Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Stefan Zeromski
Opowiadania

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
pobli-powie | powin-przyp | przyr-s-kic | saczy-sprze | spusc-tajem | tajne-usych | uszam-wspol | wspom-wznio | wznos-zburz | zbutw-zzul

     Part
4508 6 | na komornym siedzący w pobliskiej wiosce. Gibała u dawnego 4509 1 | się. Pan Jezus miłosierny pobłogosławił mnie grzesznemu... Może 4510 3 | wierzchołki stoją na tym pobojowisku jak płyty grobowe i jak 4511 10| dziewczyny skupiły się opodal i z pobożnym wyrazem twarzy słuchały, 4512 12| biskupiej stolicy. Kasztelanie pobrzeżne w Kielcach i Tarżku stały 4513 13| drutu i szeregiem rowów na pobrzeżu lasów, a przed szerokimi 4514 13| lada dzień, lada godzina pobudkę nową, nową pieśń życia, 4515 12| benedyktyńscy eremici. Pobudowali sobie małe domki z pniów 4516 13| puste szkoły, znakomicie pobudowane przez Niemców, a nie ma 4517 3 | ludzkości.~Ze zrzynów od belek pobudowano lokale mieszkalne w miejscach 4518 12| wiedział nic, jeno te drzewa. Pobudzały go, ponęcały i powabiały 4519 13| środek relacji kanonika o pobycie w jego domu w ciągu ubiegłego 4520 3 | sposobu myślenia i miejsc pobytu - dość będzie, gdy powiem, 4521 12| Skinieniem dłoni odegnał zgraję pochlebców, wesołków, błaznów i wszelakich 4522 3 | usługa, słówko zgrabnie pochlebne, dzielna, niewinna na pozór 4523 3 | zdolny, w lot naukę w sztubie pochłonął i w sekrecie nawet przed 4524 7 | te ni stąd, ni zowąd w pochód tonów poważnych wpadające 4525 12| dwunastu braci benedyktynów, pochodzeniem i językiem Włochów, z góry 4526 3 | ach, tylko pomyśl...~W pochodzie kółek i walców gadatliwego 4527 12| wycie wilka albo hukanie pochutliwe puchacza i przejmowało serce 4528 3 | wątek, już go niepodobna pochwycić - i jeżeli ojciec był niedołężnym 4529 3 | spoglądał z rozkoszą na pochylone pola, zapadający się w ziemię 4530 12| powieści, potężny Bodzanta na pochyłości matki-góry. Miękki nasuwień, 4531 6 | zsiada się już mrok gęsty i pociąga chłód na wskroś przejmujący 4532 9 | usiadł obok i co chwila pociągał go za rękaw.~- Czegóż rozpaczasz? 4533 5 | dokuczliwą newralgię duszy, pociąganej na zewnątrz ciągle i nieodparcie 4534 3 | oczami na przebiegające pociągi - to co najmniej nierozsądek.~ 4535 1 | na cel głowę powstańca. Pociągnął za cyngiel wtedy właśnie, 4536 1 | chude, ale ze świetnej rasy pociągowej. Mogły jak nic robić dziesięć 4537 3 | ten człowiek jedną tylko pociechę i nadzieję. Skoro nadchodził 4538 9 | ławki obok okna i usiłował pocieszać, choć mu to nie szło i słowa 4539 4 | poprzedniego bezczucia. Pocieszał się jak skarbem sekundą 4540 9 | Zadzwoniono po raz drugi i trzeci, pocieszyciel wybiegł~z wagonu i, gdy 4541 4 | odkrytych dróg" zapatrywał się w początkach umierania z goryczą, żalem, 4542 4 | plcbanowi wraz z aptekarzem, poczciarzem i sędzią w ciągu ośmnastu 4543 5 | na mundur, że już pewien poczciwy mieszczanin, stolarz, robi 4544 5 | kolorze rędziny proszowskiej poczerwieniał odrobinkę nic od "szpagatówki" 4545 3 | niepokoju...~...Wówczas właśnie poczęto w kraju budować drogę żelazną - 4546 3 | kątów izby wychylać się poczną zmory bojaźni, gdy w sercu 4547 5 | szczęścia.~Stawałem przed samą pocztą zazwyczaj o godzinie dziesiątej, 4548 5 | uniknięcia zwłoki sam jeździć na pocztę. Jeździłem tedy konno - " 4549 3 | Piotruś".~Pukał do okna pocztmistrza i ugrzecznionym, bojaźliwym 4550 5 | przybija do progu stacji pocztowej, po przebyciu trzęsawisk 4551 4 | harmonię wewnętrzną. ducha, poczucie siły i odwagi, wynalazłszy 4552 3 | papierosa.~- Każę ja Jagnie podać barszcz, to ty mi zaraz 4553 1 | ku czci oraz naśladowaniu podadzą. I pomyśleć, że to my taki 4554 12| przez całe moje nędzne życie podaje wieść.~Znawcy dziejów ziemi, 4555 3 | filozofie.~- Nie. Profesor podał moje nazwisko, ponieważ 4556 13| zabytki i rzeczy sztuki podali do rąk nic nie wiedzącego 4557 13| wiedzą dobra, zwłaszcza podane z ust do ust mogłyby stracić 4558 13| szklanki herbaty łaskawie podanej przez domowników księdza 4559 1 | butelkę na jego czaszce i podarli mu ostrogami policzki. Na 4560 11| wlokąc skrępowaną przy koniu, podarły na niej kaftan z wyprawnej, 4561 3 | odzieży. Na łóżku okrytym podartą kołdrą spoczywało olbrzymie 4562 11| Odbierasz od nich nie tylko podatek, który ci się należy, ale 4563 11| często razem z wydartym podatkiem przywoził z wycieczki zdobycz 4564 3 | skrzywił się swoim zwyczajem i podawszy mi flegmatycznie kończynę 4565 4 | kacabajach" niedźwiadkami podbitych chadzali, zachowując na 4566 4 | nadmierną ilość butelek piwa i poddany atakom nudy, osłabiającej 4567 11| cię, rozwiążę sługi twe, poddanych i chłopów z posłuszeństwa, 4568 12| u progów, w węgłach i na poddaszach. Zły hasa drogami, czatuje 4569 12| Kiedyś dopiero rolnicy podejdą bliżej, wyrąbią polany, 4570 11| taki czas najsnadniej było podejść, otoczyć i zmusić do wydania 4571 3 | zjawił, przy protekcji, podeptawszy nieco, znalazłoby się dla 4572 7 | rozbity, podobny do dźwięku poderwanej nagle palcami struny wiolonczeli. 4573 3 | się wreszcie jakaś babina, podeszła do Bijakowskiego i bezczelnie 4574 4 | przynajmniej widzieli, i dziury w podeszwach tekturą umiejętnie pozatykane. 4575 11| zbiegające po falistych tarasach podgórza do wód jeziora, niebieściejących 4576 12| piaszczystym i mokrym szlakiem z podgrodzia w Kielcach ku podgrodziu 4577 5 | pierwszej, że nawet Boruch Kwiat podjął się po wielkich targach 4578 4 | i uzdolnionym lepiej do podjęcia zwyczajnego jarzma nudów 4579 1 | wcale niezłe szkapy.: rosłe, podkasane, prawie chude, ale ze świetnej 4580 3 | niestrudzonymi uderzeniami podkopywane, zlatywały ze szczytów i 4581 6 | wschodu, północy i południa podkową wzgórz obdartych z lasu, 4582 11| natychmiast siodłano konia. Gdy podkowy zadźwięczały na bruku, wziął 4583 8 | ciągnąć za włosy towarzyszów. Podkurzono nas. Dym jak z komina tłoczył 4584 2 | To ta sama uboga równina podlaska, z lekka powyginana w płaskie 4585 4 | Obarecki - do Obrzydłówka, podlega z upływem czasu, wskutek 4586 3 | bystronogich zajęcy, pustki podleśne i obumarłe ugory nabrały 4587 3 | dwu ścian, części sufitu i podłogi bez ruchu, jakby z zimna 4588 13| powietrze, zatrute wyziewami podłości. Po okrzyku: - do broni! - 4589 7 | zgasłych od dawna...~Ile razy podmuch wiatru wzmoże się, gałęzie 4590 7 | kołysze łan żytni pod wiatru podmuchem - by spaść za chwilę do 4591 12| dziczy nietrzebionej dźwigali podniebne kolegiaty, wznosili zamki, 4592 4 | dawał się słyszeć tylko huk podniebny i trzask łamiących się gałęzi. 4593 6 | góruje niecierpliwa troska, podniecająca do bólu. Chwilami baba 4594 1 | szyderczymi półsłowami i podniecał jak chłostą. Teraz, gdy 4595 1 | żądza poucinania rzemieni i podniecała słodka nadzieja znalezienia 4596 11| wychowane nad przepaściami. Podniecany przez to niezłomne pragnienie, 4597 3 | stara się zbadać swój rozum, podniecić go, wyćwiczyć i wyostrzyć 4598 4 | jej warkoczowi... Ona nie podniesie oczu, zmarszczy brwi, podobne 4599 12| krajach, na tak wyniosłe podniesieni siedlisko, stali się dobroczyńcami 4600 12| Świętej Katarzyny, w czasie podniesienia dźwigał na wysokość oczu 4601 3 | myślach, do niebywałego ogromu podniesionych przez ciszę nocną. A noc 4602 13| długiej niewoli ledwie głowy podnieśli, całą Moskwę na nas zwalili. 4603 1 | na głowę zabitej szkapy, podniosła łeb do góry, rozkraczyła 4604 8 | czerwony blask ognia.~Wolno podniosłem sztucer i zmierzyłem w środek 4605 3 | miasteczka. ~Głowa jego podnosiła się wtedy dumnie, oczy nabierały 4606 1 | Głupiś! - odrzekł Winrych nie podnosząc głowy.~- Do czyjej partii 4607 12| żywota.~Lecz w brzmieniu tym, podnoszącym się z milczenia i odchodzącym 4608 3 | okopcony szczyt komina z podnóżem białych turniczek. O kilkaset 4609 4 | jak konie: śwarne gady.~Podobała się doktorowi myśl jazdy, 4610 3 | się mgły nieprzejrzane na podobieństwo niezmiernych ciężarów, co 4611 5 | W wąskiej, wilgotnej i podobnej do paki izbie leżały wszędzie 4612 3 | nad prowentowym kałkułem, pododawaj cyferki, napisz ładnym charakterem 4613 6 | młocce bez jedzenia nie podoła. Gdy karbowy zapowiedział 4614 4 | znikła; wyjechała do guberni podolskiej jako nauczycielka do jakiegoś 4615 6 | W bruzdach ściernisk i podorywek jesiennych, na sapowatych 4616 3 | nie wybijał i strzegł od podpalacza?~Przyjechać na lato do siedziby 4617 3 | jedynym i ostatnim punktem podparcia dla wytrąconych ze zwyczajnej 4618 11| posłanie, a wraz jednym podparciem ramienia wywaliła z ram 4619 3 | odrzuca list ze złością i podparłszy brodę pięściami siedzi nasrożony 4620 12| rycerz, co na żelaznej pięści podparty, a przyłbicę zamczystą mając 4621 12| ziemskich, w auzońskich podpatrzonemu krajach, na tak wyniosłe 4622 6 | Mgły idą jak żywe ciała, podpełzają do niej chyłkiem, zabiegają 4623 10| chłopi leżeli na brzuchach, podpierając brody pięściami i nacisnąwszy 4624 2 | Ja się na prawosławnego podpisałem, tam, w tym Niżnim, ale 4625 13| kinematograficznym, niżej podpisanemu oraz dwu szoferom. Papiery 4626 13| gorzałki-gdyby nawet był, jak niżej podpisany, wieloletnim i do znudzenia 4627 4 | celu czynienia sobie z nich podpłomyków, mielący na przednówku korę 4628 3 | bezowocny paroksyzm poznania podpowiada mu zdania cudaczne i plugawe. 4629 3 | krótkim paltocie, z walizką podróżną w ręku. W niebieskim mroku 4630 13| oraz dwu szoferom. Papiery podróżne wyznaczały kierunek na teren 4631 4 | posłanie śniegowe i otaczało podróżnych naszych wirującymi słupami. 4632 3 | wyjeżdżał z Zapłocia, unosząc w podróżnym saku kilka setek rubli. 4633 4 | po skwarnej i dręczącej podróży doszedł do czystego stoku, 4634 13| przed dwoma dniami, wśród podrygów sroższego rodzaju w automobilu 4635 1 | Wiatr krople jego w locie podrywał, niósł w kierunku ukośnym 4636 4 | głowę "zapaską" i zabawnie podskakując znikła. Wkrótce potem zjawił 4637 3 | samym koku i przyprawił podstarzałą pannę o kilka dni płaczu 4638 1 | nastrojów i sumień, ale do podstaw tak zwanej polityki rewolucyjnej 4639 4 | zjadliwy a nie mający żadnej podstawy. Za nim nadciągnęło lenistwo 4640 13| zesłał, wydobywano z błota i podsuwano pod nie deski, cały samochód 4641 4 | leżały poplątanymi pasmami na poduszce, wiły się na twarzy. Ręce 4642 4 | było coś bolesnego, coś, co poduszczało do wołania o pomoc. Mózg, 4643 5 | wytarganą watą, poduszki i poduszeczki, wisiały i leżały ubrania 4644 4 | zwieszało się na podłogę, poduszka przepocona leżała na środku 4645 5 | widziałem, jak wbił głowę w poduszkę i zaczął targać jak pies 4646 12| się zmienił i stał niejako podwaliną niemej ściany.~W kapliczce 4647 3 | drobne cząstki ogromne bryły, podważone wysiłkiem ramion. Głębokie 4648 1 | To nie chłop - rzekł do podwładnych starszy, z naszywką na ramieniu - 4649 3 | sardynki?~Konie wbiegły na podwórze i zatrzymały się przed gankiem 4650 3 | minut wyjrzał przez okno. Na podwórzu nie było nikogo. Pod zachód 4651 12| to poniósł, gdzieżeś to podział tamte wody!...~Zaznajomiłem 4652 4 | wyglądała z nich, jak z podziemnej jaskini, chłopska, głupia, 4653 12| austerii czarne były od kul i podziurawione jak rzeszoto, a każdy człowiek 4654 3 | już, przez litość, nie każ podziwiać twojej mądrości.~- Chcę 4655 3 | nos w papiery. Patrzałem z podziwieniem na jego łysy czerep, gdy 4656 13| w jego ojczyźnie. Należy podźwignąć się z lenistwa ducha. Ta 4657 3 | dokoła rozścielał się las podzwrotnikowych krzewów. Zdawało się, że 4658 12| całe Świętokrzyskie Góry poetą udającym myśliwca i rybaka. 4659 12| mej glorii, największego poety między Łysicą i Radostową 4660 1 | bestii. Nie był to wcale poetyczny szakal, lecz człowiek ubogi, 4661 12| moich - żal się Boże! - poezji... Otoczona ze wszech stron 4662 3 | obowiązki zwyczajnego dozorcy, poganiacza ludzkiego stada, później 4663 2 | Poganin~ ~Po nieustającym, kilkudniowym 4664 4 | go wzrokiem tak okropnej pogardy, że niezwłocznie wyskoczył 4665 4 | w sobie bardzo radykalny pogląd na działalność Aleksandra 4666 4 | zaprzyjaźnienia na mocy jedności poglądów... Przeczuwał, że odwiedzi 4667 13| a klęską ludzi ubogich i pognębieniem szybkości postępu świata. 4668 4 | jeździ. Puścił się tedy w pogoń, wsiadł do tego samego, 4669 4 | Była to młoda dziewczyna, pogrążona we śnie gorączkowym. Szkarłatem 4670 7 | pamiątkowych i zdaje się, pogrążony w zadumie głębokiej, odczytywać 4671 3 | Cha, cha!... To dopiero pogrom na ziemiaństwo! Koleje pan 4672 3 | bardzo, aby nie upadła na pogrzebacz i głośnym upadkiem snu twojego 4673 3 | przyjechać nazajutrz po moim pogrzebie. Po mojej nędznej śmierci... 4674 1 | przełajdaczone - szepce Winrych pogwizdując - przegrane nie tylko do 4675 6 | wodnej. Ustało dowcipne pogwizdywanie kulików, poznikały nawet 4676 12| przemierzali wielkie lasy, poili się tym samym jedlanym szumem, 4677 4 | zupełnie nie można było pojąć - pozostała tedy właściwie 4678 6 | dzień rano babę wyprał i pojął ze sobą do roboty.~Od tego 4679 13| przedmieść Pragi, doskonały pojazd wydostał się na szosę radzymińską, 4680 13| automobile ze sprzętem wojennym, pojazdy wracające z rannymi utrudniały 4681 3 | ciągnąć do pokoju, bełkocząc pojedyncze sylaby wyrazów urwanych 4682 1 | ciągnęły już stadami, już pojedynczo kruki i wrony. Podmuchy 4683 6 | i ty swoje, próżniaku...~Pojęła to łaskawe ustępstwo na 4684 12| swój obraz niezatarty na pojmowaniu, a raczej na uprzytomnianiu 4685 3 | długie, szare smugi gruntu, pokarbowanego niegdyś przez równe zagony, 4686 12| największe nawet święta, od pokarmów mięsnych, niełatwo przyjmując, 4687 3 | brzuchami i wydłużonym przewodem pokarmowym wskutek bezwstydnego przeładowywania 4688 2 | mi teraz w oczy surowo, pokaszlując z cicha.~- Tyś miał dużą 4689 9 | listki błękitnej portulaki pokazała mi zwinięty w trąbkę język, 4690 13| kostkowy w najlepszym gatunku i pokaźnej obfitości kawałków. Ksiądz 4691 3 | biegu mądrość rodzicielska, pokazując, że ta nadzieja czczym jest 4692 11| stary, roboty prostackiej, pokazujący dokładnie kształt czaszki 4693 12| tworzyć, kształtować i pokazywać ludziom za pomocą pisaniny 4694 3 | Toteż i mnie dobrze, pókim czysty...~Stary roześmiał 4695 3 | panie Cedzyna...~Pan Dominik pokiwał melancholijnie głową i cicho 4696 5 | pomacała za ramię, popatrzała, pokiwała głową i poszła do izby. 4697 4 | nieboga leży. - Dawno chora?~- Pokłada się to ta już ze dwie niedziele, 4698 3 | nad twardymi jak kamień pokładami śniegu, zginął szron, różowy 4699 2 | zalepię, w wągle te kule pokładę - pałek skubać nie trzeba, 4700 2 | bujnie, ostre żółte jaskry pokładły na ich jasnozielonym tle 4701 3 | osypiska wykazują piękne pokłady wyborowej gliny - toteż 4702 1 | lufy sztucerów - żołnierz poklepał Winrycha po ramieniu i mrugnął 4703 4 | spod jego nóg w głębokim pokłonie, odgarnął pięścią włosy 4704 4 | mieszkaniu. Ponieważ zaś Borach Pokoik, jedyny szklarz w Obrzydłówku, 4705 4 | grzechach głównych swojej pokojówki. Słuchał doktór Paweł całymi 4706 4 | oni go pokonali: sam się pokonał. Zadusił proste i wysokie 4707 4 | zbierać łupy, lecz nie oni go pokonali: sam się pokonał. Zadusił 4708 13| możemy dopuścić do tego, żeby pokonanie czerwonej armii na polu 4709 12| wytchnął ślad stopy skrwawionej pokonanych bojowników - gdzie jeszcze 4710 13| szybkości postępu świata. Pokonawszy bolszewizm na polu bitwy, 4711 4 | wwiadywanie się pilne, wielka pokora. Gdyby tam zostawał choćby 4712 4 | goniły jego myśli z tęskną i pokorną bojaźnią, z odrobiną nieuchwytnego 4713 6 | pięści. Znowu się modli pokornie, aczkolwiek wie, że jej 4714 3 | stypendiami z lewej ręki, pokornym całowaniem mankietów doszedł 4715 5 | nią nie poradzi: nożami pokraj - nie i nie! - Jak te dzieci 4716 3 | cicho westchnął.~Spomiędzy pokrzyw i kęp bzu wysunęła się wreszcie 4717 11| kiedy starzec wspomniał o pokucie publicznej.~- Nie, nie ucieczesz! - 4718 11| puszczy. Jeżeli nie uczynisz pokuty publicznej...~Rycerz tyłem 4719 13| przychodniami wybierać.~O, Polacy! Niech wasze ręce składają 4720 1 | partii to wiozłeś? Słysz, polaczyszka! - Głupiś!~- To nie chłop - 4721 12| spotykali się z ludźmi z polan i równin pustych, z pól 4722 12| lub Psary, na wyrąbanych polanach boru. Grasują wciąż jeszcze 4723 12| podejdą bliżej, wyrąbią polany, gdzie bielą się Bieliny, 4724 5 | składzie chemicznym, albo połataną spódnicę. Nie miała więcej 4725 4 | Tryptolemosa oraz innych wielu z półbogów, którzy itd. W razie tego ? 4726 3 | odpoczynek, lecz starcze półczuwanie. Zjadliwa, błędna boleść 4727 8 | było...~Lecz wtedy znowu poleciałem w szarą mgłę, po której 4728 3 | interesach. Cały sekret polega na tym, że Bijakowski dał 4729 4 | gdzie my jesteśmy? - Jadę polem do lasu - odpowiedział chłop - 4730 12| bożnicę, wodą naród pracowity polewają i uczą miękkich zabobonów. 4731 3 | list za płomień i powoli, półgłosem czytać zaczął:~~"Mój Drogi 4732 4 | demokratyzmu, powiedział półhrabi coś cierpkiego i nie składał 4733 11| czerstwą i okraszoną na policzkach nikłymi rumieńczykami zdrowia. 4734 1 | czaszce i podarli mu ostrogami policzki. Na głos sygnału, wzywającego 4735 4 | nakręcaniem mu z lekka kości policzkowej, ponieważ nie wiedzieć w 4736 3 | spomiędzy asystentów naszej politechniki, chce bowiem takiemu facetowi 4737 1 | ale do podstaw tak zwanej polityki rewolucyjnej wciskać się 4738 3 | sylaby wyrazów urwanych i połkniętych razem ze łzami. Wydarł mu 4739 3 | barwę odłogu przerywało pólko ścierniska albo kartofli - 4740 2 | przestrzeni łąk pas, zataczający półkola. Za rzeką, na nieznacznym 4741 12| w rozpędach, zakrętach, półkolistych obiegach i nagłych w dół 4742 7 | gotycką, pełną szczególnego półmroku, poważną i, nie wiedzieć 4743 12| stronach. Dwie wiorsty - to polna droga z Ciekot do Wilkowa, 4744 11| głowie w duże węzły. Była półnaga, bo knechty chwytając, wiążąc 4745 9 | język, czerwony jak listek polnego maku - i... nie wiedziałem, 4746 1 | przez czas pewien śladu polnej drożyny, gdy mu ta jednak 4747 3 | mrozu, gdy pociąg gnał na północ od Oderberga - i to ponure 4748 13| teren operacyjny frontu północnego. Skacząc, jak piłka, po 4749 2 | Szedłem miedzami i ścieżkami polnymi, których kierunek i kształt 4750 4 | na zmoczonych włosach, na półotwartych oczach umarłej.~Doktór poszedł 4751 12| niziną mokrych smugów, ażeby polować na bobry brunatne, co na 4752 12| krakowscy książęta, tak później polowali tutaj rycerscy biskupi - 4753 3 | myśliwskich z przyborami do polowania; roztwarty kufer odsłaniał 4754 12| zardzewiał i już nie spaja połowic. Wiatr, nie znoszący tajemnicy 4755 3 | Gdy pan Cedzyna był na połowie drogi, ujrzał z daleka sylwetkę 4756 5 | urodzajna dama była znowu w położeniu, jakiego tak usilnie domagają 4757 5 | wiorsty. Rosa była, chłód. Położyłem się pod lasem: leżę, a w 4758 13| dobie gdy młode rycerstwo polskie szło po nocy w bój z Warszawy, 4759 1 | wspierał swymi szyderczymi półsłowami i podniecał jak chłostą. 4760 9 | jesiennego zalewał krajobraz półświatłem, pełnym jakiejś nieopisanej, 4761 2 | zdławionym głosem, lecz polszczyzną śpiewną, czystą i piękną, 4762 13| legowisko w czworakach, lecz półtora miliona (wówczas, w r. 1901) 4763 3 | się na modne haweloki. Na południowym wybrzeżu Krymu pan Teodor 4764 4 | niedowierzaniem, wkrótce potem z półuśmiechem, potem ze zdecydowanym lekceważeniem, 4765 2 | brzegiem Bugu. Maleńkie półwyspy, utworzone przez rzeczne 4766 4 | z wysiłkiem, jak karp, połykając powietrze.~Doktór powiódł 4767 3 | przedmiot wciągał w siebie, połykał wszystkimi porami promienie 4768 3 | nad równinami, a trząsł i połyskiwał nad wzgórzem.~~Stado wróbli 4769 12| kwarzec świetlisty od miki i połyskliwy od górskiego kryształu, 4770 12| tam w słońcu, mienią się, połyskują, błyszcząobraz wieczny jedynego 4771 5 | zmieniała kiedykolwiek stanik, połyskujący od stwardniałej warstwy 4772 12| migoce w słońcu, mieni się, połyskuje i błyszczy, a trzeci jeszcze 4773 5 | puściła, tylko mię ręką pomacała za ramię, popatrzała, pokiwała 4774 3 | śmierci... Nigdy juź nie pomacam rękami jego włosów ani nie 4775 8 | bezwładny. Rozbudzeni zaczęli mi pomagać, wysadzili okno i ciągnęli 4776 7 | sosnowa, w niebieskie kwiaty pomalowana trumna stała pośrodku kościoła 4777 12| domowe, leśne i polne nie pomarły. Strzygi i zmory, kostusie 4778 13| kolega Feliks Dzierżyński, pomazany od stóp do głów krwią ludzką, 4779 13| Mazury, stracona Warmia, Pomerania, Śląsk Cieszyński! Na Pomorzu 4780 3 | plugawe. Starzec chwyta je i pomija, szuka innych i znowu tropi 4781 13| w istocie, jak z cebra, pomknął z pustych ulic Warszawy 4782 1 | wysunęła przed front i pomknęła co koń skoczy. Winrych, 4783 4 | z kłonicy, konie zaciął. Pomknęli.~- Daleko to? - zagadnął 4784 12| wezgłowia, śpi na marmurowym pomniku w starym klasztornym kościele 4785 4 | nie pomoże, nic nie może pomóc - roześmiał się nagle, wspomniawszy, 4786 13| Pomerania, Śląsk Cieszyński! Na Pomorzu stoją puste szkoły, znakomicie 4787 3 | twojej mądrości.~- Chcę pomówić szczerze i otwarcie o interesie 4788 3 | cię, Mój Staruszku, mit Pompe und Parade zabiorę do siebie, 4789 6 | sczerniały i rozpływają się w pomroce szarej, na wodach blask 4790 6 | wskroś przejmujący człowieka. Pomroka idzie niewidzialnymi falami, 4791 3 | nad samą jego głową. Kiedy pomykało na lewo, w cień, na upstrzonej 4792 3 | powiedziałem "durniu"! - pomyślał - to mu pójdzie w pięty...~ 4793 10| czytał.~- Istna idylla... - pomyślałem - chłopi przy książce!... 4794 1 | naśladowaniu podadzą. I pomyśleć, że to my taki sprawiliśmy 4795 4 | doktór Paweł wizytę, co było pomysłem chybionym, ponieważ troglodyta 4796 12| te drzewa. Pobudzały go, ponęcały i powabiały ku czemuści 4797 12| Z górnego i środkowego Ponidzia sprowadzali osadników z 4798 12| kukułka ukryła. Dzwonny szmer ponika wyrywa się z łożyska, chcąc 4799 4 | przewrócił się na twarz i poniosły go konie, duszącego się 4800 12| Gdy pierwszy anachoreta, pono Włoch rodem, przybył w 4801 3 | północ od Oderberga - i to ponure dudnienie skostniałej ziemi, 4802 3 | chodził? - zapytał go rządca ponuro. - Na stację.~- Po co?~- 4803 3 | odebrała rozum nawałnica ponurych myśli. Gdy z mrocznych kątów 4804 5 | lub większe sienniki, na poobdzieranej brutalnie sofce, na zsuniętych 4805 11| olbrzymie, starodrzewne świerki, poobwieszane siwymi mchami. Tu i owdzie 4806 10| kwitły georginie.~Okna były pootwierane, wieś pusta.~Za trzecią 4807 4 | w bezwyznaniowość jakoby popadł.~Doktór Obarecki wiedział 4808 13| zabobony, zniszczone drogi, popalone mosty, na stacjach kolejowych, 4809 13| ich żyłach. Ci rodacy dla poparcia swej władzy przyprowadzili 4810 1 | niepodobna było ani spać, ani popasać. Winrych liczył na to, że 4811 1 | wytchnąć dwa razy i uczciwie je popaść. Konie należały do pewnego 4812 5 | ręką pomacała za ramię, popatrzała, pokiwała głową i poszła 4813 6 | Narzuciwszy pełne taczki, popchnął je, biegnąc cwałem, i rzekł 4814 1 | jego koni, plunął w garść i popędził je, tnąc z całej mocy. Konie 4815 3 | się ogromnym kłębem, lód popękany na drobną krę, a na wodzie 4816 3 | syn cierpi za winy nie popełnione, a nieszczęście z krwią 4817 8 | wiechcie palącej się strzechy - popełznę między krzakami... może 4818 10| okrągłych pagórków, po ziemi popielatej szedł cień chmury i zasępiał 4819 4 | niezmiernie bujne włosy leżały poplątanymi pasmami na poduszce, wiły 4820 12| obiegach i nagłych w dół popławach. Soczyste nad nim trawy, 4821 1 | zaciśnięte przez ból i popłoch śmiertelny, dźwignęły się 4822 13| Marchlewskiego, zostawiony przezeń w popłochu ucieczki...~O, dziwna, przedziwna 4823 4 | jesień. W ciszy jesiennego popołudnia, zalegającej Obrzydłówek 4824 10| kołacz pszeniczny...~Było popołudnie niedzielne jednego z pierwszych 4825 12| części swe życie przed - i popowstaniowe. Układałem nieskończone 4826 4 | ujrzawszy go, z łóżka, poprawiła chustkę na głowie i jęła 4827 3 | rzemieni, uzd, batów, szpicrut, popręgów, torb myśliwskich z przyborami 4828 13| deptaliśmy, tak samo jak nasi poprzednicy we władzy nad nim-Moskale 4829 4 | Zapadła jednak zaraz w stan poprzedniego bezczucia. Pocieszał się 4830 13| krestjańskim diełam", za poprzedniej inwazji carów moskiewskich 4831 3 | przed piecem siedział, jak poprzednio, starzec twarzą zwrócony 4832 4 | graniczy z usposobieniem poprzedzającym wymioty. Zwyczajną nudę 4833 1 | Chmury leciały wysoko, poprzedzielane głębiami cieniów o kształtach 4834 13| jeszcze dymiącymi, z domami poprzewiercanymi od pocisków i cmentarną 4835 12| pienie ich biskup Bodzanta poprzysięgając je najmocniejszym zaklęciem, 4836 13| zamierzonego celu, gdyż popsuta rurka motoru udaremniła 4837 7 | Wiewiórskiego, postaci znanej i popularnej w okolicy naszej, jak posąg 4838 2 | pieniędzy to nabiorą za gadkę popy a księdze! Ja się na prawosławnego 4839 3 | zatkali wszystkie miejsca i popychają wielki przemysł. Rozwiały 4840 12| się Bieliny, ciągną się Porąbki i wgryzą się w samą Łysicę 4841 5 | kładł - na nic! Z nią nie poradzi: nożami pokraj - nie 4842 3 | siebie, połykał wszystkimi porami promienie słońca i stawał 4843 4 | czwartego kursu. Idzie w poranek zimowy do szpitala, tak 4844 1 | przez wichry. Skąpa jasność poranka rozmnożyła się po kryjomu, 4845 7 | namiętnie lubię przepędzać poranki na chórze naszego kościołka...~ 4846 7 | Biały, figlarny promień porannego słońca odchyla niekiedy 4847 11| dziedziniec. Skoro szaloną ujął w porę i zamierzył się do ogłuszenia 4848 4 | polach, docierał nawet do poręb w lesie i zagrzązł pewnego 4849 6 | na szczytach wzgórz, po porębach czerwienią się tylko jeszcze 4850 6 | sterczą samotnie na skraju poręby, plamiącej mnóstwem czarnych 4851 4 | chorej, oparł łokcie na jego poręczy i nasycał się widokiem nagich 4852 1 | warszawskich'? Włosy mu porosły "w orle pióra", paznokcie " 4853 12| nowość sięgała pierwszego porostu trawy morskiej na tym raczym 4854 12| biblioteczna czy inna, obrazowo i porównawczo mierzy się w mej wyobraźni, 4855 4 | dziewczynkę ze swym widmem porównywać. I wydawała mu się ta żywa 4856 12| przyłączyć, lecz żywe jego wody, porozdzierane przez głazy na liczne strumienie, 4857 3 | zrzucając z krzesełek na ziemię porozmiatane części męskiego odzienia 4858 4 | pokoiku.~Tam stanął wśród porozrzucanych na podłodze rupieci, papierów, 4859 9 | oczami jak listki błękitnej portulaki pokazała mi zwinięty w trąbkę 4860 4 | odcinając wyraz od wyrazu i poruszając wargami jak wielbłąd. Głowa 4861 1 | Obnażona kość przy każdym poruszeniu zaczepiała się o drzewo 4862 3 | w piecu. Pan Dominik nie poruszył się. Dziki wstręt i bezmyślna 4863 3 | wytłumaczysz, głuptasie, co? - porwał się starzec. -Jedź, jeśli 4864 11| ciebie cały ród. Słudzy twoi porwali dziewczynę...~- Ty wiesz, 4865 3 | ani nawet nienawidzieć - porwało chłopca jak śmierć.~- Oddaj 4866 4 | zaznajomić z nie znanymi do owej pory wielkimi ludźmi, z koleżankami 4867 4 | okrytej brudnym piaskiem, porytej wybojami i wygrodzonej ruinami 4868 3 | zbadanych a wiecznie nęcących, porywa go taka przecież szewska 4869 4 | uczucie; zjawiało się... porywające jak niegdyś i zabójczo słodkie. 4870 7 | Było w tym śpiewie coś porywająco swojskiego, jakby przed 4871 9 | uderzył; w sali powstał zamęt, porywanie pakunków, deptanie się wzajem 4872 4 | wściekłością, szlachetnych porywów przywalonych gliną bezczynności, 4873 4 | nagle i biją w niego jak porywy wichru. Serce ściska mu 4874 3 | miejsca. Młody człowiek porządkował papiery i książki rachunkowe, 4875 3 | słuszne ze względu na moją porządną pracę i usposobienie do 4876 12| wapnem od góry do dołu tak porządnie i skutecznie, z peanu 4877 3 | szkielety topól, cienkie pręty porzeczek i obumarłe badyle wystające 4878 1 | była woda sodowa z sokiem porzeczkowym.~Konie były głodne i zgonione 4879 7 | kadzidła, skacze po zrujnowanej posadzce z piaskowca, wstępuje ostrożnie 4880 9 | Kolega odprowadził go, posadził jak chorego w kąciku ławki 4881 3 | niego doskonałe miejsce, posażną pannę... Dlaczego? - To 4882 8 | Zasypialiśmy, nie jadłszy po długim poście, nie rozbierając się z przemokłych 4883 3 | rozpostarł na niej swoją pościel i ułożył syna do snu. Sam, 4884 9 | pełnym jakiejś nieopisanej, posępnej melancholii.~Biedny, biedny 4885 12| bielejącym za dni marcowych. Posępnica i żal ogarniały duszę człowieka 4886 12| modlitwie szukać lekarstwa na posępnicę i żal. Nad jego chatą ciemnozielona 4887 2 | samą, z pałającymi posępnie oczami. Wiedziałem jednak, 4888 4 | jego bezpłodność, nagość i posępność...~Brzegiem drogi, okrytej 4889 13| bezlitosną stopą. Włościanin, posiadacz ziemi, jest jak krzak przy 4890 3 | służy, bo to jest człowiek posiadający nie znany dzisiejszym ludziom 4891 12| niczyje j napaści, gdyż nie posiadali nic zgoła, co by się dało 4892 13| jest mój szanowny wydawca. Posiadam stos jego listów, w których 4893 13| szanować cudzego prawa do posiadania domu i jego ciszy. Co gorsza, 4894 4 | Raz jeden, czując się w posiadaniu kilku dziesiątek przeznaczonych 4895 13| dworu, domu w mieście, swej posiadłości, mieszkania pełnego mebli, 4896 5 | obojczyk, zapadnięte piersi, posieczone ręce, twarz żółta, ze smutnie, 4897 13| stanowiska odziedziczyli lub posiedli na mocy takiej lub owakiej 4898 3 | i bąki zbijać. Aha... posiedź no waćpan, mości chemiku, 4899 3 | Zabrałem się i wyszedłem. Posiedziałem na Stapferwegu, a stamtąd, 4900 3 | dopiero nad ranem. Nie był to posilny odpoczynek, lecz starcze 4901 3 | sobie głębokie łożyska w posiniałych kolejach wyrżniętych przez 4902 4 | upłynęło ich już od wyjazdu posłańca więcej niż sześć. Była czwarta 4903 3 | U wezgłowia doktorowego posłania stał stary zegar. Wahadło 4904 13| woli, rewolucji, moralnego posłannictwa siły jednostek obdarzonych 4905 7 | ha! A jakże... Bywało, poślemy go paść bydło - jużci bydło 4906 7 | ramach okien. Wówczas spada, poślizgnąwszy się na gzemsie okna, szatanwiatr. 4907 13| to tu, to tam znaleźli posłuch u naszego ludu? Trzeba to 4908 4 | lasach i Obrzydłówkach. Posłuchał apostołów. Był śmiały, młody, 4909 11| twe, poddanych i chłopów z posłuszeństwa, odłączę cię od społeczeństwa 4910 3 | się jego Bijakowskiemu, posłuszeństwo i niemiłosierna pilność 4911 11| zrobię, jeżeli mi będziesz posłuszny, albo ci łeb rozetnę na 4912 11| fioletowym. Nagle rycerz posłyszał w głębokiej ciszy śpiew 4913 12| niechże oni zajmują się tymi pośmiertnymi raków dziejami. Ja śmierci 4914 11| drobne strumyczki, biegnąc z pośpiechem do jakiejś urwistej krawędzi, 4915 3 | telegraficznie, on, przy największym pośpiechu, może przyjechać nazajutrz 4916 3 | nagle do serca starowiny. Pośpiesznie wciągnął długie buty, zarzucił 4917 4 | myśli czasami niesłychanie pospolite, a niejednokrotnie - stanowczo 4918 11| na sobie kaftan ze skóry pospolitej, lecz dobrze wyprawnej, 4919 3 | Parade zabiorę do siebie, że posprawiamy sobie nowe przyodziewki ( 4920 3 | pewności: - To, co w tej chwili postanowię, będzie nie tylko mądre 4921 4 | rozmyślań, wybuchów goryczy, postanowień niezłomnych, ślubów, zamiarów... 4922 5 | mniej więcej genialny: - postanowiłem dla uniknięcia zwłoki sam 4923 13| Zziębnięci i zmoczeni, postanowiliśmy szukać gościny u proboszcza. 4924 10| zataczając się, szary, postarzały płotek z wierzbowych palików 4925 6 | doliny, rozciąga na płask jak postaw zgrzebnego płótna.~- Mgła 4926 13| zdołały wywrócić, zarządził postawienie przed każdym z nas szklanki 4927 12| dawną grecką z kamienia postawiony. Tenże król sprowadził dwunastu 4928 1 | powolnymi kroki, z nogi na nogę postępujące ku wozowi, koń zarżał. Zdawał 4929 1 | spostrzeżono. Z szeregów postępującego wojska odłamała się grupa 4930 1 | zwłaszcza że najuciążliwsze posterunki i przeszkody szczęśliwie 4931 2 | miałem w sercu z modlitwy, z postów, umartwień. Teraz swoję 4932 11| knechty chwytając, wiążąc postronkami i wlokąc skrępowaną przy 4933 1 | żołnierskiej, żelastwa, postronków i odzieży na trupie. Stanąwszy 4934 1 | zasłoną mgły dał się nagle postrzec jakiś ruch jednostajny, 4935 1 | się, że umknie na bok nie postrzeżony. Nieszczęście chciało, że 4936 13| i zaułkach. Z Radzymina posunęliśmy się już żywiej do Wyszkowa. 4937 9 | jak mu jest źle, jak wolno posuwa się dlań pociąg, jaki on 4938 4 | jadą już po drodze; sanie posuwały się z wolna, uderzając końcami 4939 5 | sekrecie przed samym sobą posuwłem wielką wskazówkę zegara...~ 4940 2 | spełnianych, jak zbrodnie, poświęceń tajemniczych - uczy, że 4941 7 | okna, i wkracza w ustroń poświęconą Bogu: rozcina smugi i kłęby 4942 4 | chininę lub antypirynę trzeba posyłać do Obrzydłówka... trzy mile. 4943 4 | ulegała zniszczeniu - znikło i poszanowanie dla wszelkiej myśli szerszej. 4944 2 | i obnażył ramię i plecy poszarpane w szwach, w bliznach, w 4945 3 | wzburzonych falach: rude, obdarte, poszczerbione zbocza i upłazy gór wynurzały 4946 3 | Wszystko to gładko mu poszło. Nie będę opiewał wszystkich 4947 13| go może nadepnąć, kopnąć, poszturchnąć, obłamać jego pędy i pręty, 4948 12| śpiewały przed nim własny poszum swój, puszczańskie wzdychanie, 4949 3 | wyciągała ku niebu obdarte z poszycia krokwie jak kościotrupie 4950 3 | wykazach. Że nie sprzedawałem potajemnie ani wapna, ani cegły, możesz 4951 2 | ściągniętymi brwiami, głową potakiwał - nagle przerwał:~- Miód 4952 13| świecie, jako wyraz siły potęg społecznych, partii, obozów 4953 3 | ostatniego złudzenia!~Wszystkimi potęgami ojcowskiego serca klnie 4954 4 | sercem i energią - zarówno potencjonalną, jak kinetyczną. Doświadczał 4955 12| swego na powierzchnię siłą potężną głębiny niezgruntowanej, 4956 12| niewidziane, grube, obłe, potężne pnie, podarte od przepęknięć 4957 12| niezwyciężeni królowie i potężni krakowscy książęta, tak 4958 12| głosiła jedna z powieści, potężny Bodzanta na pochyłości matki-góry. 4959 12| zahartowanym w srogim klimacie, potężnym fizycznie, dzielnym i walecznym 4960 13| pradziadach, ojcach, dzieciach, potłuczenie kulami witraży i dzieł sztuki, 4961 12| kwitnące drzewa jabłoni. Potok w łożysko ujęty ze szmerem 4962 12| w których te same biegną potoki, łaskawością pagórków i 4963 12| trzeci jeszcze niżej, nad potokiem zarośniętym tarniną, kalinami 4964 12| Nidy, co się z czystych potoków w bujną rzekę rozrasta. 4965 3 | namiętność obcowania z potomkami...~~- Ja to wszystko straciłem - 4966 11| mówić w narzeczu Romanów, potomków wojsk cezarowych, którzy 4967 12| swoimi sposoby utrwala dla potomnych plotka człowiecza - drżał 4968 6 | między szuwary. Wie, jak on potrafi zedrzeć jej szmatkę z głowy, 4969 11| rycerz chwycił jego ręce i potrząsając nim wołał:~- Prowadź mię 4970 8 | nadziemska... Ta straszna potrzeba, silniejsza od obawy śmierci, 4971 4 | dokończyć nie pozwalał mu brak potrzebnych po temu książek, nagle i 4972 6 | czarną pręgę cuchnącego potu, ręce mdleją w łokciach, 4973 2 | się siebie, w obeldze i potwarzy, bohaterstw cicho spełnianych, 4974 6 | poprzek rozdołu jak jakieś potwornie ogromne widma.~Głowy ich 4975 3 | białym widnokręgiem jak garb potworny. Stałem wtedy w oknie i 4976 4 | połowę niebios chmura z potwornymi odnogami w kształcie łap 4977 11| i cały łańcuch dziwnych potworów. Wszystkie trzęsły się w 4978 4 | Wydawało się, że jakieś potwory zataczają w szalonym tańcu 4979 6 | wyżłem za kaczkami i bekasami póty, póki wszystkich lasów nie 4980 1 | czworakach. Paliła go żądza poucinania rzemieni i podniecała słodka 4981 2 | będą, rękami pobiorę, łby poukręcam, w glinę każde z osobna 4982 3 | przez inżyniera wskazanych i poumieszczano tam przybyłych. Zwierzchnictwo 4983 12| Pobudzały go, ponęcały i powabiały ku czemuści inszemu, nieznanemu. 4984 4 | bezzasadne, że jest wiotką, powabną i niebezpieczną, i opowiadającej 4985 3 | błoto wlezie, jeżeli jeszcze powącha spraw nie zbadanych a wiecznie 4986 4 | na obliczach wyraz takiej powagi, jak gdyby w każdej chwili 4987 3 | pokoju o bardzo niskiej powale. Stało tam mnóstwo mebli 4988 11| głową dosięgając dranic powały, dziad spojrzał na niego, 4989 7 | pełną szczególnego półmroku, poważną i, nie wiedzieć czemu, naprowadzającą 4990 13| nie przerywając bynajmniej poważnego dyskursu ambasadora Jusseranda 4991 7 | ni zowąd w pochód tonów poważnych wpadające wesołe allegra, 4992 5 | zdławionym - nie mogłem... nie poważyłem się na kradzież; na owinięcie 4993 13| wartość względną i mogą być powetowane, lecz zniszczenie zabytków 4994 5 | ludzi się pytam. - Szosą, powiadają, widzieli, jak szła. Uleciałem 4995 13| Marchlewskiego, poczułem się, jak powiadam, prawowitym właścicielem 4996 2 | Moskalik ty może jaki, powiatowy może - a?~- Nie, bracie...~ 4997 10| płotek z wierzbowych palików powiązanych wikliną. W maleńkich ogródkach 4998 3 | zadowoleniem.~- Dobrze, że powiedziałem "durniu"! - pomyślał - to 4999 11| diamenty w jego obwisłych powiekach. Z nagła przestał śpiewać, 5000 3 | tylko, śpiochu, dźwignij powiekę. Widzisz łzę, co wytoczywszy 5001 12| szatę tkaną, wzorzystą miał powierzch napierśnych blach.~Zsiadł 5002 12| Wyrzucała mię z wnętrza swego na powierzchnię siłą potężną głębiny niezgruntowanej, 5003 3 | bowiem takiemu facetowi powierzyć kierownictwo owej budy. 5004 12| nisko, u kolan Boga - "Od powietrza, głodu, ognia i wojny -zachowa 5005 12| nozdrzami i tym samym czystym powietrzem napełniali płuca. Pierwszy, 5006 6 | wód powierzchnią. Zimny powiew wilgoci mięsi je, tłucze 5007 3 | czuje znowu w sobie mroźne powiewy obawy.~- On zupełnie o mnie


pobli-powie | powin-przyp | przyr-s-kic | saczy-sprze | spusc-tajem | tajne-usych | uszam-wspol | wspom-wznio | wznos-zburz | zbutw-zzul

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL