, a ani on, ani ludzie 9744 1, 1 | do ziemi, oczyma krwawymi wiodące za podróżnymi... Drgały 9745 3, 28 | stojącej na wąskiej haci wiodącej do obozu opowiedzieli - 9746 3, 29 | stał Luty, Międzyrzeczan wiodący, suchy, blady, wysoki, prawie 9747 1, 4 | im rzecze: łzy otrzyjcie, wiodę was w zielone kraje, kędy 9748 3, 27 | chłopięciem, które go ku okopom wiodło milczące. Wiatr niósł mu 9749 1, 7 | U drzwi tylko klepki i wióry, porozsypywane naczynia 9750 3, 24 | dopadli, pozajmowali i zamiast wioseł chwyciwszy żerdzie - odbijali 9751 1, 1 | Trąciło o nie skrzydło wiosennego powiewu i gałęzie grać zaczęły... 9752 1, 1 | wezbranymi jeszcze resztką wiosennej powodzi złociły się łotocie 9753 1, 1 | ROZDZIAŁ 1~Poranek wiosenny świtał nad czarną lasów 9754 3, 30 | czółna pędziły, co starczyły wiosła, i wkrótce znikły w mroku 9755 1, 1 | niej włosem i dwoje rąk wiosłujących około niej. Lecz gdy się 9756 3, 25 | trupy bieleją jak kwiatki wiosną na łące... Poszli, poszli - 9757 1, 11 | Ranek był najśliczeniejszej wiosny, której już nic z jej królewskich 9758 3, 24 | malinę... Dary ojcu wielkie wiozą, bratu, siostrom i macierzy... 9759 1, 2 | ci ja niemal stawił żywe wioząc wam tu towar do dworu. Niezdrowo 9760 3, 30 | nadjeżdżających i poznali Domana wiozącego niewiastę z twarzą zakrytą, 9761 2, 12 | ogniów łuny, około nich wirem, kołem zwijające się cienie, 9762 2, 14 | olbrzymy, wszystko to razem wirowało jakby przed drugimi oczyma 9763 1, 1 | wracało życie.~W promieniach wirowały, zwijały się, kręciły niespokojnie 9764 3, 24 | się w wodę i płynęły.~W wirze tym i popłochu - kto gdzie 9765 2, 13 | gościa, słowom jej nie wirzył. Ale w tej chwili na progu 9766 2, 19 | nasyłali, ani kruszcowych wisiadeł, naczyń i broni, na bursztyny 9767 1, 2 | pierścieni, dwa naszyjniki z wisiadłami... myślał i liczył, czy 9768 1, 2 | może kolców kruszcowych wisiała nanizanych jak obwarzanki, 9769 2, 19 | Godło krzyża jako amulet wisiało już utajone na niejednej 9770 2, 13 | go nie powieszono, gdyż z wisielców różne bardzo potężne leki 9771 3, Dop| Sobiesław, Wizymir, Czestmir, Wisław.~Imiona te także zdają się 9772 1, 4 | połyskiwały straszno.~- Wisło biała, matko biała, czemu 9773 2, 20 | poglądał. Wypił! Kraśna jak wiśnia pobiegła do komory.~- Teraz 9774 1, 4 | pożądają. Wiedźcie mnie do Wisty brzega, nad głębinę, nad 9775 2, 21 | miały rozemknięte i języki wiszące - ale o litość i zmiłowanie 9776 2, 20 | odbijało się niekiedy na wiszących u szyi bóstwa łańcuchach 9777 1, 8 | stogach siana, przylegał w wiszarach i trzcinach... Dla małego 9778 1, 1 | kawałami dartymi drzewa, wiszarem i gałęźmi - ściany w słupy 9779 1, 1 | się między trzciny, łozy, wiszary, których tylko wierzchy 9780 1, 7 | jeśli nie przed starym Wiszem. Dajcie go tu z zagrody, 9781 1, 2 | nie rzucił czaru.~Stara Wiszyna, a imię jej było Jaga - 9782 3, 23 | Wszędzie z radością wielką witano tego posła zwycięstwa, bo 9783 3, 22 | dał, że wodzić umie, a nam witezia trzeba i wodza...~- Hej! 9784 3, 22 | dużo, a naszych też kmieci, witeziów wiele takich, którzy by 9785 3, 22 | Kaniów, Porajów, Starżów, Wizimirów i innych mnogo. Patrzali 9786 3, 29 | ujdzie. Łado! na nich!...~Za Wizunem i wodzowie, i bliższe szeregi 9787 2, 20 | było weselej i myślał:~Hej, Wizunie stary, będzieli to lek czy 9788 3, 22 | Posiadano na ziemi około wozów. Wizunowi poczestne miejsce zrobiono 9789 3, Dop| stworzone, co w Jaksie, Wizymierze, Barwinie i innych widocznie 9790 3, Dop| Spycymir, Zbigniew, Sobiesław, Wizymir, Czestmir, Wisław.~Imiona 9791 1, 2 | z konia nie złażąc z nim wjechał w podwórze. Ludzie wszyscy 9792 1, 6 | z oczów gospodarza w las wjechawszy.~Wisz patrzał za nim stojąc 9793 2, 20 | urabiał twarz niby ludzką i wkładał w oczy sztuki bursztynu, 9794 3, 29 | złożone nieśli, abyśmy im wkładali pęta, kładli się do nóg, 9795 1, 2 | naszym.~I każdemu do grobu wkładamy młot - siekierę bożą, kamienną, 9796 1, 10 | Horodyszcze opasane było niskim, wklęsłym już w ziemię wałem zielonym. 9797 3, Dop| inaczej do poślubienia, wkracza z ogromnym wojskiem w granice. 9798 3, 28 | bowiem koniecznie wprzód wkroczyć od pomorskiej granicy, nimby 9799 2, 20 | nie mogła. Coś trzymało wkutą do ziemi - on wciąż oczyma 9800 1, 3 | się rozeszli. Sambor jak wkuty na podwórku pozostał, oparty 9801 3, Dop| narodu liczne dary. Ci tedy władcy dary przyjęli, ale przymierza 9802 3, 22 | Ci też oszczepem dobrze władną, a nam też i możnego trzeba, 9803 3, 24 | rękami skrępowanymi nie władnął, sam był okryty krwią, ranny, 9804 2, 15 | Kmiecie byli, żupani i władycy, starszyzna i znaczniejsi 9805 1, 7 | rozesłać wici po kmieciach i władykach, a zwołać starszyzny wiec 9806 3, 24 | twarzy łatwo w nim zamożnego władykę poznali i z chaty wyszli 9807 1, 6 | kmieciom i żupanom, i władykom... co się kneziowi opierają.~ 9808 1, 6 | Były to rodziny kmieci i władyków, wczorajszych gości na grodzie, 9809 3, Dop| potomstwo: Bolesław, Kaźmirz, Władysław, Wratysław, Oddon, Barwin, 9810 2, 19 | męstwem; ziemi, aby w niego wlała ducha, aby rosnął dąb, świecił 9811 3, Dop| nadwerężone i zepsute, zdradzają właściwą i wielce rozwiniętą cywilizację. 9812 3, Dop| bezdzietnie. Nie wiadomo właściwie, kiedy istniał, jak długo 9813 2, 17 | wam przyszło, byście od własnej krwi ginęli!... Gdzież i 9814 3, 27 | wami. Przynajmniej rodowi własnemu i krwi nie dam się przeciwko 9815 3, 27 | nieszczęśliwych zrodzeni właśni ich potomkowie nie zwyciężyli 9816 3, Dop| obyczajów, poszanowanie własności posunięte do tego stopnia, 9817 3, 28 | mało go kto znał oprócz własnych ludzi.~Hengo, poznawszy 9818 3, 24 | skończył i zmilczał. Kazali go wlec precz i odeszli gniewni. 9819 1, 11 | zawołała.~- Gdzie to się wleczesz, Jaruho? - spytała Żywia. 9820 2, 16 | owych czasach.~A gdy trupy wleczono, psy wyjąc ciągnęły za nimi 9821 1, 2 | wielkie oczy szafirowe wlepiała z kolei w pierścienie, to 9822 3, 25 | opuściła, oczy w ziemię wlepiła, powtarzała po cichu:~- 9823 1, 8 | zbędziemy, a Niemcy nam na kark wlezą... Wisz się poruszył.~- 9824 2, 18 | moczarów, w której prędzej włochacza (niedźwiedzia) niż człowieka 9825 3, 25 | takich łachach po świecie się włóczę... a ja się z takimi znam, 9826 1, 6 | razem przebyli, nawykłemu do włóczęgi pamiętną była. Lękał się 9827 2, 18 | Alboś to ślepy, przemierzły włóczęgo? - odparła baba. - Robię, 9828 1, 5 | silni i zdrowi... Ciskają włóczniami jak nikt... strzelają z 9829 1, 1 | po świecie się tak człek włóczy, ciekaw zobaczyć, jak tam 9830 3, 28 | Ten, że się tu już dawniej włóczył po zagrodach, znał je dobrze, 9831 2, 21 | bronił. Nikt go nie znał. Włóczyło się tak naówczas ubogich, 9832 1, 7 | skórami okryte postacie jakieś włóczyły się tu i ówdzie. Ogromne 9833 2, 13 | nas na obłędy; drugi dzień włóczymy się po lesie...~- Brat mój 9834 3, 28 | nie zajmował.~Miał do tego włodarzów, bartników, stadników, posługaczów, 9835 1, 4 | powoli... jak ślimak się wlokę... A co ujdę kawał drogi, 9836 1, 6 | dworni do snu opóźnionego się wlokła. Cisza po wrzawie biesiadnej 9837 3, 24 | chociaż nogi za to ledwie się wlokły.~Doman wedle obyczaju przysłał 9838 1, 1 | ręku. Koszulę na wierzch włożoną i do kolan spadającą obejmował 9839 2, 15 | Daj się stąd wyprowadzić, włożyć odzież, nakarmić; konie 9840 2, 19 | i szczęście przyniosła i włożyła na głowę postrzyżonemu. 9841 1, 9 | zagrodę obstawić mieli, i wmieszali się niespodzianie, popłoch 9842 2, 13 | znowu i z kołaczem, a za nim wnieśli misy. Gość począł jeść łakomie, 9843 2, 20 | tu przyszedłem tylko.~- Wnijdź, proszę - odpowiedziała 9844 3, 25 | Co tu począć, gdy słonko wnijdzie?... Musi się przemienić! 9845 2, 18 | nikogo o imię nie pyta... wnijdźmy i spocznijmy...~Chwost się 9846 3, 30 | lud rozpuścim, i wojnę nam wniosą...~- Siedzimy i my, a siedzieć 9847 3, Dop| podlega, coś o tym dozwalają wnioskować.~Z rodzin urastają rody, 9848 2, 17 | go jak szalone w zarośla wniosło. Gdy znikł z oczów pogoni, 9849 2, 20 | spodu pień mu się spękał wniwecz i rozdzielił na dwoje tak, 9850 1, 9 | drogi; rzuciły się z płaczem wnuczki wołając za nią, wskazała 9851 1, 2 | będzie tak na wiek wieków i u wnuków naszych.~Hengo słuchał ciekawie. 9852 3, 27 | dziecięciu potomka doczeka i we wnuku na nowo odrodzi.~Dla Leszka 9853 3, 30 | znak przysięgi i rzuci go wobec bogów na dno wody mówiąc, 9854 2, 14 | wielka, że pale część znaczną wód zajmowały, a na pokładach 9855 3, 25 | ich nastraszyło.~Bogunki i wodnice występować zaczęły z jeziora, 9856 2, 12 | opadało zieloną łąką ku wodom jeziora. Na szczycie jego 9857 1, 4 | drogi, Hengo chłopca słał do wodopoju, na ognisku stare sługi 9858 2, 12 | siedziała zamyślona, to ręką wodząc po czole, to coś szepcząc 9859 2, 19 | pocieszał. Ani królem, ani wodzem, ani panem być nie chciał. 9860 3, 29 | pośpieszał z twarzą jasną ku wodzom.~- Z chramu idę od ognia 9861 3, 28 | niewiasty nosiły, jak się wojacy uzbrajali, jak panom było 9862 1, 10 | Oj, posłali szukając wojaka, co by jeden nad wszystkim 9863 2, 21 | Hej! hej! to czerń, nie wojaki, licha drużyna, od sochy 9864 1, 9 | otwórz powieki. Wiszu, wojaku niezwyciężony, wróg na cię 9865 1, 5 | dodała - odebrano mi ich dla wojennego rzemiosła, by się go u dziada 9866 3, Dop| stan swój świadomy sztuki wojennej, a wyższy dowcipem i przemysłem 9867 1, 5 | inaczej jakoś i nie tak po wojennemu wyglądało. Podsienia malowane 9868 3, Dop| celem pozyskania posiłków wojennych, zasyłając władcom narodu 9869 3, 26 | dźwignąć, stawił się pod swego wojewodę z rodem i czeladzią.~Chwytając 9870 3, 30 | nimi wyszedł w podwórko ku wojewodom.~- Widzieliście ich - rzekł - 9871 2, 17 | rzecz, chcecie boju, toć bez wojewody nie ruszycie... obierzcie 9872 3, 29 | o obręcze miedziane, jak wojewodzie sami cudów dokazywali, lud 9873 2, 16 | ale i my go potrzebujemy. Wojowaliśmy z nim, ano czas razem na 9874 3, 23 | szerokiego świata. Pomorcy, wojownicy razem i przekupnie, mieli 9875 1, 8 | nędzny, nie wyglądający wojowniczo.~Dzień robić się zaczynał, 9876 3, 28 | woli nie dają, a tam u nas wojownik panem. Królewskie, cesarskie 9877 3, 30 | wielkiej.~Nazajutrz gromady wojsk rozpuszczać zaczęto po dworach 9878 2, 17 | stanice, które noszono przed wojskami, gdy szły do boju, a czasu 9879 3, Dop| poślubienia, wkracza z ogromnym wojskiem w granice. Wanda staje na 9880 3, 29 | czasów nie tylko rozkazywali wojskom, ale sami przodować im do 9881 1, 6 | Liczyć począł na palcach:~- Wojtas... Żyruń... Giezło... Kurda... 9882 3, 28 | prowadzenie Pomorców.~- Ja nie wojuję z nikim, niczyim nieprzyjacielem 9883 3, 30 | synowie Pepełka jak wrogi, wojujemy jak z wrogami.~- Ojca mścili 9884 1, 5 | misternie rzeźbionych. Tu wokół stały ławy szerokie, a z 9885 3, 30 | zawczasu miano staranie, o wołach, i pługu nie pamiętał nikt 9886 2, 19 | chciała: Nie lękam się was! Wołacie się wy przeciw mnie, ja 9887 3, 25 | ze wstydu się zachodzi. Wolałaby już była od razu za niego 9888 1, 9 | Odszedłeś od nas - wołały płaczki - nie ma cię, panie... 9889 3, 26 | posilać się po całodziennym wołaniu i stękaniu, wyszedł jeden 9890 3, 24 | węgłami mówili sobie:~- Wolelibyśmy, aby poszła za swoim, za 9891 3, 22 | Ojcze Piastunie - rzekł - woleliście wy do pszczół iść niż do 9892 1, 9 | wybuchnął porywczo Doman - wolicie we mnie mieć wroga niż brata?~- 9893 2, 13 | Myszkom się chce panować, my wolimy tego, co jest... My już 9894 2, 18 | tak będzie, a kto nasze wolności naruszy...~Mimowolnie Chwostek 9895 1, 7 | Kneź i Leszki wszystkie za wolnych już nas ludzie nie mają. 9896 2, 16 | być lepszego ani bardziej woniejącego pod słońcem. Zapraszała, 9897 1, 11 | jabłoń, co rodziła jabłka wonne... u stóp jej ciekła żywiąca 9898 1, 7 | gdzieniegdzie wiązki ziela wonnego wisiały: macierzanka, dziewanny 9899 3, Dop| biesiady, zalewa się winem i wonnościami, upaja rozkoszą. Tymczasem 9900 2, 16 | a chwalili miód stary i wonny.~Chwostek milczał. Starzy 9901 2, 14 | szumiało głucho, jakby toczyła wory kamieni gotowe runąć na 9902 3, 29 | przez ptasi lot, przez wosk lany i dym świętego ogniska... 9903 3, Dop| wypełnionym siarką i próchnem, woskiem i żywicą, w które nieco 9904 1, 4 | bydłu paszy i do boga Wisznu wota: Lud umiera, daj mu ziemi! 9905 1, 3 | wszystkiego - by darmo się nie wozić z ciężarem. Wisz popatrzał 9906 1, 1 | bardzo do rzeczy, które wozicie, swoim się radzi obchodzić... 9907 1, 8 | ze starszym synem co wici woził i właśnie z powrotem przybywał. 9908 3, Dop| konie, woły zaprzężone do wozu lub do płużyny, dusił je 9909 3, Dop| chcą opuszczać Kraków. Krak wpada na myśl nakarmienia potwora 9910 2, 15 | słupy, ściany~i częstokoły wpadając, Pochwist wył i śmiał się, 9911 1, 3 | rzeki, a minąwszy do niej wpadające strumienie, szukajcie brodu 9912 2, 12 | ludzi kupka. Blask, który wpadał z dala, nie dozwalał rozeznać 9913 3, 26 | odpędzono jedną gromadę, wpadała druga, każda z nich coraz 9914 2, 21 | zewsząd biły łun blaski i wpadały do świetlicy.~- Widzicie - 9915 2, 18 | jechalibyście na Głubie i wpadlibyście w ich ręce. Siedzą tam już 9916 1, 2 | niewiastki i dziewczęta tłumnie wpadły do izby. Pędziła je ciekawość, 9917 3, 29 | krew.~Bolko Czarny także wparł się we środek razem z Myszkiem, 9918 1, 2 | strach hamował, i zaledwie wparły się do świetlicy wąskimi 9919 3, 26 | Chwostka mogli też łatwo wpaść w ręce.~ 9920 2, 20 | Dziwa, ciekawie, nieśmiało wpatrując się w Domana - duchom a 9921 1, 6 | przestraszonymi oczyma wpatrujące się w rzeź straszną.~Czeladź 9922 1, 11 | dziewczyna. Jaruha pilnie wpatrywać się z nią zaczęła.~- Dłoń 9923 3, 25 | zaczęła.~Milczała z początku, wpatrywała się w jej twarz, mrucząc 9924 2, 20 | z rękami zapracowanymi, wpatrzony w glinę swą i zadumany a 9925 1, 1 | zrozumiawszy psy nawołał, wpędził do obejścia i zamknął za 9926 3, 30 | człowiek miał je przestąpić, wpędzono przodem barana i tego u 9927 2, 21 | stąpały, a na dzidach wysoko wpięte widać było stanice boże, 9928 2, 16 | trzymał się stołu ręce weń wpiwszy, rzucał się tylko, targały 9929 3, Dop| słowiańskie różne ulegają wpływom sąsiedztw rozmaitych, klimatu, 9930 1, 8 | Lecz nie tykano go, bo się wpływu jego na innych lękano. Ująć 9931 1, 3 | otarła.~Wtem przez drzwi wpółotwarte pokazała się Dziwa, która 9932 2, 13 | niebezpiecznie. U narodów wpółwykształconych instynkt zachowawczy często 9933 1, 2 | otoczyli kołem. Z wielką wprawą i zręcznością Niemiec sakwy 9934 3, Dop| wrodzony zdatnością łączył wprawę nabytą w licznych przygodach 9935 3, 29 | wir, w który tanecznice wprawiły.~Pokazał się wreszcie ostrowu 9936 2, 20 | Rękę stary miał bardzo wprawną, a gdy siadł na miękkiej 9937 3, Dop| słowiańskiej, miłującej pokój i nie wprawnej do wojny, potwierdza Jornandes 9938 2, 12 | na Lednicę. Sambor się wprosił trzeci.~Gdy Dziwa jeszcze 9939 3, 27 | niewiasty ich do wozów sobie wprzęgając, póki z tych nieszczęśliwych 9940 1, 2 | bursztyn, obejrzał go i wpuścił do worka, który miał pod 9941 3, 27 | Kneź chory - do niego nie wpuszczają nikogo. Na próżno napierali 9942 1, 2 | teraz otworem, tyle światła wpuszczając, ile go do rozpatrzenia 9943 1, 4 | Wando szczęśliwa. Zwycięska wraca królowa.,. i na gród swój 9944 3, 22 | Pozdrawiam was, ojcze. - Z wiecu wracacie?~- Tak ci jest, z wiecu 9945 3, Dop| przyczyny. Leszkowie znikają i wracają. Jawnym jest, że podanie 9946 2, 16 | Na widok biednego ślepca wracającego tu krzyknęli ludzie, otwarto 9947 1, 6 | że złym nie jesteś... czy wracasz koło Wiszowego dworu?~Nie 9948 3, Dop| Bolesław, Kaźmirz, Władysław, Wratysław, Oddon, Barwin, Przybysław, 9949 1, 3 | jakby chciał sobie w pamięć wrazić muzykę nocną puszczy, 9950 3, 29 | ostatnim wysiłkiem oszczep mu wraził w nogę. Choć z rany zaraz 9951 3, 25 | on mnie nie wyszuka.~Ale wróbel na oknie siedział, słyszał, 9952 3, 22 | grodzisku nie było nikogo. Stado wróbli po nim latało, zbierając 9953 2, 20 | mój, miły, sokole jedyny, wróć mi cały z wojny! W oknie 9954 1, 9 | jeszcze, czekając, czy się nie wróci, posłyszawszy tętent ruszył 9955 3, Dop| człowiekiem prostych obyczajów i wrodzonej poczciwości, ubogim, żyjącym 9956 3, Dop| wzbudzał zaufanie, że z wrodzony zdatnością łączył wprawę 9957 3, 29 | wodził to po swoich, to po wrogach, usta miotały przekleństwa 9958 1, 10 | kto by się śmiał zbliżyć wrogo. W ręku trzymał na kiju, 9959 3, 26 | umiemy. Ziemie nasze niszczą wrogowie, my się im skutecznie obronić 9960 2, 19 | smlotu, dziewanny, rosiczki, wrotycza, bylicy i gałązek jemioły.~ 9961 3, 25 | biedrzeniec, przestępy, wrotycze, dziewięciosiły.~Dziewczę 9962 2, 18 | Choćbyś go dziewce dał i bez wrotyczu, czar nie poskutkuje. Widzisz, 9963 3, 29 | dziewcząt stróżek kilkoro.~Wróżbit, który zawczasu przed bitwy 9964 3, 30 | wojewodami, gęślarzami i wróżbitami wyciągnął w pole, gdzie, 9965 3, 22 | nad Morzem Białym - ale wróżbitem też był wielkim i proroczo 9966 2, 14 | mu zadzwonił u boku. - Ty wróżbitko przeklęta - krzyknął - będziesz 9967 2, 21 | nie, pytałam się dziś wróżki, patrzałam na powietrzne 9968 3, 24 | strumieniem płynie, kukułka wróży na brzozie, łzy z oczów 9969 2, 20 | głuchy panował. Stary guślarz wróżył i przyjmował ofiary, siwowłosa 9970 1, 8 | gdziekolwiek bądź nic nigdy nie wróżyło dobrego. Złośliwa żmija 9971 3, 29 | rozłożony na równinie, stanęły wryte. Zmieszali się widocznie 9972 3, Dop| równowagi, jak to widzimy na wrzącym ukropie, gdy się spod niego 9973 3, 29 | strwożenia przeciwnika. Dziki wrzask rozniósł się ponad szeregami. 9974 3, 24 | śmierci lub niewoli.~Po wrzaskach nastąpiło milczenie, straszniejsze 9975 1, 1 | pomoc wtóra i trzecia... i wrzaskliwie to podlatywały, to przysiadały 9976 3, 23 | Krzyk straszliwy, ze stu wrzasków złożony, rozległ się jak 9977 1, 5 | podwórzach buchały niekiedy wrzawliwe śmiechy stłumione, a po 9978 3, 23 | Hengo się zowie. Zamianą wrzekomo po chatach chodził, był 9979 1, 6 | spokojnie słuchali tego wrzenia i huku. Hengo tylko oglądał 9980 3, 23 | spodziewając, tak zawodzili i wrzeszczeli, zbliżających się posłyszeć 9981 3, Dop| usunie. Napój śmiertelny wsączony do tego pucharu podano najpierw 9982 2, 12 | dziewką skacze... Na koń wsadził, na dwór biały uprowadził... 9983 1, 8 | jakbyście gołą rękę w ul wsadzili... Jedni na Chwostka płaczą, 9984 2, 14 | tych spinać się musiała po wschodach. Ciemniej tu było, bo drzewa 9985 1, 9 | na drugich wiodły jakby wschodami do góry, gdzie Wisza trup 9986 2, 21 | zeszła noc. Brzask na niebie wschodnim, a po ziemi mgły się powlokły - 9987 1, 6 | rzucając się inni.~U stóp wschodów leżał starzec z włosem białym, 9988 2, 19 | stanęli obróciwszy się ku wschodowi, ręce poskładali, z głowy 9989 1, 6 | Niedobitki pełznąc pod wschody jęczeli, kilku usiłowało 9990 2, 12 | wieczorna całować się ze wschodzącą jutrzenką... noc zaledwie 9991 3, Dop| Z pierwszym brzaskiem wschodzącego słońca kazał na wzgónach 9992 1, 3 | wywiódł go nad rzekę.~Księżyc wschodził nad lasami. Siadł stary 9993 2, 21 | jeść ci co dać, abyś nie wściekał się.~Chłopaki więc na długiej 9994 3, 24 | nie ukąsi. Zaraz by się wściekł. Teraz na grodzisku... het, 9995 3, Dop| sobie pastwy, wtedy z dziką wściekłością w dzień biały i na jawie, 9996 1, 10 | Wilki, gdy im głód doje, a wściekłymi uczyni, kto będzie wówczas 9997 1, 5 | Miast u nich nie ma ani wsi nawet... a Ludzie...~Westchnęła. 9998 3, 27 | wiatr poroznosi i pamięć ich wsiąknie w ziemię...~ 9999 1, 9 | się stanowczo Ludek.~Doman wsiał z siedzenia, swoim obyczajem 10000 1, 1 | lekko na grzbiet konia wskakując... Starszy się jeszcze obejrzał 10001 1, 10 | horodyszcza, konia słudze oddał wskazawszy pastwisko, a sam ku staremu 10002 3, Dop| ciszy, wśród której pewne wskazówki tylko, pewne cechy charakterystyczne 10003 3, Dop| podkutym koniu, zdaje się wskazywać czasy, gdy już heraldycy 10004 2, 12 | już tylko łuna czerwona wskazywała, gdzie zapadało... Dwa smolne 10005 3, 29 | obwieszanych Niemców, którzy rękami wskazywali coś, wywijając na prawo 10006 2, 13 | wyrwać, zręcznie za płot wskoczywszy. Jeden z psów, który się 10007 2, 12 | pieśni... Pieśń zmarłych wskrzesza z grobu, pieśń żywych na 10008 2, 19 | otwierał, leczył chorych, wskrzeszał umarłych, strapionych pocieszał. 10009 2, 12 | złota, tyś jak woda żywota, wskrzeszasz w śmiertlnej pieśni, lecz 10010 3, Dop| bez względu na stan, lecz wskutek szybszego biegu, przyznać 10011 3, Dop| tym Popiele, który się nie wsławił niczym, następuje jeszcze 10012 2, 13 | podpatrywał, że się wszędzie wśliznąć umiał i że go używano na 10013 2, 12 | puszczał przodem, a sam wśliznął się potem, stawał, szedł 10014 2, 13 | to było jego tajemnicą. Wśliznąwszy się tu, podpełznął do starej 10015 1, 3 | na losy swoje.~Kto by się wsłuchał był w głosy, które wewnątrz 10016 1, 3 | umiesz.~Zatrzymał się trochę, wsłuchując się w wieczorną ciszę - 10017 3, 28 | domy z muru, z ciosu... wspaniałe i rozkoszne.~Dawał mu Dobek 10018 2, 15 | Brunhilda zręcznie się wspięła na wschodki rozkazując za 10019 2, 21 | czerwony, a za nim płomię żółte wspięto się wysoko. Pierwszy stos 10020 2, 21 | skrwawionymi twarzami.~Kto żyw wspina się na drabinę, a tu już 10021 1, 3 | wyniosłe, z wolna, nieznacznie wspinało się, lasem okryte. W zaroślach 10022 3, 30 | rzekł - ale w waszej mowie wspólna wszystkim nam matka przemawia 10023 2, 19 | nich i nimi żywot jeden wspólny...~Wody płynęły żywiące 10024 3, Dop| króla.~Zrodziły się tu ze współzawodnictw niezgody i zatargi, potworzyły 10025 3, Dop| wielkiej liczbie, rodzą się współzawodnictwa i niesnaski, wybór trudny, 10026 2, 15 | Kaszuba był panem zbywszy się współzawodnika. Uśmiechnęła mu się Brunhilda. 10027 3, 22 | nieprzyjaciół napytali i współzawodników, a Leszki po cichu cieszyli 10028 2, 16 | życie. Nie bardzożeście nas wspomagali, a my wam siły wielkiej 10029 3, 25 | pleć, babo - zawołał - nie wspominaj!~- Ona tu jest i panuje - 10030 2, 19 | bardzo zrozumieć mogły, wspominała o bóstwach zapomnianych 10031 3, Dop| charakterystyczne, gdy się wspomni sejmy późniejsze) skłania 10032 1, 3 | inaczej by o kmieciu nie wspomniał.~Smerda brwiami ruszył.~- 10033 1, 6 | Przekupień nie śmiał nawet wspomnieć o zamianie lub wynagrodzeniu, 10034 3, 26 | chcę siedzieć tam, gdzie wspomnienia Chwostka i zgliszcza stałyby 10035 1, 6 | rzeczy, od których włosy wstają na głowie i dreszcz po kościach 10036 3, 29 | z tych kup martwych ciał wstające nagle trupy, które życie 10037 3, 25 | panna wykrzyka i z ziemi wstaje z suknią przydeptaną, bo 10038 1, 7 | na sznurach. Wisz i Doman wstali spod lipy -zbliżając się 10039 3, 30 | zakładzin grodu, a słońce wstało jasne i wesołe, aby mu przyświecać. 10040 1, 9 | go przed sobą dziewczęta wstały. Zatrzymał się przed nimi. 10041 2, 21 | Chwosta, jeżeli z was jeden wstanie, nie zostawimy duszy żywej... 10042 1, 6 | szedł i nie pytał.~Gdy Hengo wstąpił na próg izby, nagle wszystkie 10043 2, 18 | pochłonął; trochę odwagi wstąpiło weń. Popatrzał na Piastuna, 10044 3, 24 | gęślarze śpiewali.~Już słońce wstawać miało, gdy ujrzano z pola 10045 1, 4 | studni. Smerda ze swoimi wstawał, napędzając do drogi, Hengo 10046 1, 10 | drugiej się burzyło. Niektórzy wstawali i oczyma się mierzyli, policzyć 10047 3, 23 | smagając poczęła ich zmuszać do wstawania z ziemi. Straszny był widok 10048 2, 13 | jęcząc i błagając. Jaruha się wstawiać nie chciała, świadczyła 10049 1, 11 | rzekła Jaruha - a nowe wstawić trudno. Od wody żywiącej 10050 2, 14 | tylko, by jak wąż, jak wstążeczka opasywała. Ubiór miała wieśniaczy, 10051 1, 3 | między drzewy i łąkami rzek wstęgach.~Patrząc nań z góry, rzekłbyś, 10052 1, 5 | też w nich rozglądać. Na wstępie schwycił go Kos, pachołek 10053 1, 9 | szeroki i śmielszym krokiem wstępować zaczęła po drzewach, coraz 10054 1, 8 | słowiańskiej, dom stał otworem, wstępował do niego każdy jak do gospody, 10055 2, 14 | szydersko, obudzał w niej wstręt i odrazę niewysłowioną. 10056 2, 20 | Zarumieniła się Dziwa, wstrzęsła cała, w drugą stronę odwróciła 10057 1, 6 | woda, ani kłoda by mnie nie wstrzymała, gdyby nie to, że tu tak 10058 1, 8 | drodze do lasu i barci. Wstrzymali więc go na drodze, Wisz 10059 3, 30 | rzekł jednak spokojnie:~- Wstrzymamy pochód - a gdy przyjdą Leszkowie, 10060 1, 4 | kijem gnając. Nie śmiano go wstrzymywać. Parę razy gniewny odwrócił 10061 3, 27 | i burzyło już coś, choć wstrzymywał się z mową. Niekiedy oczy 10062 1, 3 | przeciągłym. - Co tobie? Nie wstydże ci mieć strach w sercu, 10063 1, 2 | niemłody, mnie też ani się wstydzić, ani lękać nie macie powodu.~ 10064 3, 25 | zapomniawszy o sobie i o wstydzie. Przyszła siwowłosa Nania, 10065 1, 3 | ogonem, zawinął się i znikł wsunąwszy do jamy. Na gałęziach pomykały 10066 1, 1 | dnie i czółenko jak wąż wsunęło się między trzciny, łozy, 10067 3, 25 | w pęczki wiążąc do torby wsuwała.~Długo tu siedzieć musiała, 10068 1, 1 | zawtórował chór ptaków - wszczął się gwar wielki, ożyły w 10069 3, 22 | za wiec zwołany opłacił.~Wszczynała się już wrzawa, zgody nie 10070 2, 19 | modlitwę dziękczynną Bogu wszechmogącemu za posiłek dnia tego i za 10071 3, 30 | ale nie jedyną; niech się wszelka siła składa na gród i stolicę; 10072 1, 6 | śpiewano. Śpiew był towarzyszem wszelkiej pracy, zwłaszcza niewieściej. 10073 2, 16 | i ludziom, i stworzeniu wszelkiemu źle było i niespokojnie. 10074 3, 22 | i Dulebami; i Wilki, i wszelkimi plemionami jednej mowy,


wegie-wszel | wszer-wytrz | wytwo-zapac | zapad-zdusi | zdusz-zwija | zwilz-zzymn

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL