Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Stefan Zeromski
Opowiadania

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
000-chahx | chalu-dopra | dopus-godne | godni-kiero | kieru-lezec | lezel-naczy | nadaj-niezl | niezm-opier | opiew-pobla | pobli-powie | powin-przyp | przyr-s-kic | saczy-sprze | spusc-tajem | tajne-usych | uszam-wspol | wspom-wznio | wznos-zburz | zbutw-zzul

     Part
1 13| głowę skłonić. Wówczas 500 000 ludzi chodziło rokrocznie 2 3 | Adamczyk, Warszawa 1981, s. 129-161~ 3 13| 1891 do 1901 wzrosła od 13,2% do 17,2% ludności wiejskiej". 4 3 | Adamczyk, Warszawa 1981, s. 129-161~ 5 13| 1901 wzrosła od 13,2% do 17,2% ludności wiejskiej". 6 13| fachu... stanowiła w r. 1901-18,1 % wśród ludności wsi i 7 13| w okresie czasu od roku 1891 do 1901 wzrosła od 13,2% 8 13| Królestwa Polskiego z roku 1914, opracowany pod kierunkiem 9 13| w biedną polską ziemię.~(1920)~ 10 3 | Z.J. Adamczyk, Warszawa 1981, s. 129-161~ 11 5 | Jaś miał ospę tej zimy, 3ózia przechodziła tyfus, Wacio 12 13| by głowę skłonić. Wówczas 500 000 ludzi chodziło rokrocznie 13 13| ministra skarbu, mówi (str. 60): - "kategoria ludności, 14 4 | uniknąć złych następstw absolutnego przebywania z samym sobą, 15 4 | braku środków komunikacji i absolutnej niemożności mówienia w ciągu 16 13| mowa, jakby żywe kształty abstrakcyjnych idei, przychodzili i odchodzili, 17 3 | wcale z tego nie wynika, abyśmy mieii, idąc za jego przykładem, 18 3 | Opowiadania. Oprac. Z.J. Adamczyk, Warszawa 1981, s. 129-161~ 19 13| Ferdynandowi Ruszczycowi, p. Adamowi Grzymale-Siedleckiemu, p. 20 13| wywrócenie do góry nogami całego administracyjnego współżycia warstw społecznych, 21 4 | pisane kreskami. Nie było adresu - nie można też było listu 22 3 | strzelisto-rekomendowanych afektów do Łodzi, Zgierza i tym 23 4 | nawet; dzięki jego usilnej agitacji wszyscy prawie optymaci 24 3 | tam!... Może herbaty?~- Ajno, herbaty! - odezwał się 25 7 | zastępując ucznia w kalikowaniu i akompaniując mu jedną ręką. Chłopak zbliżył 26 3 | ani jednej kopiejki Bij akowskiego! Tak mi Boże dopomóż!~- 27 13| strój, to już chyba okrągła, aksamitna czapeczka moskiewska, obstawiona 28 4 | radykalny pogląd na działalność Aleksandra VI, w bezwyznaniowość jakoby 29 12| Puszcza jodłowa~Panu Aleksandrowi Janowskiemu wyraz braterskiej 30 4 | rąk ofiary nawet nowele Alexisa.~"Metafizyka", jakiej doktór 31 3 | po kapuście z baraniną?~- Ależ to chłop przecie dwa razy 32 3 | różniczkowego, rozwiązywałem z nudów algebraiczne zadanie o gońcach. Teraz 33 7 | poważnych wpadające wesołe allegra, podobne do śpiewki dziewczyny, 34 11| sobą barona Recho, gwiazdę allemańskiego rycerstwa. Posunął się o 35 11| u podnóża wielkiej grupy Alp Glerneńskich widać było 36 2 | bujną krzewiną samorodnych altanek. W jednej z takich siedział, 37 13| Generał Haller tłumaczył ambasadorowi Jusserandowi na francuski 38 1 | pacierz.~Wyrzekłszy ostatnie amen, już z błyskiem pożądliwości 39 13| Francji, we Włoszech, w Ameryce, i w samych Niemczech, i 40 12| dobre zasiedli. Byli to anachoreci, benedyktyńscy eremici. 41 12| i śmierci.~Gdy pierwszy anachoreta, pono Włoch rodem, przybył 42 4 | przeraził się nawet wynikiem analizy własnego serca, która okazała, 43 5 | ANANKE~Kochałem się czasu tej wiosny 44 1 | Właśnie o samym świcie Andrzej Borycki (bardziej znany 45 1 | tchu na nogi konającego Andrzeja. Żołnierze zsiedli z koni 46 3 | jadę - myślałem - do ziemi Angielczyków ziemnowodnych, jadę nad 47 3 | w jednym z uniwersytetów angielskich. Ten pan, porzuciwszy katedrę, 48 5 | malarię, jakieś "ognipióry", angielskie choroby, winka, emetyki, 49 3 | zresztą, mój Tatku, zobaczyć Anglię, jej prawdziwie wielki przemysł, 50 4 | całymi godzinami wymowy pani Anieli, zachowując na obliczu uśmiech 51 12| naturę ludzką, ponad naturę anielską., do wyciągniętych objęć 52 2 | żona, powiada, oporna jest. Ano nic - to i dobrze. A grzyby 53 4 | ochłonięcia" tego ostatniego. Antagoniści zaczęli odtąd wspólnie " 54 9 | Zobaczysz, że mu przejdzie, Antek!...~Dzwonek uderzył; w sali 55 4 | uszykuj to do druku i zmuś Antosia, niech przepisze; on to 56 13| do znudzenia wytrwałym antyalkoholikiem. Na szczęście, drzwi mieszkania 57 4 | że po taką chininę lub antypirynę trzeba posyłać do Obrzydłówka... 58 5 | na pamięć takie właśnie "aorysty", których nieznajomość przyprawiała 59 13| Modzelewskiemu wraz z jego aparatem kinematograficznym, niżej 60 4 | Obrzydłówkach. Posłuchał apostołów. Był śmiały, młody, szlachetny 61 4 | się - wypalił się. Wówczas apteczka podręczna została na klucz 62 4 | po rozejściu się wieści o apteczkach przenośnych, udzielaniu 63 4 | obrzydłowskie zamknięciem apteczki do szafy!~Zwycięzcami mają 64 4 | sytuację" (do najbliższej apteką przez cywilizację obdarzonej 65 4 | rozmiłowania się w pani aptekarzowej, damie tępej umysłowo jak 66 4 | miesiącu wydał niebacznie wojnę aptekarzowi i felczerom miejscowym, 67 4 | do zakończenia propozycji aptekarzowych nakręcaniem mu z lekka kości 68 11| szałasu albo jak bydlę na arkan złapaną. Baron stanął przy 69 3 | przerwy w robocie, wydobywał arkusik i wmyślał się w jakieś zwyczajne 70 3 | przy stoliku, przysunął arkusz czystego papieru i zaczął 71 13| listów, w których na licznych arkuszach spisane statuty, umowy, 72 4 | pod pachą jakieś kajety, arkusze zapisane, książki, mapy. 73 13| tyloletnią wojną - obcą armię, masę, złożoną z ludzi ciemnych, 74 4 | kamaszka. Na rozbrzmiewające po artykułach szukanie "prawdy jasnego 75 4 | zaczynający wiecznie pisać wstępne artykuły, których dokończyć nie pozwalał 76 7 | radości, jakiej doświadcza artysta w natchnieniu. Chwilami 77 13| sztuki, bezmiernym trudem artystów wykonanych w kamieniu, drzewie, 78 4 | bułki i serdelki, układała artystycznie na talerzyku i częstowała 79 13| nie zbytku, lecz czystego artyzmu, które maj ą wartość wyższą, 80 3 | najzdolniejszego spomiędzy asystentów naszej politechniki, chce 81 3 | trzymać z grubymi rybami i asystować przy budowie dróg nowych. 82 9 | miał kiedy tego rodzaju ataki? - Miał... od trzynastu 83 4 | ilość butelek piwa i poddany atakom nudy, osłabiającej do 84 4 | inaczej. Czuje w sobie siłę atlety do pełnienia uczynków, które 85 12| jeszcze ściany przydrożnej austerii czarne były od kul i podziurawione 86 12| planie, i nie przyłożył Austriak siekiery do korzenia lasów. 87 12| Przychodziły z siekierami podłe Austriaki, żeby ciąć głuche lasy, 88 13| mam w zysku tylko cenne autografy dra Juliana Marchlewskiego, 89 13| konnicy i piechoty, ciężkie automobile ze sprzętem wojennym, pojazdy 90 13| jeździli znakomitym i wytwornym automobilem, jedli i pili doskonale, 91 13| podrygów sroższego rodzaju w automobilu ciężarowym wraz z korespondentem 92 12| znawstwu rzeczy ziemskich, w auzońskich podpatrzonemu krajach, na 93 3 | pomoże w bawełnę obwijać! Awantura ma taki deseń: Mniej więcej 94 3 | mi się haniebnie głupio. Azaliż ja - myślałem -wziąwszy 95 11| uczestnictwa w kościele, ażebyś zdechł z głodu i przez psy 96 3 | wysunęła się wreszcie jakaś babina, podeszła do Bijakowskiego 97 4 | zagadnął doktór Paweł babinę, przytuloną do komina.~- 98 4 | bezzębnych.~- Dobra była...~"Babka" zaczęła chlipać śmiesznie 99 4 | powiada, już nie znajdziecie, babko, a u mnie ta roboty niewiele... 100 4 | zagnieżdżenia się w organizmie bąblowca: "najzupełniej mi jest wszystko 101 3 | po jakiejś inżynierskiej bachanalijce chwilowo opróżniony. Nie 102 1 | Dał koniom po siarczystym bacie, ściągnął lejce, zawrócił 103 11| strzemionach, wsłuchał się bacznie w ciszę górską, jak najpilniej 104 4 | trwogą i żalem zaczął badać, mierzył drżącymi rękami 105 1 | przekrzywiając głowy i uważnie badając stan rzeczy. Szczególnie 106 4 | nadzwyczajnie szczegółowe, pilne, badawcze, bezlitosne i subtelne oglądanie 107 3 | wskroś; każdy skostniały badyl, każdy pniak, kamień, każde 108 3 | głębi serca, że skostniałym badylom ciepło, że już żaden wróbel 109 6 | siateczkowatymi skrzydłami dokoła badylów sitowia. Błądziły tylko 110 3 | krzykliwie:~- Siedmset rubli!... bagatela! I to za miejsce ustępowe 111 6 | spotkanie fal mroku wstają z bagien inne, białawe, przejrzyste, 112 12| strzaskanego pałasza czy złamanego bagneta na niemym murze, dla nikogo, 113 8 | który mię dopadł, pchnąłem bagnetem drugiego, lecz bagnet trafił 114 13| na nieprzeliczonej ilości bagnetów. Jedna tylko różnica: tamci 115 6 | tarcicach rzuconych przez bajora wywozi szlam na pole. Robota 116 3 | niemieckiego uczy...) i bąki zbijać. Aha... posiedź no 117 12| spławów potężnych - pachnące balsamicznym olejem w nasionach zawartym - 118 5 | prawdopodobnie wybrzeży Morza Bałtyckiego. Trzy razu na tydzień przyjeżdżała 119 7 | płótno, rękoma uczepił się balustrady chóru i zaśpiewał...~Głos 120 4 | Zamieć rozszalała się nagle. Bałwanami miotać się począł wicher, 121 3 | krople; w powietrzu zawisły bałwany szarożółtej pary, przytłaczając 122 4 | zdrowia dzięki jego olejom, balwierze zaś wybudowali, trzymając 123 4 | się pokonać farmaceucie i balwierzom, ustać, zakończyć wojny 124 6 | zamierza uciec: tylko się na bałyku zsunąć w wąwozik, skoczyć 125 3 | czymże?... po kapuście z baraniną?~- Ależ to chłop przecie 126 2 | pamięta, co karał będzie barbarzyńcę...~Słuchali mnie uważnie, 127 12| było, do tych przyszłych barbarzyńców poprzez wszystkie czasy 128 3 | pozostał na zawsze w stanie barbarzyństwa, gdyby nie jedna szczęśliwa 129 5 | tamten z wyłażącymi z dziur w barchanowych niezapominajkach kolanami - 130 11| siodła. Jej okrągłe, śniade barki drżały ciągle, zęby białe 131 11| kołnierz habitu.~- Puść mię, baronie na Műrtschensteinie - rzekł 132 3 | Każę ja Jagnie podać barszcz, to ty mi zaraz nabierzesz 133 3 | zaraz nabierzesz rezonu. Bez barszczu, mówię ci, człowiek zawsze 134 1 | umysłowego objęcia, całą ziemię barwami cudnie pięknymi. Głęboko, 135 3 | Gdzieniegdzie jednostajną barwę odłogu przerywało pólko 136 12| odbicia czynić wnet przedmiot baśni, bohatera, postać nie istniejącą 137 5 | uciekła?~- No, uciekła i basta... Daj mi pan pokój. ~- 138 4 | wyglądała jak stare pannisko, w baszłyku zarzuconym niedbale na futrzaną 139 8 | ścigał szczątek naszego batalionu. Uciekaliśmy o głodzie, 140 13| ściągnęło na tego ducha batog bolszewicki. Polska żyła 141 3 | był stosem rzemieni, uzd, batów, szpicrut, popręgów, torb 142 3 | wieprzki... Ale co to pomoże w bawełnę obwijać! Awantura ma taki 143 3 | tak go zaciekawiają, tak bawią...~Z zadumy obudził go dopiero 144 5 | naczelnikowa, dygała i usiłowała bawić mię rozmową.~Dość przymknąć 145 3 | utrzymywał. W latach pacholęcych bawił się mały Teoś wraz z czeredą 146 6 | odłożą, komorne zapłacą, beczkę kapusty zakupią, ziemniaków 147 12| Leszczynach, w Mąchocicach, w Bęczkowie - jestem na pierwszym garbie, 148 5 | stoi przy oknie jak wiecha, beczy po cichuteńku, po swojemu, 149 5 | ten głos ostry, krzykliwy, będący wyrazem biednej, znikomej 150 4 | rozmawiać, to jedynie z ludźmi będącymi w jakiej takiej kulturze.~ 151 3 | wie zresztą czego, że się będziemy wieczorami jak ostatnie 152 4 | szklanek herbaty, zjeść befsztyk - lecz herbaty nie pił i 153 3 | służbę do pierwszego lepszego bękarta losu, do syna jakiegoś przekupnia, 154 12| jelenia i jak gdyby skrzydła bekasa u ramion. Pisałem swe marne 155 6 | nich z wyżłem za kaczkami i bekasami póty, póki wszystkich lasów 156 3 | ludzkości.~Ze zrzynów od belek pobudowano lokale mieszkalne 157 3 | nas brać na kawał! Odeślę belfrowi trzysta franków... przecie 158 8 | Odnalazłszy w słomie mój sztucer belgijski, przypasałem bagnet i zaczaiłem 159 1 | kilka sztuk dobrych pałaszów belgijskich odjechali za oddziałem, 160 3 | forsownie ciągnąć do pokoju, bełkocząc pojedyncze sylaby wyrazów 161 12| jakoby zagmatwany i zamazany bełkot niemowy - ażeby w nim znaleźć 162 12| sprowadził dwunastu braci benedyktynów, pochodzeniem i językiem 163 12| zasiedli. Byli to anachoreci, benedyktyńscy eremici. Pobudowali sobie 164 3 | oświetlała jego postać ogniami bengalskimi, ale jeszcze, na domiar 165 11| i ludzi oddał mniszkom w Benken.~- Zginąłem dla was, zbójcy, 166 13| tylko wielki swąd spalonej benzyny, trocha cukru, oraz wspomnienie 167 1 | chwastem zarosły. Krzaki berberysu zagaiły ich dno i ściany. 168 13| cierpiących wpycha im znowu w ręce berło tyranii...~Któż to byli 169 12| później zakonowi sióstr bernardynek - przetrwał stulecia. Siostry 170 12| Darowany najprzód zakonowi bernardynów, a później zakonowi sióstr 171 13| rewolucji, zamordowaną w bestialski sposób na ulicach Berlina 172 13| chlewach, w wozach dla ludzi bestialskie walki o miejsce stojące. 173 1 | podobny do dużej, szarej bestii. Nie był to wcale poetyczny 174 11| Przed koniem szedł bosy i bezbronny pan na Műrtschensteinie, 175 12| ważył się napastować tych bezbronnych pątników. Ciążyła już nad 176 1 | męstwo, lecz pogarda, pogarda bezbrzeżna, pogarda wszystkiego na 177 4 | lekarstwa, udzielał ich za bezcen, jeżeli nie za darmo, uczył 178 1 | bierze w szachrajską swą rękę bezcenne klejnoty ludzkiego ducha 179 7 | oszalałego żalu bez wyjścia po bezcennej stracie.~Gdy wyśpiewał ostatnie 180 3 | podeszła do Bijakowskiego i bezczelnie zaglądała mu w oczy.~- Coście 181 1 | wciskać się poczęta coraz bezczelniej i natarczywiej filozoficzna 182 4 | zaraz w stan poprzedniego bezczucia. Pocieszał się jak skarbem 183 11| że baron siedzi na koniu bezczynnie i wcale na nią nie patrzy, 184 4 | porywów przywalonych gliną bezczynności, rozmyślań, wybuchów goryczy, 185 1 | wszystko runęło na łeb w bezdenną jamę trwogi, on się, jak 186 13| albowiem ci bezrolni i bezdomni Polskę wybrali. To nic, 187 1 | wielbił Boga za to, że w bezgranicznym miłosierdziu swoim zesłał 188 13| Skorupki, płynęła strugą z ran bezimiennych polskich żołnierzybezrolnych 189 3 | śmiertelny wyżerając życie.~Bezkształtne obnażenia warstw głębokich 190 2 | od krańca widnokręgu do bezkształtnej głębiny niebieskiej wiodące.~ 191 6 | szorstkich wodorostów w postaci bezkształtnych plam biało-zielonych.~Nadleciały 192 13| samego depce częstokroć bezlitosną stopą. Włościanin, posiadacz 193 4 | szczegółowe, pilne, badawcze, bezlitosne i subtelne oglądanie własnej 194 12| tanem na wiosennej murawie bezmiarem kwiatów zasłanej. Wielorakobarwne, 195 5 | znędzniałej kobiety idącej w świat bezmierny...~ 196 13| witraży i dzieł sztuki, bezmiernym trudem artystów wykonanych 197 3 | poruszył się. Dziki wstręt i bezmyślna nienawiść zaciskały jego 198 4 | czasu do czasu oczy szklane, bezmyślne, podobne do zastygłego pod 199 6 | łzy gorzkie, grube, łzy bezmyślnego bólu - w ten gnój zimny 200 9 | nic nie słyszał śledząc bezmyślnie kłęby dymu. Wiedziałem, 201 3 | głosem.~Bolesny, natężony, bezowocny paroksyzm poznania podpowiada 202 11| nosić lubił niby zakład bezpieczeństwa. Jak zwykle miał tego dnia 203 3 | tysięcy rubli ulokowanych bezpiecznie i świetnie. Do posad przy 204 4 | zmrokiem.~ ~* * *~Chimeryczną a bezpłodną gonitwę myśli przerwały 205 4 | jedynie, aby okazać jego bezpłodność, nagość i posępność...~Brzegiem 206 5 | niczym, co nie tyczyło się bezpośrednio jej dzieci. Jaś miał ospę 207 3 | już teraz fantastyczne, bezprzedmiotowe rojenia, ale za to skupiają 208 2 | jednocześnie chorobliwą i bezradną nadwrażliwość na ludzką 209 13| chcą niedolę proletariatu bezrolnego ukryć przed narodem, zbagatelizować, 210 13| do modlitwy, albowiem ci bezrolni i bezdomni Polskę wybrali. 211 4 | ślepy cios i wlecze teraz bezsilnego do jakiejś mrocznej pieczary, 212 4 | subtelne oglądanie własnej bezsilności. Śnieg padał wielkimi płatkami, 213 3 | sercu żarzyć się poczyna żal bezsilny i łzy okrutnego bólu palą 214 3 | usiadł na łóżku i tępym, bezsilnym wzrokiem patrzał w kąt pokoju. 215 12| wyniosłemu, radowało się bezsłownie serce ich - serce nasze, 216 3 | lasach ukrytych, gromadę bezspodniowców z zapadniętymi brzuchami 217 8 | ażeby mnie przebić, i padał bezwładny. Rozbudzeni zaczęli mi pomagać, 218 3 | przewodem pokarmowym wskutek bezwstydnego przeładowywania go samymi 219 4 | działalność Aleksandra VI, w bezwyznaniowość jakoby popadł.~Doktór Obarecki 220 4 | przekonanie, zupełnie nawet bezzasadne, że jest wiotką, powabną 221 4 | zmarszczkami wlewały się łzy do ust bezzębnych.~- Dobra była...~"Babka" 222 6 | mroku wstają z bagien inne, białawe, przejrzyste, ledwo-ledwo 223 5 | Zajrzałem mu w oczy, w same białka...~- A!... - wyszeptałem, 224 6 | postaci bezkształtnych plam biało-zielonych.~Nadleciały stadkiem cyranki, 225 3 | szczyt komina z podnóżem białych turniczek. O kilkaset kroków 226 11| się tam przez gaj liści i białymi, ruchomymi plamami kapało 227 12| jakiejkolwiek natury, literacka, biblioteczna czy inna, obrazowo i porównawczo 228 13| wieloma laty w pracowni bibliotekarskiej Rapperswylu, w izbie na 229 13| przyjmowałem i obsługiwałem, jako bibliotekarz, Różę Luxemburg i Juliana 230 4 | trzeba było okna wykleić bibułą i czuwać nocą z rewolwerem 231 6 | szynkarza Berlina za tytuń, za bibułkę, za kapkę gorzałki. Jak 232 3 | nieustający chrzęst trybów, niby bicie serca zestarzałego gruchota. 233 6 | już prawie ból, gdy boso biec będzie po ścierniach zarosłych 234 13| nosić mu wypadnie. Nawet do biednego sznura od polskiego złotego 235 5 | się żyło, lecz tak oto - z biedy - "wzięły" i wylazły. Koniuszeczek 236 6 | wielkich kształtów, a nędzarzy biegających w poprzek rozdołu jak jakieś 237 6 | nastał nowy, mądry dziedzic, biegał po polach z kijkiem i często 238 3 | Musiały tam być jakieś drzwi, biegano bowiem tamtędy, białe postacie 239 4 | i wyścignąć konie w cwał biegnące. Zajechał wreszcie przed 240 12| bliżej, wyrąbią polany, gdzie bielą się Bieliny, ciągną się 241 4 | i z gniewem, od którego bielały mu wargi i wyszczerzyły 242 12| migdału, różowiejącym i bielejącym za dni marcowych. Posępnica 243 12| polany, gdzie bielą się Bieliny, ciągną się Porąbki i wgryzą 244 3 | w pałąk, oczy mu zaszły bielmem, twarz skurczyła się boleśnie, 245 12| po ścianach, ostatni raz bielonych - na szczęście! - przed 246 13| mądrzejsze, ponad śnieg bielsze. Śmiano się z głosów tych. 247 1 | Winrych patrząc w ziemię. - Bierz psiego syna! - wrzasnął 248 3 | Cha, cha!... Nuże, szkapy! bierzcie się w kupę! Jeszcze tylko 249 1 | jak plugawy lichwiarz, bierze w szachrajską swą rękę bezcenne 250 3 | bobik?~- Co za bobik?~- No i bierzesz się pan do krytykowania! 251 3 | sumieniu ani jednej kopiejki Bij akowskiego! Tak mi Boże 252 4 | pragnienia zrywają się nagle i biją w niego jak porywy wichru. 253 3 | Teodor Bijakowski ( vel Bijak) ukończył Instytut Komunikacji 254 3 | mieścił się instytut starego Bijaka, dama draśnięta zębem czasu 255 3 | zapijającym wszelkie sprawy Bijakiem-seniorem zdał do gminazjum. I tam 256 3 | Toteż zasługiwanie się jego Bijakowskiemu, posłuszeństwo i niemiłosierna 257 3 | wspólnego mieć nie będę z panami Bijakowskimi. Nikt mię nigdy nie protegował, 258 8 | i ów z kolegów, których biłem po twarzach i szarpałem 259 9 | Towarzysz kupił i wręczył mu bilet, usiadł obok i co chwila 260 4 | się ślina, gorąco od niej biło, powietrze wpadało do ust 261 3 | kolejowych dzwoneczki te biły za szybami wagonu głosem 262 3 | które, historycznie rzecz biorąc, od czasów kołodzieja Piasta 263 9 | salopach szerokich jak Zatoka Biskajska; gadano, zdobywano miejsca 264 12| do serca swego pienie ich biskup Bodzanta poprzysięgając 265 12| węgierski Emeryk w towarzystwie biskupa krakowskiego Lamberta, niosąc 266 12| Puszcza królewska, książęca, biskupia, świętokrzyska, chłopska 267 12| nie zabudowany, dziedzinę biskupich łowów, gdzie synowie boru 268 12| błamy lasów krakowskiej biskupiej stolicy. Kasztelanie pobrzeżne 269 13| już stanęliśmy znowu na bitym trakcie. Gdy wreszcie ruszyliśmy 270 13| kosztem ogółu, przez jałowy biurokratyzm, dążenie do kariery i nieodpowiedzialnej 271 5 | przyszedłem, bo godziny biurowe nadchodziły - słyszę: w 272 12| miał powierzch napierśnych blach.~Zsiadł z konia, runął na 273 12| schronienie i zdarła złote blachy ze szczątków Krzyża, a samo 274 10| wąwozu i pełzła na jego dnie, blada z przerażenia wobec wielkich 275 3 | i kawałek przeczystego, bladego nieba. Ogarnęła go jakaś 276 7 | wystawieniem".~Oczy ma kalikancista bladoniebieskie, patrzące zawsze obojętnie, 277 5 | czerwonymi powiekami.~Miękkie, bladopłowe włoski nad jego czołem przerzedziły 278 6 | dokoła badylów sitowia. Błądziły tylko jeszcze po świetlanej 279 11| odprawisz pokutę.~- Dziadu... - błagał Rudolf nie odejmując ust 280 6 | dziesiętnej. Gdy powrócił, kobieta błagała znowu:~- Waluś, polecę?~- 281 13| w r. 1901) mieszkańców błąkało się wśród naszych wsi i 282 12| Krakowie darował łańcuch gór i błamy lasów krakowskiej biskupiej 283 3 | sofizmatami syna.~- Ja cię nauczę, błaźnie, ja ci wytłumaczę, ja cię 284 12| zgraję pochlebców, wesołków, błaznów i wszelakich służalców. 285 2 | za cóż tamto wszystko w błędach żyje? Gadki księdzowskie!~ 286 3 | starcze półczuwanie. Zjadliwa, błędna boleść nie usunęła się, 287 4 | Tyfus... - wyszeptał blednąc.~Z wściekłością ściskał 288 3 | ruszał wąsami, jakby tym błędnym światełkom opowiadał tajemnicze 289 12| Kampanii neapolitańskiej, błękitne wyspy w błękitnym morzu, 290 9 | róży, z oczami jak listki błękitnej portulaki pokazała mi zwinięty 291 12| neapolitańskiej, błękitne wyspy w błękitnym morzu, widzialne jako skupienia 292 12| od lasów, co z dala i z bliska ciągną ku niemu wielkimi 293 4 | dziedzictwem robaków". Zetknięcie bliskie z ciemną masą ludu rozczarowało 294 2 | plecy poszarpane w szwach, w bliznach, w śladach ran ohydnych. 295 12| istniejącą a najbardziej bliźnią, quidam tajemnicze, byt 296 3 | kohortę nie tylko braci, ale bliższych i dalszych kuzynów, z których 297 1 | krwi skrzepłej, okrytej błoną rudawą. Bystre i przenikliwe 298 9 | nich szczególnie, jasny blondyn o przecudownym profilu, 299 9 | słowa więzły w gardle. Twarz blondyna drgała od czasu do czasu 300 9 | trzeciej, w którym umieścił się blondynek student. Kolega odprowadził 301 9 | gdyż jakaś młodziutka blondynka z białym noskiem, usteczkami 302 8 | oknami. Za bzem ciągnęła się błotnista droga, do której dotykała 303 10| obok siebie wzdłuż drogi błotnistej, wysadzonej wierzbami o 304 4 | Miotał się jak śliz na błotnistym dnie strumienia wychowany, 305 13| lasów, a przed szerokimi błotnymi rozlewiskami: wzdłuż traktu 306 2 | warga drgnęła i oczy dziko błysnęły.~- Z Pratulina? - zapytał 307 11| ani jego ręki, ani topora błyszczącego u siodła. Jej okrągłe, śniade 308 11| w których niby w mroku błyszczała chytrość, nienawiść i męstwo 309 3 | przed gankiem, w dwu oknach błyszczało światło. Jakaś figura zjawiła 310 12| mienią się, połyskują, błyszcząobraz wieczny jedynego prawdziwego 311 12| mieni się, połyskuje i błyszczy, a trzeci jeszcze niżej, 312 3 | zielonego albo i z samego tam bobiku? Żyta nie widzę.~- A tamto 313 12| niedźwiedzie, za wilczury i bobrowe kołnierze dostawali kowane 314 12| co jak niedosięgłe krety bobrują po warstwicach skorupy, 315 12| smugów, ażeby polować na bobry brunatne, co na brzegach 316 3 | motylami, czytać Giovanni Boccaccia w cieniu lip odwiecznych, 317 5 | wzięła z drogi kamień jak bochenek chleba i szła do mnie. Tom 318 12| nowe miasta, jak Kielce i Bodzentyn - wśród dziczy nietrzebionej 319 12| w Kielcach ku podgrodziu Bodzentyna - przybyli jednak nieustraszeni 320 3 | i sięga dalej na drodze bogactwa oraz inteligencji - a tym 321 13| stało się tryumfem warstwy bogaczów, panów, posiedzicieli, a 322 2 | a trawy maścić grzech - bogata trawa jaka!~Mówiąc to, wpatrywał 323 13| najbardziej w owoc wydajny bogate prawo do ziemi postawić 324 3 | odpowiednio. Bywał tedy w domu bogatego warszawskiego powroźnika, 325 2 | Tyś miał dużą kolonię, bogatym byłeś chłopem; sołtysem 326 13| sympatycznej nerwowego utopisty, - bohater warszawskiego "Proletariatu". 327 4 | dokucza ból zębów.~Do czynów bohaterskich w zakresie demokratyzacji 328 13| jamę mogiły pchnęła tyle bohaterskiej energii, musi oczyścić nasze 329 2 | siebie, w obeldze i potwarzy, bohaterstw cicho spełnianych, jak zbrodnie, 330 3 | wisi na wąsie. Starowina boi się bardzo, aby nie upadła 331 3 | pocztmistrza i ugrzecznionym, bojaźliwym głosem pytał, czy nie ma 332 3 | wychylać się poczną zmory bojaźni, gdy w sercu żarzyć się 333 5 | gwizdanie, tupanie, odgłosy bójek, pisk, klapsy - czasami 334 12| jakby w zbożnym zamiarze, by bojownikom, zapomnianym przez ludzi, 335 12| stopy skrwawionej pokonanych bojowników - gdzie jeszcze ściany przydrożnej 336 12| wznak, na piersiach i na bokach. Wyrzucała mię z wnętrza 337 4 | rozgrzewając się za pomocą obijania boków pięściami.~Za chwilę mijali 338 5 | co raziło dokuczliwie, co bolało niemal, jakaś nieustanna 339 3 | twardym śnie z tym nieujętym bólem w próżni. Oto przyjdzie 340 3 | dawno minionych trwóg i boleści. Jak kolka tarniny przebija 341 12| imieniem Mieczysław a może Bolesław, przezwiskiem Chrobry a 342 9 | pękła i naga, nadmiernie bolesna prawda, w którą nie wierzył 343 3 | kojarzą logiczne, nie mniej bolesne myśli. Czemu taki koniec 344 4 | do przedmieścia, było coś bolesnego, coś, co poduszczało do 345 3 | to? Ciebie, widzę, głowa boli! - zakrzyknął pan Dominik.~- 346 13| ściągnęło na tego ducha batog bolszewicki. Polska żyła w lenistwie 347 13| wykopanych przez żołnierzy bolszewickich. Raz wraz przerywały jazdę 348 13| Mieczkowskiego, nowe trzy kawały bolszewickie. Opiły i rozgrzany przypomniałem 349 13| postępu świata. Pokonawszy bolszewizm na polu bitwy, należy go 350 4 | mieszkaniu. Ponieważ zaś Borach Pokoik, jedyny szklarz w 351 12| ostępem stojące, wyniosłe, borem niedosięgłym dla szybkolotnego 352 12| W zamian za skóry kunie, borsucze i niedźwiedzie, za wilczury 353 12| leniwca, czyściocha i ospalca borsuka i na sępa siadującego w 354 12| dziki, jamników na lisy i borsuki oraz wszelakiej innej psiarni, 355 5 | klasy pierwszej, że nawet Boruch Kwiat podjął się po wielkich 356 1 | Właśnie o samym świcie Andrzej Borycki (bardziej znany pod przybranym 357 4 | śmierć zabije najpierwszą, boś za piękna, zbyt ukochana...~ 358 12| rozkwitły wirydarz.~Lecz stare bóstwa domowe, leśne i polne nie 359 3 | siebie zaciekawiony do żywego bourgeois. - Ten obywatel wyprowadza 360 4 | księdza plebana na procesji Bożego Ciała.~Gdy delikatne i oględne 361 12| Żmigrodzie wznoszą kamienną bożnicę, wodą naród pracowity polewają 362 4 | sława; panna Stanisława Bozowska, nasza "darwinistka"...~" 363 12| lasów. Stoi oto wciąż dom boży. Widać ze wszech stron białą 364 12| las nietykalny, siedlisko bożyszcz starych, po którym święty 365 12| wszystkomogący, Świst-Poświst, bożyszcze śmierci.~Przyjacielem mi 366 3 | zdruzgotano kolosalne formacje. Braki narzędzia zastąpił prostacki " 367 4 | wskutek dżdżów jesiennych, braku środków komunikacji i absolutnej 368 9 | słabowita. Do emerytury brakuje pół roku... To dola!~- Zobaczysz, 369 3 | droga mijała pewien rodzaj bramy i prowadziła przed dwór. 370 11| tego miejsca, gdzie spuścił brankę z powroza, i patrzał na 371 1 | absolutnie czy tam inaczej brany), nie mogły być przyczyną 372 12| najstarsi, że wtedy stary brat Kazimierz przez Przenajświętszy 373 9 | nienasyconą ciekawością brata-człowieka.~ 374 12| Aleksandrowi Janowskiemu wyraz braterskiej czci~ ~W uszach moich trwa 375 12| oszczepem-li czy z siekierą brązową w dłoni, z południa od strony 376 1 | głodny i bardzo znużony brnął przy wozie, poczęło, jakoby 377 8 | a my pod ich nieobecność brnęliśmy boso po igłach i patykach 378 3 | Chude chłopskie szkapięta brnęły w roztajałym śniegu; bose 379 9 | studentów, zabłoconych do bród-mierzwinek, zmęczonych drogą i roztargnionych. 380 3 | ze złością i podparłszy brodę pięściami siedzi nasrożony 381 10| na brzuchach, podpierając brody pięściami i nacisnąwszy 382 3 | się wygiął i wyćiągnął ku brodzie, oczy nakryły dolnymi powiekami. 383 12| nadnidziańskim smugu - pod daszkiem brogu na wilkowskim ugorze - oraz 384 13| stanowiska-wiedział, czego broni, broniąc ojczyzny. Lecz ten, kto 385 11| przyszedłem tutaj, ażeby bronić od was tych, których okradacie. 386 3 | zatłuszczony notes, obwiązany brudną tasiemką, i przewracał w 387 3 | odsłaniał wnętrze pełne brudnej bielizny i zniszczonej odzieży. 388 4 | dziewiczych; opracowałam na brudno - niestety! Jeżeli ci czasu 389 4 | Brzegiem drogi, okrytej brudnym piaskiem, porytej wybojami 390 11| okno i chciała skoczyć na brukowany dziedziniec. Skoro szaloną 391 11| podkowy zadźwięczały na bruku, wziął dziewczynę mocno 392 12| krwawej tragedii, co całkowity brulion za całe czterdzieści groszy 393 12| ażeby polować na bobry brunatne, co na brzegach naszej czarnej 394 7 | okrzykiem niezdławionej, brutalnej, chłopskiej namiętności, 395 5 | sienniki, na poobdzieranej brutalnie sofce, na zsuniętych kuferkach 396 13| wszy, brud, niechlujstwo, brutalstwo, kradzież, przedpotopowe 397 6 | kłębów i szkliły na wodach.~W bruzdach ściernisk i podorywek jesiennych, 398 3 | niespodziewanego szczęścia. Sączyły się bruzdami, żłobiły sobie głębokie 399 1 | nieszczęsny zsunął się w bruzdę. Kula, przeszywszy czaszkę 400 3 | uzbierane pieniądze "wkładać" w bruzdy, stodoły, owczarnie? Jeździć 401 2 | ustach wąskich, zaciętych, brwiach zsuniętych. Ubrany był w 402 2 | uważnie, ze ściągniętymi brwiami, głową potakiwał - nagle 403 1 | ocembrowania pozapadały się wraz z bryłami gliny, tworząc lochy i katakumby, 404 12| ze swą epopeją w wapienną bryłę się zmienił i stał niejako 405 6 | krzewy tracą wypukłości, bryłowatość, kolor naturalny i tkwią 406 3 | chociaż mógł westchnąć...~Brzask zimowego świtu ubielił zamarznięte 407 12| zębach. Zarośla z brzegu na brzeg przerzucone splatają się 408 12| na bobry brunatne, co na brzegach naszej czarnej rzeki kuliste 409 3 | huczące, odsłaniały się brzegi i spływała po nich, jak 410 11| grzbietem zgarbionym pod brzemieniem wielkiego lodowca - i cały 411 2 | imienia Jego wzywał.~Ja w Brześciu między zbójami i łotrami 412 3 | ićh mnóstwo, a każda miała brzeżki ostre jak żądło komara. 413 13| drugiego krańca, gdziekolwiek brzmi nasza mowa, jeden się podniósł 414 12| kruchość żywota.~Lecz w brzmieniu tym, podnoszącym się z milczenia 415 3 | rozmoczona glina. Pnie brzóz nadwodnych zanurzyły się 416 13| go na procesie Stanisława Brzozowskiego w Krakowie, jako jednego 417 6 | zawieszonej u stragarza na brzozowych wiciach. Płacze tam pewno, 418 1 | Jeden ohydnie rozpłatał mu brzuch, a drugi złamał dekę piersiową. 419 10| gromada: chłopi leżeli na brzuchach, podpierając brody pięściami 420 3 | bezspodniowców z zapadniętymi brzuchami i wydłużonym przewodem pokarmowym 421 3 | nazwę "Świńskiej Krzywdy", buchały wielkie kłęby dymu. Przyparty 422 2 | czoło, zęby wyszczerzyły i buchnęła na twarz namiętność dzika, 423 6 | gdzie teraz wodę sodową w budce sprzedaje.~Gdy nastał nowy, 424 3 | właśnie poczęto w kraju budować drogę żelazną - pan Teodor 425 3 | dość będzie, gdy powiem, że budował wiele pięknych mostów, dużych 426 12| kuliste swe chaty, żeromiona budowały - na puszyste, kasztanowate, 427 3 | rybami i asystować przy budowie dróg nowych. Pieniądze płynęły 428 3 | Cedzyna. Początkowo pełnił na budującym się plancie obowiązki zwyczajnego 429 3 | Koleje pan dobrodziej teraz budujesz?...~- Pracuję - odpowiedział 430 3 | powierzyć kierownictwo owej budy. Obiecuje płacić dwieście 431 3 | czworobok usychających topól. Budynki były w stanie opłakanym: 432 13| każdym z takich przemarzlaków budzą się niezdrowe i surowo zakazane 433 3 | się długości ręki. Często budzę się po twardym śnie z tym 434 1 | konie cichaczem, aby nie budzić parobka, wytaczali wóz i 435 3 | Nadzorca wstawał o świcie, budził i prowadził do roboty czeladkę, 436 2 | wydmuchy szarego piasku i Bug jasnoniebieski - które śniły 437 13| strzałów, rozlegających się za Bugiem, dr Julian Marchlewski, 438 12| to Rafał albo inny jaki bujał niegdy tamoj po górach. 439 2 | trawy po deszczu puściły się bujnie, ostre żółte jaskry pokładły 440 12| starej kaplicy w trawach bujnych woniejąc, pchać się będą, 441 12| Łysicę, Łysiec, Strawczaną, Bukową, Klonową, Stróżnę - góry 442 2 | kłosiste, wysokie, u mnie bułanki dwa rżały, u mnie krów pięć, 443 4 | kotlet w papierze, kilka bułek; Obarecki nic nie przynosił, 444 6 | Żyda zaniesie i choć na bułkę chleba zarobi, a chłop przy 445 13| jak piłka, po kamiennych bulwach przedmieść Pragi, doskonały 446 1 | rozmiękły na przepaściste bagna. Bure obłoki, podarte i rozczochrane, 447 2 | darł jednolite sklepienie burych chmur na płyty tytaniczne, 448 12| ramieniu, nachyla się nad burzliwą, kipiącą wieczyście wodą 449 12| wodzie - ten ci przy źródle burzliwym i kipiącym wieczyście, tamten 450 13| jakoby Polska była żandarmem burżuazyjnej Europy, niosącym na ostrzu 451 4 | wchłaniający nadmierną ilość butelek piwa i poddany atakom nudy, 452 1 | wszystką gorzałkę, rozbili butelkę na jego czaszce i podarli 453 3 | szafy na stół wszystkie butelki z octem, z naftą, z terpentyną 454 1 | być szereg wozów, stado bydła albo - wojsko.~Winrych patrzał 455 5 | matką, dawał temu lub owemu "byka" w ucho lub stawał i najobojętniej 456 1 | Gdyby nie on, i sama partia byłaby się od dawna rozleciała 457 4 | mówił do chorej:~- Niemądra byłaś! Tak żyć nie tylko nie można, 458 13| kontraktów, zapewniających mi nie byle jakie korzyści materialne, - 459 2 | miał dużą kolonię, bogatym byłeś chłopem; sołtysem pamiętam...~- 460 3 | stanowiliśmy odrębną społeczność, byliśmy cennym zbożem, rosnącym 461 13| mosty. Gdy jeden z takich byłych mostów wypadło objechać, 462 1 | skrzepłej, okrytej błoną rudawą. Bystre i przenikliwe jej oczy dojrzały, 463 4 | godzin świadomego samobadania bystro, z szaloną gwałtownością 464 3 | miejsce igrzysk i spacerów dla bystronogich zajęcy, pustki podleśne 465 8 | płomienie - lecz że szli na mnie bystrym kłusem, coś we mnie prysnęło. 466 12| bliźnią, quidam tajemnicze, byt dwunogi, godny wieloaktowego 467 12| niezbędnego zysku. Jakie bądź bytoby prawo, czyjekolwiek by było, 468 12| i osadnikami o tajemnicy bytu i śmierci.~Gdy pierwszy 469 7 | upodobaniach ludzi wielkich) trudne bywają częstokroć do wytłomaczenia. 470 3 | ożenić się odpowiednio. Bywał tedy w domu bogatego warszawskiego 471 8 | rosnącą tuż pod oknami. Za bzem ciągnęła się błotnista droga, 472 3 | na syna.~- Ty chyba masz bzika, mój Piotrusiu. Cóż ty pleciesz? 473 8 | okiennicę i skoczyłem w kępę bzów rosnącą tuż pod oknami. 474 3 | Spomiędzy pokrzyw i kęp bzu wysunęła się wreszcie jakaś 475 11| klasztorni w Lucernie. Łydki miał całkiem nagie i gęstym włosem porosłe. 476 13| Proboszcz wyszkowski poznał był całkowitą ideologię bolszewizmu z 477 12| pewnej krwawej tragedii, co całkowity brulion za całe czterdzieści 478 3 | stypendiami z lewej ręki, pokornym całowaniem mankietów doszedł do dyplomu 479 11| rzucając mu się do nóg i całując jego stopy.~- Odpasz miecz, 480 4 | Historię powszechną Cezara Cantu (w przekładzie Leona Rogalskiego) 481 1 | zasada: fratres! rapiamus, capiamus, fugiamusque - on czuł w 482 12| na wytrwaną z moskiewskim caratem chodził bez trwogi, a potem, 483 13| za poprzedniej inwazji carów moskiewskich na ziemię polską. 484 13| sposobem, że, jak niegdyś carscy komisarze, tak obecnie sowieccy 485 12| jako skupienia mgły z góry Cassino - albo zachylenie ziemskie 486 13| który lał, w istocie, jak z cebra, pomknął z pustych ulic 487 3 | przyjeździe zabrał ze sobą pana Cedzynę i pojechał do folwarku Polichnowicza. 488 3 | tyle już razy mówiłem panu Cedzynie"... albo: "trzeba być mazgajem, 489 7 | kręte schody z czerwonych cegieł, z których każdą wyżłobiły 490 4 | wekslowej spółki, której celem będzie wspólne maszerowanie 491 3 | pewnego pięknego poranku celny strzał z procy naciągniętej 492 3 | przedsiębiorcy i do innych celów użytym został. Dziwnie wyglądał 493 3 | odrębną społeczność, byliśmy cennym zbożem, rosnącym na pocie 494 2 | w tym Niżnim, ale mi i cerkiew, i kościół - tfu!~- Dziadu - 495 11| na wyprawę do Lombardu z cesarzem Ottonem i tam... zginął. 496 4 | studiować Historię powszechną Cezara Cantu (w przekładzie Leona 497 11| Romanów, potomków wojsk cezarowych, którzy zamieszkują sioła 498 3 | operowania pod okiem dobroczyńcy chadzał przy zegarku i rujnował 499 4 | niedźwiadkami podbitych chadzali, zachowując na obliczach 500 3 | słabo czernieją chłopskie chahxpy. Długim szeregiem stoją


000-chahx | chalu-dopra | dopus-godne | godni-kiero | kieru-lezec | lezel-naczy | nadaj-niezl | niezm-opier | opiew-pobla | pobli-powie | powin-przyp | przyr-s-kic | saczy-sprze | spusc-tajem | tajne-usych | uszam-wspol | wspom-wznio | wznos-zburz | zbutw-zzul

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL