| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] victoire 1 vigilantis 1 virtus 1 w 2289 wabia 2 wabiacy 1 wabila 1 | Frequency [« »] ----- ----- 2743 i 2289 w 1811 sie 1587 na 1484 nie | Stefan Zeromski Przedwiosnie IntraText - Concordances w |
Czesc
1 Rod| ani wydekoltowane prababki w fiokach. Ojciec i matka - 2 Rod| rodowód, jak to jest u nas, w dziejach nowoczesnych ludzi 3 Rod| sobie pamięci wiadomościami, w którym kościele czy na jakim 4 Rod| Całe prawie życie spędzając w Rosji, w najrozmaitszych 5 Rod| życie spędzając w Rosji, w najrozmaitszych jej guberniach 6 Rod| gdzieś tam na Uralu czy w Baku , w Symbirsku czy zgoła 7 Rod| tam na Uralu czy w Baku , w Symbirsku czy zgoła w Tule, 8 Rod| w Symbirsku czy zgoła w Tule, lecz wciąż w Siedlcach. 9 Rod| zgoła w Tule, lecz wciąż w Siedlcach. Tylko w Siedlcach - 10 Rod| wciąż w Siedlcach. Tylko w Siedlcach - choć to jedynie 11 Rod| tęsknotę właśnie za Siedlcami. W najpiękniejszej miejscowości - 12 Rod| kędyś na tak zwanym Zychu, w zatoce Półwyspu Apszerońskiego, 13 Rod| także" bardzo piękny staw, w Rakowcu były nadto łąki - 14 Rod| nad Muchawką i odbijał się w stawie około młyna... Następowało 15 Rod| zjamszczykiem. . Gdy bowiem powóz, w którym siedziała, trząsł 16 Rod| wymówkę raz, drugi i trzeci, w miarę zniecierpliwienia, 17 Rod| Da czto wy, barynia, w samom diele k moim briukam 18 Rod| pragnąc przyczynić się w miarę możności do powodzenia 19 Rod| Było to na balu publicznym w mieście gubernialnym pod 20 Rod| rozmowę, wahała się i gubiła w niepokoju, co by tu powiedzieć... 21 Rod| zachwytem, rozpływając się w uniesieniu, tonąc w uśmiechach 22 Rod| się w uniesieniu, tonąc w uśmiechach uwielbienia, 23 Rod| dyszkantem poczęło wołać w kierunku ojca:~- Papieńka! 24 Rod| Seweryna Barykę odbyło się w sposób niezwykły.~Siedząc 25 Rod| dobrej posadzie, zdrowy, w sile wieku, przystojny " 26 Rod| postanowił ożenić się, oczywiście w kraju. Wziął tedy urlop 27 Rod| urlop jednomiesięczny i w czasie, którym dowolnie 28 Rod| Seweryn Baryka nie otrzymał w młodości specjalnego wykształcenia 29 Rod| cichaczem innej, zyskowniejszej, w jakiejkolwiek bądź dziedzinie. 30 Rod| nie robiłby nic podłego. W granicy jednak nakreślonej 31 Rod| Wiadomości zaczerpnięte w "klasach" gimnazjalnych, 32 Rod| nie ostatnią rolę grała w tej operze protekcja, cicha, 33 Rod| upłynęło czasu od chwili ślubu w Siedlcach, aliści Seweryn 34 Rod| Grzegorz - lecz i zasobnym w pewne oszczędności arywistą. 35 Rod| jeżeli nie nagi i żywy grosz w złocie, to przedmioty: meble, 36 Rod| bibliotecznych "białych kruków" w bogatych oprawach. Z tego 37 Rod| częstotliwego czytania snuł się w życie duch pewien, jakoby 38 Rod| pooprawianych bardzo wspaniale w skórę złoconą, wyciskaną 39 Rod| specjalnie pielęgnowany niczym w skarbcu klejnot najdroższy. 40 Rod| opisanych szczegółowo i w sposób wysoce zagmatwany, 41 Rod| przyległościami. Był to w prostej linii dziad Seweryna 42 Rod| niegdyś stajni musiał ruszyć w świat, to znaczy w szarą 43 Rod| ruszyć w świat, to znaczy w szarą i ciemną głębinę popowstaniowej 44 Rod| kawałek chleba zarabiającym w obczyźnie.~Tekst wiadomości 45 Rod| tylko wersję przytoczoną w broszurze oraz ustnie podawaną 46 Rod| rodzinnym, klechdą, podawaną w coraz to innej postaci, 47 Rod| niemal dzieła. Sucha notatka w rzadkiej broszurce bezimiennego 48 Rod| ubogich potomków. Wierzyli w jakąś swą wyższość, która 49 Rod| swą wyższość, która ich w dumę wzbijała. Ojciec Seweryna 50 Rod| potomnych: "Pilnować jak oka w głowie"!~W istocie, Seweryn 51 Rod| Pilnować jak oka w głowie"!~W istocie, Seweryn Baryka 52 Rod| owej książeczki jak oka w głowie. Wędrowała z nim 53 Rod| kołnierzykami i znoszoną bielizną, w sąsiedztwie niepowabnych 54 Rod| kościelna. Później spoczywała w szufladzie stolika, między 55 Rod| Baryki. Była ona jednak w tym życiu czymś dalekim, 56 Rod| dalekim, sennym, nęcącym. Było w tej książeczce zawarte jak 57 Rod| uszanowaniem toleruje. Było w niej coś z zapachu kwiatu 58 Rod| kariery spotyka i którym w pas kłaniać się trzeba.~ 59 Rod| Baryka znalazł się wreszcie w Baku, na tamecznych naftowych " 60 Rod| mistrzów, równie wysoko w składach mebli cenionych, 61 Rod| Seweryn Baryka po latach miał w banku złożonych oszczędności 62 Rod| powszechnym uszanowaniem w świecie, gdzie go los rzucił. 63 Rod| Wyrastał na widoczną figurę w światku polskim. Cicha żona, 64 Rod| szerszej pracy. Ale znakomita w Baku posada, grosz napływający 65 Rod| jednocześnie porastając w złote i srebrne pióra Seweryn 66 Rod| Baryka całą duszę wkładał w synka, w zdrowego i zażywnego 67 Rod| całą duszę wkładał w synka, w zdrowego i zażywnego Czarusia. 68 Rod| znakomicie, gdyby rozkochani w nim rodzice nie przeszkadzali 69 Rod| przepracowuje i nie wysila zanadto. W zacisznym gabinecie, wysłanym 70 Rod| dywanem, tak puszystym, że w nim stopa ginęła, ojciec 71 Rod| wcałowywali sobie z ust w usta tabliczkę mnożenia, 72 Rod| pomagało przestrzeganie w domu mowy polskiej ani to, 73 Rod| konieczność nacisk wielki - gdyż w tym okresie czasu już mu 74 Rod| to dni Czarusia upływały w ramionach ojca i matki, 75 1 | Wojna wybuchła. Szybko, w ciągu paru dni, idylla rodzinna 76 1 | znalazł się sam z matką w osierociałym mieszkaniu. 77 1 | związanych z przebraniem się ojca w mundur oficerski. Pakował 78 1 | nocy. Dopiero gdy ojciec w gronie innych oficerów został 79 1 | przerażenia, jakiego jeszcze nigdy w życiu nie doświadczył. Pod 80 1 | uspokajające, które kreśliły w powietrzu białe ręce ojcowskie, 81 1 | wszyscy i taką też opinię w spadku po ojcu odjeżdżającym 82 1 | narzucone z uśmiechem i w gronie pieszczotek. Był 83 1 | opadła. Przestrach paniczny w oczach matki: - "Co na to 84 1 | gdyby ojciec był obecny w gabinecie. Postanawiał być 85 1 | najczulszych pieszczot. Lecz w gruncie rzeczy duszą i ciałem 86 1 | się na prawo i na lewo, w tył i naprzód - żeby wszystko 87 1 | do gimnazjum i pobierał w domu jak dawniej lekcje 88 1 | honoru musiał się mścić w sposób właściwy i za właściwy 89 1 | właściwy i za właściwy uznany w sferach miarodajnych, wśród " 90 1 | pochłonęły go jak jakiś żywioł. W gronie kilku starych kolegów 91 1 | domowników. Tam wywiercił dziurę w ścianie domu, tyłem odwróconego 92 1 | uliczkach starego, uwijał się w porcie, w brudach i czadach " 93 1 | starego, uwijał się w porcie, w brudach i czadach "czarnego 94 1 | usiedzieć. Nadto - gry. Gry w piłkę, w pasek, w jakieś 95 1 | Nadto - gry. Gry w piłkę, w pasek, w jakieś kamyki, " 96 1 | gry. Gry w piłkę, w pasek, w jakieś kamyki, "kiczki" 97 1 | jakieś kamyki, "kiczki" w wyświechtane gruzińskie 98 1 | miał być odegrany sekretnie w zburzyszczach starych bakińskich 99 1 | Budował wraz z innymi skrytki w skalnych pieczarach i w 100 1 | w skalnych pieczarach i w labiryncie starych murów, 101 1 | labiryncie starych murów, w celu przechowywania zakazanych 102 1 | pornografów. Tamże leżał w ukryciu pewien wiekowy rewolwer 103 1 | rewolwer, jak kinżał owinięte w kolorowe bibułki i częstotliwie 104 1 | kamienie.~Matka nie była w stanie utrzymać syna w domu, 105 1 | była w stanie utrzymać syna w domu, nakazać mu zmiany 106 1 | tutaj bała. Dopóki mąż był w domu, on był osobą - ona 107 1 | rozkazywać. Gubiła się w plątaninie swych obowiązków. 108 1 | Jedyną ulgę znajdywała w ciągu nocy, kiedy chłopak 109 1 | wtedy nie spała. Popadła w bezsenność. Wolała jednak 110 1 | na legowisku, zasunąć się w kąt i patrzeć na śliczną 111 1 | spadzistego czoła? Co też to widać w tych oczach głucho zamkniętych, 112 1 | Cóż za pasja niestrzymana w tym sennym dziecka uśmiechu! 113 1 | tajemnica niezbadana poczęła go w niej. Oto był maleńki i 114 1 | wyhodowała. Z roku na rok rósł w jej rękach, w jej oczach, 115 1 | na rok rósł w jej rękach, w jej oczach, w jej objęciu. 116 1 | jej rękach, w jej oczach, w jej objęciu. Każdy dzień 117 1 | przesączyła kropla po kropli w jego siły. Nastawiła i wyprostowała 118 1 | chce, hasał! Ale on bije w miłość, targa tą siłą, którą 119 1 | zanim znużona popadała w słaby półsen, w krótkie 120 1 | popadała w słaby półsen, w krótkie zapomnienie się, 121 1 | krótkie zapomnienie się, w półczuwanie. Budził ją każdy 122 1 | chrapanie albo mowa przez sen. W tych stanach półświadomości 123 1 | znaczy do Siedlec. Słyszała w głębi swej głowy stuk kół 124 1 | zabrać Czarusia, zawiązać w węzeł trochę rzeczy i czmychnąć. 125 1 | wygnania! Zwiać! Wiedziała w każdym ocknieniu, że to 126 1 | że uciekła dlatego, że w Siedlcach jest Szymon Gajowiec?~ 127 1 | siedemnaście lat i tę radość w sercu, której już nie ma 128 1 | jednego półsłóweczka! Tylko w tych ciemnych, głębokich 129 1 | mężem do Rosji. Stoi oto w oknie wagonu, uśmiechnięta, 130 1 | pozdrowienia, życzenia. A w głębi peronu, z dala, sam 131 1 | przechadzali się nad wodą stawu w Sekule, nad wodą niezapomnianą, 132 1 | katowaniach, przymusach. W duszy jego unia podlaska 133 1 | Drohiczyna, drabiniastymi wozami, w licznym towarzystwie młodzieży. 134 1 | wesoło, jaka wiosna była w duszach!~Po drodze zatrzymano 135 1 | wzniesione na zeszłowieczny w głębi obraz. O Boże, tego 136 1 | lecz słowa tego pisma żyły w jej duszy. Czytała je w 137 1 | w jej duszy. Czytała je w pamięci swej, jak wtedy 138 1 | wiosna ojczysta pachniała w jej duszy. On to był jej 139 1 | nastało straszne oddalenie w czasie, w przestrzeni - 140 1 | straszne oddalenie w czasie, w przestrzeni - narodził się 141 1 | tamten człowiek nie umarł w duszy. Gdyby nawet nie było 142 1 | na linii bojowej, gdzieś w Prusach Wschodnich, ponad 143 1 | mężowi na syna - przeciwnie, w sposób kłamliwy chwaliła 144 1 | ujawniał. Ojciec dziękował w listach swych Cezaremu za 145 1 | prowadzenie się i postępy w naukach. Matka odczytywała 146 1 | i osiągała na chwilę coś w rodzaju skruchy i żalu za 147 1 | Cezarka. Był zwyczaj, iż w miejscowej kaplicy katolickiej 148 1 | kaplicy katolickiej śpiewano w niedzielę na chórku. Cezary 149 1 | Ksiądz, Gruzin, wychowany w głębi Rosji i nieprzychylnie 150 1 | losy ludzkości~dzierżysz w dłoni Swej,~Stojących na 151 1 | sięgnęła do ostatecznej głębi w jego duszy. Czuł, że lada 152 1 | uchowaj Boże! - nic nie zepsuć w tej pieśni, co się stała 153 1 | współpróżniaków i, niby to w wielkiej tajemnicy, śpiewali 154 1 | się. Cezary jeszcze się w nikim nie kochał, ale wiedział, 155 1 | pozycja istnieje i jest w modzie.~Seweryn Baryka nie 156 1 | już zupełnie skądinąd. Był w Karpatach. Parł na Węgry. 157 1 | wszelki wypadek" zakopał w piwnicy wraz z biżuterią 158 1 | ceremonii zakopywania, dokonanej w nocy z całą ostrożnością 159 1 | Część kapitału pozostawiona w banku, znowu "na wszelki 160 1 | rachunek bieżący" nie spleśniał w banku. Próbował wszystkiego, 161 1 | przykład muzykę i grał dużo, w czasie lekcji i poza lekcjami. 162 1 | latach, o ojcu dalekim - w istocie -jak gdyby słuch 163 1 | zaginął. Baryka był wciąż w armii. Czynił ofensywy i 164 1 | że był ranny, że leżał w szpitalu, kędyś daleko, 165 1 | z innego miejsca pobytu.~W tym czasie Cezarek wyrastał 166 1 | smutne, tęskne, lecz zarazem w niepojęty sposób własne 167 1 | Czasami jednak chwytało go w pół drogi, ni to w objęcia, 168 1 | chwytało go w pół drogi, ni to w objęcia, błędne widmo - 169 1 | Coś go czasami ciągnęło w odmęt smutku i żalu, który 170 1 | na dzikim kozackim koniu. W ciągu tych długich wojennych 171 1 | ale rządzi piękny Cezarek.~W dostatnio urządzonym mieszkaniu 172 1 | zostało na miejscu, jak było w chwili odjazdu Seweryna 173 1 | został inaczej przestawiony w salonie - ani jedna książka 174 1 | inaczej położona na biurku w gabinecie pana domu. Tak 175 1 | Oto gazeta, którą czytał w przeddzień wyjazdu - oto 176 1 | ujęcia przez jego dłoń, tkwi w środku rozłożonego tomu. 177 1 | obrazem potężnego państwa, w którego obrębie się przytuliło. 178 1 | ustanowione i z dawna ujęte w kluby.~Gospodarz nie wracał. 179 1 | kluby.~Gospodarz nie wracał. W trzecim roku wojny nie było 180 1 | lekkomyślny syn popadli w rozpacz. Informacje w urzędach 181 1 | popadli w rozpacz. Informacje w urzędach wojskowych były 182 1 | urzędniczego oka, iż przepadł w otchłaniach wojny, wieść 183 1 | Jednego dnia rozeszła się w mieście Baku lotem błyskawicy 184 1 | rewolucja! Co znaczyło w praktyce owo słowo, nikt 185 1 | spotkawszy go na mieście, w najniewinniejszej myśli 186 1 | to paraduje po cywilnemu, w czapce na bakier i ze szpicrutą - 187 1 | szpicrutą - trostoczkoj - w ręku, Cezarek tąż szpicrutą - 188 1 | wymierzył dyrektorowi w sensie odpowiedzi dwa z 189 1 | indywidualne ciosy: jeden w prawe ucho, a następnie 190 1 | ucho, a następnie drugi w lewe. Zbiegowisko uliczne 191 1 | otoczony aureolą, niosąc w ręku sławną odtąd trostoczkę. 192 1 | bakińskich i ze wszystkich szkół w państwie, gdyż zalecił go 193 1 | się już do żadnej szkoły w tym państwie. Inne mu już 194 1 | siły tłukły co noc szyby w mieszkaniu dyrektora gimnazjum 195 1 | do gabinetu przez dziury w oknach zdechłe szczury, 196 1 | Policja? Policja stała się w tej dobie czynnikiem przedziwnie 197 1 | tchórzyła, jak zresztą wszyscy w mieście. Któż mógł wiedzieć, 198 1 | Któż mógł wiedzieć, czy to w ten sposób nie objawia swej 199 1 | narażać.~Przez czas dość długi w mieście Baku było głucho, 200 1 | szczerzonymi zębami i wyostrzonym w zanadrzu kinżałem. Władze, 201 1 | przywarowały, albowiem w samym źródle ich potęgi 202 1 | mityngi. Patrzyła teraz ponuro w ziemię i nie odzywała się 203 1 | oponować. Lecz wtedy popadał w gniew, gromił ją, iż niczego 204 1 | przedmioty muzealne i umieścić je w gmachu zbudowanym komunistycznymi 205 1 | zbudowanym komunistycznymi siłami w muzealnym celu. Drażniła 206 1 | Nie szczędził jej uwag w słowie i odpowiednich epitetów. 207 1 | zebraniach bywał młody Baryka. W tłumie, w podnieconym, wzburzonym, 208 1 | młody Baryka. W tłumie, w podnieconym, wzburzonym, 209 1 | mordowano. Patrzał, jak się w tej robocie odznaczali marynarze 210 1 | wyniosła za miasto i ukryła w murach starych zwalisk, 211 1 | murach starych zwalisk, w pewnej wnęce, którą najprzód 212 1 | z instynktu, jakim się w wojnach i rewolucjach rządzą 213 1 | ktokolwiek ma skarb zakopany w ziemi, wskazał go władzy 214 1 | miejsce skarbu rodzinnego w piwnicy. Nie z tchórzostwa, 215 1 | ludzie świadomi, majsterki w przeszukiwaniu piwnic, cwaniaki 216 1 | przeszukiwaniu piwnic, cwaniaki w tej materii, którzy by i 217 1 | choćby było na sto łokci w ziemię czy w mur wpuszczone. 218 1 | na sto łokci w ziemię czy w mur wpuszczone. Cezary patrzał 219 1 | prowincję. Czyniła wyprawy w step urodzajny, biegnący 220 1 | imperiały i srebrne ruble, a w zamian za nie wypraszała 221 1 | wiorstami do stacji kolejowej, a w samym pociągu przemycała, 222 1 | znowu za bajeczną opłatą w złocie i srebrze. Po nocy 223 1 | zboże i mąkę. Wiedziała, że w świętej głupocie swojej 224 1 | głupocie swojej wydałby w te pędy i tamten skarb z 225 1 | jej zaplatały się i gięły. W oczach latał jakby rój skrzydeł 226 1 | mordercą! Dusza jego runie w przepaść! Umrze tutaj z 227 1 | zagarnęli wszystko, co było w mieszkaniu. Cezary z matką 228 1 | matką mieścił się teraz w najmniejszym pokoiku, a 229 1 | najmniejszym pokoiku, a sypiał w niszy, gdzie dawniej było 230 1 | zalecenie: "Pilnować jak oka w głowie!" - wypisane w małej 231 1 | oka w głowie!" - wypisane w małej książeczce oprawionej 232 1 | podziałało jednak na niego w pewnej mierze otrzeźwiająco. 233 1 | które dawniej nie wpadały mu w oczy. Przede wszystkim z 234 1 | pomarszczona, żółta, odziana w dawną, wyświechtaną sukienczynę. 235 1 | rękami sprzęty i ściany w biały dzień, jak by nagle 236 1 | Smagający wstyd wziął go w obroty na wspomnienie usług 237 1 | to od niechcenia pomagać w pracy: nosić ciężkie rzeczy, 238 1 | więcej potrzebowały. Począł w nocy czatować na jej bezsenność. 239 1 | uśmiechnięta, z radosnym w sercu weselem od jego łaskawych 240 1 | nieznacznych pogłaskań.~W tym czasie oboje jakoś przytulili 241 1 | takie oto hasła, wdraża się w życie takie oto żelazne 242 1 | wspaniałe nakazy - a ona widzi w skutku coś bezwzględnie 243 1 | nadzieję, odkąd mu powiedziano w urzędzie, że ojciec zginął 244 1 | tego matce, gdyż nie był w stanie wymierzyć jej tego 245 1 | wymierzyć jej tego ciosu w strudzone serce. Zresztą - 246 1 | ogłoszono!~Stali tedy zawsze w porcie i czekali, gdy w 247 1 | w porcie i czekali, gdy w zadymionej od mgły, szarobłękitnej 248 1 | się wewnętrznie, wiła się w udręczeniu powątpiewania 249 1 | udręczeniu powątpiewania i w żywej torturze nadziei, 250 1 | swym, leżąc u drzwi Boga w błaganiu, ażeby na tym statku, 251 1 | za Apszerońskim Półwyspem w mrocznej rósł dalekości - 252 1 | Patrzyła poprzez zasłony łez w statek ów, jakoby w widzenie 253 1 | łez w statek ów, jakoby w widzenie anioła bożego, 254 1 | nieszczęście. Serce łomotało w jej piersi jak dzwon w wieży 255 1 | łomotało w jej piersi jak dzwon w wieży pustej, gdy statek 256 1 | przy niej. On także patrzał w przybyszów. On także przewiercał 257 1 | oczyma i zatapiał wzrok w ciżbę na mostku, skoro tylko 258 1 | nienawiścią, jakiej nigdy przedtem w jego sercu nie było. Mówił, 259 1 | wszelkie ciemne indywidua w najdziwaczniejszych ubraniach 260 1 | kokardę" na czapie. Panowie w armiakach, magnaci w chłopskich 261 1 | Panowie w armiakach, magnaci w chłopskich rubaszkach, a 262 1 | Mniejszej, do Konstantynopola i "w ogóle", byleby tylko w świat 263 1 | w ogóle", byleby tylko w świat daleki. Gotowi byli 264 1 | Wychodzą na podbój świata w panice, w trwodze, w bojaźni 265 1 | podbój świata w panice, w trwodze, w bojaźni wielkiej, 266 1 | świata w panice, w trwodze, w bojaźni wielkiej, która 267 1 | przemacerowała doskonale rewolucja w zębach i trybach swych katowni-czrezwyczajek. 268 1 | pieprz rośnie. Wolą być w łachmanach i iść o kiju, 269 1 | wyszedłszy ze statku usiadły w kuczki tuż na kamieniach, 270 1 | łachmany zwisały z nich w strzępach, a przez dziury 271 1 | delikatność. Samo cierpienie było w tej twarzy odmienne, jak 272 1 | tkliwizn nie znosił, ruszył w swoją stronę. Wtedy jego 273 1 | spać, jak mogła i zdołała w niewielkim lokalu. Gdy młode 274 1 | rozpostartym na ziemi, w poprzek izby, księżna Szczerbatow-Mamajew 275 1 | księżna Szczerbatow-Mamajew w kuchni zwierzyła się w cztery 276 1 | Szczerbatow-Mamajew w kuchni zwierzyła się w cztery oczy gościnnej i 277 1 | pootwierane, wgryzły się w ciało swymi paszczami i 278 1 | owe bransolety, których w pociągach- tiepłuszkach, 279 1 | nie zdejmowała od tygodni w obawie rewizji i konfiskaty. 280 1 | złota i drogich kamieni w takiej ilości poniósł Cezary 281 1 | wydobyć coś ze skarbu ukrytego w górze za miastem - w celu 282 1 | ukrytego w górze za miastem - w celu wyprawienia się znowu 283 1 | ją do robót publicznych w porcie. Niedługo tam jednak 284 1 | czas umieszczono mu matkę w szpitalu powszechnym. Lecz 285 1 | spuszczono prostą trumnę w głąb dołu, Cezary zapragnął 286 1 | kość czy sustaw, wrośnięta w skórę chudej ręki - że ta 287 1 | odpowiada- no skrzywieniem ust w uśmiech pobłażliwy, ironiczny-nieironiczny, 288 1 | wiadomości, dla kogo to w dzieciństwie i zaraniu wczesnych 289 1 | lat przechowywał kinżał w skalnej kaukaskiej pieczarze.~ 290 1 | dawnego dostatku. Nawet pokój w dawnym mieszkaniu odebrano 291 1 | daleko od tego miejsca, w czarnym mieście, wśród " 292 1 | Lecz - dodawano - i tam, w tych legionach, nie ma go 293 1 | zdrętwiał, nie znajdując już w próżni ręki małej, chudej, 294 1 | kobiecina zmarła. Zwłaszcza w warunkach tak dla jej zdrowia 295 1 | Siedział tam i patrzał w ziemię.~Teraz dopiero wyraźnie 296 1 | wypadki. Chwytała nadchodzące w swe dłonie natychmiast, 297 1 | doskonale i świadomie, co w każdej minucie jej, matce, 298 1 | odnajdywali - matka i syn. Ręka w rękę szli w lasy dalekie 299 1 | i syn. Ręka w rękę szli w lasy dalekie na stokach 300 1 | południowych podgórza albo w gaje nadbrzeżne Zychu, które 301 1 | jasnym się różem wyróżniało w tym strasznym bezdrzewnym 302 1 | kielichy ich bezwonne, otwarte w stronę nieba, oddawał nie 303 1 | istniejącej dłoni. Kładł kwiaty te w zimnym powietrzu, a gdy 304 1 | przepędzał na wpatrywaniu się w morze wiecznie jednakie 305 1 | pisma poetów, których mu się w różnych językach uczyć kazano 306 1 | odtworzenie ich powrotu na ziemię w wierszach poetów. Wypowiadał 307 1 | którego śpiewu słuchać lubili w poranki wiosny, zjawił się 308 1 | ostatka. I znaczna była ulga w jego cierpieniu, gdy ją 309 1 | jego cierpieniu, gdy ją tak w siebie wchłaniał. Wszystkę! 310 1 | rozumowania. Nawet tam, gdzie była w istocie przemądrzała, nieomylna, 311 1 | a nie starym jako ona. W jego sercu męskim i młodym 312 1 | inny się palił płomień niż w jej sercu kobiecym, starym 313 1 | nie mogła, gdyż nie była w stanie, za winą swej płci 314 1 | pojąć ogromu burzy zawartego w rewolucji. On wchłaniał 315 1 | a ona, matka, nie była w stanie nic z tego wyssać 316 1 | duchem - niechajże wejrzy w jego serce, niech wstąpi 317 1 | jego serce, niech wstąpi w jego serce męskie i młode. 318 1 | niemowlęcego, wdzierała się w samo sedno jego istoty. 319 1 | katuszy przymusowego ubóstwa, w udręczeniach, w jarzmie 320 1 | ubóstwa, w udręczeniach, w jarzmie służby! Nawet w 321 1 | w jarzmie służby! Nawet w widzeniu i za pomocą lotnej 322 1 | pod przemocą straszliwą, w jarzmie, pod batem i w ucisku 323 1 | w jarzmie, pod batem i w ucisku człowiek musiał pracować 324 1 | drogie naczynia i smaczne w nich potrawy zaprawione 325 1 | czasów, że dokonało się w naszych oczach! Patrzyliśmy 326 1 | Twój syn nie może stać w szeregu ciemiężycieli. Nie 327 1 | Chwiały się łagodnie gałęzie, w słońcu przygrzane. Wśród 328 1 | szemrało jakby westchnienie. W wietrze z południa polatał 329 1 | kaukaskiego podgórza, gdy w marcu 1918 roku jedna część 330 1 | artylerią, piechotą i kawalerią w łącznej sumie dwu tysięcy 331 1 | obrotu rzeczy przypadła w przerażeniu do ziemi, mając 332 1 | przerażeniu do ziemi, mając w pamięci swe przewiny, straszliwą 333 1 | turecka pod wodzą Nuri-Paszy w sile pono trzech dywizji 334 1 | przekroczyła Kurę, tnąc w pień mieszkańców wiosek 335 1 | Miasto Baku znalazło się w położeniu fatalnym. Bronione 336 1 | Baku miało wystawić coś w rodzaju wojska czy pospolitego 337 1 | czy pospolitego ruszenia w sile co najmniej sześćdziesięciu 338 1 | pędzić do okopów cokolwiek w mieście i okolicy nosiło 339 1 | poziomem, lecz chronił głowę w piwnicy. Czarne miasto naftowe 340 1 | podczas bombardowania Baku w warunkach opłakanych. Po 341 1 | mieszkanie przeznaczono. Dom, w którym niegdyś mieszkali 342 1 | pociskami tureckimi. Jednak w piwnicy, która niegdyś zawierała 343 1 | Od świtu do nocy tudzież w nocy czyhał na sposobność 344 1 | Ormianie nie próżnowali w tym czasie, zagryzając się 345 1 | lecz i wszyscy inni mają w sobie żyłkę do rzezi. Cezary 346 1 | gdzie jest jego miejsce w tych zatargach. Nie mógł 347 1 | upadła i nie było o niej mowy w ogniu dwu frontów rozjuszonych. 348 1 | we wnętrzu ziemi zegnało w to miejsce tyle nacji wszelakich 349 1 | pierwszeństwo a choćby słuszność w wyścigu do najobfitszego, 350 1 | wałęsał się niejednokrotnie w miejscach najbardziej niebezpiecznych, 351 1 | śmierci. Nuda leżała wszędzie w tym bezdrzewnym, bezkwietnym, 352 1 | które wnet zamieniały się w dialog armatni, wiadomo 353 1 | armatni, wiadomo było, że w ciągu tego dnia nic się 354 1 | Mordowanie kobiet i dzieci w biały dzień i pośród spokojnych 355 1 | już Cezaremu znane. Nieraz w zdrętwieniu swym i półzwierzęcym 356 1 | sieroctwa ducha. Zawijał się w swój łachman i prędkimi 357 1 | drzemiąc duchem, kuląc się w sobie i nasłuchując strzałów.~ 358 1 | przynagi grzbiet, dano mu w rękę karabinisko sprzed 359 1 | Puszkina, i kazano strzelać w przestrzeń. Strzelał uporczywie. 360 1 | rozpętał do swego zenitu. W różnojęzycznym i niezbyt 361 1 | pomknęła ku okrętom stojącym w porcie i co najmniej w połowie 362 1 | stojącym w porcie i co najmniej w połowie swej liczebności 363 1 | Muzealny karabin zostawił w rowie, bagnet w sposób modny 364 1 | zostawił w rowie, bagnet w sposób modny wbiwszy w ziemię, 365 1 | bagnet w sposób modny wbiwszy w ziemię, a jakiś znaczek 366 1 | na tym dymiącym padole. W ciągu czterech dni Tatarzy 367 1 | wyrżniętych Ormian wrzucano w morze, podwożąc je na brzeg 368 1 | zakopywania licznych zwłok w ziemi~ Ogromna arba, wóz 369 1 | dwa woły, wolno - wolno, w ślad za setką co najmniej 370 1 | najmniej innych, posuwał się w górę, daleko poza przedmieścia 371 1 | przedmieścia bakińskie. Droga szła w zakosy, stromo rowami obcięta, 372 1 | zacinał, miecąc ostry pył w oczy wołów i żywych ludzi. 373 1 | przestrzegając porządku w tym niezmierzonym pogrzebie 374 1 | jadle, którego skąpo, lecz w porcjach niezawodnych i 375 1 | niezawodnych i stałych oraz w wiadomych terminach udzielali 376 1 | mamałygę z nieopisaną rozkoszą. W miarę zaś stałego spożywania 377 1 | które jego arba zbierała w ulicach i na placach miasta, 378 1 | na lewe koło i bezwładna w swym stężeniu, dostała się 379 1 | woźnicy narzucało się raz w raz, długo, z natręctwem, 380 1 | źrenicami patrzyły nieustępliwie w poganiacza wołów. Maleńkie 381 1 | usta były otwarte, a leżący w nich język znieruchomiały 382 1 | obnażone piersi trzymały w sobie zaklęty ten sam krzyk, 383 1 | błyskawicą. Cezary zapatrzył się w tę postać odchodzącą w światy 384 1 | się w tę postać odchodzącą w światy umarłych i usłyszał 385 1 | dla doskonałych form swych w ramieniu, dla zaokrągleń 386 1 | dla zaokrągleń i zagłębień w okolicy łokcia i zwężeń 387 1 | instrumentu. Cezary posłyszał w sobie wewnętrzną muzykę 388 1 | tylko wczesna młodzieńczość w piersi ludzkiej hoduje.~" 389 1 | Cezary Baryka zatopił oczy w oczach umarłej i usłyszał 390 1 | siedemdziesiąt tysięcy ludu w ciągu dni czterech? Widzianoż 391 1 | miasta i złożone pokotem w głęboko kopanej, długiej 392 1 | wydłużony, ciągnący się w półokrąg, zależnie od kształtu 393 1 | Sami żołnierze mieścili się w schronach utworzonych poza 394 1 | zewnętrznej. Pracownicy, we dnie i w nocy zajęci dźwiganiem ziemi 395 1 | dźwiganiem ziemi i sypaniem jej w fosę trupią, mieszkali tymczasowo 396 1 | trupią, mieszkali tymczasowo w części umocnień wojennych, 397 1 | ludzkiego spali pokotem w ziemi - drugi szereg, żywy, 398 1 | dobrze się sprawują. Wikt w robotniczych koszarach dawano 399 1 | koszarach dawano coraz gorszy, w miarę jak praca nad zasypywaniem 400 1 | wstawanie i kopano rozespanych. W takich warunkach gagatek 401 1 | Wrastał ciałem i duszą w czerwoną glinę bakińską, 402 1 | zawsze przecie zagrzebywał w ziemię piękne Ormianki. 403 1 | swym i zapachem.~Nieraz w nocy wysuwał się z szopy, 404 1 | bezmyślnie zapatrzywszy się w dal, przepędzał czas. Szukał 405 1 | narodowość Po1aczyszka zrosły się w przezwisko Barynczyszka, 406 1 | chleba, jarzyn, owoców. W mieście Baku było to podówczas 407 1 | i głód potworny królował w pustych i niemych ulicach. 408 1 | pomimo niewątpliwej kuli w łeb, karcącej chętki złodziejskie.~ 409 1 | złodziejskie.~Cezary Baryka w ciągu szeregu dni dostrzegał 410 1 | ciągu szeregu dni dostrzegał w tłumie nędzarzy i nędzników 411 1 | który stale trzymał się w jego pobliżu. Był to chłop 412 1 | rosyjski, brodaty i kudłaty, w nieopisanie brudnej rubasze, 413 1 | nieopisanie brudnej rubasze, w armiaku podartym do ostatniej 414 1 | głowę opuszczoną, ukrytą w dłoniach, oczy przymknięte 415 1 | oczy przymknięte i schowane w cieniu daszka czapy nasuniętej 416 1 | Sam tylko Cezary miał się w stosunku do tej figury na 417 1 | nienormalni budzą ciekawość w ludziach zdrowych na umyśle, 418 1 | komu? Młody kopacz ziemi w chwilach wytchnienia począł 419 1 | ekstatyczny. Wsłuchał się w ten dźwięk o jednej porze 420 1 | powtarzających się niezmiennie. Było w tym coś dziwnego, nienaturalnego, 421 1 | słyszał ów śpiew obłąkanego, w którym dźwięczało coś jakby 422 1 | niebieskie oczy wpatrzone w swe oczy, oczy - radosne 423 1 | wszystko zamknęło się w jednym szepcie:~- Ojciec.~ 424 1 | głowę na piersi i ukrył w cieniu daszka swe niebieskie 425 1 | drzewo, ażeby się umocnić w przeświadczeniu, że nie 426 1 | Chciał skoczyć. Zdusił krzyk w piersiach. Zawahał się. 427 1 | ojca. Była to postać ojca w łachmanach tego przybłędy. 428 1 | swym miejscu jak wkopany w ziemię, gdy tamten podźwignął 429 1 | ociężale, nucąc swoje, powlókł w kierunku miejsca najmniej 430 1 | oczu ludzkich. Brodiaga, w którym Cezary rozpoznał 431 1 | ruchem głowy przywołał go w to właśnie miejsce. Cezary 432 1 | rzucił łopatę i szybko ruszył w kierunku kloaki. Gdy tylko 433 1 | Ręce tamtego objęły chłopca w ramiona. W cuchnącej woni 434 1 | objęły chłopca w ramiona. W cuchnącej woni kloacznej, 435 1 | się z ich piersi. Drżało w nich jedno jedyne serce 436 1 | serce i jedna krew płynęła w ich żyłach. Kiedy dały się 437 1 | ojciec i syn odskoczyli w przeciwległe końce ustępu 438 1 | ciężkimi łzami, które pewnie w tej chwili od szeregu lat 439 1 | piersiach syna. Młody utulił go w ramionach. Podparł go i 440 1 | spytał szybko Cezary.~- W nocy tu przyjdę. Będę czekał 441 1 | kamieni, gdzie zawsze.~- Warty w nocy chodzą dookoła koszar.~- 442 1 | długo? Gdzieś był, tata?~- W legionach - daleko, daleko - 443 1 | legionach - daleko, daleko - w Polsce.~- Mama czekała... - 444 1 | Teraz już... Teraz już - w nogi! W nogi! Chcesz?~- 445 1 | już... Teraz już - w nogi! W nogi! Chcesz?~- Och, chcę! 446 1 | łopaty.~ Panowanie tureckie w mieście Baku, po ukróceniu 447 1 | i rabunków, nacechowane w ogóle rozumem i dobrą wolą, 448 1 | jak wszystkie poprzednie.~W tym czasie, późną jesienią, 449 1 | a matką drugiego, śpiącą w ziemi. Gromadzili fundusze, 450 1 | nadto czaszkę nadwyrężoną w szczycie głowy. Ostatnia 451 1 | wszystko i przeszkadzała w pracy zarówno fizycznej, 452 1 | wypraw wojennych została w Moskwie, u pewnego rodaka, 453 1 | płaska ręczna walizeczka! W jakichże to opresjach wspomagała 454 1 | co to - "pilnować jak oka w głowie"...~Seweryn Baryka 455 1 | dotrzeć do rodziny zostawionej w dalekim Baku. Czegóż to 456 1 | prześladowania, niedole i męki, zanim w przebraniu za chłopa dotarł 457 1 | możność przedzierzgania się w różne postaci.~Lecz rewolucja 458 1 | Ona to pchała go i wiodła w bezmierną rosyjską dal, 459 1 | dal, gdy człowiek fizyczny w wagonach- tiepłuszkach tracił 460 1 | władców, despotów, imperatorów w postaci zwyczajnych niby 461 1 | wytrwania, gdy siedział w więzieniu, jechał w kupieckich 462 1 | siedział w więzieniu, jechał w kupieckich obozach albo 463 1 | obozach albo szedł piechotą w tłumie wędrujących na południe. 464 1 | służyć, a wciąż trwać i trwać w przedsięwzięciu.~Dążyli 465 1 | obydwaj teraz, na razie w marzeniu, do walizki w Moskwie. 466 1 | razie w marzeniu, do walizki w Moskwie. Ale nie mogli ukryć 467 1 | na własność zasługującą w każdym wypadku na doraźną 468 1 | konfiskatę. Zawierał się w niej przecie pewien ułamek 469 1 | poparciu, jakiego nawet w imaginacji udzielał staremu 470 1 | powodu bólu głowy.~ Wyruszyli w zimie na statku zdążającym 471 1 | robotnicy, którzy pracowali w kopalniach nafty, a teraz 472 1 | sprawie ich powrotu. Odziani w typową odzież robotniczą, 473 1 | której arkana posiadali w stopniu niezrównanym, ostrzyżeni 474 1 | niezrównanym, ostrzyżeni w sposób obrzędowy, byli doskonałymi " 475 1 | Podróżowali oczywiście w wagonie towarowym. Ciepło 476 1 | towarowym. Ciepło szerzyło się w tym pudle dla czterdziestu 477 1 | siebie pokotem, zawinięci w tułupy baranie. Wóz wciąż 478 1 | Barykę, który pierwszy raz w świat wyruszył i chciał 479 1 | legowiska, aby snadź nie zostać w bezludnym stepie. Leżeli 480 1 | który cherlał i dusił się w niemiłosiernym zaduchu wozu - 481 1 | sobą zażarte kłótnie, grali w karty, śpiewali. Upewniwszy 482 1 | przyjemność. Niejednokrotnie w ciągu długich rozmów Cezary 483 1 | Rozumiał, że zobaczą rewolucję w jej samym sednie, u źródła, 484 1 | samym sednie, u źródła, w gnieździe władzy - ale co 485 1 | mają do Polski podążać. W wagonie było powietrze tak 486 1 | Mówił z przymkniętymi oczyma w odurzeniu od trującego zaduchu 487 1 | Słucham.~- Narodził się był w Polsce człowiek jeden, a 488 1 | inny. Innego znałeś ojca w dzieciństwie, a innego widzisz 489 1 | Taki to los. Za pobytu w kraju, na wojnie i w legionach 490 1 | pobytu w kraju, na wojnie i w legionach do gruntu się 491 1 | Człowiek ten już za pobytu w szkołach zdradzał zdolności 492 1 | zdolności niesłychane. Zwłaszcza w dziedzinie matematyki. Ale 493 1 | gdym jeszcze był sztubakiem w trzeciej klasie...~- Tak. 494 1 | wszelkie wynalazki swoje w tej dziedzinie. Wyjechał 495 1 | Wyjechał z Warszawy..~- A to w tej jakiejś Warszawie... - 496 1 | rozczarowaniem szepnął młokos.~- W Warszawie. Ów Baryka udał 497 1 | pieniądzem - zwłaszcza że to było w czasie, kiedy Niemcy, na 498 1 | się wszelkiej własności w tamtych okolicach. Naszemu 499 1 | doktorowi udało się skupić w jednym miejscu wielki kawał 500 1 | piaskiem litym na kilometry w głąb kraju i na ogromnej