Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Józef Ignacy Kraszewski
Stara Basn

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
wytwo-zapac | zapad-zdusi | zdusz-zwija | zwilz-zzymn

      Tom,  Rozdzial
10576 2, 19 | rzymskich i etruskich, ani wytwornego oręża, który Chrobaci nasyłali, 10577 2, 19 | starczyło. Braterski się z tego wytworzył porządek nie tylko między 10578 1, 4 | z niego wszyscy, palcami wytykając: Niemy!!!~Po dobrej chwili, 10579 2, 15 | podsieni i palcami tchórzów wytykała, wywołując po imieniu.~Chwostek 10580 1, 10 | zdawał, ze wszech stron wytykały się głowy koni i głowy ludzi, 10581 1, 10 | paszczę miał rozdartą, ozór wywalony.~Jakoś to tak było niezrozumiałym, 10582 2, 17 | Co wy na mnie ślepia wywieracie? - wyrwał się Bumir po chwili 10583 3, 30 | niepomiarkowanie, złość swą wywierając na nienawistny ród. Zaczęli 10584 1, 10 | wszystkich pod grodem jak psów wywieszają... słów on nie posłucha.~- 10585 3, 24 | parobczakom, że tu coś było do wywiezienia.~Mila dobrała sobie drużek 10586 1, 7 | zachęcały i nawoływały, dzieci wywijały kijami. Stary Wisz nawet 10587 3, 28 | skrępowanego tak silnie, się wywinąć nie mógł. Sznur potem Dobek 10588 2, 21 | próg za nogi ze świetlicy wywleczono. Kneź sobie miodu kazał 10589 1, 4 | mu wyżera. I z jamy głowę wywleka, leci do Wisły i żłopie. 10590 2, 16 | kneziowscy pijani za nogi wywlekać zaczęli. Czaszki ich biły 10591 2, 16 | wybrać, aby ich psy nie wywlekły, bo się padłem potrują. 10592 2, 15 | pół dnia dopiero kneź się wywlókł na podsienie i na świeżym 10593 3, Dop| być przez heraldyków dla wywodów rodzin szlacheckich stworzone, 10594 2, 13 | knezia pogniewali, zemstę wywołają, Niemców sprowadzi na nas.~ 10595 2, 13 | niepojętymi. Zamilkł.~- Wywołajcie babę - rzekł po namyśle. - 10596 1, 3 | boję się, czyśmy wilka nie wywołali z lasu. Tętent słyszę... 10597 1, 6 | było ciężkie, a głosem tym wywołana ukazała się ze drzwi białogłowa 10598 3, 27 | sprzeciwić; jednym głosem i wolą wywołano starego bartnika z lasu, 10599 1, 1 | było czyste - owad tylko, wywołany słońcem do życia, brzęczał 10600 2, 15 | palcami tchórzów wytykała, wywołując po imieniu.~Chwostek też 10601 1, 5 | każdy głośniejszy śmiech wywoływał to skomlenie dziwne. Nad 10602 1, 1 | uczycie, tajemnice nasze wywozicie stąd...~i tak samo przyjść 10603 1, 10 | wołali, aby na gród ciągnąć i wywracać wszystko, knezia się pozbyć 10604 2, 14 | zdawał. Nogą wiadro pchnął i wywrócił, woda święta popłynęła po 10605 2, 20 | odpowiedział. Nastało milczenie.~- Wywróciliście też wieżę nad Gopłem i knezia 10606 3, 30 | bartnikiem był, ul postawić wywrócony na siedzenie.~Wojewodowie 10607 1, 7 | sieci wisiały, parę czółen wywróconych odpoczywało na piasku. Chałupy, 10608 3, 29 | czółna. - Dobrzeście nam wywróżyli. Niewielu z nich żywymi 10609 1, 8 | obwiesić drzewie. Na was ma się wywrzeć cała złość jego... Ludziom 10610 3, Dop| braci, co skromnością swą na wywyższenie zasłużył?~Od tego to Leszka 10611 3, 22 | jeleni i kozłów, misternie wywyższone pod dachem purpurowym ze 10612 2, 19 | zapowiadając pogodę. Od jeziora na wyżary ciągnęły kaczki sznurami 10613 2, 13 | rękę Domana.~- Za rychłe wyzdrowienie twoje... Słowo?~- Słowo 10614 2, 21 | posiedzim pod wieżą, wyzdychają z głodu.~Bumir stał na koniu, 10615 1, 4 | pługiem, niech pastuch bydło wyżenie, niech dzieci idą na łąki - 10616 1, 3 | nas spętają, albo my ich wyżeniem i wydusim.~Ano - st! st!~ 10617 1, 4 | wnętrzności, trzewa ogień mu wyżera. I z jamy głowę wywleka, 10618 1, 9 | tego, gdyż stary z jękiem wyzionął ducha, wszystko, co żyło, 10619 1, 1 | Pod dębem leżał kamień wyżłobiony jak misa, nad nim drugi 10620 3, 28 | dzieje, musielibyście swoim wyznać, wszystko, a nas zdradzić. 10621 3, 26 | dziesiętnicy, starszyzna wyznaczona do dzielnic, zwoływać i 10622 2, 15 | tego my nie ścierpimy. Masz wyznaczonej ziemi dosyć.~Chwost się 10623 2, 19 | jak wy "słowa" dzieci, wyznają, jest Bogiem wszystkich... 10624 2, 19 | już większa część ludów wyznaje, między którymi i bracia 10625 2, 19 | jednego i najwyższego, wyznajemy go i teraz, choć pomniejszych 10626 2, 13 | głowę Duży, jakby go to wyznanie zbyt wiele kosztowało. Namarszczył 10627 2, 19 | przynieśli, u siebie też wyznawać zaczęli.~- My nie znamy 10628 2, 19 | Takiego Boga i myśmy niegdyś wyznawali - rzekł - jednego i najwyższego, 10629 2, 19 | stałych, co inne wiary pogan. Wyznawano Boga jedynego, lękano się 10630 2, 14 | dziewczęta w niej jakąś wyższość, która się narzuca sama 10631 2, 19 | piękny z izby ich potem wyzwał, poszli usiąść na przedsieni 10632 3, Dop| czele sił swych i przyjmuje wyzwanie.~Jeszcze raz Rytogar stara 10633 2, 21 | wieżę... miesiąc, dwa, trzy wyżyć możemy... jedźcie do dziada 10634 2, 20 | potrzeba, bo bez niej nie wyżyje człek.~- Mój ojcze - odparł 10635 3, 25 | ja bym tu na Lednicy nie wyżyła... Ciasno, cicho, świata 10636 1, 7 | się nie ukazał, choć na wyżynach wału kilka ludzkich spostrzegli 10637 2, 18 | nas - odparł Piastun - sam wyzywa na rękę... Źle czyni, gdy 10638 3, 22 | zwaśnieni, oczyma się już tylko wyzywając i mrucząc.~Ludek, Wiszów, 10639 1, 6 | śmiał się i temu klątwami wyzywającemu duchy.~Przez wrota od drugiego 10640 3, 27 | niecierpliwie.~Na ostatnie pytanie wyzywająco rzucone buchnął nareszcie. 10641 2, 21 | was za szyję... ano, nie wyzywajcie wilka z lasa!... siedźcie 10642 1, 8 | niewiele i niełatwo, że wyzywał wprzódy na słowa, myślał 10643 3, 29 | dzidami poczęli biec, jakby wyzywali Polan, którzy czekali na 10644 2, 19 | wy przeciw mnie, ja też wyzywam was!~- Ostatnie gniazdo 10645 3, 27 | poczęła rozmowę i łajanie wzajemne.~Starszy smerda z przerażeniem 10646 2, 14 | leciało kruków stado, to wzbijając się do góry, to opadając 10647 1, 4 | tylko słup dymu nad zagrodą wzbijający się ku górze.~Jak przepowiedział 10648 3, Dop| wyboru ubogiego Piasta... Wzbrania się on przyjąć władzę, 10649 3, Dop| Osobliwsze więc w rodakach wzbudzał zaufanie, że z wrodzony 10650 2, 15 | przy okropnym kalectwie wzbudzały litość nawet w ludziach 10651 1, 4 | biały... stał na drodze... z wzdętą wodą... Lody na nim roztajały... 10652 2, 21 | zwierzem razem zmieszane. Wzdrygnęli się idący.~- Ostatni z ich 10653 2, 20 | by mnie sobie nie wziął.~Wzdychała jeszcze, gdy tuż za drzwiami, 10654 1, 10 | świeciło gorące. Wszyscy wzdychali za tym światem pieśni jak 10655 1, 6 | okiem i na towar, ale ze wzgardą, a gdy kneziowa pani odezwała 10656 1, 6 | zadumał podparty, potem wzgardliwie niemal dał Niemcowi odprawę.~ 10657 1, 9 | indziej patrząc milczał; wzgardzić nie chciał, a wziąć nie 10658 2, 14 | śmiechu bolącym, i na jakiejś wzgardzie, którą jej starsze okazywały. 10659 3, Dop| stanął u słupca, temu, bez względu na stan, lecz wskutek szybszego 10660 3, Dop| wschodzącego słońca kazał na wzgónach przeciwległych obozom nieprzyjacielskim 10661 2, 21 | Szli z podwórza na odległy wzgórek. Tu się im okropny widok 10662 3, 24 | wrzaskiem puścili się ze wzgórka Pomorcy w pogoń za uciekającymi, 10663 3, 29 | Dwa zastępy stały na dwu wzgórzach, w pośrodku których była 10664 3, 30 | popłynął.~Dobrano między wzgórzami jeziora łachę okrytą trzcinami 10665 3, 29 | piersi.~Cała dolina i dwie wzgórzów pochyłości okryte były ciałami, 10666 2, 20 | swą i zadumany a milczący, wziąłby go każdy za robotnika niezdarę, 10667 2, 20 | młodego żupana z ukosa.~- Wziąłbyś mnie sobie - mówiły figlarne 10668 1, 6 | Wszystko się to samo za gardło wzięło i wyrznęło.... Sami, sami... 10669 2, 17 | dębami stał się żywy.~Leszka wzięta matka za rękę i wiodła ku 10670 3, Dop| stąd wielką miał u ludzi wziętość. Osobliwsze więc w rodakach 10671 3, Dop| przyodziewek lichy, w którym był wzięty na stolicę państwa, w miejscu 10672 1, 9 | Pieśni ucichły... duchy wzleciały. Dzieci rzucały jeszcze 10673 1, 9 | ażeby duch mógł prędzej wzlecieć do ojców i braci.~Noc to 10674 3, Dop| Legenda, w której jest wzmianka o podkutym koniu, zdaje 10675 3, 30 | Zasępiły się twarze na samą wzmiankę, aby wojsko od pochodu wstrzymać, 10676 3, Dop| synów, Lecha i Popiela, wzmogło jeszcze jej znaczenie i 10677 2, 16 | się i runął na ziemię na wznak, z pianą na ustach, a bez 10678 2, 12 | powoli, ostrożnie, milknął i wznawiał... zbliżał się i stawał... 10679 2, 19 | goście - czy to pożary, wzniecone przez nieprzyjaciela?~- 10680 2, 16 | obejrzeć.~Ogromna wieża owa wzniesiona była w prastarych czasach, 10681 1, 5 | przypierały obszerne, z drzewa wzniesione domostwa, z dachami ze szczap 10682 1, 9 | zapadła, gdy się pagórek żółty wzniósł nad popiołami Wisza...~Na 10683 3, 30 | ludzie się krzątać zaczęli, wznosić szybko chaty i budować. 10684 3, 30 | smutną była, śpiewali pieśni, wznosili okrzyki.~- Gdzie odgróżki 10685 1, 5 | czerwono okraszone były, wznosiło się szersze wnijście, na 10686 1, 3 | miejscach sinego dymu słupy wznosiły się ku górze, nie zgięte 10687 3, 23 | kazano i pagórki ogniste wznosząc się na pobojowisku daleko 10688 1, 2 | sio-strach i braciach.~Lecz wzork się jej nie palił do tych 10689 3, 28 | opony czerwone szyte we wzory, na samych też odzież misternie 10690 1, 4 | dopóki mogiła w górę nie wzrosła.~Kraj na pół bracia dzielili, 10691 3, 29 | z obu stron rozjuszenie wzrosło do szału, pierwsze młoty 10692 2, 13 | przyłożyła. Znużony, choć małym wzruszeniem, Doman się zdrzemnął zaraz. 10693 2, 16 | radź i mów. Pepełek nas wzywa do siebie, chce zgody, grożą 10694 2, 19 | u nas, na Morawie, Boga wzywać przy każdej czynności i 10695 2, 19 | stryjami swymi, i że Niemców wzywał przeciw swoim a trzymał 10696 2, 19 | których już czynić nie umiano. Wzywała słońca jasnego, aby promień 10697 3, 22 | czeka nas, dopóki m a ł y nie będzie uczyniony wielkim.~ 10698 1, 4 | z nich już były w ziemię za-padły, na innych mech siwy porastał... 10699 1, 1 | drzew lub liśćmi, co by krew za-tamowały - nie było czasu. Starszemu 10700 1, 2 | dla siebie i swoich chciał za-trzymać - wybrał piękny miecz liściasty, 10701 3, Dop| gonił za nieprzyzwoitą zabawą i rozpustą, zajmował się 10702 1, 7 | kneziowa pani dała mężowi na zabawę. Po zagrodach tłuką się 10703 1, 1 | guzów, i wszystkich tych zabawek... bez których teraz żadna 10704 3, 30 | Starego - rzekł - gdy powróci, zabawiajcie, a choćbyście krzyk jaki 10705 2, 15 | sypialni, po dniach całych zabawiał, brała go z sobą, gdy jechała, 10706 2, 21 | jasnowidzenia, niektórzy zabawiali śpiewem, skokami lub wróżyć 10707 1, 3 | na ustach.~- Przy takiej zabawie - rzekł Wisz - jakby was 10708 1, 6 | widziałeś, Niemcze, jak się zabawili wesoło... Gorąco im coś 10709 2, 12 | to ty spał tak długo? - zabełkotała.~- Nie spałem, matko! Źli 10710 2, 13 | okrągłą, w której wypukłe oczy żabie i usta szerokie siedziały. 10711 3, 23 | popłoszono, na dany dopiero znak zabiec i z tej strony mieli ludzie, 10712 1, 7 | trudną, bo zewsząd ludzie zabiegali. Doman nań godził pierwszy, 10713 2, 16 | Spędzone z jednej strony, zabiegały na drugą, a gdy je w szopie 10714 3, 29 | stał, zerwał się szybko, zabiegł i mieczem uderzył Lutego 10715 1, 8 | widać jeszcze nie było, Zabiegłszy w łozy podwórzowy kilka 10716 1, 4 | nim; kędy przyjdzie, lud zabiera, iść mu każe. Dziewki płaczą, 10717 1, 3 | których się już noclegować zabierało.~Zdawały się gniewne na 10718 1, 4 | się frasować wcale, że go zabierano do kneziowskiego grodu, 10719 2, 19 | Nie wiem. Jeśli oręż, co zabija - zbójeckie to dobro, jeśli 10720 3, 30 | na inną nie stało, koguta zabijał pod pierwszą belkę.~I tu 10721 2, 19 | krew ludzką rozlewał, i zabijała truł ród nawet własny... 10722 2, 13 | uczynisz niewolnicą lub - zabijesz... nie truj się tym i bądź 10723 2, 14 | sąsiad nasz... broniąc się zabiłam go. Nie chcę, aby się jego 10724 1, 9 | wypiastował, ile wrogów ty zabiłeś, iluś nakarmił ubogich... 10725 2, 18 | krynicy i rzeczki można jej z żabim skrzekiem dłonią zaczerpnąć, 10726 3, 25 | zebrać rozprzęgłe.~- Leżałam zabita na ziemi, gdy mnie Żywie 10727 3, 24 | nogi wolne.~Wieczorem trup zabitej Mili sam leżał u brzegu. 10728 2, 21 | na ich miejsce drudzy, po zabitych drapią się żywi.~- Na wały! 10729 2, 13 | gość ten niemiłym był.~- Zabłądziłem, dacie mi spocząć - rzekł 10730 1, 3 | żem tu już raz się kiedyś zabłąkał,~przywlokłem się i teraz. 10731 2, 13 | Pozdrowili się z Dużym.~- Zabłąkałem się - rzekł Bumir - dacie 10732 2, 18 | my kmiecie z opola obok, zabłąkaliśmy się na łowach w lesie, błądzimy 10733 1, 9 | się nieco Doman i oczy mu zabłysły, ale spuścił je wnet jakby 10734 2, 14 | który miał na piersi. Stary zabobon i nowa wiara stały w nim 10735 1, 9 | mścić , dopóki stanie zabójców plemienia...~Śpiewy te żałobne 10736 1, 8 | opolu czasu pokoju trafiło zabójstwo, on prawo stare najlepiej 10737 3, 29 | brat Ludek - ale mnie serce zaboli widzieć tam siostrę rodzoną 10738 2, 18 | Gospodyni zaś wnet się zabrała do podania piwa i strawy, 10739 2, 15 | tylko podniósł i krzyknął:~- Zabraliście się z nami do wojny, to 10740 3, 25 | tylko chciała, nikt jej nie zabroni, byle do chramu okup dać! 10741 1, 9 | dala niewiasty.~Wtem gęśla zabrzęczała i cisza nastała wielka, 10742 3, 25 | której imię Domana w uszach zabrzmiało - zbliżyła się też trwożliwie. 10743 2, 17 | ludzi. Zaczęli się zbiegać z zabudowań i dworu. Ruch pod dębami 10744 1, 5 | rozeznawali: dwór malowany, chaty, zabudowania, szopy w części wałami osłonione. 10745 1, 7 | stał w obejściu, dokoła zabudowany w prostokąt, z szopami razem 10746 3, 28 | języka lackiego niezupełnie zabył jeszcze, do Dobka się zaczął 10747 3, Dop| germańskimi, widzimy w niej zabytek starego organizmu - który 10748 3, Dop| mogiłach, choć tu epokę zabytków oznaczyć stanowczo bardzo 10749 3, 23 | popłochu gniotła się sama, zabywszy broni i lecąc to ku jezioru, 10750 2, 18 | słoneczne, zaczynano zboże żąć. Z sierpami żelaznymi i 10751 2, 15 | staremu dzikiej swawoli zachciewa, a ja tej nie dam; chcę 10752 3, 26 | dzielił, ustawiał, opatrywał i zachęcał do boju.~Pomorcy z Kaszubami 10753 1, 7 | dziewczęta na płoty wlazłszy zachęcały i nawoływały, dzieci wywijały 10754 1, 1 | niby okrzyk człowieka... Zachichotało, rozległo się, zamilkło... 10755 1, 3 | przybliżać. Wiszowi twarz się zachmurzyła, ręką pokazał na kierunek 10756 2, 16 | nalewała.~Słońce już nad zachodem przez otwarte okna zaczęto 10757 3, Dop| zamieszkali na krańcu Oceanu Zachodniego i że Chagan (chan Awarów) 10758 2, 20 | idąc wzdłuż tej ziemi od zachodo-południa. Rzymskie, greckie i arabskie 10759 2, 16 | Ojciec i matka płakali zachodząc się i jęcząc.~- Rzucono 10760 2, 19 | twarzą witał we wrotach zachodzących.~Starszyzna poodchodziła 10761 2, 19 | Pogodny wieczór świecił zachodzącym słońcem. Na szopie bocian 10762 3, 25 | z płaczu i ze wstydu się zachodzi. Wolałaby już była od razu 10763 2, 18 | nie był tak potrzebnym.~- Zachodzić do chaty! Paść kmieciowi 10764 3, 28 | Niemiec powolnym znajdując, zachodził z różnych stron, szczególnie 10765 3, 26 | ku ziemi i ściskając nogi zachodziła się od płaczu.~- Kneźno 10766 1, 10 | skrwawiona paszczęka, krwią zachodziły oczy żółte, które zbielały 10767 1, 6 | wieńcem z głazów, o którym zachował pamięć od wczora. Tu, ustąpiwszy 10768 1, 7 | święte prawo gościnności zachowane było. Staruszek zaprosił 10769 2, 13 | wpółwykształconych instynkt zachowawczy często dziwne formy przybiera 10770 2, 14 | się, częstokół za nim zachrzęszczał i miecz mu zadzwonił u boku. - 10771 3, 28 | umieją.~Tak mu to wszystko zachwalał, że się Dobek z ziemi 10772 1, 10 | dębu, gdzie świeciło oko, zachwiała się - i znikła... Z nią 10773 2, 19 | wtargnięcie weń obcych żywiołów zachwiało całość potężną, od Indów 10774 3, 26 | ciągle czynnymi byli i nowe zaciągi sprowadzali.~Ludzie na zwiady 10775 3, 25 | płachtę sobie na twarz zaciągnęła prędko. Tym się zdradziła. 10776 1, 6 | ujęli mimo oporu pod pachy i zaciągnęli raczej, niż poprowadzili 10777 2, 15 | drugiej strony walczono zacięcie, tu była kupka niewielka, 10778 3, Dop| baśnie stare, a zarazem zaciera ich pierwotną prostotę.~ 10779 3, 29 | strumyki krwi zagęsłej. Tu zacięta walka nie ustawała. Jeśli 10780 1, 9 | zwarli, drudzy u wrót, z zaciętością walcząc na swoich śmieciskach, 10781 2, 21 | wrzawę i płacze, coś jakby zacięty bój we wnętrzu, bo ściany 10782 1, 1 | chłopca ze zbladłą twarzą, z zaciętymi osty, z wytrzeszczonymi 10783 3, 28 | wysłać mieli gońców po ludzi zaciężnych i wyprzedzić go chcieli 10784 1, 3 | szukacie brodów po rzekach, zaciosujecie znaki po drzewach... aby 10785 1, 4 | dźwięku wydać nie śmiały, usta zacisnąwszy, aby się z nich głos nie 10786 1, 10 | pofałdowały.~Z pięściami zaciśniętymi otoczyli lice gwałtu.~Później 10787 2, 20 | nie zważał i siadał w niej zaciszno - dla odpoczynku. Tam sobie 10788 2, 12 | czarne smoki nie śmieją zaćmić twej twarzy, tyś życiem, 10789 3, 30 | wnętrzności każdego z nas. Mężowie zacni, uspokójcie serca wasze, 10790 3, 26 | ubogi być umiał pokorny i zacny, ten w szczęściu i wyniesion 10791 3, Dop| poznać z poczciwości i wielu zacnych przymiotów, a stąd wielką 10792 1, 3 | podwórku. Chłopak chciał zacząć rozmowę, gdy stary dał mu 10793 1, 1 | leżały do wilków podobne, zaczajone, przypadłe do ziemi, oczyma 10794 1, 10 | Żbik siedział w dziupli zaczajony, jeden parobczak, napatrzywszy 10795 2, 12 | zbożu węzeł zawiązać, wodę zaczarować, dzieżę zakwasić - miała 10796 1, 11 | wielka panowała w tym świecie zaczarowanym, w którym wszystko składało 10797 2, 20 | Doman: Mirsz mruczał.~- Zaczepicie licho, gdy Chwosta ruszycie... 10798 1, 9 | podniesioną oczekując bez trwogi zaczepki. Zdawał się bezbronnym, 10799 3, 27 | stron nie rozpoczęto kroków zaczepnych, nie rzucił się nikt, bluzgano 10800 2, 20 | otarłszy z czoła ręką wody zaczerpnął, napił się i legł odpoczywać. 10801 2, 17 | po ramieniu gościa i oczy zaczerwienione wlepiwszy w niego uśmiechnął 10802 1, 11 | to długo czekać trzeba...~Zaczęta coś nucić i przerwała. Syrojeszki 10803 3, 22 | się z sobą w kole ujadać zaczęty; wystąpiły nienawiści odwieczne, 10804 2, 21 | jutro cała okolica zatętni, zaczną nadciągać... gromady gród 10805 1, 7 | miry nasze i opola zbiorą, zaczniemy my, pójdą za tym drudzy.~- 10806 2, 20 | oczyma czarował. Trwoga zaczynała ogarniać coraz większa - 10807 1, 10 | tylko na błotach. Gwiazdy zaczynały mrugać na niebie, lekki 10808 2, 18 | piaszczyste a słoneczne, zaczynano zboże żąć. Z sierpami żelaznymi 10809 3, 24 | stara nie zna? Może nie umie zaczyniać i odczyniać? Może ziele 10810 3, 29 | umiem...~- A cóżeście zaczynili dla mnie? - odparł Doman. - 10811 2, 21 | kasza jakaś, ledwie ciepłą zaczyniona wodą, ale i na rzucili 10812 3, 29 | go ich miecze, nie mogąc zadać ran większych nad pierwszą. 10813 3, 30 | miasto braterstwa, którego żądacie dziś, jutro nie zapragniecie 10814 2, 19 | przecie żadna chata przytułku żądającemu nie odmawia... Toć obyczaj 10815 2, 19 | przybili, powiesili, śmierć mu zadali...~Piastun westchnął.~- 10816 2, 20 | mówiłem z nią, a zemsty nie żądam. Dziewka mi i teraz w głowie, 10817 1, 6 | odpowiedź zastosowaną do żądań miłościwego pana, którego 10818 3, 24 | okurzyć, aby czar i uroki zadane odczynić... Dalej ktoś w 10819 2, 21 | wieży. Z ran przy oblężeniu zadanych dwóch pachołków zaraz zmarło, 10820 2, 21 | nóg długich. Podbiegł i zadarł głowę do góry, patrząc ku 10821 1, 6 | strzepywał skrzydła, a dziób zadarłszy do góry, klekotał.~Zaledwie 10822 2, 20 | niżeli się miry z kneziem zadarły, jakoś po Kupale, Mirsz 10823 3, 27 | bo ani koń zdziczały, ani żadne stworzenie strasznym mu 10824 2, 15 | Zdrajcy wszyscy kmiecie, żadnemu wierzyć nie można.~- Na 10825 3, 26 | usilnie, aby woli gromady zadośćuczynił. Nie rzekł już nic, tylko:~- 10826 2, 14 | łódka się o brzeg oparła i zadrgała, stary wyszedł na ląd i 10827 2, 12 | zatętniło... załopotało... zadrgało. Czy zwierz spłoszony 10828 1, 10 | na odzież zabitego, ręce zadrgały, czoła się pofałdowały.~ 10829 2, 20 | Zarumieniła się mocno dziewczyna - zadrżała, faruszek biały podniosła 10830 1, 3 | przez sen, gdy w podsieni zadrzemie, zgrzyta zębami i jak wilk 10831 2, 21 | dla nich było szczupło, zaduch panował wielki, a strach 10832 1, 1 | napojone podniosły głowy i jak zadumane słuchały lasów szumu. Chłopak 10833 3, 26 | musiał, starając się żądzą zemsty, jaką w sercu miał, 10834 2, 16 | ojcowie, nie radząc się zadzierać, a lepiej spokoju szukać, 10835 2, 20 | Zobaczywszy powracającego zadziwił się, że tak prędko nazad 10836 3, 24 | u Wiszów wiadomość o tym zadziwiła niewiasty; Żywia, stojąca 10837 3, 29 | młoty głucho po tarczach zadźwięczały; ci, co stali w pierwszych 10838 2, 14 | zachrzęszczał i miecz mu zadzwonił u boku. - Ty wróżbitko przeklęta - 10839 2, 19 | potem przebyć zimę? Piastun zafrasował się nieco, lecz rzekł w 10840 2, 20 | należy nie odzywał i nie zagadał wesoło, zaraz go na kupę 10841 2, 18 | jego twarzy, słysząc zagadkową mowę. Obejrzał się na smerdę, 10842 2, 18 | nań popatrzał, popróbował zagadnąć, otrzymał odpowiedź od smerdy 10843 2, 14 | spotkała też za chramem i zagadnęła, o przeszłość; i jej opowiadać 10844 1, 3 | pójdziesz z ochotą?~Nagle zagadnięty parobczak, choć mu się niedawno 10845 3, 25 | Jaruha zza płotu ukazała się zagadując:~- Córuś moja, a to bym 10846 1, 6 | spojrzeć jasno. Na próżno Wisz zagadywał, próżno stara Jaga misę 10847 1, 6 | począł półsenny - jakem zagaił, tak dokończę... nie ujdą 10848 3, 22 | najstarszych wołano, aby zagajali. Najsędziwszy wiekiem był 10849 1, 2 | Zgoda zawartą została. Wisz zagarnął licząc swój nabytek i natychmiast 10850 1, 4 | umierać, ja całe państwo zagarnę. Rzekł i młotem w skroń 10851 2, 15 | gwałty czynią, stada z łąk zagarniają, spasają stogi, wypalają 10852 3, 24 | otaczali chatę i zagrodę zagarniając, co żywego znaleźli. Psy 10853 2, 16 | zabijali po lasach, stada ich zagarniali, niewiastom gwałty czynili. 10854 2, 12 | we włosach. Ostatni blask zagasał, już tylko łuna czerwona 10855 2, 12 | w biegu nie powinien był zagasnąć, obiegano posiane zboża, 10856 2, 12 | był zapłonąć, gdy słońce zagaśnie.~Wtem z dali pokazało się 10857 3, 29 | jakby czarne strumyki krwi zagęsłej. Tu zacięta walka nie ustawała. 10858 2, 16 | przez otwarte okna zaczęto zaglądać.~- Hej! - rzekł stary Mściwój 10859 1, 1 | promienie słońca ciekawie zaglądały w głębiny, śledząc, co się 10860 1, 5 | świecie, a do domu rzadko zaglądam... Trochę tutejszego języka 10861 3, 22 | wywoływać zaczęto, lecz zagłuszyła wrzawa ze strony przeciwnej 10862 3, 26 | obrócę?~Wołanie wielkie go zagłuszyło: - Piastun! Piastun!~Wtem 10863 2, 13 | spocząć u siebie. Ludzie się zagnali za jeleniem, który oszczep 10864 1, 7 | głosy ochocze. Psy wnet zagnano do zagrody, kilka tylko 10865 2, 15 | niech przybywają do nas.~Zagniewają się pewnie; ukołysz ich 10866 3, 22 | podnosząc Myszko.~I z tym, jakby zagniewany, odjechał.~Nazajutrz dzień 10867 3, 24 | węzeł na chorobę i cały zagon stał nietknięty, Jaruhą 10868 1, 6 | do słowa nie zawrzała i zagotowała się waśń, wśród której już 10869 3, 25 | zobaczył, serce mu się zagotowało i rzekł sobie:~- Bym i życie 10870 2, 18 | zbliżyć do knezia, ale ten jej zagroził, aby nie śmiała na krok 10871 1, 4 | oto zwierz srogi brata zagryzł w ciemnym lesie. Krew widzicie 10872 3, 23 | jeszcze świeżym zwycięstwem zagrzani gotowi byli iść na kraj 10873 3, 24 | kuropatw uwiesi, ale głowom zagrzanym nie bardzo się wierzyć chciało. 10874 2, 16 | mu też o tym myśleć było. Zagrzebano ich w dole jak zdechłe zwierzęta, 10875 2, 12 | Dokoła śmiech i wołanie zagrzewały, dziewczęta przybiegały 10876 3, 28 | powiadając, że postronki zagubił, a kilka tylko pęczków zapaśnego 10877 2, 19 | nieco, surowszego oblicza, zahartowany znać życiem, chłodno i spokojnie 10878 2, 14 | rękę do góry, a tłum za nim zahuczał potakując i grożąc.~Chwostek 10879 1, 6 | głośnym poczęta, wkrótce zahuczała śpiewami i wykrzykami.~Wesołość 10880 2, 15 | północka koto mostu i wrót zahuczało, zatętniało, rozległo się 10881 1, 7 | w niewoli przesiedział, zahukany był i wylękły, nierychło 10882 3, 24 | młodej, dziewczętom się zaiskrzyły oczy. Były tam zamorskie, 10883 3, 27 | wybije, to się samo w nim zajada i swą własną krew wypije... 10884 1, 8 | wówczas, gdy my się z sobą zajadać będziemy... Wiecu nam trzeba, 10885 1, 6 | biesiada krwawa, jak w podwórzu zajadali się kmiecie pijani, jak 10886 3, 29 | wywijając obraniał się im zajadle. Siekły go ich miecze, nie 10887 3, 23 | ważyć był gotów, że młodzi zajadli też byli i odważni, zatem, 10888 2, 15 | by straż u wrót stanęła; zająłbyś ich jak ryby w matnię. I 10889 3, 29 | parły silnie, a z obu boków zająwszy wzgórza, ściskały ich coraz 10890 1, 4 | Słowanie - rzekł - na noc... zajdźcie do Wiszowego dworu... tam 10891 3, 28 | poduszczał próbując, jak też zajdzie daleko. Hengo się po cichu 10892 1, 4 | daleko...~- Przecie wy tam zajdziecie - mówił Sambor - a gdy u 10893 2, 21 | nawykli znać do podobnego zajęcia, ani się zdziwili, ani opierali, 10894 1, 7 | porozsypywane naczynia świadczyły o zajęciu mieszkańców. Na ten raz 10895 1, 6 | co się sami powaśnili i zajedli? Zakrwawili mi izbę, zwalali 10896 1, 6 | będzie... Bywa, że się z sobą zajedzą, a na pięści pójdą i jeden 10897 2, 19 | z pastwisk, aby ich nie zajęli kmiecie, których gromady 10898 1, 9 | razem. Podpalone zaledwie, zajęły się nagle, szybko płomieniem 10899 3, 24 | zajrzeć, przez wrogów było zajęte. Wśród tłumu ich dwóch młodych 10900 2, 18 | Przodem im jeszcze nie zajęto drogi. Smerda z czeladzią 10901 3, Dop| znaczeniu wyrazu, a równie zajmująca jest powieść Długosza, który 10902 2, 19 | wszystkich teraz wojna zajmuje... bądźcie wy, dobrzy ludzie, 10903 3, 25 | podniosła róg sukiennej zasłony, zajrzała, spuściła i siadła czatować 10904 2, 19 | odpowiedziała niewiasta - pójdźcie a zajrzyjcie... bodnie, zasieki, komory, 10905 2, 18 | Piastunem go zowią. Do niego zajść i spocząć można, bo ni mnie, 10906 1, 7 | starzec, niskiego wzrostu, zakapturzony, o kiju. Z tym się zrozumieć 10907 3, 27 | podniosły się i wąs siwy zakąsał, ręka wychudła, ogromna, 10908 3, 29 | ostrożnie, nie postrzeżony, zakaszlał, aby nań zwróciła oczy.~ 10909 3, 27 | Resztki załogi, która się po zakątach skryła, wyciągano i wiązano. 10910 3, 25 | prowadziła po wszystkich zakątkach. Z kolei siadała na łące 10911 3, 24 | chciwie resztki piwa, z zakątków dobywano poznajdywane placki 10912 1, 6 | przylgnęła.~- Mnie mówić zakazano! - szepnął. - Ojciec ubiłby, 10913 1, 6 | jakieś zarzewie, od którego zakipiała. Dała tylko znak ojcu powiekami, 10914 1, 6 | poruszyło mu się serce, w piersi zakipiało i łzy z oczów pociekły. 10915 1, 1 | łąkami jak dymy ofiarne zakipiały pary przejrzyste, ulatując 10916 3, 30 | chaty zawsze "na głowy" zakładano. Komu na inną nie stało, 10917 3, 26 | Młodego tylko syna, jakoby zakładnika, trzymano sądząc, że łatwiej 10918 3, 30 | obcy.~Nadszedł tedy dzień zakładzin grodu, a słońce wstało jasne 10919 3, 30 | przywiozła.~Święto zgody razem i zakładziny grodu obchodzić miano. Pierwszego 10920 1, 8 | uniósł gniewem wielkim, zaklął, że każe wasz dwór w perzynę 10921 2, 14 | w odstępach równych, jak zaklęci w głazy stróże. Jak ząjrzeć 10922 2, 12 | miała tajemnic, wszystko zaklęte wracało do swobody, duchy 10923 1, 10 | zwierz! Albo żywy człek zaklęty...~- Duchy się tak po dniu 10924 2, 17 | Nisko się tylko kłaniał zaklinając, że wiernym był sługą. Siedzieli 10925 1, 3 | gospodarza, że ich spokój zakłócił. Mignęły sine skrzydła kraski, 10926 1, 6 | na nich Sambor. Smutny i zakłopotany do Niemca się zbliżył. Obejrzał 10927 1, 3 | dwu, jednego musicie dać - zakończył smerda. - A jak żadnego? - 10928 3, 30 | Leszkami i kmieciami na dawnym zakonie żyć mającymi po bratersku.~ 10929 3, 22 | stary ród nam panuje, byle zakonu strzegł.~Pusto było na grodzisku 10930 3, 22 | słowo", ich obyczaje, ład, zakony, prawa wszystkich gromad 10931 2, 21 | przedstawił.~Niegłęboko zakopane trupy potrutych stryjów 10932 2, 19 | skrzętnie u kamienia je zakopano.~A gdy przyszło nadać imię 10933 1, 8 | zakradał do lisich nor, zakopywał w stogach siana, przylegał 10934 3, 29 | słodyczy, bo wiedział, że krwi zakosztuje.~Na ostatek najmłodszy z 10935 1, 8 | wszywał się w gałęzie, zakradał do lisich nor, zakopywał 10936 1, 11 | uroczyskiem Żmijowym... zakradłeś się podpatrywać... i tam 10937 2, 18 | aby mu co nad głową nie zakrakało i drogi nie przeszło. Smerda 10938 2, 16 | Zabój na Leszka i łzy mu się zakręciły w oczach.~- Przecie wezwani - 10939 1, 6 | sami powaśnili i zajedli? Zakrwawili mi izbę, zwalali podwórze, 10940 2, 12 | zebranych. Ludek miał głowę zakrwawioną. Kłócili się wszyscy, siostry 10941 3, 27 | rozbitą... ślepy Leszek zakrwawiony... trup na trupie... żywego 10942 1, 7 | mi bez nich życie?~Twarz zakrył rękami obiema i zamilkł. 10943 2, 14 | czerwone sukienne opony zakrywające wnętrze. Ścian nie było.~ 10944 2, 18 | ręką od ognia twarz sobie zakrywał. Piastun parę razy nań popatrzał, 10945 3, 30 | odbijać od brzegu.~Dziwa oczy zakrywszy płakała, ale się nie wyrywała 10946 2, 21 | A tu wojna u progu! - zakrzyczała pani - o! dzieci moje! kto 10947 2, 15 | zapomnieliście, a chcecie nas zakuć w niewolę. Ano - my ci się 10948 2, 12 | gruchając i pierzchnęła, kukułka zakukała kilka razy, górą zaszelepotały 10949 3, 28 | rodziny matki lub sobie zakupywać je, aby powrócić do dziedzictwa 10950 2, 12 | wodę zaczarować, dzieżę zakwasić - miała się dobrze przy 10951 3, 25 | usiadła na grządce i liliją zakwitła.. Wszystkie lilije koło 10952 1, 5 | także zza Łaby... I obyczaj załabiański, bo kneź swobody mirów i 10953 3, 28 | naprzód przed starym na kolana żaląc się, mu się tu od wszystkich 10954 1, 3 | niesiono, aby sobie gardła zalali. Gospodarz, nic nie mówiąc, 10955 1, 10 | spóźniłem - Począł głosem załamanym, na pół śpiewnie - stare 10956 1, 3 | ozwały, gdy Jaga wyszła załamawszy ręce, domyśliłby się, że 10957 3, 30 | waśnią, nie z gniewem a żalami, ale z pokojem.~- Mówcie, 10958 1, 4 | Rady! rady! Płacze, ręce załamuje. - Jak mam pożyć tego smoka, 10959 3, 26 | niziny wodą zzieleniałą zalane. Spod stóp wyskakiwały spłoszone 10960 1, 11 | przed oczyma, coś po sercu załaskocze... baba plecie, sama nie 10961 1, 1 | chłodno, od łąk i piasków zalatywał oddech gorący.~Nie zmieniła 10962 2, 20 | wytrzymawszy z rysą z niego wyszło.~Żale i popielnice wiedział Mirsz, 10963 3, 22 | ustawiać, a każdy swoich zalecać. Wnet i o przepowiedni zapomniano. 10964 3, 28 | niezrozumiałe szwargotanie. Niemiec zalecał tego, którego tu przyciągnął, 10965 3, 22 | prawie, inni bogactwem się zalecali.~A że gromada Krwawej Szyi 10966 2, 21 | ptakiem na wierzch nie zalecieć; myszą się i kretem do niego 10967 1, 1 | otaczało ich powietrze - cień zalegał boru ściany - gdy w dali, 10968 3, 29 | lepiej opatrzy i świętą wodą zaleje... Mnie tam tak uratowano 10969 2, 13 | ma - odezwał się Bumir. - Zalejemy mu sadłem i do kilku dni 10970 1, 9 | świętego zdroju z wolna zalewać zaczęto.~Natenczas przystąpiły 10971 1, 10 | kadzi rad czerpał i głowę zalewając, pomiatał narodem... Drugi 10972 3, 27 | biegnących w podwórze i zalewających grodzisko. Ktoś odwalił 10973 3, 26 | siebie się lękając łzami się zalewał.~Piastun, pierwszy dopadłszy 10974 2, 13 | ciągnął.~- Sadło, którym rany zalewam, czeladź ma - odezwał się 10975 3, Dop| to fałszywie do innych zaliczane.~W Herodotowej Scytii czuć 10976 1, 4 | horodyszcze wiecowe, na żalniki mogilne. Starzy i młodzi 10977 1, 9 | łuczywa i rozpoczęto ucztę żałobną.~Ludzi zgromadziło się wiele 10978 1, 7 | podobna. Wszystko na tym żałobnym dworze milczące było i przygnębione, 10979 3, 27 | sroki skrzeczały.~Resztki załogi, która się po zakątach skryła, 10980 3, 30 | głowy nasze każdego czasu załogiem.~- Któż zaręczy - dodał 10981 2, 12 | z dala coś zatętniło... załopotało... zadrgało. Czy zwierz 10982 2, 17 | a gdy mu pierwszy wybuch żałości przeszedł, posępnie się 10983 2, 16 | wiedział o niczym i trawił się żałością swoją jęcząc na posłaniu, 10984 1, 1 | dębów suchych, szum sosen i żałośliwe jodeł szelesty.~Szedł wiater 10985 2, 15 | ich, wołając i krzycząc żałośliwie. Z jednej i drugiej strony 10986 3, 28 | gotów na razie... i potem żałować. Choć tak gwałtowny i dziwaczny, 10987 3, 24 | potrzeba. Mirsz na nic nie żałował.~Miód dawno sycony na to 10988 2, 13 | spokojnie u ognia i może nawet żałowała, że go nie powieszono, gdyż 10989 3, 30 | doma nie brakło. Gdy zrąb założony został i progi, a pierwszy 10990 1, 10 | niej pszczoły dzikie barci założyły. Lecz drzewo puste stało, 10991 3, 29 | na kościach najeźdźców założym gród, stolicę, a nazwany 10992 2, 15 | wskroś ziemi.~Brunhilda stała założywszy ręce, ruszając ramionami. 10993 2, 18 | indziej.~Lasy, wody, pola zaludniały naówczas te tajemnicze istoty 10994 1, 4 | jeszcze - zawołał smerda - nie żałuj nam, stary! Ślepiec znowu 10995 1, 2 | nas strzegą, a po śmierci żałują.~Mówił to właśnie patrząc 10996 2, 15 | ciągnęła dalej Brunhilda - kneź żałuje, że życie wydarto bratu 10997 2, 19 | Gospodarz się uśmiechnął.~- Nie żałujmy, cośmy gościom oddali; stare 10998 1, 9 | wrzaskiem, napinając łuki i zamachując procami. Ale Wisz ten zapęd 10999 1, 6 | izbę, zwalali podwórze, zamącili spokój... Jak psy się sami 11000 1, 3 | mówiącego, któremu śmiech zamarł na ustach.~- Przy takiej 11001 3, 25 | myślał - a twarz miał jakby zamarzłą z bólu i skrzepłą. Nie drgnął 11002 2, 13 | objawiając, że skutkiem jej zamawiania chory zasnął i spać będzie 11003 3, Dop| stara się skłonić do zamęścia, a Długosz wie nawet, jak 11004 1, 2 | było białe chusty niewiast zamężnych, włosy dziewcząt z wiankami 11005 2, 17 | ręce zdrętwiałe, potoczył zamglonymi oczyma, wyprostował się 11006 1, 6 | śmiał nawet wspomnieć o zamianie lub wynagrodzeniu, a kneź 11007 2, 14 | Musiała drzewo nosić i wodę, zamiatać i myć chram, biegać do źródła, 11008 3, 25 | roboty, związawszy miotłę zamiatała około tynów i przy progach. 11009 1, 8 | Chwosty tylko na innego zamienić... Wiecie, dobrze, on 11010 2, 15 | pozdrowienie, nim słowo zamieniono, już sobie wzrokiem z obu 11011 3, 27 | skłonił, a słowo mu na ustach zamierało. Wtem do wrót gwałtownie 11012 1, 3 | chcąc się z tym zdradzić, co zamierzał, Hengo. - Dokąd? Ot, sam 11013 3, 25 | poleciała gołąbką po dworze, zamieszała się w stado i z ptastwem 11014 3, 26 | którzy mu błogosławili, wśród zamieszania powszechnego znikli i nie 11015 3, 23 | leżących gromada wstała, lecz w zamieszaniu i popłochu gniotła się sama, 11016 1, 1 | Puszcza wciąż była dzika, nie zamieszkała, milcząca. Raz z dala na 11017 2, 14 | niegdyś osada liczna i zamożna zamieszkiwała. Ale z czasem gniły pale, 11018 2, 18 | bez najmniejszej trwogi. Zamilczeli oba, mierząc się ciągle 11019 1, 1 | Zachichotało, rozległo się, zamilkło... Sroka siedziała na kamieniu, 11020 2, 19 | pieśnią postrzyżyn, której, zamilkłszy wszyscy, słuchali.~Pieśń 11021 1, 4 | ojców wiedzieć nie będą - zamilkną mogiły. Stary świat padnie 11022 3, 29 | więcej!...~Późno w noc mógł zamilknąć Doman, a bogom chcąc jeszcze 11023 1, 2 | ale obyczajem starym bez zamka żadnego, bo ich nigdy nie 11024 2, 19 | gospodarza, wrota za sobą zamknęli. Znużony Piastun siadł w 11025 2, 15 | w miejscu, bo stróż dla zamkniętego w lochu Leszka chleb i wodę 11026 2, 18 | krzyki dolatywały do uszu zamkniętych, ustały; zatętniły konie 11027 1, 3 | ja tam ciebie ślę... Usta zamknij, oczy otwórz, posłuszny 11028 3, 27 | też rzucić mogli.~Podwórze zamkowe wyglądało straszliwie, jak 11029 1, 5 | półgłosem. Na drugim cyplu zamkowym psy jakoś żałośnie wyły 11030 3, 27 | Pomorców i na ziemie obalonego zamordowała. Inni wpadli do dworu, gdzie 11031 2, 16 | ludzie w lesie gdzie nie zamordowali. Tak dojechali na ojcowski 11032 2, 17 | będziemy. Oszczędzim krwi... Zamordujemy go w lesie... Jeżeli się 11033 1, 8 | nasze, śpiewanie i spokój... Zamorskich wodzów trzeba było wziąć, 11034 3, 24 | zaiskrzyły oczy. Były tam zamorskie, z dala przywiezione klejnoty, 11035 2, 13 | a jakby mnie nie było do zamówienia...~Nikt baby nie słuchał 11036 2, 13 | żyć będzie, choć baba krew zamówiła i okłada ranę - mówił Duży - 11037 2, 14 | cała niegdyś osada liczna i zamożna zamieszkiwała. Ale z czasem 11038 3, 24 | sukni i z twarzy łatwo w nim zamożnego władykę poznali i z chaty 11039 2, 19 | znaleźć tu dwór większy i zamożność, gdyż jeden z nich spytał 11040 1, 8 | tej Piastun był najmniej zamożnym, a najbardziej poważanym 11041 3, 29 | ludzie pomyślą, co powiedzą - zamruczało dziewczę - gdy was tu zobaczą?~- 11042 1, 2 | a parobczak począł psy zamykać - co żyło w zagrodzie, choć 11043 2, 19 | obyczajem; drzwi moje nie zamykają się przed nikim, ale dostatku, 11044 2, 16 | i westchnął cicho, oczy zamykając, a spod powiek mu łzy pociekły. 11045 1, 2 | spinania chust, misternie się zamykające, a posplatane tak z kruszcu 11046 3, 24 | smętny śpiew pożegnalny, zamykający w sobie całe dzieje młodości, 11047 1, 6 | Okno jej, jak wszystkie zamykane ze środka drewnianą zasuwą, 11048 1, 5 | grodzisko, przezeń most zamykany prowadził warowny i hać 11049 3, Dop| nieostrożnie, wziął przed się zamysł więcej dowcipny niż śmiały... 11050 3, 28 | też u nas z kruszcu, co zamyślą, zrobić umieją.~Tak mu to 11051 3, 25 | słuchając uśmiechnęła się i zamyśliła.~- Może - dokończyła - tak 11052 1, 11 | drugi i uciekła. Dziwczęta zamyśliły, kiedy Żywia za mąż pójdzie. - 11053 3, 25 | Doman i zamilkł. Stara, niby zamyśliwszy się, sama dla siebie, stukając 11054 1, 11 | chciała. Dziewczęta siedziały zamyślone. Żywia kwiatki rwać zaczęła 11055 2, 21 | leżał około niego, chwycił zań, zmierzył i strzała świsnęła, 11056 1, 3 | dodał, róg wyjmując z zanadrza - nad jedną. Gdy się 11057 1, 9 | smerda ze swoimi ustąpi i zaniecha dalszej napaści. W istocie 11058 1, 6 | potwierdził ten domysł.~- Zanieście tam pokłon ode mnie - dodał. - 11059 1, 9 | odparł po namyśle Ludek - zaniesiemy na wiec krwawą suknię i 11060 2, 21 | pachołków, aby zebrawszy ciała zanieśli je, gdzie ogień płonął najgorętszy, 11061 3, 29 | czerpać pomogę, ja za was wodę zaniosę - szepnął Doman za dzbanek 11062 2, 15 | lochu Leszka chleb i wodę zaniósł. Brunhilda zręcznie się 11063 1, 4 | starego, który, powoli do ust zaniósłszy, gryźć począł. Chłopak, 11064 2, 12 | pierwsza ogień podpalić i pieśń zanucić o Kupale.~Chłopcy tymczasem 11065 3, 25 | słówko Jaruha wstała prędko, zanuciła i poszła. Wiedziała, że 11066 2, 14 | ostrożnie ocierali o siebie, ale zanucona pieśń, rzucone słowo zbliżało 11067 3, 24 | dla życia nie był wróżbą.~Zanucono pieśni chmielne, bo też 11068 1, 1 | była grząską ni głęboką, zanurzyły się po brzuchy, zdawało 11069 1, 1 | wiecie - człowiek spokojny, zaopatruję, komu czego trzeba... aby 11070 2, 20 | bo ludzie się nigdzie nie zaopatrywali w garnki, misy, popielnice 11071 1, 10 | oblany w części jeziorem, zaopatrzony ku obronie, w ludzi obfity. 11072 1, 3 | nie dochodzi i niewola. Zaorałbym nową granicę wołami czarnymi 11073 3, 27 | dzieci pragnienie zemsty zaostrzało. Nie śmiał jednak wydać 11074 2, 14 | płomień błyskał w głębi. Zapach smoły, bursztynu, spalonych 11075 1, 4 | rosa, deszczyk przekropił, zapachniały po nim brzozy, niebo się


wytwo-zapac | zapad-zdusi | zdusz-zwija | zwilz-zzymn

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL