| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Stefan Zeromski Opowiadania IntraText CT - Frequency word list |
Word Form anglii armia bezrolnych biala bialym bieda bijakowskiego blady blask bloto bolesnie bron brwi burza cene chmury chodzi ciagnac ciemna ciemnosci cienie cisza czapke czarna czasów czci czerwona czerwony czlowiekiem czyms czytal da daj daje dam dawnego dawniej dlatego dlugich dobra dokad dominika dostrzec drobne dróg druga drzewo drzwiach duzo dwór dziedzica dziedzictwo dziewczyne dziewczyny dzis dzwiek ej feliksa gdzieniegdzie glebokich gleboko glosu glów gluche godzinie gór gospodyni ilosc inaczej inna itd jadac jechac jedynym jeno kamienia kamieniach kark kazde kazdej kedys kladl kogo kogos komina koniu krawedzi krzaki krzyz krzyza ksiazek ksiazki ksztalcie ksztalty lasem lata lecialy lejce lekka lesnych lez lezaly lezy liczne lubie ludnosc ludziom ludzmi madre malenki marzenia matka mgle mialem miejscach mimo moga moglo mogly mowy mrozu nadaremnie nami naród nasi nastepnie nauczycielka nauczycielki nedznej niebo niekiedy nigdzie nowej obojetnie obrazy obronie ogromny ojczyznie oknie oko okolicy okragle olbrzymie osmiu osmset ostatnia ostatniego ostatniej ostre otwarcie owego owoc pamiec pamieta panem panienka panów panowie panulu pas pastwisko patrzac patrzy pelne piecdziesiat piecu pieknych pierwsze pierwszego piesciami piesek piotrus pisac pisal placz plecami poblizu pochylil pociag podobny poduszki pogarda pojade pojedzie pole polichnowicza polskiej pomimo posag potoku powiada powiedzial praw prawdopodobnie prety proboszcza profesor prowadzila przeciez przedmioty przekonac przemysl przerwal przyjdzie przypatrywal przypomnialem przypomniec przyszedl przyszla pusta pytanie raki raków ramieniu ramionach ran rana rosly równiez rozmaitych rozum rozumie ruch ruchem ruszyl sami siekiera skladal slad sluzby slychac smutkiem spodnie spojrzenie spotkanie srodku stacji stanislawa stanowily stare starej starosci stawu strach sumieniu surowo swa swiatlo swicie swietego swój szarej szczesliwy szczytach szczytem szlo sztucer szyi tajemnicze takim tamtych tchu temu towarzyszów trwoga trzask trzymajac twoja tworzac uciekac uczuc uczucia ustach warszawie wegli wezglowia widziec widzisz wielu wiesci wiorsty wiosna wlasnego wlosów wobec wód wodzie wola wolno wozie wrazenie wsciekloscia wskros wszedzie wszystkim wysilkiem wysoko wyszkowie wznosil zabawnie zaczalem zaczeli zadnych zalosnie zanim zapadal zazwyczaj zdjal zegar ziemia ziola zloty znaczy znienacka zwloki zywa zywe