| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library |
| Stefan Zeromski Opowiadania IntraText - Concordances (Hapax - words occurring once) |
Part
7523 11| Rzadkie włosy, wyrastające za uszami i w tyle jego czaszki, jak 7524 13| zdruzgotała, rozkradła, uszkodziła i uniosła, a które już nigdy 7525 12| nich mówił, kładł je w moje uszy jak do składu - a czasem 7526 4 | przesiedlenia się na miejsce inne - uszykuj to do druku i zmuś Antosia, 7527 11| okiem sięgnąć. Koń strzygł uszyma i mierzył wprawnym wzrokiem 7528 11| zioła wysokie, soczyste, utajone w mroku fioletowym. Nagle 7529 3 | dzwonków elektrycznych, utajony w nerwach. Na niezliczonej 7530 4 | powiedzieć, ale się powstrzymał. Utarł nos palcami, bokiem się 7531 12| Łysicy, osędziałe od mchów, utkane paprocią i kwieciem, że 7532 3 | małego urwipołcia. Kamień utkwił w samym koku i przyprawił 7533 13| twarzy sympatycznej nerwowego utopisty, - bohater warszawskiego " 7534 3 | społeczeństwa, jeżeli kto raz utraci wątek, już go niepodobna 7535 3 | mówił: "Wzywaj Go w dzień utrapienia, a wyrwie cię i czcić Go 7536 13| pojazdy wracające z rannymi utrudniały dalszą drogę, gdy już stanęliśmy 7537 12| które ima i swoimi sposoby utrwala dla potomnych plotka człowiecza - 7538 3 | które teraz mróz miłosierny utrwalał dla niego na tej okrutnej 7539 13| tworów ludzkiego marzenia, utrwalonych w opornym materiale, które 7540 7 | siebie zęby. W zimie - ani utrzymaj! Tu bydłu trza zadawać, 7541 6 | fornala, ale u nowego się nie utrzymał. Nowy dziedzic i nowy rządca 7542 3 | Nie mogłem ci dawać na utrzymanie i edukację więcej, Bóg widzi... 7543 3 | chędogi szynczek narożny utrzymywał. W latach pacholęcych bawił 7544 13| niekonsekwencjo wszystkiego pod utwierdzeniem! O, śmieszności rzeczy wysokich, 7545 13| mimo iż przekład niektórych utworów został wyczerpany, gdyż 7546 2 | Bugu. Maleńkie półwyspy, utworzone przez rzeczne zakręty, podobne 7547 4 | Obecnie ma się znakomicie: utył, pieniędzy worek uczciwy 7548 3 | Polichnowicza. Inżynier zwrócił uwagę na owo wzgórze zaraz po 7549 3 | Na krańcach widnokręgu uwaliły się mgły nieprzejrzane na 7550 3 | nazwisko. Wskazał moje, bo uważał to za słuszne ze względu 7551 3 | fizyka! Bijakowski również uważałby za słuszne ze względu... 7552 1 | rozmnożyła się po kryjomu, uwidoczniając krajobraz płaski, rozległy 7553 3 | potrzeby ciała, tworzy i uwiecznia rodzinę. Rodzina bez dziedzictwa 7554 12| czyniliśmy wówczas dla uwiecznienia naszych, co się tylko dato, 7555 4 | zapomniał, że do tej chwili ją uwielbiał i pamiętał... Przypatrywał 7556 12| Ja śmierci nienawidzę. Uwielbiam nowe życie tej krainy, choćby 7557 5 | na poły osłupieniem.~Na uwieńczenie niedoli ta niezwykle urodzajna 7558 3 | wzgórze porośnięte jałowcem i uwieńczone szarym, zębatym grzbietem 7559 9 | byłby mi upadł do nóg i uwierzył. Wyświadczyłbym mu łaskę 7560 3 | oddartą i niezmiernie daleko uwięzioną połowę duszy. Nie gniewaj 7561 1 | pospołu do jednego lochu, uwikłał żerdzią między dylami i 7562 6 | aż ich się kilkanaście uzbiera; wtedy rowy rżnąć, wody 7563 3 | zarobek pewny. Tym sposobem uzbierało się trochę grosza dla ciebie.~- 7564 3 | takim Zapłociu i zacząć uzbierane pieniądze "wkładać" w bruzdy, 7565 4 | odniosły - doktór Obarecki uzbierawszy nieco grosza kupił apteczkę 7566 3 | zarzucony był stosem rzemieni, uzd, batów, szpicrut, popręgów, 7567 11| konia i prowadząc go za uzdę szukał ze śmiechem jej śladu. 7568 4 | odświeżonym, energiczniejszym i uzdolnionym lepiej do podjęcia zwyczajnego 7569 4 | i felczerom miejscowym, uzdrawiającym za pomocą środków wkraczających 7570 13| przekonać świat, zmusić go do uznania prawdy, iż idee, w których 7571 3 | dziedzictwo dopiero zapewnia i uzupełnia. Tu jest źródło konieczności 7572 13| szoferom. Zapadnięte koła, przy użyciu lewara, który los szczęśliwy 7573 3 | przedsiębiorcy i do innych celów użytym został. Dziwnie wyglądał 7574 3 | Pan Teodor Bijakowski ( vel Bijak) ukończył Instytut 7575 4 | na działalność Aleksandra VI, w bezwyznaniowość jakoby 7576 11| ze swym białym szczytem Vrenelisgratli, podobnym do nachylonego 7577 6 | dziury kopał, mierzył, wąchał - aż wreszcie wymyślił rzecz 7578 5 | już to Stasia, już Jasia, Wacia, Kazię, Manię, Józię itd.~ 7579 5 | 3ózia przechodziła tyfus, Wacio szkarlatynę, tamten z wyłażącymi 7580 3 | zbijać. Aha... posiedź no waćpan, mości chemiku, nad prowentowym 7581 12| samymi co ja zaroślami, wądołami, w których te same biegną 7582 6 | przysiadając jak wór żyta na wadze dziesiętnej. Gdy powrócił, 7583 4 | przywiązywano szczególną wagę do jej słów. "Ruch", przedstawiając 7584 2 | jarze. Raków nałowię, w wąglach napiekę... żywcem ich - 7585 2 | każde z osobna zalepię, w wągle te kule pokładę - pałek 7586 1 | owa bieda okrutna, co nie waha się wtargnąć do miejsca 7587 3 | posłania stał stary zegar. Wahadło kołysało się nad samą jego 7588 11| Odwrócił się od niej i wahał przez chwilę. Później krzyknął 7589 3 | Jeździł niegdyś czwórką wałachów i wspaniałymi saniami, z 7590 3 | pomyśl...~W pochodzie kółek i walców gadatliwego klekota nastąpił 7591 13| ojczyzny, nie wiedział, o co walczy. Bronił przyszłego dobra 7592 1 | kto jeszcze na tej ziemi walczył w całym i zupełnym znaczeniu 7593 12| oszczepem i łukiem w dłoni. Walczyli pierś w pierś z włochatym 7594 12| leśni, ludzie dzicy, ludzie waleczni spotykali się z ludźmi z 7595 12| potężnym fizycznie, dzielnym i walecznym narodem górskim, gminem 7596 12| czatuje na krzyżowych i wałęsa się wokoło domostw. Mór 7597 11| baron z Műrtschensteinu wałęsał się w tych miejscach. Właśnie 7598 3 | były w stanie opłakanym: waliła się w gruzy stara gorzelnia 7599 3 | kamienie jęczały pod młotami, waliły się całe urwiska niestrudzonymi 7600 3 | człowiek w krótkim paltocie, z walizką podróżną w ręku. W niebieskim 7601 3 | ze łzami. Wydarł mu z rąk walizkę, rozpiął palto, wystawił 7602 3 | się doktora Piotra dokoła walizki. Od czasu do czasu szyderczy 7603 13| wyprawę. Ślad krótkotrwałych walk można było dostrzec tuż 7604 13| umierali nasi żołnierze w walkach z armią czerwoną, stały 7605 13| drogę nieprzyjaciel, co walkę o dolę bezrolnych i bezdomnych 7606 6 | kobieta błagała znowu:~- Waluś, polecę?~- Ej... - mruknął 7607 12| rycerz wraz ze swą epopeją w wapienną bryłę się zmienił i stał 7608 3 | olbrzymi cylinder szachtowego wapiennika wyrzucał w mokre mgły snopy 7609 3 | zębatym grzbietem skał wapiennych. Góra należała do folwarku 7610 3 | w nich obfitość węglanu wapnia i niewielką ilość obcych 7611 1 | Nim wszakże skosztowała warcholskiego mózgu i zdążyła osiągnąć 7612 2 | Pratulina!~Chłopu dolna warga drgnęła i oczy dziko błysnęły.~- 7613 4 | Paltocik ma ciasny jak kaftan wariata, wytarty tak dalece, że 7614 4 | długiemu, jasnopopielatemu jej warkoczowi... Ona nie podniesie oczu, 7615 13| Stracone Mazury, stracona Warmia, Pomerania, Śląsk Cieszyński! 7616 2 | kładł jednę na drugiej warstwami, tworząc z ich krawędzi 7617 12| niedosięgłe krety bobrują po warstwicach skorupy, latają niczym ptaki 7618 1 | króla i padyszacha syren warszawskich'? Włosy mu porosły "w orle 7619 3 | myślał stary szlachcic - co wart jest pan Cedzyna. Wie, że 7620 3 | dublańczyk i wiem, co jest warta taka glinka zmieszana z 7621 12| Tamten siaduje nad brzegiem wartkiego strumienia, co ze źródła 7622 3 | i niezgrabnie zdejmuje z wąsa dwoma palcami.. Te łzy - 7623 3 | kiedy jedzie chłopskim wasągiem... W domu czeka pan doktór 7624 3 | przypatrywał się iskrom i ruszał wąsami, jakby tym błędnym światełkom 7625 3 | Inżynier śmiał się pod wąsem ironicznie.~- Spiszemy kontrakcik... 7626 7 | kasztanów, osłaniającej wąskie okna, i wkracza w tę ustroń 7627 3 | strzechą ojcowską, lecz w wąskim przedziale, z głową opartą 7628 3 | kamień... Słyszysz? Jest ten wasz pan? można go widzieć?~- 7629 4 | panienka... - Gdzież ta wasza panienka?~- A dy w stancyi 7630 13| wybierać.~O, Polacy! Niech wasze ręce składają się do modlitwy, 7631 11| aż zaszedł uciekając od waszych zbrodni, zbóje i łupieżcy! 7632 5 | krzesełkach kołdry z wytarganą watą, poduszki i poduszeczki, 7633 3 | społeczeństwa, jeżeli kto raz utraci wątek, już go niepodobna pochwycić - 7634 2 | dającą się określić, lecz bez wątpienia wyniszczającą organizmy 7635 9 | i dymu jak wielkie kłaki waty, które wiatr darł na strzępy 7636 12| wyrwami, kamienistością dróg, wąwozikami górskimi z pieca na łeb, 7637 10| pociechy..." ~Prawie idylla~ ~Wąziuchna sandomierska drożyna prowadziła 7638 4 | tramwaju, tracąc tym sposobem wazkę rosołu i nic nie wskórawszy.~ 7639 13| troskliwie notował sobie co ważniejsze szczegóły i najbardziej 7640 1 | ciemnoty. Czego dawniej nie ważyłby się jeden drugiemu do ucha 7641 11| miał przy sobie.~Koń kłusem wbiegł na szczyt przełęczy. Wiła 7642 3 | fortunę na sardynki?~Konie wbiegły na podwórze i zatrzymały 7643 6 | gnój zimny i cuchnący. Co wbije w ziemię rydel, to spojrzy, 7644 5 | wszedł za nim, widziałem, jak wbił głowę w poduszkę i zaczął 7645 4 | mięsożerno-roślinożerny, wchłaniający nadmierną ilość butelek 7646 9 | tłumne odpychanie od drzwi wchodowych szwajcara, gwar i zamieszanie. 7647 3 | jak normować płomienie wchodzące do pieca z oddzielnych ognisk - 7648 4 | trzy kwadranse na dziewiątą wchodzić w bramę Ogrodu Saskiego. 7649 6 | pełznie po zboczach wzgórz, wciągając w siebie jałowe barwy ściernisk, 7650 3 | drzewo, każdy przedmiot wciągał w siebie, połykał wszystkimi 7651 12| jedlanym szumem, ten sam zapach wciągali nozdrzami i tym samym czystym 7652 12| już, człowiek dzisiejszy, wciągam zdrowymi płucami tameczne 7653 12| tak się świetnie nadaje do wciągania w usta lodowatej wody ze 7654 3 | serca starowiny. Pośpiesznie wciągnął długie buty, zarzucił na 7655 13| narzucić. Jeżeli jeszcze nie wcieliliśmy ich w życie, to nosimy ich 7656 1 | zwanej polityki rewolucyjnej wciskać się poczęta coraz bezczelniej 7657 5 | Niejednokrotnie, gdy przyjechałem zbyt wcześnie i nie zastałem naczelnika, 7658 12| wsiami, koleinami, co teraz wdarły się aż pod szczyt Radostowej 7659 4 | że się w jadło zbytecznie wdawać zaczął - dość, że zadusił. 7660 3 | kanapy, na którą się był wdrapał. - Krótko mówiąc - ciągnął 7661 13| spostrzegając wcale, iż sami wdrapują się na tę samą wyniosłość, 7662 13| urzędu, którzy by reakcję wdrażać w życie nasze usiłowali! 7663 4 | nawet niebezpieczeństwa. Wdział z nagłym ożywieniem grube 7664 4 | natychmiast sołtysa.~Stara wdziała co tchu olbrzymie buty, 7665 8 | smugami krwawego światła wdzierającymi się przez serca okiennic, 7666 4 | drżąc.~Przez szpary okna wdzierał się chłód burzy zimowej 7667 12| dawni ludzie, którzy niegdyś wdzierali się na te góry i przemierzali 7668 3 | nawet kiełbie łowić na wędkę w strumieniu - słodkie to 7669 3 | het - het... W piersi wędrowca bije nie jego własne męskie 7670 3 | światło w oknach zgasło. Wędrowcy nasi wstąpili na ganek, 7671 4 | dwudziestoczteroletniej gospodyni, wedrzeć nie mógł - usiadł przy stoliku 7672 3 | zeszedł z ganku i zajrzał za węgieł dworu szukając innego wejścia. 7673 5 | tużurki czasów kampanii węgierskiej, splamionym w .jakich sześciuset 7674 12| morzyska siedzą u progów, w węgłach i na poddaszach. Zły hasa 7675 3 | znalazł w nich obfitość węglanu wapnia i niewielką ilość 7676 3 | mocnym świetle wapna, że kwas węglany wypędzony z tych brył został, 7677 4 | przejmujący, jakby obok, gdzieś za węgłem domu łkało dziecko dobywające 7678 13| kilometrów kolei z Kościerzyny do Wejherowa dla zdobycia własnego dostępu 7679 13| swoją przyrodzoną Potęgą!...~Wejrzawszy na ów cukier, tak doskonały, 7680 2 | ich nieufność i szydercze wejrzenie przykrość i ból mi sprawiały.~- 7681 3 | węgieł dworu szukając innego wejścia. Musiały tam być jakieś 7682 11| wsunął głowę i zasłonił wejście swoją osobą. Cień padł na 7683 4 | stół", założenie czysto wekslowej spółki, której celem będzie 7684 3 | Należy wziąć ciepłe spodnie i wełniane skarpetki. Wiadoma rzecz... 7685 11| skóry i spódnicę z grubej wełnianej tkaniny. Na odgłos śmiechu 7686 1 | Mocniej zacisnął pas wełniany, osłonił piersi sukmaną 7687 10| mgłach, niby w ślubnych welonach, wśród zieleni wierzb i 7688 13| narodu pokolenie. I zadmie weń lada dzień, lada godzina 7689 12| marne wiersze w lasach i wertepach - w ciągu długich letnich 7690 7 | tonów poważnych wpadające wesołe allegra, podobne do śpiewki 7691 3 | odtajałe w promieniach wesołego słońca. Widział skrawek 7692 12| odegnał zgraję pochlebców, wesołków, błaznów i wszelakich służalców. 7693 4 | Nuże, małe! - zawołał wesoło na konie woźnica, rozgrzewając 7694 3 | strycharz z cegielni, młody i wesoły parobczak. - Ty, gdzieś 7695 3 | okrzyk... gdyby chociaż mógł westchnąć...~Brzask zimowego świtu 7696 7 | tony, podobne do głębokich westchnień nieszczęściem udręczonego 7697 1 | nitki, ale do ostatniego westchnienia wolnego. Teraz dopiero wyleci 7698 3 | na drodze prowadzącej do Westmünster. Ciemna mgła kąpała się 7699 3 | sofę... wiesz... zieloną...~Weszli do sąsiedniej, zimnej izby, 7700 9 | zabicia czasu.~Na szczęście weszło do sali dwu młodych studentów, 7701 13| krwią ludzką, i szanowny weteran socjalizmu Feliks Kohn - 7702 3 | kończynę usiadł przy biurku i wetknął nos w papiery. Patrzałem 7703 4 | odzyskać spokój, harmonię wewnętrzną. ducha, poczucie siły i 7704 4 | szkatule. Sobie na pamiątkę weź..."~Ostatnie wyrazy nieczytelnymi 7705 3 | W naszym strumieniu woda wezbrała, powstawały wiry huczące, 7706 3 | rodzie ludzkim. Ono jest węzłem, co spaja pokolenia umierające 7707 11| splecione na głowie w duże węzły. Była półnaga, bo knechty 7708 3 | a ja nie wiem, skąd panu wezmę tej herbaty... widzicie!~- 7709 3 | umierał, gdy ktoś litościwy wezwie go telegraficznie, on, przy 7710 12| liczne, lecz nieczytelne wgłębienia, a i sam rycerz wraz ze 7711 3 | niezmiernych ciężarów, co zdołały wgnieść w ziemię i wzgórza, i lasy, 7712 12| Bieliny, ciągną się Porąbki i wgryzą się w samą Łysicę i Krajno, 7713 10| pośrodku na przewróconym wiaderku i... czytał.~- Istna idylla... - 7714 12| milczenie, wiała nań tylko wiadomość o śmierci nagłej a niespodziewanej. 7715 12| zagradzają osinowe krzyże. Wiara nie do wytrzebienia, głucha, 7716 11| prawie czarną, opaloną w wiatrach górskich, jej ogromne czarne 7717 4 | którym można by było otulić wiatrak, pasem się opasał i wyszedł 7718 11| półnaga, bo knechty chwytając, wiążąc postronkami i wlokąc skrępowaną 7719 3 | powrócił na paluszkach, niosąc wiązkę suchych szczap, i począł 7720 6 | przedmiotów ciemność niezupełna, wibrują w nich, łamią się, drżą 7721 7 | poczyna bić głową o ściany, wić się w spazmach, łkając dzikim, 7722 10| monotonnie drżącym głosem czytał Wicek:~- "...Tu prze-rwał, lecz 7723 1 | kruki i wrony. Podmuchy wichrów odnosiły je i odpychały 7724 4 | biją w niego jak porywy wichru. Serce ściska mu ból chorobliwy 7725 4 | już można było dosłyszeć w wichrze. Konie biegły w cwał.~Zamieć 7726 1 | po długim mocowaniu się z wichurą siadało na zagonach z daleka.~ 7727 6 | stragarza na brzozowych wiciach. Płacze tam pewno, zachłysta 7728 10| słuchały, wpatrując się w Wicka Dziabasa, co siedział pośrodku 7729 12| kawałków odzieży z wisielca, widełek nietoperza, mchu z krzyża 7730 12| i na sępa siadującego w widłach największego drzewa w Łysicy. 7731 6 | jakieś potwornie ogromne widma.~Głowy ich opadają na piersi, 7732 4 | żywą dziewczynkę ze swym widmem porównywać. I wydawała mu 7733 12| jeszcze czarownice, cioty i widmy, latają na szczyt Łysicy 7734 12| sobą od deski do deski - widniały wydrapane na murze nazwiska: " 7735 3 | i zaczerniał nad białym widnokręgiem jak garb potworny. Stałem 7736 4 | myśli szerszej. Z wielkich widnokręgów, ledwie dających się zmierzyć 7737 2 | pola!~Zapuszczona i ledwie widoczna ścieżka szła wzdłuż rzeki, 7738 6 | kiedy wszystkie kształty widoczne zdają się rozsypywać w proch 7739 1 | jednostajny, równoległy do ledwie widocznego horyzontu. Mógł to być szereg 7740 3 | obywatel wyprowadza się widocznie, czy co u licha?... o tej 7741 4 | jego poręczy i nasycał się widokiem nagich ramion, które cudownymi 7742 13| to dostrzec mógł każdy na widowni publicznej, w głębiach pozostało 7743 6 | warstwą nawisłego nad daleką widownią. Odblaski jego lśniły jeszcze 7744 13| wielkorządców - Feliksa Kohna. Widywałem go na procesie Stanisława 7745 13| dumne cienie w kajdanach widywało się na zbiorowej fotografii " 7746 6 | dziecko. Od południa go nie widziała: śpi samo jedno w zamkniętej 7747 3 | Widziałeś?~- A no i nie widziałbym. Jeszczem mu tobół zaniósł 7748 3 | Pojechał, proszę łaski pana.~- Widziałeś?~- A no i nie widziałbym. 7749 4 | oprawny w ramy lasu, ledwie widzianego na krańcu widnokręgu. Zmrok 7750 3 | Bijakowski pewnego razu - widziany z tej góry, podobny jest 7751 5 | widzę - stoi przy oknie jak wiecha, beczy po cichuteńku, po 7752 8 | spadały na mnie ogniste wiechcie palącej się strzechy - popełznę 7753 4 | rysowały się cienie głów.~- Wieczerzę ludzie jedzą... - bez żadnej 7754 4 | przypominając doktorowi czas "wieczerzy", której spożywać dnia tego 7755 12| połyskują, błyszcząobraz wieczny jedynego prawdziwego szczęścia, 7756 3 | nadzieję. Skoro nadchodził wieczór, gdy robotnicy, zlani do 7757 3 | zresztą czego, że się będziemy wieczorami jak ostatnie szewcy zgrywać 7758 6 | parze koni ujmował i niósł wieczorkiem do szynkarza Berlina za 7759 6 | niebios roznieciła się gwiazda wieczorna, płonie drżąc i ciska w 7760 2 | przyjdą...~Poszedłem... Mroki wieczorne spływały na ziemię...~ 7761 3 | ostatniego brzasku zorzy wieczornej rozpoznawał głębokie ślady 7762 6 | i mąci, ale teraz strach wieczorny zniewala ją do skupienia 7763 4 | mieszkania, wyprawiano w majowe wieczory kocie muzyki itp. Młody 7764 3 | pieniędzy nie przyjmę... wiedz o tym... nie przyjmę. Nie 7765 3 | spazmatycznie - i mówił, nie wiedząc do kogo, cichym, równym 7766 13| sztuki podali do rąk nic nie wiedzącego motłochu.~Zachodzi pytanie, 7767 3 | co niedziela z rodziną do wiejskiego kościoła, zasługiwać się 7768 12| Dopiero teraz, po ośmiu wiekach, podłość zbójów wróciła 7769 12| ongi w piachach tego przed wiekami wybrzeża oceanu północy. 7770 3 | szczelnie, jak się zamyka wieko trumny nad drogimi zwłokami.~ 7771 12| chłopska ma zostać na wieki wieków, jako las nietykalny, siedlisko 7772 13| Zastaliśmy w dużym pokoju, oprócz wiekowego plebana i jego wikariusza, 7773 5 | leżały wszędzie mniejsze lub większe sienniki, na poobdzieranej 7774 3 | wydobyć z zakopconej lampki większy płomień. Był to młody człowiek, 7775 4 | jest czymś nieskończenie większym niż nuda przykra, lecz daleko 7776 1 | prawdziwie z całej duszy wielbił Boga za to, że w bezgranicznym 7777 4 | i poruszając wargami jak wielbłąd. Głowa jej się trzęsła, 7778 12| korzył się przed niemymi wielkodrzewami. Chciał zrozumieć wygłos 7779 12| ludzką jak na dłoni. Strach wielkooki szedł między chłopy.~A któż 7780 12| zalega - tai w sobie odgnioty wielkookich raków morskich, zagrzęzłych 7781 4 | nauczycielka do jakiegoś wielkopańskiego "domu".~Spotyka ją teraz 7782 13| ludność, - oraz przyszłego wielkorządcę naszej biednej ojczyzny - 7783 13| przypomniałem sobie drugiego z wielkorządców - Feliksa Kohna. Widywałem 7784 4 | wymarzyć mogły na chwałę wielkości puste serca ludzkie. Zatrzymał 7785 12| tajemnicze, byt dwunogi, godny wieloaktowego dramatu albo godny epopei 7786 13| widziałem go niegdyś, przed wieloma laty w pracowni bibliotekarskiej 7787 13| z zewnątrz przychodzącym wielomilionowy bezrolny i bezdomny lud 7788 13| Ponieważ, mimo owych statutów i wieloparagrafowych kontraktów, zapewniających 7789 12| zwornikiem, w jedność ujmującym wielorakie pustkowie. Oko przybiega 7790 12| bezmiarem kwiatów zasłanej. Wielorakobarwne, nakrapiane i pisane motyle 7791 12| obwieszone ciemnozielonymi wieńcami igieł ulistwienia -obarczone 7792 12| ramion. Pisałem swe marne wiersze w lasach i wertepach - w 7793 10| welonach, wśród zieleni wierzb i wiklin, na piersiach łąk 7794 10| drogi błotnistej, wysadzonej wierzbami o wielkich rosochatych głowach. 7795 10| szary, postarzały płotek z wierzbowych palików powiązanych wikliną. 7796 3 | się na gałęziach suchej wierzby i ćwierkało jak na trwogę. 7797 3 | starożytną, familijną sofę z wierzchem ruchomym.~Pan Dominik rozpostarł 7798 12| trzecim - jestem niedaleko wierzchołka - jestem na szczycie! Widzę 7799 3 | warstw głębokich i ułamane wierzchołki stoją na tym pobojowisku 7800 1 | korpusem, bił nogami w ziemię i wierzgał na wszystkie strony w takiej 7801 8 | Zaczaiłem się w krzakach, wietrząc Niemców jak pies. Zdawało 7802 7 | władcy chóru, pana Anzelma Wiewiórskiego, postaci znanej i popularnej 7803 11| się wydziera z kamiennego więzienia - sprawiały mu niejaką ulgę. 7804 9 | choć mu to nie szło i słowa więzły w gardle. Twarz blondyna 7805 11| Műrtschenstein i spiczaste jego wieżyce szarzejące pośród ciemnej 7806 13| wiekowego plebana i jego wikariusza, księdza Modzelewskiego-generała 7807 2 | żerdziami, te same rokiciny, wikle i sity nad błotami, dalekie 7808 10| wśród zieleni wierzb i wiklin, na piersiach łąk leżał 7809 10| wierzbowych palików powiązanych wikliną. W maleńkich ogródkach pod 7810 11| wbiegł na szczyt przełęczy. Wiła się tam ścieżynka, przez 7811 12| borsucze i niedźwiedzie, za wilczury i bobrowe kołnierze dostawali 7812 6 | Kładą na niej wreszcie wilgotne swe ręce, wsiąkają w ciało 7813 11| siodło. Trwoga śmiertelna jak wilk rzuciła się na niego, kiedy 7814 12| niedźwiedziem, rozjuszonym wilkiem i srogim odyńcem, który, 7815 3 | jak unikać tworzenia się "wilków", jak normować płomienie 7816 12| polna droga z Ciekot do Wilkowa, trzy wiorsty - to gościniec 7817 12| pod daszkiem brogu na wilkowskim ugorze - oraz w leśnych 7818 3 | Teodor posiadał wytworną willę, gdzie królowała pięknie 7819 4 | poplątanymi pasmami na poduszce, wiły się na twarzy. Ręce bezwiednie 7820 4 | odtąd wspólnie "orać" w wincie, choć doktór z obrzydzeniem 7821 5 | ognipióry", angielskie choroby, winka, emetyki, oleje, proszki, 7822 4 | księgarzowi naszemu winnam jedenaście rubli kopiejek 7823 13| wyższą, niż wszystko, które winny być niedotykalne, niedostępne, 7824 4 | powracał wioząc swą apteczkę, wino, całe zapasy żywności. Stawał 7825 1 | i my odpuszczamy naszym winowajcom..."~Wielka nadzieja nieśmiertelności 7826 1 | te dziurawe buty, szła za Winrychem ironia spostrzeżeń, owa 7827 1 | szkapy, jednakże pożyczał ich Winrychowi na każde zapotrzebowanie. 7828 1 | zostawioną w polu na wozie Winrychowym. Tymczasem deszcz rzęsisty 7829 1 | sukmany i targały koszulę na Winrychu.~Za zasłoną mgły dał się 7830 4 | jakiejś szesnastej godziny wintowej doktór czuł się niedobrze. 7831 2 | bezkształtnej głębiny niebieskiej wiodące.~Szedłem miedzami i ścieżkami 7832 7 | poderwanej nagle palcami struny wiolonczeli. Nagle Szymek podniósł głowę, 7833 6 | mięśniami chłop wysechł jak wiór, sczerniał, zgarbił się, 7834 4 | czterech desek nie heblowanych, wiórów pod głowę nasłać. - Nic 7835 1 | gołe i puste w promieniu wiorst kilku.~Uciekający wóz spostrzeżono. 7836 6 | komornym siedzący w pobliskiej wiosce. Gibała u dawnego dziedzica 7837 7 | w próżnię, po chłopsku. Wiosenną porą ubranie jego składa 7838 12| się rytmicznym tanem na wiosennej murawie bezmiarem kwiatów 7839 1 | człowiek ubogi, chłop z wioski najbliższej. Na działku, 7840 12| się będą, jak zawsze na wiosnę, ku drzwiom roztworzonym, 7841 3 | i ukazywał w nich jasny, wiotki piasek. Każde jego ziarenko, 7842 4 | dwunastej w południe powracał wioząc swą apteczkę, wino, całe 7843 4 | otaczało podróżnych naszych wirującymi słupami. Wydawało się, że 7844 3 | woda wezbrała, powstawały wiry huczące, odsłaniały się 7845 12| swym łonie ten rozkwitły wirydarz.~Lecz stare bóstwa domowe, 7846 3 | jeszcze cięższa... Kap! - już wisi na wąsie. Starowina boi 7847 11| długimi kolcami. U siodła jego wisiał przymocowany łuk prosty 7848 3 | kata, ciężka i nieujęta, wisiała w postaci snu nad znękaną 7849 3 | ludzi. Nie zasmucił ojca, bo wisiało nad nim twarde i mocne, 7850 5 | poduszki i poduszeczki, wisiały i leżały ubrania dziecięce 7851 12| włosów, kawałków odzieży z wisielca, widełek nietoperza, mchu 7852 10| była pani: dumna i piękna -Wisła.~Drożyna zawróciła na prawo. 7853 12| dłoni, z południa od strony Wiślan czy z północy od strony 7854 12| w samą Łysicę i Krajno, wiszące na skłonie wysokim.~Jak 7855 7 | illa..., wypadało śpiewać "Witaj, Królowo nieba"... a że, 7856 12| Tarżku i szli nazad ku górom. Witali las radośnie, gdy się z 7857 13| dzieciach, potłuczenie kulami witraży i dzieł sztuki, bezmiernym 7858 4 | zmniejszyło. Zaczął chodzić z wizytą do aptekarza i emablować 7859 4 | nich złożył doktór Paweł wizytę, co było pomysłem chybionym, 7860 4 | gabinecie, siedział podczas wizyty w kamizelce i jadł spokojnie 7861 4 | cichy, przeszywający ból wjadał mu się w serce. Trzy lata 7862 3 | zacząć uzbierane pieniądze "wkładać" w bruzdy, stodoły, owczarnie? 7863 7 | osłaniającej wąskie okna, i wkracza w tę ustroń poświęconą Bogu: 7864 4 | uzdrawiającym za pomocą środków wkraczających w dziedzinę misterii. Aptekarz 7865 13| tak i tutaj, niedoszły władca mylił się zasadniczo. Złotego 7866 13| poziomie wszystkich zwyczajnych władców, którzy swe stanowiska odziedziczyli 7867 13| opracowany pod kierunkiem Władysława Grabskiego, obecnego ministra 7868 3 | szczęśliwa okoliczność. Oto właścicielka domostwa, gdzie mieścił 7869 3 | piersi wędrowca bije nie jego własne męskie serce, co już złudzeń 7870 4 | bezlitosne i subtelne oglądanie własnej bezsilności. Śnieg padał 7871 13| żołnierskim nędzarze, którzy na własność w ojczyźnie mają tylko grób, 7872 3 | zegar przyciął sobie język własnymi zębami. Rozległ się tępy 7873 4 | Drobne pyłki śniegowe wlatywały przez okno i osiadały na 7874 12| ziemi, gdzie morze w ląd się wlewa obok Santa Margherita Ligure - 7875 4 | się trzęsła, zmarszczkami wlewały się łzy do ust bezzębnych.~- 7876 3 | człowiek raz w to błoto wlezie, jeżeli jeszcze powącha 7877 12| pierwszy anachoreta, pono Włoch rodem, przybył w tę puszczę 7878 12| Walczyli pierś w pierś z włochatym niedźwiedziem, rozjuszonym 7879 12| pochodzeniem i językiem Włochów, z góry Kassynu, i w klasztorne 7880 5 | mnie. Tom się jej u nóg włóczył, po trzewikach całował, 7881 11| chwytając, wiążąc postronkami i wlokąc skrępowaną przy koniu, podarły 7882 1 | ją do wagi od orczyków, wlokącej się za parą jego koni, plunął 7883 3 | duszach ich nie ma "miękkich włókien" czułości. Słabych i nikczemnych 7884 3 | cieńszymi niż nitka pajęcza włókienkami w sercu, w tym miejscu, 7885 4 | wygrodzonej ruinami płotu, wlókł się codziennie biedny doktór 7886 9 | ciskał o ziemię. Dymy te wlokły się po małych krzakach rosnących 7887 3 | zawisła na końcu najdłuższego włosa w jego lewym wąsie? Co to 7888 4 | ramionach, na zmoczonych włosach, na półotwartych oczach 7889 11| Ottonem i tam... zginął. Włości i ludzi oddał mniszkom w 7890 13| służbę, ludność pochodzenia włościańskiego bez roli i fachu... stanowiła 7891 2 | głową. - Ot ja sołtys, ot ja włościjan, ot ja mądry gospodarz, 7892 5 | powiekami.~Miękkie, bladopłowe włoski nad jego czołem przerzedziły 7893 12| wznosili zamki, wzorem włoskim zdobione - jakoby wstęgi 7894 13| w Anglii, we Francji, we Włoszech, w Ameryce, i w samych Niemczech, 7895 3 | świadcząc, ile tam człowiek włożył siły mięśniowej. Za pomocą 7896 12| tysiącleciach chyżo i pewnie, wmawiają we mnie, że zburzyszcze 7897 4 | niegdyś i zabójczo słodkie. Wmawiał w siebie, że nigdy o niej 7898 3 | robocie, wydobywał arkusik i wmyślał się w jakieś zwyczajne zdanie. 7899 1 | przetrąconą nogę, przyszedł do wniosku, że jest zepsutą zupełnie. 7900 4 | kościelna emancypantką.~Żona wniosła "Ruchowi" w posagu stary 7901 12| Łysicą i Radostową Górą, wniwecz pójdzie, w nieme i martwe 7902 3 | rypaj zapalić lampę. Każ wnosić na powrót. Proszę panów... 7903 12| ciągu wielu młodości lat z wodami żywymi tej leśnej Nidy, 7904 1 | okruszyny chleba i ani kropli wódki we flaszce. Dziurawe buty, 7905 6 | głębin niestrudzone muchy wodne na swoich szczudlastych 7906 6 | bekasów, głuche wołanie kurki wodnej. Ustało dowcipne pogwizdywanie 7907 1 | i katakumby, pełne teraz wodnistego błota. Do jednej z tych 7908 1 | nacichł i siał tylko ów pył wodny, nieustanny, zawieszający 7909 12| cyranek, bekasów, kurek wodnych, grzywaczy i jastrzębi. 7910 6 | grzybienia i szorstkich wodorostów w postaci bezkształtnych 7911 3 | strumyki, ułatwiałem spadek wodospadom, kopałem kanały, stawiałem 7912 3 | do miasta...~Doktor Piotr wodził za starcem załzawionymi 7913 10| wszystkim się zdawało, że Woj-ski wciąż gra jesce..."~ 7914 12| gródek polskiego krula ludnie wojenni zbudowali. Tam to, w podgrodziu, 7915 13| ciężkie automobile ze sprzętem wojennym, pojazdy wracające z rannymi 7916 13| i zdruzgotane tyloletnią wojną - obcą armię, masę, złożoną 7917 4 | miesiącu wydał niebacznie wojnę aptekarzowi i felczerom 7918 11| narzeczu Romanów, potomków wojsk cezarowych, którzy zamieszkują 7919 13| Stał między nami i tym wojskiem z zewnątrz przychodzącym 7920 1 | wozów, stado bydła albo - wojsko.~Winrych patrzał przez chwilę, 7921 13| miasta, objaśniono nas w wojskowej komendzie, iż generał Józef 7922 4 | inne? zechciej zażądać od wójta mojej gminy, aby pozostałą 7923 12| puszczę Łysicy. Widział bowiem wokół siebie drzewa srogie, zwartym 7924 4 | zakrzyknął na służącą, aby mu wołała natychmiast sołtysa.~Stara 7925 9 | nie uścisnąłem mu ręki. Wolałem przyglądać mu się z pilną 7926 12| furiach ducha rozszalałego. Wołały go ku modlitwie lecącej 7927 12| poprzez wszystkie czasy wołam z krzykiem: - nie pozwalam! 7928 4 | coś, co poduszczało do wołania o pomoc. Mózg, opleciony 7929 12| grodu kieleckiego. Dawali wolę ludowi rolnemu w Woli Kopcowej, 7930 1 | ostatniego westchnienia wolnego. Teraz dopiero wyleci na 7931 13| reakcją! Rzucajmy, ludzie wolni, kamieniem potępienia na 7932 1 | z zamiarem puszczenia na wolność tych towarzyszów niewoli. 7933 12| kaplicy w trawach bujnych woniejąc, pchać się będą, jak zawsze 7934 2 | zioła i cały ten dziwnie wonny, nieujęty czad wilgotnej 7935 12| człowieka z tamtych kwietnych i wonnych krain, a dziki urok lasu 7936 6 | rusza, przysiadając jak wór żyta na wadze dziesiętnej. 7937 4 | znakomicie: utył, pieniędzy worek uczciwy nazbijał. Ożywił 7938 13| obojętne, kto go w ziemię woruje, kto go depce i kto soki 7939 13| kolejowych, jak w chlewach, w wozach dla ludzi bestialskie walki 7940 4 | zawołał wesoło na konie woźnica, rozgrzewając się za pomocą 7941 1 | nogi na nogę postępujące ku wozowi, koń zarżał. Zdawał się 7942 13| zanurzamy. Nieskończone wozy trenu, oddziały konnicy 7943 6 | się małe i nikłe promyki, wpadając w głębokie pustki, jakie 7944 7 | w pochód tonów poważnych wpadające wesołe allegra, podobne 7945 11| i wielki, złoty promień wpadał przez nie do wnętrza. Rudolf 7946 4 | od niej biło, powietrze wpadało do ust z głośnym świstem. 7947 3 | rubli. Pan Polichnowicz wpadł w głęboką zadumę.~- Dawaj 7948 1 | furii, że tylna jego noga wpadła między sprychy przedniego 7949 13| Bóg doczekać, honorariów, wpakowałem do drugiej szklanki herbaty 7950 10| wyrazem twarzy słuchały, wpatrując się w Wicka Dziabasa, co 7951 3 | istnień ludzkich. Liczne oczy wpatrywały się w te kawałki ziemi z 7952 4 | I zaczęło się, podczas wpatrywania się w okno, nadzwyczajnie 7953 11| nią nie patrzy, jak lis wpełzła między gęste zarośla olszowe... 7954 4 | panny Stanisławy wywarła wpływ niejaki na usposobienie 7955 3 | Młody człowiek oczami na wpół rozwartymi wpatrywał się 7956 3 | się plecami o poduszki, wpółleżąc na łóżku, zatopiony jest 7957 11| Mimo to jednak że miał wprawę niemałą w tropieniu zwierza 7958 4 | niecierpliwość rozpręża nerwy i wprawia go w stan dygotania całym 7959 1 | złamał powyżej pęciny. Ból wprawił go we wściekłość tym większą. 7960 12| ułamków Krzyża Świętego wprawionych w złoty krzyż o pięciu ramionach. 7961 11| strzygł uszyma i mierzył wprawnym wzrokiem dróżkę, co gdzieniegdzie 7962 3 | otwarły się znowu i przybysze wprowadzeni zostali do obszernego pokoju 7963 4 | jakimś domostwem; chłop wprowadził doktora Pawła do sieni i 7964 5 | źrebię w pierwszym roku wprzężone do pługa. Nie wiem, czy 7965 13| i że zemsta cierpiących wpycha im znowu w ręce berło tyranii...~ 7966 3 | nadziei, że doktór Piotr wraca. Wkrótce zrównał się z tym 7967 3 | to ta nie mówił dużo. - Wracaj do domu!~Chłopak oddalił 7968 4 | nieprzyzwoitości tracił przytomność... Wracając tego wieczora do domu pragnął 7969 13| sprzętem wojennym, pojazdy wracające z rannymi utrudniały dalszą 7970 3 | synowi ojciec owoce swych wrażeń, pojęć, rozwagi, odkryć 7971 3 | badylom ciepło, że już żaden wróbel nie zmarznie, i wyciągałem 7972 3 | połyskiwał nad wzgórzem.~~Stado wróbli wygrzewało się na gałęziach 7973 11| wołał dziad idąc za nim. - Wróć się natychmiast i uczyń 7974 12| odpłynione, których nie wróci nikt, nigdy. Wspominały 7975 12| wiekach, podłość zbójów wróciła do swej samowoli. Ody kule 7976 4 | czas...~- Słuchaj, jeśli wrócisz za sześć godzin, dostaniesz 7977 12| lasu północy obcy mu był i wrogi. Lecz siła ducha i niezłomna 7978 13| ów poszedł z rozpaczy za wrogiem. Cały bowiem lud polski 7979 8 | mnie prysnęło. Na twarze wrogów, na ich konie, głowice pałaszów 7980 1 | wzlatywały, spadały i krążyły wron całe gromady. Zorza szybko 7981 12| puszczy ongi zwalonych, w dno wrosłych - gdym zbyt długo nurkiem 7982 12| uroki nieomylni, rodowici wróże, lecząc starymi sposoby - 7983 12| rozstajnej drodze, wody wrzącej, węgli lub chleba.~Przyrosły 7984 4 | wysiadał... Zdławiony krótki wrzask wydarł mu się z ust wykrzywionych 7985 8 | bagnet. Skoczyło do mnie z wrzaskiem ze dwudziestu żołnierzy, 7986 12| szczytach i dolinach echa wrzaskliwe - przebiegali puszczę odziani 7987 10| jednego z pierwszych dni września. Powietrze dziwnie czyste 7988 5 | jakby we mnie jakiś człowiek wrzeszczał. Przeleżałem tam ze cztery, 7989 13| trzy co najgrubsze kawałki wrzuciłem odruchowo, ku zgorszeniu 7990 6 | deskę przeskakują, szla wrzyna mu się w kark i ramiona, 7991 4 | przeczucie jak koniuszek igły wrzynało mu się w serce. W nagich 7992 4 | chorobliwy i jad namiętności wsącza się nieznacznie w krew wzburzoną. 7993 3 | Będzie przynajmniej co wsadzić jutro w zęby panom starozakonnym. 7994 6 | głębokiej kotlinie, otoczonej ze wschodu, północy i południa podkową 7995 13| pracy na zachodzie i na wschodzie, w Anglii, we Francji, we 7996 3 | pan Dominik w przystępie wściekłego gniewu.~Ręce mu się trzęsły, 7997 1 | pęciny. Ból wprawił go we wściekłość tym większą. Rozjuszony, 7998 11| klątwa.~W przerażeniu i wściekłości Rudolf chwycił za rękojeść 7999 1 | tym większą. Rozjuszony, wściekłymi skokami rzucać się począł. 8000 4 | Krakowskie Przedmieście, wsiadała do tramwaju i jechała na 8001 1 | poczęło, jakoby wraz z zimnem, wsiąkać w niego uczucie nędzy. W 8002 6 | wreszcie wilgotne swe ręce, wsiąkają w ciało aż do kości, drapią 8003 8 | Głos dzwonów ucichał, jakby wsiąkał w głąb ziemi. Nie wiem, 8004 3 | ziemię i wzgórza, i lasy, i wsie odległe.~O godzinie pierwszej 8005 3 | stosownie do żądania miał wskazać czyjekolwiek nazwisko. Wskazał 8006 3 | prosi naszego starego o wskazanie mu najzdolniejszego spomiędzy 8007 3 | miejscach przez inżyniera wskazanych i poumieszczano tam przybyłych. 8008 4 | wszystko jedno. Leczył według wskazówek rutyny, praktykę jaką taką 8009 5 | samym sobą posuwłem wielką wskazówkę zegara...~Właśnie podczas 8010 4 | będzie, z daleka zachodząc, wskazywał umiejętnie na brak kapitału, 8011 4 | jadła. Endemia "metafizyki" wskazywała jednak naszemu doktorowi, 8012 11| wycofał się z izby i usiłował wskoczyć na siodło. Trwoga śmiertelna 8013 1 | wzywającego ich do powrotu, wskoczyli na siodła i nabrawszy z 8014 4 | sposobem wazkę rosołu i nic nie wskórawszy.~Nie czuł jednak do niej 8015 11| Stanął na strzemionach, wsłuchał się bacznie w ciszę górską, 8016 4 | drzwi, że stuka w okno... Wsłuchiwał się całym niemal organizmem. 8017 4 | przewracać, w natężonym wsłuchiwaniu się w szmery i szelesty 8018 3 | niegdyś czwórką wałachów i wspaniałymi saniami, z furmanem w złotawej 8019 1 | liliowej widać było konia, wspartego na przednich nogach. Miotał 8020 6 | naśladując chłopa.~Mgły wspięły się wysoko, zawlekły szuwary 8021 1 | przeziębłych i wylęknionych wspierał swymi szyderczymi półsłowami 8022 4 | spółki, której celem będzie wspólne maszerowanie w tonie gnojówki. 8023 4 | Antagoniści zaczęli odtąd wspólnie "orać" w wincie, choć doktór 8024 13| całego administracyjnego współżycia warstw społecznych, wyjeżdżać