| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Stefan Zeromski Opowiadania IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Part
2001 13| roku 1914, opracowany pod kierunkiem Władysława Grabskiego, obecnego 2002 3 | do głowy - macał boczną kieszeń surduta, gdzie nosił paczkę 2003 1 | koni i zrewidowali puste kieszenie sukmany. Rozgniewani o to, 2004 6 | dziedzic, biegał po polach z kijkiem i często nad błotami stawał, 2005 2 | olszowej, osadzony na długim kiju - do łowienia raków.~- A 2006 4 | słomą wyładowany i okryty kilimkiem. Zanurzył się w słomę, otulił, 2007 6 | stadkiem cyranki, krążyły kilkakroć z wyciągniętymi szyjami, 2008 3 | podnóżem białych turniczek. O kilkaset kroków dalej, bliżej dworu, 2009 4 | pożytecznych myśli, tudzież z kilkoma rublami w kieszeni. Mówiono 2010 2 | Poganin~ ~Po nieustającym, kilkudniowym deszczu nadszedł dzień niepogodny 2011 3 | wykute dziobem ciężkiego kilofa, pozostały na zawsze, świadcząc, 2012 1 | prostopadle i jak żelaznym kilofem palnęła nim martwe oko trupa. 2013 13| stanie wybudować trzydziestu kilometrów kolei z Kościerzyny do Wejherowa 2014 4 | Można się tam było zawsze z kimś spotkać, zaznajomić z nie 2015 13| Modzelewskiemu wraz z jego aparatem kinematograficznym, niżej podpisanemu oraz 2016 4 | zarówno potencjonalną, jak kinetyczną. Doświadczał nieprzezwyciężonego 2017 11| i patrzał na dzikie wody kipiące wśród głazów. Głuchy jęk 2018 12| przy źródle burzliwym i kipiącym wieczyście, tamten przy 2019 1 | zwłokami Winrycha, począł kiwać głową i wzdychać - potem 2020 7 | różowawe pąki kasztanów kiwają się, niby zatopione w modlitwie, 2021 8 | odnalazłem omackiem sztucer i kiwając się zacząłem go nabijać, 2022 7 | ocierając mokre od łez twarze, kiwały żałośnie głowami.~Biała, 2023 4 | tytanicznych i bury jej kłąb zawiśnie bezwładnie, nie 2024 9 | pary i dymu jak wielkie kłaki waty, które wiatr darł na 2025 4 | panienka już wtedy...~- Kłamiesz!~Chłopiec nie odpowiedział. 2026 4 | sieni i znikł. Namacawszy klamkę doktór wszedł do małej, 2027 3 | wychodzącym, słyszał suchy szczęk klamki, ale nie odwrócił głowy. 2028 5 | dziesiątej, wchodziłem do biura, kłaniałem się panu Ignacemu i czekałem. 2029 2 | duże kaczki, krzyżówki. Jak klapaki wyrosną, jak w pałach będą, 2030 5 | tupanie, odgłosy bójek, pisk, klapsy - czasami nawet takie dźwięki 2031 12| i rzemiosł. Zasadziły za klasztorem swym ogród ozdobny, gdzie 2032 12| Włochów, z góry Kassynu, i w klasztorne na Łyscu osadzil. Długo 2033 11| wyrabiali dla pastuchów mnisi klasztorni w Lucernie. Łydki miał całkiem 2034 12| marmurowym pomniku w starym klasztornym kościele Świętej Katarzyny. 2035 3 | obrażono, gdy czuł, że mu klatkę piersiową coś gnieść zaczyna 2036 3 | przez Opatrzność... Taką klątwę my na sobie dźwigamy z Piotrusiem! 2037 3 | starca, który zwinąwszy się w kłębek miota się, placze w tym 2038 3 | falę zwijającą się ogromnym kłębem, lód popękany na drobną 2039 6 | się między fałdy szarych kłębów i szkliły na wodach.~W bruzdach 2040 11| pleśń żółtawozielona, który klęczał na ziemi tyłem do drzwi 2041 11| ścianę. Starzec wstał z klęczek i nie przestając śpiewać 2042 3 | wagonie. Powieki mu się kleiły, ale nie dawał mu zasnąć 2043 1 | szachrajską swą rękę bezcenne klejnoty ludzkiego ducha i drwi z 2044 4 | uchylone drzwi widział chłopów klękających dokoła ubranego już trupa, 2045 3 | kółek i walców gadatliwego klekota nastąpił raptem jakiś kataklizm, 2046 11| nasłuchiwał, czy nie odezwą się klekotki krów albo granie na rogach, 2047 11| na środku gładko ubitego klepiska, pod ścianą leżał rozłożony 2048 13| panów, posiedzicieli, a klęską ludzi ubogich i pognębieniem 2049 13| niosącym na ostrzu swej broni klęskę postępu świata. Nie możemy 2050 12| wyniosłym, zahartowanym w srogim klimacie, potężnym fizycznie, dzielnym 2051 3 | jego powierzchni błyskał klinik światła. Wydawało się, że 2052 3 | potęgami ojcowskiego serca klnie tę naukę. Jakaś umiejętność, 2053 1 | suche gałęzie oraz snopki kłoci i sondować głąb wozu.~Gdy 2054 12| niezgruntowanej, najeżonej rosochatymi kłodami drzew puszczy ongi zwalonych, 2055 12| których był skowany jako kłodnik w ciemnicy. Nikt o nich 2056 3 | oświetlać musi tej nocy kłody gnijące na dnie wód przywalonych 2057 4 | odmotał parciane lejce z kłonicy, konie zaciął. Pomknęli.~- 2058 12| Kamienia, co rozsiadły się, jak Klonów lub Psary, na wyrąbanych 2059 12| Łysiec, Strawczaną, Bukową, Klonową, Stróżnę - góry moje domowe - 2060 3 | pszenicę od jęczmienia w kłosie, zastanawiała go wszakże 2061 2 | jak... U mnie żyto rosło kłosiste, wysokie, u mnie bułanki 2062 4 | apteczka podręczna została na klucz do szafy zamknięta i doktór 2063 6 | odmyka zasuwę drewnianym kluczem, bije jej na twarz ciepło 2064 6 | jeżynami... Te ostre kolki kłują nie tylko jej nogi, ale 2065 12| ludzka zasięgnie, myśliwce i kłusowniki, ludzie leśni, ludzie dzicy, 2066 12| cuchem psim obdarzonych kłusowników, wśród chartów, ogarów, 2067 4 | ogniska życia umysłowego do Klwowa, Kurozwęk lub - jak doktór 2068 13| wyżej wzmiankowany kieliszek kminkówki, a choćby "czystej". Na 2069 11| węzły. Była półnaga, bo knechty chwytając, wiążąc postronkami 2070 3 | pomocą forsownego wykręcania knota wydobyć z zakopconej lampki 2071 4 | zgarbiona jak rączka parasola kobiecina zerwała się, ujrzawszy go, 2072 13| sołdacką naszych dziewcząt i kobiet. Na ich sumieniu leży zniweczenie 2073 6 | dziesiętnej. Gdy powrócił, kobieta błagała znowu:~- Waluś, 2074 6 | włosami i przewlec struchlałą kobietę kawał drogi albo w zapamiętałości 2075 2 | Dawno ja się z dziewkami kochać przestał prawie takie.~- 2076 5 | ANANKE~Kochałem się czasu tej wiosny w pannic 2077 9 | zobaczysz no... jak Boga kocham! przekonasz się, do wszystkich 2078 4 | papierów na początek listu.~"Kochana Helenko!~Od kilku dni czuję 2079 3 | matki, pięknej, dobrej, kochanej matki, i patrzy na gałązeczki 2080 3 | spódnic ich żon, córek, kochanek - i miłosiernie wyznaczył 2081 4 | szlochaniem.~- Stasiu, Stachno... kochanko... - szeptał cicho, aby 2082 3 | rok. Skądże?...~- Synku kochany... nie chciej mnie aby rpbić 2083 4 | wyprawiano w majowe wieczory kocie muzyki itp. Młody doktór 2084 13| weteran socjalizmu Feliks Kohn - dali drapaka z Wyszkowa. 2085 3 | ulicy. Prowadzał za sobą kohortę nie tylko braci, ale bliższych 2086 3 | ale za to skupiają się i kojarzą logiczne, nie mniej bolesne 2087 4 | które cudownymi liniami kojarzyły się z zarysem piersi i szyi. 2088 3 | urwipołcia. Kamień utkwił w samym koku i przyprawił podstarzałą 2089 3 | ścianę. Słyszy jeszcze łoskot kół bijących w końce szyn, skróconych 2090 3 | świerszcz, w kącie pokoju kołace głucho stary zegar szafkowy, 2091 10| nieprzejrzaną, leżącą jak' ogromny kołacz pszeniczny...~Było popołudnie 2092 5 | barchanowych niezapominajkach kolanami - krup, to maleńkie chore 2093 4 | Wiatr huczał, szyber w piecu kołatał - zresztą cisza znowu. I 2094 3 | i czuwając oczekiwały na kołatanie pozytywnego oblubieńca. 2095 12| gradowa burza przelatywała z kołatem i łoskotem ponad górami 2096 8 | żem nabił, przyłożyłem kolbę do szczęki i mierzyłem do 2097 11| chodaki ozdobione długimi kolcami. U siodła jego wisiał przymocowany 2098 4 | i niecierpliwie szarpały kołdrę.~Doktór Paweł pochylił się 2099 5 | kuferkach i krzesełkach kołdry z wytarganą watą, poduszki 2100 6 | jedno w zamkniętej izbie, w kolebce lipowej zawieszonej u stragarza 2101 6 | zaduch izby - spina się do kolebki... Zbije ją Walek, gdy przyjdzie 2102 7 | jeździć z dobrodziejem "po kolędzie" i spełniać wszelkie gospodarsko-kościelne 2103 12| nietrzebionej dźwigali podniebne kolegiaty, wznosili zamki, wzorem 2104 12| skrycie ciągnie się wsiami, koleinami, co teraz wdarły się aż 2105 3 | głębokie łożyska w posiniałych kolejach wyrżniętych przez sanice, 2106 12| Mór w złe czasy wlecze się kolejami dróg, choć mu je zagradzają 2107 3 | mroku cień inny.~- Panowie kolejarze... aha... Proszę, bardzo 2108 3 | dopiero pogrom na ziemiaństwo! Koleje pan dobrodziej teraz budujesz?...~- 2109 3 | wyszedł z pokoju.~Ku stacji kolejowej z wolna zbliżał się pociąg, 2110 9 | godziny już ziewałem na dworcu kolejowym, oczekując nadejścia pociągu. 2111 3 | tylko pomyśl...~W pochodzie kółek i walców gadatliwego klekota 2112 4 | swoją panienkę w gronie koleżanek! Rozmawiał z nią i aż do 2113 4 | pory wielkimi ludźmi, z koleżankami gospodyni, a niejednokrotnie 2114 3 | wierzch wyłaziły z pychy, gdy koleżkowie kpinkowali, że ja już w 2115 4 | nie widząc przez długie, koliste rzęsy. Wołał na nią najczulszymi 2116 6 | zginają się ku ziemi...~Kółka taczek turkocą i skwierczą, 2117 6 | tarniną i jeżynami... Te ostre kolki kłują nie tylko jej nogi, 2118 6 | i pcha pod górę. Żelazne kółko skrzypi przeraźliwie; rzadkie, 2119 3 | chwastu, dookoła kamieni i kołków drążyły się w oczach ogromne 2120 3 | Kudłatemu Kawicy. Coś mię kolnęło. Nie wiem, jakim sposobem 2121 11| Rudolf chwytając starca za kołnierz habitu.~- Puść mię, baronie 2122 12| niedźwiedzie, za wilczury i bobrowe kołnierze dostawali kowane żelazo 2123 11| nici leżały na brunatnym kołnierzu. Izba owa była kurna i prawie 2124 5 | dolnej szacie i gumowym kołnierzyku - przekładał listy, tłukł 2125 3 | rzecz biorąc, od czasów kołodzieja Piasta aż do dublańczyka 2126 2 | z cicha.~- Tyś miał dużą kolonię, bogatym byłeś chłopem; 2127 12| czarnych lasów - ordery, pięć kolonii w nagrodę otrzymał, a sam 2128 6 | wypukłości, bryłowatość, kolor naturalny i tkwią w szarej 2129 6 | powiekami migały jaskrawe kolory, mdliło w piersiach i leciały 2130 4 | obraz pustkowia niebieskawym kolorytem, który ciemniał nad lasem. 2131 11| szczytem na dół i oddarły kolosalny wykrot, sterczący zeschłymi 2132 8 | szła rozwiniętym szeregiem kolumna konnicy. Na drodze szpilkę 2133 7 | siła młodości - chwilami kołysała się ta pieśń w miłosnym 2134 3 | stał stary zegar. Wahadło kołysało się nad samą jego głową. 2135 2 | ciemnogranatowe fale, a te kołysały rytmicznie badyle mietlicy 2136 12| dawnego eremity domku, kołysko moich - żal się Boże! - 2137 7 | miłosnym wzruszeniu, jak się kołysze łan żytni pod wiatru podmuchem - 2138 3 | brzeżki ostre jak żądło komara. Siedziały jedna obok drugiej 2139 4 | skakały co chwila do skroni. Kombinował, pisał, przekreślał, darł 2140 4 | w wolnych chwilach Boską komedię Dantego, w winta nawet nie 2141 13| objaśniono nas w wojskowej komendzie, iż generał Józef Haller 2142 3 | wznosił się wysmukły, czerwony komin cegielni.~Smugi dymu, płynące 2143 4 | Parobcy "zadawali" bydłu, z kominów dym się wznosił. Tu i owdzie 2144 13| można by ich nazwać tylko komisarzami w znaczeniu, jakiego ten 2145 13| długoletniej działalności komisarzy "po krestjańskim diełam", 2146 3 | szczególniejszym ugrupowaniu: komoda wysunięta była na środek 2147 6 | trzydzieści rubli odłożą, komorne zapłacą, beczkę kapusty 2148 13| prosperowania dworu, praw do komornego z domu w mieście, bronił 2149 13| przykutego do roli, dla tych komorników, wyrobników, dla tego najistotniejszego 2150 3 | Siedziały jedna obok drugiej komunikiem i nosiły szumny tytuł lasecznika 2151 1 | i padło bez tchu na nogi konającego Andrzeja. Żołnierze zsiedli 2152 4 | posuwały się z wolna, uderzając końcami sanic o grzbiety zagonów.~- 2153 3 | podawszy mi flegmatycznie kończynę usiadł przy biurku i wetknął 2154 4 | po wodę i dźwigały ją w konewkach, zagięte powyżej kolan. 2155 1 | najweselszej pod księżycem konfraterni tak zwanych śrubstaków, 2156 1 | rosyjskich na pięknych gniadych koniach dopadło wozu i w mgnieniu 2157 11| po cichu modlitwy. Przed koniem szedł bosy i bezbronny pan 2158 1 | Moskale... - wyszeptał.~Dał koniom po siarczystym bacie, ściągnął 2159 5 | biedy - "wzięły" i wylazły. Koniuszeczek nosa w kształcie pięty i 2160 4 | zobaczy. Złe przeczucie jak koniuszek igły wrzynało mu się w serce. 2161 5 | na pocztę. Jeździłem tedy konno - "cichym, rzewnym, smutnym 2162 4 | prawda, ale też nielicznych konserwatystów, zaczęli palić papierosy 2163 1 | chwilę przytulił się do szyi końskiej i westchnął.~Ośmiu ułanów 2164 3 | wąsem ironicznie.~- Spiszemy kontrakcik... co tam!... Może herbaty?~- 2165 13| statutów i wieloparagrafowych kontraktów, zapewniających mi nie byle 2166 13| spisane są statuty, umowy, kontrakty co do tłumaczenia pewnych 2167 12| chwała rycerza w dole. Tylko konwalie i poziomki nię zapomną o 2168 6 | na kupy składać, a dziury kopać precz, póki się nie wybierze 2169 6 | w bagnie rękami, dziury kopał, mierzył, wąchał - aż wreszcie 2170 3 | ułatwiałem spadek wodospadom, kopałem kanały, stawiałem tamy... 2171 3 | społeczne, gdzie zakładać kopalnie gliny, jak zsypywać do pieca 2172 12| Łysicy. Lubiłem marzyć, jak z kopami skór kunich na ramieniu 2173 6 | Gdy karbowy zapowiedział kopanie na łące, obojgu aż się oczy 2174 12| wolę ludowi rolnemu w Woli Kopcowej, Radlinie, Górnie, Leszczynach, 2175 3 | oddalał się szybko, pieszcząc kopertę palcami i do warg ją przytulaj~ 2176 5 | śmiałem i nie mogłem rozerwać koperty. A jednak - jakże niezmiernie 2177 3 | wolna zbliżał się pociąg, kopiąc się i nurzając w zaspach, 2178 13| Wróg go może nadepnąć, kopnąć, poszturchnąć, obłamać jego 2179 1 | I tak na jutro na rano kopyta wyciągniesz. Spracowałem 2180 4 | zbitego śniegu wyrzucane kopytami koni przelatywały koło uszu 2181 11| drzewami. Ostrożne jego kopyto kilkakrotnie próbowało stąpać 2182 6 | zakupią, ziemniaków z pięć korcy, sukmanę, buty, zapasek 2183 4 | podpłomyków, mielący na przednówku korę olszową na mąkę, aby tej 2184 4 | przymierać. Udzielali oboje korepetycji z takim zapałem, że rozbiegłszy 2185 3 | oknie i wydawałem lekcję korepetytorowi - pamięta go Tatko? Kudłatemu 2186 13| automobilu ciężarowym wraz z korespondentem pism francuskich, p. Genty, 2187 12| wytwarza - spłaszczonymi koronami chwiejące się za wiatrem 2188 3 | na wodzie, tworząc jakoby koronę, to lgnęły kosmykami do 2189 1 | potem cisnął naprzód całym korpusem, bił nogami w ziemię i wierzgał 2190 12| Łyscu osadzil. Długo szedł korzcnistą i piaszczystą drogą książę 2191 3 | Po igłach, gałęziach, po korze odziemków sosnowych spływały 2192 12| niebo. Krzywymi pazurami korzeni wszczepione między omszałe, 2193 12| towarem ośmielili się ciągnąć korzenistym, piaszczystym i mokrym szlakiem 2194 6 | cieknące, przerośnięte korzonkami błoto pierzcha i flejtuchami 2195 12| Przychodzień ów tajnią czucia korzył się przed niemymi wielkodrzewami. 2196 4 | doktór sam jedynie z niej korzystał.~Co za męczarnia jednak 2197 4 | niby ranka nad próchniejącą kością.~Doktór Obarecki przybył 2198 4 | ożenił się z ubogą jak mysz kościelna emancypantką.~Żona wniosła " 2199 13| trzydziestu kilometrów kolei z Kościerzyny do Wejherowa dla zdobycia 2200 8 | naraz w jakich trzydziestu kościołach we wszystkie dzwony. Potem 2201 12| mowy. Istniał-li już wtedy kościołek ku czci tej świętej wzniesiony 2202 7 | poranki na chórze naszego kościołka...~Zaledwie rozpocznie się " 2203 12| patrzał w ciżbę ciasno w kościołku stłoczoną - chowali się 2204 13| miast i wsi, do naszych kościołów, domów i skarbów sztuki? 2205 3 | obdarte z poszycia krokwie jak kościotrupie piszczele, nachylały się 2206 3 | jakoby koronę, to lgnęły kosmykami do czoła, do jasnego czoła 2207 7 | się spodnie sięgające do kostek. Wielkie, z żółtej skóry 2208 13| ujrzały na jawie cukier kostkowy w najlepszym gatunku i pokaźnej 2209 12| pomarły. Strzygi i zmory, kostusie i morzyska siedzą u progów, 2210 12| klasztoru Świętej Katarzyny na koszary konnicy, jak to było w ich 2211 13| łapownictwo, dorobkiewiczostwo kosztem ogółu, przez jałowy biurokratyzm, 2212 7 | odchyla niekiedy przemocą kraj kotary z liści lip i kasztanów, 2213 4 | trochę bielizny, salopkę kotkami podbitą, jakąś starą czarną 2214 4 | funt cukru, jakiś zimny kotlet w papierze, kilka bułek; 2215 6 | chwilowe barwy.~W głębokiej kotlinie, otoczonej ze wschodu, północy 2216 5 | jakby kowal bił młotem w kowadło. Nieraz to mię tak ściskało, 2217 5 | a w głowie to tak, jakby kowal bił młotem w kowadło. Nieraz 2218 12| bobrowe kołnierze dostawali kowane żelazo i rzemień wyprawny, 2219 13| Chińczyka, w świście nahajki Kozaka, wśród turkotu kulomiotów, 2220 4 | zagony. Pastwiska porosłe "kozicą" i żółtawymi trawami, umierającymi 2221 3 | spojrzeniem - pan Cedzyna z Kozikowa?~- Tak, niegdyś...~- Cóż 2222 11| zapragnął owej dziewki cuchnącej kozim nawozem - uczuciem wszechpotężnym, 2223 3 | przyodziewki (samych butów kozłowych z cholewami po dwie pary 2224 4 | mówić cokolwiek, choćby kozły przewracać, w natężonym 2225 3 | wyciągał rękę i odgarniał kożuch śmietanki w garnuszku przystawionym 2226 4 | nagłym ożywieniem grube buty, kożuszek, futro, którym można by 2227 4 | sołtys prowadził parobczaka w kożuszynie przedartej, nie dosięgającej 2228 11| się tam ścieżynka, przez kozy wydeptana w mokrej glebie, 2229 3 | Fintik! wyrzucę cię za drzwi, kpie jeden, i tyle u mnie zarobisz...~ 2230 3 | z pychy, gdy koleżkowie kpinkowali, że ja już w łonie matki, 2231 3 | mogę ciągnąć z takiej góry? Kpisz pan czy co? - Pastwisko 2232 11| ci się należy, ale także kradniesz im bydło i gwałcisz ich 2233 4 | nabranego o świcie "sposobem kradzionym" - mógł zreformować w sensie 2234 12| stronami poprzez Kamień Kraiński czy brzegiem rzeki - za 2235 12| Uwielbiam nowe życie tej krainy, choćby ta jego nowość sięgała 2236 4 | i jadł spokojnie szynkę krając ją scyzorykiem. Doktór poczuł 2237 12| auzońskich podpatrzonemu krajach, na tak wyniosłe podniesieni 2238 1 | zaczepiała się o drzewo i krajała skórę.~Ujrzawszy wrony, 2239 13| narodem panów i szlachty, krajem obskurantyzmu, jakoby nasza 2240 12| wgryzą się w samą Łysicę i Krajno, wiszące na skłonie wysokim.~ 2241 3 | fantastyczne wyspy; żałośnie krakały mewy szybując nad samą wodą.~ 2242 12| niezwyciężeni królowie i potężni krakowscy książęta, tak później polowali 2243 13| ręku nie trzymał. Czapka krakowska również mu nie przystoi. 2244 4 | codziennie. Szła szybko na Krakowskie Przedmieście, wsiadała do 2245 12| łańcuch gór i błamy lasów krakowskiej biskupiej stolicy. Kasztelanie 2246 3 | tułający się po dachach. Na krańcach widnokręgu uwaliły się mgły 2247 3 | ścian w tył i jednym~swoim krańcem dosięgał prawie ziemi.~Kiedy 2248 4 | lasu, ledwie widzianego na krańcu widnokręgu. Zmrok zapadał, 2249 6 | Odblaski jego lśniły jeszcze na krawędziach chmur, wyzłacając je i zabarwiając 2250 3 | w czyjejś mowie odzywa, krąży mi koło uszu i ciągle zwodzi. 2251 3 | lód popękany na drobną krę, a na wodzie rozmoczone, 2252 3 | żądał?~Polichnowicz zaczął kręcić w palcach papierosa, założywszy 2253 4 | których padały na drogę kręgi światła, rysowały się cienie 2254 12| oparzelisku - na chytrego lisa, na krępego leniwca, czyściocha i ospalca 2255 12| szczycie! Widzę już mój kres i mój cel: rodzinny dom! 2256 4 | nieczytelnymi już były pisane kreskami. Nie było adresu - nie można 2257 13| działalności komisarzy "po krestjańskim diełam", za poprzedniej 2258 7 | prymaria", wstępuję na kręte schody z czerwonych cegieł, 2259 4 | ścieżek i ginęła między kretowiskami. Zjawiała się znowu dopiero 2260 12| ziemi, co jak niedosięgłe krety bobrują po warstwicach skorupy, 2261 3 | iść ku dworcowi wielkimi krokami. Zmrok padał żywo i w miarę 2262 3 | niebu obdarte z poszycia krokwie jak kościotrupie piszczele, 2263 1 | śrubstaków, dawnego Jędrka, króla i padyszacha syren warszawskich'? 2264 13| bezdomnych. Rocznik Statystyczny Królestwa Polskiego z roku 1914, opracowany 2265 12| niejednokrotnie spychali z tronu królów, zażywali puszczańskich 2266 3 | posiadał wytworną willę, gdzie królowała pięknie rozkwitła małżonka 2267 12| Jak niegdyś niezwyciężeni królowie i potężni krakowscy książęta, 2268 7 | wypadało śpiewać "Witaj, Królowo nieba"... a że, jak mi się 2269 4 | przez wiatr ukośnie mgła kropelek, które osiadają na szybach 2270 3 | wszakże zwołać publikę do Kropfa, gdzie tradycja surowo nakazuje 2271 1 | ani okruszyny chleba i ani kropli wódki we flaszce. Dziurawe 2272 9 | wybiegająca z jakichś nieznanych krosien, ukrytych poza granicami 2273 11| trepy, na grzbiecie sukmanę krótką i obstrzępioną a sięgającą 2274 4 | nie wysiadał... Zdławiony krótki wrzask wydarł mu się z ust 2275 13| to w tym zaciszu w ciągu krótkiego czasu dokonało się przemian. 2276 3 | ścieżce stał młody człowiek w krótkim paltocie, z walizką podróżną 2277 13| udaremniła wówczas wyprawę. Ślad krótkotrwałych walk można było dostrzec 2278 3 | rachunki. Gdybym był pasał krowy na wygonie albo i same wieprzki... 2279 12| niepewność, tajemniczość i kruchość żywota.~Lecz w brzmieniu 2280 3 | stawu. Lód na nim był siny, kruchy i nasiąkły wodą. Nagle zobaczył 2281 12| gdzie gródek polskiego krula ludnie wojenni zbudowali. 2282 5 | niezapominajkach kolanami - krup, to maleńkie chore na żołądek, 2283 3 | zlatywały ze szczytów i kruszyły się na drobne cząstki ogromne 2284 6 | zaczepiania myślami o tę kruszynę...~- Walek - mówi trwożliwie, 2285 8 | izby, oświetlone smugami krwawego światła wdzierającymi się 2286 12| się stało osnową pewnej krwawej tragedii, co całkowity brulion 2287 1 | ktoś zagiął palec pod żyłę krwionośną w jego piersiach i wydzierał 2288 4 | być źle - zauważył doktór kryjąc nos w futro.~- A no, maluśkie! - 2289 1 | poranka rozmnożyła się po kryjomu, uwidoczniając krajobraz 2290 12| się jeden za drugiego i kryli twarze w dłoniach starzy " 2291 3 | Na południowym wybrzeżu Krymu pan Teodor posiadał wytworną 2292 4 | napawały go jakimś strachem jej kryniczne i mądre oczy...~Podówczas 2293 12| płucami tameczne powietrze, kryształ niewidzialny, niezmierzone, 2294 4 | osiadają na szybach w postaci kryształków, sprawiając w szumie wiatru 2295 3 | równiny iskrzącej się od kryształów śniegu, smugę oddalonego 2296 12| połyskliwy od górskiego kryształu, co w szczycie pasma zalega - 2297 3 | No i bierzesz się pan do krytykowania! Widzisz pan ten pas zielony?~- 2298 8 | dopełznąć do pierwszego krzaka... Nagle - ścierpłem! Naprzeciwko 2299 8 | strzechy - popełznę między krzakami... może nie dojrzą...~Jednym 2300 4 | starą czarną sukienkę...~Krzątając się po pokoiku dostrzegł 2301 3 | obojętnie i z pogardą patrzał na krzątanie się doktora Piotra dokoła 2302 8 | we włosy, w usta i nos, krzepła.~Odgarnąłem ją z oczu, dźwignąłem 2303 3 | panowie - mówi zrzucając z krzesełek na ziemię porozmiatane części 2304 5 | na zsuniętych kuferkach i krzesełkach kołdry z wytarganą watą, 2305 4 | nie rozbierając się, na krzesełku i powtarzał jeden wyraz, 2306 3 | odzienia i przysuwając kulawe krzesła gościom. - U mnie tu cokolwiek 2307 3 | rozwalonego niedbale na krześle. Inżynier doświadczał demokratycznej 2308 11| i kołyszące się gałęzie krzewin, w których przepadła. Zdjęła 2309 2 | były do zacienionych bujną krzewiną samorodnych altanek. W jednej 2310 3 | się las podzwrotnikowych krzewów. Zdawało się, że pan Teodor 2311 6 | gasną po kolei. Drzewa i krzewy tracą wypukłości, bryłowatość, 2312 3 | Piotrusia. Starzec usiłuje krzyczeć, ale gardło ma ściśnięte 2313 3 | Bijakowski zaczął się śmiać krzykliwie:~- Siedmset rubli!... bagatela! 2314 5 | pamiętam ten głos ostry, krzykliwy, będący wyrazem biednej, 2315 4 | obrzydłowscy, z wyjątkiem krzykliwych, prawda, ale też nielicznych 2316 3 | kolejowy?~- Góra? "Świńska Krzywda"? no, do mnie należy... 2317 13| obłąkań - mówili o tyranii, krzywdach, morderstwach, torturach, 2318 12| przezwiskiem Chrobry a może Krzywousty - zbudował był kościół niewysoki, 2319 12| mu je zagradzają osinowe krzyże. Wiara nie do wytrzebienia, 2320 2 | gnieździe wiem -duże kaczki, krzyżówki. Jak klapaki wyrosną, jak 2321 12| hasa drogami, czatuje na krzyżowych i wałęsa się wokoło domostw. 2322 12| wieżę kościoła na Świętym Krzyżu, ręka złodzieja wyłamała 2323 12| królowie i potężni krakowscy książęta, tak później polowali tutaj 2324 4 | lampę rozświetlił, usunął książkę i przyglądać się zaczął 2325 4 | pozostałą po mnie spuściznę książkową na ręce twoje wysłał. Opracowałam 2326 2 | nabiorą za tę gadkę popy a księdze! Ja się na prawosławnego 2327 13| ambasadora Jusseranda z księdzem kanonikiem Mieczkowskim, 2328 2 | wszystko w błędach żyje? Gadki księdzowskie!~Tu nie ma prawdy - to gdzież 2329 4 | składał uroczyście życzenia księdzu plcbanowi wraz z aptekarzem, 2330 4 | za smutek!... Prawda,!... księgarzowi naszemu winnam jedenaście 2331 3 | Daleko, w wielkim świetle księżyca słabo czernieją chłopskie 2332 1 | prezesa najweselszej pod księżycem konfraterni tak zwanych 2333 3 | cicha śmiertelnie. Światło księżycowe, przestrzeliwszy grubą warstwę 2334 3 | znowu cisza głęboka. Blask księżycowego światła z wolna się przysuwa 2335 1 | poprzedzielane głębiami cieniów o kształtach dziwacznych. Pod wiatr i 2336 6 | barwy, dziwacznie wielkich kształtów, a nędzarzy biegających 2337 12| wynajdywać w nicości, tworzyć, kształtować i pokazywać ludziom za pomocą 2338 13| lud polski wybrał, czy ich ktokolwiek na tej ziemi mianował? Lud 2339 12| jeśli siostry zakonne na któreś Godne Święta odmalują kapliczkę 2340 13| strupieszałą, gnijącą w jadach, którymi ją nasycili najeźdźcy. Sierpniowa 2341 3 | pracował dla niego. Ten ktoś-któż to jest? -Ojciec. Przez 2342 11| Grozisz mi klątwą?... Któżeś ty, co mi grozisz? - szeptał 2343 6 | kopiejek od wyrzucenia sążnia kubicznego obiecał.~Walek babę do kopania 2344 6 | trzydzieści kopiejek od kubika wydało się znienacka za 2345 4 | ktoś trzeci...~Wyszedł do kuchenki i zakrzyknął na służącą, 2346 4 | odprawiał w owym czasie święto Kuczek - trzeba było okna wykleić 2347 3 | postać tego kawałka ziemi. Kudłaci indywidualiści zwlekli się 2348 11| wstrząsnął głową.~- Przyłbica Kudłacza z Gaster. Tak to, tak... - 2349 3 | korepetytorowi - pamięta go Tatko? Kudłatemu Kawicy. Coś mię kolnęło. 2350 11| rodu Speerbachów, zwanego Kudłatym Niedźwiedziem z Gaster. 2351 3 | do polowania; roztwarty kufer odsłaniał wnętrze pełne 2352 5 | brutalnie sofce, na zsuniętych kuferkach i krzesełkach kołdry z wytarganą 2353 3 | niedołężnie naśladującym głos kukułki, wybiła dziesiąta. Młody 2354 12| austerii czarne były od kul i podziurawione jak rzeszoto, 2355 1 | nieszczęsny zsunął się w bruzdę. Kula, przeszywszy czaszkę naręcznego 2356 9 | gadano, zdobywano miejsca kułakami, palono papierosy.~Student 2357 13| dzieciach, potłuczenie kulami witraży i dzieł sztuki, 2358 3 | męskiego odzienia i przysuwając kulawe krzesła gościom. - U mnie 2359 6 | Ustało dowcipne pogwizdywanie kulików, poznikały nawet szklarze 2360 12| brzegach naszej czarnej rzeki kuliste swe chaty, żeromiona budowały - 2361 3 | najwyższy i najszczytniejszy, kulminacyjny moment, że to jedyny na 2362 13| nahajki Kozaka, wśród turkotu kulomiotów, nastawionych przez Łotysza 2363 4 | będącymi w jakiej takiej kulturze.~Wówczas to nie tylko już 2364 3 | lód i osędzieliznę, dzioby kuły niecierpliwie w próchno 2365 12| mieli na sprzedaż za skóry kunic broń nieczystą i zmyślne 2366 12| marzyć, jak z kopami skór kunich na ramieniu przemyka się 2367 12| smakowity. W zamian za skóry kunie, borsucze i niedźwiedzie, 2368 12| wysmukłe i gibkie leśne kuny, których cenne skórki były 2369 12| goście r obcej strony, kupcy przebiegli, mieli na sprzedaż 2370 3 | szkapy! bierzcie się w kupę! Jeszcze tylko jeden lasek, 2371 3 | interes. Chcemy od niego kupić kamień... Słyszysz? Jest 2372 11| zapominał, że jakiś wóz kupiecki przekradać się może w ustronnej 2373 4 | którą uprzejma gospodyni kupowała bułki i serdelki, układała 2374 5 | nie zastałem naczelnika, kupującego na targu masło, mleko, kartofle, 2375 6 | pola wywozić taczkami, na kupy składać, a dziury kopać 2376 12| kaczek, cyranek, bekasów, kurek wodnych, grzywaczy i jastrzębi. 2377 6 | bekasów, głuche wołanie kurki wodnej. Ustało dowcipne 2378 11| kołnierzu. Izba owa była kurna i prawie zupełnie pusta. 2379 4 | życia umysłowego do Klwowa, Kurozwęk lub - jak doktór Obarecki - 2380 4 | ubogim studentem czwartego kursu. Idzie w poranek zimowy 2381 5 | powykrzywianych butach i kurtce z wystrzępionymi łokciami, 2382 3 | przysypanego wieloletnim kurzem, stuka nieustający chrzęst 2383 6 | podobnym do przejrzystego kurzu, nieruchomą warstwą nawisłego 2384 3 | ale bliższych i dalszych kuzynów, z których każdy już po 2385 4 | ulicy Długiej, aby o trzy kwadranse na dziewiątą wchodzić w 2386 6 | namysłu do takiej roboty się kwapią; po dwadzieścia kopiejek - 2387 3 | słychać było łoskot siekier. Kwaśne pastwiska, porośnięte nędzną, 2388 3 | odwracając głowy. - Może panowie kwaśnego mleka z kartoflami?...~- 2389 13| nabitą bronią pilnowała ich kwatery na plebanii, jeździli znakomitym 2390 5 | pierwszej, że nawet Boruch Kwiat podjął się po wielkich targach 2391 12| wiosennej murawie bezmiarem kwiatów zasłanej. Wielorakobarwne, 2392 2 | długimi ościami u plewek kwiatowych i grube, pozginane sitowia. 2393 12| mchów, utkane paprocią i kwieciem, że kwarzec świetlisty od 2394 12| duszę człowieka z tamtych kwietnych i wonnych krain, a dziki 2395 10| ogródkach pod oknami chat kwitły georginie.~Okna były pootwierane, 2396 12| wychylały się ponad mur wysoki kwitnące drzewa jabłoni. Potok w 2397 5 | kataplazmy, bańki... - o, la Boga!~W wąskiej, wilgotnej 2398 3 | lampy swe, odsłoniły łona łabędzie i czuwając oczekiwały na 2399 3 | katedrę, urządził sobie laboratorium prywatne i prosi naszego 2400 6 | zapowiedział kopanie na łące, obojgu aż się oczy zaświeciły. 2401 1 | zbłocone onuczki, owinął tymi łachmanami część broni i szybko się 2402 8 | przemokłych i gnijących łachmanów.~Ja, aczkolwiek usnąłem 2403 12| to może, którego życie, łacińskim wysławione opisem, siostry 2404 3 | śmiertelną tęsknotą?... Co nas łączy? Nazwisko chyba, które 2405 3 | przepaścią zawieszona ława łączyła okopcony szczyt komina z 2406 12| na ziemi, gdzie morze w ląd się wlewa obok Santa Margherita 2407 12| latają niczym ptaki po lądach i morzach przeddziejów, 2408 5 | musiała być niegdyś bardzo ładną - wówczas jednak był to 2409 3 | pododawaj cyferki, napisz ładnym charakterem wykazy dla pana 2410 6 | czy do palika daleko; gdy ładunek gotowy, chwyta taczki i 2411 4 | przedziwne, posępne a miłosierne, łagodne i tajemniczo myślące, w 2412 2 | mówili i oczy mu się zaśmiały łagodnie, przypomniałem sobie wszystko.~- 2413 13| objechać, zbaczając z traktu na łąkę, automobil zarznął się w 2414 13| srogiego deszczu, który lał, w istocie, jak z cebra, 2415 3 | wyrżniętych przez sanice, lały się po wierzchu śniegowej 2416 4 | wszystką potęgą tonów w chmury, łamać je i upadać nagle z łoskotem. 2417 12| tutaj rycerscy biskupi - Lambert, Gedko, Prandota, Bodzanta, 2418 12| towarzystwie biskupa krakowskiego Lamberta, niosąc ze czcią pięć ułamków 2419 6 | niezupełna, wibrują w nich, łamią się, drżą przez mgnienie 2420 4 | tylko huk podniebny i trzask łamiących się gałęzi. Na czarnym tle 2421 4 | ubogą izdebkę oświetlała lampa przyćmiona, stojąca na stole 2422 3 | knota wydobyć z zakopconej lampki większy płomień. Był to 2423 7 | wzruszeniu, jak się kołysze łan żytni pod wiatru podmuchem - 2424 1 | ani słowa, począł zrzucać lancą suche gałęzie oraz snopki 2425 1 | chorągiewki przy schylonych lancach i łby końskie, zorientował, 2426 4 | doszedłby do tego szczytu łańcucha gór, na którym siedzi szaleństwo. 2427 5 | wydmy lotnego piasku oraz łany tatarki, tatarki i tatarki 2428 4 | potwornymi odnogami w kształcie łap tytanicznych i bury jej 2429 2 | zatopiony w pracowite plecenie łapcia lipowego, że mię nie spostrzegł. 2430 2 | bydło pasę, raki łowię, taj łapeć plotę... - odpowiedział 2431 2 | płoteczka biała na śpilkę się łapie, śliw się pod kamykami pluskają, 2432 13| gałgaństwo, paskarstwo, łapownictwo, dorobkiewiczostwo kosztem 2433 4 | czasu do czasu w głuche largo; śnieg zacinał z boku.~- 2434 3 | komunikiem i nosiły szumny tytuł lasecznika tęsknoty. Niejednemu te 2435 6 | leci myślami, skacze jak łasica, wyczuwa już prawie ból, 2436 3 | zatrzymywał się, macał go laską... Nad każdym z piersi jego 2437 6 | próżniaku...~Pojęła to łaskawe ustępstwo na rzecz jej miłości, 2438 5 | Dziewięć numerów, proszę łaskawego pana, jak maku, che, che, 2439 13| drugiej szklanki herbaty łaskawie podanej przez domowników 2440 12| których te same biegną potoki, łaskawością pagórków i niziną mokrych 2441 9 | uwierzył. Wyświadczyłbym mu łaskę niewysłowioną...~Lecz nie 2442 12| A skoro zamierała nuta lasowa, wyrywało się z puszczy 2443 8 | w szarą mgłę, po której latały czerwone iskry, długie niby 2444 3 | coraz wyraźniej błyskały latarnie na linii drogi żelaznej, 2445 3 | podpalacza?~Przyjechać na lato do siedziby wiejskiej, obserwować 2446 1 | porą była to rzecz wcale łatwa - owa jazda. We dnie Winrych 2447 3 | Opiekunce na imieniny pisał laurki, całował kolana i ręce, 2448 4 | izbie szkolnej leżał na ławce rozebrany do naga trup młodej 2449 7 | drugie siedziały obecnie w ławkach i, ocierając mokre od łez 2450 4 | dużej izby, zastawionej ławkami i stolikami. Tam usiadł 2451 9 | posadził jak chorego w kąciku ławki obok okna i usiłował pocieszać, 2452 12| przystało na towarzysza naszej ławy w kieleckiej szkole, zginął 2453 3 | Myślał, huncwot, że mu dam łazić całymi dniami po chałupach ( 2454 1 | przednich nogach. Miotał łbem, wykręcał go w stronę grobu 2455 1 | ślepiach, ze stojącymi na łbie włosami i wypędzi z mysich 2456 12| Wołały go ku modlitwie lecącej w niebo, gdyż przesmutnym 2457 5 | Wypadłem bez czapki, lecę, ludzi się pytam. - Szosą, 2458 6 | kości, drapią w gardzieli i łechcą w piersiach. Wtedy przypomina 2459 9 | gdyby mógł. Niteczka nadziei łechce mu serce: kto wie? - może 2460 1 | rozległy i zupełnie i pusty. Leciała ulewa deszczu, sypkiego 2461 2 | Ze mnie ciało kawałkami leciało pod batem - ja imienia Jego 2462 8 | wszystkie dzwony. Potem zacząłem lecieć do góry, na dół, do góry, 2463 12| nieomylni, rodowici wróże, lecząc starymi sposoby - zamawianiem 2464 4 | Ludność żydowska miasteczka leczyła się u marzyciela, ponieważ 2465 12| chybione, z powstańczych legend tego zapadłego kraju, gdzie 2466 11| Legenda o "bracie leśnym"~ ~Rudolf 2467 13| cmentarną pustką, która legła w zbombardowanych placach 2468 13| co bądź pracę, zarobek i legowisko w czworakach, lecz półtora 2469 6 | się ze mgły, ogarnia ją lęk jego pięści. Znowu się modli 2470 12| Owocześni przybysze nie lękali się niczyje j napaści, gdyż 2471 4 | chłopaka, który jeździł po lekarstwo; stał przytulony w kącie 2472 4 | powiatowego po tamtejszego lekarza, prosił o wysłanie mu chininy; 2473 4 | półuśmiechem, potem ze zdecydowanym lekceważeniem, a koniec końców nie zapatrywał 2474 3 | które on po nowomodnemu lekceważy sobie. To nowoczesny człowiek: 2475 3 | sposobem wykręciłem się z lekcji, wypadłem na dwór, zwołałem 2476 3 | postać omgloną. Widmo szło, lekko się kołysząc, zgrabne zataczało 2477 12| i rybaka. Miałem w sobie lekkość lisa, nogi jelenia i jak 2478 12| spojrzenia wyległe w dal milami. Lękliwa cześć napełniała jego duszę, 2479 3 | wodzie rozmoczone, jasne jak len włosy. Cudne kędziory młodzieńcze 2480 13| Należy podźwignąć się z lenistwa ducha. Ta sama krew ofiarna 2481 13| bolszewicki. Polska żyła w lenistwie ducha, oplątana przez wszelakie 2482 4 | z tego błota, czemu jest leniuchem, marzycielem, refleksjonistą, 2483 12| chytrego lisa, na krępego leniwca, czyściocha i ospalca borsuka 2484 4 | Cezara Cantu (w przekładzie Leona Rogalskiego) i wyrobiwszy 2485 4 | prowadziło do żadnej zmiany na lepsze i przemijało, jako pewna 2486 3 | na służbę do pierwszego lepszego bękarta losu, do syna jakiegoś 2487 12| myśliwce i kłusowniki, ludzie leśni, ludzie dzicy, ludzie waleczni 2488 12| na ramieniu przemyka się leśnymi ścieżkami, które sam jeden 2489 11| szczytowi. Zwisły nad nią leszczyny i ocieniały ją zupełnie. 2490 4 | młodość zbudziła się w nim z letargu. Wszystko teraz będzie inaczej. 2491 12| wertepach - w ciągu długich letnich deszczów pod cieniem olchy 2492 13| Zapadnięte koła, przy użyciu lewara, który los szczęśliwy tam 2493 3 | młody obywatel przymrużając lewe oko. - Ja, panie, jestem 2494 3 | zleciała z łoskutem na przyszwę lewego buta. Co to? co to? - 2495 3 | najdłuższego włosa w jego lewym wąsie? Co to za ciężar, 2496 4 | trzewiki chorej - stosy książek leżące wszędzie: na ziemi, na stoliku, 2497 1 | jakimś skrupułem, rzekł do leżącej:~- Ej - a dychaj se tu... 2498 3 | stosie rzemieni i żelastwa leżącym w kącie izby i ciągle dygocącymi 2499 5 | Położyłem się pod lasem: leżę, a w głowie to tak, jakby 2500 4 | spacerować po gabinecie lub leżeć na szezlongu choćby z nic