| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] oczyscic 1 oczywiscie 1 oczywistoscia 1 od 113 odbicia 1 odbieral 1 odbierasz 1 | Frequency [« »] 139 o 128 jego 116 ja 113 od 111 mu 106 go 101 juz | Stefan Zeromski Opowiadania IntraText - Concordances od |
Part
1 1 | i sama partia byłaby się od dawna rozleciała na cztery 2 1 | kark, przywiązał ją do wagi od orczyków, wlokącej się za 3 1 | i nakrywszy oczy dłonią od blasku, patrzał pod zachód 4 2 | jakby wywrócone schody, od krańca widnokręgu do bezkształtnej 5 3 | długoletnim doświadczeniem. Syn od punktu, w którym się ojciec 6 3 | ja jestem jak rzeźbiarz, od którego żądają w terminie 7 3 | nim uptynęło lat dziesięć od ukończenia studiów, posąg 8 3 | dziwaczny: nie przebiegał oczyma od razu całego listu, lecz 9 3 | gdzie nosił paczkę listów od syna - i odzyskiwał spokój. 10 3 | niweczył.~W odległości wiorsty od dźwigającego się nasypu, 11 3 | do pana interes. Chcemy od niego kupić kamień... Słyszysz? 12 3 | inżynier - ja bym kupił od pana kamień z tej góry i 13 3 | mozołem odróżniał pszenicę od jęczmienia w kłosie, zastanawiała 14 3 | gradem nie wybijał i strzegł od podpalacza?~Przyjechać na 15 3 | historycznie rzecz biorąc, od czasów kołodzieja Piasta 16 3 | postępie ludzkości.~Ze zrzynów od belek pobudowano lokale 17 3 | w końce szyn, skróconych od mrozu, gdy pociąg gnał na 18 3 | gdy pociąg gnał na północ od Oderberga - i to ponure 19 3 | skrawek równiny iskrzącej się od kryształów śniegu, smugę 20 3 | badyle wystające spod śniegu. Od rana kapały z dachów wielkie, 21 3 | oryginalnej wprawdzie, tantiemy. Od sprzedaży nigdy mi jej przyznać 22 3 | doktora Piotra dokoła walizki. Od czasu do czasu szyderczy 23 3 | sylwetkę człowieka idącego od stacji. Odetchnął głęboko 24 4 | rozproszone na trawie przez psy. Od chwili zagnieżdżenia się 25 4 | zalegającej Obrzydłówek od przedmieścia do przedmieścia, 26 4 | Obrzydłówek i dalekie, puste pola. Od chmury tej leci niesiona 27 4 | z hukiem przechodzącym od czasu do czasu w głuche 28 4 | szyb zamarzniętych okien, od których padały na drogę 29 4 | Przeciągała się, przesuwała głowę od jednego końca poduszki do 30 4 | Panna Stanisława otwierała od czasu do czasu oczy szklane, 31 4 | modlitwę, odcinając wyraz od wyrazu i poruszając wargami 32 4 | jakby pragnęła doktora od siebie odegnać. Wszedł do 33 4 | chodził... Zatrzymywał się od czasu do czasu przy łóżku 34 4 | przy łóżku i z gniewem, od którego bielały mu wargi 35 4 | sączyła się ślina, gorąco od niej biło, powietrze wpadało 36 4 | leniwo, lecz upłynęło ich już od wyjazdu posłańca więcej 37 4 | chorą oczami rozszerzonymi od znużenia i rozpaczy, wsiadł 38 4 | zwieszały się i zwijały od mrozu. ~Przez uchylone drzwi 39 4 | listu.~"Kochana Helenko!~Od kilku dni czuję się tak 40 4 | miejsce inne? zechciej zażądać od wójta mojej gminy, aby pozostałą 41 4 | zawołał doktór, odwracając się od niego i uciekając do pokoiku.~ 42 5 | mię najbardziej. Chodząc od okna do okna oddawałem się 43 5 | przydeptanej a oblepionej od dołu warstwą zeschłego błota 44 5 | przerzedziły się już znacznie - nie od nawału myśli zapewne, nie 45 5 | poczerwieniał odrobinkę nic od "szpagatówki" nawet, lecz 46 5 | nawet, lecz tak oto - może od "chlipania" w sekrecie przed 47 5 | kiedykolwiek stanik, połyskujący od stwardniałej warstwy wylanych 48 5 | socjologowie i statystycy francuscy od płci pięknej ich francuskiej 49 5 | bezwładnie leżącą na rękach. Nie od razu usłyszał moje powitanie, 50 5 | wywołałem żonę i mówię jej od razu - tak i tak... Tu stała, 51 5 | tu coś aż dusić zaczęło od tej cichości; szedłem drogą 52 6 | rządca trzydzieści kopiejek od wyrzucenia sążnia kubicznego 53 6 | nogi cierpną i drętwieją od zanurzania ich w szlamie - 54 6 | po trzydzieści kopiejek od kubika wydało się znienacka 55 6 | że nie każdy się złakomi od świtu do nocy w błocie gmerać, 56 6 | pojął ze sobą do roboty.~Od tego czasu - na małym dniu - 57 6 | same dwa kubiki wyrzucają, od rannego brzasku do szczerej 58 6 | na wodach blask przygasa, od stojących przed zorzą świerków 59 6 | to pniaki, to kamienie. Od tych punktów świecących 60 6 | przypomina jej się jej dziecko. Od południa go nie widziała: 61 6 | polecę?~- Ej... - mruknął od niechcenia.~Zna ona jego 62 6 | zrzucił z ramion szelkę od taczek, zbliżył się do żony 63 7 | odczytywać imiona mężów zgasłych od dawna...~Ile razy podmuch 64 7 | ławkach i, ocierając mokre od łez twarze, kiwały żałośnie 65 8 | Po Sedanie~...Od sześciu dni cały szwadron 66 8 | i piaskach. Nogi puchły od ran - ten i ów zostawał 67 8 | straszna potrzeba, silniejsza od obawy śmierci, zwaliła nas 68 8 | drodze szpilkę by znalazł od płonącego, strasznego pożaru.~ 69 9 | Złe przeczucie~Od godziny już ziewałem na 70 9 | rodzaju ataki? - Miał... od trzynastu lat na serce chory; 71 9 | odciskach, tłumne odpychanie od drzwi wchodowych szwajcara, 72 9 | gardle. Twarz blondyna drgała od czasu do czasu kurczowo 73 10| wielkich rosochatych głowach. Od jednej do drugiej szedł, 74 11| Niedźwiedziem z Gaster. W tyle, od szczytu w linii niemal prostej 75 11| wycięcie szerokie i zupełne od brwi aż po szyję. Zniosła 76 11| Owego dnia Rudolf był senny od rana, toteż nie wychylając 77 11| czele, dla zebrania daniny od pastuchów, których w taki 78 11| tej dziewki. Odwrócił się od niej i wahał przez chwilę. 79 11| odwiązał nieznacznie linkę od siodła, koniec jej cisnął 80 11| siodło i pojechał do domu.~Od tego dnia spochmurniał. 81 11| cudzołożnikiem. Przychodzą tu do mnie od dawna ludzie ze skargą na 82 11| skargą na ciebie. Odbierasz od nich nie tylko podatek, 83 11| posłuszeństwa, odłączę cię od społeczeństwa szlachty, 84 11| Tum aż zaszedł uciekając od waszych zbrodni, zbóje i 85 11| przyszedłem tutaj, ażeby bronić od was tych, których okradacie. 86 11| Rudolf nie odejmując ust od nogi starca. - Wstań i pójdź! - 87 12| pisaniny było moją manią od dzieciństwa - że to Rafał 88 12| szczycie Łysicy, osędziałe od mchów, utkane paprocią i 89 12| kwieciem, że kwarzec świetlisty od miki i połyskliwy od górskiego 90 12| świetlisty od miki i połyskliwy od górskiego kryształu, co 91 12| przydrożnej austerii czarne były od kul i podziurawione jak 92 12| Godne Święta malują wapnem od góry do dołu tak porządnie 93 12| czterdzieści groszy wypełniła sobą od deski do deski - widniały 94 12| brązową w dłoni, z południa od strony Wiślan czy z północy 95 12| strony Wiślan czy z północy od strony Mazowszam przyszedł 96 12| obłe, potężne pnie, podarte od przepęknięć i okapane obarami 97 12| największe nawet święta, od pokarmów mięsnych, niełatwo 98 12| nisko, u kolan Boga - "Od powietrza, głodu, ognia 99 12| prosimy..."~Nie wyprosili się od wojny! Przyszła sroga i 100 12| wieżę w dolinie fiołkowej od lasów, co z dala i z bliska 101 13| zarznął się w rozmiękłe od ulewy pastwisko i w oczach, 102 13| domami poprzewiercanymi od pocisków i cmentarną pustką, 103 13| wsiach tylko w okresie czasu od roku 1891 do 1901 wzrosła 104 13| roku 1891 do 1901 wzrosła od 13,2% do 17,2% ludności 105 13| są przykute, gdyż odejść od niej nie mogą nigdzie, w 106 13| zostało hasło nie niższe od bolszewickiego, lecz wyższe, 107 13| uderzyli w wojska najeźdźców. Od krańca ziemi polskiej do 108 13| czerwoną, stały stokroć wyżej od praw, ukutych w ciasnym 109 13| stanie, powinien się rozlegać od krańca do krańca okrzyk 110 13| udzielał. I odwraca się od nas Kaszuba. Nie jesteśmy 111 13| Feliks Dzierżyński, pomazany od stóp do głów krwią ludzką, 112 13| Nawet do biednego sznura od polskiego złotego rogu nie 113 13| nową, nową pieśń życia, od której rozradują się kości