| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] jagoda 1 jagódki 2 jajka 1 jak 231 jaka 10 jakas 15 jakby 58 | Frequency [« »] 481 nie 476 do 255 ze 231 jak 226 to 214 po 183 a | Stefan Zeromski Opowiadania IntraText - Concordances jak |
Part
1 1 | ulewa deszczu, sypkiego jak ziarno. Wiatr krople jego 2 1 | świetnej rasy pociągowej. Mogły jak nic robić dziesięć mil na 3 1 | szyderczymi półsłowami i podniecał jak chłostą. Teraz, gdy już 4 1 | bezdenną jamę trwogi, on się, jak to mówią, zawziął. W miarę 5 1 | mówią, zawziął. W miarę tego jak nie tylko do głębi nastrojów 6 1 | świętego świętych, co odważnie, jak plugawy lichwiarz, bierze 7 1 | Winrych stał na miejscu jak przedtem, obejmując ramieniem 8 1 | konie ostrogami, i zaraz, jak małe dziecko, zasłaniając 9 1 | nicość tak szybko i zupełnie, jak ludzkie święte złudzenia. 10 1 | taki sposób, że ostry i jak nóż śpiczasty jej kawałek 11 1 | dzióba i żołądka, czyli, jak przywykliśmy mówić, odwagi ( 12 1 | do góry, rozkraczyła nogi jak drwal zabierający się do 13 1 | nakierowała dziób prostopadle i jak żelaznym kilofem palnęła 14 1 | konia kalekę. Obejrzawszy jak najstaranniej jego przetrąconą 15 2 | kierunek i kształt pamiętałem, jak przez sen, z czasów dzieciństwa. 16 2 | codziennie, wszędzie toczy duszę jak skir i równa się jakiemuś 17 2 | bohaterstw cicho spełnianych, jak zbrodnie, poświęceń tajemniczych - 18 2 | kamykami pluskają, tłuste jak wieprzki.~Zapalając się 19 2 | duże kaczki, krzyżówki. Jak klapaki wyrosną, jak w pałach 20 2 | krzyżówki. Jak klapaki wyrosną, jak w pałach będą, rękami pobiorę, 21 2 | ciebie widziałem dawno, jak zbrodnia była. Patrzył mi 22 2 | Gdzież grunt? Przepiłeś czy jak?~- Grunt? - mówił zamyślony, 23 2 | jeden był u mnie rześki jak ten źrebiec, drugi maleńki, 24 2 | strawy ciepłej nie mam - ot jak... A żonka w stepie po prośbie 25 2 | cudzy człowiek pluje - ot jak... U mnie żyto rosło kłosiste, 26 2 | Miód u ciebie w uściech jak u księdza. Młodziuteńki 27 2 | Jemu wiernie, nie gębą - ot jak!~Gwałtownym ruchem rozerwał 28 2 | Słoneczko ono może jasne... Jak ja je zobaczę-oto mi w sercu 29 3 | szepce - głośniej, zupełnie jak gdyby wyraźnymi słowami, 30 3 | się będziemy wieczorami jak ostatnie szewcy zgrywać 31 3 | nad białym widnokręgiem jak garb potworny. Stałem wtedy 32 3 | suchej wierzby i ćwierkało jak na trwogę. Rozpuszczone, 33 3 | na trwogę. Rozpuszczone, jak u indyków, ich skrzydła 34 3 | bujne, nagłe, gwałtowne, jak łzy niespodziewanego szczęścia. 35 3 | brzegi i spływała po nich, jak ropa, żółta, rzadka, rozmoczona 36 3 | fabryczną - a zarówno tam jak tutaj będę niósł w sobie 37 3 | świecie i Ciebie mam tylko jak drugą połowę siebie, jak 38 3 | jak drugą połowę siebie, jak oddartą i niezmiernie daleko 39 3 | się, wzdychała: "Jesteś jak mrówka wychowana w lesie, 40 3 | pięściami siedzi nasrożony jak kania. Nie męczą go już 41 3 | ducha i krew, a ja jestem jak rzeźbiarz, od którego żądają 42 3 | uczyni ze sobą, co chce i jak chce. Za moich czasów syn 43 3 | rosnącym na pocie tłumu jak na nawozie. Czy nie tworzyliśmy 44 3 | się zginać kark i pracować jak ostatni z moich niegdyś 45 3 | usłyszę głosu. Zapomniałem, jak on mówi, i nie mogę sobie 46 3 | nasłuchiwał, wyczekiwał jak głupi do ostatniej minuty 47 3 | synowskie, zupełnie tak, jak ogar tropi ślady samy podczas 48 3 | nienawidzieć - porwało chłopca jak śmierć.~- Oddaj mi go! - 49 3 | pociągu, nagły, przeszywający jak wołanie na pomoc. Potem 50 3 | szczęścia, panny mądre, które, jak wiadomo, najsprytniej umieją 51 3 | zdanie. Wtedy uśmiech łagodny jak promyk słońca wypogadzał 52 3 | obdarte z poszycia krokwie jak kościotrupie piszczele, 53 3 | zagony, sprawiały wrażenie jak cmentarz smutne. Gdzieniegdzie 54 3 | żadnych płodów wcale nie ma.~- Jak to nie ma?~- Nie znam się 55 3 | Nie pamiętam dokładnie, jak się to stało, dość że nadeszła 56 3 | roli, rozporządzania się, jak tego dusza pragnie, mieszkania 57 3 | nauczył starego szlachcica, jak się ma zapatrywać na sprawy 58 3 | zakładać kopalnie gliny, jak zsypywać do pieca bryły 59 3 | formować z nich sklepienie, jak poznawać po mocnym świetle 60 3 | wypędzony z tych brył został, jak unikać tworzenia się "wilków", 61 3 | tworzenia się "wilków", jak normować płomienie wchodzące 62 3 | zlatywały niespodziewanie jak uderzenie piorunu, zabijając 63 3 | parzył ogniem i dusił dymem, jak wróg śmiertelny wyżerając 64 3 | stoją na tym pobojowisku jak płyty grobowe i jak sarkofagi. 65 3 | pobojowisku jak płyty grobowe i jak sarkofagi. Szarugi jesienne 66 3 | usunęła się, nie ukoiła, lecz jak topór kata, ciężka i nieujęta, 67 3 | wodzie rozmoczone, jasne jak len włosy. Cudne kędziory 68 3 | rzuciły się nań znowu i jak mściwe, rozzłoszczone pszczoły 69 3 | rozłożysty, nieobeszły krajobraz, jak go zobaczył wtedy, przycisnąwszy 70 3 | minionych trwóg i boleści. Jak kolka tarniny przebija je 71 3 | począł palić w piecu. Doktór jak przez mgłę widział jego 72 3 | przed piecem siedział, jak poprzednio, starzec twarzą 73 3 | rozmarzoną głową śpiącego jak śpiew znajomy, rozkochany, 74 3 | starszego pana Cedzyny, jak łódź na końcu katapulty, 75 3 | twojego nie spłoszyła. Patrz, jak ją paradnie, jak śmiesznie 76 3 | Patrz, jak ją paradnie, jak śmiesznie i niezgrabnie 77 3 | każda miała brzeżki ostre jak żądło komara. Siedziały 78 3 | kołyszące się nad twardymi jak kamień pokładami śniegu, 79 3 | gruntu i sunęły po grudzie jak po maglownicy albo zataczaty 80 3 | sprawiała mu takiej przyjemności jak dziś, kiedy jedzie chłopskim 81 3 | zamykać serce tak szczelnie, jak się zamyka wieko trumny 82 3 | proszę ojca, tak prędko, jak tego pragnę. Tam mam miejsce 83 3 | ogień.~Doktór Piotr, blady jak papier, zbliżył się do niego 84 3 | odwrócił plecami: Słyszał, jak drzwi z cicha skrzypnęły 85 3 | dźwięk sprawił mu taki ból jak uderzenie młotkiem w czaszkę. 86 4 | do Klwowa, Kurozwęk lub - jak doktór Obarecki - do Obrzydłówka, 87 4 | małomiasteczkową połyka się bezwiednie, jak bezwiednie zając połyka 88 4 | zarówno potencjonalną, jak kinetyczną. Doświadczał 89 4 | metafizyki" można się było wyspać jak z bólu głowy, by wstać nazajutrz 90 4 | obliczach wyraz takiej powagi, jak gdyby w każdej chwili żywota 91 4 | zakresu higieny upadały jak ziarna na opokę. Robił, 92 4 | aptekarzowej, damie tępej umysłowo jak siekiera do rąbania cukru, 93 4 | składał wizyt rzeźnikom, jak to zamierzał swojego czasu; 94 4 | Konie dobre?~- A konie ta, jak konie: śwarne gady.~Podobała 95 4 | przestwór, urzekający ogromem jak przepaść. Nachylała się 96 4 | ziemi przez wiatr, leciały jak stado koni i słychać było 97 4 | Zgrzybiała i zgarbiona jak rączka parasola kobiecina 98 4 | otwierała usta, z wysiłkiem, jak karp, połykając powietrze.~ 99 4 | lampy. Oto nieszczęście jak wróg śmiertelny zadało mu 100 4 | i przechodził przez izbę jak widmo złowieszcze. Zdawało 101 4 | wyrazu i poruszając wargami jak wielbłąd. Głowa jej się 102 4 | piękna, zbyt ukochana...~Jak płomień suche drewno, obejmowało 103 4 | zjawiało się... porywające jak niegdyś i zabójczo słodkie. 104 4 | zimne dreszcze. Miotał się jak śliz na błotnistym dnie 105 4 | rzeczywistością, zatonął jak w obłoku mgły czerwcowego 106 4 | pozatykane. Paltocik ma ciasny jak kaftan wariata, wytarty 107 4 | siedmnaście lat, a wyglądała jak stare pannisko, w baszłyku 108 4 | wziął" i ożenił się z ubogą jak mysz kościelna emancypantką.~ 109 4 | dźwięk jej głosu, tak myśleć jak ona, zamknąć powieki i niechaj 110 4 | się nagle i biją w niego jak porywy wichru. Serce ściska 111 4 | bezczucia. Pocieszał się jak skarbem tą sekundą świadomości. 112 4 | zobaczy. Złe przeczucie jak koniuszek igły wrzynało 113 4 | się w sieni. Szedł blady jak płótno do okna, zajrzał 114 4 | straszne, wyglądała z nich, jak z podziemnej jaskini, chłopska, 115 5 | melancholii rozjadającej duszę jak kwas żrący. Mieszkałem w 116 5 | zadziwiające nazwy, takie jak: "Czukizaka", "Titikacha", " 117 5 | pan Ignacy, egzaltował się jak guwernantka.~Kancelaryjkę 118 5 | proszę łaskawego pana, jak maku, che, che, che... - 119 5 | w jej ustach ten wyraz, jak boleśnie mdlały te szklane, 120 5 | gdzie jest... Uciekła.~- Jak to uciekła?~- No, uciekła 121 5 | spojrzał wzrokiem zabitym, jak patrzy lis zaszczuty, z 122 5 | współczucia. Widziałem, jak pragnie śmierci, jak nie 123 5 | Widziałem, jak pragnie śmierci, jak nie ma w mózgu ani jednej 124 5 | widzę - stoi przy oknie jak wiecha, beczy po cichuteńku, 125 5 | Szosą, powiadają, widzieli, jak szła. Uleciałem z jakie 126 5 | ścisnęło, z sił opadłem. Jak mię zobaczyła, wzięła z 127 5 | zobaczyła, wzięła z drogi kamień jak bochenek chleba i szła do 128 5 | ją pokraj - nie i nie! - Jak te dzieci zaczęły płakać...~ 129 5 | wszedł za nim, widziałem, jak wbił głowę w poduszkę i 130 5 | poduszkę i zaczął ją targać jak pies zębami. Rozległ się 131 6 | mieniły się rude plamy jak kawałki szyb przepalonych. 132 6 | szczudlastych nogach, cienkich jak włosy a zaopatrzonych w 133 6 | bibułkę, za kapkę gorzałki. Jak tylko nowy rządca nastał, 134 6 | mięśniami chłop wysechł jak wiór, sczerniał, zgarbił 135 6 | zgarbił się, zesłabł. Baba - jak baba, u kumoszki się pożywi, 136 6 | karczmy i schlał się ze złości jak bydlę. Na drugi dzień rano 137 6 | doliny, rozciąga na płask jak postaw zgrzebnego płótna.~- 138 6 | przechodzi po skórze. Mgły idą jak żywe ciała, podpełzają do 139 6 | płacz przedziwny, żałosny jak pisk kani na pustkowiu. 140 6 | taczki i rusza, przysiadając jak wór żyta na wadze dziesiętnej. 141 6 | Zna ona jego gniew, wie, jak on umie chwycić pod żebro, 142 6 | potem cisnąć człowiekiem jak kamieniem między szuwary. 143 6 | kamieniem między szuwary. Wie, jak on potrafi zedrzeć jej szmatkę 144 6 | taczki leci myślami, skacze jak łasica, wyczuwa już prawie 145 6 | szybkie i skwapliwe jego ruchy jak małpa, narzucała błoto cztery 146 6 | stoją. Znać w nich drzewa jak plamy nieokreślonej barwy, 147 6 | biegających w poprzek rozdołu jak jakieś potwornie ogromne 148 7 | popularnej w okolicy naszej, jak posąg Kopernika z Krakowskiego 149 7 | Podczas gdy postać znana jak warszawski posąg Kopernika 150 7 | wygania mroki wieczyste, co jak stada czarnych płazów wychodzą 151 7 | nigdzie wyjścia nie ma, chodzi jak złodziej dokoła filarów, 152 7 | Królowo nieba"... a że, jak mi się otwarcie przyznał, 153 7 | wyprostował się, zbladł jak płótno, rękoma uczepił się 154 7 | pieśń w miłosnym wzruszeniu, jak się kołysze łan żytni pod 155 7 | zasłonił oczy rękawem koszuli i jak szalony rzucił się ku drzwiom...~ 156 8 | głodzie, bez snu, na oślep jak stadko owiec. Na nasze nieszczęście 157 8 | śmierci, zwaliła nas z nóg, jak tylko gospodarz nasłał słomy 158 8 | towarzyszów. Podkurzono nas. Dym jak z komina tłoczył się do 159 8 | raz: wybijano ich po kolei jak kaczki. Włosy wstawały mi 160 8 | krzakach, wietrząc Niemców jak pies. Zdawało mi się, że 161 8 | pożaru.~Stanąłem na środku jak słup, zdrętwiałem... Gdyby 162 8 | w głąb ziemi. Nie wiem, jak to długo trwać mogło.~Otrzeźwiałem 163 9 | białym noskiem, usteczkami jak listki róży, z oczami jak 164 9 | jak listki róży, z oczami jak listki błękitnej portulaki 165 9 | w trąbkę język, czerwony jak listek polnego maku - i... 166 9 | odprowadził go, posadził jak chorego w kąciku ławki obok 167 9 | tamten - zobaczysz no... jak Boga kocham! przekonasz 168 9 | dam w salopach szerokich jak Zatoka Biskajska; gadano, 169 9 | przesuwały się pasy iskier jak rozpalone do czerwoności 170 9 | druty, kłęby pary i dymu jak wielkie kłaki waty, które 171 9 | kłęby dymu. Wiedziałem, jak mu jest źle, jak wolno posuwa 172 9 | Wiedziałem, jak mu jest źle, jak wolno posuwa się dlań pociąg, 173 9 | pociąg, jaki on zmęczony, jak by chętnie teraz płakał, 174 9 | chwili, przeszyła mu serce jak miecz nagi.~Gdybym się był 175 10| równinę nieprzejrzaną, leżącą jak' ogromny kołacz pszeniczny...~ 176 10| cieniutkimi źdźbłami, co jak mgła przesłaniały zagony 177 11| niebieściejących w oddali jak okiem sięgnąć. Koń strzygł 178 11| bacznie w ciszę górską, jak najpilniej przejrzał raz 179 11| niby zakład bezpieczeństwa. Jak zwykle miał tego dnia na 180 11| pastuszego szałasu albo jak bydlę na arkan złapaną. 181 11| mięśnie rąk i nóg tęgie jak skręcone liny. Miała obyczajem 182 11| się przebijać go na wskroś jak cios sztyletu. Chwyciła 183 11| drżały ciągle, zęby białe jak kły wilcze bez przerwy szczękały 184 11| wcale na nią nie patrzy, jak lis wpełzła między gęste 185 11| wstyd zdawał się rozjątrzać, jak nieczysta i samej sobie 186 11| uszami i w tyle jego czaszki, jak srebrne nici leżały na brunatnym 187 11| przenikliwe oczy świeciły się jak diamenty w jego obwisłych 188 11| ich kobiety. Nie dawniej jak wczoraj przychodził do mnie 189 11| siodło. Trwoga śmiertelna jak wilk rzuciła się na niego, 190 11| pięknych Mitenów, stojących jak kolumny na dalekim widnokręgu.~ 191 12| czystej powierzchni, czyste j jak łza, ażeby ze swego odbicia 192 12| Znawcy dziejów ziemi, co jak niedosięgłe krety bobrują 193 12| straszącej wyobraźnię dziecięcą, jak suną po jasnym, gliniastym 194 12| Nosiła mię na łonie swym jak dobra matka, gdym pływał 195 12| lekkość lisa, nogi jelenia i jak gdyby skrzydła bekasa u 196 12| były od kul i podziurawione jak rzeszoto, a każdy człowiek 197 12| mówił, kładł je w moje uszy jak do składu - a czasem tym 198 12| walki, we Francji, godnie, jak przystało na towarzysza 199 12| woniejąc, pchać się będą, jak zawsze na wiosnę, ku drzwiom 200 12| cichy i radosny spoczynek...~Jak ja, tak samo wszyscy dawni 201 12| Łysicy. Lubiłem marzyć, jak z kopami skór kunich na 202 12| targowisku starodawnym, jak pamięć ludzka zasięgnie, 203 12| ziemi. Tworzyli nowe miasta, jak Kielce i Bodzentyn - wśród 204 12| wiszące na skłonie wysokim.~Jak niegdyś niezwyciężeni królowie 205 12| to spoczywał onego dnia, jak głosiła jedna z powieści, 206 12| leżał na wznak. Słuchał, jak jedle niezmierne pieśń mu 207 12| Kamienia, co rozsiadły się, jak Klonów lub Psary, na wyrąbanych 208 12| widzi każdą zbrodnię ludzką jak na dłoni. Strach wielkooki 209 12| Katarzyny na koszary konnicy, jak to było w ich planie, i 210 13| deszczu, który lał, w istocie, jak z cebra, pomknął z pustych 211 13| frontu północnego. Skacząc, jak piłka, po kamiennych bulwach 212 13| gorzałki-gdyby nawet był, jak niżej podpisany, wieloletnim 213 13| zagadnień tak wysokiego poziomu, jak zmiana rządu, systemu społecznego 214 13| natury rządzenia w Polsce, jak wywrócenie do góry nogami 215 13| więcej - w cukiernicy, która, jak ziszczenie pięknego marzenia, 216 13| Zapijając gorącą herbatę, jak przez sen przypomniałem 217 13| sprawującego swą nad nami władzę i, jak dotychczas, w niepokaźnym 218 13| Marchlewskiego, poczułem się, jak powiadam, prawowitym właścicielem 219 13| wywiędła, zniszczona, człowiek jak gdyby ze mgły, o twarzy 220 13| naród polski, tak rozumiany, jak to jest w ich zwyczaju, 221 13| mogło stać sposobem, że, jak niegdyś carscy komisarze, 222 13| sposobem, że zarówno tamci, jak ci, to tu, to tam znaleźli 223 13| najsprytniejsi w partii lub obozie. Jak po spuszczeniu wód stawu, 224 13| wszelkie czyjekolwiek winy i, jak Grecy pod Maratonem, zniweczyliśmy 225 13| Włościanin, posiadacz ziemi, jest jak krzak przy drodze. Wróg 226 13| Człowiek bezdomny jest jak źdźbło nawozu karmiące zboża, 227 13| my deptaliśmy, tak samo jak nasi poprzednicy we władzy 228 13| okrzyk równie skuteczny, jak tamten: - do pracy! Jakiż 229 13| Jakiż to ogrom roboty! Jak nieobeszłe morze potrzeby! 230 13| na stacjach kolejowych, jak w chlewach, w wozach dla 231 13| Został ci się ino sznur...~Jak w wielu innych rzeczach,