Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
huty 2
hycel 1
hyclów 1
i 2743
ich 136
ida 1
idac 7
Frequency    [«  »]
-----
-----
-----
2743 i
2289 w
1811 sie
1587 na
Stefan Zeromski
Przedwiosnie

IntraText - Concordances

i

1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2500 | 2501-2743

     Czesc
1001 2 | Wszyscy naraz zadawali pytania i nie czekając na odpowiedź 1002 2 | najstarszy wracał z wojny cały i zdrowy, tęgi i opalony, 1003 2 | wojny cały i zdrowy, tęgi i opalony, jakby jeździł na 1004 2 | najwymowniej, najczęściej i trzeba wyznać, najkrzykliwiej 1005 2 | Hipolita, lecz mając na oku i "tego drugiego", wypaliła:~- 1006 2 | od zawziętego wroga, lecz i od panien... - śmiał się 1007 2 | od strony twojego pałacu i pałac od strony twojej obory.~- 1008 2 | geografii, algebry - tak! - i stylistyki, kiedy jej dobra 1009 2 | nie tylko kurami...~- Ale i gęsiami... - dorzucił Hipolit.~- 1010 2 | w rowie zaczynam marzyć i wyrażam słownie marzenie 1011 2 | stadnin, obór, powozów i batów...~- Kolacja! Otóż 1012 2 | batów...~- Kolacja! Otóż i kolacja! - z zapałem głosił 1013 2 | Siwuchę przekładaliśmy stale i niezmiennie, ale teraz przepij 1014 2 | wujcio Michaś.~- Czaruś - i kwita! - zdecydował ksiądz 1015 2 | średniego wzrostu, krępy i zażywny księżulo. Włosy 1016 2 | okrągłą, po bokach, pod nosem i na brodzie siną od golenia. 1017 2 | siną od golenia. Zdrowie i wesele tryskały z jego oczu, 1018 2 | tryskały z jego oczu, twarzy i pysznej figurki. Wciąż się 1019 2 | Wciąż się klepał po kolanach i udach czekając tylko na 1020 2 | uderzył Barykę po kolanie i wykrzyknął:~- Aleście też 1021 2 | trzymał złożone pulchne rączki i coś tam mruczał pod nosem 1022 2 | Wielosławski.~- E, odjesz się! I to zaraz, dzisiaj. Dawajcież 1023 2 | Wodziła oczyma za synem i łzy szczęśliwe, sekretne, 1024 2 | nawet teraz niedawno umarł. I w jakich warunkach! A Czaruś 1025 2 | warunkach! A Czaruś żyje. I bił się, że trzeszczało. 1026 2 | się, że trzeszczało. I chodzi. I śmieje się. I 1027 2 | trzeszczało. I chodzi. I śmieje się. I teraz sobie 1028 2 | I chodzi. I śmieje się. I teraz sobie znowu starki 1029 2 | Pijemy za zdrowie życia! I to w ręce mamusi! - wołał 1030 2 | prałacie miły. Wiesz. Serce. I tak jestem mocno pijana, 1031 2 | się w uśmiechu szczęścia i nie spuszczając z Hipolita 1032 2 | spytał pana Skalnickiego.~- I mnie się to samo tak wydaje... - 1033 2 | własnymi krokami!~- Troszkę i na furmance... - dorzucił 1034 2 | skończyła życie? - grzecznie i dobrotliwie spytała Cezarego 1035 2 | pani.~- w Baku!... To i pan stamtąd, z Baku?~- Troszeczkę 1036 2 | Cezary pił, co mu nalewano, i jadł, co nakładano na talerz. 1037 2 | stary Maciejunio - tak gruby i napęczniały w swym fraczku 1038 2 | z takim uśmiechem, jakby i tego obcego "jaśnie panicza" 1039 2 | jak swego - mrugał oczami i robił miny, żeby wybrać 1040 2 | Tam dwie ciocie, Aniela i Wiktoria, jedna przez drugą, 1041 2 | nachylały się ku niemu i kazały opowiadać sobie o 1042 2 | gdy się na dobre rozgadał i mówił wszystko, to jednej, 1043 2 | ponad wszystko. Zaczyna i nie może skończyć, bo mu 1044 2 | się irytuje, targa wąsy i przewraca dziko oczyma.~ 1045 2 | prosi panią dziedziczkę, no i jaśnie panicza, że oto Wojciunio 1046 2 | Wojciunio nie może wytrzymać i strasznie błaga, żeby mógł 1047 2 | łaski! Drzwi się uchylają i staje w nich Wojciunio, 1048 2 | zdejmuje swą białą czapkę i śmieje się starym, radosnym 1049 2 | Hipolit mu na migi odpowiada i oba chichocą ze szczęścia. 1050 2 | dziękując za łaskę. Ale i zza drzwi słychać jeszcze 1051 2 | słychać jeszcze jego śmiech i bełkot radosny.~Jeszcze 1052 2 | pił bruderszaft na śmierć i życie z księdzem Nastkiem, 1053 2 | obydwiema podstarzałymi ciotkami i młodocianą panną Karusią. 1054 2 | porządek z zawias się wyrwał i wszelka dystynkcja została 1055 2 | butelek, tak bez wyboru i tak szczodrze, mu niektóre 1056 2 | walory, jakie tam miał, i sapiąc obładowany wyszedł 1057 2 | Hipolitem wybiegli inni, wyszedł i Cezary. Patrzał w ciemną 1058 2 | Patrzał w ciemną noc i w postaci słabo bielejące. 1059 2 | obcymi ludźmi, jakby ich znał i kochał od niepamiętnych 1060 2 | dobre dla uczuć, przychylne i przytulne jak niegdyś objęcia 1061 2 | miejscu, dobrze postawione i rozumnie strzeżone, wszystko 1062 2 | strzeżone, wszystko pociągało i wabiło, niczym rozgrzany 1063 2 | zimie, a cień wielkiego i rozłożystego drzewa w skwar 1064 2 | pijanemu Hipolita za szyję i namiętnie szeptał mu do 1065 2 | mi, ci sami, Maciejunio i Wojciunio, Szymek i Walek, 1066 2 | Maciejunio i Wojciunio, Szymek i Walek, a nawet ten Józio - 1067 2 | wywleką cię do ogrodu i głowę ci rozwalą siekierą. 1068 2 | Wierz mi! Ja wiem! Grube i dzikie sołdaty ustawią cię 1069 2 | potwornym krachu, o łatwowiernie i lekkomyślnie zawartej spółce 1070 2 | tych większych - otwierał i składał pulchne dłonie i 1071 2 | i składał pulchne dłonie i nadrabiał miną, że się historią 1072 2 | parsknąć żywym śmiechem i uderzyć wujcia po kolanie 1073 2 | uderzyć wujcia po kolanie albo i po palcach - a tu, jak na 1074 2 | końca, jak na sługę bożego i człowieka dobrego wychowania 1075 2 | wzdychaniem, chlipaniem i ucieraniem wezbranego nosa. 1076 2 | swój zdezelowany kapelusz i wyszedł za przewodem księdza 1077 2 | wyszedł za przewodem księdza i panny Szarłatowiczówny. 1078 2 | Zeszli po schodach ganku i skręcili w ogród ciemny, 1079 2 | jednolitej murawie. Ksiądz sapał i wzdychał, a wreszcie ustał 1080 2 | odpowiedzi dziwnie niechętne i opryskliwe, a wreszcie nie 1081 2 | sapanie coraz głośniejsze i złowrogie szamotanie się 1082 2 | się kapłanowi na ratunek i rzeczywiście wybawiła go 1083 2 | cały wpakował pod sutannę i między nogi, a w sposób 1084 2 | dosiadania świerka z jego bujnymi i sprężystymi gałęźmi.~- Diabli 1085 2 | świerka, żeby nie ja.~- I to prawda. Ten nikczemnik 1086 2 | usłyszy! Akurat! Usłyszy albo i nie usłyszy. Noc jest tak 1087 2 | coraz bardziej postękiwał i uskarżał się na przeszkody, 1088 2 | choć maleńka, była mocna i muskularna. Uczepiwszy się 1089 2 | niewidocznych dla Baryki, i otworzyła je. Weszli do 1090 2 | prowadzących z tej sieni na prawo i otworzył je z hałasem znacznie 1091 2 | głęboko.~Panna Karolina i Cezary zostali sami w pustej 1092 2 | Cezary zostali sami w pustej i ciemnej sieni. Przez chwilę 1093 2 | Zaczem potarła zapałkę i roznieciła światło.~- Ten 1094 2 | mieszkanie rządcy, kancelaria i pokoje gościnne.~Otworzyła 1095 2 | Otworzyła drzwi na prawo i wskazała Cezaremu pokój, 1096 2 | lecz siał gęsty, ostry i natarczywy.~- Widzi pani, 1097 2 | się moim płaszczem?~- Bo i pewnie. Pierwszy raz pana 1098 2 | Pierwszy raz pana widzę w życiu i już mam chodzić w pańskim 1099 2 | znawca przepisów towarzyskich i nieco za śmiały wojownik.~- 1100 2 | Obejmując delikatnie i o tyle tylko, żeby nie mokła 1101 2 | śmiałostek. ~- Do tego stopnia i ja się nie ośmielam, żebym 1102 2 | zrobiłem, to bezwiednie i za to przepraszam.~- Żadnej 1103 2 | pan nie zrobił. Ale otóż i dwór! Dobranoc panu! A czy 1104 2 | podzwaniał w szyby okna i wiatr zimny przenikał do 1105 2 | chrapanie księdza (nieznane) i Hipolita (znajome doskonale). 1106 2 | ścianach bielonych wapnem i drewnianej powale. Okna 1107 2 | drewnianej powale. Okna i drzwi były wpuszczone w 1108 2 | wstał szybko, wymył się i wyczesał wzorowo, ubrał 1109 2 | wyczesał wzorowo, ubrał i wychylił za drzwi swego 1110 2 | chodzono w ciężkim obuwiu i rozmawiano. Otwarłszy drzwi 1111 2 | dworu otoczone o sadzawkami i basenami wodnymi. Dwór był 1112 2 | grabowe, wynoszące się w pola i dalekie zarośla. W jednej 1113 2 | zasypane zwiędłymi liśćmi i zalane wodą deszczową. Wszystkie 1114 2 | deszczową. Wszystkie aleje i uliczki były zawleczone 1115 2 | swój płaszcz przewiewny i doświadczając ciepła w listopadowym 1116 2 | swym zdrowiem fizycznym i duchowym błogostanem. Śpiewał 1117 2 | skandalicznie głupią co do treści i niewybredną co do formy.~ 1118 2 | obory, stajnie, kupy nawozu i fioletowe gnojówki. Tam 1119 2 | przechadzały się tam skromne kury i poważnie defilowały koguty, 1120 2 | biadając pokrakiwały indyczki i rozpuszczały tęgie pióra 1121 2 | pewien uroku swych piór i kolorów swej szyi. Wrzaskliwe 1122 2 | perliczki niestrudzenie i kłótliwie wykrzykiwały jakieś, 1123 2 | strawę, nurzając dzioby, nogi i brzuchy w korytku - gęsi 1124 2 | pewien czas iście dulskie i klępie głosy podziwu nad 1125 2 | głosy podziwu nad wszystkim i niezrozumienia nic a nic 1126 2 | się w pobliżu chlewików i kurników panna-podlotek, 1127 2 | panna-podlotek, jakaś wysmukła i wiotka gidia pensjonarska. 1128 2 | wszystkiemu się dziwiła i co krok trafiała kulą w 1129 2 | przechodzących na bosaka i w wysokim podkasaniu "dwórek" 1130 2 | się rzecz nieoczekiwana i fenomenalna: jeden z osobników 1131 2 | starych, ze zgiętą szyją i nieproporcjonalnie małą 1132 2 | rozlazłej pannie z pazurami i groźnie rozwartym dziobem. 1133 2 | psiakrew! psiakrew!' - i atak tego szarego jajka 1134 2 | napełniła spazmatycznymi jękami i wołaniem na pomoc jakiejś 1135 2 | cioci wysokie przejścia i schody, zatrzasnąwszy 1136 2 | piętra. Perliczka jednak i tam nie ustała. Goniła mężnie 1137 2 | posadzką, wpadła do wnętrza i do podnóża schodów i, stojąc 1138 2 | wnętrza i do podnóża schodów i, stojąc w groźnej postawie 1139 2 | kusa perliczka, syta sławy i tryumfu, wracała spod "Arianki" 1140 2 | dworu, obejrzeć go po dniu i - last not least - coś ciepłego 1141 2 | tak zawzięcie zwalczała i ostatecznie pokonała Afrykanka 1142 2 | z ową pokonaną "stroną" i pogawędzić z nią w ogóle 1143 2 | były jeszcze pozamykane i cisza wewnątrz panowała. 1144 2 | z zielonych kafli. Widok i trzask tego ognia podczas 1145 2 | jodłowe napełniały obszerną i dość surową salę jak gdyby 1146 2 | salę jak gdyby śmiechem i gwarem licznych biesiadników. 1147 2 | zasiadł w najdalszym jej kącie i zapatrzywszy się w daleki 1148 2 | jego blasku wspominanie i marzenie, śnienie, drzemanie 1149 2 | obrazami o wszystkim przeżytym i mętne powzięcie o niedożytym, 1150 2 | niedożytym, o widzianym i prześnionym - stanowiło 1151 2 | gdzieś daleko, w sieniach i czeluściach domu dało się 1152 2 | Caroline... "~Drzwi się otwarły i weszła do sali jadalnej 1153 2 | pończoch wsunięte miękkie i mocno przydeptane pantofle, 1154 2 | pantofle, włosy rozpuszczone i - powiedzmy całą prawdę! - 1155 2 | koszulę, mocno powystrzyganą i koronkowo- przejrzystą u 1156 2 | wyczyniać rozmaite piruety i krygi - przechylać się i 1157 2 | i krygi - przechylać się i wyginać. Zapewne w celu 1158 2 | Zapewne w celu zagrzania tu i tam podczas tak chłodnego 1159 2 | chłodnego poranka, zadzierała i tak już krótką koszulinę - 1160 2 | miejscu parzyło. Podśpiewując i balansując czesała swe długie, 1161 2 | tak harmonijnie pięknych i młodzieńczo jędrnych. Każdy 1162 2 | młodzieńczo jędrnych. Każdy ruch i przegub ciała panny Karusi 1163 2 | zresztą namyśle, chrząknął i rzekł wesoło:~- Obawiam 1164 2 | mogą się zapalić od ognia i wtedy...~Nie miał czasu 1165 2 | uciekająca przed perliczką - i runęła we drzwi z takim 1166 2 | się na przerażonych hakach i szczękały wystraszoną klamką. 1167 2 | kominie zdawał się strzelać i trzaskać, buzować i huczeć 1168 2 | strzelać i trzaskać, buzować i huczeć ze śmiechu z podwójną 1169 2 | huczeć ze śmiechu z podwójną i potrójną swą mocą, jakby 1170 2 | zawstydziwszy się, wstać i wyjść. Został. Po pewnym 1171 2 | małych "podręcznych" Piotrków i Florków. Nakryto stół i 1172 2 | i Florków. Nakryto stół i piorunem wniesiono koszyki 1173 2 | z suchymi ciasteczkami i rogalikami. Maciejunio własnoręcznie 1174 2 | który nieznacznie wskazywał, i coś "ośmielał się" szeptać 1175 2 | odwiąże opakowanie słoika i skosztuje, a nawet sięgnie 1176 2 | kiedy niekiedy obok stołu i pochwalał oczyma, uśmiechem 1177 2 | niepostrzeżonym zabiegi i czynności gościa. Na pytanie, 1178 2 | wiedzieć.~- Może być, że to i wojna... - westchnął Cezary 1179 2 | słyszeć wesołe podśpiewywanie i w lwich podskokach Hipolit 1180 2 | był w jadalni. Maciejunio i jego podwładni zawirowali 1181 2 | podwładni zawirowali w sieniach i niewidzialnym kuchennym 1182 2 | rogalikami, nowe maselniczki i słoiki pełne konfitur.~Hipolit 1183 2 | szyneczek, serków takich i owakich. Nasycił się wreszcie, 1184 2 | wreszcie, rzucił serwetkę i wstał od stołu.~- A gdzież 1185 2 | Drzwi tam były otwarte i na progu stajni czekał wyprostowany 1186 2 | stajni czekał wyprostowany i wypucowany Jędrek w spodniach 1187 2 | spodniach w czarno-białe kratki i czerwonym lejbiku. Hipolit 1188 2 | wpadł skokiem do stajni i witał się z końmi. Wielkim 1189 2 | osiem, witał się z cugowymi i "brakami". Chodził od gródzy 1190 2 | przyjaciółmi. Miał łzy w oczach i uśmiech szczęścia na twarzy.~ 1191 2 | w tonie głosu, uśmiechu i zasmuceniu naśladował swego 1192 2 | o poglądach, mniemaniach i zasadach zarówno stajennych, 1193 2 | Wielosławskim. Jest w nim i krąży całą swą istotą wewnątrz 1194 2 | paradnych, niejako krasomówczych i wysoko stylowych. Mówił, 1195 2 | Mówił, wciąż wtykając tu i tam, a nie zawsze we właściwe 1196 2 | względnie w mordę, raz i drugi.~- Właśnie, właśnie, 1197 2 | obserwowali tu suchość głowy i odnóża, twardość kopyt w 1198 2 | kubka, o rogu niezłomnym i lśniącym - tam delikatność 1199 2 | jedwabistość sierści gładkiej i połyskliwej. Na widok przychodniów 1200 2 | uwłosieniem, wzdymały się i widać było, jak krew w nich 1201 2 | klepał swych ulubieńców i ulubienice po wystających 1202 2 | kłębach, po krzyżach równych i szerokich, po pochyłych 1203 2 | po pochyłych łopatkach i cienkich, długich, wygiętych 1204 2 | długich, wygiętych szyjach. Tu i tam wymawiał imię pieszczotliwe 1205 2 | wymawiał imię pieszczotliwe i przytulał twarz do wystających 1206 2 | nieznane, pełne rozumu, ognia i tajnych marzeń, których 1207 2 | których nigdy nie obejmie i nie zgruntuje marzenie człowieka. 1208 2 | mówiąc o tęsknocie za jadłem i napojem, wiekuistym źródle 1209 2 | wiekuistym źródle rzezi i mordu wśród podłego białych 1210 2 | nawet zapach amoniakowy i odór potu zwierzęcego - 1211 2 | Cezarego uczucie obcości i samotności. Jakoby przekazani 1212 2 | egzystencji, załkał w nim ojciec i załkała matka. Myśl gorzka 1213 2 | załkała matka. Myśl gorzka i cierpka, owoc wszystkiego, 1214 2 | Jędrek posiądzie odwagę i zdobędzie się na siłę, żeby 1215 2 | jaśnie pana chwycić za gardło i bić w kufę, względnie w 1216 2 | dworu, bardziej niedostępnym i bardziej tajemniczym dla 1217 2 | siebie myśl wstrętną i nachalną, która go już od 1218 2 | linijki!~Piorunowymi skokami i nagłymi ruchy Jędrek wytoczył 1219 2 | narzucona została na Kasztana i sam ten wspaniały koń znalazł 1220 2 | drążkami zaprzęgu. Kościsty i muskularny czteroletni biegun 1221 2 | wzdrygał się pod uprzężą i bił kopytem w kamienie podwórca. 1222 2 | chwycił lejce z rąk Jędrka i zaprosił Cezarego, żeby 1223 2 | Hipolit ujął bat w rękę i cmoknął na Kasztana. Koń 1224 2 | gościńcem, pełnym wybojów i wądołów, i na tej drodze 1225 2 | pełnym wybojów i wądołów, i na tej drodze nie mógł wypuścić 1226 2 | wrażenie podwójnej nowości i obcości, a jednak pełne 1227 2 | Dzień był mglisty, zimny i senny. Pola już zupełnie 1228 2 | zupełnie puste. Tylko tam i sam, daleko widnieli jeszcze 1229 2 | pracowali. Plamy ich ruchome i ciemne przesuwały się po 1230 2 | przesuwały się po żółtych i szarych polach, po powierzchniach 1231 2 | płonęło niewidzialne ognisko i siwy dym długą smugą we 1232 2 | od śpiczastych krzemyków i granitów. Hipolit zaciął 1233 2 | zaciął Kasztana raz, drugi i trzeci. Koń rzucił się naprzód 1234 2 | Koń rzucił się naprzód i poszedł w pełny galop.~Linijka 1235 2 | na zachowaniu równowagi i utrzymaniu oparcia o plecy 1236 2 | zamiatały szosę w prawo i w lewo, coraz częstotliwiej 1237 2 | spod uścisku łokci Hipolita i w pełnym biegu zeskoczyć, 1238 2 | popędzający konia, stał się dziki i srogi. Bat jego świstał. 1239 2 | mogła. Czuł zawrót głowy i mdłości.~Za żadną jednak 1240 2 | nierycerskiego stanu. Milczał mężnie i wytrwale czekał. Jak przez 1241 2 | Hipolit puścił ręce Cezarego i z całej siły siepał w tył 1242 2 | przeforsował go, puścił w kłus i stanął na miejscu.~- Patrz, 1243 2 | Rozejrzał się po polach i roześmiał radośnie:~- A! 1244 2 | Cezary obejrzał się dookoła i rzeczywiście spostrzegł " 1245 2 | trzymając się na siodle i świetnie władając koniem. 1246 2 | drogi zbliżyła się do szosy i miejsca postoju bohaterów 1247 2 | ineksprymable, krótki spencerek i niski, okrągły kapelusz. 1248 2 | współczucie w swoim imieniu i w imieniu mego przyjaciela, 1249 2 | Tiens! - syknęła pani. - I już dziś rano tak forsowna 1250 2 | działając w zakresie organizacji i świadczeń, prawdziwie cześć 1251 2 | spojrzeć na mnie okiem uwagi i litości. Czy w takim stanie 1252 2 | swego szpaka na miejscu i zjechała z szosy na boczną 1253 2 | poprzek niw zabronowanych i osnutych cienką siecią ozimin.~ 1254 2 | wsiedli znowu na linijkę i pojechali za tamtą parą. 1255 2 | się teraz twarzą do konia i mógł widzieć amazonkę. Świetnie, 1256 2 | niezwykle kształtna, muskularna i widać mocna - ani zbyt chuda, 1257 2 | snobizmu. Była naturalna i solidna w każdym ruchu, 1258 2 | ranny deszcz uklepał - i kopyta jego po pęciny zaklękały 1259 2 | konia unosiły się, opadały i ciągnęły na siodle. Lekko 1260 2 | ruchu, swobodnie wciągając i wydając powietrze, które 1261 2 | przyjaznych.~Ale piękność jej i oczywista na siodle niejako 1262 2 | Te dzieci mają pretensje i prawo do części majątku. 1263 2 | matki, ani tamtych dzieci. I tak dalej. A temu Barwickiemu 1264 2 | Barwickiemu pachnie także i Leniec, boby wszedł między 1265 2 | nie było szczególnego. Tu i tam, zapomniane przez ludzi, 1266 2 | czasu - rosły na niej tarki i głogi najeżone srogimi kolcami. 1267 2 | te niwy orzących wyorały i w to miejsce sygnęły. Tak 1268 2 | sygnęły. Tak toto porosło i krzewiło się w polu. - A 1269 2 | z dachem niemal płaskim i szpikulcem na szczycie, 1270 2 | mogła stać w byle letnisku i należeć do fabrykanta Niemca 1271 2 | trzymających wieńce grubo i szczodrze pomalowane na 1272 2 | weszli po betonowych (tu i tam srodze nadpękniętych) 1273 2 | czesali, oczyszczali z błota i dziwnie nadobni zjawili 1274 2 | salonie. Lecz minęli ten salon i przeszli do następnego pokoju, 1275 2 | pięknie pooprawianymi w skórę i safian. Tam siedział pan 1276 2 | przepychu linii doskonałych i w niepospolitej ich krasie. 1277 2 | zostały te same, szczere i prawdomówne. Natomiast usta 1278 2 | usta były mniej istotne i szczere, gdyż z lekka pociągnięte 1279 2 | obok szafy bibliotecznej i przypatrywał się oprawom 1280 2 | Tak samo stały książki i snuły się wstęgą złoconą 1281 2 | Przypomniał sobie rozkład i urządzenie swego rodzinnego 1282 2 | zbłąkany pies bez domu, pana i podwórza. Patrzył na książki, 1283 2 | się pani Laura szczerze i prawdziwie.~- Ojciec mój 1284 2 | Nie puścić!~Lokaj wszedł i cichym głosem poprosił do 1285 2 | rozgniewał się na dobre i nie chciał patrzeć na oblicze 1286 2 | zeszła z oczu ojcowskich i spod jego ciężkiej pięści. 1287 2 | bębnić na fortepianie. Toteż i bębniła. Rodzice rujnowali 1288 2 | rujnowali się na wynajem pianina i na drogie honoraria dla 1289 2 | metrów. Ci kręcili głowami i wszyscy, jak jeden, zapewniali: 1290 2 | Po przyjeździe do Nawłoci i do mieszkania wujostwa, 1291 2 | Wandzię siedzącą przy stole i zapamiętale przebierającą 1292 2 | zgromadzeniem w tak zwanym "pałacu" i odpowiednio oświetliła. 1293 2 | Anastazy, ciotki Aniela i Wiktoria i w ogóle wszyscy 1294 2 | ciotki Aniela i Wiktoria i w ogóle wszyscy domownicy 1295 2 | muzycznym instrumentem, i przyzwyczajał się z wolna 1296 2 | pewnej opozycji ustąpiła. I oto panna Wanda Okszyńska 1297 2 | nie zaprotestuje.~Hipolit i Cezary powróciwszy na swej 1298 2 | Anastazy, który już dawno wstał i "kiedy - kiedy! odprawił 1299 2 | przybywających, kto gra, i rozpowiedział całkowitą 1300 2 | grzecznie w stołowym pokoju i wypić rozważnie przed obiadem, 1301 2 | zobaczyć muzykującą pannę i zapoznać się z nią natychmiast. 1302 2 | sieni, na lewo do salonu i pociągnął za sobą przyjaciela. 1303 2 | Dygnęła przed panem dziedzicem i z wyrazem uszczęśliwienia 1304 2 | sformowana". Miała długie nogi i długie ręce, długie włosy 1305 2 | wyraz szczególny, głęboki i niesamowity, jakby nie z 1306 2 | nauczycielem arytmetyki i przebierała palcami w sposób 1307 2 | siebie wydobyć. Usiedli i zagrali. Skoro zaś zaczęli 1308 2 | zmieniła się, ożyła, rozgorzała i stała się piękną. Ilekroć 1309 2 | do salonu wszyscy domowi i porozsiadawszy się wygodnie 1310 2 | przedobiednią Maciejunio ukłonami i delikatnymi skinieniami, 1311 2 | klawiszów, wstała posłusznie i cichaczem, wśród śmiesznych 1312 2 | Baryki niepowściągliwie dumna i wyniosła. Nie spoglądała 1313 2 | nakrywały źrenice. Było to nawet i musi pozostać nadal niedocieczoną 1314 2 | zamknięte, dostrzegła jego ukłon i odpowiedziała nań iście 1315 2 | linijką, o wizycie w Leńcu i umyślnie w karykaturalny 1316 2 | śmieszność na siebie skierować i przerzucić. Wszystko to 1317 2 | nosem tak wysoko zadartym i z takim skrzywieniem ust, 1318 2 | Szarłatowiczówny był znowu tak wybujały i dostojny, jakby się słyszało 1319 2 | śpiewu. Biorąc filiżankę kawy i dolewając pewien różowy 1320 2 | dziesięć chorągwi bolszewickich i majestatycznie, wolnym a 1321 2 | spuściła z wyniosłości tonu i raczyła uśmiechać się z 1322 2 | ubraną w zaprzęgi lśniące i napuszczone tłuszczem. Bryczka 1323 2 | gdyż każda jej sprycha i wachlarz, literka i na żółto 1324 2 | sprycha i wachlarz, literka i na żółto wylakierowany półkoszek-wasążek 1325 2 | wylakierowany półkoszek-wasążek i siedzenia lśniły od zaschniętej 1326 2 | farby. Jędrek trzymał lejce i bat w ręku w taki sposób, 1327 2 | nie mogło znaleźć: bryczka i zaprzęg, utrzymanie koni - 1328 2 | wszystko - rzucało iskry i blaski. Toteż we wzroku 1329 2 | Jędrka malował się zwycięski i dumny wyraz:~- Abssolutnie!~ 1330 2 | z okienkiem zasłoniętym i drzwiami otwieranymi tylko 1331 2 | ciągłemu oczyszczaniu, cudzeniu i szczotkowaniu. Hipolit ( 1332 2 | do stajni niespodzianie i rogiem swej białej chustki, 1333 2 | te w ciemności zdziczały i odwykły od światła. Ich 1334 2 | światła. Ich sierść krótka i lśniąca, czarna jak sama 1335 2 | przypominała połyskliwością i miękkością jedwabiste futerko 1336 2 | Urysia pod lekkim siodłem i czaprakiem znaczonym. Młody 1337 2 | Urysia w oczach matki, ciotek i wuja z gracją i zręcznością 1338 2 | ciotek i wuja z gracją i zręcznością nieposzlakowaną. 1339 2 | wróg w sztuki nie płata i końmi po polach nie włóczy.~ 1340 2 | spojrzeniem uspokoił matkę i czekał na towarzystwo.~Ksiądz 1341 2 | bat dziewiczo czysty, nowy i nie używany jeszcze w tej 1342 2 | jeszcze w tej powojennej epoce i z lekka uderzył jego końcowym 1343 2 | Anastazego, gibnął się gwałtownie i byłby uderzył kapłana głową 1344 2 | czarne w lśniących cholewkach i czarnych niezapominajkach, 1345 2 | na pomoc pannie Karolinie i wydźwignął na ruchome 1346 2 | najniżej, niemal do pięt, i owijając nią kolana.~- Może 1347 2 | zapytał Cezary ze współczuciem i gotowością do usług.~- Dziękuję! - 1348 2 | Siedzenia ruchome i wskutek tego niepewne. To 1349 2 | było, gdybyśmy milczeli.~- I czego pani tak dalece boleje 1350 2 | wtrącił Cezary.~- Boleję i koniec! Pan tu przyjechał 1351 2 | koniec! Pan tu przyjechał i jest pan moim porte-malheur!~- 1352 2 | tuż za wózkiem na Urysiu i widać było, że się rozkoszuje 1353 2 | Klepał raz w raz ręką kark i kłęby konia, pieszczotliwie 1354 2 | przed oczyma jego twarz i przeszło mu przez myśl zastanowienie, 1355 2 | choć jest przecie obcy i nowy. Ciekawość naprawdę 1356 2 | uroczyście wysmarowanej furmance i rozejrzeć się dookoła, zobaczyć, 1357 2 | chciał pójść z tym Żydeczkiem i gadać o tajemnicach jego 1358 2 | gdy żołądek jest pusty i kiszki puste. Znamy to, 1359 2 | dźwigając go pełza po błocie i piasku, szarga się i flańta 1360 2 | błocie i piasku, szarga się i flańta po drogach prastarych 1361 2 | ziemi. Szarga się po ziemi i dźwiga na sobie ciężary 1362 2 | Paryża, środkiem obłoków i nad obłokami, wytworna dama 1363 2 | ciapały po zimnych kałużach i mięsiły błoto zgęstniałe. 1364 2 | układ świata - pomstować i wykrzykiwać!... Iść z tamtymi 1365 2 | dwoma drogą pełną znoju i przeszkód, ziębiącą nogi, 1366 2 | stawy do pustego brzucha i utrudzającą kości zestarzałe! 1367 2 | przylaski, środkiem pól i w opłotkach prowadzących 1368 2 | Jędrek skręcił raptownie i pojazd poniósł się jak wicher 1369 2 | podśpiewywała. Zdawało się, że i koniom szczęście żyły rozsadza. 1370 2 | stanęły. Cezary obejrzał się i zobaczył, że stoją przed 1371 2 | obie wierzeje tej starej i sfatygowanej strażnicy folwarku.~ 1372 2 | że tchu nie mógł złapać, i posmarkujący z przerażenia 1373 2 | przerażenia nosem sinym i krostowatym. Konie wbiegły 1374 2 | zarośnięty więdnącymi chwastami i jeszcze pachnący od ich 1375 2 | czarnym, mocno powyginanym i schodzącym na ściany modrzewiowe 1376 2 | murowanymi słupami, porządne i solidne. Hipolit zeskoczył 1377 2 | Anastazy wylazł z bryczki i obadwaj skierowali się ku 1378 2 | Karoliny, czy także wysiądzie i wejdzie do tego domu.~- 1379 2 | opasywały ogrody dokoła dworu, i z górki zeszli nad staw. 1380 2 | swych sitowiach, tatarakach i pałkach. Daleko, na drugim 1381 2 | trawą.~Skoro panna Karolina i Cezary minęli ten mostek, 1382 2 | zapach zwiędłej olszyny i zapach wodnych ziół rosnących 1383 2 | najwyższym miejscu grobli i przypatrywali się stawowi. 1384 2 | wysokie olchy ocieniające młyn i dwie ruchome postaci - Karoliny 1385 2 | ruchome postaci - Karoliny i Cezarego. W zakręcie rzecznym, 1386 2 | zginął do cna w pamięci?" I oto wtedy przepłynęło przez 1387 2 | oczyma tutejszą "sekułę" i nie mógł nasycić się jej 1388 2 | czerwone, zwiastujące wiatr, i fioletowe, niosące nowe 1389 2 | niedosięgniona, pełna tajemnic i otchlistego życia tam w 1390 2 | powierzchnię. Młyn czarny turkotał i w jego pobliżu nie można 1391 2 | można było rozmawiać. Panna i Cezary poszli wzdłuż grobli, 1392 2 | odbicia swoje, doskonałe i wierne do śmieszności.~- 1393 2 | bogatym domu, przeznaczoną i wychowaną do zbytków, a 1394 2 | nędzy, gdy go kopali nogami i w zimie wypędzali na zawieję. - 1395 2 | świecie, choć był już czas i nie brakło okoliczności 1396 2 | temu.~- Czy wie pani, że i ja jestem poniekąd "ofiarą" 1397 2 | zaczął opowiadać o swej matce i ojcu, o ucieczce z Baku 1398 2 | ojcu, o ucieczce z Baku i wędrówce przez Rosję, o 1399 2 | przez Rosję, o śmierci ojca i przybyciu do granic Polski. 1400 2 | dla niego samego cudaczne i niedorzeczne owo wywnętrzanie 1401 2 | dopiero przypomniał sobie i zobaczył z nadzwyczajną 1402 2 | dotąd swych spraw osobistych i uczuć rodzinnych nie wydobywał 1403 2 | matki się tylko tyczyło i miało pewną swoistą uczuciową 1404 2 | wywnętrzeń. Słuchała go uważnie i pilnie, surowo i chmurnie. 1405 2 | uważnie i pilnie, surowo i chmurnie. Czasami wyrazy 1406 2 | gdy opowiadał o biedach i śmierci ojca. Siedli na 1407 2 | wieńcem gałęzi lip prastarych i odzwierciedlenie swe najdoskonalsze 1408 2 | czystej wodnej powierzchni.~- I cóż? Żal pani pudla Gaga 1409 2 | żeby się urodzić kobietą, i nie móc przynajmniej pomścić 1410 2 | materialnego dobra - ach! - i rodziców. To jest prawo! 1411 2 | wyrzucać nas znowu z domów i mordować, rozstrzeliwać, 1412 2 | ramienia!~Zerwała się z miejsca i nachyliła nad Cezarym.~- 1413 2 | Krasnojarska?~- Nie do Uralu i do Krasnojarska, lecz do 1414 2 | Trzeba postawić krzyżyk albo i cały duży krzyż nad całym 1415 2 | całym tamtejszym dziełem i światem. Tym krzyżem pobłogosławić. 1416 2 | zbrodniami. Tam jest ziemia ruska i lud ruski. Mamy tu, Polacy, 1417 2 | tu, Polacy, ziemię polską i lud polski. Mamy wolność. 1418 2 | będziemy jeszcze szczerszymi i jeszcze większymi.~- Skądże 1419 2 | pani lepiej mieć tutaj - i w ogóle na świecie - dobrego 1420 2 | jest tu młyn. Więc musi być i młynarz. Posadę młynarczyka.~- 1421 2 | młynarczyka.~- Och, jest i Tołstoj w miniaturze!...' " 1422 2 | pisze sam, jak kura pazurem, i według statutów bardzo dawnych.~- 1423 2 | to czemuż bym ja, zdrowe i silne chłopię, nie mógł 1424 2 | się pchać będzie drzwiami i oknami do tych chat i legowisk. 1425 2 | drzwiami i oknami do tych chat i legowisk. Nie moja to sprawa 1426 2 | rzemieślników, rybaków, pracowitych i urwipołciów, dobrych i złych, 1427 2 | pracowitych i urwipołciów, dobrych i złych, mądrych i głuptasów. 1428 2 | dobrych i złych, mądrych i głuptasów. Chciałoby mi 1429 2 | nimi!~- Dziwny gust!~- Może i dziwny, ale - co robić! 1430 2 | ukażą - na "sekułę" - i tak sobie tutaj w samotności - 1431 2 | Właśnie ksiądz Anastazy i Hipolit Wielosławski ukazali 1432 2 | Wielosławski ukazali się na grobli i zdążali ku tamtym dwojgu, 1433 2 | pańskiej klamki baraszkując i próżnując. Nęci go - mówił - 1434 2 | rozumiał ostatnie racje i przyznawał im najzupełniejszą 1435 2 | ich nieprawdy, ich odkryć i blagi. Tołstojów - tylko 1436 2 | Tołstojów - tylko w duchu i w prawdzie - wydaliśmy w 1437 2 | kawałeczek chleba uczciwie i z trudem zarabia, tylko 1438 2 | może w tej chwili łaknie i pragnie, nie mając z czego 1439 2 | snobizmowi parafialnemu, i już swej kandydatury nie 1440 2 | Obiady, kolacje, śniadania i podwieczorki trwały niemal 1441 2 | ledwie spożyto śniadanie i dano folgę dyskusji, która 1442 2 | cichcem ze swymi sprawami i stół, dopiero co sprzątnięty, 1443 2 | króciutka eskapada - powrót - i jużci gromią z racji spóźnienia 1444 2 | rozdzielać się, zmniejszać i zdążać w kierunku poobiednich 1445 2 | aliści Maciejunio chrząka i poleca chłopcu nakryć stół. 1446 2 | z tymi chlebkami, żytnim i pszennym, z owym masełkiem 1447 2 | nagodził się na odwieczerz.. I oto Maciejunio znów się 1448 2 | Maciejunio znów się krząta i pobrzękuje. Ma się ku kolacji. 1449 2 | kolacji. Maciejunio mruga i szepce ciekawym, wtajemnicza 1450 2 | ciemnowiśniowym... Słowem, krótki i skromny "podkurek" przed 1451 2 | wznosiło się pod wysokie sufity i wstrząsało starymi ścianami.~ 1452 2 | głazy narzutowe, baranie łby i kopulaste czuby z epoki 1453 2 | epoki oligocenu, miocenu i pliocenu, znosiła te formacje 1454 2 | doszczętnie wygasłego arianizmu, i waliła tymi pradawnymi trzeciorzędami 1455 2 | echem rozbijało się o ściany i sufit wielkiej i wysokiej 1456 2 | ściany i sufit wielkiej i wysokiej sieni. Uśpionym 1457 2 | jakiejś całej działobitni, i że wnet nastąpi czołowe 1458 2 | Ksiądz Anastazy zrywał się i padał znowu, ażeby jeszcze 1459 2 | budzili się wszyscy trzej i z rozkoszą oglądali nad 1460 2 | nie wojna, lecz pokój, i to pokój upragniony, dobrotliwy, 1461 2 | Anastazy bił się w piersi i w języku łacińskim wypraszał 1462 2 | najprędzej wymknąć się z domu i rwać na przełaj polami ku 1463 2 | poznawania życia w jego prawdzie i istocie. Wymykał się do 1464 2 | istocie. Wymykał się do stodół i uczestniczył w wielkiej 1465 2 | śpichlerzu albo w stajniach i oborach - przy zasypywaniu 1466 2 | kieracie - wiatr dął w zgoniny i plewy, niecąc wieczystą 1467 2 | Krzyczeli poganiacze koni i głośno gadali pracownicy 1468 2 | Wszystkie jednak huki, zgrzyty i krzyki zwyciężała wiecznie 1469 2 | z pełnymi taktu ciotkami i samą panią Wielosławską 1470 2 | dawna wylepionych gliną i zasypanych sieczką. Znoszono 1471 2 | Na tym strychu rozległym i dosyć wysokim, suchym i 1472 2 | i dosyć wysokim, suchym i przewiewnym, było ciepło 1473 2 | przewiewnym, było ciepło rozkoszne i prawdziwie anielski zapach 1474 2 | Cezary, wujcio, nawet wiotkie i wywiędłe ciocie, nawet sama 1475 2 | uroczyście poruszali się i chadzali w pokoju bawialnym 1476 2 | chadzali w pokoju bawialnym i stołowym. Tam, w górnej 1477 2 | się jabłkami, gonili się i dokazywali jak dzieci, a 1478 2 | zabawach strychowych, gonitwach i skokach poprzez pełne sąsieki 1479 2 | skokach poprzez pełne sąsieki i góry jabłek zdarzało się 1480 2 | panny Karoliny, chwytać i trzymać w objęciach. Raz 1481 2 | nakazywały okoliczności i prawo zwycięstwa - tudzież 1482 2 | ustami jej policzka, różowego i świeżego jak jabłko najkraśniejsze 1483 2 | jak jabłko najkraśniejsze i najwonniejsze. Po tym ostatnim 1484 2 | lecz nadeszło również i ułaskawienie z zastrzeżeniem 1485 2 | Wszystkie te zatrudnienia i, jeżeli je tak nazywać można, 1486 2 | dla "kadłubków" bez rąk i nóg, ofiar wojny. Piknik 1487 2 | storami wiecznie zapuszczonymi i molami latającymi wewnątrz 1488 2 | żyjący na łasce pielęgniarek i służby, niczym, rzecz prosta, 1489 2 | wszystko, co żyło, miało nogi i fraki, władała młodzieżą 1490 2 | objeżdżała pałace, dwory i dworki, wyciągając co najgodniejsze 1491 2 | co najgodniejsze wędliny i ogołacając piwnice.~Pieczono, 1492 2 | innymi Hipolit Wielosławski i Cezary Baryka. Ostatni wpadł 1493 2 | pazurki wdowy-narzeczonej i musiał tańczyć, jak mu zagrała. 1494 2 | przygotowaniu artyleryjskim uścisków i bębniącym ogniu najcelniejszych 1495 2 | bębniącym ogniu najcelniejszych i najcięższych argumentów, 1496 2 | jako symbolu, pamiątki i znaku braterstwa. Powołał 1497 2 | rowach, wspólne wszy jako też i pluskwy, na wspólny chleb 1498 2 | rzewnymi łzami ten wysoki chłop i możny szlachcic. Cezary 1499 2 | który ubierał Hipolita - i gotowy frak z kamizelką 1500 2 | obiadem, ujrzał na stole frak i inne części balowego kostiumu,


1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2500 | 2501-2743

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL