| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] victoire 1 vigilantis 1 virtus 1 w 2289 wabia 2 wabiacy 1 wabila 1 | Frequency [« »] ----- ----- 2743 i 2289 w 1811 sie 1587 na 1484 nie | Stefan Zeromski Przedwiosnie IntraText - Concordances w |
Czesc
1001 2 | przeforsował go, puścił w kłus i stanął na miejscu.~- 1002 2 | pięknego koloru, zwinięte w duży węzeł w tyle głowy, 1003 2 | koloru, zwinięte w duży węzeł w tyle głowy, doskonale były 1004 2 | współczułam bliźniemu.~- Dziękuję w każdym razie za współczucie 1005 2 | każdym razie za współczucie w swoim imieniu i w imieniu 1006 2 | współczucie w swoim imieniu i w imieniu mego przyjaciela, 1007 2 | A! - skinęła głową pani w stronę Baryki. - Zdaje mi 1008 2 | złośliwie, zwracając się znowu w stronę Hipolita.~W ogóle " 1009 2 | znowu w stronę Hipolita.~W ogóle "przyjaciela Baryki" 1010 2 | daleko mniej interesującym w tym zaprzęgu niż koń Kasztan.~- 1011 2 | Kościenieckiej. - Cały koń w pianach. Myślę, że go pan 1012 2 | jedynie na miejscu działając w zakresie organizacji i świadczeń, 1013 2 | dziedziny. "Gdy jeleń wszedł w moją puszczę, jeleń mój". 1014 2 | śniadanie.~- Pani Lauro! W takiej postaci? Proszę spojrzeć 1015 2 | okiem uwagi i litości. Czy w takim stanie zabryzgania 1016 2 | jechać! Jeszcze się tam w Leńcu może znajdzie jaki 1017 2 | na boczną drogę, biegnącą w poprzek niw zabronowanych 1018 2 | iście lazurowe. Nie było w niej ani cienia kokieterii, 1019 2 | Była naturalna i solidna w każdym ruchu, słowie, uśmiechu. 1020 2 | po pęciny zaklękały się w świeże ciasto uprawy. Wtedy 1021 2 | nadobna pierś oddychała w spazmach ruchu, swobodnie 1022 2 | przez płuca niczyje.~Była w tej pani jakaś cecha otwartości, 1023 2 | miał o czym gadać z nikim w sąsiedztwie. Przykry był 1024 2 | widzę, baba podkochuje się w tym astmatyku.~- No, od 1025 2 | Romantyczne macie imiona w okolicy.~- Et, to bogaty 1026 2 | Kościenieckiego mieszka w Leńcu. Interesa są powikłane. 1027 2 | ten moskiewski ofik mawiał w takich razach...~- Wiem, 1028 2 | dwukolejka, którą jechali! Nic w niej, co prawda, nie było 1029 2 | niwy orzących wyorały i w to miejsce sygnęły. Tak 1030 2 | toto porosło i krzewiło się w polu. - A potem przestrzeń 1031 2 | potem przestrzeń bezdrzewna w jasnej glebie. Kędyś na 1032 2 | Kędyś na horyzoncie aleje w Nawłoci - bliżej kępy drzew 1033 2 | Sadząc na ślicznych koniach w jasnych rolach, tamci dwoje 1034 2 | Powierzchnia zniżyła się w rozdół, na którego dnie 1035 2 | rozległych łąk płynęła rzeczka w urwistych brzegach. Dalej, 1036 2 | na szczycie, mogła stać w byle letnisku i należeć 1037 2 | dziwnie nadobni zjawili się w salonie. Lecz minęli ten 1038 2 | bardzo pięknie pooprawianymi w skórę i safian. Tam siedział 1039 2 | siedział pan Barwicki z książką w ręku. Pani domu nie było.~- 1040 2 | prowadziły na piętro. Była ubrana w skromną, modną suknię. Jej 1041 2 | zalśniły pozłocisto, ramiona w wyciętej sukni odsłoniły 1042 2 | wyciętej sukni odsłoniły się w przepychu linii doskonałych 1043 2 | przepychu linii doskonałych i w niepospolitej ich krasie. 1044 2 | niepospolitej ich krasie. Odziana w miękkie, niemal przejrzyste 1045 2 | przedstawiała się jej stopa w lakierowanym pantofelku, 1046 2 | żelazną mocą wpierała się w żelazo strzemienia. Łydki 1047 2 | pan tutaj u nas zostanie? W naszej okolicy?~- Jakiś 1048 2 | okolicy?~- Jakiś czas~- Tutaj, w tej okolicy, w każdym razie 1049 2 | Tutaj, w tej okolicy, w każdym razie zabawi pan 1050 2 | mamy plan. Mamy plan balu w Odolanach. A tancerzy ani 1051 2 | tańczy?~- Owszem tańczę.~- W takim razie jest nowy tancerz! 1052 2 | porzuć no ten temat. Nie ty w tych sprawach decydujesz, 1053 2 | klasy szkoły państwowej w Częstochowie. Skończyło 1054 2 | hrabiów" Wielosławskich w Nawłoci, pana Turzyckiego - 1055 2 | Panny Wandzi nie wbijało to w ambit. Ona grała dla samej 1056 2 | Szarłatowiczówna, która bywała w mieszkaniu rządcostwa, przyniosła 1057 2 | wiadomość przed zgromadzeniem w tak zwanym "pałacu" i odpowiednio 1058 2 | ciotki Aniela i Wiktoria i w ogóle wszyscy domownicy 1059 2 | gdy nikt nie śpi; 5) gdy w ogóle nikt nie zaprotestuje.~ 1060 2 | wchodząc na ganek usłyszeli w salonie pysznie oddany polonez 1061 2 | kiedy! odprawił mszę świętą" w kościele parafialnym wsi 1062 2 | do obiadu, będące właśnie w toku pod przewodnictwem 1063 2 | nie zaglądać do salonu w ogóle, a natomiast usiąść 1064 2 | natomiast usiąść sobie grzecznie w stołowym pokoju i wypić 1065 2 | rycerze, którzy wrócili w humorach różowych, pośniadankowych, 1066 2 | pierwszy otworzył drzwi w sieni, na lewo do salonu 1067 2 | jednak zaprezentowała niż w chwili ucieczki w poprzek 1068 2 | zaprezentowała niż w chwili ucieczki w poprzek dziedzieńca. Była 1069 2 | długie ręce, długie włosy w warkocz splecione, ale w 1070 2 | w warkocz splecione, ale w oczach wyraz szczególny, 1071 2 | arytmetyki i przebierała palcami w sposób znamionujący ostateczny 1072 2 | on grywał z matką dzień w dzień na cztery ręce, a 1073 2 | o tym, że prym trzymała w recytacji utworu. Twarz 1074 2 | geniusz muzyczny płonął w jej oczach. Zeszli się do 1075 2 | porozsiadawszy się wygodnie w różnych miejscach, słuchali 1076 2 | nie było, na szczęście, w stanie tak beznadziejnym, 1077 2 | zajmowała się ekspedycją dań w sposób żywiołowy. Była tylko 1078 2 | sposób żywiołowy. Była tylko w stosunku do Cezarego Baryki 1079 2 | jeżeli twarz jej zwróciła się w jego stronę, to powieki 1080 2 | jeździe linijką, o wizycie w Leńcu i umyślnie w karykaturalny 1081 2 | wizycie w Leńcu i umyślnie w karykaturalny sposób ośmieszał 1082 2 | wszelkie jego usiłowania w tym kierunku przyjmowała 1083 2 | skrzywieniem ust, jakby istotnie w jego wywodach zawarty był 1084 2 | zapach mocno nieprzyjemny. W pewnej chwili Cezary Baryka 1085 2 | najbardziej altruistycznie w stosunku do tej panienki 1086 2 | kosztem, ona - znajdując się w owej chwili obok kredensowej 1087 2 | dolewając pewien różowy dodatek w mały kieliszeczek, kapłan 1088 2 | przez zemstę za wywieszenie w jego stronę tak czerwonego 1089 2 | dyspozycje zostały wydane, a w chwili powstania zbiorowego 1090 2 | wyczyszczoną, wypucowaną, ubraną w zaprzęgi lśniące i napuszczone 1091 2 | Jędrek trzymał lejce i bat w ręku w taki sposób, jak 1092 2 | trzymał lejce i bat w ręku w taki sposób, jak oficer 1093 2 | oficer szablę na paradzie w obecności wodza - nie spuszczał 1094 2 | aksamit. Konie te stały od lat w ciemnej stajni z okienkiem 1095 2 | drzwiami otwieranymi tylko w nocy. Każde z dwojga podlegało 1096 2 | ma śladu pyłu. Konie te w ciemności zdziczały i odwykły 1097 2 | Młody pan dosiadł Urysia w oczach matki, ciotek i wuja 1098 2 | wiedziała, czy go dziki wróg w sztuki nie płata i końmi 1099 2 | Ksiądz wybiegł pierwszy w sutannie znacznie krótszej, 1100 2 | sutannie znacznie krótszej, w poważnym kapeluszu kapłańskim. 1101 2 | nowy i nie używany jeszcze w tej powojennej epoce i z 1102 2 | byłby uderzył kapłana głową w piersi, gdyby nie to, że 1103 2 | gdyby nie to, że trafił już w próżnię. Oprzytomniawszy 1104 2 | z tego dwie nogi czarne w lśniących cholewkach i czarnych 1105 2 | niezapominajkach, a dwie białe w cienkich, cielistych pończochach 1106 2 | gumowe paski, sięgające w niedocieczoną otchłań. Cezary 1107 2 | balansującego siedzenia w pusty tył bryczki. Machali 1108 2 | pozostających na ganku ścigał ich w istnym locie, który teraz 1109 2 | była zrozpaczona. Miała łzy w oczach. Poprawiała wciąż 1110 2 | ksiądz. - Ależ mnie wyrznęło w plecy! A ciebie, Karusia, 1111 2 | wysiądę! - syknęła.~- Wysiąść w tej chwili byłoby dosyć 1112 2 | rozmarzony. Klepał raz w raz ręką kark i kłęby konia, 1113 2 | naprawdę paliła, żeby wstać w tej uroczyście wysmarowanej 1114 2 | jabłko. Wnet został daleko w tyle.~Ale pobiegły ku niemu 1115 2 | dźwiga na sobie ciężary w tej samej chwili, gdy w 1116 2 | w tej samej chwili, gdy w samolocie szybującym z Warszawy 1117 2 | bosaka z koszykami ręcznymi w ręku. Nogi ich ciapały po 1118 2 | nogami po błocie, wdać się w rozmowę z tamtymi dwoma, 1119 2 | zestarzałe! Cezary wołał w duszy do wiekowych chłopów, 1120 2 | Ja idę tam razem z wami!" W rzeczywistości nie szedł, 1121 2 | przylaski, środkiem pól i w opłotkach prowadzących do 1122 2 | prowadzących do wiosek.~W pewnym miejscu Jędrek skręcił 1123 2 | zdrowia przenikało wszystkich w jednakim niemal stopniu. 1124 2 | niebem jesiennym, uroczy w swych sitowiach, tatarakach 1125 2 | wpływała doń rzeka, szeroka w swym ujściu. Tuż zaraz były 1126 2 | ziół rosnących poza groblą w wilgotnych wądołach. Stanęli 1127 2 | się stawowi. Był piękny w swej barwie, rozległości, 1128 2 | wejrzenie, samoswojej wody. W nieruchomej tafli jej odbijały 1129 2 | postaci - Karoliny i Cezarego. W zakręcie rzecznym, szerokim 1130 2 | przespanym, że zginął do cna w pamięci?" I oto wtedy przepłynęło 1131 2 | i otchlistego życia tam w głębi. Gdy chmury pożeglowały 1132 2 | Młyn czarny turkotał i w jego pobliżu nie można było 1133 2 | wzdłuż grobli, prowadząc w głębinie wodnej odbicia 1134 2 | Doprawdy? Bo znowu ja widzę w tym stawie ulubione miejsce 1135 2 | ma swoje miejsce ulubione w dzieciństwie. To jest ojczyzna 1136 2 | Panu się podoba tutaj, w Polsce?~- Dosyć, choć tutaj 1137 2 | dobrze. Ale byłam jedynaczką w bogatym domu, przeznaczoną 1138 2 | Wszyscy?~- Matka umarła w Warszawie z wyczerpania 1139 2 | Warszawie z wyczerpania sił, w ciężkiej biedzie. Ojciec 1140 2 | zaraz po wyjściu z więzienia w Kijowie.~- A pod względem 1141 2 | rok. Siedziała nieszczęsna w chłopskiej chacie.~Wyszła 1142 2 | chacie.~Wyszła sama jedna, w jednej sukni. Obok niej 1143 2 | nasz pudel - Gaga. Ja byłam w Warszawie, ja bujałam sobie 1144 2 | nie mógł wytrzymać życia w tej chałupie, nie zniósł 1145 2 | gdy go kopali nogami i w zimie wypędzali na zawieję. - 1146 2 | Mówił o szczegółach, które w tej chwili dopiero przypomniał 1147 2 | Szarłatowiczówna słuchała go w taki sposób, że to właśnie 1148 2 | przeważnie rosyjskie, chrzęściły w jej zębach, gdy opowiadał 1149 2 | grobli, gdzie ta grobla w wysokie pola wrastała. Mieli 1150 2 | najdoskonalsze znajdował w czystej wodnej powierzchni.~- 1151 2 | Nie wie pani?~- Czuję w każdym razie to samo, co 1152 2 | gdy go chłopy wyrzucały w zawieję. Mnie tak samo wyrzucono 1153 2 | Ach, móc uderzyć, uderzyć w łeb ostrym mieczem lub ostrym 1154 2 | rozstrzeliwać, jak rozstrzeliwali w Płockiem za to, że się jest 1155 2 | powtórzyła, wszystko mieszcząc w tym słowie.~- Ja się polityką 1156 2 | nas aż do Moskwy.~- Ducha w was nie było!~- Ducha w 1157 2 | w was nie było!~- Ducha w nas nie było, żeby intromitować 1158 2 | pani lepiej mieć tutaj - i w ogóle na świecie - dobrego 1159 2 | dobrze - odpowiedziała cała w pąsach - mieć takiego sojusznika. 1160 2 | poprzez swe zawstydzenie.~- W każdym razie, na początek - 1161 2 | młynarczyka.~- Och, jest i Tołstoj w miniaturze!...' "Posadę 1162 2 | mogła przez rok mieszkać w chłopskiej chałupie, to 1163 2 | pomieszkać, ot, na tamtej górce, w tym dworeczku? O Boże!~- 1164 2 | przyjdzie chwila, że rozum w ten lud wejdzie. Rozum się 1165 2 | sekułę" - i tak sobie tutaj w samotności - matkę wspominać... 1166 2 | tamtym dwojgu, zatopionym w milczeniu.~ Do objęcia przez 1167 2 | posady pisarza prowentowego w ekonomii noszącej w państwie 1168 2 | prowentowego w ekonomii noszącej w państwie nawłockim zawołanie: 1169 2 | proste. Chciałby je poznać w sposób bezpośredni, istotny, 1170 2 | Chciałby pracować ramię w ramię, skoro tu jest, gdyż 1171 2 | nie pracując z nim ramię w ramię.~Hipolit rozumiał 1172 2 | nasi ludzie zaraz wyśmieją. W tym jest jakaś tołstojowska 1173 2 | poza, metoda, blaga - bo w tołstojowskich wyrzeczeniach 1174 2 | ja bym stał się śmieszny w mojej parafii... Powiedz 1175 2 | to pachnie kabaretem... W tym jest nieprawda. My, 1176 2 | blagi. Tołstojów - tylko w duchu i w prawdzie - wydaliśmy 1177 2 | Tołstojów - tylko w duchu i w prawdzie - wydaliśmy w szesnastym 1178 2 | i w prawdzie - wydaliśmy w szesnastym wieku. Przyznajże, 1179 2 | pisarza folwarcznego, a w niedzielę bawi się znowu 1180 2 | pisarzowi, który go może w tej chwili łaknie i pragnie, 1181 2 | nie mając z czego żyć. W tym jest śmieszność, Czaruś...~ 1182 2 | musiał przyznać, że jest sens w tych wywodach. Uległ temu 1183 2 | się, zmniejszać i zdążać w kierunku poobiednich drzemek, 1184 2 | Ostropustu albo trochę muzyki w salonie, odkąd zjawiła się 1185 2 | jesienny dawno minął, a w dolnych apartamentach "ariańskiego" 1186 2 | Ksiądz Anastazy prym trzymał w tej biernej sprawie. Dawno 1187 2 | domem starowina z kościoła w Nawłoci Dolnej, ażeby "dobrodzieja" 1188 2 | wstrząsało starymi ścianami.~W takich wypadkach panna Karolina 1189 2 | rzeczy ostateczne. Zbierała w ogrodzie kamienie, głazy 1190 2 | pliocenu, znosiła te formacje w pobliże siedliska znacznie 1191 2 | pradawnymi trzeciorzędami w zamknięte na klucz dźwirza. 1192 2 | złośliwa dziewica miotała w zamczyste drzwi coraz nowe 1193 2 | ich rozespane głowy. Kędyś w pobliżu szpary okiennej 1194 2 | Ksiądz Anastazy bił się w piersi i w języku łacińskim 1195 2 | Anastazy bił się w piersi i w języku łacińskim wypraszał 1196 2 | haniebne zaniedbanie się w służbie bożej. Mył się jedną 1197 2 | jedną ręką, czesał drugą, w lot nakładał na opak swe 1198 2 | zwanego poznawania życia w jego prawdzie i istocie. 1199 2 | do stodół i uczestniczył w wielkiej akcji omłotu zboża 1200 2 | młocarniach kieratowych - siedział w śpichlerzu albo w stajniach 1201 2 | siedział w śpichlerzu albo w stajniach i oborach - przy 1202 2 | kapusty. Wielkie stodoły były w tym czasie na przestrzał 1203 2 | maszyny poruszane przez konie w kieracie - wiatr dął w zgoniny 1204 2 | konie w kieracie - wiatr dął w zgoniny i plewy, niecąc 1205 2 | po omłocie przewalały się w przestrzeń. Krzyczeli poganiacze 1206 2 | wdrapywało się na strych dworu w celu segregowania jabłek. 1207 2 | masy jabłek, gdy dojrzały w rozległych ogrodach leżących 1208 2 | właściwych przegrodach, lecz w gruncie rzeczy towarzystwo 1209 2 | najprzedniejszych okazów w ilości zaprawdę nadmiernej. 1210 2 | tracili niejako swą skorupę, w której uroczyście poruszali 1211 2 | poruszali się i chadzali w pokoju bawialnym i stołowym. 1212 2 | bawialnym i stołowym. Tam, w górnej strefie - bili się 1213 2 | stado szczurów na poddaszu.~W tych to zabawach strychowych, 1214 2 | Karoliny, chwytać ją i trzymać w objęciach. Raz nawet zdarzyło 1215 2 | zdarzyło mu się dotknąć w przelocie ustami jej policzka, 1216 2 | które Cezarego zaskoczyły w Nawłoci, były niczym w porównaniu 1217 2 | zaskoczyły w Nawłoci, były niczym w porównaniu z pracą, jaką 1218 2 | wojny. Piknik miał się odbyć w salonach najobszerniejszego 1219 2 | salonach najobszerniejszego w okolicy pałacu, w Odolanach, 1220 2 | najobszerniejszego w okolicy pałacu, w Odolanach, należących do 1221 2 | przez paraliż, chciał choć w ten sposób przysłużyć się " 1222 2 | Kościeniecka gospodarowała w odolańskich salonach jak 1223 2 | Pieczono, smażono, gotowano w całym powiecie pod komendą 1224 2 | Cezary Baryka. Ostatni wpadł w pazurki wdowy-narzeczonej 1225 2 | organiczny, nie do przebaczenia w tych okolicznościach: nie 1226 2 | Powołał się na wspólne łoże w rowach, wspólne wszy jako 1227 2 | przystał. Pojechali obadwaj w skok do Częstochowy, obstalowali 1228 2 | Nawłoci przez "umyślnego" w słoneczny jesienny poranek.~ 1229 2 | Cezarego nie było podówczas w domu, gdyż gdzieś tam bujał. 1230 2 | już swoją, ale wyprasowaną w taki sposób, że to było 1231 2 | jeszcze nie obstalowywał w mieście. Krawatka była cudna, 1232 2 | po jego pokoju i zostawia w nim rozmaite części ubrania, 1233 2 | przymierzał właśnie frak w swoim pokoju i nie bez uczucia 1234 2 | piękny jak model salonowca w "Die Dame". Cezary nie dowierzał 1235 2 | kary. Cezary pochwycił ją w objęcia i przetańczył z 1236 2 | że była sam na sam z nim, w jego pokoju... Och!... Nic 1237 2 | zapomniałą chwilę, kiedy w piersiach serca z nienasyconej 1238 2 | rozkoszy ustają, a świat kędyś w przestrzeń ucieka. Lecz 1239 2 | Silnymi łokciami wparła się w piersi tego natręta i oderwała 1240 2 | wypadła do ogrodu. Czuł w całym ciele szczęście, jakby 1241 2 | jego żyłach i żarzył się w szpiku kości.~Wyjrzał przez 1242 2 | na schody, bynajmniej nie w celu szpiegowania, lecz 1243 2 | istny wulkan - wybuchła w sercu panny Wandzi. Wypędzona 1244 2 | umysłowych. Młoda panienka żyła w jakimś błękitnym tumanie. 1245 2 | się i niemal rozpływała w łagodnej, powłóczystej chmurze. 1246 2 | myśli i uczucia panny Wandy w innym kierunku. Nie było 1247 2 | było zakazu, który byłby w stanie odmienić albo znieść 1248 2 | nieustannego, we dnie i w nocy. Głos jego, z daleka 1249 2 | daleka zasłyszany, brzmiał w jej uchu jakby melodia osobliwa.~ 1250 2 | mógł zrozumieć. Słyszała go w rozmaitych utworach muzycznych, 1251 2 | odtwarzała, albo zatracała go w muzyce i musiała odszukiwać. 1252 2 | głębokim wzruszeniem. Uderzenie w materialny klawisz otwierało 1253 2 | otwierało jakby błam' wielki w błękitnej chmurze. Wpływała 1254 2 | błękitnej chmurze. Wpływała w zaświat i niosły ją objęcia 1255 2 | strzegła swej tajemnicy jak oka w głowie. Od dawna wiedziała, 1256 2 | nerwów tą sceną, iż ona leży w ziemi, okropnie zeszpecona, 1257 2 | Noc głęboka. Słowik śpiewa w nadgrobnych bzach. Zlewała 1258 2 | piętra do sieni i wtulona w głęboką framugę starego 1259 2 | ariańskiego muru, słuchała w upojeniu. Złote gradusy 1260 2 | się wtedy i kształtowały w jej duszy. Nieraz słuchała 1261 2 | jej duszy. Nieraz słuchała w upojeniu, gdy pochrapywał, 1262 2 | drugi raz cienko. Życie w mieszkaniu rządcostwa Turzyckich, 1263 2 | Turzyckich, koncentrujące się w kierunku kuchni, gdzie dobrotliwa 1264 2 | wujka, który gościem był w domu - zostawiało pannie 1265 2 | albo na schody i wystawała w sieni. Nikt jej nie mógł 1266 2 | wybuchły, zgorzały i zgasły w jej piersiach! Zdawało jej 1267 2 | zacznie walić pięściami w te drzwi, krzyczeć wniebogłosy, 1268 2 | rwać pasma włosów i lecieć w przestrzeń... Lecz nie zrobiła 1269 2 | wybranym! Ten widok cisnął w nią jakby oszczepem diabła 1270 2 | oszczepem diabła i utkwił w piersiach jak grot o trzech 1271 2 | Pakowała sobie całą chustkę w usta, żeby nie skomleć i 1272 2 | jeszcze było gotowe. Raz w raz wpadał do Nawłoci posłaniec 1273 2 | odstawiły z "towarem" do pałacu w Odolanach, odeszły w piknikowym 1274 2 | pałacu w Odolanach, odeszły w piknikowym również interesie 1275 2 | Storzana. Cezary pozostał sam w salonie smutnym i ciemnym 1276 2 | skweru. Wiatr bił i tłukł w okna. Było mroczno, niemal 1277 2 | wywoskowana i ozdobiona lampionami w kolorowych ("bajecznie"') 1278 2 | najwygodniejszego ułożenia się w fotelu i nie odtrącał już 1279 2 | zabierając swe rzeczy.~Tymczasem w szerokim i wspaniałym westybulu 1280 2 | otwarły i ona sama ukazała się w całej swej przepiękności.~- 1281 2 | swymi cnotami? Sam jeden w tym ogromnym szpitalu?~- 1282 2 | przed lustrem i usiadła w fotelu. Gdy zaś Cezary w 1283 2 | w fotelu. Gdy zaś Cezary w locie chwytał płaszcz z 1284 2 | przypomniał sobie te stopy i nogi w grubych pończochach, wparte 1285 2 | grubych pończochach, wparte w spienione boki rumaka - 1286 2 | pani - że nie byłam teraz w domu. Już by konie dawno 1287 2 | ruchem przeciągnęła się w ramionach. Cezary patrzył 1288 2 | wewnątrz od atłasu, zwana w okolicy "karetą miłosną" 1289 2 | furman zapalił był świece w latarniach obok kozła. Cezary, 1290 2 | skoczyły z miejsca, wpadając w zupełny mrok w wielkiej 1291 2 | wpadając w zupełny mrok w wielkiej alei lipowej - 1292 2 | bezoporną i posłuszną zagarnął w posiadanie.~Konie gnały 1293 2 | mokre łąki i zwiędłe pola. W tej dzikiej niespodziance 1294 2 | niespodziance rozkoszy, w niebezpieczeństwie, w locie 1295 2 | rozkoszy, w niebezpieczeństwie, w locie pośród pól, w kołysaniu 1296 2 | niebezpieczeństwie, w locie pośród pól, w kołysaniu i drżeniu była 1297 2 | swej, doświadczając jej w pełni. Pocałunki ich i pieszczoty 1298 2 | fuga koni niosących się w przestrzeń.~Od Odolan do 1299 2 | odolańskich kareta wypadła w szczere pola. Lecz jakże 1300 2 | obłęd miłosny przepłynął w pytanie:~- Czy narzeczony?...~- 1301 2 | Kareta zatoczyła półkole w okrąg gazonu przed dworem 1302 2 | Wnet czarna kareta zniknęła w ciemnej czeluści szeregu 1303 2 | dni przed terminem zabawy w Odolanach pani Laura Kościeniecka 1304 2 | się pokoje gościnne, już w oknie Baryki było ciemno. 1305 2 | Nie chcąc mu przeszkadzać w pokonaniu migreny przez 1306 2 | przez jego aleję, wychodzącą w stronę Leńca, wyszedł na 1307 2 | przed oczyma dalekie światła w tym dworze stojącym na wzgórzu. 1308 2 | otaczających staw i sadzawki w dole popod Leńcem. Nie śmiał 1309 2 | daleka. Myśl, że może być w tych miejscach pochwycony 1310 2 | jedna za drugą coraz dalej w ciemną głąb nocy, słabo 1311 2 | ciemną głąb nocy, słabo w grubym mroku polśniewała. 1312 2 | cicha a dziwnie przejmująco w tym obcym miejscu i głębokim 1313 2 | powstrzymała go również. Znalazł w parkanie z zaostrzonych 1314 2 | przesadził ów parkan. Wpadł w krzaki kolczastych malin 1315 2 | ścieżką, podnoszącą się w górę, na paluszkach. Było 1316 2 | nasłuchiwał. Psów nie było słychać w pobliżu. Przez dziwny, niemal 1317 2 | ulegał złudzeniu, iż jest w Baku podczas tureckiego 1318 2 | mu zagraża. Coś czai się w tym mroku niemym, stężałym, 1319 2 | widać było oświetlone okna w pałacyku pani Kościenieckiej.~ 1320 2 | Kościenieckiej.~Cezary odtworzył w sobie wspomnienie czarującego, 1321 2 | rogu willi, który mu był w tajnej rozmowie wskazany. 1322 2 | będą zamknięte. Uchylił je w istocie, nacisnąwszy klamkę, 1323 2 | strony ręce dotykał ścian. W jednej z tych ścian przez 1324 2 | nazajutrz po przyjeździe w te strony. Stał długo przed 1325 2 | którą już znalazł i trzymał w ręce. Cicho wszedł do oświetlonego 1326 2 | szerokiej otomany stojącej w najciemniejszym jego kącie. 1327 2 | rozłożył się wygodnie. Wziął w rękę książkę, która obok 1328 2 | książkę, która obok leżała, i w miejscu, na którym tom był 1329 2 | przyszedł do pani Kościenieckiej w pilnym interesie balowym, 1330 2 | strachu, lecz z nienawiści. W pierwszej chwili powziął 1331 2 | i wijąc jak lis złapany w żelaza, jak wilk we wnyku. 1332 2 | Zdawało mu się, że siedzi już w tym miejscu godzinę czasu, 1333 2 | nuż ten Barwicki będzie w tym saloniku czegoś szukał... 1334 2 | nuż ta starsza jejmość... W istocie kroki czyjeś zbliżyły 1335 2 | się do Baryki i znalazła w ciemności jego rękę. Ścisnęła 1336 2 | rękę. Ścisnęła jego dłoń w swej rozpalonej dłoni i 1337 2 | sobą. Dmuchnęła po drodze w szkło lampy stojącej w holu 1338 2 | drodze w szkło lampy stojącej w holu i poprowadziła kochanka 1339 2 | meble, wisiało dużo obrazów. W niszy, do połowy zasłoniętej 1340 2 | się fotel. Baryka usiadł w fotelu i usłyszał z przerażeniem, 1341 2 | Laura przekręciła klucz w tychże drzwiach i otworzyła 1342 2 | ja zawsze będę siedziała w oknie dopóty, dopóki latarnie 1343 2 | latarnie jego wolanta będzie w polach widać. Tak o to prosił! 1344 2 | przeszkadzają suknie... Suknie!~W rzeczy samej Cezary, stanąwszy 1345 2 | wielkoszybym oknie, zobaczył w głębi nocy dwa kręgi światła 1346 2 | latarni, posuwające się w poprzek ciemnej, nieprzebitej 1347 2 | dwa świetlne koła malejące w nocy nie znikły zupełnie. 1348 2 | podwyższenia przy oknie w objęcia czystego szczęścia.~ 1349 2 | okolica dworska popadła w stan istnych drgawek. Fryzjerzy 1350 2 | wykańczano na ostatnią chwilę.~W Nawłoci, jak się okazało, 1351 2 | Maciejunio. Dwaj pierwsi byli w nowych frakach, leżących 1352 2 | się ze wszystkich stron w dużym lustrze, musiał przyznać, 1353 2 | impulsy gwałtowne dla odbicia w lustrze niezrównanego eleganta 1354 2 | uwodziciele", zeszli się w pokoju Cezarego na chwilę 1355 2 | kapłan, nie bez pewnego w głosie popłochu.~- Jakże 1356 2 | jedzie na bal ziemiański w Polsce! Chłodna noc i wilgotne 1357 2 | zobacz lepiej, czy masz w kieszeni chustkę do nosa.~ 1358 2 | sali balowej i znalazł się w kole lśniącym i barwnym, 1359 2 | zachowanie doskonałe i swobodne w pełnym salonie. Cezary usiłował 1360 2 | salonie. Cezary usiłował ginąć w tłumie młodych ludzi. Ale 1361 2 | Było to z dawna umówione w paragrafach organizacyjnych 1362 2 | wszystkim. Było umówione w punktach niepisanych tegoż 1363 2 | i kilka par już tańczyło w pustej przestrzeni ogromnej 1364 2 | sali balowej.~Cezary trafił w swym pochodzie na puste 1365 2 | kształtował swe kończyny. W pewnej chwili płomień żywego 1366 2 | głowy do wielkich palców w lakierkach - pani Kościeniecka 1367 2 | Kościeniecka weszła na salę. Była w wytwornej balowej sukni, 1368 2 | urok nowy a nie widziany. W tej sukni była szczuplejsza 1369 2 | To duma, pysznienie się w tajemnicy przed sobą samym 1370 2 | pszczoły-żalu zatopiło się w jego uczucia. Starał się 1371 2 | Starał się nie patrzeć w jej stronę, głównie w tym 1372 2 | patrzeć w jej stronę, głównie w tym celu, żeby nie widzieć " 1373 2 | tym biedactwem, odziana w sukienkę naprędce spreparowaną, 1374 2 | panny Wandzi, która patrzyła w przestrzeń struchlałymi 1375 2 | rękę. Obiedwie dostrzegły w tłumie męskim Barykę i obiedwie 1376 2 | usilnie uczyli metrowie tańca w Baku, i poprosił pannę Karusię 1377 2 | patrzeć na Laurę Kościeniecką. W tym tańcu monotonnym i nudnym 1378 2 | bez dna, czarną otchłanią, w której wirował ten płanetnik 1379 2 | się ciał, iż wprawiło ją w nieustanne szaleństwo. Teraz 1380 2 | wśród tego balu porzucił, a w gruncie rzeczy niosło ją 1381 2 | grubsza spadała na jej oczy w tym salonie buchającym od 1382 2 | buchającym od świateł. I oto w tej ostatecznej prostracji - 1383 2 | Ulga się kędyś objawiła w twardym serca kamieniu. 1384 2 | wabiący doradca, skinął na nią w mrokach. Była to nienawiść 1385 2 | posunięciach, z jednego w drugi koniec salonu, Cezary 1386 2 | były nakryte już niemodnymi w tych czasach biustami tudzież 1387 2 | zasypującego fabrykaty piersi, w sztucznym świetle wieczorowym 1388 2 | z ostatnich? - marzyły i w rzeczywistości przeżywały 1389 2 | nie przez kurtuazję budził w obydwu niezdrowe upały. 1390 2 | mu było patrzeć na Laurę w czasie tańca, zza ramion 1391 2 | Gdy ją ujął, gięła się w jego ręku jak mantyla przewieszona 1392 2 | nieugaszony szał rozbudza w tej dziewczynie, gdy ją 1393 2 | Wtedy co prędzej zwrócił się w swoją stronę. Właśnie pani 1394 2 | usłyszał szept jej, płynący w jego ucho, niczym kordiał 1395 2 | Pachniesz! Ślicznie ci w tym fraku. Całuję twoje 1396 2 | Pani Laura nie mieściła się w swej skórze. Wśród poruszeń 1397 2 | poruszeń rozpalających krew w żyłach, wśród posunięć, 1398 2 | wytwornym uśmiechem, pełnym w tej minucie skupionego, 1399 2 | bohaterów naszej ziemi, którzy w obronie jej wolności, w 1400 2 | w obronie jej wolności, w obronie naszej wolności 1401 2 | albo nogi!~Wypito ten toast w uroczystym milczeniu, wśród 1402 2 | grozy ogólnej, ze łzami w oczach. Wejście gospodarza, 1403 2 | przygotowane arcysmaczne zakąski. W tym to czasie pani Wielosławska 1404 2 | najpewniejsza, że ta przepotężna w jej mniemaniu dama widziała 1405 2 | ją do drzwi tego pałacu, w celu wypchnięcia poza społeczność 1406 2 | stał na małym podwyższeniu w rogu salonu. Tu "pani dziedziczka" 1407 2 | fortepianu i trwożnie uderzyła w nie raz, drugi. Posłyszała 1408 2 | poszczególne dźwięki wpadły w nią i przeleciały wskróś, 1409 2 | zapomniała nawet o tym, że jest w tak nadzwyczaj dużym salonie, 1410 2 | natychmiast przeistoczyła się w coś innego niż przed chwilą - 1411 2 | innego niż przed chwilą - w czarodziejskiej muzyki instrument 1412 2 | własne, szczególniejsze zimno w krzyżu i w końcach palców 1413 2 | szczególniejsze zimno w krzyżu i w końcach palców u nóg - jakoby 1414 2 | zdawał, podnosić i miotać w górę ogień niematerialny. 1415 2 | górę ogień niematerialny. W całej istocie z minuty na 1416 2 | obitych zamszową skórą, które w ruch wprawiała wewnątrz 1417 2 | głos i znowu zapaść się w nicość. Pedał czekał na 1418 2 | odmłodzony powstawał, tak samo w duszy jej polatać zaczął 1419 2 | piórami. Ona jedna śledziła go w ciemności i oddawała jego 1420 2 | poły znanemu młodzieńcowi, w którym się, jak to mówią, 1421 2 | panna Wanda grać zaczęła, w jedną z ostatnich sonat 1422 2 | Laura skinęła lekko brwiami w stronę Cezarego i nie patrząc 1423 2 | Cezarego i nie patrząc więcej w jego stronę wyszła niepostrzeżenie 1424 2 | wabiła, wyszedł chyłkiem w innym, co prawda, niż pani 1425 2 | Szarłatowiczówna, która żyła w stanie nieustającej euforii, 1426 2 | wyrazy, które do siebie w tańcu szeptali. Zrozumiała 1427 2 | sali.~Cios katowski mieczem w szyję, uderzenie zbója nożem 1428 2 | szyję, uderzenie zbója nożem w serce, nie poraziłyby tak 1429 2 | ocknąć ze strasznego snu, w który popadła niespodzianie. 1430 2 | śliskich. Tak jak była, w lekkiej sukni balowej, pobiegła 1431 2 | sukni balowej, pobiegła w ogród. Szła jakąś aleją, 1432 2 | plącząc się między pniami w prawo i w lewo. Długo tak 1433 2 | między pniami w prawo i w lewo. Długo tak szła w nocy, 1434 2 | i w lewo. Długo tak szła w nocy, zabita na duszy i 1435 2 | co się z nią przydarza. W pewnej chwili usłyszała 1436 2 | nieszczęścia zgęstniała, zbita w upiór nocny przewinęła się 1437 2 | suknie. Karolina wbiła wzrok w ciemność i zobaczyła, zaiste, 1438 2 | oboje. Czarni, pachnący, w milczeniu. Mara przeklęta! 1439 2 | upiór we dwu osobach. Znikli w mroku niedosięgłym dla siły 1440 2 | napotkała na swej drodze, i w jego martwe piersi wylewała 1441 2 | szlachcic cudów dokazywał w wichrowatym oberku, ku powszechnemu 1442 2 | się z zimna i wnętrzności w niej drżały. Nie przyszło 1443 2 | Siedziała na krześle patrząc w tłum z uśmiechem jakby wprawionym 1444 2 | uśmiechem jakby wprawionym w oblicze. Z nagła posłyszała 1445 2 | lecz z nagła dostrzegła w tłumie Cezarego. I on także 1446 2 | tańczyła. Zatrzęsło się w niej serce od pańskiej, 1447 2 | kresowej dumy. Spojrzała w jego stronę i wycedziła 1448 2 | wystąpił z tłumu i stanął w pustym kole. Karolina przybrała 1449 2 | taniec. Ująwszy się pod boki, w skokach zbliżał się do Karoliny 1450 2 | również pod boki i odrzuciwszy w tył głowę poczęła naśladować 1451 2 | jego ruchy. Suche jej stopy w lakierowanych pantofelkach, 1452 2 | lakierowanych pantofelkach, w jedwabnych pończochach migały 1453 2 | poderwania się z ziemi.~W tańcu Karoliny był istny 1454 2 | ciało miotało się i szarpało w niezwalczonej pasji, wepchnięte 1455 2 | niezwalczonej pasji, wepchnięte w sidła melodii dzikiej i 1456 2 | dzikiej i nieokiełznanej. W ujęciu się pod boki, przysiadaniu 1457 2 | doświadczała niesamowitej rozkoszy w tym narzucaniu się przed 1458 2 | jej była dumnie zadarta i w tył odrzucona. Oczy ciskały 1459 2 | pokus i tysiąc przekleństw w oczy złoczyńcy i zdrajcy.~ 1460 2 | koła wdzięcznie rozparta w złocistym fotelu, widoczna 1461 2 | złocistym fotelu, widoczna w całej swej krasie, powabie 1462 2 | Czarowniczka... Jeszcze miała w uszach huk wiatru wśród 1463 2 | szorstkimi deskami ławki omszałej w czeluści czarnej altany. 1464 2 | błogi, a wewnątrz siebie, w cieśniach tajemnych ciała - 1465 2 | rozkoszy. Teraz wprawiał ją w zachwyt swym tańcem, swym 1466 2 | ruchliwą siłą. I czuła go w całej swej istocie jako 1467 2 | niewłaściwości tańczenia w polskim zebraniu kacapskiego 1468 2 | ściśle i trafnie ujęte w złośliwe aforyzmy. Narzeczona 1469 2 | Narzeczona akceptowała w zupełności kąśliwe uwagi 1470 2 | kół tramwaju na zakręcie w mroźny poranek. Słychać 1471 2 | Między Łysowem a Patkowem, w lesie Rogaczu. Tu łączka, 1472 2 | dwór, tu droga. Ja leżę w rowie i nie widzę ani łączki, 1473 2 | ryfa moskiewska sztykiem w bandzioch . A dopiero czuję: 1474 2 | pode mnie. Na barana mię i w dyrdy przez tę łączkę w 1475 2 | w dyrdy przez tę łączkę w dole, przez mostek do Patkowa! 1476 2 | pomidorowy jezuito? Siedziałeś w mysiej dziurze u Pana Boga 1477 2 | Oto są skutki wychowania w moskiewskim gimnazjum.... - 1478 2 | Co za brat! To klecha. W Chyrowie się po łacinie 1479 2 | ochrypłym głosem, że wszyscy w tej rozległej pijalni zwrócili 1480 2 | zwrócili się ze śmiechem w jego stronę.~Ale Hipolit 1481 2 | jego stronę.~Ale Hipolit w tej chwili już mało co widział. 1482 2 | siły potaszczyli dokądś w zadymioną przestrzeń.~Na 1483 2 | Anastazy. Ten poczuł się w obowiązku zastąpienia Hipolita. 1484 2 | Pili we dwu z Baryką, raz w raz całując się i bez przerwy 1485 2 | przez życzliwych, ruszył w ślad za Hipolitem Wielosławskim.~ 1486 2 | ranek, kiedy się ocknął w jakimś pokoju. Hipolit chrapał 1487 2 | straszliwie, że firanka w oknie drżała. Ksiądz Anastazy 1488 2 | Ksiądz Anastazy mył się w wielkiej misce emaliowanej 1489 2 | a gdzie my jesteśmy?~- W Odolanach, na pikniku. Na 1490 2 | na pikniku. Na pikniku w Odolanach... - zaśpiewał 1491 2 | czystym.~- No, to jadę!~- W takim razie - wstawać! Dalej 1492 2 | lecz już trzeźwiejszy. W mig umył się, uczesał i 1493 2 | Mijał korytarz i sienie. W drugim końcu pałacu muzyka 1494 2 | wesołą.~- Byłeś, widzę, w nocy zalany, mądralo! - 1495 2 | wieś włościańska. Odolany. W oknach chat widać było światła 1496 2 | ordynarna i pozioma wrzała w każdym osiedlu. Czasami 1497 2 | każdym osiedlu. Czasami ktoś w biegu przystanął wywłócząc 1498 2 | dłuższy. Trudno by mu było w tym czasie odjechać. Wrósł 1499 2 | miejsca na miejsce, wyglądał w pola, zawsze w tę stronę, 1500 2 | wyglądał w pola, zawsze w tę stronę, gdzie na dalekim,