Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
izdebce 1
izdebke 1
j 7
ja 116
jablka 1
jablkowatym 1
jabloni 1
Frequency    [«  »]
153 za
139 o
128 jego
116 ja
113 od
111 mu
106 go
Stefan Zeromski
Opowiadania

IntraText - Concordances

ja

    Part
1 1 | zwiesiwszy głowę. Czasami podnosił i mówił przez zęby:~- 2 1 | jego piersiach i wydzierał na zewnątrz.~- Moskale... - 3 1 | przedniego koła wozu. Szarpnął z całej mocy i okropnie 4 1 | bardziej, wskutek targania, okrawał.~Dopiero nazajutrz 5 1 | tytuł do sławy, spłoszył nowy przybysz, co zbliżał 6 1 | linkę na kark, przywiązał do wagi od orczyków, wlokącej 7 1 | roztrząsał sprawę i rozpatrywał z rozmaitych punktów. Mógłby 8 2 | przypomnieć daremnie. Zachowało nieświadome jakby myślenie - 9 2 | ból mi sprawiały.~- Gdzieś ja ciebie już widziałem, dziadu... 10 2 | na mnie i rzekł:~- Dużo ja się po świecie tłukł, może 11 2 | Dziadowskie. Dawno ja się z dziewkami kochać przestał 12 2 | prawił:~- Ej - o jednym ja tu kaczym gnieździe wiem - 13 2 | przewlekle: - A tobie na co, skąd ja?~- Ja ciebie widziałem dawno, 14 2 | tobie na co, skąd ja?~- Ja ciebie widziałem dawno, 15 2 | sołtysem pamiętam...~- Coś ja nie przypomnę... dawny to 16 2 | szyderczo. - Dawny to czas... ja teraz russki mużyk, prawosławny...~- 17 2 | patykiem uderzając w ziemię. - Ja i żonkę przepiłem, i dwoje 18 2 | maleńki... Do Pana Jezusa ja ich przepił; wziął unie 19 2 | mówił kołysząc głową. - Ot ja sołtys, ot ja włościjan, 20 2 | głową. - Ot ja sołtys, ot ja włościjan, ot ja mądry gospodarz, 21 2 | sołtys, ot ja włościjan, ot ja mądry gospodarz, piśmienny 22 2 | księdza. Młodziuteńki ty... A ja, widzisz, stary, dawno ja 23 2 | ja, widzisz, stary, dawno ja to już słyszałem, dawno... 24 2 | słyszałem, dawno... Służył ja Jemu wiernie - temu Panu 25 2 | oprawców nas wydał. A służył ja Jemu wiernie, nie gębą - 26 2 | głośno, głosem ochrypłym:~- Ja się Jego nie zapierał, na 27 2 | kawałkami leciało pod batem - ja imienia Jego wzywał.~Ja 28 2 | ja imienia Jego wzywał.~Ja w Brześciu między zbójami 29 2 | za nic, dzieci wywieźli - ja tylko imienia Jego wzywał. 30 2 | tego katowstwa.~Widziałem ja Moskwę, Niżni-Nowgorod - 31 2 | gadkę popy a księdze! Ja się na prawosławnego podpisałem, 32 2 | Słoneczko ono może jasne... Jak ja je zobaczę-oto mi w sercu 33 3 | sondę w głąb rany, do cna wymacać, przekonać się naocznie 34 3 | koleżkowie kpinkowali, że ja już w łonie matki, w randze 35 3 | haniebnie głupio. Azaliż ja - myślałem -wziąwszy na 36 3 | przyjdzie nowa wiosna... Zobaczę we mgłach przydymionych 37 3 | mrówka wychowana w lesie, gdy na środek stawu wiatr zaniesie... "~~ 38 3 | obcowania z potomkami...~~- Ja to wszystko straciłem - 39 3 | na mnie o ducha i krew, a ja jestem jak rzeźbiarz, od 40 3 | nowożytnego człowieka. Czymże ja go przyciągnę? Miłością, 41 3 | zgoła znikli. Cóż z tego, że ja przystosowałem się, że poszedłem 42 3 | Anglii. To znaczy, że gdy ja będę umierał, gdy ktoś litościwy 43 3 | walki z sofizmatami syna.~- Ja cię nauczę, błaźnie, ja 44 3 | Ja cię nauczę, błaźnie, ja ci wytłumaczę, ja cię przekonam, 45 3 | błaźnie, ja ci wytłumaczę, ja cię przekonam, że łżesz - 46 3 | rzekła:~- Pójdź, dziecię, ja cię uczyć każę.~Chłopiec 47 3 | punkt honoru - myślał. - Ja i tak pan, a tyś i tak cham!...~ 48 3 | kopertę palcami i do warg przytulaj~c. Potem w swej 49 3 | zysku nie ciągnie?~- Jakiż ja zysk mogę ciągnąć z takiej 50 3 | mówiąc - ciągnął inżynier - ja bym kupił od pana kamień 51 3 | przymrużając lewe oko. - Ja, panie, jestem dublańczyk 52 3 | Pan będzie częstował, a ja nie wiem, skąd panu wezmę 53 3 | oknem, jest Piotruś, to ja oddam... ty wiesz, że ja 54 3 | ja oddam... ty wiesz, że ja nie skłamię... ja ci oddam...~ 55 3 | wiesz, że ja nie skłamię... ja ci oddam...~Raz jeszcze 56 3 | Ale! gadanie! Zaraz ja w piecu napalę.~Skoczył 57 3 | młody doktór - tu ciepło. Ja bym się, szczerze mówiąc, 58 3 | stęka pod szynami: - to ja, to ja, to ja... Widzi do 59 3 | pod szynami: - to ja, to ja, to ja... Widzi do tej chwili 60 3 | szynami: - to ja, to ja, to ja... Widzi do tej chwili pod 61 3 | jasnofioletowa perzyna powlekała z wolna, a po niej migały 62 3 | nie spłoszyła. Patrz, jak paradnie, jak śmiesznie 63 3 | paląc papierosa.~- Każę ja Jagnie podać barszcz, to 64 3 | zawsze kiepsko się czuje.~- Ja nie będę mógł jeść, a zresztą... 65 3 | doktór Piotr szorstko; - ja... widzi ojciec... ja muszę 66 3 | ja... widzi ojciec... ja muszę jechać. Trudna rada... 67 3 | po trzydzieści kopiejek. Ja im dałem później po dwadzieścia, 68 3 | i, da Bóg, nie będę!~- I ja nim być nie chcę, mój ojcze. 69 3 | Komu masz zwracać? Ja tych pieniędzy nie przyjmę... 70 3 | posadę. Bijakowski...~- Ja nigdy i nic wspólnego mieć 71 4 | apteczkę podręczną i zabierał ze sobą jadąc do chorych 72 4 | spokojnie szynkę krając scyzorykiem. Doktór poczuł 73 4 | we wsi zachorzała. sparło cosi. Prcyszedł sołtys... 74 4 | z trwogą i żalem zaczął badać, mierzył drżącymi 75 4 | Psa ciężko wygnać.~- Ja zapłacę, wynagrodzę.~- Nie 76 4 | wynagrodzę.~- Nie wiem ja... przepytam się.~Wyszedł. 77 4 | że pojedzie... śmiałek. Ja konia mogę dać, ale gdzież 78 4 | nachylał się nad chorą, badał jeszcze. Wyszedł wreszcie 79 4 | mieszkał?~- A któż ta miał... ja jeno. Przygarnęło mię chudziątko... 80 4 | że mi trumnę sprawi, to ja... módl się za nami grzesznymi...~ 81 4 | zapomniał, że do tej chwili uwielbiał i pamiętał... 82 4 | jakiegoś ptaka.~Spotykał wówczas w tym samym miejscu 83 4 | nią całą duszą, wszystką mieć w oczach, w uszach 84 4 | wyżynie górskiej.~Otaczano szacunkiem, przywiązywano 85 4 | wielkopańskiego "domu".~Spotyka teraz oto w tym zapadłym 86 4 | kobiety po wodę i dźwigały w konewkach, zagięte powyżej 87 4 | niedocieczonej tajemnicy.~- Ja tu, panie, odniosłem książki, 88 4 | pytał sam siebie:~- Czego ja tu chcę?... Nic tu po mnie, 89 5 | Gdzież żona?~- A diabli tam wiedzą, gdzie jest... 90 5 | stole stearyny. - Widzi pan, ja...~I umilkł uśmiechnąwszy 91 5 | i poszła do izby. Zajrzę ja przez szparę: widzę - stoi 92 5 | nią nie poradzi: nożami pokraj - nie i nie! - Jak 93 5 | głowę w poduszkę i zaczął targać jak pies zębami. 94 6 | strach wieczorny zniewala do skupienia się, zaczepiania 95 6 | się do kolebki... Zbije Walek, gdy przyjdzie do 96 6 | wynurzy się ze mgły, ogarnia lęk jego pięści. Znowu się 97 7 | częstokroć do wytłomaczenia. Ja na przykład namiętnie lubię 98 7 | Wiewiórski i szeptał:~- Proszę ja pana dobrodzieja, ten, którego 99 8 | przemokłych i gnijących łachmanów.~Ja, aczkolwiek usnąłem po bohatersku, 100 8 | wolno zleciał na ziemię. Ja tymczasem nasadziłem na 101 8 | nos, krzepła.~Odgarnąłem z oczu, dźwignąłem się na 102 9 | Nie... to darmo, umrze, ja wiem... ja wiem... może 103 9 | darmo, umrze, ja wiem... ja wiem... może nawet już...~- 104 10| drożyna prowadziła mię - Bóg raczy wiedzieć, dokąd prowadziła... 105 11| mediolańskie rynsztunki przekładał i nosić lubił niby zakład 106 11| przy dziewczynie i podniósł w rękach z ziemi. Zaśmiał 107 11| całe gardło, przyciągnąwszy siłą do światła i widząc 108 11| nią leszczyny i ocieniały zupełnie. Rudolf schyliwszy 109 11| tak... - szeptał. -Skąd ty masz, młody rycerzu? Czy 110 12| dalekie siostrzyce. Nie ja to już, człowiek dzisiejszy, 111 12| tamoj po górach. Tamten ja, miniony i nie istniejący, 112 12| pośmiertnymi raków dziejami. Ja śmierci nienawidzę. Uwielbiam 113 12| radosny spoczynek...~Jak ja, tak samo wszyscy dawni 114 12| się skrada tymi samymi co ja zaroślami, wądołami, w których 115 12| zmiłuj się nad nami!" - gdy ze siebie wyrzucali tłumem, 116 13| gnijącą w jadach, którymi nasycili najeźdźcy. Sierpniowa


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL