Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
huty 2
hycel 1
hyclów 1
i 2743
ich 136
ida 1
idac 7
Frequency    [«  »]
-----
-----
-----
2743 i
2289 w
1811 sie
1587 na
Stefan Zeromski
Przedwiosnie

IntraText - Concordances

i

1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2500 | 2501-2743

     Czesc
1501 2 | bobruje po jego pokoju i zostawia w nim rozmaite 1502 2 | przyniosła, ułożyła na stole i że ona właśnie zajmuje się 1503 2 | noszeniem cudzych fraków i krawatów, lecz mimo wszystko 1504 2 | wzruszony pamięcią o nim i postanowił przy pierwszej 1505 2 | wyprasowanie gorsu, kołnierzy i mankietów nie czekał długo. 1506 2 | właśnie frak w swoim pokoju i nie bez uczucia rozkoszy 1507 2 | Co prędzej uchylił drzwi i ukazał się przed dziewoją 1508 2 | Zakrzyknęła z zachwytu i oglądała go ze wszystkich 1509 2 | Dame". Cezary nie dowierzał i poprosił, żeby weszła do 1510 2 | bieliznę leżącą na stole i zapytał: - kto śmiał zajmować 1511 2 | lękiem przyznała się do winy. I tu właśnie nastąpił natychmiastowy 1512 2 | Cezary pochwycił w objęcia i przetańczył z nią przed 1513 2 | hałasują - ktoś może wejść i wtedy będzie zgubiona. Zobaczą, 1514 2 | upadłego.~Gdy zaś wciąż i natrętnie labidziła o tej 1515 2 | zgubie, straconej reputacji i, o mały włos, cnocie - zamknął 1516 2 | gadania, podsłuchania rozmowy i - "ewentualnie" - zguby. 1517 2 | się w piersi tego natręta i oderwała go od swoich ust. 1518 2 | Jednakże opamiętał się i wypuścił ze swych ramion.~- 1519 2 | wyrwała się, skinęła głową i cichutko odemknęła drzwi. 1520 2 | słyszał, jak otwarła wejściowe i wypadła do ogrodu. Czuł 1521 2 | we wszystkich jego żyłach i żarzył się w szpiku kości.~ 1522 2 | całować się jeszcze choćby i pół godziny. Teraz nieprędko 1523 2 | śledził schadzkę przygodną i widział dobrze pocałunki. 1524 2 | Cezary usiadł przy niej i grał na cztery ręce, szalona 1525 2 | Wandzi. Wypędzona ze szkoły i z rodzinnego domu, nie wiedziała 1526 2 | Osoba Cezarego zatracała się i niemal rozpływała w łagodnej, 1527 2 | zapach fiołkowy czy różany - i szczególniejszą melodię 1528 2 | obmierzły, pełen ciemności i nudy. Nie było siły, która 1529 2 | która mogłaby odwrócić myśli i uczucia panny Wandy w innym 1530 2 | marzenia nieustannego, we dnie i w nocy. Głos jego, z daleka 1531 2 | głosu radosne albo posępne i nieraz grała coś samej sobie, 1532 2 | albo zatracała go w muzyce i musiała odszukiwać. Wołały 1533 2 | na niedosięgłe wyżyny i tam gdzieś, na wysokościach, 1534 2 | chmurze. Wpływała w zaświat i niosły objęcia obłoków 1535 2 | przyszedł na jej mogiłę i usiadł przy wzgórku ziemnym - 1536 2 | prowadzących z piętra do sieni i wtulona w głęboką framugę 1537 2 | muzyki, wzloty niebiańskie i upadki do otchłani rodziły 1538 2 | otchłani rodziły się wtedy i kształtowały w jej duszy. 1539 2 | ciotka toczyła wiadome spory i dyskusje ze służącą, pod 1540 2 | dziedziniec albo na schody i wystawała w sieni. Nikt 1541 2 | zamierała ze szczęścia zarazem i z rozpaczy.~I tego dnia, 1542 2 | szczęścia zarazem i z rozpaczy.~I tego dnia, gdy panna Karolina 1543 2 | manii. Muzyczka spostrzegła i słyszała ze swej na schodach 1544 2 | uczucia panna Wanda ciszej i sprytniej od najzgrabniejszego 1545 2 | pod drzwi pokoju Cezarego i przez dziurę od klucza widziała 1546 2 | płomienie wybuchły, zgorzały i zgasły w jej piersiach! 1547 2 | wniebogłosy, rwać pasma włosów i lecieć w przestrzeń... Lecz 1548 2 | we współczujące jej mury i widziała, jak panna Szarłatowiczówna 1549 2 | czarnego tumana, a tylko wichry i szumy uczuć przeciągały 1550 2 | nią jakby oszczepem diabła i utkwił w piersiach jak grot 1551 2 | w usta, żeby nie skomleć i nie szczekać, gdy się to 1552 2 | gdy się to widowisko wciąż i wciąż przed jej oczyma roztwierało.~ 1553 2 | polecenie pani Kościenieckiej i nie mógł powrócić do Nawłoci 1554 2 | tego dnia miał się gorzej i nie był widzialny, a pielęgniarka- 1555 2 | pozostał sam w salonie smutnym i ciemnym jak dom przedpogrzebowy. 1556 2 | już był wszystkie obrazy i sztychy wiszące na ścianach, 1557 2 | dywanie wielkim jak skwer i puszystym jak trawnik skweru. 1558 2 | trawnik skweru. Wiatr bił i tłukł w okna. Było mroczno, 1559 2 | ogromna, świeżo wywoskowana i ozdobiona lampionami w kolorowych (" 1560 2 | batikach. Ciekawski minął i salę i otwarł drzwi do 1561 2 | Ciekawski minął i salę i otwarł drzwi do małego pokoju 1562 2 | wychodzącą na ogród. Wyszedł i na werandę, którą ostatni 1563 2 | deszcz zalał szczodrze - i po paru betonowych stopniach 1564 2 | więc cofnął się do domu i poprzez wszystkie te wspaniałości 1565 2 | najwygodniejszego ułożenia się w fotelu i nie odtrącał już nawet myśli 1566 2 | rzeczy.~Tymczasem w szerokim i wspaniałym westybulu o marmurowej 1567 2 | westybulu o marmurowej posadzce i lustrzanych ścianach dał 1568 2 | chwili drzwi się otwarły i ona sama ukazała się w całej 1569 2 | stąd, z Odolan? Wojskowy i nie umie rekwirować...~- 1570 2 | przepadam za metodami wojowania i rekwizycji. Liczyłem na 1571 2 | Wolałem cierpliwie poczekać. I oto, jak pani widzi, los 1572 2 | poprawiła włosy przed lustrem i usiadła w fotelu. Gdy zaś 1573 2 | przypomniał sobie te stopy i nogi w grubych pończochach, 1574 2 | ze stali. Przymknął oczy i drapieżnym uśmieszkiem pokrywał 1575 2 | patrzył na nią spod oka i nerwowe poziewanie przeciągało 1576 2 | Może być teoretycznie i praktycznie, a ja będę z 1577 2 | tłumaczył swego chlebodawcę i prosił o przebaczenie, 1578 2 | Pani Laura skinęła głową i minęła drzwi otwarte przez 1579 2 | kareta, lśniąca z wierzchu i bielejąca wewnątrz od atłasu, 1580 2 | jeszcze siecią obfitych i gęstych kropelek.~Pani Laura 1581 2 | otworzyła sama drzwiczki karety i jak ptak wionęła do bielejącego 1582 2 | wnętrza. Już mrok zapadał i stary furman zapalił był 1583 2 | skoro drzwiczki zatrzasnął i skoro tylko konie skoczyły 1584 2 | jej ust płonącymi ustami i narzucił się jej z całą 1585 2 | westchnęła, gdy bezoporną i posłuszną zagarnął w posiadanie.~ 1586 2 | między wielkie pnie lip i topoli. Kareta na wybojach 1587 2 | kolebka. Czarne jej pudło i lustrzane okna, zasłonięte 1588 2 | rzucały tajemnicze lśnienia i przecinały noc jesienną, 1589 2 | szybko zeszła na mokre łąki i zwiędłe pola. W tej dzikiej 1590 2 | pośród pól, w kołysaniu i drżeniu była otchłań radości 1591 2 | jej w pełni. Pocałunki ich i pieszczoty były bezdenne 1592 2 | okrąg gazonu przed dworem i stanęła. Cezary dwornie 1593 2 | ucałował rękę pani Laury i skłonił się przed nią nisko - 1594 2 | nisko. Nie chciała wysiąść i z nikim się widzieć. Drzwiczki 1595 2 | Drzwiczki zatrzasnęły się i znowu głośno zachrzęścił 1596 2 | które wydała Hipolitowi i Cezaremu, było jedno specjalnie 1597 2 | wysłuchał pilnie tego zlecenia i odpowiedział niemym ukłonem. 1598 2 | głowy. Nim ksiądz Anastazy i Hipolit przyszli do domu 1599 2 | Chodzili na paluszkach i wstrzymywali się od chrząkania.~ 1600 2 | swego pokoju, minął park i przez jego aleję, wychodzącą 1601 2 | cztery wiorsty gościńcem i szosą, lecz na prostaki, 1602 2 | bezszelestnie. Przyczajał się i upodabniał do tej nocy jak 1603 2 | do łąk otaczających staw i sadzawki w dole popod Leńcem. 1604 2 | zdecydować się na okrążenie stawu i marsz po grobli, którą za 1605 2 | ani na chwilę. Woda stawu i sadzawek, rozciągnionych 1606 2 | drożyny, którą kroczył - i trafił dzięki jej przewodnictwu 1607 2 | przejmująco w tym obcym miejscu i głębokim mroku szemrała. 1608 2 | mroku szemrała. Za upustem i poza :groblą teren podnosił 1609 2 | ręką o górną część listwy i lwim susem przesadził ów 1610 2 | kolczastych malin czy agrestów i ze szkodą swego odzienia 1611 2 | nich na ścieżkę szeroką i ubitą. Myśl jego pracowała 1612 2 | Było mu gorąco - wyraźnie i po prostu mówiąc - ze strachu. 1613 2 | na ławkę ogrodową. Usiadł i nasłuchiwał. Psów nie było 1614 2 | rozkoszy z nią obcowania i porwał się z ławki. Pędem 1615 2 | najciszej. Ustąpiły powoli i cicho. Te drzwi, otwarte 1616 2 | drzwi, otwarte na ogród i pola, były pierwszym sprzymierzeńcem. 1617 2 | oko do dziury od klucza i rozejrzał się po pustym 1618 2 | może to jest przewidziane i służący nie wejdzie do tego 1619 2 | tego pokoju? Może przecie i przez sień ktoś z domowników 1620 2 | Licząc na ślepy traf i na szczęście miłosne nacisnął 1621 2 | klamkę, którą już znalazł i trzymał w ręce. Cicho wszedł 1622 2 | książkę, która obok leżała, i w miejscu, na którym tom 1623 2 | Śmiech był kobiecy. Ale i męski. Dwie kobiety i mężczyzna.~- 1624 2 | Ale i męski. Dwie kobiety i mężczyzna.~- Barwicki... - 1625 2 | wstać, wyjść, jak przyszedł, i dmuchnąć do Nawłoci. Zaklął 1626 2 | ze złości, wściekając się i wijąc jak lis złapany w 1627 2 | coraz mniej tchórzliwą i coraz bardziej ozdobną, 1628 2 | się był po tym pokoju, tam i z powrotem.~Nagle posłyszał, 1629 2 | otwierają się, schody trzeszczą i kilka osób schodzi na dół. 1630 2 | Laury, głos jej narzeczonego i jeszcze jakiejś osoby. Obecność 1631 2 | skulony na swej kanapie i przechodził istne tortury 1632 2 | przysunęła się do stołu i zdmuchnęła lampę. Barwicki 1633 2 | Nastąpiły pożegnalne szepty i kontrszepty. Wreszcie narzeczony 1634 2 | narzeczony wyszedł do przedpokoju i na ganek. Wnet dał się słyszeć 1635 2 | Pani Laura wróciła do holu i rzekła do swej świekry:~- 1636 2 | usłyszał muśnięcie pocałunku i szelest lekkich kroków. 1637 2 | przeszła przez bibliotekę i z hałasem zamknęła drzwi, 1638 2 | Później zbliżyła się do Baryki i znalazła w ciemności jego 1639 2 | w swej rozpalonej dłoni i pociągnęła go za sobą. Dmuchnęła 1640 2 | szkło lampy stojącej w holu i poprowadziła kochanka na 1641 2 | sypialni. Był to pokój duży i śliczny, jaskrawo oświetlony 1642 2 | Rozległy dywan, miękki i puszysty, zaścielał większą 1643 2 | łóżko, nie rozebrane jeszcze i nakryte kapą.~- Czy pan 1644 2 | Baryka usiadł w fotelu i usłyszał z przerażeniem, 1645 2 | klucz w tychże drzwiach i otworzyła wreszcie skrytkę 1646 2 | owoc tak wielkiego męstwa i strachu.~Lecz zdobycz odsunęła 1647 2 | anioła".~- Czyżby śmiał i dzisiaj?~- Raz tutaj wrócił 1648 2 | Raz tutaj wrócił z drogi i siedział jeszcze dwie godziny.~- 1649 2 | o nim, marzenia na jawie i tęsknoty za fiksatuarem 1650 2 | fiksatuarem jego wąsów, podkręcam i przygaszam światło lampy, 1651 2 | światło lampy, gdy on odjeżdża i zdąża przez pola do szosy. 1652 2 | prowadzą!~- Muszę podkręcać i przygaszać światło, bo gotów 1653 2 | ujęły jego kędzierzawą głowę i odwróciły od okna. Śmiech 1654 2 | okolicznych ondulowali, fryzowali i czesali panie - jeżdżąc 1655 2 | mistrzem ceremonii, ale i fryzjerem nie lada! Wprawdzie 1656 2 | pod tym względem pojęcia i zasady pachniały cokolwieczek 1657 2 | jak ulał na ich walnych i szykownych żołnierskich 1658 2 | drogocennej, połyskliwej i delikatnej, o jedwabnych 1659 2 | guziczkach - rozpiętego z przodu i związanego pod szyją jedwabnym 1660 2 | niepodobny do draba kudłatego i obdartego, który boso konwojował 1661 2 | lustrze niezrównanego eleganta i barczystego młokosa z podfryzowaną 1662 2 | chwaściki pod brodą, to można i falbankę u dołu.~- Nie bądź 1663 2 | wszystkie księże kokieterie i wdziej frak, albo noś i 1664 2 | i wdziej frak, albo noś i na balu kapotę do ziemi, 1665 2 | radykalny! Nie urodziłeś się i nie wyglądasz na Woltera.~- 1666 2 | ziemiański w Polsce! Chłodna noc i wilgotne jej podmuchy owiewały 1667 2 | Baryka wszedł do sali balowej i znalazł się w kole lśniącym 1668 2 | znalazł się w kole lśniącym i barwnym, stropił się i o 1669 2 | lśniącym i barwnym, stropił się i o mało nie cofnął. Przekonał 1670 2 | z boku od całej edukacji i zdobytej pewności siebie. 1671 2 | należało zachowanie doskonałe i swobodne w pełnym salonie. 1672 2 | tegoż statutu, głównym i zasadniczym dążeniem jest 1673 2 | obdzieranie wszelakiej grubej i wielkiej własności z walorów 1674 2 | odstawiała swoją sztukę i kilka par już tańczyło w 1675 2 | pochodzie na puste krzesło i dla zamaskowania swej towarzyskiej 1676 2 | towarzyskiej prostracji i niewiedzy, jak się zachować, 1677 2 | przedstawicieli typu "młodzież" - i stosownie do otrzymanego 1678 2 | sukni była szczuplejsza i jakby wyższa. Bardzo odsłonięte 1679 2 | Bardzo odsłonięte ramiona i plecy ukazywały zachwycające 1680 2 | jej młodocianego szkieletu i nadobnego ciała. Cezary 1681 2 | chciał wierzyć swym oczom i doznawał wybuchów rzetelnego 1682 2 | gorsem, ogolonymi policzkami i to jedną, to drugą z wypomadowanych 1683 2 | ukłony, ukłony. Uśmiechy i uśmiechy. Odpowiedziała 1684 2 | się - "idiota!" - nachylał i ciągle coś - "idiota!" - 1685 2 | Michał ze swymi grubymi i obwisłymi wąsami, szczególnie 1686 2 | obiedwie ciotki - Angélique i Victoire ("Ach, te stare 1687 2 | pokazywało światu, co to jest i co znaczy - Nawłoć. A więc 1688 2 | doskonałe formy, zadarte głowy i uśmiechy sprzed lat trzydziestu 1689 2 | przybłąkanej Karoliny, no i panny Wandzi, która patrzyła 1690 2 | oczyma, nie widziała nic i nikogo, i gotowa była dać 1691 2 | nie widziała nic i nikogo, i gotowa była dać drapaka, 1692 2 | dostrzegły w tłumie męskim Barykę i obiedwie doświadczyły tego, 1693 2 | pani Kościenieckiej.~Lecz i Cezary był rad ze zjawienia 1694 2 | ruchy, których go długo i usilnie uczyli metrowie 1695 2 | uczyli metrowie tańca w Baku, i poprosił pannę Karusię do 1696 2 | zwrócił uwagę na siebie i na tancerkę. Zza ramion 1697 2 | W tym tańcu monotonnym i nudnym mógł to zbliżać się 1698 2 | tylko wątłe suknie, a rytm i nakaz tańca poddawał mu 1699 2 | widziały jego osobę, taniec i odczuwały samą zapamiętałość! 1700 2 | łączący swe piersi, uda i nogi z piersiami, udami 1701 2 | nogi z piersiami, udami i nogami Karoliny Szarłatowiczówny. 1702 2 | czym oni taki taniec kończą i o czym, tańcząc i uśmiechając 1703 2 | kończą i o czym, tańcząc i uśmiechając się ciągle, 1704 2 | uśmiechając się ciągle, myślą i marzą. Ona jedna znała tajemnicę, 1705 2 | młode serce. Wilcze kły i tygrysie pazury zazdrości 1706 2 | salonie buchającym od świateł. I oto w tej ostatecznej prostracji - 1707 2 | Nareszcie po wielokrotnych tam i sam posunięciach, z jednego 1708 2 | zwiotczałych mięśniach i obwisłych skupieniach tłuszczu 1709 2 | suknie. Ich zwiędłe szyjska i ohydne piersi były nakryte 1710 2 | naśladującej wydatność, młodość i gładkość cielesną. Za pomocą 1711 2 | sztucznych szyj z prawdziwymi i za pomocą mnóstwa istnej 1712 2 | ostatni z ostatnich? - marzyły i w rzeczywistości przeżywały 1713 2 | przez litość bynajmniej i nie dla dogodzenia ich złudnym 1714 2 | zachceniom popychał tam i ciągnął nazad, "wytrząsał" 1715 2 | ciągnął nazad, "wytrząsał" i rozprażał najprzód ciotkę 1716 2 | nade wszystko za śmieszki i poufne półsłówka z "tamtym". 1717 2 | szeregu panien, mężatek, wdów i rozwódek przyszła kreska 1718 2 | rozwódek przyszła kreska i na Wandę Okszyńską. Gdy 1719 2 | Omdlewającym ruchem podniosła się i stanęła. Gdy ujął, gięła 1720 2 | worek kartofli. Niezgrabnie i nie do taktu chodziła po 1721 2 | odprowadził do krzesła i usadowił. Wtedy co prędzej 1722 2 | wśród posunięć, przegięć i wywzajemnień, dopełnień 1723 2 | wywzajemnień, dopełnień i pociągnięć cielesnych tańca 1724 2 | pieszczot słownych, pogłaskań i uściśnień dwu-, jednosylabowych, 1725 2 | można.~Cezary był ponury i głucho zawzięty. Mruknął 1726 2 | Uwolniłabym się. Muszę!~- No, to i ja muszę z nienawiścią patrzeć 1727 2 | nim. A ja o tobie myślę i myślę. Dniem i nocą! Tylko 1728 2 | tobie myślę i myślę. Dniem i nocą! Tylko ciebie na tej 1729 2 | widzę! Tylko ciebie, zawsze i wszędzie! Ja szaleję bez 1730 2 | raz nachyli się do ciebie i będzie szeptał... Co on 1731 2 | Ubrany we frak, biały krawat i kamizelkę, uczesany i swobodny - 1732 2 | krawat i kamizelkę, uczesany i swobodny - gospodarz Odolan 1733 2 | obok niego. Wrzucając wciąż i wypuszczając monokl z oczodołu, 1734 2 | dawnym eleganckim gestem i miłym uśmiechem. Poruszał 1735 2 | uśmiechem. Poruszał rękoma i zdawało się, że szasta znieruchomiałymi 1736 2 | do góry swą suchą ręką, i z wytwornym uśmiechem, pełnym 1737 2 | słowa ujęła pod rękę i poprowadziła przez ciżbę 1738 2 | uczucia, haniebne zamysły i obmierzłe żądze, a teraz 1739 2 | ludzką, na dziedziniec ciemny i pełen starych furmanów z 1740 2 | Wandzię na okrągłym taborecie i szepnęła jej do ucha tonem 1741 2 | sprzeciwu, rozkazującym i władczym:~- Zagrasz, co 1742 2 | najlepiej. Pomódl się cicho i graj!~- Rozumiem, proszę 1743 2 | tego świetnego fortepianu i trwożnie uderzyła w nie 1744 2 | poszczególne dźwięki wpadły w nią i przeleciały wskróś, niczym 1745 2 | szczególniejsze zimno w krzyżu i w końcach palców u nóg - 1746 2 | przebierać się zdawał, podnosić i miotać w górę ogień niematerialny. 1747 2 | podobnymi do tych chybkich i potulnych młotków, obitych 1748 2 | jej woli oddać swój głos i znowu zapaść się w nicość. 1749 2 | ażeby podwyższać pieśń i do dna otchłani dosięgnąć 1750 2 | wyrzeczeń basu. Nieśmiała i niezdecydowana panienka 1751 2 | stosie z mirry sam się palił i z popiołów własnych odmłodzony 1752 2 | śledziła go w ciemności i oddawała jego loty, bieg 1753 2 | jego loty, bieg jego wysoko i nisko, tuż-tuż i daleko. 1754 2 | wysoko i nisko, tuż-tuż i daleko. Grała pieśń pięknemu, 1755 2 | miłości swej, wszystkie udręki i treść swego cierpienia, 1756 2 | swego cierpienia, skrytki i zaułki uczuć, przesmyki 1757 2 | zaułki uczuć, przesmyki ich i przejścia tajne, doły jej 1758 2 | przejścia tajne, doły jej ciemne i straszliwe oraz niebiosa 1759 2 | Karolinie, wyznanie nienawiści i głębokie, straszliwe ostrzeżenie...~ 1760 2 | brwiami w stronę Cezarego i nie patrząc więcej w jego 1761 2 | muzyki, która go przyzywała i wabiła, wyszedł chyłkiem 1762 2 | niczym najbystrzejszy szpieg i najzmyślniejszy detektyw 1763 2 | Poczęła śledzić uśmiechy i spojrzenia tamtej. I wszystko 1764 2 | uśmiechy i spojrzenia tamtej. I wszystko wypatrzyła. Nie 1765 2 | dookoła niej przed chwilą, i nie rozumiała, gdzie się 1766 2 | przeprowadziła przez salony i sienie, dokądś, na taras. 1767 2 | zeszła po stopniach mokrych i śliskich. Tak jak była, 1768 2 | stojące drugim szeregiem. I ten, i ten szereg odrzucał 1769 2 | drugim szeregiem. I ten, i ten szereg odrzucał od 1770 2 | się między pniami w prawo i w lewo. Długo tak szła w 1771 2 | w nocy, zabita na duszy i nie wiedząca, co się z nią 1772 2 | Karolina wbiła wzrok w ciemność i zobaczyła, zaiste, źrenicami 1773 2 | napotkała na swej drodze, i w jego martwe piersi wylewała 1774 2 | par posuwających się tam i z powrotem do taktu shimmy. 1775 2 | naśladowców. Już młodzi i starsi tancerze wypili byli 1776 2 | zmarznięta. Trzęsła się z zimna i wnętrzności w niej drżały. 1777 2 | Wielosławska zbliżyła się i dawała znać oczyma, że należy 1778 2 | dostrzegła w tłumie Cezarego. I on także prosił, żeby tańczyła. 1779 2 | Spojrzała w jego stronę i wycedziła przez zęby:~- 1780 2 | Cezary wystąpił z tłumu i stanął w pustym kole. Karolina 1781 2 | Karolina przybrała pozę i wykwitła naprzeciwko niego. 1782 2 | rzucił się do fortepianu i począł z rytmicznym naciskiem 1783 2 | Skoro, powtarzając swe ruchy i skoki poprzednie, cofnął 1784 2 | ujęła się również pod boki i odrzuciwszy w tył głowę 1785 2 | szaleńsze wykonywując ruchy nóg i przysiadania a poderwania 1786 2 | istny arcywzór zgrabności i powabu. Był to jak gdyby 1787 2 | gdyby obraz nagłej napaści i zdradzieckiego wypadu, którego 1788 2 | ucieka równie zdradziecko i nagle. Usta jej były boleśnie 1789 2 | a całe ciało miotało się i szarpało w niezwalczonej 1790 2 | w sidła melodii dzikiej i nieokiełznanej. W ujęciu 1791 2 | się pod boki, przysiadaniu i niepochwytnych dla oka rzutach 1792 2 | była niezmiernie kusząca i powabna melodia jej młodego 1793 2 | sprężystym, wklęsłym brzuchem i wysmukłymi nogami. Hardo, 1794 2 | nogami. Hardo, wyniośle i wyzywająco miotała przed 1795 2 | swe małe stopy, wynurzała i chowała swe piersi. Głowa 1796 2 | jej była dumnie zadarta i w tył odrzucona. Oczy ciskały 1797 2 | Oczy ciskały tysiąc pokus i tysiąc przekleństw w oczy 1798 2 | przekleństw w oczy złoczyńcy i zdrajcy.~Oparta o pudło 1799 2 | mierzyły każdy skok Cezarego i Karoliny i liczyły każdy 1800 2 | skok Cezarego i Karoliny i liczyły każdy uśmiech obojga.~ 1801 2 | całej swej krasie, powabie i ponęcie siedziała Laura 1802 2 | siedziała Laura Kościeniecka. I ona mierzyła każdy krok, 1803 2 | przegięcie się, zniżanie się i wzlot do góry "jej" Czarusia 1804 2 | przenikliwe zimno jesienne i zdrętwienie pleców od zetknięcia 1805 2 | ciężar upragniony, radosny i błogi, a wewnątrz siebie, 1806 2 | płomienny, gorący, darzący cichą i tkliwą uciechą owoc potężnej 1807 2 | swą niespożytą, pulsującą i ruchliwą siłą. I czuła go 1808 2 | pulsującą i ruchliwą siłą. I czuła go w całej swej istocie 1809 2 | całej swej istocie jako ruch i skok, który nad jej wolą 1810 2 | skok, który nad jej wolą tu i tam lata niczym wielobarwny 1811 2 | Barwicki, nachylił się nad nią i czynił jej do ucha cierpkie 1812 2 | dobrze sformułowane, ściśle i trafnie ujęte w złośliwe 1813 2 | protestować, boć jako inicjatorka i gospodyni tego pikniku... 1814 2 | chłystek", choć tak sprężysty i silny, musiał przecież przerwać 1815 2 | przecież przerwać prysiudy i uwolnić od tychże pannę 1816 2 | poczęła grać murzyńskie tańce i cała sala napełniła się 1817 2 | indywiduów podpitych. Hipolit i ksiądz Anastazy zjawili 1818 2 | we drzwiach sali balowej i poczęli dawać znaki Cezaremu. 1819 2 | wybałuszając zamglone oczy i czepiając się rękami bezradnymi 1820 2 | nie tylko sąsiadów, lecz i sąsiadek.~- Owszem, piję.~- 1821 2 | piję.~- Nic nie pijesz i nic nie jesz. Ciągle tańczysz 1822 2 | nie jesz. Ciągle tańczysz i tańczysz. My pijemy, a ty 1823 2 | Przecież to ja go namówiłem... I ty także !... - perswadował 1824 2 | mówię. On nami gardzi. Wiem i już! Nie chce z nami pić, 1825 2 | tu droga. Ja leżę w rowie i nie widzę ani łączki, ani 1826 2 | pode mnie. Na barana mię i w dyrdy przez łączkę 1827 2 | tobą, a ten precz!~- Piję i ja z tobą! - wołał Cezary, 1828 2 | zobaczysz...~- Czaruś, pijże i ze mną! - nastawał ksiądz 1829 2 | moskiewskie wychowanie i kwita!~- Piję z tobą, księże 1830 2 | co widział. Machał rękami i ruszał nogami bezskutecznie, 1831 2 | stawiać kroków. Siadł na stole i zwiesił głowę na piersi. 1832 2 | znajomi ujęli go pod ręce i opierającego się z całej 1833 2 | Baryką, raz w raz całując się i bez przerwy dysputując. 1834 2 | teologiczna, nafaszerowana i naszpikowana takimi subtelnościami, 1835 2 | byle słówka, obrażali się i znowu przepraszali wracjąc 1836 2 | wspólnie ulubiona piosenka. I oto obadwaj zaczęli śpiewać. 1837 2 | obadwaj zaczęli śpiewać. Lecz i ze śpiewem nie szło dobrze. 1838 2 | Barwickiego wyprostował się i począł cedzić przez zęby 1839 2 | cedzić przez zęby krajowe i cudzoziemskie wyrazy, rozmaitego 1840 2 | tureckie, perskie, gruzińskie i zgoła portowe. Na szczęście 1841 2 | źrebiec, zlewał sobie głowę i znowu parskał. Wreszcie 1842 2 | Wreszcie wytarł się do sucha i trzeźwym głosem zapytał:~- 1843 2 | zaśpiewał zupełnie dobrze i głosem zgoła czystym.~- 1844 2 | żeby zgorszenia nie szerzyć i żeby go oko ludzkie nie 1845 2 | W mig umył się, uczesał i odział. Narzucił paltot 1846 2 | po cichu. Mijał korytarz i sienie. W drugim końcu pałacu 1847 2 | końcu pałacu muzyka grała i słychać było stamtąd gwar 1848 2 | rozsadzać ten dom ogromny i spokojny. Przed drzwiami 1849 2 | znanych mu po nocy.~Za parkiem i aleją ukazała się wieś włościańska. 1850 2 | domostw słomą krytych, niskich i małych. Rżały konie. Porykiwały 1851 2 | gęgały gęsi. Koguty piały i psy naszczekiwały zajadle. 1852 2 | przyziemnych chlewów, nosili wodę i paszę. Praca ciężka, ordynarna 1853 2 | Praca ciężka, ordynarna i pozioma wrzała w każdym 1854 2 | buchający kłębami pary - i biegł do swej roboty. Głębokie 1855 2 | się zdawało na podwórka i łączyć, spajać z gnojówkami. 1856 2 | ludzkiego wśród tych bajorzysk i gnojówek powiał na Cezarego.~- 1857 2 | pikniku nastały dnie jałowe i nudne. Im ta zabawa większy 1858 2 | większy wywołała rwetes i głębsze zamieszanie, tym 1859 2 | zamieszanie, tym bardziej i głębiej dawał się następnie 1860 2 | następnie odczuć spokój wsi i surowość codziennej pracy. 1861 2 | Przebąkiwał o powrocie do Warszawy i na medycynę, ale to tylko 1862 2 | ale to tylko dla pozoru i jak gdyby dla sprowokowania 1863 2 | pretekstów. Wiercił się i zżymał na miejscu, nie mogąc 1864 2 | przeżył, to był sen zmysłowy i nic więcej. Ludzi, którzy 1865 2 | każde sekretne westchnienie i każdy moment zadumania - 1866 2 | popołudnia, już ciemnego i mrocznego, w starym nawłockim 1867 2 | Głowa jej była odwrócona i wciśnięta między barki, 1868 2 | wciąż febrycznie drżała i szponami palców wpijała 1869 2 | Wysunął swą rękę ostrożnie i stanowczo spod tamtej dłoni. 1870 2 | Bokiem wyszła z pokoju i uciekła z ganku przez ogród, 1871 2 | perliczek, pawi, kogutów i indorów.~Nieustanne przemyśliwanie 1872 2 | wszystkimi siłami duszy i każdą kroplą krwi, marzenie 1873 2 | chwilę powinna, musi ukazać i - kiedy odwracał głowę - 1874 2 | uwielbiał jej dowcip, dobrotliwy i przyjacielski - dowcip łagodny, 1875 2 | jakoś "z głupia frant" i "z cicha pęk" - dowcip przytulny 1876 2 | rzeczach niepowszednich i nieżyciowych, kiedy gwarzyła 1877 2 | serca do serca o duszy swej i o duszy przyjaciela! Były 1878 2 | zapomnienie się, zapamiętanie i wszystek obłęd miłosny był 1879 2 | Dawała mu przezorne rady i wskazówki dobrotliwe. Uczyła 1880 2 | jeszcze w swym bezładnym i roztrzęsionym życiu nie 1881 2 | Śmiano się przez cały wieczór i nie chciano jej wypuścić. 1882 2 | tancerzami swymi, Hipolitem i Cezarym, długo różne rzeczy 1883 2 | Cezarego maleńkiej karteczki.~I oto nazajutrz Cezary prosi 1884 2 | telegram do swego przyjaciela i poniekąd opiekuna, pana 1885 2 | rankiem po tych alejach i odnalazła ślady kopyt. Ślady 1886 2 | gość. Nie bał się ciemności i wichury, deszczu i grubej 1887 2 | ciemności i wichury, deszczu i grubej mgły. Nie lękał się, 1888 2 | lękał się, że go pochwycą i zdemaskują, że go powitają 1889 2 | wyśledziły kierunek śladu kopyt i trafiły do drzewa, gdzie 1890 2 | kora. Koń zmarzł na wichrze i wtedy rżał. Długo musiał 1891 2 | musiał czekać na wichrze i deszczu, skoro tak wyraźnie 1892 2 | jego butów, przemoczonych i zabłoconych, a ubranie musiał 1893 2 | Zresztą samo owo bezwzględne i okrutne odwrócenie się młokosa 1894 2 | się młokosa od wszystkiego i wszystkich - a zwłaszcza 1895 2 | zorientować, co to znaczy, i zanim zdążył ręce obmyć 1896 2 | drodze, drzwi się otworzyły i nie wszedł, lecz wtargnął 1897 2 | ksiądz Anastazy w komży i stule. Cezary żachnął się 1898 2 | stule. Cezary żachnął się i na chwilę oniemiał.~- Chodź 1899 2 | despotycznym gestem rękę Cezarego i pociągnął go brutalnie. 1900 2 | brutalnie. Cezary wyrwał rękę i uniósł się:~- Proszę mię 1901 2 | śmiercią. O to jedno błaga i błaga. Ruszaj, bo możemy 1902 2 | przepychali we drzwiach i pędzili przez park, Cezary 1903 2 | stał Hipolit. Łamał ręce i tłukł głową o słup ganku. 1904 2 | skok, co siły w kościach i mięśniach. Bryczka oparła 1905 2 | się z nikim, w kapeluszu i paltocie, z pudełkiem narzędzi 1906 2 | za Hipolitem przez sienie i pokoje. Za nimi dopiero 1907 2 | nimi dopiero szedł ksiądz i Cezary. Z dala, z trzeciego 1908 2 | biegało, coś przynosiło i wynosiło, radziło i płakało. 1909 2 | przynosiło i wynosiło, radziło i płakało. Najtrzeźwiejszy 1910 2 | który wciąż coś dźwigał i wszystkich uspokajał.~Cezary 1911 2 | jego pociągnął za ramię i spytał szeptem:~- Co się 1912 2 | Nachylił się do ucha Baryki i stanowczo wyszeptał:~- To 1913 2 | Przyszła z ogrodu z krzykiem. I oto tak się wije już z godzinę 1914 2 | niecierpliwie po zebranych i niechętnie mruknął:~- Za 1915 2 | okręcił obiedwie ręce stułą i począł szepcząc łacińską 1916 2 | żelaza. Cezary nachylił się i złożył pocałunek na tych 1917 2 | pierwszy dotknął ustami - i ostatni. Odskoczył, bo usta 1918 2 | bezwładnie się rozchyliły i wśród jęku potwornego cały 1919 2 | drugi, jęk się powtórzył - i wszystko ustało dziwnie 1920 2 | Strzepnął palcami, podniósł się i począł sprzątać swe statki, 1921 2 | szukać porzuconego paltota i kapelusza. Karolina umarła. 1922 2 | powiedział:~- Nic wam, bracia i siostry, nie mogę powiedzieć, 1923 2 | na twarz tuż przy łóżku i wśród płaczu głośno się 1924 2 | na dziedziniec, w gumna i czworaki, do zabudowań we 1925 2 | do zabudowań we dworze i na wsi.~- Cóż to się stało? 1926 2 | krzątała, wciąż biegała dokądś i skądś szła z powrotem. Jakże 1927 2 | ogrodu. Lecz w ogrodzie i w parku nikt jej nie widział, 1928 2 | chronologię tych jej wypraw i stwierdzono, że po obiedzie, 1929 2 | zaniemówiła. Siadła na krześle i wytrzeszczonymi oczyma patrzyła 1930 2 | niezrozumiałego mamrotała i ględziła w kółko. Wreszcie 1931 2 | żal się Boże! saloniku - i tego... Która to była godzina, 1932 2 | Skalnicki w sposób niewinny i jakby plotkarski, gromadzący 1933 2 | że całą szklankę. A może i co zostało. Tego nie pamiętam, 1934 2 | Zbielała wszystka na twarzy i zatrzęsła się całym obfitym 1935 2 | zaszkodzić! To już trudno i darmo! - zdecydowała z godnością 1936 2 | zdecydowała z godnością i dumą obrażoną.~- Sama pani 1937 2 | podawała jej szklankę z wodą i sokiem?~- Czy ja sama podałam? 1938 2 | Potem weszłam do śpiżarki i wyniosłam stamtąd flaszkę 1939 2 | zaniosła tackę do pokoju i żeby podała pannie Karusi, 1940 2 | pokoju wyszła panna Wanda i dygnęła przed zebranymi. 1941 2 | doświadczyła wielu łask i niemało przyjemności od 1942 2 | dobrotliwie, po ojcowsku i bardzo grzecznie.~- Tak. 1943 2 | wrażenie, że zbiera myśli i przypomina sobie te drobne 1944 2 | kuchni do tego saloniku i tu pani na stole tacę postawiła?~- 1945 2 | cukier w srebrnej cukiernicy i postawiłam na tacy.~- Bo 1946 2 | Karoliny, postawiła na tacy i przyniosła.~- A czy pani, 1947 2 | niespokojnie, z troską, ale i nie bez ironii.~- Nie. Marynia 1948 2 | tackę ze szklanką, umyła i jużeśmy w niej piły kawę 1949 2 | pracy, pracy bardzo ciężkiej i bardzo odpowiedzialnej... - 1950 2 | Turzycka powstała z miejsca i truchcikiem pobiegła do 1951 2 | łyżeczkę. Gdy przyniosła i podawała łyżeczkę, spojrzał 1952 2 | nią spode łba, napastliwie i nieustępliwie. Panna Wanda 1953 2 | zwykły swój wyraz zalęknienia i depresji. Podała łyżeczkę 1954 2 | depresji. Podała łyżeczkę i odeszła ku framudze pod 1955 2 | łyżeczkę soku z flaszki i sprobował go odrobinę. Smakował, 1956 2 | wszyscy siedzieli na kanapie i wyściełanych krzesłach w 1957 2 | Maciejunio stał przy drzwiach i podparłszy ogoloną brodę 1958 2 | żeby śmierć, sekcja zwłok i pogrzeb panny Karoliny Szarłatowiczówny 1959 2 | przelicytowywania w okrucieństwie i jeżeli nie samą zbrodniczość 1960 2 | wcale nie widział wojennych i rewolucyjnych "kawałków", 1961 2 | się ich nie tylko bał, ale i lękał. Wspomnienie groźnych 1962 2 | zgraja zapalała papierosy i podśpiewując szła w swoją 1963 2 | stronę. Cóż tam Karusia i ta druga!~W gruncie rzeczy 1964 2 | z bliska zajścia wojenne i widziane z bliska zajścia 1965 2 | nie broni się. Zaprzecza i basta. O niczym nie wie. 1966 2 | dwie osoby - pani Turzycka i Wanda. Pani Turzycka? Brak 1967 2 | świecie bożym, ta głupia i tchórzliwa Wanda? O tajemnym 1968 2 | a jej kamień potępienia? I to nie: nie chciał po prostu, 1969 2 | idiotycznym uścisku ręki?~I tak oto coraz to nowe ploteczki, 1970 2 | przebiegle, tak ostrożnie i przewidująco, mógłby 1971 2 | Urwało się wreszcie ucho - i cały dzban roztłukł się 1972 2 | Nowy Rok wrócić do Warszawy i zabrać się do nauki. Zabierał 1973 2 | wymknął się z mieszkania i poszedł do Leńca. Biegł, 1974 2 | otwarte, więc wszedł cicho i dotarł do biblioteki. Lecz 1975 2 | pokoju. Przystanął tedy i powstrzymawszy oddech nasłuchiwał.~ 1976 2 | samej chwili usłyszał świst i poczuł w lewym policzku 1977 2 | srogi, że Cezary zaskowyczał i schylił się ku ziemi chwyciwszy 1978 2 | o krok przed nim, sapiąc i klnąc. Cezary poznał głos. 1979 2 | a przez ból podjudzona i podsycona, dała mu taką 1980 2 | zadawano. Baryka uchwycił i szarpnął szpicrutę, wydarł 1981 2 | cieńszy koniec przy pętlicy i grubą gałką rękojeści począł 1982 2 | ciemność. Trafił w adwersarza i poraził go widać, w głowę, 1983 2 | Cezary znalazł go w mroku i począł w mściwym obłędzie 1984 2 | porwał się z ziemi na kolana i chwycił Barykę za nogi. 1985 2 | się z całej siły pięściami i wodząc po dywanie w zapamiętałej 1986 2 | przyjmować, kogo chcę.~- I kiedy chcesz?~- I kiedy 1987 2 | chcę.~- I kiedy chcesz?~- I kiedy chcę.~- Zgadzam się, 1988 2 | Zgadzam się, moja pani, i zaraz opuszczę te tak gościnne 1989 2 | żeby nosił kilka tygodni i wiedział, z kim ma do czynienia.~- 1990 2 | już mię skompromitowałeś. I z jakiej racji?~- Przecie 1991 2 | prośby bezskuteczne, wyznania i tym podobne głupstwa, na 1992 2 | że tu stróżuje po nocy, i przyszedłem właśnie, żeby 1993 2 | ugodziła tamtego w bok głowy i w ramię, się z jękiem 1994 2 | za twardą, okrągłą rączkę i raz, drugi raz usiłował 1995 2 | szpicrutą poprzez twarz i rozstawione ręce. Po czym 1996 2 | siana wygrzebał w nim wnękę i wtulony w nią, jęczał, a 1997 2 | światło w dalekim dworze Leńca i po sto tysięcy razy powtarzał 1998 2 | postanie. Oto tam teraz Laura i ten człowiek śmieją się 1999 2 | wspomnienia: śmierć Karoliny i zbrodnia głupowatej Wandy. 2000 2 | rozkoszy mieściły w sobie, i czuł, czuł wszystkimi naraz


1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2500 | 2501-2743

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL