Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Stefan Zeromski
Opowiadania

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
dopus-godne | godni-kiero | kieru-lezec | lezel-naczy | nadaj-niezl | niezm-opier | opiew-pobla | pobli-powie | powin-przyp | przyr-s-kic | saczy-sprze | spusc-tajem | tajne-usych | uszam-wspol | wspom-wznio | wznos-zburz | zbutw-zzul

     Part
1001 13| postępu świata. Nie możemy dopuścić do tego, żeby pokonanie 1002 6 | młocką, to tkactwem u ludzi dorabiając.~ tu rządcy po trzydzieści 1003 3 | Cedzyna. Wie, że to nie dorobkiewicz goniący za zyskiem; wie, 1004 13| paskarstwo, łapownictwo, dorobkiewiczostwo kosztem ogółu, przez jałowy 1005 3 | gminy, jakby ktoś ćwierć dorodnego żyta wsiał w pole nędznej 1006 13| przeciągu dziewiętnastu lat dorosło nowe pokolenie wydziedziczeńców. 1007 5 | Przysiadłem tu na kuferku i dosiedziałem do białego dnia.~Rano wyleciałem 1008 11| stanął w chałupie, głową dosięgając dranic powały, dziad spojrzał 1009 5 | dzieliło na dwie połowy nie dosięgające sufitu przepierzenie, poza 1010 4 | kożuszynie przedartej, nie dosięgającej mu do kolan, w zgrzebnych 1011 3 | tył i jednym~swoim krańcem dosięgał prawie ziemi.~Kiedy wasąg 1012 12| czasu wody puszcza. Nie dosięgły Łysicy!~Przyszła znowu na 1013 13| sprawiedliwsze, mądrzejsze i doskonalsze. Trzeba ruszyć z posad Polskę 1014 6 | nie odpowiada, jakby nie dosłyszał; zabiera taczki i rusza, 1015 4 | ten ledwo już można było dosłyszeć w wichrze. Konie biegły 1016 3 | i przedziwnie uczuciowa, dostała pewnego pięknego poranku 1017 13| rodzaju zarabiają na to dostatnie życie? Głosząc zasady prawa, 1018 12| wilczury i bobrowe kołnierze dostawali kowane żelazo i rzemień 1019 3 | tyle, ale serce dziecka, dostępne dla dawno minionych trwóg 1020 13| Wejherowa dla zdobycia własnego dostępu do morza, gdy nędzny Gdańsk 1021 13| wagi do czci najwyższych dostojeństw, tytułów najbardziej zasłużonych, 1022 12| mowy, a szedł z rodu ludzi dostojnych, mówił do zgromadzenia ludzkiego 1023 5 | które go nienawidzą, i nie dostrzega ani na jednej twarzy wyrazu 1024 3 | ciebie.~- Tak, to właśnie dostrzegłem w rachunkach...~- I to jest 1025 7 | bezmiernej radości, jakiej doświadcza artysta w natchnieniu. Chwilami 1026 3 | usposobienie do samodzielnych doświadczeń.~- Rzeczywiście, racja fizyka! 1027 4 | człowieka mającego pewien zasób doświadczenia, później z niedowierzaniem, 1028 3 | co mógł nabyć długoletnim doświadczeniem. Syn od punktu, w którym 1029 13| wreszcie ruszyliśmy dalej, dosyć zgodnym chórem, mimo przekonaniowych 1030 4 | zostawał choćby godzinę dłużej, doszedłby do tego szczytu łańcucha 1031 8 | okiennic, i dusząc się w dymie doszedłem do jakiejś sionki.~Wybiłem 1032 13| Pilarzem i Mierzyńskim, bez dotarcia do zamierzonego celu, gdyż 1033 1 | przemaszerowała po nim, dotarła szczęśliwie do głowy 1034 13| przepaścistych wybojach. Gdy wreszcie dotarliśmy do środka miasta, objaśniono 1035 4 | miara czasu mniej lub więcej dotkliwego cierpienia. Z "metafizyki" 1036 8 | mię straszny ogień.~Gdym dotknął tego miejsca ręką, dwa palce 1037 13| swą nad nami władzę i, jak dotychczas, w niepokaźnym Wyszkowie. 1038 3 | zataczało koła, ledwo-ledwo dotykając stopami gładkiej powierzchni. 1039 8 | błotnista droga, do której dotykała równina, jałowcem z rzadka 1040 13| ani jego twarzy, ani nie dotykałem ręki krwią obmazanej po 1041 3 | operacyjka, co więcej, szczęśliwy dowcip warszawski - napełniały 1042 6 | wołanie kurki wodnej. Ustało dowcipne pogwizdywanie kulików, poznikały 1043 4 | tu mieszkała obok niego - dowiaduje się o tym, gdy mu umiera...~ 1044 4 | darwinistka"...~"Wielki leniuch" dowiedział się o "darwinistce" niewiele: 1045 13| duszach. Musimy niezbitymi dowodami odeprzeć opinię, jakobyśmy 1046 1 | się już we mgłę i szarugę. Dowódca szwadronu ścigał forsownie 1047 3 | filozof nowoczesny. Nagromadzi dowodów i wykaże z oczywistością 1048 12| własną swoją, chłopską partią dowodził, i wyciągałem epos o przeklętym 1049 4 | doktór w oczy i dziwnego doznał wrażenia; oczy te były zmęczone 1050 3 | plancie obowiązki zwyczajnego dozorcy, poganiacza ludzkiego stada, 1051 10| Ach! gdybym kiedy dożył tej pociechy..." ~Prawie 1052 1 | w błoto po szynkle, a na drabiniastym wozie pod trochą olszowego 1053 3 | Za pomocą dwu dźwigni - drąga i oskarda - zepchnięto z 1054 8 | sześciu dni cały szwadron dragonów pruskich ścigał szczątek 1055 3 | wszczepienia i oparcia żelaznych drągów, żłoby i garby wykute dziobem 1056 12| dwunogi, godny wieloaktowego dramatu albo godny epopei w dziesięciu 1057 12| Świętej Katarzyny.~Układałem dramaty, już wówczas niesceniczne 1058 11| chałupie, głową dosięgając dranic powały, dziad spojrzał na 1059 13| socjalizmu Feliks Kohn - dali drapaka z Wyszkowa. Pozostał po 1060 6 | wsiąkają w ciało do kości, drapią w gardzieli i łechcą w piersiach. 1061 3 | instytut starego Bijaka, dama draśnięta zębem czasu i przedziwnie 1062 6 | jedno miejsce w mózgu i drażni w sercu. Przez cały dzień 1063 3 | dookoła kamieni i kołków drążyły się w oczach ogromne jamy 1064 4 | spokoju, jakby po skwarnej i dręczącej podróży doszedł do czystego 1065 5 | szybko, coraz głośniej, drepcząc na jednym miejscu:~- Przyjechałem 1066 4 | gałązeczek, ściekały zimne dreszcze. Miotał się jak śliz na 1067 13| bielizną, która przejmuje dreszczem za każdym poruszeniem ciała, 1068 6 | łokciach, nogi cierpną i drętwieją od zanurzania ich w szlamie - 1069 3 | nadzorcy, że idzie z naręczem drew palić w piecu. Pan Dominik 1070 11| nogach miał ten dziadowina drewniane trepy, na grzbiecie sukmanę 1071 6 | Dopada chaty, odmyka zasuwę drewnianym kluczem, bije jej na twarz 1072 4 | ukochana...~Jak płomień suche drewno, obejmowało go dawne, przeżyte, 1073 7 | by spaść za chwilę do drgających łkań.~Melodia znana stała 1074 9 | w gardle. Twarz blondyna drgała od czasu do czasu kurczowo 1075 2 | Pratulina!~Chłopu dolna warga drgnęła i oczy dziko błysnęły.~- 1076 1 | zobaczyły obłoki. Usta mu drgnęły i wymówiły do tych chmur 1077 1 | pałaszów, nie licząc broni drobniejszej. Były to wcale niezłe szkapy.: 1078 12| na poddaszach. Zły hasa drogami, czatuje na krzyżowych i 1079 3 | zamyka wieko trumny nad drogimi zwłokami.~Stary obojętnie 1080 11| mierzył wprawnym wzrokiem dróżkę, co gdzieniegdzie ukazywała 1081 4 | którym chciał rozwidnić drożynę swoją - zgasł. Zgasł sam 1082 1 | czas pewien śladu polnej drożyny, gdy mu ta jednak zginęła 1083 11| dobrze wyprawnej, lekką drucianą koszulę, spodnie z tęgiego 1084 4 | leżała na środku łóżka. Druciane haczyki okien stukały monotonnie 1085 1 | dawniej nie ważyłby się jeden drugiemu do ucha powiedzieć, to teraz 1086 13| Oni to te wszystkie pisma, druki, zabytki i rzeczy sztuki 1087 3 | obiecywałem wynaleźć nowe środki drukowania perkalików. Skompromitowałem 1088 4 | miejsce inne - uszykuj to do druku i zmuś Antosia, niech przepisze; 1089 13| ostatnimi umocnieniami z drutu i szeregiem rowów na pobrzeżu 1090 9 | rozpalone do czerwoności druty, kłęby pary i dymu jak wielkie 1091 3 | i począł wyrzucać suche drwa na środek pokoju. Zaczerwieniony 1092 1 | góry, rozkraczyła nogi jak drwal zabierający się do rąbania, 1093 12| niewiadome, nie wyjdą znowu drwale z siekiera-mi, ażeby ściąć 1094 1 | klejnoty ludzkiego ducha i drwi z ich wartości ubierając 1095 6 | wibrują w nich, łamią się, drżą przez mgnienie oka i gasną, 1096 3 | przedziale, z głową opartą o drżącą drewnianą ścianę. Słyszy 1097 7 | głosu słaby był, nieśmiały i drżący. Za pierwszym nastąpił drugi, 1098 10| poważnie, powoli, monotonnie drżącym głosem czytał Wicek:~- "... 1099 4 | zaczął badać, mierzył drżącymi rękami temperaturę.~- Tyfus... - 1100 12| potomnych plotka człowiecza - drżał pewnie w sobie patrząc struchlałymi 1101 3 | Boże drogi! - ziemia drżała, janczary słychać było o 1102 7 | bydłu trza zadawać, a ten drze pod okna Sroki - mrygać 1103 3 | noc spędzona w wagonie. Drzemie nie pod strzechą ojcowską, 1104 13| artystów wykonanych w kamieniu, drzewie, metalu, malowideł i tworów 1105 12| Santa Rosa Mystica - ku drzewom czereśni i migdału, różowiejącym 1106 3 | zwrócony do ognia. W pobliżu drzwiczek tliła się już zaledwie kupka 1107 5 | itd., stawała w wąskich drzwiczkach przepierzenia pani naczelnikowa, 1108 4 | nauczycielki wszedł przez małe drzwiczki do dużej izby, zastawionej 1109 3 | oko. - Ja, panie, jestem dublańczyk i wiem, co jest warta taka 1110 3 | kołodzieja Piasta do dublańczyka Polichnowicza służyły tylko 1111 4 | jakoby młody doktór obcował z duchami ciemności, oczerniono go 1112 9 | powiedział mu, że jestem duchem, który wszystko wie, że 1113 6 | rozbijając wodę piersiami. Ucichł dudniący lot bekasów, głuche wołanie 1114 3 | Oderberga - i to ponure dudnienie skostniałej ziemi, co głucho 1115 12| napomnienie, śmiech i płacz, duma zamierająca w pustce głuchej. 1116 10| srebrnolity. Jasna to była pani: dumna i piękna -Wisła.~Drożyna 1117 13| Jeden z tych, których dumne cienie w kajdanach widywało 1118 3 | jego podnosiła się wtedy dumnie, oczy nabierały blasku, 1119 5 | świat, bo mię tu coś dusić zaczęło od tej cichości; 1120 3 | powierzchnią, parzył ogniem i dusił dymem, jak wróg śmiertelny 1121 4 | głosem, który przecinało i dusiło przerażenie:~- Panno Stanisławo, 1122 3 | przyczyn wytrzebić by z dusz warto Może nawet... o, rozpaczy!... 1123 4 | twarz i poniosły go konie, duszącego się spazmatycznym płaczem.~ 1124 3 | widział. Czuł tylko, że mu duszno, ciasno we własnych piersiach. 1125 13| mnie obmierzłe wrażenie duszności i jakby torsji. Ci tedy 1126 3 | pozostawiając po sobie tylko duży cień przełamany na ścianie 1127 13| tych niepokaźnych figurach dwojga wywołańców, zbiegów, emigrantów 1128 3 | pięknych mostów, dużych dworców, wielką ilość dystansów 1129 3 | Pan Dominik począł iść ku dworcowi wielkimi krokami. Zmrok 1130 9 | godziny już ziewałem na dworcu kolejowym, oczekując nadejścia 1131 1 | przepuszczał wodę do wnętrza tych dworskich piwnic zimowych, więc przeniesiono 1132 13| nasze nędzne miasteczka, na dwory i chałupy posiedzicieli, 1133 12| czasem Tarczkiem przezwanym - dworzec myśliwski biskupi. Tam władcy, 1134 4 | nawet nie grywał, gospodynię dwudziestoczteroletnią odprawił. Stopniowo jednak 1135 4 | niego nikt, nie wyłączając dwudziestoczteroletniej gospodyni, wedrzeć nie mógł - 1136 7 | to wyrostek mniej więcej dwudziestoletni, mocno ospowaty, z głową 1137 8 | Skoczyło do mnie z wrzaskiem ze dwudziestu żołnierzy, mignęło ze dwadzieścia 1138 4 | Obrzydłówka.~O godzinie dwunastej w południe powracał wioząc 1139 12| postawiony. Tenże król sprowadził dwunastu braci benedyktynów, pochodzeniem 1140 12| quidam tajemnicze, byt dwunogi, godny wieloaktowego dramatu 1141 4 | Gdzież ta wasza panienka?~- A dy w stancyi nieboga leży. - 1142 5 | przepierzenia pani naczelnikowa, dygała i usiłowała bawić mię rozmową.~ 1143 5 | Pan Ignacy był jedynym dygnitarzem swej kancelarii. Był to 1144 6 | okręcają się dokoła zarośli, dygocą i miętoszą ponad wód powierzchnią. 1145 3 | leżącym w kącie izby i ciągle dygocącymi usty mruczał:~- Pisał... 1146 5 | Zajrzałem za drzwi i zacząłem dygotać: nie ma nic. Wszystko panu 1147 4 | nerwy i wprawia go w stan dygotania całym ciałem.~Gdy po raz 1148 13| możność prowadzenia z trzema dyktatorami in spe długich rozmów, zdawał 1149 1 | uwikłał żerdzią między dylami i zielskiem i narzucił z 1150 3 | powierzchnią, parzył ogniem i dusił dymem, jak wróg śmiertelny wyżerając 1151 13| zgliszczami w środku rynku jeszcze dymiącymi, z domami poprzewiercanymi 1152 8 | okiennic, i dusząc się w dymie doszedłem do jakiejś sionki.~ 1153 12| monstrancję i wśród błękitnych dymów kadzidła patrzał w ciżbę 1154 9 | strzępy i ciskał o ziemię. Dymy te wlokły się po małych 1155 1 | statkiem, cierpliwością i dyplomacją zbliżały się, przekrzywiając 1156 3 | całowaniem mankietów doszedł do dyplomu inżyniera i możności zgarniania 1157 6 | chwyta taczki i biegnie "w dyrdy", naśladując chłopa.~Mgły 1158 4 | niepodobne.~Gwizdanie i dysertacje z gospodynią, raz przyzwoitsze ( 1159 13| cukru, oraz wspomnienie dyskursów, prowadzonych przy stole 1160 13| przerywając bynajmniej poważnego dyskursu ambasadora Jusseranda z 1161 13| było powtarzać te lokucje i dyskusje na temat wolnej woli, rewolucji, 1162 7 | mnie, lubię te posępne, dysonansowe tony, podobne do głębokich 1163 4 | dobrze, dlaczego farmaceuta dysputami destrukcyjnymi rozbestwia 1164 3 | zjawił się i wziął nowy dystans.~Zaraz po objęciu robót 1165 3 | dużych dworców, wielką ilość dystansów i że, nim uptynęło lat dziesięć 1166 3 | nasypu, stanowiąeego część dystansu pana Teodora, sterczało 1167 1 | Nagle pochylił się przez dyszel, przez martwego towarzysza 1168 4 | Ruchowi" w posagu stary dywan, dwa rondelki, gipsowy posąg 1169 4 | z upływem czasu, wskutek dżdżów jesiennych, braku środków 1170 10| słuchały, wpatrując się w Wicka Dziabasa, co siedział pośrodku na 1171 11| Rudolf przypatrywał się dziadkowi. Zdjęty chęcią zobaczenia, 1172 13| rozradują się kości pradziadów, dziadów i ojców, rozraduje się młoda 1173 11| boleśnie. Na nogach miał ten dziadowina drewniane trepy, na grzbiecie 1174 2 | Szmaciny na tobie liche...~- Dziadowskie. Dawno ja się z dziewkami 1175 4 | bardzo radykalny pogląd na działalność Aleksandra VI, w bezwyznaniowość 1176 3 | systematycznie obmyślanych planów działania...~...Wśród uśmiechów losu 1177 5 | był ojcem dziewięciorga dziatek.~- Dziewięć numerów, proszę 1178 12| kłusowniki, ludzie leśni, ludzie dzicy, ludzie waleczni spotykali 1179 13| sumieniu leżą zgwałcenia przez dzicz sołdacką naszych dziewcząt 1180 12| mąkę i umieli szczepić na dziczkach owoc smakowity. W zamian 1181 12| Kielce i Bodzentyn - wśród dziczy nietrzebionej dźwigali podniebne 1182 13| po pradziadach, ojcach, dzieciach, potłuczenie kulami witraży 1183 3 | wreszcie rzekła:~- Pójdź, dziecię, ja cię uczyć każę.~Chłopiec 1184 2 | Gdzieś twarz, za lat dziecięcych zapewne, widziałem, lecz 1185 12| cmentarzu.~Widzę jeszcze dziecięcymi oczami wielkie raki żywe, 1186 13| nich nauczyciela, który by dzieciom kaszubskim w języku polskim 1187 3 | przebolało tyle, ale serce dziecka, dostępne dla dawno minionych 1188 3 | folwarku wraz z żonami, dziećmi, sprzężajem i dobytkiem. 1189 3 | jest źródło konieczności dziedziczenia w rodzie ludzkim. Ono jest 1190 11| chciała skoczyć na brukowany dziedziniec. Skoro szaloną ujął w porę 1191 8 | naszych przeniosły się do dziedziny wspomnień, a my pod ich 1192 12| tymi pośmiertnymi raków dziejami. Ja śmierci nienawidzę. 1193 1 | siebie i zbadać, co się tam dzieje. Zdawało mu się, że umknie 1194 12| życie podaje wieść.~Znawcy dziejów ziemi, co jak niedosięgłe 1195 3 | z kartoflami?...~- Nie, dziękujemy. Sto rubelków płacę, piszemy 1196 13| potłuczenie kulami witraży i dzieł sztuki, bezmiernym trudem 1197 3 | kilka pierwszych stronic z dzieła Buckle'a.~Pan Teodor urodził 1198 12| do składu - a czasem tym dzielił na części swe życie przed - 1199 5 | guwernantka.~Kancelaryjkę pocztową dzieliło na dwie połowy nie dosięgające 1200 3 | słówko zgrabnie pochlebne, dzielna, niewinna na pozór operacyjka, 1201 12| klimacie, potężnym fizycznie, dzielnym i walecznym narodem górskim, 1202 13| Marchlewski, jego kolega Feliks Dzierżyński, pomazany od stóp do głów 1203 3 | naśladującym głos kukułki, wybiła dziesiąta. Młody człowiek oczami na 1204 5 | pocztą zazwyczaj o godzinie dziesiątej, wchodziłem do biura, kłaniałem 1205 4 | czując się w posiadaniu kilku dziesiątek przeznaczonych na obiad, 1206 12| jelenia i srogiego dzika, co dziesiątkowi kundlów dawał radę, gdy 1207 4 | wsiadł do tego samego, dziesięciogroszowego przedziału, lecz zaraz po 1208 12| dramatu albo godny epopei w dziesięciu pieśniach. Tamten siaduje 1209 6 | przysiadając jak wór żyta na wadze dziesiętnej. Gdy powrócił, kobieta błagała 1210 13| przez dzicz sołdacką naszych dziewcząt i kobiet. Na ich sumieniu 1211 9 | Pomyśl, nas ośmioro, małe dziewczęta, matka słabowita. Do emerytury 1212 4 | Szedł co rano, aby żywą dziewczynkę ze swym widmem porównywać. 1213 11| skręcone liny. Miała obyczajem dziewek pastuszych włosy wysmarowane 1214 4 | aby o trzy kwadranse na dziewiątą wchodzić w bramę Ogrodu 1215 4 | tyle nałamałyśmy sobie głów dziewiczych; opracowałam na brudno - 1216 5 | dziewięciorga dziatek.~- Dziewięć numerów, proszę łaskawego 1217 5 | Opowiadała mi, że najstarszy, dziewięcioletni Staś jest bardzo dobrze 1218 5 | wzdryga. Pan Ignacy był ojcem dziewięciorga dziatek.~- Dziewięć numerów, 1219 13| bezrolnych. W przeciągu dziewiętnastu lat dorosło nowe pokolenie 1220 2 | Dziadowskie. Dawno ja się z dziewkami kochać przestał prawie takie.~- 1221 6 | zbój nie puści.~- Ady tam dziewucha może uświerkła...~Nie odpowiedział 1222 3 | dniami po chałupach (pewno dziewuchy niemieckiego uczy...) i 1223 4 | w kolorze torebek owocu dzikiej róży -i wysilał pamięć nadaremnie.~ 1224 1 | do rąbania, nakierowała dziób prostopadle i jak żelaznym 1225 1 | odczuwanie interesów własnego dzióba i żołądka, czyli, jak przywykliśmy 1226 3 | drągów, żłoby i garby wykute dziobem ciężkiego kilofa, pozostały 1227 3 | gałązek lód i osędzieliznę, dzioby kuły niecierpliwie w próchno 1228 2 | wtedy - miały wyraz inny. Dzisiejsza ich nieufność i szydercze 1229 3 | troski o jutrzejszy obiad i dzisiejsze przyszczypki u butów, można 1230 12| chowanego. ~Domki ich do dnia dzisiejszego przetrwały, zamienione na 1231 12| Nie ja to już, człowiek dzisiejszy, wciągam zdrowymi płucami 1232 3 | człowiek posiadający nie znany dzisiejszym ludziom przymiot, śmieszny 1233 3 | ciężko kapały na zaspy i dziurawiły je na wskroś; każdy skostniały 1234 13| jednym z tych okien i przez dziurę w szkle patrząc w cichy 1235 3 | czemu tak lubię myśleć o tej dziurze. Pamiętam raz... Po długich 1236 12| stwory czarne o formie dziwacznej, straszącej wyobraźnię dziecięcą, 1237 6 | plamy nieokreślonej barwy, dziwacznie wielkich kształtów, a nędzarzy 1238 3 | Czytał powoli, w sposób dziwaczny: nie przebiegał oczyma od 1239 13| szkle patrząc w cichy ogród, dziwiłem się, ile to w tym zaciszu 1240 7 | niespodziewanie...~Nad przyczyną tej dziwnej śmierci namedytowały się 1241 5 | stancja...~Jakże straszliwie dźwięczał w jej ustach ten wyraz, 1242 11| między drzewa, długi miecz dźwiękał trzaskając w strzemię i 1243 5 | klapsy - czasami nawet takie dźwięki i zapachy, wobec opisu których 1244 1 | sondować głąb wozu.~Gdy grot dźwięknął uderzywszy o lufy sztucerów - 1245 3 | przykopy i zagony zdawały się dźwigać zdławione grzbiety. Z dalekich 1246 3 | dworu i wymykały do ogrodu, dźwigając jakieś ciężkie przedmioty, 1247 3 | W odległości wiorsty od dźwigającego się nasypu, stanowiąeego 1248 10| i szyderstwem - to znowu dźwigała się hardo na szczyt wzgórza, 1249 12| wśród dziczy nietrzebionej dźwigali podniebne kolegiaty, wznosili 1250 3 | Taką klątwę my na sobie dźwigamy z Piotrusiem! Dziedzictwo 1251 3 | myśli, ale nie mógł jakoś dźwignąć się z miejsca. Młody człowiek 1252 11| wyrwał się z rąk siłacza, dźwignął swe schylone ramiona, szybko 1253 8 | krzepła.~Odgarnąłem z oczu, dźwignąłem się na kolana, odnalazłem 1254 1 | ból i popłoch śmiertelny, dźwignęły się i oczy po raz ostatni 1255 3 | mięśniowej. Za pomocą dwu dźwigni - drąga i oskarda - zepchnięto 1256 3 | spojrzyj tylko, śpiochu, dźwignij powiekę. Widzisz łzę, 1257 4 | niby wielki, rozkołysany dzwon przeciągle, głucho, jednostajnie.~ 1258 3 | ilości stacji kolejowych dzwoneczki te biły za szybami wagonu 1259 9 | mu przejdzie, Antek!...~Dzwonek uderzył; w sali powstał 1260 6 | przerywając ciszę melodyjnym, dzwoniącym świstem skrzydeł, zataczały 1261 3 | natarczywym i okrutnym, zaczęły dzwonić w uchu bez przerwy. Zdawało 1262 3 | jakby nieustający trzask dzwonków elektrycznych, utajony w 1263 12| gdzie się kukułka ukryła. Dzwonny szmer ponika wyrywa się 1264 8 | głębiej, coraz niżej.~Głos dzwonów ucichał, jakby wsiąkał w 1265 8 | kościołach we wszystkie dzwony. Potem zacząłem lecieć do 1266 3 | Mówił co do ciebie?-~- E... mówić to ta nie mówił 1267 4 | oblicze Minosa i Radamantesa, Eakosa i Tryptolemosa oraz innych 1268 12| po szczytach i dolinach echa wrzaskliwe - przebiegali 1269 12| bardziej niż ze skutecznego efektu łowieckich zabiegów. Byłem 1270 5 | Uczuciowcem był pan Ignacy, egzaltował się jak guwernantka.~Kancelaryjkę 1271 5 | profesora przygotowany do egzaminu, że zda na pewno do klasy 1272 1 | odwiązał linkę i dał pokój egzekucji. Zaprzągł konie do wozu 1273 4 | naszemu doktorowi, że w jego egzystencji roślinnej, najedzonej, niejako 1274 6 | nie z chłopską rozważną ekonomią wysiłku, ale mocą nerwów.~ 1275 3 | świetnie. Do posad przy eksploatacji nie kwapił się, wolał zawsze 1276 4 | recept na łokcie, drugi eksploatowaniem sytuacji... Kto wie - może 1277 4 | Aptekarz obrzydłowski, "eksploatując sytuację" (do najbliższej 1278 3 | został. Dziwnie wyglądał ten elegancki, wyprostowany starzec z 1279 7 | Elegia~Upodobania nasze (mówię 1280 3 | nieustający trzask dzwonków elektrycznych, utajony w nerwach. Na niezliczonej 1281 6 | skrzydeł, zataczały w powietrzu elipsy coraz mniejsze -wreszcie 1282 4 | z wizytą do aptekarza i emablować jego żonę. Pewnego razu 1283 4 | można na ustach młodzieńca emablującego grono pięknych dam, w chwili 1284 4 | ubogą jak mysz kościelna emancypantką.~Żona wniosła "Ruchowi" 1285 3 | randze sześciomiesięcznego embriona, oczekując chwili wydostania 1286 12| wyszedł węgierski książę Emcryk i poniósł w ręku święty 1287 12| piaszczystą drogą książę węgierski Emeryk w towarzystwie biskupa krakowskiego 1288 9 | dziewczęta, matka słabowita. Do emerytury brakuje pół roku... To dola!~- 1289 5 | angielskie choroby, winka, emetyki, oleje, proszki, kataplazmy, 1290 13| pokolenie wydziedziczeńców. Emigracja sezonowa zatamowana jest 1291 13| dwojga wywołańców, zbiegów, emigrantów obsługuję przyszłą męczennicę 1292 4 | najsmaczniejszego jadła. Endemia "metafizyki" wskazywała 1293 4 | nazajutrz z umysłem odświeżonym, energiczniejszym i uzdolnionym lepiej do 1294 4 | śmiały, młody, szlachetny i energiczny. W pierwszym zaraz po osiedleniu 1295 3 | nieopatrznie ich utajoną energię, zlatywały niespodziewanie 1296 12| leśnym skraju, i twoje jedyne epitaphium, i ślad mej glorii, największego 1297 4 | umierania. Doktór Paweł, w epoce jego życia, o której mówię, 1298 12| wieloaktowego dramatu albo godny epopei w dziesięciu pieśniach. 1299 12| i sam rycerz wraz ze swą epopeją w wapienną bryłę się zmienił 1300 12| partią dowodził, i wyciągałem epos o przeklętym i wyklętym 1301 12| świętej wzniesiony między eremami? Darowany najprzód zakonowi 1302 12| anachoreci, benedyktyńscy eremici. Pobudowali sobie małe domki 1303 12| przydrożne kapliczki, gdy eremitów nie stało, pamięć o nich 1304 12| świątyńko mała, dawnego eremity domku, kołysko moich - żal 1305 13| była żandarmem burżuazyjnej Europy, niosącym na ostrzu swej 1306 13| Wyszkowie i, na rachunek ewentualnych, da Bóg doczekać, honorariów, 1307 3 | mgłach przydymionych sadzą fabryczną - a zarówno tam jak tutaj 1308 13| gospodarzami na roli i robotnikiem fabrycznym wyruszył na wroga, w boju 1309 3 | politechniki, chce bowiem takiemu facetowi powierzyć kierownictwo owej 1310 13| włościańskiego bez roli i fachu... stanowiła w r. 1901-18, 1311 6 | osypisk, głazów.~Na spotkanie fal mroku wstają z bagien inne, 1312 2 | żyta szły w słup i czarna fala goniła już po ich powierzchni 1313 3 | kąpała się we wzburzonych falach: rude, obdarte, poszczerbione 1314 6 | Pomroka idzie niewidzialnymi falami, pełznie po zboczach wzgórz, 1315 6 | szkarłatem, wrzynały się między fałdy szarych kłębów i szkliły 1316 11| się lasy, zbiegające po falistych tarasach podgórza do 1317 3 | Cudownie tam było: w oddali falowało morze, dokoła rozścielał 1318 3 | do pierwszej starożytną, familijną sofę z wierzchem ruchomym.~ 1319 4 | higieny, badał, pracował z fanatyzmem, z uporem, bez snu i odpoczynku. 1320 5 | młodszego rodzeństwa w swych fantastycznie powykrzywianych butach i 1321 3 | Ogarnęła go jakaś boska fantazja. Czuł wyraźnie, że ta chwila, 1322 4 | męczarnia jednak dać się pokonać farmaceucie i balwierzom, ustać, zakończyć 1323 4 | obrzydzeniem zawsze patrzył na farmaceutę. Stopniowo i obrzydzenie 1324 4 | perswazje, skierowane do farmaceuty a wypowiadane patetycznie 1325 5 | szczęśliwym odrobiną faryzeusza, która jest w sercu. Tylko 1326 5 | dziecięce najdziwaczniejszych fasonów, suszyła się na sznurku 1327 5 | żołądek, zapalenie płuc, febrę, kaszel, malarię, jakieś " 1328 4 | niebacznie wojnę aptekarzowi i felczerom miejscowym, uzdrawiającym 1329 13| gościnności, której tak wielkie fenomeny wojny nie zdołały wywrócić, 1330 13| schronienie przed ulewą prof. Ferdynandowi Ruszczycowi, p. Adamowi 1331 3 | złotych marzeń diabeł sobie fidybus skręcił i zapalił cygaro. 1332 3 | tęsknoty. Niejednemu te figlarne istoty wyssały duszę, niejednemu 1333 7 | kalikanciście. Mrugając figlarnie powiekami, nachylił mi się 1334 7 | naprowadzającą myśli smutne.~Biały, figlarny promień porannego słońca 1335 12| prostu jedna ze zmyślonych figur, które wynajdywać w nicości, 1336 3 | błyszczało światło. Jakaś figura zjawiła się we drzwiach.~- 1337 13| że w tych niepokaźnych figurach dwojga wywołańców, zbiegów, 1338 7 | chodzi jak złodziej dokoła filarów, cicho mrucząc, próbuje 1339 3 | zada sobie pytanie jakiś filozof nowoczesny. Nagromadzi dowodów 1340 4 | najedzonej, niejako nasyconej filozofią mocnego, zdrowego rozsądku, 1341 1 | bezczelniej i natarczywiej filozoficzna zasada: fratres! rapiamus, 1342 3 | z samym sobą, znakomity filozofie.~- Nie. Profesor podał moje 1343 6 | dla oczu, zwodniczy cień fioletowy, piaszczyste wydmy żółkły 1344 11| soczyste, utajone w mroku fioletowym. Nagle rycerz posłyszał 1345 12| białą jego wieżę w dolinie fiołkowej od lasów, co z dala i z 1346 3 | doświadczeń.~- Rzeczywiście, racja fizyka! Bijakowski również uważałby 1347 4 | wysłał. Opracowałam nareszcie Fizykę dla ludu, nad którą tyle 1348 4 | znalazł doktór rękopis owej Fizyki, o którym w liście czytał, 1349 1 | chleba i ani kropli wódki we flaszce. Dziurawe buty, absolutnie 1350 3 | zwyczajem i podawszy mi flegmatycznie kończynę usiadł przy biurku 1351 6 | korzonkami błoto pierzcha i flejtuchami pada na obnażone do kolan 1352 12| Gedko, Prandota, Bodzanta, Florian Jelitczyk z Mokrzka, Paweł 1353 8 | dopadliśmy nad wieczorem folwarczku ukrytego między wzgórzem 1354 3 | skały, zdruzgotano kolosalne formacje. Braki narzędzia zastąpił 1355 12| raki żywe, stwory czarne o formie dziwacznej, straszącej wyobraźnię 1356 3 | do pieca bryły kamienia i formować z nich sklepienie, jak poznawać 1357 3 | opiera jedna na drugiej i formuje piedestał, na którym wznosi 1358 12| sposoby - zamawianiem według formuł dawnych, niezrozumiałych, 1359 6 | dawnego dziedzica każdy fornal pół garnca owsa swojej parze 1360 6 | dawnego dziedzica służył za fornala, ale u nowego się nie utrzymał. 1361 3 | Gospodarz usiłował za pomocą forsownego wykręcania knota wydobyć 1362 1 | czaszki, do tej ostatniej fortecy polskiego powstania.~Nim 1363 3 | będę zwoził tytuń i tracił fortunę na sardynki?~Konie wbiegły 1364 4 | sandałach, aby się wysiedzieć na fotelu, napalić cudzych papierosów, 1365 13| widywało się na zbiorowej fotografii "proletariatczyków" w izbach 1366 3 | Pan sądzisz, że masz z frajerem do czynienia - mówił młody 1367 5 | socjologowie i statystycy francuscy od płci pięknej ich francuskiej 1368 13| ambasadorowi Jusserandowi na francuski opowieść księdza kanonika. 1369 13| wraz z korespondentem pism francuskich, p. Genty, p. Irzykowskim, 1370 13| Modzelewskiego-generała Hallera i ambasadora francuskiego, p. Jusseranda. Trafiliśmy 1371 5 | francuscy od płci pięknej ich francuskiej ojczyzny.~Myślenie pani 1372 1 | natarczywiej filozoficzna zasada: fratres! rapiamus, capiamus, fugiamusque - 1373 1 | jeźdźców, wysunęła przed front i pomknęła co koń skoczy. 1374 3 | dla rządcy; na wzgórzu, frontem do plantu, wzniesie skromny, 1375 13| kierunek na teren operacyjny frontu północnego. Skacząc, jak 1376 1 | fratres! rapiamus, capiamus, fugiamusque - on czuł w sobie upór coraz 1377 6 | sadzawkę; wówczas groble fundować, dół na drugą sadzawkę wybierać 1378 3 | kilkunastu dni u podnóża góry funkcjonowała maszyna do wyrabiania cegły, 1379 4 | Stanisława przynosiła pod salopką funt cukru, jakiś zimny kotlet 1380 12| rozpaczy starości - o pasjach i furiach ducha rozszalałego. Wołały 1381 1 | wszystkie strony w takiej furii, że tylna jego noga wpadła 1382 4 | koni, lecz ani ich, ani furmana doktór nie mógł dostrzec. 1383 3 | i wspaniałymi saniami, z furmanem w złotawej liberii, otulał 1384 3 | nie rzekł. Nie zdejmując futra ani czapki usiadł na stoliku 1385 4 | został tam, łokciami oparty o futrynę.~W obszernej izbie szkolnej 1386 4 | baszłyku zarzuconym niedbale na futrzaną czapkę, w kaloszach za dużych 1387 4 | rzędu. Powróciwszy, drzwi gabinetu zamknął tak szczelnie, aby 1388 3 | dwoma palcami.. Te łzy - gada stary zegar - były cieńszymi 1389 2 | to... Idzi, panulu, a nie gadaj Moskalikom nic, bo mię tu 1390 3 | słońce.~- Nie...~- Ale! gadanie! Zaraz ja w piecu napalę.~ 1391 9 | szerokich jak Zatoka Biskajska; gadano, zdobywano miejsca kułakami, 1392 3 | pochodzie kółek i walców gadatliwego klekota nastąpił raptem 1393 2 | pieniędzy to nabiorą za gadkę popy a księdze! Ja się na 1394 2 | wszystko w błędach żyje? Gadki księdzowskie!~Tu nie ma 1395 13| ujrzeliśmy obmierzłe rojowisko gadów i płazów. Gdy to dostrzec 1396 11| przelewało się tam przez gaj liści i białymi, ruchomymi 1397 4 | jego, do najdalszych ich gałązeczek, ściekały zimne dreszcze. 1398 3 | kochanej matki, i patrzy na gałązeczki przymrozka... Nudzi mu się, 1399 3 | ich skrzydła strzepywały z gałązek lód i osędzieliznę, dzioby 1400 3 | dołu do góry, fantastyczne gałązki mrozu. Starzec przypatrywał 1401 4 | przedwcześnie, jakby do rozwoju gałeczek zieleni w ich pędach zabrakło 1402 5 | panu pozostawiła, jednego gałgana nie wzięła, zagarnęła dzieci 1403 2 | gromadzkie bydło pasam, w gałganach chodzę, strawy ciepłej nie 1404 13| oplątana przez wszelakie gałgaństwo, paskarstwo, łapownictwo, 1405 12| Przemankowa, Zbigniew z Oleśnicy, Gamrat, Zadzik i inni. Otoczeni 1406 3 | białym widnokręgiem jak garb potworny. Stałem wtedy w 1407 11| Hochetzel, na prawo biegły garbate ogniwa przełęczy, w tyle 1408 12| Bęczkowie - jestem na pierwszym garbie, na drugim, na trzecim - 1409 3 | żelaznych drągów, żłoby i garby wykute dziobem ciężkiego 1410 1 | szarpnęły, pętlica zdusiła gardziel skazańca i zwaliła go na 1411 6 | ciało do kości, drapią w gardzieli i łechcą w piersiach. Wtedy 1412 6 | dziedzica każdy fornal pół garnca owsa swojej parze koni ujmował 1413 7 | ospowaty, z głową w kształcie garnka, porosłą płowym włosem, 1414 3 | odgarniał kożuch śmietanki w garnuszku przystawionym do węgli.~ 1415 1 | całe gromady. Zorza szybko gasła. Zza świata szła noc, rozpacz 1416 1 | We dnie Winrych spał w gąszczach leśnych, a konie się pasły 1417 6 | torfiastym kożuchu rosły gąszcze trzcin, wysmukłe sity, tataraki 1418 12| zarośniętym tarniną, kalinami i gąszczem leśnych malin, gdzie srokosze 1419 13| cukier kostkowy w najlepszym gatunku i pokaźnej obfitości kawałków. 1420 3 | papierosa za papierosem i gawędził.~- Pański folwark - mówił 1421 13| dostępu do morza, gdy nędzny Gdańsk zdradza nas, napada i znieważa. 1422 11| ci łeb rozetnę na dwoje, gdybyś mi się sprzeciwiać zamierzał.~ 1423 2 | służył ja Jemu wiernie, nie gębą - ot jak!~Gwałtownym ruchem 1424 5 | mówię panu, pary, suka, z gęby nie puściła, tylko mię ręką 1425 12| rycerscy biskupi - Lambert, Gedko, Prandota, Bodzanta, Florian 1426 13| Oddziału Drugiego Inspektoratu Generalnego Armii Ochotniczej, dając 1427 5 | wpadłem na pomysł mniej więcej genialny: - postanowiłem dla uniknięcia 1428 3 | kolosalne skoki ludzkiego geniuszu! Zabrałem się i wyszedłem. 1429 13| korespondentem pism francuskich, p. Genty, p. Irzykowskim, Pilarzem 1430 10| ogródkach pod oknami chat kwitły georginie.~Okna były pootwierane, 1431 11| grzbiecie przełęczy w las gęstszy Rudolf rozchylał co moment 1432 12| leśne maliny. Srokosze w ich gęstwinie kują swe dzwonne pieśni, 1433 11| Łydki miał całkiem nagie i gęstym włosem porosłe. Rzadkie 1434 4 | zaczęli palić papierosy w gilzach nie sklejanych, zaszczytnie 1435 4 | Mickiewicza i kilkanaście nagród gimnazjalnych. Młodzi małżonkowie zamieszkali 1436 4 | darwinistce" niewiele: ukończyła gimnazjum, dawała lekcje, miała zamiar 1437 4 | tajemniczy horyzont, jakiś ocean ginący we mgłach. Po nerwach jego, 1438 4 | na kilkanaście ścieżek i ginęła między kretowiskami. Zjawiała 1439 3 | różnobarwnymi motylami, czytać Giovanni Boccaccia w cieniu lip odwiecznych, 1440 4 | stary dywan, dwa rondelki, gipsowy posąg Mickiewicza i kilkanaście 1441 3 | ledwo-ledwo dotykając stopami gładkiej powierzchni. I oto - w mgnieniu 1442 11| Wyszedł już był z chmur Glarnisch ze swym białym szczytem 1443 4 | miękkie końce promieni włosów, głaskał się nimi po twarzy, dotykał 1444 3 | zabijając i kalecząc; każdy głaz, zanim wtrącony został w 1445 12| wody, porozdzierane przez głazy na liczne strumienie, muszą 1446 3 | wysiewa!~- Bo chłop niszczy glebę, sieje żyto po życie... 1447 13| na widowni publicznej, w głębiach pozostało to samo, co było 1448 1 | leciały wysoko, poprzedzielane głębiami cieniów o kształtach dziwacznych. 1449 6 | po świetlanej powierzchni głębin niestrudzone muchy wodne 1450 4 | których przerażała jakaś głębina. Doznawał uczucia radości 1451 3 | każda ześlizgując się w głębinę, zdało się, wzdychała: " 1452 6 | między wzgórzami czarnymi. W głębinie niebios roznieciła się gwiazda 1453 13| zewnątrz, prawo wyższe, głębsze i sprawiedliwsze, niż nasze. 1454 11| górskie wichry wysiepały z gleby wielkie drzewo, zwaliły 1455 11| podnóża wielkiej grupy Alp Glerneńskich widać było czerwony dach 1456 12| dziecięcą, jak suną po jasnym, gliniastym dnie potoku, co z mej góry 1457 3 | wiem, co jest warta taka glinka zmieszana z pewną ilością 1458 4 | zaczęli zaraz po ślubie głodem przymierać. Udzielali oboje 1459 1 | porzeczkowym.~Konie były głodne i zgonione tak dalece, że 1460 1 | szalony...~Gdy tak zmoknięty, głodny i bardzo znużony brnął przy 1461 1 | czas tych ludzi ściganych, głodnych, przeziębłych i wylęknionych 1462 8 | batalionu. Uciekaliśmy o głodzie, bez snu, na oślep jak stadko 1463 12| jedyne epitaphium, i ślad mej glorii, największego poety między 1464 12| wyryty jakimś ostrzem, głosił słowo mało zrozumiałe: " 1465 12| spoczywał onego dnia, jak głosiła jedna z powieści, potężny 1466 13| zarabiają na to dostatnie życie? Głosząc zasady prawa, opartego jedynie 1467 10| wierzbami o wielkich rosochatych głowach. Od jednej do drugiej szedł, 1468 7 | twarze, kiwały żałośnie głowami.~Biała, sosnowa, w niebieskie 1469 12| sunęły ponad przypłaszczonymi głowicami, leżał na wznak. Słuchał, 1470 8 | twarze wrogów, na ich konie, głowice pałaszów padał czerwony 1471 3 | wreszcie zdał do Szkoły Głównej, ukończył wydział matematyczny 1472 4 | bez przerwy, o grzechach głównych swojej pokojówki. Słuchał 1473 12| duma zamierająca w pustce głuchej. A skoro zamierała nuta 1474 11| tyle murem stała świerkowa, głuchoniema puszcza Szwycu; w dole granatowymi 1475 3 | przekonam, że łżesz - mówi głuchym i twardym głosem.~Bolesny, 1476 4 | im oprzesz w imię swych głupich złudzeń, to cię śmierć zabije 1477 3 | te niby zdolności, i te głupie rachunki. Gdybym był pasał 1478 3 | zarobić, aby uczynić zadość głupim sentymentom?~- Nie mógłbym, 1479 3 | wyjazdu.~- Co ty wytłumaczysz, głuptasie, co? - porwał się starzec. - 1480 13| obcy najazd zdeptanych i w gmachach Warszawy, tylekroć znieważonych 1481 6 | od świtu do nocy w błocie gmerać, że im tam widać dobrze 1482 6 | stawał, w nosie dłubiąc.~Gmerał w bagnie rękami, dziury 1483 3 | Bijakiem-seniorem zdał do gminazjum. I tam szedł z nagrodami 1484 12| walecznym narodem górskim, gminem szczwaczów, przebiegłych 1485 3 | skróconych od mrozu, gdy pociąg gnał na północ od Oderberga - 1486 3 | Stapferwegu, a stamtąd, gnany niepokojem, ruszyłem na 1487 1 | zdołał przebić powodzi chmur, gnanych przez wichry. Skąpa jasność 1488 1 | ułanów rosyjskich na pięknych gniadych koniach dopadło wozu i w 1489 3 | mu klatkę piersiową coś gnieść zaczyna niby obręcz żelazna 1490 6 | niechcenia.~Zna ona jego gniew, wie, jak on umie chwycić 1491 3 | uwięzioną połowę duszy. Nie gniewaj się, że piszę rzeczy nieciekawe - 1492 4 | ogrzać się muszę - zawołał gniewnie doktór zdejmując futro.~ 1493 13| Polskę starą, strupieszałą, gnijącą w jadach, którymi nasycili 1494 3 | oświetlać musi tej nocy kłody gnijące na dnie wód przywalonych 1495 8 | rozbierając się z przemokłych i gnijących łachmanów.~Ja, aczkolwiek 1496 3 | pieca, do ostatka ranił, gniótł, karał ciężarem, twardością, 1497 4 | wspólne maszerowanie w tonie gnojówki. Przeczuwał także doktór, 1498 3 | głowy. Zapadał powoli w stan gnuśnego spokoju, obojętności tak 1499 4 | zaszczytnie znanych pod godłem "nieszkodliwych piersiom". 1500 3 | życiu oprócz jednego wypadku godnego uwagi, oprócz śmierci. Piotruś


dopus-godne | godni-kiero | kieru-lezec | lezel-naczy | nadaj-niezl | niezm-opier | opiew-pobla | pobli-powie | powin-przyp | przyr-s-kic | saczy-sprze | spusc-tajem | tajne-usych | uszam-wspol | wspom-wznio | wznos-zburz | zbutw-zzul

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL