| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Stefan Zeromski Opowiadania IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Part
4008 3 | gładko mu poszło. Nie będę opiewał wszystkich jego promocji, 4009 1 | powiedzieć, to teraz będą opiewali heksametrem. Ile w człowieku 4010 13| trzy kawały bolszewickie. Opiły i rozgrzany przypomniałem 4011 13| niezbitymi dowodami odeprzeć opinię, jakobyśmy byli narodem 4012 13| przekładu - z owych szeroko opisanych i solennie zapowiedzianych 4013 12| życie, łacińskim wysławione opisem, siostry zakonne w chwalebnej 4014 5 | dźwięki i zapachy, wobec opisu których pióro się wzdryga. 4015 13| spostrzegliśmy most na Bugu w stanie opłakanego zniszczenia. Trzeba było 4016 3 | topól. Budynki były w stanie opłakanym: waliła się w gruzy stara 4017 10| podobne do rąk długich, oplatających w miłosnym uścisku pierś 4018 13| żyła w lenistwie ducha, oplątana przez wszelakie gałgaństwo, 4019 4 | do wołania o pomoc. Mózg, opleciony niby miękkim przędziwem 4020 10| i dziewczyny skupiły się opodal i z pobożnym wyrazem twarzy 4021 4 | higieny upadały jak ziarna na opokę. Robił, co tylko mógł - 4022 2 | oddał, bo żona, powiada, oporna jest. Ano nic - to i dobrze. 4023 13| marzenia, utrwalonych w opornym materiale, które rzesza 4024 4 | powabną i niebezpieczną, i opowiadającej z przedziwnym zapałem, a 4025 3 | jakby tym błędnym światełkom opowiadał tajemnicze historie. Co 4026 5 | swojemu minuty i sekundy. Opowiadała mi, że najstarszy, dziewięcioletni 4027 5 | siadałem na kuferku i słuchałem opowiadań pani Ignacowej, licząc po 4028 3 | red. Z. Golińskiego, t. 1 Opowiadania. Oprac. Z.J. Adamczyk, Warszawa 4029 13| Jusserandowi na francuski opowieść księdza kanonika. Proboszcz 4030 3 | Golińskiego, t. 1 Opowiadania. Oprac. Z.J. Adamczyk, Warszawa 4031 13| Królestwa Polskiego z roku 1914, opracowany pod kierunkiem Władysława 4032 2 | chłopski nie wejrzał, w rękę oprawców nas wydał. A służył ja Jemu 4033 4 | pusty, bezludny przestwór, oprawny w ramy lasu, ledwie widzianego 4034 3 | inżynierskiej bachanalijce chwilowo opróżniony. Nie mówię o rezultatach 4035 4 | do stada, a jeśli się im oprzesz w imię swych głupich złudzeń, 4036 3 | słowa. Nareszcie pan Dominik oprzytomniał. - Zziąbłeś... co? - zapytał 4037 4 | agitacji wszyscy prawie optymaci obrzydłowscy, z wyjątkiem 4038 3 | mieszkalnych izbach dworu. Inżynier opuścił dziedzictwo i udał się tam, 4039 3 | późno w noc przedsiębiorcy opuścili folwark.~Po upływie kilkunastu 4040 12| Ludzie puszczy chętnie opuszczali targowisko na Tarżku i szli 4041 4 | zaczęli odtąd wspólnie "orać" w wincie, choć doktór z 4042 4 | się i zamierzał rozpocząć orację.~- Czego? - zapytał doktór.~- 4043 1 | przywiązał ją do wagi od orczyków, wlokącej się za parą jego 4044 12| naszych czarnych lasów - ordery, pięć kolonii w nagrodę 4045 6 | nowy rządca po pierwsze ordynarię i pensję zaraz zmniejszyli, 4046 7 | dwoma szeregami gromnic.~Organista wyśpiewał już Dies illa..., 4047 7 | połowy liczne pokolenia organistów, chodzących tędy Godzien' 4048 4 | Wsłuchiwał się całym niemal organizmem. Wiatr huczał, szyber w 4049 2 | wątpienia wyniszczającą organizmy psychiczne tysiąca ludzi. 4050 7 | Chłopak zbliżył się ku organom. Oczy miał przysłonięte 4051 7 | Zagłusza go dopiero jęk organów. Do jęku tego przyzwyczajonym 4052 8 | i przez sen zacząłem się orientować: płomienie raziły mi oczy... 4053 3 | Był koniec sierpnia, czas orki. Na polach Polichnowicza 4054 1 | warszawskich'? Włosy mu porosły "w orle pióra", paznokcie "w dzikie 4055 3 | skalistą górę i mały skraweczek ornego gruntu poza ogrodem.~Do 4056 3 | upoważnienie do pobierania, oryginalnej wprawdzie, tantiemy. Od 4057 7 | znana stała się czymś nowym, oryginalnie stworzonym przez śpiewaka, 4058 12| rozmawiali z myśliwcami i osadnikami o tajemnicy bytu i śmierci.~ 4059 3 | jakiś profesor - rzekł stary oschle. - Jesteś w niezgodzie z 4060 2 | badyle mietlicy z długimi ościami u plewek kwiatowych i grube, 4061 12| zburzyszcze na szczycie Łysicy, osędziałe od mchów, utkane paprocią 4062 3 | strzepywały z gałązek lód i osędzieliznę, dzioby kuły niecierpliwie 4063 4 | ukośnie mgła kropelek, które osiadają na szybach w postaci kryształków, 4064 4 | śniegowe wlatywały przez okno i osiadały na ramionach, na zmoczonych 4065 3 | Wszystka jego inteligencja osiadła na jednej trzeźwej myśli:~ 4066 1 | Zdawał się wołać na ludzi osiadłych, na plemię ludzkie:~- O 4067 1 | warcholskiego mózgu i zdążyła osiągnąć tak zwany tytuł do sławy, 4068 3 | pan taniej... a co na tym osiągniesz, to twoje". Obiecał ludziom 4069 3 | ugorami? Czyliż doprawdy osiąść w takim Zapłociu i zacząć 4070 4 | bez przerwy o konieczności osiedlania się w lasach i Obrzydłówkach. 4071 4 | energiczny. W pierwszym zaraz po osiedleniu się miesiącu wydał niebacznie 4072 12| dróg, choć mu je zagradzają osinowe krzyże. Wiara nie do wytrzebienia, 4073 3 | pomocą dwu dźwigni - drąga i oskarda - zepchnięto z posad całe 4074 3 | Skoro występujesz w roli oskarżyciela, to powinieneś znać się 4075 3 | I to jest cały sekret, oskarżycielu! Złodziejem nie byłem i, 4076 4 | piwa i poddany atakom nudy, osłabiającej aż do takiego stanu, jaki 4077 5 | południu.~Ten właśnie czas osłabiał mię najbardziej. Chodząc 4078 7 | z liści lip i kasztanów, osłaniającej wąskie okna, i wkracza w 4079 13| strzaskała tyle głów junackich, oślepiła na wieki tyle oczu harcerskich, 4080 1 | Mocniej zacisnął pas wełniany, osłonił piersi sukmaną i ruszył 4081 13| to wyznać otwarcie i bez osłony, że lenistwo ducha Polski, 4082 5 | jest na poły łzą, na poły osłupieniem.~Na uwieńczenie niedoli 4083 11| którego ty, chłopie podły, ośmieliłeś się zbójem nazwać! -wrzasnął 4084 12| by z jakimkolwiek towarem ośmielili się ciągnąć korzenistym, 4085 9 | czasami. Pomyśl, nas ośmioro, małe dziewczęta, matka 4086 3 | nie ma ani garści gliny. Ośmnastoletniego wyrostka puściłem bez grosza, 4087 4 | poczciarzem i sędzią w ciągu ośmnastu godzin z rzędu. Powróciwszy, 4088 12| oświadczenia, które się stało osnową pewnej krwawej tragedii, 4089 3 | ziemi z niepokojem i serca osnuwały na nich nadzieje.~Gdy nadeszła 4090 13| mam szczęście nie znać osobiście. Nigdy nie byłem w promieniu 4091 2 | poukręcam, w glinę każde z osobna zalepię, w wągle te kule 4092 12| krępego leniwca, czyściocha i ospalca borsuka i na sępa siadującego 4093 5 | bezpośrednio jej dzieci. Jaś miał ospę tej zimy, 3ózia przechodziła 4094 7 | więcej dwudziestoletni, mocno ospowaty, z głową w kształcie garnka, 4095 4 | wyważało z głębi jego duszy ostateczny rdzeń uczuć ludzkich: egoizm 4096 3 | został w czeluść pieca, do ostatka ranił, gniótł, karał ciężarem, 4097 3 | robaczka nocy, jest jedynym i ostatnim punktem podparcia dla wytrąconych 4098 12| siebie drzewa srogie, zwartym ostępem stojące, wyniosłe, borem 4099 12| Kielcach i Tarżku stały się ostojami i siedzibami władzy nowych 4100 3 | karał ciężarem, twardością, ostrą powierzchnią, parzył ogniem 4101 3 | można przyrównać do tego ostrego widzenia całej drogi życia, 4102 11| zbliżył się do rycerza i ostro go zapytał:~- Coś za jeden 4103 11| trzaskając w strzemię i ostrogę. Ten hełm i miecz byli to 4104 7 | nim w wiecznie ciemne kąty ostrołuków; jakby ze czcią dotyka marmurowych, 4105 11| nisko, między drzewami. Ostrożne jego kopyto kilkakrotnie 4106 4 | zawiścią, następnie - z ostrożnością człowieka mającego pewien 4107 1 | ciągnącą go parą, stąpając ostrym szpicem nagiej piszczeli 4108 3 | pękały rozpłatane przez ostrze kamieni, a każda ześlizgując 4109 12| nieodmienny, głęboki - wysoki, ostrzeżenie i napomnienie, śmiech i 4110 12| najwyższej spadem nagłym osuwa w zimnej doliny otchlisko 4111 12| słowa wypisał. Obok tego oświadczenia, które się stało osnową 4112 4 | odprowadzając ukochaną do domu, oświadczył się o jej rękę. Roześmiała 4113 4 | Zdawało się, że słońce oświetla to pustkowie po to jedynie, 4114 3 | takie samo zapewne, jakie oświetlać musi tej nocy kłody gnijące 4115 8 | wybuchał, mijałem puste izby, oświetlone smugami krwawego światła 4116 4 | do małej, nędznej izby, oświetlonej kagankiem naftowym.~Zgrzybiała 4117 4 | czarnym tle nocy majaczyły osypane śniegiem drzewa. Prędzej 4118 6 | barwy ściernisk, wykrotów, osypisk, głazów.~Na spotkanie fal 4119 3 | dostrzegł, że zbocza i osypiska wykazują piękne pokłady 4120 7 | namiętności, zanurzonej w otchłani oszalałego żalu bez wyjścia po bezcennej 4121 12| puszczę odziani w pancerz, z oszczepem i łukiem w dłoni. Walczyli 4122 12| Pierwszy, co wtargnął z oszczepem-li czy z siekierą brązową w 4123 4 | kazało naprawdę dać się otaczać tęczy, która uniosła z ziemi 4124 11| pasterskie na wzgórzach otaczających dolinę Gaster. Jej rzymski 4125 3 | podnóża góry. Zabudowania otaczał szeroki czworobok usychających 4126 4 | sosen na wyżynie górskiej.~Otaczano ją szacunkiem, przywiązywano 4127 7 | namiętności, zanurzonej w otchłani oszalałego żalu bez wyjścia 4128 12| nagłym osuwa w zimnej doliny otchlisko niczym chmura gradowa. A 4129 12| żal się Boże! - poezji... Otoczona ze wszech stron płotem z 4130 6 | barwy.~W głębokiej kotlinie, otoczonej ze wschodu, północy i południa 4131 11| najsnadniej było podejść, otoczyć i zmusić do wydania należności. 4132 3 | papierosa w cygarnicy i otoczył się kłębami dymu, wypalił 4133 1 | oka ze wszystkich stron go otoczyło. Jeden z nich, nie mówiąc 4134 12| Schodzę z rozmachem w dół. Otom już u granicy naszych pól.~ 4135 3 | wszedł do sieni, z hałasem otrzepując buty ze śniegu. We drzwiach 4136 8 | jak to długo trwać mogło.~Otrzeźwiałem na chwilę.~Wtedym poczuł, 4137 3 | folwarku dało mu nadzieję otrzymania posady rządcy, powrotu na 4138 3 | dopiero trzeciego dnia po otrzymaniu. Gdy mu dokuczono, gdy go 4139 11| wyprawę do Lombardu z cesarzem Ottonem i tam... zginął. Włości 4140 4 | futro, którym można by było otulić wiatrak, pasem się opasał 4141 4 | kilimkiem. Zanurzył się w słomę, otulił, chłop przysiadł bokiem 4142 4 | mierzył temperaturę, chora otwarła z wolna oczy, które w mroku 4143 4 | się wznosił. Tu i owdzie z otwartych na chwilę drzwi wybuchał 4144 4 | mu się, że ktoś idzie, że otwiera drzwi, że stuka w okno... 4145 7 | chodzących tędy Godzien' nie; otwieram małe drzwi i zawsze życzliwym 4146 3 | wycierać w szronie okrągły otwór. Naraz przerwał tę czynność 4147 13| posiedli na mocy takiej lub owakiej intrygi.)~Szyby okien na 4148 3 | wkładać" w bruzdy, stodoły, owczarnie? Jeździć co niedziela z 4149 4 | jednak nikt z całej jego ówczesnej "działalności" za pół papierosa 4150 1 | je w inne miejsce, a jamy owe chwastem zarosły. Krzaki 4151 5 | przed matką, dawał temu lub owemu "byka" w ucho lub stawał 4152 8 | snu, na oślep jak stadko owiec. Na nasze nieszczęście bez 4153 1 | nawet zbłocone onuczki, owinął tymi łachmanami część broni 4154 5 | poważyłem się na kradzież; na owinięcie palca nie skrzywdziłem nikogo, 4155 3 | człowieczeństwa; przez nie, razem z owocami pracy, pozostawia synowi 4156 4 | usta w kolorze torebek owocu dzikiej róży -i wysilał 4157 12| stoją te puste chatki boże. Owocześni przybysze nie lękali się 4158 6 | każdy fornal pół garnca owsa swojej parze koni ujmował 4159 3 | pan?~- Kamień? A prawda... Owszem, panie dobrodzieju, z największą 4160 4 | Obrzydłówku, odprawiał w owym czasie święto Kuczek - trzeba 4161 11| tęgiego rzemienia i chodaki ozdobione długimi kolcami. U siodła 4162 12| za klasztorem swym ogród ozdobny, gdzie lilie najcudniejsze 4163 3 | ducha czasu i postanowił ożenić się odpowiednio. Bywał tedy 4164 4 | niespodziewanie "wziął" i ożenił się z ubogą jak mysz kościelna 4165 10| ciemnoszmaragdowym puchem ozimin, dobywających się cieniutkimi 4166 3 | dodatkowej, czyli zysku, co oznaczam literą p. Stosunek wartości 4167 3 | się z kapitału stałego (oznaczmy go literą c), z kapitału 4168 5 | którego nie dość że nic oznaczono na najbardziej szczegółowych 4169 9 | martwej dotąd i pustej - coś ożyło, jakby ręka z grożącym palcem 4170 4 | niebezpieczeństwa. Wdział z nagłym ożywieniem grube buty, kożuszek, futro, 4171 4 | worek uczciwy nazbijał. Ożywił się nawet; dzięki jego usilnej 4172 13| cudzoziemca byli przedmiotem ożywionej rozmowy. Generał Haller 4173 3 | Zgierza i tym podobnych Pabianic, upraszając o posadę z płacą 4174 3 | monstrualnie wielka łza! Pac! - zleciała z łoskutem na 4175 4 | salopce. Niosła zawsze pod pachą jakieś kajety, arkusze zapisane, 4176 12| ramionami spławów potężnych - pachnące balsamicznym olejem w nasionach 4177 12| jodłowych, stoisz pośrodku łąki pachnącej. Drzwi twe dawno spróchniały, 4178 3 | wraz z tąż małżonką) po pachnących łąkach za różnobarwnymi 4179 2 | jasnozielonym tle smugi płomieniste, pachniały poziomki, dojrzewające zioła 4180 3 | narożny utrzymywał. W latach pacholęcych bawił się mały Teoś wraz 4181 12| z nogami w skórzniach po pachwiny rozwalonymi szeroko, z oczyma 4182 1 | przeżegnał się i zmówił głośno pacierz.~Wyrzekłszy ostatnie amen, 4183 4 | i przyglądać się zaczął pacjentce. Była to młoda dziewczyna, 4184 3 | kieszeń surduta, gdzie nosił paczkę listów od syna - i odzyskiwał 4185 6 | stojących przed zorzą świerków padają niezmierne cienie, na szczytach 4186 11| jeźdźca błyskał na słońcu padającym już między drzewa, długi 4187 3 | łopaty i zjadłszy strawę padali w sen kamienny, gdy panowie 4188 6 | że na Walka właśnie wina padła, w pysk mu dał i wygnał 4189 1 | kamieniem ciskały ku ziemi. Nad padliną w polu leżącą ptactwo krążyć 4190 1 | Zwierzę stęknęło żałośnie i padło bez tchu na nogi konającego 4191 3 | chwili wydostania się na ten padół rachunku różniczkowego, 4192 1 | dawnego Jędrka, króla i padyszacha syren warszawskich'? Włosy 4193 3 | były cieńszymi niż nitka pajęcza włókienkami w sercu, w tym 4194 7 | zagląda w szczeliny ocienione pajęczynami i wygania mroki wieczyste, 4195 4 | niby miękkim przędziwem pajęczyny, wypracowywał myśli czasami 4196 4 | dławiły go, niby zwitki pakuł, łzy niezdolne wypłynąć. 4197 9 | powstał zamęt, porywanie pakunków, deptanie się wzajem po 4198 3 | bezsilny i łzy okrutnego bólu palą powieki - świerszcz szepce - 4199 3 | Chodził z kąta w kąt, nerwowo paląc papierosa.~- Każę ja Jagnie 4200 8 | na mnie ogniste wiechcie palącej się strzechy - popełznę 4201 2 | Jak klapaki wyrosną, jak w pałach będą, rękami pobiorę, łby 4202 3 | wzniesie skromny, ale stylowy pałacyk. Zbyt długo wszakże inżynier 4203 3 | aby idealne marzenie o pałacyku usunąć mogło na plan drugi 4204 2 | jakby myślenie - tę samą, z pałającymi posępnie oczami. Wiedziałem 4205 12| 1863 - ostrzem strzaskanego pałasza czy złamanego bagneta na 4206 5 | na kradzież; na owinięcie palca nie skrzywdziłem nikogo, 4207 8 | dotknął tego miejsca ręką, dwa palce wsunęły się w jamę. Krew, 4208 9 | ożyło, jakby ręka z grożącym palcem wyciągała się ku niemu, 4209 1 | wrażenia, jakby ktoś zagiął palec pod żyłę krwionośną w jego 4210 2 | wągle te kule pokładę - pałek skubać nie trzeba, bo do 4211 6 | wywozi szlam na pole. Robota pali im się w rękach. Mają dwoje 4212 6 | żony i wskazał ruchem głowy palik, do którego muszą dziś dokopać. 4213 6 | rydel, to spojrzy, czy do palika daleko; gdy ładunek gotowy, 4214 10| postarzały płotek z wierzbowych palików powiązanych wikliną. W maleńkich 4215 8 | czaszka rozłupywała, w czole palił mię straszny ogień.~Gdym 4216 1 | prawie pełzał na czworakach. Paliła go żądza poucinania rzemieni 4217 8 | z drzwi izby sąsiedniej, paliły się zabudowania folwarczne, 4218 1 | prostopadle i jak żelaznym kilofem palnęła nim martwe oko trupa. Za 4219 9 | zdobywano miejsca kułakami, palono papierosy.~Student stanął 4220 3 | młody człowiek w krótkim paltocie, z walizką podróżną w ręku. 4221 4 | umiejętnie są pozatykane. Paltocik ma ciasny jak kaftan wariata, 4222 3 | Pan Dominik powrócił na paluszkach, niosąc wiązkę suchych szczap, 4223 7 | wilgoci zalanych tablic pamiątkowych i zdaje się, pogrążony w 4224 3 | skarpetkach mniej dokładnie pamiętać. A zresztą, mój Tatku, zobaczyć 4225 2 | których kierunek i kształt pamiętałem, jak przez sen, z czasów 4226 12| przebiegali puszczę odziani w pancerz, z oszczepem i łukiem w 4227 4 | prędzej wsunął się do pokoju "panienki". Małą tę i nadzwyczajnie 4228 3 | trzymając przy drzwiach byłego panka i mówiąc do niego: "pójdziesz 4229 5 | Kochałem się czasu tej wiosny w pannic Zofii tak zapalczywie, że 4230 4 | lat, a wyglądała jak stare pannisko, w baszłyku zarzuconym niedbale 4231 3 | papierosem i gawędził.~- Pański folwark - mówił do niego 4232 4 | W okolicznych siedzibach pańskich przemieszkiwali dziwnym 4233 12| Nadszedł był czas, iż książę panujący w Krakowie darował łańcuch 4234 2 | Tego to i ty nie wiesz, panulku... Samo ono tak stoi. Słoneczko 4235 4 | fotelu, napalić cudzych papierosów, nagadać do ochrypnięcia 4236 3 | przysunął arkusz czystego papieru i zaczął mówić powoli:~- 4237 4 | cukru, jakiś zimny kotlet w papierze, kilka bułek; Obarecki nic 4238 1 | ale nie chciało mu się "paprać" moralnie i fizycznie. Z 4239 12| osędziałe od mchów, utkane paprocią i kwieciem, że kwarzec świetlisty 4240 3 | Staruszku, mit Pompe und Parade zabiorę do siebie, że posprawiamy 4241 3 | spłoszyła. Patrz, jak ją paradnie, jak śmiesznie i niezgrabnie 4242 1 | odwagi (co "było dawniej paradoksem, ale w nowszych czasach 4243 7 | jest własnością zarządu parafii. Wychowano go, nauczono 4244 4 | Zgrzybiała i zgarbiona jak rączka parasola kobiecina zerwała się, ujrzawszy 4245 4 | codziennie biedny doktór z parasolem... Droga ta nie prowadziła, 4246 3 | dobrowolnie nie zaraża się parchami... Toteż i mnie dobrze, 4247 1 | Około południa przyprowadził parę koni i wyprzągł konia kalekę. 4248 4 | zagięte powyżej kolan. Parobcy "zadawali" bydłu, z kominów 4249 4 | kroki: sołtys prowadził parobczaka w kożuszynie przedartej, 4250 3 | nieznany, byleby nie ten parobek w cuchnącym kożuchu.~- Panie 4251 1 | cichaczem, aby nie budzić parobka, wytaczali wóz i jazda! 4252 3 | Bolesny, natężony, bezowocny paroksyzm poznania podpowiada mu zdania 4253 3 | słychać było o pół mili, konie parskały, chłopy i Żydy stały bez 4254 4 | tłumił oddech. Słychać było parskanie koni, lecz ani ich, ani 4255 1 | mówił przez zęby:~- Psy parszywe!~Deszcz ostry nacichł i 4256 3 | jakiegoś przekupnia, do parweniusza, który rozmaitymi protekcjami, 4257 4 | zamiar jechać do Zurychu czy Paryża na medycynę, nie miała grosza 4258 6 | fornal pół garnca owsa swojej parze koni ujmował i niósł wieczorkiem 4259 3 | twardością, ostrą powierzchnią, parzył ogniem i dusił dymem, jak 4260 3 | radosny ogień. Ziarnka piasku parzyły śnieg ze spodu, drzewa i 4261 3 | głupie rachunki. Gdybym był pasał krowy na wygonie albo i 4262 2 | człowiek - gromadzkie bydło pasam, w gałganach chodzę, strawy 4263 7 | jakże... Bywało, poślemy go paść bydło - jużci bydło w życie, 4264 3 | go taka przecież szewska pasja odnajdywania nowych "prądzeń", 4265 12| zgniłej rozpaczy starości - o pasjach i furiach ducha rozszalałego. 4266 13| przez wszelakie gałgaństwo, paskarstwo, łapownictwo, dorobkiewiczostwo 4267 13| z Warszawy, w Warszawie paskarz najspokojniej podnosił cenę 4268 7 | związanej i przepasanej paskiem. Spod koszuli wymykają się 4269 2 | deszczu; ta, widzisz, żaby tej paskudnej nagnać nie mogę. Taka mądra 4270 1 | gąszczach leśnych, a konie się pasły Teraz niepodobna było ani 4271 12| kryształu, co w szczycie pasma zalega - tai w sobie odgnioty 4272 13| piórami prędzej mu będzie pasowała. Tę już do końca życia nosić 4273 11| którzy zamieszkują sioła pasterskie na wzgórzach otaczających 4274 2 | krzaki oparty, stary chłop - pastuch. Był to typowy Jadźwing-Polak: 4275 2 | prawosławny...~- A cóż, na pastuchy zeszedłeś? Gdzież grunt? 4276 11| pomocą którego zwołują się pastusi. Tu i owdzie roztwierały 4277 11| taką, skradzioną w nocy z pastuszego szałasu albo jak bydlę na 4278 11| Miała obyczajem dziewek pastuszych włosy wysmarowane sadłem 4279 5 | do okna oddawałem się na pastwę rozmaitych ćwiczeń umysłowych: 4280 3 | jednocząc się z nieużytkami i pastwiskiem.~Młody dziedzic przychodził 4281 9 | spotniałą szybą przesuwały się pasy iskier jak rozpalone do 4282 3 | chemiczne, cytowałem moje patenty, obiecywałem wynaleźć nowe 4283 4 | farmaceuty a wypowiadane patetycznie z rozmaitych "punktów widzenia", 4284 12| napastować tych bezbronnych pątników. Ciążyła już nad jego samowolą 4285 7 | kalikancista bladoniebieskie, patrzące zawsze obojętnie, w próżnię, 4286 3 | i wetknął nos w papiery. Patrzałem z podziwieniem na jego łysy 4287 9 | rozwarte oczy z przerażeniem patrzały daleko, daleko. W przestrzeni 4288 8 | brnęliśmy boso po igłach i patykach leśnych, po kamieniach i 4289 2 | Grunt? - mówił zamyślony, patykiem uderzając w ziemię. - Ja 4290 13| moskiewska, obstawiona wokoło pawimi piórami prędzej mu będzie 4291 1 | porosły "w orle pióra", paznokcie "w dzikie szpony", chodził 4292 5 | mówić cicho, zeskrobując paznokciem krople zastygłej na stole 4293 12| wybiegające pod niebo. Krzywymi pazurami korzeni wszczepione między 4294 7 | zawyje z bólu, zepnie na pazury, pragnąc dosięgnąć okien, 4295 6 | szlę na ramiona narzuca i pcha pod górę. Żelazne kółko 4296 12| trawach bujnych woniejąc, pchać się będą, jak zawsze na 4297 6 | i rzekł na odchodnym:~- Pchaj i ty swoje, próżniaku...~ 4298 8 | pierwszego, który mię dopadł, pchnąłem bagnetem drugiego, lecz 4299 12| porządnie i skutecznie, iż z peanu sławy rycerskiej widać jedynie 4300 1 | okropnie złamał powyżej pęciny. Ból wprawił go we wściekłość 4301 4 | kultury, wyrzucony 'przez pęd odśrodkowy niedostatku z 4302 4 | rozwoju gałeczek zieleni w ich pędach zabrakło światła - stanowiły 4303 4 | pięściami.~Za chwilę mijali pędem szereg chat, do strzech 4304 13| poszturchnąć, obłamać jego pędy i pręty, lecz sam krzak 4305 1 | wymówiły do tych chmur szybko pędzących ostatnią myśl~"...Odpuść 4306 5 | szelest wiatru, gdy koń pędził cwałem, ani list, który 4307 3 | perpendykuł rozdziawia usta i pęka z radosnego śmiechu. Wewnątrz 4308 3 | trzepały się u brzegu, pękały rozpłatane przez ostrze 4309 7 | w ciemną głębię gotycką, pełną szczególnego półmroku, poważną 4310 13| posiadłości, mieszkania pełnego mebli, obrazów i pamiątek, 4311 3 | jakim jeden z robotników pełniący obowiązki stróża dawał znać 4312 4 | Czuje w sobie siłę atlety do pełnienia uczynków, które z serca 4313 3 | Dominik Cedzyna. Początkowo pełnił na budującym się plancie 4314 13| najistotniejszego proletariatu, którego pełno jest w naszych wsiach i 4315 11| kazubów z olszowej kory, pełnych poziomek.~Przez długą chwilę 4316 9 | zalewał krajobraz półświatłem, pełnym jakiejś nieopisanej, posępnej 4317 1 | srodze Moskali, toteż prawie pełzał na czworakach. Paliła go 4318 10| niekiedy na dno wąwozu i pełzła na jego dnie, blada z przerażenia 4319 6 | idzie niewidzialnymi falami, pełznie po zboczach wzgórz, wciągając 4320 3 | Razem ośmset pięćdziesiąt. Pensja, jaką ojciec pobiera, wynosi 4321 6 | po pierwsze ordynarię i pensję zaraz zmniejszyli, a po 4322 11| monstrum, które ziaje zdyszane.~Perć nierówna i gubiąca się w 4323 4 | powtórnie i wybijano je odtąd periodycznie aż do chwili sprawienia 4324 3 | wynaleźć nowe środki drukowania perkalików. Skompromitowałem się tylko 4325 3 | Wydawało się, że stary perpendykuł rozdziawia usta i pęka z 4326 4 | Gdy delikatne i oględne perswazje, skierowane do farmaceuty 4327 3 | Wiotka, jasnofioletowa perzyna powlekała ją z wolna, a 4328 4 | chciał. Bieda nastraja go pesymistycznie, wtrąca w jakiś stan ciągłego 4329 1 | Konie nagle szarpnęły, pętlica zdusiła gardziel skazańca 4330 13| Juliana Marchlewskiego, Petzold, zwracał się do mnie z prośbą 4331 12| które się stało osnową pewnej krwawej tragedii, co całkowity 4332 2 | tajemniczych - uczy, że jeden jest pewnik nieomylny, jeden cel i wynik 4333 1 | nowszych czasach okazało się pewnikiem..."). Przymaszerowała aż 4334 3 | drogi życia, do tej twardej pewności: - To, co w tej chwili postanowię, 4335 3 | zarobią, a tu mają zarobek pewny. Tym sposobem uzbierało 4336 13| kontrakty co do tłumaczenia pewnych moich pisanin na język niemiecki. 4337 3 | Żydy stały bez czapek... Phi... czy tam teraz jest gorzej - 4338 3 | skromnie pan Dominik.~- Phy!... a no, cóż robić!... 4339 12| morskich, zagrzęzłych ongi w piachach tego przed wiekami wybrzeża 4340 12| niedosięgłym, obłok biały piął się ku szczytowi wyniosłemu, 4341 11| wśród głazów. Głuchy jęk pian bijących z wściekłością 4342 3 | ukazywał w nich jasny, wiotki piasek. Każde jego ziarenko, nasycone 4343 8 | leśnych, po kamieniach i piaskach. Nogi puchły od ran - ten 4344 4 | Brzegiem drogi, okrytej brudnym piaskiem, porytej wybojami i wygrodzonej 4345 7 | po zrujnowanej posadzce z piaskowca, wstępuje ostrożnie na brudne, 4346 3 | biorąc, od czasów kołodzieja Piasta aż do dublańczyka Polichnowicza 4347 3 | tworzyliśmy postępu, nie piastowali cywilizacji, nie rozwijali 4348 13| kamieniem potępienia na piastunów urzędu, którzy by reakcję 4349 12| Długo szedł korzcnistą i piaszczystą drogą książę węgierski Emeryk 4350 6 | zwodniczy cień fioletowy, piaszczyste wydmy żółkły zielska na 4351 4 | dopiero na szczycie wydmy piaszczystej w postaci dwu trójkątnych 4352 3 | Ojciec pamięta ten wydmuch piaszczysty za naszym ogrodem, obrośnięty 4353 3 | na pół przebudził, przed piecem siedział, jak poprzednio, 4354 4 | na polu, koń mi ustał... piechotą przyszedłem rano... panienka 4355 13| trenu, oddziały konnicy i piechoty, ciężkie automobile ze sprzętem 4356 12| wprawionych w złoty krzyż o pięciu ramionach. Srogi lud leśny 4357 4 | bezsilnego do jakiejś mrocznej pieczary, do jakiejś szczeliny bez 4358 2 | niczyje, ludzkie, nie jego - pieczątki nie nałoży.~- A któż te 4359 5 | przekładał listy, tłukł je pieczęcią i pisał mrugając czerwonymi 4360 4 | niesłychanej na przykład wyższości pieczonego prosięcia nadzianego kaszą 4361 4 | do nudy nawet, do prosiąt pieczonych, i nie kwapił się bynajmniej 4362 3 | jedna na drugiej i formuje piedestał, na którym wznosi się coraz 4363 4 | chwilami wywierało się z ziemi piekło huku i szła ta melodia uderzać 4364 3 | zbocza i osypiska wykazują piękne pokłady wyborowej gliny - 4365 3 | wytworną willę, gdzie królowała pięknie rozkwitła małżonka jego, 4366 4 | wydawała mu się ta żywa piękniejszą, napawały go jakimś strachem 4367 3 | pugilares szepcząc: zagrabiaj, o piękny posągu!... Nie tylko tendencja 4368 3 | małego chłopca, który w pięknym dworze siedzi obok matki, 4369 3 | powroźnika, urocza córka którego pielęgnowała w pamięci swej kilka pierwszych 4370 12| liśćmi nakryte, których pień łyczkiem cienkim obciągnięty 4371 12| cenne skórki były rodzajem pieniądza - dziesięć na grzywnę - 4372 12| Przyciskał do serca swego pienie ich biskup Bodzanta poprzysięgając 4373 6 | łoskotem rozbijając wodę piersiami. Ucichł dudniący lot bekasów, 4374 4 | pod godłem "nieszkodliwych piersiom". Nareszcie!...~ 4375 3 | ciężko, moje dziecko!~- Pierwszą ratę mam nadzieję przysłać 4376 6 | przerośnięte korzonkami błoto pierzcha i flejtuchami pada na obnażone 4377 6 | szmatkę z głowy, omotać sobie pięść włosami i przewlec struchlałą 4378 4 | głębokim pokłonie, odgarnął pięścią włosy z czoła. wyprostował 4379 3 | nienawiść zaciskały jego pięście. Wszystka jego inteligencja 4380 4 | niej na krawędzi łóżka, pieścił rękami miękkie końce promieni 4381 12| co moc twoją uprzytomni, pieśni-potęgo: "Święty Boże, Święty Mocny, 4382 7 | aż wreszcie rozlał się pieśnią szeroką.~Pierwszy raz słyszałem 4383 12| godny epopei w dziesięciu pieśniach. Tamten siaduje nad brzegiem 4384 3 | otrzymał, oddalał się szybko, pieszcząc kopertę palcami i do warg 4385 3 | długą, czułą i nienasyconą pieszczotą ojcowską.~Potem zaczął go 4386 6 | tę twardą i surową jakby pieszczotę, bo jeśli narzucają ziemię 4387 2 | palcami, z wypchniętymi w tył piętami, wyciągnął przed siebie 4388 3 | młodym panem?~- Ady za panem Pietrem.~- Pojechał? - zapytał starzec 4389 13| Genty, p. Irzykowskim, Pilarzem i Mierzyńskim, bez dotarcia 4390 13| wytwornym automobilem, jedli i pili doskonale, spali wygodnie. ( 4391 13| północnego. Skacząc, jak piłka, po kamiennych bulwach przedmieść 4392 9 | Wolałem przyglądać mu się z pilną i nienasyconą ciekawością 4393 12| ów, z roku 1863, zanadto pilnie swe nazwisko zataił, o tyle 4394 3 | posłuszeństwo i niemiłosierna pilność przechodziły wszelkie granice.~ 4395 13| strażą, która z nabitą bronią pilnowała ich kwatery na plebanii, 4396 13| armia była "białą armią Piłsudskiego". Świat pracy na zachodzie 4397 13| Miałeś, chłopie, czapkę z piór, Został ci się ino sznur...~ 4398 13| obstawiona wokoło pawimi piórami prędzej mu będzie pasowała. 4399 5 | zapachy, wobec opisu których pióro się wzdryga. Pan Ignacy 4400 13| Sierpniowa burza, która swymi piorunami strzaskała tyle głów junackich, 4401 3 | niespodziewanie jak uderzenie piorunu, zabijając i kalecząc; każdy 4402 11| przede drzwiami chaty i piorunującym głosem zawołał:~- Oto jest 4403 3 | niech tam wszystko jasne pioruny spalą!~~Nałożył okulary, 4404 3 | myśli pan Dominik - czy Piotrek zrobił i przepisał rachunki? 4405 3 | czoła, do jasnego czoła Piotrusia. Starzec usiłuje krzyczeć, 4406 3 | klątwę my na sobie dźwigamy z Piotrusiem! Dziedzictwo dopiero jest 4407 3 | Ty chyba masz bzika, mój Piotrusiu. Cóż ty pleciesz? Doktor 4408 12| skrzydła bekasa u ramion. Pisałem swe marne wiersze w lasach 4409 3 | moich wiadomości i pracy.~- Pisałeś mi, że cię protegował jakiś 4410 4 | nieprzezwyciężonego wstrętu do czytania, pisania oraz rachowania, mógł całymi 4411 4 | społeczeństwu przynieśli: jeden pisaniem recept na łokcie, drugi 4412 13| tłumaczenia pewnych moich pisanin na język niemiecki. Ponieważ, 4413 12| pokazywać ludziom za pomocą pisaniny było moją manią od dzieciństwa - 4414 13| już razy o tych rzeczach pisano! Przyszli władcy Polski 4415 12| najdawniejszym zabytkiem pisanym tej starej mowy. Istniał-li 4416 3 | Nie tylko tendencja pisarstwa śpiewała kantatę na cześć 4417 13| ciężarowym wraz z korespondentem pism francuskich, p. Genty, p. 4418 13| potępienia na wszystkich pismaków, co do reakcji wzywają lub 4419 2 | ot ja mądry gospodarz, piśmienny człowiek - gromadzkie bydło 4420 3 | kilka słów - i składał pismo. Czasami koniec listu odczytywał 4421 3 | umyślnie zerwie, przestanie pisywać, zaprze się. Ogarną mu umysł 4422 3 | krokwie jak kościotrupie piszczele, nachylały się ku ziemi 4423 1 | stąpając ostrym szpicem nagiej piszczeli po błocie i po kamieniach.~ 4424 3 | dziękujemy. Sto rubelków płacę, piszemy umowę na dwie ręce... jest 4425 3 | a no, cóż robić!... piszmy ten kontrakt. Będzie przynajmniej 4426 4 | nadmierną ilość butelek piwa i poddany atakom nudy, osłabiającej 4427 1 | do wnętrza tych dworskich piwnic zimowych, więc przeniesiono 4428 3 | Pabianic, upraszając o posadę z płacą czterdzieści, trzydzieści, 4429 11| spotkanie z pastuchem unikającym płacenia haraczu - i dlatego tę broń 4430 3 | kierownictwo owej budy. Obiecuje płacić dwieście franków miesięcznie, 4431 11| skręciła na jednym z takich placów znowu ku szczytowi. Zwisły 4432 3 | pozwól tylko, to panu na Placu Teatralnym "zimioków" nasadzi, 4433 5 | Jak te dzieci zaczęły płakać...~Nagle odepchnął mię, 4434 9 | zmęczony, jak by chętnie teraz płakał, gdyby mógł. Niteczka nadziei 4435 3 | przymrozka... Nudzi mu się, płakałby i kaprysił, gdyby nie to, 4436 6 | w postaci bezkształtnych plam biało-zielonych.~Nadleciały 4437 11| liści i białymi, ruchomymi plamami kapało na zioła wysokie, 4438 6 | samotnie na skraju poręby, plamiącej mnóstwem czarnych pniaków 4439 3 | pałacyku usunąć mogło na plan drugi myśl o ugorach. Co 4440 3 | pełnił na budującym się plancie obowiązki zwyczajnego dozorcy, 4441 3 | systematycznie obmyślanych planów działania...~...Wśród uśmiechów 4442 3 | pobliżu której prowadzimy plant kolejowy?~- Góra? "Świńska 4443 6 | dnie doliny, rozciąga na płask jak postaw zgrzebnego płótna.~- 4444 11| tuż przy samej krawędzi płaskowzgórza i puściwszy z rąk lejce 4445 1 | pod Nasielsk, na szerokie płaszczyzny. Porzuciwszy zarośla, trzymał 4446 4 | bezsilności. Śnieg padał wielkimi płatkami, przesłaniając smutny krajobraz 4447 4 | okazała, że zdolnym jest do platonicznego rozmiłowania się w pani 4448 6 | wzgórza, zsuwało się słońce pławiąc się w miedzianym blasku, 4449 13| przydrożny wnet puści nowe pławmy, odrośnie i z wiosną świeżymi 4450 4 | uroczyście życzenia księdzu plcbanowi wraz z aptekarzem, poczciarzem 4451 5 | statystycy francuscy od płci pięknej ich francuskiej 4452 4 | Obcować jednak zbyt często z plebanem - markotnie jest nieco; 4453 13| pilnowała ich kwatery na plebanii, jeździli znakomitym i wytwornym 4454 5 | cały tabor. Kazię niesie na plecach, to najmniejsze na ręce, 4455 2 | był zatopiony w pracowite plecenie łapcia lipowego, że mię 4456 3 | bzika, mój Piotrusiu. Cóż ty pleciesz? Doktor Piotr usiadł przy 4457 12| któż może wiedzieć, czy z plemienia ludzi, gdzie wszystko jest 4458 11| czaszkę powlekała jakby pleśń żółtawozielona, który klęczał 4459 2 | mietlicy z długimi ościami u plewek kwiatowych i grube, pozginane 4460 3 | Morzył go przerywający się, płochliwy sen... Kiedy się na pół 4461 3 | pan zmieniasz? Tu żadnych płodów wcale nie ma.~- Jak to nie 4462 3 | Płodozmian? Gdzież tu i jakie płody pan zmieniasz? Tu żadnych 4463 2 | jasnozielonym tle smugi płomieniste, pachniały poziomki, dojrzewające 4464 4 | doktór skonstatował, że ów płomyczek nad jego głową, z którym 4465 3 | ciepłem, zdawało się żarzyć i płonąć, szerzyło na zmarzniętych 4466 8 | drodze szpilkę by znalazł od płonącego, strasznego pożaru.~Stanąłem 4467 6 | roznieciła się gwiazda wieczorna, płonie drżąc i ciska w poprzek 4468 10| głosy. Przeszedłem przez płot i wyjrzałem spoza węgła 4469 2 | pasę, raki łowię, taj łapeć plotę... - odpowiedział po chwili 4470 2 | ta tak się objem! Rybka, płoteczka biała na śpilkę się łapie, 4471 10| zataczając się, szary, postarzały płotek z wierzbowych palików powiązanych 4472 12| Otoczona ze wszech stron płotem z żerdzi jodłowych, stoisz 4473 12| sposoby utrwala dla potomnych plotka człowiecza - drżał pewnie 4474 3 | sterczały żerdzie rozwalonych płotów. Kamienista i urozmaicona 4475 4 | wybojami i wygrodzonej ruinami płotu, wlókł się codziennie biedny 4476 2 | po ich powierzchni falę płową, na łąkach trawy po deszczu 4477 7 | kształcie garnka, porosłą płowym włosem, który czesze tylko 4478 5 | chore na żołądek, zapalenie płuc, febrę, kaszel, malarię, 4479 12| czystym powietrzem napełniali płuca. Pierwszy, co wtargnął z 4480 12| dzisiejszy, wciągam zdrowymi płucami tameczne powietrze, kryształ 4481 1 | Dopiero nazajutrz rano pluchota bić przestała, choć wiatr 4482 5 | pierwszym roku wprzężone do pługa. Nie wiem, czy się kiedy 4483 3 | podpowiada mu zdania cudaczne i plugawe. Starzec chwyta je i pomija, 4484 1 | świętych, co odważnie, jak plugawy lichwiarz, bierze w szachrajską 4485 3 | się już nie zdarzy w tym plugawym życiu oprócz jednego wypadku 4486 3 | wiosna, wyszły na ugory pługi i odwróciły skiby przerośnięte 4487 2 | synki moje cudzy człowiek pluje - ot jak... U mnie żyto 4488 2 | nocach, na mnie żołdactwo pluło, grunt mój sprzedali za 4489 1 | wlokącej się za parą jego koni, plunął w garść i popędził je, tnąc 4490 2 | łapie, śliw się pod kamykami pluskają, tłuste jak wieprzki.~Zapalając 4491 4 | uczynków, które z serca płyną. Boleść i nadzieja mieszają 4492 3 | komin cegielni.~Smugi dymu, płynące po przestworzu niebieskim, 4493 3 | budowie dróg nowych. Pieniądze płynęły do jego kieszeni szerokim 4494 5 | już w odległej przeszłości płynów o przeróżnym składzie chemicznym, 4495 4 | zastygłego pod powiekami płynu, i patrzyła nic nie widząc 4496 7 | odwiecznym pyłem okryte, pełne płytkich zagłębień ściany, zagląda 4497 12| swym jak dobra matka, gdym pływał stojąc, na wznak, na piersiach 4498 3 | skostniały badyl, każdy pniak, kamień, każde drzewo, każdy 4499 6 | jeszcze gdzieniegdzie to pniaki, to kamienie. Od tych punktów 4500 12| Pobudowali sobie małe domki z pniów jodłowych, które wicher 4501 3 | zarzucił na ramiona lisiurę i pobiegłszy na palcach do okna zaczął 4502 3 | pięćdziesiąt. Pensja, jaką ojciec pobiera, wynosi trzysta rubli na 4503 3 | Bijakowski dał mi upoważnienie do pobierania, oryginalnej wprawdzie, 4504 2 | Zasług u tej gromady pobierasz dużo?~- Zasług?... - zaśmiał 4505 5 | cichuteńku, po swojemu, łza łzę pobija, a żeby słowo - nic! Zaraz 4506 2 | jak w pałach będą, rękami pobiorę, łby poukręcam, w glinę 4507 4 | czterdzieści groszy.~Jakże pobladł Obarecki z radości, gdy