Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Stefan Zeromski
Opowiadania

IntraText - Concordances

(Hapax - words occurring once)
spusc-tajem | tajne-usych | uszam-wspol | wspom-wznio | wznos-zburz | zbutw-zzul

     Part
6521 11| zajeżdżał do tego miejsca, gdzie spuścił brankę z powroza, i patrzał 6522 4 | gminy, aby pozostałą po mnie spuściznę książkową na ręce twoje 6523 11| spojrzenie. Na chwilę nie spuszczała z oka ani jego ręki, ani 6524 3 | żywą...~Wpadłem w szał: spuszczałem strumyki, ułatwiałem spadek 6525 13| partii lub obozie. Jak po spuszczeniu wód stawu, ujrzeliśmy obmierzłe 6526 12| którzy niejednokrotnie spychali z tronu królów, zażywali 6527 4 | przerażeniem.~- Gdzie chora? - spytał. - Samowar macie?~Stara 6528 11| w tyle jego czaszki, jak srebrne nici leżały na brunatnym 6529 10| piersiach łąk leżał pas długi, srebrnolity. Jasna to była pani: dumna 6530 12| ul mnichów. Wspominał mu srebrzystość drzewa oliwy, co spływa 6531 7 | się także do nieboszczki Sroczanki... Ha, ha! A jakże... Bywało, 6532 4 | zaspami, przeciskała się śród pniaków i gałęzi. Nareszcie 6533 13| Gdy wreszcie dotarliśmy do środka miasta, objaśniono nas w 6534 12| dziesięć na grzywnę - środkiem wymiennym - na niedźwiedzia 6535 12| sztukmistrzów. Z górnego i środkowego Ponidzia sprowadzali osadników 6536 1 | zabrać je stamtąd.~Bał się srodze Moskali, toteż prawie pełzał 6537 12| wyprosili się od wojny! Przyszła sroga i straszna. Sroższa i czterykroć 6538 12| krzyż o pięciu ramionach. Srogi lud leśny nic ważył się 6539 12| bowiem wokół siebie drzewa srogie, zwartym ostępem stojące, 6540 3 | otulał się niegdyś kiereją, srogimi niedźwiedziami podbitą... 6541 7 | zadawać, a ten drze pod okna Sroki - mrygać na nieboszczkę, 6542 12| Przyszła sroga i straszna. Sroższa i czterykroć dłuższa niż 6543 13| dwoma dniami, wśród podrygów sroższego rodzaju w automobilu ciężarowym 6544 1 | konfraterni tak zwanych śrubstaków, dawnego Jędrka, króla i 6545 3 | zanurzyły się w rzekę i ssały korzeniami wodę żywą...~ 6546 4 | piersi szlochaniem.~- Stasiu, Stachno... kochanko... - szeptał 6547 13| drogi, popalone mosty, na stacjach kolejowych, jak w chlewach, 6548 3 | zapytał go rządca ponuro. - Na stację.~- Po co?~- Zaniosłem zawiniątko 6549 1 | spotkanie obłoków ciągnęły już stadami, już pojedynczo kruki i 6550 6 | biało-zielonych.~Nadleciały stadkiem cyranki, krążyły kilkakroć 6551 4 | na brak kapitału, źródło "stagnacji", a zniżywszy loty do spraw 6552 13| nie posiadał nic zupełnie, stając do obrony ojczyzny, nie 6553 3 | produkcji składa się z kapitału stałego (oznaczmy go literą c), 6554 3 | widnokręgiem jak garb potworny. Stałem wtedy w oknie i wydawałem 6555 12| wyniosłe podniesieni siedlisko, stali się dobroczyńcami leśnej 6556 5 | wyszeptałem, zrozumiawszy.~Staliśmy obok siebie długo, w milczeniu. 6557 13| samochód wydźwignięto na grunt stalszy. Nim jednak o nastąpiło, 6558 4 | wiedzieć czemu chciało mu się stanąć na saniach i wołać po chłopsku, 6559 8 | płonącego, strasznego pożaru.~Stanąłem na środku jak słup, zdrętwiałem... 6560 5 | Stasia za darmo - tylko... stancja...~Jakże straszliwie dźwięczał 6561 4 | wasza panienka?~- A dy w stancyi nieboga leży. - Dawno chora?~- 6562 1 | pulsach - jakby stężała i stanęła w biegu... Zatrzymał konie, 6563 3 | samymi kartoflami. Przyszli i stanęli przed obliczem twórcy cywilizacji. 6564 13| utrudniały dalszą drogę, gdy już stanęliśmy znowu na bitym trakcie. 6565 5 | lub zmieniała kiedykolwiek stanik, połyskujący od stwardniałej 6566 4 | spazmatycznym płaczem.~Śmierć panny Stanisławy wywarła wpływ niejaki na 6567 13| ludności, zwanej bezrolną, stanowiąca warstwę robotników rolnych, 6568 3 | dźwigającego się nasypu, stanowiąeego część dystansu pana Teodora, 6569 13| obronie naszej mowy i wolności stanowienia praw własną wolą i dla samych 6570 13| włościańskiego bez roli i fachu... stanowiła w r. 1901-18,1 % wśród ludności 6571 3 | rozpostartej rodziny szlacheckiej, stanowiliśmy odrębną społeczność, byliśmy 6572 13| zwyczajnych władców, którzy swe stanowiska odziedziczyli lub posiedli 6573 13| i dobytku, swej posady i stanowiska-wiedział, czego broni, broniąc ojczyzny. 6574 12| który, ciapiąc groźnie w stanowisku, szarpał kielcami psy i 6575 4 | osłabiającej do takiego stanu, jaki graniczy z usposobieniem 6576 1 | cwałem za ciągnącą go parą, stąpając ostrym szpicem nagiej piszczeli 6577 3 | czworakach, odgłos skrzypiącego stąpania po zmarzniętym śniegu i 6578 3 | wyszedłem. Posiedziałem na Stapferwegu, a stamtąd, gnany niepokojem, 6579 3 | widzi... ale co mogłem... Starałem się choć trochę wywiązać 6580 3 | Doktor Piotr wodził za starcem załzawionymi oczyma i nie 6581 11| oczach szedł z wolna ku starcowi.~- Grozisz mi klątwą?... 6582 3 | posilny odpoczynek, lecz starcze półczuwanie. Zjadliwa, błędna 6583 4 | niestety! Jeżeli ci czasu starczy - zawsze w razie mego przesiedlenia 6584 2 | odpowiedział po chwili starczym, zdławionym głosem, lecz 6585 12| wyższy długo jeszcze trwał po staremu. Kiedyś dopiero rolnicy 6586 12| gliny. Tam to na targowisku starodawnym, jak pamięć ludzka zasięgnie, 6587 11| zboczach rosły olbrzymie, starodrzewne świerki, poobwieszane siwymi 6588 3 | Kap! - już wisi na wąsie. Starowina boi się bardzo, aby nie 6589 3 | spłynęła nagle do serca starowiny. Pośpiesznie wciągnął długie 6590 3 | przydźwigali do pierwszej starożytną, familijną sofę z wierzchem 6591 1 | chłop - rzekł do podwładnych starszy, z naszywką na ramieniu - 6592 3 | marzenia o tym, że cię, Mój Staruszku, mit Pompe und Parade zabiorę 6593 12| na marmurowym pomniku w starym klasztornym kościele Świętej 6594 12| rodowici wróże, lecząc starymi sposoby - zamawianiem według 6595 4 | z piersi szlochaniem.~- Stasiu, Stachno... kochanko... - 6596 2 | wzywał. raz w nocy rozum i statek na mnie przyszedł... Jakby 6597 3 | izby, zawalonej przeróżnymi stątkami i rupieciami, i przydźwigali 6598 1 | wielką rozwagą, taktem, statkiem, cierpliwością i dyplomacją 6599 13| niemiecki. Ponieważ, mimo owych statutów i wieloparagrafowych kontraktów, 6600 13| licznych arkuszach spisane statuty, umowy, kontrakty co do 6601 5 | domagają się socjologowie i statystycy francuscy od płci pięknej 6602 13| bezrolnych i bezdomnych. Rocznik Statystyczny Królestwa Polskiego z roku 6603 5 | mleko, kartofle, kaszę itd., stawała w wąskich drzwiczkach przepierzenia 6604 5 | zamglonych krain szczęścia.~Stawałem przed samą pocztą zazwyczaj 6605 13| na ziemię polską. I tamci stawali przecie w obronie ludu polskiego 6606 4 | szpitala, tak misternie stawiając nogi, by nie wszyscy przynajmniej 6607 3 | Potem w swej nędznej izdebce stawiał świecę przy łóżku i zaczynał 6608 3 | wodospadom, kopałem kanały, stawiałem tamy... Cieszyłem się z 6609 3 | z tego, że wyłamałem ze stawów moje harde myślenie z takim 6610 5 | krople zastygłej na stole stearyny. - Widzi pan, ja...~I umilkł 6611 3 | skostniałej ziemi, co głucho stęka pod szynami: - to ja, to 6612 1 | zabiła go na miejscu. Zwierzę stęknęło żałośnie i padło bez tchu 6613 12| świst-poświst i wypędzała go stela. Toteż, gdy nie było już 6614 2 | mam - ot jak... A żonka w stepie po prośbie chodzi, a na 6615 6 | pnie kilku świerków, co sterczą samotnie na skraju poręby, 6616 12| wszczepione między omszałe, sterczące i nawalone skrzyżale, między 6617 11| oddarły kolosalny wykrot, sterczący zeschłymi korzeniami. Gdzieniegdzie 6618 5 | włosów zawsze jednakowo sterczał na ciemieniu, lecz jakże 6619 11| skały, która sama jedna sterczała między drzewami na szczycie 6620 3 | część dystansu pana Teodora, sterczało pośród pól wyniosłe wzgórze 6621 3 | dachy stodół, tu i owdzie sterczały żerdzie rozwalonych płotów. 6622 13| dużo w kraju, docierali do steru władzy, lecz mężowie partii 6623 1 | się w jego pulsach - jakby stężała i stanęła w biegu... Zatrzymał 6624 12| ciżbę ciasno w kościołku stłoczoną - chowali się jeden za drugiego 6625 3 | nachylały się ku ziemi dachy stodół, tu i owdzie sterczały żerdzie 6626 10| trzecią dopiero czy czwartą stodołą usłyszałem głosy. Przeszedłem 6627 3 | Folwark z ugorami, pustymi stodołami i litanią długów stał się 6628 3 | pieniądze "wkładać" w bruzdy, stodoły, owczarnie? Jeździć co niedziela 6629 12| płotem z żerdzi jodłowych, stoisz pośrodku łąki pachnącej. 6630 4 | oświetlała lampa przyćmiona, stojąca na stole obok wezgłowia 6631 3 | Szulim? - zapytał głośno stojący na progu.~- Nie, to nie 6632 1 | o wielkich ślepiach, ze stojącymi na łbie włosami i wypędzi 6633 4 | podróży doszedł do czystego stoku, ukrytego w cieniu sosen 6634 5 | pewien poczciwy mieszczanin, stolarz, robi łóżko malowane na 6635 5 | tydzień przyjeżdżała do stołecznego miasteczka mej okolicy " 6636 12| lasów krakowskiej biskupiej stolicy. Kasztelanie pobrzeżne w 6637 4 | izby, zastawionej ławkami i stolikami. Tam usiadł w ciemności 6638 3 | rodzaju szaf, luster, kanap, stołów, łóżek, obrazów.~- Nadzwyczajny 6639 11| podobnym do nachylonego stołu; niezmierny Tódi z grzbietem 6640 13| depce częstokroć bezlitosną stopą. Włościanin, posiadacz ziemi, 6641 3 | najemnika, p: v, pokazuje stopę wartości dodatkowej, czyli 6642 4 | w ciągu sezonów całych - stopniowemu przeistaczaniu się w twór 6643 3 | lustro, stół zarzucony był stosem rzemieni, uzd, batów, szpicrut, 6644 3 | gorzałką, szukał kieliszka w stosie rzemieni i żelastwa leżącym 6645 3 | moje nazwisko, ponieważ stosownie do żądania miał wskazać 6646 3 | zysku, co oznaczam literą p. Stosunek wartości dodatkowej do kapitału 6647 3 | Rodzina bez dziedzictwa jest stosunkiem niedorzecznym, bolesnym, 6648 3 | Tam mam miejsce i płacę stosunkowo niezłą.~- Można by i tu 6649 4 | zeschnięte trzewiki chorej - stosy książek leżące wszędzie: 6650 13| obecnego ministra skarbu, mówi (str. 60): - "kategoria ludności, 6651 4 | piękniejszą, napawały go jakimś strachem jej kryniczne i mądre oczy...~ 6652 13| podane z ust do ust mogłyby stracić na prawdziwości i dokładności. 6653 7 | bez wyjścia po bezcennej stracie.~Gdy wyśpiewał ostatnie 6654 4 | zaraz po zajęciu miejsca stracił całą odwagę. Nieznajoma 6655 3 | tylko pomyśl - wszak ona strąciłaby cię z oblicza ziemi - ach, 6656 13| potrzeby! Stracone Mazury, stracona Warmia, Pomerania, Śląsk 6657 13| nieobeszłe morze potrzeby! Stracone Mazury, stracona Warmia, 6658 6 | kolebce lipowej zawieszonej u stragarza na brzozowych wiciach. Płacze 6659 12| czarne o formie dziwacznej, straszącej wyobraźnię dziecięcą, jak 6660 5 | tylko... stancja...~Jakże straszliwie dźwięczał w jej ustach ten 6661 1 | coraz zuchwalszy, coraz straszliwiej bolesny i już prawic szalony...~ 6662 6 | na przednówku marli głód straszliwy, nieopisany. Ogromny, kościsty, 6663 4 | oczy te były zmęczone i straszne, wyglądała z nich, jak z 6664 8 | by znalazł od płonącego, strasznego pożaru.~Stanąłem na środku 6665 5 | razy spoglądał na mnie ze strasznym smutkiem, z niewymowną zazdrością, 6666 12| wyniosłe góry - Łysicę, Łysiec, Strawczaną, Bukową, Klonową, Stróżnę - 6667 2 | pasam, w gałganach chodzę, strawy ciepłej nie mam - ot jak... 6668 13| obecnych, byli otoczeni silną strażą, która z nabitą bronią pilnowała 6669 3 | w promieniach słońca, co stroił suche szkielety topól, cienkie 6670 13| nie przystoi. Jeżeli jaki strój, to już chyba okrągła, aksamitna 6671 11| dolinie albo zdarzyć na stromych reglach spotkanie z pastuchem 6672 12| Lecz obroniła się dzika strona swymi wyrwami, kamienistością 6673 12| różnych miejsc w tamtych stronach. Dwie wiorsty - to polna 6674 12| Służyli ludziom ciągnącym tymi stronami poprzez Kamień Kraiński 6675 3 | pamięci swej kilka pierwszych stronic z dzieła Buckle'a.~Pan Teodor 6676 3 | odczytywał to , to inną stronicę Dekamerona (mądre bowiem 6677 13| społecznych, partii, obozów i stronnictw, w Polsce przybrała kształty 6678 3 | robotników pełniący obowiązki stróża dawał znać nadzorcy, że 6679 12| Strawczaną, Bukową, Klonową, Stróżnę - góry moje domowe - Radostową 6680 6 | pięść włosami i przewlec struchlałą kobietę kawał drogi albo 6681 12| drżał pewnie w sobie patrząc struchlałymi oczyma w puszczę Łysicy. 6682 10| że ziemia przeciąga się strudzona, że uśmiecha się i oddaje 6683 6 | w wąwozik, skoczyć przez strugę, a potem po roli, po zagonach, 6684 12| porozdzierane przez głazy na liczne strumienie, muszą uciekać, uciekać 6685 11| Gdzieniegdzie cicho szemrały drobne strumyczki, biegnąc z pośpiechem do 6686 7 | poderwanej nagle palcami struny wiolonczeli. Nagle Szymek 6687 13| ruszyć z posad Polskę starą, strupieszałą, gnijącą w jadach, którymi 6688 3 | tym człowiekiem: był to strycharz z cegielni, młody i wesoły 6689 3 | jakby z zamiarem przywołania strycharza. Następnie poszedł wolno, 6690 11| Recho, baron Speerbach, stryj twego ojca...~- Recho... - 6691 11| postaci krzyża, sajdak ze strzałami i topór wielki z jabłkowatym 6692 13| cenę chleba...~Na odgłos strzałów, rozlegających się za Bugiem, 6693 13| burza, która swymi piorunami strzaskała tyle głów junackich, oślepiła 6694 3 | Człowiek, któremu odejmą strzaskaną rękę, czuje ciągły ból w 6695 12| wszystek - 1863 - ostrzem strzaskanego pałasza czy złamanego bagneta 6696 4 | mijali pędem szereg chat, do strzech zasypanych śniegiem. Na 6697 8 | ogniste wiechcie palącej się strzechy - popełznę między krzakami... 6698 3 | żyta gradem nie wybijał i strzegł od podpalacza?~Przyjechać 6699 2 | ran ohydnych. Z oczu mu strzelił dziki blask, brwi wzniosły 6700 3 | trzech lat wysłałem tyle strzelisto-rekomendowanych afektów do Łodzi, Zgierza 6701 11| miecz dźwiękał trzaskając w strzemię i ostrogę. Ten hełm i miecz 6702 11| rycerz zamyślony. Stanął na strzemionach, wsłuchał się bacznie w 6703 4 | niecierpliwego zbierania strzępów wiedzy, szamotania się graniczącego 6704 9 | waty, które wiatr darł na strzępy i ciskał o ziemię. Dymy 6705 3 | u indyków, ich skrzydła strzepywały z gałązek lód i osędzieliznę, 6706 9 | jakby wiatr zawołał: - Strzeż się!~Nitka nadziei pękła 6707 4 | śnieg zacinał z boku.~- Strzeżcie drogi, gospodarzu, bo może 6708 12| leśne i polne nie pomarły. Strzygi i zmory, kostusie i morzyska 6709 11| oddali jak okiem sięgnąć. Koń strzygł uszyma i mierzył wprawnym 6710 4 | przypomniał:~ ~* * *~ ~Jest ubogim studentem czwartego kursu. Idzie w 6711 9 | weszło do sali dwu młodych studentów, zabłoconych do bród-mierzwinek, 6712 4 | zaczął ni z tego, ni z owego studiować Historię powszechną Cezara 6713 3 | dzikich miedz; wybierano studnie, grodzono płoty i na gwałt 6714 1 | zazwyczaj późno w nocy, stukał do okna domostwa - wychodzili 6715 4 | Druciane haczyki okien stukały monotonnie o ramy szyb; 6716 12| bernardynek - przetrwał stulecia. Siostry zakonne nauczyły 6717 3 | cieniu góry. Twarz starca stuliła się i zmalała, nos się wygiął 6718 5 | kiedykolwiek stanik, połyskujący od stwardniałej warstwy wylanych nań już 6719 12| oczami wielkie raki żywe, stwory czarne o formie dziwacznej, 6720 7 | czymś nowym, oryginalnie stworzonym przez śpiewaka, i każdy 6721 1 | święte złudzenia. Zabity koń stygł szybko na zimnie, a pozostały 6722 3 | plantu, wzniesie skromny, ale stylowy pałacyk. Zbyt długo wszakże 6723 3 | rozmaitymi protekcjami, stypendiami z lewej ręki, pokornym całowaniem 6724 4 | prosięciem nadzianym innymi substancjami), kiedy indziej zaś ohydnie 6725 4 | badawcze, bezlitosne i subtelne oglądanie własnej bezsilności. 6726 11| leżał rozłożony wygrabek suchego siana, a obok drzwi stało 6727 3 | za wychodzącym, słyszał suchy szczęk klamki, ale nie odwrócił 6728 3 | przełamany na ścianie i suficie. Morzył go przerywający 6729 5 | to, mówię panu, pary, suka, z gęby nie puściła, tylko 6730 4 | podbitą, jakąś starą czarną sukienkę...~Krzątając się po pokoiku 6731 1 | wełniany, osłonił piersi sukmaną i ruszył dalej, zwiesiwszy 6732 1 | chodził teraz w przepoconej sukmanie, żarł chciwie razowiec ze 6733 1 | tylko do głębi nastrojów i sumień, ale do podstaw tak zwanej 6734 12| wszechrzeczy rzucały w jego sumienie. Wspominały mu lata minione - 6735 3 | lata. Niechże ojciec raczy sumiennie...~- Precz, durniu! - krzyknął 6736 1 | jego majątku, bo posiadał summa summarum trzy szkapy, jednakże 6737 1 | majątku, bo posiadał summa summarum trzy szkapy, jednakże pożyczał 6738 5 | Siedział zawsze przy biurku w surduciku przypominającym tużurki 6739 5 | już na granatowo. stary surdut syberynowy na mundur, że 6740 3 | głowy - macał boczną kieszeń surduta, gdzie nosił paczkę listów 6741 6 | grubiańską dobroć, twardą i surową jakby pieszczotę, bo jeśli 6742 4 | smakują. Mogą nawet jadać surowe - to trudno...~Ludność żydowska 6743 3 | prawa opuścić pod groźbą surowego wyroku naszych ludzi. Nie 6744 4 | zapadał, powlekając ten nagi i surowy obraz pustkowia niebieskawym 6745 5 | najdziwaczniejszych fasonów, suszyła się na sznurku mokra bielizna - 6746 13| Pozostał po nich tylko wielki swąd spalonej benzyny, trocha 6747 4 | A konie ta, jak konie: śwarne gady.~Podobała się doktorowi 6748 3 | kilofa, pozostały na zawsze, świadcząc, ile tam człowiek włożył 6749 6 | mógł; rządca wydał mu takie świadectwo, że niepodobna było zgłaszać 6750 3 | umowę na dwie ręce... jest świadek, pan Cedzyna...~- Pan Cedzyna! - 6751 4 | do roku - to kilka godzin świadomego samobadania bystro, z szaloną 6752 12| słuchali wieści o innych światach niż świat czarny. Słuchali 6753 4 | wielmożny panie...~Zamigotały światełka w oddali, podobne do chwiejących 6754 6 | poprzek mroków ubogie swoje światełko.~ 6755 3 | wąsami, jakby tym błędnym światełkom opowiadał tajemnicze historie. 6756 12| na zawsze.~Żyj wiecznie, świątnico, ogrodzie lilii, serce lasów! 6757 12| chwalebnej gorliwości o czystość świątyni rokrocznie na Godne Święta 6758 12| Widzę cię we wspomnieniu, świątyńko mała, dawnego eremity domku, 6759 7 | mrygać na nieboszczkę, Panie świeć jej...~- Miał śpiewać? - 6760 6 | kamienie. Od tych punktów świecących odbijają się małe i nikłe 6761 6 | Nieruchoma czerwona woda świeciła się teraz spod wielkich 6762 11| Czarne, przenikliwe oczy świeciły się jak diamenty w jego 6763 11| olbrzymie, starodrzewne świerki, poobwieszane siwymi mchami. 6764 11| przełęczy, w tyle murem stała świerkowa, głuchoniema puszcza Szwycu; 6765 3 | świetności minionej. Śpiew świerszcza i tępy szczęk wahadła sprawiają 6766 6 | Błądziły tylko jeszcze po świetlanej powierzchni głębin niestrudzone 6767 12| paprocią i kwieciem, że kwarzec świetlisty od miki i połyskliwy od 6768 1 | podkasane, prawie chude, ale ze świetnej rasy pociągowej. Mogły jak 6769 3 | szafkowy, ostatni zabytek świetności minionej. Śpiew świerszcza 6770 4 | odprawiał w owym czasie święto Kuczek - trzeba było okna 6771 12| królewska, książęca, biskupia, świętokrzyska, chłopska ma zostać na wieki 6772 12| dłoniach starzy "chłopcy" świętokrzyskich wiosek, co ta na sumieniu 6773 12| największym (bo jedynym) na całe Świętokrzyskie Góry poetą udającym myśliwca 6774 12| nieustraszeni ludzie i między świętokrzyskimi zbójcami właśnie obok starej 6775 13| bolszewickiego, lecz wyższe, świętsze, sprawiedliwsze, mądrzejsze, 6776 1 | wtargnąć do miejsca świętego świętych, co odważnie, jak plugawy 6777 12| zburzyły wieżę kościoła na Świętym Krzyżu, ręka złodzieja wyłamała 6778 3 | piersiach. Rad by był wyjść na świeże powietrze, ochłonąć i zebrać 6779 6 | na sapowatych niwkach i świeżych karczowiskach, gdzie stały 6780 13| pławmy, odrośnie i z wiosną świeżymi liśćmi zazielenieje. Człowiek 6781 3 | plant kolejowy?~- Góra? "Świńska Krzywda"? no, do mnie należy... 6782 3 | noszącej w mowie gminu nazwę "Świńskiej Krzywdy", buchały wielkie 6783 13| ostrzu bagnetu Chińczyka, w świście nahajki Kozaka, wśród turkotu 6784 12| Tarżkowi u brzegu rzeczki Świśliny, na skraju lasów, gdzie 6785 3 | Gdy pierwsze lokomotywy świstać poczęły na nowej drodze 6786 12| kamiennym śnie, skoro tylko świt za szczytem Łysicy niebo 6787 4 | nadjeżdżał i nie nadjechał.~Przed świtem doktór Obarecki szedł wzdłuż 6788 6 | poznikały nawet szklarze i modre świtezianki, wiecznie trzepoczące siateczkowatymi 6789 3 | przyjemności - no i prawie zupełną swobodę w pracy. Gdym list przesylabizował, 6790 4 | rzeźnikom, jak to zamierzał swojego czasu; jeżeli mógł rozmawiać, 6791 7 | tym śpiewie coś porywająco swojskiego, jakby przed zmęczonym obczyzną 6792 5 | granatowo. stary surdut syberynowy na mundur, że już pewien 6793 12| jego mocy: w najsroższy Sybir na wytrwaną z moskiewskim 6794 1 | ostrogami policzki. Na głos sygnału, wzywającego ich do powrotu, 6795 3 | pokoju, bełkocząc pojedyncze sylaby wyrazów urwanych i połkniętych 6796 1 | podłość w najlogiczniejsze sylogizmy.~- Wszystko przełajdaczone - 6797 3 | połowie drogi, ujrzał z daleka sylwetkę człowieka idącego od stacji. 6798 13| schronów ziemnych równolegle i symetrycznie wykopanych przez żołnierzy 6799 4 | ze smutkiem i nieodegnaną sympatią. Szedł co rano, aby żywą 6800 13| gdyby ze mgły, o twarzy sympatycznej nerwowego utopisty, - bohater 6801 3 | zajadły spór między ojcem i synem. Obadwaj zamilkli pod wpływem 6802 2 | po prośbie chodzi, a na synki moje cudzy człowiek pluje - 6803 3 | rubli na rok. Skądże?...~- Synku kochany... nie chciej mnie 6804 3 | coraz nikczemniejsze myśli synowskie, zupełnie tak, jak ogar 6805 3 | truciznę jednym jedynym synowskim uściskiem.~Każda skonała 6806 4 | zabiegają z przodu, z boku i sypią po szczypcie śniegu na sanie. 6807 12| zeszedł i w przydrożnym sypiał rowie.~Widzę cię we wspomnieniu, 6808 1 | Leciała ulewa deszczu, sypkiego jak ziarno. Wiatr krople 6809 1 | Jędrka, króla i padyszacha syren warszawskich'? Włosy mu 6810 2 | umysłów. Pokazuje nicość systematów myślenia, idei, ukochań, 6811 3 | o rezultatach głęboko i systematycznie obmyślanych planów działania...~... 6812 13| poziomu, jak zmiana rządu, systemu społecznego i natury rządzenia 6813 4 | obrzydłowski, "eksploatując sytuację" (do najbliższej apteką 6814 4 | łokcie, drugi eksploatowaniem sytuacji... Kto wie - może zaproponuje 6815 8 | mignęło ze dwadzieścia szabel. Zepchnąłem z siodła pierwszego, 6816 1 | plugawy lichwiarz, bierze w szachrajską swą rękę bezcenne klejnoty 6817 3 | zbocza góry olbrzymi cylinder szachtowego wapiennika wyrzucał w mokre 6818 5 | warstwą zeschłego błota dolnej szacie i gumowym kołnierzyku - 6819 4 | wyżynie górskiej.~Otaczano szacunkiem, przywiązywano szczególną 6820 3 | przedmioty, coś w rodzaju szaf, luster, kanap, stołów, 6821 3 | kołace głucho stary zegar szafkowy, ostatni zabytek świetności 6822 1 | Nie był to wcale poetyczny szakal, lecz człowiek ubogi, chłop 6823 3 | wodę żywą...~Wpadłem w szał: spuszczałem strumyki, ułatwiałem 6824 1 | zasłonę. Podmuchy wiatru szalały dokoła wozu, gwizdały między 6825 11| skradzioną w nocy z pastuszego szałasu albo jak bydlę na arkan 6826 4 | łańcucha gór, na którym siedzi szaleństwo. W sekrecie przed samym 6827 4 | kiepskich butach i czerwonym szaliku - Ten? - zapytał doktór.~- 6828 11| wściekłością o granit, ryk szalonego potoku, który się wydziera 6829 7 | śpiewał już, ale oddawał się szalonemu szczęściu, bezmiernej radości, 6830 4 | zbierania strzępów wiedzy, szamotania się graniczącego z wściekłością, 6831 13| a nawet w sposób godziwy szanować cudzego prawa do posiadania 6832 3 | powietrzu zawisły bałwany szarożółtej pary, przytłaczając sobą 6833 8 | których biłem po twarzach i szarpałem za czupryny, sięgał do bagnetu, 6834 4 | bezwiednie i niecierpliwie szarpały kołdrę.~Doktór Paweł pochylił 6835 2 | jakiemuś nieprzerwanemu szarpaniu żył. Choroba ta nie jest 6836 1 | się dobrze. Wtedy krew szarpiąca się w jego pulsach - jakby 6837 1 | całej mocy. Konie nagle szarpnęły, pętlica zdusiła gardziel 6838 1 | zanurzył się już we mgłę i szarugę. Dowódca szwadronu ścigał 6839 3 | grobowe i jak sarkofagi. Szarugi jesienne i wichry zimowe 6840 10| drugiej szedł, zataczając się, szary, postarzały płotek z wierzbowych 6841 6 | wrzynały się między fałdy szarych kłębów i szkliły na wodach.~ 6842 3 | porośnięte jałowcem i uwieńczone szarym, zębatym grzbietem skał 6843 11| i spiczaste jego wieżyce szarzejące pośród ciemnej zieleni. 6844 12| chatą ciemnozielona puszcza szatański zawodziła świst-poświst 6845 7 | poślizgnąwszy się na gzemsie okna, szatanwiatr. Rozbije się śmiertelnie 6846 12| matki-góry. Miękki nasuwień, szatę tkaną, wzorzystą miał powierzch 6847 3 | paluszkach, niosąc wiązkę suchych szczap, i począł palić w piecu. 6848 8 | dragonów pruskich ścigał szczątek naszego batalionu. Uciekaliśmy 6849 12| i zdarła złote blachy ze szczątków Krzyża, a samo święte drzewo 6850 7 | ciemną głębię gotycką, pełną szczególnego półmroku, poważną i, nie 6851 3 | mnóstwo mebli i sprzętów w szczególniejszym ugrupowaniu: komoda wysunięta 6852 1 | zasłaniając głowę rękami, cichym, szczególnym głosem wymówił:~- Nie zabijajcie 6853 4 | się w okno, nadzwyczajnie szczegółowe, pilne, badawcze, bezlitosne 6854 5 | oznaczono na najbardziej szczegółowych mapach, lecz skąd nawet 6855 13| notował sobie co ważniejsze szczegóły i najbardziej soczyste wyrzeczenia. 6856 13| przekonaniowych różnic, szczękaliśmy zębami. Wkrótce ukazał się 6857 8 | nabił, przyłożyłem kolbę do szczęki i mierzyłem do nieprzyjaciół, 6858 7 | czarnych płazów wychodzą ze szczelin i uciekają przed nim w wiecznie 6859 13| naszego ludu zjednoczonego w szczep jednojęzyczny, nierozdzielny, 6860 12| ziarno, mełli mąkę i umieli szczepić na dziczkach owoc smakowity. 6861 6 | wyrzucają, od rannego brzasku do szczerej nocy nie ustępując w robocie.~ 6862 7 | ale oddawał się szalonemu szczęściu, bezmiernej radości, jakiej 6863 3 | barbarzyństwa, gdyby nie jedna szczęśliwa okoliczność. Oto właścicielka 6864 13| bronił nietykalności pałacu, szczęśliwego prosperowania dworu, praw 6865 5 | jakże niezmiernie czułem się szczęśliwym odrobiną faryzeusza, 6866 3 | się do niego zrujnowany do szczętu obywatel ziemski, Dominik 6867 6 | niestrudzone muchy wodne na swoich szczudlastych nogach, cienkich jak włosy 6868 4 | aby tej domieszać do zbyt szczupłej miary mąki żytniej, gotujący 6869 12| narodem górskim, gminem szczwaczów, przebiegłych i czujnych 6870 1 | preparowała żebro, inna szczypała nogę, jeszcze inna rozrabiała 6871 4 | przodu, z boku i sypią po szczypcie śniegu na sanie. Gdzieś 6872 3 | wysokie topole z uschniętymi szczytami. Własny majątek! Stare domostwo - 6873 3 | podkopywane, zlatywały ze szczytów i kruszyły się na drobne 6874 11| słońce wzbiło się nad wysokie szczyty, pustelnik Recho jechał 6875 4 | nasłuchiwać, zrywał się za każdym szelestem. Co chwila zdawało mu się, 6876 4 | wsłuchiwaniu się w szmery i szelesty zwiastujące przerwanie ciszy, 6877 6 | odpowiedział nic, zrzucił z ramion szelkę od taczek, zbliżył się do 6878 11| korzeniami. Gdzieniegdzie cicho szemrały drobne strumyczki, biegnąc 6879 3 | skorupy, z cicha, radośnie szemrząc. W naszym strumieniu woda 6880 11| na koniu barona Rudolfa, szepcąc po cichu modlitwy. Przed 6881 3 | skrucha, i wylękłe usta szepczą:~- Panie, nie jestem godzien...~ 6882 3 | ekonomiczne roztworcyły pugilares szepcząc: zagrabiaj, o piękny posągu!... 6883 13| kanonikiem Mieczkowskim, zdołał szepnąć nam, przybyszom, do ucha:~- 6884 4 | Zaczęła niespodziewanie szeptać modlitwę, odcinając wyraz 6885 3 | oczy nabierały blasku, usta szeptały: "Piotruś... ach, Piotruś".~ 6886 12| niejedno. ~Mówili bowiem szeptem najstarsi, że wtedy stary 6887 3 | zestarzałego gruchota. Melodia jego szeptu unosi się nad rozmarzoną 6888 11| zbudziły go nagle szmery i szepty. Zerwał się prędko, usiadł 6889 7 | katafalku, między dwoma szeregami gromnic.~Organista wyśpiewał 6890 1 | Uciekający wóz spostrzeżono. Z szeregów postępującego wojska odłamała 6891 3 | góry. Zabudowania otaczał szeroki czworobok usychających topól. 6892 5 | sześciuset miejscach, w niezwykle szerokiej, przydeptanej a oblepionej 6893 13| pobrzeżu lasów, a przed szerokimi błotnymi rozlewiskami: wzdłuż 6894 4 | poszanowanie dla wszelkiej myśli szerszej. Z wielkich widnokręgów, 6895 1 | tylowieczne niewolnictwo, za szerzenie ciemnoty, za wyzysk, za 6896 3 | zdawało się żarzyć i płonąć, szerzyło na zmarzniętych towarzyszów 6897 4 | przybył do Obrzydłówka przed sześcioma laty, zaraz po ukończeniu 6898 3 | w łonie matki, w randze sześciomiesięcznego embriona, oczekując chwili 6899 8 | Po Sedanie~...Od sześciu dni cały szwadron dragonów 6900 5 | węgierskiej, splamionym w .jakich sześciuset miejscach, w niezwykle szerokiej, 6901 4 | siłą. Już podczas jakiejś szesnastej godziny wintowej doktór 6902 3 | wieczorami jak ostatnie szewcy zgrywać w domino i świętej 6903 3 | porywa go taka przecież szewska pasja odnajdywania nowych " 6904 4 | po gabinecie lub leżeć na szezlongu choćby z nic zapalonym papierosem 6905 1 | zepsutą zupełnie. Trzeba było szkapę na nic niezdatną udusić. 6906 3 | furmanką.~Chude chłopskie szkapięta brnęły w roztajałym śniegu; 6907 12| drzewa oliwy, co spływa ku szkarłatom róż w dole, róż, co wydają 6908 5 | przechodziła tyfus, Wacio szkarlatynę, tamten z wyłażącymi z dziur 6909 4 | moim, gdyż pustki u mnie w szkatule. Sobie na pamiątkę weź..."~ 6910 5 | wówczas jednak był to szkielet wyschnięty i znędzniały 6911 3 | słońca, co stroił suche szkielety topól, cienkie pręty porzeczek 6912 4 | natychmiast: dość jest wypić kilka szklanek herbaty, zjeść befsztyk - 6913 4 | zaś Borach Pokoik, jedyny szklarz w Obrzydłówku, odprawiał 6914 6 | kulików, poznikały nawet szklarze i modre świtezianki, wiecznie 6915 13| tych okien i przez dziurę w szkle patrząc w cichy ogród, dziwiłem 6916 6 | między fałdy szarych kłębów i szkliły na wodach.~W bruzdach ściernisk 6917 5 | Chłopiec miał iść do szkół - zaczął mówić głosem ochrypłym 6918 4 | jeden stos książki, rejestry szkolne, kajety, jakieś rękopisy. 6919 3 | odkąd zniknął nasz obyczaj szlachecki. Synowie nasi odeszli w 6920 3 | szeroko rozpostartej rodziny szlacheckiej, stanowiliśmy odrębną społeczność, 6921 1 | Konie należały do pewnego szlachetki z okolic Mławy. Stanowiły 6922 4 | apostołów. Był śmiały, młody, szlachetny i energiczny. W pierwszym 6923 4 | graniczącego z wściekłością, szlachetnych porywów przywalonych gliną 6924 13| radzymińską, na ów niepozorny szlak, co przed dwoma tygodniami 6925 12| korzenistym, piaszczystym i mokrym szlakiem z podgrodzia w Kielcach 6926 6 | drętwieją od zanurzania ich w szlamie - ale dwa kubiki na dużym 6927 6 | już drugie naładowane; - szlę na ramiona narzuca i pcha 6928 3 | ojciec.~Stary Cedzyna głucho szlochając wyciągnął ramiona i ogarnął 6929 4 | wydzierającym mu się z piersi szlochaniem.~- Stasiu, Stachno... kochanko... - 6930 2 | gromadzkie bydło pasę. - Szmaciny na tobie liche...~- Dziadowskie. 6931 1 | Obdarł tedy trupa z sukmany, szmat zgrzebnych, zzuł mu buty, 6932 6 | jak on potrafi zedrzeć jej szmatkę z głowy, omotać sobie pięść 6933 3 | wszystko, do ostatniej szmaty odzieży i ostatniego złudzenia!~ 6934 12| kukułka ukryła. Dzwonny szmer ponika wyrywa się z łożyska, 6935 12| Potok w łożysko ujęty ze szmerem przelewał swe wody wskroś 6936 3 | rada czy modlitwa utajona w szmerze robaczka nocy, jest jedynym 6937 13| piór, Został ci się ino sznur...~Jak w wielu innych rzeczach, 6938 13| wypadnie. Nawet do biednego sznura od polskiego złotego rogu 6939 11| sprowadził ze schodów, przywiązał sznurem do siodła, wskoczył na koń 6940 5 | fasonów, suszyła się na sznurku mokra bielizna - i panował 6941 3 | jegomość otulał się zrudziałymi szopami, nasuwał kaszkiet na oczy 6942 6 | buty, zapasek ze dwie, szorc dla baby, płótna na koszulę, 6943 3 | krzywymi sosnami i niską, szorstką trawą? Sam nie wiem, czemu 6944 6 | wielkich liści grzybienia i szorstkich wodorostów w postaci bezkształtnych 6945 11| mokrej glebie, którą okrywały szorstkie trawy. Na zboczach rosły 6946 3 | powiedział doktór Piotr szorstko; - ja... widzi ojciec... 6947 5 | lecę, ludzi się pytam. - Szosą, powiadają, widzieli, jak 6948 13| doskonały pojazd wydostał się na szosę radzymińską, na ów niepozorny 6949 4 | całym ciałem.~Gdy po raz szósty mierzył temperaturę, chora 6950 2 | ani sentymentalizmem, ani szowinizmem, ani nienawiścią, ani miłością, 6951 5 | poczerwieniał odrobinkę nic od "szpagatówki" nawet, lecz tak oto - może 6952 5 | do izby. Zajrzę ja przez szparę: widzę - stoi przy oknie 6953 4 | czytał, zwitki notatek i szpargałów, w szafce - trochę bielizny, 6954 4 | szeptał drżąc.~Przez szpary okna wdzierał się chłód 6955 3 | wód przywalonych lodem. W szparze szerokiego zapiecka odzywa 6956 1 | go parą, stąpając ostrym szpicem nagiej piszczeli po błocie 6957 3 | stosem rzemieni, uzd, batów, szpicrut, popręgów, torb myśliwskich 6958 8 | kolumna konnicy. Na drodze szpilkę by znalazł od płonącego, 6959 4 | Idzie w poranek zimowy do szpitala, tak misternie stawiając 6960 5 | mokra bielizna - i panował szpitalno-familijny zapach domowego ogniska.~ 6961 1 | pióra", paznokcie "w dzikie szpony", chodził teraz w przepoconej 6962 3 | pokładami śniegu, zginął szron, różowy w promieniach słońca, 6963 3 | chuchać na szybę i wycierać w szronie okrągły otwór. Naraz przerwał 6964 3 | przestrzeliwszy grubą warstwę szronu, co zabielił szyby niby 6965 7 | otwarcie przyznał, nie był "w sztosie" - kazał śpiewać kalikanciście. 6966 3 | nadspodziewanie zdolny, w lot naukę w sztubie pochłonął i w sekrecie nawet 6967 1 | dźwięknął uderzywszy o lufy sztucerów - żołnierz poklepał Winrycha 6968 12| kościół niewysoki, gruby, sztuką dawną grecką z kamienia 6969 12| napełniali miasta rzeszami sztukmistrzów. Z górnego i środkowego 6970 11| przebijać go na wskroś jak cios sztyletu. Chwyciła go nagła niechęć 6971 3 | złożył starannie, schował do szuflady, skrzywił się swoim zwyczajem 6972 4 | też było listu wysłać. W szufladzie stolika znalazł doktór rękopis 6973 3 | Starzec chwyta je i pomija, szuka innych i znowu tropi coraz 6974 3 | nasi odeszli w świat... Szukają nowej prawdy. Śpieszą po 6975 3 | zajrzał za węgieł dworu szukając innego wejścia. Musiały 6976 6 | zmniejszyli, a po wtóre szukali w każdej rzeczy złodziejstwa. 6977 12| miejsca na miejsce, jakby szukały tego tajnego schowania, 6978 4 | rozbrzmiewające po artykułach szukanie "prawdy jasnego promienia 6979 1 | sczerniałe rokiciny żałośnie szumiały, zniżając pręty do samej 6980 4 | kryształków, sprawiając w szumie wiatru szelest odrębny a 6981 3 | drugiej komunikiem i nosiły szumny tytuł lasecznika tęsknoty. 6982 2 | ramię i plecy poszarpane w szwach, w bliznach, w śladach ran 6983 8 | Sedanie~...Od sześciu dni cały szwadron dragonów pruskich ścigał 6984 9 | odpychanie od drzwi wchodowych szwajcara, gwar i zamieszanie. Wsiadłem 6985 11| świerkowa, głuchoniema puszcza Szwycu; w dole granatowymi smugi 6986 9 | patrzał...~Za spotniałą szybą przesuwały się pasy iskier 6987 4 | kropelek, które osiadają na szybach w postaci kryształków, sprawiając 6988 3 | kolejowych dzwoneczki te biły za szybami wagonu głosem cichym, przeszywającym, 6989 6 | narzucała błoto cztery razy szybciej - już nie mięśniami, nie 6990 4 | organizmem. Wiatr huczał, szyber w piecu kołatał - zresztą 6991 3 | przedmioty wyraźnie. Na każdej szybie rysowały się i rosły w oczach, 6992 11| wielkimi oczami. Przez okrągłe szybki z grubego zielonego szkła, 6993 6 | prędzej. Naśladowała teraz szybkie i skwapliwe jego ruchy jak 6994 1 | o kilkadziesiąt kroków i szybkim ruchem nastawiło lance poziomo. 6995 12| borem niedosięgłym dla szybkolotnego spojrzenia wyległe w dal 6996 5 | trzy razy chodził po nie szybkonogi posłaniec - poza tym istniałem 6997 5 | wyczekiwań na przybycie szybkonogiego wpadłem na pomysł mniej 6998 13| ludzi ubogich i pognębieniem szybkości postępu świata. Pokonawszy 6999 3 | wyspy; żałośnie krakały mewy szybując nad samą wodą.~A więc jadę - 7000 2 | Dzisiejsza ich nieufność i szydercze wejrzenie przykrość i ból 7001 2 | szeptał jakby do siebie szyderczo. - Dawny to czas... ja teraz 7002 3 | walizki. Od czasu do czasu szyderczy uśmiech przemykał po jego 7003 1 | wylęknionych wspierał swymi szyderczymi półsłowami i podniecał jak 7004 10| zwieszających się nad nią z groźbą i szyderstwem - to znowu dźwigała się 7005 6 | kilkakroć z wyciągniętymi szyjami, przerywając ciszę melodyjnym, 7006 7 | krajobraz rodzinny...~Z oczu Szymka spadały krople łez. Nie 7007 1 | pod przybranym nazwiskiem Szymona Winrycha) wyjechał zza pagórków 7008 3 | łoskot kół bijących w końce szyn, skróconych od mrozu, gdy 7009 3 | ziemi, co głucho stęka pod szynami: - to ja, to ja, to ja... 7010 3 | skromny, ubogi, ale chędogi szynczek narożny utrzymywał. W latach 7011 6 | ujmował i niósł wieczorkiem do szynkarza Berlina za tytuń, za bibułkę, 7012 4 | kamizelce i jadł spokojnie szynkę krając scyzorykiem. Doktór 7013 1 | zarzynały się w błoto po szynkle, a na drabiniastym wozie 7014 3 | Pod red. Z. Golińskiego, t. 1 Opowiadania. Oprac. Z. 7015 7 | kroplami wilgoci zalanych tablic pamiątkowych i zdaje się, 7016 5 | idą boczną drogą, cały tabor. Kazię niesie na plecach, 7017 6 | torfu, szlam na pola wywozić taczkami, na kupy składać, a dziury 7018 2 | bydło pasę, raki łowię, taj łapeć plotę... - odpowiedział 7019 4 | a miłosierne, łagodne i tajemniczo myślące, w których przerażała 7020 12| odpowiedź na niepewność, tajemniczość i kruchość żywota.~Lecz 7021 4 | Jednocześnie rozchylał się jakiś tajemniczy horyzont, jakiś ocean ginący 7022 2 | jak zbrodnie, poświęceń tajemniczych - uczy, że jeden jest pewnik


spusc-tajem | tajne-usych | uszam-wspol | wspom-wznio | wznos-zburz | zbutw-zzul

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL