| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Stefan Zeromski Opowiadania IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Part
3506 11| podobnym do nachylonego stołu; niezmierny Tódi z grzbietem zgarbionym 3507 3 | nieprzejrzane na podobieństwo niezmiernych ciężarów, co zdołały wgnieść 3508 12| kryształ niewidzialny, niezmierzone, nieskazitelne, przeczyste 3509 2 | zataczający półkola. Za rzeką, na nieznacznym wzgórzu piaszczystym, zaczynał 3510 4 | miejsca stracił całą odwagę. Nieznajoma zmierzyła go wzrokiem tak 3511 4 | przedstawiając Obareckiego nieznajomej, wydeklamował poważnie:~- 3512 5 | właśnie "aorysty", których nieznajomość przyprawiała mię swego czasu 3513 6 | oczy i uciska serce jakąś nieznaną zgryzotą. Walkową strach 3514 3 | jasnozielone fale biegły z jakiegoś nieznanego miejsca schowanego we mgle, 3515 12| powabiały ku czemuści inszemu, nieznanemu. Przyciskał do serca swego 3516 9 | długa, wybiegająca z jakichś nieznanych krosien, ukrytych poza granicami 3517 4 | wspomnień, uciekł w nie przed nieznośną rzeczywistością, zatonął 3518 13| Wyszkowie. Nasycając się niezrównanym gorącem i zatapiając z lubością 3519 3 | pisze rzeczy sentymentalne i niezrozumiałe? Dlaczego nie powraca? Gdyby 3520 12| zamawianiem według formuł dawnych, niezrozumiałych, na podstawie splotów włosów, 3521 6 | pośród przedmiotów ciemność niezupełna, wibrują w nich, łamią się, 3522 4 | tak okropnej pogardy, że niezwłocznie wyskoczył z tramwaju, tracąc 3523 12| skłonie wysokim.~Jak niegdyś niezwyciężeni królowie i potężni krakowscy 3524 11| tygodniami zdarzył mu się wypadek niezwykły. Pewnego razu spał za dnia 3525 1 | plemię ludzkie:~- O ludzie nikczemni, o rodzie występny, o plemię 3526 3 | innych i znowu tropi coraz nikczemniejsze myśli synowskie, zupełnie 3527 3 | włókien" czułości. Słabych i nikczemnych mieli ojców. Ach! wielka 3528 6 | świecących odbijają się małe i nikłe promyki, wpadając w głębokie 3529 11| okraszoną na policzkach nikłymi rumieńczykami zdrowia. Czarne, 3530 3 | droga głowa usuwa się i niknie, pozostawiając po sobie 3531 13| poprzednicy we władzy nad nim-Moskale i Niemcy - ujął karabin 3532 13| żandarmem burżuazyjnej Europy, niosącym na ostrzu swej broni klęskę 3533 4 | niezgrabnej i niemodnej salopce. Niosła zawsze pod pachą jakieś 3534 3 | obrośnięty krzywymi sosnami i niską, szorstką trawą? Sam nie 3535 12| w odwieczny, grubomury, niski, mały kościół Świętej Katarzyny! 3536 12| ponad górami wysokimi i nad niskością chałup.~Przychodziły z siekierami 3537 3 | żyta wysiewa!~- Bo chłop niszczy glebę, sieje żyto po życie... 3538 12| równin pustych, z pól i niw, którzy siali żytnie i pszenne 3539 3 | skrzepłą na niej troskę niweczył.~W odległości wiorsty od 3540 6 | jesiennych, na sapowatych niwkach i świeżych karczowiskach, 3541 12| łaskawością pagórków i niziną mokrych smugów, ażeby polować 3542 6 | zarysach, czarne zupełnie.~W nizinie zsiada się już mrok gęsty 3543 2 | katowstwa.~Widziałem ja Moskwę, Niżni-Nowgorod - tam moskiewskiego luda 3544 2 | prawosławnego podpisałem, tam, w tym Niżnim, ale mi i cerkiew, i kościół - 3545 13| wypisane zostało hasło nie niższe od bolszewickiego, lecz 3546 2 | krzyżem leżał po całych nocach, na mnie żołdactwo pluło, 3547 1 | poprzek zagonów.~Przez dwie noce już czuwał i trzeci dzień 3548 12| przewodników i udzielali noclegu zbłąkanym we wielkich lasach. 3549 3 | podniesionych przez ciszę nocną. A noc jest cicha śmiertelnie. 3550 1 | włosami i wypędzi z mysich nor wszystkich metafizyków reakcji 3551 3 | wartości dodatkowej, czyli normę wyzysku. Obliczmy, proszę 3552 3 | tworzenia się "wilków", jak normować płomienie wchodzące do pieca 3553 4 | futro.~Ogrzać się w tej norze nie było trudno: z pieca 3554 5 | mruczał coś bez przerwy pod nosem, trzymając przed oczami 3555 3 | boczną kieszeń surduta, gdzie nosił paczkę listów od syna - 3556 12| Łysicy niebo zrumienił. Nosiła mię na łonie swym jak dobra 3557 3 | obok drugiej komunikiem i nosiły szumny tytuł lasecznika 3558 13| wcieliliśmy ich w życie, to nosimy ich obrazy w duszach. Musimy 3559 9 | młodziutka blondynka z białym noskiem, usteczkami jak listki róży, 3560 3 | wiosna, u podnóża góry, noszącej w mowie gminu nazwę "Świńskiej 3561 1 | absolutnie wzięte (jeżeli, notabene, był w nich milimetr rzemienia 3562 4 | w liście czytał, zwitki notatek i szpargałów, w szafce - 3563 3 | niewielki, stary, zatłuszczony notes, obwiązany brudną tasiemką, 3564 13| Pan Jusserand troskliwie notował sobie co ważniejsze szczegóły 3565 4 | wytrącające z rąk ofiary nawet nowele Alexisa.~"Metafizyka", jakiej 3566 3 | warszawski - napełniały na nowo pugilares, po jakiejś inżynierskiej 3567 13| wieczyste, najbardziej nowoczesne i najbardziej w owoc wydajny 3568 3 | wsiadłem na karuzelę pojęć nowoczesnych? Nie przestałem być sobą 3569 3 | Nazwisko chyba, które on po nowomodnemu lekceważy sobie. To nowoczesny 3570 12| tej krainy, choćby ta jego nowość sięgała pierwszego porostu 3571 3 | obcego mym wyobrażeniom, na nowożytnego człowieka. Czymże ja go 3572 1 | dawniej paradoksem, ale w nowszych czasach okazało się pewnikiem..."). 3573 7 | Melodia znana stała się czymś nowym, oryginalnie stworzonym 3574 1 | taki sposób, że ostry i jak nóż śpiczasty jej kawałek przebił 3575 5 | nic! Z nią nie poradzi: nożami ją pokraj - nie i nie! - 3576 12| ten sam zapach wciągali nozdrzami i tym samym czystym powietrzem 3577 1 | Przymaszerowała aż do nozdrzy zabitego konia, z których 3578 4 | zaproponuje szczerze i otwarcie, "nóżki kładąc na stół", założenie 3579 4 | nieskończenie większym niż nuda przykra, lecz daleko mniejszym 3580 4 | poprzedzającym wymioty. Zwyczajną nudę małomiasteczkową połyka 3581 3 | gałązeczki przymrozka... Nudzi mu się, płakałby i kaprysił, 3582 5 | dziewięciorga dziatek.~- Dziewięć numerów, proszę łaskawego pana, 3583 12| wrosłych - gdym zbyt długo nurkiem po jej tajnikach chodził. 3584 3 | się pociąg, kopiąc się i nurzając w zaspach, jakby je żelaznym 3585 12| głuchej. A skoro zamierała nuta lasowa, wyrywało się z puszczy 3586 3 | spór między ojcem i synem. Obadwaj zamilkli pod wpływem tej 3587 12| ziemi wyrwał i na trawę obalił. Wyszukiwali miejsca przy 3588 12| od przepęknięć i okapane obarami żywicy, na sto łokci wybiegające 3589 12| wieńcami igieł ulistwienia -obarczone licznymi ramionami spławów 3590 13| zdruzgotane tyloletnią wojną - obcą armię, masę, złożoną z ludzi 3591 3 | cóż dziwnego, że wyrósł na obcego mym wyobrażeniom, na nowożytnego 3592 12| w podgrodziu, goście r obcej strony, kupcy przebiegli, 3593 12| których pień łyczkiem cienkim obciągnięty tak się świetnie nadaje 3594 4 | ksiądz proboszcz i sędzia. Obcować jednak zbyt często z plebanem - 3595 4 | wieść, jakoby młody doktór obcował z duchami ciemności, oczerniono 3596 3 | namiętność starości, namiętność obcowania z potomkami...~~- Ja to 3597 3 | wapnia i niewielką ilość obcych przymieszek, dostrzegł, 3598 13| przez kogoś z wyższa, w obcym kraju, w swym zespole, w 3599 7 | swojskiego, jakby przed zmęczonym obczyzną wzrokiem odkrył się nagle 3600 1 | Nic tam już nie znalazł. Obdarł tedy trupa z sukmany, szmat 3601 1 | powstańca i zwłoki konia obdartego ze skóry. Zepchnął je pospołu 3602 1 | Któż by zdołał poznać w tym obdartusie byłego prezesa najweselszej 3603 6 | południa podkową wzgórz obdartych z lasu, płynęła struga rozlewając 3604 4 | apteką przez cywilizację obdarzonej miejscowości było mil pięć) - 3605 13| kierunkiem Władysława Grabskiego, obecnego ministra skarbu, mówi (str. 3606 13| nazwisko, wymówione w mej obecności, sprawia na mnie obmierzłe 3607 7 | Oprócz mnie i pana Anzelma obecny jest zawsze na chórze Tomek 3608 3 | ciągle zwodzi. Nigdy nie obejmę oczami jego postaci, jego 3609 3 | obszar ciekawym i zamyślonym obejmował okiem.~Był koniec sierpnia, 3610 4 | Jak płomień suche drewno, obejmowało go dawne, przeżyte, zapomniane 3611 1 | na miejscu jak przedtem, obejmując ramieniem kark konia. Usta 3612 1 | i wyprzągł konia kalekę. Obejrzawszy jak najstaranniej jego przetrąconą 3613 1 | odwrócić głowy, ażeby się obejrzeć poza siebie i zbadać, co 3614 2 | w zaparciu się siebie, w obeldze i potwarzy, bohaterstw cicho 3615 2 | spancer, w takież spodnie, oberwane i podarte, i słomiany kapelusz, 3616 3 | zbadał skały, znalazł w nich obfitość węglanu wapnia i niewielką 3617 13| najlepszym gatunku i pokaźnej obfitości kawałków. Ksiądz wikary, 3618 3 | kierownictwo owej budy. Obiecuje płacić dwieście franków 3619 4 | Teraz masz: com sobie obiecywała, że mi trumnę sprawi, to 3620 3 | cytowałem moje patenty, obiecywałem wynaleźć nowe środki drukowania 3621 12| zakrętach, półkolistych obiegach i nagłych w dół popławach. 3622 3 | synowi życia - daje tylko obietnicę życia, wychowanie poczyna 3623 4 | rozgrzewając się za pomocą obijania boków pięściami.~Za chwilę 3624 3 | Zwierzchnictwo nad całą produkcją objął pan Dominik Cedzyna, osadzony 3625 13| dotarliśmy do środka miasta, objaśniono nas w wojskowej komendzie, 3626 13| młodzieńczej, miało się nam objawiać nowe prawo, narzucone z 3627 12| anielską., do wyciągniętych objęć Człowieka-Boga.~Być może, 3628 13| takich byłych mostów wypadło objechać, zbaczając z traktu na łąkę, 3629 3 | wziął nowy dystans.~Zaraz po objęciu robót przyplątał się do 3630 2 | żywcem ich - ta tak się objem! Rybka, płoteczka biała 3631 13| skarg, marzeń, złudzeń, obłąkań - mówili o tyranii, krzywdach, 3632 7 | dziwne, niesforne, jakby obłąkane, z przyjemnością zapuszczam 3633 13| nadepnąć, kopnąć, poszturchnąć, obłamać jego pędy i pręty, lecz 3634 12| nieznane i niewidziane, grube, obłe, potężne pnie, podarte od 3635 5 | szerokiej, przydeptanej a oblepionej od dołu warstwą zeschłego 3636 3 | tradycja surowo nakazuje oblewać wyjątkowe zdarzenia, puściłem 3637 3 | wszak ona strąciłaby cię z oblicza ziemi - ach, tylko pomyśl...~ 3638 4 | chadzali, zachowując na obliczach wyraz takiej powagi, jak 3639 4 | prawdopodobnie przeniosę się przed oblicze Minosa i Radamantesa, Eakosa 3640 3 | Przyszli i stanęli przed obliczem twórcy cywilizacji. Inżynier 3641 3 | dodatkowej, czyli normę wyzysku. Obliczmy, proszę ojca, skrupulatnie 3642 4 | pani Anieli, zachowując na obliczu uśmiech mdło uprzejmy, taki 3643 1 | wiatr i jakby na spotkanie obłoków ciągnęły już stadami, już 3644 13| ciemnych, zgłodniałych, żądnych obłowienia się i so1dackiej rozpusty. 3645 3 | na kołatanie pozytywnego oblubieńca. Pan Teodor zrozumiał jeszcze 3646 13| nie dotykałem ręki krwią obmazanej po łokieć, ani słyszałem 3647 4 | niby skupiając ducha, niby obmyślając środki ratunku, zaczął wspominać. 3648 3 | głęboko i systematycznie obmyślanych planów działania...~...Wśród 3649 3 | wyżerając życie.~Bezkształtne obnażenia warstw głębokich i ułamane 3650 1 | wielkiego bólu już nie usiłował. Obnażona kość przy każdym poruszeniu 3651 6 | pierzcha i flejtuchami pada na obnażone do kolan nogi chłopa; gdy 3652 13| spojrzeć, wszystko popsute, obniżone, znędzniałe. Tyfus, czerwonka, 3653 5 | spiczaste ramiona, wystający obojczyk, zapadnięte piersi, posieczone 3654 13| najbardziej urocze. Powinno mu być obojętne, kto go w ziemię woruje, 3655 3 | w stan gnuśnego spokoju, obojętności tak zupełnej, że graniczyła 3656 6 | zapowiedział kopanie na łące, obojgu aż się oczy zaświeciły. 3657 4 | jakiegoś jednego spełnienia obowiązku: zjedzą cię idioci, odprowadzą 3658 13| uczynek chyba nas wszystkich obowiązuje. Nie ochłap łaski, nie nagroda 3659 13| najsprytniejsi w partii lub obozie. Jak po spuszczeniu wód 3660 3 | Gdy mu dokuczono, gdy go obrażono, gdy czuł, że mu klatkę 3661 12| biblioteczna czy inna, obrazowo i porównawczo mierzy się 3662 3 | Dziedzictwo trzyma dzieci w obrębie progów domowych i zaspakaja 3663 3 | coś gnieść zaczyna niby obręcz żelazna i krew uderza do 3664 12| nie ważył się tykać. Lecz obroniła się dzika strona swymi wyrwami, 3665 3 | wywiędłe kadłuby, na brudem obrosłe ich dzieci, na znikome resztki 3666 3 | piaszczysty za naszym ogrodem, obrośnięty krzywymi sosnami i niską, 3667 7 | cicho mrucząc, próbuje obrywać chorągwie i zrzucać obrazy - 3668 3 | zawołał młody człowiek obrzucając gościa ognistym spojrzeniem - 3669 4 | osiedlania się w lasach i Obrzydłówkach. Posłuchał apostołów. Był 3670 4 | wszyscy prawie optymaci obrzydłowscy, z wyjątkiem krzykliwych, 3671 4 | dziedzinę misterii. Aptekarz obrzydłowski, "eksploatując sytuację" ( 3672 4 | zniżywszy loty do spraw obrzydłowskich wykaże, ile by oni dwaj, 3673 4 | ustać, zakończyć wojny obrzydłowskie zamknięciem apteczki do 3674 1 | i aż zakrył sobie oczy z obrzydzenia. Zaraz odwiązał linkę i 3675 4 | w wincie, choć doktór z obrzydzeniem zawsze patrzył na farmaceutę. 3676 3 | lato do siedziby wiejskiej, obserwować z małżonką zachody słońca, 3677 13| panów i szlachty, krajem obskurantyzmu, jakoby nasza armia była " 3678 13| zimowego dnia przyjmowałem i obsługiwałem, jako bibliotekarz, Różę 3679 13| wywołańców, zbiegów, emigrantów obsługuję przyszłą męczennicę spartakowskiej 3680 13| aksamitna czapeczka moskiewska, obstawiona wokoło pawimi piórami prędzej 3681 11| grzbiecie sukmanę krótką i obstrzępioną a sięgającą zaledwie do 3682 3 | rozciągający się u stóp jej obszar ciekawym i zamyślonym obejmował 3683 12| pustkowie. Oko przybiega z obszarów i spoczywa na jego białym 3684 3 | przybysze wprowadzeni zostali do obszernego pokoju o bardzo niskiej 3685 11| topór wielki z jabłkowatym obuchem. Pomimo bowiem że Rudolf 3686 3 | zaciekawiają, tak bawią...~Z zadumy obudził go dopiero daleki świst 3687 1 | powierzchniach tych pól obumarłych i przez deszcz schłostanych.~ 3688 3 | nieśmiało.~- Jakie pastwisko! - oburzył się Polichnowicz. - Kamień 3689 1 | przez martwego towarzysza i obwąchał głowę Winrycha. Skoro poczuł 3690 3 | stary, zatłuszczony notes, obwiązany brudną tasiemką, i przewracał 3691 12| się między sobą. Chmiel je obwija, a przetykają leśne maliny. 3692 3 | Ale co to pomoże w bawełnę obwijać! Awantura ma taki deseń: 3693 3 | nie skarze, nikt nawet nie obwini. Jakież jest na to prawo?~ 3694 12| deszczów pod cieniem olchy obwisłej w nadnidziańskim smugu - 3695 11| się jak diamenty w jego obwisłych powiekach. Z nagła przestał 3696 3 | Dominik. - Tak, ojcze.~- Oby cię Bóg nie skarał ciężko, 3697 3 | leży, odkąd zniknął nasz obyczaj szlachecki. Synowie nasi 3698 12| chodził. Znałem się wówczas na obyczajach i naturze ryb, na chytrości, 3699 13| kradzież, przedpotopowe obyczaje, prapiastowskie zabobony, 3700 11| jak skręcone liny. Miała obyczajem dziewek pastuszych włosy 3701 1 | okna domostwa - wychodzili obydwaj z gospodarzem, wyprowadzali 3702 6 | młockarniach i maszynach obywa - przebierać nie ma w czym. 3703 4 | tajemniczy horyzont, jakiś ocean ginący we mgłach. Po nerwach 3704 12| tego przed wiekami wybrzeża oceanu północy. Tak jest czy inaczej - 3705 1 | ich dno i ściany. Belki ocembrowania pozapadały się wraz z bryłami 3706 13| wszystkich obowiązuje. Nie ochłap łaski, nie nagroda za przelaną 3707 3 | wyjść na świeże powietrze, ochłonąć i zebrać myśli, ale nie 3708 4 | skonstatowano dodatnie zjawisko "ochłonięcia" tego ostatniego. Antagoniści 3709 13| Inspektoratu Generalnego Armii Ochotniczej, dając w swym wnętrzu schronienie 3710 4 | cudzych papierosów, nagadać do ochrypnięcia i wydać ostatnie kilka groszy 3711 13| wyruszył na wroga, w boju krwią ociekał i zwycięstwo pospołu z innymi 3712 11| Zwisły nad nią leszczyny i ocieniały ją zupełnie. Rudolf schyliwszy 3713 7 | ściany, zagląda w szczeliny ocienione pajęczynami i wygania mroki 3714 7 | siedziały obecnie w ławkach i, ocierając mokre od łez twarze, kiwały 3715 4 | Niekute, ukośne, ledwo ociosane siekierą sanice wrzynały 3716 3 | ludzkich. Pan Cedzyna się ocknął i ciężkim wzrokiem powiódł 3717 3 | stół wszystkie butelki z octem, z naftą, z terpentyną i 3718 4 | się z serca. Pamiętał jej octy przedziwne, posępne a miłosierne, 3719 1 | się znowu i na małą chwilę ocucił powstańca.~Powieki jego, 3720 3 | łona łabędzie i czuwając oczekiwały na kołatanie pozytywnego 3721 4 | obcował z duchami ciemności, oczerniono go w opinii inteligencji 3722 13| bohaterskiej energii, musi oczyścić nasze powietrze, zatrute 3723 12| Układałem nieskończone i, oczywiście, źle zbudowane powieści 3724 3 | Nagromadzi dowodów i wykaże z oczywistością nieodpartą, że ojcostwo 3725 12| jak łza, ażeby ze swego odbicia czynić wnet przedmiot baśni, 3726 3 | jakiś dziad, któremu los odbierał po kolei wszystko, aż do 3727 11| ludzie ze skargą na ciebie. Odbierasz od nich nie tylko podatek, 3728 6 | tych punktów świecących odbijają się małe i nikłe promyki, 3729 6 | nawisłego nad daleką widownią. Odblaski jego lśniły jeszcze na krawędziach 3730 6 | biegnąc cwałem, i rzekł na odchodnym:~- Pchaj i ty swoje, próżniaku...~ 3731 13| abstrakcyjnych idei, przychodzili i odchodzili, przeciągali przez to mieszkanie, 3732 7 | promień porannego słońca odchyla niekiedy przemocą kraj kotary 3733 13| Niemiec, a przemysł fabryczny odciągał ze wsi i osad znaczną ilość 3734 4 | jako niesłychanego nieuka, odciągano przemocą chorych zmierzających 3735 4 | niespodziewanie szeptać modlitwę, odcinając wyraz od wyrazu i poruszając 3736 9 | deptanie się wzajem po odciskach, tłumne odpychanie od drzwi 3737 1 | zresztą po prostu namiętne odczuwanie interesów własnego dzióba 3738 12| sprowadzają nieszczęście. Odczyniają wszelkie choroby i uroki 3739 7 | pogrążony w zadumie głębokiej, odczytywać imiona mężów zgasłych od 3740 12| zapomnianym przez ludzi, oddać zapach swój, tymian pozgonny.~ 3741 3 | porwało chłopca jak śmierć.~- Oddaj mi go! - skamle - wypożycz 3742 1 | sadzą ku niemu, czy się oddalają w kierunku przeciwległym. 3743 3 | list upragniony otrzymał, oddalał się szybko, pieszcząc kopertę 3744 3 | kryształów śniegu, smugę oddalonego lasu i kawałek przeczystego, 3745 13| krew mu się należy, lecz oddanie wszystkiego, co jest w jego 3746 11| zwaliły je szczytem na dół i oddarły kolosalny wykrot, sterczący 3747 3 | drugą połowę siebie, jak oddartą i niezmiernie daleko uwięzioną 3748 7 | łez. Nie śpiewał już, ale oddawał się szalonemu szczęściu, 3749 5 | Chodząc od okna do okna oddawałem się na pastwę rozmaitych 3750 12| dobro - zimne, nie skalane oddechem, zgnilizną, brudem, pyłem - 3751 12| boru tym tai się, kryje i oddycha wiatrem śpiewnym duch wszystkomogący, 3752 1 | forsownie jakiś topniejący oddziałek powstańczy, toteż nie miał 3753 1 | belgijskich odjechali za oddziałem, który zanurzył się już 3754 13| Warszawy automobil należący do Oddziału Drugiego Inspektoratu Generalnego 3755 13| Nieskończone wozy trenu, oddziały konnicy i piechoty, ciężkie 3756 3 | płomienie wchodzące do pieca z oddzielnych ognisk - itd.~I popłynęły 3757 4 | sześć godzin, dostaniesz ode mnie dwadzieścia pięć, trzydzieści 3758 3 | przesylabizował, profesor odebrał go z rąk moich, złożył starannie, 3759 3 | serce tłok i burza uczuć i odebrała rozum nawałnica ponurych 3760 4 | pragnęła doktora od siebie odegnać. Wszedł do pokoju i zaczął 3761 12| ziemię. Skinieniem dłoni odegnał zgraję pochlebców, wesołków, 3762 13| ustronnego probostwa do odegrania wielkiej roli na placach, 3763 3 | tak!... Człowiek, któremu odejmą strzaskaną rękę, czuje ciągły 3764 11| Dziadu... - błagał Rudolf nie odejmując ust od nogi starca. - Wstań 3765 13| ziemi są przykute, gdyż odejść od niej nie mogą nigdzie, 3766 13| należy postawić zasady wyższe odeń, sprawiedliwsze, mądrzejsze 3767 13| Musimy niezbitymi dowodami odeprzeć opinię, jakobyśmy byli narodem 3768 3 | pociąg gnał na północ od Oderberga - i to ponure dudnienie 3769 3 | Nie nas brać na kawał! Odeślę belfrowi trzysta franków... 3770 3 | szlachecki. Synowie nasi odeszli w świat... Szukają nowej 3771 3 | człowieka idącego od stacji. Odetchnął głęboko w nadziei, że doktór 3772 11| zarośla, nasłuchiwał, czy nie odezwą się klekotki krów albo granie 3773 3 | herbaty?~- Ajno, herbaty! - odezwał się niespodziewanie głos 3774 4 | nóg w głębokim pokłonie, odgarnął pięścią włosy z czoła. wyprostował 3775 8 | w usta i nos, krzepła.~Odgarnąłem ją z oczu, dźwignąłem się 3776 3 | pewien czas wyciągał rękę i odgarniał kożuch śmietanki w garnuszku 3777 12| pasma zalega - tai w sobie odgnioty wielkookich raków morskich, 3778 3 | wyssały duszę, niejednemu odgryzały rozum... tak, tak, czcigodny 3779 1 | dobrych pałaszów belgijskich odjechali za oddziałem, który zanurzył 3780 3 | Teraz ono rozwiązane leży, odkąd zniknął nasz obyczaj szlachecki. 3781 3 | wrażeń, pojęć, rozwagi, odkryć i domysłów, wszystkiego, 3782 4 | promienia i nowych, nie odkrytych dróg" zapatrywał się w początkach 3783 11| chłopów z posłuszeństwa, odłączę cię od społeczeństwa szlachty, 3784 1 | szeregów postępującego wojska odłamała się grupa jeźdźców, wysunęła 3785 3 | wzgórza, i lasy, i wsie odległe.~O godzinie pierwszej z 3786 5 | warstwy wylanych nań już w odległej przeszłości płynów o przeróżnym 3787 3 | niej troskę niweczył.~W odległości wiorsty od dźwigającego 3788 12| wysiłku dawała sobie radę z odległościami, wycisnęło swój obraz niezatarty 3789 6 | wyciął, pól nie zostawił odłogiem i wyleciawszy nagle z dziedzictwa 3790 3 | Gdzieniegdzie jednostajną barwę odłogu przerywało pólko ścierniska 3791 6 | jesieni trzydzieści rubli odłożą, komorne zapłacą, beczkę 3792 12| zakonne na któreś Godne Święta odmalują kapliczkę bożą u podnóża 3793 4 | bokiem na przednim siedzeniu, odmotał parciane lejce z kłonicy, 3794 6 | przebijają serce. Dopada chaty, odmyka zasuwę drewnianym kluczem, 3795 3 | taka przecież szewska pasja odnajdywania nowych "prądzeń", że gotów 3796 8 | dźwignąłem się na kolana, odnalazłem omackiem sztucer i kiwając 3797 8 | Wreszcie powyskakiwali wszyscy.~Odnalazłszy w słomie mój sztucer belgijski, 3798 4 | tajemnicy.~- Ja tu, panie, odniosłem książki, co mi ta nauczycielka 3799 4 | młodzieńcze i skutku żadnego nie odniosły - doktór Obarecki uzbierawszy 3800 4 | niebios chmura z potwornymi odnogami w kształcie łap tytanicznych 3801 1 | wrony. Podmuchy wichrów odnosiły je i odpychały na powrót, 3802 3 | gdyby nie to, że pełzające odnóżki, pręty i zębate liście tak 3803 1 | a bose stopy w zupełnym odosobnieniu. Bardzo przemókł i przeziąbł 3804 11| i całując jego stopy.~- Odpasz miecz, rzuć łuk na ziemię, 3805 12| Wspominały mu lata minione - odpłynione, których nie wróci nikt, 3806 8 | ten i ów zostawał w lesie odpocząć - i kto wie, jaki go los 3807 3 | ranem. Nie był to posilny odpoczynek, lecz starcze półczuwanie. 3808 4 | fanatyzmem, z uporem, bez snu i odpoczynku. Rzecz prosta, że natychmiast 3809 2 | A ty, panulu, skąd?~Nie odpowiadając zapytałem wymijająco: - 3810 12| Przeszpiegami i chytrością ludzką odpowiadałem na przeszpiegi i obronne 3811 7 | zawsze życzliwym uśmiechem odpowiadam na takiż uśmiech władcy 3812 3 | i postanowił ożenić się odpowiednio. Bywał tedy w domu bogatego 3813 12| niemowy - ażeby w nim znaleźć odpowiedź na niepewność, tajemniczość 3814 13| przedmiotów ci komisarze są odpowiedzialni. Oni to te wszystkie pisma, 3815 4 | jedyny szklarz w Obrzydłówku, odprawiał w owym czasie święto Kuczek - 3816 7 | na nabożeństwo żałobne, odprawiane nad trumną młodej dziewczyny, 3817 4 | gospodynię dwudziestoczteroletnią odprawił. Stopniowo jednak uspokoił 3818 11| odkrytą głową do Lucerny i tam odprawisz pokutę.~- Dziadu... - błagał 3819 4 | obowiązku: zjedzą cię idioci, odprowadzą na powrozie do stada, a 3820 4 | darwinistkę". Raz nawet, odprowadzając ukochaną do domu, oświadczył 3821 3 | tego wieczora, kiedym go odprowadzał nie przeczuwając, że na 3822 9 | blondynek student. Kolega odprowadził go, posadził jak chorego 3823 1 | pędzących ostatnią myśl~"...Odpuść nam nasze winy, jako i my 3824 1 | nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom..."~Wielka 3825 1 | Podmuchy wichrów odnosiły je i odpychały na powrót, nieraz zabawnie 3826 9 | wzajem po odciskach, tłumne odpychanie od drzwi wchodowych szwajcara, 3827 11| dziewczynie z niechęcią, nawet z odrazą, w głębi której był jednak 3828 2 | pewnego rodzaju melancholię, odrazę do wszystkiego, cokolwiek 3829 3 | szlacheckiej, stanowiliśmy odrębną społeczność, byliśmy cennym 3830 4 | w szumie wiatru szelest odrębny a przejmujący, jakby obok, 3831 5 | proszowskiej poczerwieniał odrobinkę nic od "szpagatówki" nawet, 3832 13| wnet puści nowe pławmy, odrośnie i z wiosną świeżymi liśćmi 3833 3 | gospodarce rolnej, z mozołem odróżniał pszenicę od jęczmienia w 3834 13| najgrubsze kawałki wrzuciłem odruchowo, ku zgorszeniu obecnych, 3835 1 | rewidujący. - Głupiś! - odrzekł Winrych nie podnosząc głowy.~- 3836 3 | zaniesie... "~~Pan Dominik odrzuca list ze złością i podparłszy 3837 3 | spokojnie poszedł ku drzwiom. Odrzucił haczyk i wyszedł do sieni, 3838 5 | czochał się" plecami o odrzwia; nim jednak powrócił do 3839 1 | wrzasnął żołdak.~Dwu z nich odsadziło się natychmiast o kilkadziesiąt 3840 3 | polowania; roztwarty kufer odsłaniał wnętrze pełne brudnej bielizny 3841 3 | powstawały wiry huczące, odsłaniały się brzegi i spływała po 3842 3 | zapaliły znienacka lampy swe, odsłoniły łona łabędzie i czuwając 3843 4 | kultury, wyrzucony 'przez pęd odśrodkowy niedostatku z ogniska życia 3844 3 | dymu, wypalił śmiało:~- Odstąpię panu za ośmset rubli.~Bijakowski 3845 4 | marzyciela, ponieważ nie odstraszały jej duchy ciemności, a zachęcała 3846 5 | patrzy lis zaszczuty, z odstrzelonymi nogami, gdy go dopędzają 3847 3 | spalą!~~Nałożył okulary, odsunął list za płomień i powoli, 3848 4 | wstać nazajutrz z umysłem odświeżonym, energiczniejszym i uzdolnionym 3849 5 | okrutny, jakiś zwierzęcy...~Odszedłem; wynalazłszy list panny 3850 3 | rozwartymi wpatrywał się w okno, odtajałe w promieniach wesołego słońca. 3851 3 | dźwignęła z niemocy ducha biedna odwaga smutnych aż do śmierci: 3852 4 | zajęciu miejsca stracił całą odwagę. Nieznajoma zmierzyła go 3853 1 | miejsca świętego świętych, co odważnie, jak plugawy lichwiarz, 3854 3 | dopiero do starej rudery.~Odwieczne kamienie jęczały pod młotami, 3855 13| chociażby grzeszną i złą, wroga odwiecznego naprowadził, zdeptał j ą, 3856 12| gromadą, wsiami, wtłoczonymi w odwieczny, grubomury, niski, mały 3857 7 | ostrożnie na brudne, chropowate, odwiecznym pyłem okryte, pełne płytkich 3858 4 | poglądów... Przeczuwał, że odwiedzi go kiedykolwiek, będzie, 3859 3 | siarczyście mroźnych nastała odwilż. Znikła cudna przejrzystość 3860 13| polskim nauki udzielał. I odwraca się od nas Kaszuba. Nie 3861 1 | chciał, a raczej nie mógł odwrócić głowy, ażeby się obejrzeć 3862 3 | wyszły na ugory pługi i odwróciły skiby przerośnięte murawą...~ 3863 11| wyprawnej, włosem na wierzch odwróconej skóry i spódnicę z grubej 3864 12| wróciła do swej samowoli. Ody kule wojny zburzyły wieżę 3865 12| rozjuszonym wilkiem i srogim odyńcem, który, ciapiąc groźnie 3866 12| wrzaskliwe - przebiegali puszczę odziani w pancerz, z oszczepem i 3867 13| władców, którzy swe stanowiska odziedziczyli lub posiedli na mocy takiej 3868 3 | igłach, gałęziach, po korze odziemków sosnowych spływały ogromne, 3869 3 | porozmiatane części męskiego odzienia i przysuwając kulawe krzesła 3870 1 | największy zasób energii, żądzy odznaczenia się czy nienawiści. Było 3871 1 | Najbardziej przecież ze wszystkich odznaczyła się ta (należy jej się tytuł 3872 4 | zbliżyć się do przyrody, odzyskać spokój, harmonię wewnętrzną. 3873 3 | paczkę listów od syna - i odzyskiwał spokój. W każdej chwili 3874 5 | wyrazistością przypomnieć tę ofiarę monoandrii.~Nie sądzę, aby 3875 13| lenistwa ducha. Ta sama krew ofiarna i na zawsze dla nas święta, 3876 4 | zabójcze, wytrącające z rąk ofiary nawet nowele Alexisa.~"Metafizyka", 3877 8 | trzy sekundy. Strzał padł. Oficer wyciągnął ku mnie pałasz, 3878 3 | synowskie, zupełnie tak, jak ogar tropi ślady samy podczas 3879 3 | przestanie pisywać, zaprze się. Ogarną mu umysł jakieś wyobrażenia. 3880 3 | szlochając wyciągnął ramiona i ogarnął przychodnia długą, czułą 3881 4 | Jakaś niecierpliwa złość ogarniała doktora, gdy patrzył na 3882 12| marcowych. Posępnica i żal ogarniały duszę człowieka z tamtych 3883 12| niegdyś przychylnym, lodowatym ogarnięciem, gdym się w jej czarne głębie 3884 12| kłusowników, wśród chartów, ogarów, kundlów na dziki, jamników 3885 5 | nogami, gdy go dopędzają ogary - zbliżył się i zaczął mówić 3886 4 | taki właśnie uśmiech, jaki oglądać można na ustach młodzieńca 3887 12| prowadzące do sklepu pod ziemią. Oglądaj każdy, ktoś ciekaw, co tam 3888 4 | badawcze, bezlitosne i subtelne oglądanie własnej bezsilności. Śnieg 3889 12| a dzięki cnotom, wiedzy, ogładzie, przebiegłości i znawstwu 3890 4 | Bożego Ciała.~Gdy delikatne i oględne perswazje, skierowane do 3891 11| porę i zamierzył się do ogłuszenia mocnym ciosem, raptem wstrzymany 3892 3 | i oświetlała jego postać ogniami bengalskimi, ale jeszcze, 3893 3 | ostrą powierzchnią, parzył ogniem i dusił dymem, jak wróg 3894 5 | kaszel, malarię, jakieś "ognipióry", angielskie choroby, winka, 3895 3 | wchodzące do pieca z oddzielnych ognisk - itd.~I popłynęły jednostajne, 3896 3 | stawał się w mgnieniu oka ogniskiem ciepła. Dokoła drzew, krzaków, 3897 8 | cały, choć spadały na mnie ogniste wiechcie palącej się strzechy - 3898 3 | człowiek obrzucając gościa ognistym spojrzeniem - pan Cedzyna 3899 4 | przyrodą. Żadnych jednak ogniw żelaznych nie odnalazł, 3900 4 | pradziada", którzy doktorów w ogóle traktowali w sposób cokolwiek 3901 13| dorobkiewiczostwo kosztem ogółu, przez jałowy biurokratyzm, 3902 5 | kiedy czesała lub myła - bo ogonek zwiniętych włosów zawsze 3903 3 | łeb niechętnie i machając ogonem zsunął się na podłogę.~- 3904 10| powiązanych wikliną. W maleńkich ogródkach pod oknami chat kwitły georginie.~ 3905 12| Żyj wiecznie, świątnico, ogrodzie lilii, serce lasów! Przeminęły 3906 13| tamten: - do pracy! Jakiż to ogrom roboty! Jak nieobeszłe morze 3907 4 | nieskończony przestwór, urzekający ogromem jak przepaść. Nachylała 3908 3 | i myślał o czymś dawnym, ogromnie dawnym. Doznawał przez chwilę 3909 3 | Wysuwa się druga, jeszcze ogromniejsza, jeszcze cięższa... Kap! - 3910 3 | swoich, falę zwijającą się ogromnym kłębem, lód popękany na 3911 3 | myślach, do niebywałego ogromu podniesionych przez ciszę 3912 2 | bliznach, w śladach ran ohydnych. Z oczu mu strzelił dziki 3913 13| pamiątek po pradziadach, ojcach, dzieciach, potłuczenie 3914 3 | złudzenia!~Wszystkimi potęgami ojcowskiego serca klnie tę naukę. Jakaś 3915 3 | trochę wywiązać z powinności ojcowskiej.~- To nie ojciec dawał mi 3916 13| najeźdźca. Kto na ziemię ojczystą, chociażby grzeszną i złą, 3917 13| polski poszedł w bój za ojczyznę. Opasali się pasem żołnierskim 3918 12| podarte od przepęknięć i okapane obarami żywicy, na sto łokci 3919 4 | pustkowie po to jedynie, aby okazać jego bezpłodność, nagość 3920 4 | analizy własnego serca, która okazała, że zdolnym jest do platonicznego 3921 8 | Wybiłem okno, wyrwałem okiennicę i skoczyłem w kępę bzów 3922 3 | głosem:~- Jeżeli tam, za oknem, jest Piotruś, to ja oddam... 3923 1 | ten rozlegał się nad pustą okolicą i ginął w szalonym głosie 3924 11| przejrzał raz jeszcze całą okolicę, a potem zawrócił na miejscu, 3925 4 | go w opinii inteligencji okolicznej jako niesłychanego nieuka, 3926 3 | gdyby nie jedna szczęśliwa okoliczność. Oto właścicielka domostwa, 3927 4 | przemieszkiwali dziwnym zbiegiem okoliczności sami troglodyci "z dziada 3928 3 | zawieszona ława łączyła okopcony szczyt komina z podnóżem 3929 11| bronić od was tych, których okradacie. Patrz zresztą na mnie! 3930 13| jaki strój, to już chyba okrągła, aksamitna czapeczka moskiewska, 3931 3 | szybę i wycierać w szronie okrągły otwór. Naraz przerwał tę 3932 10| ziemi. Niekiedy po szczytach okrągłych pagórków, po ziemi popielatej 3933 11| jeszcze dość czerstwą i okraszoną na policzkach nikłymi rumieńczykami 3934 1 | bardziej, wskutek targania, ją okrawał.~Dopiero nazajutrz rano 3935 6 | czołgają się smugami, kłębami okręcają się dokoła zarośli, dygocą 3936 3 | Dominikowi niejaką, trudną do określenia ulgę. Gdyby nie te dwa litościwe 3937 2 | chorobę dziwną, nie dającą się określić, lecz bez wątpienia wyniszczającą 3938 3 | czuje zimno, ścinające, okropne, śmiertelne zimno w żyłach, 3939 4 | zmierzyła go wzrokiem tak okropnej pogardy, że niezwłocznie 3940 1 | Szarpnął ją z całej mocy i okropnie złamał powyżej pęciny. Ból 3941 1 | kieszeni nie miał już ani okruszyny chleba i ani kropli wódki 3942 1 | ironia spostrzeżeń, owa bieda okrutna, co nie waha się wtargnąć 3943 3 | poczyna żal bezsilny i łzy okrutnego bólu palą powieki - świerszcz 3944 3 | utrwalał dla niego na tej okrutnej drodze. Nad każdym z tych 3945 5 | Rozległ się płacz dziki, okrutny, jakiś zwierzęcy...~Odszedłem; 3946 3 | przeszywającym, natarczywym i okrutnym, aż zaczęły dzwonić w uchu 3947 4 | co tchu olbrzymie buty, okryła głowę "zapaską" i zabawnie 3948 7 | chropowate, odwiecznym pyłem okryte, pełne płytkich zagłębień 3949 4 | saniach, słomą wyładowany i okryty kilimkiem. Zanurzył się 3950 3 | zniszczonej odzieży. Na łóżku okrytym podartą kołdrą spoczywało 3951 7 | i każdy jej dźwięk był okrzykiem niezdławionej, brutalnej, 3952 4 | Zwycięzcami mają prawo się okrzyknąć i zbierać łupy, lecz nie 3953 13| zatrute wyziewami podłości. Po okrzyku: - do broni! - gdy pokój 3954 3 | pioruny spalą!~~Nałożył okulary, odsunął list za płomień 3955 13| Cóż uczyniliśmy dla tego olbrzymiego narodu bez roli i dachu, 3956 5 | czerwcowe były dla mnie jakimiś olbrzymimi mirami mdłego smutku, nieskończonego 3957 12| letnich deszczów pod cieniem olchy obwisłej w nadnidziańskim 3958 5 | choroby, winka, emetyki, oleje, proszki, kataplazmy, bańki... - 3959 12| pachnące balsamicznym olejem w nasionach zawartym - śpiewały 3960 4 | powrócić do zdrowia dzięki jego olejom, balwierze zaś wybudowali, 3961 12| Przemankowa, Zbigniew z Oleśnicy, Gamrat, Zadzik i inni. 3962 13| ukutych w ciasnym zespole oligarchów Moskwy, które nam ona chciała 3963 12| Wspominał mu srebrzystość drzewa oliwy, co spływa ku szkarłatom 3964 11| zielonego szkła, wprawione w ołowiane ramy, sączyło się do stancji 3965 4 | mielący na przednówku korę olszową na mąkę, aby tej domieszać 3966 11| wpełzła między gęste zarośla olszowe... Po chwili rycerz widział 3967 1 | drabiniastym wozie pod trochą olszowego chrustu, siana i słomy leżało 3968 6 | zawlekły szuwary i nad szczytem olszyn murem nieruchomym stoją. 3969 12| niedziele, ażeby zdobić ołtarz wielkiej męczennicy Katarzyny - 3970 8 | się na kolana, odnalazłem omackiem sztucer i kiwając się zacząłem 3971 3 | nieuwagi, na każdy moment omdlenia. Nawisłe złomy, gdy rozpętano 3972 5 | Zofii tak zapalczywie, że aż omdlewałem z gorąca. Upalne dnie czerwcowe 3973 3 | przeciwnego końca stawu postać omgloną. Widmo szło, lekko się kołysząc, 3974 6 | zedrzeć jej szmatkę z głowy, omotać sobie pięść włosami i przewlec 3975 1 | biegu... Zatrzymał konie, omotał dokoła luśni parciane lejce 3976 12| korzeni wszczepione między omszałe, sterczące i nawalone skrzyżale, 3977 1 | okolic Mławy. Stanowiły one znaczną część jego majątku, 3978 12| strony.~Tam to spoczywał onego dnia, jak głosiła jedna 3979 13| męstwem, na którego widok oniemiał z zachwytu świat, uderzyli 3980 11| Patrz zresztą na mnie! Oniemiały rycerz spojrzał na starca 3981 1 | buty, zabrał nawet zbłocone onuczki, owinął tymi łachmanami 3982 6 | ogromne widma.~Głowy ich opadają na piersi, ręce wykonywują 3983 2 | zmurszałe ze starości płoty z opadającymi żerdziami, te same rokiciny, 3984 5 | w gardle ścisnęło, z sił opadłem. Jak mię zobaczyła, wzięła 3985 3 | przejrzystość przestrzeni; opadły delikatne pyłki mrozu, kołyszące 3986 3 | chemiczna dusza zapragnie, opał i inne przyjemności - no 3987 11| twarz cudną, prawie czarną, opaloną w wiatrach górskich, jej 3988 4 | stole. Czuł najwyraźniej, że opanowywać go zaczyna "metafizyka".~ 3989 4 | palcami po stole, "metafizyka" opanowywała go z dawną siłą. Już podczas 3990 3 | dalekich pól szedł gęsty opar niby dym ciepły, migał się 3991 3 | Głębokie miejsca wszczepienia i oparcia żelaznych drągów, żłoby 3992 3 | stary jegomość nie śpi. Oparłszy się plecami o poduszki, 3993 3 | wąskim przedziale, z głową opartą o drżącą drewnianą ścianę. 3994 13| życie? Głosząc zasady prawa, opartego jedynie na pracy, sami stoją 3995 11| Wszystkie trzęsły się w oparze wstającym z nich za sprawą 3996 12| radę, gdy go stanowiły w oparzelisku - na chytrego lisa, na krępego 3997 4 | otulić wiatrak, pasem się opasał i wyszedł przed dom. "Gady" 3998 13| poszedł w bój za ojczyznę. Opasali się pasem żołnierskim nędzarze, 3999 3 | narzuconą człowiekowi przez Opatrzność... Taką klątwę my na sobie 4000 4 | izby, dostrzegł okno źle opatrzone, przemokłe i zeschnięte 4001 3 | dzielna, niewinna na pozór operacyjka, co więcej, szczęśliwy dowcip 4002 13| wyznaczały kierunek na teren operacyjny frontu północnego. Skacząc, 4003 3 | których każdy już po tygodniu operowania pod okiem dobroczyńcy chadzał 4004 3 | klasy, cicho i skromnie. Opiekunce na imieniny pisał laurki, 4005 3 | gromadzi się, rozwija, opiera jedna na drugiej i formuje 4006 3 | odpowiedział stary Cedzyna opierając głowę na ręce.~- Zanim wyjadę, 4007 13| ucisku szlachty. Tamci także opierali pomoc swoją dla chłopów