Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
victoire 1
vigilantis 1
virtus 1
w 2289
wabia 2
wabiacy 1
wabila 1
Frequency    [«  »]
-----
-----
2743 i
2289 w
1811 sie
1587 na
1484 nie
Stefan Zeromski
Przedwiosnie

IntraText - Concordances

w

1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2289

     Czesc
501 1 | drugimi, wzdłuż, wszerz i w głąb. A morze wciąż mu jeszcze 502 1 | grzecznie.~- Nie dostrzegam w tym, com powiedział, nic 503 1 | przykład dowiaduję się oto w tej chwili, jak wygląda 504 1 | położona na cyplu wchodzącym w morze, była niegdyś tam, 505 1 | morze, była niegdyś tam, w praprawiekach, dnem jakiejś 506 1 | złoty piasek, taki sam jak w diunach przymorskich, tylko 507 1 | boki torf dziewięciometrowy w ciągu godziny w takiej ilości, 508 1 | dziewięciometrowy w ciągu godziny w takiej ilości, jakiej nie 509 1 | nie wykopałoby stu ludzi w ciągu tygodnia.~- A to dopiero 510 1 | kuzyn Baryka torf wysuszony w specjalnych suszarniach 511 1 | suszarniach sprzedał na opał, a w ogromnym torfowisku wybierał 512 1 | wybierał wciąż kanał idący w półokrąg, na dziewięć metrów 513 1 | znowu do morza. Utworzył coś w rodzaju ogromnej litery 514 1 | piasków poziom dźwignął w górę. Cała ta kombinacja 515 1 | zależała od studium morza w tej jego części. Nasz imiennik 516 1 | Byłem. Szkliłbym ci to tak w żywe oczy, gdybym nie był?~- 517 1 | składa na wieniec, a spaja w ciągu godziny, Z podłogą, 518 1 | oddaje nabywcy gotowe. W domach tego typu, wiejskich, 519 1 | nie ma pieców. Gorąca woda w zimie idzie dokoła ścian, 520 1 | zawsze świeże powietrze.~- W lecie musi być w takim domeczku 521 1 | powietrze.~- W lecie musi być w takim domeczku niczym w 522 1 | w takim domeczku niczym w Baku na rynku podczas kanikuły.~- 523 1 | wewnętrznymi rurami idzie w lecie woda zimna obiegająca 524 1 | ściany, wskutek czego jest w takim domku podczas największego 525 1 | podczas największego upału jak w bakińskiej naszej piwnicy, 526 1 | kloak, wkopanych opodal w ziemię.~- Jakieś gablotki, 527 1 | choćby nie chciał, musi sobie w izbie zaprowadzić, zapuścić - 528 1 | czystość, żeby mu snadź w izbie szklanej nie było 529 1 | leśnych domy śnieżnie białe, w równinach - różowe, w pagórkach - 530 1 | białe, w równinach - różowe, w pagórkach - jasnozielone, 531 1 | ściany i taflę dachu można w stanie jej płynnym zabarwić, 532 1 | kolorysty może począć i ujrzeć w boskiej tajemnicy organu 533 1 | boskiej tajemnicy organu oka, w darze niebios, we wzroku - 534 1 | jaka tylko barwa jawi się w przepychu kwiatów na łące 535 1 | wszystko, to wszystko ujęte w natchnieniu, sformułowane 536 1 | pracowitej woli, zobaczysz w zewnętrznych i wewnętrznych 537 1 | futurystyczne, ucieleśnione w podatnym i posłusznym szklanym 538 1 | Któż by chciał mieszkać w próchniejącym, gnijącym 539 1 | drewnianym chlewie albo w ciupie szerzącej reumatyzmy, 540 1 | gruźlice i szkarlatyny, w murowanym więzieniu cuchnącym 541 1 | i myszami, wśród ścian, w które wrosły wszelakie choroby? 542 1 | robót ziemnych - buduje się w ciągu trzech, czterech dni. 543 1 | składanie części dopasowanych w fabryce. Materiał, nawet 544 1 | racji rosnącej drożyzny~- A w fabryce tego naszego kuzynka 545 1 | domek szklany jeszcze się w zimie ogrzewa, a w lecie 546 1 | jeszcze się w zimie ogrzewa, a w lecie oziębia przy pomocy 547 1 | wzrost spożycia i użycia w domach wody przegotowanej 548 1 | synku. Skoro rzeka Wisła w całej swojej długości i 549 1 | Począł ujmować wielką rzekę w szklane łożysko. W jednej 550 1 | rzekę w szklane łożysko. W jednej z hut nad morzem 551 1 | zakończone, wpierające się jedna w drugą fugami na moc wieczną 552 1 | tylne podpory, zapuszcza w piaszczyste lub poszarpane 553 1 | rozległą i rozlewną rzekę w dwakroć węższy strumień 554 1 | ciesielski. Robota wbijana w dno na ogromną głębokość 555 1 | brzegów już ujęta została w śliskie łożysko, zniweczone 556 1 | zamarzaniem i odmarzaniem w łożysku Szklanym zupełnie 557 1 | zupełnie panuje. Wody, ujęte w ciasne łożysko, zimą i latem 558 1 | zastąpiła siłę koni i wołów. W całym dorzeczu już opanowanym 559 1 | wołu idącego do szlachtuza w celu przemienienia Się na 560 1 | bifsztyki.~- Niekoniecznie. W nowej cywilizacji niekoniecznie 561 1 | starszych naszych braci w Darwinie. Chłopom polskim 562 1 | one nie palą, a i piorun w nie nie bije. Chaty w niektórych 563 1 | piorun w nie nie bije. Chaty w niektórych osiedlach połączone 564 1 | świnki, mającej na sobie i w sobie miliony zarazków chorobotwórczych. 565 1 | świnie i wyhodowują je, a w masarniach wiejskich przerabiają 566 1 | specjaliści, majstrowie w tej świńskiej idei i idylli.~- 567 1 | miesiąca na miesiąc przybywać w miarę obwałowania szklanym 568 1 | marzenia i skinienia artystów, w formach tak pięknych, 569 1 | Ariosta, koń hipogryf, lata w rzeczywistości nad obłokami. 570 1 | my niegdyś zajmowaliśmy w Baku - co, tatku? - jak 571 1 | co, tatku? - jak my ongi w Baku - pięć, sześć pokojów, 572 1 | szklanki ciągle opłukiwane w wodzie.~- Nigdy! Przenigdy! 573 1 | zamieszkał na wsi, chodził w zgrzebnej bieliźnie, bez 574 1 | rozkazodawca robotników pracował w ogródku - na słońcu - motyką, 575 1 | chce stawiać nic innego w miastach i na wsiach, oprócz 576 1 | się, biedaczysko. Łotra w ludzkości trzeba najprzód 577 1 | wiadomo nadto dobrze. Łotra w człowieku trzeba siłą wydusić, 578 1 | magnata i zabierają ten pałac w swoje władanie, zrobili 579 1 | Powszechne władanie", a w zrabowanych pałacach mieszkają 580 1 | dyplomaci, naczelnicy i w ogóle nowi władcy, nowi 581 1 | Lud po staremu mieszka w chałupach, po staremu cuchnących, 582 1 | po staremu cuchnących, w norach miejskich i jamach 583 1 | długo. Zbawiciel świata w kazaniu na górze nauczył 584 1 | dobra trzeba wyniszczać w ludziach samą zawiść i samą 585 1 | będę ci już przeczył. A ty w zamian bądź łaskaw wzbogacić 586 1 | piersi ciężar, sam go biorąc w swe ramiona - mówią w pokorze: " 587 1 | biorąc w swe ramiona - mówią w pokorze: "Błogosławiony 588 1 | piersi, któreś ssał..."~ W tym czasie zbliżył się duchowo 589 1 | teraz na rozmach rewolucji w jej pierwszym rozkwicie. 590 1 | miasto Charków - dokądś, w jakimś kierunku. Biła od 591 1 | rewolucyjne pieśni, wyhodowane w poświstach wichrów na zrewoltowanych 592 1 | siebie, jak to miało miejsce w Baku, lecz przez lud pracujący 593 1 | rozwijających rzecz rewolucji w sposób nieubłaganie logiczny, 594 1 | dokonywał.~Gdy się znajdował w tłumie słuchaczów, w ciżbie 595 1 | znajdował w tłumie słuchaczów, w ciżbie robotniczej, która 596 1 | nieszczęsny los bytowania w jarzmie - Cezary wzdychał 597 1 | równie ciężko jak oni. Jakże w takich momentach pragnął 598 1 | się z ojcem, wyprawić go w ów świat nieznany, w krainę 599 1 | go w ów świat nieznany, w krainę mitycznej Polski, 600 1 | ukazujące się oczom ludzkim w czynie najpotężniejszym 601 1 | jakoweś światło uderzające w oczy. On nie tylko wierzył 602 1 | oczy. On nie tylko wierzył w coś innego, lecz śmiał inaczej 603 1 | nie chciał współ- pracować w sprawie przewrotu`? Znał 604 1 | Bywał na wszelakich wiecach w Moskwie i słuchał najciekawszych 605 1 | referentów. Nie tylko tyle; w drodze swej do Baku przewędrował 606 1 | skałotocz-palczak, który w ciemności swej przeszywa 607 1 | doniesień siadywał ramię w ramię Z tymi, których po 608 1 | i szczęśliwymi płucami. W tym zaduchu po masowych 609 1 | Ojcze nasz, któryś jest w niebie... . "W Moskwie - 610 1 | któryś jest w niebie... . "W Moskwie - mówił - cuchnie 611 1 | Rosji, którzy Zamieszkają w pałacach carskich i jusupowskich, 612 1 | jusupowskich, odzieją się w miękkie szaty i stworzą 613 1 | plutokrację, lubującą się w Zbytku i zepsuciu starej. 614 1 | postępu".~Gdy syn stawał w otworze schronienia pod 615 1 | odjazdu. I oto wytworzył się w jego organizmie jakby nowotwór 616 1 | pulsujący od pasji sprzecznych w sobie. Cezary był tu i tam, 617 1 | sobie. Cezary był tu i tam, w Rosji i w Polsce, był z 618 1 | był tu i tam, w Rosji i w Polsce, był z ojcem i przeciwko 619 1 | społeczne dzieliła (a zarazem w szczególniejszy sposób łączyła) 620 1 | Cezary wciąż przezwyciężał w swym duchu tego starego 621 1 | więzy, wciąż jeszcze, jak w dzieciństwie, krępującej 622 1 | ojcobójstwem, lecz szarpał się w więzach. Nieraz ponosiło 623 1 | wewnątrz- na wściekłość i gryzł w ustach twarde wyrazy. Ale 624 1 | ostry i nieustępliwy. Nieraz w głębi siebie Cezary żałował, 625 1 | miłością swoją, odszukał w Baku, dosięgnął, chwycił 626 1 | Baku, dosięgnął, chwycił w swe sieci uczuć i zabrał 627 1 | swojej dla ojca miłości w stronę Polski, której ani 628 1 | tymczasem egoizm Seweryna Baryki w sprawie narzucania tego 629 1 | Możnaż było nie pomagać mu w sprawie powrotu?~ Toteż 630 1 | urzędników i zbierał wiadomości w mieście. Wreszcie pochwycił 631 1 | żeby zabezpieczyć sobie w tym pociągu dwa miejsca, 632 1 | Przewidywano, zatrzyma się w Charkowie na bardzo krótko, 633 1 | może na parę minut, właśnie w celu uniemożliwienia oczekującym 634 1 | życzliwych, którzy litowali się w tym morzu bez litości nad 635 1 | będzie nasłuchiwał. I oto w ciszy nocnej daleko - daleko 636 1 | szybko zdążał do dworca w poszukiwaniu władzy. Dwaj 637 1 | Cezary nie słuchał perswazji. W sposób ostry i gruby oświadczył, 638 1 | Przysłuchiwał się rozmowie w milczeniu. Gdy Białynia 639 1 | wiedaju - ja ich pod sekretem, w tajemnicy przed tobą zabrałem. 640 1 | Z jego łaski Zamkniętych w towarowym wozie z kożuchami. 641 1 | nieco cukru zawiniętego w strzęp gazety, kawał chleba, 642 1 | rozgotowaną kaszą. Posilali się w milczeniu, starszy Baryka 643 1 | starszy Baryka wpadł w rozczulenie. Prawił mistycznie 644 1 | wysokiego i chudego rodaka. W istocie - jakkolwiek by 645 1 | z czajnikiem i garnkiem, w którym było zawsze coś posilnego. 646 1 | zjawić niespodzianie. Czasem w szczerym polu między zaspami 647 1 | Ojciec i syn zakopywali się w kożuchy, zwłaszcza że tęgie 648 1 | przypadkowych postojów, w momentach przewidywanych 649 1 | przewidywanych rewizji, wciskał głowę w futra i formalnie dusił 650 1 | kaszlać. Wyjechał z Charkowa w gorączce, toteż w zamkniętym 651 1 | Charkowa w gorączce, toteż w zamkniętym wozie bez powietrza 652 1 | zamkniętym wozie bez powietrza a w nieznośnym fetorze skór 653 1 | maszynistę wiadomych poprawek w lokomotywie. Cezary był 654 1 | lokomotywie. Cezary był w rozpaczy, gdyż na ten stan 655 1 | jakiś cierpki i gorzki napój w szklaneczce. Ściskał w ramionach 656 1 | napój w szklaneczce. Ściskał w ramionach młodzieńca, bezsilnego 657 1 | ramionach młodzieńca, bezsilnego w swej męczarni. Gdy się drzwi 658 1 | weń swe zdrowie, przesączy w ten sposób krew swoją pulsującą 659 1 | sposób krew swoją pulsującą w jego żyły Zeschnięte i wypędzi 660 1 | pocałunkami uciszał. Mówił mu w rozżarzone usta tysiące 661 1 | pociech i zaklęć nadziei. W pewnej chwili Seweryn Baryka 662 1 | szyję i mówił mu tak samo w usta:~- Pamiętasz? Takeśmy 663 1 | chwilę i Znowu mówił:~- W Warszawie idź do jednego 664 1 | się. Powiesz mu o nas. Był w przyjaźni z mamą i Ze mną. 665 1 | siedział nad ojcem pogrążonym w agonii, a nic mu poradzić 666 1 | jakby śmierć własną. Pociąg w przestrzeni pomykał niby 667 1 | przestrzeni pomykał niby w krainę śmierci. Nieszczęśliwy 668 1 | śpiącego ojca, ażeby mu ulżyć w cierpieniu. Zmorzony męką 669 1 | charczeń, świstów i jęków w piersi ojcowskiej. Gdy ucho 670 1 | jęk i głuche wycie miał w sobie.~Kiedyś, po krótkim 671 1 | krótkim czy długim skostnieniu w boleści, usłyszał, że drzwi 672 1 | tam równie zepsute, jak w wagonie z kożuchami. Bezimienny 673 1 | przybysza. On poczuł się w tym tłumie zbiedzonych, 674 1 | mężczyzn stokroć gorzej niż w samotności. Chciał wyjść. 675 1 | tamten, uwijający się wciąż w tłumie, nie pozwolił. Kazał 676 1 | łoskotem bił swymi kołami w końce szyn, przechylał się 677 1 | zwłoki jego ojca. Zawinęli je w płachtę A nim zawinęli, 678 1 | miasteczko, widne jeszcze w mroku, i daleką w jego głębi 679 1 | jeszcze w mroku, i daleką w jego głębi spiczastą wieżę 680 1 | przecie będzie tam niż tutaj w rowie.~- Pójdę za nimi!~- 681 1 | Obejrzał się jeszcze raz i w nadciągającej ciemności 682 1 | do cna, choć z niego raz w raz ktoś przyzostawał na 683 1 | wymizerowani i storturowani w wagonach od tylu tygodni 684 1 | nadręczono. Pociąg stał w polu. Drzwi od wagonów były 685 1 | były zamknięte. Czekano w tym ruchomym więzieniu na 686 1 | wszelkiego prawa właśnie tam, w kraju, gdzie tyle się nasłuchał 687 1 | którzy, nie wiadomo za co i w jakim celu, gnębili uchodźców 688 1 | uciekających z Rosji przez Baku w świat szeroki, lecz ta gruba 689 1 | drzwiach i pierwszy raz w życiu zobaczył nie tylko 690 1 | którymi stało kilku żołnierzy w szarych, podniszczonych 691 1 | zmordowani drogą, całowali słupy w tym płocie. Wszyscy popychali 692 1 | sobie i swoim przejście w tłumie, kotłującym się jak 693 1 | wszystkie dokumenty zostały w skradzionej walizce. Szedł 694 1 | na oślep. On może jeden w tym tłumie nikogo nie witał, 695 1 | żegnał i zostawiał za sobą. W ostatniej chwili, gdy już 696 1 | inżynier Białynia wetknął mu w rękę jakiś papier, czyjąś 697 1 | stacyjne i kierował się w stronę miasteczka, którego 698 1 | zgnieceniu i braku powietrza w przedziałach pociągu, oddychał 699 1 | wolność swoją obejmował w posiadanie. Mijał ohydne 700 1 | Przepływała tam rzeczka, w stromych brzegach wijąca 701 2 | Warszawy - ani po drodze, ani w tym mieście Cezary Baryka 702 2 | postanowił wstąpić na medycynę w Warszawie. Nie miał swych 703 2 | Polakami" i dość sobie w tych nowych ludziach podobał, 704 2 | bardzo wysoki urzędnik w nowo kreowanym Ministerium 705 2 | bowiem nieetatową posadę w swym biurze i nastręczył 706 2 | lekcje języka rosyjskiego w sferach wyższej oficerii, 707 2 | którą znał był bardzo dawno w mieście Siedlcach. Po wielekroć 708 2 | ba! - słuchał ze łzami w oczach, a raz nawet, w trakcie 709 2 | łzami w oczach, a raz nawet, w trakcie opowieści o ostatnich 710 2 | rozmawiali. Przyznał się w sposób spokojny i zimny, 711 2 | Cezarego. jedną kochał w swym życiu. Był wówczas 712 2 | wówczas biednym urzędniczkiem w siedleckiej "Pałacie", toteż 713 2 | postanowienia.~Toteż nie ma w tym nic złego, synowi 714 2 | Jadwigi", a ma oczy kubek w kubek do matki podobne. 715 2 | również szczególną rozkosz w tych rozmowach o matce. 716 2 | pannę Jadwigę, pannę Jadzię, w której do szaleństwa, do 717 2 | kochali się obadwaj na nowo w widmie panny Jadwigi.~Ani 718 2 | nowe życie - ani studia w uniwersytecie nie trwały 719 2 | Sowietami, ale musiał iść w obawie niesławy. Ów snobizm 720 2 | niego klęską nad klęskami. W ciągu jednej sekundy zdecydowali 721 2 | sprawę. Cezary wyruszył "w pole". "Pole" było niedaleko, 722 2 | zaczynało się to samo, co było w Baku! Tu jednak przyłączyły 723 2 | Warszawy, a całe to miasto było w ruchu, w biegu, w skoku, 724 2 | to miasto było w ruchu, w biegu, w skoku, w jakimś 725 2 | miasto było w ruchu, w biegu, w skoku, w jakimś locie wszystkich 726 2 | ruchu, w biegu, w skoku, w jakimś locie wszystkich 727 2 | kroku wojsk maszerujących w rozmaite strony, Cezary 728 2 | kawiarni mieszczącej się w ogrodzie, ażeby napić się 729 2 | poszła śladem najgrubszych w tym zawodzie, nie dała jak 730 2 | ciskał się pewien pan, grubas w drogich kortach, bawiący 731 2 | kasztanów, widzieli, jak on się w takiej chwili, w takiej 732 2 | on się w takiej chwili, w takiej chwili! ciska.~Antagonista 733 2 | kalumnie. Spór, teoretyczny w swej istocie, zaostrzał 734 2 | dysputowali głośno, jak u siebie w domu. Zdawało się nawet, 735 2 | upragniona. Miał przecie działać w tym kierunku, żeby zmniejszyć, 736 2 | zwycięstwo robotników. Wahał się w sobie, zdradza sprawę 737 2 | robotniczą. Lecz to, co słyszał w kawiarni, targnęło nim jak 738 2 | podobnym do tych panów. W chwili tej właśnie powiedział 739 2 | wycieczkę. Jeszcze nie widział w swym życiu takiego zjawiska 740 2 | z burżuazją, jak zawsze w mowach robotniczych - lecz 741 2 | nadchodzi, łupi i zamienia w ruinę, niosąc czerwone sztandary. 742 2 | spod ręki matek, i czytał w dziennikach opisy, jak po 743 2 | sprawę, za którą szli w pole nadstawiać piersi mężczyźni 744 2 | się, co naprawdę kryje się w samym rdzeniu tego ich entuzjazmu, 745 2 | radzymińskiej, która już wybiegała w szczere pole, kłębił się 746 2 | było, co to się tam kryje w środku tej niezmiernej kurzawy.~ 747 2 | wozy - wszystko wstrzymane w swym ruchu i biegu, zbite 748 2 | swym ruchu i biegu, zbite w jedną masę. Nareszcie dostrzeżono, 749 2 | Nareszcie dostrzeżono, że w wielkim pyle jest jakiś 750 2 | kolumna - lecz już jeńców. W długich do samej ziemi szynelach, 751 2 | szynelach, ciężkich i grubych, w papachach na spoconych głowach, 752 2 | głowach, boso przeważnie lub w buciorach najrozmaitszego 753 2 | watahę, szóstkami idącą w jarzmo po radzymińskiej 754 2 | zamilkli i długo wpatrywali się w ten obraz niesłychany. Szli 755 2 | mijając mały oddziałek, w którym się mieścił Cezary 756 2 | wytrzymać: podparła się w boczki, wyskoczyła przed 757 2 | zwyciężył?... Idziesz zasiadać w kucki na złotej sali w królewskim 758 2 | zasiadać w kucki na złotej sali w królewskim zamku?...~Jeńcy 759 2 | powagą, a nie bez obawy w oczach. Nie wiedzieli przecie, 760 2 | kolumną jak generał idąc w stronę Radzymina - zlustrowała 761 2 | skręcają, boś cztery dni w gębie nic nie miał. Dobrze 762 2 | nie oskrobana! Nie chodź w cudzy groch, bo to nie twój, 763 2 | wykrzyknęła najgłośniej, jakby w oczekiwaniu odpowiedzi. 764 2 | nie mam, tobym nagotowała w łupinach i dała wam w korycie 765 2 | nagotowała w łupinach i dała wam w korycie żreć, świnie wygłodniałe!... 766 2 | głodne ryje. No, nie mogę!~W istocie jejmość przedpraska 767 2 | przedpraska cofnęła się nieco w tył, bo też i kurzawa bijąca 768 2 | przewalili. Pył opadł. Oddziałek, w którym tkwił Cezary Baryka, 769 2 | Cezary Baryka, wyruszył w drogę. Miało się pod wieczór. 770 2 | każdy z osłoną skierowaną w stronę Warszawy. Były to 771 2 | równolegle i symetrycznie wybrane w mazowieckiej ziemi.~Oddziałek 772 2 | maszerujący wymijał raz w raz konnicę i piechotę, 773 2 | polskiemu, który spełniał w tym wehikule obowiązki szofera. 774 2 | się na miejscu i pomknął w drogę na północ, ku Wyszkowu.~- 775 2 | dają dęba!~- Milczeć tam w szeregu! - straszliwym basem 776 2 | było jeszcze wiadomo, czy w istocie będzie już dawał 777 2 | Baryka niemało się nachodził w tej narodowej wojnie. Wykonywał 778 2 | przemożną. Zdarzało mu się iść w sam środek nieprzyjaciół, 779 2 | nieprzyjaciół, uczestniczyć w brawurowym przedsięwzięciu 780 2 | wschodu. Nie widać jej było w ruinie, w zniszczeniu, tratowaniu, 781 2 | widać jej było w ruinie, w zniszczeniu, tratowaniu, 782 2 | zniszczeniu, tratowaniu, w śladach rabunków, rzezi 783 2 | Jakże tu było doczytać się w tym piśmie najeźdźców ze 784 2 | otóż i świat cały. Ale w tych marszach, leganiach 785 2 | prawie każdy na postoju, w chwili, kiedy sądził, że 786 2 | to właśnie był żołnierzem w każdym calu. Nie było nic 787 2 | nim. Naprzód! - i kwita. W kompanii zaprzyjaźnił się 788 2 | nazwiskiem Wielosławski. W pewnej przygodzie~w okolicach 789 2 | Wielosławski. W pewnej przygodzie~w okolicach Łysowa pod Łosicami 790 2 | Wielosławskiego z opresji. W potyczce Wielosławski wpadł 791 2 | potłuczony kolbami i porzucony w lesie zwanym Rogacz. Cezary 792 2 | Cezary nie znalazłszy go w kompanii wrócił się co tchu 793 2 | sentymentach. Był "Hipolit" w szeregu i tyle. Na boku 794 2 | co się zowie. Darł buty w pościgu za czerwonymi drapichrustami, 795 2 | spał na ziemi i pocił się w obrotach, jakby wcale nie 796 2 | obrotach, jakby wcale nie miał w żyłach nic błękitnego. A 797 2 | Miało się ku jesieni, gdy w szeregach rozeszła się radosna 798 2 | bliski jest rozejm. Oddział, w którym służyli dwaj przyjaciele, 799 2 | na Mazowsze i znalazł się w małym miasteczku Żerominie. 800 2 | Obadwaj wojacy wdali się tutaj w wielkie spanie, którego 801 2 | neurasteników. Jeść jednak było w tym mieście skąpawo, toteż 802 2 | zmęczonym rycerzom nudziło się w tym miejscu potężnie.~Studentów 803 2 | zwolnili się z szeregów, skoro w nich nie było już obronnej 804 2 | wypoczynek, do jakowejś Nawłoci w okolicach Częstochowy. Baryka 805 2 | przystał. Przebrawszy się w Warszawie w ubranie cywilne, 806 2 | Przebrawszy się w Warszawie w ubranie cywilne, do czego 807 2 | Woźnica ów, młody dryblas w liberii, z wylaniem witał 808 2 | Jędrkowi kazał zasiąść w górnym miejscu na tyle, 809 2 | takim zaprzęgiem. Przyznawał w duchu, a głośno wyjawiał 810 2 | wyjawiał Hipolitowi, w historii jego sportów była 811 2 | Gdy się kasztany wzięły w siebie, a uzgodniły krok 812 2 | siebie, a uzgodniły krok w miarowym skorochodzie, kolaska 813 2 | kolaska prawdziwie płynęła w polach. Było po deszczu, 814 2 | śliska i pełna wybojów, w których jeszcze stały żółte 815 2 | porywane dalej a dalej. W pewnym miejscu "jaśnie pan" 816 2 | Hipolit zawrócił z gościńca w boczne opłotki, w wąską 817 2 | gościńca w boczne opłotki, w wąską drożynę między chłopskimi 818 2 | wysokim pasem przez koła w ciągu wielu lat wyoranej 819 2 | od gęstej murawy, biegły w przestrzeń, równoległe jak 820 2 | dlatego, żeby po niej mogła w swą dal pomykać czwórka 821 2 | wymieciona spod kopyt i kół w postaci okrągłych pacyn 822 2 | strzelistych bryzgów leciała w tył za pojazd.~Jesienny 823 2 | skończyły i inna wąska droga, w ukos do poprzedniej nastawiona, 824 2 | sobie. Skręciły, idąc wciąż w skok, i pociągnęły za sobą 825 2 | glinie, szarpnięta z nagła w półokrąg, zatoczyła się 826 2 | Trafiwszy bokiem, literką wasąga w ostatni kołek płotu, nie 827 2 | trzymający swe lejce, legł w najbliższej mokrej bruździe. 828 2 | umierzwione zagony i dopiero w czwartym jego modny kapelusz 829 2 | zaporę. Nadto woźnica Jędruś w locie ze swego wysokiego 830 2 | ziemię huknął go zębami w tylną część czaszki. Na 831 2 | podwójnie czaszką, jak tu w takiej ruinie odbywać dalszą 832 2 | współtowarzysza, który raz w raz chwytał się za tył głowy, 833 2 | piaszczysty gościniec i w aleję drzew starych. Była 834 2 | liczne ręce i znalazł się w ich objęciach. Cezary, pozostawiony 835 2 | winem dzikim obrośnięty. W świetle lamp i świec migały 836 2 | stawało mu na przeszkodzie w zadawaniu szyku. Rozmowa 837 2 | jakby jeździł na polowanie w sąsiedztwo. Panna Szarłatowiczówna, 838 2 | frantów, którzy siedzieli w sanatorium, a teraz przebrali 839 2 | tylko wszyscy wracają w tak korpulentnych postaciach, 840 2 | wojnie czyściliśmy buty w przedpokojach, jak pan Jędrek.~- 841 2 | narodzili. Była bowiem na pensji w Warszawie, uczyła się geografii, 842 2 | Szarłatowiczówna kury maca w Nawłoci.~- Twoje kury, wielki 843 2 | Cezary świadkiem! - leżąc w rowie zaczynam marzyć i 844 2 | bohater, inwalida, zmizerowany w bojach obrońca swych trzód, 845 2 | Tu Sikorski łomoce jak w cymbał. Zdarzenie boże...~ 846 2 | momencik czasu.~- Lanie było w dobrym gatunku, ale też 847 2 | troskał się ojciec duchowny.~W czasie tego całego galimatiasu 848 2 | matka Hipolita, siedząc w dużym fotelu, nie wydawała 849 2 | teraz niedawno umarł. I w jakich warunkach! A Czaruś 850 2 | Pijemy za zdrowie życia! I to w ręce mamusi! - wołał ksiądz 851 2 | Wielosławska roztapiając się w uśmiechu szczęścia i nie 852 2 | Hipowi teraz będzie dobrze w Nawłoci! - westchnął księżulo. - 853 2 | czapy, a Baryka obronił. W każdym razie: baczność!~- 854 2 | Cezarego pani Wielosławska.~- W Baku, proszę pani.~- 855 2 | Baku, proszę pani.~- w Baku!... To i pan stamtąd, 856 2 | syknęła panna Karolina w stronę Hipolita.~- Karusia! 857 2 | tak gruby i napęczniały w swym fraczku obcisłym, że 858 2 | omszałą flachę, oplecioną w tatarak, którą trzymał w 859 2 | w tatarak, którą trzymał w swej prawej ręce. Tam dwie 860 2 | panicza. No, więc wołać go w drodze łaski! Drzwi się 861 2 | Drzwi się uchylają i staje w nich Wojciunio, kucharz 862 2 | pewnymi rękoma uzgarniał w dolnych pieczarach kredensu 863 2 | wyszedł i Cezary. Patrzał w ciemną noc i w postaci 864 2 | Patrzał w ciemną noc i w postaci słabo bielejące. 865 2 | od śmierci rodziców miał w sercu radość, rozkosz bytu, 866 2 | niepamiętnych lat. Wszystko w tym domu było dobre dla 867 2 | wabiło, niczym rozgrzany piec w zimie, a cień wielkiego 868 2 | wielkiego i rozłożystego drzewa w skwar letni. Żadne tu myśli 869 2 | będzie spał? We dworze czy w "Ariance"?~- Wiadomo - w " 870 2 | w "Ariance"?~- Wiadomo - w "Ariance".~- Biorę pana 871 2 | się nawet na to, że będzie w tym domu porucznikiem, znalazł 872 2 | schodach ganku i skręcili w ogród ciemny, zarośnięty, 873 2 | ciemny, zarośnięty, szumiący w mroku ogromem jesiennych 874 2 | wąskimi uliczkami, które raz w raz w półokrąg się zataczały. 875 2 | uliczkami, które raz w raz w półokrąg się zataczały. 876 2 | półkoliste ścieżki zginęły w jednolitej murawie. Ksiądz 877 2 | wzdychał, a wreszcie ustał w drodze. Na niespokojne pytania 878 2 | złowrogie szamotanie się w mroku. Panna Szarłatowiczówna 879 2 | Podchmielony ksiądz Anastazy wlazł w ciemności na młodego świerka, 880 2 | sutannę i między nogi, a w sposób tak wyjątkowo uporczywy, 881 2 | przeskoczyć, ani ominąć, ani w ogóle przerwać tego dosiadania 882 2 | za granicą nie chodzą już w takich spódnicach. Nawet 883 2 | urlopie, jestem na wakacjach, w domu rodzinnym, Caroline...~- 884 2 | ipso - mizantrop. Jakem był w Paryżu...~- Dobrze, dobrze, 885 2 | dobrze, opowiesz, co tam było w Paryżu... Ale musimy iść 886 2 | prędzej zaułkami ogrodu, w ciemności choć oko wykol. 887 2 | na przeszkody, a Cezary w tym miejscu zupełnie obcym 888 2 | Karolina i Cezary zostali sami w pustej i ciemnej sieni. 889 2 | gościa. Wreszcie z radością w głosie oświadczyła, znalazła 890 2 | bo po prawdzie, to samej w parku nie jest miło.~- Właśnie, 891 2 | Chodźmy!~Ruszyli naprzód w ciemny park. Po kilku chwilach 892 2 | Pierwszy raz pana widzę w życiu i już mam chodzić 893 2 | życiu i już mam chodzić w pańskim płaszczu. Zresztą 894 2 | pan naprawdę traf?~- Jak w dym!~- Życzę dobrego snu 895 2 | dym!~- Życzę dobrego snu w ariańskim zborze...~Cezary 896 2 | gruszą czy jabłonią, która go w zamian oblała kroplistym 897 2 | panna Karolina znikła już w mroku.~ Nazajutrz, wyspawszy 898 2 | wcześnie. Deszcz podzwaniał w szyby okna i wiatr zimny 899 2 | do pokoju. Słychać było w sąsiednich izbach bohaterskie 900 2 | i drzwi były wpuszczone w grube mury, co przypominało 901 2 | grube mury, co przypominało w rzeczywistości starą "ariańską" 902 2 | czy modłów. Młodzieniec w doskonałym usposobieniu 903 2 | piętro, gdziejuż chodzono w ciężkim obuwiu i rozmawiano. 904 2 | Baryka zobaczył park, wczoraj w ciemności postrzeżony.~Park 905 2 | którym stała "Arianka", w dół,. do dworu otoczone 906 2 | bardziej wyniosłą budowlę. W parku były długie aleje 907 2 | aleje grabowe, wynoszące się w pola i dalekie zarośla. 908 2 | pola i dalekie zarośla. W jednej takiej alei stały 909 2 | Z rozkoszą wałęsał się w długich, grabowych nawach, 910 2 | żywego ducha. Zawijał się w swój płaszcz przewiewny 911 2 | przewiewny i doświadczając ciepła w listopadowym powietrzu, 912 2 | komuniście, wpędziły go w pewien rodzaj popłochu. 913 2 | później do ptasiego ogrojca. W drucianym odosobnieniu przechadzały 914 2 | nurzając dzioby, nogi i brzuchy w korytku - gęsi wydawały 915 2 | nic a nic na tym świecie. W tym społeczeństwie było 916 2 | słońcem. Oto zjawiła się w pobliżu chlewików i kurników 917 2 | pensjonarska. Wyszła z domu, w którym Baryka noc przepędził. 918 2 | któregoś z oficjalistów, gdyż w sposób wielkomiejski wszystkiemu 919 2 | i co krok trafiała kulą w płot, pytając o wszystko 920 2 | przechodzących na bosaka i w wysokim podkasaniu "dwórek" 921 2 | niebieski na głowie rożek, w tył zakrzywiony - nowym 922 2 | falbanki majtek wiewały w powietrzu, a bek rozpaczliwy 923 2 | kapitulacji, lecz rzuciła się w pogoń za pierzchającym dziewczęciem 924 2 | górze przycichła wreszcie w warowni piętra. Perliczka 925 2 | podnóża schodów i, stojąc w groźnej postawie na wprost 926 2 | stroną" i pogawędzić z nią w ogóle o perliczkach. Po 927 2 | ogrzał ręce przed ogniem, ale w pobliżu ogniska było za 928 2 | spostrzegłszy dużą, starą sofę w rogu sali, rzucił się ku 929 2 | rzucił się ku niej, zasiadł w najdalszym jej kącie i zapatrzywszy 930 2 | kącie i zapatrzywszy się w daleki blask ognia na kominku, 931 2 | stanowiło istne nurzanie się w swym jestestwie, oglądanie 932 2 | Cezary Baryka doznał przerwy w swych myślach, niczym Tadeusz 933 2 | inaczej. Oto gdzieś daleko, w sieniach i czeluściach domu 934 2 | we własnej osobie - ale w jakimże dezabilu! Oto - 935 2 | dezabilu! Oto - po prostu w koszuli. Gdzieś tu, widać, 936 2 | koszuli. Gdzieś tu, widać, w sąsiedztwie jadalni sypiała, 937 2 | przechylać się i wyginać. Zapewne w celu zagrzania tu i tam 938 2 | bezskutecznie, gdy zanadto w jakim miejscu parzyło. Podśpiewując 939 2 | już lewą nogą lekkie pas w stronę ognia, jakby sama 940 2 | siedzących nisko na parterze, w głębi gorejącego pieca. 941 2 | widokiem, choć nie siedział w parterze, lecz w dalekiej 942 2 | siedział w parterze, lecz w dalekiej loży. Nigdy nie 943 2 | nikt nie potraktował ich w sposób tak wybuchowy. Stare, 944 2 | potrójną swą mocą, jakby tam w głębi rzeczywiście tłum 945 2 | czasie nadciągnął Maciejunio w rannej kurtce, a nawet w 946 2 | w rannej kurtce, a nawet w małej czapeczce, którą musiał 947 2 | łysinach mâitre d'hôtel'ów w czasie podróży po Europie 948 2 | jak fryga, podskakiwał w pośpiechu. Wnet napędził 949 2 | z kamiennymi imbrykami. W jednym była kawa, kawa jednym 950 2 | aromat swój na dom cały. W kamiennych także garnuszkach 951 2 | do łóżka, a do stołu dziś w ogóle nie zasiądzie, gdyż 952 2 | tego dawniej nie mieliśmy w naszych tutaj stronach. 953 2 | ciągłej niepogody wpadła w zapalączkę. Niektórzy mówią, 954 2 | wesołe podśpiewywanie i w lwich podskokach Hipolit 955 2 | na ganek. Za chwilę był w jadalni. Maciejunio i jego 956 2 | jego podwładni zawirowali w sieniach i niewidzialnym 957 2 | podanych żądał dodatków w postaci "serwelatek" ', 958 2 | wyprostowany i wypucowany Jędrek w spodniach w czarno-białe 959 2 | wypucowany Jędrek w spodniach w czarno-białe kratki i czerwonym 960 2 | najlepszymi przyjaciółmi. Miał łzy w oczach i uśmiech szczęścia 961 2 | szczęścia na twarzy.~Krok w krok chodził za nim Jędrek, 962 2 | za nim Jędrek, stajenny. W każdym ruchu, w tonie głosu, 963 2 | stajenny. W każdym ruchu, w tonie głosu, uśmiechu i 964 2 | Jędrek mieści się bez reszty w Hipolicie Wielosławskim. 965 2 | Hipolicie Wielosławskim. Jest w nim i krąży całą swą istotą 966 2 | słońca. Na wyprawie wojennej, w obcowaniu z osobami wysoko 967 2 | jednakowoż", który zjawiał się w jego ustach ni w pięć ni 968 2 | zjawiał się w jego ustach ni w pięć ni w dziewięć w zwykłych 969 2 | jego ustach ni w pięć ni w dziewięć w zwykłych zdaniach 970 2 | ni w pięć ni w dziewięć w zwykłych zdaniach oznajmiających. 971 2 | naszych koni zaraz dałem w kufę, względnie w mordę, 972 2 | dałem w kufę, względnie w mordę, raz i drugi.~- Właśnie, 973 2 | Absolutnie!~Ten właśnie wyraz w postaci już to zupełnej, 974 2 | i odnóża, twardość kopyt w kształcie kubka, o rogu 975 2 | się i widać było, jak krew w nich płynie, zaiste, grając 976 2 | policzków. Cezary zaglądał w te oczy nieznane, pełne 977 2 | niejasnych westchnień, które raz w raz z potężnych, głębokich 978 2 | ich egzystencji, załkał w nim ojciec i załkała matka. 979 2 | cierpka, owoc wszystkiego, co w swym życiu widział, nasunęła 980 2 | chwycić za gardło i bić w kufę, względnie w mordę? 981 2 | i bić w kufę, względnie w mordę? Czy też Maciejunio 982 2 | za drzwi główne, właśnie w pazury motłochu? Czy potrafi 983 2 | tam jest, co się mieści w salonie, w środku tego starego 984 2 | co się mieści w salonie, w środku tego starego dworu, 985 2 | tłumu niż święty kościół w Nawłoci?"~Cezary odepchnął 986 2 | pod uprzężą i bił kopytem w kamienie podwórca. Hipolit 987 2 | żeby usiadł tyłem do niego, w postawie "dartego orła"'. 988 2 | okalających osie, Hipolit ujął bat w rękę i cmoknął na Kasztana. 989 2 | nie mógł wypuścić Kasztana w bieg pełny. Cezary siedząc 990 2 | obiedwiema rękami pod łokcie w ten sposób, że się spletli 991 2 | rzucił się naprzód i poszedł w pełny galop.~Linijka poczęła 992 2 | razów. Wreszcie przeszedł w skok szalony, co siły w 993 2 | w skok szalony, co siły w biegunie. Cezary już nic 994 2 | ziemi, a zamiatały szosę w prawo i w lewo, coraz częstotliwiej 995 2 | zamiatały szosę w prawo i w lewo, coraz częstotliwiej 996 2 | pace! - wrzasnął Hipolit. W istocie, nastał bieg tak 997 2 | uścisku łokci Hipolita i w pełnym biegu zeskoczyć, 998 2 | Jak przez sen usłyszał w tym locie jakieś nawoływanie. 999 2 | plamy, ale tak niejasno, w takich gzygzakach, że to 1000 2 | Cezarego i z całej siły siepał w tył lejcami rozbieganego


1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-2000 | 2001-2289

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL