Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
msciwa 3
msciwym 1
msze 3
mu 170
mucha 2
muchawka 1
muche 1
Frequency    [«  »]
181 pani
178 ale
175 tej
170 mu
168 jeszcze
162 tylko
160 ten
Stefan Zeromski
Przedwiosnie

IntraText - Concordances

mu

    Czesc
1 Rod| awansów męża, zaszkodziła mu znamiennie swą niedostateczną 2 Rod| czas po temu, nie bardzo mu się chciało zaprzątać sobie 3 Rod| czasem... nieraz... pachniała mu myśl powrotu do kraju, przeniesienia 4 Rod| w tym okresie czasu już mu samemu pachniało to coś 5 1 | granic tych obszarów, których mu dawniej nie wolno było przekraczać, 6 1 | utrzymać syna w domu, nakazać mu zmiany wyuzdanych obyczajów, 7 1 | że jest obok niej i że mu nic nie zagraża. Ale sama 8 1 | włóczykij i zawalidroga!~Co mu się też śni - co tam przepływa 9 1 | drogi jego krwi. Nadała mu głos, krzyk, śpiew. A oto 10 1 | Próbował wszystkiego, co mu strzeliło do głowy. Matka 11 1 | szkoły w tym państwie. Inne mu już wiatry świstały koło 12 1 | ściany jego willi, wrzucały mu do gabinetu przez dziury 13 1 | mówcy wiecowi, trafiało mu do przekonania, było jakby 14 1 | tamten skarb z groty. Prawiła mu tedy, ten Tatar albo 15 1 | oprawionej ozdobnie, którą mu nieraz pokazywano. Chciał 16 1 | które dawniej nie wpadały mu w oczy. Przede wszystkim 17 1 | przecież tak ograniczona, jak mu się z pierwszego wydawało. 18 1 | wszelką nadzieję, odkąd mu powiedziano w urzędzie, 19 1 | na jakiś czas umieszczono mu matkę w szpitalu powszechnym. 20 1 | ten widok. Nikt nie umiał mu powiedzieć, kto zabrał ślubny 21 1 | dawnym mieszkaniu odebrano mu i przeznaczono inny, daleko 22 1 | powziąć wiadomość, udzieliły mu fatalnej. Według tej ostatniej 23 1 | rozumowaniu, nie chciał mu ulec - żal - stan podobny 24 1 | sobie pisma poetów, których mu się w różnych językach uczyć 25 1 | wypędzony został z izby, którą mu na mieszkanie przeznaczono. 26 1 | jego przynagi grzbiet, dano mu w rękę karabinisko sprzed 27 1 | samego Baryki - ocaliła mu życie. Poklepano go po ramieniu, 28 1 | stracił na sile. Zdarzały mu się minuty zamroczeń i " 29 1 | nerwami niż mięśniami. Trudno mu było zasnąć po ciężkim i 30 1 | kupców i buchalterów, więc mu na dobre obmierzli widokiem 31 1 | tamtego człowieka. Nogi mu drżały. Chciał skoczyć. 32 1 | Ostatnia rana dokuczała mu nade wszystko i przeszkadzała 33 1 | obyczajów, nałogów ułatwiała mu drogę i możność przedzierzgania 34 1 | tracił oddech ostatni; ona mu dodawała siły, gdy trzeba 35 1 | funkcjonariuszów. Ona to dodawała mu ducha wytrwania, gdy siedział 36 1 | aspiryną i antypiryną, które mu tak często były potrzebne.~ 37 1 | sypkie i zwiewne.~- Po cóż mu to było potrzebne?~- Zaraz! 38 1 | i w głąb. A morze wciąż mu jeszcze podrzucało najczystszego 39 1 | uważasz - czystość, żeby mu snadź w izbie szklanej nie 40 1 | szklanej nie było gorąco. Wciąż mu baba zmywa izbę, ściany, 41 1 | narkompros, sownarkom. Zdarzało mu się widywać marynarzy o 42 1 | słyszało. Zdawało się, że gdyby mu pozwolono wsiąść do pociągu 43 1 | pragnął. Ojciec narzucił mu ideał obcy duszy i niezrozumiały, 44 1 | Możnaż było nie pomagać mu w sprawie powrotu?~ Toteż 45 1 | urzędniczych czasów. Począł mu się przypominać i błagać 46 1 | dobrych współbraci, lecz nic mu nie mogli odpowiedzieć. 47 1 | pocałunkami uciszał. Mówił mu w rozżarzone usta tysiące 48 1 | się na legowisku, jakby mu sił nagle przybyło. Objął 49 1 | Cezarego za szyję i mówił mu tak samo w usta:~- Pamiętasz? 50 1 | Znany. Dopytasz się. Powiesz mu o nas. Był w przyjaźni z 51 1 | pogrążonym w agonii, a nic mu poradzić nie mógł, przeżywał 52 1 | głowę śpiącego ojca, ażeby mu ulżyć w cierpieniu. Zmorzony 53 1 | od krótkiego snu. Zdawało mu się, że nie zamykał oczu. 54 1 | nim zawinęli, pozwolili mu jeszcze zacisnąć powieki 55 1 | czarnego przyjaciela, żeby mu pozwolił iść za ojcem. Zobaczył 56 1 | będzie sobie leżał. Lepiej mu przecie będzie tam niż tutaj 57 1 | potaszczył do pociągu. Coś mu tam mówił. Cezary nie rozumiał, 58 1 | czującą - tyranię, o której mu ojciec mówił tyle razy.~ 59 1 | inżynier Białynia wetknął mu w rękę jakiś papier, czyjąś 60 2 | względem materialnym wiele mu pomógł znajomy ojca nieboszczyka, 61 2 | Ministerium Skarbu, dał mu bowiem nieetatową posadę 62 2 | pedant i zimny służbista, sam mu to wytłumaczył, gdy tak 63 2 | rozmowach o matce. Zdawało mu się nieraz, tak samo 64 2 | siłą przemożną. Zdarzało mu się iść w sam środek nieprzyjaciół, 65 2 | front bolszewicki. Zdarzało mu się maszerować dniami i 66 2 | uciekającym. Przesunęły mu się przed oczyma niezliczone 67 2 | bakiński. Przełożeni oddawali mu pochwały, a towarzysze broni 68 2 | świetle lamp i świec migały mu przed oczyma rozmaite postacie: 69 2 | tego" Barykę, przypatrywali mu się z ciekawością, jak na " 70 2 | zrujnowanym kapeluszu stawało mu na przeszkodzie w zadawaniu 71 2 | zapanuje nad tobą.~- Przebaczam mu z góry wszystko. Biedny 72 2 | Czarusia...~- A, Czaruś mu na imię? Właśnie chciałem 73 2 | ojca ani matki. Ojciec to mu nawet teraz niedawno umarł. 74 2 | z odkorkowywaniem. Nawet mu źle szło z tymi korkami. 75 2 | szło z tymi korkami. Musiał mu sam panicz, "Jaśnie-Hipcio", 76 2 | Maciejuniem.~Cezary pił, co mu nalewano, i jadł, co nakładano 77 2 | użalały. Tam wujcio Michaś coś mu chce powiedzieć, coś sekretnego, 78 2 | i nie może skończyć, bo mu wszyscy przeszkadzają. Spiknęli 79 2 | Hipcia białymi rękami, coś mu pokazuje na migi. Hipolit 80 2 | pokazuje na migi. Hipolit mu na migi odpowiada i oba 81 2 | wojska wrócił, strzelając mu dawnym obyczajem z batów 82 2 | wyboru i tak szczodrze, mu niektóre zgorszony Maciejunio 83 2 | rozkosz bytu, szczęście. Było mu dobrze z tymi obcymi ludźmi, 84 2 | do pokoju stołowego, żal mu ścisnął serce. Świeże powietrze 85 2 | szyję i namiętnie szeptał mu do ucha:~- Strzeż się, bracie! 86 2 | na młodego świerka, który mu się cały wpakował pod sutannę 87 2 | ten sowiet ptasi.~Popsuła mu kontemplację scena najzabawniejsza 88 2 | pochwałę. Cezary przysiągł mu oczyma, odwiąże opakowanie 89 2 | wyrazem uszczęśliwienia podała mu rękę, gdy on raczył zaszczycić 90 2 | oczyma jego twarz i przeszło mu przez myśl zastanowienie, 91 2 | niesamowity żal ściskał mu serce na widok sennowładztwa 92 2 | Wielosławskiemu. Teraz sprawiała mu istotną przyjemność, jakąś 93 2 | rzekła serdecznie, podając mu swoją.~- Ale - ale! Proszę 94 2 | Panna Karolina przyglądała mu się spod oka z baczną uwagą.~ 95 2 | przyjaciela na parę dni, a tak mu się tutaj podoba, że rad 96 2 | objęciach. Raz nawet zdarzyło mu się trzymać znacznie 97 2 | zwycięstwa - tudzież zdarzyło mu się dotknąć w przelocie 98 2 | porównaniu z pracą, jaką mu narzuciła pani Kościeniecka. 99 2 | wdowy-narzeczonej i musiał tańczyć, jak mu zagrała. Lecz ten kandydat 100 2 | Mała, miękka dłoń pomogła mu podnieść się na stopień. 101 2 | Widocznie spał. Nie chcąc mu przeszkadzać w pokonaniu 102 2 | górę, na paluszkach. Było mu gorąco - wyraźnie i po prostu 103 2 | tureckiego oblężenia. Coś mu zagraża. Coś czai się w 104 2 | do tego rogu willi, który mu był w tajnej rozmowie wskazany. 105 2 | jak wilk we wnyku. Zdawało mu się, że siedzi już w tym 106 2 | kimś rozmawia. Serce biło mu teraz nie na żarty. Lecz 107 2 | pokręcał ten knot. Już ja mu to fajnie odstawię!~- To 108 2 | rytm i nakaz tańca poddawał mu fizycznie, zamierał z 109 2 | nienawiści, z gniewu, które mu dech zapierały, gdy Barwicki 110 2 | spódnicą. Zresztą najłatwiej mu było patrzeć na Laurę w 111 2 | który jeden z sąsiadów podał mu niemal na klęczkach, drżącymi 112 2 | tego samego, wskazanego mu celu.~Były jednak oczy, 113 2 | Na szczęście dopomożono mu do zmiany kierunku. Podtrzymany 114 2 | oczyma pewnych miejsc znanych mu po nocy.~Za parkiem i aleją 115 2 | pobyt dłuższy. Trudno by mu było w tym czasie odjechać. 116 2 | znaku! Czasami wydawało mu się, że wszystko, co przeżył, 117 2 | robić dalej. Przesunęła mu się w pamięci melodia znanej 118 2 | głowę - ukazywała się niosąc mu w ofierze uśmiech miłosny, 119 2 | opiekunkę tego młokosa. Dawała mu przezorne rady i wskazówki 120 2 | czarną twarz Karoliny. Śniło mu się, że już dawno taką samą 121 2 | wypadki nawłockie służyły mu za temat do interesujących 122 2 | podjudzona i podsycona, dała mu taką moc, jakiej w sobie 123 2 | trafił na szpicrutę, którą mu ciosy zadawano. Baryka uchwycił 124 2 | światło przyćmione, żeby mu w tym stogu siana ciemno 125 2 | dlań dobry i czuły: śpiewał mu gorzką pieśń swoją o wiecznej 126 2 | sosen w tym lesie sprawił mu ulgę, jakby muzyka głęboka 127 2 | się po okolicy. Zdawało mu się, że pierwszy raz 128 2 | oberwanymi wrótniami. Było mu wszystko jedno, iść tu czy 129 2 | Hipolita, dziedzica, więc wolno mu było poszukiwać, czego chce. 130 2 | sekretnej misji szepnął mu już okumon Gruboszewski. 131 2 | srogi polski wicher - serce mu nieraz pękało. Pękało tak 132 2 | Gruboszewski ucieszył się, jakby mu kto cały Chłodek na własność 133 2 | z wielkiej sieni, udało mu się jeszcze rzucić okiem 134 3 | kramarzył. Mieszkał i już. Pokój mu się jednak nie podobał. 135 3 | książek przeważnie obcej mu, ekonomicznej i handlowej 136 3 | jego przyjaciel niewiele mu powiedział. Właściwie - 137 3 | Abramowski. Nauczał i wierzyliśmy mu ślepo, stworzyliśmy dzięki 138 3 | kochany portret i powtarzam mu codziennie: śpij spokojnie, 139 3 | zaciekawiać, a wreszcie narzucił mu się wszechwładnie jako problemat. 140 3 | zamieszkujący dzielnicę, w której mu przebywać wypadło, zbiorowiskiem 141 3 | urzędowymi pracami, które mu ogrom czasu zabierały, i 142 3 | pracowity młody człowiek, tak mu skądinąd bliski, nadzwyczajnie 143 3 | pracy siłami podwładnych mu urzędników. Toteż płacił 144 3 | barwy zupełnie nowej, którą mu dawało postępowanie dzielne 145 3 | rozjuszała. Nie podobało mu się tutaj, w tym mieście. 146 3 | nie anemia i astma, które mu "głos odbierały", mógłby 147 3 | milczenie, w astmę, która mu głos odbierała. Zimnymi 148 3 | Fenomenalna pamięć pozwalała mu mieć na zawołanie cytaty 149 3 | dokonać spowiedzi, którą mu swego czasu proponował ksiądz 150 3 | aferach poszukiwał. Chodziło mu o zgorzknienie Baryki, o 151 3 | uczuciom Cezarego, jakoś był mu na rękę. Sam w rozmowach 152 3 | proletariatu i nędzarzy. Nie dał mu wracać w wydeptaną, wygodną 153 3 | uniesień wojennych, których nic mu odebrać nie mogło i nic 154 3 | rozumiał je i cenił. Lecz coś mu ostro przeszkadzało czuć 155 3 | być tak radykalnym, łatwo mu wyzbyć się granicy polskiej, 156 3 | udręczeni ludzie. Łatwo mu zresztą wyzbyć się mnóstwa 157 3 | pod sinawym nosem. Żal mu było Antoniego Lulka! Tak 158 3 | wzrok w Barykę. Prawnik coś mu tam kładł do ucha, gdy Cezary 159 3 | usposobienie pustackie. Chciało mu się śmiać ze wszystkiego, 160 3 | poczuł w sobie właściwą mu przekorność. Każde bowiem 161 3 | go do Gajowca, zagrodził mu drogę do Gajowca. Nie było 162 3 | poszedł przed siebie. Było mu zimno. Lepka wilgoć topniejącego 163 3 | wypiciu odrobiny rumu zdało mu się w półsennym przywidzeniu, 164 3 | policyjny uniform. Zdało mu się w półsennym drzemaniu, 165 3 | czym nikt nie wie. Każe mu tam drzwi otworzyć! A tamten 166 3 | wciąż się wahał. Wspomniało mu się wtedy jedno zdanie z 167 3 | zimna wzgarda napełniała mu piersi, niczym trucizna 168 3 | że to jest ona. Wydała mu się być młodszą o jakie 169 3 | Wszelkie słowa wypadły mu z gardła. Sam głos zamarł. 170 3 | zemściwego jastrzębia u rąk mu wyrosły. Szedł rozbryzgując


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL