Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
nurzajac 1
nuta 1
nuze 2
o 139
obadwaj 1
obalil 1
obarami 1
Frequency    [«  »]
183 a
177 co
153 za
139 o
128 jego
116 ja
113 od
Stefan Zeromski
Opowiadania

IntraText - Concordances

o

    Part
1 1 | kierunku ukośnym i ciskał o ziemię.~Ponura jesień zwarzyła 2 1 | deszcz schłostanych.~Właśnie o samym świcie Andrzej Borycki ( 3 1 | dopiero wyleci na świat strach o wielkich ślepiach, ze stojącymi 4 1 | grot dźwięknął uderzywszy o lufy sztucerów - żołnierz 5 1 | odsadziło się natychmiast o kilkadziesiąt kroków i szybkim 6 1 | piersiową. Trzeci ułan odjechał o kilkanaście kroków i gdy 7 1 | kieszenie sukmany. Rozgniewani o to, że Winrych wypił wszystką 8 1 | poprzedzielane głębiami cieniów o kształtach dziwacznych. 9 1 | poruszeniu zaczepiała się o drzewo i krajała skórę.~ 10 1 | osiadłych, na plemię ludzkie:~- O ludzie nikczemni, o rodzie 11 1 | ludzkie:~- O ludzie nikczemni, o rodzie występny, o plemię 12 1 | nikczemni, o rodzie występny, o plemię morderców!...~Krzyk 13 2 | takich siedział, plecami o krzaki oparty, stary chłop - 14 2 | chudy, kościsty, zgarbiony, o twarzy ściągłej, czarnej 15 2 | ściągłej, czarnej prawie, o ustach wąskich, zaciętych, 16 2 | bardziej, prawił:~- Ej - o jednym ja tu kaczym gnieździe 17 2 | Moskaliki!... Mówiłem mu o Chrystusie miłosiernym, 18 3 | śpi. Oparłszy się plecami o poduszki, wpółleżąc na łóżku, 19 3 | nudów algebraiczne zadanie o gońcach. Teraz przeklinam 20 3 | i prosi naszego starego o wskazanie mu najzdolniejszego 21 3 | pracowni Mundsleya bez troski o jutrzejszy obiad i dzisiejsze 22 3 | nowych "prądzeń", że gotów i o wełnianych skarpetkach mniej 23 3 | podobnych Pabianic, upraszając o posadę z płacą czterdzieści, 24 3 | przemysł. Rozwiały się marzenia o tym, że cię, Mój Staruszku, 25 3 | czemu tak lubię myśleć o tej dziurze. Pamiętam raz... 26 3 | bez końca...~~Zapomniałem, o czym właściwie chciałem 27 3 | Głos starości woła na mnie o ducha i krew, a ja jestem 28 3 | powiewy obawy.~- On zupełnie o mnie zapomni - szepce zbielałymi 29 3 | zbielałymi wargami. - Ani razu o mnie nie pomyśli... Ale 30 3 | dusz warto Może nawet... o, rozpaczy!... będzie miał 31 3 | pugilares szepcząc: zagrabiaj, o piękny posągu!... Nie tylko 32 3 | przyprawił podstarzałą pannę o kilka dni płaczu i cierpień 33 3 | chwilowo opróżniony. Nie mówię o rezultatach głęboko i systematycznie 34 3 | wyznać trzeba, nie zapomniał o ubogiej familii z Krochmalnej 35 3 | widocznie, czy co u licha?... o tej porze... panie Cedzyna...~ 36 3 | zostali do obszernego pokoju o bardzo niskiej powale. Stało 37 3 | trzydziestu, ,nieco przygarbiony, o twarzy wywiędłej i zużytej.~- 38 3 | praktycznym, aby idealne marzenie o pałacyku usunąć mogło na 39 3 | mogło na plan drugi myśl o ugorach. Co począć z tymi 40 3 | podnóżem białych turniczek. O kilkaset kroków dalej, bliżej 41 3 | pracy. Nadzorca wstawał o świcie, budził i prowadził 42 3 | raczej mięśni. Codziennie o świcie zaczynało się to 43 3 | ale tamten posunął się o krok naprzód i wymówił cicho, 44 3 | przedziale, z głową opartą o drżącą drewnianą ścianę. 45 3 | i lasy, i wsie odległe.~O godzinie pierwszej z południa 46 3 | drżała, janczary słychać było o pół mili, konie parskały, 47 3 | pomówić szczerze i otwarcie o interesie doniosłego dla 48 3 | pieniędzy nie przyjmę... wiedz o tym... nie przyjmę. Nie 49 3 | się z zajęciem i myślał o czymś dawnym, ogromnie dawnym. 50 3 | dobroczynne dające znać o wielkim niebezpieczeństwie. 51 3 | już zamiaru ani wiadomości o kierunku, w jakim postępuje. 52 4 | Paweł, w epoce jego życia, o której mówię, zjedzony już 53 4 | co poduszczało do wołania o pomoc. Mózg, opleciony niby 54 4 | gospodynią, raz przyzwoitsze (o niesłychanej na przykład 55 4 | Mówiono podówczas bez przerwy o konieczności osiedlania 56 4 | po rozejściu się wieści o apteczkach przenośnych, 57 4 | niedojrzałego ziarna, nabranego o świcie "sposobem kradzionym" - 58 4 | zapałem, a bez przerwy, o grzechach głównych swojej 59 4 | uderzając końcami sanic o grzbiety zagonów.~- Gospodarzu! - 60 4 | Przysiadł na skrzynce i o czymś dawnym, dalekim myślał.~ 61 4 | tamtejszego lekarza, prosił o wysłanie mu chininy; nachylał 62 4 | Wmawiał w siebie, że nigdy o niej nie zapomniał, że do 63 4 | obok niego - dowiaduje się o tym, gdy mu umiera...~Wszystko, 64 4 | błocie z ulicy Długiej, aby o trzy kwadranse na dziewiątą 65 4 | dalej się wzniosła. Myślał o niej pomimo woli, bezwiednie, 66 4 | podobne do białego obłoku o niejasnych rysach, które 67 4 | leniuch" dowiedział się o "darwinistce" niewiele: 68 4 | do domu, oświadczył się o jej rękę. Roześmiała się 69 4 | pojechał do Obrzydłówka.~O godzinie dwunastej w południe 70 4 | został tam, łokciami oparty o futrynę.~W obszernej izbie 71 4 | okien stukały monotonnie o ramy szyb; listki jakiejś 72 4 | doktór rękopis owej Fizyki, o którym w liście czytał, 73 4 | wiedział, że go zdejmuje obawa o siebie. W tym wszystkim, 74 5 | trzęsawisk czteromilowych, o godzinie jedenastej posłaniec 75 5 | stał już zawsze na progu o tej porze i "czochał się" 76 5 | i "czochał się" plecami o odrzwia; nim jednak powrócił 77 5 | przyprawiała mię swego czasu o .,lufy", mnożyłem godziny 78 5 | przymkniętymi powiekami o słodkich wyrazach "sowiookiej", 79 5 | przed samą pocztą zazwyczaj o godzinie dziesiątej, wchodziłem 80 5 | nosa w kształcie pięty i o kolorze rędziny proszowskiej 81 5 | odległej przeszłości płynów o przeróżnym składzie chemicznym, 82 5 | mieszkania: - nie umiała mówić o niczym, co nie tyczyło się 83 5 | kataplazmy, bańki... - o, la Boga!~W wąskiej, wilgotnej 84 6 | tylko jako płaskie kształty o dziwacznych zarysach, czarne 85 6 | Przez cały dzień nie myślała o nim, bo twarda robota rozprasza 86 6 | się, zaczepiania myślami o kruszynę...~- Walek - 87 7 | Upodobania nasze (mówię o upodobaniach ludzi wielkich) 88 7 | wreszcie poczyna bić głową o ściany, wić się w spazmach, 89 8 | naszego batalionu. Uciekaliśmy o głodzie, bez snu, na oślep 90 9 | szczególnie, jasny blondyn o przecudownym profilu, był 91 9 | darł na strzępy i ciskał o ziemię. Dymy te wlokły się 92 10| błotnistej, wysadzonej wierzbami o wielkich rosochatych głowach. 93 11| Legenda o "bracie leśnym"~ ~Rudolf 94 11| pośród ciemnej zieleni. Nie o spoczynku jednak w swym 95 11| spochmurniał. Naprzód myślał o tej dziewczynie z niechęcią, 96 11| bijących z wściekłością o granit, ryk szalonego potoku, 97 11| szczytach małe łysiny górskie o pożółkłej już trawie, a 98 11| kiedy starzec wspomniał o pokucie publicznej.~- Nie, 99 11| allemańskiego rycerstwa. Posunął się o krok ku niemu i wyciągnął 100 12| przypadającym i odchodzącym, a mnie o tym przez całe moje nędzne 101 12| raki żywe, stwory czarne o formie dziwacznej, straszącej 102 12| skończonej radości życia. O potoku, potoku, gdzieżeś 103 12| krwawe czasy przeżył, tylko o nich mówił, kładł je w moje 104 12| źle zbudowane powieści o chłopie Marku z Krajna, 105 12| dowodził, i wyciągałem epos o przeklętym i wyklętym zdrajcy 106 12| w chwalebnej gorliwości o czystość świątyni rokrocznie 107 12| Strożecki, uczeń klasy drugiej". O ile ów, z roku 1863, zanadto 108 12| pilnie swe nazwisko zataił, o tyle mydwaj, uczniowie klasy 109 12| tonącego człowieka. Ale - o Janku! - jeśli siostry zakonne 110 12| konwalie i poziomki nię zapomną o wolnych duszach rycerzy. 111 12| wiała nań tylko wiadomość o śmierci nagłej a niespodziewanej. 112 12| Tam także słuchali wieści o innych światach niż świat 113 12| czarny. Słuchali wieści o mężach dziwnych, co w Żmigrodzie 114 12| wprawionych w złoty krzyż o pięciu ramionach. Srogi 115 12| na sile nie traci - pieśń o przepotędze i zuchwałych 116 12| zuchwałych żądzach młodości, i o zgniłej rozpaczy starości - 117 12| zgniłej rozpaczy starości - o pasjach i furiach ducha 118 12| kłodnik w ciemnicy. Nikt o nich nie wiedział nic, jeno 119 12| eremitów nie stało, pamięć o nich wygasła i gdy już nikt 120 12| myśliwcami i osadnikami o tajemnicy bytu i śmierci.~ 121 12| polskim językiem owo kazanie o świętej Katarzynie, które 122 13| grunt stalszy. Nim jednak o nastąpiło, ulewa przemoczyła 123 13| surowo zakazane rojenia o natychmiastowości kielicha 124 13| środek relacji kanonika o pobycie w jego domu w ciągu 125 13| wyjeżdżać z poziomą prośbą o wyżej wzmiankowany kieliszek 126 13| przezeń w popłochu ucieczki...~O, dziwna, przedziwna niekonsekwencjo 127 13| wszystkiego pod utwierdzeniem! O, śmieszności rzeczy wysokich, 128 13| izbie na drugim piętrze, o prastarym, niskim sklepieniu, 129 13| zwracał się do mnie z prośbą o prawo wydania nowej edycji 130 13| człowiek jak gdyby ze mgły, o twarzy sympatycznej nerwowego 131 13| dokładności. Zresztą tyle już razy o tych rzeczach pisano! Przyszli 132 13| dokonało się przemian. Ludzie, o których była mowa, jakby 133 13| złudzeń, obłąkań - mówili o tyranii, krzywdach, morderstwach, 134 13| mówią do nas z wieczności o wieczności, zamkniętej w 135 13| pierwszym dniu wolności. Walka o władzę, istniejąca niewątpliwie 136 13| nieprzyjaciel, co walkę o dolę bezrolnych i bezdomnych 137 13| przychodniami wybierać.~O, Polacy! Niech wasze ręce 138 13| ojczyzny, nie wiedział, o co walczy. Bronił przyszłego 139 13| ludzi bestialskie walki o miejsce stojące. W dobie


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL