| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] hycel 1 hyclów 1 i 2743 ich 136 ida 1 idac 7 idaca 1 | Frequency [« »] 141 tu 138 wszystko 136 byla 136 ich 135 pan 134 baryka 132 który | Stefan Zeromski Przedwiosnie IntraText - Concordances ich |
Czesc
1 Rod| jakąś swą wyższość, która ich w dumę wzbijała. Ojciec 2 Rod| ramionach ojca i matki, na ich kolanach, pod ich rozkochanymi 3 Rod| matki, na ich kolanach, pod ich rozkochanymi oczyma. ~ 4 1 | albowiem w samym źródle ich potęgi coś się urwało i 5 1 | wsławionych okrucieństwami, i gdy ich mordowano. Patrzał, jak 6 1 | tych przybyszów. Wskazywał ich matce z nienawiścią, z tą 7 1 | toboły plączą się dookoła ich nóg, ręce nie mogą udźwignąć 8 1 | świat cały, a teraz świat ich pochłonie. Wychodzą na podbój 9 1 | bojaźni wielkiej, która ich batem wypędza z dziedzin 10 1 | batem wypędza z dziedzin ich władzy. Przefasowała ich 11 1 | ich władzy. Przefasowała ich i przemacerowała doskonale 12 1 | rozpościerało się prawo ich paragrafu i ich kozackiego 13 1 | się prawo ich paragrafu i ich kozackiego batoga.~Pewnego 14 1 | obdarte tak dalece, że obuwie ich składało się z deszczułek 15 1 | nędzarkami z urodzenia. Twarze ich były regularne i subtelne, 16 1 | uciekające z kraju. Majątki ich, obejmujące wielkie obszary 17 1 | drogich kamieni, lecz i co do ich wagi historycznej, pamiątkowej. 18 1 | wiosenne anemony i kielichy ich bezwonne, otwarte w stronę 19 1 | na wiosnę i odtworzenie ich powrotu na ziemię w wierszach 20 1 | Gdy gwar kopaczów i dźwięk ich pracy zbiorowej nacichał, 21 1 | szczęścia wydzierał się z ich piersi. Drżało w nich jedno 22 1 | serce i jedna krew płynęła w ich żyłach. Kiedy dały się słyszeć 23 1 | czynniki sprzyjające sprawie ich powrotu. Odziani w typową 24 1 | Wielcy artyści. Dzisiaj są ich tam już setki. I powiem 25 1 | tanio, gdyż przecie przy ich budowie nie ma mularzów, 26 1 | Przy zmniejszeniu okropnej ich pracy na roli - tym mniej 27 1 | zakryte - stwarzają to, że po ich zastosowaniu i spożytkowaniu 28 1 | kiedy to oficerom, którzy ich ongi łomotali po tychże 29 1 | prowadzano na światło, ażeby ich zgładzić. Znał piwnice zalane 30 1 | wszystko możliwe. Ale ich zabrać musimy.~- Ja ich 31 1 | ich zabrać musimy.~- Ja ich nie biorę! - wołał głośno 32 1 | Nie biorę!~- Toteż nie ty ich bierzesz, tylko ja. Zwalisz 33 1 | wiedat' nie wiedaju - ja ich pod sekretem, w tajemnicy 34 1 | jakiejś ręce, która popycha ku ich pomocy tego wysokiego i 35 1 | kaszlu, który notabene mógł ich zgubić. Toteż na stacjach 36 1 | sobie wiadomość o stopniu ich gwałtowności. Gdy mieli 37 1 | budynki kresowe, niemało ich jeszcze nadręczono. Pociąg 38 1 | Biegnąc coraz szybciej, jakby ich kto gonił, modląc się, płucząc 39 1 | ustnej harmonijce. Bose ich stopy migały nad błotem, 40 2 | iż wszystko pójdzie po ich myśli!~Drugim motorem, który 41 2 | się w samym rdzeniu tego ich entuzjazmu, jaka idea zasadnicza, 42 2 | sprężyna rozpręża się i popycha ich do dzieła. No, i co ta siła 43 2 | Wie on dobrze, że już ich nie dopędzi. Takiego dają 44 2 | mosty, wisiały poprzetrącane ich gnaty - gdzie były mosty 45 2 | doświarczał koni. Doświarczał ich dokumentnie, aż ponosiły 46 2 | liczne ręce i znalazł się w ich objęciach. Cezary, pozostawiony 47 2 | tymi obcymi ludźmi, jakby ich znał i kochał od niepamiętnych 48 2 | o mały włos nie wyrwała ich z zawias. Odkąd te drzwi 49 2 | jeszcze nikt nie potraktował ich w sposób tak wybuchowy. 50 2 | lekka cienką powieką. Żyły ich, oczywiste pod krótkim uwłosieniem, 51 2 | oczy końskie z otchłani ich egzystencji, załkał w nim 52 2 | nad czymś pracowali. Plamy ich ruchome i ciemne przesuwały 53 2 | wyfraczony lokaj poprowadził ich wprost do łazienki. Myli 54 2 | doskonałych i w niepospolitej ich krasie. Odziana w miękkie, 55 2 | do rowów jak psy!~Praca ich życia na nic się nie zdała. 56 2 | na karzącą śmierć. Życie ich całe było jakowąś śmieszną 57 2 | zdziczały i odwykły od światła. Ich sierść krótka i lśniąca, 58 2 | przerażeniem wobec zlekceważenia ich cnoty, skoczyły raptem z 59 2 | pozostających na ganku ścigał ich w istnym locie, który teraz 60 2 | na dziesiątą wieś, żeby ich już do końca świata właściciel 61 2 | koszykami ręcznymi w ręku. Nogi ich ciapały po zimnych kałużach 62 2 | chwastami i jeszcze pachnący od ich ostatniego oddechu. Znowu 63 2 | skierowali się ku dworkowi. Na ich spotkanie wyszedł jegomość 64 2 | minęli ten mostek, uderzył ich powonienie zapach zwiędłej 65 2 | bijecie, bijecie na miazgę, że ich po polsku ścinacie z ramienia!~ 66 2 | Chciałoby mi się gadać o ich życiu. Nażyć się z nimi!~- 67 2 | znosi już rosyjskich próbek, ich nieprawdy, ich odkryć i 68 2 | rosyjskich próbek, ich nieprawdy, ich odkryć i blagi. Tołstojów - 69 2 | ani myślały walić się na ich rozespane głowy. Kędyś w 70 2 | doświadczając jej w pełni. Pocałunki ich i pieszczoty były bezdenne 71 2 | frakach, leżących jak ulał na ich walnych i szykownych żołnierskich 72 2 | Kto ośmieli się kpić z ich kokieteryjnych chwaścików, 73 2 | skupieniach tłuszczu modne suknie. Ich zwiędłe szyjska i ohydne 74 2 | bynajmniej i nie dla dogodzenia ich złudnym a daremnym zachceniom 75 2 | zaułki uczuć, przesmyki ich i przejścia tajne, doły 76 2 | Nie mogło już pochwycić ich obecności powonienie. Karolina 77 2 | Z tej rozterki wybawiła ich pewna wspólnie ulubiona 78 2 | nie można było dość się ich nasłuchać. Śmiano się przez 79 2 | szeptanie modlitwy, szmer ich, gwar, bełkot rozniósł się 80 2 | rewolucyjnych "kawałków", byłby się ich nie tylko bał, ale i lękał. 81 2 | sprawiały jej rozkosz. Sama ich szukała. Płakała i męczyła 82 2 | zbutwiałe przyciesie nie mogły ich już po staremu odeprzeć 83 2 | przeważnie go nie rozumieli i on ich nie rozumiał. Nawet nie 84 2 | rozumieli: nie obchodziło ich, nudziło ich to, co mówił. 85 2 | obchodziło ich, nudziło ich to, co mówił. Lubili gadać 86 2 | Komornicy - byli to chłopi i ich rodziny nie posiadający 87 2 | wioszczyny. Wojny nie wygubiły ich, lecz właśnie rozpleniły - 88 2 | zaczepić. Jakże straszną była ich zima! Jakże potworne wśród 89 2 | tego klanu pariasów, gdy w ich potomstwo uderzały krosty 90 2 | wiosek, przypatrywał się ich robocie i odpoczynkowi, 91 2 | odpoczynkowi, wglądał w ich garnusie przystawione do 92 2 | gałęzie suche, a potem wiązki ich dźwigały na plecach upadając 93 2 | synów, zięciów, córek i ich potomstwa, co się z różnych 94 2 | Bądź zdrów, gościu - mówiły ich spojrzenia. - Dach nasz 95 2 | Wielosławski udawał, że ich nie widzi. Coś gadał do 96 3 | fotograficzny, co świadczyło o ich pochodzeniu nie z żywego 97 3 | chcąc ludziom zawadzać w ich bieganinie, nie chcąc przyczyniać 98 3 | bardziej do ideału niż była za ich czasów.~- Doprawdy? Ja sądzę, 99 3 | czyichś zasad przez stosowanie ich zaprzeczenia w czynie.~- 100 3 | a raczej współcześnie z ich bojkotem miałyby rozwijać 101 3 | tak zwane getto. Lecz to ich osiedlisko nie powstało 102 3 | wskazywały, że tak nie było. Nikt ich tutaj nie osadzał osobno, 103 3 | chrześcijanami nie stykali, nikt ich nie zmuszał do zamieszkania 104 3 | Franciszkańską ulicą. Nożyny ich tonęły w czarnym, rzadkim 105 3 | chodników i rynsztoków, odzienie ich było zmoczone i brudne. 106 3 | wszelkie słowo opisu. Nogi ich były cienkie jak pogrzebacze, 107 3 | doprawdy, nie wart był ich fatygi. Płakał w głębi siebie, 108 3 | przejąć uszanowaniem dla ich ubóstwa ani zrozumieć sensu 109 3 | ubóstwa ani zrozumieć sensu ich zatrudnienia. Szukając wielkich 110 3 | reforma społeczna mogłaby ich podnieść na wyższy stopień 111 3 | tych ludzi zrobić, ażeby ich zrównać z innymi ludźmi 112 3 | zawierać będzie prawdę o sile ich, której nie znają.~Cezary 113 3 | robotników i chłopów, powołujące ich do organizowania się i do 114 3 | manifestantów, kierując ich ku otwartej bramie ogrodu, 115 3 | otwartej bramie ogrodu, ażeby ich tam wepchnąć i schwytać. 116 3 | enuncjacjom tych partii i głosom ich "czołowych" wyrazicieli 117 3 | i niedołęgami - oraz dla ich popleczników, pomocników 118 3 | winien był złożyć broń u ich stóp i w ogóle ustąpić z 119 3 | nic nie mogło wpłynąć na ich zapomnienie. Lulek spostrzegł 120 3 | uprzytamniał sobie te idee w ich formach oczywistych, widział 121 3 | celu tu przyszli. Całość ich nie wywierała zbyt groźnego 122 3 | jest zasada uprawniająca ich do rządów. Robotnik w dzisiejszym 123 3 | robotnicze pozbawione są kultury. Ich twórcze siły nie są wykorzystane. 124 3 | zarobki i prawa staje po ich stronie, po stronie robotników. 125 3 | pomykali tymi chodnikami. Nogi ich tonęły w wilgoci i brudzie, 126 3 | myśleli, że interesuje się ich szwindlami, odwrócił się 127 3 | jednego brzuszyny nie może ich stamtąd wydobyć, pchnąć, 128 3 | chodniki - zjawiają się, jakby ich ziemia przemarznięta wydaliła 129 3 | szczelin między grudą, jakby ich wiatr północny wywiał spomiędzy 130 3 | na przelatujące auta, na ich barwy wielorakie - szare, 131 3 | zielone, granatowe - na ich kształty coraz inne. Słucha 132 3 | kształty coraz inne. Słucha ich porykiwania i pobekiwania, 133 3 | Przestrzega porządku w ich biegu bez końca. Ślizga 134 3 | nam nałożą! Niedoczekanie ich, żebyśmy na to patrzyli!~- 135 3 | bolszewikami, lecz czy posiadacie ich męstwo?~- "Pewnym męstwem 136 3 | zarobkowej tak nędznej, jaka była ich udziałem - i uświadomieni