Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library
Alphabetical    [«  »]
myszy 1
myte 1
mzyl 1
na 1587
na-gromadzenie 1
nabawic 1
nabierajacym 1
Frequency    [«  »]
2743 i
2289 w
1811 sie
1587 na
1484 nie
1403 z
952 do
Stefan Zeromski
Przedwiosnie

IntraText - Concordances

na

1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-1587

     Czesc
501 2 | za życzenie. Spełni się na pewno. Wszystko będzie dobrze.~- 502 2 | pomniejszenia tych obszarów, na których istniała już władza 503 2 | nie będzie oczekiwał na wypadki. Nie! Nie dopuści, 504 2 | wszyscy, wszyscy, wszyscy. Jak na bal, jak na zamiejską wycieczkę. 505 2 | wszyscy. Jak na bal, jak na zamiejską wycieczkę. Jeszcze 506 2 | Polaków.~Pewnego dnia słyszał na zburzonym moście żelaznym 507 2 | robotniczych wzywające do walki na śmierć i życie - nie z burżuazją, 508 2 | pierwszy raz po przeszkoleniu na placu musztry, które trwało 509 2 | wyruszył wreszcie, przebył most na Wiśle, minął Pragę i znalazł 510 2 | znalazł się ze swą kompanią na końcu przedmieścia, oficer 511 2 | generałów - kazał stanąć. Na szosie radzymińskiej, która 512 2 | ciężkich i grubych, w papachach na spoconych głowach, boso 513 2 | i tam idąc z karabinami na ramieniu srogo pokrzykiwali 514 2 | ramieniu srogo pokrzykiwali na nieskończoną watahę, 515 2 | sadyby, wściekle odmalowanej na kolor niebieski, gdzie mieścił 516 2 | pierwszy wielkiej stolicy na tej szosie zwiastun - wytoczyła 517 2 | Idziesz zasiadać w kucki na złotej sali w królewskim 518 2 | zamku?...~Jeńcy spoglądali na przykrótką wiedźmę z 519 2 | cylinderki morowe, ciepłe na porę! E - franty! A dopiero 520 2 | franty! A dopiero buty na nich - klasa! Jakimi to 521 2 | klasa! Jakimi to ślepkami na nas kłapią! A buzie jakie 522 2 | państwo kochane, patrzeć na te głodne ryje. No, nie 523 2 | kolumny było już pewnie na moście wiślanym, a koniec 524 2 | jej jeszcze nie wkroczył na przedmieście praskie. Nareszcie 525 2 | i chmurna noc schodziła na szosę, gdy wymijano ostatnie 526 2 | z drutu i szeregi rowów na pobrzeżu lasów. Szerokie 527 2 | domami poprzewiercanymi na wylot od pocisków. Pustka 528 2 | Zatrzymano tutaj oddział na chwilę przed pewnym ocalałym 529 2 | wgramolił się do kosza motocyklu na dwie osoby i władczym gestem 530 2 | wrzaskliwe strzały, zakręcił się na miejscu i pomknął w drogę 531 2 | miejscu i pomknął w drogę na północ, ku Wyszkowu.~- Patrzcie 532 2 | oto ze swym szoferem rznie na całą bolszewicką armię.~- 533 2 | dawał dęba, czy powtórnie na Warszawę uderzy.~ Cezary 534 2 | i nocami, naprzód, wciąż na wschód za wrogiem uciekającym. 535 2 | przed nim wszystkimi drogami na wschód - niszczyciel i rabuś. 536 2 | przeszłość zostawiła potomnym na tej ziemi ubogiej, widniała 537 2 | jadł, spał, zrywał się na nogi, stał na warcie albo 538 2 | zrywał się na nogi, stał na warcie albo chytrze podkradał 539 2 | pod placówki.~Dobrze się na ogół spisywał dawny sportsmen 540 2 | towarzysze broni przywykli liczyć na Barykę, jak ongi liczono 541 2 | Barykę, jak ongi liczono na Zawiszę. Cezary nie miał 542 2 | nawet babcie, a prawie każdy na postoju, w chwili, kiedy 543 2 | wyszukał kolegę, wziął go na ramię i odniósł między swoich.~ 544 2 | Hipolit" w szeregu i tyle. Na boku tylko szeptano, że 545 2 | i ciągnął z flachy, spał na ziemi i pocił się w obrotach, 546 2 | Białorusi cofnięty został na Mazowsze i znalazł się w 547 2 | spanie, którego wystarczyłoby na dziesięciu przeciętnych 548 2 | żeby ten pojechał do niego na wypoczynek, do jakowejś 549 2 | Gajowiec udzieleniem zaliczki na przyszłe prace biurowe - 550 2 | Nawłoci.~ Po przyjeździe na podrzędną stacyjkę drogi 551 2 | przyjaciele zastali oczekującą na nich czwórkę koni zaprzężoną 552 2 | małego a wysokiego pojazdu na dwie osoby, z siedzeniem 553 2 | postawionego czasu tych zamieszek. Na dłuższe jednak wylewy opowiadań 554 2 | Hipolit Wielosławski wskoczył na przednie siedzenie, umieścił 555 2 | zasiąść w górnym miejscu na tyle, wziął wprawnymi rękoma 556 2 | pytanie:~- Gościńcem czy na Leniec?~- Przyjechać przejedzie 557 2 | zjadliwa, wysuwała się na czoło wszystkiego - co też 558 2 | wszystkiego - co też to tam jest na końcu tej dróżki uroczej, 559 2 | pospołu. Ale za gruszą samotną na polu nie było nic szczególnego. 560 2 | swego wysokiego miejsca na niską ziemię huknął go zębami 561 2 | zębami w tylną część czaszki. Na szczęście konie stanęły 562 2 | stanęły i bestialsko obojętne na los swych owsodawców, poczęły 563 2 | ryczał Hipolit patrząc na współtowarzysza, który raz 564 2 | wyprostowali gnaty, które na szczęście były całe. Podnieśli 565 2 | wertepów wolantka wybiegła na piaszczysty gościniec i 566 2 | trwożył i lękał. Konie wbiegły na szeroki dziedziniec i stanęły 567 2 | i stanęły przed gankiem. Na tym ganku, rzęsiście oświetlonym, 568 2 | ruchomych stopniach schodów na obszerny ganek, winem dzikim 569 2 | przedstawił Barykę zebranym na ganku. Ten kłaniał się wielekroć, 570 2 | mu się z ciekawością, jak na "wyższe" towarzystwo dość 571 2 | zrujnowanym kapeluszu stawało mu na przeszkodzie w zadawaniu 572 2 | zadawali pytania i nie czekając na odpowiedź zadawali nowe. 573 2 | i opalony, jakby jeździł na polowanie w sąsiedztwo. 574 2 | głos zabierała, patrząc na Hipolita, lecz mając na 575 2 | na Hipolita, lecz mając na oku i "tego drugiego", wypaliła:~- 576 2 | że ta wojna wygląda mi na jakąś odżywczą kurację.~- 577 2 | Karolino - kto "wszyscy"?~- No, na przykład - Jędrek.~- Słyszane 578 2 | ośmiela się twierdzić, że my na wojnie czyściliśmy buty 579 2 | też normalnego bolszewika na oczy nie widziała...~- A 580 2 | A coś ty widziała "na oczy", Karolino, dziewczę 581 2 | dziewczę z pałacu białego na Ukrainie?~- Jeszczem widziała 582 2 | utraciła dobra swe ziemskie na Ukrainie, skoro tylko bolszewicy 583 2 | się narodzili. Była bowiem na pensji w Warszawie, uczyła 584 2 | zabierano. Teraz zarabia na kawałek chleba. Karolina 585 2 | Pała z minusem! Zresztą na Ukrainie to nie raziło. 586 2 | Czarusia...~- A, Czaruś mu na imię? Właśnie chciałem zapytać, 587 2 | Włosy miał przystrzyżone "na jeża", twarz pucołowatą, 588 2 | po bokach, pod nosem i na brodzie siną od golenia. 589 2 | kolanach i udach czekając tylko na lada sposobność, żeby z 590 2 | laniami, że to z okularami na nosie po historiach szukać! 591 2 | Dawajcie cielęcą... A na rożnie też aby? Mój Boże 592 2 | Boże kochany... Karusia - na rożnie aby?...~Panna Karolina 593 2 | nie? Każdy ma swój sposób na radość. A oto Czaruś Baryka, 594 2 | mocno pijana, gdy patrzę na tego piechura... - rzekła 595 2 | zdecydowała głośno starsza pani. - Na wojnę chodził, ziemi bronił, 596 2 | własnymi krokami!~- Troszkę i na furmance... - dorzucił z 597 2 | nalewano, i jadł, co nakładano na talerz. Wszyscy na niego 598 2 | nakładano na talerz. Wszyscy na niego patrzyli z radością, 599 2 | wrażenie beznadziejnie chorego na wodną puchlinę, gdyby nie 600 2 | wszystko-wszystko!" - a gdy się na dobre rozgadał i mówił wszystko, 601 2 | przewraca dziko oczyma.~Na dobitkę jeszcze Wojciunio! 602 2 | błaga, żeby mógł spojrzeć na panicza. No, więc wołać 603 2 | Kucharz jest jąkałą, znanym na cały powiat. Nic nie może 604 2 | rękami, coś mu pokazuje na migi. Hipolit mu na migi 605 2 | pokazuje na migi. Hipolit mu na migi odpowiada i oba chichocą 606 2 | Czaruś" pił bruderszaft na śmierć i życie z księdzem 607 2 | dawnym obyczajem z batów na wiwat. Jaśnie-Hipcio niezbyt 608 2 | sapiąc obładowany wyszedł na ganek. Noc była jesienna, 609 2 | do mnie!~Cezary przysiadł na poręczy ganku. Był odurzony. 610 2 | rodziców. Wszystko tu było na swoim miejscu, dobrze postawione 611 2 | drgnie im ręka, gdy cię wezmą na cel! Za jedną oto srebrną 612 2 | wysunęły się z jadalni. Został na placu wujcio Michał, który 613 2 | i po palcach - a tu, jak na złość, sens opowieści był 614 2 | tedy cierpliwie końca, jak na sługę bożego i człowieka 615 2 | Karusiu, że czas by już był na pana porucznika odpocząć 616 2 | rzeczy rozpakowywać. Pietrek na folwarku... - martwiła się 617 2 | Nie wiem. Bij mię, katuj - na pościelach się nie rozumiem 618 2 | który zgodził się nawet na to, że będzie w tym domu 619 2 | wreszcie ustał w drodze. Na niespokojne pytania panny 620 2 | Szarłatowiczówna rzuciła się kapłanowi na ratunek i rzeczywiście wybawiła 621 2 | Anastazy wlazł w ciemności na młodego świerka, który mu 622 2 | za pomysł, żeby zostawiać na drodze takie małe koczkodany.~- 623 2 | kuzynka wydobywając księdza na wolność. - Księża za granicą 624 2 | Anastazy zaczął śpiewać na cały ogród:~Caroline, Caroline,~ 625 2 | panna Karolina.~- Jestem na urlopie, jestem na wakacjach, 626 2 | Jestem na urlopie, jestem na wakacjach, w domu rodzinnym, 627 2 | postękiwał i uskarżał się na przeszkody, a Cezary w tym 628 2 | wyłożonej ciosowym kamieniem, na którym krok dźwięczał donośnie. 629 2 | prowadzących z tej sieni na prawo i otworzył je z hałasem 630 2 | gościnne.~Otworzyła drzwi na prawo i wskazała Cezaremu 631 2 | przysyłać! Dam sobie radę. Na wojnie nauczony jestem obchodzić 632 2 | rządcostwa już śpią wszyscy na górze. Chodźmy!~Ruszyli 633 2 | moim płaszczem. Mam płaszcz na ramionach.~- Nie. Dziękuję.~- 634 2 | zarzucił prawe ramię płaszcza na ramię panny Karoliny, a 635 2 | tyle tylko, żeby nie mokła na deszczu, czuł, jak drżała 636 2 | deszczu, czuł, jak drżała na całym ciele. Głos jej drżał 637 2 | Schody z niej prowadziły na piętro, gdziejuż chodzono 638 2 | rozległy, schodził ze wzgórka, na którym stała "Arianka", 639 2 | Dwór był drewniany, lecz na kamiennych podmurowaniach, 640 2 | wyprowadziła go z parku na folwark, między stodoły, 641 2 | dzikim bełkotem indory, na pół obłąkane z manii wielkości. 642 2 | Wspaniały paw siedział na płocie nieruchomy, jakby 643 2 | niezrozumienia nic a nic na tym świecie. W tym społeczeństwie 644 2 | Baryka formalnie zagapił się na ten sowiet ptasi.~Popsuła 645 2 | wszystko przechodzących na bosaka i w wysokim podkasaniu " 646 2 | tego potwora, niebieski na głowie rożek, w tył zakrzywiony - 647 2 | spazmatycznymi jękami i wołaniem na pomoc jakiejś cioci wysokie 648 2 | zatrzasnąwszy za sobą drzwi na górze przycichła wreszcie 649 2 | stojąc w groźnej postawie na wprost klatki schodowej, 650 2 | z chłopów pokładali się na ziemi ze śmiechu, patrząc 651 2 | ziemi ze śmiechu, patrząc na scenę. Nawet kiedy już 652 2 | ostatecznie pokonała Afrykanka na folwarku. Nosił się nawet 653 2 | nakrycia. Ogień palił się na wielkim kominie z zielonych 654 2 | się w daleki blask ognia na kominku, począł "myśleć 655 2 | Tadeusz Soplica po przyjeździe na wieś. Trochę się to tylko 656 2 | ogrzać się troszeczkę. Miała na nogach bez pończoch wsunięte 657 2 | właśnie rozczesywała, a na sobie jedynie krótką koszulę, 658 2 | stronę ognia, jakby sama była na scenie, a tańczyła bachiczny 659 2 | widzów siedzących nisko na parterze, w głębi gorejącego 660 2 | wtedy...~Nie miał czasu na dokończenie zdania zawierającego 661 2 | długo jeszcze chwiały się na przerażonych hakach i szczękały 662 2 | wystraszoną klamką. Ogień na kominie zdawał się strzelać 663 2 | wiedział, czy ma siedzieć na swym miejscu, czy głęboko 664 2 | czapeczce, którą musiał widywać na łysinach mâitre d'hôtel' 665 2 | dostrzegłszy rannego gościa na sofie, zafrasował się, zmartwił, 666 2 | Jeszcze śniadania nie ma na stole, a gość, taki gość, 667 2 | uśmiechał się spoglądając na pewien słoik, który nieznacznie 668 2 | ośmielał się" szeptać z cicha na jego wielką, bardzo wielką 669 2 | wczorajszych doświadczeń polegał na zdaniu Maciejunia. Wniesiono 670 2 | rozlewająca aromat swój na dom cały. W kamiennych także 671 2 | zewnętrzny.~Cezary, nie czekając na domowników, zabrał się do " 672 2 | zabiegi i czynności gościa. Na pytanie, czy nikt z domowników 673 2 | że to wojna wpływa tak na niepogodę. Ciągłe strzały 674 2 | Hipolit Wielosławski wbiegł na ganek. Za chwilę był w jadalni. 675 2 | nowe tace, nowe bochenki na miejsce nadwyrężonych przez 676 2 | miejski. Stajnie mieściły się na drugim jego końcu. Drzwi 677 2 | Drzwi tam były otwarte i na progu stajni czekał wyprostowany 678 2 | głosem wołał po imieniu na wierzchowce, których miał 679 2 | oczach i uśmiech szczęścia na twarzy.~Krok w krok chodził 680 2 | dokoła świetlistego słońca. Na wyprawie wojennej, w obcowaniu 681 2 | oznajmiających. Jędrek mówił na przykład:~- Muszę to pokazać: 682 2 | Ścierwo Namulak jeździł na Kasztanie po pocztę.~- Na 683 2 | na Kasztanie po pocztę.~- Na moim koniu po pocztę! Po 684 2 | koniu po pocztę! Po pocztę! Na Kasztanie! Pasy będę~- To 685 2 | powiedziałem panu rządcemu. Na naszym koniu, na Kasztanie, 686 2 | rządcemu. Na naszym koniu, na Kasztanie, po pocztę! Pasy 687 2 | gładkiej i połyskliwej. Na widok przychodniów konie 688 2 | życia. Przestępowały z nogi na nogę, a ruchliwe uszy zdawały 689 2 | posiądzie odwagę i zdobędzie się na siłę, żeby jaśnie pana chwycić 690 2 | braciszku, nie jeździł na tym padole. Zobaczysz! Kasztan 691 2 | sąsiedniej wozowni linijkę, wózek na wysokich kołach, z wąskim 692 2 | uprząż narzucona została na Kasztana i sam ten wspaniały 693 2 | Obadwaj mocno oparli nogi na żelaznych prętach wewnętrznych, 694 2 | ujął bat w rękę i cmoknął na Kasztana. Koń poszedł z 695 2 | pełnym wybojów i wądołów, i na tej drodze nie mógł wypuścić 696 2 | nagła zaturkotała wbiegłszy na szosę kamienistą, kostropatą 697 2 | Cały jego wysiłek polegał na zachowaniu równowagi i utrzymaniu 698 2 | Baryka przymknął oczy. Czekał na katastrofę. Rad by był wydobyć 699 2 | puścił w kłus i stanął na miejscu.~- Patrz, jak mię 700 2 | Hipolit zeskakując z linijki na ziemię.~- Który wariat?~- 701 2 | bryzgami.~- Zdaje mi się, że na nas ktoś wołał - rzekł Cezary.~- 702 2 | ślicznymi, wspaniałymi skokami na przepysznym szpaku. Obok 703 2 | Obok niej kłusował jeździec na gniadym wierzchowcu. Dama 704 2 | doskonale trzymając się na siodle i świetnie władając 705 2 | Hipolitowi.~- Pospieszamy panu na pomoc, miły sąsiedzie! Jechaliśmy 706 2 | tak forsowna eskapada!~- Na wojnie przyuczono nas rano 707 2 | Z uszanowaniem patrzę na prawdziwych żołnierzy... - 708 2 | chytrawo. - Sam tutaj jedynie na miejscu działając w zakresie 709 2 | nie mógł iść ze względu na swą astmę... - wtrąciła 710 2 | Kościeniecka.~- Pan Władysław chory na astmę? Tak? Nic nie wiedziałem... - 711 2 | tego sprawę, że jesteście na moim polu? - rzekła nagle 712 2 | jeleń mój". Proszę do mnie na śniadanie.~- Pani Lauro! 713 2 | postaci? Proszę spojrzeć na mnie okiem uwagi i litości. 714 2 | Powiedziałam, że proszę na śniadanie.~- Pani!~Piękna 715 2 | amazonka zawróciła swego szpaka na miejscu i zjechała z szosy 716 2 | miejscu i zjechała z szosy na boczną drogę, biegnącą w 717 2 | Obadwaj wojskowi wsiedli znowu na linijkę i pojechali za tamtą 718 2 | wszystko zgrabnie siedziała na koniu.~Była wysmukła, niezwykle 719 2 | powiedzieć. Wtedy jej koń wpadał na wywalcowaną rolę, którą 720 2 | się, opadały i ciągnęły na siodle. Lekko się przechylała 721 2 | piękność jej i oczywista na siodle niejako bryłowatość 722 2 | nagabywane raku czasu - rosły na niej tarki i głogi najeżone 723 2 | kolcami. Głogi miały teraz na sobie owoc swój różany, 724 2 | bezdrzewna w jasnej glebie. Kędyś na horyzoncie aleje w Nawłoci - 725 2 | się pospieszyli. Sadząc na ślicznych koniach w jasnych 726 2 | przyjąć. Zobaczysz... Ale na wszelki wypadek jazda! Żeby 727 2 | Powierzchnia zniżyła się w rozdół, na którego dnie wśród niezbyt 728 2 | mostkiem, było wzgórze, na którego szczycie wznosił 729 2 | niemal płaskim i szpikulcem na szczycie, mogła stać w byle 730 2 | nowobogacza. Nawet amorków na górnym gzemsie tej willi, 731 2 | grubo i szczodrze pomalowane na olejno, nie oszczędzono 732 2 | Widzisz... - znacząco mrugnął na Cezarego Hipolit. - Widzisz, 733 2 | holu wejściowego prowadziły na piętro. Była ubrana w skromną, 734 2 | niemal zdumiewająco patrzeć na nią tak odmienioną. Włosy 735 2 | Niektóre z tytułów, wyzłocone na grzbietach, obojętnie odcyfrowywał. 736 2 | pana i podwórza. Patrzył na książki, a myślał o tym, 737 2 | jak psy!~Praca ich życia na nic się nie zdała. Nie wiedzieli, 738 2 | wiedzieli, że zarabiają na karzącą śmierć. Życie ich 739 2 | widzieli, co jest, co bywa na świecie, a tak pewni 740 2 | tacy pewni, gdy pewnego na świecie nie ma nic. Tak 741 2 | Odolanach. A tancerzy ani na lekarstwo! Pan przecie tańczy?~- 742 2 | wiem, czy będę mógł być na nim.~- Czaruś! mój drogi, 743 2 | Częstochowie. Skończyło się na tym, że jej poradzono, ażeby 744 2 | poradzono, ażeby sobie poszła na grzyby, gdyż z jej nauki 745 2 | Krótko mówiąc, nie umiała "na wyrywki" tabliczki mnożenia, 746 2 | Nieszczęsny ojciec rozgniewał się na dobre i nie chciał patrzeć 747 2 | dobre i nie chciał patrzeć na oblicze tej domowej "oślicy". 748 2 | wyprawiła niepoprawną "oślicę" na wieś do siostry, ażeby choć 749 2 | Wanda jedno tylko miała na swe usprawiedliwienie: grała 750 2 | usprawiedliwienie: grała na fortepianie. Nic do jej 751 2 | nawet nie wiedzieć, że żyje na świecie, byleby jej tylko 752 2 | jej tylko pozwolono bębnić na fortepianie. Toteż i bębniła. 753 2 | bębniła. Rodzice rujnowali się na wynajem pianina i na drogie 754 2 | się na wynajem pianina i na drogie honoraria dla metrów. 755 2 | gdy tak sobie wygrywała na kancelaryjnym stole, pod 756 2 | Hipolit i Cezary powróciwszy na swej linijce ze śniadania 757 2 | Kościenieckiej, wchodząc na ganek usłyszeli w salonie 758 2 | a teraz dawał baczenie na przygotowania do obiadu, 759 2 | otworzył drzwi w sieni, na lewo do salonu i pociągnął 760 2 | mnożenia!" - pomyślał Cezary.~Na natarczywe prośby, żeby 761 2 | jak kreda. Skręcała się na bok jak przed nauczycielem 762 2 | grywał z matką dzień w dzień na cztery ręce, a lekcyj muzyki 763 2 | nie chciała zagrać z nim na cztery ręce "Tańców węgierskich" 764 2 | niewątpliwą obecność "wazy na stole".~Panna Wanda oderwała 765 2 | Szarłatowiczówny nie było, na szczęście, w stanie tak 766 2 | wyniosła. Nie spoglądała na niego wcale, a jeżeli twarz 767 2 | nie pozwolił sobie nawet na najlżejszy uśmiech. Opowiadał 768 2 | ośmieszał siebie jadącego na szybkolotnej linijce, ażeby 769 2 | ażeby właśnie śmieszność na siebie skierować i przerzucić. 770 2 | Karolina, Cezary, ale już nie na wariackiej linijce, tylko 771 2 | wariackiej linijce, tylko na statecznej bryczce, a sam 772 2 | bryczce, a sam Hipolit konno na ulubionym gniadym Urysiu. 773 2 | sprycha i wachlarz, literka i na żółto wylakierowany półkoszek-wasążek 774 2 | sposób, jak oficer szablę na paradzie w obecności wodza - 775 2 | białej chustki, owiniętym na palcu, próbował, czy na 776 2 | na palcu, próbował, czy na sierści ulubieńców nie ma 777 2 | bała się bardziej, ażeby na ojczystym dziedzińcu nie 778 2 | uspokoił matkę i czekał na towarzystwo.~Ksiądz wybiegł 779 2 | osoby zajęły miejsce główne na wózku. Cezary siadł na przednim 780 2 | główne na wózku. Cezary siadł na przednim siedzeniu, obok 781 2 | suknem, były zawieszone na potężnych pasach skórzanych 782 2 | woźnica cmoknął kilkakroć na czarne "krety", a one tymczasem 783 2 | miejsca. Wspinały się, biły na miejscu kopytami albo zginając 784 2 | śmiechu osób pozostających na ganku ścigał ich w istnym 785 2 | Cezary z zapałem rzucił się na pomoc pannie Karolinie i 786 2 | Karolinie i wydźwignął na ruchome siedzenie. Potem 787 2 | wyjeździe.~- A któż tu nastaje na wyjazd pana Baryki? - pytała 788 2 | Hipolit jechał tuż za wózkiem na Urysiu i widać było, że 789 2 | zastanowienie, buńczuczy się na tej bryczce, grozi wyjazdem, 790 2 | nieomal dzieckiem. Wszystko na nowo, jak za dni minionego 791 2 | Żydzina z brudnym workiem na plecach nisko się kłaniał 792 2 | samego Trockiego pobił na kwaśne jabłko. Wnet został 793 2 | który ów z tak straszną męką na plecach dźwiga. Niesie tam 794 2 | chłopskie buty, które wydaje na dziesiątą wieś, żeby ich 795 2 | Tak jest czy owak, dźwiga na sobie ciężar, a dźwigając 796 2 | Szarga się po ziemi i dźwiga na sobie ciężary w tej samej 797 2 | smacznie, ułożywszy się na dnie lotnej kabiny. O nędzo, 798 2 | starych chłopów, którzy szli na bosaka z koszykami ręcznymi 799 2 | Bryczka pędząca niewielkie na nich zrobiła wrażenie. Zaledwie 800 2 | zrobiła wrażenie. Zaledwie na krótką chwileczkę przerwali 801 2 | się z utrapienia, urągać na wójta, na pisarza, na panów, 802 2 | utrapienia, urągać na wójta, na pisarza, na panów, na układ 803 2 | urągać na wójta, na pisarza, na panów, na układ świata - 804 2 | wójta, na pisarza, na panów, na układ świata - pomstować 805 2 | zostawali daleko - daleko na korzenistej drodze:~"Ej, 806 2 | krostowatym. Konie wbiegły na dziedziniec bezdrożny, zarośnięty 807 2 | powyginanym i schodzącym na ściany modrzewiowe niemal 808 2 | skierowali się ku dworkowi. Na ich spotkanie wyszedł jegomość 809 2 | wyszedł jegomość opalony na kolor razowego chleba, wąsaty, 810 2 | tatarakach i pałkach. Daleko, na drugim końcu wodnego rozlewiska, 811 2 | prowadzące poziom wodny na podsięwodne młyńskie koło. 812 2 | przejście z drogi wjazdowej na groblę zarosłą wysoką trawą.~ 813 2 | wilgotnych wądołach. Stanęli na najwyższym miejscu grobli 814 2 | przybyszów z tej wdzięcznej na wejrzenie, samoswojej wody. 815 2 | niesamowity żal ściskał mu serce na widok sennowładztwa tej 816 2 | się jej widokiem. Patrzył na chmurki wielobarwne - czerwone, 817 2 | jesienny kolor nieba spływał na czystą powierzchnię. Młyn 818 2 | Był taki staw u nas, na Ukrainie... - rzekła panna 819 2 | nogami i w zimie wypędzali na zawieję. - Zdechł. Dał nam 820 2 | wszystkimi prawdziwościami na świecie, choć był już czas 821 2 | rodzinnych nie wydobywał na wierzch. To, co mówił z 822 2 | biedach i śmierci ojca. Siedli na drugim końcu grobli, gdzie 823 2 | sobą odbicia swych postaci. Na przeciwległym brzegu wznosił 824 2 | Mnie tak samo wyrzucono na dwór z mego domu.~- Cóż 825 2 | przynajmniej pomścić się na wrogach! Dola, żeby drżeć 826 2 | wieści, że bijecie, bijecie na miazgę, że ich po polsku 827 2 | powrotem pudla Gagę do pałacu na Ukrainie, gdzie już pewnie 828 2 | lepiej mieć tutaj - i w ogóle na świecie - dobrego sojusznika?~- 829 2 | zawstydzenie.~- W każdym razie, na początek - sztama! - mówił 830 2 | nie mógł pomieszkać, ot, na tamtej górce, w tym dworeczku? 831 2 | tam pod lipami, patrzeć na wodę szeroką - szeroką, 832 2 | oświeci albo gwiazdy ukażą - na "sekułę" - i tak sobie 833 2 | nie było.~Z głową podpartą na rękach patrzył na wodę. 834 2 | podpartą na rękach patrzył na wodę. Panna Karolina przyglądała 835 2 | Wielosławski ukazali się na grobli i zdążali ku tamtym 836 2 | Wielosławskiego, tamten na pewien czas zaniemówił, 837 2 | Prowentowego? Pisarza? Na Chłodku! Ty! Student uniwersytetu? 838 2 | uniwersytetu? Medyk? Po co? Na co? Cui bono?~Cezary tłumaczył, 839 2 | przyjechał do domu przyjaciela na parę dni, a tak mu się tutaj 840 2 | tego pomysłu mieszkania na Chłodku. Było to śmieszne, 841 2 | Czaruś: - pisarz prowentowy na Chłodku jest moim serdecznym 842 2 | pisarzem prowentowym, który na swój skromny kawałeczek 843 2 | którą mógłby poświęcić na swą prowentową fanaberię. 844 2 | Jakaś wycieczka konna albo na wózku, jakaś króciutka eskapada - 845 2 | gromią z racji spóźnienia się na obiad. - Obiad. - Czarna 846 2 | sąsiedztwa nagodził się na odwieczerz.. I oto Maciejunio 847 2 | przeprowadzić ścieżkami polnymi na ranną mszę, dawno czekał 848 2 | garnuszki stygną, a kożuszki na śmietance zanadto się przypiekają. 849 2 | panna Karolina ważyła się na rzeczy ostateczne. Zbierała 850 2 | trzeciorzędami w zamknięte na klucz dźwirza. Każde uderzenie 851 2 | które ani myślały walić się na ich rozespane głowy. Kędyś 852 2 | czesał drugą, w lot nakładał na opak swe długopołe efekty, 853 2 | wymknąć się z domu i rwać na przełaj polami ku nawłockiemu 854 2 | kościołowi nie czekając nawet na staruszka kościelnego.~Cezary 855 2 | stodoły były w tym czasie na przestrzał otwarte. Turkotały 856 2 | Wielosławską wdrapywało się na strych dworu w celu segregowania 857 2 | celu segregowania jabłek. Na tym strychu były specjalne 858 2 | doskonałości niegdyś szczepionych. Na tym strychu rozległym i 859 2 | słowem wszyscy, prowadzili na tej górce jakby pewnego 860 2 | jabłeczną. Nadto, usadowieni na tej górce, tracili niejako 861 2 | raczej jak stado szczurów na poddaszu.~W tych to zabawach 862 2 | piknik dla zebrania funduszu na rzecz kupna protez dla " 863 2 | Storzan, stary kawaler, żyjący na łasce pielęgniarek i służby, 864 2 | składkowa, ponieważ miało być na niej mnóstwo osób, należało 865 2 | zagrała. Lecz ten kandydat na tancerza miał pewien defekt 866 2 | prosił przyjaciela niemal na klęczkach o przyjęcie od 867 2 | braterstwa. Powołał się na wspólne łoże w rowach, wspólne 868 2 | wszy jako też i pluskwy, na wspólny chleb ze wspólną 869 2 | wspólną słoniną - powołał się na las Rogacz pod Patkowem 870 2 | moralnym, wreszcie machnął na siebie ręką - przystał. 871 2 | pokoju przed obiadem, ujrzał na stole frak i inne części 872 2 | wszystko przyniosła, ułożyła na stole i że ona właśnie zajmuje 873 2 | ona właśnie zajmuje się na ogół nadzorem nad pralnią 874 2 | okazji podziękować panience.~Na sposobność złożenia podzięki 875 2 | powiedzieć. Oglądając się na wszystkie strony przekroczyła 876 2 | wszystkie strony przekroczyła na palcach jego progi. Lecz 877 2 | Cezary groźnym gestem wskazał na bieliznę leżącą na stole 878 2 | wskazał na bieliznę leżącą na stole i zapytał: - kto śmiał 879 2 | zgubiona. Zobaczą, że była sam na sam z nim, w jego pokoju... 880 2 | pomogło. Tańczyli, wprawdzie na palcach, po cichutku, lecz 881 2 | ewentualnie" - zguby. Wtedy na dobre zamilkła. Zamilkła 882 2 | dobre zamilkła. Zamilkła na długą, zapomniałą chwilę, 883 2 | długa chwila tego pożegnania na półgodzinne rozstanie. Wreszcie 884 2 | chyłkiem wysunęła się za nią na schody, bynajmniej nie w 885 2 | Wandzia nie posiadała jeszcze na swą niepodzielną własność 886 2 | tabliczki mnożenia, zwłaszcza na wyrywki - to jednak zaznała 887 2 | usiadł przy niej i grał na cztery ręce, szalona miłość - 888 2 | przełożyć, przetłumaczyć na muzykę brzmienie jego głosu 889 2 | musiała odszukiwać. Wołały na nią wówczas przedziwne głosy 890 2 | muzyczne, prowadziły na niedosięgłe wyżyny i tam 891 2 | niedosięgłe wyżyny i tam gdzieś, na wysokościach, przejmowały 892 2 | choroby, którą się zaraziła na widok tego obcego pana. 893 2 | kiedyś - kiedyś przyszedł na jej mogiłę i usiadł przy 894 2 | usiadł przy wzgórku ziemnym - na chwilę! Wzruszała się do 895 2 | Gdy Cezary był u siebie na dole, podśpiewywał albo 896 2 | uczuć. Nikt nie zwracał na nią uwagi, gdy się tam wymykała 897 2 | uwagi, gdy się tam wymykała na dziedziniec albo na schody 898 2 | wymykała na dziedziniec albo na schody i wystawała w sieni. 899 2 | spostrzegła i słyszała ze swej na schodach framugi, jak panna 900 2 | uskoczyła do swej wnęki na schodach, wtargnęła we współczujące 901 2 | tam, kiedyś powlokła się na górę, jakby każda jej stopa 902 2 | dlaczego to Cezary nigdy na nią nie patrzy, nigdy z 903 2 | nieszczęścia, że zobaczyła to na przykładzie tak źle wybranym! 904 2 | przywieźć to albo gnać konno na złamanie karku do miasta 905 2 | pudła cukierków do Odolan na polecenie pani Kościenieckiej 906 2 | sąsiedniego dworu. Cezary czekał na powrót tych koni. Chory 907 2 | obrazy i sztychy wiszące na ścianach, przerzucił albumy 908 2 | człowiek nudził się nie na żarty. Nie wypadało spać, 909 2 | pokoju z werandą, wychodzącą na ogród. Wyszedł i na werandę, 910 2 | wychodzącą na ogród. Wyszedł i na werandę, którą ostatni 911 2 | wrócił do Nawłoci.~- Nie, na utrapienie pani. Konie, 912 2 | wojowania i rekwizycji. Liczyłem na to, że konie z Suchołustka 913 2 | typy! Zobaczy pan zresztą na własne oczy. Będziemy się 914 2 | Pani czeka niecierpliwie na ten piknik?~- Jeszcze by 915 2 | ramionach. Cezary patrzył na nią spod oka i nerwowe poziewanie 916 2 | Przecie to pani zaprosiła mię na ten piknik.~- Pan sobie, 917 2 | Zobaczymy, jak to tam będzie na tym pikniku. A teraz trzeba 918 2 | którego nie zdążyła zapiąć na guziki. Wyszli z tej sali 919 2 | pomogła mu podnieść się na stopień. Bez wahania, bez 920 2 | pnie lip i topoli. Kareta na wybojach kołysała się to 921 2 | jesienną, która szybko zeszła na mokre łąki i zwiędłe pola. 922 2 | Nigdy! Przenigdy! Przysięgam na wszystko, co mam świętego...~- 923 2 | wiary, senne przywidzenie.~ Na kilka dni przed terminem 924 2 | Cezary wcześnie udał się na spoczynek mówiąc, cierpi 925 2 | spoczynek mówiąc, cierpi na ból głowy. Nim ksiądz Anastazy 926 2 | się sprawowali. Chodzili na paluszkach i wstrzymywali 927 2 | w stronę Leńca, wyszedł na polną drogę. Do majątku 928 2 | gościńcem i szosą, lecz na prostaki, drogą polną, było 929 2 | światła w tym dworze stojącym na wzgórzu. Noc była ciemna, 930 2 | lis albo wilk czatujący na zdobycz. Brzegiem lasu, 931 2 | więc musiał zdecydować się na okrążenie stawu i marsz 932 2 | lecz nie wstrzymała go ani na chwilę. Woda stawu i sadzawek, 933 2 | dzięki jej przewodnictwu na groblę. Szybko przebiegł, 934 2 | odzienia wyplątał się z nich na ścieżkę szeroką i ubitą. 935 2 | podnoszącą się w górę, na paluszkach. Było mu gorąco - 936 2 | niemałą ulgą trafił kolanami na ławkę ogrodową. Usiadł i 937 2 | obłąkany lot myśli, a raczej na skutek pędzącego korowodu 938 2 | rozmowie wskazany. Trafił tam na kilka schodków betonowych 939 2 | cicho. Te drzwi, otwarte na ogród i pola, były pierwszym 940 2 | domowników przechodzić...~Licząc na ślepy traf i na szczęście 941 2 | Licząc na ślepy traf i na szczęście miłosne nacisnął 942 2 | obok leżała, i w miejscu, na którym tom był rozłożony, 943 2 | wzrokiem po wierszach z góry na dół stronicy dosyć długo. 944 2 | Spokojnie czekał. Gdzieś daleko, na piętrze, słychać było rozmowę. - 945 2 | się. Ale wygodna pozycja na sofie, możność wylezienia 946 2 | honorem z tej niewygodnej, na poły złodziejskiej sytuacji - 947 2 | jednego zdania. Zmieniał pozę na coraz wygodniejszą, coraz 948 2 | Nagle posłyszał, że drzwi na górę otwierają się, schody 949 2 | trzeszczą i kilka osób schodzi na dół. Słychać było śmiech 950 2 | poprzednich, gdyż będzie na balu źle wyglądać. Trzecia 951 2 | Kościeniecka. Siedział skulony na swej kanapie i przechodził 952 2 | wyszedł do przedpokoju i na ganek. Wnet dał się słyszeć 953 2 | po schodach prowadzących na piętro. Później zbliżyła 954 2 | i poprowadziła kochanka na piętro, niemal po piętach 955 2 | stopnia dawało się słyszeć.~Na górze Cezary, pchnięty przez 956 2 | przez jasną lampę stojącą na parapecie okna. Rozległy 957 2 | Serce biło mu teraz nie na żarty. Lecz nacichło, gdy 958 2 | narzeczeńskich, przedślubnych snów. Na znak czuwania, myślenia 959 2 | myślenia o nim, marzenia na jawie i tęsknoty za fiksatuarem 960 2 | z precyzją światło lampy na oknie, a po pewnym czasie 961 2 | przyprasowywano, zmieniano, wykańczano na ostatnią chwilę.~W Nawłoci, 962 2 | żelazkiem, próbując jego siły na wargach, nader zgrabnie. 963 2 | frakach, leżących jak ulał na ich walnych i szykownych 964 2 | figurach. Ksiądz Nastek miał na sobie jakąś lśniącą spódniczkę, 965 2 | jakąś lśniącą spódniczkę, na to wdziany pewien rodzaj 966 2 | sznurkiem z takimiż kutasikami. Na nogi ksiądz Nastek wdział 967 2 | stalowymi sprzączkami - a na łydki - do licha! - zupełnie 968 2 | który boso konwojował trupy na wzgórza pod miastem Baku, 969 2 | podróżnika pod kożuchami na drodze z Charkowa do polskich 970 2 | zeszli się w pokoju Cezarego na chwilę przed wyjazdem, Hipolit 971 2 | przed wyjazdem, Hipolit na widok księdza Anastazego 972 2 | się tu nie śmiać! Coś ty na siebie, klecho, nawdziewał?~- 973 2 | wdziej frak, albo noś i na balu kapotę do ziemi, jak 974 2 | urodziłeś się i nie wyglądasz na Woltera.~- Już jest - Woltera! 975 2 | otoczywszy szalami, wskoczyli na siedzenia. Jakimiż to słowy 976 2 | diabelnie tęgimi końmi jedzie na bal ziemiański w Polsce! 977 2 | potrącał, przepraszał, właził na lakierki...~Było to z dawna 978 2 | wielkiej własności z walorów na rzecz wyżej powołanych " 979 2 | sposobami karoty. Nikt tedy na nikogo nie zwracał uwagi. 980 2 | trafił w swym pochodzie na puste krzesło i dla zamaskowania 981 2 | pani Kościeniecka weszła na salę. Była w wytwornej balowej 982 2 | wybuchów rzetelnego szczęścia na widok nieomylny, że to jest 983 2 | również ukłonem wesołym na ukłon Cezarego. Ale oczy 984 2 | szeptał.~Tymczasem weszło na salę całe towarzystwo nawłockie: 985 2 | czego właśnie on doświadczał na widok pani Kościenieckiej.~ 986 2 | dosyć pusty, zwrócił uwagę na siebie i na tancerkę. Zza 987 2 | zwrócił uwagę na siebie i na tancerkę. Zza ramion tancerki 988 2 | tancerki mógł do woli patrzeć na Laurę Kościeniecką. W tym 989 2 | dwojga. To, co widziała na własne oczy, było tak uderzającym 990 2 | Panna Wanda siedziała smirno na stołku - jak podczas rekolekcji - 991 2 | panujące. Krzyk zamierał na jej wargach, ślepy płacz 992 2 | ciemność coraz grubsza spadała na jej oczy w tym salonie buchającym 993 2 | wabiący doradca, skinął na nią w mrokach. Była to nienawiść 994 2 | Karolinę. A ledwie osuszył na czole spracowanym pot kroplisty 995 2 | tańczyły. Obiedwie miały na swych szkieletach, zwiotczałych 996 2 | ciotczyska liczyły jeszcze na omamienie ludzkości. Same, 997 2 | przeżywały marzenie o minionym na zawsze raju miłości, a raczej - 998 2 | licha! - prawdę - o minionej na zawsze możności kojarzenia 999 2 | narzucać się. Wściekał się na nią za rozmowy ze wszystkimi, 1000 2 | najłatwiej mu było patrzeć na Laurę w czasie tańca, zza


1-500 | 501-1000 | 1001-1500 | 1501-1587

IntraText® (V89) Copyright 1996-2007 EuloTech SRL