Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
jedzie 1
jego 128
jegomosc 2
jej 67
jek 5
jeku 2
jela 1
Frequency    [«  »]
74 nad
72 tylko
71 bylo
67 jej
66 pod
65 te
64 tam
Stefan Zeromski
Opowiadania

IntraText - Concordances

jej

   Part
1 1 | ostry i jak nóż śpiczasty jej kawałek przebił skórę i 2 1 | między sprychami. Wyciągnąć jej dla wielkiego bólu już nie 3 1 | rudawą. Bystre i przenikliwe jej oczy dojrzały, co należy. 4 1 | śmiałej wrony ruszyły się jej towarzyszki. Ta preparowała 5 1 | odznaczyła się ta (należy jej się tytuł wrony "tej miary"), 6 1 | niezdatną udusić. Założył jej też, nie zwlekając, linkę 7 2 | zupełnie z Warszawy i, żyjąc jej życiem, byłem "chory na 8 3 | Tatku, zobaczyć Anglię, jej prawdziwie wielki przemysł, 9 3 | całował kolana i ręce, a po jej śmierci musiał, sierotka, 10 3 | rozciągający się u stóp jej obszar ciekawym i zamyślonym 11 3 | wiedzieć czemu, nie może jej dosięgnąć. Zanurza wreszcie 12 3 | tantiemy. Od sprzedaży nigdy mi jej przyznać nie chciał, a natarczywe 13 4 | łap tytanicznych i bury jej kłąb zawiśnie bezwładnie, 14 4 | ponieważ nie odstraszały jej duchy ciemności, a zachęcała 15 4 | Szkarłatem powleczona była jej twarz, szyja, ręce - na 16 4 | wypłynąć. Widział, że nic jej nie pomoże, nic nie może 17 4 | najczulszymi nazwami, unosił jej głowę słabo trzymający się 18 4 | wargami jak wielbłąd. Głowa jej się trzęsła, zmarszczkami 19 4 | długiemu, jasnopopielatemu jej warkoczowi... Ona nie podniesie 20 4 | kaloszach za dużych trochę na jej małe nogi, w niezgrabnej 21 4 | przypomnieć sobie, uprzytomnić jej włosy, oczy, usta w kolorze 22 4 | oczu, znikały z pamięci jej rysy -zostawało natomiast 23 4 | napawały go jakimś strachem jej kryniczne i mądre oczy...~ 24 4 | oczach, w uszach mieć dźwięk jej głosu, tak myśleć jak ona, 25 4 | wydzierają się z serca. Pamiętał jej octy przedziwne, posępne 26 4 | przywiązywano szczególną wagę do jej słów. "Ruch", przedstawiając 27 4 | do domu, oświadczył się o jej rękę. Roześmiała się serdecznie 28 4 | Panienka spała. Na skroniach jej nabrzmiały żyły, z zagiętych 29 4 | szeptał cicho, aby jej nie obudzić - nie ucieczesz 30 4 | mieć chininę, zmniejszyć jej ból głowy, powrócić przytomność! 31 4 | rodzinę. Gdzież jest ta jej rodzina?...~Zaczął z tępą, 32 4 | trupem Stasi i szeptał na jej uczczenie najpiękniejsze 33 5 | pozór rzeczy zmiażdżonej. Jej spiczaste ramiona, wystający 34 5 | lecz jakże często oczy jej musiały przemywać łzy gorzkie! 35 5 | Ignacowej nie przekraczało progu jej mieszkania: - nie umiała 36 5 | tyczyło się bezpośrednio jej dzieci. Jaś miał ospę tej 37 5 | straszliwie dźwięczał w jej ustach ten wyraz, jak boleśnie 38 5 | wywołałem żonę i mówię jej od razu - tak i tak... Tu 39 5 | i szła do mnie. Tom się jej u nóg włóczył, po trzewikach 40 6 | strach ogarnia. Włosy jeżą jej się na głowie i mrowie przechodzi 41 6 | piersiach. Wtedy przypomina jej się jej dziecko. Od południa 42 6 | Wtedy przypomina jej się jej dziecko. Od południa go 43 6 | pustkowiu. Rozlega on się w jej uszach, nęka jakieś jedno 44 6 | jak on potrafi zedrzeć jej szmatkę z głowy, omotać 45 6 | ostre kolki kłują nie tylko jej nogi, ale przebijają serce. 46 6 | drewnianym kluczem, bije jej na twarz ciepło i zaduch 47 6 | pokornie, aczkolwiek wie, że jej ten zbój nie puści.~- Ady 48 6 | łaskawe ustępstwo na rzecz jej miłości, grubiańską dobroć, 49 6 | mocą nerwów.~W piersiach jej rzężało, pod powiekami migały 50 7 | nieboszczkę, Panie świeć jej...~- Miał śpiewać? - wtrąciłem.~- 51 7 | przez śpiewaka, i każdy jej dźwięk był okrzykiem niezdławionej, 52 11| światła i widząc dobrze jej twarz cudną, prawie czarną, 53 11| opaloną w wiatrach górskich, jej ogromne czarne oczy, wymacawszy 54 11| czarne oczy, wymacawszy jej piersi małe i twarde niby 55 11| otaczających dolinę Gaster. Jej rzymski profil, wspaniałe 56 11| wstrzymany został przez jej spojrzenie. Spojrzenie to 57 11| dolinie Lontschu, zwrócił w jej stronę spojrzenie. Na chwilę 58 11| topora błyszczącego u siodła. Jej okrągłe, śniade barki drżały 59 11| linkę od siodła, koniec jej cisnął na ziemię i zatrzymał 60 11| znienacka topór i rozwali jej głowę. Wszakże gdy spostrzegła, 61 11| rycerz widział już tylko ślad jej stóp na mokrym piasku ścieżki 62 11| uzdę szukał ze śmiechem jej śladu. Mimo to jednak że 63 11| który by mu wskazał kierunek jej ucieczki. Wrócił tedy na 64 11| znowu za jaką bądź cenę jej śniadą, chudą twarz, gibkie 65 12| ogarnięciem, gdym się w jej czarne głębie ufnie rzucał 66 12| gdym zbyt długo nurkiem po jej tajnikach chodził. Znałem 67 12| Radostowej. Jestem oto u jej podnóża, w Leszczynach,


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL