Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
huty 2
hycel 1
hyclów 1
i 2743
ich 136
ida 1
idac 7
Frequency    [«  »]
-----
-----
-----
2743 i
2289 w
1811 sie
1587 na
Stefan Zeromski
Przedwiosnie

IntraText - Concordances

i

1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2500 | 2501-2743

     Czesc
1 Rod| podgolonych, z sarmackimi wąsami i przy karabelach - ani wydekoltowane 2 Rod| prababki w fiokach. Ojciec i matka - otóż i cały rodowód, 3 Rod| fiokach. Ojciec i matka - otóż i cały rodowód, jak to jest 4 Rod| nasyconą do pełna duchem i upodobaniem semickim awersję 5 Rod| najrozmaitszych jej guberniach i powiatach, nie nauczyła 6 Rod| choć to jedynie z listów i gazet wiedziała - działy 7 Rod| godne wzruszenia, pamięci i tęsknoty. Wszystko inne, 8 Rod| Wszystko inne, poza mężem i synem, była to przygodna, 9 Rod| doczesna, przelotna suma rzeczy i zdarzeń, wzbudzająca coraz 10 Rod| Apszerońskiego, woniejącej od kwiatów i roślinności Południa, gdzie 11 Rod| księżyc świecił nad Muchawką i odbijał się w stawie około 12 Rod| pełna nie tylko błota, kurzu i stałych wybojów, lecz i 13 Rod| i stałych wybojów, lecz i uroku.~Już po raz pierwszy, 14 Rod| siedzącego na koźle, obrzędowo i poniekąd urzędowo wypchanego 15 Rod| Powtarzała wymówkę raz, drugi i trzeci, w miarę zniecierpliwienia, 16 Rod| zatrzymał swego siwka i wrzasnął: ~- "Da czto wy, 17 Rod| miarę możności do powodzenia i awansów męża, zaszkodziła 18 Rod| Zapragnęła skorzystać z chwili i coś zrobić dla męża przez 19 Rod| zacząć rozmowę, wahała się i gubiła w niepokoju, co by 20 Rod| tedy urlop jednomiesięczny i w czasie, którym dowolnie 21 Rod| ślub, odbył podróż powrotną i nie spóźnił się ani o godzinę 22 Rod| specjalnego wykształcenia i nie miał określonego zawodu. 23 Rod| opał, światło, tantiemy i tym podobne dodatki, a co 24 Rod| był człowiekiem z gruntu i do dna uczciwym, toteż za 25 Rod| toteż za najwyższą pensję i za najobszerniejsze mieszkanie 26 Rod| rzut oka pomiędzy dobro i złe tego świata gotów był 27 Rod| towarzyszyła poszukiwaczowi posady i na zawołanie zjawiała się 28 Rod| zawołanie zjawiała się nie siana i nie pielęgnowana - wytrzymałość, 29 Rod| wytrzymałość, odwaga, wesołość i pewna odrobina drwiny z " 30 Rod| coraz wyższego rodaka, tu i tam zaczepionego nogą lub 31 Rod| imię Cezary Grzegorz - lecz i zasobnym w pewne oszczędności 32 Rod| Ciułał, jeżeli nie nagi i żywy grosz w złocie, to 33 Rod| się ze światem ogładzonym i oczytanym, zjawiła się też 34 Rod| skórę złoconą, wyciskaną i pokrytą tytułami, leżał 35 Rod| wojny 1831 roku, napisany i wydany na emigracji przez 36 Rod| Dwernickiego na Beresteczko i Radziwiłłów. Wśród mnóstwa 37 Rod| perypetii, opisanych szczegółowo i w sposób wysoce zagmatwany, 38 Rod| do powstania przystąpili i całym swym majątkiem je 39 Rod| świat, to znaczy w szarą i ciemną głębinę popowstaniowej 40 Rod| nawijała pełna tajemnicy cienka i drogocenna nić wiary ubogich 41 Rod| między brudnymi kołnierzykami i znoszoną bielizną, w sąsiedztwie 42 Rod| sąsiedztwie niepowabnych skarpetek i brulionów podań o posady 43 Rod| zabytków, rarytasów druku i oprawy.~Nie można powiedzieć, 44 Rod| której się nawet nie wyznaje i nie praktykuje, lecz którą 45 Rod| człowiek silny, praktyczny i zajęty interesami nie spostrzega, 46 Rod| lecz który z niskiej ziemi i z cienia patrzy nań wiernie 47 Rod| nań wiernie mimo wszystko i mimo wszystko woń swą ku 48 Rod| tomiku przyrosła pycha domowa i skryta ambicja: nie wypadło 49 Rod| na drodze kariery spotyka i którym w pas kłaniać się 50 Rod| Wiele naczyń ze srebra i złota przechowywały dębowe 51 Rod| złota przechowywały dębowe i orzechowe szafy, masywne 52 Rod| żona, pochlipująca stale i wiecznie a coraz natarczywiej 53 Rod| wreszcie kraj ów, mlekiem i miodem płynący - powstrzymywały 54 Rod| Ciepły klimat, znakomite i nadzwyczajnie tanie południowe 55 Rod| upałów na Zychu, wygoda i dostatniość urządzenia domowego 56 Rod| uprzęży ściskającej łeb i boki dzikiego, obcego rumaka.~ 57 Rod| jednocześnie porastając w złote i srebrne pióra Seweryn Baryka 58 Rod| wkładał w synka, w zdrowego i zażywnego Czarusia. Chłopiec 59 Rod| angielskiego, niemieckiego i polskiego języka, najlepszych 60 Rod| przeszkadzali swymi trwogami i pieszczotami, czy aby się 61 Rod| aby się nie przepracowuje i nie wysila zanadto. W zacisznym 62 Rod| nim stopa ginęła, ojciec i syn spędzali jak najczęściej 63 Rod| głową przy jego głowie, i ojciec, kołyszący się na 64 Rod| znajomości języka państwowego i kładący na konieczność 65 Rod| upływały w ramionach ojca i matki, na ich kolanach, 66 1 | klasy czwartej do piątej i skończył czternasty rok 67 1 | z wyciśniętym inicjałem i mnóstwem wewnątrz tajemniczych 68 1 | przegródek. Nie podzielał i nie rozumiał zupełnie płaczu 69 1 | rozumiał zupełnie płaczu i spazmów matki, desperującej 70 1 | on sam z matką na brzegu, i kładkę z hałasem odepchnięto, 71 1 | tego uczucia wyciągnął ręce i począł krzyczeć jak istny 72 1 | jak marchew czy kukurydzę i wszystko wróci do normy. 73 1 | normy. Tak mówili wszyscy i taką też opinię w spadku 74 1 | wesoły. Pocieszyło go to i owo, a nade wszystko perspektywa 75 1 | jego grzecznym zaleceniom i pokornym radom, dobrotliwym 76 1 | rzuconym wśród umizgów i zabawy - nic nie można było 77 1 | poradzić. Były to kanony i paragrafy woli, narzucone 78 1 | woli, narzucone z uśmiechem i w gronie pieszczotek. Był 79 1 | Był to rząd samowładny i dyktatura tak niezłomna, 80 1 | żelazna obręcz rozluźniła się i samochcąc opadła. Przestrach 81 1 | usunął się z mieszkania i ze świata, a jego nieobecność 82 1 | Postanawiał być posłusznym i uspokajał matkę milionem 83 1 | Lecz w gruncie rzeczy duszą i ciałem wyrywał, gdzie pieprz 84 1 | przekraczać, rzucał się na prawo i na lewo, w tył i naprzód - 85 1 | na prawo i na lewo, w tył i naprzód - żeby wszystko 86 1 | grach, zabawach, eskapadach i wagusach. Gdy się skończyły 87 1 | uczęszczał" do gimnazjum i pobierał w domu jak dawniej 88 1 | dawniej lekcje francuskiego i niemieckiego, angielskiego 89 1 | niemieckiego, angielskiego i polskiego języka, ale był 90 1 | szereg awantur, a nieraz i bójek. Z każdym teraz belfrem 91 1 | zadzierał, wszczynał kłótnie i toczył nieskończone procesy, 92 1 | stale "niesprawiedliwości" i "krzywd", za które znowu 93 1 | mścić w sposób właściwy i za właściwy uznany w sferach 94 1 | zresztą niewinne - łazęgostwo i urwisostwo, pochłonęły go 95 1 | kolegów drałował z lekcyj i bujał po okolicy, a nawet 96 1 | ganiał po ulicach, po jamach i wertepach, po zwaliskach 97 1 | zwaliskach gwebryjskich świątyń i ruinach starych meczetów.~ 98 1 | rozpływała się we łzach i gasła z niepokoju. Na widok 99 1 | widok tych łez gorzkich i nudzących go do śmierci 100 1 | się na płaskie dachy domów i niewidzialny, strzelał z 101 1 | kocią muzykę. Nocą, bez celu i sensu wałęsał się po nieskończonym 102 1 | po zaułkach, po wąskich i stromych uliczkach starego, 103 1 | się w porcie, w brudach i czadach "czarnego miasta" 104 1 | miejsce stała się nałogiem i pasją. Nie mógł usiedzieć. 105 1 | skrytki w skalnych pieczarach i w labiryncie starych murów, 106 1 | nieprzyzwoitych wierszy Puszkina i innych pornografów. Tamże 107 1 | wiekowy rewolwer bez naboi i przechowywany był ozdobny 108 1 | owinięte w kolorowe bibułki i częstotliwie przewijane, 109 1 | obyczajów, dopilnować go i wyśledzić miejsca jego kryjówek. 110 1 | powrót. Gdy chwytał czapkę i pędem wylatywał z domu, 111 1 | podsuwało się do jej gardzieli i zapierało oddech. Nie miała 112 1 | drwiący, uszczypliwy, kłótliwy i napastliwy. A wreszcie nic 113 1 | nie robił. Zacisnęła zęby i milczała przeżywając nieskończone 114 1 | on był osobą - ona cichym i pokornym cieniem osoby. 115 1 | zacząć, gdzie jest droga i jak nią iść. Wstydziła się 116 1 | jak nią iść. Wstydziła się i trwożyła. Przeżywała jedną 117 1 | wiedziała, że jest obok niej i że mu nic nie zagraża. Ale 118 1 | legowisku, zasunąć się w kąt i patrzeć na śliczną głowę 119 1 | gęstwiną falistej czupryny i - patrząc tak na niego - 120 1 | ten urwis, ten włóczykij i zawalidroga!~Co mu się też 121 1 | niezrównanych ust odsłoniły grozę i groźbę prześlicznych białych 122 1 | w niej. Oto był maleńki i niedołężny - kruszyna cielesna, 123 1 | kropli w jego siły. Nastawiła i wyprostowała drogi jego 124 1 | oto teraz obcy się staje i złowieszczy. Obraca się 125 1 | ku niemu przekształca się i przeradza na krzywdę słabego 126 1 | krzywdę słabego jej ciała i ducha omdlałego. Gdyby go 127 1 | jej było, choćby się psuł i, gdzie chce, hasał! Ale 128 1 | swej głowy stuk kół pociągu i widziała niezmierzone obszary 129 1 | obszary pól, lasów, pustek i pastwisk tej ziemi przeogromnej - 130 1 | zawiązać w węzeł trochę rzeczy i czmychnąć. Uciec z tego 131 1 | Szymon Gajowiec?~To imię i to nazwisko miało moc czarodziejską. 132 1 | dawne, wiosenne poranki i letnie dni, których już 133 1 | Miała znowu siedemnaście lat i radość w sercu, której 134 1 | doskonale, że to jest gruby i śmieszny nonsens, była znowu 135 1 | domilczał! Przyjechał Seweryn i wydano bez gadania. Wspominała 136 1 | nowo. Widziała jego oczy i uśmiech pełen śmiertelnej 137 1 | duszy jego unia podlaska i cała owa kraina smutna a 138 1 | jednej powierzał sekrety. I tak go oto zdradziła... 139 1 | kapliczki, zabitej gwoździami i skazanej na zagładę. Wspomniała 140 1 | strychu, gdy targała włosy i omdlewała z rozpaczy. Na 141 1 | cichym mistrzem - ach, i wybranym ze wszystkich ludzi 142 1 | niemal urzędowe, suche i zawierające zawsze te same 143 1 | chwalebne prowadzenie się i postępy w naukach. Matka 144 1 | zatwardziałemu recydywiście i osiągała na chwilę coś w 145 1 | chwilę coś w rodzaju skruchy i żalu za grzechy. Ale niechże 146 1 | oknem, już było po skrusze i mocnym postanowieniu poprawy!~ 147 1 | Cezary miał bardzo ładny głos i kilka już razy śpiewał solo 148 1 | wychowany w głębi Rosji i nieprzychylnie usposobiony 149 1 | jego stał się przejmujący i piękniejszy ponad wszelką 150 1 | stanął przy klawikordzie i zaśpiewał za grzesznych 151 1 | tęsknoty za ojcem, nieodparte i głębokie, napotkało na swej 152 1 | myśli, tylko o szkolnej i pozaszkolnej nauce. Ani 153 1 | samopas, dokąd oczy poniosą, i o tym nienasyconym upajaniu 154 1 | jednego ze współpróżniaków i, niby to w wielkiej tajemnicy, 155 1 | śpiewali najbardziej znane i najbardziej oklepane pieśni 156 1 | śpiewach następowały karty. Ten i ów kochał się. Cezary jeszcze 157 1 | że taka pozycja istnieje i jest w modzie.~Seweryn Baryka 158 1 | wiadomości, tak samo suche i jednobrzmiące. Każdy list 159 1 | się od pytań o Cezarego i kończył nieskończonymi dla 160 1 | pochody, śniegi, doliny i góry, góry, których Cezary 161 1 | mapie.~ ~Położenie żony i syna było zabezpieczone. 162 1 | oszczędności, zamienił na złoto i "na wszelki wypadek" zakopał 163 1 | piwnicy wraz z biżuterią i co cenniejszymi przedmiotami 164 1 | cenniejszymi przedmiotami ze srebra i złota. Samych pieniędzy 165 1 | nocy z całą ostrożnością i premedytacją, była obecna 166 1 | była obecna pani Barykowa i Cezary. Część kapitału pozostawiona 167 1 | służyła do doraźnego użytku i dowolnego rozporządzenia. 168 1 | rozporządzenia. Z tego matka i syn mogli czerpać, ile chcieli, 169 1 | Jeździł tedy po lądzie i po morzu, a nawet latał 170 1 | Lubił na przykład muzykę i grał dużo, w czasie lekcji 171 1 | grał dużo, w czasie lekcji i poza lekcjami. Czytał mnóstwo 172 1 | Przechodził z klasy do klasy, tak i owak łatając braki systematycznych 173 1 | łatając braki systematycznych i porządnych studiów, jak 174 1 | przysiadywać fałdów dzień dnia i wszystko pilnie odrabiać 175 1 | w armii. Czynił ofensywy i doznawał defensyw, lecz 176 1 | niepojęty sposób własne i rodzone. Cezary nie lubił 177 1 | ciągnęło w odmęt smutku i żalu, który się nagle pod 178 1 | względem każdego zachcenia i odruchu, że zaiste, był 179 1 | jedno duchowe ciało. Z wolna i konsekwentnie Cezarek zajmował 180 1 | źródło decyzji, rady, planu i rzutu oka na metę daleką 181 1 | Nie zajmował się domem i jego sprawami, lecz od niego 182 1 | pani Barykowa odbiera i wręcza pieniądze tudzież 183 1 | przytuliło. Jak tam, tak i tu wszystko stało potężnymi 184 1 | potężnymi pracami ustanowione i z dawna ujęte w kluby.~Gospodarz 185 1 | wojskowych były jakieś mętne i niepewne. Raz powiedziano, 186 1 | Nasunęło się to państwo wielkie i dzikie, niewiarygodne i 187 1 | i dzikie, niewiarygodne i niepojęte jakoby zagon tabunów 188 1 | tatarskich, z przestworów Rosji i z czasu. Jednego dnia rozeszła 189 1 | innego niż poprzedni znawca i co innego niż jego następca. 190 1 | wyznawcy jego sposobu myślenia i postępowania. Nadto - przebrał 191 1 | cywilnemu, w czapce na bakier i ze szpicrutą - trostoczkoj - 192 1 | innych gimnazjów bakińskich i ze wszystkich szkół w państwie, 193 1 | jednej, mazały dziegciem i innymi źle woniejącymi merkaptanami 194 1 | merkaptanami drzwi, schody i ściany jego willi, wrzucały 195 1 | pode drzwiami kocie muzyki i wszelkie inne żakowskie 196 1 | mogła żadną miarą pochwycić i ukarać złoczyńców. Można 197 1 | potęgi rewolucja, tak groźna i wszechwładna na północy 198 1 | Baku było głucho, martwo i nudno. Wszystko jeszcze 199 1 | jeszcze po dawnemu ruszało się i łaziło, ale niesłychanie 200 1 | żywioły miasta - Tatarzy i Ormianie - czatowali na 201 1 | wy- szczerzonymi zębami i wyostrzonym w zanadrzu kinżałem. 202 1 | ich potęgi coś się urwało i wywróciło do góry nogami. 203 1 | piorunem ustanowił nową władzę i zaprowadził nowe porządki. 204 1 | zaprowadził nowe porządki. Tatarzy i Ormianie dali pokój walce, 205 1 | dali pokój walce, a jedni i drudzy na swój sposób wyzyskiwali 206 1 | wydawały złożonych kapitałów i nie wypłacały procentów. 207 1 | ulica, robotnicy naftowi i fabryczni, czeladź sklepowa 208 1 | fabryczni, czeladź sklepowa i domowa, marynarze. Było 209 1 | upajała się mityngami, mowami i wywracaniem wszystkiego 210 1 | Patrzyła teraz ponuro w ziemię i nie odzywała się z niczym 211 1 | rzeczy tak jasnych, prostych i sprawiedliwych. Gadała zaś 212 1 | jakiś step czy jakieś góry, i tam wspólnymi siłami orać, 213 1 | orać, siać, budować - żąć i zbierać. Zaczynać wszystko 214 1 | wszystko sprawiedliwie, z Boga i ze siebie. Cóż to za komunizm, 215 1 | celów zostały prze- znaczone i po równo podzielić się nie 216 1 | samym przedmioty muzealne i umieścić je w gmachu zbudowanym 217 1 | prostu zdzielić potężnie i raz na zawsze oduczyć reakcji. 218 1 | szczędził jej uwag w słowie i odpowiednich epitetów. Zniecierpliwienie 219 1 | zacichała, a nawet robiła miny i grymasy przytakujące albo 220 1 | entuzjazm.~Nie na samych wiecach i zebraniach bywał młody Baryka. 221 1 | wsławionych okrucieństwami, i gdy ich mordowano. Patrzał, 222 1 | długo na samowolne egzekucje i przypatrywał się nieopisanym 223 1 | Gdy wracał z tych widowisk i opowiadał matce szczegółowo, 224 1 | szczegółowo, co tam było i jak się odbywało, gdy miał 225 1 | wlepiała weń przerażone oczy i mamrotała swe modlitwy.~ 226 1 | piwnicy ze ślepą latarką i wykopała znaczną część skarbu 227 1 | złożonego przez męża. większą i cenniejszą część wyniosła 228 1 | część wyniosła za miasto i ukryła w murach starych 229 1 | instynktu, jakim się w wojnach i rewolucjach rządzą i kierują 230 1 | wojnach i rewolucjach rządzą i kierują ludzie przyziemni, 231 1 | podmiejscy rzemieślnicy i drobni zarobnicy - wnet 232 1 | z wiadomością o dekrecie i oświadczeniem, on niezwłocznie 233 1 | w tej materii, którzy by i bez jego "idei" znaleźli 234 1 | skarb ojcowski, zwąchali i spenetrowali złotko, choćby 235 1 | zjawił się na obiad zhasany i zgłodniały, żądał jedzenia 236 1 | zgłodniały, żądał jedzenia i gniewał się, gdy było mało. 237 1 | mało. A było coraz mniej i coraz jednostajniejsze: 238 1 | jednostajniejsze: co dzień - ryby i kawior. Ani już śladu chleba, 239 1 | jarzyn, owoców! Dowóz ustał i sklepy były na głucho zamknięte. 240 1 | bierze pieniądze na ryby i kawior. Tęsknił za chlebem 241 1 | kawior. Tęsknił za chlebem i owocami, ale pocieszał się 242 1 | chwilowo. Tymczasem ryby i kawior, powtarzające się 243 1 | powtarzające się trzy razy dziennie i bez odmiany, poczęły szkodzić 244 1 | Kury, do zagród tatarskich i gruzińskich albo do folwarczków 245 1 | piechotą. Niosła ze sobą złote i srebrne przedmioty, złote 246 1 | przedmioty, złote imperiały i srebrne ruble, a w zamian 247 1 | bowiem wzdłuż wagonów patrole i konfiskowały tego rodzaju 248 1 | rodzaju indywidualistyczną i burżuazyjną kontrabandę. 249 1 | bajeczną opłatą w złocie i srebrze. Po nocy również 250 1 | nocy również piekła chleby i podpłomyki, najczęściej 251 1 | informowała go przecie, skąd i jakim sposobem posiada cenne 252 1 | rzeczy na wymianę za zboże i mąkę. Wiedziała, że w świętej 253 1 | swojej wydałby w te pędy i tamten skarb z groty. Prawiła 254 1 | Nogi jej zaplatały się i gięły. W oczach latał jakby 255 1 | a dusza pełna była mroku i strachu. Bała się teraz 256 1 | Rozsiedli się na meblach i zagarnęli wszystko, co było 257 1 | jako niewinną pamiątkę, i za- chować dla ojca, 258 1 | ojca, gdyby przypadkiem żył i gdyby kiedyś powrócił. Przeszukał 259 1 | wyrzeczenie się półdobrowolne i szczerze ofiarne wszystkiego: 260 1 | Począł spostrzegać rzeczy i zjawiska, które dawniej 261 1 | Przede wszystkim z nagła i z dziwaczną oczywistością 262 1 | razu pilnie, spod oka - i wzdrygnął się jak od sparzenia 263 1 | kroki, badać jej uczynki - i wzdrygnął się jeszcze bardziej. 264 1 | obsługiwała go jak pokojówka i kucharka - często chwytała 265 1 | schody - maca rękami sprzęty i ściany w biały dzień, jak 266 1 | wspomnienie usług tej steranej i bezsilnej kobiety, gdy go 267 1 | wysypiał, obżerał, wypoczywał i trawił wobec niej, goniącej 268 1 | goniącej ostatkiem tchu i wyczerpanymi nerwami.~Nie 269 1 | usuwać brudy, myć podłogę i naczynia, nawet prać, prasować, 270 1 | rąbać drwa, dźwigać wodę i pitrasić jadło. Tłumaczył 271 1 | czasy inne, komunistyczne, i oto wszyscy muszą pracować. 272 1 | Precz z białymi rączkami! i tym podobne.~Wyśledził wreszcie 273 1 | biegła obcymi polami, ciągnąc i niosąc dla niego zboże, 274 1 | Wstawał, okrywał , małą i chudą pod kołdrą, jakby 275 1 | weselem od jego łaskawych słów i nieznacznych pogłaskań.~ 276 1 | przytulili się do siebie moralnie i wsparli ramionami ducha. 277 1 | dyrektywy, takie padają wzniosłe i wspaniałe nakazy - a ona 278 1 | odwrotnego, coś śmiesznie i diametralnie przeciwnego. 279 1 | diametralnie przeciwnego. I oto, wbrew logice rzeczy, 280 1 | logice rzeczy, wbrew sile i kierunkowi impulsu - według 281 1 | obydwoje chodzili do portu i wyczekiwali - nie wiedzieć 282 1 | przyznać się przed sobą i bali się, żeby nie spłoszyć 283 1 | Stali tedy zawsze w porcie i czekali, gdy w zadymionej 284 1 | daleki brzeg wyniesione i na tak odmienne koleje wydarzeń... 285 1 | udręczeniu powątpiewania i w żywej torturze nadziei, 286 1 | dalekości - był Seweryn. Z morza i z tego lądu ruskiego, stokroć 287 1 | dziejów straszliwych wojny i rewolucji, z pożarów i szaleństwa 288 1 | wojny i rewolucji, z pożarów i szaleństwa gromad ludzkich - 289 1 | na ten brzeg wywiódł i samą rzucił? Patrzyła poprzez 290 1 | bożego, który między lądem i morzem przebiega niosąc 291 1 | się oczyma na każdą twarz i na każdą postać, gdy publiczność 292 1 | wzrokiem każdego człowieka i każdego odtrącała - ze spłoszonym 293 1 | odtrącała - ze spłoszonym i zalękłym swoim przekleństwem.~- 294 1 | nareszcie ostatni z ostatnich i sami jeno marynarze zostawali 295 1 | na głazy portu, nie wyć i nie rwać włosów. Lecz przecie 296 1 | przewiercał tłuszczę oczyma i zatapiał wzrok w ciżbę na 297 1 | zaczęła z wnętrza okrętu. I on czekał. Nieraz okropne 298 1 | panowie, wielcy magnaci i podmagnatki, kupcy, przemysłowcy, 299 1 | przemysłowcy, chłopi, popi i oficerowie. Władcy niedawni, 300 1 | najdziwaczniejszych ubraniach i resztkach mundurów. Ten 301 1 | resztkach mundurów. Ten i ów ma jeszcze gwiazdę, " 302 1 | nie mogą udźwignąć gratów i sprzętów. Dają nura z ojczyzny 303 1 | Mniejszej, do Konstantynopola i "w ogóle", byleby tylko 304 1 | władzy. Przefasowała ich i przemacerowała doskonale 305 1 | doskonale rewolucja w zębach i trybach swych katowni-czrezwyczajek. 306 1 | rośnie. Wolą być w łachmanach i iść o kiju, byleby dalej 307 1 | się prawo ich paragrafu i ich kozackiego batoga.~Pewnego 308 1 | oboje czekali jak zwykle i gdy już cały statek opustoszał 309 1 | zebrawszy koło siebie węzełki i tobołki. Była to rodzina 310 1 | złożona z czterech dziewcząt i matki, kobiety starszej. 311 1 | Twarze ich były regularne i subtelne, a twarz matki 312 1 | odzienia, jakąś wytworność i delikatność. Samo cierpienie 313 1 | jak gdyby dobrze wychowane i arystokratyczne. Matka Cezarego, 314 1 | podsunęła się do tych kobiet i zaczęła z nimi rozmawiać. 315 1 | się, że jest to księżna i księżniczki Szczerbatow-Mamajew, 316 1 | choroby, krosty, brud, wszy i nędzę ostateczną, wyrwały 317 1 | ostateczną, wyrwały się wreszcie i uciekają, dokąd oczy poniosą.~ 318 1 | zaprosiła je do swego pokoju i położyła spać, jak mogła 319 1 | położyła spać, jak mogła i zdołała w niewielkim lokalu. 320 1 | w cztery oczy gościnnej i litościwej Polce. Oto na 321 1 | waloru drogich kamieni, lecz i co do ich wagi historycznej, 322 1 | w ciało swymi paszczami i powyżerały krwawe wklęśnięcia. 323 1 | tygodni w obawie rewizji i konfiskaty. Ułożyła je na 324 1 | konfiskaty. Ułożyła je na piecu i księżna od tylu czasów pierwszy 325 1 | rewizja. Precjoza znaleziono i zabrano, a karę za ukrywanie 326 1 | karę za ukrywanie złota i drogich kamieni w takiej 327 1 | takiej ilości poniósł Cezary i jego matka. Obydwoje dostali 328 1 | się do posiadania skarbu i pokazała kryjówkę, gdzie 329 1 | do ciężkich robót. Słaby i zniszczony organizm nie 330 1 | dozorcę, padła na drodze i skończyła życie. Miano zwłoki 331 1 | kontrrewolucjonistów, lecz i tu syn wyżebrał ustępstwo. 332 1 | dziecięca wiara, radość młodości i wielkie smutki życia.~Nim 333 1 | nakrywającą świerkowe pudło i po raz ostatni przypatrzył 334 1 | tyle lat przywykł całować i wyczuwać, była niejako 335 1 | dla kogo to w dzieciństwie i zaraniu wczesnych młodzieńczych 336 1 | już matki, nie miał ojca i nie miał nic z dawnego dostatku. 337 1 | dawnym mieszkaniu odebrano mu i przeznaczono inny, daleko 338 1 | sztandar. Lecz - dodawano - i tam, w tych legionach, nie 339 1 | biura wywiadowcze posiadają. I tam przepadł bez wieści. - 340 1 | czujące matki. Siedział tam i patrzał w ziemię.~Teraz 341 1 | dłonie natychmiast, doskonale i świadomie, co w każdej minucie 342 1 | anemia, wreszcie bieda i głodowanie, a wszystkie 343 1 | sobacza ludzka przemoc i fizyczna, niezwalczona śmierć 344 1 | się odnajdywali - matka i syn. Ręka w rękę szli w 345 1 | osrebrzał. Cezary był sam i nie sam. Patrzył na wdzięczne 346 1 | strasznym bezdrzewnym kraju, i mówił z cicha do matki: - 347 1 | najwcześniejsze wiosenne anemony i kielichy ich bezwonne, otwarte 348 1 | morze wiecznie jednakie i wiecznie odmienne, ku któremu 349 1 | półwyspu zazieleniły się bujną i lśniącą barwą, a wśród nich 350 1 | wśród nich stokroć, fiołki i sasanki otwarły swe oczy 351 1 | sasanki otwarły swe oczy żywe i ukazały twarzyczki, przypomniał 352 1 | różnych językach uczyć kazano i którymi dawniej pogardzał. 353 1 | ziemi sprawy nieśmiertelne i nie podlegające zepsuciu 354 1 | powrót kwiatów na wiosnę i odtworzenie ich powrotu 355 1 | nie przydatne, swojskie i obce, których dawniej nie 356 1 | których dawniej nie rozumiał i nie cenił. Posyłał jej do 357 1 | zjawił się skądsiś znowu i wśród gałęzi samotnego cedru 358 1 | ogłasza niebiosom, morzu i ziemi szczęście powrotu 359 1 | jak wtedy, gdy był maleńki i bezsilny. Usiłował posiąść 360 1 | pojąć do ostatka. I znaczna była ulga w jego 361 1 | odnogami, odgałęzieniami i zazębieniami jej natury. 362 1 | błędami! Rozumiał teraz ilość i jakość błędów. Przebaczał 363 1 | jakość błędów. Przebaczał im i puszczał je na wolność. 364 1 | przewidująca, dostrzegał błąd i odpuszczał go z serca. Nie 365 1 | twardym, szorstkim, ruchliwym i podatnym na burze i gwałty - 366 1 | ruchliwym i podatnym na burze i gwałty - czymś młodym, a 367 1 | ona. W jego sercu męskim i młodym inny się palił płomień 368 1 | jej sercu kobiecym, starym i matczynym. Wyjaśniał jej 369 1 | Wyjaśniał jej z miłością i czcią, ona nie mogła, 370 1 | stanie, za winą swej płci i swej miłości, defektu miłości - 371 1 | jako matka, trwożyła się i miłowała. A teraz, gdy już 372 1 | słabe, kobiece drżenie serca i niemoc, i trwoga o syna - 373 1 | drżenie serca i niemoc, i trwoga o syna - gdy już 374 1 | jest samym tylko wolnym i czystym duchem - niechajże 375 1 | wstąpi w jego serce męskie i młode. Przenikała niegdyś 376 1 | służby! Nawet w widzeniu i za pomocą lotnej wyobraźni 377 1 | to każdy kamień cerkwi i kościołów wydawałby jęk, 378 1 | straszliwą, w jarzmie, pod batem i w ucisku człowiek musiał 379 1 | Nasze pieniądze, nasze cenne i wygodne sprzęty, nasze drogie 380 1 | sprzęty, nasze drogie naczynia i smaczne w nich potrawy zaprawione 381 1 | nich potrawy zaprawione i przesycone do cna krzywdą 382 1 | mieszkańców miasta Baku, półwyspu i całego kaukaskiego podgórza, 383 1 | swą artylerią, piechotą i kawalerią w łącznej sumie 384 1 | ormiańskie pogłowie.~Obawy i przewidywania nie zawiodły 385 1 | wraz z tatarskimi kobietami i dziećmi, które się tam schroniły, 386 1 | które się tam schroniły, i od marca do września byli 387 1 | września byli panami życia i śmierci, a raczej dyspozytorami 388 1 | mieszkańców miasta Baku i jego okolic nie pozostało 389 1 | kalifa, zastępcy proroka i naturalnego mściciela znieważonych 390 1 | naturalnego mściciela znieważonych i spalonych meczetów. Kalif 391 1 | nakłonił ucha do prośby i dziejów krzywdy jedynowierców 392 1 | jedynowierców tatarskich i turkmeńskich. Znaczna armia 393 1 | angielską, która silnie i umiejętnie ufortyfikowała 394 1 | ufortyfikowała się na wzgórzach, i przez pułki ormiańskie, 395 1 | okopów cokolwiek w mieście i okolicy nosiło spodnie, 396 1 | ludzi, nie przygotowanych i nie przydatnych do wojny. 397 1 | przemysłowców, kapitalistów, lecz i kruche domostwa tatarskie. 398 1 | podwójnie czarnym: od dymu i kurzawy wojennej.~Życie 399 1 | znalazł kryjówkę dla siebie i kilku współtowarzyszów. 400 1 | fenomenalne, gdyż Tatarzy i Ormianie nie próżnowali 401 1 | zagryzając się wzajem na śmierć i mordując, gdzie się tylko 402 1 | tylko rewolucjoniści, lecz i wszyscy inni mają w sobie 403 1 | wiedział, kim właściwie jest i gdzie jest jego miejsce 404 1 | Rewolucja jednak upadła i nie było o niej mowy w ogniu 405 1 | Jedyną rzeczywistością realną i niezmienną został znowu, 406 1 | kopalniami nafty Barachan i Surachan, gdzie niegdyś 407 1 | miejsce tyle nacji wszelakich i rozmaitych, a tak je między 408 1 | stała się dlań obojętną i niemal pożądaną. Ohydny 409 1 | pragnienie, wszy, brud i nędza legowiska, którym 410 1 | jak owa pustka wewnętrzna i niemożność uczepienia się 411 1 | pożywienia, przejadło się i obmierzło. Toteż Baryka 412 1 | zbrodni były wokoło, ciągle i na każdym kroku. Wzory poczwarne 413 1 | każdym kroku. Wzory poczwarne i tak wymyślne, nic już 414 1 | zadziwić. Mordowanie kobiet i dzieci w biały dzień i pośród 415 1 | kobiet i dzieci w biały dzień i pośród spokojnych obserwatorów, 416 1 | skomponowane, ażeby się nasycić i ubawić do syta widokiem 417 1 | Nieraz w zdrętwieniu swym i półzwierzęcym zobojętnieniu, 418 1 | wyśmiewania się z bezsiły i komizmu ofiar, do szczegółowej 419 1 | Zawijał się w swój łachman i prędkimi kroki strwożonego 420 1 | duchem, kuląc się w sobie i nasłuchując strzałów.~A 421 1 | pociągnięto go do wojska i pchnięto do okopów. Coś 422 1 | Jeńca Kaukazu Puszkina, i kazano strzelać w przestrzeń. 423 1 | Wówczas huk armat wzmógł się i rozpętał do swego zenitu. 424 1 | zenitu. W różnojęzycznym i niezbyt wojowniczo usposobionym 425 1 | okrętom stojącym w porcie i co najmniej w połowie swej 426 1 | prostu wrócił do domowej i poniekąd rodzinnej piwnicy. 427 1 | na wzgórzach bakińskich i wkroczyły do miasta. Lwy 428 1 | do miasta. Lwy albańskie i piechota dardanelska, która 429 1 | Nie pomogło złożenie broni i wyciąganie bezbronnych rąk: 430 1 | kilka tysięcy Ormian, Rosjan i wszelkich innych, jacy się 431 1 | tłumu wtargnęli do piwnicy. I - o dziwo! - kartka głosząca, 432 1 | ulice. Bez żadnej przesady i bez przenośni mówiąc, krew 433 1 | wieloramienna. Ściekała do morza i zafarbowała czyste fale. 434 1 | samochodami ciężarowymi i wozami. Ryby z dalekich 435 1 | mogły wszystkiego pochłonąć i strawić. A morze nie chciało 436 1 | morze nie chciało przyjąć i przechowywać ofiary ludzkiej. 437 1 | rowami obcięta, których boki i dno przywalone były zwałami 438 1 | miecąc ostry pył w oczy wołów i żywych ludzi. Arby były 439 1 | posuwał się z wolna tam i sam żołnierz turecki z bronią 440 1 | Baryka szedł obok swego wozu i rzemiennym batem poganiał 441 1 | przymusem obowiązek karawaniarza i grabarza. Przywykł do tego 442 1 | wolnych górskich pustyń i obojętnie spełniał swe obowiązki, 443 1 | obowiązki, myśląc o rzeczach i sprawach weselszych od widoku, 444 1 | w porcjach niezawodnych i stałych oraz w wiadomych 445 1 | wśród głodówek oblężenia i "na wojnie", Cezary Baryka 446 1 | Baryka bardzo wyszczuplał i stracił na sile. Zdarzały 447 1 | mu się minuty zamroczeń i "podpierania się nosem", 448 1 | toteż teraz jadł przyznaną i przeznaczoną dlań mamałygę 449 1 | stałego spożywania owej papy i same myśli obrotniej nieco 450 1 | arba zbierała w ulicach i na placach miasta, a które 451 1 | z bliskości obcych ciał i z objęć cielesnych się wydziera. 452 1 | Czarne włosy dosięgały ziemi i wlokły się po skrwawionej 453 1 | ręka opadła na lewe koło i bezwładna w swym stężeniu, 454 1 | go dosięgło wreszcie i poraziło wewnętrznie nadzwyczajne 455 1 | policzki, podbródek, usta i uszy były cudem harmonii. 456 1 | nieprzejrzaną, były otwarte i ślepymi, wywróconymi na 457 1 | wszelką miarę. Naga szyja i małe, dziewicze, obnażone 458 1 | odchodzącą w światy umarłych i usłyszał wewnątrz siebie 459 1 | śniadym odcieniu, harmonijnie i doskonale stworzony arcytwór 460 1 | ramieniu, dla zaokrągleń i zagłębień w okolicy łokcia 461 1 | zagłębień w okolicy łokcia i zwężeń swego kształtu ku 462 1 | dłoni, nie może nigdy zginąć i winien trwać na wieki - 463 1 | sunęły paznokciami, łagodnie i opornie się zginając. Zdawało 464 1 | najemniku, nieszczęściu memu i spełniaj dalej pilnie rzemiosło 465 1 | zatopił oczy w oczach umarłej i usłyszał jej wołanie. Patrząc 466 1 | we mnie było pięknością i zapachem. Wszystko, z czym 467 1 | szczęściem. Ze szczęścia i z piękności były utkane 468 1 | mnie wszystko było zdrowiem i siłą. Zdrowa byłam, pełna 469 1 | Zdrowa byłam, pełna zapachu i szczęścia dla wszystkich 470 1 | pokolenie podlejsze niż moje i twoje męczennico? Wytraconoż 471 1 | niegdyś wojska angielskiego i pułków ormiańskich a później 472 1 | wywiezione z obrębu miasta i złożone pokotem w głęboko 473 1 | choć wykonanych pospiesznie i niedbale. Drugi nasyp, wewnętrzny, 474 1 | zewnętrznej. Pracownicy, we dnie i w nocy zajęci dźwiganiem 475 1 | zajęci dźwiganiem ziemi i sypaniem jej w fosę trupią, 476 1 | jeszcze przez Ormian z desek i zrzynów, przytaszczonych 477 1 | pracowników miał tam legowisko i Cezary Baryka. Sypiał na 478 1 | śpiący również nad tamtymi i również pokotem, pilnował 479 1 | nieboszczyków postępowała i miała się ku końcowi. Im 480 1 | na nowo wychudł, wybladł i osłabł. Pracował bardziej 481 1 | mu było zasnąć po ciężkim i długim dniu roboczym. Parna 482 1 | długim dniu roboczym. Parna i duszna noc miała się częstokroć 483 1 | wrzeszczano na wstawanie i kopano rozespanych. W takich 484 1 | przez robactwo, obrośnięty i brudny, bosy i bez nakrycia 485 1 | obrośnięty i brudny, bosy i bez nakrycia głowy - zapomniał 486 1 | dawniejszym życiu. Wrastał ciałem i duszą w czerwoną glinę bakińską, 487 1 | z wolna na jałowy cynizm i podłą gnuśność. Nie zawsze 488 1 | długie przechowanie opasłych i sprośnych dorobkiewiczów, 489 1 | sprośnych dorobkiewiczów, kupców i buchalterów, więc mu na 490 1 | obmierzli widokiem swym i zapachem.~Nieraz w nocy 491 1 | nie gorzej od umarlaków - i bezmyślnie zapatrzywszy 492 1 | pryczę, między chrapiących i cuchnących współkopaczów. 493 1 | Rosjan, Gruzinów, Niemców i Żydów, a on był nieco odmienny 494 1 | liście. Nazwisko Baryka i wzgardliwie określana narodowość 495 1 | trupiej, plątał się tam i wałęsał trzeci jeszcze gatunek 496 1 | chorowite kaleki, baby i starcy - słowem, nędza miejska 497 1 | słowem, nędza miejska i portowa, ciągnąca za wyżerką 498 1 | taki kąsek do zgryzienia i strawienia pochwycić zgrabiałymi 499 1 | pozamykane, życie samo przygasło i głód potworny królował w 500 1 | potworny królował w pustych i niemych ulicach. Ta to gawiedź


1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2500 | 2501-2743

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL