| Table of Contents | Words: Alphabetical - Frequency - Inverse - Length - Statistics | Help | IntraText Library | ||
| Alphabetical [« »] niczemu 2 niczyje 1 niczym 28 nie 1484 nié 1 nie-polaków 1 nieba 2 | Frequency [« »] 2289 w 1811 sie 1587 na 1484 nie 1403 z 952 do 761 to | Stefan Zeromski Przedwiosnie IntraText - Concordances nie |
Czesc
501 2 | w obrotach, jakby wcale nie miał w żyłach nic błękitnego. 502 2 | z szeregów, skoro w nich nie było już obronnej roboty. 503 2 | polnych przewagach militarnych nie było czasu, gdyż właśnie 504 2 | miękkim gościńcem. Cezary nie jeździł nigdy takim zaprzęgiem. 505 2 | za gruszą samotną na polu nie było nic szczególnego. Płoty 506 2 | wasąga w ostatni kołek płotu, nie mogła już wykonać swego 507 2 | mokrej bruździe. Cezary, nie mający żadnego oparcia, 508 2 | wolna z siedzenia. Ale o nim nie zapomniano. Wnet wstępował 509 2 | była tak chaotyczna, że nic nie można było zrozumieć. Ten 510 2 | naraz zadawali pytania i nie czekając na odpowiedź zadawali 511 2 | tego drugiego", wypaliła:~- Nie widzę, Hipie, żebyś zbyt 512 2 | bardziej. Czyż mnie wzrok nie myli? Ależ tak - utyłeś! 513 2 | cierpieć, mój bohaterze, nie tylko od zawziętego wroga, 514 2 | śmiał się Baryka.~- Nie przypominam sobie, żeby 515 2 | To dziewczę, które prochu nie wąchało, ośmiela się twierdzić, 516 2 | jak pan Jędrek.~- Ależ nie! Wiem, że ścigałeś nieprzyjaciół 517 2 | normalnego bolszewika na oczy nie widziała...~- A coś ty widziała " 518 2 | toto. Karolcia zajmuje się nie tylko kurami...~- Ale i 519 2 | młody księżyk.~- A czyż się nie zajmuje gęsiami, krowami, 520 2 | szczęście, żeś tego listu nie wysłał, bo byłabym ci odpisała! 521 2 | Zresztą na Ukrainie to nie raziło. Któż by tam o polską 522 2 | ze smutkiem, że braciszek nie daje pani przyjść do słowa... - 523 2 | chłopczyna...~- Karolino, nie daj się! - podszczuwał ksiądz 524 2 | malina! Jeżeli go teraz nie oszołomisz, znowu zapanuje 525 2 | Baryki.~- Niestety, nawet nie: sierżancie...~- Jakążeście 526 2 | siedząc w dużym fotelu, nie wydawała głosu. Wodziła 527 2 | wszystkie czasy popłaczę". No nie? Każdy ma swój sposób na 528 2 | mój rodzony przyjaciel, nie ma ojca ani matki. Ojciec 529 2 | wołał ksiądz Nastek.~- Ja nie mogę pić, mój prałacie miły. 530 2 | się w uśmiechu szczęścia i nie spuszczając z Hipolita oczu 531 2 | coś wydaje. A wujciowi się nie wydaje? - spytał pana Skalnickiego.~- 532 2 | Wiktoria - gwar się stał nie byle jaki. Stary służący 533 2 | na wodną puchlinę, gdyby nie doskonała cera czerstwego 534 2 | ponad wszystko. Zaczyna i nie może skończyć, bo mu wszyscy 535 2 | panicza, że oto Wojciunio nie może wytrzymać i strasznie 536 2 | znanym na cały powiat. Nic nie może powiedzieć, tylko zdejmuje 537 2 | Jeszcze obiad do swej połowy nie dobiegł, a już Cezary - " 538 2 | odurzony. Był pijany, ale nie winem. Pierwszy to pewnie 539 2 | nieprzyjazne przeciwko temu dworowi nie powinny by się były rodzić. 540 2 | ustawią cię pod murem... Nie drgnie im ręka, gdy cię 541 2 | wiedział, że ta termedia nie ma wcale końca. Skończy 542 2 | Warszawy jechaliśmy...~- Czy nie sądzisz czasem, Karusiu, 543 2 | Poradzę sobie, proszę pani!~- Nie tak to łatwo. Nie jestem 544 2 | pani!~- Nie tak to łatwo. Nie jestem pewna, czy tam posłane.~- 545 2 | tam posłane.~- Tego już nie wiem, dziecko. Nie wiem. 546 2 | Tego już nie wiem, dziecko. Nie wiem. Bij mię, katuj - na 547 2 | katuj - na pościelach się nie rozumiem mruczał ksiądz 548 2 | pociągając nowe hausty.~- Nie ma co! Ja sama panów odprowadzę. 549 2 | i opryskliwe, a wreszcie nie dawał żadnych. Słychać było 550 2 | uporczywy, iż żadną miarą nie można było ani przeskoczyć, 551 2 | wolność. - Księża za granicą nie chodzą już w takich spódnicach. 552 2 | przecie krótkie suknie, nie takie do samej ziemi.~- 553 2 | Muszę się wtrącać, bobyś był nie wyszedł z tego świerka, 554 2 | wyszedł z tego świerka, żeby nie ja.~- I to prawda. Ten nikczemnik 555 2 | to prawda. Ten nikczemnik nie chciał wyleźć spode mnie. 556 2 | Ale suknie kapłańskie to nie twoja rzecz! Nic ci do tego! 557 2 | Akurat! Usłyszy albo i nie usłyszy. Noc jest tak ciemna, 558 2 | Szarłatowiczówny, żeby zaś nie ulec losowi plebana. Ręka 559 2 | Uczepiwszy się raz - wojak nie popuszczał jej ze swej dłoni 560 2 | pytasz? Do łóżka bym znowu nie trafił! Dobre sobie! Już 561 2 | obchodzić się po spartańsku. Nie mam żadnych wymagań. Ale 562 2 | Jakoś powrócę.~- O, tak nie można! Ja panią odprowadzę.~- 563 2 | a potem ja pana, bo pan nie trafi.~- Już trafię, skoro 564 2 | prawdzie, to samej w parku nie jest miło.~- Właśnie, właśnie...~ 565 2 | drzwi wejściowe. Deszcz już nie pokrapywał, lecz siał gęsty, 566 2 | pełnym małych świerków.~- Nie ma co martwić się. Tu przecie 567 2 | martwić się. Tu przecie zostać nie mogę, a u rządcostwa już 568 2 | płaszcz na ramionach.~- Nie. Dziękuję.~- Proszę się 569 2 | Dziękuję panu!~- Może to nie wypada, żeby pani okrywała 570 2 | pańskim płaszczu. Zresztą to nie po chrześcijańsku: pan by 571 2 | delikatnie i o tyle tylko, żeby nie mokła na deszczu, czuł, 572 2 | drżał również, gdy mówiła:~- Nie zawsze, proszę pana, śmiałość 573 2 | popłaca. Ja przynajmniej nie nadaję się do żołnierskich 574 2 | Do tego stopnia i ja się nie ośmielam, żebym miał pani 575 2 | Żadnej przykrości mi pan nie zrobił. Ale otóż i dwór! 576 2 | długich, grabowych nawach, nie spotykając żywego ducha. 577 2 | Afrykankom zawiniła, Cezary nie spostrzegł. Nagle stała 578 2 | sielskie powietrze. Perlica nie dała za wygranę, nie dała 579 2 | Perlica nie dała za wygranę, nie dała się ugłaskać tak wyraźnymi 580 2 | Perliczka jednak i tam nie ustała. Goniła mężnie swą 581 2 | dziewczyny folwarczne dawno nie miały tak efektownej rozrywki. 582 2 | jeszcze wielkomiejska panna nie śmiała z domu nosa wyściubić.~ 583 2 | perliczkach. Po cichu obszedł dwór nie napotykając żywej duszy. 584 2 | zachwycony tym widokiem, choć nie siedział w parterze, lecz 585 2 | lecz w dalekiej loży. Nigdy nie miał przed oczyma kształtów 586 2 | zapalić od ognia i wtedy...~Nie miał czasu na dokończenie 587 2 | impetem, że o mały włos nie wyrwała ich z zawias. Odkąd 588 2 | zawiasami, nigdy jeszcze nikt nie potraktował ich w sposób 589 2 | przygodę panny Karusi.~Cezary nie wiedział, czy ma siedzieć 590 2 | zafrasował się, zmartwił, o mało nie płakał. Jakże to! Jeszcze 591 2 | Jakże to! Jeszcze śniadania nie ma na stole, a gość, taki 592 2 | kawa, kawa jednym słowem - nie jakiś sobaczy ersatz niemiecki - " 593 2 | ogień zewnętrzny.~Cezary, nie czekając na domowników, 594 2 | nikt z domowników jeszcze nie wstał, stary sługa dał odpowiedź, 595 2 | a do stołu dziś w ogóle nie zasiądzie, gdyż jest niezdrowa.~- 596 2 | niepogoda. Nigdy tego dawniej nie mieliśmy w naszych tutaj 597 2 | z armat.. Ale my tutejsi nie możemy tego wiedzieć.~- 598 2 | marmoladę z brzoskwini.~Nie wszyscy jednak byli we śnie 599 2 | Leży?~- Uchowaj Boże! Nie obłożnie, ale nam jakoś 600 2 | naśladował swego pana - nie mówiąc już ani słowa o poglądach, 601 2 | wciąż wtykając tu i tam, a nie zawsze we właściwe miejsce - " 602 2 | zgrzebła. Wiesz ty o tym czy nie?~- Absolutnie!~- Ale kto 603 2 | postaci już to zupełnej, już nie wykończonej, wciąż syczał 604 2 | tajnych marzeń, których nigdy nie obejmie i nie zgruntuje 605 2 | których nigdy nie obejmie i nie zgruntuje marzenie człowieka. 606 2 | Jeszcześ tak, braciszku, nie jeździł na tym padole. Zobaczysz! 607 2 | wądołów, i na tej drodze nie mógł wypuścić Kasztana w 608 2 | z dwu stron jako części nie łączące się ze sobą. Było 609 2 | biegunie. Cezary już nic nie widział. Cały jego wysiłek 610 2 | Koła wózka zdawały się nie dotykać ziemi, a zamiatały 611 2 | zeskoczyć, lecz Wielosławski nie popuszczał swego pasażera. 612 2 | mdłości.~Za żadną jednak cenę nie byłby się przyznał do tego 613 2 | takich gzygzakach, że to nie dotarło do jego świadomości. 614 2 | się pani. Konik nas wcale nie ponosił... - oburzył się 615 2 | się Hipolit.~- Doprawdy? Nie? A to się cieszę. Bo już 616 2 | przyjaciela Baryki" zdawała się nie dostrzegać, jakby był czymś 617 2 | Wiadomo przecie, że pan nie mógł iść ze względu na swą 618 2 | chory na astmę? Tak? Nic nie wiedziałem... - dziwił się 619 2 | Oczy miała iście lazurowe. Nie było w niej ani cienia kokieterii, 620 2 | powietrze, które wcale jeszcze nie przeszło przez płuca niczyje.~ 621 2 | strupieszały, chory, mizantrop. Nie miał o czym gadać z nikim 622 2 | Spryciarz pierwszej klasy. Nie mogą się tak zaraz pobrać, 623 2 | części majątku. Ona sama nie może spłacić ani matki, 624 2 | zazdrość przez twe usteczka się nie sączy!~- Ja? Do tej Laury? 625 2 | sączy!~- Ja? Do tej Laury? Nie! Baba jak malowanie... To 626 2 | Tobie bym, bracie, szczerze nie powiedział! Wiesz, jak to 627 2 | Nic w niej, co prawda, nie było szczególnego. Tu i 628 2 | zapomniane przez ludzi, nie nagabywane raku czasu - 629 2 | szczodrze pomalowane na olejno, nie oszczędzono tej sarmacko-barbarzyńskiej 630 2 | książką w ręku. Pani domu nie było.~- Widzisz... - znacząco 631 2 | Praca ich życia na nic się nie zdała. Nie wiedzieli, że 632 2 | życia na nic się nie zdała. Nie wiedzieli, że zarabiają 633 2 | pewni swego. Do licha! Nic nie widzieli, co jest, co bywa 634 2 | gdy pewnego na świecie nie ma nic. Tak strasznie nic. 635 2 | zobaczył, jak pewnego nic nie ma...~- Pan lubi książki? - 636 2 | naprzeciwko.~- Książki? Nie bardzo. Lubię piękne oprawy.~- 637 2 | wnętrz między oprawami, już nie?~- Nie bardzo. Zresztą - 638 2 | między oprawami, już nie?~- Nie bardzo. Zresztą - czyja 639 2 | Zresztą - czyja wiem... Teraz nie było czasu czytać, a dawniej, 640 2 | dawniej, gdy było można, nie było znowu chęci.~- A pan 641 2 | nowy tancerz! Doskonale!~- Nie wiem, kiedy jest ten bal. 642 2 | wiem, kiedy jest ten bal. Nie wiem, czy będę mógł być 643 2 | drogi, porzuć no ten temat. Nie ty w tych sprawach decydujesz, 644 2 | syczała piękna pani. - Nie puścić! Nie puścić!~Lokaj 645 2 | piękna pani. - Nie puścić! Nie puścić!~Lokaj wszedł i cichym 646 2 | szesnaście lat, a jednak nie mogła przeleźć z piątej 647 2 | grzyby, gdyż z jej nauki nic nie będzie.~Starania ojca, urzędnika 648 2 | urzędnika bankowego, nic nie mogły wskórać, gdyż rzeczywiście 649 2 | gdyż rzeczywiście Wandzia nie nadawała się do szóstej 650 2 | szóstej klasy. Krótko mówiąc, nie umiała "na wyrywki" tabliczki 651 2 | rozgniewał się na dobre i nie chciał patrzeć na oblicze 652 2 | fortepianie. Nic do jej głowy nie przystępowało, tylko ta 653 2 | grać przez cały dzień, nic nie jedząc ani pijąc - mogła 654 2 | jedząc ani pijąc - mogła nie spać, a nawet nie wiedzieć, 655 2 | mogła nie spać, a nawet nie wiedzieć, że żyje na świecie, 656 2 | istotny talent! Panny Wandzi nie wbijało to w ambit. Ona 657 2 | wujostwa, gdzie fortepianu nie było, nieszczęsna "oślica" 658 2 | przebierającą po nim palcami, nie bez zażywania fikcyjnego 659 2 | nieużytecznego. Pani Wielosławska nie bez pewnej opozycji ustąpiła. 660 2 | 1) przed obiadem; 2) gdy nie ma gości; 3) gdy nikt nie 661 2 | nie ma gości; 3) gdy nikt nie jest cierpiący; 4) gdy nikt 662 2 | jest cierpiący; 4) gdy nikt nie śpi; 5) gdy w ogóle nikt 663 2 | śpi; 5) gdy w ogóle nikt nie zaprotestuje.~Hipolit i 664 2 | Zalecił, żeby tej osóbce nie przeszkadzać, nie zaglądać 665 2 | osóbce nie przeszkadzać, nie zaglądać do salonu w ogóle, 666 2 | Maciejunio z pewnością podać nie omieszka. Ale dwaj rycerze, 667 2 | głęboki i niesamowity, jakby nie z tego świata.~"Nie! Ona 668 2 | jakby nie z tego świata.~"Nie! Ona się nigdy nie nauczy 669 2 | świata.~"Nie! Ona się nigdy nie nauczy tabliczki mnożenia!" - 670 2 | natarczywe prośby, żeby gry nie przerywała, panna Wanda 671 2 | Zaproponował tej pannicy, czyby nie chciała zagrać z nim na 672 2 | gdyż głosu żadną miarą nie mogła ze siebie wydobyć. 673 2 | grać, ta trusia odzyskała nie tylko władzę nad sobą, ale 674 2 | tym nieznajomym panem - nie mówiąc już o tym, że prym 675 2 | Karoliny Szarłatowiczówny nie było, na szczęście, w stanie 676 2 | beznadziejnym, żeby "chora" nie mogła zasiąść przy wspólnym 677 2 | przy wspólnym obiedzie. Nie tylko zasiadła, ale zajmowała 678 2 | niepowściągliwie dumna i wyniosła. Nie spoglądała na niego wcale, 679 2 | niedogodną sytuację, toteż nie pozwolił sobie nawet na 680 2 | przerzucić. Wszystko to nie udało się. Panna Szarłatowiczówna 681 2 | pytanie, czy przypadkiem nie uległ halucynacji. Zwątpienie 682 2 | jednakże szło jako tako, gdyby nie nieszczęsne upodobanie księdza 683 2 | to już nigdy! Pary z ust nie puszczę! Ale dlaczego? Przecie 684 2 | Karolina, Cezary, ale już nie na wariackiej linijce, tylko 685 2 | paradzie w obecności wodza - nie spuszczał oczu z oczu Hipolita, 686 2 | Srogie oko pana nic jednak nie mogło znaleźć: bryczka i 687 2 | czy na sierści ulubieńców nie ma śladu pyłu. Konie te 688 2 | na ojczystym dziedzińcu nie zsunął się z siodła, niż 689 2 | niż przed miesiącem, kiedy nie wiedziała, czy go dziki 690 2 | czy go dziki wróg w sztuki nie płata i końmi po polach 691 2 | płata i końmi po polach nie włóczy.~Hipolit tkliwym 692 2 | obok Jędrka, ale twarzą nie do koni, lecz do tamtych 693 2 | krety", a one tymczasem nie zamierzały wcale ruszyć 694 2 | rżenie, które nic dobrego nie wróży. Rozległ się cichy 695 2 | dziewiczo czysty, nowy i nie używany jeszcze w tej powojennej 696 2 | kapłana głową w piersi, gdyby nie to, że trafił już w próżnię. 697 2 | czarno-białymi kończynami, nie mogąc się z cieśni wydobyć. 698 2 | To się może powtórzyć.~- Nie powtórzy się!~- Któż to 699 2 | to może wiedzieć, czy się nie powtórzy. Strzeżonego Pan 700 2 | Karusia, wyrznęło?~- Mnie nie wyrznęło!~- Daliśmy, moje 701 2 | Daliśmy, moje dziecko, nie lada przedstawienie z naszych 702 2 | prostactwo!~- Mnie tam to wcale nie wzrusza, co tłum zobaczy 703 2 | potknęła. Nic tu przecie złego nie powiedzieliśmy, moje dziecko. 704 2 | tak dalece naturalną!... Nie rozumiem... - wtrącił Cezary.~- 705 2 | Jeżeli tak jest naprawdę, to nie ma co! Trzeba brać nogi 706 2 | wygadujesz!~- Nic strasznego nie powiedziałam.~- Zakazuję 707 2 | Jeszcze jej przecie nawet nie zobaczył! Sam tu jakoś zmalał, 708 2 | kłaniał panu dziedzicowi, co nie tylko z wojska wrócił, ale - 709 2 | tajemnicach jego życia, których nie znał, nie widział, tak samo 710 2 | życia, których nie znał, nie widział, tak samo jak nie 711 2 | nie widział, tak samo jak nie znał, nie widział tej okolicy 712 2 | tak samo jak nie znał, nie widział tej okolicy porzniętej 713 2 | końca świata właściciel nie poznał. Któż jego wie? Kto 714 2 | jakżeby to było ciekawe - nie! -jakież by to było szczęście 715 2 | wami!" W rzeczywistości nie szedł, lecz wygodnie, rozkosznie, 716 2 | grzywą, dyszący tak, że tchu nie mógł złapać, i posmarkujący 717 2 | wejdzie do tego domu.~- Nie - odpowiedziała niezdecydowanie. - 718 2 | oczyma tę tutejszą "sekułę" i nie mógł nasycić się jej widokiem. 719 2 | turkotał i w jego pobliżu nie można było rozmawiać. Panna 720 2 | jest ojczyzna duszy.~- Ja nie mam.~- Panu się podoba tutaj, 721 2 | Polsce?~- Dosyć, choć tutaj nie ma nigdzie nic "godnego 722 2 | nic "godnego widzenia".~- Nie ma, rzeczywiście nie ma. 723 2 | Nie ma, rzeczywiście nie ma. Tu, wie pan, nie ma 724 2 | rzeczywiście nie ma. Tu, wie pan, nie ma rozmachu, przestworu.~- 725 2 | przestworu.~- Źle tu pani?~- Nie powinno mi być źle. Jest 726 2 | cudzy zbytek.~- Przecież nie cudzy.~- Tak - nie cudzy.~- 727 2 | Przecież nie cudzy.~- Tak - nie cudzy.~- Pani ma bliższą 728 2 | sobie po świecie... Gaga nie mógł wytrzymać życia w tej 729 2 | wytrzymać życia w tej chałupie, nie zniósł nędzy, gdy go kopali 730 2 | Jeszczem się, widać, nie oswoiła ze wszystkimi prawdziwościami 731 2 | świecie, choć był już czas i nie brakło okoliczności po temu.~- 732 2 | bolszewików?~- Pan? Tak? Nie przypuszczałam. To ciekawe!~ 733 2 | osobistych i uczuć rodzinnych nie wydobywał na wierzch. To, 734 2 | swoistą uczuciową podnietę. Nie zwierzał się nigdy szczerzej 735 2 | opowiadanie o sobie.~- Czy mi żal? Nie wiem.~- Nie wie pani?~- 736 2 | Czy mi żal? Nie wiem.~- Nie wie pani?~- Czuję w każdym 737 2 | żeby się urodzić kobietą, i nie móc przynajmniej pomścić 738 2 | niż moja matka! Pan nawet nie domyśla się, co to za szczęście 739 2 | szczęście być mężczyzną! Nie drżeć o swoją całość, być 740 2 | się jest szlachcicem.~- Nie tylko za to, lecz za to 741 2 | nad Cezarym.~- Czemużeście nie poszli dalej, dalej, dalej? - 742 2 | aż do Krasnojarska?~- Nie do Uralu i do Krasnojarska, 743 2 | słowie.~- Ja się polityką nie zajmuję, zwłaszcza tu, nad 744 2 | tu, nad tym stawem, toteż nie wiem, czemu nie popchnięto 745 2 | stawem, toteż nie wiem, czemu nie popchnięto nas aż do Moskwy.~- 746 2 | do Moskwy.~- Ducha w was nie było!~- Ducha w nas nie 747 2 | nie było!~- Ducha w nas nie było, żeby intromitować 748 2 | z powrotem pchać, nawet nie należy marzyć, nie tylko 749 2 | nawet nie należy marzyć, nie tylko myśleć.~- Nigdy panu 750 2 | tylko myśleć.~- Nigdy panu nie zapomnę tego słóweczka o 751 2 | taka pewność? Dzień jeden nie upłynął od przyjazdu pana 752 2 | pewność siebie!~- Alboż to nie będzie pani lepiej mieć 753 2 | wierzyć? Mężczyźnie?~- "Nie wierz mężczyźnie jako psu, 754 2 | posadę!~- Posadę? - To już nie wiem jaką...~- A przecież 755 2 | Jaki tam Tołstoj! No, więc nie młynarczyka. Dobrze! To 756 2 | prowentowego przy rządcy.~- Nie ma tu rządcy, tylko ekonom 757 2 | zdrowe i silne chłopię, nie mógł pomieszkać, ot, na 758 2 | do tych chat i legowisk. Nie moja to sprawa agitacja. 759 2 | słuchaczki obok niego wcale nie było.~Z głową podpartą na 760 2 | nawłockim zawołanie: Chłodek - nie doszło. Nawet nie z racji 761 2 | Chłodek - nie doszło. Nawet nie z racji jakiejś modnej " 762 2 | pobyć przez czas pewien. Nie może przecie być rezydentem, " 763 2 | sposób bezpośredni, istotny, nie z drugiej ręki, nie ze stopnia 764 2 | istotny, nie z drugiej ręki, nie ze stopnia karety ani ze 765 2 | ludźmi z ust do ust. Ale nie tylko mówić. Chciałby pracować 766 2 | ramię, skoro tu jest, gdyż nie można mówić ze spracowanym, 767 2 | można mówić ze spracowanym, nie pracując z nim ramię w ramię.~ 768 2 | najzupełniejszą słuszność. Ale nie rozumiał tego pomysłu mieszkania 769 2 | U nas - tłumaczył - tak nie można, bo to nasi ludzie 770 2 | ale pod jednym warunkiem: nie możesz się ośmieszać. Gdybyś 771 2 | jesteśmy rasą starą, która nie znosi już rosyjskich próbek, 772 2 | Przyznajże, braciszku, że nie byłbyś prawdziwym pisarzem 773 2 | chwili łaknie i pragnie, nie mając z czego żyć. W tym 774 2 | i już swej kandydatury nie wysuwał. Zresztą nie miał 775 2 | kandydatury nie wysuwał. Zresztą nie miał ani chwili wolnej, 776 2 | wydać chrapnięcie zaiste nie tylko nie chrześcijańskie, 777 2 | chrapnięcie zaiste nie tylko nie chrześcijańskie, nie świeckie, 778 2 | tylko nie chrześcijańskie, nie świeckie, ale zgoła jakoweś 779 2 | Skoro jednak szturm kamienny nie ustawał, a złośliwa dziewica 780 2 | nabierali przekonania, że to nie jest rów strzelecki, nie 781 2 | nie jest rów strzelecki, nie wojna, lecz pokój, i to 782 2 | ku nawłockiemu kościołowi nie czekając nawet na staruszka 783 2 | parogodzinne: "stanowczo nie rozmawiam z panem" - lecz 784 2 | rzecz prosta, zająć się nie mógł, więc pani Kościeniecka 785 2 | pewien defekt organiczny, nie do przebaczenia w tych okolicznościach: 786 2 | w tych okolicznościach: nie posiadał fraka. Wielosławski 787 2 | jesienny poranek.~Cezarego nie było podówczas w domu, gdyż 788 2 | krawat, którego jeszcze nie obstalowywał w mieście. 789 2 | najmodniejszego rodzaju, a nie sklepowego pochodzenia. 790 2 | gorsu, kołnierzy i mankietów nie czekał długo. Tegoż dnia 791 2 | właśnie frak w swoim pokoju i nie bez uczucia rozkoszy krygował 792 2 | salonowca w "Die Dame". Cezary nie dowierzał i poprosił, żeby 793 2 | Och!... Nic to wszystko nie pomogło. Tańczyli, wprawdzie 794 2 | szeptem:~- Niech mnie pan nie gubi! Niech mnie pan nie 795 2 | nie gubi! Niech mnie pan nie robi nic złego!~- Złego? 796 2 | głębi serca... Niech mię pan nie gubi!~- Ach, z tym "gubi"! 797 2 | samych drzwiach...~Karusia nie mogła się oprzeć. Żeby ją 798 2 | kości.~Wyjrzał przez okno. Nie było nikogo. Toteż pomyślał:~" 799 2 | Och, sekutnica! Nikogo tu nie ma. Można było całować się 800 2 | nią na schody, bynajmniej nie w celu szpiegowania, lecz 801 2 | Aczkolwiek panna Wandzia nie posiadała jeszcze na swą 802 2 | szkoły i z rodzinnego domu, nie wiedziała wcale, iż to właśnie 803 2 | melodię swoją, której jednak nie można było pochwycić ani 804 2 | pochwycić ani wygrać. Gdy go nie było, gdy dokądś pojechał 805 2 | pełen ciemności i nudy. Nie było siły, która mogłaby 806 2 | Wandy w innym kierunku. Nie było zakazu, który byłby 807 2 | samej sobie, czego nikt nie mógł zrozumieć. Słyszała 808 2 | kształtowania uczuć. Nikt nie zwracał na nią uwagi, gdy 809 2 | wystawała w sieni. Nikt jej nie mógł przeszkodzić, gdy całowała 810 2 | piersiach! Zdawało jej się, że nie wytrzyma, że zacznie walić 811 2 | lecieć w przestrzeń... Lecz nie zrobiła nic takiego. Ostrzeżona 812 2 | dlaczego to Cezary nigdy na nią nie patrzy, nigdy z nią nie 813 2 | nie patrzy, nigdy z nią nie rozmawia jak z innymi osobami, 814 2 | już z piersi nic wydrzeć nie zdoła. Zaciskała oczy, zamierała, 815 2 | całą chustkę w usta, żeby nie skomleć i nie szczekać, 816 2 | usta, żeby nie skomleć i nie szczekać, gdy się to widowisko 817 2 | nadciągał z chyżością, a nie wszystko jeszcze było gotowe. 818 2 | polecenie pani Kościenieckiej i nie mógł powrócić do Nawłoci 819 2 | tego dnia miał się gorzej i nie był widzialny, a pielęgniarka- 820 2 | zwisał nad ziemią. Konie nie nadchodziły. Młody człowiek 821 2 | Młody człowiek nudził się nie na żarty. Nie wypadało spać, 822 2 | nudził się nie na żarty. Nie wypadało spać, choć sen 823 2 | spać, choć sen ogarniał. Nie wypadało iść do innych pokojów, 824 2 | ułożenia się w fotelu i nie odtrącał już nawet myśli 825 2 | dawno wrócił do Nawłoci.~- Nie, na utrapienie pani. Konie, 826 2 | Suchołustka. Miały po mnie wrócić. Nie wracają.~- Skandal! Czemuż 827 2 | wracają.~- Skandal! Czemuż pan nie zażądał koni stąd, z Odolan? 828 2 | stąd, z Odolan? Wojskowy i nie umie rekwirować...~- Nie 829 2 | nie umie rekwirować...~- Nie chciałem czynić właśnie 830 2 | czynić właśnie skandalu. Nie przepadam za metodami wojowania 831 2 | cnoty szczodrze nagrodził.~- Nie spostrzegam, żeby pana los 832 2 | pada.~- Biedny więzień! No, nie ma co! Odwiozę pana do Nawłoci.~- 833 2 | jak szczęśliwy, tego nawet nie próbuję wyrazić.~- Chwileczkę... 834 2 | mówiła piękna pani - że nie byłam teraz w domu. Już 835 2 | podał jej płaszcz, którego nie zdążyła zapiąć na guziki. 836 2 | przebaczenie, iż pan jego nie może przyjąć "jaśnie pani". 837 2 | jej z całą potęgą furii. Nie wydała okrzyku, nie westchnęła, 838 2 | furii. Nie wydała okrzyku, nie westchnęła, gdy ją bezoporną 839 2 | Cicho! - wyrzuciła z piersi nie mogąc jeszcze tchu pochwycić.~- 840 2 | przed nią nisko - nisko. Nie chciała wysiąść i z nikim 841 2 | prastarych, jak namiętne, nie do wiary, senne przywidzenie.~ 842 2 | ciemno. Widocznie spał. Nie chcąc mu przeszkadzać w 843 2 | chrząkania.~Lecz Cezary nie był tak znowu bardzo cierpiący. 844 2 | sadzawki w dole popod Leńcem. Nie śmiał kroczyć drogą wjazdową, 845 2 | się przez jego głowę, lecz nie wstrzymała go ani na chwilę. 846 2 | mroku polśniewała. Baryka nie opuścił drożyny, którą kroczył - 847 2 | Lecz ta nieznośna myśl nie powstrzymała go również. 848 2 | pracowała nad tym, czy stopy nie zostawiają zbyt wyraźnych 849 2 | Usiadł i nasłuchiwał. Psów nie było słychać w pobliżu. 850 2 | drzwi. Wiedział, że drzwi nie będą zamknięte. Uchylił 851 2 | jest przewidziane i służący nie wejdzie do tego pokoju? 852 2 | pilnym interesie balowym, nie cierpiącym zwłoki. Spokojnie 853 2 | Stracił wszelki animusz. Nie ze strachu, lecz z nienawiści. 854 2 | miejscu godzinę czasu, jeżeli nie więcej. Przeczytał już z 855 2 | z dziesięć stronic druku nie rozumiejąc ani jednego zdania. 856 2 | położyła - żeby nazajutrz nie męczyła się tak jak dni 857 2 | widać było mahoniowe łóżko, nie rozebrane jeszcze i nakryte 858 2 | nakryte kapą.~- Czy pan nie ma kaszlu? - zapytała cicho.~- 859 2 | kaszlu? - zapytała cicho.~- Nie.~- To niech pan tu wejdzie.~ 860 2 | rozmawia. Serce biło mu teraz nie na żarty. Lecz nacichło, 861 2 | godziny.~- Głupiec!~- Głupiec, nie głupiec... Umówiliśmy się, 862 2 | To perfidia! A dlaczegóż nie ja?~- Pani przeszkadzają 863 2 | świetlne koła malejące w nocy nie znikły zupełnie. Wtedy dwa 864 2 | okazało, Maciejunio był nie tylko mistrzem ceremonii, 865 2 | ceremonii, ale i fryzjerem nie lada! Wprawdzie jego pod 866 2 | ksiądz Nastek - ażeby nikogo nie gorszyć - czut'-czut', jak 867 2 | Charkowa do polskich granic. Nie tylko podobał się samemu 868 2 | Hipek? - pytał kapłan, nie bez pewnego w głosie popłochu.~- 869 2 | popłochu.~- Jakże się tu nie śmiać! Coś ty na siebie, 870 2 | to, co? Suknia.~- Suknia? Nie suknia, tylko sukienka, 871 2 | można i falbankę u dołu.~- Nie bądź no zbytnio złośliwy!~- 872 2 | ziemi, jak inni księża.~- Nie bądź no, Hipek, zbyt radykalny! 873 2 | Hipek, zbyt radykalny! Nie urodziłeś się i nie wyglądasz 874 2 | radykalny! Nie urodziłeś się i nie wyglądasz na Woltera.~- 875 2 | barwnym, stropił się i o mało nie cofnął. Przekonał się, że 876 2 | ludzi. Ale nikogo tutaj nie znał, toteż z nikim nie 877 2 | nie znał, toteż z nikim nie mógł zawiązać swobodnej 878 2 | organizacyjnych tego pikniku, iż nie będzie się anonsować przybywających 879 2 | karoty. Nikt tedy na nikogo nie zwracał uwagi. Bawiono się 880 2 | nadawał jej urok nowy a nie widziany. W tej sukni była 881 2 | nadobnego ciała. Cezary nie chciał wierzyć swym oczom 882 2 | ukłon Cezarego. Ale oczy jej nie zatrzymawszy się ani przez 883 2 | jego uczucia. Starał się nie patrzeć w jej stronę, głównie 884 2 | głównie w tym celu, żeby nie widzieć "idioty" Barwickiego, 885 2 | przestrzeń struchlałymi oczyma, nie widziała nic i nikogo, i 886 2 | była dać drapaka, gdyby nie to, że buńczuczna Szarłatowiczówna 887 2 | swej rywalki panna Wandzia, nie umiejąca tabliczki mnożenia.~ 888 2 | jeszcze raz - któż wie, czy nie ostatni z ostatnich? - marzyły 889 2 | kojarzenia się cielesnego.~Cezary nie przez litość bynajmniej 890 2 | przez litość bynajmniej i nie dla dogodzenia ich złudnym 891 2 | Anielę, a później Wiktorię, a nie przez kurtuazję budził w 892 2 | jego droga do ubóstwianej. Nie chciał narzucać się. Wściekał 893 2 | Wando...~- Proszę pana... Ja nie umiem tańczyć!~- Umie pani. 894 2 | poprowadzę, że się pani naumie.~- Nie mogę! - westchnęła.~- Ależ 895 2 | kartofli. Niezgrabnie i nie do taktu chodziła po sali, 896 2 | swą popędliwością miłosną, nie wiedział, co się z nią dzieje. 897 2 | wiedział, co się z nią dzieje. Nie wiedział, jak nieugaszony 898 2 | śliczny Czarusiu!~Pani Laura nie mieściła się w swej skórze. 899 2 | przystojności publicznej odtworzyć nie można.~Cezary był ponury 900 2 | grubasem.~- Muszę...~- To jest nie człowiek. To istny burżuj. 901 2 | głowę? Ja nawet z daleka nie mogę znieść tego byka.~- 902 2 | Czarnoksiężniczku mój! Nie myśl o żadnym byku. Nie 903 2 | Nie myśl o żadnym byku. Nie patrz na niego. Ty jesteś 904 2 | pamiętasz? - wtedy - że muszę.~- Nie pamiętam...~- Już nie pamiętasz? 905 2 | Nie pamiętam...~- Już nie pamiętasz? On jest bogaty, 906 2 | nienawiścią patrzeć na niego.~- Nie myśl teraz o tym, Czarusiu, 907 2 | szepnęła jej do ucha tonem nie znoszącym sprzeciwu, rozkazującym 908 2 | Ale żebym się za ciebie nie potrzebowała wstydzić! Uważaj, 909 2 | wstydzić! Uważaj, żebyś mię nie skompromitowała! Rozumiesz! 910 2 | proszę pani dziedziczki, ale nie wiem, czy potrafię... - 911 2 | fortepianu i trwożnie uderzyła w nie raz, drugi. Posłyszała dźwięki 912 2 | muzyki instrument boży. Już nie drżała tym drżeniem wielkim, 913 2 | nikt z ludzi przewidzieć nie zdoła. Ona jedna znała dokładnie 914 2 | brwiami w stronę Cezarego i nie patrząc więcej w jego stronę 915 2 | I wszystko wypatrzyła. Nie słysząc słyszała wyrazy, 916 2 | uderzenie zbója nożem w serce, nie poraziłyby tak jej duszy 917 2 | domu przez bolszewików. Nie mogła się ocknąć ze strasznego 918 2 | dookoła niej przed chwilą, i nie rozumiała, gdzie się podzieli. 919 2 | nocy, zabita na duszy i nie wiedząca, co się z nią przydarza. 920 2 | niedostępnym dla słuchu. Nie mogło już pochwycić ich 921 2 | żeby przypadkiem znowu nie zamierzała beethovenować. 922 2 | wnętrzności w niej drżały. Nie przyszło jej do głowy, by 923 2 | pamiątkę tej złotej Ukrainy... Nie macie państwo pojęcia - 924 2 | skoro tak wszyscy proszą.~Nie mogło być chwili gorzej 925 2 | alei. Jeszcze z ramion jej nie wytchnęło przenikliwe zimno 926 2 | gospodyni tego pikniku... Lecz nie wypada. Jej samej nie wypada. 927 2 | Lecz nie wypada. Jej samej nie wypada. Zwróciła uwagę narzeczonego 928 2 | roztańcowany.~- Dlaczego ty nic nie pijesz? - pytał Hipolit 929 2 | czepiając się rękami bezradnymi nie tylko sąsiadów, lecz i sąsiadek.~- 930 2 | sąsiadek.~- Owszem, piję.~- Nic nie pijesz i nic nie jesz. Ciągle 931 2 | Nic nie pijesz i nic nie jesz. Ciągle tańczysz i 932 2 | tańczysz. My pijemy, a ty nie pijesz. Jakieś kozackie 933 2 | nami gardzi. Wiem i już! Nie chce z nami pić, bo my jesteśmy 934 2 | a on wielki bolszewik. Nie przeszkadzaj mi, smarkaczu! 935 2 | Pamiętasz?~- Pamiętam, Hip! Nie ma o czym...~- Między Łysowem 936 2 | droga. Ja leżę w rowie i nie widzę ani łączki, ani lasu, 937 2 | dopiero wylakierowałeś... To nie sztuka, bratku!~- Oto są 938 2 | nastawał ksiądz Anastazy. - Nie słuchaj, co ten libertyn 939 2 | nogami bezskutecznie, bo nie mógł stawiać kroków. Siadł 940 2 | subtelnościami, że wreszcie nie wiadomo było kompletnie, 941 2 | nadszedł moment fatalny, nie mogli się zorientować, o 942 2 | śpiewać. Lecz i ze śpiewem nie szło dobrze. Wkrótce każdy 943 2 | zamknięty powóz, żeby zgorszenia nie szerzyć i żeby go oko ludzkie 944 2 | szerzyć i żeby go oko ludzkie nie widziało. Wstawać!~Cezary 945 2 | Wszyscy oni jednacy.~- Nie śmieję się, księże Anastazy, 946 2 | codziennej pracy. Cezary Baryka nie dopominał się już o posadę 947 2 | się i zżymał na miejscu, nie mogąc wyskoczyć do Leńca. 948 2 | którzy go otaczali, prawie nie widział. A tak dalece był 949 2 | że nikt absolutnie nic nie wie o jego uczuciach. Tymczasem 950 2 | Można by powiedzieć, iż nie słyszał muzyki wydobytej 951 2 | stanowczo spod tamtej dłoni. Nie wiedział, co robić dalej. 952 2 | przytulny a subtelny, w którym nie było nic gminnego, jaskrawego, 953 2 | siebie samych. Nic w niej nie było z rozpusty, a wszystko 954 2 | bezładnym i roztrzęsionym życiu nie posiadł.~Oprócz Karoliny, 955 2 | nikt w Nawłoci niczego się nie domyślał. Przyjechała droga 956 2 | opowieści co niemiara, iż nie można było dość się ich 957 2 | się przez cały wieczór i nie chciano jej wypuścić. Cóż 958 2 | doniesieniem, iż teraz jeszcze nie przyjedzie, choć go ów pan 959 2 | Karoliny niewątpliwym.~Nikt nie słyszał w ciemną, wietrzną, 960 2 | Przeklęty tu był gość. Nie bał się ciemności i wichury, 961 2 | deszczu i grubej mgły. Nie lękał się, że go pochwycą 962 2 | nazajutrz chłopak kredensowy nie mógł się doczyścić jego 963 2 | drodze, drzwi się otworzyły i nie wszedł, lecz wtargnął do 964 2 | Proszę mię zostawić! Nie jestem parafianinem księdza.~- 965 2 | błaga. Ruszaj, bo możemy jej nie zastać!~Ksiądz Anastazy 966 2 | czapki, razem z księdzem, nie myśląc o tym, co robi. Gdy 967 2 | park, Cezary dopytywał się nie mogąc tchu złapać:~- Co 968 2 | maści tych przepysznych koni nie było widać. Jędrek nie mógł 969 2 | koni nie było widać. Jędrek nie mógł powstrzymać koni lecących 970 2 | lekarz, chirurg z miasta. Nie witając się z nikim, w kapeluszu 971 2 | boleści.~- Żołądkowe?~- Nie. To coś złego.~Nachylił 972 2 | miałaby się otruć?~- Tego nie wiem. Przyszła z ogrodu 973 2 | godzinę czasu.~- Otrucie nie mogłoby trwać godzinę czasu.~- 974 2 | mogłoby trwać godzinę czasu.~- Nie wiem.~Jakby na zawołanie 975 2 | pokoiku, gdzie nigdy jeszcze nie był. Uderzył go potworny 976 2 | krzyknął w uniesieniu.~- Ja nic nie wiem. Coś się dzieje... 977 2 | zdrów, Czaruś...~W pokoju nie było nikogo. Z nagła wszedł 978 2 | Anastazy. Szlochając, gestem nie znoszącym przeczenia wsunął 979 2 | Nic wam, bracia i siostry, nie mogę powiedzieć, choć wiem 980 2 | wszystko. Sami wiecie, że nie mogę nic powiedzieć, com 981 2 | się za nią gorąco, bo to nie jest samobójczyni. To jest 982 2 | choć już jej słów słychać nie było. Ledwie ludzie skończyli 983 2 | ogrodzie i w parku nikt jej nie widział, gdyż tam było o 984 2 | stale zatrudniona, jeżeli nie w kuchni, to w jej okolicach, 985 2 | to w jej okolicach, nic nie wiedziała, co się stało " 986 2 | oznajmiono, że Karolina nie żyje, zupełnie zaniemówiła. 987 2 | godzinie? Zaraz... Bo to nie patrzyłyśmy na godzinę. 988 2 | może i co zostało. Tego nie pamiętam, proszę państwa. 989 2 | własnoręcznie przygotowałam? Nie, proszę pana! Wszystko można 990 2 | przygotowałam, pannie Karusi nie mógł zaszkodzić! To już 991 2 | potem tego brak, tamtego nie ma. Kto wziął, kto ruszał - 992 2 | głowę, wbij zęby w ścianę - nie wiadomo.~- A więc to panna 993 2 | osób, więc nikogo się już nie lękała. Zresztą oswoiła 994 2 | do szklanki?~Panna Wanda nie odpowiadała od razu. Robiło 995 2 | Tak że pani nic innego nie robiła, tylko przeniosła 996 2 | pewno, że to był cukier, a nie co innego? Może pani przez 997 2 | wsypała do tej szklanki nie cukru, lecz czego innego?~- 998 2 | niespokojnie, z troską, ale i nie bez ironii.~- Nie. Marynia 999 2 | ale i nie bez ironii.~- Nie. Marynia zabrała tackę ze 1000 2 | administratora dóbr nawłockich nie jest tego rodzaju, żeby