Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
blyskawica 1
blyskawicy 1
blyslo 1
bo 71
bobrach 1
bobruje 1
boby 1
Frequency    [«  »]
72 drzwi
72 przecie
72 przy
71 bo
68 domu
68 swego
68 we
Stefan Zeromski
Przedwiosnie

IntraText - Concordances

bo

   Czesc
1 1| widowisko jawi się przed nim, bo prosty nos naciąga się jak 2 1| chcę już pić drogiego wina, bo ono zmięszane jest z potem 3 1| po puszystych dywanach, bo stopy moje chodziłyby po 4 1| nosić pięknego odzienia, bo ono paliłoby mię jak tunika 5 1| podłogę - a wilgoci ani krzty, bo nie ma co gnić ani pleśnieć, 6 1| Oszaleć, ale z zachwytu. Bo te domy komponują artyści. 7 1| artystów i upodobań nabywców, bo belkę ściany i taflę dachu 8 1| okolice, powiaty, województwa! Bo to ci poszło jak morowa 9 1| Zbadają oni rzecz dobrze, bo przecie burżuje najsprytniejsi, 10 2| najrdzenniejszej Polski, bo do stolicy - Warszawy - 11 2| złego, synowi o tym mówi, bo przecie i jej samej już 12 2| Nie chodź w cudzy groch, bo to nie twój, świński ryju, 13 2| cofnęła się nieco w tył, bo też i kurzawa bijąca spod 14 2| żeś tego listu nie wysłał, bo byłabym ci odpisała! No!~- 15 2| Właśnie chciałem zapytać, bo to bez tego nieporęcznie.~- 16 2| Zaczyna i nie może skończyć, bo mu wszyscy przeszkadzają. 17 2| musiał delikatnie wydzierać - bo jakże! - sam szczerozłoty 18 2| takie małe koczkodany.~- Bo kto widział, żeby nosić 19 2| odprowadzę.~- Tak! Pan mnie, bo się boję, a potem ja pana, 20 2| się boję, a potem ja pana, bo pan nie trafi.~- Już trafię, 21 2| Troszkę mię pan odprowadzi, bo po prawdzie, to samej w 22 2| okrywała się moim płaszczem?~- Bo i pewnie. Pierwszy raz pana 23 2| oblała kroplistym otrzęsem - bo panna Karolina znikła już 24 2| Jakoś... Ból głowy. Febra. Bo to teraz te ciągłe zmiany 25 2| byli we śnie pogrążeni, bo oto dało się słyszeć wesołe 26 2| Doprawdy? Nie? A to się cieszę. Bo już współczułam bliźniemu.~- 27 2| pobrać, jakby on pragnął, bo matka Kościenieckiego mieszka 28 2| Prawda panie Hipolicie? Bo tu mamy plan. Mamy plan 29 2| już raz z tym skończyć, bo wysiądę! - syknęła.~- Wysiąść 30 2| panna Karolina.~- Doprawdy? Bo znowu ja widzę w tym stawie 31 2| biedzie. Ojciec szczęśliwszy, bo zaraz po wyjściu z więzienia 32 2| zaś jestem podwójny pies, bo to już cywilny, a jeszcze 33 2| tłumaczył - tak nie można, bo to nasi ludzie zaraz wyśmieją. 34 2| tam poza, metoda, blaga - bo w tołstojowskich wyrzeczeniach 35 2| podkręcać i przygaszać światło, bo gotów tu jeszcze wrócić.~- 36 2| już! Nie chce z nami pić, bo my jesteśmy burżuje, a on 37 2| łączki, ani lasu, ani dworu, bo mię ta ryfa moskiewska sztykiem 38 2| ruszał nogami bezskutecznie, bo nie mógł stawiać kroków. 39 2| Ja dobrze wiem, co mówię, bo wśród nich żyję. Wszyscy 40 2| jedno błaga i błaga. Ruszaj, bo możemy jej nie zastać!~Ksiądz 41 2| i ostatni. Odskoczył, bo usta te bezwładnie się rozchyliły 42 2| módlcie się za nią gorąco, bo to nie jest samobójczyni. 43 2| której godzinie? Zaraz... Bo to nie patrzyłyśmy na godzinę. 44 2| Weszła, zamknęła drzwi, bo przez te drzwi wieje zawsze, 45 2| żeby podała pannie Karusi, bo sama poszłam zamknąć śpiżarkę. 46 2| i postawiłam na tacy.~- Bo czasem - wtrąciła z pośpiechem 47 2| cukrem? - pytał Hipolit.~- Bo panna Karolina tak lubiła. 48 2| piłyśmy kawę z tej szklanki.~- Bo mamy, muszę się przyznać, 49 2| poraził go widać, w głowę, bo tamten z jękiem zwalił się 50 2| odeszła do swej świetlicy, bo będę go jeszcze bił. A pani 51 2| na drugi koniec świata. Bo już go nie ma. Śpi jak kamień. 52 2| gawędzić, urżnąć się również, bo ksiądz to lubisz i znasz 53 2| ludzkie, jak moje sumienie?~- Bo ja, widzisz, oprócz tego, 54 2| do stołu nie ma po co, bo już wszyscy dawno śpią. 55 2| Dośpiewaj sobie resztę, bo nic ci więcej powiedzieć 56 2| małe, proste, ordynarne. Bo tam przecie nie ma komfortu.~ 57 2| od tego słupa z daleka, bo może przytłuc!~- Czemuż 58 2| młynie kilkadziesiąt lat, bo nastał tu jeszcze przed 59 3| Zapach bije spod podłogi, bo to jest szczytowa ściana. 60 3| tej kwestii przystąpić, bo był przecie już dłużnikiem 61 3| wiedziałem. Cóż to za jedni, bo przyznam się, nie słyszałem 62 3| genialny felieton. Genialny, bo go nawet wszechwiedzący " 63 3| wewnętrzną.~- Pewnie, pewnie. Bo też dopiero początek. Żeby 64 3| albo i zgoła pogardliwy, bo w tamtych zaśniedziałych 65 3| mołojec, najwidoczniej Rusin, bo miał jakąś dziwną koszulę 66 3| czynnego?~- Nic nie utrzymuję, bo sam jeszcze dobrze nie wiem. 67 3| żal wygonić w noc okrutną, bo deszcz tnie, wicher wyje, 68 3| młodzież - swoją mądrością, bo jedyną waszą mądrością jest 69 3| jakieś zbiry. Dobre miejsce, bo zaraz po operacji można 70 3| Nie mogła podnieść oczu, bo zawalone były falami łez. 71 3| falami łez. Nie mogła mówić, bo pełne miała usta słonej


IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL