| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] niczemu 2 niczyje 1 niczym 28 nie 1484 nié 1 nie-polaków 1 nieba 2 | Frequency [« »] 2289 w 1811 sie 1587 na 1484 nie 1403 z 952 do 761 to | Stefan Zeromski Przedwiosnie IntraText - Concordances nie |
Czesc
1 Rod| RODOWÓD~Nie chodzi tutaj - u kaduka! - 2 Rod| rozłogach rosyjskich zbytnio nie raziło. "Siewierian Grigoriewicz 3 Rod| guberniach i powiatach, nie nauczyła się dobrze mówić 4 Rod| a duchem przemieszkiwała nie gdzieś tam na Uralu czy 5 Rod| nadbrzeżnych gajów, pani Barykowa nie miała zawsze nic pilniejszego 6 Rod| była we wspomnieniach pełna nie tylko błota, kurzu i stałych 7 Rod| przychylności córki gubernatora. Nie wiedziała, od czego zacząć 8 Rod| wiedzieć, że polska róża to nie roża, tak, zdawało się, 9 Rod| odbył podróż powrotną i nie spóźnił się ani o godzinę 10 Rod| środkowego Uralu.~Seweryn Baryka nie otrzymał w młodości specjalnego 11 Rod| specjalnego wykształcenia i nie miał określonego zawodu. 12 Rod| zawodu. Gdy był czas po temu, nie bardzo mu się chciało zaprzątać 13 Rod| najobszerniejsze mieszkanie nie robiłby nic podłego. W granicy 14 Rod| na zawołanie zjawiała się nie siana i nie pielęgnowana - 15 Rod| zjawiała się nie siana i nie pielęgnowana - wytrzymałość, 16 Rod| pozycji. Trzeba przyznać, że nie ostatnią rolę grała w tej 17 Rod| aliści Seweryn Baryka był nie tylko ojcem urodziwego synka - 18 Rod| Sprawiedliwość nakazuje wyznać, że nie hulał, na byle co nie puszczał 19 Rod| że nie hulał, na byle co nie puszczał pieniędzy. Ciułał, 20 Rod| pieniędzy. Ciułał, jeżeli nie nagi i żywy grosz w złocie, 21 Rod| wypisał wielkimi literami, nie wiadomo do kogo rozkaz stosując, 22 Rod| rarytasów druku i oprawy.~Nie można powiedzieć, żeby treść 23 Rod| religii, której się nawet nie wyznaje i nie praktykuje, 24 Rod| się nawet nie wyznaje i nie praktykuje, lecz którą się 25 Rod| praktyczny i zajęty interesami nie spostrzega, choćby nań patrzał, 26 Rod| domowa i skryta ambicja: nie wypadło się - do diabła! - 27 Rod| dywanach stanęły meble, nie jakieś tam artystyczne, 28 Rod| dostatniość urządzenia domowego nie wypuszczały z tego kraju. 29 Rod| rozkochani w nim rodzice nie przeszkadzali swymi trwogami 30 Rod| pieszczotami, czy aby się nie przepracowuje i nie wysila 31 Rod| się nie przepracowuje i nie wysila zanadto. W zacisznym 32 Rod| wierszyczek polski, żeby zaś nie zapomnieć dobrego wymawiania 33 Rod| rosyjsku niż po polsku. Nie pomagało przestrzeganie 34 Rod| Pani domu, jak wiadomo, nie mogła wpłynąć na zruszczenie 35 Rod| wpłynąć na zruszczenie syna. Nie mógł również przyczynić 36 1 | odchodzący do Astrachania, nie czuł żadnego zgoła żalu. 37 1 | tajemniczych przegródek. Nie podzielał i nie rozumiał 38 1 | przegródek. Nie podzielał i nie rozumiał zupełnie płaczu 39 1 | jakiego jeszcze nigdy w życiu nie doświadczył. Pod naciskiem 40 1 | krótko! Istne manewry! Wojna nie będzie trwała długo. Jakieś 41 1 | który go nigdy a nigdy nie karał, nigdy nawet nie łajał, 42 1 | nigdy nie karał, nigdy nawet nie łajał, a strofował półżartem, 43 1 | wśród umizgów i zabawy - nic nie można było poradzić. Były 44 1 | iż nic, literalnie nic nie mogło jej przełamać. Teraz 45 1 | szeptała załamując ręce.~Cezary nie zadawał sobie takich pytań. 46 1 | gdzie pieprz rośnie. Czego nie mógł u matki dopiąć samowolnymi 47 1 | swoim. Robił, co chciał. Nie dostrzegając granic tych 48 1 | obszarów, których mu dawniej nie wolno było przekraczać, 49 1 | z ojcowskiej uździenicy nie mógł już znieść żadnego 50 1 | stała się nałogiem i pasją. Nie mógł usiedzieć. Nadto - 51 1 | Cezarego napełnione były jednak nie byle jakimi pracami. Uczył 52 1 | jeszcze "na razie" dla nikogo nie były przeznaczone. Zarówno 53 1 | zwyczajne kamienie.~Matka nie była w stanie utrzymać syna 54 1 | gardzieli i zapierało oddech. Nie miała już siły prosić urwisa, 55 1 | siły prosić urwisa, żeby nie chodził. Z początku udawał 56 1 | wreszcie nic sobie z matki nie robił. Zacisnęła zęby i 57 1 | plątaninie swych obowiązków. Nie wiedziała, od czego zacząć, 58 1 | niedołężnej bierności. Cierpiała nie mogąc dać sobie rady. Trwoga 59 1 | jest obok niej i że mu nic nie zagraża. Ale sama wtedy 60 1 | zagraża. Ale sama wtedy nie spała. Popadła w bezsenność. 61 1 | Gdyby go tak bezgranicznie nie kochała, cóż by jej było, 62 1 | niemożliwe, że tego być nie może, że Seweryn nigdy by 63 1 | że Seweryn nigdy by na to nie przystał. Czyż nie miałby 64 1 | na to nie przystał. Czyż nie miałby prawa powiedzieć, 65 1 | letnie dni, których już nie ma na ziemi. Miała znowu 66 1 | radość w sercu, której już nie ma na ziemi. Wiedząc o tym 67 1 | długo, tęsknie. Ale on nie powiedział jej nigdy ani 68 1 | jego płonie miłość. Och, nie romans, nie miłostka, nie 69 1 | miłość. Och, nie romans, nie miłostka, nie radosny flirt, 70 1 | nie romans, nie miłostka, nie radosny flirt, lecz posępna 71 1 | człowieka, któremu nigdy nie uścisnęła ręki, do którego 72 1 | uścisnęła ręki, do którego nie wyrzekła jednego czulszego 73 1 | przecie tamten człowiek nie umarł w duszy. Gdyby nawet 74 1 | umarł w duszy. Gdyby nawet nie było go już na ziemi, błogosławiła 75 1 | same zwroty. Oczywiście nie skarżyła się mężowi na syna - 76 1 | cnoty, których ani cienia nie ujawniał. Ojciec dziękował 77 1 | chwytał współtony, ażeby nic nie uronić, ażeby - uchowaj 78 1 | ażeby - uchowaj Boże! - nic nie zepsuć w tej pieśni, co 79 1 | pracowniczka, który o niczym nie myśli, tylko o szkolnej 80 1 | Cezary jeszcze się w nikim nie kochał, ale wiedział, że 81 1 | w modzie.~Seweryn Baryka nie pokonał Niemców nad Mazurskimi 82 1 | wschód z resztą armii. Długo nie było od niego wieści, a 83 1 | żeby "rachunek bieżący" nie spleśniał w banku. Próbował 84 1 | nawet latał po powietrzu. Nie można powiedzieć, żeby się 85 1 | powiedzieć, żeby się wcale nie uczył albo nawet źle uczył. 86 1 | doznawał defensyw, lecz nie przyjeżdżał. Raz doniósł, 87 1 | rdzennej Polski. Długo potem nie pisał. Gdy potem list nadszedł, 88 1 | własne i rodzone. Cezary nie lubił myśleć o ojcu. Czasami 89 1 | organ, jak ręka lub noga. Nie znaczy to wcale, żeby Cezarek 90 1 | oraz jako rozkazodawca. Nie zajmował się domem i jego 91 1 | Ani jeden ciężki mebel nie został inaczej przestawiony 92 1 | ujęte w kluby.~Gospodarz nie wracał. W trzecim roku wojny 93 1 | wracał. W trzecim roku wojny nie było od niego żadnej wieści 94 1 | tym człowieku nic zgoła nie wiadomo. Rozpacz nieszczęsnej 95 1 | przechodziła wszelkie granice.~ ~Nie tu jednak były granice, 96 1 | jednak były granice, a nawet nie tutaj jeszcze było państwo 97 1 | owo słowo, nikt objaśnić nie umiał, a gdy było najmądrzejszego 98 1 | lewe. Zbiegowisko uliczne nie stanęło po stronie pokrzywdzonego 99 1 | nieszkodliwy, gdyż Cezary Baryka nie kwapił się już do żadnej 100 1 | mieszkaniu dyrektora gimnazjum nie pozostawiając ani jednej, 101 1 | czynnikiem przedziwnie ospałym. Nie mogła żadną miarą pochwycić 102 1 | wiedzieć, czy to w ten sposób nie objawia swej potęgi rewolucja, 103 1 | nowej sile naczelnej policja nie chciała się narażać.~Przez 104 1 | a nawet jawną perfidią. Nie mogło być inaczej, skoro 105 1 | Zabrakło żywności. Banki nie wydawały złożonych kapitałów 106 1 | wydawały złożonych kapitałów i nie wypłacały procentów. Nikt 107 1 | wypłacały procentów. Nikt nie dostawał pensji. Rugowano 108 1 | prawda, o Józefie Piłsudskim nie wiedział. Wszystko, co wykrzykiwali 109 1 | trafił na swoją drogę.~Matka nie chodziła na mityngi. Patrzyła 110 1 | teraz ponuro w ziemię i nie odzywała się z niczym do 111 1 | gniew, gromił ją, iż niczego nie może zrozumieć z rzeczy 112 1 | i po równo podzielić się nie dadzą. Jest to - mówiła - 113 1 | zawsze oduczyć reakcji. Nie szczędził jej uwag w słowie 114 1 | udawała rewolucyjny entuzjazm.~Nie na samych wiecach i zebraniach 115 1 | skarbu rodzinnego w piwnicy. Nie z tchórzostwa, lecz dla 116 1 | tego życia na koszt ludu! Nie chce mieć krwi na swych 117 1 | tak chce on, głowa domu. Nie było już mowy ani wzmianki 118 1 | głucho zamknięte. Cezary nie pytał, skąd matka bierze 119 1 | dopiero mówić o matce Baryki! Nie jadła, chudła z dnia na 120 1 | chudła z dnia na dzień, a nie sypiała wcale. Gdy młody 121 1 | srebrne ruble, a w zamian za nie wypraszała jakieś parę garncy 122 1 | matczynych wycieczkach. Nie informowała go przecie, 123 1 | generała Dwernickiego na Ruś nie znalazł. Przyszedł tedy 124 1 | zjawiska, które dawniej nie wpadały mu w oczy. Przede 125 1 | wzdrygnął się jeszcze bardziej. Nie była przecie jeszcze stara, 126 1 | i wyczerpanymi nerwami.~Nie mógł jednakże zmienić od 127 1 | wszyscy muszą pracować. Kto nie pracuje, ten niech nie je. 128 1 | Kto nie pracuje, ten niech nie je. Grabit' nagrablennoje 129 1 | kołdrą, jakby jej wcale nie było - utulał, uspakajał, 130 1 | spostrzegł, iż matka, która "nic nie mogła skapować, najprostszych 131 1 | skapować, najprostszych rzeczy nie rozumiała" - nie była przecież 132 1 | rzeczy nie rozumiała" - nie była przecież tak ograniczona, 133 1 | przypadkowa zbieżność, lecz nie zdołała go zepchnąć z drogi 134 1 | do portu i wyczekiwali - nie wiedzieć na co. Właściwie 135 1 | na co, lecz nigdy o tym nie mówili. Nie chcieli przyznać 136 1 | nigdy o tym nie mówili. Nie chcieli przyznać się przed 137 1 | przed sobą i bali się, żeby nie spłoszyć szczęścia. Czekali 138 1 | na ojca. Teraz już Cezary nie lękał się jego powrotu, 139 1 | ojciec zginął na wojnie. Nie wyjawiał tego matce, gdyż 140 1 | wyjawiał tego matce, gdyż nie był w stanie wymierzyć jej 141 1 | zalękłym swoim przekleństwem.~- Nie ma! - gdy wychodzili tłumem.~- 142 1 | gdy wychodzili tłumem.~- Nie ma! - gdy się cisnęli na 143 1 | się cisnęli na mostku.~- Nie ma! - gdy się rozsypywali 144 1 | chwytać za ramiona, ażeby nie runąć na głazy portu, nie 145 1 | nie runąć na głazy portu, nie wyć i nie rwać włosów. Lecz 146 1 | na głazy portu, nie wyć i nie rwać włosów. Lecz przecie 147 1 | nigdy przedtem w jego sercu nie było. Mówił, że to jest 148 1 | się dookoła ich nóg, ręce nie mogą udźwignąć gratów i 149 1 | było nagie ciało. Osoby te nie były jednak nędzarkami z 150 1 | Cezary, który takich tkliwizn nie znosił, ruszył w swoją stronę. 151 1 | bransolety bezcennej wartości, nie tylko co do waloru drogich 152 1 | tiepłuszkach, a potem na statku nie zdejmowała od tygodni w 153 1 | księżnej Szczerbatow-Mamajew nie wyszła matce Cezarego na 154 1 | się mieścił. To jej jednak nie uratowało. Skierowano ją 155 1 | Słaby i zniszczony organizm nie wytrzymał: pchnięta przez 156 1 | nieżywą skórą, gdyż, widać, nie chciała poddać się rozłączeniu 157 1 | zapamiętał sobie ten widok. Nikt nie umiał mu powiedzieć, kto 158 1 | jeden został na świecie. Nie miał już matki, nie miał 159 1 | świecie. Nie miał już matki, nie miał ojca i nie miał nic 160 1 | już matki, nie miał ojca i nie miał nic z dawnego dostatku. 161 1 | i tam, w tych legionach, nie ma go według danych, jakie 162 1 | samotności. Za życia matki nie znał tego stanu. Tak duży 163 1 | Teraz dopiero zdrętwiał, nie znajdując już w próżni ręki 164 1 | zdrowia nieodpowiednich. Ale nie poddawał się rozumowaniu, 165 1 | poddawał się rozumowaniu, nie chciał mu ulec - żal - stan 166 1 | do swego celu. Ona jedna nie była zaskoczona przez wypadki. 167 1 | Cezary widział, że ona nie była słaba, lecz właśnie 168 1 | Przecie ani na jednę minutę nie poddała się niczemu, nie 169 1 | nie poddała się niczemu, nie ustała, nie cofnęła się, 170 1 | się niczemu, nie ustała, nie cofnęła się, nie ucichła. 171 1 | ustała, nie cofnęła się, nie ucichła. Dopiero podła, 172 1 | osrebrzał. Cezary był sam i nie sam. Patrzył na wdzięczne 173 1 | w stronę nieba, oddawał nie istniejącej dłoni. Kładł 174 1 | czuł na sobie powrósła nie do przestąpienia, z tą samą 175 1 | ziemi sprawy nieśmiertelne i nie podlegające zepsuciu śmierci: 176 1 | fiołki słowa, na nic nikomu nie przydatne, swojskie i obce, 177 1 | i obce, których dawniej nie rozumiał i nie cenił. Posyłał 178 1 | których dawniej nie rozumiał i nie cenił. Posyłał jej do zimnej 179 1 | i odpuszczał go z serca. Nie mogąc przekonać żywej, przekonywał 180 1 | przecie on sam - Cezary - nie był nią, matką. Był czymś 181 1 | gwałty - czymś młodym, a nie starym jako ona. W jego 182 1 | miłością i czcią, iż ona nie mogła, gdyż nie była w stanie, 183 1 | iż ona nie mogła, gdyż nie była w stanie, za winą swej 184 1 | wodę oceanu, a ona, matka, nie była w stanie nic z tego 185 1 | trwoga o syna - gdy już nie włada jej ciałem bezsenne 186 1 | człowiek musiał pracować nie dla siebie, lecz dla drugiego 187 1 | krzywdą człowieczą. O matko! Nie chcę już pić drogiego wina, 188 1 | jest z potem męczenników. Nie chcę stąpać po puszystych 189 1 | charczących piersiach suchotników. Nie chcę nosić pięknego odzienia, 190 1 | nad człowiekiem! Twój syn nie może stać w szeregu ciemiężycieli. 191 1 | w szeregu ciemiężycieli. Nie chcę! Nie będę! Nie będę! 192 1 | ciemiężycieli. Nie chcę! Nie będę! Nie będę! Nie będę! "~ 193 1 | ciemiężycieli. Nie chcę! Nie będę! Nie będę! Nie będę! "~Chwiały 194 1 | chcę! Nie będę! Nie będę! Nie będę! "~Chwiały się łagodnie 195 1 | pogłowie.~Obawy i przewidywania nie zawiodły Tatarów. Ormianie 196 1 | miasta Baku i jego okolic nie pozostało do zrobienia nic 197 1 | szukać pomocy na zewnątrz. Nie mogła zaś jej znaleźć gdzie 198 1 | ormiańskie, które teraz nic nie miały do stracenia, skoro 199 1 | starców zgrzybiałych. Mimo to nie zdołano wystawić więcej 200 1 | czterdzieści tysięcy ludzi, nie przygotowanych i nie przydatnych 201 1 | ludzi, nie przygotowanych i nie przydatnych do wojny. Nadto 202 1 | przydatnych do wojny. Nadto nie zdołano wykarmić tej ormiańskiej 203 1 | się od tureckich pocisków nie tylko domy Ormian, bogaczów, 204 1 | rumowiskiem. Nikt z mieszkańców nie przebywał nad poziomem, 205 1 | brudny, obrośnięty kłakami, nie wiedząc dnia ani godziny, 206 1 | gdyż Tatarzy i Ormianie nie próżnowali w tym czasie, 207 1 | Okazało się naocznie, że nie tylko rewolucjoniści, lecz 208 1 | sobie żyłkę do rzezi. Cezary nie wiedział, kim właściwie 209 1 | miejsce w tych zatargach. Nie mógł stać po stronie Ormian 210 1 | Rewolucja jednak upadła i nie było o niej mowy w ogniu 211 1 | przybiciem rąk do skał Kaukazu. Nie z taką już pogardą, jak 212 1 | samorodnego źródła? Zaiste - nie było komu.~Toteż Baryka 213 1 | niegdyś psa podwórzowego nie poczęstował, nie były tak 214 1 | podwórzowego nie poczęstował, nie były tak dokuczliwe, jak 215 1 | ciągu tego dnia nic się nie zdarzy oprócz próżniactwa, 216 1 | wymyślne, iż nic już widza nie mogło zadziwić. Mordowanie 217 1 | zobojętnieniu, kiedy do niczego nie był już zdolny okrom niskiego 218 1 | Sartów.~Ponieważ Cezary nie miał "domu", do którego 219 1 | swe męstwo, za morze się nie kwapił, życia zbytnio nie 220 1 | nie kwapił, życia zbytnio nie cenił, więc po prostu wrócił 221 1 | Anglikom dobrze we znaki, nie miała po prawdzie wielkiego 222 1 | odpłynąć, ośmiuset zostało. Nie pomogło złożenie broni i 223 1 | Polskiego", a do której nie przywiązywał sam żadnej 224 1 | Poklepano go po ramieniu, lecz nie puszczono samopas. Musiał 225 1 | przenośni mówiąc, krew płynęła nie rowami, lecz lała się po 226 1 | nieprzebranej wyżerce. Lecz nie mogły wszystkiego pochłonąć 227 1 | pochłonąć i strawić. A morze nie chciało przyjąć i przechowywać 228 1 | leciał, choć go już słychać nie było. Mały, wyrzeźbiony, 229 1 | swego kształtu ku dłoni, nie może nigdy zginąć i winien 230 1 | palce dziewicze. - Czy mnie nie żałujesz, bezduszny żołdaku? 231 1 | bezduszny żołdaku? Czy mnie nie pomścisz, bezwstydny sługo? 232 1 | wewnętrzne, któregom jeszcze nie zaznała. Za coście mię zamordowali, 233 1 | zamordowali, podli mężczyźni?"~"Nie wiem - jęknął woźnica. - 234 1 | których przejściu trawa nie rosła. Byłoż kiedy pokolenie 235 1 | jako te stosy pobitych?"~"Nie zapomnij krzywdy mojej, 236 1 | to, ażeby wiatr - Nord- nie niósł do stanowisk wojennych 237 1 | pracy fizycznej, do której nie był przyzwyczajony, na nowo 238 1 | wypieszczony przez mamusię nie mógł sobie nic dobrego wróżyć. 239 1 | cynizm i podłą gnuśność. Nie zawsze przecie zagrzebywał 240 1 | żywymi kandydatami na trupów nie gorzej od umarlaków - i 241 1 | cuchnących współkopaczów. Na ogół nie wiedziano o nim, co jest 242 1 | Barynczyszka, którego brzmienie nie znamionowało afektów przyjaznych. 243 1 | plątało wszędzie, gdzie go nie posiano. Nie brakowało wśród 244 1 | wszędzie, gdzie go nie posiano. Nie brakowało wśród tej zbieraniny 245 1 | dopiero co, którzy jeszcze nie otrzeźwieli ze strasznych 246 1 | krzątającej się ciżby głodomorów nie zwracał na niego uwagi. 247 1 | lekkich wariatów. Fiksat ten nie zabiegał, jak wszyscy inni, 248 1 | sterczy właśnie tutaj, a nie gdzie indziej? Cóż to tam 249 1 | śpiewa pod nosem sobie - nie komu? Młody kopacz ziemi 250 1 | Czaruś - Czaruś - Czaruś...~Nie mogąc zdać sobie sprawy 251 1 | ruchem głowy, jakby się nie zgadzał na sformułowanie 252 1 | umocnić w przeświadczeniu, że nie śpi, że na jawie widzi tamtego 253 1 | podobieństwo oczu? Lecz nie! Nie! Skądże by ten człowiek 254 1 | podobieństwo oczu? Lecz nie! Nie! Skądże by ten człowiek 255 1 | wniebowzięcia leżał na jego ustach, nie okrytych cieniem i oświetlonych 256 1 | owa przed dołami pełnymi nie zasypanego kału miała parkan, 257 1 | ręce ojcowskie.~Teraz już nie było wątpliwości! To były 258 1 | którzy o sobie nic zgoła nie wiedzą. Skoro zaś ów trzeci 259 1 | swe miejsce.~- Dlaczego nie możemy być razem jawnie? - 260 1 | wydać. Zabiliby mię. A teraz nie chcę umierać!~- Za co by 261 1 | ludzie ludzi zabijają!~- Mama nie żyje! - wyznał Cezary.~- 262 1 | miejsce, gdzie warty chodzą. Nie jednę tu już noc przeczekałem 263 1 | radości, zawył jak pies:~- Nie zginąłeś! Nie zginąłeś! 264 1 | jak pies:~- Nie zginąłeś! Nie zginąłeś! O, cóż za szczęście!~- 265 1 | cóż za szczęście!~- I ty nie zginąłeś!~- A gdzieś ty 266 1 | wyszeptał syn.~Seweryn nie mogąc mówić wykonał znowu 267 1 | ogóle rozumem i dobrą wolą, nie trwało długo. Traktat wersalski 268 1 | forma, a raczej foremka nie trwała również zbyt długo. 269 1 | kary, egzekucje, gwałty, nie mniej okrutne i olbrzymie, 270 1 | tylko było można. Ale Cezary nie umiał jeszcze zarabiać, 271 1 | jeszcze zarabiać, a Seweryn nie mógł z powodu braku siły. 272 1 | jest jak koszula i buty. Nie mieli na kupno niezbędnych 273 1 | ciężkie męki serca. Gdzież to nie wędrowała ta płaska ręczna 274 1 | dalekim Baku. Czegóż to bowiem nie przedsięwziął, gdzie nie 275 1 | nie przedsięwziął, gdzie nie był, jakich nie zażył podstępów, 276 1 | przedsięwziął, gdzie nie był, jakich nie zażył podstępów, udawań, 277 1 | do walizki w Moskwie. Ale nie mogli ukryć przed sobą nawzajem 278 1 | budzącego skryte pożądania. Nie ulegało wątpliwości, że 279 1 | zakonspirowanej walizki, a jednak nie mógł się oprzeć marzeniu 280 1 | krawacie. Co ważniejsze, nie mógł przecie odmówić ojcu 281 1 | przyczyny zatrzymywał się i nie wiedzieć kiedy, z nagła 282 1 | z nagła ruszał z miejsca nie bacząc wcale na to, czy 283 1 | czy tam który z pasażerów nie zostaje. Te postoje napawały 284 1 | pilnować legowiska, aby snadź nie zostać w bezludnym stepie. 285 1 | zakaspijskie, Sartowie skośnoślepi, nie rozumiejący rosyjskiego 286 1 | znowu! nic mi nigdy o tym nie mówiłeś. Cóż to za jeden? 287 1 | ci wielu rzeczy o sobie nie mówiłem, bom ja się teraz 288 1 | się teraz bardzo zmienił i nie chciałbym cię sobą drażnić. 289 1 | duszę na nice wywrócił. Ale nie o tym teraz mowa.~- Cóż 290 1 | żebyś został lekarzem. Ale nie udało się. Wojna, rozruch 291 1 | najbardziej nieużyteczne, nie porośnięte nawet trawą nadmorską, 292 1 | nadmorską, gdzie nawet wrona nie przysiądzie i mewa nie ma 293 1 | wrona nie przysiądzie i mewa nie ma z czego gniazda ukręcić. 294 1 | się głuptasek, który za nie płaci gotowym pieniądzem - 295 1 | choć niezbyt grzecznie.~- Nie dostrzegam w tym, com powiedział, 296 1 | Skoro to, coś powiedział, nie jest niegrzecznością, więc 297 1 | w takiej ilości, jakiej nie wykopałoby stu ludzi w ciągu 298 1 | dopiero morowa maszyna!~- Nie wierzysz? A patrzże, co 299 1 | wierzysz? A patrzże, co się nie dzieje. Nasz kuzyn Baryka 300 1 | tak w żywe oczy, gdybym nie był?~- Ale co to ma wspólnego 301 1 | Szkło się łatwo tłucze.~- Nie takie szkło! Baryka - nasz 302 1 | dawniej mówiło, chłopskich, nie ma pieców. Gorąca woda w 303 1 | chłód i czystość. Nawet nie wymaga ci to żadnej pracy 304 1 | Jakieś gablotki, do licha, nie ludzkie mieszkania!~- Istne 305 1 | koni, kóz i owiec - choćby nie chciał, musi sobie w izbie 306 1 | mu snadź w izbie szklanej nie było gorąco. Wciąż mu baba 307 1 | a wilgoci ani krzty, bo nie ma co gnić ani pleśnieć, 308 1 | już setki. I powiem ci, nie są to nudziarze, snoby, 309 1 | przecie przy ich budowie nie ma mularzów, cieślów, stolarzy 310 1 | wynagrodzeniem artystów, nie kosztuje nad morzem drożej 311 1 | miejscu drzewo budulcowe. Nie mówię już o cegle, wapnie 312 1 | tego naszego kuzynka już nie strajkują?~- Nie. Fabryka 313 1 | kuzynka już nie strajkują?~- Nie. Fabryka jest kooperatywną 314 1 | Teraz wieś polska jeszcze nie jest dobrze zabudowana. 315 1 | trzyma własne ciepło. Ale to nie jest ideał. Każda wieś powinna 316 1 | Czy już koniec?~- Jeszcze nie, mój synku. Skoro rzeka 317 1 | wszechwładne zamarzanie.~- Rzeka ta nie zamarza?~- Owszem, zamarza, 318 1 | Darwinie. Chłopom polskim nie przyjdzie to z trudnością, 319 1 | przyjdzie to z trudnością, nie będą oni ponosili żadnego 320 1 | dziś prawie wcale mięsa nie jadają. Rzadko kiedy, jedynie 321 1 | wsiach szklanych. Już się one nie palą, a i piorun w nie nie 322 1 | one nie palą, a i piorun w nie nie bije. Chaty w niektórych 323 1 | nie palą, a i piorun w nie nie bije. Chaty w niektórych 324 1 | lechicką cywilizację nazywać nie tyle szklaną, ile świńską.~- 325 1 | świńską.~- Dlaczego, synku? Nie jest ona ufundowana jedynie 326 1 | jak najbiedniej wypadła, nie będzie papierową, teoretyczną, 327 1 | najładniejsze, czyż to nie szczyt marzeń dla samotnego 328 1 | Baryki, że wyrazem bogactwa nie jest pieniądz ani nagromadzenie 329 1 | szklanych domów, iż dla biedaków nie starczy. Na szczęście...~- 330 1 | starczy. Na szczęście...~- Nie ma strachu! Zbadają oni 331 1 | jakich rzeczywiście oko nie widziało.~- Na szczęście 332 1 | widziało.~- Na szczęście on nie chce stawiać nic innego 333 1 | kradzieży dawnych bogactw nie jest wygubione na całym 334 1 | siłą wydusić, a gdy się nie poddaje - zabić!~- Nie zabijaj! 335 1 | się nie poddaje - zabić!~- Nie zabijaj! Syneczku! Nie zabijaj!~- 336 1 | Nie zabijaj! Syneczku! Nie zabijaj!~- Złe na świecie 337 1 | żmije, wilki,~- Najprzód nie bardzo dobrze wiemy, co 338 1 | klarowała. Nic, starzy, nie rozumiecie.~- Rozumiemy, 339 1 | rozumiecie.~- Rozumiemy, tylko nie ograniczamy się do tego 340 1 | zrobionych".~- Ależ posiadanych, nie zrobionych! Posiadanych 341 1 | jamach nędzarskich.~- Jeszcze nie jest przeprowadzona likwidacja 342 1 | nawet złemu oczywistemu nie należy przeciwić się siłą.~- 343 1 | wypracowane - to ja mam się temu nie sprzeciwić?~- Sprzeciw, 344 1 | Sprzeciw, zakaz, kara! Nie jest to celowe, nie jest 345 1 | kara! Nie jest to celowe, nie jest skuteczne, a zacieśnione 346 1 | warunki pracy i mieszkania, iż nie będzie o co się nienawidzić 347 1 | Zupełnie inne!~- Toteż nie mówmy już o tym. Po cóż 348 1 | zapewnień i zaprzeczeń. Ja nie będę ci już przeczył. A 349 1 | Odwiedzał sale mityngów, nabite nie przez Tatarów i Ormian zjuszonych 350 1 | najtrafniejsze pod słońcem rozumowa- nie o istocie i potędze przewrotu, 351 1 | dziury pod schodami, czuł, że nie da rady. Ten ojciec, przychodzień 352 1 | przychodzień mało znany, to nie było jestestwo bierne i 353 1 | miał pełno, sączyła się nie tylko krew, lecz jakoweś 354 1 | światło uderzające w oczy. On nie tylko wierzył w coś innego, 355 1 | pochlebców bogaczów`? - Nie. Czy był stronnikiem starego 356 1 | starego porządku rzeczy? - Nie. Jakże tedy - dlaczego nie 357 1 | Nie. Jakże tedy - dlaczego nie chciał współ- pracować w 358 1 | najciekawszych referentów. Nie tylko tyle; w drodze swej 359 1 | przeszywa potężne skały. Znał nie tylko zewnętrzne agitacyjne 360 1 | morderstwach, pośród krwawych orgii nie można się modlić wielkim 361 1 | smrodliwych izbach. Tam nie zaczęło siç od budowania, 362 1 | lepsze, lecz od niszczenia, nie z miłości, lecz z pychy 363 1 | pytanie zawsze jednakie: - Czy nie ma pociągu? - To nie było 364 1 | Czy nie ma pociągu? - To nie było marzenie, nawet nie 365 1 | nie było marzenie, nawet nie żądza powrotu do kraju macierzystego, 366 1 | i mocował ze sobą samym, nie mogąc dać sobie rady.~Nie 367 1 | nie mogąc dać sobie rady.~Nie tylko wszakże odmienność 368 1 | najsłuszniejszych. Cezary nie czynił nic takiego, co by 369 1 | trudny, ckliwy i bezbarwny. Nie sam zresztą ten ideał, lecz 370 1 | tolerancji względem niego był nie do zniesienia. A tymczasem 371 1 | sprawie narzucania tego ideału nie zmniejszał się, lecz powiększał. 372 1 | niegdyś matka. Możnaż było nie pomagać mu w sprawie powrotu?~ 373 1 | sygnalizowano już z dala, że miejsca nie ma i że nikogo z Charkowa 374 1 | nikogo z Charkowa zabrać nie mogą. Cezary poruszył wszelkie 375 1 | czyhał dniami - nocami. Nie wiadomo było oczywiście, 376 1 | nikogo nié zabierze. Cezary nie tracił nadziei i wartował 377 1 | pociągu niby to nic słychać nie było, lecz wieść sekretna 378 1 | wędrowcy rzucili się do niego i nie pytając kim jest, zasypali 379 1 | czasy! - lecz nic uczynić nie mógł. Nie mógł! Głową, wyraźnie 380 1 | lecz nic uczynić nie mógł. Nie mógł! Głową, wyraźnie głową 381 1 | kara główna. Kara główna!~- Nie mogę! Z żalem, z najserdeczniejszym 382 1 | kochany panie Sewerynie... Nie mogę! Zwłaszcza dwu ludzi! 383 1 | mogę! Zwłaszcza dwu ludzi! Nie mogę! - jęczał przewodnik.~ 384 1 | starczym płaczem... Nic to nie pomogło. Nie mogło pomóc. 385 1 | płaczem... Nic to nie pomogło. Nie mogło pomóc. Daremne były 386 1 | odpowiada - itd. Cezary nie słuchał perswazji. W sposób 387 1 | ojciec jego dłużej czekać nie może - że żyją tu od tygodni 388 1 | jechać, a oni żadną miarą nie mogą? Białynia znowu począł 389 1 | znowu począł tłumaczyć, że nie tylko oni dwaj, lecz i inni 390 1 | zabrać musimy.~- Ja ich nie biorę! - wołał głośno Białynia. - 391 1 | wołał głośno Białynia. - Nie biorę! Nie biorę!~- Toteż 392 1 | głośno Białynia. - Nie biorę! Nie biorę!~- Toteż nie ty ich 393 1 | biorę! Nie biorę!~- Toteż nie ty ich bierzesz, tylko ja. 394 1 | winę na mnie. Ty o niczym nie wiesz, pierwszy raz słyszysz - 395 1 | pierwszy raz słyszysz - znat' nie znaju, wiedat' nie wiedaju - 396 1 | znat' nie znaju, wiedat' nie wiedaju - ja ich pod sekretem, 397 1 | cicho i żeby waszego ducha nie było słychać. Dalej!~Ojciec 398 1 | Wysoki, czarny jegomość nie zapomniał o dwu ludziach 399 1 | pierścionki, ślubne obrączki, nie mówiąc już o zegarkach, 400 1 | charkowskie czuwania. Sewerynowi nie służył zapach baranich tułupów. 401 1 | baranich tułupów. Chory nie mógł powstrzymać piekielnego 402 1 | formalnie dusił się, żeby tylko nie kaszlać. Wyjechał z Charkowa 403 1 | gdyż na ten stan rzeczy nic nie mógł poradzić. Ilekroć zjawiał 404 1 | współbraci, lecz nic mu nie mogli odpowiedzieć. Czarny 405 1 | baranich. Szeptał z jękiem:~- Nie Zostawajmy tutaj! Jedźmy! 406 1 | Zostawajmy tutaj! Jedźmy! Nie wywłócz mię na ziemię! Dojedziemy! 407 1 | Pamiętasz, Czaruś?... Gdybym nie dojechał. Gdybym musiał 408 1 | musiał tutaj zostać... Ty tu nie Zostawaj! Nie zostawaj! 409 1 | zostać... Ty tu nie Zostawaj! Nie zostawaj! Jedź tam! Sam 410 1 | przekonasz się... Ja tak nic nie wiedziałem, nie rozumiałem. 411 1 | tak nic nie wiedziałem, nie rozumiałem. Dopiero jakem 412 1 | wszystek zrozumiał... Takem nic nie rozumiał, jak ty teraz. 413 1 | agonii, a nic mu poradzić nie mógł, przeżywał jakby śmierć 414 1 | snu. Zdawało mu się, że nie zamykał oczu. Lecz dosyć 415 1 | sen. Po ocknieniu Cezary nie słyszał już charczeń, świstów 416 1 | rzężącej przed chwilą piersi, nie usłyszało już bicia serca 417 1 | skończenia świata. Cezary nie wiedział wcale, jak długo 418 1 | niemych jako piersi jego ojca. Nie mógł wyciągnąć rąk spod 419 1 | usnąć tak samo, ażeby się nie rozstawać z tym pątnikiem, 420 1 | dalekim rozstać się musiał. Nie mógł ani płakać, ani jęczeć, 421 1 | uwijający się wciąż w tłumie, nie pozwolił. Kazał czekać. 422 1 | swe miejsce.~Gdy pociąg nie odchodził z tego postoju - 423 1 | tutaj?~Cezary załamał ręce. Nie wiedział, czy tu zostaje.~- 424 1 | Coś mu tam mówił. Cezary nie rozumiał, ogarnięty przez 425 1 | najbliższych ławek, bynajmniej nie fabrykanci, nie bankierzy 426 1 | bynajmniej nie fabrykanci, nie bankierzy ani magnaci, lecz 427 1 | pospolitaków i żołdaków, którzy, nie wiadomo za co i w jakim 428 1 | pierwszy raz w życiu zobaczył nie tylko oczyma, lecz duszą 429 1 | zwłaszcza kobiecych - iż nie wypuszczą, iż każą cofnąć 430 1 | wreszcie kolej i na Cezarego. Nie miał ci żadnych papierów, 431 1 | jeden w tym tłumie nikogo nie witał, a wszystko żegnał 432 1 | miesiącami, a i przedtem nie myte od kwartałów.~"Gdzież 433 2 | tym mieście Cezary Baryka nie znalazł szklanych domów. 434 2 | znalazł szklanych domów. Nie śmiał O nie nawet nikogo 435 2 | szklanych domów. Nie śmiał O nie nawet nikogo zapytać. Zrozumiał, 436 2 | na medycynę w Warszawie. Nie miał swych bakińskich papierów, 437 2 | gorzko zapłakał. Cezary nie mógł się domyśleć, czemu 438 2 | jegomość, który jego matki nie widział od lat tylu, odkąd 439 2 | siedleckiej "Pałacie", toteż nie mógł się równać z ojcem 440 2 | zapewnił Cezarego, iż nigdy nie uścisnął ręki jego matki, 441 2 | słowami nigdy owych uczuć nie wyznał. Raz... pewien list... 442 2 | pewien list... ale to nie należy do rzeczy i nie wpłynęło 443 2 | to nie należy do rzeczy i nie wpłynęło na sprawę jej postanowienia.~ 444 2 | jej postanowienia.~Toteż nie ma w tym nic złego, iż synowi 445 2 | przecie i jej samej już nie ma. Nie ma już - żal się 446 2 | i jej samej już nie ma. Nie ma już - żal się Boże! - 447 2 | godzinami wspominali o umarłej. Nie było szczegółu, wzmianki, 448 2 | wersji, anegdoty, która by nie interesowała starszego pana, 449 2 | skoro dotyczyła zmarłej. Nie było tematu z nią złączonego, 450 2 | ani studia w uniwersytecie nie trwały długo. Wybuchła wojna 451 2 | jego koledzy z fakultetu. Nie pałał ci on entuzjazmem 452 2 | quasi-opiekun i duchowy ojciec, nie powstrzymywał ani odmawiał, 453 2 | plutokracja miasta Warszawy, która nie poszła śladem najgrubszych 454 2 | najgrubszych w tym zawodzie, nie dała jak tamci drapaka, 455 2 | pozostała na miejscu. Panowie ci nie rozmawiali już po cichu 456 2 | wkroczeniu do Warszawy owi nie znani tu jeszcze bolszewicy. 457 2 | ułoży się, da się zrobić. Nie takie rzeczy dawały się 458 2 | zrobić i ta afera. Dlaczego nie ma się dać zrobić? Przypominali 459 2 | rozglądając się dookoła nie bez pragnienia, ażeby Sarmaci 460 2 | Dziś, jutro zobaczymy. Nie życzę panu, żebyś pan na 461 2 | Żebyś pan sobie tylko nie potrzebował zakrywać oczu!~- 462 2 | Dobrze: zobaczymy!~Cezary nie dopił swojej szklanki. Wojna 463 2 | władza chłopów i robotników, nie była dla niego upragniona. 464 2 | targnęło nim jak żywa zniewaga. Nie chciał być widzem podobnym 465 2 | właśnie powiedział sobie, iż nie będzie oczekiwał na wypadki. 466 2 | będzie oczekiwał na wypadki. Nie! Nie dopuści, żeby ci dwaj " 467 2 | oczekiwał na wypadki. Nie! Nie dopuści, żeby ci dwaj "zobaczyli", 468 2 | zamiejską wycieczkę. Jeszcze nie widział w swym życiu takiego 469 2 | walki na śmierć i życie - nie z burżuazją, jak zawsze 470 2 | sięgająca wysoko pod niebo. Nie wiadomo było, co to się 471 2 | bolszewickich żołnierzy. Aż nie mogła wytrzymać: podparła 472 2 | drugim?... Dawno cię tu nie widzieli, mordo sobacza? 473 2 | przykrótką wiedźmę z powagą, a nie bez obawy w oczach. Nie 474 2 | nie bez obawy w oczach. Nie wiedzieli przecie, do czego 475 2 | żebyś je tak miał, jak nie masz, kałmuku z krzywymi 476 2 | jeszcze do noszenia portek nie doszedł. Kiszki ci się skręcają, 477 2 | boś cztery dni w gębie nic nie miał. Dobrze ci tak, świnio 478 2 | miał. Dobrze ci tak, świnio nie oskrobana! Nie chodź w cudzy 479 2 | tak, świnio nie oskrobana! Nie chodź w cudzy groch, bo 480 2 | chodź w cudzy groch, bo to nie twój, świński ryju, tylko 481 2 | odpowiedzi. Gdy zaś nikt nie odpowiedział, a szeregi 482 2 | koszyków ziemniaków, jak nie mam, tobym nagotowała w 483 2 | świnie wygłodniałe!... Nie mogę, moje państwo kochane, 484 2 | patrzeć na te głodne ryje. No, nie mogę!~W istocie jejmość 485 2 | wiślanym, a koniec jej jeszcze nie wkroczył na przedmieście 486 2 | nigdzie tu już nieprzyjaciela nie było. Tylko po obydwu stronach 487 2 | Wie on dobrze, że już ich nie dopędzi. Takiego dają dęba!~- 488 2 | nieprzyjaciela, o którym nie było jeszcze wiadomo, czy 489 2 | domów nigdzie a nigdzie nie było. Z wolna przestał o 490 2 | przestał o nich myśleć. Nie myślał także o ideologii 491 2 | ideologii najeźdźców ze wschodu. Nie widać jej było w ruinie, 492 2 | raczej przytłoczyła. Baryka nie myślał teraz, o co walczy 493 2 | liczono na Zawiszę. Cezary nie miał do kogo wracać ani 494 2 | kiedy sądził, że go nikt nie widzi, ośliniał sekretnie 495 2 | Kazi albo Zosi. Cezary nie miał ani jednej Zosi, toteż 496 2 | wyniosły cynizm przedrwiwań nie tylko z samych imion i spieszczeń, 497 2 | żołnierzem w każdym calu. Nie było nic poza nim. Naprzód! - 498 2 | lesie zwanym Rogacz. Cezary nie znalazłszy go w kompanii 499 2 | Wielosławski wnet się wylizał, a nie zapomniał usługi. Nigdy 500 2 | zapomniał usługi. Nigdy on nie mówił o swym rodzie, rodzinie