| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] karnawalu 1 karol 1 karolcia 1 karolina 60 karoline 3 karolinie 7 karolino 7 | Frequency [« »] 63 miedzy 63 wsród 62 wszyscy 60 karolina 60 sa 60 siebie 59 azeby | Stefan Zeromski Przedwiosnie IntraText - Concordances karolina |
Czesc
1 2| frantach" - zaperzyła się panna Karolina - tylko wszyscy wracają 2 2| zdziwiła się owa panna Karolina mierząc gościa ostrym od 3 2| Szarłatowiczówna, tu obecna Karolina - takie imię chrzestne - 4 2| zarabia na kawałek chleba. Karolina Szarłatowiczówna kury maca 5 2| uśmiechnęła się panna Karolina.~- Takie imię dobrze się 6 2| na rożnie aby?...~Panna Karolina uroczyście przysięgła podnosząc 7 2| piechurze... - syknęła panna Karolina w stronę Hipolita.~- Karusia! 8 2| martwiła się panna Karolina.~- Poradzę sobie, proszę 9 2| wyśpiewujesz? - zaśmiała się panna Karolina.~- Jestem na urlopie, jestem 10 2| chciał iść za nim, ale panna Karolina go zatrzymała, tłumacząc, 11 2| zapadając gdzieś głęboko.~Panna Karolina i Cezary zostali sami w 12 2| kroplistym otrzęsem - bo panna Karolina znikła już w mroku.~ Nazajutrz, 13 2| porannymi wrażeniami z panną Karoliną, a nade wszystko dowiedzieć 14 2| stołu.~- A gdzież to panna Karolina? Jeszcze śpi? - pytał Maciejunia.~- 15 2| wujcia Turzyckiego.~Panna Karolina Szarłatowiczówna, która 16 2| Gdy ksiądz z panną Karoliną powrócił do stołowego pokoju, 17 2| Miał jechać ksiądz, panna Karolina, Cezary, ale już nie na 18 2| Cezary również, a panna Karolina spuściła z wyniosłości tonu 19 2| kapłańskim. Za nim szła panna Karolina. Dwie pierwsze osoby zajęły 20 2| wysoką trawą.~Skoro panna Karolina i Cezary minęli ten mostek, 21 2| Ukrainie... - rzekła panna Karolina.~- Doprawdy? Bo znowu ja 22 2| rękach patrzył na wodę. Panna Karolina przyglądała mu się spod 23 2| W takich wypadkach panna Karolina ważyła się na rzeczy ostateczne. 24 2| okazało się, że to panna Karolina wszystko przyniosła, ułożyła 25 2| gdy posłyszał, że panna Karolina ze śpiewem schodzi z piętra, 26 2| kilkakrotnie figurę shimmy. Panna Karolina szeptała z cicha, że ktoś 27 2| przestrzeń ucieka. Lecz panna Karolina ocknęła się z upojenia. 28 2| panna Wanda Okszyńska. Gdy Karolina wyszła z mieszkania jej 29 2| I tego dnia, gdy panna Karolina Szarłatowiczówna mało-wiele, 30 2| schodach framugi, jak panna Karolina z "nim" rozmawiała, jak 31 2| niemal spazmem cielesnym z Karoliną, gdy dzieliły go od niej 32 2| wyszli różnymi drzwiami. Karolina Szarłatowiczówna, która 33 2| sienie, dokądś, na taras. Karolina zeszła po stopniach mokrych 34 2| siebie.~- O Boże! - wzdychała Karolina plącząc się między pniami 35 2| Otarła się ojej suknie. Karolina wbiła wzrok w ciemność i 36 2| ich obecności powonienie. Karolina sama została. Objęła rękami 37 2| Wiatr nad nią huczał.~Kiedy Karolina Szarłatowiczówna, do szpiku 38 2| śmiech wszędzie brzmiał.~Karolina była wciąż zmarznięta. Trzęsła 39 2| chwili gorzej wybranej. Karolina ścierpła na samą myśl, że 40 2| Panie Baryka - rzekła Karolina - proszę mi przypomnieć, 41 2| i stanął w pustym kole. Karolina przybrała pozę i wykwitła 42 2| cofnął się na miejsce, Karolina ujęła się również pod boki 43 2| dobrze w czubach? Tylko Karolina widziała pewne skinienie, 44 2| na pewien termin wzywa. Karolina szpiegowskimi sposoby zbadała, 45 2| wietrzną, burzliwą noc, tylko Karolina słyszała - och, słyszała! - 46 2| jeździć w alejach na koniu? Karolina chodziła rankiem po tych 47 2| musiał suszyć na ogniu. Karolina wstawszy rano chwytała niepostrzeżenie 48 2| Natychmiast! Rusz się! Karolina umiera!~- Cóż to znowu?~- 49 2| porzuconego paltota i kapelusza. Karolina umarła. Doktor rzekł:~- 50 2| Ale to szło z trudem, gdyż Karolina zazwyczaj była wszędzie, 51 2| minutę za minutą, gdzie Karolina tego dnia była: w oborach, 52 2| Gdy jej oznajmiono, że Karolina nie żyje, zupełnie zaniemówiła. 53 2| mówią!~- O której godzinie Karolina była tutaj? - spytał wuj 54 2| dokładnością. - Po czwartej.~- Czy Karolina jadła tutaj co u państwa 55 2| porzeczkowego na zimę. To panna Karolina piła ten sok. Jak przyszła, 56 2| z żurawinami..." A panna Karolina na to...~- Całą szklankę 57 2| Odpowiedziała wreszcie:~- Panna Karolina nalała sobie soku z flaszki 58 2| pytał Hipolit.~- Bo panna Karolina tak lubiła. Lubiła, żeby 59 2| nią uderzył Laurę! To ta Karolina zadała szpicrutą cios w 60 3| samą wonią, gdy ją poczuła Karolina, kiedy to sama jedna tłukła